netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

992 odpowiedzi54 573 wyświetleniazałożony przez BigStar, 06.07.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 … 16 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 196 do 260 z 993 ]

196

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

Zakręciła go jak karuzelę, miała go w palcu więc co się dziwić.

Eghh, BigStar - dostałeś szanse i jej nie zmarnuj, ratuj się. Siedziałeś w g.wnie po szyję i pewnie niedługo byś się w nim utopił, a tu proszę, masz możność wyjść z tego bez szwanku. Nie każdy ma tyle szczęścia.

197

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
BigStar napisał/a:

TAk wolalem ja od nich

Uzasadnij...

198 Ostatnio edytowany przez After (2015-07-07 11:38:01)

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
BigStar napisał/a:
bullet napisał/a:
After napisał/a:

A niby dlaczego od Ciebie się odwrócili?

Bo się zadawał z wywłoką i wolał ją od nich ...

TAk wolalem ja od nich

Co też wprawiona w te klocki dupa potrafi zrobić z dorosłego faceta... smile
Całkowicie wyłączyło mu mózg!
Człowieku, Ty się nie zadręczaj i zamiast się nad sobą użalać, s****j jak najdalej od tej modliszki!
Ile ta larwa ma lat,?

199

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
bullet napisał/a:

Zakręciła go jak karuzelę, miała go w palcu więc co się dziwić.

Eghh, BigStar - dostałeś szanse i jej nie zmarnuj, ratuj się. Siedziałeś w g.wnie po szyję i pewnie niedługo byś się w nim utopił, a tu proszę, masz możność wyjść z tego bez szwanku. Nie każdy ma tyle szczęścia.

tak pozwolilem sobie na pomiatanie mna i ktos to wykorzystał , nie zmienia to faktu ze ja kochalem bardziej i cene teraz place

200

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
After napisał/a:
BigStar napisał/a:
bullet napisał/a:

Bo się zadawał z wywłoką i wolał ją od nich ...

TAk wolalem ja od nich

Co też wprawiona w te klocki dupa potrafi zrobić z dorosłego faceta... smile
Całkowicie wyłączyło mu mózg!
Człowieku, Ty się nie zadręczaj i zamiast się nad sobą użalać, s****j jak najdalej od tej modliszki!
Ile ta larwa ma lat,?

47 ja 37

201

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
BigStar napisał/a:
bullet napisał/a:
After napisał/a:

A niby dlaczego od Ciebie się odwrócili?

Bo się zadawał z wywłoką i wolał ją od nich ...

TAk wolalem ja od nich

Ale to częste i normalne zjawisko. Sam też swego czasu stojąc na rozdrożu życiowym patrzyłem, jak tracę znajomych, rodzinę. Moja dotychczasowa partnerka miała sporo wyobraźni i czasu by namieszać, poniszczyć mnie w ich oczach. Ale czas większości z nich otworzył oczy i wróciły kontakty. Ty przechodzisz to samo. A wybieranie partnerki (mówię tu o czasie, gdy związek trwał) a zaniedbywanie znajomych, ograniczanie do minimum kontaktów z innymi - to też normalne: chce się być z tą jedna osobą jak najwięcej. To jest w stanie zrozumieć każdy dorosły człowiek. Rozumiem, że teraz odczuwasz brak tych osób, bo odsunąłeś się od nich chcąc być z tą kobietą, tak? To normalne i jeśli zaważyło na ich stosunku do Ciebie, to wybacz - nie przedstawiają takie osoby większej wartości.

202

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
BigStar napisał/a:

nie zmienia to faktu ze ja kochalem bardziej i cene teraz place

Za co ją kochasz? Oświecisz nas?

203

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
Sponiewierana napisał/a:
BigStar napisał/a:

TAk wolalem ja od nich

Uzasadnij...

poprostu odwrocilem sie od rodziców , rodziny dalem ich niszczyc jej, przestalem myslec

204

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
BigStar napisał/a:
Sponiewierana napisał/a:
BigStar napisał/a:

TAk wolalem ja od nich

Uzasadnij...

poprostu odwrocilem sie od rodziców , rodziny dalem ich niszczyc jej, przestalem myslec

A dziwisz się? Po tym co powoli o tej kobiecie odkrywasz?
Co sprawiło, że ją pokochałeś? Odpowiesz nam, odpowiesz sobie.

205

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
Sponiewierana napisał/a:
BigStar napisał/a:

nie zmienia to faktu ze ja kochalem bardziej i cene teraz place

Za co ją kochasz? Oświecisz nas?

byla moim powietrzem dzieki niej oddychałem , usmiechałem sie mimo bólu , nie cche opowiadac o sferze intymnej , poprostu sam jej widok , zapach dotyk wywolywal u mnie nie opisane uczucia , ale tylko dlatego ze bylem i jestem w niej zakochany - zakochany

206

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
BigStar napisał/a:
Sponiewierana napisał/a:
BigStar napisał/a:

TAk wolalem ja od nich

Uzasadnij...

poprostu odwrocilem sie od rodziców , rodziny dalem ich niszczyc jej, przestalem myslec

No i sam widzisz,podoba ci się to?

207

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
BigStar napisał/a:

...
poprostu odwrocilem sie od rodziców , rodziny dalem ich niszczyc jej, przestalem myslec

i teraz dostałeś szanse by to naprawić !

No, kurcze, same pozytywy bycia bez larwy. Ktoś naprawdę Ciebie lubi. Japier.... tyle szczęścia naraz, a zamiast radości mamy płacz.

208

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
BigStar napisał/a:
Sponiewierana napisał/a:
BigStar napisał/a:

nie zmienia to faktu ze ja kochalem bardziej i cene teraz place

Za co ją kochasz? Oświecisz nas?

byla moim powietrzem dzieki niej oddychałem , usmiechałem sie mimo bólu , nie cche opowiadac o sferze intymnej , poprostu sam jej widok , zapach dotyk wywolywal u mnie nie opisane uczucia , ale tylko dlatego ze bylem i jestem w niej zakochany - zakochany

Chcesz mi powiedzieć, że dobrze było Tobie z nią w łóżku? I to wystarczyło?

209

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

47 lat - chłopie,to ty matki szukałeś, a nie partnerki wink

210

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
Sponiewierana napisał/a:
BigStar napisał/a:
Sponiewierana napisał/a:

Za co ją kochasz? Oświecisz nas?

byla moim powietrzem dzieki niej oddychałem , usmiechałem sie mimo bólu , nie cche opowiadac o sferze intymnej , poprostu sam jej widok , zapach dotyk wywolywal u mnie nie opisane uczucia , ale tylko dlatego ze bylem i jestem w niej zakochany - zakochany

Chcesz mi powiedzieć, że dobrze było Tobie z nią w łóżku? I to wystarczyło?

czy dobrze bylo w łózku - na sam jej widok powodowal u mnie maslane oczy i to stalo sie moim przeklenstwem , kiedys smialem sie ze ludzie potrafia wysylac jakies feromony ktore potrafia paralizowac a tu jest klasyczny przypadek , choc jak after powiedział ona umiala grac i owinac mnie wokolo palca byc moze lata doswiadczenia sprawily to a ja wpadłem

211

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
BigStar napisał/a:

byla moim powietrzem dzieki niej oddychałem

Kiedy ktoś dla kogoś jest powietrzem, smaruje się nim chleb, rozumiesz? Nie sprawia się temu komuś bólu...

BigStar napisał/a:

usmiechałem sie mimo bólu

Kiedy czujesz się kochany i kochasz, rany, które ból zadawały, goją się. Uśmiech takowy ból łagodzi.

212

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
zbytdelikatna napisał/a:

47 lat - chłopie,to ty matki szukałeś, a nie partnerki wink

tak akurat wyszlo od pierwszego wejrzenia byc moze tylko z mojej strony tego sie juz nie dowiemy

213

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

Mam kolegę,którego zona rzuciła, bo nie miał studiów.A sama po studiach zrobiła karierę w Mac donaldzie i co byś powiedział na ten temat?

214

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
Sponiewierana napisał/a:
BigStar napisał/a:

byla moim powietrzem dzieki niej oddychałem

Kiedy ktoś dla kogoś jest powietrzem, smaruje się nim chleb, rozumiesz? Nie sprawia się temu komuś bólu...

BigStar napisał/a:

usmiechałem sie mimo bólu

Kiedy czujesz się kochany i kochasz, rany, które ból zadawały, goją się. Uśmiech takowy ból łagodzi.

ja nie powiem ze nie ma w tym mojej winy , ale fakty sa chyba inne a ja sie obwiniam , moze poprostu znudzilem sie jej i kazdy powod byl dobry, nie wiem nie mam az takiego doswiadczenia

215

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
zbytdelikatna napisał/a:

Mam kolegę,którego zona rzuciła, bo nie miał studiów.A sama po studiach zrobiła karierę w Mac donaldzie i co byś powiedział na ten temat?

chciala go zostawic to zostawila a powod sie znajdzie , wczoraj chcialem zadzwonic do niej ale jak tylko uslyszala ze to ja rozłaczyła sie pozniej juz nie probowałem nawet nie bylo o czy rozmawiac

216

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
BigStar napisał/a:

moze poprostu znudzilem sie jej i kazdy powod byl dobry, nie wiem nie mam az takiego doswiadczenia

No Obrazek dodany przez użytkowniczkę Widzisz sam... Już zaczynasz coś dostrzegać.

217

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
BigStar napisał/a:
zbytdelikatna napisał/a:

Mam kolegę,którego zona rzuciła, bo nie miał studiów.A sama po studiach zrobiła karierę w Mac donaldzie i co byś powiedział na ten temat?

chciala go zostawic to zostawila a powod sie znajdzie

I kolejna odpowiedź...

218

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

nie wiem na jak dlugo

219

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
BigStar napisał/a:

nie wiem na jak dlugo

Co na jak długo? Nie rozumiem? Skup się...

220

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

Jednego dnia facet  nachlał się tak, że wylądował w szpitalu.Drugiego napisał już na forum, że chciał popełnić samobójstwo i tej wersji się trzyma.
Cudne.
A teraz głaszczcie po główce bo świat mu się zawalił.
Chłopie, emocjonalnie stawiasz się na równi ze swoimi dziećmi.Smutne, że dla nich nie masz tyle empatii co dla siebie.

221

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

Big ja cię świetnie rozumiem tak jak tu wszyscy.wierz nam, znamy ten ból i dlatego dajemy ci takie rady, a nie inne.Nie masz wyboru,musisz zobaczyć dobre strony tego co się stało.Jesteś od niej uzależniony na maksa,zmanipulowany i nie jesteś sobą. Nie myślisz normalnie,i to jest normalne w tej chwili.Ale spokojnie - zrób sobie śniadanie,herbatę,pomyśl o swoich dzieciach - co byś mógł im zaproponować np na weekend,zrób kilka ćwiczeń- endorfiny,wieczorem wyjdź na świeże powietrze.Możesz posprzątać mieszkanie.Te moje rady wydają ci się głupie - ale uwierz, to naprawdę działa.Ruch, krążenie w żyłach,endorfiny.Spróbuj, zachęcam.

222

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

A jutro pomyśl,co zrobić żeby znaleźć pracę,następnie jak bronić się w sądzie, jak poukładać sobie kontakt z dziećmi.Tylko konkrety dadzą ci siłę.A ból będzie wracał jeszcze długo, dopóki...nie zgaśnie smile To przykry czas, ale do wytrzymania.Uwierz.

223

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
zbytdelikatna napisał/a:

zrób sobie śniadanie,herbatę,pomyśl o swoich dzieciach - co byś mógł im zaproponować np na weekend,zrób kilka ćwiczeń- endorfiny,wieczorem wyjdź na świeże powietrze.Możesz posprzątać mieszkanie.Te moje rady wydają ci się głupie - ale uwierz, to naprawdę działa.Ruch, krążenie w żyłach,endorfiny.Spróbuj, zachęcam.

Delikatna... Jeszcze za wcześnie na takie kroki. On jeszcze leży. Nie podniesie się od razu. Dobre jest to, że odpowiada na nasze pytania. Słucha, kiedy sie do niego zwracamy. Tępym, bo tępym wzrokiem, ale patrzy. Nawet jeśli jego oczy nie są bezpośrednio zwrócone w naszą stronę.

Ja Twoją niemoc rozumiem BigStar...

224

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
zbytdelikatna napisał/a:

Big ja cię świetnie rozumiem tak jak tu wszyscy.wierz nam, znamy ten ból i dlatego dajemy ci takie rady, a nie inne.Nie masz wyboru,musisz zobaczyć dobre strony tego co się stało.Jesteś od niej uzależniony na maksa,zmanipulowany i nie jesteś sobą. Nie myślisz normalnie,i to jest normalne w tej chwili.Ale spokojnie - zrób sobie śniadanie,herbatę,pomyśl o swoich dzieciach - co byś mógł im zaproponować np na weekend,zrób kilka ćwiczeń- endorfiny,wieczorem wyjdź na świeże powietrze.Możesz posprzątać mieszkanie.Te moje rady wydają ci się głupie - ale uwierz, to naprawdę działa.Ruch, krążenie w żyłach,endorfiny.Spróbuj, zachęcam.

tak uzalezniony

225

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
Sponiewierana napisał/a:
zbytdelikatna napisał/a:

zrób sobie śniadanie,herbatę,pomyśl o swoich dzieciach - co byś mógł im zaproponować np na weekend,zrób kilka ćwiczeń- endorfiny,wieczorem wyjdź na świeże powietrze.Możesz posprzątać mieszkanie.Te moje rady wydają ci się głupie - ale uwierz, to naprawdę działa.Ruch, krążenie w żyłach,endorfiny.Spróbuj, zachęcam.

Delikatna... Jeszcze za wcześnie na takie kroki. On jeszcze leży. Nie podniesie się od razu. Dobre jest to, że odpowiada na nasze pytania. Słucha, kiedy sie do niego zwracamy. Tępym, bo tępym wzrokiem, ale patrzy. Nawet jeśli jego oczy nie są bezpośrednio zwrócone w naszą stronę.

Ja Twoją niemoc rozumiem BigStar...

masz racje leze

226

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

A jadłeś coś dzisiaj?

227

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

Wydaje mi się że kobiety są silniejsze od Panów i się zawsze lepiej trzymają emocjonalnie.

Ciężko doradzać bo każdy inaczej przeżywa wszystko.
No ale cóż stało się - wiesz co chyba najlepszym lekarstwem na złamane serce jest inna życzliwa osoba - otwórz się na innych i jakoś się ułoży.

Ale siedzenie w domu i wspominanie nic nie pomoże.

Ogarnij się bo to nie koniec Świata. Będziesz jeszcze szczęśliwy ale nie dołuj się.
Zacznij myslec pozytywnie

Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło.

228 Ostatnio edytowany przez Sponi (2015-07-07 12:38:39)

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
zbytdelikatna napisał/a:

A jadłeś coś dzisiaj?

Zamierzałam postawić podobne pytanie. Czy masz co jeść?

BigStar... Poleżysz jeszcze troszeńkę. Nie musisz się zrywać. Nabierz sił. To działa...

229

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
zbytdelikatna napisał/a:

A jadłeś coś dzisiaj?

od tygodnia nic nie  jadlem

230

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
Sponiewierana napisał/a:
zbytdelikatna napisał/a:

A jadłeś coś dzisiaj?

Zamierzałam postawić podobne pytanie. Czy masz co jeść?

chyba mam ale nic nie jestem

231 Ostatnio edytowany przez Sponi (2015-07-07 12:43:57)

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
BigStar napisał/a:
Sponiewierana napisał/a:
zbytdelikatna napisał/a:

A jadłeś coś dzisiaj?

Zamierzałam postawić podobne pytanie. Czy masz co jeść?

chyba mam ale nic nie jestem

Mieszkasz sam czy z rodzicami?

Posłuchaj... Jeszcze tydzień bez jedzenia i i sie nie podniesiesz do toalety smile Postarasz się coś zjeść? Cokolwiek?
Kiedy masz zobaczyć dzieci? Potrzebujesz sił odrobinę, żeby nałożyć coś na siebie. Nie pomyślałeś o tym?

232

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
Sponiewierana napisał/a:
BigStar napisał/a:
Sponiewierana napisał/a:

Zamierzałam postawić podobne pytanie. Czy masz co jeść?

chyba mam ale nic nie jestem

Mieszkasz sam czy z rodzicami?

przyjechalem do rodziców

233

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
BigStar napisał/a:
Sponiewierana napisał/a:
BigStar napisał/a:

chyba mam ale nic nie jestem

Mieszkasz sam czy z rodzicami?

przyjechalem do rodziców

A co oni na to wszystko?

234

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
Sponiewierana napisał/a:
BigStar napisał/a:
Sponiewierana napisał/a:

Mieszkasz sam czy z rodzicami?

przyjechalem do rodziców

A co oni na to wszystko?

ojciec płacze

235

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
BigStar napisał/a:
Sponiewierana napisał/a:
BigStar napisał/a:

przyjechalem do rodziców

A co oni na to wszystko?

ojciec płacze

Na co płacze? Bo:
- Ty targnąłeś się na życie?
- bo zostawiła Ciebie zła kobieta?
- bo ma Ciebie teraz na głowie?

Dlaczego płacze? Może dlatego, że widzi własne dziecko, które cierpi? A marzyłby o tym, żebyś podszedł do niego i powiedział: tato, jestem teraz smutny, ale wyjdę z tego, obiecuję?

236

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

No to dobrze, że jesteś u rodziców.To spróbuj coś przekąsić choćby ze względu na dobro swoich rodziców.Oni tez cierpią jak widzą cię w takim stanie.

237

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
Sponiewierana napisał/a:
BigStar napisał/a:
Sponiewierana napisał/a:

A co oni na to wszystko?

ojciec płacze

Na co płacze? Bo:
- Ty targnąłeś się na życie?
- bo zostawiła Ciebie zła kobieta?
- bo ma Ciebie teraz na głowie?

Dlaczego płacze? Może dlatego, że widzi własne dziecko, które cierpi? A marzyłby o tym, żebyś podszedł do niego i powiedział: tato, jestem teraz smutny, ale wyjdę z tego, obiecuję?

pewnie wszytsko po kolei ale powiedzial ze widzi same problemy prze nia mam

238

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
BigStar napisał/a:
Sponiewierana napisał/a:
BigStar napisał/a:

ojciec płacze

Na co płacze? Bo:
- Ty targnąłeś się na życie?
- bo zostawiła Ciebie zła kobieta?
- bo ma Ciebie teraz na głowie?

Dlaczego płacze? Może dlatego, że widzi własne dziecko, które cierpi? A marzyłby o tym, żebyś podszedł do niego i powiedział: tato, jestem teraz smutny, ale wyjdę z tego, obiecuję?

pewnie wszytsko po kolei ale powiedzial ze widzi same problemy prze nia mam

No widzisz? Nawet Twój tato zwrócił uwagę na zachowanie tej kobiety.

239 Ostatnio edytowany przez zbytdelikatna (2015-07-07 13:13:10)

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

A co do tego, że kobiety są silniejsze - chyba nie.Ja wyłam, a nie płakałam, i też kombinowałam jak się zabić.Ale pomyślałam sobie jak złamałabym psychikę własnym dzieciom, gdybym tak zrobiła.Zabiłabym nie tylko siebie, z tą różnicą, że mnie byłoby wszystko jedno, bo bym nie żyła, a oni musieliby z tym żyć sad Pomyśl o tym BigStar.
A teraz nie chce mi się wierzyć, że z powodu faceta chciałam coś takiego zrobić.Że tak rozpaczałam,zła jestem na siebie jak sobie to przypomnę.I powiem ci Big, że on mnie olewał jak byłam w takim stanie - zamiast pomóc.A jak się podniosłam i pokazałam mu fuck - to na głowie staje żeby mógł wrócić, raptem zakochany.Na twoją też nie zadziała ani twoja rozpacz, ani żale, ani nawet samobójstwo, będzie się z tego śmiać.Natomiast zadziała, jak udowodnisz jej, że nie jest ci potrzebna do szczęścia.Gwarantuję ci to.

240

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

BigStar
Odstaw do cholery wódę!
Tak jak napisałem, migiem do lekarza!
Nawet na silę, ale musisz coś jeść.
Pij dużo wody bogatej w magnez. Dodatkowo kup magnez w tabletka plus potas.
Nie dziwię się ojcu, że płacze jak widzi Ciebie w takim stanie!
Weź się do cholery w garść..
Masz do kurwy nędzy dzieci.. Kto je wprowadzi w dorosłe życie?
Facet ja się zaraz wqrwię!
Co Ty robisz ze sobą człowieku?
Przez najzwyklejsze qrwiszcze, które wyrwało się z jakiegoś burdelu chcesz stać się wrakiem?
Wiem jak się czujesz ale to przecież nie koniec świata. Jesteś za młody aby już zbierać na oleje święte.. smile
Masz dopiero 37 lat i całe życie przed sobą! Tylko trzeba spiąć dupę i wziąć się za siebie a nie topić smutki w alkoholu..
Nie Ty pierwszy i nie ostatni ulokowałeś uczucie pod niewłaściwym adresem ale przecież adres zawsze można zmienić.
Nie zachowuj się jak p***da tylko jak mężczyzna..

Zerwij całkowicie z larwą kontakt. Dla niej nie istniejesz. Zablokuj ją w telefonie, na FB, GG czy jej adres mailowy.
Zapadnij się dla niej pod ziemię..
Masz hobby, z którego zrezygnowałeś.. To pora do niego wrócić..
Odnów dawne znajomości...
wyjdź z tej nory do której uciekłeś....

241 Ostatnio edytowany przez Sponi (2015-07-07 13:05:39)

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

Wprawdzie ja nie targnęłam się na swoje życie z powodu faceta, ale oprzytomniałam, gdy  moje Dziecko wręcz napatoczyło się przypadkiem. Płakało... To jedno JEJ zdanie: CHCIAŁAŚ NAS ZOSTAWIĆ?

Świat potraktował mnie bardzo niesprawiedliwie, życie mnie nie oszczędzało i pewnie też popełniłam wiele błędów. Niemniej jednak żyję...

242

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

BigStar... Pijesz teraz?

243

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
Sponiewierana napisał/a:

BigStar... Pijesz teraz?

tak

244 Ostatnio edytowany przez Sponi (2015-07-07 13:18:37)

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

BigStar...
Skoro pijesz, to polej...

A co pijesz?

245

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
After napisał/a:

BigStar
Odstaw do cholery wódę!
Tak jak napisałem, migiem do lekarza!
Nawet na silę, ale musisz coś jeść.
Pij dużo wody bogatej w magnez. Dodatkowo kup magnez w tabletka plus potas.
Nie dziwię się ojcu, że płacze jak widzi Ciebie w takim stanie!
Weź się do cholery w garść..
Masz do kurwy nędzy dzieci.. Kto je wprowadzi w dorosłe życie?
Facet ja się zaraz wqrwię!
Co Ty robisz ze sobą człowieku?
Przez najzwyklejsze qrwiszcze, które wyrwało się z jakiegoś burdelu chcesz stać się wrakiem?
Wiem jak się czujesz ale to przecież nie koniec świata. Jesteś za młody aby już zbierać na oleje święte.. smile
Masz dopiero 37 lat i całe życie przed sobą! Tylko trzeba spiąć dupę i wziąć się za siebie a nie topić smutki w alkoholu..
Nie Ty pierwszy i nie ostatni ulokowałeś uczucie pod niewłaściwym adresem ale przecież adres zawsze można zmienić.
Nie zachowuj się jak p***da tylko jak mężczyzna..

Zerwij całkowicie z larwą kontakt. Dla niej nie istniejesz. Zablokuj ją w telefonie, na FB, GG czy jej adres mailowy.
Zapadnij się dla niej pod ziemię..
Masz hobby, z którego zrezygnowałeś.. To pora do niego wrócić..
Odnów dawne znajomości...
wyjdź z tej nory do której uciekłeś....

after zablokowalem ja ale z glowy wywalic nie moge

246

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

Kurcze też bym się napiła,ale może wieczorem jakieś piwko, bo teraz za gorąco wink
BigStar, z głowy jej nie wywalisz piciem.

247

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
BigStar napisał/a:
Sponiewierana napisał/a:

BigStar... Pijesz teraz?

tak

Skoro pijesz, to o kant dupy potłuc nasze tu rady. Alkohol w Twoim stanie miast pomagać/znieczulać tylko negatywnie Cie nakręca i wciąga w jeszcze wiekszy dół. After już nie wytrzymała - a to kobieta. Ja też się już ...podku...irytowuję jak widzę co robisz. Zaczynasz sprawiac wrażenie użalającego sie nad soba i słabego faceta, jakbyś był jedynym, któremu życie dało kopa centralnie z przodu, poniżej pasa. Zamiast chlać jak dotychczas spróbuj poczytać sobie tu rózne historie - sam zobaczysz, że niektórzy oberwali mocniej, a jakoś się trzymają. Ba! Nawet starają się pomagać innym...
Zatem: dupa w troki, koniec chlania i trochę otrząśnij się z tego amoku.

248

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

Widziałeś BigStar co w sygnaturze ma napisane Zbytdelikatna?

"Strach, choć nie jest Bogiem, także potrafi stworzyć coś z niczego"

Wiesz, że to prawda a nie wyssane z palca tandetne słowa? Boisz się jutra. Ba... Boisz się co będzie za tydzień, prawda? Chcesz by wszystko wróciło do normy?

249 Ostatnio edytowany przez Sponi (2015-07-07 13:44:10)

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
pterodaktyl napisał/a:
BigStar napisał/a:
Sponiewierana napisał/a:

BigStar... Pijesz teraz?

tak

Skoro pijesz, to o kant dupy potłuc nasze tu rady. Alkohol w Twoim stanie miast pomagać/znieczulać tylko negatywnie Cie nakręca i wciąga w jeszcze wiekszy dół. After już nie wytrzymała - a to kobieta. Ja też się już ...podku...irytowuję jak widzę co robisz. Zaczynasz sprawiac wrażenie użalającego sie nad soba i słabego faceta, jakbyś był jedynym, któremu życie dało kopa centralnie z przodu, poniżej pasa. Zamiast chlać jak dotychczas spróbuj poczytać sobie tu rózne historie - sam zobaczysz, że niektórzy oberwali mocniej, a jakoś się trzymają. Ba! Nawet starają się pomagać innym...
Zatem: dupa w troki, koniec chlania i trochę otrząśnij się z tego amoku.

BigStar, ja Tobie nie przyłoże. Ale jeśli chłopcy Ciebie dopadną, dostaniesz po pysku smile Już widzę jak robią nalot na pokój, w którym jesteś. Flachę podają którejś z nas z zaleceniem by wylać wszystko do zlewu. My wychodzimy do innego pokoju a oni biorą Ciebie w obroty smile

Szczerze mówiąc - zanim zaczęłam czytać to forum - nie sądziłam, że wasza płeć ma też uczucia smile I przeżywają podobnie jak my - duże Dziewczyny smile

Aż tak bardzo nachlany to Ty BigStar chyba nie jesteś. Bo w końcu klepać w tę klawiaturę a wcześniej czytać jakoś dajesz radę. Jest szansa, że cóś zapamiętasz smile

250

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
pterodaktyl napisał/a:

.. After już nie wytrzymała - a to kobieta. ...

a to Ci dopiero news ! big_smile

251 Ostatnio edytowany przez aurora borealis (2015-07-07 14:03:19)

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

Wyzwiskami i wywlekaniem brudów nie załatwi się żadnych spraw. Owszem, obelgi ciskane na oślep i wkładane w Twoje usta na moment podniosą ciśnienie, dadzą ulgę w złości, a pisanie tutaj zastąpi rozmowę. Tyle tylko, że to erzac. To niczego nie rozwiązuje, bo po fali gniewu przychodzą inne fale, często diametralnie różne w tonacji i natężeniu: żalu, lęku, woli walki o to, co się utraciło, rozrzewnienia, dojmującej tęsknoty, fizycznego bólu. Prawdziwa ?wirówka? uczuć i myśli, z którą każdy musi zmierzyć się sam.

Jednak powoli, z całego tego galimatiasu zaczyna wyłaniać się świadomość tego, co się stało, przychodzi uspokojenie i na miejsce wraca rozsądek.
Wszystko polega na tym, abyś teraz potrafił nie tyle obiektywnie spojrzeć na rzeczywistość, w której żyłeś i którą tworzyłeś, bo są one jakąś wielką jak krater raną, ale aby najzwyczajniej w świecie przeżyć kolejny dzień. Choćby na czterech łapach, choćby czołgając się? Nie jesteś  w stanie teraz podjąć wiążących decyzji, rozprawić się z przeszłością, naprawić błędy, pozałatwiać wszystkie ważne sprawy. W Twojej głowie, w sercu i w duszy jest teraz kocioł , a podkładanie pod niego ognia szaleństwa prowadzi do desperacji i sam masz tego najlepszy przykład.

Nie ładuj pary w gniew, w oskarżenia, w szukanie win, w wyzwiska. Raczej nazwij sytuację, w której się znalazłeś. Zatroszcz się o tę chwilę, w której jesteś. Wykorzystuj te momenty, gdy nie targa Tobą rozpacz, kiedy możesz usiąść do komputera, napisać post, głębiej odetchnąć, kiedy na choć na chwilę możesz zasnąć, napić się wody, zrobić parę kroków, wyjrzeć przez okno i zobaczyć świat, może zadzwonić do jakiejś życzliwej Ci osoby, wypowiedzieć dwa zdania modlitwy, pomyśleć nad czymś innym niż Twój obecny stan? 

Zwróć uwagę, że są takie strzępy sił w Tobie, które za wszelką cenę dążą do tego, by doprowadzić Twój organizm do równowagi. Nie lekceważ ich. Pomiędzy cierpieniem, szlochem, krztuszeniem się z nerwów, słanianiem się na nogach, są te króciutkie momenty uspokojenia, ufności, że dasz radę się z tego podnieść, że jesteś w stanie normalnie funkcjonować. Początkowo są to zaledwie minuty. Z każdym kolejnym dniem, będą się wydłużać. A jeśli nauczysz się je wyłapywać i starać świadomie zatrzymać na jakiejś pozytywnej myśli, to proces ten będzie przebiegał znacznie szybciej.

Natomiast ból, którego doświadczasz też nie jest czymś bezsensownym i przypadkowym. Tak oczyszcza się w Tobie jakiś bałagan, czas zaniedbań, albo fatalnych życiowych decyzji, które kiedyś podjąłeś mniej lub bardziej świadomie. Pozwól temu bólowi wyjść, nie zatrzymuj go w sobie. Wyrzucaj go w naturalny sposób. Upijanie się, wpadanie w wir nowych znajomości, rozrywki, pielęgnowanie potrzeby odwetu są próbą, jaką podejmują ludzie w celu uśmierzenia tego bólu, ale go nie likwidują. Przeciwnie, powodują, że ?rzeszotnieje? mózg i wpada się w nową pułapkę. Poczytaj na Forum wątki mężczyzn zdradzonych lub porzuconych.

Jako mężczyzna dostałeś od natury wszystko to, co jest potrzebne, aby stawić czoła różnym sytuacjom. Twoje ramiona są silne, głowa potrafi logicznie myśleć, umiesz powściągnąć emocje, potrafisz planować i masz zdolność troszczyć się nie tylko o siebie, ale także o innych. Jesteś w stanie wziąć odpowiedzialność i przebrnąć z podniesionym czołem przez różne życiowe bagna. Taka jest natura mężczyzny. W tej chwili jest ona na jakiś czas zaburzona, bo spotkało Cię jedno z najgorszych doświadczeń, jakie dotyka człowieka ? rozstanie z kimś, kogo się pokochało, a na dodatek zostało zachwiane Twoje poczucie godności w związku z brakiem pracy, wysokością uposażenia, załamaniem marzeń o zapewnieniu rodzinie odpowiedniego statusu. Został nadszarpnięty Twój autorytet, jako ojca. Dużo tego jak na jednego człowieka? takie prywatne WTC. Tyle, że nawet w miejscu Ground Zero wyrosło nowe życie.
Życie, Big Star! Słyszysz? Ż Y C I E!

Przed chwilą wyszperałam nazwy kilku forów, stowarzyszeń i fundacji pomagających ojcom, świadczących bezpłatne porady prawne, psychologiczne, duchowe. Zajrzyj do wyszukiwarki... spotkasz ludzi, którzy znaleźli się w podobnej sytuacji jak Ty. 

Jeśli spotkałeś wczoraj księdza debila, to wiedz, że i wśród nich są podłej jakości robotnicy Winnicy Pańskiej. Nie wiem skąd pochodzisz, ale natknęłam się na miejsca, gdzie na terenie parafii przyjmuje prawnik lub gdzie praktycznie 24 godziny na dobę uzyskasz wsparcie osoby duchownej. Nie jestem zwolenniczką łykania prochów wtedy, gdy coś się dzieje z psychiką, ale zapewne lekarz przepisze Ci jakieś środki, byś mógł zasnąć, zregenerować się choć trochę, uspokoić. Wykluczają one jednak spożywanie alkoholu.

252

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
bullet napisał/a:
pterodaktyl napisał/a:

.. After już nie wytrzymała - a to kobieta. ...

a to Ci dopiero news ! big_smile

Kiedy ja też nie wiedziałam Obrazek dodany przez użytkowniczkę

253

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
Sponiewierana napisał/a:
bullet napisał/a:
pterodaktyl napisał/a:

.. After już nie wytrzymała - a to kobieta. ...

a to Ci dopiero news ! big_smile

Kiedy ja też nie wiedziałam http://emotikona.pl/emotikony/pic/0what.gif

No fakt... sad
Ale jakby nie patrzeć: After jest "słodką czarodziejką"? Jest!
Wybacz After, popełniłem faux pas... Zmyliła mnie ta ...."czarodziejka" smile

254

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

Zasnąłeś BigStar? Pewnie tak...

255

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
Sponiewierana napisał/a:

Zasnąłeś BigStar? Pewnie tak...

jestem czytam

256

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

bede probowal zamknąć rozdział pewnie na jakis czas strace kontakt z najmlodsza corka a co dalej nie wiem

257

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

dowiedzialem sie ze jak tylko pokaze sie u niej dzwoni na policje , wiec dziecka dlugo nie zoabzcze

258

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

A niby dlaczego ma dzwonic na policje?
Masz sadownie ograniczone prawo do spotykania sie z dzieckiem?

259

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

nie mam , a w obecnym stanie dalbym jej tylko satysfakcje ze wygrala

260

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
BigStar napisał/a:

dowiedzialem sie ze jak tylko pokaze sie u niej dzwoni na policje , wiec dziecka dlugo nie zoabzcze

Przecież nie masz zakazu widywania dziecka. Zastrasza Ciebie. Wie czym uderzyć. Dziećmi...
Z własnego doświadczenia przyznaję, że powiedzenie - kto miecze wojuje od miecza ginie - sprawdziło się w moim przypadku. Moje Dzieci (wiem to z całą pewnością ) były poddane manipulacji przez ich ojca. Strasznie to przykre, ale takimi występkami strzelił sobie w kolano.

Próbowałabym jednak BigStar... Ja się nie poddałam. Musiałam wręcz żebrać o pozwolenie spotykania się z Dziećmi. Nigdy nie dałam im powodu by myślały, że o Nich zapomniałam.

Do tego potrzebujesz sił. No i nie możesz cuchnąć na alkohol.

Aurora ma rację we wszystkim co napisała. Zgadzam się z nią byś poszedł do lekarza - wystarczy rodzinny i poprosił o jakieś uspokajające leki. Po to byś przestał się trząść i niekoniecznie chodzi o delirkę z braku dawki alkoholu. Raczej o to by strach, który teraz Ciebie oplótł, została zmrożony. I musisz się wysypiać. Bo sen dwugodzinny przez kilka miesięcy wprawdzie Ciebie nie zabije, ale bardzo osłabi. Ja to wiem.

Posty [ 196 do 260 z 993 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 … 16 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026