netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

ja, on i ten trzeci

3 617 odpowiedzi324 468 wyświetleńzałożony przez Roxann, 27.06.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » ja, on i ten trzeci

Strony Poprzednia 1 … 50 51 52 53 54 55 56 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 3 316 do 3 380 z 3 618 ]

3 316

Odp: ja, on i ten trzeci
Cyngli napisał/a:

Roxann,  chodziłaś do wyra z żonatym, wiedziałaś o tym. Przestań  robić z siebie ofiarę, bo to naprawdę żenujące.

W momencie jak się dowiedziałaś o żonie,  powinnaś się była wycofać i wtedy byłabyś bez winy.

Cyngli, przesadzasz, ja nie robię z siebie ofiary... tylko w kontekście przypisywania mi winy itd. stwierdziłam, że też poniekąd mogę czuć się oszukana. Czyny jedno, uczucia drugie... ja się wycofałam.. ale "odkochanie" sporo mi czasu zajęło.
Tak wiem, każdy z boku mądry. Ciesz się, że nie trafiłaś na kogoś takiego jak pan Z. Ja zawsze uważałam za mądrą, rozsądną, ale przy nim straciłam głowę..

3 317

Odp: ja, on i ten trzeci
Roxann napisał/a:
Cyngli napisał/a:

Roxann,  chodziłaś do wyra z żonatym, wiedziałaś o tym. Przestań  robić z siebie ofiarę, bo to naprawdę żenujące.

W momencie jak się dowiedziałaś o żonie,  powinnaś się była wycofać i wtedy byłabyś bez winy.

Cyngli, przesadzasz, ja nie robię z siebie ofiary... tylko w kontekście przypisywania mi winy itd. stwierdziłam, że też poniekąd mogę czuć się oszukana. Czyny jedno, uczucia drugie... ja się wycofałam.. ale "odkochanie" sporo mi czasu zajęło.
Tak wiem, każdy z boku mądry. Ciesz się, że nie trafiłaś na kogoś takiego jak pan Z. Ja zawsze uważałam za mądrą, rozsądną, ale przy nim straciłam głowę..

Skąd wiesz, że nie trafiłam? Może właśnie dlatego, że trafiłam, piszę Ci teraz to wszystko. Nie wiesz tego, więc nie strzelaj na oślep.

I nie uważam, bym przesadzała. Mogłaś czuć się oszukana,  do pewnego momentu. Później już wiedziałaś, że to żonaty facet. Podjęłaś decyzję.

3 318

Odp: ja, on i ten trzeci
jjbp napisał/a:

Z całym szacunkiem Roxann ale co to zmienia że o żonie dowiedziałaś się dopiero po jakimś czasie skoro potem I tak dalej z nim sypiałaś mając świadomość że ma żonę?

Tak raz po imprezie pożegnalnej (w ciągu ost 3l). No sypiałam... romans kwitł.. nie no już nie chce mi się nawet tego komentować.

3 319

Odp: ja, on i ten trzeci
Roxann napisał/a:
jjbp napisał/a:

Z całym szacunkiem Roxann ale co to zmienia że o żonie dowiedziałaś się dopiero po jakimś czasie skoro potem I tak dalej z nim sypiałaś mając świadomość że ma żonę?

Tak raz po imprezie pożegnalnej (w ciągu ost 3l). No sypiałam... romans kwitł.. nie no już nie chce mi się nawet tego komentować.

A mi nie chce sie komentowac Twojego komentarza jak i komentarzy innych uzytkownikow ktorzy niby chca zeby  Roxan  przestala sie tu produkowac ale dzielnie z nia natrzaskali kolejnych pare stroniczek tego tematu. To juz chyba jakis syndrom wspoluzaleznienia.

3 320 Ostatnio edytowany przez Roxann (2018-01-04 21:33:00)

Odp: ja, on i ten trzeci
feniks35 napisał/a:

To juz chyba jakis syndrom wspoluzaleznienia.

Skoro już przyznałam że jestem DDA to bardzo prawdopodobne wink

3 321 Ostatnio edytowany przez jjbp (2018-01-04 21:37:45)

Odp: ja, on i ten trzeci

Ja tam uważam że jest dość zabawnie smile co komu szkodzi trzaskac stronki, why not.

3 322

Odp: ja, on i ten trzeci
Cyngli napisał/a:
Roxann napisał/a:
Cyngli napisał/a:

Roxann,  chodziłaś do wyra z żonatym, wiedziałaś o tym. Przestań  robić z siebie ofiarę, bo to naprawdę żenujące.

W momencie jak się dowiedziałaś o żonie,  powinnaś się była wycofać i wtedy byłabyś bez winy.

Cyngli, przesadzasz, ja nie robię z siebie ofiary... tylko w kontekście przypisywania mi winy itd. stwierdziłam, że też poniekąd mogę czuć się oszukana. Czyny jedno, uczucia drugie... ja się wycofałam.. ale "odkochanie" sporo mi czasu zajęło.
Tak wiem, każdy z boku mądry. Ciesz się, że nie trafiłaś na kogoś takiego jak pan Z. Ja zawsze uważałam za mądrą, rozsądną, ale przy nim straciłam głowę..

Skąd wiesz, że nie trafiłam? Może właśnie dlatego, że trafiłam, piszę Ci teraz to wszystko. Nie wiesz tego, więc nie strzelaj na oślep.

I nie uważam, bym przesadzała. Mogłaś czuć się oszukana,  do pewnego momentu. Później już wiedziałaś, że to żonaty facet. Podjęłaś decyzję.

No podjęłam ale wcześniej się zakochałam.. uwierz, nie idzie tak prosto odkochać. Adoratorów miałam full wokół... ale pan Z przebijał wszystkich.. teraz wiem czym i dlaczego.. wtedy nie wiedziałam ..

3 323

Odp: ja, on i ten trzeci
Roxann napisał/a:
Cyngli napisał/a:
Roxann napisał/a:

Cyngli, przesadzasz, ja nie robię z siebie ofiary... tylko w kontekście przypisywania mi winy itd. stwierdziłam, że też poniekąd mogę czuć się oszukana. Czyny jedno, uczucia drugie... ja się wycofałam.. ale "odkochanie" sporo mi czasu zajęło.
Tak wiem, każdy z boku mądry. Ciesz się, że nie trafiłaś na kogoś takiego jak pan Z. Ja zawsze uważałam za mądrą, rozsądną, ale przy nim straciłam głowę..

Skąd wiesz, że nie trafiłam? Może właśnie dlatego, że trafiłam, piszę Ci teraz to wszystko. Nie wiesz tego, więc nie strzelaj na oślep.

I nie uważam, bym przesadzała. Mogłaś czuć się oszukana,  do pewnego momentu. Później już wiedziałaś, że to żonaty facet. Podjęłaś decyzję.

No podjęłam ale wcześniej się zakochałam.. uwierz, nie idzie tak prosto odkochać. Adoratorów miałam full wokół... ale pan Z przebijał wszystkich.. teraz wiem czym i dlaczego.. wtedy nie wiedziałam ..

Naprawdę myślisz, że tylko Ty jedyna na świecie się zakochałaś w nieodpowiednim facecie...?
Uczucia uczuciami, ale jest jeszcze coś takiego jak rozsądek, zasady moralne, współczucie i empatia - trzeba być człowiekiem, a nie ścierką.

3 324

Odp: ja, on i ten trzeci

Nie no sorry, też jestem w związku.. i jak zostanę zdradzona to mam obwiniać tamtą kobietę? Przecież to ja z nim jestem w związku.. i jeżeli jakaś laska go omota albo on zechce sprawdzić z jakąś inną... to koniec związku. Mam wylewać żale na tamtą? Jakaś paranoja! Facet chyba dorosły, świadomy.

3 325 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2018-01-04 21:52:08)

Odp: ja, on i ten trzeci

I wracamy do punktu wyjścia...
Ty chyba nigdy nie zrozumiesz, o co w tym wszystkim naprawdę chodzi.

Uczucia uczuciami, ale jest jeszcze coś takiego jak rozsądek, zasady moralne, współczucie i empatia - trzeba być człowiekiem, a nie ścierką.

3 326 Ostatnio edytowany przez Roxann (2018-01-04 21:54:04)

Odp: ja, on i ten trzeci
Cyngli napisał/a:
Roxann napisał/a:
Cyngli napisał/a:

Skąd wiesz, że nie trafiłam? Może właśnie dlatego, że trafiłam, piszę Ci teraz to wszystko. Nie wiesz tego, więc nie strzelaj na oślep.

I nie uważam, bym przesadzała. Mogłaś czuć się oszukana,  do pewnego momentu. Później już wiedziałaś, że to żonaty facet. Podjęłaś decyzję.

No podjęłam ale wcześniej się zakochałam.. uwierz, nie idzie tak prosto odkochać. Adoratorów miałam full wokół... ale pan Z przebijał wszystkich.. teraz wiem czym i dlaczego.. wtedy nie wiedziałam ..

Naprawdę myślisz, że tylko Ty jedyna na świecie się zakochałaś w nieodpowiednim facecie...?
Uczucia uczuciami, ale jest jeszcze coś takiego jak rozsądek, zasady moralne, współczucie i empatia - trzeba być człowiekiem, a nie ścierką.

A co ja robiłam?  Walczyłam z uczuciem....
No teraz w życiu bym się w nim nie zakochała.. wtedy totalne klapki...

3 327 Ostatnio edytowany przez aurora borealis (2018-01-04 22:11:47)

Odp: ja, on i ten trzeci
Roxann napisał/a:

[...]Ja nie mam ciągotek do zdrad.[...]

[...]Kiedy był romans byłam wolna [...]

[...]pan Z wciąż krążył. Zresztą myślałam, że tylko przez to, że z ówczesnym facetem sprawy łóżkowe leżały dosłownie i w przenośni [...]

I tu nie chodzi tyle o powiedzenie prawdy przed nią, sądem.. tylko jakąś taką niesprawiedliwość. To ja mogę po części czuć się oszukana... bynajmniej nie uważam, że zasługuję na łatkę "powód, winę" zdrady małżonka. Ten typ tak ma i tyle. Nie wierzę też, że żona przez tyle lat nic nie zauważyła.

Trzymajcie mnie, niedźwiedzice! ; -)))
Roxann! jesteś niezatapialna w swych poglądach, jak Antoni Macierewicz!
Dostajesz ode mnie order z ziemniaka za ponadprzeciętne zdolności do ciągnięcia gluta Twojej psychomachii przez całą wieczność, albo i dłużej oraz zabetonowania się w swoich poglądach niczym pale FRANKI.

Ani trochę nie wierzę w Twoją pisaną pod niebem italskiej korporacji opowiastkę, na dodatek w świętych dla Włochów godzinach pranzo.
Nigdy jednak nie ukrywałam, że wpadam tu do Ciebie wyłącznie po to, aby pośmiać się do rozpuku i zobaczyć z jaką zręcznością obracasz sekstylion razy wciąż te same puste, pozbawione treści i logiki słowa. Może to nieładne i niezgodne z regulaminem Forum, ale zawsze mam ubaw po pachy, gdy czytam o mezaliansie prezesa Zyzia z Roxann - niewinną jak polna lilija - dzieweczką DDA z prowincji, za którą się tu podajesz. Dlatego bardzo proszę Najwyższe Władze tego Forum o pozostawienie tego wątku otwartym, jako dowód na piramidalną głupotę głównej bohaterki oraz przestrogę jak głębokie i nieodwracalne zmiany w mózgu może spowodować tak łatwe przyjęcie na siebie roli zakładowej specjalistki od skoków w bok z żonatymi. Jest to też dobra lekcja dla panów prezesów noszących się z zamiarem zdrady - uważajcie! każdy z Was trafi na taką Roxann na jaką sam zasługuje ; - ))) Smród jej krótkiej obecności na Waszym dębowym biurku/ w schowku na mopy/ sali konferencyjnej po godzinach/ łożu king - size w przydrożnym motelu "Kubuś" i innych czarownych miejscach, może ciągnąć się jeszcze latami i nie uwolnicie się od zranionej dumy/dupy kochanicy...

3 328

Odp: ja, on i ten trzeci
aurora borealis napisał/a:
Roxann napisał/a:

[...]Ja nie mam ciągotek do zdrad.[...]

[...]Kiedy był romans byłam wolna [...]

[...]pan Z wciąż krążył. Zresztą myślałam, że tylko przez to, że z ówczesnym facetem sprawy łóżkowe leżały dosłownie i w przenośni [...]

I tu nie chodzi tyle o powiedzenie prawdy przed nią, sądem.. tylko jakąś taką niesprawiedliwość. To ja mogę po części czuć się oszukana... bynajmniej nie uważam, że zasługuję na łatkę "powód, winę" zdrady małżonka. Ten typ tak ma i tyle. Nie wierzę też, że żona przez tyle lat nic nie zauważyła.

Trzymajcie mnie, niedźwiedzice! ; -)))
Roxann! jesteś niezatapialna w swych poglądach, jak Antoni Macierewicz!
Dostajesz ode mnie order z ziemniaka za ponadprzeciętne zdolności do ciągnięcia gluta Twojej psychomachii przez całą wieczność, albo i dłużej oraz zabetonowania się w swoich poglądach niczym pale FRANKI.

Ani trochę nie wierzę w Twoją pisaną pod niebem italskiej korporacji opowiastkę, na dodatek w świętych dla Włochów godzinach pranzo.
Nigdy jednak nie ukrywałam, że wpadam tu do Ciebie wyłącznie po to, aby pośmiać się do rozpuku i zobaczyć z jaką zręcznością obracasz sekstylion razy wciąż te same puste, pozbawione treści i logiki słowa. Może to nieładne i niezgodne z regulaminem Forum, ale zawsze mam ubaw po pachy, gdy czytam o mezaliansie prezesa Zyzia z Roxann - niewinną jak polna lilija - dzieweczką DDA z prowincji, za którą się tu podajesz. Dlatego bardzo proszę Najwyższe Władze tego Forum o pozostawienie tego wątku otwartym, jako dowód na piramidalną głupotę głównej bohaterki oraz przestrogę jak głębokie i nieodwracalne zmiany w mózgu może spowodować tak łatwe przyjęcie na siebie roli zakładowej specjalistki od skoków w bok z żonatymi. Jest to też dobra lekcja dla panów prezesów noszących się z zamiarem zdrady - uważajcie! każdy z Was trafi na taką Roxann na jaką sam zasługuje ; - ))) Smród jej krótkiej obecności na Waszym dębowym biurku/ w schowku na mopy/ sali konferencyjnej po godzinach/ łożu king - size w przydrożnym motelu "Kubuś" i innych czarownych miejscach, może ciągnąć się jeszcze latami i nie uwolnicie się od zranionej dumy/dupy kochanicy...

Słabe i przewidywalne jak na Twoje możliwości wink
Też pozdrawiam smile

3 329

Odp: ja, on i ten trzeci
Roxann napisał/a:
Xymena napisał/a:

Tak jak horses napisała, wystarczy, że w odpowiedzi na maila zapytasz w oficjalny sposób w jakiej sprawie ktoś chce się spotkać i tyle. To będzie wtedy problem tej osoby, żeby wytłumaczyć cel spotkania.

Tak, teraz już mogę spokojnie odpisać na tego maila. I to niniejszym uczynię.
Emocje zawsze nie są dobrym doradcą. hmm

Zdaje się już dwie strony temu to sugerowałem, ale oczywiście przemilczałaś, bo o czym byś pisała przez kolejne trzy smile
Rozmieniasz się na drobne Roxann, a tak w ciebie wierzyłem...

3 330 Ostatnio edytowany przez Roxann (2018-01-04 23:36:04)

Odp: ja, on i ten trzeci
anderstud napisał/a:
Roxann napisał/a:
Xymena napisał/a:

Tak jak horses napisała, wystarczy, że w odpowiedzi na maila zapytasz w oficjalny sposób w jakiej sprawie ktoś chce się spotkać i tyle. To będzie wtedy problem tej osoby, żeby wytłumaczyć cel spotkania.

Tak, teraz już mogę spokojnie odpisać na tego maila. I to niniejszym uczynię.
Emocje zawsze nie są dobrym doradcą. hmm

Zdaje się już dwie strony temu to sugerowałem, ale oczywiście przemilczałaś, bo o czym byś pisała przez kolejne trzy smile
Rozmieniasz się na drobne Roxann, a tak w ciebie wierzyłem...

Oj chłopie zastanowów czego chcesz wink
Jeszcze nie dawno chcialeś sensacji. Pan Z w mig odpisał.  Pan(i?)  nadawca maila nie.. i nie wiem czy odpisze bo jednak wydaje mi się że to jego sprawka... Ale nic nie przesądzam ...

3 331

Odp: ja, on i ten trzeci
Roxann napisał/a:

Oj chłopie zastanowów czego chcesz. Jeszcze nie dawno chcialeś sensacji.

No ale jaka by to była sensacja, gdybyś od razu tego maila odesłała z zapytaniem kto go napisał i w jakim celu ma być to spotkanie?
Każdy normalny człowiek tak by właśnie zrobił i sprawa by się wyjaśniła, kto to napisał i po co. No tak czy nie?
Ale gdybyś tak zrobiła, to nie byłoby o czym klepać przez kolejny tydzień, przecież to wszystko jest proste jak sikanie smile
Poza tym o ile mnie pamięć nie myli, to Prezio mieszka w Polsce, a ty w jakimś zagranicznym kraju (nie wnikam co tam robisz, bo to pewnie tajne)
więc jak mam to rozumieć, że on wysyła tobie w mailu współrzędne GPS miejsca spotkania, a ty co, wszystko rzucasz i lecisz tam śmigłowcem?
Dobre he he. Miał być Jason Bourne, a mamy Jamesa Bonda. Już brakuje tylko radzieckich terrorystów i ogromnej bomby, ale wiem, nie wszystko naraz wink

3 332

Odp: ja, on i ten trzeci
Roxann napisał/a:

Słabe i przewidywalne jak na Twoje możliwości wink
Też pozdrawiam smile


No coż...  gwiazda jest tylko jedna ; -)
I posiada level master z autozapętlenia...

3 333 Ostatnio edytowany przez Roxann (2018-01-04 23:54:37)

Odp: ja, on i ten trzeci
anderstud napisał/a:
Roxann napisał/a:

Oj chłopie zastanowów czego chcesz. Jeszcze nie dawno chcialeś sensacji.

No ale jaka by to była sensacja, gdybyś od razu tego maila odesłała z zapytaniem kto go napisał i w jakim celu ma być to spotkanie?
Każdy normalny człowiek tak by właśnie zrobił i sprawa by się wyjaśniła, kto to napisał i po co. No tak czy nie?
Ale gdybyś tak zrobiła, to nie byłoby o czym klepać przez kolejny tydzień, przecież to wszystko jest proste jak sikanie smile
Poza tym o ile mnie pamięć nie myli, to Prezio mieszka w Polsce, a ty w jakimś zagranicznym kraju (nie wnikam co tam robisz, bo to pewnie tajne)
więc jak mam to rozumieć, że on wysyła tobie w mailu współrzędne GPS miejsca spotkania, a ty co, wszystko rzucasz i lecisz tam śmigłowcem?
Dobre he he. Miał być Jason Bourne, a mamy Jamesa Bonda. Już brakuje tylko radzieckich terrorystów i ogromnej bomby, ale wiem, nie wszystko naraz wink

Mój drogi współrzędne były akurat w połowie drogi czyli we Francji. I nie za dzień czy dwa. Tylko za 3 tyg. To raz a dwa... ja np tu często danymi GPS posługję...

3 334

Odp: ja, on i ten trzeci

Jeszcze przedwczoraj nie miałaś zielonego pojęcia co to za cyferki, ale skoro często się posługujesz, to luz.

3 335

Odp: ja, on i ten trzeci
anderstud napisał/a:

Poza tym o ile mnie pamięć nie myli, to Prezio mieszka w Polsce, a ty w jakimś zagranicznym kraju (nie wnikam co tam robisz, bo to pewnie tajne)
więc jak mam to rozumieć, że on wysyła tobie w mailu współrzędne GPS miejsca spotkania, a ty co, wszystko rzucasz i lecisz tam śmigłowcem?
Dobre he he.

Roxann posiada zdolność bilokacji. Ona posiada wiele zdolności i jest zdolna do wszystkiego ; - )))

3 336

Odp: ja, on i ten trzeci
anderstud napisał/a:

Jeszcze przedwczoraj nie miałaś zielonego pojęcia co to za cyferki, ale skoro często się posługujesz, to luz.

Jak nie mialam?
Napisałam pd razu ze dane geograficzne. Fakt nie sprawdzilam wtedy jakiego miejsca bo juz mialam dosc i mnie głowa od wszystkiego rozbolala.

3 337

Odp: ja, on i ten trzeci
Roxann napisał/a:

Mój drogi współrzędne były akurat w połowie drogi czyli we Francji. I nie za dzień czy dwa. Tylko za 3 tyg. To raz a dwa... ja np tu często danymi GPS posługję...

Moim zdaniem powinnaś się ładnie upudrować i już wychodzić z domu.
Idź na azymut. Serce i inne członki wskażą Ci drogę...

3 338

Odp: ja, on i ten trzeci
aurora borealis napisał/a:
Roxann napisał/a:

Mój drogi współrzędne były akurat w połowie drogi czyli we Francji. I nie za dzień czy dwa. Tylko za 3 tyg. To raz a dwa... ja np tu często danymi GPS posługję...

Moim zdaniem powinnaś się ładnie upudrować i już wychodzić z domu.
Idź na azymut. Serce i inne członki wskażą Ci drogę...

Ja nie prowadzę takiego życia jak Ty....O tej porze chodzę zwyczajnie spać. Ake życzę powiedzenia wink

3 339

Odp: ja, on i ten trzeci
Roxann napisał/a:

Ja nie prowadzę takiego życia jak Ty.....

Roxann, rzeczywiście o Twoim prowadzeniu się wiemy już wszystko. Spisałaś to na 88 stronach swojego pamiętniczka...

Roxann napisał/a:

O tej porze chodzę zwyczajnie spać

A ja, chodzę spać niezwyczajnie ; -)))

3 340

Odp: ja, on i ten trzeci
Roxann napisał/a:

Mój drogi współrzędne były akurat w połowie drogi czyli we Francji. I nie za dzień czy dwa. Tylko za 3 tyg. To raz a dwa... ja np tu często danymi GPS posługję...

Nie wiem co miałaś z geografii Roxann, ale chyba kłopoty.

3 341 Ostatnio edytowany przez Roxann (2018-01-05 10:19:06)

Odp: ja, on i ten trzeci
IsaBella77 napisał/a:
Roxann napisał/a:

Mój drogi współrzędne były akurat w połowie drogi czyli we Francji. I nie za dzień czy dwa. Tylko za 3 tyg. To raz a dwa... ja np tu często danymi GPS posługję...

Nie wiem co miałaś z geografii Roxann, ale chyba kłopoty.

Akurat z geografii byłam prymusem. Ale jeśli możesz, to proszę oświeć mnie.
Nobody is perfect wink

A, już chyba wiem... ok, może niejasno się wyraziłam. Chodziło mi, że oboje do danego miejsca będziemy mieli podobną odległość.

3 342 Ostatnio edytowany przez karolcia_38 (2018-01-05 11:15:12)

Odp: ja, on i ten trzeci

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Auroro chylę me czoło do samej ziemii... Twa przenikliwość i celność powaliła mnie dziś na..... kolana. Dziękuję. Płakać ze śmiechu rzecz przyjemna i reglamentowana ... tym bardziej cenna.

Ps. W sumie do pakietu dodam oplucie ekranu komórki. Też rzadko ta czynność pojawia się w życiu mym.

3 343

Odp: ja, on i ten trzeci
Roxann napisał/a:

Akurat z geografii byłam prymusem. Ale jeśli możesz, to proszę oświeć mnie.
Nobody is perfect wink

A, już chyba wiem... ok, może niejasno się wyraziłam. Chodziło mi, że oboje do danego miejsca będziemy mieli podobną odległość.

Z geografii może byłaś prymusem, ale z matmy to już chyba niekoniecznie smile
Jeśli on jest w Polsce, a Francja leży w połowie drogi, to wychodzi na to że ty jesteś w Kanadzie, USA, Meksyku czy gdzieś w tych okolicach.
Biorąc pod uwagę przesunięcie czasowe +/- 6 godzin do tyłu względem czasu w PL i patrząc na godziny twojej aktywności na tym forum
ja mam już 125% pewności, że jesteś trollem, a cały temat od A do Z wymyślony. No ale kontynuuj, bo widzę publika już niemal w komplecie...

3 344 Ostatnio edytowany przez jjbp (2018-01-05 16:47:31)

Odp: ja, on i ten trzeci

Anderstud
1) Roxann twierdzi że mieszka we Włoszech więc o jakim przesunięciu czasowym 6h  mówimy?
2) odległość Paryż  - Warszawa wynosi 1368 km,  a Rzym - Paryż 1105 km. Tak dla przykładu. Chyba o to chodziło że w połowie drogi, że odległość do przebycia by mieli podobna a nie ze Francja leży dosłownie w połowie między Polską a Włochami

To tak gwoli uscislenia, co do prawdziwości się nie wypowiem bo nie wiem ale jeśli chodzi o szczegóły logistyczne to wersja Roxann ma ręce i nogi tongue

3 345

Odp: ja, on i ten trzeci
jjbp napisał/a:

Anderstud
1) Roxann twierdzi że mieszka we Włoszech więc o jakim przesunięciu czasowym 6h  mówimy?
2) odległość Paryż  - Warszawa wynosi 1368 km,  a Rzym - Paryż 1105 km. Tak dla przykładu. Chyba o to chodziło że w połowie drogi, że odległość do przebycia by mieli podobna a nie ze Francja leży dosłownie w połowie między Polską a Włochami

To tak gwoli uscislenia, co do prawdziwości się nie wypowiem bo nie wiem ale jeśli chodzi o szczegóły logistyczne to wersja Roxann ma ręce i nogi tongue

Dokładnie o to mi chodziło.
Ale pan anderstud już po raz kolejny ma problem z czytaniem ze zrozumieniem za to z uporem maniaka chce przeforsować swoje racje. Jak widać nick zupełnie nietrafiony wink

3 346 Ostatnio edytowany przez anderstud (2018-01-05 17:30:59)

Odp: ja, on i ten trzeci
Roxann napisał/a:

pan anderstud już po raz kolejny ma problem z czytaniem ze zrozumieniem

A jak można inaczej zrozumieć zdanie, że Francja leży w połowie drogi? Tak samo leży w połowie drogi między Otwockiem a Świebodzinem.
Równie dobrze ktoś inny może powiedzieć, że Słońce jest w połowie drogi na Księżyc, twierdząc jednocześnie iż był prymusem z astronomii,
a przyłapany na tym, że coś mu się zwyczajnie pop**liło, usiłować triumfalnie wybrnąć, że chodziło o coś całkiem innego. Ale dobra, niech będzie smile
To skoro już mamy ustalone, że jednak wcale nie w połowie drogi, ani nawet nie po drodze, to dlaczego akurat Francja, a nie na przykład Hong Kong?
Cała historia byłaby znacznie bardziej ekscytująca i rozpalająca wyobraźnię niż jakiś tam oklepany i nudny Paryż.

3 347 Ostatnio edytowany przez jjbp (2018-01-05 17:32:48)

Odp: ja, on i ten trzeci

Wg mnie to już serio czepianie się szczegółów bo ja np z tym w połowie drogi zrozumiałam o co chodzi ale ok, to moja opinia.

3 348

Odp: ja, on i ten trzeci

A co to za różnica? Niech się spotkają choćby w Pcimiu Dolnym.

3 349

Odp: ja, on i ten trzeci

Ciekawe czy się tak serio spotkają hehe

3 350

Odp: ja, on i ten trzeci
Cyngli napisał/a:

A co to za różnica? Niech się spotkają choćby w Pcimiu Dolnym.

Ale to chyba nie jest w połowie drogi, chociaż to też w sumie zależy jak patrzeć. Jadąc przez Las Vegas, Bydgoszcz i Toruń, to może być.
Ten Paryż to ma tu robić za romantyczną scenerię do spotkania kochanków, przecież właśnie po to się pojawił w opowiadaniu,
a w takim Pcimiu Dolnym to co można robić, pójść do hotelu i zrobić swoje jak zwierzęta? To takie banalne i nie w stylu Roxann.
Nie nie, tu będzie Paryż, wieża Eiffla oświetlona nocą, najlepsze kasztany na placu Pigalle, no i Hilton albo Marriot przynajmniej, a nie jakiś Orbis.
Dziewczynom mają majtki pospadać z zazdrości jak to będą czytały, to i postarać się trzeba i zadbać o te wszystkie dodatki.
Samo spotkanie też na pewno nie będzie jakieś zwyczajne, tylko Prezio czymś nas zaskoczy, to tego jestem pewien jak amen w pacierzu.   
Jakaś gra w podchody, rozwiązywanie zagadek, ukryte liściki z instrukcjami, tajemniczy klucz w kopercie na recepcji hotelu...
wszystko będzie jak trzeba, aż czytelniczki rozpalone do białości będą tutaj piszczeć, włosy rwać i dostawać spazmów - ach ta Roxann, ta to ma życie!

3 351 Ostatnio edytowany przez jjbp (2018-01-05 18:16:24)

Odp: ja, on i ten trzeci

Ej Anderstud ale zanim odlecisz w swoim opowiadaniu to ten Paryż wprowadziłam do historii ja, a nie Roxann i był to wybór przypadkowy tak samo jak Rzym (nie wiem w jakimś mieście Roxann rzekomo mieszka). Paryż, Rzym I Warszawa jako stolice to były tylko przykłady big_smile

3 352

Odp: ja, on i ten trzeci

Jako osoba, która mieszkała długie 6 lat we Francji - Paryż śmierdzi i żadnego specjalnego czaru w nim nie ma. Można się jedynie rozczarować.

3 353

Odp: ja, on i ten trzeci
jjbp napisał/a:

Ej Anderstud ale zanim odlecisz w swoim opowiadaniu to ten Paryż wprowadziłam do historii ja, a nie Roxann i był to wybór przypadkowy tak samo jak Rzym (nie wiem w jakimś mieście Roxann rzekomo mieszka). Paryż, Rzym I Warszawa jako stolice to były tylko przykłady big_smile

Ale na tym wątku można się ubawić (oczywiście przy was, komentujący). Najlepszy anderstud. A ta pusta dziewucha, nie widzi tego, że wszyscy z niej ryją. Mam nadzieję, że jesli rzeczywiście byl jakiś romans z żonatym to żona dopadnie ją w swoje ręce i powyrywa wszystkie kudły.

3 354 Ostatnio edytowany przez Roxann (2018-01-05 18:50:48)

Odp: ja, on i ten trzeci
jjbp napisał/a:

Ej Anderstud ale zanim odlecisz w swoim opowiadaniu to ten Paryż wprowadziłam do historii ja, a nie Roxann i był to wybór przypadkowy tak samo jak Rzym (nie wiem w jakimś mieście Roxann rzekomo mieszka). Paryż, Rzym I Warszawa jako stolice to były tylko przykłady big_smile

big_smile
Tak to już jest jak głupi próbuje udawać mądrego czy wiedzącego lepiej wink
Który to już raz się skompromitował, próbując zagnać mnie w kozi róg... ?

ssszron napisał/a:

Ale na tym wątku można się ubawić (oczywiście przy was, komentujący). Najlepszy anderstud.

To prawda. Ubawić się można po pachy, jak się chłopina stara zabłysnąć i nic big_smile
Też widząc, jak inni (j.w.) się wysilają by mu błyskotliwością dorównać. I myślą, że im się udało big_smile

3 355

Odp: ja, on i ten trzeci

Roxann, niestety, ale jedyną osobą, która się w tym wątku kompromituje, jesteś Ty. Od samego początku.
To wielka szkoda, bo nie jesteś głupią dziewczyną i czas zmarnowany na ten wątek mogłabyś wykorzystać o wiele lepiej.

3 356

Odp: ja, on i ten trzeci
anderstud napisał/a:
Roxann napisał/a:

pan anderstud już po raz kolejny ma problem z czytaniem ze zrozumieniem

A jak można inaczej zrozumieć zdanie, że Francja leży w połowie drogi? Tak samo leży w połowie drogi między Otwockiem a Świebodzinem.
Równie dobrze ktoś inny może powiedzieć, że Słońce jest w połowie drogi na Księżyc, twierdząc jednocześnie iż był prymusem z astronomii,
a przyłapany na tym, że coś mu się zwyczajnie pop**liło, usiłować triumfalnie wybrnąć, że chodziło o coś całkiem innego. Ale dobra, niech będzie smile

Mój drogi, to, że spałeś na lekcjach czytania ze zrozumieniem to wiemy. Nic dziwnego, że potem ani geografii, ani astronomii, ani matematyki nie ogarnąłeś wink
Niby coś tam świta, dzwoni, ale co gdzie z czym?
Otóż oświecę Cię, że Paryż leży (mniej więcej) w połowie drobi miedzy wspomnianym Rzymem a Warszawą.  Wyobraź sobie, że znalazłyby się przypadki że słońce także leży w połowie drogi między tymi 2 miastami, podobnie jak księżyc.
Człowiek uczy się całe życie wink

3 357

Odp: ja, on i ten trzeci
Cyngli napisał/a:

To wielka szkoda, bo nie jesteś głupią dziewczyną i czas zmarnowany na ten wątek mogłabyś wykorzystać o wiele lepiej.

Cyngli, nawet nie wiesz, jak czytanie takich wypowiedzi jak te wyżej anderstuda mnie bawią i odstresowują jednocześnie. A śmiech to zdrowie. wink
Kiedy jestem uziemiona pracą przy komputerze... to lepsze niż kabaret. big_smile
Ale z tego co widać, każdy się w tym wątku bawi, czy odreagowuje na swój sposób. W zależności od własnej perspektywy, poziomu inteligencji... każdy znajdzie coś dla siebie wink
Zatem, na zdrowie! wink

3 358 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2018-01-05 19:34:30)

Odp: ja, on i ten trzeci

Warto może poprosić moderację o zrobienie z tego miejsca netkafejki.

I tak tu każdy pisze co chce. ;-D

3 359

Odp: ja, on i ten trzeci
Roxann napisał/a:

Tak to już jest jak głupi próbuje udawać mądrego czy wiedzącego lepiej

Ach och ech.
Weź sobie lepiej zobacz, gdzie leży ten twój Paryż, a gdzie jest "w połowie drogi" z Warszawy do Rzymu,
bo jeszcze pobłądzisz i na spotkanie nie zdążysz, to dopiero będzie dramat.

https://www.google.pl/maps/@46.9785015,11.4086728,6z

3 360 Ostatnio edytowany przez Roxann (2018-01-05 19:50:10)

Odp: ja, on i ten trzeci
anderstud napisał/a:
Roxann napisał/a:

Tak to już jest jak głupi próbuje udawać mądrego czy wiedzącego lepiej

Ach och ech.
Weź sobie lepiej zobacz, gdzie leży ten twój Paryż, a gdzie jest "w połowie drogi" z Warszawy do Rzymu,
bo jeszcze pobłądzisz i na spotkanie nie zdążysz, to dopiero będzie dramat.

https://www.google.pl/maps/@46.9785015,11.4086728,6z

Mój drogi, mapę to ja ogarnęłam w podstawówce. wink
A z Rzymu do Warszawy jeżdżę przez Paryż. Ot taka fanaberia. Zabronisz? wink


PS. Nie chciałam Cie obrazić tamtym stwierdzeniem, ale nie mogłam się powstrzymać.
Zauważyłam jednak, że masz poczucie humoru wink

3 361 Ostatnio edytowany przez Roxann (2018-01-05 21:39:27)

Odp: ja, on i ten trzeci
aurora borealis napisał/a:

Trzymajcie mnie, niedźwiedzice! ; -)))

Aurora, abstrahując od posta, po zapewnieniach, że znikasz z tego wątku to dla mnie zaszczyt, że się znów pojawiłaś. I nie mówię tego czysto ironicznie.
Ja wręcz kocham Twoje wypowiedzi, bo talentu co do "pióra" nie może chyba nikt Ci odmówić.
Ale domyślam się, że poczułaś niedoceniona, że nie Ciebie, tylko Zoriję wskazałam za przykład  "koszmaru" (ex) żony.
Jednak talent wzbudza we mnie szacunek. Nawet jak mi dopiekłaś bardziej, to ..."mniej wyrafinowane" chamstwo i wulgarność Zoriji wygrało. wink

3 362

Odp: ja, on i ten trzeci
Roxann napisał/a:

PS. Nie chciałam Cie obrazić tamtym stwierdzeniem, ale nie mogłam się powstrzymać.
Zauważyłam jednak, że masz poczucie humoru wink

Mnie nie sposób obrazić, ale nie mogę się powstrzymać i odmówić sobie komentarza,
że jak już chcesz wytykać komuś braki w wykształceniu czy tam zdolności czytania ze zrozumieniem,
to najpierw może sama zadbaj o to, żeby pisać poprawną polszczyzną i trzymać się podstawowych zasad gramatyki.
Określenie "w połowie drogi" nijak nie pasuje do tego, co chcesz mi tutaj wcisnąć, stosując dziecinne gierki słowne i przekomarzanki.
Nie zaczytuję się aż tak uważnie w te twoje bajania, żeby zwrócić uwagę i zapamiętać Włochy jako miejsce twego rzekomego pobytu,
bo jak już wielokrotnie wspominałem, dla mnie ta cała historia jest od początku do końca zmyślona i na bieżąco uzupełniana o nowe sensacje,
kiedy tylko temperatura wątku spada i tempo nabijania postów siada. Dlatego też przyznam szczerze, że nie przywiązuję uwagi do detali.
Mój błąd, przyznaję, co nie zmienia jednak faktu, że Paryż ni cholery nie leży w połowie drogi, a że sobie jeździsz, to nie wiem,
może spróbuj zmienić ustawienia nawigacji w aucie, bo bez sensu przepalasz hektolitry benzyny i tracisz mnóstwo czasu jeżdżąc naokoło.
Poza tym byłem święcie przekonany, że gwiazdy i ludzie biznesu twojego pokroju latają ferst klas z Warszawy do Rzymu, a nie tłuką się autem,
no ale domyślam się, że wtedy już całkiem by upadła próba obrony, że Paryż jednak jest w połowie drogi, bo samoloty latają po prostej smile
Tak, wiem że przynudzam, ale chyba mi wybaczysz to małe fa pa, tym bardziej że póki co i tak nic się nie dzieje, chociaż to pewnie cisza przed burzą...

3 363 Ostatnio edytowany przez Roxann (2018-01-06 11:33:40)

Odp: ja, on i ten trzeci

Anderstud. Piszesz, że nie przywiazujesz wagi do detali a czepiasz się szczegółów. Gdzie tu logika? wink

3 364

Odp: ja, on i ten trzeci
jjbp napisał/a:

Ciekawe czy się tak serio spotkają hehe

Teraz to wręcz czuję obowiązek. wink
Poza tym przecież dalszy scenariusz już powstał - ma być dużo sensacji i ciąż.
Także przed ustaleniem daty kolejnego spotkaniem w Hong Kongu czy Bangkoku, koniecznie muszę zajrzeć do kalendarzyka wink

3 365

Odp: ja, on i ten trzeci
Roxann napisał/a:

Także przed ustaleniem daty kolejnego spotkaniem w Hong Kongu czy Bangkoku, koniecznie muszę zajrzeć do kalendarzyka wink

Żeby sprawdzić, kiedy masz dni płodne...?

3 366

Odp: ja, on i ten trzeci

Żeby anderstud nie miał się do czego przyczepić, bo na przykład mu się zachce sprawdzić rozkład lotów z Paryża do Bangkoku
i mu wyjdzie z obliczeń, że raczej trudno być jednocześnie w dwóch miejscach na dwóch różnych półkulach
i znowu trzeba będzie mu wykładać pokrętną logikę, że jednak można, bo przecież Teoria Strun Einsteina wyraźnie mówi...

3 367

Odp: ja, on i ten trzeci
anderstud napisał/a:

Żeby anderstud nie miał się do czego przyczepić, bo na przykład mu się zachce sprawdzić rozkład lotów z Paryża do Bangkoku
i mu wyjdzie z obliczeń, że raczej trudno być jednocześnie w dwóch miejscach na dwóch różnych półkulach
i znowu trzeba będzie mu wykładać pokrętną logikę, że jednak można, bo przecież Teoria Strun Einsteina wyraźnie mówi...

Na jakich dwóch różnych półkulach?
Z tego co mi wiadomo i Paryż i Bangkok leżą na jedej i tej samej północnej i wschodniej. wink

3 368

Odp: ja, on i ten trzeci

A może ja miałem na myśli Nowy Jork i Tokyo akurat, dziwne że mogłaś zrozumieć inaczej, kiedy ja pisałem właśnie o tym.

3 369

Odp: ja, on i ten trzeci
anderstud napisał/a:

A może ja miałem na myśli Nowy Jork i Tokyo akurat, dziwne że mogłaś zrozumieć inaczej, kiedy ja pisałem właśnie o tym.

Tia...

anderstud napisał/a:

Żeby anderstud nie miał się do czego przyczepić, bo na przykład mu się zachce sprawdzić rozkład lotów z Paryża do Bangkoku
i mu wyjdzie z obliczeń, że raczej trudno być jednocześnie w dwóch miejscach na dwóch różnych półkulach.

Także.... marne tłumaczenie wink
Przecież mówiłam, że z geografii jestem dobra, w matmie też raczej mnie nie zagniesz tongue

Ale przynajmniej się czegoś nauczysz wink

3 370

Odp: ja, on i ten trzeci
Roxann napisał/a:

Przecież mówiłam, że z geografii jestem dobra, w matmie też raczej mnie nie zagniesz tongue

Szkoda że czytanie ze zrozumieniem kuleje, bo ja nigdzie nie wspomniałem, że o te miejsca konkretnie mi chodzi,
tylko że sprawdzę sobie rozkład lotów z tamtejszych lotnisk, na wypadek, gdybyś z któregoś z nich miała gdzieś lecieć.
Przez Paryż, bo jak powszechnie wiadomo z każdego miejsca na ziemi Paryż jest zawsze w połowie drogi smile

3 371 Ostatnio edytowany przez Roxann (2018-01-06 16:01:57)

Odp: ja, on i ten trzeci
anderstud napisał/a:
Roxann napisał/a:

Przecież mówiłam, że z geografii jestem dobra, w matmie też raczej mnie nie zagniesz tongue

Szkoda że czytanie ze zrozumieniem kuleje, bo ja nigdzie nie wspomniałem, że o te miejsca konkretnie mi chodzi,
tylko że sprawdzę sobie rozkład lotów z tamtejszych lotnisk, na wypadek, gdybyś z któregoś z nich miała gdzieś lecieć.
Przez Paryż, bo jak powszechnie wiadomo z każdego miejsca na ziemi Paryż jest zawsze w połowie drogi smile

A u Ciebie nie tylko czytanie ze zrozumieniem ale i pamięć wink
Toż Ci nawet cytat kolejny raz przekleiłam:
".. achce sprawdzić rozkład lotów z Paryża do Bangkoku"
Z... do...  czarne na białym tongue

Już się nie wysilaj, bo aż mi Cię szkoda wink

PS. Tak dla ścisłości Rzym również leży na tej samej półkuli wiec nawet gdybym miała lecieć przez ten Paryż... tongue

3 372

Odp: ja, on i ten trzeci

Z ... do ... bo są w połowie drogi. I czego tu nie rozumiesz smile

3 373 Ostatnio edytowany przez Roxann (2018-01-06 16:39:41)

Odp: ja, on i ten trzeci
anderstud napisał/a:

Z ... do ... bo są w połowie drogi. I czego tu nie rozumiesz smile

Skąd wzięły się nagle Nowy York i Tokio. wink

anderstud napisał/a:

A może ja miałem na myśli Nowy Jork i Tokyo akurat, dziwne że mogłaś zrozumieć inaczej, kiedy ja pisałem właśnie o tym.

To, że pomyślałeś, albo wymyśliłeś na poczekaniu jak by tu się wykręcić... nie znaczy że o tym pisałeś, bo nie pisałeś.
Nie mam problemu z czytaniem ze zrozumieniem, ale nie potrafię czytać w myślach tongue Twoich tym bardziej...

Gdybyś napisał z Paryża do Tokio... a teraz dodał że z Nowego Yorku przez Paryż, bo ja zawsze przez Paryż, nie czepiałabym się i zwróciła honor wink
Też bardzo naciągane, ale chociaż w miarę logiczne wink

3 374

Odp: ja, on i ten trzeci
Cyngli napisał/a:
Roxann napisał/a:

Także przed ustaleniem daty kolejnego spotkaniem w Hong Kongu czy Bangkoku, koniecznie muszę zajrzeć do kalendarzyka wink

Żeby sprawdzić, kiedy masz dni płodne...?

No tak... IzaBella dała mi czas do maja wink
A zważywszy, że w obecnych okolicznościach, częstsze spotkania niż raz na 1,5-2 msc nie wchodzą w grę, to...
Tylko logistycznie trzeba to ogarnąć, by anderstud się nie czepiał tongue

3 375

Odp: ja, on i ten trzeci

A jednak to żona. .. hmm

3 376

Odp: ja, on i ten trzeci
Roxann napisał/a:

A jednak to żona. .. hmm

No popatrz...! Jak ona śmiała...!

3 377

Odp: ja, on i ten trzeci

Trzeba było w ogóle nie reagować skoro miałam takie przypuszczenie. A teraz kiedy mnie poprosila o spotkanie lub rozmowę tel... nie wiem co zrobic. Jeszcze gdyby spotkanie to i tak nie wiem kiedy będę w Wawie może za 3-4 msc. Ale telefon? hmm

3 378

Odp: ja, on i ten trzeci

Ja bym się zgodziła na rozmowę.
Nie można całe życie uciekać przed konsekwencjami swoich decyzji.

3 379 Ostatnio edytowany przez Roxann (2018-01-08 19:22:57)

Odp: ja, on i ten trzeci

Niby tak. W sumie od początku przeczuwtałam ze to ona. Tylko gupi pan Z to znagatelizowal.
Zatem niczego nie podejrzewa... w koncu tyle l mu uchodziło to czemu teraz mialby wpaść... hmm

3 380 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2018-01-08 19:55:36)

Odp: ja, on i ten trzeci
Roxann napisał/a:

Niby tak. W sumie od początku przeczuwtałam ze to ona. Tylko gupi pan Z to znagatelizowal.
Zatem niczego nie podejrzewa... w koncu tyle l mu uchodziło to czemu teraz mialby wpaść... hmm

Po kiego grzyba Ty się nim przejmujesz?
Martw się o siebie.
A najlepiej już się zacznij zastanawiać, co będziesz zeznawać w sądzie ;-D

Posty [ 3 316 do 3 380 z 3 618 ]

Strony Poprzednia 1 … 50 51 52 53 54 55 56 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » ja, on i ten trzeci

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026