Aż trudno uwierzyć jak może się ciągnąć wątek niemłodej kochanki z całkiem starym facetem.
Jak smród po gaciach ![]()
Weź Roxann znajdź sobie dobrego lekarza.
2 796 2017-03-01 21:28:25 Ostatnio edytowany przez dobrakobieta90 (2017-03-01 21:29:14)
Podobne tematy
2 797 2017-03-01 22:06:16
Aż trudno uwierzyć jak może się ciągnąć wątek niemłodej kochanki z całkiem starym facetem
Nie przesadzaj, chyba jest przed trzydziestką? Facet na forum byłby pojechany jakby nazwał kobietę będącą w tym wieku jako starą ![]()
2 798 2017-03-01 22:16:35
dobrakobieta90 napisał/a:Aż trudno uwierzyć jak może się ciągnąć wątek niemłodej kochanki z całkiem starym facetem
Nie przesadzaj, chyba jest przed trzydziestką? Facet na forum byłby pojechany jakby nazwał kobietę będącą w tym wieku jako starą
Jest już kilka lat po trzydziestce. Pisała gdzieś wcześniej a ja zapamiętałam, że taka stara i taka głupia.
2 799 2017-03-01 22:23:31 Ostatnio edytowany przez aurora borealis (2017-03-01 22:26:40)
Bo Wy wszyscy wypowiadający się tu od pewnego momentu jesteście "współuzależnieni" od tego wątku;)
Taka specyficzna- forumowa jednostka "chorobowa"
Czym prędzej pozdrawiam Naprędce i z serca dziękuję za ten cenny głos.
Tu nawet ani Sylen, ani Satyr nie dają rady, dlatego wszyłam sobie "esperal" rozsądku i przystąpiłam do "Programu 12 kroków" ; -)))
2 800 2017-03-01 22:23:53
Wydawało mi się, że jest jakoś niedaleko po studiach a to romansidło trwa ze 2-3l i tak mi to pasowało. Jeżeli masz rację to rzeczywiscie chyba pora wybrać się do lekarza od głowy ![]()
2 801 2017-03-02 21:50:33
Wobec tego pozostaje mi życzyć Tobie wyjścia z tego bagna, samej lub z pomocą lekarza.
Może trzymaj się tego szlabanu na pisanie tutaj. Komuś trzeba zaufać.
To prawda, wiedział, co mówi.
Chciałam się jednak podzielić ostatnimi wydarzeniami i ... diagnozą. Nie bardzo mam o tym z kim pogadać, nawet opisanie było dla mnie ciężkie. To są traumatyczne przeżycia i nikt nie zrozumie, jeśli tego nie doświadczył. To było coś dla mnie bardzo ważnego i osobistego, że o tym napisałam.. a komentarze.. brak słów
jaka różnica czy mam 29 czy 32 lata? Ja już tu dawno nie pisze o romansie.. jakby ktoś nie zauważył.. eh rak słów
tylko niepotrzebnie znów się zdenerwowałam.. ![]()
2 802 2017-03-03 09:37:50 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2017-03-03 09:38:25)
horses napisał/a:Wobec tego pozostaje mi życzyć Tobie wyjścia z tego bagna, samej lub z pomocą lekarza.
Może trzymaj się tego szlabanu na pisanie tutaj. Komuś trzeba zaufać.To prawda, wiedział, co mówi.
Chciałam się jednak podzielić ostatnimi wydarzeniami i ... diagnozą. Nie bardzo mam o tym z kim pogadać, nawet opisanie było dla mnie ciężkie. To są traumatyczne przeżycia i nikt nie zrozumie, jeśli tego nie doświadczył. To było coś dla mnie bardzo ważnego i osobistego, że o tym napisałam.. a komentarze.. brak słówjaka różnica czy mam 29 czy 32 lata? Ja już tu dawno nie pisze o romansie.. jakby ktoś nie zauważył.. eh rak słów
tylko niepotrzebnie znów się zdenerwowałam..
Nie piszesz o romansie?
Cały czas to robisz. Cały czas tu piszesz o tym facecie.
Analizujesz, diagnozujesz, marzysz, gdybasz, kombinujesz.
Zacznij żyć swoim życiem!
Kazał Ci lekarz odpuścić forum, to na Boga, posłuchaj go, bo wie, co robi - przestań chrzanić, usprawiedliwiać się i zawiń stąd swój 29-letni, czy 32-letni tyłek do realnego życia, do mężczyzny, z którym teraz żyjesz i który może dać Ci szczęście. Chryste Panie.
2 803 2017-03-03 11:02:59
Roxann, co Ty opowiadasz dziewczyno ...
Dawno nie opowiadasz tu o romansie ?! Przecież półtorej strony wcześniej pełno jest Twoich spazmów o byłym kochanku, o ciąży jego żony, jak on mógł tak powiedzieć, jak on mógł tak zrobić.
Później jest pół strony przerwy i znowu zaczyna się o tym, jak to on jest okropnie nieszczęśliwy, jaki smutny, jaki samotny. Jak Ci go szkoda, gdyż on samotnie przy stoliku spożywa wieczerzę oraz alkohol.
Z 74 stron Twojego wątku - 70 jest poświęconych byłemu kochankowi, konfiguracjom, case study itp.
Teraz raptem po raz drugi napisałaś kilka rzeczy o swoim dzieciństwie i zdiagnozowanym syndromie DDA i jesteś zaskoczona, że nie uzyskałaś tym spodziewanego efektu w postaci ochów, achów, współczucia i głaskania po główce.
Ty Roxann zaklinasz rzeczywistość i żyjesz w stworzonej przez siebie iluzji.
Rozumiem, że próbujesz w ten sposób kompensować sobie różne deficyty. Nie dostałaś dostatecznie wiele współczucia i zrozumienia we względzie nieudanego romansu i ciąży żony Twojego kochanka. Więc natychmiast zmieniasz front na DDA i związaną z tym traumę.
Moja Droga, tu takich doświadczeń i traum jest mnóstwo.
Mój osobisty tatko w napadach ciągu alkoholowego nie dość, że nas lał, to jeszcze potrafił ganiać nas wokoło domu - ciemną nocą podczas śnieżycy - z siekierą, ponieważ chciał z nas wygnać z diabła.
I wyobraź sobie, my byliśmy boso i w piżamach. I uciekaliśmy w końcu do sąsiadów.
Albo kiedy wzywaliśmy policję, żeby nam w takich sytuacjach pomogła, to ojciec potrafił policjanta kopniakiem wyprosić z ganku, a władza stwierdzała - że awantura rodzinna i nie ma podstaw do interweniowania, we związku z czym wycofują się.
Dodatkowo straszył nas w swoim pijackim szale, że się powiesi, albo ciąć się chciał na naszych oczach.
Roxann - life goes on, jak bardzo nieczule to brzmi - jednak to prawda.
Ja osobiście na przykład - nie oczekuję od ludzi z którymi tu rozmawiam - współczucia, czy ochów i achów z tego powodu, że w przeszłości mi się coś przytrafiło.
Przez myśl mi nie przeszło, żeby narzekać tu na fakt - że (w mojej opinii) nie otrzymałam z tego powodu należytych mi hołdów, głasków i tulasków.
O ile jestem dorosłą, myślącą istotą - zdolną do tego, żeby swoje dorosłe życie wziąć w swoje ręce - o tyle nie mogę winić ciągle swojej przeszłości, rodziców, trudnych doświadczeń.
Nie wyobrażam sobie oburzać się tu roszczeniowo, że mnie ktoś po głowie nie pogłaskał, bo tato mnie bił w dzieciństwie.
I nie ma się naprawdę czym denerwować.
Są tu ludzie DDA, są DDR, są DDD, są różne przypadki uzależnień, chorób.
Skąd się bierze u Ciebie ta roszczeniowość ? To księżniczkowanie ?
2 804 2017-03-03 12:25:56 Ostatnio edytowany przez horses (2017-03-03 12:40:36)
Roxann słuchaj się lekarza i żyj w rzeczywistości.
Dwoje dorosłych ludzi podjęło decyzję, ze będą mieli romans i go mieli..........nikt tu do nikogo nie powinien mieć pretensji.
Pretensje to moga mieć Ci zdradzani, a Ty..........co najwyżej możesz mieć pretensje do siebie, że poszłaś na taki układ.
Facet Ci mówi, że jeśli chcesz znowu, to to dostaniesz. Znowu poczujesz się jak w niebie ![]()
W kwestii romansu to tu nie ma nic więcej do dodania.
Skoro chcesz wyjść z kłopotów, nie radzisz sobie z tym sama, postanowiłaś się zwrócić o pomoc do lekarza, to go słuchaj,
bo inaczej nici z leczenia. Koniec-kropka.
2 805 2017-03-04 16:39:58 Ostatnio edytowany przez Naprędce (2017-03-04 16:40:39)
Naprędce napisał/a:Bo Wy wszyscy wypowiadający się tu od pewnego momentu jesteście "współuzależnieni" od tego wątku;)
Taka specyficzna- forumowa jednostka "chorobowa"A to z pewnością trochę tak
czasami wątki wciągają, przynajmniej niektóre i niektórych.
Znam ten "ból", stąd ten żart;)
Czym prędzej pozdrawiam Naprędce i z serca dziękuję za ten cenny głos.
Tu nawet ani Sylen, ani Satyr nie dają rady, dlatego wszyłam sobie "esperal" rozsądku i przystąpiłam do "Programu 12 kroków" ; -)))
Również Ciebie pozdrawiam, jesteś zjawiskowa, a ja jestem Twoim fanem od dawna ![]()
Zagadnienie reakcji i emocji użytkowników forum, wobec takich a nie innych zachowań/słów autorów (lub/i słów innych użytkowników) jest dla mnie ciekawy sam w sobie. Był poruszany w jakimś odrębnym temacie?
Roxann, raczej nie odniosę się do tego co napisałaś do mnie, lub do Twoich problemów ogólnie. Ale zapewniam, że traktuję Twoją osobę zupełnie neutralnie, a mój komentarz nie miał Ciebie dotknąć w żaden sposób, ośmieszać kogokolwiek lub żartować sobie z Twojej historii. Czytałem ten temat bardzo wyrywkowo, ale uważam go za dość cenny- padło tu wiele ciekawych (dla mnie) spostrzeżeń. Trochę szkoda, że nie ewoluował w ten sposób jak wątek Icemana, ale widocznie nie zawsze tak może się dziać...
2 806 2017-03-04 22:49:20 Ostatnio edytowany przez summerka88 (2017-03-04 22:57:15)
Trochę szkoda, że nie ewoluował w ten sposób jak wątek Icemana, ale widocznie nie zawsze tak może się dziać...
Jest zasadnicza różnica między wątkiem Icemana a Roxann. W tamtym wątku była ewolucja myślenia, odczuwania, zachowań, która wpływała mobilizująco i rozwijająco na osoby wypowiadające się i czytające. Tutaj było wielokrotne i bezskuteczne wałkowanie tych samych treści, co w konsekwencji działało demotywująco i budziło gniew. Widocznie tak może się dziać ![]()
2 807 2017-03-05 12:54:25
Zgadzam się co do zasadniczej róznicy.
Nie możesz mieć jednak pewności, że istotne treści tu zawarte, również Twoje, nie miały wpływu na innych (również tych niezarejestrowanych- których jest najwięcej). Zrobiłaś co mogłaś, może komuś pomogłaś w mniejszy lub większy sposób. Są (lub mogą być) również inne -pozytywne aspekty wypowiadania się tutaj (dla wypowiadających się).
Dlaczego więc gniew lub/i inne negatywne odczucia mają byc dominującymi?
2 808 2017-03-05 16:00:34
Naprędce, bo już sam temat jest kontrowersyjny, szczególnie w tym dziale, gdzie mnóstwo zdradzonych. Wiele osób odbierało mnie jako tą osobę, która rozwaliła im małżeństwo i nie przebierali w słowach – w końcu mogli się wyżyć. Wciąż mi zarzucano, że jestem kochanką, że żyję romansem, choć on się skończył ok. 3l temu! A trwał ok. pół roku? Wciąż mi zarzucano perfidność itd.
Ja też uważam, że ten wątek był potrzebny bo dał światło na zdrady z 2 strony. Obnażył jak uważam typowego zdradzacza jak i osobę, która wkręciła się w romans. Sama w pewnym momencie pisałam, że traktuję to (już) jako case study – dlaczego? By tych samych błędów nie popełniać. Skoro zakochałam się w kłamcy, to coś jest nie tak. Myślę, że żadna kobieta nie chce być (tylko) kochanką albo żoną tylko od obowiązków domowych. Tu obie strony są tak samo przegrane. Ok. żona może mieć dzieci dla których żyje i się w tym spełnia.. kochanka też w sumie.. no ja nie mam …
Dlatego uważam, że ten wątek obnażył, że ludzie zdradzający czy wdający w romanse są dysfunkcjni. Oboje narcyzi, on wychowany w rozbitej rodzinie, ja DDA – oboje udowadniający światu, że jesteśmy czegoś warci i zasługujemy na miłość. Ambitni, inteligentni.. i nieszczęśliwi.
2 809 2017-03-05 19:27:59 Ostatnio edytowany przez summerka88 (2017-03-05 19:28:18)
Zgadzam się co do zasadniczej róznicy.
Nie możesz mieć jednak pewności, że istotne treści tu zawarte, również Twoje, nie miały wpływu na innych (również tych niezarejestrowanych- których jest najwięcej). Zrobiłaś co mogłaś, może komuś pomogłaś w mniejszy lub większy sposób. Są (lub mogą być) również inne -pozytywne aspekty wypowiadania się tutaj (dla wypowiadających się).
Dlaczego więc gniew lub/i inne negatywne odczucia mają byc dominującymi?
Masz rację, jedyna nadzieja w tym, że ktoś skorzysta z tutejszych "brylancików" kryjących się w kupie kupy ![]()
Może to warte jest irytacji, urazy i wrogości, która dominująca była na ostatnich kartach tego wątku a wynikała chyba z bezsilności wywołanej dowodami ewidentnych zaburzeń poznawczych jego autorki.
2 810 2017-03-06 15:04:32 Ostatnio edytowany przez Zorija (2017-03-06 15:08:54)
Wciąż mi zarzucano, że jestem kochanką, że żyję romansem, choć on się skończył ok. 3l temu!
A teraz tylko tak od czasu do czasu się bzykniecie (tak jak 4 miesiące temu), ale to nie romans ![]()
Myślę, że żadna kobieta nie chce być (tylko) kochanką albo żoną tylko od obowiązków domowych. Tu obie strony są tak samo przegrane.
Zejdź z żony. Kolejny raz. Tak ci bardzo potrzeba do szczęścia i poprawy własnego samopoczucia odczucia, że żona ma gorzej od ciebie? Albo przynajmniej tak samo źle? Nie wiesz tego. Nie nazywaj jej przegraną. Poza wszystkim innym, ona zachowała godność i kobiecość, Ty w tym układzie byłaś zwykłą dziwencją. I tak już zostanie, przykro mi Roxi, ale nie da się ciebie i jej zrównać. Dzieli was ocean.
I dlaczego tylko "od obowiązków domowych"?
Chyba jednak było tam między nimi coś więcej. Albo zapłodnił ją listonosz.
Dlatego uważam, że ten wątek obnażył, że ludzie zdradzający czy wdający w romanse są dysfunkcjni. Ambitni, inteligentni.. i nieszczęśliwi.
I znów - mów za siebie. Ty jestes nieszczęśliwa. Dlaczego Roxann do szczęścia potrzeba ci, by ktoś był równie nieszcześliwy i wyrolowany jak ty? Pan prezio dobrze się zabawił, i to wszystko. Teraz będzie miał dzidziusia
Może być bardzo szczęsliwy, skąd tobie o tym wiedzieć?
No i na koniec - och, jakie to piękne, jak ludzie sami o sobie piszą pochwały
Jaka to nasza Roxia "intelygentna"
Baaardzo takie teksty na własny temat uwielbiam
Kompleksy wyłażą każdą dziurą ![]()
2 811 2017-03-06 15:56:38 Ostatnio edytowany przez feniks35 (2017-03-06 16:07:24)
Roxann napisał/a:Wciąż mi zarzucano, że jestem kochanką, że żyję romansem, choć on się skończył ok. 3l temu!
A teraz tylko tak od czasu do czasu się bzykniecie (tak jak 4 miesiące temu), ale to nie romans
Myślę, że żadna kobieta nie chce być (tylko) kochanką albo żoną tylko od obowiązków domowych. Tu obie strony są tak samo przegrane.
Zejdź z żony. Kolejny raz. Tak ci bardzo potrzeba do szczęścia i poprawy własnego samopoczucia odczucia, że żona ma gorzej od ciebie? Albo przynajmniej tak samo źle? Nie wiesz tego. Nie nazywaj jej przegraną. Poza wszystkim innym, ona zachowała godność i kobiecość, Ty w tym układzie byłaś zwykłą dziwencją. I tak już zostanie, przykro mi Roxi, ale nie da się ciebie i jej zrównać. Dzieli was ocean.
I dlaczego tylko "od obowiązków domowych"?Chyba jednak było tam między nimi coś więcej. Albo zapłodnił ją listonosz.
Dlatego uważam, że ten wątek obnażył, że ludzie zdradzający czy wdający w romanse są dysfunkcjni. Ambitni, inteligentni.. i nieszczęśliwi.
I znów - mów za siebie. Ty jestes nieszczęśliwa. Dlaczego Roxann do szczęścia potrzeba ci, by ktoś był równie nieszcześliwy i wyrolowany jak ty? Pan prezio dobrze się zabawił, i to wszystko. Teraz będzie miał dzidziusia
Może być bardzo szczęsliwy, skąd tobie o tym wiedzieć?
No i na koniec - och, jakie to piękne, jak ludzie sami o sobie piszą pochwały
Jaka to nasza Roxia "intelygentna"
Baaardzo takie teksty na własny temat uwielbiam
Kompleksy wyłażą każdą dziurą
Potwierdzam. Niesmaczne to bylo Roxann. Co Ty sugerujesz piszac ze zdradzacze sa ambitni i inteligentni? Ze ci wierni to ćwoki ktore nie potrafia sie dobrze zakrecic by miec paru gachow / panienek na boku? I slodzisz sobie piszac ze sa dysfukncyjni. Nie oni poprostu sa wyrachowani i egoistyczni, nazwijmy rzeczy po imieniu. Zreszta zdecyduj sie wkoncu czy Ty z tych inteligentnych czy jednak nie bo ciagle piszesz ze zylas fikcja, poboznymi zyczeniami i wizjami ktore Ci sie tworzyly na podstawie gestow prezia. Inteligentna osoba, ktora sie dowiaduje ze obiekt westchnien jest zonaty i nie zamierza tego stanu zmienic w tej sytuacji patrzy na fakty i sie ewakuuje od razu z relacji a nie tworzy disneyland w swojej glowie.
Co do zony powtorze za Zorija. Zostaw ta kobite w spokoju. Doprawdy bardzo Ci potrzebne przekonanie ze jest tak samo przegrana jak Ty prawda? Ona wcale nie musi sie tak czuc. Co wiecej wcale nie musi tak byc. To dla Twojej wiedzy jest wersja ze preziowi na jej widok nie staje. Jak widac wszystko działa i to nie incydentalnie bo zeby poczac dziecko w pewnym wieku niekoniecznie jest juz tak prosto ze wystarczy raz i pach jest. A ze mu byc moze naprawde smutno ze sie z Toba ucielo....Wiesz jak jest. Czlowiek sie do "dobrego" przyzwyczaja. Zawsze to milej miec zone i kochanke niz tylko zone co nie oznacza ze utrata tej kochanki zaprzepaszcza od razu sens zycia.
Edit:
Razi mnie w tym wszystkim chyba najbardziej Twoj brak odwagi cywilnej Roxann. Jak to latwo zwalic wine za wlasne decyzje na zlego Prezia, tate alkoholika itp. Ja tez jestem DDA i co? I nic. Jesli w zyciu dam ciała i przyjdzie mi poniesc tego konsekwencje to uznam ze "mam co chcialam" a nie bede zaslaniac sie trudnym dziecinstwem. Bo ojciec alkoholik nie wypacza osobowosci na tyle by nie wiedziec ze zonaty facet = zakazany facet no chyba ze chce sie potem cierpiec. Ty chcialas wiec wez to teraz na klate i nie jecz. No i zrob cos ze swoim zyciem poki go do reszty nie spieprzylas zamiast szukac wokol siebie osob ktore moznaby bylo obarczyc ciezarem Twojej winy.
2 812 2017-03-06 17:17:02
Dla mnie mega niesmaczne jest zakłamanie i wyrachowanie Roxann.
Zwyczajnie - nie mogę w to uwierzyć, że ktoś może w taki sposób myśleć... analizować... Dla mnie to też taki case study - analiza nieprawdopodobnego "przypadku" ![]()
Otóż:
gdyby prezio chciał Roksię, ta rzuciła by się w jego ramiona nie zastanawiając się co z żoną, co z dziećmi. Gdyby żona wpadła z tego powodu w depresję, płakała, nie mogła żyć... gdyby dzieci zostały bez ojca, rodziny - to Roksia by to miała w dupie.
Nie byłby to jej problem ani jej zmartwienie. Co najwyżej poopowiadałaby kilka historyjek, jaka to żona niedobra, nie dbała o prezia, no to sama sobie winna. Nic by Roksi nie powstrzymało, tak samo jak nic nie powstrzymało jej przed wskoczeniem do łóżka swojego żonatego kochanka.
W tej sytuacji która teraz jest - czyli, że to Roksia została odstawiona i wyszły wszystkie kłamstwa prezia - Roksia, po pierwsze, współczuje żonie! hehehe
po drugie - to Roksia jest pokrzywdzona! I klękajcie narody!!... żałujcie biednej, nieświadomej, zbałamuconej, nieudolnej emocjonalnie i psychicznie i wykorzystanej biedulce.
To naprawdę obleśne. Że ktoś taki potrafi tak odkręcić całą sytuację. Że zwyczajnie nie ma wstydu.
Jaka biedulka... i za nic nie może zrozumieć, dlaczego nikt tu jej nie pogłaska, nie ulituje się...
A poza tym, że obleśne, to to wszystko jest też dla mnie mega-smutne. Bo Roksia wyciąga ciągle nowe newsy z rękawa... jak nie problemy emocjonalne, to nerwicę, albo DDA - po to tylko, by dyskusja dalej się wokół niej toczyła, by ktoś coś powiedział! zrozumiał! zareagował!
a tu nic
i ciągle nie w tą stronę
A złe wieści dla naszej inteligentnej Roxann są takie, że niestety, ale wg badań, tylko 5 % mężów zdradzających swoje żony odchodzi do kochanek. I na nią nie padło ![]()
2 813 2017-03-06 17:29:07 Ostatnio edytowany przez Zorija (2017-03-06 17:52:59)
Roksann czuje się tak skrzywdzona tą sytuacją - w której to ona została na lodzie, A NIE ŻONA (której się to przecież należało), że próbuje przynajmniej "unieszczęśliwić" tęskniącego i niespełnionego prezia oraz udowodnić, że żona też szczęśliwa być nie może i że jej sytuacja jest jeszcze gorsza...
ta... nie wiem jak to nazwać, bezwzględność... drapieżność... Roksann jest dla mnie nie do pojęcia, bałabym się jej w realu, serio
2 814 2017-03-07 19:50:04 Ostatnio edytowany przez Roxann (2017-03-07 19:54:03)
Zorija, a ja bym się nie bała ciebie w realu, bo dla mnie jesteś tylko sfrustrowaną kobietą mającą w sobie tyle złośliwości i jadu, że na twoim miejscu bym się raczej obawiała by się nie zakrztusić nim przypadkiem. ![]()
Zarzucasz mi rzeczy, które sama sobie dopowiesz, zinterpretujesz pod siebie by dać upust frustracji. Gdzie ja napisałam, że jego żona jest tylko od obowiązków domowych (napisałam tylko, że chyba żadna kobieta nie chciałaby być), gdzie ja napisałam, że NA PEWNO jest nieszczęśliwa? Tamto moje określenie tyczyło się jego. Możesz se wmawiać, że to moje pobożne życzenie, ale znam go kilka lat i nigdy wcześniej nie widziałam by przesadzał z alkoholem. Równie dobrze powodem tego może być jakiś nieudany interes? Ale Ty wiesz lepiej co ja myślę i czego bym chciała. I w tym się całkowicie mylisz!
Choć rzeczywiście, gdyby on miał taką żonę jak ty to by mnie jej nie było żal, raczej jego
Jego terapeutka zresztą też tak uznała. On w sumie też. Sama masz chyba amnezję, ale przypomnę ci, że jakiś czas temu pisałaś, że swego ex widziałaś gdzieś nachlanego i z jednej strony włączył ci się chwilowo syndrom ‘opiekuńczy’ – chciałaś go wyprowadzić, by się nie kompromitował, ale zaraz powiem uznałaś, że to już nie twoja sprawa i z satysfakcją uznałaś, że tam już chyba sielanki nie ma. Dlatego od samego początku wszystko co piszesz to piszesz pod siebie. Ja to doskonale widzę, bo znam twoją historię z forum.
P.S. Tej jego terapeutki też się boisz? Współczuję. Widać, że szukasz dowartościowania próbując pojechać anonimowo po kimś z netu. Mi zarzucano, że szukam uwagi, zainteresowania jako ‘narcyza’.. w sumie już wolę to z 2 złego
Myślisz, że ci przybędzie jak kogoś umniejszysz?
Masz żale, to pójdź i tamtej wygarnij! Raz a dobrze. Ja ci mogę nawet powybierać cytaty z mego wątku, byś ze strachu przed nią się nie… z… zapowietrzyła. ![]()
Powodzenia! ![]()
PS.2: ile razy opuszczałaś ten wątek? Naprawdę dobrze radzę umów się z Summerką. Najlepiej na wakacje, bo kawy mało będzie ![]()
2 815 2017-03-07 19:56:44 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2017-03-07 19:57:05)
Roxann, zamiast się bezsensownie przepychać, lepiej zrób coś ze swoim uzależnieniem od forum. Lekarz zabronił Ci tu pisać, a Ty dalej o jednym i tym samym z uporem maniaka.
Ogarnij się.
2 816 2017-03-07 20:10:10 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2017-03-07 20:11:57)
Roxann, zamiast się bezsensownie przepychać, lepiej zrób coś ze swoim uzależnieniem od forum. Lekarz zabronił Ci tu pisać, a Ty dalej o jednym i tym samym z uporem maniaka.
Ogarnij się.
Bardzo trafnie i prawdziwie Cyngli.
W punkt.
+
Roxann, myślę, że Zorija opuszczala ten wątek tyle razy, ile Ty już to robiłaś ...
2 817 2017-03-07 20:32:21
IsaBella77, ok., z tymże ten wątek jest jakby nie patrzeć mój. Ja nie udzielam się w jej wątku, choć czytałam. Zatem to Cyngi „lepiej zrób coś ze swoim uzależnieniem od forum” tyczy się też jej. Po cholerę tu wraca by mówić wciąż to samo tylko pod siebie? Kobieta ma ewidentnie problem. Domyślam się jaki ale to nie mój problem. Ujęłam to zresztą w poście wyżej.
Przykro mi Zorija, że znalazłaś się w tych 5%. Bardziej niechlubnych? Ja znalazłam w większości więc łatwiej to sobie wytłumaczyć
i z tego cieszyć. To tak idąc twoim myślenia… i statystyk, które przytaczasz
Śmieszy mnie, bo sama siebie tym kompromitujesz.. a właściwie to mi cię żal..
2 818 2017-03-07 20:46:52 Ostatnio edytowany przez Zorija (2017-03-07 21:05:09)
Roxann, lecz nerwicę.
A to jest tylko forum...
2 819 2017-03-07 21:50:18
Twoja sprawa, Roxann, czy wolisz się przekomarzać, czy posłuchać lekarza i się wyleczyć.
2 820 2017-03-07 21:55:20 Ostatnio edytowany przez Roxann (2017-03-07 21:56:38)
Roxann, lecz nerwicę.
A to jest tylko forum...
Wiesz, to samo Ci mogę radzić. Nerwica niekoniecznie równa się osoba nerwowa, porywcza. Ja kompletnie taka nie jestem. Za to jestem bardzo emocjonalna i wrażliwa.. Raczej opanowana i nie potrafiłam bluzgać innej osobie bo coś mi leży na wątrobie.. jedyne na co mnie stać w takiej sytuacji to sarkazm. Dla mnie też to było na początku śmieszne, że mogę mieć nerwicę, bo nie jestem absolutnie osobą wybuchową. Wręcz przeciwnie. Zawsze trzymam nerwy na wodzy.. ale nie o to tu chodzi... jakieś rzeczy i tak wyprowadzą cię z równowagi. Czasem nawet zazdroszczę ludziom, którzy potrafią się wykrzyczeć, rzucić talerzami itd. bo emocji nie duszą w sobie.. a ja? W 'krytycznej' sytuacji tętno prawie 2x ponad normę itd.
Ale na razie ze zdrowiem moim wszystko w porządku. Ostatnie wyniki miałam niemal książkowe. Więc nie masz się co o mnie 'martwić' ![]()
2 821 2017-03-07 22:36:36 Ostatnio edytowany przez dobrakobieta90 (2017-03-07 22:38:01)
Nerwica niekoniecznie równa się osoba ...
Dokładnie jaki rodzaj nerwicy masz Roxann?
Mam sporą wiedzę na ten temat i coś mi śmierdzi tutaj Twoim kolejnym kłamstwem.
2 822 2017-03-07 23:15:14
Roxann napisał/a:Nerwica niekoniecznie równa się osoba ...
Dokładnie jaki rodzaj nerwicy masz Roxann?
Mam sporą wiedzę na ten temat i coś mi śmierdzi tutaj Twoim kolejnym kłamstwem.
Doprawdy? Udaj się do specjalisty ew swego polecę.. tylko wiesz angielski lub włoski lub hiszpański.. potem możesz mądrzyć ![]()
2 823 2017-03-07 23:30:35 Ostatnio edytowany przez dobrakobieta90 (2017-03-07 23:36:30)
dobrakobieta90 napisał/a:Roxann napisał/a:Nerwica niekoniecznie równa się osoba ...
Dokładnie jaki rodzaj nerwicy masz Roxann?
Mam sporą wiedzę na ten temat i coś mi śmierdzi tutaj Twoim kolejnym kłamstwem.Doprawdy? Udaj się do specjalisty ew swego polecę.. tylko wiesz angielski lub włoski lub hiszpański.. potem możesz mądrzyć
Doprawdy, jak to na lekarza psychiatrę przystało ;-)
Strasznie jesteś agresywna w stosunku do osób, które nie wypowiadają się o Tobie pochlebnie lub manifestują swoje wątpliwości odnośnie Twojej prawdomówności, prawości. Łącznie z obraźliwymi osobistymi wycieczkami. Wspomnij o tym swojemu lekarzowi.
BTW: Najpewniej (bo tak to mniej więcej działa) w realu jesteś odbierana podobnie jak przez użytkowników forum. Zastanów się dlaczego tutaj jesteś powszechnie nielubiana, uważana za ułomną pod względem kojarzenia, inteligencji oraz pojmowania, a także za osobę z poważnymi deficytami emocjonalnymi. Mogłabyś dużo na tym skorzystać.
2 824 2017-03-07 23:39:01
BTW: Najpewniej (bo tak to mniej więcej działa) w realu jesteś odbierana podobnie jak przez użytkowników forum. Zastanów się dlaczego tutaj jesteś powszechnie nielubiana, uważana za ułomną pod względem kojarzenia, inteligencji oraz pojmowania, a także za osobę z poważnymi deficytami emocjonalnymi. Mogłabyś dużo na tym skorzystać.
Aż zakrztusiłam się ![]()
2 825 2017-03-08 11:12:42
Roxann lekarz dobrze ci radził, żebyś nie pisała na forum. Tutaj wypowiedzieć może się każdy. Ty jesteś ta " kochanka". Wmówi ci się zaburzenia, choroby psychiczne i wiele innych rzeczy, których zapewne nikt nie chciałby o sobie usłyszeć.
2 826 2017-03-08 11:38:53
Roxann napisał/a:dobrakobieta90 napisał/a:Dokładnie jaki rodzaj nerwicy masz Roxann?
Mam sporą wiedzę na ten temat i coś mi śmierdzi tutaj Twoim kolejnym kłamstwem.Doprawdy? Udaj się do specjalisty ew swego polecę.. tylko wiesz angielski lub włoski lub hiszpański.. potem możesz mądrzyć
Doprawdy, jak to na lekarza psychiatrę przystało ;-)
Strasznie jesteś agresywna w stosunku do osób, które nie wypowiadają się o Tobie pochlebnie lub manifestują swoje wątpliwości odnośnie Twojej prawdomówności, prawości. Łącznie z obraźliwymi osobistymi wycieczkami. Wspomnij o tym swojemu lekarzowi.
BTW: Najpewniej (bo tak to mniej więcej działa) w realu jesteś odbierana podobnie jak przez użytkowników forum. Zastanów się dlaczego tutaj jesteś powszechnie nielubiana, uważana za ułomną pod względem kojarzenia, inteligencji oraz pojmowania, a także za osobę z poważnymi deficytami emocjonalnymi. Mogłabyś dużo na tym skorzystać.
O przepraszam, ja Roxann lubię.
2 827 2017-03-08 12:21:17
O przepraszam, ja Roxann lubię.
Teufel, stąpasz po kruchym lodzie ![]()
2 828 2017-03-08 12:27:56
Chociaż nie rozumiem jak można zostać kochanką, wpakować się w taki układ to nic do Ciebie Roxann nie mam. Nie napiszę, że cię nie lubię.
2 829 2017-03-08 12:34:44
Jeśli Roxann tym swoim analizowaniem, rozpamiętywaniem,trochę iluzorycznym spojrzeniem na tą znajomość
komuś szkodzi, to wyłącznie sobie. W sensie, że ciągle nie może się uwolnić.
Nie szkodzi zonie tego faceta, ani żadnej z nas. Nie jest stroną aktywną tej relacji, nie szuka kontaktu.
Więc też nie wiem po co ta agresja.
2 830 2017-03-08 13:33:45 Ostatnio edytowany przez summerka88 (2017-03-08 13:37:31)
dobrakobieta90 napisał/a:Roxann napisał/a:Doprawdy? Udaj się do specjalisty ew swego polecę.. tylko wiesz angielski lub włoski lub hiszpański.. potem możesz mądrzyć
Doprawdy, jak to na lekarza psychiatrę przystało ;-)
Strasznie jesteś agresywna w stosunku do osób, które nie wypowiadają się o Tobie pochlebnie lub manifestują swoje wątpliwości odnośnie Twojej prawdomówności, prawości. Łącznie z obraźliwymi osobistymi wycieczkami. Wspomnij o tym swojemu lekarzowi.
BTW: Najpewniej (bo tak to mniej więcej działa) w realu jesteś odbierana podobnie jak przez użytkowników forum. Zastanów się dlaczego tutaj jesteś powszechnie nielubiana, uważana za ułomną pod względem kojarzenia, inteligencji oraz pojmowania, a także za osobę z poważnymi deficytami emocjonalnymi. Mogłabyś dużo na tym skorzystać.
O przepraszam, ja Roxann lubię.
A ja Roxann nie lubię
Czasami trochę mi jej żal, czasami trochę się wstydzę, że jest tej samej płci, co ja i pielęgnuje stereotyp nie radzącej sobie z życiowymi wyzwaniami podstarzałej dzidzi, ale w sumie to jej nie lubię, nie chciałabym znać w realu i mam nadzieję, że jednak jest wymyślona w większym niż mniejszym stopniu ![]()
Jeśli Roxann tym swoim analizowaniem, rozpamiętywaniem,trochę iluzorycznym spojrzeniem na tą znajomość
komuś szkodzi, to wyłącznie sobie. W sensie, że ciągle nie może się uwolnić.
Nie szkodzi zonie tego faceta, ani żadnej z nas. Nie jest stroną aktywną tej relacji, nie szuka kontaktu.
Więc też nie wiem po co ta agresja.
Z bezsilności horses, z powodu bezmiaru pustki, który sobą Roxann reprezentuje.
no i pisałam już kiedyś, że przez takie raczej łatwe laski, to "normalnym" dziewczynom jest później trudniej
2 831 2017-03-08 14:03:26
no i pisałam już kiedyś, że przez takie raczej łatwe laski, to "normalnym" dziewczynom jest później trudniej
To tylko twoje pobożne życzenie czy chęć usprawiedliwienia pewnych sytuacji - nie łatwe laski temu winne, tylko wredny charakter
i nie wiem czy to definiuje "normalną" dziewczynę... ![]()
2 832 2017-03-08 14:31:01
Udaj się do specjalisty ew swego polecę.. tylko wiesz angielski lub włoski lub hiszpański.. potem możesz mądrzyć
Próba (słabej) przechwałki? ![]()
2 833 2017-03-08 14:44:14 Ostatnio edytowany przez summerka88 (2017-03-08 15:21:21)
Roxann napisał/a:Udaj się do specjalisty ew swego polecę.. tylko wiesz angielski lub włoski lub hiszpański.. potem możesz mądrzyć
Próba (słabej) przechwałki?
Raczej (słaba) próba dewaluacji, która jest nieodłączną negatywną stroną idealizacji, od której uzależniona jest Roxann.
Jednak należy pamiętać, że w przypadku osób jak Roxann zaburzonych narcystycznie jest to desperacka próba pozbycia się lęku. Zauważ, że żadnego negatywnego wpisu zagrażającego jej 'wizerunkowi', ona nie przepuściła bez złośliwej riposty (np. posty Zoriji), za to przemilczała mnóstwo wartościowych treści. co zresztą w efekcie końcowym zniechęciło te osoby, które miały do powiedzenia coś więcej niż tak jak horses czy bet "rady" w stylu "tak to już jest" itp.
2 834 2017-03-08 15:04:02
IsaBella77, ok., z tymże ten wątek jest jakby nie patrzeć mój. Ja nie udzielam się w jej wątku, choć czytałam. Zatem to Cyngi „lepiej zrób coś ze swoim uzależnieniem od forum” tyczy się też jej. Po cholerę tu wraca by mówić wciąż to samo tylko pod siebie? Kobieta ma ewidentnie problem. Domyślam się jaki ale to nie mój problem. Ujęłam to zresztą w poście wyżej.
Przykro mi Zorija, że znalazłaś się w tych 5%. Bardziej niechlubnych? Ja znalazłam w większości więc łatwiej to sobie wytłumaczyći z tego cieszyć. To tak idąc twoim myślenia… i statystyk, które przytaczasz
Śmieszy mnie, bo sama siebie tym kompromitujesz.. a właściwie to mi cię żal..
Roxann, rozumiem Twój stosunek do założonego przez siebie wątku. Oczywiście, że jest to dla Ciebie coś osobistego, prywatnego ![]()
Ale musisz pamiętać, że to forum, jak i Twój temat - to dobro ogólnodostępne dla wszystkich użytkowników.
Nie możesz wypraszać z wątku kogoś, kto ma ochotę się wypowiedzieć
Nie mamy tu praw gospodarzy, którzy udzielają komuś głosu, lub nie.
Oczywiście, że możesz sobie życzyć, żeby wypowiedzi użytkowników w Twoim wątku były takie, jakich sama się spodziewasz i jakich oczekujesz, jednak musisz liczyć się z tym - że tak nie będzie.
2 835 2017-03-08 15:36:25
IsaBella77, jak dla mnie ten wątek może spokojnie zostać zamknięty, bo temat już jest nieaktualny.
Wiem co chciałam wiedzieć, wiem co mam robić itd. Pewnych rzeczy i tak nie przeskoczę – np. dziś dostałam od niego życzenia na Dzień Kobiet. Ani prośbą ani groźbą…. Tylko ignorancja mi została…
A Panie Z i S same wielokrotnie opuszczały ten watek z przytupem, po czym wracały jak bumerang ze swoimi kolejnymi złotymi myślami... ale mnie to już nie denerwuje, tylko śmieszy ![]()
2 836 2017-03-08 15:40:09
IsaBella77, jak dla mnie ten wątek może spokojnie zostać zamknięty, bo temat już jest nieaktualny.
Wiem co chciałam wiedzieć, wiem co mam robić itd. Pewnych rzeczy i tak nie przeskoczę – np. dziś dostałam od niego życzenia na Dzień Kobiet. Ani prośbą ani groźbą…. Tylko ignorancja mi została…A Panie Z i S same wielokrotnie opuszczały ten watek z przytupem, po czym wracały jak bumerang ze swoimi kolejnymi złotymi myślami... ale mnie to już nie denerwuje, tylko śmieszy
Chyba mialas na mysli ignorowanie. Ignorancje to Ty wykazujesz od poczatku teego watku.
2 837 2017-03-08 15:42:12
Roxann, to napisz do moderacji żeby zamknęła wątek i tyle. Dlaczego tego nie zrobisz?
2 838 2017-03-08 15:43:51
To śmiej się
śmiech to zdrowie, endorfiny i dobre samopoczucie ![]()
Co do życzeń - być może mają one na celu spowodowanie jakiejś reakcji u Ciebie. Ignor jest fantastycznym złotym środkiem na to.
Bo jak odpiszesz uprzejmie, że dziękujesz, to zaraz nastąpi odzew w postaci - bardzo proszę, myślałem o Tobie, mam nadzieję, że będziesz miała cudowny dzień, bla, bla, BLA.
A jak odpiszesz nieuprzejmie - w sensie - ile razy ci mówiłam, że masz do mnie nie pisać i zioniesz ogniem - to nastąpi odzew w postaci - że co złego jest w życzeniach od przyjaciela, albo od starego znajomego, albo od starego wroga, bla, bla, BLA.
2 839 2017-03-08 15:49:03
Pewnych rzeczy i tak nie przeskoczę – np. dziś dostałam od niego życzenia na Dzień Kobiet. Ani prośbą ani groźbą…. Tylko ignorancja mi została…
Haczyk puszczony w wodę...
To śmiej się
śmiech to zdrowie, endorfiny i dobre samopoczucie
Co do życzeń - być może mają one na celu spowodowanie jakiejś reakcji u Ciebie. Ignor jest fantastycznym złotym środkiem na to.
Bo jak odpiszesz uprzejmie, że dziękujesz, to zaraz nastąpi odzew w postaci - bardzo proszę, myślałem o Tobie, mam nadzieję, że będziesz miała cudowny dzień, bla, bla, BLA.
A jak odpiszesz nieuprzejmie - w sensie - ile razy ci mówiłam, że masz do mnie nie pisać i zioniesz ogniem - to nastąpi odzew w postaci - że co złego jest w życzeniach od przyjaciela, albo od starego znajomego, albo od starego wroga, bla, bla, BLA.
...i rybka złapana.
Od początku tego wątku ten sam mechanizm i rybki dalej się łapią. Podobno Roxan nie jest w stanie przeskoczyć haczyków Prezesa. Mnie się wydaje, że użytkownicy nie są w stanie przeskoczyć haczyków Roxan. Ludzie, ile jeszcze ten "Klan" potrwa? Ile można?
Roxan dawaj kolejny fun fakt. Kotlet musi być przecież stale podgrzewany...
2 840 2017-03-08 17:10:40
Roxann napisał/a:Pewnych rzeczy i tak nie przeskoczę – np. dziś dostałam od niego życzenia na Dzień Kobiet. Ani prośbą ani groźbą…. Tylko ignorancja mi została…
Haczyk puszczony w wodę...
IsaBella77 napisał/a:To śmiej się
śmiech to zdrowie, endorfiny i dobre samopoczucie
Co do życzeń - być może mają one na celu spowodowanie jakiejś reakcji u Ciebie. Ignor jest fantastycznym złotym środkiem na to.
Bo jak odpiszesz uprzejmie, że dziękujesz, to zaraz nastąpi odzew w postaci - bardzo proszę, myślałem o Tobie, mam nadzieję, że będziesz miała cudowny dzień, bla, bla, BLA.
A jak odpiszesz nieuprzejmie - w sensie - ile razy ci mówiłam, że masz do mnie nie pisać i zioniesz ogniem - to nastąpi odzew w postaci - że co złego jest w życzeniach od przyjaciela, albo od starego znajomego, albo od starego wroga, bla, bla, BLA....i rybka złapana.
Od początku tego wątku ten sam mechanizm i rybki dalej się łapią. Podobno Roxan nie jest w stanie przeskoczyć haczyków Prezesa. Mnie się wydaje, że użytkownicy nie są w stanie przeskoczyć haczyków Roxan. Ludzie, ile jeszcze ten "Klan" potrwa? Ile można?
Roxan dawaj kolejny fun fakt. Kotlet musi być przecież stale podgrzewany...
Teraz już tylko wystarczy poczekać na odpowiedź Roxann
. Która wytłumaczy nam (bo nie wiemy!
), że ona tak nie może, bo się boi, bo on jest groźny a ona emocjonalnie do tyłu, ale to wcale nie jest romans, ztymże on jest smutny i zrozpaczony bo ona mu pokazała, że jej to już nie obchodzi, i wszystko byłoby dobrze, gdyby nie ciąża, kto to widział!, co prawda żonie nie zazdrości, ale jednak jest tu coś nietak... itd. itp.
I zabawa trwa ![]()
2 841 2017-03-08 17:12:56 Ostatnio edytowany przez Zorija (2017-03-08 17:29:17)
ps. a w dodatku ta psychoterapeutka też go namówiła i chciała...
cudo ![]()
Ps. IsaBella, Ty chciałaś dobrze, ale tu już pół forum próbowało
To nic nie da, poza kolejnym tłuczeniem w kółko tego samego (pomimo zakazu mądrego lekarza z Włoch czy tam jakiejś innej Szwajcarii)
2 842 2017-03-08 17:34:41 Ostatnio edytowany przez On-WuWuA-83 (2017-03-08 17:35:41)
Roxann, zamiast się bezsensownie przepychać, lepiej zrób coś ze swoim uzależnieniem od forum.
Ja tam nie bronie naszej uroczej koleżanki ^^ ale "w twoich ustach" trochę śmiesznie brzmi/wygląda to jej uzależnienie od forum ![]()
2 843 2017-03-08 17:48:03
Ps. IsaBella, Ty chciałaś dobrze, ale tu już pół forum próbowało
To nic nie da, poza kolejnym tłuczeniem w kółko tego samego (pomimo zakazu mądrego lekarza z Włoch czy tam jakiejś innej Szwajcarii)
Z San Escobar ![]()
2 844 2017-03-08 17:51:15
Summerko,
myślę, że jestem w miarę normalną kobieta i szczerze to mam gdzieś co o mnie sądzą jacyś przesiąknięci romansami i zakłamaniem faceci.
Nawet jeśli facet był mega inteligentny, charyzmatyczny, to jak manipulował, był nieszczery..........tracił u mnie na uroku;)
Nie moja bajka. Lubie męzczyzn inteligentnych,pomysłowych, otwartych i szczerych. Tacy mnie intrygują.
Oczywiście, że mam do czynienia też z takimi zakłamanymi. Unikam ich, a jak nie mogę to stosuję towarzysko-zawodową spychologię.
Tylko, że dla mnie to nie o tym jest ten wątek.
Dla mnie to wątek o próbie pogodzenia się z straconymi marzeniami, o wychodzeniu z trudnej sytuacji i dlatego mnie interesuje.
2 845 2017-03-08 18:07:21 Ostatnio edytowany przez jjbp (2017-03-08 18:09:04)
Zorija napisał/a:Ps. IsaBella, Ty chciałaś dobrze, ale tu już pół forum próbowało
To nic nie da, poza kolejnym tłuczeniem w kółko tego samego (pomimo zakazu mądrego lekarza z Włoch czy tam jakiejś innej Szwajcarii)
Z San Escobar
Hmm widzę kontynuacja
2 846 2017-03-08 18:38:55
Teufel napisał/a:O przepraszam, ja Roxann lubię.
Teufel, stąpasz po kruchym lodzie
A dlaczego? ,bo nie rozumiem.
2 847 2017-03-08 18:42:43
Roxann napisał/a:Zorija napisał/a:Ps. IsaBella, Ty chciałaś dobrze, ale tu już pół forum próbowało
To nic nie da, poza kolejnym tłuczeniem w kółko tego samego (pomimo zakazu mądrego lekarza z Włoch czy tam jakiejś innej Szwajcarii)
Z San Escobar
Hmm widzę kontynuacja
Oczywiście, przecież nie mogę zawieść mojej głównej "fanki" - Zoriji
Bo juz z wypiekami czeka na kolejny 'odcinek' o romansie, którego nie ma ![]()
Ciężko mi to przyznać, ale fantazją nie dorównuję jej do pięt. ![]()
Także jakby co to odsyłam do niej. Może i ja się przy okazji czegoś nowego o "sobie i swoim romansie" dowiem ![]()
Bo widzę, że jej trudniej się pogodzić z tym, że tak to się skończyło, niż mi ![]()
2 848 2017-03-08 18:49:17
Roxann napisał/a:Teufel napisał/a:O przepraszam, ja Roxann lubię.
Teufel, stąpasz po kruchym lodzie
A dlaczego? ,bo nie rozumiem.
Bo był już tu kiedyś taki śmiałek płci męskiej, co się z sympatią do mojej osoby nie krył i został tu przez szanowne panie delikatnie mówiąc zbluzgany
Bo wiesz, takich jak ja nie można lubić - w końcu jestem zło wcielone
Każdego sprowadzam na złą drogę itp. itd. ![]()
No ale widzę, że Cię oszczędzono ![]()
2 849 2017-03-08 19:05:00
Cyngli napisał/a:Roxann, zamiast się bezsensownie przepychać, lepiej zrób coś ze swoim uzależnieniem od forum.
Ja tam nie bronie naszej uroczej koleżanki ^^ ale "w twoich ustach" trochę śmiesznie brzmi/wygląda to jej uzależnienie od forum
Tak, a dlaczego? Mnie lekarz się nie zabronił tu udzielać.
2 850 2017-03-08 19:34:32
jjbp napisał/a:Roxann napisał/a:Z San Escobar
Hmm widzę kontynuacja
Oczywiście, przecież nie mogę zawieść mojej głównej "fanki" - Zoriji
![]()
Bo juz z wypiekami czeka na kolejny 'odcinek' o romansie, którego nie ma
Ciężko mi to przyznać, ale fantazją nie dorównuję jej do pięt.
Także jakby co to odsyłam do niej. Może i ja się przy okazji czegoś nowego o "sobie i swoim romansie" dowiem
Bo widzę, że jej trudniej się pogodzić z tym, że tak to się skończyło, niż mi
Nie nie kochana - ja mówiłam o kontynuacji słabej przechwałki.
Abstrachuje tu od opinii Zoriji
2 851 2017-03-08 19:43:25 Ostatnio edytowany przez summerka88 (2017-03-08 19:45:43)
Summerko,
myślę, że jestem w miarę normalną kobieta i szczerze to mam gdzieś co o mnie sądzą jacyś przesiąknięci romansami i zakłamaniem faceci.
Nawet jeśli facet był mega inteligentny, charyzmatyczny, to jak manipulował, był nieszczery..........tracił u mnie na uroku;)
Nie moja bajka. Lubie męzczyzn inteligentnych,pomysłowych, otwartych i szczerych. Tacy mnie intrygują.
Oczywiście, że mam do czynienia też z takimi zakłamanymi. Unikam ich, a jak nie mogę to stosuję towarzysko-zawodową spychologię.
Tylko, że dla mnie to nie o tym jest ten wątek.
Dla mnie to wątek o próbie pogodzenia się z straconymi marzeniami, o wychodzeniu z trudnej sytuacji i dlatego mnie interesuje.
Czy to jest odpowiedź na mój post?
W ostatnich tygodniach odpisałam tobie tylko:
horses napisał/a:Więc też nie wiem po co ta agresja.
Z bezsilności horses, z powodu bezmiaru pustki, który sobą Roxann reprezentuje.
no i pisałam już kiedyś, że przez takie raczej łatwe laski, to "normalnym" dziewczynom jest później trudniej
Zatem nie rozumiem, co ma piernik do wiatraka
?
Chcesz się pochwalić, czy pożalić, bo nijak nie widzę związku z moim postem. No wybacz ![]()
Weż na przyszłość zacytuj post, do którego się odnosisz, bo wprowadzasz chaos i nieporozumienia takimi postami ni z gruchy, ni z pierruchy ![]()
2 852 2017-03-08 19:47:36 Ostatnio edytowany przez Roxann (2017-03-08 19:48:22)
Nie nie kochana - ja mówiłam o kontynuacji słabej przechwałki.
Abstrachuje tu od opinii Zoriji
Oj, przykro mi, że nie byłaś na San Escobar
Cudownie tu... ![]()
Polecam! ![]()
2 853 2017-03-08 19:51:24
On-WuWuA-83 napisał/a:Cyngli napisał/a:Roxann, zamiast się bezsensownie przepychać, lepiej zrób coś ze swoim uzależnieniem od forum.
Ja tam nie bronie naszej uroczej koleżanki ^^ ale "w twoich ustach" trochę śmiesznie brzmi/wygląda to jej uzależnienie od forum
Tak, a dlaczego? Mnie lekarz się nie zabronił tu udzielać.
Cyngli, tak dla uściślenia – mnie lekarz zabronił wracać do tego co było. Rozpamiętywać, analizować itd. , czytać wątki zdradzonych, czytać ich komentarze. Bo uznał, że to jest czynnik dla mnie stresogenny. Ale niektóre wypowiedzi są lepsze niż kabaret ![]()
Ja się z romansem, uczuciami uporałam.
Zorija i Summerka dalej z uporem maniaka będą twierdziły, że nie, bo historia nie potoczyła się po ich myśli. Boli je, że nie jestem tak wyrachowana i głupia jakby sobie tego życzyły. Mam potulnie przyjmować obelgi i bić w pierś … bo inaczej wielkie hallo, jak mogę odpowiedzieć na zaczepki? Od razu poruszenie, że obrażam itd. No jak śmiem???
Summerkę boli, że podważam jej autorytet, jako wszystko wiedzącej lepiej, że jej życzeniowe myślenie nie ma odzwierciedlenia – pewnie, że by wolała, żebym była głupią gąską, nieporadną itd. bo wtedy jej teoria, że ma pod górkę przez takie jak ja by dalej ją łechtała. Sama to potwierdziła pisząc wyżej „próba dewaluacji, która jest nieodłączną negatywną stroną idealizacji”. Sama jest Narcyzą więc wie co mówi. Z tymże ona idealizuje siebie, ja idealizowałam Prezia. Ja za swoje jakieś tam niepowodzenie winiłam jego, ona mnie (czy takie jak ja). I dobrze wiem dlaczego mnie nie lubi, bo nie dostosowuję do niej, nie przyklaskuję. Kilka razy wdając się ze mną w dyskusje myśląc, że jest na wygranej pozycji brakowało jej argumentów – no jak?? Jej?? Trzeba było tupnąć nóżką i odejść, by zraz wrócić z kolejnymi rewelacjami. Ale nie wdając się już ze mną w dyskusje, bo wie, że przegra.. na boku tłukąc swoje teorie i oceny bo niby do mnie nic nie dociera. A tak naprawdę boi się kolejnej kompromitacji, tak jak Zorija, która strzeliła sobie w kolano ostatnimi wywodami. ![]()
To, że dałam się ‘nabrać i zmanipulować’ preziowi, nie znaczy, że jestem głupia i naiwna – trafiłm na ciężkiego przeciwnika. Summerka myślała zapewne, że też jest takim. Ale się przeliczyła.. oj, jak mi nie przykro ![]()
2 854 2017-03-08 19:58:19 Ostatnio edytowany przez summerka88 (2017-03-08 20:02:29)
Roxann napisał/a:Pewnych rzeczy i tak nie przeskoczę – np. dziś dostałam od niego życzenia na Dzień Kobiet. Ani prośbą ani groźbą…. Tylko ignorancja mi została…
Haczyk puszczony w wodę...
IsaBella77 napisał/a:...
...i rybka złapana.
Od początku tego wątku ten sam mechanizm i rybki dalej się łapią. Podobno Roxan nie jest w stanie przeskoczyć haczyków Prezesa. Mnie się wydaje, że użytkownicy nie są w stanie przeskoczyć haczyków Roxan. Ludzie, ile jeszcze ten "Klan" potrwa? Ile można?
A wystarczy ignorować posty Roxann.
Ja od kilku tygodni systematycznie ignoruję jej posty i zobaczcie jestem obecna w każdym niemal jej poście ![]()
Bo narcyzów najbardziej boli, gdy nikt na nich nie reaguje, nie odzwierciedla ich.
Wyobrażam sobie jakie trzy światy miał z nią ten facet, gdy już ją puścił kantem i dał jasno do zrozumienia, że może liczyć tylko na bzykanko na służbowym biurku ![]()
Edit: wątek może się nie kończyć, wystarczy, że jego autorka przestanie nam tu zatruwać atmosferę kolejnymi wstawkami, co słychać u starego pryka, jego ciężarnej żony i gromadki latorośli ![]()
2 855 2017-03-08 20:06:46
A wystarczy ignorować posty Roxann.
Ja od kilku tygodni systematycznie ignoruję jej posty i zobaczcie jestem obecna w każdym niemal jej poście
Bo narcyzów najbardziej boli, gdy nikt na nich nie reaguje, nie odzwierciedla ich.
Wyobrażam sobie jakie trzy światy miał z nią ten facet, gdy już ją puścił kantem i dał jasno do zrozumienia, że może liczyć tylko na bzykanko na służbowym biurkuEdit: wątek się może nie skończyć, wystarczy, że jego autorka przestanie nam tu zatruwać atmosferę kolejnymi wstawkami, co słychać u starego pryka, jego ciężarnej żony i gromadki latorośli
Oj boli naryczę boli
A wystarczyło nie pisać... ale nie, ego boli
Oj Summerko... załóż swój wątek - ja nie będę w nim zatruwać atmosfery a Ty będziesz się mogła pławić w swoich mądrościach bez końca.. oczywiście jeśli znajdziesz poklask
Koniecznie musisz wracać do mojego? Aż taki masz kompleks i problem?
2 856 2017-03-08 20:07:35 Ostatnio edytowany przez jjbp (2017-03-08 20:11:20)
jjbp napisał/a:Nie nie kochana - ja mówiłam o kontynuacji słabej przechwałki.
Abstrachuje tu od opinii ZorijiOj, przykro mi, że nie byłaś na San Escobar
Cudownie tu...
Polecam!
Widzisz tego właśnie nie rozumiem - dlaczego tyle ludzi nie czuje potrzeby chwalenia sie gdzie mieszka, po jakiemu mówi jego psycholog itd itp. Ja tego nie rozumiem, ja takiej potrzeby nie czuje.... Dla mnie to zwyczajnie potrzeba atencji i przechwalania sie, sorry
2 857 2017-03-08 20:11:11
Roxann napisał/a:jjbp napisał/a:Nie nie kochana - ja mówiłam o kontynuacji słabej przechwałki.
Abstrachuje tu od opinii ZorijiOj, przykro mi, że nie byłaś na San Escobar
Cudownie tu...
Polecam!Słaba przechwałka nazwałam tekst o psychologu -cofnij się do tamtego postu, przeczytaj ze zrozumieniem, rusz głową. Może załapiesz.
Cieszę sie ze podoba Ci sie miejsce gdzie mieszkasz, dobrze dla Ciebie. Do tego nic nie mam
Jjbp, myślałam, że żartujesz z tą przechwałką - serio! Ale niestety widzę, że nie. ![]()
Proszę, wpisz choćby w googe San Escobar to zrozumiesz na czym moja "przechwałka' polegała.
2 858 2017-03-08 20:13:00 Ostatnio edytowany przez horses (2017-03-08 20:18:58)
Summerko,
dokładnie jest to odpowiedź na Twoj post:
"Z bezsilności horses, z powodu bezmiaru pustki, który sobą Roxann reprezentuje.
no i pisałam już kiedyś, że przez takie raczej łatwe laski, to "normalnym" dziewczynom jest później trudniej"
Też jestem normalną dziewczyną;) i przez żadne "łatwe laski" nigdy nie było mi trudniej. Tak samo nie było mi trudniej przez obecność
mężczyzn, którzy zadają się z "łatwymi laskami", bądź przez samą ich obecność są oni w jakiś negatywny sposób ustosunkowani do "normalnych kobiet".
Rozumiem, że obecność łatwych lasek ( za taką uważasz chyba Roxann) spowodowała, że Tobie było trudniej i dlatego postać Roxann tak Ciebie irytuje.
Ja nie mam takich doświadczeń.
Edit. W poprzednim poście wyjaśniłam dlaczego ich obecnośc, opinia nie powoduje, że miałam lub mam trudniej.
2 859 2017-03-08 20:20:39
Summerko,
dokładnie jest to odpowiedź na Twoj post:"Z bezsilności horses, z powodu bezmiaru pustki, który sobą Roxann reprezentuje.
no i pisałam już kiedyś, że przez takie raczej łatwe laski, to "normalnym" dziewczynom jest później trudniej"Też jestem normalną dziewczyną;) i przez żadne "łatwe laski" nigdy nie było mi trudniej. Tak samo nie było mi trudniej przez obecność
mężczyzn, którzy zadają się z "łatwymi laskami", bądź przez samą ich obecność są oni w jakiś negatywny sposób ustosunkowani do "normalnych kobiet".Rozumiem, że obecność łatwych lasek ( za taką uważasz chyba Roxann) spowodowała, że Tobie było trudniej i dlatego postać Roxann tak Ciebie irytuje.
Ja nie mam takich doświadczeń.
A widzisz odniosłaś się do mojego posta, który NIE był skierowany do ciebie. Dlatego dobrze, gdybyś się nauczyła cytować wypowiedzi, do których się odnosisz. Wtedy zostaniesz (lepiej) zrozumiana ![]()
Co do twojej odpowiedzi to widzę, że ty i Roxann to jedna liga - obie słabo łapiecie kontekst zdania
Gdybyś nie zauważyłą, to "normalne" opatrzone zostało cudzysłowiem, co oznacza nie puszczające się z żonatymi kolegami w pracy ![]()
2 860 2017-03-08 20:29:44 Ostatnio edytowany przez horses (2017-03-08 20:36:35)
horses napisał/a:Summerko,
dokładnie jest to odpowiedź na Twoj post:"Z bezsilności horses, z powodu bezmiaru pustki, który sobą Roxann reprezentuje.
no i pisałam już kiedyś, że przez takie raczej łatwe laski, to "normalnym" dziewczynom jest później trudniej"Też jestem normalną dziewczyną;) i przez żadne "łatwe laski" nigdy nie było mi trudniej. Tak samo nie było mi trudniej przez obecność
mężczyzn, którzy zadają się z "łatwymi laskami", bądź przez samą ich obecność są oni w jakiś negatywny sposób ustosunkowani do "normalnych kobiet".Rozumiem, że obecność łatwych lasek ( za taką uważasz chyba Roxann) spowodowała, że Tobie było trudniej i dlatego postać Roxann tak Ciebie irytuje.
Ja nie mam takich doświadczeń.A widzisz odniosłaś się do mojego posta, który NIE był skierowany do ciebie. Dlatego dobrze, gdybyś się nauczyła cytować wypowiedzi, do których się odnosisz. Wtedy zostaniesz (lepiej) zrozumiana
Co do twojej odpowiedzi to widzę, że ty i Roxann to jedna liga - obie słabo łapiecie kontekst zdania
Gdybyś nie zauważyłą, to "normalne" opatrzone zostało cudzysłowiem, co oznacza nie puszczające się z żonatymi kolegami w pracy
Jak widzisz może coś ze mnie będzie, bo szybko się uczę- cytować.
Uważam, że jestem również normalna dlatego, że nie puszczam się z kolegami w pracy, w życiu. I nadal te puszczające się nie powodują, że jest mi trudniej.
Po prostu nie mam takich doświadczeń, to i brak u mnie aż tak negatywnych emocji jak np u Zoriji, bo ją mąż skrzywdził swoją zdradą i odejściem.
Powtorzę, że dla mnie to nie jest wątek o zdradzie, bo to zagadnienie średnio mnie interesuje. Ale właśnie wychodzenie z takiej sytuacji, rozwalenie emocjonalne, nieradzenie sobie itp to mnie skłoniło do udzielania się tutaj, bo to jest mi/ był mi kiedyś bliski temat.