Przeczytaj jeszcze raz, co sama napisałaś i zastanów się horses nad tym, co napisałaś, jaki jest z tego morał:
horses napisał/a:Z trudem zakładam, ze wątek jest prawdziwy.
Ale jeśli jest, to najprawdopodobniej adoratorzy Roxann bardzo odbiegają od prezesa,
nie maja tego blichtru, a w jej miemaniu PAN PREZES to jest coć.
Może to normalne, młode chłopaki dopiero co urządzające się w życiu............to by tłumaczyło tupet prezesa.
Albo dziewczyna jest tak zakochana, otumaniona tym wszystkim, ze nie daje sobie rady.
Jeśli tak jest to tylko życzyć jej powodzenia w wyrwaniu się z tego wszystkiego.To oznaczałoby, że dla tej dziewczyny JEDYNA wartość to blichtr. A jak to o niej świadczy i jej dojrzałości do bycia w związku?
Inna sprawa, że żaden sensowny facet (w miarę rozgarnięty i bez większych deficytów), szukający PARTNERKI a nie dziecka do opieki albo panienki do pobzykania nie zainteresuje się nią, jeśli ona nie dojrzeje. Bo co z nią można robić oprócz bzykania itp. Co ona ma do zaoferowania oprócz oczywistych na dzisiaj braków emocjonalnych ? Słabo to wygląda. Wiem. No słabo.
Nie sądzę, że chodzi tylko o blichtr. Nie oceniałabym tak.
Kocha go, podziwia.....
Ale ta atmosfera, ta moc faceta, nawet jeśli za nią nie idą najważniejsze sprawy.......jest dla niej bardzo ważna.
Coż, bogaty, obyty w życiu 40 stolatek potrafi stworzyć wyjątkową atmosferę, której ona najwyraźniej potrzebuje.
Cięzko jest znaleźć takiego faceta o takich cechach w wieku 30-.
