netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

ja, on i ten trzeci

3 617 odpowiedzi324 509 wyświetleńzałożony przez Roxann, 27.06.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » ja, on i ten trzeci

Strony Poprzednia 1 … 24 25 26 27 28 … 56 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 626 do 1 690 z 3 618 ]

1 626

Odp: ja, on i ten trzeci

Ale tak poza tym, to dobrze się bawisz Roxann ?

Mam nadzieję, że tak. Z resztą - te frywolne riposty i uśmieszki jakie wstawiasz, świadczą o tym, że masz przednią zabawę.

1 627 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2016-07-08 13:57:30)

Odp: ja, on i ten trzeci
IsaBella77 napisał/a:

Ale tak poza tym, to dobrze się bawisz Roxann ?

Mam nadzieję, że tak. Z resztą - te frywolne riposty i uśmieszki jakie wstawiasz, świadczą o tym, że masz przednią zabawę.

Też to zauważyłam smile
W końcu jest dumna, że pan prezes ją bzyknął, a nie jakiś tam.. mundurowy wink

z dedykacją dla Roxy wink

1 628

Odp: ja, on i ten trzeci
zabpth napisał/a:

A mi się podoba wątek, jak w serialu, i jak w serialu parę odcinków pominąłem.
Ale coś tam kojarzę w miedzy czasie przerobiłaś nie wiem dwóch, trzech? partnerów, i znowu ten kolo jedyny. Czyli albo on albo nikt. Skoro  nikt to lepiej chyba jednak on nawet w takim układzie. Przynajmniej coś.
Ciekawe co ten facet myśli sobie teraz o autorce, na pewno "miło".
Nie walcz już, bezsensu, uświadom sobie swoją rolę i żyj z tym na pewno szybciej się dostosujesz do takiej sytuacji niż robienie czegoś wbrew sobie bo na forum nagadali.
I odnoszę wrażenie że autorka lubi być dobrze puknięta, widocznie nikt lepiej się nie sprawdził niż ten cały przyjaciel kolega, co ma szczere intencje od zawsze
I tak uważam że jesteś wporzo, przypominasz mi trochę koleżankę więc jakby z sentymentu.
Pozdrawiam

Faktycznie nie mam bujnej przeszłości seksualnej za sobą. Miałam kilku facetów, ale pan żonaty pokazał mi świat jakiego nie znałam.
Chyba horses pisała, że facet być może ma większe potrzeby jak na jedną kobietę - wcale to nie wykluczone. Ja mam wrażenie, że on ma niespożytą energię seksualna a w tej dziedzinie jest mistrzem. Pewnie też dlatego o ex już nie myślę, a rozstanie przeszło w miarę spokojnie...  a żonkoś wciąż po latach wzbudza we mnie takie emocje...

1 629

Odp: ja, on i ten trzeci
Elle88 napisał/a:
IsaBella77 napisał/a:

Ale tak poza tym, to dobrze się bawisz Roxann ?

Mam nadzieję, że tak. Z resztą - te frywolne riposty i uśmieszki jakie wstawiasz, świadczą o tym, że masz przednią zabawę.

Też to zauważyłam smile
W końcu jest dumna, że pan prezes ją bzyknął, a nie jakiś tam.. mundurowy wink

z dedykacją dla Roxy wink

No jest dumna jest. Jutro wylatuje na dluzszy czas do pracy w innym kraju a zamiast pakowac sie, zegnac ze znajomymi/rodzina to siedzi i klepie kolejne posty o kochasiu. Ale nie dziwota ze ma czas dziewczyna ...wkoncu to najwazniejsze pozegnanie juz "zaliczyla" a pan zonkos (jak go pieszczotliwie nazywa) zaliczyl ja. Wszyscy zadowoleni smile

1 630

Odp: ja, on i ten trzeci
IsaBella77 napisał/a:

Ale tak poza tym, to dobrze się bawisz Roxann ?

Mam nadzieję, że tak. Z resztą - te frywolne riposty i uśmieszki jakie wstawiasz, świadczą o tym, że masz przednią zabawę.

Staram się nabrać do wszystkiego dystansu. Bo inaczej co? Mam siąść i płakać? Albo się upić?
Ktoś jeszcze chyba w górze czuwa nade mną, że dostałam tę pracę za granicą. Nie wiem co by było gdybym tu dłużej została.
To już tylko 2 dni, bo w niedziele wyjeżdżam. A może trochę uciekam, ale nie mogę się doczekać...

1 631

Odp: ja, on i ten trzeci
feniks35 napisał/a:

No jest dumna jest. Jutro wylatuje na dluzszy czas do pracy w innym kraju a zamiast pakowac sie, zegnac ze znajomymi/rodzina to siedzi i klepie kolejne posty o kochasiu. Ale nie dziwota ze ma czas dziewczyna ...wkoncu to najwazniejsze pozegnanie juz "zaliczyla" a pan zonkos (jak go pieszczotliwie nazywa) zaliczyl ja. Wszyscy zadowoleni smile

Feniks, ja skończyłam pracę z końcem czerwca, więc już miałam czas na pożegnania, przygotowana do wyjazdu tez już jestem, więc się nie martw o to wink

1 632 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2016-07-08 14:14:53)

Odp: ja, on i ten trzeci

feniks35, no ja też już połapałam się o co w tym chodzi.

Tak jak Baśka mówi "Wyczuła pana Prezesa" big_smile
Pan Prezes bzyknął i można dalej stemplować wink

Z drugiej strony, potem się dziwią kobiety, że sporo facetów próbuje traktować kobiety przedmiotowo, bo widzą, że to się po prostu sprawdza - w niektórych przypadkach oczywiście.
Czyli gol do własnej bramki, bramki kobiet i swojej.

1 633 Ostatnio edytowany przez ciocia-ola (2016-07-08 14:15:42)

Odp: ja, on i ten trzeci

Ale muszę przyznać, że ten wątek zmienił moje wyobrażenie o kochankach. Zawsze myślałam, że mężczyźni wybierają na kochanki pewne siebie, uwodzicielskie, seksowne laski z charyzmą, może nawet lekko zadufane w sobie, a już na pewno emanujące przebojowością, a nie takie sierotowate, płaczliwe ciapy jak Roxann.

1 634

Odp: ja, on i ten trzeci

Dobry pukacz, niestety kobietom potrafi odwalić, widziałem kiedyś na takiej koleżance/przyjaciółce, Dała się zbałamucić jakiemuś gachowi co szczycił się taka opinią i ostro odwaliło, gość rzadko dostępny i daleko, więc zaczęła szukać gdzie bądź, i w dupie że ma faceta i w ogóle, chciała tylko żeby ktoś ją tak porządnie wystukał jak tamten. Taka anegdotka
Nie hamuj się i tak nic z tego, tylko chodzisz kwaszona a na koniec i tak go dopuścisz. Pewnie chodzi o to żebyś lepiej sama przed sobą lepiej się czuła, że próbowałaś i w ogóle że nie jesteś taka. Bezsensu, faktycznie póki nie kopnie cie w dupę dla innej to i tak nie masz z nim szans. To on musi przestać chcieć.
O właśnie to może zrób tak żeby on już Cię nie chciał, są sposoby, utyj, zajdź z nim w ciąże, domagaj się żeby wziął rozwód dla ciebie, jest tego całe mnóstwo sprawdzonych metod.
Głowa do góry będzie ok.

1 635

Odp: ja, on i ten trzeci
Roxann napisał/a:
feniks35 napisał/a:

No jest dumna jest. Jutro wylatuje na dluzszy czas do pracy w innym kraju a zamiast pakowac sie, zegnac ze znajomymi/rodzina to siedzi i klepie kolejne posty o kochasiu. Ale nie dziwota ze ma czas dziewczyna ...wkoncu to najwazniejsze pozegnanie juz "zaliczyla" a pan zonkos (jak go pieszczotliwie nazywa) zaliczyl ja. Wszyscy zadowoleni smile

Feniks, ja skończyłam pracę z końcem czerwca, więc już miałam czas na pożegnania, przygotowana do wyjazdu tez już jestem, więc się nie martw o to wink

Kiedy ja czuje ze musze sie martwic Roksann bo Ty taka mala zagubiona dziewczynka potrzebujaca opiekunow na kazdym kroku. Ja wiem ze moja troska i opieka to nie to samo co "prezesowska" ale wez mi tej szansy nie odbieraj sad

1 636

Odp: ja, on i ten trzeci

feniks35, wiem, że to sarkazm, ale fakt muszę w końcu dorosnąć emocjonalnie. Obym się znów w podobna relację nie wkopała..

1 637 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2016-07-08 14:22:54)

Odp: ja, on i ten trzeci
ciocia-ola napisał/a:

Ale muszę przyznać, że ten wątek zmienił moje wyobrażenie o kochankach. Zawsze myślałam, że mężczyźni wybierają na kochanki pewne siebie, uwodzicielskie, seksowne laski z charyzmą, może nawet lekko zadufane w sobie, a już na pewno emanujące przebojowością, a nie takie sierotowate, płaczliwe ciapy jak Roxann.

Nie, takie laski z charyzmą to nie ma za darmo wink one wymagają czegoś. "Twardych dowodów", nie słówek i uśmiechu prezesa wink
A na kochankę takie spokojne, grzeczne, poukładane pozornie laski są idealne - bo tu chodzi o dowartościowanie faceta, on ma być górą i to za nim ma się kochanka uganiać nie odwrotnie. I tak jest.
Facet dyktuje warunki, rozdaje karty - kochanka rozsuwa nogi, na tym kończą się jej możliwości negocjacyjne wink


Dominacja męska (czy w ogóle dominacja) nie musi byc brutalna ani prostacka.
Dominuje ten, kto panuje nad emocjami.

1 638

Odp: ja, on i ten trzeci
Roxann napisał/a:

feniks35, wiem, że to sarkazm, ale fakt muszę w końcu dorosnąć emocjonalnie. Obym się znów w podobna relację nie wkopała..

"Obym" - slowo klucz. Czyli juz dzis zakladasz ze taka sytuacja moze sie powtorzyc z innym "panem prezesem". smile No ale to absolutnie nie bedzie Twoj wybor tylko zly los tak pokieruje i "nie bedzie opcji" by sie temu nie poddac.

1 639

Odp: ja, on i ten trzeci
zabpth napisał/a:

Dobry pukacz, niestety kobietom potrafi odwalić, widziałem kiedyś na takiej koleżance/przyjaciółce, Dała się zbałamucić jakiemuś gachowi co szczycił się taka opinią i ostro odwaliło, gość rzadko dostępny i daleko, więc zaczęła szukać gdzie bądź, i w dupie że ma faceta i w ogóle, chciała tylko żeby ktoś ją tak porządnie wystukał jak tamten. Taka anegdotka
Nie hamuj się i tak nic z tego, tylko chodzisz kwaszona a na koniec i tak go dopuścisz. Pewnie chodzi o to żebyś lepiej sama przed sobą lepiej się czuła, że próbowałaś i w ogóle że nie jesteś taka. Bezsensu, faktycznie póki nie kopnie cie w dupę dla innej to i tak nie masz z nim szans. To on musi przestać chcieć.
O właśnie to może zrób tak żeby on już Cię nie chciał, są sposoby, utyj, zajdź z nim w ciąże, domagaj się żeby wziął rozwód dla ciebie, jest tego całe mnóstwo sprawdzonych metod.
Głowa do góry będzie ok.

Eh, tak mi tą łatkę kochanki przyklejono z projekcjami seksu w kiblu włącznie, że sama już na to nie reaguję. Ci co chcą i tak wszystko zinterpretują po swojemu. Nie było miedzy nami takiej sytuacji przez ponad 2 a nawet prawie 3 lata!! To co się działo w mojej głowie, emocjach to inna rzecz. Tak, przespałam się z nim teraz, ale pod wpływem emocji, bo też chciałam? Nie tyle żałuję samego seksu, co wiem że mam problem. No ale teraz wyjeżdżam, więc to tez jakaś asekuracja. Gdyby nie nie to to raczej nie doszłoby do tego, poza tym to on jakby wszystko zaplanował. Ja nie chciałam żadnej imprezy pożegnalnej. No ale kolejny raz wpisałam się w jego plan.. i jeszcze bez sensu się przy nim rozpłakałam hmm

1 640

Odp: ja, on i ten trzeci
feniks35 napisał/a:
Roxann napisał/a:

feniks35, wiem, że to sarkazm, ale fakt muszę w końcu dorosnąć emocjonalnie. Obym się znów w podobna relację nie wkopała..

"Obym" - slowo klucz. Czyli juz dzis zakladasz ze taka sytuacja moze sie powtorzyc z innym "panem prezesem". smile No ale to absolutnie nie bedzie Twoj wybor tylko zly los tak pokieruje i "nie bedzie opcji" by sie temu nie poddac.

Nie no żonkosiowi przecież nikt nie dorówna, a jemu zapewne nie będzie się chciało jechać 2 tys. km na niepewny seks, ma tyle adoratorek w końcu wokół.. wink
Sprawa dla mnie zamknięta, choć trochę bez sensu.

1 641

Odp: ja, on i ten trzeci
Roxann napisał/a:
IsaBella77 napisał/a:

Ale tak poza tym, to dobrze się bawisz Roxann ?

Mam nadzieję, że tak. Z resztą - te frywolne riposty i uśmieszki jakie wstawiasz, świadczą o tym, że masz przednią zabawę.

Staram się nabrać do wszystkiego dystansu. Bo inaczej co? Mam siąść i płakać? Albo się upić?
Ktoś jeszcze chyba w górze czuwa nade mną, że dostałam tę pracę za granicą. Nie wiem co by było gdybym tu dłużej została.
To już tylko 2 dni, bo w niedziele wyjeżdżam. A może trochę uciekam, ale nie mogę się doczekać...

Kpiny i gimbazowe śmichy-chichy to nie dystans z całym szacunkiem do Twojego pojmowania dystansu.
Czy w sytuacji całkowitej porażki, są tylko dwa wyjścia ? Albo płakać, albo się upić ?
Poważnie ?

Moim zdaniem dojrzali ludzie na inne sposoby osiągają poczucie dystansu do katastrof.
Retrospekcja, refleksja, ocena swojego postępowania.
I przede wszystkim - przyjęcie do (ś)wiadomości, że mają swój udział w tej katastrofie.
Nie ma czuwania na górze, nie ma losu złośliwego, nie ma opatrzności opacznej - jest działanie przyczynowo skutkowe.
I to my jesteśmy za swoje poczynania i ich skutki odpowiedzialni.
Ale ubaw, prawda ?

1 642

Odp: ja, on i ten trzeci
IsaBella77 napisał/a:

Ale ubaw, prawda ?

Mi wcale nie jest do śmiechu, nie wiem dlaczego tak to odebrałaś.

1 643

Odp: ja, on i ten trzeci
Roxann napisał/a:
feniks35 napisał/a:
Roxann napisał/a:

feniks35, wiem, że to sarkazm, ale fakt muszę w końcu dorosnąć emocjonalnie. Obym się znów w podobna relację nie wkopała..

"Obym" - slowo klucz. Czyli juz dzis zakladasz ze taka sytuacja moze sie powtorzyc z innym "panem prezesem". smile No ale to absolutnie nie bedzie Twoj wybor tylko zly los tak pokieruje i "nie bedzie opcji" by sie temu nie poddac.

Nie no żonkosiowi przecież nikt nie dorówna, a jemu zapewne nie będzie się chciało jechać 2 tys. km na niepewny seks, ma tyle adoratorek w końcu wokół.. wink
Sprawa dla mnie zamknięta, choć trochę bez sensu.

Na niepewny? Roxann no na zarty Ci sie faktycznie zebralo wink Przeciez sama podkreslasz ze jak zonkos cos sobie umysli i zaplanuje to nijak nie da rady sie w ten jego plan nie wpisac.

1 644

Odp: ja, on i ten trzeci

Jak tak patrzę na ten wątek i porównuję z tym:
http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php?id=96304
to nachodzi mnie refleksja, że łaska forumowa na pstrym koniu jeździ. Gdyby tylko oryginalny bursztynek potrafił pisać ładniejsze posty... A tak? Nie udało się nabić prawie 50 stron wątku. Tymczasem różnica we wrażliwości, inteligencji, moralności... żadna. Skąd ten fenomen? Jak dla mnie w „ładnych” postach, umiejętności wpasowania się i manipulowania (sobą i innymi).
Wystarczy przeczytać kilka poprzednich stron i zobaczyć jak wyglądają posty Roxann. Każda odpowiedź to jakby kopia postu na który odpowiada. Nie chodzi o dosłowną kopię, ale o ładunek emocjonalny i stosunek do problemu.
Na stronie 43 jej post wygląda tak:

Roxann napisał/a:
rezolutna napisał/a:

Ale głupotę zrobiłaś, Roxy. Strzeliłas sobie w stopę. Przecież wiesz, że kolejnym seksem tylko bardziej się do niego przywiązujesz (zwykła biologia  się kłania, tak działa oksytocyna).

Rezolutna, tu nie tyle o seks chodzi … tylko o jego gesty, które uśpiły moją czujność. Ułożenie rączek w samochodzie mnie  nie powaliło. Na inne podchody czy teatrzyki też nie reagowałam. Na czym poległam? Na ckliwych wyznaniach „na pożednanie” – ryczałam przy nim jak bóbr. A im mocniej płakałam tym mocniej on mnie obejmował i całował. Najpierw w czoło, potem oczy, policzki itd. To jest chyba naturalny odruch, że jak ci smutno, płaczesz, to potrzebujesz by ktoś cię przytulił. Może to i jest poziom tłumaczenia gimbazy ale … myślę, że tu okoliczności zaważyły.
Dotąd dzielnie się trzymałam. Fakt faktem troszkę udawałam twardą, ale też niezbyt często go widywałam, a jeśli już to w dzień i zwykle w większym gronie. Ostatnio zostaliśmy sami… wtedy emocje mi puściły… nie będę jednak zwalać na niego, że wykorzystał sytuację widząc w jakim jestem stanie, bo sama mogłam do tego nie dopuścić. I znów ze skrajności w skrajność – od rozpaczy do uniesienia… hmm
Po tym wszystkim nie mam jednak w głowie seksu tylko obraz kiedy zcałowywał mi z policzków łzy mówiąc bym nie płakała, że on nie może patrzeć jak się smucę, że mnie kocha itd.  To był moment w którym poległam… hmm jak widać jestem słabsza niż myślałam..
Mogę sobie teraz gdybać, ze nie powinnam była np pić alkoholu, nie pozwolić się odwieźć, nie zostawać z nim sam na sam itd. Pewnie gdyby nie prezenty, których dostałam sporo, to bym sama się zabrała. On jak zawsze czujny i pomocny... ostentacyjnie oznajmił, ze on mi ze wszystkim pomoże, że inni mogą sobie już jechać - początkowo miał mi pomoc ktoś inny, ale troszkę za dużo wypił i wracał w inną stronę. Więc go życzliwie pan żonaty z kimś innym taksówką wyprawił. Najpierw protestowałam, ale on znów swoje jakże mi znane 'nie wygłupiaj się", przecież sama się z tym wszystkim nie zabierzesz. Pomogę ci.

A już stronę później ironizuje razem z Feniks35:

Roxann napisał/a:
feniks35 napisał/a:
Roxann napisał/a:

feniks35, wiem, że to sarkazm, ale fakt muszę w końcu dorosnąć emocjonalnie. Obym się znów w podobna relację nie wkopała..

"Obym" - slowo klucz. Czyli juz dzis zakladasz ze taka sytuacja moze sie powtorzyc z innym "panem prezesem". smile No ale to absolutnie nie bedzie Twoj wybor tylko zly los tak pokieruje i "nie bedzie opcji" by sie temu nie poddac.

Nie no żonkosiowi przecież nikt nie dorówna, a jemu zapewne nie będzie się chciało jechać 2 tys. km na niepewny seks, ma tyle adoratorek w końcu wokół.. wink
Sprawa dla mnie zamknięta, choć trochę bez sensu.

Rozmowa z lustrem...

1 645

Odp: ja, on i ten trzeci
feniks35 napisał/a:

Na niepewny? Roxann no na zarty Ci sie faktycznie zebralo wink Przeciez sama podkreslasz ze jak zonkos cos sobie umysli i zaplanuje to nijak nie da rady sie w ten jego plan nie wpisac.

Nie! Przecież kiedyś jechał 'na marne' i się nie odezwałam słowem.. teraz to był nie wiem jak to określić.. wypadek przy pracy? Nie no głupio mi...

1 646

Odp: ja, on i ten trzeci
Roxann napisał/a:
IsaBella77 napisał/a:

Ale ubaw, prawda ?

Mi wcale nie jest do śmiechu, nie wiem dlaczego tak to odebrałaś.

Bo ja prostolinijna baba jestem.
Jak mnie kto wstawia uśmieszek, to dedukuję, że się uśmiecha. Że coś o czym pisze jest dla niego zabawne.
Taka moja pokrętna logika.

1 647

Odp: ja, on i ten trzeci

Dziewczęta i Panowie, a może by tak po prostu nie dopieszczać swoją uwagą Autorki?
Przecież tu o nic innego nie chodzi.
Prezes dopieszcza w realu, ale to za mało i za rzadko, stąd pomysł wątku.



JA nie będę już autorki pieścić, a Wy? smile

No to raz.
To będzie dla niej najsroższa 'kara' - brak uwagi.

1 648 Ostatnio edytowany przez feniks35 (2016-07-08 15:14:42)

Odp: ja, on i ten trzeci
Roxann napisał/a:
feniks35 napisał/a:

Na niepewny? Roxann no na zarty Ci sie faktycznie zebralo wink Przeciez sama podkreslasz ze jak zonkos cos sobie umysli i zaplanuje to nijak nie da rady sie w ten jego plan nie wpisac.

Nie! Przecież kiedyś jechał 'na marne' i się nie odezwałam słowem.. teraz to był nie wiem jak to określić.. wypadek przy pracy? Nie no głupio mi...

Haha wypadek przy pracy. Potkniecie z nadzianiem?
Wtedy moja droga to on nie wiedzial gdzie Ty  dokladnie przebywasz. Teraz skoro to sluzbowy wyjazd to Twoj adres nie jest lub predzej czy pozniej nie bedzie dla niego tajemnica. No i gdy juz stanie w Twych drzwiach taki steskniony i kochajacy....achhh wyczuwam juz scenariusz na kolejne posty z zagranicy wink
Edit : Elle ja o to sama prosilam wczesniej ale ze nie znalazlam poplecznikow to dolaczylam ponownie do wesolego koleczka. Ale skoro proponujesz bana na uwage dla Roxy to jestem za smile

1 649

Odp: ja, on i ten trzeci
zabpth napisał/a:

Dobry pukacz, niestety kobietom potrafi odwalić, widziałem kiedyś na takiej koleżance/przyjaciółce, Dała się zbałamucić jakiemuś gachowi co szczycił się taka opinią i ostro odwaliło, gość rzadko dostępny i daleko, więc zaczęła szukać gdzie bądź, i w dupie że ma faceta i w ogóle, chciała tylko żeby ktoś ją tak porządnie wystukał jak tamten. Taka anegdotka
Nie hamuj się i tak nic z tego, tylko chodzisz kwaszona a na koniec i tak go dopuścisz. Pewnie chodzi o to żebyś lepiej sama przed sobą lepiej się czuła, że próbowałaś i w ogóle że nie jesteś taka. Bezsensu, faktycznie póki nie kopnie cie w dupę dla innej to i tak nie masz z nim szans. To on musi przestać chcieć.
O właśnie to może zrób tak żeby on już Cię nie chciał, są sposoby, utyj, zajdź z nim w ciąże, domagaj się żeby wziął rozwód dla ciebie, jest tego całe mnóstwo sprawdzonych metod.
Głowa do góry będzie ok.

hehehe...dobre....

Niestety, Roxi sama strzeliła sobie w kolano, bo dała się wysłać 2000 km... i strach teraz, czy żonkiś będzie aby pamiętał, wpadnie raz na jakiś czas... wszak to i kasa i czas potrzebny... a kto tam łzy zcałuje, kto rękę położy na kolanie w taksówce...

A tymczasem znaki na niebie i na ziemi nie są dobre. Żonkiś już się bowiem pożegnał. Pożegnanie było piękne, czułe i mocne. Żonkiś jest zadowolony, co mu więcej do szczęścia potrzeba? big_smile Pewnie trzeba będzie poszukać nowej Roxi, ale da sobie radę, kto jak nie on tongue

1 650

Odp: ja, on i ten trzeci
Elle88 napisał/a:

Dziewczęta i Panowie, a może by tak po prostu nie dopieszczać swoją uwagą Autorki?
Przecież tu o nic innego nie chodzi.
Prezes dopieszcza w realu, ale to za mało i za rzadko, stąd pomysł wątku.



JA nie będę już autorki pieścić, a Wy? smile

No to raz.
To będzie dla niej najsroższa 'kara' - brak uwagi.

jestem za - mam takie same odczucia i nie bardzo mam ochotę robić za publiczność dla ekshibicjonistki

1 651

Odp: ja, on i ten trzeci
IsaBella77 napisał/a:
Roxann napisał/a:
IsaBella77 napisał/a:

Ale ubaw, prawda ?

Mi wcale nie jest do śmiechu, nie wiem dlaczego tak to odebrałaś.

Bo ja prostolinijna baba jestem.
Jak mnie kto wstawia uśmieszek, to dedukuję, że się uśmiecha. Że coś o czym pisze jest dla niego zabawne.
Taka moja pokrętna logika.

Nie no ok, ale co miałam odpisać, ze niby kpiny sobie robię? W oczach tej osoby naprawdę ze mną źle.. choć ocenia to po wpisach.. a ja jak już piszę, pisze dużo i często mnie tu łapią za słówka. 
I wbrew pozorom ja się tu na nikogo nie kretuję, bo to jest jedyne miejsce gdzie mogę się wygadać i być szczera..jeśli kogoś to irytuje, nie musi czytać przecież, to forum..
ja dla siebie też selekcjonuję wypowiedzi na te które coś mi dają i na te złośliwe, choć czasem jedne i drugie się pokrywają.. Łatwiej odbierać krytykę anonimowo. Ja tu nie muszę być Roxann, którzy wszyscy lubią, nie potrzebuję tego.. pisze tu o swoich rozterkach, dylematach..a mam ich sporo..

1 652

Odp: ja, on i ten trzeci
Zorija napisał/a:
Elle88 napisał/a:

Dziewczęta i Panowie, a może by tak po prostu nie dopieszczać swoją uwagą Autorki?
Przecież tu o nic innego nie chodzi.
Prezes dopieszcza w realu, ale to za mało i za rzadko, stąd pomysł wątku.



JA nie będę już autorki pieścić, a Wy? smile

No to raz.
To będzie dla niej najsroższa 'kara' - brak uwagi.

jestem za - mam takie same odczucia i nie bardzo mam ochotę robić za publiczność dla ekshibicjonistki

Ależ nie ma przymusu..
Pozdrawiam

1 653

Odp: ja, on i ten trzeci

Szkoda, że nie wykorzystałaś tej sytuacji, aby poważnie z nim porozmawiać...

1 654

Odp: ja, on i ten trzeci
Zorija napisał/a:
Elle88 napisał/a:

Dziewczęta i Panowie, a może by tak po prostu nie dopieszczać swoją uwagą Autorki?
Przecież tu o nic innego nie chodzi.
Prezes dopieszcza w realu, ale to za mało i za rzadko, stąd pomysł wątku.



JA nie będę już autorki pieścić, a Wy? smile

No to raz.
To będzie dla niej najsroższa 'kara' - brak uwagi.

jestem za - mam takie same odczucia i nie bardzo mam ochotę robić za publiczność dla ekshibicjonistki

No jasnee, nastukaliście temat na 40 parę stron, ledwie zacząłem się wymądrzać a tu się okazuje ze ten wątek już jest passe
Idź pan w ch.. nie idzie nadążyć.
Sorry Roxi, poteoretyzował bym sobie, ale nie będę brać udziału w takim przestarzałym wątku, Net-Facet! to zobowiązuje opinia i tak dalej, później jakiś zakochany gówniarz będzie mnie zlewać bo źle wizerunkiem zarządzałem Cya

1 655

Odp: ja, on i ten trzeci
zabpth napisał/a:

No jasnee, nastukaliście temat na 40 parę stron, ledwie zacząłem się wymądrzać a tu się okazuje ze ten wątek już jest passe
Idź pan w ch.. nie idzie nadążyć.
Sorry Roxi, poteoretyzował bym sobie, ale nie będę brać udziału w takim przestarzałym wątku, Net-Facet! to zobowiązuje opinia i tak dalej, później jakiś zakochany gówniarz będzie mnie zlewać bo źle wizerunkiem zarządzałem Cya

I dobrze, bądź zatem autorytetem dla zakochanego gówniarza smile
Pozdrawiam

1 656

Odp: ja, on i ten trzeci

Roxann - ale Ty jesteś perfidna.
Pewnie taki komentarz nie zrobi na Tobie wrażenia, skoro nie żałujesz.
Natomiast jeśli nie jesteś trollem ( a jest spore prawdopodobieństwo) , wiedz, że jeszcze istnieje coś takiego jak KARMA.
Pusty wątek pustej wewnętrznie kobiety .

1 657

Odp: ja, on i ten trzeci

Betsy, dlatego karm ją dalej i analizuj. wink

1 658

Odp: ja, on i ten trzeci

Nie mam zamiaru. Natomiast tak czy inaczej autor/autorka wątku, obojętnie czy jest trollem, czy też faktycznie ( o zgrozo) istnieje - potrzebuje pomocy psychiatry. Porządnej pomocy.
Tyle. Znikam.

1 659

Odp: ja, on i ten trzeci

A tam psychiatra zaraz. Niektóre kobiety lubią być "brane" przez samca jak własność. Jak knur pokrywa samicę swojego gatunku, podchodzi i przygniata cielskiem tak Prezes przygniata tym poczuciem "sprawczości & stanowczości", majty same w dół lecą. I tyli.

Finał.
Wierzę, że tym razem nie będziecie sami ciągnąć tej gumki od majtek przez następne 40 stron.

1 660

Odp: ja, on i ten trzeci

Isabella pięknie napisała:
"Moim zdaniem dojrzali ludzie na inne sposoby osiągają poczucie dystansu do katastrof.
Retrospekcja, refleksja, ocena swojego postępowania.
I przede wszystkim - przyjęcie do (ś)wiadomości, że mają swój udział w tej katastrofie.
Nie ma czuwania na górze, nie ma losu złośliwego, nie ma opatrzności opacznej - jest działanie przyczynowo skutkowe.
I to my jesteśmy za swoje poczynania i ich skutki odpowiedzialni."


Pomyśl nad tymi słowami. Brać odpowiedzialność za swoje czyny - tego się naucz.
To co robisz wpływa na życie Twoje i innych.
Ten komentarz doskonale pasuje do Twojej sytuacji, bo o wszystkim wiedziałaś, o nim, o jego rodzinie,
nic nie działo się za Twoimi plecami, nikt Ciebie nie oszukiwał. Nie było złośliwego losu, opatrzności.
Było Twoje działanie, świadome i musisz zmierzyć się z konsekwencjami, ze nie wszystko poszło po Twojej myśli.
Nie potrafisz się z tym pogodzić, bo lubisz wygrywać. To jest moim zdaniem główny powód Twojego stanu.
Zaliczyłaś porażkę, jako kobieta. Zdarza się, każdemu w róznych sytuacjach. Wyciąga się wnioski i idzie się dalej.
Ty się z porażką pogodzić nie potrafisz, więc próbujesz ja przekuć w mały sukces- tylko się zaspokoiłaś, każdy może...
A przecież nie o zaspokojenie tu chodzi.

1 661

Odp: ja, on i ten trzeci
Elle88 napisał/a:

A tam psychiatra zaraz. Niektóre kobiety lubią być "brane" przez samca jak własność. Jak knur pokrywa samicę swojego gatunku, podchodzi i przygniata cielskiem tak Prezes przygniata tym poczuciem "sprawczości & stanowczości", majty same w dół lecą. I tyli.

Finał.
Wierzę, że tym razem nie będziecie sami ciągnąć tej gumki od majtek przez następne 40 stron.

Czyli, ze co? Ze juz po? wink
https://m.youtube.com/watch?v=RuiXUySUw70

1 662 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2016-07-08 18:02:20)

Odp: ja, on i ten trzeci

Piotr, dla części myślących PO, dla misjonarek - kolejny challenge wink i rozkmina.

A chodzi o ostre i intensywne rżnięcie.
Że o to niełatwo, bo mamy zniewieściałych mężczyzn, którzy boją się własnego cienia, to zawsze ten który DZIAŁA (nie musi być idealny, ale działa) - ru..a.
Proste jak konstrukcja cepa smile

Rozkminy to mają kochanki, a facet po prostu spuszcza ciśnienie.
No nie jest tak? big_smile

1 663

Odp: ja, on i ten trzeci

Takich kobiet jak Roxann wcale nie brakuje, także trollem raczej nie jest. A mówi Wam to sam Rikardo ;-)

1 664

Odp: ja, on i ten trzeci

Epilog:

Coś śmierdziało mi w tym wątku od pierwszej stroniczki. Zaglądałam tu więc wyłącznie dla "nabiału" z Autorki - samowzbudnej dzieweczki oraz dla bardzo interesujących komentarzy Forumowiczów.

Jak widać na załączonym obrazku, są ludzie, tacy jak Roxann, u których procesy myślowe przebiegają bez udziału mózgu, więc tak, jak wcześniej sugerowano, proponuję pójść za radą pewnego naukowca: "Nie pogłębiajmy płytkich umysłów"... ; - )))

1 665

Odp: ja, on i ten trzeci

Pierwszy tydzień w nowym miejscu za mną smile
Super odmiana. Nowy kraj, ludzie, praca. Nawet nie miałam czasu ani ochoty by pomyśleć o panu żonatym. wink
Tu jest taka mieszanka nacji, że każda nowa znajomość jest bardzo inspirująca. Wiele osób, podobnie jak ja, przyjechało tu na jakiś czas do pracy, część na wakacje, ale wszyscy się chętnie integrują. Poznałam też ludzi stąd, którzy chętnie opowiadają i "reklamują" swój kraj, miasto. Naprawdę bardzo życzliwi i przyjaźni ludzie.
Wyjazd z Polski to najlepsze co mogło mnie na ten czas spotkać. Bardzo się cieszę, że tu jestem.
Pozdrawiam Was smile

1 666

Odp: ja, on i ten trzeci

Dzięki :] wzajemnie.

1 667

Odp: ja, on i ten trzeci

Cześć Roxann. A pan żonaty kiedy wpada z wizytą? ;-) Żartuję (choć z pewnością byłoby go na to stać). Fajnie, że masz zajęta głowę, nowe wrażenia i znajomości trochę Ci przewietrza myśli. Może też w końcu dojdziesz do wniosku, że nie chcesz być tak przedmiotowo traktowana. Życzę Ci wszystkiego dobrego.

1 668

Odp: ja, on i ten trzeci

to powodzenia, oby udało Ci się zapanować nad własnym życiem smile

1 669

Odp: ja, on i ten trzeci

Dziękuję smile
Wiecie, to jest niesamowite, ale pamiętam dokładnie jak kilka lat temu przyjechałam do Wawy nikogo nie znając, teraz jestem w zupełnie innym kraju też sama. Naprawdę nie ma porównania. Mam wrażenie, że przez ten tydzień poznałam więcej fajnych, życzliwych i przyjaznych osób niż tam przez kilka lat.  No ale pewnie z wielu powodów to wynika. Ja też jestem już też inną osobą, bardziej obytą, świadomą, a nie tylko co po studiach.. ale ta diagnoza, że jestem kameleonem (chyba właściwa) akurat mi się przydaje bo już po tygodniu czuje się tu jak u siebie smile 
Nie żebym miała coś do Polski czy Wawy, bo jednak jestem w pewnym sensie patriotką i zawsze mówię skąd jestem starając się przedstawić Polskę jak z najlepszej strony, ale .. nie tęskno mi wink
Już polubiłam ten klimat, ludzi itd. Póki co jeszcze z Polski nikogo tu nie spotkałam, ale się zaprzyjaźniłam z dziewczyną z UK i Włoch i chłopakiem z Filipin.:) Kompletna mieszanka - fajnie smile
A pan żonaty niech tam sobie wyrywa inne w Polsce czy Chinach czy nie wiem gdzie.. mi to już lotto wink

1 670

Odp: ja, on i ten trzeci

Dopowiem tylko jedną rzecz apropos ludzi, którzy żyją od delegacji do delegacji. ..
Ja przez ostatnie lata tez sporo wyjeżdżałam, ale wracałam żyłam sobie w swoim mieszkaniu ..fakt nie mam rodziny ale.. np teraz widzę jakie to wygodne. Mieszkam w hotelu 4* mam jedzenie, każdego dnia mi sprzątają itd. Z takich codziennych spraw mnie nic nie obchodzi. Tylko korzystać życia. Ciężko się potem przestawić. Ja akurat lubię gotować ale sprzątać już nie wink Więc na pewno nie sprawdziłabym się jako matka - Polka. Dlatego poniekąd rozumiem że osoby "żyjące na walizkach" nie odnajdują się w zyciu codziennym i potrzebują innych wrażeń niż ciepły obiad w domu...

1 671 Ostatnio edytowany przez Roxann (2016-07-20 22:51:21)

Odp: ja, on i ten trzeci

Pan żonaty ma jednak tupet....
ni stąd ni zowąd, bo nie kontaktowałam się z nim przez ten czas od wyjazdu, on mi przysyła wiadomość z linkiem:
https://www.youtube.com/watch?v=ayyeuheMVqw

1 672

Odp: ja, on i ten trzeci

No, to Ci troche pojechał.. "Nie płacz Maleńka za Panem.." grubo wink

1 673

Odp: ja, on i ten trzeci
Roxann napisał/a:

Pan żonaty ma jednak tupet....
ni stąd ni zowąd, bo nie kontaktowałam się z nim przez ten czas od wyjazdu, on mi przysyła wiadomość z linkiem:
https://www.youtube.com/watch?v=ayyeuheMVqw

To mu odeslij Roxann w rewanzu cos takiego
https://m.youtube.com/watch?v=H0h_EhCnDpI
big_smile

1 674

Odp: ja, on i ten trzeci
Piotr74 napisał/a:
Roxann napisał/a:

Pan żonaty ma jednak tupet....
ni stąd ni zowąd, bo nie kontaktowałam się z nim przez ten czas od wyjazdu, on mi przysyła wiadomość z linkiem:
https://www.youtube.com/watch?v=ayyeuheMVqw

To mu odeslij Roxann w rewanzu cos takiego
https://m.youtube.com/watch?v=H0h_EhCnDpI
big_smile

Hehehehehe big_smile

A tak się w sumie zastanawiałam, czy watek umrze już, czy jednak pan żonaty ma się dobrze big_smile

1 675

Odp: ja, on i ten trzeci
santapietruszka napisał/a:
Piotr74 napisał/a:
Roxann napisał/a:

Pan żonaty ma jednak tupet....
ni stąd ni zowąd, bo nie kontaktowałam się z nim przez ten czas od wyjazdu, on mi przysyła wiadomość z linkiem:
https://www.youtube.com/watch?v=ayyeuheMVqw

To mu odeslij Roxann w rewanzu cos takiego
https://m.youtube.com/watch?v=H0h_EhCnDpI
big_smile

Hehehehehe big_smile

A tak się w sumie zastanawiałam, czy watek umrze już, czy jednak pan żonaty ma się dobrze big_smile

O lol. Z chłopakiem , który występuje w jej teledysku na 100% rozmawiałam na badoo.. Wydał mi się kretynem tongue
Ale bardzo możliwe, że ktoś "pożyczył" sobie jego foty.

Z drugiej strony, teraz looknełam żeby sprawdzić czy to on i znalazłam wyznanie pt. "Poznałem Paris Hilton yikes"..i tak myślę, że to mógł być on, biorąc pod uwagę  'Idolkę' wink W sumie często modele przesiadują i szukają sobie kogoś do rozrywki na portalach.

hihi, beka

1 676

Odp: ja, on i ten trzeci

Żonaty ma tupet..
Pytanie,.. co ma Roxann?
Rozpaczliwszego wolania o uwagę dawno nie widzialam smile

1 677

Odp: ja, on i ten trzeci

Betsy80, z całym szacunkiem, ale ani rozpaczy ani wołania tu nie stosuję. Więc nie wiem skąd ta uwaga – no chyba że to mówisz o sobie.
Nie proszę już tez nawet o porady bo je dostałam (jakbyś nie zauważyła). Sama w pewnym momencie przestałam się udzielać w innych wątkach, bo uznałam, że najpierw musze sama swoje problemy rozwiązać. Nie masz obowiązku tu wchodzić, czytać a już tym bardziej komentować.
Podczytuję teraz wątek „noico” . Sytuacje zupełnie inne, ale komentarze bardzo do mnie trafiły, szczególnie w kontekście ostatniego ataku na mnie – że nic do mnie nie dociera i dalej chcę w tym tkwić i rozkminiać w nieskończoność jaka to jestem „biedna” bo się zakochałam i odwrotu nie ma. Jednym upornie się ze swoimi uczuciami/emocjami przychodzi łatwiej, innym trudniej. Różne czynniki o tym decydują. Można się „obrazić” i obrócić na pięcie z fochem i zarzutem, że innym brak empatii, że nie wiedzą jak to jest dlatego się wymądrzają czy atakują itd. Ja tego nie zrobiłam bo chociaż mnie dotknęły bardzo niektóre komentarze, to jednak gdzieś miałam świadomość, że te osoby mają trochę racji i że pora przestać obwiniać wszystkich dokoła, a zacząć od spojrzenia krytycznie na siebie i wziąć odpowiedzialność za własne czyny.
Opornie przyjęłam „prawdę” o żonatym. Opornie mi też idzie praca nad sobą, ale nie chcę się cofać. Dlatego też wracam na forum i wcześniejszych wpisów – to dodaje mi motywacji. Paradoksalnie właśnie te negatywne wpisy obudziły mnie z letargu – kilka komentarzy „perełek” do których często wracam.
W końcu nie chodzi o głaskanie po główce czy udowadnianie czegoś na siłę. Ja przyszłam tu z problemem. Teraz mam już inną perspektywę, ale wiem że do „wyzdrowienia’ jeszcze daleka droga. Chcę jednak przez nią przejść dla własnego dobra. Dlatego nie obruszają mnie takie komentarze jak Twój. Bo zdaje sobie sprawę, że odniosłam porażkę, jako kobieta.
Może ktoś, czytając mój wątek, nie powieli moich błędów, widząc jak daleko idące są konsekwencje z pozoru niewinnej przyjaźni z żonatym...

1 678

Odp: ja, on i ten trzeci
Piotr74 napisał/a:

To mu odeslij Roxann w rewanzu cos takiego
https://m.youtube.com/watch?v=H0h_EhCnDpI
big_smile

Piotr74, nie zamierzam mu nic odsyłać. Jestem teraz w tej komfortowej sytuacji, że dzieli nas ok. 2 tys. km. I nie musze go widywać ani z nim kontaktować. Teraz sama trochę nie rozumiem dlaczego wtedy się popłakałam. Wiadomo okoliczności – pożegnanie, nowe wyzwania, stres przed nieznanym… itd. A on jak widać szuka dowartościowania.
Piosenka ładna i nawet się przy niej uśmiechnęłam, ale… w całym kontekście to podłe – tak jak Elle zauważyła – on pewnie myśli ze ja tu wciąż płaczę za Panem hmm A najlepiej jakbym jeszcze odpisała – przyjedź pociesz.. Nie no brak słów sad

1 679

Odp: ja, on i ten trzeci
Roxann napisał/a:
Piotr74 napisał/a:

To mu odeslij Roxann w rewanzu cos takiego
https://m.youtube.com/watch?v=H0h_EhCnDpI
big_smile

Piotr74, nie zamierzam mu nic odsyłać. Jestem teraz w tej komfortowej sytuacji, że dzieli nas ok. 2 tys. km. I nie musze go widywać ani z nim kontaktować. Teraz sama trochę nie rozumiem dlaczego wtedy się popłakałam. Wiadomo okoliczności – pożegnanie, nowe wyzwania, stres przed nieznanym… itd. A on jak widać szuka dowartościowania.
Piosenka ładna i nawet się przy niej uśmiechnęłam, ale… w całym kontekście to podłe – tak jak Elle zauważyła – on pewnie myśli ze ja tu wciąż płaczę za Panem hmm A najlepiej jakbym jeszcze odpisała – przyjedź pociesz.. Nie no brak słów sad

Roxann chcesz sie tego faceta pozbyc z wlasnego zycia tak naprawde?
Jesli tak to mu wyslij to co Ci zaproponowalem.
Nic nie musisz mu pisac, ale da mu sporo do myslenia jak jest postrzegany przez Ciebie.
Dla mezczyzny, ktory ma jako taka swiadomos, nie ma nic gorszego od tego jak kobieta zaczyna go lekcewazyc, jezeli robi to systematycznie i do tego inteligentnie, a wierze, ze tak bys potrafila, to jego to w koncu tak zaboli,ze sobie odpusci. Ale jest jedno podstawowe pytanie, czy Ty tego chcesz?

1 680

Odp: ja, on i ten trzeci

Piotr74, wiem że rożnie to bywało czy wyglądało jak mieliśmy czy musieliśmy mieć ze sobą kontakt. Ja naprawdę byłam w nim zakochana po uszy, choć dla innych to wyglądało na wygodne tłumaczenie "łajdactwa". Teraz jest on dla mnie tylko wspomnieniem. Nie tęsknię, bo za czym? Odnalazłam się w nowym miejscu, poznałam nowych ludzi. Nie chcę mu nic odsyłać, w jakikolwiek sposób kontaktować. Nie czuję takiej potrzeby. Ta jego piosenka tylko mnie w tym utwierdziła.
Nie będę pisać czy żałuję czy nie że się przy pożegnaniu popłakałam itd. Stało się. Ale jak widać podbudowało mu ego hmm Zamiast linka mam ochotę mu napisać "spie...aj".. jak pomyślę, że jemu się wydaje, że tu z tęsknoty za nim płaczę... wink

1 681 Ostatnio edytowany przez summerka88 (2016-07-21 09:37:48)

Odp: ja, on i ten trzeci

Piotr74,
Nie karm Roxann swoją uwagą i nie wchodź z nią w dyskusję, bo nam tu nigdy nie skończy swoich wynurzeń a ty tylko nieświadomie pogłębiacz jej frustrację i lęki.
Gdyby było tak jak ona pisze, że niby już nie rozpamiętuje, że niby odnalazła się w nowym miejscu, to nie siedziałaby na forum i nie żebrała żałosnymi postami o odrobinę uwagi anonimowych internautów.

1 682 Ostatnio edytowany przez Roxann (2016-07-21 09:53:46)

Odp: ja, on i ten trzeci

Nie rozumiem tych postów z zarzutami o uwagę.
To forum.
Nie jestem na odludziu mam internet i tu czasem wchodzę.. raptem od wyjazdu 2 czy 3 raz.. napisałam co u mnie też z szacunku do osób które w moim wątku poświęciły swój czas albo czytają.
Teraz to nie ja się nakręcam jak widzę... jakby to było obowiązkiem czytać co napiszę wink NIE!

1 683

Odp: ja, on i ten trzeci
Elle88 napisał/a:

O lol. Z chłopakiem , który występuje w jej teledysku na 100% rozmawiałam na badoo.. Wydał mi się kretynem tongue
Ale bardzo możliwe, że ktoś "pożyczył" sobie jego foty.

Z drugiej strony, teraz looknełam żeby sprawdzić czy to on i znalazłam wyznanie pt. "Poznałem Paris Hilton yikes"..i tak myślę, że to mógł być on, biorąc pod uwagę  'Idolkę' wink W sumie często modele przesiadują i szukają sobie kogoś do rozrywki na portalach.

hihi, beka

Elle, ktoś kto występuje w teledysku nie jest gwiazdą wink Sama wokalistka też mało znana... więc nie wiem czym się podniecać, że jest/był na badoo i okazał się kretynem wink raczej do przewidzenia smile
Zresztą ani przystojny i taki jakby młody.. a chyba w podobnym wieku jesteśmy wink No ale ja może rzeczywiście gustuję w starszych...

1 684

Odp: ja, on i ten trzeci

Roxann twoja historia i tak nikomu nie pomoże. Wiesz sama jak to działa. Trzeba samemu przez to przejść. Zawsze znajdzie się jakieś " ale" i przeświadczenie, że u nas jest inaczej i będzie inaczej.
Z jednym co napisałaś się zgodzę daleko są idące konsekwencje z pozoru niewinnej przyjaźni z żonatym...
Roxann nie oglądam filmiku, który przesłał ci żonaty. Nic się nie zmieniło. Teraz będzie dalszy ciąg gry. W rezultacie nic się nie zmienia. No może oprócz kartek w kalendarzu i miejsca wydarzeń.
Roxann czy ty tego nie dostrzegasz czy może ta gra ci po prostu odpowiada? Chcesz to ciągnąć i pasuje ci, że jednak w dalszym ciągu się tobą interesuje, krąży po twojej orbicie?
Dziewczyno prosta sprawa- dostajesz wiadomość od niego kasujesz. Dzwoni: nie odbierasz.
Wysyłasz wiadomość, żeby kontaktował się z tobą jedynie w sprawach służbowych na firmowego maila czy z firmowego telefonu.
Mówisz mu wprost: koniec i nie ma więcej dyskusji.
Ty tego zrobić nie chcesz. Chcesz z nim dalej romansować. Tłumacząc się egoistycznie: że długa droga, że go kochasz, że to..., że tamto...
Roxann spójrz prawdzie w oczy. Kradniesz uwagę żonatego człowieka. Człowieka, który tę uwagę winien poświęcać rodzinie. To, że on taki jest to jego sprawa, jego życie, jego decyzje. Ty nie musisz brać w tym udziału. A jednak postępujesz w dalszym ciągu paskudnie. Nie chcesz tego definitywnie przerwać.
Pomyśl sobie, że masz męża, dziecko i jakaś kobieta tak sobie z nim flirtuje. Co byś sobie o niej pomyślała? Pomijam teraz jego.
Ułatwiasz człowiekowi nieuczciwemu zdradę. Jesteś jej częścią. Czy zdajesz sobie sprawę co to znaczy kogoś oszukać, zdradzić?
To nie jest sam seks. To dużo więcej.
Kombinujesz, komplikujesz a to wszytko jest bardzo proste.

1 685

Odp: ja, on i ten trzeci
Roxann napisał/a:
Elle88 napisał/a:

O lol. Z chłopakiem , który występuje w jej teledysku na 100% rozmawiałam na badoo.. Wydał mi się kretynem tongue
Ale bardzo możliwe, że ktoś "pożyczył" sobie jego foty.

Z drugiej strony, teraz looknełam żeby sprawdzić czy to on i znalazłam wyznanie pt. "Poznałem Paris Hilton yikes"..i tak myślę, że to mógł być on, biorąc pod uwagę  'Idolkę' wink W sumie często modele przesiadują i szukają sobie kogoś do rozrywki na portalach.

hihi, beka

Elle, ktoś kto występuje w teledysku nie jest gwiazdą wink Sama wokalistka też mało znana... więc nie wiem czym się podniecać, że jest/był na badoo i okazał się kretynem wink raczej do przewidzenia smile
Zresztą ani przystojny i taki jakby młody.. a chyba w podobnym wieku jesteśmy wink No ale ja może rzeczywiście gustuję w starszych...

Nie jest Gewejazdą?  yikes  Are you fo`real?!!!

Szok. A już się przypucowałam tym..


Oj Roxy, czy nie dostrzegasz już ironii przez to zakochanie..  ajj szkoda wink

1 686 Ostatnio edytowany przez horses (2016-07-21 16:13:15)

Odp: ja, on i ten trzeci

W tego typach znajomości, gdzie facet podsyca atmosferę smsami, linkami, a poważnych deklaracji brak,
a kobieta się silnie emocjonalnie angażuje.............. to trochę jak kupno Manhattanu za koraliki.
On koralik, a ona mu ziemię. Ale takie jesteśmy, przynajmniej do czasu, aż szlag kobietę trafi i pogoni faceta.

1 687

Odp: ja, on i ten trzeci
Roxann napisał/a:

Piotr74,
Nie będę pisać czy żałuję czy nie że się przy pożegnaniu popłakałam itd. Stało się. Ale jak widać podbudowało mu ego hmm Zamiast linka mam ochotę mu napisać "spie...aj".. jak pomyślę, że jemu się wydaje, że tu z tęsknoty za nim płaczę... wink

Roxann, ale Ty się nie tylko popłakałaś!! Tak tylko Ci delikatnie przypominam big_smile tongue bo chyba już zapomniałaś...
I nie Twój płacz chyba najbardziej podbudował mu ego tongue
Znów małe przypomnienie - dałaś mu Roxi na pożegnanie dupy smile
Przeleciał Cię, nie pamiętasz??
Tak, to ten gość, któremu teraz masz ochotę napisać "spierdalaj", ten sam Ci on!!! big_smile
Bzyknął Cię, za Twoją zgodą i przyzwoleniem oraz chęcią - tydzień temu, Roxi big_smile

Roxann, znów próbujesz stosować na czytających ten wątek swoją manipulację i sztuczkę pod tytułem "zwrócę uwagę na ten szczegół, na który mam ochotę, a te inne pominę milczeniem". Dobra jesteś wink bajjjjj

1 688

Odp: ja, on i ten trzeci
Elle88 napisał/a:

Nie jest Gewejazdą?  yikes  Are you fo`real?!!!

Szok. A już się przypucowałam tym..


Oj Roxy, czy nie dostrzegasz już ironii przez to zakochanie..  ajj szkoda wink

Widzisz Elle to działa w dwie strony.. to ze nie masz własnego wątku stricte o niczym nie świadczy… Owszem twoje uwagi są często celne i trafne, ale sama szukasz tu uwagi, a która tak mocno mi zarzucasz…
Sama „jarasz się” czy zaznaczasz, ze pisał z Tobą jakiś gówniarz z podrzędnego teledysku pseudo gwiazdki… a mi zarzucasz „jaranie się” się żonatym swojego czasu…
No i jeszcze ten zarzut, że „dałam żonatemu za darmo” – to już mnie totalnie rozwalił.. no nie no grafik i cennik wystawię, to będzie git big_smile Ojjj Elle…
Tak łatwo widzieć źdźbło w czyimś oku, a belki w swoim  już nie?

1 689

Odp: ja, on i ten trzeci

Roxann, że się wtrącę.
według mnie , to dałaś za bardzo mało i to nie ciało, ale duszę,  bo nadal myślisz, a on nadal nic nie deklaruje.
Nie może, nie chce, boi się, w sumie wszystko jedno dla Ciebie.
Przecież to jest poważna sprawa, a nie gimnazjalny flirt.

1 690 Ostatnio edytowany przez Zorija (2016-07-21 17:37:16)

Odp: ja, on i ten trzeci

Mojego wpisu Roxi nie skomentowała tongue

Roxann, pozwolisz, że jeszcze dodam...
Twój płacz był tylko Twoją częścią tzw. gry wstępnej.
Oboje dobrze się spisaliście.
On też sobie całkiem dobrze poradził - te kwiatki kupione od ubogiej kwiaciarki, ta rączka położona obok Twojego uda, pożegnalne przyjęcie... - piękna gra wstępna. Zaliczona. Tak uważam wink

Twoja część - też niezgorsza wink
Dąsy... udawanie niedostępnej... kreowanie się na małą, zagubioną dziewczynkę... no a na końcu ostatni numer - popłakało się biedactwo.

Efekt? Doskonały. Oboje stanęliście na wysokości zadania. I nagroda była wink
Dla nas tu na forum też - będziemy mogli jeszcze długo czytać kolejne odcinki telenoweli....

Posty [ 1 626 do 1 690 z 3 618 ]

Strony Poprzednia 1 … 24 25 26 27 28 … 56 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » ja, on i ten trzeci

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026