netkobietyWszystkie działy
Seks, seksualność, psychologia

Prostytutka na pierwszy raz

939 odpowiedzi98 590 wyświetleńzałożony przez mktb, 14.06.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Prostytutka na pierwszy raz

Strony Poprzednia 1 … 7 8 9 10 11 … 15 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 521 do 585 z 940 ]

521 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2016-06-14 13:26:14)

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Revenn napisał/a:

30Mircza ja rozumiem że nie każdy ma możliwość mieć kogoś tak jak nie każdy może chodzić czy zwiedzać świat. Takie życie już jest i ciebie bardzo dobrze rozumiem bo sam mam z tym problem. Ale to w jaki sposób to piszesz i ta beznadzieja jaka wyziewa z twoich postów sugeruje że masz poważne problemy emocjonalne lub nawet psychiczne, i to może być twoim problemem dlaczego do tej pory nie znalazłeś partnerki. Jeżeli nie zrobisz pierwszego kroku i nie zaczniesz się leczyć to dalej będziesz pisał na forum jakie twoje życie jest do dupy.

I super, że taki post napisał Chłopak, który ma taki sam problem jak 30Mircza.
Wiem, poskładajmy się na prostytutkę dla 30 Mircza i może jak już wreszcie będzie miał ten pierwszy raz za sobą to nie będzie tak biadolić.

Albo, może któraś z Pań piszących na forum będzie tak łaskawa i rozprawiczy biednego 30Mircza big_smile big_smile big_smile

522

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

Miro - musisz nauczyć się obcować z ludźmi. I ze sobą samym.

Ja pamiętam, długo byłam tzw. forever alone, jak miałam 21-22 lata, to straciłam nadzieję związku z kolesiem, z którym się dość blisko przyjaźniłam. Miałam depresję straszną. Doszło parę spraw i miałam problemy zdrowotne. Żeby je pokonać musiałam wywrócić dosłownie całe życie do góry nogami, przez wiele miesięcy myślałam więc tylko o tym, o swoich sprawach. Wyleczyłam się siłą woli. Co mnie kompletnie zaskoczyło - wyleczyłam się też z depresji po tamtym kolesiu. I ogólnie byłam bardzo szczęśliwa bez związku. To trwało jakiś rok. Międzyczasie w ramach desperacji, ale że tak powiem, czysto seksualnej przespałam się z jakimś kolesiem poznanym przez neta, z którym to właśnie na seks się 2 razy spotkałam. Potem sama stwierdziłam, że to bez sensu, że to mi nie służy, i w dupie, ogarnę bez tego, bo i bez seksu byłam szczęśliwa i w ogóle stwierdziłam wtedy, że może coś mi się trafi, a może jest tak, że po prostu niektórym nie jest pisany związek. Ale jakoś bez stresu też podchodziłam do związków innych ludzi (przedtem bardziej "grr, ja też bym tak chciała! Co mam zrobić, by tak móc?").
A potem na Woodstocku szukałam kogoś, z kim bym mogła wrócić stopem do domu (pociąg woodstockowy mnie skutecznie odstraszył). Znalazłam jakiegoś typa, który chciał, pojechaliśmy. No i dupa, został moim facetem xd To się nawet wahałam, czy chcę być w związku, bo w sumie bez mi było dobrze. Ale seks był zbyt dobry. Dodatkowe aspekty typu bliskość itd. były jedynie dodatkowym atutem początkowo. Dopiero potem zaczynają one przeważać. U niego też było podobnie - nie szukał nikogo. No dobra, może szukał kogoś na one night stand.

523

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

Jest akurat pewna różnica między byciem forever alone w wieku 21-22, a czym innym bardzo forever w wieku grubo powyżej 30 wink. Na samotnych, często już zdziwaczałych (tak! przykładów z życia mam na pęczki) dużych chłopców każdy patrzy z rezerwą. Kobiety w szczególności.

524

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Klio napisał/a:

Jutro policja jednoznacznie ustali, że wina za potrącenia leży po Twojej stronie tongue

Prawo nie działa wstecz. Dziś nasze dzieci chodzą do tej samej szkoły i zapraszają się wzajemnie na urodziny więc myślę, że nie będzie się za to mścić ani tym bardziej za to, że ją później zostawiłem. smile Prędzej już szepnie coś do ucha mojej Żonie bo też się znają wink

525

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
kathon napisał/a:

Jest akurat pewna różnica między byciem forever alone w wieku 21-22, a czym innym bardzo forever w wieku grubo powyżej 30 wink. Na samotnych, często już zdziwaczałych (tak! przykładów z życia mam na pęczki) dużych chłopców każdy patrzy z rezerwą. Kobiety w szczególności.

Oj, pamiętam takich, z którymi się czasem spotykałam z internetu. I z taką nadzieją traktowali każde spotkanie, że chociaż ja uważałam, że działałam trochę desperacko, to widziałam różnicę. Raz jeden się popłakał, jak po 15 minutach powiedziałam, że nie widzę sensu przeciągać spotkania, bo się nic nie klei. Może i fakt, było to chamskie z mojej strony, subtelna z natury nie jestem, ale od początku już wiało mi desperacją i zwykłym niedopasowaniem, naprawdę szkoda mi było czasu.
No i wtedy oczywiście kobiety są te złe.

526

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Il Condottiero napisał/a:
Klio napisał/a:

Jutro policja jednoznacznie ustali, że wina za potrącenia leży po Twojej stronie tongue

Prawo nie działa wstecz. Dziś nasze dzieci chodzą do tej samej szkoły i zapraszają się wzajemnie na urodziny więc myślę, że nie będzie się za to mścić ani tym bardziej za to, że ją później zostawiłem. smile Prędzej już szepnie coś do ucha mojej Żonie bo też się znają wink

Nie zrozumieliśmy się. Będziesz odpowiedzialny za jutrzejsze wypadki. Podpadasz pod podzeganie tongue
Historia Twojego wypadku zakończona takim happy endem nie obejdzie się bez echa...

527

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Klio napisał/a:

Nie zrozumieliśmy się. Będziesz odpowiedzialny za jutrzejsze wypadki. Podpadasz pod podzeganie tongue
Historia Twojego wypadku zakończona takim happy endem nie obejdzie się bez echa...

"...co było a nie jest nie pisze się w rejestr..." big_smile

528 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2016-06-14 16:16:07)

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

Mnie zdumiewa jak wiele osób pisze w stylu "Chcesz seksu ? Znajdz sobie dziewczyne".

Po pierwsze to nawet mając dziewczyne seks wcale nie jest pewny. Ona moze chciec bardzo dlugo czekac, np. do slubu. moze nie miec ochoty, nawet jesli seks jest to mozna miec bardzo dlugie przerwy. To nie jest tak, ze poderwalo sie kogos i pstryk ma sie nagle super seks kilka razy dziennie i spelnione swoje i czyjes potrzeby. Czyz bowiem nawet faceci w zwiazkach czy zonaci nie chodza do agencji i nie ogladaja porno ? Czemu wiec pisze sie, ze znalezenie dziewczyny rozwiazuje problem potrzeb seksualnych ?  A spytanie na poczatku znajomosci jaki seks druga strona lubi odpycha wiec nie mozna tego wczesnie rozpoznac.

Po drugie : Czy na pewno to, ze ma sie ochote na seks powinno powodowac, ze szuka sie dziewczyny ? Potrzeba seksualna nie powinna kierowac wyborami. Dziewczyny powinno sie szukac jak chce sie zalozyc rodzine itd. Czy komus by odpowiadalo, ze ktos go zaczepil glownie dlatego, ze sie podobał i miał ochote na seks ?

Jak dla mnie jak ktos ma po prostu ochote na seks i nie jest aktualnie wazna wartstwa uczuć to moze isc do agencji. Jak do sklepu gdzie dostaje sie to co aktualnie jest potrzebne.

529

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

Nie trzeba wg mnie od razu szukać kogoś na całe życie. Wydaje mi się, że po prostu warto najpierw dogadać się ze sobą, wtedy się trochę luźniej do wszystkiego podchodzi.
Można nie szukać dziewczyny na stałe tylko tzw. one night stand. Albo w ogóle nic nie szukać, lubić po prostu trochę różnych emocji, przygód, a te się znajdują. Czasem związane z seksem, czasem nie. Nie trzeba od razu wszystkiego od początku definiować.
A czasem te niezobowiązujące przygody przeradzają się w poważny związek. Wydaje mi się, że tak jest w znacznej części przypadków. Ale to niekoniecznie jest to, czego szukali.

530

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Krejzolka82 napisał/a:
Revenn napisał/a:

30Mircza ja rozumiem że nie każdy ma możliwość mieć kogoś tak jak nie każdy może chodzić czy zwiedzać świat. Takie życie już jest i ciebie bardzo dobrze rozumiem bo sam mam z tym problem. Ale to w jaki sposób to piszesz i ta beznadzieja jaka wyziewa z twoich postów sugeruje że masz poważne problemy emocjonalne lub nawet psychiczne, i to może być twoim problemem dlaczego do tej pory nie znalazłeś partnerki. Jeżeli nie zrobisz pierwszego kroku i nie zaczniesz się leczyć to dalej będziesz pisał na forum jakie twoje życie jest do dupy.

I super, że taki post napisał Chłopak, który ma taki sam problem jak 30Mircza.
Wiem, poskładajmy się na prostytutkę dla 30 Mircza i może jak już wreszcie będzie miał ten pierwszy raz za sobą to nie będzie tak biadolić.

Albo, może któraś z Pań piszących na forum będzie tak łaskawa i rozprawiczy biednego 30Mircza big_smile big_smile big_smile

Mylicie przyczyny ze skutkami. Problemy emocjonalne lub psychiczne? Możliwe. Konia z rzędem jednak temu, kto mi wyjaśni jak można kogokolwiek rozprawiczyć przez Internet (doceniam poczucie humoru). Nie udało mi się zaznać seksu- cóż, trudno... Samo życie, nie będę jednak próbował tego zmienić na siłę. Kończę już, bo zarozki niechybnie zbanuja mnie za offtop

531 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2016-06-14 21:26:32)

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
30Mircza napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:
Revenn napisał/a:

30Mircza ja rozumiem że nie każdy ma możliwość mieć kogoś tak jak nie każdy może chodzić czy zwiedzać świat. Takie życie już jest i ciebie bardzo dobrze rozumiem bo sam mam z tym problem. Ale to w jaki sposób to piszesz i ta beznadzieja jaka wyziewa z twoich postów sugeruje że masz poważne problemy emocjonalne lub nawet psychiczne, i to może być twoim problemem dlaczego do tej pory nie znalazłeś partnerki. Jeżeli nie zrobisz pierwszego kroku i nie zaczniesz się leczyć to dalej będziesz pisał na forum jakie twoje życie jest do dupy.

I super, że taki post napisał Chłopak, który ma taki sam problem jak 30Mircza.
Wiem, poskładajmy się na prostytutkę dla 30 Mircza i może jak już wreszcie będzie miał ten pierwszy raz za sobą to nie będzie tak biadolić.

Albo, może któraś z Pań piszących na forum będzie tak łaskawa i rozprawiczy biednego 30Mircza big_smile big_smile big_smile

Mylicie przyczyny ze skutkami. Problemy emocjonalne lub psychiczne? Możliwe. Konia z rzędem jednak temu, kto mi wyjaśni jak można kogokolwiek rozprawiczyć przez Internet (doceniam poczucie humoru). Nie udało mi się zaznać seksu- cóż, trudno... Samo życie, nie będę jednak próbował tego zmienić na siłę. Kończę już, bo zarozki niechybnie zbanuja mnie za offtop

Nieistotne w tym momencie jest, czy są to przyczyny, skutki, istotne jest to co wypisujesz.
Istotne jest to, że robisz z siebie straszną ofiarę.
Trzeba założyć nowy temat "Szukamy sympatycznej dziewczyny z forum Netkobiety.pl, która miłosiernie rozprawiczy biednego Mysia-Pysia 30Mircza"

532

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
melonka napisał/a:
kathon napisał/a:

Jest akurat pewna różnica między byciem forever alone w wieku 21-22, a czym innym bardzo forever w wieku grubo powyżej 30 wink. Na samotnych, często już zdziwaczałych (tak! przykładów z życia mam na pęczki) dużych chłopców każdy patrzy z rezerwą. Kobiety w szczególności.

Oj, pamiętam takich, z którymi się czasem spotykałam z internetu. I z taką nadzieją traktowali każde spotkanie, że chociaż ja uważałam, że działałam trochę desperacko, to widziałam różnicę. Raz jeden się popłakał, jak po 15 minutach powiedziałam, że nie widzę sensu przeciągać spotkania, bo się nic nie klei. Może i fakt, było to chamskie z mojej strony, subtelna z natury nie jestem, ale od początku już wiało mi desperacją i zwykłym niedopasowaniem, naprawdę szkoda mi było czasu.
No i wtedy oczywiście kobiety są te złe.

Ale tak się nie robi, faktycznie nigdy nie chciałbym poznać takiej dziewczyny na swojej drodze która na spotkaniu mówi kończmy to bo szkoda mi czasu. To jest po prostu chamstwo i brak kultury, jeżeli coś nie pasuje to inaczej się to załatwia. A to że gość był zdesperowany to czemu się dziwisz jemu?

533

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

Wg mnie można kończyć spotkanie po 15 min. A najbezpieczniej umawiać się na krótkie spotkania na początku...

534

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

Ale nie w takim stylu. Bo można wyrządzić ogromną szkode zwłaszcza dla takiego "desperata".

535

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

Nie wiem po co autor zakłada taki temat na forum dla kobiet. Chyba nie liczysz na zrozumienie i akceptację swojego pomysłu z ich strony.  Kobiety szczególnie młode nie zrozumieją twojego dylematu. Nawet śrenioatrakcyjna kobieta wchodząc w dorosłość ma bardzo łatwy dostęp do seksu.  Właściwie nie musi za wiele robić. Dostaje zainteresowanie tylko dlatego, że jest młoda i ładna. Do tego w bardzo prosty sposób swoją atrakcyjność może podkreślić, zwiększyć. Ma masę sposobów, makijaż, fryzjer, szmaty z zary, obcasy, puszupy, kosmetyki.  Dodatkowo interesują się nią i rówieśnicy i sporo starsi mężczyźni. Mają spory wybór i chętnie z niego korzystają odrzucając na wstępie mniej atrakcyjnych nieznających jeszcze swojej wartości rówieśników. Wchodzi z jednego związku w następny właściwie płynnie baz żadnego wysiłku. Większość ma postawę, że partnera nie trzeba szukać bo sam się znajdzie. Rozumiem więc twoją frustrację braku zainteresowania  ze strony kobiet spotęgowaną dodatkowo dużym, pewnie największym w okresie swojego życia popędem seksualnym, który nie może znaleźć ujścia. W twojej sytuacji jest cała masa, mniej atrakcyjnych młodych mężczyzn.  Większość ucieka w porno i wirtualny świat. Nie pomaga to wcale rozwiązać ich problemów.  Teraz kilka rad. Nie wiń kobiet za ich podejście. To prawda, że jest w ich zachowaniu masa hipokryzji. Udają, że najważniejsza jest wartość duchowa, wnętrze, uczuciowość i romantyzm. Jak jest zdołałeś się już przekonać. Ale wiedz, że to nie ich wina. Ich zachowanie wynika z  miksu programu społecznego, które społeczeństwo i przekaz medialny narzuciło kobietom oraz instynktu które każą im szukać silnego samca. Pociąga i  podnieca ich siła, pewność siebie, status. Ty jako 20 letni chłopak nie miałeś jeszcze szansy i czasu aby to wypracować. Bardzo nieliczni dostali od matki natury namiastkę siły w postaci dobrego ciała i wzrostu, przystojnej twarzy. Na tym bazując osiągają swoje pierwsze sukcesy z kobietami. Teraz jednak cień nadziei. Masz 20 lat jeszcze nie wiesz, że sytuacja może się odwrócić. Jeśli teraz zadbasz o rozwijanie siebie, w niedalekiej przyszłości możesz stać się bardzo atrakcyjny dla większości kobiet. Skup się na własnym rozwoju. Zdobądź wykształcenie, zacznij zarabiać dobre pieniądze, kup auto, mieszkanie. Zainwestuj w bardzo dobre ubrania. Nawet idź do stylisty jeśli cie stać. Nie odrzucaj sportu i siłowni. Jesteś szczupły. To dużo lepiej nibyś miał brzuch i nadwagę. Sport nauczy cię wytrwałości i zdrowych nawyków. Nie musi to być siłownia zobacz co robią chłopaki od street workout i co osiągają nie wydając grosza. Zwiększaj własną atrakcyjność na  wielu polach rozwijaj się fizycznie i intelektualnie. Jeśli tylko będziesz na tyle silny i zdeterminowany, twoja wewnętrzna wartość, samoocena bardzo wzrośnie. A to jest atrakcyjne. Wiedz, że wykształcanych, dobrze zarabiających mężczyzn szczególnie w dużych miastach jest duży deficyt. Wtedy naturalnie pojawi się zainteresowanie ze strony kobiet. Mało tego im będziesz starszy tym poszerzy ci się znacznie grono potencjalnych partnerek. Zauważysz pewien paradoks. Kobieta koło 30 ma już bardzo mały potencjalny wybór  partnerów. Ty będziesz miał niezwykle szeroki. Sytuacja zmieni się diametralnie. Do tego czasu możesz zebrać masę doświadczeń z kobietami. Nie przejmuj się za bardzo koszami jakie dostaniesz. Nie ta to inna. Patrz optymistycznie. Nastaw się pozytywnie do ludzi a szczególnie kobiet, polub je i zrozum ich naturę bo tylko wtedy możesz nawiązywać normalne relacje. I teraz pomysł z prostytutką. Jak najbardziej jest to dobry pomysł. Zbieraj kasę i idz. Najlepiej nie raz tylko dużo razy. Potraktuj to jako doświadczenie. Zobaczysz jak wygląda ze seks z kobietą. Oswoisz się z kobiecym ciałem.  Nie oczekuj oczywiście specjalnych emocji. Jest to usługa i tak to traktuj. Pozbędziesz się zahamowań i zobaczysz, że seks z kobietą po pierwsze to nic takiego po drugie jest tani. Oczywiście nie chwal się z tych doświadczeń z późniejszymi partnerkami. One tez nie będą szczere i albo nie powiedzą ci nic ze swojego poprzedniego życia seksualnego albo okłamią, mówiąc, że jesteś drugim góra trzecim partnerem. A jak już zaczniesz nawiązywać relacje z kobietami, nie zrób głupoty i nie daj się zaobrączkować pierwszej lepszej. Nazbieraj doświadczeń, popróbuj. Poczekaj na zakładanie rodziny do 30 albo i dłużej masz czas i nigdzie ci się nie śpieszy. Kobiety takiego czasu nie mają. Więc widzisz, że może być tylko lepiej jeśli tego nie spieprzysz i nie staniesz się sfrustrowanym zgorzkniałym typem jakich pełno tu chociażby w tym wątku np 30Mircza

536

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

2. raz pewnie bym tak nie zrobiła, bo miałam potem wyrzuty sumienia. Nie sądziłam, że potraktuje to tak bardzo serio, wcześniej nic nie pisaliśmy, ba, nie widzieliśmy nawet zdjęć. Tylko odpowiedziałam na ogłoszenie typu "chcę się z kimś spotkać, jestem sam, szukam dziewczyny". Odpowiedziałam 'jutro mam czas o xx, spotkamy się xxx?', on coś w stylu 'ok'.
No nie spodziewałabym się po takiej wymianie nadziei na spotkanie miłości życia od razu. Nic nie było mowy o godzinie, dwóch czy nie wiadomo ile.
Nie powiedziałam też chamsko, że szkoda czasu na Ciebie, tylko, że wydaje mi się, że nie mamy zbyt wielu wspólnych gruntów do rozmów (te 15 minut było gorzej jak drętwe) i wydawało mi się, że też będzie się męczył przez najbliższą godzinę i jestem pewna, że by się męczył. Że chciałam spróbować, dać szansę na spotkanie, ale nie czuję, żeby miało coś z tego wyjść i wydaje mi się, że on też jest tego zdania. Wiem też, że mieszkał gdzieś niedaleko, gdyby mieszkał gdzieś dalej, to bym się może poświęciła.

Jak inaczej miałam to załatwić?

Tak czy siak nie uważam, że zdrowej psychicznie osobie wyrządza się tym jakąś szkodę. A ja wsparcia psychicznego dla desperatów kosztem moich nerwów nie udzielam.

I nie miałabym nic przeciwko, gdyby ktoś tak ze mną zrobił. Hm, może bym się trochę wkurzyła, ale nie za bardzo przejęła. Hm. wydaje mi się, że nawet tak mi jeden facet zrobił. Spotkaliśmy się na spacer, okrążyliśmy budynek dookoła i ciao ;d ale to wyszło jakoś obopólnie. Albo nie wiem, nie pamiętam.

537 Ostatnio edytowany przez melonka (2016-06-15 12:33:32)

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
MiszczKlawiatury napisał/a:

Nawet śrenioatrakcyjna kobieta wchodząc w dorosłość ma bardzo łatwy dostęp do seksu.  Właściwie nie musi za wiele robić. Dostaje zainteresowanie tylko dlatego, że jest młoda i ładna. Do tego w bardzo prosty sposób swoją atrakcyjność może podkreślić, zwiększyć. Ma masę sposobów, makijaż, fryzjer, szmaty z zary, obcasy, puszupy, kosmetyki.  Dodatkowo interesują się nią i rówieśnicy i sporo starsi mężczyźni.

Chyba nigdy nie byłeś średnioatrakcyjną kobietą big_smile Bardzo ładne owszem, mają łatwo. Podobnie jak bardzo przystojni faceci. Reszty, dokładnie jak Ty teraz, się nie zauważa wink Tak jak napisałeś - dostają zainteresowanie tylko dlatego, że są młode i ładne. Jak ktoś jest tylko młody, to już niekoniecznie. Potem się rozpisujesz, że nieliczni faceci są przystojni. No i nieliczne kobiety mają tak na starcie z górki.

Częstym błędem jest też widzenie wg mnie tylko osób 'spoza swojej ligi'.
Tzn. Każdy facet chce pięknej, zadbanej, młodej dziewczyny. Ci grubi, brzydcy i głupi faceci też. No i widzą tylko takie. Zobaczą tak samo grubą kobietę jak oni, to nawet nie spojrzą. Bo jako obraz kobiety widzą tylko piękną i zadbaną i pytają co jest nie tak, że ich te kobiety nie chcą. Jak się im mówi - to schudnij, zadbaj o siebie, a same się znajdą, mówią - ale przecież ja mam piękne wnętrze i kobiety podobno wolą charyzmę!

538 Ostatnio edytowany przez Gary (2016-06-15 12:45:36)

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

@melonka:   masz rację! postępujesz jak należy, szybkie 15-minutowe randki są świetne; szybkie umawianie się niż klepanie miesiącami w mailach też jest super; tak trzymaj, nie przejmuj się desperatami -- trzeba mieć twardą d*pę jak to wojskowi mówią;

@miszcz klawiatury:    szczena opada... super to napisałeś... powinni tego uczyć w szkołach młodych chłopców, aby wiedzieli do czego dążyć, taki samorozwój dla młodocianych, którzy nie chcą się uczyć, aby zdobyć dobre wykształcenie, uciekają w pornole albo gry komputerowe

539

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Gary napisał/a:

aby zdobyć dobre wykształcenie, uciekają w pornole albo gry komputerowe

No już bez przesady nie generalizowałbyś tak, ja mam 39 lat wyższe wykształcenie, pornole oglądam, w gry gram i mogę o sobie z dumą powiedzieć Gamer4Live!!! od kiedy dostałem swojego pierwszego Atari 65XE a było to chyba ze 30 lat temu. smile

540

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
MiszczKlawiatury napisał/a:

Nie wiem po co autor zakłada taki temat na forum dla kobiet. Chyba nie liczysz na zrozumienie i akceptację swojego pomysłu z ich strony.  Kobiety szczególnie młode nie zrozumieją twojego dylematu. Nawet śrenioatrakcyjna kobieta wchodząc w dorosłość ma bardzo łatwy dostęp do seksu.  Właściwie nie musi za wiele robić. Dostaje zainteresowanie tylko dlatego, że jest młoda i ładna. Do tego w bardzo prosty sposób swoją atrakcyjność może podkreślić, zwiększyć. Ma masę sposobów, makijaż, fryzjer, szmaty z zary, obcasy, puszupy, kosmetyki.  Dodatkowo interesują się nią i rówieśnicy i sporo starsi mężczyźni. Mają spory wybór i chętnie z niego korzystają odrzucając na wstępie mniej atrakcyjnych nieznających jeszcze swojej wartości rówieśników. Wchodzi z jednego związku w następny właściwie płynnie baz żadnego wysiłku. Większość ma postawę, że partnera nie trzeba szukać bo sam się znajdzie. Rozumiem więc twoją frustrację braku zainteresowania  ze strony kobiet spotęgowaną dodatkowo dużym, pewnie największym w okresie swojego życia popędem seksualnym, który nie może znaleźć ujścia. W twojej sytuacji jest cała masa, mniej atrakcyjnych młodych mężczyzn.  Większość ucieka w porno i wirtualny świat. Nie pomaga to wcale rozwiązać ich problemów.  Teraz kilka rad. Nie wiń kobiet za ich podejście. To prawda, że jest w ich zachowaniu masa hipokryzji. Udają, że najważniejsza jest wartość duchowa, wnętrze, uczuciowość i romantyzm. Jak jest zdołałeś się już przekonać. Ale wiedz, że to nie ich wina. Ich zachowanie wynika z  miksu programu społecznego, które społeczeństwo i przekaz medialny narzuciło kobietom oraz instynktu które każą im szukać silnego samca. Pociąga i  podnieca ich siła, pewność siebie, status. Ty jako 20 letni chłopak nie miałeś jeszcze szansy i czasu aby to wypracować. Bardzo nieliczni dostali od matki natury namiastkę siły w postaci dobrego ciała i wzrostu, przystojnej twarzy. Na tym bazując osiągają swoje pierwsze sukcesy z kobietami. Teraz jednak cień nadziei. Masz 20 lat jeszcze nie wiesz, że sytuacja może się odwrócić. Jeśli teraz zadbasz o rozwijanie siebie, w niedalekiej przyszłości możesz stać się bardzo atrakcyjny dla większości kobiet. Skup się na własnym rozwoju. Zdobądź wykształcenie, zacznij zarabiać dobre pieniądze, kup auto, mieszkanie. Zainwestuj w bardzo dobre ubrania. Nawet idź do stylisty jeśli cie stać. Nie odrzucaj sportu i siłowni. Jesteś szczupły. To dużo lepiej nibyś miał brzuch i nadwagę. Sport nauczy cię wytrwałości i zdrowych nawyków. Nie musi to być siłownia zobacz co robią chłopaki od street workout i co osiągają nie wydając grosza. Zwiększaj własną atrakcyjność na  wielu polach rozwijaj się fizycznie i intelektualnie. Jeśli tylko będziesz na tyle silny i zdeterminowany, twoja wewnętrzna wartość, samoocena bardzo wzrośnie. A to jest atrakcyjne. Wiedz, że wykształcanych, dobrze zarabiających mężczyzn szczególnie w dużych miastach jest duży deficyt. Wtedy naturalnie pojawi się zainteresowanie ze strony kobiet. Mało tego im będziesz starszy tym poszerzy ci się znacznie grono potencjalnych partnerek. Zauważysz pewien paradoks. Kobieta koło 30 ma już bardzo mały potencjalny wybór  partnerów. Ty będziesz miał niezwykle szeroki. Sytuacja zmieni się diametralnie. Do tego czasu możesz zebrać masę doświadczeń z kobietami. Nie przejmuj się za bardzo koszami jakie dostaniesz. Nie ta to inna. Patrz optymistycznie. Nastaw się pozytywnie do ludzi a szczególnie kobiet, polub je i zrozum ich naturę bo tylko wtedy możesz nawiązywać normalne relacje. I teraz pomysł z prostytutką. Jak najbardziej jest to dobry pomysł. Zbieraj kasę i idz. Najlepiej nie raz tylko dużo razy. Potraktuj to jako doświadczenie. Zobaczysz jak wygląda ze seks z kobietą. Oswoisz się z kobiecym ciałem.  Nie oczekuj oczywiście specjalnych emocji. Jest to usługa i tak to traktuj. Pozbędziesz się zahamowań i zobaczysz, że seks z kobietą po pierwsze to nic takiego po drugie jest tani. Oczywiście nie chwal się z tych doświadczeń z późniejszymi partnerkami. One tez nie będą szczere i albo nie powiedzą ci nic ze swojego poprzedniego życia seksualnego albo okłamią, mówiąc, że jesteś drugim góra trzecim partnerem. A jak już zaczniesz nawiązywać relacje z kobietami, nie zrób głupoty i nie daj się zaobrączkować pierwszej lepszej. Nazbieraj doświadczeń, popróbuj. Poczekaj na zakładanie rodziny do 30 albo i dłużej masz czas i nigdzie ci się nie śpieszy. Kobiety takiego czasu nie mają. Więc widzisz, że może być tylko lepiej jeśli tego nie spieprzysz i nie staniesz się sfrustrowanym zgorzkniałym typem jakich pełno tu chociażby w tym wątku np 30Mircza

Haha, kolejny nawiedzony big_smile big_smile big_smile

541

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

Il Condottiero. Jasne ze pornole i gry są dla ludzi. Sam oglądam, coraz mniej gram. Chodzi tu bardziej o sytuację, że młody pełny zdrowego naturalnego popędu młody facet marnuje go wytracając całą swoją seksualną energię  na walenie do pornosów.  A jest to potężna siła mogąca go pchać w kierunku rozwoju i nabywanie doświadczeń z kobietami, która ucieka, że tak powiem w dywan i firanki. Może się  przerodzić w uzależnienie i krzywe spojrzenie na seksualność i kobiety.

Krejzolka82
Haha, kolejny nawiedzony: 

A to czemu? Mam się za całkowicie normalnego ale kto tam wie, może coś ciekawego odkryłaś. Zresztą nie o mnie ten wątek

542

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
MiszczKlawiatury napisał/a:

Il Condottiero. Jasne ze pornole i gry są dla ludzi. Sam oglądam, coraz mniej gram. Chodzi tu bardziej o sytuację, że młody pełny zdrowego naturalnego popędu młody facet marnuje go wytracając całą swoją seksualną energię  na walenie do pornosów.  A jest to potężna siła mogąca go pchać w kierunku rozwoju i nabywanie doświadczeń z kobietami, która ucieka, że tak powiem w dywan i firanki. Może się  przerodzić w uzależnienie i krzywe spojrzenie na seksualność i kobiety.

Mnie zawsze zastanawia dlaczego ludzie mają skłonności do demonizowania różnych rzeczy. Pornole i masturbacja to takie same używki jak alkohol czy dragi. Zachowując umiar nic złego stać się nie może. Ja stosuję prosty model odniesienia do samego siebie. Lubię alkohol, pornole, masturbacje, seks, sterydy i RTSy, RPG i turówki. Mam 39 lat, Żonę i bogate doświadczenia z kobietami zanim się "ustatkowałem". Na dziwki nie chodziłem bo bez sztucznej skromności nie musiałem. Jestem zupełnie przeciętnie normalny. Nie jestem jeden na tym padole i wiem, że takich jak ja jest wielu do potęgi entej. Zawsze trafi się wyjątek, który jednak potwierdza regułę. Jak ktoś ma łeb na karku to nic mu się nie stanie (oprócz zdarzeń losowych). Problem polega na tym, że ludzie postrzegają swoje "problemy" w sposób zero-jedynkowy a to błąd i początek równi pochyłej. Poza tym myślę, że teraz panuje moda na "problemy".

543

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
melonka napisał/a:

Miro - musisz nauczyć się obcować z ludźmi. I ze sobą samym.
A potem na Woodstocku szukałam kogoś, z kim bym mogła wrócić stopem do domu (pociąg woodstockowy mnie skutecznie odstraszył). Znalazłam jakiegoś typa, który chciał, pojechaliśmy. No i dupa, został moim facetem xd To się nawet wahałam, czy chcę być w związku, bo w sumie bez mi było dobrze. Ale seks był zbyt dobry. Dodatkowe aspekty typu bliskość itd. były jedynie dodatkowym atutem początkowo. Dopiero potem zaczynają one przeważać. U niego też było podobnie - nie szukał nikogo. No dobra, może szukał kogoś na one night stand.

A teraz zadaj sobie pytanie czy jakiś forever alone ma szanse takim przypadkiem znaleźć dziewczynę i to jeszcze w dodatku "seks będzie zbyt dobry", żeby w ogóle się zastanawiać czy z nią być.
Rozumiesz różnice w położeniu?

544

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
mktb napisał/a:

Mam 20 i do tej pory nigdy nie byłem z żadna kobietą. Co gorsza z powodu problemów z wyglądem nie mam raczej na to szans, a chciałbym zobaczyć jak to jest uprawiać seks. Czy pójście do prostytutki jest dobrym rozwiązaniem?

Co dostaniesz u prostytutki?. Masturbację przy użyciu damskich genitaliów, potencjalną chorobę weneryczną i słabe samopoczucie.
Szykuj stówkę, albo wykup sobie karnet będzie taniej. Jak nie zmienisz swojego nastawienia, to zawsze będziesz sam.

545 Ostatnio edytowany przez lilly25 (2016-06-15 17:38:48)

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

Mi również tak samo jak jednej z wypowiadających się tutaj osób wydaje się że dzięki takiej wizycie u prostytutki mężczyzna może oswoić się z kobiecym ciałem, jego reakcjami. Odwiedzenie płatnej pani może spełnić rolę czegoś w rodzaju terapii. To, że musi płacić nie ma nic do rzeczy, bo za innego rodzaju terapie też się płaci, a to nie wyklucza ich skuteczności. Wyobraźcie sobie że boicie się psów, a ktoś organizuje płatne spotkania z psami, pozwalające ludziom mających przed nimi lęk, na pozbycie się go. Idziecie na spotkanie, a na miejscu okazuje się że "nie taki diabeł straszny jak go malują". Możecie je dotykać, głaskać, a one zachowują się wobec Was wyjątkowo przyjaźnie, i łagodnie. Wasz organizm przyzwyczaja się do kontaktu z psami, i powoli fobia maleje (nie trzęsiecie się już na ulicy gdy przechodzicie obok psa, tylko spokojnie przechodzicie, przez co psy nie warczą już, i nie skaczą z pianą w ustach na Wasz widok). To, że takie psie spotkania były aranżowane, i za pieniądze nie jest niczym złym, bo odniosły skutek.

Warto wybrać sobie wyjątkowo miłą, i ładną prostytutkę, aby w podświadomość wszedł pozytywny wdruk związany z "kobieta-kontakt".

To, że ona (płatna pani) nie będzie w nim zakochana (tak jak mogłaby być potencjalna dziewczyna/kobieta) nie znaczy że autor (czy inny mężczyzna/kobieta) udający się do agencji nie zazna rozkoszy. Już mając niewielki kontakt fizyczny z osobą przeciwnej płci która nam się podoba możemy doświadczyć ogromnej błogości.

546

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
dymitr napisał/a:
melonka napisał/a:

Miro - musisz nauczyć się obcować z ludźmi. I ze sobą samym.
A potem na Woodstocku szukałam kogoś, z kim bym mogła wrócić stopem do domu (pociąg woodstockowy mnie skutecznie odstraszył). Znalazłam jakiegoś typa, który chciał, pojechaliśmy. No i dupa, został moim facetem xd To się nawet wahałam, czy chcę być w związku, bo w sumie bez mi było dobrze. Ale seks był zbyt dobry. Dodatkowe aspekty typu bliskość itd. były jedynie dodatkowym atutem początkowo. Dopiero potem zaczynają one przeważać. U niego też było podobnie - nie szukał nikogo. No dobra, może szukał kogoś na one night stand.

A teraz zadaj sobie pytanie czy jakiś forever alone ma szanse takim przypadkiem znaleźć dziewczynę i to jeszcze w dodatku "seks będzie zbyt dobry", żeby w ogóle się zastanawiać czy z nią być.
Rozumiesz różnice w położeniu?

Oczywiście, jeśli wyjdzie ze swej nory i zacznie gadać z ludźmi jak z ludźmi, zadba trochę o własne ciało, będzie wesoły, uśmiechnięty i ogólnie szczęśliwy i zadowolony z życia.

Mój facet jest nerdem z natury. Porno, masturbacja, gry to norma, wtedy jeszcze więcej niż teraz. Chudy z natury, ma małą szczękę, nie jest przesadnie wysoki, ma bardzo rzadkie włosy. Pod koniec dojrzewania stwierdził, że nie chce być takim patyczakiem i suchoklatesem, przypakował. Jeszcze 2-3 lata miał problemy z kobietami i nie rozumiał o co chodzi. Potem poczytał trochę artykułów o relacjach damsko-męskich, przeczytał jakąś książkę, w której były ćwiczenia jak postępować z kobietami, jak przełamać nieśmiałość, jak zagadywać, jak flirtować. I nauczył się z książki. Postępował według tej książki - tam były ćwiczenia jak np. idź do sklepu z ubraniami i zapytaj jakąś kobietę, żeby pomogła Ci dobrać spodnie/koszulę. I takich ćwiczeń było tam mnóstwo, robił jak z instrukcji. Pomógł też paru kumplom, którzy też nie ogarniali polecając tą książkę.  Część z nich niestety stwierdziła "ale ja chcę, żeby kobieta mnie kochała za to, jakim jestem! Nie założę koszulki bez dziur tylko dlatego, że tak mi mówi jakaś durna książka!" (autentyczny przypadek, facet 28 lat).
Potem mi zanalizował dokładnie co robił wg porad tej książki jakich kroków użył, żeby mnie podejść. Faktycznie, brzmi jak schemat, który dużo osób robi instynktownie, ja też częściowo z różnych artykułów, co jest sensowne, jak podchodzić do ludzi, nie tylko do płci przeciwnej. Jak komunikować się, jak przedstawiać siebie, jak odbierać innych.

Do tego trzeba trochę inteligencji, sprytu i chęci. Forever alony nie mają tylko ostatniego. Nie chcą się uczyć. Nie chcą się zmieniać. Nie chcą ewoluować. Nie chcą akceptować, że sami są źródłem problemu, nawet jak inni dokładnie mówią, gdzie leży problem i co należy zmienić, bo nie widzą powiązań (jak na przykład znalezienie hobby, ubieranie się szykownie). Jest pełno bardzo subtelnych powiązań, których nie widzi się jak się jest zdesperowanym, bo się koncentruje na jednym obszarze, a atrakcyjność jest składową bardzo wielu obszarów.

547

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

Aha, oprócz bycia szczęśliwym i uśmiechniętym warto też umieć słuchać i szanować co druga osoba ma do powiedzenia i nie wyskakiwać z marszu ze stwierdzeniami, że wszystko jest złe, brzydkie, ponure, miłości nie ma, słońce nie świeci, a ten twój pomysł jest durny i na pewno się nie uda, twoje zainteresowania są banalne, a moje najlepsze. Warto zadawać pytania, zainteresować się, co druga osoba ma do powiedzenia. Ale to się tyczy nie tylko relacji damsko-męskich. Tylko ludzkich.

548

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

Prostytutki bardzo wartościowa rzecz. Zawsze mają czas i siedzą pod telefonem, mają mieszkanie i można się z nimi umówić na spotkanie, na którym to spotkaniu można ładną Panią przelecieć. Oczywiście wypada się dołożyć do kosztów, czyli zapłacić po prostu. Niektóre spotkania traktują mechanicznie, usługowo, beznamiętnie, punkt po punkcie jak w formularzu urzędowym. Z innymi nie ma różnicy pomiędzy seksem z żoną, kochanką, laską z dyskoteki, sąsiadką, koleżanką z pracy -- seks jak to seks... może być dobry i satysfakcjonujący.

Fundacja La Strada: Co jest złego w tym, że dwoje dorosłych ludzi umawia się na seks i jedna za ten seks płaci?
Amnesty International:   Prostytucja to prawo człowieka.

549

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

melonka -  Nie pisałem o tym, że jakiś noname dobrał Ci się do gaci i było tak fajnie, że został twoim chłopakiem, tylko o to, że Ty porównałaś się do "forever alone" i to CIEBIE ten typ wyrwał. Chłopak "alone" nie ma szans na taką random przygodę. Dopóki tego nie zrozumiesz to twoje zdanie jest gówno warte. Bo Ty właśnie tak patrzysz, że mężczyzna musi się starać, a kobieta może siedzieć na dupie i jest cacy. I TY tego nie pojmiesz, bo siedziałaś na dupie i twoje życie się naprawiło. tadam

550

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

mhm, fascynujące, że moje zdanie jest gówno warte.
Ty przypuszczam, też dziewczyny nie masz, prawda?
Ale za to decydujesz, kto ma szanse, a kto nie. Też prawda. Decydujesz, że nie masz.

551

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

a abstrahując od wartości zdań różnych osób, to nigdy nie miałam, a tym bardziej nie pisałam takiego zdania, o jakie mnie posądasz.
Już pomijając fakt, że to ja pierwsza do niego podeszłam i zaczęłam rozmowę.
Moje życie się nie naprawiło. Było dobre i parę miesięcy przedtem. Ale przez lata byłam forever alone i nikt mi za dotknięciem różdżki życia nie naprawił. Naprawiłam swoje życie i się nim cieszyłam. I tadam, wtedy trafiają się randomowe przygody. Wiesz kiedy? KIEDY DAJESZ SOBIE MOŻLIWOŚĆ SPOTKANIA INNYCH LUDZI W PRZYJAZNYCH WARUNKACH. Wtedy możesz spotkać NAWET KOBIETĘ. A jak jesteś już fajny, to nawet możesz ZAINTERESOWAĆ SWOJĄ OSOBĄ KOBIETĘ.

'Alone' nie ma randomowych przygód, ponieważ siedzi alone. Albo stoi. I taki 'alone' decyduje, że chce stronić. Nawet jak próbuje wyjść do ludzi, to wewnętrznie myśli 'jak ja ich kurna nie cierpię, tych wszystkich żałosnych ludzi'. To się czuje. Od kobiety i od faceta.
Dalej - coś co doprowadza do seksu/związku nazywa się flirtem. Flirt jest grą, w którą grają OBIE PŁCIE. Jeśli jedna strona nie daje znaków, druga się zniechęca. Jeśli jedna robi krok, to czeka na krok drugiej. Niestety, cżęsto desperaci nie widzą tych kroków, albo nie umieją na nie odpowiednio zareagować. Albo nie stwarzają możliwości zaistnienia takiej sytuacji. Bo wcześniej to ja się zawsze starałam i często nadmiernie, co facetów płoszy strasznie. Teraz wiem - dać jeden sygnał. Nie ma sygnału zwrotnego - aha, czyli koleżeństwo/wyrąbane. To samo ze strony facetów.

A właśnie, w poprzednim moim poście napisałam coś takiego:

melonka napisał/a:

Aha, oprócz bycia szczęśliwym i uśmiechniętym warto też umieć słuchać i szanować co druga osoba ma do powiedzenia i nie wyskakiwać z marszu ze stwierdzeniami, że wszystko jest złe, brzydkie, ponure, miłości nie ma, słońce nie świeci, a ten twój pomysł jest durny i na pewno się nie uda, twoje zainteresowania są banalne, a moje najlepsze. Warto zadawać pytania, zainteresować się, co druga osoba ma do powiedzenia. Ale to się tyczy nie tylko relacji damsko-męskich. Tylko ludzkich.

No i generalnie widzimy, że tutaj tego zabrakło i jak wspomniałam, tu nie chodzi o związki damsko-męskie, tylko ludzkie. Jeśli nie ma podstaw, to o dalszej drodze nie ma mowy.
Wiesz, jak to jest. Najpierw się jest kręgowcem, dalej ssakiem, dalej człowiekiem, dalej kobietą, dalej Polką, dalej (...).

552 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2016-06-16 01:00:51)

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
MiszczKlawiatury napisał/a:

Chodzi tu bardziej o sytuację, że młody pełny zdrowego naturalnego popędu młody facet marnuje go wytracając całą swoją seksualną energię  na walenie do pornosów.  A jest to potężna siła mogąca go pchać w kierunku rozwoju i nabywanie doświadczeń z kobietami, która ucieka, że tak powiem w dywan i firanki. Może się  przerodzić w uzależnienie i krzywe spojrzenie na seksualność i kobiety.

No ale przecież popęd seksualny zdecydowanie nie powinien sterować naszym postępowaniem i wyborami.

Przecież kobiety na każdym kroku podkreslaja i jest to tez napisane na niemal kazdej stronie tego forum, ze nie akceptuja facetow myslacych ta druga głową; myslacych o seksie i kierujacych sie popedem seksualnym. Pisza i mowia za to jak bardzo chca byc doceniane za inne aspekty, intelektualne itd. Gdyby jakas dziewczyna dowiedziala sie, ze spotykam sie z nia bo kieruje mna poped seksualny to chyba rozszarpala by mnie na miejscu.

Jak sobie wyobrazic mozna kierowanie sie popedem przy nawiazywaniu relacji tj. wykorzystanie tej wspomnianej energii? Ide kolo jakiejs dziewczyny i stanął mi bo tak mi sie spodobala i to ma byc energia do wykorzystania ? Czuje poped wiec podejde ? I to na pewno jest OK ? Kobieta czuje sie milo wyróżniona bo jakis napaleniec poczuł do niej popęd, chce na niej wykorzystac swoja energie seksualna ? Przeciez kobiety tego nienawidzą.

Moim zdaniem wrecz odwrotnie : seksualnie powinno sie rozladowywac gdzie indziej. Jesli np. ktos chodzi do agencji lub inaczej zdobyl seks ktory mu wystarcza a mimo to chce czegos wiecej, brakuje mu np. uczuc czy rodziny i szuka kogos na cos wiecej to jest do dowod, ze naprawde chce czegos wiecej. A ktos kto jest naladowany ta wspomniana energia seksualna kieruje sie popedem i moze obiecywac dziewczyne zlote góry a chce ją tylko przelecieć. Jak dla mnie duzo czystsze jest wlasnie rozladowanie seksualne tak by seks nie wplywal na poznawanie kogos.

Czyli jak dla mnie jesli ktos dzieki energii seksualnej tu wspomnianej ma wiecej motywacji by poznac dziewczyne to jest to dowod tylko na to, że jest niewyzyty i szuka kogos na seks. Potrzeba seksu nie powinna wplywac na to, ze chcemy kogos poznac.


Większość ucieka w porno i wirtualny świat. Nie pomaga to wcale rozwiązać ich problemów.

Jak to nie rozwiązuje ? Porno czy skok do agencji rozwiązuje problem popędu - pozwoliło sie rozładować. Bo czyż można ten problem rozwiązać raz na zawsze jakimś jednym rozwiązaniem, poza wykastrowaniem się ? To raczej jak z jedzeniem : zjesz a potem znów jesteś głodny. Czy mozna wiec oceniac, ze ktos wcale nie roziwazal problemu glodu bo zjadl cokolwiek i znow bedzie chcial jesc ?

Przeciez nawet znalezienie dziewczyny nie rozwiazuje problemu. Nikt nawet w stalym zwiazku nie daje gwarancji seksu. Dziewczyna moze tez kazdego dnai odejsc, skonczyc znajomosc. Moze umrzeć, po prostu moze jej nie być z dnia na dzień. A popęd pozostanie. Nie ma jakiegos rozwiazania gwarantujacego stale rozładowanie się. I wreszcie to ze ktos sie przelamal i znalazl dziewczyne nic a nic nie podnosi jego szans u innych; po odejsciu tej jednej moze znow byc w takiej samej sytuacji.

Zreszta apropo porno i swiata wirtualnego. Swiat postrzegamy przy pomocy zmyslow. Czemu cos co coraz doskonalej udaje to co dostajemy przez zmysly ma byc gorsze ? A jaka masz pewnosc, ze teraz nie śnisz i dziewczyny wszytkie jakie znasz nie byly tylko snem ? Wszystko jest tylko sygnalem w mózgu - czemu wiec porno ma byc czyms gorszym ? Jesli komus daje wiecej przyjemnosci niz tzw. normalna dziewczyna to czy nie ma prawa byc szczesliwy tak jak chce ?

553

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

Facet79, a Ty w ogóle bierzesz pod uwagę, że spotykasz się z daną kobietą bo chcesz ją lepiej poznać, żeby w przyszłości stworzyć z nią związek czy tylko spotykasz się, żeby wreszcie "zamoczyć"?

554

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Krejzolka82 napisał/a:

Facet79, a Ty w ogóle bierzesz pod uwagę, że spotykasz się z daną kobietą bo chcesz ją lepiej poznać, żeby w przyszłości stworzyć z nią związek czy tylko spotykasz się, żeby wreszcie "zamoczyć"?

Pomijając ustęp o tworzeniu związku to masz rację. Jak sobie przypomnę to poza oczywistym seksownym wyglądem (z mojego punktu widzenia) każda musiała mieć to coś co powodowało, że chciałem ją poznać. Hobby, pracę, psa i raz nawet ogród.

555

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Facet79 napisał/a:

No ale przecież popęd seksualny zdecydowanie nie powinien sterować naszym postępowaniem i wyborami.

Wiesz,nie powinien,ale tak prawie zawsze jest,zobaczysz piekną kobiete i już podświadomie zaczynasz mysleć o kopulacji z nią,
i jeśli facet wie,co i jak zrobić,to oszołomiony napływem hormonów za wszelka cene doprowadzi do stosunku,w końcu mówi sie,że facet,to zdobywca...
Po prostu taki a nie inny program mamy wgrany przez nature i wygląda na to,że całe przedsięwzięcie jest kierowane podświadomościa i niewiele mamy do gadania wink
Polecam filmik na YT "Tajemnica pożądania".

Facet79 napisał/a:

Gdyby jakas dziewczyna dowiedziala sie, ze spotykam sie z nia bo kieruje mna poped seksualny to chyba rozszarpala by mnie na miejscu.

Już to pisałem,ale w całej tej grze,chodzi o to,że trzeba "udawać",że nie chodzi przede wszystkim o seks ...

Kobiety podświadomie boją się,że jeśli chcesz tylko seksu,to po ewentualnym zapłodnieniu pójdziesz w długą,zostawiając ja samotną z bobasem big_smile,dlatego ciągle nawijają o szczerości i zaufaniu,żeby jednak wywołać u kobiety pożądanie,potrzeba wykazać się pewnymi cechami.

Facet79 napisał/a:

A ktos kto jest naladowany ta wspomniana energia seksualna kieruje sie popedem i moze obiecywac dziewczyne zlote góry a chce ją tylko przelecieć. Jak dla mnie duzo czystsze jest wlasnie rozladowanie seksualne tak by seks nie wplywal na poznawanie kogos.
Czyli jak dla mnie jesli ktos dzieki energii seksualnej tu wspomnianej ma wiecej motywacji by poznac dziewczyne to jest to dowod tylko na to, że jest niewyzyty i szuka kogos na seks. Potrzeba seksu nie powinna wplywac na to, ze chcemy kogos poznac.

Wiesz,słyszałem taką teorię,że przed randką,podrywem,trzeba sobie zrobić dobrze,żeby właśnie za bardzo nie zależało,bo jeśli za bardo kierujesz się popędem,to kobieta to wyczuje big_smile

556

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

Facet79

Wydaje mi się, że nie dokończa rozumiesz naturę kobiet(zresztą męską też) i za bardzo wierzysz w to  co kobiety oficjalnie mówią i nie zauważasz kajdan jakimi są spętane społecznymi normami. Gdyby nie popęd seksualny ludzkość by wyginęła. Gdyby nie on nie znalazł byś powodu dla którego masz poznawać jakąś  kobietę inwestować w znajomość, w siebie żeby ją zainteresować. Kobieta również nie znalazłaby powodu by się użerać z jakimś mężczyzną, tracić energię i ponosić masę wyrzeczeń żeby się podobać. Więc wbij sobie do głowy. Kobiety chcę męskiego, silnego faceta, który jest na nie niesamowicie napalony i chce z nią seksu. Wtedy czuje się atrakcyjna, pożądana. Z drugiej strony społeczne kajdany nakazują jej udawać romantyczna, czułą istotę zainteresowaną seksem tylko troszkę, żeby nie wyjść na łatwą. Ty z kolei jak najbardziej masz pokazać swoją seksualną naturę. Masz przeć do relacji na podłożu seksualnym a nie przyjacielskim. Ale znowu społeczne konwenanse nie pozwalają ci zrobić tego wprost.  I teraz po takim seksualnym wstępie jak będziesz mieć szczęście i trafisz na taką, z którą dodatkowo zgracie się pod kątem charakterów, poglądów, spojrzenia na świat możecie stworzyć ciekawy związek. Bez podłoża seksualnego nic z tego nie będzie nawet jak znajdziesz bratnią kobiecą duszę ale nie będzie nic iskrzyć pomiędzy wami.

557

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

Szczerze - jak czytam niektóre non-stop pełne marazmu wypowiedzi to aż mam ochotę napisać - idźcie panowie do lekarza i poproście o coś na depresję i całkowite obniżenie libido.
Przynajmniej jak wam się otępi umysł to nie będzie się tym wszystkim przejmowali.

Panowie - dupy w troki - jeszcze możecie swoje nadrobić

558

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

melonka - ale ci panowie piszą, że próbowali już zwalczyć bycie alone i nie siedzieli non stop na dupie, ale i tak kobiety ich nie chcą +

"Już pomijając fakt, że to ja pierwsza do niego podeszłam i zaczęłam rozmowę."
No właśnie. Nadal nie widzisz różnicy między życiem kobiety, a mężczyzny. Kobieta chce seksu - ma. I to nawet te średnio atrakcyjne. Ja mam oczy i widzę, że nawet do przeciętnych dziewczyn zarywają faceci, a nie tylko do "bogiń".

559

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

Miszcz -- świetnie piszesz... chylę czoła. Myślę identycznie.

Kobiety uwielbiają być pożądane, ale nie lubią być traktowane przedmiotowo.
Jestem wdzięczny dziewczynom, które nie robiły gierek, tylko miały proste podejście. Fajna dziewczyna wie kiedy chce się bzykać... Może w pewnym wieku np. 30+ kobiety się otwierają i relacje z nutką erotyzmu są prostsze.
U prostytutki jest cudownie -- przychodzi się ją przelecieć -- to takie liniowe... ona coś dostaje, a potem seks... oczywiście niektóre oszukują, ale są dziewczyny, z którymi świetnie się bzyka i wspomnienia zostaną na czas umierania w szpitalu w podeszłym wieku.

560 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2016-06-16 22:38:04)

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Il Condottiero napisał/a:
MiszczKlawiatury napisał/a:

Il Condottiero. Jasne ze pornole i gry są dla ludzi. Sam oglądam, coraz mniej gram. Chodzi tu bardziej o sytuację, że młody pełny zdrowego naturalnego popędu młody facet marnuje go wytracając całą swoją seksualną energię  na walenie do pornosów.  A jest to potężna siła mogąca go pchać w kierunku rozwoju i nabywanie doświadczeń z kobietami, która ucieka, że tak powiem w dywan i firanki. Może się  przerodzić w uzależnienie i krzywe spojrzenie na seksualność i kobiety.

Mnie zawsze zastanawia dlaczego ludzie mają skłonności do demonizowania różnych rzeczy. Pornole i masturbacja to takie same używki jak alkohol czy dragi. Zachowując umiar nic złego stać się nie może. Ja stosuję prosty model odniesienia do samego siebie. Lubię alkohol, pornole, masturbacje, seks, sterydy i RTSy, RPG i turówki. Mam 39 lat, Żonę i bogate doświadczenia z kobietami zanim się "ustatkowałem". Na dziwki nie chodziłem bo bez sztucznej skromności nie musiałem. Jestem zupełnie przeciętnie normalny. Nie jestem jeden na tym padole i wiem, że takich jak ja jest wielu do potęgi entej. Zawsze trafi się wyjątek, który jednak potwierdza regułę. Jak ktoś ma łeb na karku to nic mu się nie stanie (oprócz zdarzeń losowych). Problem polega na tym, że ludzie postrzegają swoje "problemy" w sposób zero-jedynkowy a to błąd i początek równi pochyłej. Poza tym myślę, że teraz panuje moda na "problemy".

Co to są turówki? Tak ciekawa jestem.

Co do umiaru to racja jak ktoś ma umiar to jest dobrze. Jednak jest też tak, że jedne osoby mają większą skłonność do uzależnień, inne większą. No i samemu w razie czego wychwytywać sygnały, np jak masturbacja zajmie dużą część życia i facet nie chce już nic innego robić to już jest źle. Oczywiście w przypadku kobiety tak samo, bo każdy może się uzależnić, trzeba uważać. A wydaje mi się, że jedzenie, masturbacja i inne niby między sobą się różnią, ale mają coś podobnego, dają szczególną przyjemność, od której łatwo się uzależnić, dlatego trzeba uważać. Na pewno też bez sensu jest ciągle oglądać porno zamiast umówić się z kobietą no albo zmienić coś w swoim wyglądzie lub charakterze, jeżeli tutaj jest coś nie tak.

A co do spotkań, to jeżeli naprawdę było coś nie tak (no, ale na szczęście mało miałam takich sytuacji, że było tak źle, że szybko chciałam iść z randki), to wtedy po prostu delikatnie to załatwiałam lub powiedziałam prawdę, ale jak już zapytał. Jeden na pierwszej randce dążył do seksu, co mnie trochę zdziwiło, bo nie dawałam sygnałów, że czymś takim jestem zainteresowana, wręcz przeciwnie, bo jednak dla mnie to za szybko, nie kręci mnie takie coś. No, ale tutaj byłam stanowcza, bo wiadomo, że nie ma co robić czegokolwiek wbrew sobie i powiedziałam, że szukamy czegoś innego. Szkoda tylko jak wcześniej ktoś zawraca głowę takiej dziewczynie jak ja, mimo że jasno ma pokazane, że bez przesady aż tak szybki seks to nie dla mnie. No, ale różni są ludzie. No, ale na innych randkach kiedyś zwykle było dobrze, więc czasem i parę godzin trwały, a moim facetem najdłużej, bo z 6 godzin w zimę, ale było tak wspaniale, że nie chciało się tego kończyć i długo już jesteśmy razem.

561

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
MiszczKlawiatury napisał/a:

Nie wiem po co autor zakłada taki temat na forum dla kobiet. Chyba nie liczysz na zrozumienie i akceptację swojego pomysłu z ich strony.  Kobiety szczególnie młode nie zrozumieją twojego dylematu. Nawet śrenioatrakcyjna kobieta wchodząc w dorosłość ma bardzo łatwy dostęp do seksu.  Właściwie nie musi za wiele robić. Dostaje zainteresowanie tylko dlatego, że jest młoda i ładna. Do tego w bardzo prosty sposób swoją atrakcyjność może podkreślić, zwiększyć. Ma masę sposobów, makijaż, fryzjer, szmaty z zary, obcasy, puszupy, kosmetyki.  Dodatkowo interesują się nią i rówieśnicy i sporo starsi mężczyźni. Mają spory wybór i chętnie z niego korzystają odrzucając na wstępie mniej atrakcyjnych nieznających jeszcze swojej wartości rówieśników. Wchodzi z jednego związku w następny właściwie płynnie baz żadnego wysiłku. Większość ma postawę, że partnera nie trzeba szukać bo sam się znajdzie. Rozumiem więc twoją frustrację braku zainteresowania  ze strony kobiet spotęgowaną dodatkowo dużym, pewnie największym w okresie swojego życia popędem seksualnym, który nie może znaleźć ujścia. W twojej sytuacji jest cała masa, mniej atrakcyjnych młodych mężczyzn.  Większość ucieka w porno i wirtualny świat. Nie pomaga to wcale rozwiązać ich problemów.  Teraz kilka rad. Nie wiń kobiet za ich podejście. To prawda, że jest w ich zachowaniu masa hipokryzji. Udają, że najważniejsza jest wartość duchowa, wnętrze, uczuciowość i romantyzm. Jak jest zdołałeś się już przekonać. Ale wiedz, że to nie ich wina. Ich zachowanie wynika z  miksu programu społecznego, które społeczeństwo i przekaz medialny narzuciło kobietom oraz instynktu które każą im szukać silnego samca. Pociąga i  podnieca ich siła, pewność siebie, status. Ty jako 20 letni chłopak nie miałeś jeszcze szansy i czasu aby to wypracować. Bardzo nieliczni dostali od matki natury namiastkę siły w postaci dobrego ciała i wzrostu, przystojnej twarzy. Na tym bazując osiągają swoje pierwsze sukcesy z kobietami. Teraz jednak cień nadziei. Masz 20 lat jeszcze nie wiesz, że sytuacja może się odwrócić. Jeśli teraz zadbasz o rozwijanie siebie, w niedalekiej przyszłości możesz stać się bardzo atrakcyjny dla większości kobiet. Skup się na własnym rozwoju. Zdobądź wykształcenie, zacznij zarabiać dobre pieniądze, kup auto, mieszkanie. Zainwestuj w bardzo dobre ubrania. Nawet idź do stylisty jeśli cie stać. Nie odrzucaj sportu i siłowni. Jesteś szczupły. To dużo lepiej nibyś miał brzuch i nadwagę. Sport nauczy cię wytrwałości i zdrowych nawyków. Nie musi to być siłownia zobacz co robią chłopaki od street workout i co osiągają nie wydając grosza. Zwiększaj własną atrakcyjność na  wielu polach rozwijaj się fizycznie i intelektualnie. Jeśli tylko będziesz na tyle silny i zdeterminowany, twoja wewnętrzna wartość, samoocena bardzo wzrośnie. A to jest atrakcyjne. Wiedz, że wykształcanych, dobrze zarabiających mężczyzn szczególnie w dużych miastach jest duży deficyt. Wtedy naturalnie pojawi się zainteresowanie ze strony kobiet. Mało tego im będziesz starszy tym poszerzy ci się znacznie grono potencjalnych partnerek. Zauważysz pewien paradoks. Kobieta koło 30 ma już bardzo mały potencjalny wybór  partnerów. Ty będziesz miał niezwykle szeroki. Sytuacja zmieni się diametralnie. Do tego czasu możesz zebrać masę doświadczeń z kobietami. Nie przejmuj się za bardzo koszami jakie dostaniesz. Nie ta to inna. Patrz optymistycznie. Nastaw się pozytywnie do ludzi a szczególnie kobiet, polub je i zrozum ich naturę bo tylko wtedy możesz nawiązywać normalne relacje. I teraz pomysł z prostytutką. Jak najbardziej jest to dobry pomysł. Zbieraj kasę i idz. Najlepiej nie raz tylko dużo razy. Potraktuj to jako doświadczenie. Zobaczysz jak wygląda ze seks z kobietą. Oswoisz się z kobiecym ciałem.  Nie oczekuj oczywiście specjalnych emocji. Jest to usługa i tak to traktuj. Pozbędziesz się zahamowań i zobaczysz, że seks z kobietą po pierwsze to nic takiego po drugie jest tani. Oczywiście nie chwal się z tych doświadczeń z późniejszymi partnerkami. One tez nie będą szczere i albo nie powiedzą ci nic ze swojego poprzedniego życia seksualnego albo okłamią, mówiąc, że jesteś drugim góra trzecim partnerem. A jak już zaczniesz nawiązywać relacje z kobietami, nie zrób głupoty i nie daj się zaobrączkować pierwszej lepszej. Nazbieraj doświadczeń, popróbuj. Poczekaj na zakładanie rodziny do 30 albo i dłużej masz czas i nigdzie ci się nie śpieszy. Kobiety takiego czasu nie mają. Więc widzisz, że może być tylko lepiej jeśli tego nie spieprzysz i nie staniesz się sfrustrowanym zgorzkniałym typem jakich pełno tu chociażby w tym wątku np 30Mircza

No z tym zgorzknieniem to (mała lecz jednak) przesada. Jestem raczej... zrezygnowany (nie zgorzkniałem jeszcze do końca, ucz się jednak na moich błędach). A jeśli za każdym razem będziesz dostawał kosza... (vide moje dzieje- niezależnie od tego, w jaki target- "boginie" z miejsca omijałem szerokim łukiem- mierzyłem) Zawsze można wrócić do prostytutki

562

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

Przeczytałam temat i konkluzje mam jedną... faceci Co z wami!? Czy naprawdę jesteście AŻ TAK zakompleksieni, żeby o swoje braki, pomyłki i złe doświadczenia winić płeć żeńską? Łatwiej Wam tak: zgeneralizować kobiety, ułożyć sobie w głowie obraz femme fatale zamiast przyznać, że trafiliście na złego człowieka? Słabo, panowie, słabo! I te jęczenia o wysokich, silnych, napakowanych mężczyznach... naprawdę nie widzicie, że Wam wygląd Brada Pitta by nie pomógł? Może łatwiej byłoby wyrwać jakąś pustaczkę, ale świat NIE SKŁADA SIĘ Z PUSTACZEK. Teraz chciałabym obalić teorię o samcach alfa... uwaga: będzie nieskromnie!
Byłam najpopularniejszą dziewczyną w szkole średniej, teraz pracuję zawodowo w fotomodelingu, nigdy nie narzekałam na brak powodzenia. Bardzo dużo 'napakowanych koksów' mnie podrywało w ciągu życia... niektórzy tępi jak stare nożyczki, ale inni umysłowo na wysokim poziomie. Był mistrz sztuk walki na które uczęszczałam, lekkoatleta, król wojowników ulicznych (chyba pół miasta dostało od niego kiedyś w gębę) i wiele innych muskularnych panów... W czasie gdy byłam singielką zdarzali się też intelektualiści, przez jakiś czas randkowałam również z naprawdę bardzo bogatym biznesmenem, który nomen omen miał czarny pas w karate i ciało jak z okładki. Można powiedzieć, że przerobiłam wszystkich Waszych 'wrogów' do których plujecie jadem. smile Czy z nimi sypiałam? NIE. Czy któregoś pokochałam? NIE. Jak wygląda mój obecny partner? Jest dość niski (172cm), grubszy, przeciętnie zarabia (choć wykształcony) nie wymieniłabym go na nikogo innego, leje ciepłym moczem na rzeźbę, kasę i inne przymiotniki całej reszty świata bo kocham tego jednego smile Poza nim miałam tylko jednego faceta, był wysoki jak dąb i chudy jak patyk, uchodził za 'brzydala'.
A teraz Wam powiem jak to się stało, że wybrałam jak wybrałam chociaż miałam dostęp do 'lepszych towarów' smile zarówno ex jak obecny są cholernie inteligentni, mają dużo do powiedzenia, podobne zainteresowania, szanują kobiety i chwali im się dobre wychowanie smile które wychodzi poza przepuszczenie w drzwiach czy odsunięcie stolika a wyraża się szacunkiem do umysłu, nie tylko ciała.
Przykro mi, ale jeśli chcecie mieć dobry, pełen miłości związek z kochającą kobietą to niestety ten jad trzeba wyrzucić oknem smile i nabrać realizmu, zobaczyć jak różni są LUDZIE a nie tylko kobiety.  smile
A Ty autorze zastanów się jaka jest prawdziwa przyczyna Twojego braku powodzenia, na pewno nie jest to wygląd i wzrost, znam niższych i szczęśliwie zakochanych. Jeden z moich kolegów jest na wózku, nie rusza nogami a małżeństwo jest bardzo udane i szczęśliwe smile zainwestuj w siebie a nie w prostytutkę: poszerz horyzonty, zadbaj o umysł i ciało. Na seks masz jeszcze czas, tracenie dziewictwa po dwudziestce to żaden wstyd.

563

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

Czyli wystarczy być inteligentnym i mieć wygląd jako tako aby mieć powodzenie?
Żeby to było tak oczywiste to świat byłby fajny jednakże nie zawsze tak jest, liczy się też tak zwane "to coś" coś co sprawi że w oczach tej drugiej osoby będziesz kimś wyjątkowym a nie każdy to ma.
Poza tym nawet jak to co napisałaś jest prawdą to nie zmienia to faktu iż takich kobiet jest mało, bardzo mało, dla większości jednak ten facet biznesmen z czarnym pasem będzie ideałem.

A tak też z ciekawości zaintrygował mnie ten twój kolega na wózku, nie żebym cię posądzał o wybujałą wyobraźnie ale ciężko mi sobie wyobrazić że człowiek na wózku do tego biedny rozkochał w sobie zdrową nie brzydką kobietę, dla mnie to trochę science fiction.

564

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Misiaa25 napisał/a:

Przeczytałam temat i konkluzje mam jedną... faceci Co z wami!? Czy naprawdę jesteście AŻ TAK zakompleksieni, żeby o swoje braki, pomyłki i złe doświadczenia winić płeć żeńską? Łatwiej Wam tak: zgeneralizować kobiety, ułożyć sobie w głowie obraz femme fatale zamiast przyznać, że trafiliście na złego człowieka? Słabo, panowie, słabo! I te jęczenia o wysokich, silnych, napakowanych mężczyznach... naprawdę nie widzicie, że Wam wygląd Brada Pitta by nie pomógł? Może łatwiej byłoby wyrwać jakąś pustaczkę, ale świat NIE SKŁADA SIĘ Z PUSTACZEK. Teraz chciałabym obalić teorię o samcach alfa... uwaga: będzie nieskromnie!
Byłam najpopularniejszą dziewczyną w szkole średniej, teraz pracuję zawodowo w fotomodelingu, nigdy nie narzekałam na brak powodzenia. Bardzo dużo 'napakowanych koksów' mnie podrywało w ciągu życia... niektórzy tępi jak stare nożyczki, ale inni umysłowo na wysokim poziomie. Był mistrz sztuk walki na które uczęszczałam, lekkoatleta, król wojowników ulicznych (chyba pół miasta dostało od niego kiedyś w gębę) i wiele innych muskularnych panów... W czasie gdy byłam singielką zdarzali się też intelektualiści, przez jakiś czas randkowałam również z naprawdę bardzo bogatym biznesmenem, który nomen omen miał czarny pas w karate i ciało jak z okładki. Można powiedzieć, że przerobiłam wszystkich Waszych 'wrogów' do których plujecie jadem. smile Czy z nimi sypiałam? NIE. Czy któregoś pokochałam? NIE. Jak wygląda mój obecny partner? Jest dość niski (172cm), grubszy, przeciętnie zarabia (choć wykształcony) nie wymieniłabym go na nikogo innego, leje ciepłym moczem na rzeźbę, kasę i inne przymiotniki całej reszty świata bo kocham tego jednego smile Poza nim miałam tylko jednego faceta, był wysoki jak dąb i chudy jak patyk, uchodził za 'brzydala'.
A teraz Wam powiem jak to się stało, że wybrałam jak wybrałam chociaż miałam dostęp do 'lepszych towarów' smile zarówno ex jak obecny są cholernie inteligentni, mają dużo do powiedzenia, podobne zainteresowania, szanują kobiety i chwali im się dobre wychowanie smile które wychodzi poza przepuszczenie w drzwiach czy odsunięcie stolika a wyraża się szacunkiem do umysłu, nie tylko ciała.
Przykro mi, ale jeśli chcecie mieć dobry, pełen miłości związek z kochającą kobietą to niestety ten jad trzeba wyrzucić oknem smile i nabrać realizmu, zobaczyć jak różni są LUDZIE a nie tylko kobiety.  smile
A Ty autorze zastanów się jaka jest prawdziwa przyczyna Twojego braku powodzenia, na pewno nie jest to wygląd i wzrost, znam niższych i szczęśliwie zakochanych. Jeden z moich kolegów jest na wózku, nie rusza nogami a małżeństwo jest bardzo udane i szczęśliwe smile zainwestuj w siebie a nie w prostytutkę: poszerz horyzonty, zadbaj o umysł i ciało. Na seks masz jeszcze czas, tracenie dziewictwa po dwudziestce to żaden wstyd.

Trudno mi uwierzyć że z taką urodą miałaś tylko dwóch partnerów seksualnych. Kobiety mają tendencje do zaniżania statystyk a mężczyźni do zawyżania. Kobiety nie liczą przelotnych znajomości, seksu oralneg czy pettingu do listy a panowie tak. I się robi taki mały misz masz. Uważam że "lodzik" czy inne formy pieszczot powinny być wliczane w "partnerów seksualnych" bo to też seks tylko nie vaginalny. I nie powinnosię okłamywać partnera i podawać zaniżone liczby. Bo z tego co wiem to popularne są liczby 2-3.

565 Ostatnio edytowany przez Klio (2016-07-13 16:18:51)

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

Czyli Twoje argumenty Misiaa25 poparte doświadczeniem życiowym własnym oraz znajomych zostały odrzucone na podstawie argumentu bo tak, a raczej bo nie tongue Następnie „udowodniono” Ci, że w rzeczywistości kłamiesz i tak naprawdę puszczałaś się na lewo i prawo... Za argument tu posłużyły „badania naukowe” big_smile
Misiaa25 czy naprawdę chce Ci się babrać w ich mizantropicznym błotku? Ochlapiesz się...

566

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Revenn napisał/a:
Misiaa25 napisał/a:

Przeczytałam temat i konkluzje mam jedną... faceci Co z wami!? Czy naprawdę jesteście AŻ TAK zakompleksieni, żeby o swoje braki, pomyłki i złe doświadczenia winić płeć żeńską? Łatwiej Wam tak: zgeneralizować kobiety, ułożyć sobie w głowie obraz femme fatale zamiast przyznać, że trafiliście na złego człowieka? Słabo, panowie, słabo! I te jęczenia o wysokich, silnych, napakowanych mężczyznach... naprawdę nie widzicie, że Wam wygląd Brada Pitta by nie pomógł? Może łatwiej byłoby wyrwać jakąś pustaczkę, ale świat NIE SKŁADA SIĘ Z PUSTACZEK. Teraz chciałabym obalić teorię o samcach alfa... uwaga: będzie nieskromnie!
Byłam najpopularniejszą dziewczyną w szkole średniej, teraz pracuję zawodowo w fotomodelingu, nigdy nie narzekałam na brak powodzenia. Bardzo dużo 'napakowanych koksów' mnie podrywało w ciągu życia... niektórzy tępi jak stare nożyczki, ale inni umysłowo na wysokim poziomie. Był mistrz sztuk walki na które uczęszczałam, lekkoatleta, król wojowników ulicznych (chyba pół miasta dostało od niego kiedyś w gębę) i wiele innych muskularnych panów... W czasie gdy byłam singielką zdarzali się też intelektualiści, przez jakiś czas randkowałam również z naprawdę bardzo bogatym biznesmenem, który nomen omen miał czarny pas w karate i ciało jak z okładki. Można powiedzieć, że przerobiłam wszystkich Waszych 'wrogów' do których plujecie jadem. smile Czy z nimi sypiałam? NIE. Czy któregoś pokochałam? NIE. Jak wygląda mój obecny partner? Jest dość niski (172cm), grubszy, przeciętnie zarabia (choć wykształcony) nie wymieniłabym go na nikogo innego, leje ciepłym moczem na rzeźbę, kasę i inne przymiotniki całej reszty świata bo kocham tego jednego smile Poza nim miałam tylko jednego faceta, był wysoki jak dąb i chudy jak patyk, uchodził za 'brzydala'.
A teraz Wam powiem jak to się stało, że wybrałam jak wybrałam chociaż miałam dostęp do 'lepszych towarów' smile zarówno ex jak obecny są cholernie inteligentni, mają dużo do powiedzenia, podobne zainteresowania, szanują kobiety i chwali im się dobre wychowanie smile które wychodzi poza przepuszczenie w drzwiach czy odsunięcie stolika a wyraża się szacunkiem do umysłu, nie tylko ciała.
Przykro mi, ale jeśli chcecie mieć dobry, pełen miłości związek z kochającą kobietą to niestety ten jad trzeba wyrzucić oknem smile i nabrać realizmu, zobaczyć jak różni są LUDZIE a nie tylko kobiety.  smile
A Ty autorze zastanów się jaka jest prawdziwa przyczyna Twojego braku powodzenia, na pewno nie jest to wygląd i wzrost, znam niższych i szczęśliwie zakochanych. Jeden z moich kolegów jest na wózku, nie rusza nogami a małżeństwo jest bardzo udane i szczęśliwe smile zainwestuj w siebie a nie w prostytutkę: poszerz horyzonty, zadbaj o umysł i ciało. Na seks masz jeszcze czas, tracenie dziewictwa po dwudziestce to żaden wstyd.

Trudno mi uwierzyć że z taką urodą miałaś tylko dwóch partnerów seksualnych. Kobiety mają tendencje do zaniżania statystyk a mężczyźni do zawyżania. Kobiety nie liczą przelotnych znajomości, seksu oralneg czy pettingu do listy a panowie tak. I się robi taki mały misz masz. Uważam że "lodzik" czy inne formy pieszczot powinny być wliczane w "partnerów seksualnych" bo to też seks tylko nie vaginalny. I nie powinnosię okłamywać partnera i podawać zaniżone liczby. Bo z tego co wiem to popularne są liczby 2-3.

Dlatego jak kobieta mówi że miała dwóch albo trzech partnerów seksualnych to tę liczbę zawsze trzeba pomnożyć przez trzy tongue

567

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

Revenn: do Twojej wiadomości z moim pierwszym facetem zaczęłam być w liceum i byliśmy razem prawie 6 lat. Przed nim nawet z nikim się nie całowałam, a to dlatego, że się podkochiwałam w nim od 13 roku życia i inni chłoptasie nie byli mi w głowie. Przeżyłam z nim pierwsze wszystko, było cudownie, niestety potem zaczęło się psuć i rozeszło. Zanim weszłam w drugi związek byłam na kilku randkach z naprawdę różnymi facetami, ale żaden nie obudził we mnie głębszych emocji... jeden z nich, bardzo seksowny obiektywnie mówiąc, położył w końcu na mnie łapy, więc powiedziałam mu, że to niestosowne i uciekłam, kontakt się urwał. Może właśnie dlatego odrzucałam większość z nich: bo za szybko i za dużo sobie wyobrażali smile A co do loda to powiem Ci, że wziąć facetowi do ust to dla mnie nawet bardziej intymne niż robić to w sposób tradycyjny i minęły 3 lata zanim się przełamałam z własnym partnerem. Co Ty myślisz, że jestem jakimś towarem w sklepie? Że powinnam oddawać się innym tylko dlatego, że ONI CHCIELI? Przykro mi, ale do tanga trzeba dwojga, a do tańca ze mną droga dość długa i nie wyobrażam sobie dotykać obcego faceta, choćby był najpiękniejszy i najmądrzejszy na świecie smile Myślę, że dużo ma wspólnego moje wychowanie: rodzice są dla siebie jedynymi partnerami seksualnymi, choć sędziwi dalej bardzo zakochani i są ze sobą odkąd tata miał lat 18 a mama 16 smile Mojego partnera NIGDY W ŻYCIU bym nie okłamywała i sama się okłamywania boję, dlatego przyznałam mu się m.i do pissingu, który uprawiałam z exem... myślałam, że puści na mnie pawia, ale cóż. smile Różni są ludzie smile Wiele z moich koleżanek starszych i młodszych też miało jednego albo dwóch partnerów przez całe życie a inne z kolei lubiły zaszaleć i ich liczby kończą się na 'naście'. Wiem, że dla Was to trudne do zrozumienia, ale ludzie są różni... niestety nie możecie podciągnąć świata do swoich zakłamanych wizji smile
Klio, sama się zastanawiam... widać, że Ci ludzie nie bardzo rozumieją co się do nich pisze, ale miło komuś utrzeć noska smile tongue nawet jeśli on tego w ogóle nie rozumie.

568 Ostatnio edytowany przez Misiaa25 (2016-07-13 16:45:40)

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

A, i skoro dla Was bycie z osobą niepełnosprawną czy zakochanie się w niej to sciene-fiction to nie dziwię się, że spotykacie kobiety, którym zależy tylko na jednym. sad Niestety ciągnie swój do swego, trzeba widzieć więcej niż uroda bo ona przemija i żadne z nas nie wie czy jutro też nie skończy na wózku lub łyse po chemioterapii. A nasz niepełnosprawny Adam i jego żona świetnie się dogadują, zawsze żartują, czasem nawet jej grozi, że rozjedzie ją tym wózkiem wink i myślę, że to właśnie w tym się zakochała... w jego dystansie do siebie, w tym, że mimo swojego wózka jest jedną z najpozytywniejszych i najbardziej dobrodusznych ludzi jakich poznałam. smile Musicie jednak wziąć pod uwagę, że ona nie była i nie jest typem klubowej niuni czy rządnej kasy lampucerki. Normalna, ładna, zdrowa kobieta.
W ogóle z Waszych wypowiedzi wyziera jakiś dziwny schemat... że jak on mógł ją rozkochać? Patrzycie na kobiety jak na jakieś zdobycze, które łowi się na zmyślne sztuczki, słowa, wygląd... Oczywiście to normalne, że każdy chce się prezentować od jak najlepszej strony jeśli druga osoba mu się podoba. Ale przywiązanie nie rodzi się ze zdobycia, z rozkochania, tylko ze wspólnego przeżywania różnych rzeczy, wspierania się, zrozumienia. Do tego nie trzeba mieć ani wyglądu modela, ani nawet jak się okazuje sprawnych nóg smile Myślę, że ludzie, którzy nie chcą tego przyjąć do wiadomości nigdy tego nie doświadczą... będą błądzić w swoich przekonaniach, które dotyczą tylko jednej części społeczeństwa. Miło tak generalizować... wszystkie kobiety lecą na kasę, każdy facet zdradza, każdy ksiądz to pedofil. Nic tylko pogratulować takich horyzontów smile
PS. Dziecko też mają i żadne z nich nie narzeka na sprawy łóżkowe smile

569

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

Widzę że koleżanka ma monopol na nieomylność smile
Coś tak czuje że jak ludzie ze sobą nie porozmawiamy tak wiec dodam tylko iż mimo tego że możesz znać takie osoby które cenią wyższe wartości nie oznacza to że my też takie osoby poznaliśmy na swojej drodze, ja np. nie znam takiej dziewczyny która w moim wieku miałaby tylko dwóch partnerów seksualnych, przeważnie było ich o wiele więcej.
Pewnie spytasz skąd wiem takie rzeczy..........cóż, mam swoje źródła tongue
Zresztą internet przyjmie wszystko, równie dobrze mogę napisać że jestem prezydentem Stanów Zjednoczonych.

570 Ostatnio edytowany przez Misiaa25 (2016-07-13 16:54:14)

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

E tam od razu nieomylność, po prostu żyjąc na tym świecie już dłuższą chwilę, znając kobiety i związki trochę mi się nóż w kieszeni otwiera, kiedy czytam słowa tak obraźliwe i przykre. Bo to jest przykre: szanujesz się całe życie, próbujesz być jak najlepszy a i tak usłyszysz, że cały gatunek łącznie z Tobą i ludźmi do Ciebie podobnymi jest taki a owaki sad no kurczę! Właściwie nie wiem dlaczego się tak uczepiliście tej liczby partnerów... nawet jeśli kobieta akceptuje moralnie seks bez zobowiązań to nie może się zakochać i chcieć stworzyć związku? Jest w jakiś sposób gorsza od tej, która miała dwóch?
Czy akceptacja tak zwanych przygód seksualnych równa się z kryteriami w doborze partnera? I to raczej negatywnymi kryteriami takimi jak to, że przede wszystkim bogactwo czy wygląd?
Ja z moją dwójką nie czuję się wcale lepsza niż te, które miały więcej, ale nie są siksami na kasę ani wyrachowanymi suczami. smile

571 Ostatnio edytowany przez Tom94 (2016-07-13 16:53:41)

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Misiaa25 napisał/a:

A, i skoro dla Was bycie z osobą niepełnosprawną czy zakochanie się w niej to sciene-fiction to nie dziwię się, że spotykacie kobiety, którym zależy tylko na jednym. sad Niestety ciągnie swój do swego, trzeba widzieć więcej niż uroda bo ona przemija i żadne z nas nie wie czy jutro też nie skończy na wózku lub łyse po chemioterapii. A nasz niepełnosprawny Adam i jego żona świetnie się dogadują, zawsze żartują, czasem nawet jej grozi, że rozjedzie ją tym wózkiem wink i myślę, że to właśnie w tym się zakochała... w jego dystansie do siebie, w tym, że mimo swojego wózka jest jedną z najpozytywniejszych i najbardziej dobrodusznych ludzi jakich poznałam. smile Musicie jednak wziąć pod uwagę, że ona nie była i nie jest typem klubowej niuni czy rządnej kasy lampucerki. Normalna, ładna, zdrowa kobieta.
W ogóle z Waszych wypowiedzi wyziera jakiś dziwny schemat... że jak on mógł ją rozkochać? Patrzycie na kobiety jak na jakieś zdobycze, które łowi się na zmyślne sztuczki, słowa, wygląd... Oczywiście to normalne, że każdy chce się prezentować od jak najlepszej strony jeśli druga osoba mu się podoba. Ale przywiązanie nie rodzi się ze zdobycia, z rozkochania, tylko ze wspólnego przeżywania różnych rzeczy, wspierania się, zrozumienia. Do tego nie trzeba mieć ani wyglądu modela, ani nawet jak się okazuje sprawnych nóg smile Myślę, że ludzie, którzy nie chcą tego przyjąć do wiadomości nigdy tego nie doświadczą... będą błądzić w swoich przekonaniach, które dotyczą tylko jednej części społeczeństwa. Miło tak generalizować... wszystkie kobiety lecą na kasę, każdy facet zdradza, każdy ksiądz to pedofil. Nic tylko pogratulować takich horyzontów smile
PS. Dziecko też mają i żadne z nich nie narzeka na sprawy łóżkowe smile

No widzisz a ja takich sytuacji w życiu nie widziałem a trochę niepełnosprawnych osób poznałem, min jedną z tego forum.
Chłopak inteligentny, student do tego miał wiele pasji, z wyglądu również najgorszy nie był i z tego co wiem do tej pory jest sam.
Pewnie powiesz że ma negatywne podejście do życia ale nic z tego wink
Mimo wielu operacji ciągle widział pozytywy i myślał optymistycznie, aż mu się dziwiłem bo ja bym tak nie potrafił i mimo tego jedyne co zdołał "osiągnąć to kilka randek a takich historii znam dużo, dużo więcej i nie mówię bynajmniej tylko o moim doświadczeniu.
I też nie wypowiadaj się za mnie, ja tam nie przeczę że są takie kobiety o jakich mówisz.
Różnica między nami jest taka że ty twierdzisz że prawie każda kobieta mijana na ulicy jest taka jak ty twierdzisz a według mnie takich kobiet jest max 10% więc siłą rzeczy ciężko na nie natrafić i tylko tyle.
Oczywiście pewnie zaraz znów mnie obrazisz i będziesz mi dogryzać jednakże prawda jest jak dupa, każdy ma swoją tongue

572 Ostatnio edytowany przez Misiaa25 (2016-07-13 17:02:20)

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

Nie wiem jak jest z kobietami na ulicy, nie myślę o tym chyba. Ja osobiście znam więcej normalnych kobiet dla których pieniądze czy wygląd nie są najważniejsze. Wiadomo, że nikt dorosły nie chce wiązać przyszłości np. z nierobem mieszkającym u mamy w wieku 30lat, ale to już skrajne przypadki. Wiem, że taka relacja jak moich znajomych nie zdarza się często, można powiedzieć, że prawie wcale. Ale może się zdarzyć i zdarzy się tym, którzy takiej właśnie relacji szukają... Może 90% społeczeństwa lubi po prostu się, że tak ujmę, poruchać z korzyściami, ale czy oni będą z tego niezadowoleni? Wątpię. Znałam panienki lecące na kasę i ich bogatych facetów, którzy zdradzali i nawet się nie kryli, i wiesz co? Nie narzekali jakoś na siebie nawzajem. Dlatego ja po prostu unikam mieszania się z ludźmi o skrajnie innej moralności. Nie myślę czy jest ich więcej czy mniej bo takimi określeniami, że 90% to tacy i owacy to można komuś tylko przykrość zrobić sad
Poza tym chyba większość kobietek wypowiadających się w tym temacie miało podobne myślenie do mojego. I nie pisałam wyżej tylko i wyłącznie do Ciebie, tak jak teraz, tylko do zbiorowiska męskich, wręcz dyskryminujących wypowiedzi.

573

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Misiaa25 napisał/a:

Nie wiem jak jest z kobietami na ulicy, nie myślę o tym chyba. Ja osobiście znam więcej normalnych kobiet dla których pieniądze czy wygląd nie są najważniejsze. Wiadomo, że nikt dorosły nie chce wiązać przyszłości np. z nierobem mieszkającym u mamy w wieku 30lat, ale to już skrajne przypadki. Wiem, że taka relacja jak moich znajomych nie zdarza się często, można powiedzieć, że prawie wcale. Ale może się zdarzyć i zdarzy się tym, którzy takiej właśnie relacji szukają... Może 90% społeczeństwa lubi po prostu się, że tak ujmę, poruchać z korzyściami, ale czy oni będą z tego niezadowoleni? Wątpię. Znałam panienki lecące na kasę i ich bogatych facetów, którzy zdradzali i nawet się nie kryli, i wiesz co? Nie narzekali jakoś na siebie nawzajem. Dlatego ja po prostu unikam mieszania się z ludźmi o skrajnie innej moralności. Nie myślę czy jest ich więcej czy mniej bo takimi określeniami, że 90% to tacy i owacy to można komuś tylko przykrość zrobić sad
Poza tym chyba większość kobietek wypowiadających się w tym temacie miało podobne myślenie do mojego.

No to mamy inne doświadczenia w takim razie, chodziaż Ameryki tym stwierdzeniem dla ciebie pewnie nie odkryłem.
Co do tych osób jeszcze to  sęk w tym że chcieć to nie zawsze znaczy móc, same chęci to za mało a los często dla takich osób bywa okrutny, teoretycznie również mogę wygrać w totka ale teoria teorią a życie życiem.
Faktem jednak jest to co napisałem wcześniej, większym prawdopodobieństwem jednak jest to że natrafimy na tę większość a koniec końców i tak nie każdemu w tej sferze się powiedzie, może jakieś wyjątki ja te osoby o którym pisałaś się trafią ale nie jest to norma.

574 Ostatnio edytowany przez Misiaa25 (2016-07-13 17:19:45)

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

Jak to się mówi: my mamy plany, a życie weryfikuje... Jednak ja myślę, że trzeba szukać. Może nie od razu stronić od wszystkich przygodnych znajomości... jesteśmy tylko ludźmi, a mężczyźni odczuwają popęd trochę inaczej niż kobiety. Czasem tytułowa wizyta u prostytutki sprawia, że młody chłopak zaczyna wierzyć w siebie i zmienia się autentycznie na lepsze. A tak apropo to brat mojego byłego ex trafiał na tę większość i miał bardzo złą opinię o kobietach ogólnie. Zawsze przy wódeczce czy papierosiku wypływał temat tego, że to dzi***, że kłamliwe, wyrachowane i tylko na jednym im zależy. Swoją dziewczynę poznał w końcu na imprezie kulturowej w bibliotece, bo ja byłam akurat za miastem u rodziny, a ex jako wzorowy mól książkowy miał straszne ciśnienie żeby tam iść wink Brat co prawda chyba żadnej książki w całym życiu nie przeczytał, ale poszedł i podczas jakiejś recytacji czy reklamy tomiku zagadała do niego kaczucha metr pięćdziesiąt. Absolutnie przeciwieństwo poprzednich 'partnerek': zwykła, skromna dziewczyna z boczkami na brzuchu i masie innych przeciętnych cech. Z tego co obserwuję na fb to dalej są razem a mija 2,5 roku, także...

575

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

Misiaa25 widzę że mnie źle zrozumiałaś. Dla mnie to że kobieta nie miała lub miała tylko jednego czy dwóch partnerów a nie 5, 10 czy 20 to powód do dumy i darze szacunkiem takie osoby, że nie rozdają swojego ciała byle komu tylko czekają. Zresztą jestem na tym forum znany jako osoba mocno mocno konserwatywna dla której dziewictwo jest na pierwszym miejscu w doborze partnerki (co jest przesadzone). Tylko jeżeli ktoś pisze że jest atrakcyjny i miał tylko dwóch partnerów to trochę nie dowierzam, może mnie dzisiejsze czasy i ten syf w internecie spaczył ale trudno mi po prostu uwierzyć w takie coś. Jesteś tutaj anonimowa więc myślę że nie miało by sensu kłamać (albo może twój partner zna twoje konto na tym forum i je sprawdza wink) ale w realu jak bym takie coś usłyszał od kobiety to wziąłbym poprawkę i nie wierzył w 100%. Wiadomo jakie czasy są i że ludzie korzystają z życia nie zdając sobie sprawy co może to przynieść w przyszłości, a zapewniam że za każdą przyjemność się wcześniej lub później płaci bo takie jest życie.

576

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

Ziomuś pogięło Cię? W tych czasach, gdzie seks jest wszędzie? Gdzie pannom wystarczy trochę alkoholu i 2h bajerki?
Po co płacić? Nigdzie nie idź na prostytutki, idź do klubu .. poznasz kogoś, umówisz się 2-3 razy i bzykane będzie na 100% wink

Nad wyglądem możesz popracować, siłownia, fajny ciuch, dobre perfumy.. jakiś fajny fryz, jak łysiejesz to zero.. tak, panny lubią łysych . chociaż sam łysy nie jestem, to mam wielu kolegów łysych co zmieniają panienki na rękawiczki.. także uwierz,że nad wyglądem możesz popracować, ale skup się przede wszystkim na pewności siebie, wzmocnij ją - uwierz w siebie.. !

577

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Secondo1 napisał/a:

mktb, masz dopiero 20 lat.
Nie słuchaj tych którzy twierdzą, że już "musisz w końcu" przelecieć  jakąs pannę.
Po co Co to ??
żeby zaliczyć...
Chyba to jest Twój problem, nie brak seksu z dziewczyną.
Nie szukaj obiektu do zaliczenia, ale dziewczyny z którą będziesz się dobrze czuł.
Nic na siłę.
Masz czas i nie słuchaj nakazów innych, którzy poganiają Cię  do "zaliczenia" bo tak wypada.
Zaliczenia byle czego i byle jak.
Seks, to nie byle co.
Warto poczekać.

Nie marnuj czasu na pogoń za seksem czy użalanie się nad swoimi ograniczeniami.
Twoim najwiekszym ograniczeniem jest Twoje postrzeganie siebie samego.
Zacznij coś z tym robić.
Studiujesz ? Masz pasje, zainteresowania ?
Zrob coś ze sobą, podnieś swoją wartość w Twoich oczach, miej wartość do zaoferowania drugiej osobie,
a reszta pójdzie jak z płatka smile

Popatrz wokoło ...
Tylu ludzi, pieknych, mniej pieknych no i takich o których niektórzy mówią brzydcy.
A jednak się "parują", niekoniecznie według urody fizycznej, ale głównie według wspólnych zainteresowań, poglądów.

Tak... słuchaj takich rad, a skończysz jako "przyjaciółka z penisem" i/lub dożywotni prawiczek... A teraz bez żartów- nie zasypiaj gruszek w popiele, bo niejedna okazja przejdzie ci koło nosa, mktb. 32 letni prawiczek ci to mówi tzn. pisze. Prostytutka? Nie jestem do końca przekonany, ale tej decyzji za ciebie nikt nie podejmie. Zrób to sam, jak Adam Słodowy

578 Ostatnio edytowany przez Revenn (2016-07-23 20:28:59)

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
30Mircza napisał/a:
Secondo1 napisał/a:

mktb, masz dopiero 20 lat.
Nie słuchaj tych którzy twierdzą, że już "musisz w końcu" przelecieć  jakąs pannę.
Po co Co to ??
żeby zaliczyć...
Chyba to jest Twój problem, nie brak seksu z dziewczyną.
Nie szukaj obiektu do zaliczenia, ale dziewczyny z którą będziesz się dobrze czuł.
Nic na siłę.
Masz czas i nie słuchaj nakazów innych, którzy poganiają Cię  do "zaliczenia" bo tak wypada.
Zaliczenia byle czego i byle jak.
Seks, to nie byle co.
Warto poczekać.

Nie marnuj czasu na pogoń za seksem czy użalanie się nad swoimi ograniczeniami.
Twoim najwiekszym ograniczeniem jest Twoje postrzeganie siebie samego.
Zacznij coś z tym robić.
Studiujesz ? Masz pasje, zainteresowania ?
Zrob coś ze sobą, podnieś swoją wartość w Twoich oczach, miej wartość do zaoferowania drugiej osobie,
a reszta pójdzie jak z płatka smile

Popatrz wokoło ...
Tylu ludzi, pieknych, mniej pieknych no i takich o których niektórzy mówią brzydcy.
A jednak się "parują", niekoniecznie według urody fizycznej, ale głównie według wspólnych zainteresowań, poglądów.

Tak... słuchaj takich rad, a skończysz jako "przyjaciółka z penisem" i/lub dożywotni prawiczek... A teraz bez żartów- nie zasypiaj gruszek w popiele, bo niejedna okazja przejdzie ci koło nosa, mktb. 32 letni prawiczek ci to mówi tzn. pisze. Prostytutka? Nie jestem do końca przekonany, ale tej decyzji za ciebie nikt nie podejmie. Zrób to sam, jak Adam Słodowy

Właśnie a mnie ciekawi jak Secondo1 zareagowała by na 32 letniego prawiczka? No właśnie, pewnie sama miałaś nie jednego partnera a innym każesz czekać. Nie nie można czekać bo czas działa na naszą niekorzyść. Trzeba coś robić, oczywiście nie okazywać desperacji bo ona tylko działa na naszą niekorzyść, ale coś robić nie wiem, zadbać o siebie, pójść do klubu, zapisać się na taniec itp. No i nie przyznawać się do tego że jest się prawiczkiem to podstawa bo to strzał nie tyle w stopę co prosto w łeb.

I tak wizyta u prostytutki może działać terapeutyczno, tak jak wizyta u psychologa. Tyle tylko że to musi być odpowiednia osoba a nie byle dziwka. W holandi są nawet szkolenia finansowane przez państwo które mają na celu nauczyć mężczyzn postępowania z kobietami gdzie ostatnim etapem jest seks ze specjalnie zatrudnioną prostytutką która wie jak pomóc w takich przypadkach.

579 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2016-07-26 20:24:13)

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
creajoud napisał/a:

Ziomuś pogięło Cię? W tych czasach, gdzie seks jest wszędzie? Gdzie pannom wystarczy trochę alkoholu i 2h bajerki?
Po co płacić? Nigdzie nie idź na prostytutki, idź do klubu .. poznasz kogoś, umówisz się 2-3 razy i bzykane będzie na 100% wink

Po pierwsze to chyba jakieś żarty. Założymy się. że tak nie jest? Pokaż mi miejsce gdzie jest jak piszesz. Gdzie dziewczyny są tak łatwe. Wchodzisz, trochę gadki i już masz chętną na seks. Jasne.
Wcale nie jest łatwo o seks. Są tacy co marzą o nim całe lata.

Po drugie to przecież nie wypada szukać dziewczyn na seks. Jak to ma wyglądać ? "Cześć, mam ogromną ochotę na seks a słyszałem, że dziewczyny są łatwe więc możemy sie poznać" ? Kobiety nienawidzą gdy faceci poznają je aby mieć seks. Dlatego jeśli nie chce się krzywdzić kobiet to chęć seksu nie powinna mną kierować.   Nawet jak znajdę dziewczynę na seks to co czułbym rano gdy ona rozczarowana dowie się, że chodziło mi głownie o seks ? Co z kacem moralnym ? W tym sensie skorzystanie z agencji jest dużo uczciwsze. Wobec kogoś i wobec siebie samego. Idę tam gdzie dziewczyna wie, że chcę seksu. I nie robie jej przykrości swoimi potrzebami. I nie krzywdzę jej tym, że chcę seksu. I sam nie mam kaca moralnego, że kogoś oszukałem. To wówczas uczciwa transakcja.

creajoud napisał/a:

Nad wyglądem możesz popracować, siłownia, fajny ciuch, dobre perfumy.. jakiś fajny fryz, jak łysiejesz to zero.. tak, panny lubią łysych . chociaż sam łysy nie jestem, to mam wielu kolegów łysych co zmieniają panienki na rękawiczki.. także uwierz,że nad wyglądem możesz popracować, ale skup się przede wszystkim na pewności siebie, wzmocnij ją - uwierz w siebie.. !

Ale jak to mówią kobiety facet musi mieć "to coś", nie każdy to coś ma. Jest też potrzebne jakies uczucie lub może raczej emocja na którą nie ma sie wpływu. Są faceci którymi nawet gdy są super ubrani to kobiety gardzą. lub conajmniej się im nie podobają. Co najwyżej są tolerowani jako koledzy do rozmowy.

Tymczasem każdy moim zdaniem ma prawo zaznać czegoś tak cudownego jak seks czy chociaż leżenie obok pięknej kobiety. Nawet jeśli nie ma między nimi uczuć czyli nawet jeśli to musi być w agencji.

580 Ostatnio edytowany przez intro_wertyk22 (2016-07-27 14:13:15)

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

Temat bardzo interesujący, a zarazem demaskujący hipokryzję kobiet.

No i tak w temacie, niedawno mieliśmy przyjemność (albo i nie?), wykonać pewien eksperyment. Coś na wzór Sadama z Youtube (może ktoś kojarzy).

Na co dzień śmigamy samochodami z dolnej/średniej półki. Na 2 dni wypożyczyliśmy sobie porządne Porsche i tak sobie jeździliśmy, i prowadziliśmy obserwację socjologiczną wink Te spojrzenia większości kobiet na ulicach były wręcz nieprawdopodobne, jak by mogły, to by wskoczyły nam do auta w locie. Nie wspominając o bezpośrednich próbach nawiązania znajomości na parkingach pod marketami, galeriami, etc. Dziwne, że jak jeździmy swoimi samochodami, to nic takiego nie ma miejsca yikes

I powiem tak.

Mam ogromny szacunek do prostytutek, bo przynajmniej nie kryją się z tym, że biorą pieniądze za sex.

A te niby "porządne" dziewuszki, nie idące z pierwszym lepszym, napakowanym troglodytą do łóżka?

Darujcie sobie takie gadki dziewczynki. Siebie możecie oszukać, inteligentnego faceta nigdy.

Wszak, pamiętaj księżniczko, łobuz kocha najbardziej yikes

Aha i mój pierwszy raz nie był z prostytutką, bo byłem 4 lata w związku, o 4 lata za dużo big_smile Ale teraz nie pogardzę dobrą dziewczyną, przynajmniej bez kwiatów, jakiegoś kretyńskiego zdobywania i płaszczenia się, bólu głowy i innych fochów. No i bez hipokryzji, kawa na ławę wink

581

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
intro_wertyk22 napisał/a:

Na 2 dni wypożyczyliśmy sobie porządne Porsche i tak sobie jeździliśmy, i prowadziliśmy obserwację socjologiczną wink Te spojrzenia większości kobiet na ulicach były wręcz nieprawdopodobne, jak by mogły, to by wskoczyły nam do auta w locie. Nie wspominając o bezpośrednich próbach nawiązania znajomości na parkingach pod marketami, galeriami, etc. Dziwne, że jak jeździmy swoimi samochodami, to nic takiego nie ma miejsca yikes

Naprawdę? I jakie one były? Nie wyobrażam sobie fajnych dziewczyn, które znam, że tak reagują... Wprawdzie przyjaciółka kiedyś się zastanawiała czy jest "blacharą", bo jakiś koleś jej się spodobał w fajnym aucie, ale nawet nie wiedziała co to za auto...


Ale teraz nie pogardzę dobrą dziewczyną, przynajmniej bez kwiatów, jakiegoś kretyńskiego zdobywania i płaszczenia się, bólu głowy i innych fochów. No i bez hipokryzji, kawa na ławę wink

Rozumiem, że korzystasz z tych przyjemności, a nie tylko teoretyzujesz... smile smile

582

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

Gary, sam byłem zdziwiony, jakie dziewczyny reagowały. Żadna nie wyglądała, jak typowa blachara yikes

Co do Twojego pytania - jak najbardziej i bynajmniej nie mam zamiaru się tego wstydzić. Kwestia podejścia do tych spraw wink

583

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
intro_wertyk22 napisał/a:

Temat bardzo interesujący, a zarazem demaskujący hipokryzję kobiet.

No i tak w temacie, niedawno mieliśmy przyjemność (albo i nie?), wykonać pewien eksperyment. Coś na wzór Sadama z Youtube (może ktoś kojarzy).

Na co dzień śmigamy samochodami z dolnej/średniej półki. Na 2 dni wypożyczyliśmy sobie porządne Porsche i tak sobie jeździliśmy, i prowadziliśmy obserwację socjologiczną wink Te spojrzenia większości kobiet na ulicach były wręcz nieprawdopodobne, jak by mogły, to by wskoczyły nam do auta w locie. Nie wspominając o bezpośrednich próbach nawiązania znajomości na parkingach pod marketami, galeriami, etc. Dziwne, że jak jeździmy swoimi samochodami, to nic takiego nie ma miejsca yikes

Hm a nie boisz się, ze w ten sposób zwiążesz się z kobietą, której nie będzie zależało na Tobie jako człowieku, ale na twoim samochodzie, domu, pieniądzach?
Co do hipokryzji hmm, wiesz, jak kobieta sie ubierze w stary w dres, ma brudne włosy związane w kucyk, zero makijażu, też nie wzbudza zainteresowania panów. Ta sama kobieta ubrana w mini, ładną bluzeczkę, umiejętnie umalowana i wypachniona - od razu wzbudza zainteresowanie. Widzisz analogie?
Powiem Ci, że tzw porządna kobieta, szukająca partnera, pragnąca powaznego związku, nie wskoczy tak od razu do ciebie to tego wypasionego auta, bo nie o to jej chodzi.
Dla typowej materialistki będziesz natomiast w tej sytuacji idealnym kandydatem. Tylko, czy chcesz być z taką osobą?

584

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
rossanka napisał/a:
intro_wertyk22 napisał/a:

Temat bardzo interesujący, a zarazem demaskujący hipokryzję kobiet.

No i tak w temacie, niedawno mieliśmy przyjemność (albo i nie?), wykonać pewien eksperyment. Coś na wzór Sadama z Youtube (może ktoś kojarzy).

Na co dzień śmigamy samochodami z dolnej/średniej półki. Na 2 dni wypożyczyliśmy sobie porządne Porsche i tak sobie jeździliśmy, i prowadziliśmy obserwację socjologiczną wink Te spojrzenia większości kobiet na ulicach były wręcz nieprawdopodobne, jak by mogły, to by wskoczyły nam do auta w locie. Nie wspominając o bezpośrednich próbach nawiązania znajomości na parkingach pod marketami, galeriami, etc. Dziwne, że jak jeździmy swoimi samochodami, to nic takiego nie ma miejsca yikes

Hm a nie boisz się, ze w ten sposób zwiążesz się z kobietą, której nie będzie zależało na Tobie jako człowieku, ale na twoim samochodzie, domu, pieniądzach?
Co do hipokryzji hmm, wiesz, jak kobieta sie ubierze w stary w dres, ma brudne włosy związane w kucyk, zero makijażu, też nie wzbudza zainteresowania panów. Ta sama kobieta ubrana w mini, ładną bluzeczkę, umiejętnie umalowana i wypachniona - od razu wzbudza zainteresowanie. Widzisz analogie?
Powiem Ci, że tzw porządna kobieta, szukająca partnera, pragnąca powaznego związku, nie wskoczy tak od razu do ciebie to tego wypasionego auta, bo nie o to jej chodzi.
Dla typowej materialistki będziesz natomiast w tej sytuacji idealnym kandydatem. Tylko, czy chcesz być z taką osobą?

A kto powiedział, że on chce z nią być?

Może mu wystarczy by "być" z nią jeden wieczór? wink

Tak tylko gadam... tongue

585

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

Pisałem, że to był swego rodzaju eksperyment.

Nie napisałem nigdzie, że chciałbym się z którąś z nich związać.

Ba, póki co, to ja w ogóle nie myślę o związku i nie wiem, czy kiedykolwiek mi to będzie do szczęścia potrzebne. 4 lata doświadczenia do dziś odbija mi się czkawką yikes

Posty [ 521 do 585 z 940 ]

Strony Poprzednia 1 … 7 8 9 10 11 … 15 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Prostytutka na pierwszy raz

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026