Wydaje mi się, że cześć osób - szczególnie kobiet może nie do końca rozumieć na czym polega problem mężczyzny, który nie ma dostępu do seksu. Podejrzewam, ze problemem autora jest to, że odczuwa wewnętrzną potrzebę kontaktu seksualnego z kobietą i odczuwa to tu i teraz. Ponieważ tego nie ma, to prawdopodobnie czuje się przez to sfrustrowany, nieszczęśliwy i to jest zupełnie normalne. Jest takie powiedzenie - syty głodnego nie zrozumie. Wydaje mi się, że ono dobrze oddaje sytuację w wątkach takich jak ten.
Jeśli chodzi o liczne opinie, według których skorzystanie z usług prostytutki "nic nie da, ponieważ zaspokoi jedynie chwilowo prymitywne potrzeby". Zdaję sobie sprawę, że może to być trudne do zrozumienia dla wielu kobiet, jednak taka wizyta może dać bardzo dużo. Zaspokoi pewną realnie istniejącą potrzebę. Potrzebę, która istnieje "tu i teraz", a nie w odległych, abstrakcyjnych rozważaniach teoretycznych. Możecie wierzyć lub nie, ale już sama świadomość, że istnieje skuteczna metoda dzięki, której można uzyskać dostęp do seksu, wtedy kiedy się tego potrzebuje, daje poczucie komfortu psychicznego. Nic nie stoi na przeszkodzie aby autor - będąc samotnym mężczyzną - zaspokajał doraźne potrzeby płciowe za pieniądze i jednocześnie poszukiwał partnerki do związku.
Osobiście mogę napisać, że porada o czekaniu "na właściwą partnerkę", wydaje mi się jedną z najbardziej krzywdzących i potencjalnie wpędzających autora w kompleksy i frustrację. Ponadto, wpisy tego typu mogą wpędzać w poczucie jakby potrzeby autora (i wielu innych ludzi) były czymś niegodnym uwagi czy wręcz zasługującym na pogardę. Nie ma możliwości oceny, które potrzeby są dla kogoś ważne, a które nie. Ani tego, które są lepsze, więcej warte, a które są "prymitywne". To co odczuwam ja, nie ma przełożenia na to co czuje inna osoba. Nawet jeśli powód cierpienia drugiej osoby jest dla mnie niezrozumiały, to nie znaczy, że ta osoba nie cierpi. Wydaje mi się, że to jest dobry przykład do zastanowienia się nad zjawiskiem empatii. Wydaje mi się, że jej szczególnie tutaj brakuje.
Czasami pada też opinia, według której nie warto korzystać z płatnego seksu ze względu na negatywne reakcje przyszłych partnerek. Być może jest to prawda, ale tylko wtedy kiedy myślimy pod względem ilości potencjalnych partnerek, a nie jakości związku, jaki chcemy stworzyć. Jeśli jakaś kobieta wybuchnęłaby oburzeniem na informacje o tym, że korzystałem z usług prostytutki, to prawdopodobnie nie byłaby odpowiednią partnerką dla mnie. Dlaczego? Ponieważ nie czułbym się przy niej rozumiany - do tego w obszarze, który jest dla mnie bardzo ważny. A jeśli partnerka nie robiłaby nawet wrażenia aby starała się zrozumieć potrzeby drugiej osoby, to co to za związek?
Podsumowując, kiedyś byłem w podobnej sytuacji jak autor. Też miałem wątpliwości, też szukałem opinii w internecie. Przełamałem się, skorzystałem i jestem zadowolony. Jak pisałem powyżej, już sam fakt, że mam realną możliwość zaspokojenia swoich potrzeb, z której mogę skorzystać, daje mi poczucie komfortu psychicznego. Wydaje mi się, że to co jest najgorsze w tym temacie, to opinie, przez które taki mężczyzna jak autor, może poczuć się jakby jego naturalne potrzeby były czymś godnym pogardy, niewartym uwagi lub po prostu czymś błahym. Ale to tak nie działa. Nie można ocenić potrzeb kogoś innego poprzez projekcje naszych własnych. Więcej empatii.