netkobietyWszystkie działy
Seks, seksualność, psychologia

Prostytutka na pierwszy raz

939 odpowiedzi98 586 wyświetleńzałożony przez mktb, 14.06.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Prostytutka na pierwszy raz

Strony Poprzednia 1 … 4 5 6 7 8 … 15 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 326 do 390 z 940 ]

326 Ostatnio edytowany przez LunaPARK (2015-06-18 22:30:40)

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

A czy nie uważasz, że gdybyś nie poszedł do prostytutki to popęd seksualny spowodowałby, że Twoja motywacja do znalezienia partnerki byłaby wyższa czym samym miałbyś większe szanse na założenie rodziny i poznanie tej jedynej?

Czy dopuszaczasz myśl małżeństwa z desperatką, której tyka zegar biologiczny lub z dziewczyną, której zależy tylko na Twoich pieniądzach?
Z góry przepraszam za obcesowość tego pytania, ale jestem ciekawa

327

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
LunaPARK napisał/a:

A czy nie uważasz, że gdybyś nie poszedł do prostytutki to popęd seksualny spowodowałby, że Twoja motywacja do znalezienia partnerki byłaby wyższa czym samym miałbyś większe szanse na założenie rodziny i poznanie tej jedynej?

Tu widze kilka problemów.

Po pierwsze to ile można czekać ? I tak czekałem z prawie 10 lat z dużym popędem. Czemu miałoby wyjśc w kolejnych ?

I drugie, ważniejsze. Czy popęd seksualny powinien motywować do poznania kogoś ? Moim zdaniem nie, tak nie wolno. Przeciez dziewczyny nie chcą by facet poznawał je z powodu popędu seksualnego. Chciałabys usłyszec od faceta, że Cie poznał bo juz go rozsadzał popęd seksualny ? Ja czesto mam wrażenie, że kobiety wolą eunuchów nie myślących o seksie. Czuje sie uczciwiej z tym, ze jak mam ochote na seks to ide do prostytutki a nie bajeruje kłamstwami żadnej dziewczyny. Seks to nie jest jedyne czego pragne od kobiet. Ale rzecz w tym, że po tych godzinach rozmów, spacerów czy skoków do kina czasem jednak ma sie tez ochote na seks. A tego nie mam więc ide tam gdzie jest dostępny.


LunaPARK napisał/a:

Czy dopuszaczasz myśl małżeństwa z desperatką, której tyka zegar biologiczny lub z dziewczyną, której zależy tylko na Twoich pieniądzach?
Z góry przepraszam za obcesowość tego pytania, ale jestem ciekawa

Tylko jak rozpoznac kto ma jakie motywacje ? Nigdy sie nie dowiesz. Zależy raczej jaką byłaby osobą.

328 Ostatnio edytowany przez LunaPARK (2015-06-18 22:54:34)

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Facet79 napisał/a:

I drugie, ważniejsze. Czy popęd seksualny powinien motywować do poznania kogoś ? Moim zdaniem nie, tak nie wolno. Przeciez dziewczyny nie chcą by facet poznawał je z powodu popędu seksualnego. Chciałabys usłyszec od faceta, że Cie poznał bo juz go rozsadzał popęd seksualny ? Ja czesto mam wrażenie, że kobiety wolą eunuchów nie myślących o seksie. Czuje sie uczciwiej z tym, ze jak mam ochote na seks to ide do prostytutki a nie bajeruje kłamstwami żadnej dziewczyny. Seks to nie jest jedyne czego pragne od kobiet. Ale rzecz w tym, że po tych godzinach rozmów, spacerów czy skoków do kina czasem jednak ma sie tez ochote na seks. A tego nie mam więc ide tam gdzie jest dostępny.

Bez urazy, ale to jest strasznie utopijne podejście. Jednym z powodów, dla którego chciałabym poznać faceta jest fakt posiadania dzieci. Uważam to za naturalne i się tego nie wstydzę. I niekoniecznie mówię mężczyźnie na wejściu, ze chcę sprawdzić czy jest sensownym dawcą nasienia dla moich dzieci i że chcę co najmniej jedno urodzić przed 30stką. Co nienormalnego jest w tym, że mężczyzna kieruje się między innymi popędem seksualnym? Oczywiście, jeśli facet zwraca uwagę tylko na tyłek dziewczyny to jest złe, ale z drugiej strony jak ten tyłek w ogóle go nie interesuje to też niedobrze. Każda normalna dziewczyna zakłada, że mężczyzna odczuwa popęd seksualny.

Facet79 napisał/a:
LunaPARK napisał/a:

Czy dopuszaczasz myśl małżeństwa z desperatką, której tyka zegar biologiczny lub z dziewczyną, której zależy tylko na Twoich pieniądzach?
Z góry przepraszam za obcesowość tego pytania, ale jestem ciekawa

Tylko jak rozpoznac kto ma jakie motywacje ? Nigdy sie nie dowiesz. Zależy raczej jaką byłaby osobą.

A gdyby dała niewątpliwe oznaki, że tak jest? Gdyby Ci to szczerze wyznała? Zgodziłbyś się?

329

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

Wtrącę swoje "trzy grosze" a mianowicie, nie spodobał mi się ten fragment "A czy nie uważasz, że gdybyś nie poszedł do prostytutki to popęd seksualny spowodowałby, że Twoja motywacja do znalezienia partnerki byłaby wyższa czym samym miałbyś większe szanse na założenie rodziny i poznanie tej jedynej?", nie chciałam go komentować, bo to nie było pytanie do mnie, ale jak odpowiedział już Facet79, to ja też pozwolę sobie na komentarz... .

Jeżeli dla Ciebie motywacją do znalezienia partnerki jest popęd seksualny, to naprawdę lepiej iść do prostytutki, ponieważ przy takiej kobiecie, nie musi udawać, że chodzi mu tylko i wyłącznie o seks. Kurcze związek to nie tylko "rozładowanie napięcia seksualnego poprzez współżycie", związek to przede wszystkim miłość, szacunek i oczywiście dopasowanie seksualne.

330 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2015-06-18 23:07:27)

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
LunaPARK napisał/a:

Bez urazy, ale to jest strasznie utopijne podejście. Co nienormalnego jest w tym, że mężczyzna kieruje się między innymi popędem seksualnym?

No ale to dlaczego w takim razie facet gdy o tym wspomni to znajomośc się kończy ? Wspomnienie przez faceta o seksie skreśla go. I dostaje etykiete świni myślącej o jednym.

W agencji przynajmniej nikt nigdy nie nazwał mnie świnią.

LunaPARK napisał/a:

Oczywiście, jeśli facet zwraca uwagę tylko na tyłek dziewczyny to jest złe, ale z drugiej strony jak ten tyłek w ogóle go nie interesuje to też niedobrze. Każda normalna dziewczyna zakłada, że mężczyzna odczuwa popęd seksualny.

Mam inne doświadczenia. Nawet jednorazowe spojrzenie na tyłek już faceta skreśla. Nabrałem przekonania, że trzeba być eunuchem, długie miesiące czy lata w związku. Dopiero po ślubie można odkryć sie, że mysli sie także o seksie.

Facet79 napisał/a:

A gdyby dała niewątpliwe oznaki, że tak jest? Gdyby Ci to szczerze wyznała? Zgodziłbyś się?

Ale ludzi łączy coś więcej niż tylko chęć dziecka. Trzebaby miec jeszcze coś wspólnego. No i ważne też jaka byłaby w łózku.

Krejzolka82 napisał/a:

związek to nie tylko "rozładowanie napięcia seksualnego poprzez współżycie", związek to przede wszystkim miłość, szacunek i oczywiście dopasowanie seksualne.

Tak. Ale są przeciez faceci którzy szukają związku ale go nie znajdują. A potrzeby seksualne też sie ma. Czy mozna wiec powiedziec, ze taki facet chce tylko seksu ? Nie. Seks to jedyne czego nie dostaje. I na te  brakuajaca czesc idzie do agencji. Co ma bowiem zrobic facet ktory ma tylko kolezanki ktore nie pozwalaja mu sie dotknąć ?

331

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Krejzolka82 napisał/a:

Wtrącę swoje "trzy grosze" a mianowicie, nie spodobał mi się ten fragment "A czy nie uważasz, że gdybyś nie poszedł do prostytutki to popęd seksualny spowodowałby, że Twoja motywacja do znalezienia partnerki byłaby wyższa czym samym miałbyś większe szanse na założenie rodziny i poznanie tej jedynej?", nie chciałam go komentować, bo to nie było pytanie do mnie, ale jak odpowiedział już Facet79, to ja też pozwolę sobie na komentarz... .

Jeżeli dla Ciebie motywacją do znalezienia partnerki jest popęd seksualny, to naprawdę lepiej iść do prostytutki, ponieważ przy takiej kobiecie, nie musi udawać, że chodzi mu tylko i wyłącznie o seks. Kurcze związek to nie tylko "rozładowanie napięcia seksualnego poprzez współżycie", związek to przede wszystkim miłość, szacunek i oczywiście dopasowanie seksualne.

Napisałam, że zwiększył by motywację, a nie motywował. To różnica wink

332

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Facet79 napisał/a:

Co ma bowiem zrobic facet ktory ma tylko kolezanki ktore nie pozwalaja mu sie dotknąć ?

Hmmm... Poszukać koleżanek, dla których będzie atrakcyjny i pozwolą mu się dotknąć? wink

333

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
LunaPARK napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

Wtrącę swoje "trzy grosze" a mianowicie, nie spodobał mi się ten fragment "A czy nie uważasz, że gdybyś nie poszedł do prostytutki to popęd seksualny spowodowałby, że Twoja motywacja do znalezienia partnerki byłaby wyższa czym samym miałbyś większe szanse na założenie rodziny i poznanie tej jedynej?", nie chciałam go komentować, bo to nie było pytanie do mnie, ale jak odpowiedział już Facet79, to ja też pozwolę sobie na komentarz... .

Jeżeli dla Ciebie motywacją do znalezienia partnerki jest popęd seksualny, to naprawdę lepiej iść do prostytutki, ponieważ przy takiej kobiecie, nie musi udawać, że chodzi mu tylko i wyłącznie o seks. Kurcze związek to nie tylko "rozładowanie napięcia seksualnego poprzez współżycie", związek to przede wszystkim miłość, szacunek i oczywiście dopasowanie seksualne.

Napisałam, że zwiększył by motywację, a nie motywował. To różnica wink

Ok. jest to różnica, aczkolwiek dla mnie zwiększenie motywacji czy też motywacja do znalezienia partnerki ponieważ ma się popęd seksualny nie jest normalnym stanem.

W ogóle co to znaczy mieć motywację, żeby znaleźć tą najważniejszą osobę?

Moim zdaniem, albo się kogoś znajdzie albo nie.

334 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2015-06-18 23:23:02)

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Facet79 napisał/a:

Tak. Ale są przeciez faceci którzy szukają związku ale go nie znajdują. A potrzeby seksualne też sie ma. Czy mozna wiec powiedziec, ze taki facet chce tylko seksu ? Nie. Seks to jedyne czego nie dostaje. I na te  brakuajaca czesc idzie do agencji. Co ma bowiem zrobic facet ktory ma tylko kolezanki ktore nie pozwalaja mu sie dotknąć ?

No to przecież , ja o tym napisałam w moim powyższym poście.

Niektórzy mają to szczęście, że zakochują się ze wzajemnością a drudzy nie.
I dlatego jeżeli nie mają szansy na związek a mają potrzeby seksualne to niech lepiej idą do prostytutki a nie daj Boże, rozładują to napięcie w straszny sposób.

335

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
LunaPARK napisał/a:
Facet79 napisał/a:

Co ma bowiem zrobic facet ktory ma tylko kolezanki ktore nie pozwalaja mu sie dotknąć ?

Hmmm... Poszukać koleżanek, dla których będzie atrakcyjny i pozwolą mu się dotknąć? wink

Genialne. Że ja na to nie wpadłem wcześniej.

Dopiszę radę do tych z serii "wystarczy wyjść z domu".

336

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Krejzolka82 napisał/a:
LunaPARK napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

Wtrącę swoje "trzy grosze" a mianowicie, nie spodobał mi się ten fragment "A czy nie uważasz, że gdybyś nie poszedł do prostytutki to popęd seksualny spowodowałby, że Twoja motywacja do znalezienia partnerki byłaby wyższa czym samym miałbyś większe szanse na założenie rodziny i poznanie tej jedynej?", nie chciałam go komentować, bo to nie było pytanie do mnie, ale jak odpowiedział już Facet79, to ja też pozwolę sobie na komentarz... .

Jeżeli dla Ciebie motywacją do znalezienia partnerki jest popęd seksualny, to naprawdę lepiej iść do prostytutki, ponieważ przy takiej kobiecie, nie musi udawać, że chodzi mu tylko i wyłącznie o seks. Kurcze związek to nie tylko "rozładowanie napięcia seksualnego poprzez współżycie", związek to przede wszystkim miłość, szacunek i oczywiście dopasowanie seksualne.

Napisałam, że zwiększył by motywację, a nie motywował. To różnica wink

Ok. jest to różnica, aczkolwiek dla mnie zwiększenie motywacji czy też motywacja do znalezienia partnerki ponieważ ma się popęd seksualny nie jest normalnym stanem.

W ogóle co to znaczy mieć motywację, żeby znaleźć tą najważniejszą osobę?

Moim zdaniem, albo się kogoś znajdzie albo nie.

Jeśli masz samych mężczyzn w otoczeniu, a od dziewczyny dostajesz kosz za koszem to trzeba mieć motywację, żeby walczyć.

Ja jaka kobieta też po szeregu ch**owych randek mam dość facetów i myślę, że lepiej zająć się sobą. Ale po jakimś czasie wracam z powrotem do randkowania. Czemu teraz a nie za 30lat? Bo mam instynkt macierzyński i chcę stworzyć pełną szczęśliwą rodzinę. Jestem silna psychicznie, mam wysokie poczucie własnej wartości  i nie potrzebuje partnera "byle by był". Szukam kogoś wyjątkowego.

Jeśli mężczyzna odczuwa pociąg seksualny to nie oznacza braku mózgu i serca. Powoduje natomiast, że zaczyna robić jakieś kroki. Nie stoi w miejscu. A tak to łazi do prostytutki, mamusia to przytuli, czas leci a on nie czuje, że czegoś mu brakuje, bo pozornie wszytko ma.

337

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Facet79 napisał/a:
LunaPARK napisał/a:
Facet79 napisał/a:

Co ma bowiem zrobic facet ktory ma tylko kolezanki ktore nie pozwalaja mu sie dotknąć ?

Hmmm... Poszukać koleżanek, dla których będzie atrakcyjny i pozwolą mu się dotknąć? wink

Genialne. Że ja na to nie wpadłem wcześniej.

Dopiszę radę do tych z serii "wystarczy wyjść z domu".

Hahahaha. Wpaść to jedno, stosować w praktyce to drugie wink

338

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
LunaPARK napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:
LunaPARK napisał/a:

Napisałam, że zwiększył by motywację, a nie motywował. To różnica wink

Ok. jest to różnica, aczkolwiek dla mnie zwiększenie motywacji czy też motywacja do znalezienia partnerki ponieważ ma się popęd seksualny nie jest normalnym stanem.

W ogóle co to znaczy mieć motywację, żeby znaleźć tą najważniejszą osobę?

Moim zdaniem, albo się kogoś znajdzie albo nie.

Jeśli masz samych mężczyzn w otoczeniu, a od dziewczyny dostajesz kosz za koszem to trzeba mieć motywację, żeby walczyć.

Ja jaka kobieta też po szeregu ch**owych randek mam dość facetów i myślę, że lepiej zająć się sobą. Ale po jakimś czasie wracam z powrotem do randkowania. Czemu teraz a nie za 30lat? Bo mam instynkt macierzyński i chcę stworzyć pełną szczęśliwą rodzinę. Jestem silna psychicznie, mam wysokie poczucie własnej wartości  i nie potrzebuje partnera "byle by był". Szukam kogoś wyjątkowego.

Jeśli mężczyzna odczuwa pociąg seksualny to nie oznacza braku mózgu i serca. Powoduje natomiast, że zaczyna robić jakieś kroki. Nie stoi w miejscu. A tak to łazi do prostytutki, mamusia to przytuli, czas leci a on nie czuje, że czegoś mu brakuje, bo pozornie wszytko ma.

Ale to nie jest takie łatwe, poznać kogoś. Myślę, że Facet79 też stara się chodzić na randki, ale nic z tego nie wynika.
A skąd wiesz czy On "stoi" w miejscu?

Najłatwiej osądzać i pisać co powinno się zrobić, tylko, że to każdy wie, ale ta wiedza czasami jest bezużyteczna.
Po prostu, ktoś będzie miał to szczęście poznać kogoś, a ktoś nie.

339

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Krejzolka82 napisał/a:
LunaPARK napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

Ok. jest to różnica, aczkolwiek dla mnie zwiększenie motywacji czy też motywacja do znalezienia partnerki ponieważ ma się popęd seksualny nie jest normalnym stanem.

W ogóle co to znaczy mieć motywację, żeby znaleźć tą najważniejszą osobę?

Moim zdaniem, albo się kogoś znajdzie albo nie.

Jeśli masz samych mężczyzn w otoczeniu, a od dziewczyny dostajesz kosz za koszem to trzeba mieć motywację, żeby walczyć.

Ja jaka kobieta też po szeregu ch**owych randek mam dość facetów i myślę, że lepiej zająć się sobą. Ale po jakimś czasie wracam z powrotem do randkowania. Czemu teraz a nie za 30lat? Bo mam instynkt macierzyński i chcę stworzyć pełną szczęśliwą rodzinę. Jestem silna psychicznie, mam wysokie poczucie własnej wartości  i nie potrzebuje partnera "byle by był". Szukam kogoś wyjątkowego.

Jeśli mężczyzna odczuwa pociąg seksualny to nie oznacza braku mózgu i serca. Powoduje natomiast, że zaczyna robić jakieś kroki. Nie stoi w miejscu. A tak to łazi do prostytutki, mamusia to przytuli, czas leci a on nie czuje, że czegoś mu brakuje, bo pozornie wszytko ma.

Ale to nie jest takie łatwe, poznać kogoś. Myślę, że Facet79 też stara się chodzić na randki, ale nic z tego nie wynika.
A skąd wiesz czy On "stoi" w miejscu?

Najłatwiej osądzać i pisać co powinno się zrobić, tylko, że to każdy wie, ale ta wiedza czasami jest bezużyteczna.
Po prostu, ktoś będzie miał to szczęście poznać kogoś, a ktoś nie.

Ja nie mówię, że stoi. Mówię, że posuwałby się szybciej, gdyby nie uprawiał seksu z prostytutką.

340 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2015-06-18 23:47:51)

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
LunaPARK napisał/a:

Jeśli mężczyzna odczuwa pociąg seksualny to nie oznacza braku mózgu i serca. Powoduje natomiast, że zaczyna robić jakieś kroki. Nie stoi w miejscu. A tak to łazi do prostytutki, mamusia to przytuli, czas leci a on nie czuje, że czegoś mu brakuje, bo pozornie wszytko ma.

Ale mylisz przyczyne ze skutkiem. Tacy faceci "robili jakies kroki". Ale i tak im nie wychodzilo. I dlatego poszli do agencji. A nie odwrotnie.

Zreszta przeciez zwykle jest tak, ze i tak nadal sie probuje kogos poznac. Dopiero jak juz rozsadza poped seksualny a nie ma sie z kim to idzie sie do agencji. A nie np. codziennie do agencji.

Czyli chcac nie chcac sa dlugie okresy gdy ktos nie byl w agencji wiec pelen popędu spotyka sie z dziewczynami. Ale to nic nie zmienia.

Zreszta nie rozumiem co mialoby pomoc komus kto nie jest przystojny i nie podoba sie dziewcyznom to, ze bedzie dzialal z popędem  seksualnym. Czy samą namolnością podrywu zwiekszy swoje szanse ? To, że po 10 probach u danej dziewczyny z powodu popędu bedzie mial ochote na kolejne 10 czy 20 prób zwiększy jakoś magicznie jego szanse ?

Osobiście myślałem o wykastrowaniu się, bo popęd seskualny u kogoś kto nie podoba sie innym jest bardzo jałową potrzebą, zabierającą tylko czas i pieniądzie. Ale ktoś  mi uświadomił wady zdrowotne. Mysle o jakis tabletkach obnizajacych popęd.

341

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Facet79 napisał/a:

Zreszta nie rozumiem co mialoby pomoc komus kto nie jest przystojny i nie podoba sie dziewcyznom to, ze bedzie dzialal z popędem  seksualnym. Czy samą namolnością podrywu zwiekszy swoje szanse ? To, że po 10 probach u danej dziewczyny z powodu popędu bedzie mial ochote na kolejne 10 czy 20 prób zwiększy jakoś magicznie jego szanse ?

Nie magicznie, tylko matematycznie. Zakładając, że na 100 dziewczyn 10 zgodzi się z Tobą umówić od tak. To proponując losowym 10 masz niższe szanse niż losowym 50.

Znane od dawien dawna powiedzenie mówi, że potrzeba matką wynalazków. Potrzeba seksualna nie sądzę by była wyjątkiem wink. Znalazłbyś wreszcie swój patent na dziewczyny wink

342

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Facet79 napisał/a:

Osobiście myślałem o wykastrowaniu się, bo popęd seskualny u kogoś kto nie podoba sie innym jest bardzo jałową potrzebą, zabierającą tylko czas i pieniądzie. Ale ktoś  mi uświadomił wady zdrowotne. Mysle o jakis tabletkach obnizajacych popęd.

Hahaha, wariat big_smile. Może idź do seminarium. Przyjemniej wyjdziesz na pobożnego a nie ciapowatego wink

343 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2015-06-19 00:02:09)

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

LunaPARK, jesteś naprawdę młodą osobą i uwierz mi , ja też tak myślałam w Twoim wieku, ale życie nie jest łatwe, nie jest "biało-czarne".

A myślisz, że w seminarium pozbędzie się popędu?

Jak kogoś nie znasz to nie nazywaj "ciapowatym".

Aha, to nie jest atak na Twoją Osobę, po prostu nie zgadzam się z tym co piszesz.

344

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
LunaPARK napisał/a:

a nie ciapowatego wink

To czy ktoś jest z kimś czy nie ani mnie ziębi ani grzeje i nie oceniam nikogo z tego powodu. Można sie realizowac w inych dziedzinach. Przede wszystkim moim zdaniem nie mozna kogos oceniac za cos nie zalezy tylko od niego, a ze zwiazkami tak jest.

345

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

Z tym seminarium pobożnym i ciapowatym to był żart przecież sad. Nikogo nie oceniam przez pryzmat bycia w związku lub nie bycia. Po prostu uważam, że jak się coś szuka to się znajduje wink

346

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
LunaPARK napisał/a:

uważam, że jak się coś szuka to się znajduje wink

W tematach zaleznych od nas samych  - tak. Ale z tymi zaleznymi od uznania innych już tak nie jest.

Moge polecieć na Księzyc bo to tylko kwestia pieniędzy i wiedzy tj, zbudowania pojazdu a reszta to prawa fizyki. Ale to czy ktos pojdzie ze mna do łóżka czy nie juz nie zalezy tylko ode mnie.

347

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
LunaPARK napisał/a:

Z tym seminarium pobożnym i ciapowatym to był żart przecież sad. Nikogo nie oceniam przez pryzmat bycia w związku lub nie bycia. Po prostu uważam, że jak się coś szuka to się znajduje wink

Ale napisz mi co znaczy szukać?

Co ma sobie na czole napisać "Jestem sam.Potrzebuję kobiety."

Wiem, że nikogo nie chciałaś obrazić, po prostu to nie jest tak "hop siup" znaleźć kogoś.

Jasne, że można "dopomóc szczęściu", np. będąc na portalach randkowych, wychodząc z domu, ale tak naprawdę to, że będzie się robiło te rzeczy nie oznacza, że się kogoś sensownego pozna.

348

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

"Optymiści po prostu nie dopuszczają do siebie czarnych myśli.Oni je kolorują, czym? Mają magiczną kredkę, jaką jest:UŚMIECH!" wink Jaki % skuteczności zakładasz tej dewizie? Ja 100% big_smile

349 Ostatnio edytowany przez Revenn (2015-06-19 00:17:36)

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

Słyszałem kiedyś że chłopak kiedy ma iść na randkę to lepiej żeby przed tym opróżnił magazynek. Bo wtedy myśli głową a nie organem płciowym. Myślisz że jak by miał taki popęd i szukał kobiety to trafił by właściwie? Samo podniecenia i chęć chuci nic ci nie da jak nie jesteś atrakcyjną osobą. Najpierw trzeba oczyścić umysł, obojętnie w jaki sposób i patrzyć się trzeźwym okiem na pewne sprawy.

350 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2015-06-19 00:20:49)

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
LunaPARK napisał/a:

"Optymiści po prostu nie dopuszczają do siebie czarnych myśli.Oni je kolorują, czym? Mają magiczną kredkę, jaką jest:UŚMIECH!" wink Jaki % skuteczności zakładasz tej dewizie? Ja 100% big_smile

Ale ja nie napisałam nigdzie, że nie wierzę w miłość.
Że mam negatywne myśli na ten temat.

Ja po prostu jestem tego zdania, że nic nie można robić na siłę.

Ja jestem taką osobą,  która jest opisana w tym cytacie, tylko, że optymizm nie równa się nierealności.
Po prostu trzeba wiedzieć, gdzie kończy się optymizm a zaczyna realizm.

351

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Revenn napisał/a:

Słyszałem kiedyś że chłopak kiedy ma iść na randkę to lepiej żeby przed tym opróżnił magazynek. Bo wtedy myśli głową a nie organem płciowym. Myślisz że jak by miał taki popęd i szukał kobiety to trafił by właściwie? Samo podniecenia i chęć chuci nic ci nie da jak nie jesteś atrakcyjną osobą.

Uważasz, że masz większą szansę jeśli jesteś napalony i zagadasz 10 dziewczyn czy jak jesteś "rozładowany" i zagadasz 1?

352

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Krejzolka82 napisał/a:
LunaPARK napisał/a:

"Optymiści po prostu nie dopuszczają do siebie czarnych myśli.Oni je kolorują, czym? Mają magiczną kredkę, jaką jest:UŚMIECH!" wink Jaki % skuteczności zakładasz tej dewizie? Ja 100% big_smile

Ale ja nie napisałam nigdzie, że nie wierzę w miłość.
Że mam negatywne myśli na ten temat.

Ja po prostu jestem tego zdania, że nic nie można robić na siłę.

Ja jestem taką osobą, tylko, że optymizm nie równa się nierealności.
Po prostu trzeba wiedzieć, gdzie kończy się optymizm a zaczyna realizm.

Uważasz, że może istnieć na świecie mężczyzna, który nie pociąga żadnej kobiety? Dla mnie to jest nierealne hmm

353

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
LunaPARK napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:
LunaPARK napisał/a:

"Optymiści po prostu nie dopuszczają do siebie czarnych myśli.Oni je kolorują, czym? Mają magiczną kredkę, jaką jest:UŚMIECH!" wink Jaki % skuteczności zakładasz tej dewizie? Ja 100% big_smile

Ale ja nie napisałam nigdzie, że nie wierzę w miłość.
Że mam negatywne myśli na ten temat.

Ja po prostu jestem tego zdania, że nic nie można robić na siłę.

Ja jestem taką osobą, tylko, że optymizm nie równa się nierealności.
Po prostu trzeba wiedzieć, gdzie kończy się optymizm a zaczyna realizm.

Uważasz, że może istnieć na świecie mężczyzna, który nie pociąga żadnej kobiety? Dla mnie to jest nierealne hmm

Niestety, ale chyba tak i to samo dotyczy kobiet.

354

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

Ale dlaczego chłopak który jest "rozładowany" ma tylko zagadać do 1 a napalony do 10? Nie rozumiem trochę twego toku rozumowania tongue W każdym razie popęd seksualny to jedna z gorszych rzeczy w życiu człowieka, bo robi z niego często śmiecia który się podli bo nie może wytrzymać. Widzisz w idealnym świecie podniecenie powinni dostawać ludzie po dłuższej znajomości, kiedy pojawia się jakieś uczucie wyższe ale tak niestety nie ma.

355

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Krejzolka82 napisał/a:
LunaPARK napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

Ale ja nie napisałam nigdzie, że nie wierzę w miłość.
Że mam negatywne myśli na ten temat.

Ja po prostu jestem tego zdania, że nic nie można robić na siłę.

Ja jestem taką osobą, tylko, że optymizm nie równa się nierealności.
Po prostu trzeba wiedzieć, gdzie kończy się optymizm a zaczyna realizm.

Uważasz, że może istnieć na świecie mężczyzna, który nie pociąga żadnej kobiety? Dla mnie to jest nierealne hmm

Niestety, ale chyba tak i to samo dotyczy kobiet.

No cóż to chyba rzeczywiście jestem marzycielką, bo ja takiej opcji nie biorę pod uwagę sad. W moim środowisku naprawdę nie ma aż tak nieatrakcyjnego mężczyzny, żeby nie spodobał się żadnej. Co najwyżej są nieśmiali/zakompleksieni i nie potrafią zrobić z tego użytku...

356

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Revenn napisał/a:

Ale dlaczego chłopak który jest "rozładowany" ma tylko zagadać do 1 a napalony do 10? Nie rozumiem trochę twego toku rozumowania tongue W każdym razie popęd seksualny to jedna z gorszych rzeczy w życiu człowieka, bo robi z niego często śmiecia który się podli bo nie może wytrzymać. Widzisz w idealnym świecie podniecenie powinni dostawać ludzie po dłuższej znajomości, kiedy pojawia się jakieś uczucie wyższe ale tak niestety nie ma.

To Ty decydujesz czy kontroluje Tobą mózg czy penis. Fakt, że mam instynkt macierzyński nie powoduje, że nie potrafię dokonywać wyborów... Natomiast fakt, że chcę mieć w przyszłości rodzinkę na pewno, powoduje, że jestem bardziej otwarta na nowe znajomości niż gdybym była skoncentrowana tylko i wyłącznie na karierze.

357

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
LunaPARK napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:
LunaPARK napisał/a:

Uważasz, że może istnieć na świecie mężczyzna, który nie pociąga żadnej kobiety? Dla mnie to jest nierealne hmm

Niestety, ale chyba tak i to samo dotyczy kobiet.

No cóż to chyba rzeczywiście jestem marzycielką, bo ja takiej opcji nie biorę pod uwagę sad. W moim środowisku naprawdę nie ma aż tak nieatrakcyjnego mężczyzny, żeby nie spodobał się żadnej. Co najwyżej są nieśmiali/zakompleksieni i nie potrafią zrobić z tego użytku...

Bo jesteś jeszcze bardzo młoda:)

Poniekąd sobie sama odpowiedziałaś na pytanie, ponieważ ludzie nieśmiali, jak i zakompleksieni też czasem mogą "nie pociągać"  innych, poprzez swoje kompleksy.

358

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

Myślę że większość osób obojętnie jak brzydkich może znaleździ partnera, nie wiem czy połączy ich popęd czy coś innego.

359

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Krejzolka82 napisał/a:
LunaPARK napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

Niestety, ale chyba tak i to samo dotyczy kobiet.

No cóż to chyba rzeczywiście jestem marzycielką, bo ja takiej opcji nie biorę pod uwagę sad. W moim środowisku naprawdę nie ma aż tak nieatrakcyjnego mężczyzny, żeby nie spodobał się żadnej. Co najwyżej są nieśmiali/zakompleksieni i nie potrafią zrobić z tego użytku...

Bo jesteś jeszcze bardzo młoda:)

Poniekąd sobie sama odpowiedziałaś na pytanie, ponieważ ludzie nieśmiali, jak i zakompleksieni też czasem mogą "nie pociągać"  innych, poprzez swoje kompleksy.

Kompleksy są uleczalne przy odpowiednio optymistycznym podejściu do świata wink

360

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Revenn napisał/a:

Myślę że większość osób obojętnie jak brzydkich może znaleździ partnera, nie wiem czy połączy ich popęd czy coś innego.

Podpisuję się rękoma i nogami smile

361 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2015-06-19 00:37:23)

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Revenn napisał/a:

Myślę że większość osób obojętnie jak brzydkich może znaleździ partnera, nie wiem czy połączy ich popęd czy coś innego.

Oczywiście, że może znaleźć.
Dlatego nieistotne jest czy jest się  brzydkim, ładnym, pięknym najważniejsze, że dla tej jedynej osoby będzie się miało "TO COŚ".

Nie ma reguły, że brzydcy ludzie będą całe życie sami ani, że piękni ludzie zawsze będą z kimś.

362 Ostatnio edytowany przez Revenn (2015-06-19 00:39:40)

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
LunaPARK napisał/a:
Revenn napisał/a:

Myślę że większość osób obojętnie jak brzydkich może znaleździ partnera, nie wiem czy połączy ich popęd czy coś innego.

Podpisuję się rękoma i nogami smile

...Ale życie nie jest takie proste, i im ktoś jest mniej atrakcyjny, zakompleksiony i nieśmiały tym mam mniejsze szanse żeby kogoś poznać, i mniej osób przykładowo na 10 km2 będą w stanie go zaakceptować. A jeżeli dochodzi do tego rzadkie wychodzenie z domu, brak pracy czy jakaś choroba to szanse drastycznie spadają. Nie pisze że one nie mogą wzrosnąć bo jest to możliwe. I nie mówię że tylko brzydkie osoby są samotne bo to często jest mylące. Często atrakcyjne osoby mają jakiś problem wewnątrz który uniemożliwia stworzenie związku, jakieś blokady lub lęk, nie ma reguły.

363

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
LunaPARK napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:
LunaPARK napisał/a:

No cóż to chyba rzeczywiście jestem marzycielką, bo ja takiej opcji nie biorę pod uwagę sad. W moim środowisku naprawdę nie ma aż tak nieatrakcyjnego mężczyzny, żeby nie spodobał się żadnej. Co najwyżej są nieśmiali/zakompleksieni i nie potrafią zrobić z tego użytku...

Bo jesteś jeszcze bardzo młoda:)

Poniekąd sobie sama odpowiedziałaś na pytanie, ponieważ ludzie nieśmiali, jak i zakompleksieni też czasem mogą "nie pociągać"  innych, poprzez swoje kompleksy.

Kompleksy są uleczalne przy odpowiednio optymistycznym podejściu do świata wink

No z tym bym polemizowała.
Ja jestem cholernie optymistyczna, aż czasami do przesady, a jednak swoje kompleksy mam, może nie doskwierają mi jak kiedyś, ale są.

364

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Revenn napisał/a:
LunaPARK napisał/a:
Revenn napisał/a:

Myślę że większość osób obojętnie jak brzydkich może znaleździ partnera, nie wiem czy połączy ich popęd czy coś innego.

Podpisuję się rękoma i nogami smile

...Ale życie nie jest takie proste, i im ktoś jest mniej atrakcyjny, zakompleksiony i nieśmiały tym mam mniejsze szanse żeby kogoś poznać, i mniej osób przykładowo na 10 km2 będą w stanie go zaakceptować. A jeżeli dochodzi do tego rzadkie wychodzenie z domu, brak pracy czy jakaś choroba to szanse drastycznie spadają. Nie pisze że one nie mogą wzrosnąć bo jest to możliwe.

Ale to wszytko zależy od Twojej otwartości. Tego czy pójdziesz na imprezę czy przesiedziasz przed kompem. Oto mi właśnie chodzi. Że fakt czy kogoś znajdziemy jest kwestią naszego wyboru, a nie cudzego smile

365

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Revenn napisał/a:

Ale dlaczego chłopak który jest "rozładowany" ma tylko zagadać do 1 a napalony do 10? Nie rozumiem trochę twego toku rozumowania tongue W każdym razie popęd seksualny to jedna z gorszych rzeczy w życiu człowieka, bo robi z niego często śmiecia który się podli bo nie może wytrzymać. Widzisz w idealnym świecie podniecenie powinni dostawać ludzie po dłuższej znajomości, kiedy pojawia się jakieś uczucie wyższe ale tak niestety nie ma.

Aż mnie zatkało. Masz dość oryginalne poglądy, zwłaszcza jak na mężczyznę. smile
Bez popędu relacje ograniczałyby się jedynie do tych przyjacielskich, rodzinnych... Życie bez wszelkich namiętności byłoby takie nudne i jałowe. Czytałeś "Rok 1984"? Tak mi się skojarzyło.
Wg mnie o wiele większym błędem jest wejść w związek małżeński z osobą, która po prostu na nas nie działa ("ale on jest taki dobry... smile") niż pójście do łóżka podczas pierwszego spotkania/randki czy nie wiadomo czego tam jeszcze.

366

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Krejzolka82 napisał/a:
LunaPARK napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

Bo jesteś jeszcze bardzo młoda:)

Poniekąd sobie sama odpowiedziałaś na pytanie, ponieważ ludzie nieśmiali, jak i zakompleksieni też czasem mogą "nie pociągać"  innych, poprzez swoje kompleksy.

Kompleksy są uleczalne przy odpowiednio optymistycznym podejściu do świata wink

No z tym bym polemizowała.
Ja jestem cholernie optymistyczna, aż czasami do przesady, a jednak swoje kompleksy mam, może nie doskwierają mi jak kiedyś, ale są.

Każdy jakieś ma, ale jakoś pozwalają one normalnie funkcjonować i nie wpadać w paranoję, ze nikt mnie nie chce, bo...

367 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2015-06-19 00:50:24)

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
LunaPARK napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:
LunaPARK napisał/a:

Kompleksy są uleczalne przy odpowiednio optymistycznym podejściu do świata wink

No z tym bym polemizowała.
Ja jestem cholernie optymistyczna, aż czasami do przesady, a jednak swoje kompleksy mam, może nie doskwierają mi jak kiedyś, ale są.

Każdy jakieś ma, ale jakoś pozwalają one normalnie funkcjonować i nie wpadać w paranoję, ze nikt mnie nie chce, bo...

Tylko, że "kompleksy"  "kompleksom" nierówne... .
Ja z moimi normalnie funkcjonuje (mam taką nadzieję:)), ponieważ ja już dorosłam do tego, że każdy ma prawo mieć kompleksy i nie musi się tego wstydzić.
Przy czym jeżeli spotykasz na "swojej drodze" ludzi których polubisz, poczujesz sympatię to jest wielkie prawdopodobieństwo, że przy nich nie będziesz nawet pamiętać, że masz jakieś kompleksy... .

368

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
daenerys7 napisał/a:
Revenn napisał/a:

Ale dlaczego chłopak który jest "rozładowany" ma tylko zagadać do 1 a napalony do 10? Nie rozumiem trochę twego toku rozumowania tongue W każdym razie popęd seksualny to jedna z gorszych rzeczy w życiu człowieka, bo robi z niego często śmiecia który się podli bo nie może wytrzymać. Widzisz w idealnym świecie podniecenie powinni dostawać ludzie po dłuższej znajomości, kiedy pojawia się jakieś uczucie wyższe ale tak niestety nie ma.

Aż mnie zatkało. Masz dość oryginalne poglądy, zwłaszcza jak na mężczyznę. smile
Bez popędu relacje ograniczałyby się jedynie do tych przyjacielskich, rodzinnych... Życie bez wszelkich namiętności byłoby takie nudne i jałowe. Czytałeś "Rok 1984"? Tak mi się skojarzyło.
Wg mnie o wiele większym błędem jest wejść w związek małżeński z osobą, która po prostu na nas nie działa ("ale on jest taki dobry... smile") niż pójście do łóżka podczas pierwszego spotkania/randki czy nie wiadomo czego tam jeszcze.

Dlatego pisałem o "idealnym świecie". Na tym to nie działa. A popęd jest fajny i w ogóle tak samo seks ale one przesłaniają nam nasze postrzeganie. Dlatego kiedy widzimy zgrabną kobietę to nie patrzymy się jak na człowieka ale w pierwszej chwili obiekt pożądania (pisze tu o większości mężczyzn). Mamy po prostu inny pogląd bo ja uważam że równie jedno jak i drugie jest złe tak samo.

369

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Krejzolka82 napisał/a:
LunaPARK napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

No z tym bym polemizowała.
Ja jestem cholernie optymistyczna, aż czasami do przesady, a jednak swoje kompleksy mam, może nie doskwierają mi jak kiedyś, ale są.

Każdy jakieś ma, ale jakoś pozwalają one normalnie funkcjonować i nie wpadać w paranoję, ze nikt mnie nie chce, bo...

Tylko, że "kompleksy"  "kompleksom" nierówne... .
Ja z moimi normalnie funkcjonuje (mam taką nadzieję:)), ponieważ ja już dorosłam do tego, że każdy ma prawo mieć kompleksy i nie musi się tego wstydzić.
Przy czym jeżeli spotykasz na "swojej drodze" ludzi których polubisz, poczujesz sympatię to jest wielkie prawdopodobieństwo, że przy nich nie będziesz nawet pamiętać, że masz jakieś kompleksy... .

No i o to mi chodzi.Wszytko jest w naszej głowie... A odpowiedni ludzie mogą na nas mieć wpływ zbawienny, więc im się więcej do ludzi wychodzi tym większą szansa takich ludzi spotkać.

370 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2015-06-19 00:58:51)

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
LunaPARK napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:
LunaPARK napisał/a:

Każdy jakieś ma, ale jakoś pozwalają one normalnie funkcjonować i nie wpadać w paranoję, ze nikt mnie nie chce, bo...

Tylko, że "kompleksy"  "kompleksom" nierówne... .
Ja z moimi normalnie funkcjonuje (mam taką nadzieję:)), ponieważ ja już dorosłam do tego, że każdy ma prawo mieć kompleksy i nie musi się tego wstydzić.
Przy czym jeżeli spotykasz na "swojej drodze" ludzi których polubisz, poczujesz sympatię to jest wielkie prawdopodobieństwo, że przy nich nie będziesz nawet pamiętać, że masz jakieś kompleksy... .

No i o to mi chodzi.Wszytko jest w naszej głowie... A odpowiedni ludzie mogą na nas mieć wpływ zbawienny, więc im się więcej do ludzi wychodzi tym większą szansa takich ludzi spotkać.

My to rozumiemy, ale tak jak już pisałam, łatwo się o tym pisze, żeby wyjść do ludzi, gorzej z realizacją dla niektórych ludzi.

Tak prawdę pisząc, nie cierpię jak ktoś pisze "wyjdź do ludzi", jakby to było takie łatwe, to nikt by nie przesiadywał na forum na przykład.

371 Ostatnio edytowany przez Revenn (2015-06-19 00:58:34)

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

Teraz tylko trzebs znaleździ odpowiednie środowisko. Bo wątpię że taki człowiek z dnia na dzień pójdzie szukać partnera po klubach czy pubach(w sumie niezbyt dobry pomysł). A portale randkowe czasem są bardzo złudne. Najlepiej jakby poszukał jakiegoś klubu lub spotkań osób które interesują się tym co on, ale mało takich jest.

372

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Revenn napisał/a:
daenerys7 napisał/a:
Revenn napisał/a:

Ale dlaczego chłopak który jest "rozładowany" ma tylko zagadać do 1 a napalony do 10? Nie rozumiem trochę twego toku rozumowania tongue W każdym razie popęd seksualny to jedna z gorszych rzeczy w życiu człowieka, bo robi z niego często śmiecia który się podli bo nie może wytrzymać. Widzisz w idealnym świecie podniecenie powinni dostawać ludzie po dłuższej znajomości, kiedy pojawia się jakieś uczucie wyższe ale tak niestety nie ma.

Aż mnie zatkało. Masz dość oryginalne poglądy, zwłaszcza jak na mężczyznę. smile
Bez popędu relacje ograniczałyby się jedynie do tych przyjacielskich, rodzinnych... Życie bez wszelkich namiętności byłoby takie nudne i jałowe. Czytałeś "Rok 1984"? Tak mi się skojarzyło.
Wg mnie o wiele większym błędem jest wejść w związek małżeński z osobą, która po prostu na nas nie działa ("ale on jest taki dobry... smile") niż pójście do łóżka podczas pierwszego spotkania/randki czy nie wiadomo czego tam jeszcze.

Dlatego pisałem o "idealnym świecie". Na tym to nie działa. A popęd jest fajny i w ogóle tak samo seks ale one przesłaniają nam nasze postrzeganie. Dlatego kiedy widzimy zgrabną kobietę to nie patrzymy się jak na człowieka ale w pierwszej chwili obiekt pożądania (pisze tu o większości mężczyzn). Mamy po prostu inny pogląd bo ja uważam że równie jedno jak i drugie jest złe tak samo .

Jedno jako obiekt seksualny
Drugie to jako... człowieka???
Mógłbyś to rozjaśnić? Bo nie uchwyciłam myśli.

373

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

Chodziło mi o tą sytuacje jaką podała i porównała daenerys7. Na samym końcu.

374

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Krejzolka82 napisał/a:
LunaPARK napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

Tylko, że "kompleksy"  "kompleksom" nierówne... .
Ja z moimi normalnie funkcjonuje (mam taką nadzieję:)), ponieważ ja już dorosłam do tego, że każdy ma prawo mieć kompleksy i nie musi się tego wstydzić.
Przy czym jeżeli spotykasz na "swojej drodze" ludzi których polubisz, poczujesz sympatię to jest wielkie prawdopodobieństwo, że przy nich nie będziesz nawet pamiętać, że masz jakieś kompleksy... .

No i o to mi chodzi.Wszytko jest w naszej głowie... A odpowiedni ludzie mogą na nas mieć wpływ zbawienny, więc im się więcej do ludzi wychodzi tym większą szansa takich ludzi spotkać.

My to rozumiemy, ale tak jak już pisałam, łatwo się o tym pisze, żeby wyjść do ludzi, gorzej z realizacją dla niektórych ludzi.

Tak prawdę pisząc, nie cierpię jak ktoś pisze "wyjdź do ludzi", jakby to było takie łatwe, to nikt by nie przesiadywał na forum na przykład.

Dlatego uważam, że trzeba wszystkim truć, aż do nich to dotrze. A im bardziej nieśmiały, tym wieeecej

Ech, u mnie i tak sesja teraz, więc nic się nie dzieje. Poza tym lubię rozmawiać na różne tematy, a jak kogoś poznaje to zazwyczaj taki lekka, przyjemna rozmówka. Nie rozmawiam o pierwszym razie u prostytutki big_smile

375

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

"Wyjdzi do ludzi" tak samo tego nie lubię, albo pytania "co tam słychać", "jak leci" itp To już lepiej zapytac jak zdrowie, jak tam w pracy, co tam słychać w sferze uczuciowej.

376

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Revenn napisał/a:

Teraz tylko trzebs znaleździ odpowiednie środowisko. Bo wątpię że taki człowiek z dnia na dzień pójdzie szukać partnera po klubach czy pubach(w sumie niezbyt dobry pomysł). A portale randkowe czasem są bardzo złudne. Najlepiej jakby poszukał jakiegoś klubu lub spotkań osób które interesują się tym co on, ale mało takich jest.

Ech, łatwo nigdy nie jest, ale wszyscy chcą tego samego, czyli miłości, więc uważam że z trudnościami, ale trzeba szukać tej drugiej połówki smile

377 Ostatnio edytowany przez LunaPARK (2015-06-19 01:14:48)

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Revenn napisał/a:

"Wyjdzi do ludzi" tak samo tego nie lubię, albo pytania "co tam słychać", "jak leci" itp To już lepiej zapytac jak zdrowie, jak tam w pracy, co tam słychać w sferze uczuciowej.

Co tam słychać?  W porządku.
Jak tam zdrowie? W porządku.
Co tam w pracy? Jakoś leci.

Hahaha, tak Ci odpowie zazwyczaj rozmówca jeśli to będzie Twoje pierwsze pytanie.

Notabene komu chciałbyś zadać to pytanie o życie uczuciowe big_smile ? Jako dziewczyna chyba bym Cię zabiła wzrokiem wink

Db, że nie chcesz pytać o życie seksualne. DŻENTELMEN big_smile

378

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

Dlatego trzeba bardziej sensownie układać pytania, bo co słychać jest za bardzo ogólne.

379

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Revenn napisał/a:

Dlatego trzeba bardziej sensownie układać pytania, bo co słychać jest za bardzo ogólne.

Ale to jest pytanie kurtuazyjne, grzecznościowe. Jak duża szansa, że potem rozmówca sam zacznie mówić na temat jaki chce.
Spotykasz znajomego pytasz się co w pracy, a on, ze go wylali i przez całą rozmowę Ty go pocieszasz, a on w sumie wolałby Ci nawet tego nie mówić, ale nie chciał kłamać... Bez sensu.

380

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

Ale chyba o to chodzi w takim pytaniu? Żeby dowiedzieć się czy wszystko dobrze się układa i w miarę możliwości pocieszyć taką osobę i coś jej doradzić.

381

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Revenn napisał/a:

Ale chyba o to chodzi w takim pytaniu? Żeby dowiedzieć się czy wszystko dobrze się układa i w miarę możliwości pocieszyć taką osobę i coś jej doradzić.

To zależy jak bliskiej relacji z tą osobą jesteś. Załóżmy, że rozmawiamy teraz na żywo, a nie na forum. Za tydzień spotykam Cię przypadkiem i występuje sytuacja, którą nakreśliłam przed chwilą. Czułabym się dziwnie, gdybyś opowiadał mi ze szczegółami jak to Cię wywali i ja miałabym Cię pocieszać. To nie kwestia mojej nieżyczliwości, to kwestia naszej zbyt słabej znajomości.
Chyba, że mówisz o starych dobrych znajomych, ale tutaj ma się takie szerokie pole do popisu, że "jak leci' nie ma w ogóle praktycznego zastosowania.

382

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
LunaPARK napisał/a:

Nie magicznie, tylko matematycznie. Zakładając, że na 100 dziewczyn 10 zgodzi się z Tobą umówić od tak. To proponując losowym 10 masz niższe szanse niż losowym 50.

Ale to nie działa tak prosto. Bo ryzyko porażki tez wzrasta. Czyli sa tez wieksze szanse dostania po ryju od niej albo od jej partnera którego od razu sie zobaczyło. Mozna tez otrzymac mało przyjemna odpowiedz.

383

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Facet79 napisał/a:
LunaPARK napisał/a:

Nie magicznie, tylko matematycznie. Zakładając, że na 100 dziewczyn 10 zgodzi się z Tobą umówić od tak. To proponując losowym 10 masz niższe szanse niż losowym 50.

Ale to nie działa tak prosto. Bo ryzyko porażki tez wzrasta. Czyli sa tez wieksze szanse dostania po ryju od niej albo od jej partnera którego od razu sie zobaczyło. Mozna tez otrzymac mało przyjemna odpowiedz.

Ile razy dostałeś od dziewczyny po ryju w trakcie podrywu?

384

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
LunaPARK napisał/a:
Revenn napisał/a:

Ale chyba o to chodzi w takim pytaniu? Żeby dowiedzieć się czy wszystko dobrze się układa i w miarę możliwości pocieszyć taką osobę i coś jej doradzić.

To zależy jak bliskiej relacji z tą osobą jesteś. Załóżmy, że rozmawiamy teraz na żywo, a nie na forum. Za tydzień spotykam Cię przypadkiem i występuje sytuacja, którą nakreśliłam przed chwilą. Czułabym się dziwnie, gdybyś opowiadał mi ze szczegółami jak to Cię wywali i ja miałabym Cię pocieszać. To nie kwestia mojej nieżyczliwości, to kwestia naszej zbyt słabej znajomości.
Chyba, że mówisz o starych dobrych znajomych, ale tutaj ma się takie szerokie pole do popisu, że "jak leci' nie ma w ogóle praktycznego zastosowania.

Zgadzam się z Luną. Mnie np wkurza, gdy koleżanka, z którą widuję się średnio raz na rok nagle zaczyna zadawać wścibskie i szczegółowe pytania (niestety mam taką jedną i muszę ją raz na ruski rok tolerować big_smile) Jak mamy z kimś okazjonalny kontakt, to lepiej zapytać ogólnie. Wtedy dajemy tej osobie wybór, może nam opowiedzieć o tym, o czym ma ochotę.

385

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

Autorze, pisałeś o rzekomo bezefektywnym chodzeniu na siłkę. A czy pilnowałeś diety? Skoro jesteś niski i chudy, to prawdopodobnie jesteś tzw. suchoklatesem - masz prawie 0 tłuszczu prze bardzo szybkiej przemianie materii. Prawda jest taka, że samo trenowanie na siłowni to tylko część sukcesu. Równie ważne - jeżeli nie ważniejsze - jest odpowiednie odżywianie oraz odpoczynek (siłownia 3-4 razy w tygodniu wystarczy).
Dlatego radziłbym tobie wrócić do siłowni i połączyć systematyczne treningi z dietą. Wiem, że pewnie nie masz w tej chwili pojęcia o prawidłowej suplementacji, ale od czego są specjaliści. Na prawie każdej siłce są trenerzy personalni, oni za pewną opłatą ułożą tobie plan ćwiczeń wraz z odpowiednią dietą. Dieta ta nie będzie jakaś droga, po prostu musisz pilnować by spożywać odpowiednią ilość białka, cukrów, tłuszczy itp. Szybko wejdzie ci to w nawyk.

A co do prostytutki: idź jeżeli nie chcesz już więcej czekać. Wcale nie jest powiedziane, że będziesz żałował. Nawet są tacy, którzy po pierwszym razie przestali traktować seks jako coś mistycznego. A nawet jeżeli średnio ci wyjdzie (nikt za pierwszym razem nie jest mistrzem), to nie przeżywaj tego mocno. Od seksu jeszcze nikt nie umarł - chyba, że traktujemy życie jako śmiertelną chorobę przenoszoną drogą płciową wink))

386

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

Na siłownię nie wrócę ponieważ nie mam na to ani czasu ani chęci. A co do diety to starałem się ją trzymać pochłaniałem ogromne ilości jedzenie i wspomagałem się gainerem.  Jadłem około 3000kcl dziennie więcej po prostu nie byłem wstanie zjeść do tego 3 razy w tygodniu siłownia. Nie doczekałem się żadnych widocznych efektów, Wygląd praktycznie mi się nie zmienił a wyniki siłowe również do rewelacyjnych nie należą, znajomi którzy nigdy sztangi w ręku nie trzymali mieli więcej w bicepsie ode mnie ( mam ok 30 cm)

387

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

Moj znajomy z Niemiec ktory ma 186cm. Wzrostu wazy jakies 57kg. Nigdy nie mial problemow z dziewczynami, rok temu urodzila mu sie druga córka,  jego żona jest swietna, ma fajny charakter i jest bardzo ladna. Ten moj znajomy zrobil wszystko co mozliwe zeby przytyc i nic z tego, ma geny po swojej mamie ktora ma 50 lat i wazy 50 kg. Chodzil na silownie, bardzo dużo jadl, bral jakies tabletki zeby przytyc i nic, po prostu geny ale nigdy nie marzekal na brak dziewczyn, strasznie chudy, dlugie i zylaste rece, bardzo twarde ciało i wianuszek dziewczyn

388

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

Ale był wysoki. Ja również swoją sylwetkę odziedziczyłem w genach

389

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

Jest wysoki i ieszcze bardziej podkresla to jego chodosc i strasznie dl. I chude rece i nogi a mimo to nie narzeka, zawsze mial dziewczyny i to te fajne

390

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

Ten taki, śmaki, a ma takie powodzenie.
Jakby mktb miał taki charakter że mimo wszystko dziewczynom by się przy nim nogi uginały to moglibyśmy rozmawiać. Widocznie nie ma. A charakteru też nie da się zmienić naturalnie.

Posty [ 326 do 390 z 940 ]

Strony Poprzednia 1 … 4 5 6 7 8 … 15 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Prostytutka na pierwszy raz

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026