lilly25 napisał/a:Tak, na pocieszenie, i dla informacji powiem prawiczkom, że na pewnym, słynnym, polskim forum erotycznym w wątku o 'leceniu na prawiczki' można znaleźć bardzo dużo wpisów wielbicielek takich panów.
Wątpię by były szczere. Po prostu chciały ich podnieść na duchu
Nie, nie chciały ich podnieść na duchu, bo to nie był temat z nagromadzeniem prawiczków w którym się takie kobiety pojawiły aby ich pocieszać po uprzednim wyżaleniu się przez nich, tylko temat założony przez jedną z wielbicielek, fetyszystkę prawiczków. Wpisów było wiele. Dość słynne, polskie forum erotyczne.
Sama mam podobnie, chociaż nie jestem pewna czy można nazwać to fetyszem prawiczkowym, bo fetysz to coś bez czego podniecenie/zaspokojenie jest bezwzględnie niezbędne. I w moim przypadku chodzi bardziej o to że jara mnie specyficzne zachowanie przypisywane stereotypowym prawiczkom (urocza nieporadność, lekkie onieśmielenie, niepewność w ruchach, delikatność), a nie prawictwo samo w sobie, bo ono jest raczej neutralne.
A co do prostytutki na pierwszy raz, to uważam że pomysł jest raczej dobry, ale ważne żeby wybrać odpowiednio miłą, i ładną dziewczynę, aby mieć potem pozytywny wdruk kobieta-kontakt. Większość twierdzi że coś takiego nie pomoże mężczyźnie w dalszych kontaktach, a ja się z tym stanowczo nie zgadzam. Podam swój przykład : kiedyś byłam patologicznie nieśmiałą osobą, szczególnie w stosunku do chłopaków, i miałam różne uprzedzenia. Moja przyjaciółka wymyśliła, że urządzi mi taką małą psychoterapię z użyciem swojego chłopaka w miłej atmosferze. Chociaż spotkanie-rozmowa były do pewnego stopnia aranżowane (napewno przyjaciółka uprzedzała go aby wykazał się wobec mnie życzliwością, i był subtelny), a więc w pewien sposób sztuczna sytuacja, to naprawdę wiele mi to dało. Był to mój pierwszy w życiu miły kontakt z osobnikiem płci męskiej, i bardzo mnie odmienił. Inna sprawa, że jej chłopakowi, chyba coś za bardzo przypadłam do gustu...
Wydaje mi się, że kobiety nie potrafią zrozumieć korzystania z usług prostytutek, bo kobieca seksualność na ogół nieco inaczej działa, i kobiecie trudno czuć komfort gdy nie czuje wzajemności ze strony mężczyzny (oczywiście nie chodzi od razu o jakąś wielką miłość, może być to jedynie wzajemne pożądanie), a mężczyznom często to wystarcza. Możliwe też że za tą niechęcią, stoi tak naprawdę obawa o to że mężczyzni przestaną się o nie starać, bo mogą mieć za opłatą kobietę bez starań o nie, ale nie jestem pewna, i nie chciałabym żeby ktoś wziął to co teraz piszę za pewnik. Tak naprawdę żadna kobieta, nigdy nie odpisała mi czemu ma takie złe zdanie o osobach korzystających z tego typu usług, i o samych wykonujących ten zawód, więc są to tylko moje podejrzenia.