netkobietyWszystkie działy
Seks, seksualność, psychologia

Prostytutka na pierwszy raz

939 odpowiedzi98 584 wyświetleniazałożony przez mktb, 14.06.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Prostytutka na pierwszy raz

Strony Poprzednia 1 … 12 13 14 15 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 846 do 910 z 940 ]

846

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

Problem z byciem prawiczkiem polega na byciu "dupowatym"... Nie powie dziewczynie, że ładnie wygląda, bo ona sobie o nim coś złego pomyśli... Nie dotknie jej... Udaje aseksualnego kolegę...
Nie pójdzie do prostytutki, bo będzie miał stres, bo nie będzie erekcji, albo szybko skończy.

W temacie powiem tyle:   idź do prostytutki, daj jej pieniądze, zaciśnij zęby, zamknij oczy, i wytrzymaj godzinę...    najprawdopodobniej będzie tak, że stres minie po kilkunastu minutach, bedziesz miał erekcję i szybko skończysz ku jej uciesze, że odwaliła robotę. Cóż z tego że stres? Każdy się stresuje za pierwszym razem, drugim, dziesiątym...

847

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Gary napisał/a:

Problem z byciem prawiczkiem polega na byciu "dupowatym"... Nie powie dziewczynie, że ładnie wygląda, bo ona sobie o nim coś złego pomyśli... Nie dotknie jej... Udaje aseksualnego kolegę...
Nie pójdzie do prostytutki, bo będzie miał stres, bo nie będzie erekcji, albo szybko skończy.

W temacie powiem tyle:   idź do prostytutki, daj jej pieniądze, zaciśnij zęby, zamknij oczy, i wytrzymaj godzinę...    najprawdopodobniej będzie tak, że stres minie po kilkunastu minutach, bedziesz miał erekcję i szybko skończysz ku jej uciesze, że odwaliła robotę. Cóż z tego że stres? Każdy się stresuje za pierwszym razem, drugim, dziesiątym...

Zgadzam się w 100% co do pierwszej części Twojego komentarza. Wiem, że mam z tym największy problem, ale chcę to zmienić.
Natomiast jeśli chodzi o drugą cześć, to tez masz zapewne rację. Jednak jak na razie nie pójdę do prostytutki, z tego względu, że to nie byłoby żadnym rozwiązaniem. Nawet jeśli już nie będę prawiczkiem, to przecież nadal nie będę potrafił doprowadzić do seksu, a nie chcę całe życie płacić smile

848

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Brzeszczot92 napisał/a:
Lucyfer666 napisał/a:

uuuu no to trzeba będzie popracować nad podstawami smile
Ja nie chcę iść do prostytutki - nawet nie uważam tego za dobre rozwiązanie w waszym wieku (koło 30 owszem) wink
Poderwać dziewczynę i zainteresować to nie problem Brzeszczot - Sztuką jest iść dalej w znajomość, a ja tutaj hmmm powiedzmy, że też mam swoje wymagania,, więc wolę na spokojnie relację prowadzić, a nie szaleć, bo mam potrzebę wink
Do prostytutki nie chcę i nie zamierzam chodzić - Nie widzę sensu w płaceniu za coś, co można mieć za darmo i jest puste same w sobie

Ogólnie to zgadzam się z Tobą. Wciąż jednak mam nadzieję, że znajdę dziewczynę, a nie chcę później jej mówić, że byłem u prostytutki. Trochę tez nie mam odwagi tam się wybrać.
O jakich podstawach mówisz?

Akurat o wizycie u prostytutki nie musiałbyś mówić i mógłbyś to zachować tylko dla siebie bo musisz też wiedzieć iż dziewczyny swoją przeszłość mocno chronią i też wszystkiego ci nie powiedzą.

Jednak nie musisz koniecznie odwiedzać agencji.
Jeśli uprawiasz jakiś sport to rób to dalej postaraj się również zadbać o swoją karierę zawodową bo im lepsza pozycja społeczna tym większe zainteresowanie płci przeciwnej.
I przede wszystkim zero spiny, staraj się być naturalny i nie nastawiaj się na to że musisz kogoś poznać, baw się tym.

849

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Gary napisał/a:

Kto się stara to ma kobietę, a kto jest ...... to nie ma.


Kto się stara nie zawsze ma kobietę, za to bardzo często robi z siebie idiotę (vide niżej podpisany). Wielu mężczyznom to, że się starają    wcale nie przynosi sukcesów w relacjach z kobietami, tylko kolejne i kolejne rozczarowania, i następne... i tak dalej w koło Macieju. Po co więc się starać, skoro nie daje to żadnych efektów? Tylko nie chrzanić mi tutaj głodnych kawałków o tym,  jak to od takich facetów (rzekomo) wieje desperacja, wyczuwaną przez kobiety. Zdarza się to rzecz jasna i tego nie myślę negować, niemniej jednak gdy pomimo wszelkich prób i starań kobiety jak jeden mąż cię odrzucają, po co to kontynuować? Oczywiście zakładam pewną elastyczność w owych staraniach,  bo jest rzeczą ewidentną, że do każdej kobiety należy podchodzić indywidualnie.
Nie powinno się korzystać z usług prostytutki, szczególnie, gdy ma się uprawiać seks po raz pierwszy. Zgadzam się z tym, z drugiej jednak strony czy mam czekać do 60 roku życia aż uda mi się zdobyć pierwsze doświadczenia seksualne z kobietą (i najprawdopodobniej zarazem ostatnie)? Cóż za wspaniała perspektywa! Z hercklekotem i mniejszymi siłami oraz niższym libido niż dwudziestoparolatek czy trzydziestolatek, kiedy seks nie jest już dla faceta aż tak ważny uprawiać go po raz pierwszy.

850 Ostatnio edytowany przez 30Mircza (2016-09-25 15:23:00)

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
kurlewny napisał/a:

Bo jest. Im ladniejsza tym glupsza. Te najwieksze blond dlugonogie cizie maja najwiecej relacji seksualnych i zdobywaja tepych dresow, a same nie potrafia ugotowac prostej potrawy. Zajmujac sie tylko tym by dobrze wygladac i to im zalatwia zycie. Srodku puste, naiwne i nie umiejace niczego zrobic oprocz pomalowania paznokci. Te brzydsze rozwijaja inteligencje


Wolnego, nie każda ładna kobieta jest głupia. Mając jednak za sobą przykre doświadczenia z nimi, omijam takowe szerokim łukiem, a rozmawiając z nimi ograniczam się do zdawkowych uprzejmości (często odpowiadam monosylabami,  co przeważnie wystarczy, abym stał się dla nich niewidzialny). Rzecz w tym,  że te mniej atrakcyjne również mnie odrzucają, choćbym nie wiem jak się starał. Przez ponad dekadę w kręgu mojego zainteresowania znalazło się naprawdę bardzo szerokie spektrum kobiet. Kiedy raz za razem ponosisz porażkę, w końcu dochodzisz do bardzo prostej konstatacji, że nie warto się wysilać.

851

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

Znów ktoś wykopał ten temat...

852 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2016-09-25 21:51:45)

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Revenn napisał/a:

Znów ktoś wykopał ten temat...

Mircza to już dawno rozszyfrowany troll, gimbaza. Nieprzypadkowo to zawsze on odgrzewa te i inne tematy. Rzuca granat i patrzy kogo trafią odłamki z gnojem.

853 Ostatnio edytowany przez Revenn (2016-09-25 21:58:08)

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

Możliwe, albo cały czas oczekuje jakiejś porady, ale przecież masę odpowiedzi dostał. Czytając jego posty uważam że ma depresja silną i powinien mieć jakąś terapie i dopiero szukać partnerki. Bo każda rzecz w jego oczach jest pesymistyczna i na nie.

854

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

To nie depresja tylko realizm. A terapia to strata czasu. I nie jestem, jak wy to nazywacie, żadnym  "trollem z gimbazy". Nawiasem mówiąc ominęła mnie przyjemność edukacji gimnazjalnej- kończyłem 8 klas podstawówki

855

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

Mój przyjaciel starał się o mnie długi czas, odrzuciłam go m.in. dlatego, że wyjawił mi, że przeżył swój pierwszy raz z prostytutką. To było tak obrzydliwe wyobrażać go sobie jak uprawia seks z prostytutką, że nabrałam do niego wstrętu. Ciągle siedziało mi to w głowie. Mam bardzo, bardzo złe zdanie na temat mężczyzn, którzy korzystali lub korzystają z takich usług. Moim zdaniem trzeba być niezłą szują, żeby tak wykorzystywać dramatyczną sytuację, w której znalazła się dana kobieta. To tak jakby ktoś myślał, że gdy da ci 50 zł to masz obowiązek wyciągnąć sprzęt ze spodni i go obsłużyć. Spróbuj wyobrazić sobie, że to ty jesteś tym, którego nazywa się dziw*ą, którego się poniża, traktuje jak przedmiot, który można sobie użyć. Może się zdarzyć tak, że kiedyś spotkasz kobietę, która tak jak ja nie zrozumie tego "młodzieńczego wybryku" i stracisz szansę na związek. A poza tym...naprawdę cenisz się tak nisko?

856

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

Jeżeli masz problemy z kobietami to radziłabym:
1.Zadbać o wygląd. Siłownia, lepszy ubiór.
2.Zadbać o zainteresowania, intrygować ciekawym hobby. Możesz iść np. na kurs językowy, zazwyczaj chodzi tam więcej kobiet i w takim środowisku łatwiej o nowe, koleżeńskie znajomości, które mogą przerodzić się w coś więcej. Masz tam też mniejszą konkurencję, a na bezrybiu i rak ryba. Ogólnie im mniej facetów, a więcej kobiet tym lepiej. Polecam też kurs salsy np. Nawet jeśli nic nie wyjdzie z żadną z tych dziewczyn, zawsze lepiej mieć koleżanki, które po pierwsze, podreperują trochę samoocenę, po drugie mają koleżanki, z którymi mogą Cię zapoznać.
3.Poznawać. Iść na speed date. W moim otoczeniu poznało się tak wiele par.
4.Możesz poczytać na necie blogi o podrywaniu kobiet. Czasem coś sensownego tam napiszą, np żeby nie być zbyt nachalnym itd. Ogólnie radziłabym nie stawiać się od razu na pozycji:"jestem gorszy, to ja muszę zabiegać", a raczej przyglądać się danej dziewczynie i oceniać czy do ciebie pasuje. Warto się kolegować z dziewczynami, poznawać ich punkt widzenia.
5.Jesteś strasznie młody, nie ma co rozpaczać, bo nie masz doświadczeń seksualnych. Jak już poznasz jakąś sensowną dziewczynę będziesz miał multum czasu na rozwijanie swojej seksualności. Nie warto jeść spleśniałej, wielokrotnie nadgryzanej kanapki, gdy można poczekać na pyszniutki, świeży sandwich i rozkoszować się nim powoli, z uczuciem i namiętnością, a nie w pośpiechu i strachu przed chorobami wenerycznymi, we wstydzie i poczuciu bycia odpadem.

857 Ostatnio edytowany przez Tom94 (2016-09-28 22:23:31)

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Mirka_ napisał/a:

Mój przyjaciel starał się o mnie długi czas, odrzuciłam go m.in. dlatego, że wyjawił mi, że przeżył swój pierwszy raz z prostytutką. To było tak obrzydliwe wyobrażać go sobie jak uprawia seks z prostytutką, że nabrałam do niego wstrętu. Ciągle siedziało mi to w głowie. Mam bardzo, bardzo złe zdanie na temat mężczyzn, którzy korzystali lub korzystają z takich usług. Moim zdaniem trzeba być niezłą szują, żeby tak wykorzystywać dramatyczną sytuację, w której znalazła się dana kobieta. To tak jakby ktoś myślał, że gdy da ci 50 zł to masz obowiązek wyciągnąć sprzęt ze spodni i go obsłużyć. Spróbuj wyobrazić sobie, że to ty jesteś tym, którego nazywa się dziw*ą, którego się poniża, traktuje jak przedmiot, który można sobie użyć. Może się zdarzyć tak, że kiedyś spotkasz kobietę, która tak jak ja nie zrozumie tego "młodzieńczego wybryku" i stracisz szansę na związek. A poza tym...naprawdę cenisz się tak nisko?

Z 95 % prostytutek wykonuje swój zawód z własnej nie przymuszonej woli tak więc nie ma mowy o wykorzystywaniu ponieważ to usługa jak każda inna.
Twój przyjaciel owszem popełnił błąd i tym błędem było przyznanie się do tego iż miał swój pierwszy raz z prostytutką a tego robić nie można i każdemu facetowi który był choć raz na takich usługach stanowczo odradzam.
Inaczej mówiąc, jak ktoś ma ochotę niech idzie i ewentualnie później niech nie mówi o tym i tyle, każdy będzie zadowolony.

Mirka_ napisał/a:

Jeżeli masz problemy z kobietami to radziłabym:
1.Zadbać o wygląd. Siłownia, lepszy ubiór.
2.Zadbać o zainteresowania, intrygować ciekawym hobby. Możesz iść np. na kurs językowy, zazwyczaj chodzi tam więcej kobiet i w takim środowisku łatwiej o nowe, koleżeńskie znajomości, które mogą przerodzić się w coś więcej. Masz tam też mniejszą konkurencję, a na bezrybiu i rak ryba. Ogólnie im mniej facetów, a więcej kobiet tym lepiej. Polecam też kurs salsy np. Nawet jeśli nic nie wyjdzie z żadną z tych dziewczyn, zawsze lepiej mieć koleżanki, które po pierwsze, podreperują trochę samoocenę, po drugie mają koleżanki, z którymi mogą Cię zapoznać.
3.Poznawać. Iść na speed date. W moim otoczeniu poznało się tak wiele par.
4.Możesz poczytać na necie blogi o podrywaniu kobiet. Czasem coś sensownego tam napiszą, np żeby nie być zbyt nachalnym itd. Ogólnie radziłabym nie stawiać się od razu na pozycji:"jestem gorszy, to ja muszę zabiegać", a raczej przyglądać się danej dziewczynie i oceniać czy do ciebie pasuje. Warto się kolegować z dziewczynami, poznawać ich punkt widzenia.
5.Jesteś strasznie młody, nie ma co rozpaczać, bo nie masz doświadczeń seksualnych. Jak już poznasz jakąś sensowną dziewczynę będziesz miał multum czasu na rozwijanie swojej seksualności. Nie warto jeść spleśniałej, wielokrotnie nadgryzanej kanapki, gdy można poczekać na pyszniutki, świeży sandwich i rozkoszować się nim powoli, z uczuciem i namiętnością, a nie w pośpiechu i strachu przed chorobami wenerycznymi, we wstydzie i poczuciu bycia odpadem.

Strasznie to wszystko brzmi naiwnie, widocznie jeszcze nie wiele w życiu widziałaś.
Mówiłem już o tym i nie chce mi się po raz enty o tym mówić ale chyba muszę.
Znam z autopsji takie osoby które rozwijają się, dbają o siebie, są zaradni a mimo tego są niewidzialne dla kobiet i jak to wytłumaczysz?
Ja uważam iż są takie osoby które choćby na głowie stanęły to i tak będą przyciągać jedynie jako kolega a nie każdemu też uśmiecha się życie w celibacie, dlatego też decydują się na te prostytutki.
Bo gdy człowiek jest na skraju śmierci głodowej to nawet ta nadgryziona kanapka będzie czymś dobrym.

858

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

Tak się składa, że zapewne więcej od ciebie przeżyłam, jeśli chodzi o sprawy damsko-męskie, bo jestem starsza od ciebie i mam duże powodzenie, więc nie wmawiaj mi naiwności. Opisuje ci sytuacje sprawdzone, w których sama się znalazłam, w których się kimś zainteresowałam lub te o których opowiadali mi znajomi. A jeśli uważasz, ze jesteś mądrzejszy od papieża, nie słuchasz niczyich sugestii, bo wszystko wiesz lepiej to rzeczywiście masz problem i to wcale nie związany z seksem. Ps. po pierwsze podaj mi linka do badań wg których 95% prostytutek robi to z własnej woli, po drugie nawet jeśli ktoś to robi bez przymusu, zdarza się tak, że sytuacja życiowa, brak wykształcenia, edukacji, środowisko w którym się żyje sprawia, że dana osoba staje się ofiarą tego przemysłu, mimo, że idzie tam dobrowolnie. Wybór dyktowany biedą nie może być nazywany wolnym wyborem. PS2. Śmierć głodowa ci nie grozi, bo od braku seksu się nie umiera. Wiem co mówię, bo też długo żyłam w celibacie, tyle że z wyboru, bo kieruje się w życiu rozumem. A jeśli chodzi o te wspaniałe, zaradne osoby, które się rozwijają a nie mogą nikogo poznać: może są wredni z charakteru, przemądrzali albo niesympatyczni? Kiedy rozmawiają stosują protekcjonalny ton? A może startują do niewłaściwych kobiet? Kto wie, każdy przypadek trzeba rozpatrywać indywidualnie.

859

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Mirka_ napisał/a:

Tak się składa, że zapewne więcej od ciebie przeżyłam, jeśli chodzi o sprawy damsko-męskie, bo jestem starsza od ciebie i mam duże powodzenie, więc nie wmawiaj mi naiwności. Opisuje ci sytuacje sprawdzone, w których sama się znalazłam, w których się kimś zainteresowałam lub te o których opowiadali mi znajomi. A jeśli uważasz, ze jesteś mądrzejszy od papieża, nie słuchasz niczyich sugestii, bo wszystko wiesz lepiej to rzeczywiście masz problem i to wcale nie związany z seksem. Ps. po pierwsze podaj mi linka do badań wg których 95% prostytutek robi to z własnej woli, po drugie nawet jeśli ktoś to robi bez przymusu, zdarza się tak, że sytuacja życiowa, brak wykształcenia, edukacji, środowisko w którym się żyje sprawia, że dana osoba staje się ofiarą tego przemysłu, mimo, że idzie tam dobrowolnie. Wybór dyktowany biedą nie może być nazywany wolnym wyborem. PS2. Śmierć głodowa ci nie grozi, bo od braku seksu się nie umiera. Wiem co mówię, bo też długo żyłam w celibacie, tyle że z wyboru, bo kieruje się w życiu rozumem. A jeśli chodzi o te wspaniałe, zaradne osoby, które się rozwijają a nie mogą nikogo poznać: może są wredni z charakteru, przemądrzali albo niesympatyczni? Kiedy rozmawiają stosują protekcjonalny ton? A może startują do niewłaściwych kobiet? Kto wie, każdy przypadek trzeba rozpatrywać indywidualnie.

Jestem ciekaw jakbyś zareagowała jakby mężczyzna trzydziestoparoletni powiedział że nigdy jeszcze nie uprawiał seksu...

860

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Revenn napisał/a:

Jestem ciekaw jakbyś zareagowała jakby mężczyzna trzydziestoparoletni powiedział że nigdy jeszcze nie uprawiał seksu...

Szczerze? Jeśli to byłby facet, który mi się podoba i z którym wiąże przyszłość to bym miała pozytywne odczucia. Oczywiście byłabym ciekawa przyczyn, ale sprawiłoby mi przyjemność, że chce to zrobić właśnie ze mną. Mój obecny partner ma 30 lat z dużym hakiem i wiadomość, że miał tylko 3 partnerki przede mną ucieszyła mnie. A wiem, że miał wiele okazji, kobiety pchały mi się do łóżka, nawet dwójkami, bo jest bardzo przystojny i pracował w środowisku mocno imprezowym. Myśl, że umiał im odmawiać, sprawia, że myślę optymistycznie o naszej przyszłości. Daje mi nadzieję, na to że gdy znajdziemy się w jakimś kryzysie, on nie zdradzi mnie z pierwszą lepszą, która będzie chciała go pocieszać. Cieszę się, że umiał zapanować nad swoim popędem i myślę, że jest wyjątkowy i można mu ufać. Jest dla mnie bardzo pociągający, również ze względu na swoje zachowanie w przeszłości, gdy mnie jeszcze nie było. Po tej wiadomości zaczęłam go darzyć jeszcze większym szacunkiem. Znam przyczynę dla której tak się zachowywał i to nie jest żaden heroizm, raczej prozaiczna sprawa, którą zrozumiałby każdy, ale nie przeszkadza mi to patrzeć na niego równie przychylnie.

861

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

Trzy partnerki to nie jest mało, średnio polski mężczyzna ma w życiu właśnie trzy partnerki seksualne. Druga sprawa nie masz pewności czy było tylko trzy czy więcej, może nie liczy jednorazowych przygód i pettingu tylko dłuższe związki. Trzecia sprawa, możesz pisać co chcesz ale myślę że na wiadomość o tym że partner w wieku np 34 jest prawiczkiem zareagowałabyś negatywnie. Zadawałabyś sobie pytanie co z nim nie tak, bo skoro nie uprawiał seksu to znaczy że prawdopodobnie żadna go nie chciała, ma jakiś defekt lub mentalnie zaburzony. I to pomyśli 99 % kobiet tylko nie wszystkie o tym powiedzą. Może ty jesteś wyjątkowa i jedna z tych 1%.

Mam jeszcze jedno pytanie, ten pan który był u prostytutki to ci to powiedział tak samemu czy go podpytywałaś?

862

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

Ta, pchały mu się dwójkami, a facet odmawiał, bo wizja reni rąćzkowskiej była lepsza, no i trzymał cnotę specjalnie dla ciebie big_smile big_smile

Takie bajki to na dobranockę się nadają.

863

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Revenn napisał/a:

Trzy partnerki to nie jest mało, średnio polski mężczyzna ma w życiu właśnie trzy partnerki seksualne. Druga sprawa nie masz pewności czy było tylko trzy czy więcej, może nie liczy jednorazowych przygód i pettingu tylko dłuższe związki. Trzecia sprawa, możesz pisać co chcesz ale myślę że na wiadomość o tym że partner w wieku np 34 jest prawiczkiem zareagowałabyś negatywnie. Zadawałabyś sobie pytanie co z nim nie tak, bo skoro nie uprawiał seksu to znaczy że prawdopodobnie żadna go nie chciała, ma jakiś defekt lub mentalnie zaburzony. I to pomyśli 99 % kobiet tylko nie wszystkie o tym powiedzą. Może ty jesteś wyjątkowa i jedna z tych 1%.

Mam jeszcze jedno pytanie, ten pan który był u prostytutki to ci to powiedział tak samemu czy go podpytywałaś?

Revenn napisał/a:

Trzy partnerki to nie jest mało, średnio polski mężczyzna ma w życiu właśnie trzy partnerki seksualne. Druga sprawa nie masz pewności czy było tylko trzy czy więcej, może nie liczy jednorazowych przygód i pettingu tylko dłuższe związki. Trzecia sprawa, możesz pisać co chcesz ale myślę że na wiadomość o tym że partner w wieku np 34 jest prawiczkiem zareagowałabyś negatywnie. Zadawałabyś sobie pytanie co z nim nie tak, bo skoro nie uprawiał seksu to znaczy że prawdopodobnie żadna go nie chciała, ma jakiś defekt lub mentalnie zaburzony. I to pomyśli 99 % kobiet tylko nie wszystkie o tym powiedzą. Może ty jesteś wyjątkowa i jedna z tych 1%.

Mam jeszcze jedno pytanie, ten pan który był u prostytutki to ci to powiedział tak samemu czy go podpytywałaś?

Nie mów mi co bym pomyślała, bo wiem co ja pomyślałam tongue Naprawdę nie lubię przechodzonych mężczyzn, preferuję tych mniej doświadczonych. Nie musiałam się domyślać, czemu tak się stało, bo mi sam powiedział i to było zrozumiałe i logiczne. Mam pewność właśnie ze względu na przyczynę, którą mi podał.

Nie wiedziałam, że średnia to 3 partnerki, w środowisku w jakim się obracałam jest to dużo więcej.

Jeśli chodzi o pana od prostytutki - powiedział mi to sam z siebie, jako że rozmawialiśmy na temat prostytucji i powiedziałam mu co sądzę o mężczyznach, którzy korzystają z takich usług. On poczuł wyrzuty sumienia i mi to powiedział.

864

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
RavenKnight napisał/a:

Ta, pchały mu się dwójkami, a facet odmawiał, bo wizja reni rąćzkowskiej była lepsza, no i trzymał cnotę specjalnie dla ciebie big_smile big_smile

Takie bajki to na dobranockę się nadają.

Nie odmawiał dlatego bo masturbacja lepsza i trzymał cnotę dla mnie, tylko z innego powodu. Ale to nie twoja sprawa z jakiego smile

865

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

Albo ściemnia, albo ubarwiasz jego możliwości w celu dowartościowania swojej osoby, bo takie cuda to w książkach.

866

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
RavenKnight napisał/a:

Albo ściemnia, albo ubarwiasz jego możliwości w celu dowartościowania swojej osoby, bo takie cuda to w książkach.

Albo Ty nie możesz pojąć, że może istnieć coś poza Twoją wizją. I ku temu się skłaniam.

867

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

A skłaniajcie się gdzie chcecie, po prostu opowieści grubymi nićmi szyte i tyle.

868

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Revenn napisał/a:

Trzy partnerki to nie jest mało, średnio polski mężczyzna ma w życiu właśnie trzy partnerki seksualne.

Skąd takie dane? Serio, zaciekawiło mnie to.

869

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
RavenKnight napisał/a:

A skłaniajcie się gdzie chcecie, po prostu opowieści grubymi nićmi szyte i tyle.

Bo Ty wiesz lepiej i koniec!

870

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Cyngli napisał/a:
RavenKnight napisał/a:

A skłaniajcie się gdzie chcecie, po prostu opowieści grubymi nićmi szyte i tyle.

Bo Ty wiesz lepiej i koniec!


Owszem.

871 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2016-09-29 14:02:44)

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
RavenKnight napisał/a:
Cyngli napisał/a:
RavenKnight napisał/a:

A skłaniajcie się gdzie chcecie, po prostu opowieści grubymi nićmi szyte i tyle.

Bo Ty wiesz lepiej i koniec!


Owszem.

I nie domyślasz się, czemu masz problem z kobietami? :-D

872 Ostatnio edytowany przez RavenKnight (2016-09-29 14:26:21)

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

Ostatnio jakoś właśnie nie miewam, a tamto to było szyderstwo.

Po prostu śmieszy mnie wizja faceta singla, które ma normalne libido, podbijają do niego kobiety i to DWÓJKAMI, a on mówi coś w stylu
"sory panie ale nie chce mi się", lepiej pocisnąć na ręcznym.

No cóż, chyba mało kto w takie rzeczy uwierzy, tak na logikę.

No, chyba że były to tzw pasztety, albo był wtedy w związku, ale tak to nope, nope, nope.

No i wyciąganie wniosków na podstawie on spał z X partnerkami, to mniejsza szansa że mnie zdradzi.
FUCK LOGIC.

873 Ostatnio edytowany przez Mirka_ (2016-09-29 15:19:13)

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
RavenKnight napisał/a:

Ostatnio jakoś właśnie nie miewam, a tamto to było szyderstwo.

Po prostu śmieszy mnie wizja faceta singla, które ma normalne libido, podbijają do niego kobiety i to DWÓJKAMI, a on mówi coś w stylu
"sory panie ale nie chce mi się", lepiej pocisnąć na ręcznym.

No cóż, chyba mało kto w takie rzeczy uwierzy, tak na logikę.

No, chyba że były to tzw pasztety, albo był wtedy w związku, ale tak to nope, nope, nope.

No i wyciąganie wniosków na podstawie on spał z X partnerkami, to mniejsza szansa że mnie zdradzi.
FUCK LOGIC.

Ciezko dyskutowac z kims kto ma problemy z rozumieniem tekstu pisanego. Nie bede ci po raz trzeci pisac tego samego i wyjasniac jak to wygladalo,bo widac ze poza swoja wersja wydarzen nie jestes w stanie pojac nic innego. Swiat jest roznorodny i rozne sie zdarzaja sytuacje,problemy,ludzie maja odmienne swiatopoglady.

Ciebie to bawi ze uwazam,ze facet ktory mial mniej partnerek,preferowal dlugoterminowe zwiazki zamiast krotkich przygod z wieloma kobietami,wydaje mi sie bardziej godny zaufania? Nie ze mnie tu trzeba sie smiac smile mialam do czynienia z typami meskich latawcow, dwoch z nich mialo jednoczesnie 2 dziewczyny, jeden mial z 5 romansow z roznymi kobietami, jeden sypial z kobietami poznanymi na dyskotece,mimo bycia w zwiazku. Takim panom podziekuje. Interesuja mnie tylko faceci opanowani i powsciagliwi i uwazam, ze tacy sa wierniejsi,jesli przewyzsza to twoja logike to nie moj problem.

874

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Mirka_ napisał/a:

Mój obecny partner ma 30 lat z dużym hakiem i wiadomość, że miał tylko 3 partnerki przede mną ucieszyła mnie.

Och... Jaki on wspaniały! Miał tylko trzy partnerki. Mężczyzna, którego sukcesem jest mieć mało seksu musi być cudowny. Potrafi powstrzymać swoje rządze, na pewno jest uczciwy i pracowity i można mu zaufać.


A wiem, że miał wiele okazji, kobiety pchały mi się do łóżka, nawet dwójkami,

Rany! Ale krystaliczny. Aż głupio z nim seks uprawiać...


Myśl, że umiał im odmawiać, sprawia, że myślę optymistycznie o naszej przyszłości.

Hihihi... a może one z niego żartowały? A może się wstydził?


Daje mi nadzieję, na to że gdy znajdziemy się w jakimś kryzysie, on nie zdradzi mnie z pierwszą lepszą, która będzie chciała go pocieszać.

Tak, tak -- wierność jest największym skarbem jaki macie. Nie można tego stracić.


Cieszę się, że umiał zapanować nad swoim popędem i myślę, że jest wyjątkowy i można mu ufać.

No pewno! W końcu jest twój. Najelpszy.

875

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Gary napisał/a:
Mirka_ napisał/a:

Mój obecny partner ma 30 lat z dużym hakiem i wiadomość, że miał tylko 3 partnerki przede mną ucieszyła mnie.

Och... Jaki on wspaniały! Miał tylko trzy partnerki. Mężczyzna, którego sukcesem jest mieć mało seksu musi być cudowny. Potrafi powstrzymać swoje rządze, na pewno jest uczciwy i pracowity i można mu zaufać.


A wiem, że miał wiele okazji, kobiety pchały mi się do łóżka, nawet dwójkami,

Rany! Ale krystaliczny. Aż głupio z nim seks uprawiać...


Myśl, że umiał im odmawiać, sprawia, że myślę optymistycznie o naszej przyszłości.

Hihihi... a może one z niego żartowały? A może się wstydził?


Daje mi nadzieję, na to że gdy znajdziemy się w jakimś kryzysie, on nie zdradzi mnie z pierwszą lepszą, która będzie chciała go pocieszać.

Tak, tak -- wierność jest największym skarbem jaki macie. Nie można tego stracić.


Cieszę się, że umiał zapanować nad swoim popędem i myślę, że jest wyjątkowy i można mu ufać.

No pewno! W końcu jest twój. Najelpszy.

Gary... bądź grzeczny wink

876

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

Skąd tyle jadu w Waszych wypowiedziach? Mnie tam cieszy czyjeś szczęście.

877 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2016-09-29 21:22:38)

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Mirka_ napisał/a:

Jeżeli masz problemy z kobietami to radziłabym:.

Doceniam Twoje rady i uważam, że piszesz ważne i celne rzeczy. Ale jest pewna podstawowa sprawa którą pominęłaś.

Mianowicie to w jakim celu chce się mieć kobietę. Ty piszesz o sytuacji, gdy chce się kogoś poznać na stałe, na związek, uczucie. I seks z uczuciem, z Miłością. Czyli seksie który jest dodatkiem do czegoś więcej.

Co jednak w sytuacji gdy facet ma ogromną ochotę po prostu tylko na sam seks. Nawet gdy będzie to pierwszy raz. Np. jest 35- letnim prawiczkiem który już nie ma ochoty czekać. Chce tylko zakosztować wreszcie kobiecego ciała. Zobaczyć jak to jest być z kimś w łóżku, podelektować się czyimś ciałem. Dotykiem piersi, jej tyłka itd. Czy z tego powodu, że ma ochotę kogoś przelecieć powinien podrywac i zdobywać kobietę ? Moim zdaniem nie. To oszukiwanie jej. Potem jest sporo żalów i rozczarowań, że facetowi chodziło tylko o jedno. Uczciwsze i moralniejsze jest moim zdaniem pójscie wówczas do agencji. Tam gdzie kobiety nie są rozczarowane tym, że chce się seksu. Gdzie możesz powiedzieć dziewczynie jak chcesz by była ubrana a Ona nie robi awantur z tego powodu. Czy to, że u jakiejś dziewczyny podobają mi się jej cycki ma powodować, że powinieniem ja podrywać ? Jak chcę podelektować się fajnymi cyckami to idę do agencji.

Czyli rozróżniajmy wyraźnie o jakim seksie piszemy. Może zresztą wogóle seksem nazywajmy tylko ten z Miłością. Ale czasem ma sie po prostu ochotę "zamoczyć", "przelecieć". I wówczas za lepsze uznaję skok do agencji. Czy ten drugi rodzaj seksu jest zły ? Hedonistyczny ? Może. Ale są takie potrzeby. Dla mnie granicą nieprzekraczalną jest robienie czegoś wbrew jego woli, jak gwałt, czy okłamanie kogoś. Ale pójscie tam gdzie ktoś pozwala otwarcie coś robić jak skok do agencji jest dla mnie OK.

Tym którzy nie radzą sobie z kobietami w znaczeniu, że chcą znaleźć kogos kogo chcą przelecieć też polecisz zadbanie o siebie ? Naprawde uwazasz, ze powinni kogos poznawac choć chcą tylko seksu ?

Czasem szkoda już tracić młodość. Jak się ma np. 30 - 35 lat a nie idzie z kobietami  i co bardzo ważne chce sie choćby pustego seksu to moim zdaniem nawet na pierwszy raz agencja jest OK.

Wykorzystywanie biedy ? No ale wszedzie to jest. Kazdy pracuje z biedy. Moge skorzystac z toalety na dworcu bo ktos musi tam zarobic je sprzatajac. Ktos przekopał rowy i zbudował wodociągi dzięki którym mam wodę. Skąd wiesz czy piszac ten tekst nie masz na sobie sweterka uszytego przez dzieci w Bangladeszu pracujace za dolara dziennie ? CZemu akurat seks jako usługa ma byc potępiany?

Lekarz który mnie bada, dotyka, też tego samego dnia mógł wcześniej dotykać wiele innych ciał. Czy ma to mi przeszkadzać ? Czy jak piję wode ze studni to musi mnie interesowac ile osób wczesniej piło z niej wodę ?

Zresztą z kolei idealizujesz tzw. normalne znajomosci. Przeciez poznana w normalny sposób kobieta też może być chora jak - jak napisalas - zgniła kanapka. Mogła mieć wczesniej partnerów. A i z tym seksem w takim zwiazku tez nie jest rózowo. To nie jest tak, że poznaje kogos, spotykam Milosc i juz jest super seks. Nawet w zwiazku mozna nie miec seksu. Przeciez nawet faceci ktorzy maja zwiazki tez chodza do agencji co pokazuje, ze Milosc i seks w zwiazku nie daja im czegos ważnego.

Czy faceci bez kobiet nie umieja o siebie zadbac lub nie sa ciekawi ? A moze po prostu w ich wygladzie, w ich twarzy jest po prostu cos co odrzuca ? Albo nie maja wyczucia jak zaczac wprowadzac temat seksu ? Moze tyle razy kobiety z nich kpiły, że po np. 10 latach prób mają dość i idą do agencji ? Po co sie pchać gdzies gdzie kogoś nie chcą ? Nie kazdy ma szanse na seks.

Może po prostu nikt się w nich nie zakochał ? Nie mają "tego czegos" 

Jak dla mnie seks w agencji jest jak kupno innych towarów ze sklepu. Czy raczej kupno rozrywki jak skok do teatru. Coś umie sie samemu a cos trzeba kupować. Kazdy cos innego.

Kobiety nie zrozumieja tu jak mysle facetow, mocno na to wplywa testosteron. Kobiety mocniej wiaza seks z uczuciami. Sa badania gdzie po daniu kobietom meskiej dawki testoseronu zaczely podobnie sie zachowywac.

Mirka_ napisał/a:

PS2. Śmierć głodowa ci nie grozi, bo od braku seksu się nie umiera.

No tak. Ale podobnie nie umiera się też np, od braku dzieci. Czyli jak np. będiesz mieć 40 lat i rozpaczliwie będziesz chciałą zajśc w ciąże to można Ci tak samo napisać ?

Mirka_ napisał/a:

JNie warto jeść spleśniałej, wielokrotnie nadgryzanej kanapki, gdy można poczekać na pyszniutki, świeży sandwich i rozkoszować się nim powoli, z uczuciem i namiętnością, a nie w pośpiechu i strachu przed chorobami wenerycznymi, we wstydzie i poczuciu bycia odpadem.

Pytanie : jeśli seks z Miłości, z ukochaną, jest taki wspaniały - nie to co jakis "odpad z agencji" to dlaczego faceci którzy maja partnerki, żony także chodza do agencji ? No to jak to ? Czegóż im jednak brakuje ? Czyż wartswta uczuciowa i to , że robią to z tą jedyną nie powinno dawać im spełnienia ?  Przecież złapali niemal Świętgo Graala, Miłość, która powinna dawać super seks i myslec o tej jednej jedynej ukochanej i tylko jej ciele całe życie. A moze ten seks czyli ta "pyszniutka kanapka" wcale sie taka nie okazuje ? I moze bywa, że trafia sie na zimną bryłe lodu ? Albo taką która tuż po ślubie przestaje uwazac seks za cos waznego ? Albo uzywa seksu do karania faceta i egzekwowania czegos na czym jej zalezy ? Moze wiec wybor jest taki jak miedzy ucztą ale bez pewności jej uzyskania i np. raz na wiele miesięcy; a skokiem do McDonalda gdzie wprawdzie jedzenie gorsze ale jest i to regularnie i można wybrać skład kanapki i porę posiłku ?

878

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

Gary to pięknie wypunktował.

879 Ostatnio edytowany przez Tom94 (2016-09-30 00:18:07)

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Mirka_ napisał/a:

Tak się składa, że zapewne więcej od ciebie przeżyłam, jeśli chodzi o sprawy damsko-męskie, bo jestem starsza od ciebie i mam duże powodzenie, więc nie wmawiaj mi naiwności. Opisuje ci sytuacje sprawdzone, w których sama się znalazłam, w których się kimś zainteresowałam lub te o których opowiadali mi znajomi. A jeśli uważasz, ze jesteś mądrzejszy od papieża, nie słuchasz niczyich sugestii, bo wszystko wiesz lepiej to rzeczywiście masz problem i to wcale nie związany z seksem. Ps. po pierwsze podaj mi linka do badań wg których 95% prostytutek robi to z własnej woli, po drugie nawet jeśli ktoś to robi bez przymusu, zdarza się tak, że sytuacja życiowa, brak wykształcenia, edukacji, środowisko w którym się żyje sprawia, że dana osoba staje się ofiarą tego przemysłu, mimo, że idzie tam dobrowolnie. Wybór dyktowany biedą nie może być nazywany wolnym wyborem. PS2. Śmierć głodowa ci nie grozi, bo od braku seksu się nie umiera. Wiem co mówię, bo też długo żyłam w celibacie, tyle że z wyboru, bo kieruje się w życiu rozumem. A jeśli chodzi o te wspaniałe, zaradne osoby, które się rozwijają a nie mogą nikogo poznać: może są wredni z charakteru, przemądrzali albo niesympatyczni? Kiedy rozmawiają stosują protekcjonalny ton? A może startują do niewłaściwych kobiet? Kto wie, każdy przypadek trzeba rozpatrywać indywidualnie.

Wiek nie ma tutaj nic do rzeczy bo równie dobrze możesz być dwa razy starsza ode mnie a i tak nic nie wiedzieć o życiu smile
Przede wszystkim to chcieć nie zawsze znaczy móc a relacje damsko męskie rządzą się swoimi własnymi prawami, wszak do tanga trzeba dwojga a jak tej drugiej osoby nie ma to taki facet najczęściej kończy w agencji.
W każdym razie seks to naturalna potrzeba i osoby bez powodzenia też mają do niego prawo i ty im tego nie zabronisz, jedynie czego powinni pilnować to swojego języka aby nie powiedzieć o jedno zdanie za dużo, tak czy siak dalsza polemika nie sensu ponieważ cokolwiek bym ci nie powiedział to byś to zbagatelizowała i dopowiedziała wszystko pod siebie.
Bo ty w końcu wiesz wszystko najlepiej.

Mirka_ napisał/a:

Mój obecny partner ma 30 lat z dużym hakiem i wiadomość, że miał tylko 3 partnerki przede mną ucieszyła mnie.

A skąd wiesz że miał tylko trzy partnerki przed tobą?
Ahhhhhh tak, przecież ci tak powiedział więc to musi być prawda!

Mirka_ napisał/a:

A wiem, że miał wiele okazji, kobiety pchały mi się do łóżka, nawet dwójkami, bo jest bardzo przystojny i pracował w środowisku mocno imprezowym..

Może jeszcze powiesz że jakaś babka chciała go zgwałcić?
Sorry ale tak jak koledzy tak też i ja nie wierzę w to że on jak gdyby nigdy nic nie skorzystał z okazji tongue

RavenKnight napisał/a:

Ta, pchały mu się dwójkami, a facet odmawiał, bo wizja reni rąćzkowskiej była lepsza, no i trzymał cnotę specjalnie dla ciebie big_smile big_smile

Takie bajki to na dobranockę się nadają...

No widać że koleżanka to taka typowa bajkopisarka tongue
Heh a w rzeczywistości pewnie jego licznik jest trochę większy niż 3 partnerki ale chłop mądry i niewygodne fakty pewnie przemilczał.

880

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

Facet korzystający z prostytutki bo nie może sobie nikogo znaleźć? Żałosne.  Patrzyłbym na takiego gościa z politowaniem.
Mam mnóstwo kumpli i znajomych i każdy z nich miał lub ma kobietę. A niektórzy wyglądem nie grzeszą.
Zdrowy mężczyzna, który musi płacić za seks jest naprawdę śmieszny.

881

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
AntyZwykłyFacet napisał/a:

Facet korzystający z prostytutki bo nie może sobie nikogo znaleźć? Żałosne.  Patrzyłbym na takiego gościa z politowaniem.
Mam mnóstwo kumpli i znajomych i każdy z nich miał lub ma kobietę. A niektórzy wyglądem nie grzeszą.
Zdrowy mężczyzna, który musi płacić za seks jest naprawdę śmieszny.

Mnie za to śmieszą takie typu opinie, empatii w nich brak, zupełnie brak.
Ale cóż się dziwić, syty głodnego nigdy nie zrozumie.

882

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Mirka_ napisał/a:
RavenKnight napisał/a:

Ostatnio jakoś właśnie nie miewam, a tamto to było szyderstwo.

Po prostu śmieszy mnie wizja faceta singla, które ma normalne libido, podbijają do niego kobiety i to DWÓJKAMI, a on mówi coś w stylu
"sory panie ale nie chce mi się", lepiej pocisnąć na ręcznym.

No cóż, chyba mało kto w takie rzeczy uwierzy, tak na logikę.

No, chyba że były to tzw pasztety, albo był wtedy w związku, ale tak to nope, nope, nope.

No i wyciąganie wniosków na podstawie on spał z X partnerkami, to mniejsza szansa że mnie zdradzi.
FUCK LOGIC.

Ciezko dyskutowac z kims kto ma problemy z rozumieniem tekstu pisanego. Nie bede ci po raz trzeci pisac tego samego i wyjasniac jak to wygladalo,bo widac ze poza swoja wersja wydarzen nie jestes w stanie pojac nic innego. Swiat jest roznorodny i rozne sie zdarzaja sytuacje,problemy,ludzie maja odmienne swiatopoglady.

Ciebie to bawi ze uwazam,ze facet ktory mial mniej partnerek,preferowal dlugoterminowe zwiazki zamiast krotkich przygod z wieloma kobietami,wydaje mi sie bardziej godny zaufania? Nie ze mnie tu trzeba sie smiac smile mialam do czynienia z typami meskich latawcow, dwoch z nich mialo jednoczesnie 2 dziewczyny, jeden mial z 5 romansow z roznymi kobietami, jeden sypial z kobietami poznanymi na dyskotece,mimo bycia w zwiazku. Takim panom podziekuje. Interesuja mnie tylko faceci opanowani i powsciagliwi i uwazam, ze tacy sa wierniejsi,jesli przewyzsza to twoja logike to nie moj problem.

Piszesz że cenisz mężczyzn mało "przechodzonych" i "powściągliwych" ale czy ty też taka jesteś?  Czy ty też miałaś niewielu partnerów SEKSUALNYCH?

A propo tych danych
http://zwierciadlo.pl/seks/erotyka/ilu- … etny-polak
http://www.fakt.pl/kobieta/seks-i-emocj … ch/9r4x7c0
Oczywiście takie dane należy brać z dystansem ale skoro mężczyźni tak odpowiedzieli a oni lubią sobie ubarwiać i dodawać liczby to znaczy że coś jest na rzeczy. Bo prawidłowość w takich ankietach jest taka że kobiety zmniejszają liczbę a faceci zawyżają. I zazwyczaj właśnie na damskich forach przewija się liczba 3 partnerek jakie były by w stanie kobiety zaakceptować bo więcej to dla nich za dużo. Nie wiem dlaczego akurat ta liczba 3 się tak przewija, może ma jakieś specjalne właściwości;P Problem w takich badaniach jest też taki że kiedy należy policzyć partnerkę. Czy tylko w czasie seksu vaginalnego czy ogólnie. Uważam że powinno się wliczać też te partnerki z którymi ktoś uprawiał oral, anal i petting bo to też jest odmiana seksu.

883

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
AntyZwykłyFacet napisał/a:

Facet korzystający z prostytutki bo nie może sobie nikogo znaleźć? Żałosne.  Patrzyłbym na takiego gościa z politowaniem.
Mam mnóstwo kumpli i znajomych i każdy z nich miał lub ma kobietę. A niektórzy wyglądem nie grzeszą.
Zdrowy mężczyzna, który musi płacić za seks jest naprawdę śmieszny.


Kobieta uprawiająca przelotny seks, bo nie może sobie nikogo znaleźć? Żałosne.
Patrzyłbym na taką kobietę z politowaniem.
Mam mnóstwo koleżanek i każda z nich miała lub ma faceta, a wyglądem nie grzeszą.
Zdrowa kobieta, która musi uprawiać seks z byle kim jest naprawdę śmieszna.

smile smile smile

884

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
RavenKnight napisał/a:
AntyZwykłyFacet napisał/a:

Facet korzystający z prostytutki bo nie może sobie nikogo znaleźć? Żałosne.  Patrzyłbym na takiego gościa z politowaniem.
Mam mnóstwo kumpli i znajomych i każdy z nich miał lub ma kobietę. A niektórzy wyglądem nie grzeszą.
Zdrowy mężczyzna, który musi płacić za seks jest naprawdę śmieszny.


Kobieta uprawiająca przelotny seks, bo nie może sobie nikogo znaleźć? Żałosne.
Patrzyłbym na taką kobietę z politowaniem.
Mam mnóstwo koleżanek i każda z nich miała lub ma faceta, a wyglądem nie grzeszą.
Zdrowa kobieta, która musi uprawiać seks z byle kim jest naprawdę śmieszna.

smile smile smile

   

Tu chodzi,że musi płacić za to,czyli jest nie atrakcyjny seksualnie ...
Większość kobiet oczekuje związku i niechętnie decyduje się na FF,więc takie płacenie za usługę,nie jest takie złe...

885

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

Dalej nie rozumiem jak można płacić za to żeby ktoś chciał cię dotknąć. Byłoby mi wstyd za samego siebie. Chyba musiałbym wszystkie lustra z domu powynosić.
Co do empatii.  To  mam ją  do osób chorych, upośledzonych, kalek, inwalidów itd. A nie do zdrowych misiów pysiów, którzy chcą się "delektować" ciałem prostytutki.

886

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
AntyZwykłyFacet napisał/a:

Dalej nie rozumiem jak można płacić za to żeby ktoś chciał cię dotknąć. Byłoby mi wstyd za samego siebie. Chyba musiałbym wszystkie lustra z domu powynosić.
Co do empatii.  To  mam ją  do osób chorych, upośledzonych, kalek, inwalidów itd. A nie do zdrowych misiów pysiów, którzy chcą się "delektować" ciałem prostytutki.

Jedni mają powodzenie,inni nie,tak ciężko to zrozumieć? Albo potrafisz sam sobie naprawić samochód,albo musisz za to zapłacić komuś,kto się na tym zna tongue
Nawet upośledzony by zrozumiał wink

887

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

Cieszy mnie szczęście innych... Ale niech nie przedstawiają swojej moralności jako jedynej obowiązującej nie detronizują wartości innych ludzi, którzy mają inną moralność.

Dlatego uważam, że:

-- dziewczyna, której najcenniejszą rzeczą jaką może dać mężczyźnie jest dziewictwo, nie jest wartościowa
-- kwalifikowanie ludzi wg ilość partnerów seksualnych świadczy o kompleksach z tego powodu, że samemu się nie miało takich przygód
-- uznawanie, że mężczyzna, który miał mało partnerek, więc będzie wierny jest naiwnością
-- związek, którego największą wartością jest wierność jest zgniły ("mój mąż jest brudasem, gburem, wrednym facetem, ale wiernym")

Nie odezwałbym się, gdyby ta dziewczynka co ma 30 lat nie zarzucała innym bycia głupim.

888 Ostatnio edytowany przez adiafora (2016-09-30 13:42:42)

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

jeszcze sie ten watek ciagnie jak brazylijska telenowela? smile
W czym problem? Jak ktos nie ma kobiety, nie ma czasu ani ochoty na podrywy i randki a chce mu sie seksu, to idzie i placi. To chyba lepsze, niz mialby dorwac jakas w ciemnym parku i zgwalcic. A tu ciagle jakies dziwne rozkminy w temacie...

889 Ostatnio edytowany przez lilly25 (2016-09-30 16:40:24)

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
AntyZwykłyFacet napisał/a:

Facet korzystający z prostytutki bo nie może sobie nikogo znaleźć? Żałosne.  Patrzyłbym na takiego gościa z politowaniem.
Mam mnóstwo kumpli i znajomych i każdy z nich miał lub ma kobietę. A niektórzy wyglądem nie grzeszą.
Zdrowy mężczyzna, który musi płacić za seks jest naprawdę śmieszny.

Nie mogę oprzeć się wrażeniu że napisała to kobieta, udająca mężczyznę. Takie typowo kobiece argumenty...


Mnie ciekawi czemu, gdy pojawiają się mniej oczywiste, i trudniejsze do odrzucenia wytłumaczenia dla faktu korzystania z usług prostytutek, to nikt z zaciekłych przeciwników klientów, i samej prostytucji, nie odpowie. Takie mniej oczywiste, i kulturalnie sformułowane 'zarysy' możliwych sytuacji, wraz z pytaniami jakoś podejrzanie zbyt często zostają zignorowane... Np. sytuacja gdy mężczyzna jest singlem (a więc nikogo nie zdradza) i nie chce się wiązać z żadną dziewczyną, ale chciałby zakosztować seksu. Co złego w tym że uda się on w takim wypadku do agencji? Czy lepiej byłoby żeby robił nadzieję jakiejś dziewczynie, kłamał że ją kocha?

Mirka_ napisał/a:

A jeśli chodzi o te wspaniałe, zaradne osoby, które się rozwijają a nie mogą nikogo poznać: może są wredni z charakteru, przemądrzali albo niesympatyczni? Kiedy rozmawiają stosują protekcjonalny ton? A może startują do niewłaściwych kobiet? Kto wie, każdy przypadek trzeba rozpatrywać indywidualnie.

Nie muszą być ani wredni, ani przemądrzali, ani niesympatyczni. Niektórzy mają po prostu pecha, i np. nigdy w życiu nie udało im się spotkać kobiety która odwzajemniła by ich uczucie, inni większość czasu spędzają w pracy, w której większość współpracowników to faceci, a jedyna kobieta tam (tj. w miejscu ich pracy) jest w wieku ich babci. Różne są przypadki, i to że komuś nigdy nie udało się poznać drugiej osoby dla siebie NIE świadczy w żaden sposób źle o tej osobie. Czy ktoś taki nie ma prawa zakosztować tego co inni mają za darmo? Czemu ktoś taki ma czuć się przez to (tj. płacenie) gorszy?
Ocenianie kogoś na podstawie tego czy musi za to płacić, czy ma za darmo, jest po prostu niesprawiedliwe, bo wielu facetów prezentujących niski poziom nie ma z tym problemu, a bywają naprawdę fajni którzy problem mają.

890

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

Dobre porównanie z tym mc donaldem,
A może gdyby kobiety były mniej egoistyczne, być może było by inaczej.
Mianowicie dlaczego zawsze kobiety drogie chcecie restauracji, czyli musicie :mieć ochotę, nastrój, romantyzm, spokój, cisze, cała tą otoczkę, i godzinne pieszczoty czule słówka do poduszki, klimat, świeczki i hujeczki, nastrojowa muzykę i lampkę wina, półmrok i najlepiej po waszej wieczornej telenoweli. My mamy czasem dość tych pierdzieli moreli, my czasami chcemy mc donalda czyli :podejdzicie do nas w ciągu dnia podwincie kieckę i powiedzcie -zerznij mnie, tak po prostu, po czym dajcie nam wrócić do codziennych obowiązków, albo zróbcie porządnego loda zaraz po wiadomościach bez zbędnych pytań czy oczekiwań i dajcie nam iść spać -to jest właśnie mc donald, czy to tak dużo poświęcić się czasami troszkę, w zamian napewno dostaniecie super restauracje następnym razem, bo wasz facet doceni wasz brak egoizmu, zróbcie coś raz po naszej myśli wtedy przestaniemy chodzić po agencjiach,czy oglądać pornole bo wy będziecie dla nas najlepszymi panienkami i aktorami filmów xxx,.

891

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Facet. On napisał/a:

Dobre porównanie z tym mc donaldem,
A może gdyby kobiety były mniej egoistyczne, być może było by inaczej.
Mianowicie dlaczego zawsze kobiety drogie chcecie restauracji, czyli musicie :mieć ochotę, nastrój, romantyzm, spokój, cisze, cała tą otoczkę, i godzinne pieszczoty czule słówka do poduszki, klimat, świeczki i hujeczki, nastrojowa muzykę i lampkę wina, półmrok i najlepiej po waszej wieczornej telenoweli. My mamy czasem dość tych pierdzieli moreli, my czasami chcemy mc donalda czyli :podejdzicie do nas w ciągu dnia podwincie kieckę i powiedzcie -zerznij mnie, tak po prostu, po czym dajcie nam wrócić do codziennych obowiązków, albo zróbcie porządnego loda zaraz po wiadomościach bez zbędnych pytań czy oczekiwań i dajcie nam iść spać -to jest właśnie mc donald, czy to tak dużo poświęcić się czasami troszkę, w zamian napewno dostaniecie super restauracje następnym razem, bo wasz facet doceni wasz brak egoizmu, zróbcie coś raz po naszej myśli wtedy przestaniemy chodzić po agencjiach,czy oglądać pornole bo wy będziecie dla nas najlepszymi panienkami i aktorami filmów xxx,.

Są takie co do "mcdonalda" nigdy nie wejdą i są takie co będą się tam "stołowały codziennie" ale... wg mnie oczekując "loda po wiadomościach" jak to napisałeś to też czasem być "ją" zaprosił na kolację ze świecami do restauracji bez powodu - wilk syty i owca cała wink

A nie tylko JA, JA, i JA bo TY byś mogła coś zrobić... a co sam robisz?


Wracając do tematu... To był ktoś już u tej "niewiasty" czy nie? tongue

892 Ostatnio edytowany przez adiafora (2016-09-30 17:53:18)

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

no przeciez napisał, że raz one mc donald a innym razem oni restauracja... Albo jak kto woli, na odwrót...
W sumie popieram. Bo ciągle tak samo to nuda panie, nudaaaa.
Ale ten tekst, cytuję: "...klimat, świeczki i hujeczki..." mnie rozwalił big_smile

893

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
adiaphora napisał/a:

no przeciez napisał, że raz one mc donald a innym razem oni restauracja... Albo jak kto woli, na odwrót...
W sumie popieram. Bo ciągle tak samo to nuda panie, nudaaaa.
Ale ten tekst, cytuję: "...klimat, świeczki i hujeczki..." mnie rozwalił big_smile

On napisał:

Facet. On napisał/a:

w zamian napewno dostaniecie super restauracje następnym razem

W "zamian" to taaaak, Ty mi lodzika to ja Ci się odwdzięczę hamburgerem z frytkami tongue


Żeby coś mieć trzeba najpierw na to zapracować. Na lodzika też tongue Nawet idąc do prostytutki musisz zapracować na te pare złoty by jej zapłacić za lodzika wink

To był ktoś coś por*chać za pieniądze czy dalej gdybiemy nad wyższością świąt bożego narodzenia nad wielkanocą? tongue

894 Ostatnio edytowany przez adiafora (2016-09-30 18:11:38)

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

ja to zrozumiałam tak, że nie za każdym razem musi być tak stereotypowo romantycznie-klimatycznie, jak kobiety lubią, czyli te świeczki i hujeczki, bo facetom po prostu chce się czasem spuścić z krzyża bez zbędnych bajerów, szampana i truskawek. Więc raz może być po jego myśli a innym razem tak, jak ona lubi... Krotko mówiąc raz świeczki i hujeczki a raz bez świeczek big_smile

895

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Gary napisał/a:
Mirka_ napisał/a:

Mój obecny partner ma 30 lat z dużym hakiem i wiadomość, że miał tylko 3 partnerki przede mną ucieszyła mnie.

Och... Jaki on wspaniały! Miał tylko trzy partnerki. Mężczyzna, którego sukcesem jest mieć mało seksu musi być cudowny. Potrafi powstrzymać swoje rządze, na pewno jest uczciwy i pracowity i można mu zaufać.


A wiem, że miał wiele okazji, kobiety pchały mi się do łóżka, nawet dwójkami,

Rany! Ale krystaliczny. Aż głupio z nim seks uprawiać...


Myśl, że umiał im odmawiać, sprawia, że myślę optymistycznie o naszej przyszłości.

Hihihi... a może one z niego żartowały? A może się wstydził?


Daje mi nadzieję, na to że gdy znajdziemy się w jakimś kryzysie, on nie zdradzi mnie z pierwszą lepszą, która będzie chciała go pocieszać.

Tak, tak -- wierność jest największym skarbem jaki macie. Nie można tego stracić.


Cieszę się, że umiał zapanować nad swoim popędem i myślę, że jest wyjątkowy i można mu ufać.

No pewno! W końcu jest twój. Najelpszy.

Gratuluje poziomu. Prawie wszyscy panowie rzucili się tu na mnie jak wściekłe psy, obrzucając wyzwiskami, wyśmiewając, bo ośmielam się mieć swoje zdanie i wartości.  Gary, jesteś mężczyzną światłym i dobrze wychowanym, o którym można pisać wiersze,  dlatego zreplikuje Ci w sposób kulturalny. Gdy o tobie myślę, przychodzi mi do głowy szczególnie jeden utwór, a mianowicie "Na pewnego endeka, co na mnie szczeka" Tuwima. Miłej lektury smile Innej odpowiedzi się nie spodziewaj, szkoda mojego czasu.

896 Ostatnio edytowany przez Revenn (2016-09-30 19:17:15)

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Mirka_ napisał/a:
Gary napisał/a:
Mirka_ napisał/a:

Mój obecny partner ma 30 lat z dużym hakiem i wiadomość, że miał tylko 3 partnerki przede mną ucieszyła mnie.

Och... Jaki on wspaniały! Miał tylko trzy partnerki. Mężczyzna, którego sukcesem jest mieć mało seksu musi być cudowny. Potrafi powstrzymać swoje rządze, na pewno jest uczciwy i pracowity i można mu zaufać.


A wiem, że miał wiele okazji, kobiety pchały mi się do łóżka, nawet dwójkami,

Rany! Ale krystaliczny. Aż głupio z nim seks uprawiać...


Myśl, że umiał im odmawiać, sprawia, że myślę optymistycznie o naszej przyszłości.

Hihihi... a może one z niego żartowały? A może się wstydził?


Daje mi nadzieję, na to że gdy znajdziemy się w jakimś kryzysie, on nie zdradzi mnie z pierwszą lepszą, która będzie chciała go pocieszać.

Tak, tak -- wierność jest największym skarbem jaki macie. Nie można tego stracić.


Cieszę się, że umiał zapanować nad swoim popędem i myślę, że jest wyjątkowy i można mu ufać.

No pewno! W końcu jest twój. Najelpszy.

Gratuluje poziomu. Prawie wszyscy panowie rzucili się tu na mnie jak wściekłe psy, obrzucając wyzwiskami, wyśmiewając, bo ośmielam się mieć swoje zdanie i wartości.  Gary, jesteś mężczyzną światłym i dobrze wychowanym, o którym można pisać wiersze,  dlatego zreplikuje Ci w sposób kulturalny. Gdy o tobie myślę, przychodzi mi do głowy szczególnie jeden utwór, a mianowicie "Na pewnego endeka, co na mnie szczeka" Tuwima. Miłej lektury smile Innej odpowiedzi się nie spodziewaj, szkoda mojego czasu.

Akurat Garym się nie przejmuj bo on ba aż za bardzo liberalne poglądy na temat seksu. Ja ciebie dobrze rozumiem, na forum jestem znany z pewnych podobnych zasad jakie mam. Ale powtórzę jeszcze raz pytanie. Czy ty też nie miałaś wielu partnerów i się szanowałaś? Bo oczekując tego od partnera uważam że trzeba dać to samo bo inaczej wieje to hipokryzją.

897

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

Adiaphora dokładnie o to mi chodziło smile
Oczywiście że restauracja jest fajna ale musi być zmiana czasami.
Dlaczego faceci skoro maja fajne babki albo mogą mieć idą do burdelu, bo właśnie tego szukają czego nie chce im dać partnerka.
Mirka oczywiście to co piszesz jest fajne, ale zrozum że faceci marzą żeby ich partnerka była czasem dla nich tylko, aktorką porno ,czy panienka z burdelu by porostu ich przerznela ,a nie kurą domową co zmienia się po wieczornym serialu w królewną tysiąca nocy a facet ma być czułym księciem z zanurzona przez godzinę głową między jej udami. Nie ma sprawy pierwszy dziesiąty setny raz, ale w końcu  facet chciałby innej bajki całkiem prostej, ot tak jak pisałem wyżej.
  Monotonia i brak zrozumienia faceta a koncentrowanie się tylko na własnych przeżyciach może właśnie doprowadzić że zamiast świeczki hujeczki facet wybierze panienke z burdelu, to samo w drugą stronę .

898

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

Ok, Panowie. Jak rozumiem macie ból d*py bo wasze kobiety są "księżniczkami" o które się trzeba starać, prawić komplementy, zabiegać o nie i one nie chcą być tą "prostytutką" w łóżku. Z wami.

Jeden wniosek mi się nasuwa na myśl - albo jesteście zniewieściali i romansideł się naoglądaliście albo marzycie by was wy*uchała jakaś domina.

To facet ma jaja w rozporku i to facet (sorry za wyrażenie, ale jesteśmy dorośli) rż*ie jak drwal młodą sosenkę.

W czym wy widzicie problem by odchylić tą kiecę i "zamerdać ogonem"?


No k*rwa! Stary, serio?

899

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

Harvey a no w tym żeby one same czasami wyszły z tą inicjatywą.
Widać że chyba na ręcznym lecisz że tak piszesz. Tak właśnie o to chodzi by czasem kobieta była domina a czasem księżniczka, to urozmaica związki i dodaje im bodźca do dalszego działania. Większość kobiet, żon z czasem obiera tą drogę restauracujna, staje się wygodnymi bo po co co innego jak mi jest dobrze ,a facet to co bo skoro mi to jemu też ma być dobrze a to nie do końca tak jest.

900

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Facet. On napisał/a:

Harvey a no w tym żeby one same czasami wyszły z tą inicjatywą.
Widać że chyba na ręcznym lecisz że tak piszesz. Tak właśnie o to chodzi by czasem kobieta była domina a czasem księżniczka, to urozmaica związki i dodaje im bodźca do dalszego działania. Większość kobiet, żon z czasem obiera tą drogę restauracujna, staje się wygodnymi bo po co co innego jak mi jest dobrze ,a facet to co bo skoro mi to jemu też ma być dobrze a to nie do końca tak jest.

Wychodzą, jak widzą, że warto smile

Apropo ręcznego... dzięki, przegląd muszę zrobić tongue

901

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

Jakby tak tobie wychodziły to byś tu nie siedział tak często.
Skoro robisz przegląd sprawdź olej, bo po twoich postach wnioskuję że masz go bardzo mało.

902

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Facet. On napisał/a:

Jakby tak tobie wychodziły to byś tu nie siedział tak często.
Skoro robisz przegląd sprawdź olej, bo po twoich postach wnioskuję że masz go bardzo mało.

Słuszna uwaga... przy okazji filtr wymienię by mi jakiś syf w silnik nie wpadł tongue

903 Ostatnio edytowany przez Revenn (2016-10-01 00:08:30)

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

Kurde samce alfa się na damskim forum znaleźli tongue To może lepiej zarejestrujcie się na bracia samcy ;]

904

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

a jeden z nich coś niedawno w jednym wątku wspominał, że kobiet samych zostawić nie można bo się pozagryzają big_smile

905

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Mirka_ napisał/a:

Gratuluje poziomu. Prawie wszyscy panowie rzucili się tu na mnie jak wściekłe psy, obrzucając wyzwiskami, wyśmiewając, bo ośmielam się mieć swoje zdanie i wartości.  Gary, jesteś mężczyzną światłym i dobrze wychowanym, o którym można pisać wiersze,  dlatego zreplikuje Ci w sposób kulturalny. Gdy o tobie myślę, przychodzi mi do głowy szczególnie jeden utwór, a mianowicie "Na pewnego endeka, co na mnie szczeka" Tuwima. Miłej lektury smile Innej odpowiedzi się nie spodziewaj, szkoda mojego czasu.

Dobrze. Niech jedno z nas nabierze pokory do innych ludzi i życia.

906 Ostatnio edytowany przez lilly25 (2016-10-01 14:46:46)

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

Tak, na pocieszenie, i dla informacji powiem prawiczkom, że na pewnym, słynnym, polskim forum erotycznym w wątku o 'leceniu na prawiczki' można znaleźć bardzo dużo wpisów wielbicielek takich panów.

907

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Mirka_ napisał/a:

Mój przyjaciel starał się o mnie długi czas, odrzuciłam go m.in. dlatego, że wyjawił mi, że przeżył swój pierwszy raz z prostytutką. To było tak obrzydliwe wyobrażać go sobie jak uprawia seks z prostytutką, że nabrałam do niego wstrętu. Ciągle siedziało mi to w głowie. Mam bardzo, bardzo złe zdanie na temat mężczyzn, którzy korzystali lub korzystają z takich usług. Moim zdaniem trzeba być niezłą szują, żeby tak wykorzystywać dramatyczną sytuację, w której znalazła się dana kobieta. To tak jakby ktoś myślał, że gdy da ci 50 zł to masz obowiązek wyciągnąć sprzęt ze spodni i go obsłużyć. Spróbuj wyobrazić sobie, że to ty jesteś tym, którego nazywa się dziw*ą, którego się poniża, traktuje jak przedmiot, który można sobie użyć. Może się zdarzyć tak, że kiedyś spotkasz kobietę, która tak jak ja nie zrozumie tego "młodzieńczego wybryku" i stracisz szansę na związek. A poza tym...naprawdę cenisz się tak nisko?


Ach, wobec tego lepiej prowadzić bezowocne poszukiwania i pozostać dożywotnim prawiczkiem? Albo czekać na pierwszy raz do szóstego krzyżyka i zrobić to w wieku,  gdy seks przestaje mieć dla mężczyzn aż tak duże znaczenie? Co płatny seks ma wspólnego z samooceną? Tylko tyle, że ktoś ma już dosyć płaszczenia się jedynie po to, żeby mieć nie tyle seks, co nadzieję na niego? Rany, ile razy słyszałem już od różnych kobiet, że w końcu znajdę "tę właściwą"? I gdzie ona niby jest, skoro jej nie znalazłem, a szukałem w bardzo równych miejscach? Kto wie, może z czasem obrzydzę sobie seks i nie będę już się uganiać za kobietą, z którą warto byłoby "to" zrobić? Uprzedzę złośliwe uwagi: obiektem moich awansów były przeróżne przedstawicielki płci pięknej. Związek powiadasz? Skąd wiesz, czy w ogóle pojawi się przed nim takową szansa? Równie dobrze jego perspektywa może się okazać fatamorgana. I co wtedy?

908

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

Ale jak faceta brzydzi to że kobieta miała wielu partnerów albo sypiała z przypadkowymi facetami to jest zakompleksiony, a ona miała swoje potrzeby.

Dramatyczna sytuacja? Mówisz o tych młodych dziewczynach, które zamiast pójść do pracy, to wolą dać dupy kilka razy dziennie i żyć w luksusie?

Mam nadzieję że Ty to nigdy żadnych przygód nie miałaś i seks tylko z partnerem po kilku miesiącach znajomości, bo inaczej jesteś hipokrytką ;>

909

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

Ja też bym nie patrzyła przychylnie na faceta korzystającego z usług prostytutek, ale nikomu zakazywać nie zamierzam. Każdy robi ze swoim życiem to co uważa za słuszne.

910

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
lilly25 napisał/a:

Tak, na pocieszenie, i dla informacji powiem prawiczkom, że na pewnym, słynnym, polskim forum erotycznym w wątku o 'leceniu na prawiczki' można znaleźć bardzo dużo wpisów wielbicielek takich panów.

Wątpię by były szczere. Po  prostu chciały ich podnieść na duchu

Posty [ 846 do 910 z 940 ]

Strony Poprzednia 1 … 12 13 14 15 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Prostytutka na pierwszy raz

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026