Tom94 napisał/a:Revenn napisał/a:Ja nie mam prawa jazdy ze względu silnego bólu głowy podczas jazdy samochodem. Nawet jak bym kiedyś zrobił to tylko żeby na bliskie odległości jeździć bo dalej nie dałbym rady. Druga sprawa że na chwile obecną nie stać mnie na auto i jego utrzymanie, jako osoba na rencie nie mogę sobie na chwile obecną na taki luksus pozwolić. Trzecia sprawa, jak by coś zaiskrzyło to dla mnie kobieta mogła by nic nie mieć, nawet dachu nad głową, bo żadna sztuka iść na gotowe gdzie partner ma dom, auto i dobrze płatną prace. Sztuką jest wspólnymi siłami razem się tego dorobić.
Dla niektórych tutaj osób będziesz typową fajtłapą i nieudacznikiem życiowym, bo jak to tak można? Jak można nie mieć prawka? Tuż to zbrodnia 
Swoją drogą to nie omówiliśmy jeszcze ceny samochodów, one też do najtańszych nie należą, mowa oczywiście o nowych samochodach prosto z salonu a nie używanych gruchotach.
I to racja że czymś pięknym byłoby wspólne dorobienie się tych dóbr no ale facet ma mieć od razu wszystko, dom, auto bo tak najwygodniej.
No cuż, gdybym był kaleką pewnie też był bym nieudacznikiem? Prawko można w każdej chwili zrobić i kupić jakieś używane autko za 3 tysiące, gdyby tak łatwo było by mieć kobietę która naprawdę KOCHA jak te prawo jazdy to świat byłby lepszy, ale niestety tak nie jest. Już kiedyś to pisałem jedni maja drudzy nie, tak działa ten świat że jeden jest szczęśliwy kosztem drugiego, równowaga sił musi się rozkładać. A prostytutka może pomóc przełamać pewną blokadę, tabu które rodzi się w głowie takiej osoby, pokazać jej że seks nie jest niczym niesamowitym, mało tego, w związku jest jeszcze bardziej nudny niż u takiej pani która zna się na rzeczy. Bo jak pan ma jakiś fetysz który chce zrealizować nie zawsze jego partnerka się na to zgodzi, a tak u prostytutki jest w stanie spełnić swoje fantazje. No i taniej wychodzi korzystanie z takich usług niż normalny związek. Zobaczcie ile trzeba wydać na wszystkie te randki itp a i tak nie mamy pewności że to wypali. Zaraz się ktoś oburzy że nie powinno się tego wyliczać, bo ważna jest sama znajomość itp, a ja powiem że to bzdura, bo wiadomo że każdy facet który umawia się na randkę czegoś po niej oczekuje, ma na coś nadzieje. Nawet w związki opierają się na układzie seks za coś bo inaczej "boli głowa".
Ale pociesze ciebie Tom, jak to kiedyś ktoś mądry napisał na tym forum, dla takich osób jak ty z wiekiem rośnie wartość na "rynku" a kobiet z każdym rokiem maleje. Kiedy będziesz miał 30 lat będziesz miał więcej kandydatek w pobliżu, bo dla kobiety czas się kończy, ich "wartość" maleje i w pewnym momencie szukają kogoś na gwałt. A twoim zadaniem jest znaleździ dobrą prace, zadbać o własną przyszłość i kształcić się. Później to ty będziesz przesiewał zboże i wykorzystywał i wybierał. Tylko żeby do tego dojść musisz osiągnąć jakiś status.