netkobietyWszystkie działy
Seks, seksualność, psychologia

Prostytutka na pierwszy raz

939 odpowiedzi98 587 wyświetleńzałożony przez mktb, 14.06.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Prostytutka na pierwszy raz

Strony Poprzednia 1 … 10 11 12 13 14 15 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 716 do 780 z 940 ]

716

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
santapietruszka napisał/a:

Już nie mam parcia na licencję :D jakoś z tego wyrosłam, no, ale bez licencji pilota da się żyć - w przeciwieństwie do prawa jazdy :D

Dobra przekonałaś mnie. Tylko nie wiem jak to połączyc z tematem, żeby zakończyc ten Offtop.

Może tak: Autorze, bez seksu da się żyć, ale bez kobiet nie ;)

717

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Naprędce napisał/a:

Może tak: Autorze, bez seksu da się żyć, ale bez kobiet nie wink

Na ręcznym ma jechać?

No i uj... znowu te "prawko" wink

Dobranoc smile

718

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Tom94 napisał/a:

Czy ja wiem? W sumie podobne prognozy słyszałem 2-3 lata temu, powiadali że jak zdobędę więcej doświadczenia życiowego to w końcu której wpadnę w oko, no ale prędzej czy później ta magiczna granica się przełamie i będę osobą po 30stce, o ile dożyje do tego wieku bo to też nie jest nic pewnego tongue

Wiesz, jako comment przytoczę Ci pewną rozmowę z moją dobrą koleżanką;

- Kaśka, jakbyś, nie używając liczby określiła wiek 33-letniego faceta?
- No "młody facet"
- A 33-letniej kobiety?
- "Kobieta po trzydziestce" big_smile

Wiem, wiem, to kobiece forum i nie godzi się uprawiać tu przebrzydłego szowinizmu big_smile Jednak nie da się nie zauważyć że czas jest dla facetów znacznie łaskawszy. Gdybym mógł sobie wybrać życiorys to chciałbym już wiele lat temu spotkać "tę jedyną". No ale nie spotkałem, i pewnie nie spotkam, więc pozostaje tylko zaoczne "wyszumienie się" (bo na pełen gwizdek to już szumiałem. a w okolicach 30-stki nie godzi się szumieć, organy wewnętrzne swoje już przeszły big_smile) I są też miłe aspekty bycia 30-sto letnim facetem który nie zaczął łysieć - np. moja o kilka lat starsza dentystka jest dla mnie przesadnie miła smile I jak na swoje 37 lat bardzo ładna tongue

719

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Ozzy Da Frog napisał/a:
Tom94 napisał/a:

Czy ja wiem? W sumie podobne prognozy słyszałem 2-3 lata temu, powiadali że jak zdobędę więcej doświadczenia życiowego to w końcu której wpadnę w oko, no ale prędzej czy później ta magiczna granica się przełamie i będę osobą po 30stce, o ile dożyje do tego wieku bo to też nie jest nic pewnego tongue

Wiesz, jako comment przytoczę Ci pewną rozmowę z moją dobrą koleżanką;

- Kaśka, jakbyś, nie używając liczby określiła wiek 33-letniego faceta?
- No "młody facet"
- A 33-letniej kobiety?
- "Kobieta po trzydziestce" big_smile

Wiem, wiem, to kobiece forum i nie godzi się uprawiać tu przebrzydłego szowinizmu big_smile Jednak nie da się nie zauważyć że czas jest dla facetów znacznie łaskawszy.

Hm, wśród aktorów i celebrytow może i jest ten czas laskawszy.  Ale tak szczerze, rozglądając się na ulicy to już nie bardzo.
Zależy od genów i jak kto dba o siebie. Inaczej nie jest tak wesoło,
To już raczej kobiety są bardziej zadbane i wyglądają te 4,5 lat młodziej niż metryka wskazuje. No chyba, że się "zapuszcza",ale u mężczyzn to tak samo działa.

720

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Harvey napisał/a:
Naprędce napisał/a:

Może tak: Autorze, bez seksu da się żyć, ale bez kobiet nie ;)

Na ręcznym ma jechać?

No i uj... znowu te "prawko" ;)

Dobranoc :)

To był karkołomny skrót myslowy nawiązujący do poprzedniego zdania! ;)
Ale jeślibym miał to rozwinąć (to trochę jak tłumaczenie żartu :p ) to chodziłoby o to żeby "szedł między kobiety" (to i okazja do seksu może sie znajdzie ;)

721

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Tom94 napisał/a:

Po prostu stawiam sprawę jasno :D
Gdybym był bogaty to teraz pewnie zakupiłbym sobie nowe lamborghini i tak spędzałbym wolny czas, na testowaniu tego cudeńka :P
I wówczas na pewno nikogo bym nie szukał bo i po co? Dopiero wtedy ciężko byłoby trafić na szczere uczucie.......

Rozumiem, to logiczne! A po zaliczeniu paru "blachar" zapisałbys się na forum posiadaczy Lamborghini i tam płakał, że ciężko znaleźć szczere uczucie :D
Ot, stan umysłu, ale dobrze że umiesz się z tego smiać. dobre i to ;)

722 Ostatnio edytowany przez Ozzy Da Frog (2016-07-29 23:50:14)

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
rossanka napisał/a:
Ozzy Da Frog napisał/a:
Tom94 napisał/a:

Czy ja wiem? W sumie podobne prognozy słyszałem 2-3 lata temu, powiadali że jak zdobędę więcej doświadczenia życiowego to w końcu której wpadnę w oko, no ale prędzej czy później ta magiczna granica się przełamie i będę osobą po 30stce, o ile dożyje do tego wieku bo to też nie jest nic pewnego tongue

Wiesz, jako comment przytoczę Ci pewną rozmowę z moją dobrą koleżanką;

- Kaśka, jakbyś, nie używając liczby określiła wiek 33-letniego faceta?
- No "młody facet"
- A 33-letniej kobiety?
- "Kobieta po trzydziestce" big_smile

Wiem, wiem, to kobiece forum i nie godzi się uprawiać tu przebrzydłego szowinizmu big_smile Jednak nie da się nie zauważyć że czas jest dla facetów znacznie łaskawszy.

Hm, wśród aktorów i celebrytow może i jest ten czas laskawszy.  Ale tak szczerze, rozglądając się na ulicy to już nie bardzo.
Zależy od genów i jak kto dba o siebie. Inaczej nie jest tak wesoło,
To już raczej kobiety są bardziej zadbane i wyglądają te 4,5 lat młodziej niż metryka wskazuje. No chyba, że się "zapuszcza",ale u mężczyzn to tak samo działa.

Rossanka, ja siem z Tobą zgadzam, samą metryką niczego się nie załatwi. Mam rówieśników, osoby które były w mojej klasie w ogólniaku, którzy już zdążyli poważnie się roztyć i wyłysieć. I nie mam nic do tego, każdy niech sobie żyje po swojemu, chodzi mi tylko o to że facetowi w okolicach 30-stki łatwiej jeszcze uchodzić za młodzieniaszka niż 30-sto letniej kobitce. I za 30-sto letnią kobitką licealiści raczej nie będą się oglądać, a za 30-letnim gościem (jeśli nie zdziadział) niejedna młoda dziunia zerknie tongue Wiem po sobie tongue

723

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Ozzy Da Frog napisał/a:
rossanka napisał/a:
Ozzy Da Frog napisał/a:

Wiesz, jako comment przytoczę Ci pewną rozmowę z moją dobrą koleżanką;

- Kaśka, jakbyś, nie używając liczby określiła wiek 33-letniego faceta?
- No "młody facet"
- A 33-letniej kobiety?
- "Kobieta po trzydziestce" big_smile

Wiem, wiem, to kobiece forum i nie godzi się uprawiać tu przebrzydłego szowinizmu big_smile Jednak nie da się nie zauważyć że czas jest dla facetów znacznie łaskawszy.

Hm, wśród aktorów i celebrytow może i jest ten czas laskawszy.  Ale tak szczerze, rozglądając się na ulicy to już nie bardzo.
Zależy od genów i jak kto dba o siebie. Inaczej nie jest tak wesoło,
To już raczej kobiety są bardziej zadbane i wyglądają te 4,5 lat młodziej niż metryka wskazuje. No chyba, że się "zapuszcza",ale u mężczyzn to tak samo działa.

Rossanka, ja siem z Tobą zgadzam, samą metryką niczego się nie załatwi. Mam rówieśników, osoby które były w mojej klasie w ogólniaku, którzy już zdążyli poważnie się roztyć i wyłysieć. I nie mam nic do tego, każdy niech sobie żyje po swojemu, chodzi mi tylko o to że facetowi w okolicach 30-stki łatwiej jeszcze uchodzić za młodzieniaszka niż 30-sto letniej kobitce. I za 30-sto letnią kobitką licealiści raczej nie będą się oglądać, a za 30-letnim gościem (jeśli nie zdziadział) niejedna młoda dziunia zarknie tongue Wiem po sobie tongue

A to już zależy od ludzi. Jeśli będą "gadali" i jak długo będą gadali że 30 letni facet to młody,  a 30 letnia kobieta to już starsza wa,  to tak będzie,  znaczy takie będą powielanie w społeczeństwie opinie.
Za 30 stka, jeśli jeszcze nie zdziadziala,  też się młodsi oglądają,  spokojna głowa.  Tylko o tym nie wiedzą,  bo mysla że ona ma max 25 lat. W tym tkwi haczyk wink

724

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Ozzy Da Frog napisał/a:
Tom94 napisał/a:

Czy ja wiem? W sumie podobne prognozy słyszałem 2-3 lata temu, powiadali że jak zdobędę więcej doświadczenia życiowego to w końcu której wpadnę w oko, no ale prędzej czy później ta magiczna granica się przełamie i będę osobą po 30stce, o ile dożyje do tego wieku bo to też nie jest nic pewnego tongue

Wiesz, jako comment przytoczę Ci pewną rozmowę z moją dobrą koleżanką;

- Kaśka, jakbyś, nie używając liczby określiła wiek 33-letniego faceta?
- No "młody facet"
- A 33-letniej kobiety?
- "Kobieta po trzydziestce" big_smile

Wiem, wiem, to kobiece forum i nie godzi się uprawiać tu przebrzydłego szowinizmu big_smile Jednak nie da się nie zauważyć że czas jest dla facetów znacznie łaskawszy. Gdybym mógł sobie wybrać życiorys to chciałbym już wiele lat temu spotkać "tę jedyną". No ale nie spotkałem, i pewnie nie spotkam, więc pozostaje tylko zaoczne "wyszumienie się" (bo na pełen gwizdek to już szumiałem. a w okolicach 30-stki nie godzi się szumieć, organy wewnętrzne swoje już przeszły big_smile) I są też miłe aspekty bycia 30-sto letnim facetem który nie zaczął łysieć - np. moja o kilka lat starsza dentystka jest dla mnie przesadnie miła smile I jak na swoje 37 lat bardzo ładna tongue

Może i jest łaskawszy ale z drugiej strony jak ktoś nigdy nie miał powodzenia to ciężko mi sobie wyobrazić taką sytuację że po 30stce będzie mógł przebierać dowoli w licealistkach, zresztą dużo młodsze dziewczyny mnie nie pociągają tongue

Naprędce napisał/a:

Rozumiem, to logiczne! A po zaliczeniu paru "blachar" zapisałbys się na forum posiadaczy Lamborghini i tam płakał, że ciężko znaleźć szczere uczucie big_smile
Ot, stan umysłu, ale dobrze że umiesz się z tego smiać. dobre i to wink

Nie tam, dla mnie już wtedy nic by się nie liczyło, tylko przygoda big_smile
Najpewniej też olał bym całkowicie temat kobiet.

725

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
rossanka napisał/a:
Ozzy Da Frog napisał/a:
rossanka napisał/a:

Hm, wśród aktorów i celebrytow może i jest ten czas laskawszy.  Ale tak szczerze, rozglądając się na ulicy to już nie bardzo.
Zależy od genów i jak kto dba o siebie. Inaczej nie jest tak wesoło,
To już raczej kobiety są bardziej zadbane i wyglądają te 4,5 lat młodziej niż metryka wskazuje. No chyba, że się "zapuszcza",ale u mężczyzn to tak samo działa.

Rossanka, ja siem z Tobą zgadzam, samą metryką niczego się nie załatwi. Mam rówieśników, osoby które były w mojej klasie w ogólniaku, którzy już zdążyli poważnie się roztyć i wyłysieć. I nie mam nic do tego, każdy niech sobie żyje po swojemu, chodzi mi tylko o to że facetowi w okolicach 30-stki łatwiej jeszcze uchodzić za młodzieniaszka niż 30-sto letniej kobitce. I za 30-sto letnią kobitką licealiści raczej nie będą się oglądać, a za 30-letnim gościem (jeśli nie zdziadział) niejedna młoda dziunia zarknie tongue Wiem po sobie tongue

A to już zależy od ludzi. Jeśli będą "gadali" i jak długo będą gadali że 30 letni facet to młody,  a 30 letnia kobieta to już starsza wa,  to tak będzie,  znaczy takie będą powielanie w społeczeństwie opinie.
Za 30 stka, jeśli jeszcze nie zdziadziala,  też się młodsi oglądają,  spokojna głowa.  Tylko o tym nie wiedzą,  bo mysla że ona ma max 25 lat. W tym tkwi haczyk wink


Heh, to ja w ogóle jestem za tym żeby wiek można było sobie samemu ustalać w dowodzie - na ile się czujesz, tyle masz big_smile To ja oświadczam że od 10 lat czuję się na 19 i zamierzam mieć 19 przez jeszcze najbliższych 15 lat tongue

726

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Tom94 napisał/a:
statystyczna_polka napisał/a:
Gary napisał/a:

Tak! Przekreślony... Co to za mężczyzna, co nie umie autem jeździć.

Niby z jednej strony nie trzeba mieć prawa jazdy,bo nie każdy chce. .a z drugiej, jestem w ciąży,  jak zacznę rodzić, to własny mąż mnie nie zawiezie do szpitala tylko ktoś obcy?  Jak będzie dziecko to ja się pół lampki wina nie napiję, bo a nuż dostanie gorączki w nocy i kto do lekarza pojedzie? A jak ja będę chora chociażby? To co,znowu kogoś prosić, bo mąż niezaradny?  Na cholerę mi partner,który nie zaopiekuję się mną, gdy będzie trzeba?

Rozumiem że to co wymagasz sama również spełniasz?
Bo jak nie to po co mi taka dziewczyna która mnie nie zawiezie do szpitala jak będę mieć wypadek? Ma to ktoś obcy robić?
A poza tym jest też coś takiego jak taksówka albo karetka pogotowia.

Oczywiście,  mam prawo jazdy i samochód,  własny.  Jak mąż będzie rodził zawiozę go do szpitala. .
A tak serio, mieszkam w 10-tysięcznym mieście,  tu nie ma miejskiej komunikacji.  Do najbliższego szpitala jest 20 km ponad, do tego, w którym chcę rodzić 50 z groszem. Jak wezwę karetkę, zawiozą mnie tam,gdzie im będzie najbliżej. Nie będzie to z korzyścią dla warunków porodu,ale nie będę miała wyboru.  Taksówki u nas nie ma, wyobraź sobie. Szok,co?  Poza dużymi miastami też jest życie. . U nas jeździ PKS, 4 razy na dzień,  od poniedziałku do piątku,  więc w weekend męża bym w szpitalu nie odwiedziła,  ani on mnie.  Do dobrego pediatry muszę jechać 35 km, PKSem to są 2 godziny z przesiadką, bo innej opcji nie ma. Rodzę w grudniu,  wyobrażasz sobie taką podróż zimą z dzieckiem?  Ja nie. Tu gdzie mieszkam nie ma dobrej opieki medycznej, jeśli chcę dla siebie i rodziny lepszych możliwości wsiadam w samochód i jadę. Dla mnie to podstawowe umiejętności.

727

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Ozzy Da Frog napisał/a:
rossanka napisał/a:
Ozzy Da Frog napisał/a:

Rossanka, ja siem z Tobą zgadzam, samą metryką niczego się nie załatwi. Mam rówieśników, osoby które były w mojej klasie w ogólniaku, którzy już zdążyli poważnie się roztyć i wyłysieć. I nie mam nic do tego, każdy niech sobie żyje po swojemu, chodzi mi tylko o to że facetowi w okolicach 30-stki łatwiej jeszcze uchodzić za młodzieniaszka niż 30-sto letniej kobitce. I za 30-sto letnią kobitką licealiści raczej nie będą się oglądać, a za 30-letnim gościem (jeśli nie zdziadział) niejedna młoda dziunia zarknie tongue Wiem po sobie tongue

A to już zależy od ludzi. Jeśli będą "gadali" i jak długo będą gadali że 30 letni facet to młody,  a 30 letnia kobieta to już starsza wa,  to tak będzie,  znaczy takie będą powielanie w społeczeństwie opinie.
Za 30 stka, jeśli jeszcze nie zdziadziala,  też się młodsi oglądają,  spokojna głowa.  Tylko o tym nie wiedzą,  bo mysla że ona ma max 25 lat. W tym tkwi haczyk wink


Heh, to ja w ogóle jestem za tym żeby wiek można było sobie samemu ustalać w dowodzie - na ile się czujesz, tyle masz big_smile To ja oświadczam że od 10 lat czuję się na 19 i zamierzam mieć 19 przez jeszcze najbliższych 15 lat tongue

O rany w życiu nie chciałabym mieć znowu 19 lat, brrrr.

728

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
statystyczna_polka napisał/a:

Jak mąż będzie rodził zawiozę go do szpitala. .

Booooooskie !!! big_smile

729

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Tom94 napisał/a:

Nie tam, dla mnie już wtedy nic by się nie liczyło, tylko przygoda :D
Najpewniej też olał bym całkowicie temat kobiet.

Znaczy "zajebisteauto-fil"... tej preferencji nie znałem ;)
Ale jest to jakiś pomysł, rób to co lubisz, lub to co byś chciał naprawdę robić- a mniej się będziesz przejmował kobietami ;)

730

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
statystyczna_polka napisał/a:
Tom94 napisał/a:
statystyczna_polka napisał/a:

Niby z jednej strony nie trzeba mieć prawa jazdy,bo nie każdy chce. .a z drugiej, jestem w ciąży,  jak zacznę rodzić, to własny mąż mnie nie zawiezie do szpitala tylko ktoś obcy?  Jak będzie dziecko to ja się pół lampki wina nie napiję, bo a nuż dostanie gorączki w nocy i kto do lekarza pojedzie? A jak ja będę chora chociażby? To co,znowu kogoś prosić, bo mąż niezaradny?  Na cholerę mi partner,który nie zaopiekuję się mną, gdy będzie trzeba?

Rozumiem że to co wymagasz sama również spełniasz?
Bo jak nie to po co mi taka dziewczyna która mnie nie zawiezie do szpitala jak będę mieć wypadek? Ma to ktoś obcy robić?
A poza tym jest też coś takiego jak taksówka albo karetka pogotowia.

Oczywiście,  mam prawo jazdy i samochód,  własny.  Jak mąż będzie rodził zawiozę go do szpitala. .
A tak serio, mieszkam w 10-tysięcznym mieście,  tu nie ma miejskiej komunikacji.  Do najbliższego szpitala jest 20 km ponad, do tego, w którym chcę rodzić 50 z groszem. Jak wezwę karetkę, zawiozą mnie tam,gdzie im będzie najbliżej. Nie będzie to z korzyścią dla warunków porodu,ale nie będę miała wyboru.  Taksówki u nas nie ma, wyobraź sobie. Szok,co?  Poza dużymi miastami też jest życie. . U nas jeździ PKS, 4 razy na dzień,  od poniedziałku do piątku,  więc w weekend męża bym w szpitalu nie odwiedziła,  ani on mnie.  Do dobrego pediatry muszę jechać 35 km, PKSem to są 2 godziny z przesiadką, bo innej opcji nie ma. Rodzę w grudniu,  wyobrażasz sobie taką podróż zimą z dzieckiem?  Ja nie. Tu gdzie mieszkam nie ma dobrej opieki medycznej, jeśli chcę dla siebie i rodziny lepszych możliwości wsiadam w samochód i jadę. Dla mnie to podstawowe umiejętności.

No i chwała ci za to że posiadasz owe dobra, fajnie.
Masz swoją opinię jednakże nie narzucaj jej innym bo np. w moim mieście szpitali jest bardzo dużo a taksówkarze wręcz zabijają się o klientów wiec da się żyć bez samochodu bo w razie porodu dzwonię po taxi i za 10min jestem w szpitalu.
Tak więc może w twoim mieście to są niezbędne umiejętności do normalnego życia ale u mnie sprawa ma się nieco inaczej.

731

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Tom94 napisał/a:

Może i jest łaskawszy ale z drugiej strony jak ktoś nigdy nie miał powodzenia to ciężko mi sobie wyobrazić taką sytuację że po 30stce będzie mógł przebierać dowoli w licealistkach, zresztą dużo młodsze dziewczyny mnie nie pociągają tongue

A wiesz - mnie możliwość romansu z młodą "dziunią" jednak pociąga. Tylko z jednego względu - brak przysłowiowego "bagażu", chciałbym się naprawdę znów poczuć jak nastolatek big_smile Swoje niestety przeżyłem, miły byłby znów taki czas bez rozkmin, bez patrzenia w przyszłość big_smile

732

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
rossanka napisał/a:
Ozzy Da Frog napisał/a:
rossanka napisał/a:

A to już zależy od ludzi. Jeśli będą "gadali" i jak długo będą gadali że 30 letni facet to młody,  a 30 letnia kobieta to już starsza wa,  to tak będzie,  znaczy takie będą powielanie w społeczeństwie opinie.
Za 30 stka, jeśli jeszcze nie zdziadziala,  też się młodsi oglądają,  spokojna głowa.  Tylko o tym nie wiedzą,  bo mysla że ona ma max 25 lat. W tym tkwi haczyk wink


Heh, to ja w ogóle jestem za tym żeby wiek można było sobie samemu ustalać w dowodzie - na ile się czujesz, tyle masz big_smile To ja oświadczam że od 10 lat czuję się na 19 i zamierzam mieć 19 przez jeszcze najbliższych 15 lat tongue

O rany w życiu nie chciałabym mieć znowu 19 lat, brrrr.

A ile chciałabyś znów mieć? big_smile Jaki był najlepszy czas do bycia Rossanką? tongue

733

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Tom94 napisał/a:
statystyczna_polka napisał/a:
Tom94 napisał/a:

Rozumiem że to co wymagasz sama również spełniasz?
Bo jak nie to po co mi taka dziewczyna która mnie nie zawiezie do szpitala jak będę mieć wypadek? Ma to ktoś obcy robić?
A poza tym jest też coś takiego jak taksówka albo karetka pogotowia.

Oczywiście,  mam prawo jazdy i samochód,  własny.  Jak mąż będzie rodził zawiozę go do szpitala. .
A tak serio, mieszkam w 10-tysięcznym mieście,  tu nie ma miejskiej komunikacji.  Do najbliższego szpitala jest 20 km ponad, do tego, w którym chcę rodzić 50 z groszem. Jak wezwę karetkę, zawiozą mnie tam,gdzie im będzie najbliżej. Nie będzie to z korzyścią dla warunków porodu,ale nie będę miała wyboru.  Taksówki u nas nie ma, wyobraź sobie. Szok,co?  Poza dużymi miastami też jest życie. . U nas jeździ PKS, 4 razy na dzień,  od poniedziałku do piątku,  więc w weekend męża bym w szpitalu nie odwiedziła,  ani on mnie.  Do dobrego pediatry muszę jechać 35 km, PKSem to są 2 godziny z przesiadką, bo innej opcji nie ma. Rodzę w grudniu,  wyobrażasz sobie taką podróż zimą z dzieckiem?  Ja nie. Tu gdzie mieszkam nie ma dobrej opieki medycznej, jeśli chcę dla siebie i rodziny lepszych możliwości wsiadam w samochód i jadę. Dla mnie to podstawowe umiejętności.

No i chwała ci za to że posiadasz owe dobra, fajnie.
Masz swoją opinię jednakże nie narzucaj jej innym bo np. w moim mieście szpitali jest bardzo dużo a taksówkarze wręcz zabijają się o klientów wiec da się żyć bez samochodu bo w razie porodu dzwonię po taxi i za 10min jestem w szpitalu.
Tak więc może w twoim mieście to są niezbędne umiejętności do normalnego życia ale u mnie sprawa ma się nieco inaczej.

A gdzie ja narzucam zdanie?  Cały czas piszę o tym,że dla mnie to podstawa. I że ja tego oczekuję,  każde z nas tutaj mówi o swoim zdaniu. Zapytałam męża przed chwilą,  co on na to. Powiedział, że czułby się jak impotent nie mając prawa jazdy.  Zgadzam się, że w dużym mieście samochód bywa zbędny, ale jadąc na wakacje też musisz wybrać pociąg czy autokar lub samolot. Pojedziesz na egzotyczną wyspę i nie wynajmiesz samochodu,żeby ją zwiedzić.  Generalnie prawo jazdy daje niezależność,  czyli coś, bez czego ja byłabym sfrustrowana totalnie.  Ale to ja, innym może to nie przeszkadzać.

734

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Ozzy Da Frog napisał/a:

A wiesz - mnie możliwość romansu z młodą "dziunią" jednak pociąga. Tylko z jednego względu - brak przysłowiowego "bagażu", chciałbym się naprawdę znów poczuć jak nastolatek big_smile Swoje niestety przeżyłem, miły byłby znów taki czas bez rozkmin, bez patrzenia w przyszłość big_smile

Ale to chciałbyś taką młodą "dziunię" z dowodu, czy wystarczy, żeby się taką młodą czuła? tongue Np. od 50 lat? big_smile

735

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Ozzy Da Frog napisał/a:
Tom94 napisał/a:

Może i jest łaskawszy ale z drugiej strony jak ktoś nigdy nie miał powodzenia to ciężko mi sobie wyobrazić taką sytuację że po 30stce będzie mógł przebierać dowoli w licealistkach, zresztą dużo młodsze dziewczyny mnie nie pociągają tongue

A wiesz - mnie możliwość romansu z młodą "dziunią" jednak pociąga. Tylko z jednego względu - brak przysłowiowego "bagażu", chciałbym się naprawdę znów poczuć jak nastolatek big_smile Swoje niestety przeżyłem, miły byłby znów taki czas bez rozkmin, bez patrzenia w przyszłość big_smile

Mnie zawsze bardziej pociągały starsze kobiety sam nie wiem czemu, może dlatego że kobieta to kobieta a nie dziewczyna wbrew pozorom to różnica tongue
A że pomimo moich 22lat wyglądam jak 17latek tak też mych fantazji raczej nie spełnię hmm

736

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Ozzy Da Frog napisał/a:
rossanka napisał/a:
Ozzy Da Frog napisał/a:

Heh, to ja w ogóle jestem za tym żeby wiek można było sobie samemu ustalać w dowodzie - na ile się czujesz, tyle masz big_smile To ja oświadczam że od 10 lat czuję się na 19 i zamierzam mieć 19 przez jeszcze najbliższych 15 lat tongue

O rany w życiu nie chciałabym mieć znowu 19 lat, brrrr.

A ile chciałabyś znów mieć? big_smile Jaki był najlepszy czas do bycia Rossanką? tongue

Hmmm. Teraz się czuję soba.
Ale z jednego powodu mogłabym mieć znowu np 30 lat.
A tak to teraz ja to jestem prawdziwa ja.

737

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
santapietruszka napisał/a:
Ozzy Da Frog napisał/a:

A wiesz - mnie możliwość romansu z młodą "dziunią" jednak pociąga. Tylko z jednego względu - brak przysłowiowego "bagażu", chciałbym się naprawdę znów poczuć jak nastolatek big_smile Swoje niestety przeżyłem, miły byłby znów taki czas bez rozkmin, bez patrzenia w przyszłość big_smile

Ale to chciałbyś taką młodą "dziunię" z dowodu, czy wystarczy, żeby się taką młodą czuła? tongue Np. od 50 lat? big_smile

No Pietruszko - raczej taką ze zweryfikowaną metryką tongue Dziunia to jednak musi być dziunia, gdybyśmy oboje byli w poważniejszym wieku to było by to wzajemne siebie oszukiwanie tongue A tak to tylko ja kogoś bym udawał, dziunia była by dziunią z prawdziwego zdarzenia tongue Wiem jak głupio to brzmi, jednak tęskno mi za tym czasem gdy nie znało się prawdziwych problemów smile

738

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
statystyczna_polka napisał/a:
Tom94 napisał/a:
statystyczna_polka napisał/a:

Oczywiście,  mam prawo jazdy i samochód,  własny.  Jak mąż będzie rodził zawiozę go do szpitala. .
A tak serio, mieszkam w 10-tysięcznym mieście,  tu nie ma miejskiej komunikacji.  Do najbliższego szpitala jest 20 km ponad, do tego, w którym chcę rodzić 50 z groszem. Jak wezwę karetkę, zawiozą mnie tam,gdzie im będzie najbliżej. Nie będzie to z korzyścią dla warunków porodu,ale nie będę miała wyboru.  Taksówki u nas nie ma, wyobraź sobie. Szok,co?  Poza dużymi miastami też jest życie. . U nas jeździ PKS, 4 razy na dzień,  od poniedziałku do piątku,  więc w weekend męża bym w szpitalu nie odwiedziła,  ani on mnie.  Do dobrego pediatry muszę jechać 35 km, PKSem to są 2 godziny z przesiadką, bo innej opcji nie ma. Rodzę w grudniu,  wyobrażasz sobie taką podróż zimą z dzieckiem?  Ja nie. Tu gdzie mieszkam nie ma dobrej opieki medycznej, jeśli chcę dla siebie i rodziny lepszych możliwości wsiadam w samochód i jadę. Dla mnie to podstawowe umiejętności.

No i chwała ci za to że posiadasz owe dobra, fajnie.
Masz swoją opinię jednakże nie narzucaj jej innym bo np. w moim mieście szpitali jest bardzo dużo a taksówkarze wręcz zabijają się o klientów wiec da się żyć bez samochodu bo w razie porodu dzwonię po taxi i za 10min jestem w szpitalu.
Tak więc może w twoim mieście to są niezbędne umiejętności do normalnego życia ale u mnie sprawa ma się nieco inaczej.

A gdzie ja narzucam zdanie?  Cały czas piszę o tym,że dla mnie to podstawa. I że ja tego oczekuję,  każde z nas tutaj mówi o swoim zdaniu. Zapytałam męża przed chwilą,  co on na to. Powiedział, że czułby się jak impotent nie mając prawa jazdy.  Zgadzam się, że w dużym mieście samochód bywa zbędny, ale jadąc na wakacje też musisz wybrać pociąg czy autokar lub samolot. Pojedziesz na egzotyczną wyspę i nie wynajmiesz samochodu,żeby ją zwiedzić.  Generalnie prawo jazdy daje niezależność,  czyli coś, bez czego ja byłabym sfrustrowana totalnie.  Ale to ja, innym może to nie przeszkadzać.

Po prostu czytając twoje poprzednie posty i posty pewnej koleżanki z tego tematu odniosłem wrażenie jakby wasza opinia była jedyną słuszną opcją, tyle.
A jeśli chodzi o wakacje to w moim przypadku w grę wchodzi tylko samolot ponieważ preferuje zagraniczne podróże a tak swoją drogą udało mi się kiedyś w Bułgarii pewnego Pana namówić  aby wynajął dla mnie samochód i tym o to sposobem oszukałem system big_smile
Tak wiem że to zachowanie było nie warte naśladowania ale jak się chce to można wiele rzeczy wymyślić tongue
Poza tym na wakacjach jestem po to aby zwiedzać a nie jeździć i stać w korkach a do dalszych miejscowości można wybrać komunikację.

739 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2016-07-30 00:30:48)

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Ozzy Da Frog napisał/a:

tęskno mi za tym czasem gdy nie znało się prawdziwych problemów smile

A komu nie, mimo wszystko? big_smile
Nie chciałabym mieć znowu 19 lat, ale dlatego, że dziś nie lubię siebie takiej, jaka wtedy byłam. Ale gdybym miała możliwość, hm, przełączenia kanału i oglądania dalej innego programu, to chciałabym big_smile

Oj, Tom, nie nazywaj mnie "pewną koleżanką", bo się obrażę big_smile

740

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
santapietruszka napisał/a:

Oj, Tom, nie nazywaj mnie "pewną koleżanką", bo się obrażę big_smile.

Takaś pewna że to o ciebie chodziło? tongue

741

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
santapietruszka napisał/a:
Ozzy Da Frog napisał/a:

tęskno mi za tym czasem gdy nie znało się prawdziwych problemów smile

A komu nie, mimo wszystko? big_smile
Nie chciałabym mieć znowu 19 lat, ale dlatego, że dziś nie lubię siebie takiej, jaka wtedy byłam. Ale gdybym miała możliwość, hm, przełączenia kanału i oglądania dalej innego programu, to chciałabym big_smile

Oj, Tom, nie nazywaj mnie "pewną koleżanką", bo się obrażę big_smile

Wiesz Pietruszko, też nie lubię 19-latka którym kiedyś byłem. Ale wtedy miało się jeszcze cały świat u stóp, wystarczyło korzystać tongue A od Dziuń wtedy stroniłem, bo zbyt duża ilość dziuń oznaczała fiasko u tych fajnych dziewczyn tongue A fajne dziewczyny się jakoś wzięły i zniknęły, i się ich nie pamięta, a żal za nieskonsumowanymi dziuniami pozostał tongue Starsi mówią że to jest na odwrót, że żałuje się tych prawdziwych, niespełnionych miłości. A mi żal tych wszystkich dziuni, więc głupi chcę nadrabiać zaległości tongue

742 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2016-07-30 00:47:02)

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Ozzy Da Frog napisał/a:

A mi żal tych wszystkich dziuni, więc głupi chcę nadrabiać zaległości tongue

Się pospiesz, zanim wyłysiejesz big_smile

A poważnie - to tak patrząc z perspektywy, człowiek doznaje olśnienia typu "czizas, ale byłem głupi". A wtedy się człowiekowi wydawało, ze wszystkie rozumy pozjadał big_smile

Tom, a to nie o mnie? tongue

743

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
santapietruszka napisał/a:
Ozzy Da Frog napisał/a:

A mi żal tych wszystkich dziuni, więc głupi chcę nadrabiać zaległości tongue

Się pospiesz, zanim wyłysiejesz big_smile

A poważnie - to tak patrząc z perspektywy, człowiek doznaje olśnienia typu "czizas, ale byłem głupi". A wtedy się człowiekowi wydawało, ze wszystkie rozumy pozjadał big_smile

Kurde, a mi do tej pory mówią, że "wszystkie rozumy pozjadałam" big_smile big_smile big_smile

744

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
santapietruszka napisał/a:

Się pospiesz, zanim wyłysiejesz big_smile

A poważnie - to tak patrząc z perspektywy, człowiek doznaje olśnienia typu "czizas, ale byłem głupi". A wtedy się człowiekowi wydawało, ze wszystkie rozumy pozjadał big_smile

Spoko, grzywa się jeszcze trzyma, niejeden lew mógłby mi grzywy pozazdrościć tongue

745

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Tom94 napisał/a:
statystyczna_polka napisał/a:
Tom94 napisał/a:

No i chwała ci za to że posiadasz owe dobra, fajnie.
Masz swoją opinię jednakże nie narzucaj jej innym bo np. w moim mieście szpitali jest bardzo dużo a taksówkarze wręcz zabijają się o klientów wiec da się żyć bez samochodu bo w razie porodu dzwonię po taxi i za 10min jestem w szpitalu.
Tak więc może w twoim mieście to są niezbędne umiejętności do normalnego życia ale u mnie sprawa ma się nieco inaczej.

A gdzie ja narzucam zdanie?  Cały czas piszę o tym,że dla mnie to podstawa. I że ja tego oczekuję,  każde z nas tutaj mówi o swoim zdaniu. Zapytałam męża przed chwilą,  co on na to. Powiedział, że czułby się jak impotent nie mając prawa jazdy.  Zgadzam się, że w dużym mieście samochód bywa zbędny, ale jadąc na wakacje też musisz wybrać pociąg czy autokar lub samolot. Pojedziesz na egzotyczną wyspę i nie wynajmiesz samochodu,żeby ją zwiedzić.  Generalnie prawo jazdy daje niezależność,  czyli coś, bez czego ja byłabym sfrustrowana totalnie.  Ale to ja, innym może to nie przeszkadzać.

Po prostu czytając twoje poprzednie posty i posty pewnej koleżanki z tego tematu odniosłem wrażenie jakby wasza opinia była jedyną słuszną opcją, tyle.
A jeśli chodzi o wakacje to w moim przypadku w grę wchodzi tylko samolot ponieważ preferuje zagraniczne podróże a tak swoją drogą udało mi się kiedyś w Bułgarii pewnego Pana namówić  aby wynajął dla mnie samochód i tym o to sposobem oszukałem system big_smile
Tak wiem że to zachowanie było nie warte naśladowania ale jak się chce to można wiele rzeczy wymyślić tongue
Poza tym na wakacjach jestem po to aby zwiedzać a nie jeździć i stać w korkach a do dalszych miejscowości można wybrać komunikację.

Korki na małych wyspach?  Dużo tych wakacji to chyba jeszcze nie zaliczyłeś,  skoro tak piszesz...

746

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
statystyczna_polka napisał/a:
Tom94 napisał/a:
statystyczna_polka napisał/a:

A gdzie ja narzucam zdanie?  Cały czas piszę o tym,że dla mnie to podstawa. I że ja tego oczekuję,  każde z nas tutaj mówi o swoim zdaniu. Zapytałam męża przed chwilą,  co on na to. Powiedział, że czułby się jak impotent nie mając prawa jazdy.  Zgadzam się, że w dużym mieście samochód bywa zbędny, ale jadąc na wakacje też musisz wybrać pociąg czy autokar lub samolot. Pojedziesz na egzotyczną wyspę i nie wynajmiesz samochodu,żeby ją zwiedzić.  Generalnie prawo jazdy daje niezależność,  czyli coś, bez czego ja byłabym sfrustrowana totalnie.  Ale to ja, innym może to nie przeszkadzać.

Po prostu czytając twoje poprzednie posty i posty pewnej koleżanki z tego tematu odniosłem wrażenie jakby wasza opinia była jedyną słuszną opcją, tyle.
A jeśli chodzi o wakacje to w moim przypadku w grę wchodzi tylko samolot ponieważ preferuje zagraniczne podróże a tak swoją drogą udało mi się kiedyś w Bułgarii pewnego Pana namówić  aby wynajął dla mnie samochód i tym o to sposobem oszukałem system big_smile
Tak wiem że to zachowanie było nie warte naśladowania ale jak się chce to można wiele rzeczy wymyślić tongue
Poza tym na wakacjach jestem po to aby zwiedzać a nie jeździć i stać w korkach a do dalszych miejscowości można wybrać komunikację.

Korki na małych wyspach?  Dużo tych wakacji to chyba jeszcze nie zaliczyłeś,  skoro tak piszesz...

Zwiedziałem już prawie całą Europę i wiem co mówię no ale pewnie ty wiesz lepiej........

747

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

Ja nie mam prawa jazdy ze względu silnego bólu głowy podczas jazdy samochodem. Nawet jak bym kiedyś zrobił to tylko żeby na bliskie odległości jeździć bo dalej nie dałbym rady. Druga sprawa że na chwile obecną nie stać mnie na auto i jego utrzymanie, jako osoba na rencie nie mogę sobie na chwile obecną na taki luksus pozwolić. Trzecia sprawa, jak by coś zaiskrzyło to dla mnie kobieta mogła by nic nie mieć, nawet dachu nad głową, bo żadna sztuka iść na gotowe gdzie partner ma dom, auto i dobrze płatną prace. Sztuką jest wspólnymi siłami razem się tego dorobić.

748

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Revenn napisał/a:

Ja nie mam prawa jazdy ze względu silnego bólu głowy podczas jazdy samochodem. Nawet jak bym kiedyś zrobił to tylko żeby na bliskie odległości jeździć bo dalej nie dałbym rady. Druga sprawa że na chwile obecną nie stać mnie na auto i jego utrzymanie, jako osoba na rencie nie mogę sobie na chwile obecną na taki luksus pozwolić. Trzecia sprawa, jak by coś zaiskrzyło to dla mnie kobieta mogła by nic nie mieć, nawet dachu nad głową, bo żadna sztuka iść na gotowe gdzie partner ma dom, auto i dobrze płatną prace. Sztuką jest wspólnymi siłami razem się tego dorobić.

Dla niektórych tutaj osób będziesz typową fajtłapą i nieudacznikiem życiowym, bo jak to tak można? Jak można nie mieć prawka? Tuż to zbrodnia tongue

Swoją drogą to nie omówiliśmy jeszcze ceny samochodów, one też do najtańszych nie należą, mowa oczywiście o nowych samochodach prosto z salonu a nie używanych gruchotach.
I to racja że czymś pięknym byłoby wspólne dorobienie się tych dóbr no ale facet ma mieć od razu wszystko, dom, auto bo tak najwygodniej.

749

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

kurteczka, ja też nie mam prawka. Myślę, że powinniście mi podziękować. Bo może dzieki temu, że go nie mam, żyjecie big_smile

750

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

Temat się zapętlił i w sumie już nie jest na temat.
Odnosząc się do tytułu - nie, prostytutka na pierwszy raz nie jest dobrym pomysłem. Nie będzie uczucia, tylko mechaniczna czynność, którą i tak wykona pewnie sama profesjonalistka, bo "klient"
będzie zestresowany i zupełnie nie doświadczony. Więc nic mu to nie da.

751

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Tom94 napisał/a:
Revenn napisał/a:

Ja nie mam prawa jazdy ze względu silnego bólu głowy podczas jazdy samochodem. Nawet jak bym kiedyś zrobił to tylko żeby na bliskie odległości jeździć bo dalej nie dałbym rady. Druga sprawa że na chwile obecną nie stać mnie na auto i jego utrzymanie, jako osoba na rencie nie mogę sobie na chwile obecną na taki luksus pozwolić. Trzecia sprawa, jak by coś zaiskrzyło to dla mnie kobieta mogła by nic nie mieć, nawet dachu nad głową, bo żadna sztuka iść na gotowe gdzie partner ma dom, auto i dobrze płatną prace. Sztuką jest wspólnymi siłami razem się tego dorobić.

Dla niektórych tutaj osób będziesz typową fajtłapą i nieudacznikiem życiowym, bo jak to tak można? Jak można nie mieć prawka? Tuż to zbrodnia tongue

Swoją drogą to nie omówiliśmy jeszcze ceny samochodów, one też do najtańszych nie należą, mowa oczywiście o nowych samochodach prosto z salonu a nie używanych gruchotach.
I to racja że czymś pięknym byłoby wspólne dorobienie się tych dóbr no ale facet ma mieć od razu wszystko, dom, auto bo tak najwygodniej.

Tom, uważam, że przydałaby Ci się jakaś terapia. Revenn nie ma prawa jazdy z powodów zdrowotnych, a tych w dyskusji z założenia nie braliśmy pod uwagę smile
O samochodach to chyba nawet nie skomentuję, bo chyba nic nie zrozumiałeś z tego, co pisaliśmy big_smile Ja jeżdżę starym fordem. Facet, z którym się obecnie spotykam, starą skodą. Mój były mąż nie jeździ już, bo sprzedał, bo pewnie kasy potrzebował, bo zrobił sobie nowe dzieci - kabrio, marki nie znam, bo nie rozpoznaję, bo guzik mnie to interesuje. Ja prdl, zostawiłam faceta z takim autem... Mówi Ci to coś czy dalej się będziesz zapiekał w swoich teoriach?

Rossanka - racja. Też jestem tego zdania. Kontaktów na przyszłość z kobietami mu to nie ułatwi i tak.

752

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
rossanka napisał/a:

Temat się zapętlił i w sumie już nie jest na temat.
Odnosząc się do tytułu - nie, prostytutka na pierwszy raz nie jest dobrym pomysłem. Nie będzie uczucia, tylko mechaniczna czynność, którą i tak wykona pewnie sama profesjonalistka, bo "klient"
będzie zestresowany i zupełnie nie doświadczony. Więc nic mu to nie da.

Jeżeli jest to młody chłopak to warto poczekać.
Jeżeli chodzi o faceta po 30-tym roku życia to prostytutka.

753

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
rossanka napisał/a:

Temat się zapętlił i w sumie już nie jest na temat.
Odnosząc się do tytułu - nie, prostytutka na pierwszy raz nie jest dobrym pomysłem. Nie będzie uczucia, tylko mechaniczna czynność, którą i tak wykona pewnie sama profesjonalistka, bo "klient"
będzie zestresowany i zupełnie nie doświadczony. Więc nic mu to nie da.

Z drugiej jednak strony jak dana osoba ma swoje lata i żadnego doświadczenia a każda próba poznania kogoś kończy się katastrofą to taka prostytutka może być ostatnią deską ratunku aby mieć chodziażby tę namiastkę szczęścia, ja takie osoby rozumiem i szczerze współczuję.

754

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Krejzolka82 napisał/a:
rossanka napisał/a:

Temat się zapętlił i w sumie już nie jest na temat.
Odnosząc się do tytułu - nie, prostytutka na pierwszy raz nie jest dobrym pomysłem. Nie będzie uczucia, tylko mechaniczna czynność, którą i tak wykona pewnie sama profesjonalistka, bo "klient"
będzie zestresowany i zupełnie nie doświadczony. Więc nic mu to nie da.

Jeżeli jest to młody chłopak to warto poczekać.
Jeżeli chodzi o faceta po 30-tym roku życia to prostytutka.

Tak sobie [pomyślałam, a kobieta po 30 która nie miała jeszcze "pierwszego razu" to co ma zrobić? Aby nabyć "doświadczenia" "wykorzystać" kogoś w nocnym klubie?
Czy facet po 30ste bez doświadczenia to to samo niż kobieta po 30stce bez doświadczenia? Uważam, że w społeczeństwie kobiecie bardziej tu "uchodzi na sucho", a faceta maja za nieudacznika/
Ale żeby było po równo, to wolny facet po 30stce to dobra partia, która już wie czego chce, a kobieta po 30 to stara panna, której już nikt (poza 50 latkami ) nie zechce.

755

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Tom94 napisał/a:
rossanka napisał/a:

Temat się zapętlił i w sumie już nie jest na temat.
Odnosząc się do tytułu - nie, prostytutka na pierwszy raz nie jest dobrym pomysłem. Nie będzie uczucia, tylko mechaniczna czynność, którą i tak wykona pewnie sama profesjonalistka, bo "klient"
będzie zestresowany i zupełnie nie doświadczony. Więc nic mu to nie da.

Z drugiej jednak strony jak dana osoba ma swoje lata i żadnego doświadczenia a każda próba poznania kogoś kończy się katastrofą to taka prostytutka może być ostatnią deską ratunku aby mieć chodziażby tę namiastkę szczęścia, ja takie osoby rozumiem i szczerze współczuję.

Ja tam żadnego szczęścia tu nie widzę. Raczej się człowiek może załamać, że takie intymnme rzeczy musi "robić" z obcą kobietą i to za pieniądze.
Ale niektórym się to podoba.

756

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
rossanka napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:
rossanka napisał/a:

Temat się zapętlił i w sumie już nie jest na temat.
Odnosząc się do tytułu - nie, prostytutka na pierwszy raz nie jest dobrym pomysłem. Nie będzie uczucia, tylko mechaniczna czynność, którą i tak wykona pewnie sama profesjonalistka, bo "klient"
będzie zestresowany i zupełnie nie doświadczony. Więc nic mu to nie da.

Jeżeli jest to młody chłopak to warto poczekać.
Jeżeli chodzi o faceta po 30-tym roku życia to prostytutka.

Tak sobie [pomyślałam, a kobieta po 30 która nie miała jeszcze "pierwszego razu" to co ma zrobić? Aby nabyć "doświadczenia" "wykorzystać" kogoś w nocnym klubie?
Czy facet po 30ste bez doświadczenia to to samo niż kobieta po 30stce bez doświadczenia? Uważam, że w społeczeństwie kobiecie bardziej tu "uchodzi na sucho", a faceta maja za nieudacznika/
Ale żeby było po równo, to wolny facet po 30stce to dobra partia, która już wie czego chce, a kobieta po 30 to stara panna, której już nikt (poza 50 latkami ) nie zechce.

Jeżeli chce sprawdzić, jak wygląda seks a nie ma możliwości, niech pójdzie do męskiej prostytutki.
Ale przecież też 30-letnie dziewice są niestety wyśmiewane.

757

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
santapietruszka napisał/a:
Tom94 napisał/a:
Revenn napisał/a:

Ja nie mam prawa jazdy ze względu silnego bólu głowy podczas jazdy samochodem. Nawet jak bym kiedyś zrobił to tylko żeby na bliskie odległości jeździć bo dalej nie dałbym rady. Druga sprawa że na chwile obecną nie stać mnie na auto i jego utrzymanie, jako osoba na rencie nie mogę sobie na chwile obecną na taki luksus pozwolić. Trzecia sprawa, jak by coś zaiskrzyło to dla mnie kobieta mogła by nic nie mieć, nawet dachu nad głową, bo żadna sztuka iść na gotowe gdzie partner ma dom, auto i dobrze płatną prace. Sztuką jest wspólnymi siłami razem się tego dorobić.

Dla niektórych tutaj osób będziesz typową fajtłapą i nieudacznikiem życiowym, bo jak to tak można? Jak można nie mieć prawka? Tuż to zbrodnia tongue

Swoją drogą to nie omówiliśmy jeszcze ceny samochodów, one też do najtańszych nie należą, mowa oczywiście o nowych samochodach prosto z salonu a nie używanych gruchotach.
I to racja że czymś pięknym byłoby wspólne dorobienie się tych dóbr no ale facet ma mieć od razu wszystko, dom, auto bo tak najwygodniej.

Tom, uważam, że przydałaby Ci się jakaś terapia. Revenn nie ma prawa jazdy z powodów zdrowotnych, a tych w dyskusji z założenia nie braliśmy pod uwagę smile
O samochodach to chyba nawet nie skomentuję, bo chyba nic nie zrozumiałeś z tego, co pisaliśmy big_smile Ja jeżdżę starym fordem. Facet, z którym się obecnie spotykam, starą skodą. Mój były mąż nie jeździ już, bo sprzedał, bo pewnie kasy potrzebował, bo zrobił sobie nowe dzieci - kabrio, marki nie znam, bo nie rozpoznaję, bo guzik mnie to interesuje. Ja prdl, zostawiłam faceta z takim autem... Mówi Ci to coś czy dalej się będziesz zapiekał w swoich teoriach?

Rossanka - racja. Też jestem tego zdania. Kontaktów na przyszłość z kobietami mu to nie ułatwi i tak.

To ty chyba nie wyczułaś że pisałem tamten post z pewną dozą sarkazmu.
No ale jak mam wysłuchiwać jakieś wycieczki osobiste to jednak sobie odpuszczę dalsza dyskusję bo to nie ma sensu.
Dodam tylko że wspominając o cenach samochodów miałem na myśli to że są drogie a nie że każdy takie sobie kupuje, jednak wiele osób zadowala się byle czym a ja jednak wolałbym mieć coś nowego tyle ze takie samochody są drogie.

rossanka napisał/a:

Ja tam żadnego szczęścia tu nie widzę. Raczej się człowiek może załamać, że takie intymnme rzeczy musi "robić" z obcą kobietą i to za pieniądze.
Ale niektórym się to podoba..

Dlatego napisałem że to tylko namiastka szczęścia a nie szczęście samo w sobie.
Niektórzy mają wybór mieć taki seks albo nie mieć go wcale.

758

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Krejzolka82 napisał/a:

Jeżeli chce sprawdzić, jak wygląda seks a nie ma możliwości, niech pójdzie do męskiej prostytutki.
Ale przecież też 30-letnie dziewice są niestety wyśmiewane.

To są takie? Głupio może pytam, może i są panowie do towarzystwa ale chyba w mniejszości.

759

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
rossanka napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

Jeżeli chce sprawdzić, jak wygląda seks a nie ma możliwości, niech pójdzie do męskiej prostytutki.
Ale przecież też 30-letnie dziewice są niestety wyśmiewane.

To są takie? Głupio może pytam, może i są panowie do towarzystwa ale chyba w mniejszości.


Wujek Google "powiedział" mi, że są big_smile

760

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Krejzolka82 napisał/a:
rossanka napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

Jeżeli chce sprawdzić, jak wygląda seks a nie ma możliwości, niech pójdzie do męskiej prostytutki.
Ale przecież też 30-letnie dziewice są niestety wyśmiewane.

To są takie? Głupio może pytam, może i są panowie do towarzystwa ale chyba w mniejszości.


Wujek Google "powiedział" mi, że są big_smile

No i co, myślisz, że dla kobiety bez doświadczenia to dobre wyjście? Bo mi się nie chce wierzyć.

761

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
rossanka napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:
rossanka napisał/a:

To są takie? Głupio może pytam, może i są panowie do towarzystwa ale chyba w mniejszości.


Wujek Google "powiedział" mi, że są big_smile

No i co, myślisz, że dla kobiety bez doświadczenia to dobre wyjście? Bo mi się nie chce wierzyć.

Wiadomo, że pierwszy raz kobiety a mężczyzny się różni i to diametralnie.

Większość kobiet jednak inaczej traktuje seks niż faceci.

Ja piszę tylko o takiej kobiecie, która chcę po prostu "zasmakować" seksu. I dla takiej kobiety męska prostytutka będzie ok (chociaż szczerze, nie wierzę, że jakaś kobieta zdecydowałaby się na pierwszy raz u męskiej prostytutki).

762

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Krejzolka82 napisał/a:

Ja piszę tylko o takiej kobiecie, która chcę po prostu "zasmakować" seksu. I dla takiej kobiety męska prostytutka będzie ok (chociaż szczerze, nie wierzę, że jakaś kobieta zdecydowałaby się na pierwszy raz u męskiej prostytutki).

Nie słyszalam o takim przypadku.

763

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

Męskie prostytutki nie są popularne, bo kobieta jak tylko chce seksu, to chętni zawsze się znajdą.

764

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Gary napisał/a:

Męskie prostytutki nie są popularne, bo kobieta jak tylko chce seksu, to chętni zawsze się znajdą.

Tylko one (przeważnie) jak na ironię nie chcą.

765

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Tom94 napisał/a:

To ty chyba nie wyczułaś że pisałem tamten post z pewną dozą sarkazmu.
No ale jak mam wysłuchiwać jakieś wycieczki osobiste to jednak sobie odpuszczę dalsza dyskusję bo to nie ma sensu.
Dodam tylko że wspominając o cenach samochodów miałem na myśli to że są drogie a nie że każdy takie sobie kupuje, jednak wiele osób zadowala się byle czym a ja jednak wolałbym mieć coś nowego tyle ze takie samochody są drogie.

Tom, przepraszam, jeśli Cię uraziłam. Ale bywasz wkurzający ze swoim podejściem.

Ja też bym wolała coś nowego. Ale mnie nie stać. No i szkoda mi trochę kasy, bo auto wyjeżdżające z salonu za bramą traci 30% wartości. Co nie oznacza, że kupuję byle co. Ale też nie świadczy o mojej wartości. Mnie auto potrzebne do jeżdżenia, a nie, żeby faceci na mnie lecieli.

766 Ostatnio edytowany przez Revenn (2016-07-31 00:05:26)

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Tom94 napisał/a:
Revenn napisał/a:

Ja nie mam prawa jazdy ze względu silnego bólu głowy podczas jazdy samochodem. Nawet jak bym kiedyś zrobił to tylko żeby na bliskie odległości jeździć bo dalej nie dałbym rady. Druga sprawa że na chwile obecną nie stać mnie na auto i jego utrzymanie, jako osoba na rencie nie mogę sobie na chwile obecną na taki luksus pozwolić. Trzecia sprawa, jak by coś zaiskrzyło to dla mnie kobieta mogła by nic nie mieć, nawet dachu nad głową, bo żadna sztuka iść na gotowe gdzie partner ma dom, auto i dobrze płatną prace. Sztuką jest wspólnymi siłami razem się tego dorobić.

Dla niektórych tutaj osób będziesz typową fajtłapą i nieudacznikiem życiowym, bo jak to tak można? Jak można nie mieć prawka? Tuż to zbrodnia tongue

Swoją drogą to nie omówiliśmy jeszcze ceny samochodów, one też do najtańszych nie należą, mowa oczywiście o nowych samochodach prosto z salonu a nie używanych gruchotach.
I to racja że czymś pięknym byłoby wspólne dorobienie się tych dóbr no ale facet ma mieć od razu wszystko, dom, auto bo tak najwygodniej.

No cuż, gdybym był kaleką pewnie też był bym nieudacznikiem? Prawko można w każdej chwili zrobić i kupić jakieś używane autko za 3 tysiące, gdyby tak łatwo było by mieć kobietę która naprawdę KOCHA jak te prawo jazdy to świat byłby lepszy, ale niestety tak nie jest. Już kiedyś to pisałem jedni maja drudzy nie, tak działa ten świat że jeden jest szczęśliwy kosztem drugiego, równowaga sił musi się rozkładać. A prostytutka może pomóc przełamać pewną blokadę, tabu które rodzi się w głowie takiej osoby, pokazać jej że seks nie jest niczym niesamowitym, mało tego, w związku jest jeszcze bardziej nudny niż u takiej pani która zna się na rzeczy. Bo jak pan ma jakiś fetysz który chce zrealizować nie zawsze jego partnerka się na to zgodzi, a tak u prostytutki jest w stanie spełnić swoje fantazje. No i taniej wychodzi korzystanie z takich usług niż normalny związek. Zobaczcie ile trzeba wydać na wszystkie te randki itp a i tak nie mamy pewności że to wypali. Zaraz się ktoś oburzy że nie powinno się tego wyliczać, bo ważna jest sama znajomość itp, a ja powiem że to bzdura, bo wiadomo że każdy facet który umawia się na randkę czegoś po niej oczekuje, ma na coś nadzieje. Nawet w związki opierają się na układzie seks za coś bo inaczej "boli głowa".

Ale pociesze ciebie Tom, jak to kiedyś ktoś mądry napisał na tym forum, dla takich osób jak ty z wiekiem rośnie wartość na "rynku" a kobiet z każdym rokiem maleje. Kiedy będziesz miał 30 lat będziesz miał więcej kandydatek w pobliżu, bo dla kobiety czas się kończy, ich "wartość" maleje i w pewnym momencie szukają kogoś na gwałt. A twoim zadaniem jest znaleździ dobrą prace, zadbać o własną przyszłość i kształcić się. Później to ty będziesz przesiewał zboże i wykorzystywał i wybierał. Tylko żeby do tego dojść musisz osiągnąć jakiś status.

767

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

No wiesz, bycie w związku nie jest obowiązkowe.  Nie chcesz to nie jesteś. Po co się zmuszac.

768 Ostatnio edytowany przez Revenn (2016-07-31 00:10:37)

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

A kto powiedział że nie chcę ? Po prostu nie chcę żeby wymagano ode mnie posiadania auta, dobrej pracy czy mieszkania, bo ja tego nie wymagam od kobiety. Liczy się dla mnie tu i teraz, chwila a nie rozmyślania nad przyszłością. Nie chcę myśleć o dzieciach, ślubie czy wspólnej starości bo jutro może mnie równie dobrze już nie być. Chcę żeby ktoś zaakceptował mnie takim jakim jestem i nie oczekiwał za wiele.

769

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Revenn napisał/a:

A kto powiedział że nie chcę ? Po prostu nie chcę żeby wymagano ode mnie posiadania auta, dobrej pracy czy mieszkania, bo ja tego nie wymagam od kobiety. Liczy się dla mnie tu i teraz, chwila a nie rozmyślania nad przyszłością.

A wymagasz czegoś od kobiety?
Z jaką kobietą chciałbyś się związać?

770

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Revenn napisał/a:

A kto powiedział że nie chcę ? Po prostu nie chcę żeby wymagano ode mnie posiadania auta, dobrej pracy czy mieszkania, bo ja tego nie wymagam od kobiety. Liczy się dla mnie tu i teraz, chwila a nie rozmyślania nad przyszłością. Nie chcę myśleć o dzieciach, ślubie czy wspólnej starości bo jutro może mnie równie dobrze już nie być. Chcę żeby ktoś zaakceptował mnie takim jakim jestem i nie oczekiwał za wiele.

Ile masz lat?

771 Ostatnio edytowany przez Revenn (2016-07-31 00:14:13)

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

Jak już pisałem dla mnie kobieta nie musi mieć dachu nad głową, oczekuje prawdziwego uczucia i wierności. Akceptacji moich ułomności i wad (nerwicy psychosomatycznej, ciągłego popijania wody bo jak tego nie robię mam odruch wymiotny, gorszych dni itp) Bo jeżeli chodzi o choroby czy to fiozyczne czy psychiczne jestem w stanie wiele zaakceptować. Mam 26 lat.

772

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Revenn napisał/a:

Jak już pisałem dla mnie kobieta nie musi mieć dachu nad głową, oczekuje prawdziwego uczucia i wierności. Akceptacji moich ułomności i wad (nerwicy psychosomatycznej, ciągłego popijania wody bo jak tego nie robię mam odruch wymiotny, gorszych dni itp) Bo jeżeli chodzi o choroby czy to fiozyczne czy psychiczne jestem w stanie wiele zaakceptować. Mam 26 lat.

Czyli mieszkali byście u ciebie.
Może refluks też masz? Jak tak wodę pijesz czy tylko ze stresu?

773

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Revenn napisał/a:

dla kobiety czas się kończy, ich "wartość" maleje i w pewnym momencie szukają kogoś na gwałt. A twoim zadaniem jest znaleździ dobrą prace, zadbać o własną przyszłość i kształcić się. Później to ty będziesz przesiewał zboże i wykorzystywał i wybierał. Tylko żeby do tego dojść musisz osiągnąć jakiś status.

Revenn, już Ci kiedyś napisałam, że ogarnij się z poglądami... nikt nie traci na wartości z wiekiem, czy to kobieta, czy mężczyzna... raczej oboje zyskują smile

A Ty jesteś naprawdę fajny facet, 26 lat to nie tragedia, tylko nie podchodź tak negatywnie smile
Ja tak czasem mam wrażenie, że nie Twoje wady i choroby odstręczają potencjalne kandydatki, tylko poglądy właśnie smile kto by chciał być z facetem, dla którego za jakiś czas "straci na wartości"? Albo - że przypomnę z innych wątków - miałby "na kolanach do Częstochowy iść, że facet ją chciał w ogóle"? Więcej bym znalazła, ale mi się nie chce szukać. I proszę, nie wmawiaj, że Ty tak tylko napisałeś na forum, a na co dzień tego nie widać smile Widać smile
Ja myślę, że jak ogarniesz swój stosunek do kobiet, to będzie świetnie smile

774

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Revenn napisał/a:
Tom94 napisał/a:
Revenn napisał/a:

Ja nie mam prawa jazdy ze względu silnego bólu głowy podczas jazdy samochodem. Nawet jak bym kiedyś zrobił to tylko żeby na bliskie odległości jeździć bo dalej nie dałbym rady. Druga sprawa że na chwile obecną nie stać mnie na auto i jego utrzymanie, jako osoba na rencie nie mogę sobie na chwile obecną na taki luksus pozwolić. Trzecia sprawa, jak by coś zaiskrzyło to dla mnie kobieta mogła by nic nie mieć, nawet dachu nad głową, bo żadna sztuka iść na gotowe gdzie partner ma dom, auto i dobrze płatną prace. Sztuką jest wspólnymi siłami razem się tego dorobić.

Dla niektórych tutaj osób będziesz typową fajtłapą i nieudacznikiem życiowym, bo jak to tak można? Jak można nie mieć prawka? Tuż to zbrodnia tongue

Swoją drogą to nie omówiliśmy jeszcze ceny samochodów, one też do najtańszych nie należą, mowa oczywiście o nowych samochodach prosto z salonu a nie używanych gruchotach.
I to racja że czymś pięknym byłoby wspólne dorobienie się tych dóbr no ale facet ma mieć od razu wszystko, dom, auto bo tak najwygodniej.

No cuż, gdybym był kaleką pewnie też był bym nieudacznikiem? Prawko można w każdej chwili zrobić i kupić jakieś używane autko za 3 tysiące, gdyby tak łatwo było by mieć kobietę która naprawdę KOCHA jak te prawo jazdy to świat byłby lepszy, ale niestety tak nie jest. Już kiedyś to pisałem jedni maja drudzy nie, tak działa ten świat że jeden jest szczęśliwy kosztem drugiego, równowaga sił musi się rozkładać. A prostytutka może pomóc przełamać pewną blokadę, tabu które rodzi się w głowie takiej osoby, pokazać jej że seks nie jest niczym niesamowitym, mało tego, w związku jest jeszcze bardziej nudny niż u takiej pani która zna się na rzeczy. Bo jak pan ma jakiś fetysz który chce zrealizować nie zawsze jego partnerka się na to zgodzi, a tak u prostytutki jest w stanie spełnić swoje fantazje. No i taniej wychodzi korzystanie z takich usług niż normalny związek. Zobaczcie ile trzeba wydać na wszystkie te randki itp a i tak nie mamy pewności że to wypali. Zaraz się ktoś oburzy że nie powinno się tego wyliczać, bo ważna jest sama znajomość itp, a ja powiem że to bzdura, bo wiadomo że każdy facet który umawia się na randkę czegoś po niej oczekuje, ma na coś nadzieje. Nawet w związki opierają się na układzie seks za coś bo inaczej "boli głowa".

Ale pociesze ciebie Tom, jak to kiedyś ktoś mądry napisał na tym forum, dla takich osób jak ty z wiekiem rośnie wartość na "rynku" a kobiet z każdym rokiem maleje. Kiedy będziesz miał 30 lat będziesz miał więcej kandydatek w pobliżu, bo dla kobiety czas się kończy, ich "wartość" maleje i w pewnym momencie szukają kogoś na gwałt. A twoim zadaniem jest znaleździ dobrą prace, zadbać o własną przyszłość i kształcić się. Później to ty będziesz przesiewał zboże i wykorzystywał i wybierał. Tylko żeby do tego dojść musisz osiągnąć jakiś status.

Niestety ale chyba ludzie bardziej jednak kochają rzeczy martwe i jedynie owe dobra darzą prawdziwą miłością....
Cóż, jeden ma a drugi nie, zawsze tak było i jest że jeden będzie szczęśliwy a drugi będzie cierpieć.

A ta pociecha to marna pociecha, bo o ile dożyje do wieku 30+ to już dawno machnę ręką na te wszystkie związki i skupię się na sobie, bo też żadną frajdą jest być tylko opcją B.

santapietruszka napisał/a:

Ja myślę, że jak ogarniesz swój stosunek do kobiet, to będzie świetnie smile.

Czyli jak tylko zmieni nastawienie to stąd ni zowąd wszystkie jego problemy znikną?
Hmmm, polemizowałbym z tym no ale chyba jednak spasuję bo znowu wyślesz mnie na terapię big_smile

775

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Tom94 napisał/a:

Czyli jak tylko zmieni nastawienie to stąd ni zowąd wszystkie jego problemy znikną?
Hmmm, polemizowałbym z tym no ale chyba jednak spasuję bo znowu wyślesz mnie na terapię big_smile

Bo, kurde, chłopie, powinieneś iść, jak proste rady do Ciebie nie docierają big_smile

A Revenn to inna sprawa. Polemizowaliśmy w kilku innych wątkach smile

776

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
santapietruszka napisał/a:
Tom94 napisał/a:

Czyli jak tylko zmieni nastawienie to stąd ni zowąd wszystkie jego problemy znikną?
Hmmm, polemizowałbym z tym no ale chyba jednak spasuję bo znowu wyślesz mnie na terapię big_smile

Bo, kurde, chłopie, powinieneś iść, jak proste rady do Ciebie nie docierają big_smile

A Revenn to inna sprawa. Polemizowaliśmy w kilku innych wątkach smile

Widocznie jestem przypadkiem beznadziejnym big_smile
No ale kamień z serca że są jeszcze takie ideały jak ty tongue

777

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

Tom, ja mam 32 lata, zero doświadczeń i nie machnąłem jeszcze ręką na związki, ale rozumiem rozgoryczenie. Jeśli kobiety traktują kogoś w sposób, jaki opisujesz, i to przez tyle lat, nie dziwota, że mężczyźni często dają sobie z tym spokój. Po co być dla takowej "nagrodą pocieszenia"? To nie jest dobre rozwiązanie dla żadnej ze stron.

778

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

Z brakiem prawa jazdy jest jak z byciem prawiczkiem -- dziewczynom nie chodzi o to, aby ktoś był doświadczony, albo miał prawo jazdy... ale jak ktoś nie ma prawa jazdy, albo nie miał seksu, a jest dorosły, to znaczy, że z tą osobą coś jest źle.

Czy brak prawa jazdy przekreśla mężczyznę? ... Oczywiście nie przekreśla...
Czy brak seksu przekreśla mężczyznę? ... Oczywiście nie przekreśla...
... i można to ciągnąć dalej...
Czy brak pracy przekreśla mężczyznę? ... Nie, nie prekreśla...
czy brak umiejęteności czytania i pisania przekreśla?   ... .Nie, nie przekreśla...

... ale żadna nie będize chciała żyć z kimś kto nie umie czytać czy pisać... ani z takim co nie zarobi na chleb....
Czy ktoś kto nie mał seksu jest super mężczyzną? Może... ale większość super mężczyzn miała seks w wieku 30 lat...
A czy ktoś bez prawa jazdy w wieku może być super mężczyzną? Może... alle to takie rzadkie...

779

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

Prawo jazdy... Nieźle, już zrobiło nam się tutaj forum motoryzacyjne miast dyskusji czy warto tracić dziewictwo z prostytutką. Znając moje szczęście, kobieta zainteresuje się mną wtedy, gdy będę dogorywał na raka lub inną równie radosną chorobę. Ewentualnie jako bez reszty już zgorzkniały człowiek sam nie dopuszczę by się do mnie zbliżyła. Symptomatyczne że nawet teraz doszukuję się podtekstów tam, gdzie ich nie ma. Kiedy np. jakaś piękna kobieta nazywa mnie przystojnym, zastanawiam się, czy mówiła poważnie czy to jakiś żart z jej strony. Jedno niepowodzenie za drugim bardzo łatwo zniechęca do kontynuowania działań.

780

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
30Mircza napisał/a:

Prawo jazdy... Nieźle, już zrobiło nam się tutaj forum motoryzacyjne miast dyskusji czy warto tracić dziewictwo z prostytutką. Znając moje szczęście, kobieta zainteresuje się mną wtedy, gdy będę dogorywał na raka lub inną równie radosną chorobę. Ewentualnie jako bez reszty już zgorzkniały człowiek sam nie dopuszczę by się do mnie zbliżyła. Symptomatyczne że nawet teraz doszukuję się podtekstów tam, gdzie ich nie ma. Kiedy np. jakaś piękna kobieta nazywa mnie przystojnym, zastanawiam się, czy mówiła poważnie czy to jakiś żart z jej strony. Jedno niepowodzenie za drugim bardzo łatwo zniechęca do kontynuowania działań.

Próbowałeś wstrzymać się z fapem na conajmniej dwa miesiące? Mówie serio, kiedyś też miałem problemy z pewnością siebie i własną wartością, ale
udało się to rozwiązać poprzez trening i abstynencje. Radzę spróbować, gdy zobaczysz jak kobiety potrafią reagować na twoją energie to zrozumiesz, że żyłeś w matrixie.

Posty [ 716 do 780 z 940 ]

Strony Poprzednia 1 … 10 11 12 13 14 15 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Prostytutka na pierwszy raz

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026