netkobietyWszystkie działy
Seks, seksualność, psychologia

Prostytutka na pierwszy raz

939 odpowiedzi98 591 wyświetleńzałożony przez mktb, 14.06.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Prostytutka na pierwszy raz

Strony Poprzednia 1 … 8 9 10 11 12 … 15 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 586 do 650 z 940 ]

586

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
intro_wertyk22 napisał/a:

Pisałem, że to był swego rodzaju eksperyment.

Nie napisałem nigdzie, że chciałbym się z którąś z nich związać.

Ba, póki co, to ja w ogóle nie myślę o związku i nie wiem, czy kiedykolwiek mi to będzie do szczęścia potrzebne. 4 lata doświadczenia do dziś odbija mi się czkawką yikes


Czyli byłeś 4 lata w nieszczęśliwym związku?

587

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
intro_wertyk22 napisał/a:

Pisałem, że to był swego rodzaju eksperyment.

Nie napisałem nigdzie, że chciałbym się z którąś z nich związać.

Ba, póki co, to ja w ogóle nie myślę o związku i nie wiem, czy kiedykolwiek mi to będzie do szczęścia potrzebne. 4 lata doświadczenia do dziś odbija mi się czkawką yikes

To te dziewczyny, tak łase na wypasione auto też pewnie nie myślą o związku wink

588

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Harvey napisał/a:

A kto powiedział, że on chce z nią być?

Może mu wystarczy by "być" z nią jeden wieczór? wink

Tak tylko gadam... tongue

Czyli remis i nie ma się o co spierać.
Jemu starczy bycie z nią na jeden wieczór, ona szuka grubego portfela.
Mówią, że nie ma to jak dobrać się w korcu maku wink
I nie mieszajmy w temat zagadnienia hipokryzji.

589

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
rossanka napisał/a:
intro_wertyk22 napisał/a:

Pisałem, że to był swego rodzaju eksperyment.

Nie napisałem nigdzie, że chciałbym się z którąś z nich związać.

Ba, póki co, to ja w ogóle nie myślę o związku i nie wiem, czy kiedykolwiek mi to będzie do szczęścia potrzebne. 4 lata doświadczenia do dziś odbija mi się czkawką yikes

To te dziewczyny, tak łase na wypasione auto też pewnie nie myślą o związku wink


Oczywiście, że myślą o związku.
Związku, w którym będzie dużooooooooo mamony.

590

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
rossanka napisał/a:
Harvey napisał/a:

A kto powiedział, że on chce z nią być?

Może mu wystarczy by "być" z nią jeden wieczór? wink

Tak tylko gadam... tongue

Czyli remis i nie ma się o co spierać.
Jemu starczy bycie z nią na jeden wieczór, ona szuka grubego portfela.
Mówią, że nie ma to jak dobrać się w korcu maku wink
I nie mieszajmy w temat zagadnienia hipokryzji.

Spierać? Neee, nie o to mi chodziło. Gdzieś rzuciło mi się w oczy, że jest po 4 letnim związku zakończonym rozstaniem i jeszcze "odreagowuje" wink

Czasem najprostsze rozwiązania (choć mogą być na pierwszy rzut oka głupie) okazują się być tymi najlepszymi smile Pobawi się chłopak, pośmieje, zapomni i z czasem trafi "swój na swego" wink If u know what i mean smile

591

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Harvey napisał/a:


Spierać? Neee, nie o to mi chodziło. Gdzieś rzuciło mi się w oczy, że jest po 4 letnim związku zakończonym rozstaniem i jeszcze "odreagowuje" wink

Czasem najprostsze rozwiązania (choć mogą być na pierwszy rzut oka głupie) okazują się być tymi najlepszymi smile Pobawi się chłopak, pośmieje, zapomni i z czasem trafi "swój na swego" wink If u know what i mean smile

Nie nie rozumiem, a może i rozumiem, ale nie moje klimaty.
No nic, każdy wybiera co tam sobie chce.

592

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
rossanka napisał/a:
Harvey napisał/a:


Spierać? Neee, nie o to mi chodziło. Gdzieś rzuciło mi się w oczy, że jest po 4 letnim związku zakończonym rozstaniem i jeszcze "odreagowuje" wink

Czasem najprostsze rozwiązania (choć mogą być na pierwszy rzut oka głupie) okazują się być tymi najlepszymi smile Pobawi się chłopak, pośmieje, zapomni i z czasem trafi "swój na swego" wink If u know what i mean smile

Nie nie rozumiem, a może i rozumiem, ale nie moje klimaty.
No nic, każdy wybiera co tam sobie chce.

Rozumiem, że rozumiesz, że ja rozumiem, że rozumiesz wink

593

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Krejzolka82 napisał/a:
intro_wertyk22 napisał/a:

Pisałem, że to był swego rodzaju eksperyment.

Nie napisałem nigdzie, że chciałbym się z którąś z nich związać.

Ba, póki co, to ja w ogóle nie myślę o związku i nie wiem, czy kiedykolwiek mi to będzie do szczęścia potrzebne. 4 lata doświadczenia do dziś odbija mi się czkawką yikes


Czyli byłeś 4 lata w nieszczęśliwym związku?

Nie do końca nieszczęśliwy, choć pod koniec raczej tak.

594

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

intro_wertyk22

haha rozśmieszyło mnie to!!:)
skąd wiesz, że każda kobieta która tak spoglądała z wyłupiastymi oczami w stronę Twojej fury miała na myśli, że chce wskoczyć do auta i poznać właściciela??
wyobraź sobie że ja- mężatka, matka i kobieta w ciąży również spoglądam za wypasionymi samochodami typu porsche czy najnowsze mercedesy:)ale patrząc na samochody myślę sobie -ja pierdzielę-jaka fura-pewnie kupę kasy kosztowała-kutwa ja bym miała za to porządny dom-albo i willę!!:):)
wśród tych potencjalnych łowczyń  samochodów mogły być właśnie kobiety takie lub podobne jak ja i myślące podobnie jak ja heh:)
znam kilka blachar akurat..ale zauważyłam że lecą przeważnie na BMW:)

595

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

Kurczę, jestem facetem i też patrzę na ładne samochody.

Czy jestem gejem?

596

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
RavenKnight napisał/a:

Kurczę, jestem facetem i też patrzę na ładne samochody.

Czy jestem gejem?

Nie. Blacharą tongue



(żart man, żart... ale nie mogłem się powstrzymać big_smile )

597

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Harvey napisał/a:
RavenKnight napisał/a:

Kurczę, jestem facetem i też patrzę na ładne samochody.

Czy jestem gejem?

Nie. Blacharą tongue


Chyba Blacharem big_smile

598

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

Ale tak swoja drogą gdyby zabiegał o was facet którego stać na np. lamborghini?
Łatwo napisać w necie że fakt posiadania takiego auta nie miałby znaczenia ale jak to już życie mnie nauczyło w realu taki facet pewnie byłby ideałem dla wielu kobiet.

Prawda jest taka że kasa jest bardzo ważna dla płci pięknej i jestem skłonny stwierdzić ze wiele kobiet poważnie zastanawiałoby się czy nie rzucić swojego obecnego partnera dla takiego który ma kasy jak lodu, żeby też nie było nie chce tu wojny no ale prawda jest taka że naturą kobiety jest dążenie do znalezienia jak najlepszej partii dla siebie.
Bo wszak siła i bardzo dobra pozycja społeczna to najlepsze wabiki na dziewczyny.

Ps: Jakby kogoś to interesowało to słyszałem nawet taką historię że pewien chłopak owe lamborghini wynajął i chyba nawet dał coś ok 1,5tys na jeden dzień.
Legenda głosi że podobno po tym eksperymencie zaczął się leczyć, na choroby weneryczne big_smile

599

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Tom94 napisał/a:

Ale tak swoja drogą gdyby zabiegał o was facet którego stać na np. lamborghini?
Łatwo napisać w necie że fakt posiadania takiego auta nie miałby znaczenia ale jak to już życie mnie nauczyło w realu taki facet pewnie byłby ideałem dla wielu kobiet.

Prawda jest taka że kasa jest bardzo ważna dla płci pięknej i jestem skłonny stwierdzić ze wiele kobiet poważnie zastanawiałoby się czy nie rzucić swojego obecnego partnera dla takiego który ma kasy jak lodu, żeby też nie było nie chce tu wojny no ale prawda jest taka że naturą kobiety jest dążenie do znalezienia jak najlepszej partii dla siebie.
Bo wszak siła i bardzo dobra pozycja społeczna to najlepsze wabiki na dziewczyny.

Ps: Jakby kogoś to interesowało to słyszałem nawet taką historię że pewien chłopak owe lamborghini wynajął i chyba nawet dał coś ok 1,5tys na jeden dzień.
Legenda głosi że podobno po tym eksperymencie zaczął się leczyć, na choroby weneryczne big_smile

Jeżeli, po za kasą też by sobą coś reprezentował, to było fajnie mieć faceta z lamborghini smile
Miałoby znaczenie, gdyby był taki, jak napisałam w pierwszym zdaniu.

A jeżeli chodzi o historię, to mój komentarz: big_smile

600

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Tom94 napisał/a:

Ale tak swoja drogą gdyby zabiegał o was facet którego stać na np. lamborghini?
Łatwo napisać w necie że fakt posiadania takiego auta nie miałby znaczenia ale jak to już życie mnie nauczyło w realu taki facet pewnie byłby ideałem dla wielu kobiet.

Prawda jest taka że kasa jest bardzo ważna dla płci pięknej i jestem skłonny stwierdzić ze wiele kobiet poważnie zastanawiałoby się czy nie rzucić swojego obecnego partnera dla takiego który ma kasy jak lodu, żeby też nie było nie chce tu wojny no ale prawda jest taka że naturą kobiety jest dążenie do znalezienia jak najlepszej partii dla siebie.
Bo wszak siła i bardzo dobra pozycja społeczna to najlepsze wabiki na dziewczyny.

Ps: Jakby kogoś to interesowało to słyszałem nawet taką historię że pewien chłopak owe lamborghini wynajął i chyba nawet dał coś ok 1,5tys na jeden dzień.
Legenda głosi że podobno po tym eksperymencie zaczął się leczyć, na choroby weneryczne big_smile

Wypisz, wymaluj scenariusz jak z "Niemoralna propozycja". Ale to tylko film. I tylko internet tongue

Księżniczki wymarły bo czekały na Księcia, którego opierdolił Smok na ciepło. Chcesz mieć "księżniczkę" ? Bądź jej "księciem". Zabij Smoka big_smile

601

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Tom94 napisał/a:

Ale tak swoja drogą gdyby zabiegał o was facet którego stać na np. lamborghini?
Łatwo napisać w necie że fakt posiadania takiego auta nie miałby znaczenia ale jak to już życie mnie nauczyło w realu taki facet pewnie byłby ideałem dla wielu kobiet.

Prawda jest taka że kasa jest bardzo ważna dla płci pięknej i jestem skłonny stwierdzić ze wiele kobiet poważnie zastanawiałoby się czy nie rzucić swojego obecnego partnera dla takiego który ma kasy jak lodu, żeby też nie było nie chce tu wojny no ale prawda jest taka że naturą kobiety jest dążenie do znalezienia jak najlepszej partii dla siebie.
Bo wszak siła i bardzo dobra pozycja społeczna to najlepsze wabiki na dziewczyny.

Ps: Jakby kogoś to interesowało to słyszałem nawet taką historię że pewien chłopak owe lamborghini wynajął i chyba nawet dał coś ok 1,5tys na jeden dzień.
Legenda głosi że podobno po tym eksperymencie zaczął się leczyć, na choroby weneryczne big_smile


Chłopie, racji masz bez liku, ale księżniczki dalej będą twierdzić, że kasa nie ważna, że to, że tamto, że one nie z takich, itp.

602

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Tom94 napisał/a:

Ale tak swoja drogą gdyby zabiegał o was facet którego stać na np. lamborghini?
Łatwo napisać w necie że fakt posiadania takiego auta nie miałby znaczenia ale jak to już życie mnie nauczyło w realu taki facet pewnie byłby ideałem dla wielu kobiet.

A co w  tym facecie było by idealnego? A chyba, że byłby jednocześnie inteligentny, wierny, uczciwy, rodzinny, kochający, chcący stabilizacji -- tak, wtedy mógłby być ideałem. Z dodatkowym Lamborghgini.

Tom94 napisał/a:

Prawda jest taka że kasa jest bardzo ważna dla płci pięknej i jestem skłonny stwierdzić ze wiele kobiet poważnie zastanawiałoby się czy nie rzucić swojego obecnego partnera dla takiego który ma kasy jak lodu, żeby też nie było nie chce tu wojny no ale prawda jest taka że naturą kobiety jest dążenie do znalezienia jak najlepszej partii dla siebie.
Bo wszak siła i bardzo dobra pozycja społeczna to najlepsze wabiki na dziewczyny.

To zależy. Jakby jej obecny facet na przykład ją zdradzał, albo wyzywał, albo bił , albo był obibokiem, który nie pracuje i oczekuje, że się go będzie utrzymywało, to tak, mogłaby takiego rzucić.
smile
W sumie zawsze można sobie wszystko tłumaczyć jakimiś wymyślonymi teoriami.
Ale w życiu to tak nie działa. Żadna normalna kobieta nie rzuci swojego faceta, jeśli jej z nim dobrze (i odwrotnie) na wszystkich płaszczyznach (plus jakies komorimisy ), jeśli tylko zobaczy nadzianego przystojniaczka w BMW czy innym "lepszym"aucie smile

603 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2016-07-27 22:16:53)

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

Ale Rossanko, możliwe, że nam nie uwierzą, ponieważ po co mają słuchać kobiet-singielek? big_smile big_smile big_smile

604

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
intro_wertyk22 napisał/a:
Tom94 napisał/a:

Ale tak swoja drogą gdyby zabiegał o was facet którego stać na np. lamborghini?
Łatwo napisać w necie że fakt posiadania takiego auta nie miałby znaczenia ale jak to już życie mnie nauczyło w realu taki facet pewnie byłby ideałem dla wielu kobiet.

Prawda jest taka że kasa jest bardzo ważna dla płci pięknej i jestem skłonny stwierdzić ze wiele kobiet poważnie zastanawiałoby się czy nie rzucić swojego obecnego partnera dla takiego który ma kasy jak lodu, żeby też nie było nie chce tu wojny no ale prawda jest taka że naturą kobiety jest dążenie do znalezienia jak najlepszej partii dla siebie.
Bo wszak siła i bardzo dobra pozycja społeczna to najlepsze wabiki na dziewczyny.

Ps: Jakby kogoś to interesowało to słyszałem nawet taką historię że pewien chłopak owe lamborghini wynajął i chyba nawet dał coś ok 1,5tys na jeden dzień.
Legenda głosi że podobno po tym eksperymencie zaczął się leczyć, na choroby weneryczne big_smile


Chłopie, racji masz bez liku, ale księżniczki dalej będą twierdzić, że kasa nie ważna, że to, że tamto, że one nie z takich, itp.

Ale o jakich księżniczkach ty piszesz?
Jeśli o takich, co same nie pracują a wymagają mężczyzny z pensją 20 000zł, to ok.
Ale jeśli masz na myśli kobiety, które pracują i zarabiają powiedzmy niech będzie 3000, to szaleństwem by było wiązać się z facetem, który nie chce pracować, albo popracuje parę tygodni a potem dopóki ma pieniądze do innej pracy się nie będzie kwapił, bo po co? Albo któremu wystarczy 1500  przez 15 lat na rękę, bo "jakoś to będzie".
Z resztą w druga stronę też to dziala. Poczytaj na forach jak mężczyźni się żalą, że żona nie chce wracać do pracy po urlopie macierzyńskim, albo jak na nich spoczywa utrzymanie całego domu, dzieci itd.
Takie życie.

605

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Krejzolka82 napisał/a:
Tom94 napisał/a:

Ale tak swoja drogą gdyby zabiegał o was facet którego stać na np. lamborghini?
Łatwo napisać w necie że fakt posiadania takiego auta nie miałby znaczenia ale jak to już życie mnie nauczyło w realu taki facet pewnie byłby ideałem dla wielu kobiet.

Prawda jest taka że kasa jest bardzo ważna dla płci pięknej i jestem skłonny stwierdzić ze wiele kobiet poważnie zastanawiałoby się czy nie rzucić swojego obecnego partnera dla takiego który ma kasy jak lodu, żeby też nie było nie chce tu wojny no ale prawda jest taka że naturą kobiety jest dążenie do znalezienia jak najlepszej partii dla siebie.
Bo wszak siła i bardzo dobra pozycja społeczna to najlepsze wabiki na dziewczyny.

Ps: Jakby kogoś to interesowało to słyszałem nawet taką historię że pewien chłopak owe lamborghini wynajął i chyba nawet dał coś ok 1,5tys na jeden dzień.
Legenda głosi że podobno po tym eksperymencie zaczął się leczyć, na choroby weneryczne big_smile

Jeżeli, po za kasą też by sobą coś reprezentował, to było fajnie mieć faceta z lamborghini smile
Miałoby znaczenie, gdyby był taki, jak napisałam w pierwszym zdaniu.

A jeżeli chodzi o historię, to mój komentarz: big_smile

Czyli mam rozumieć że gdyby dajmy na to jego charakter za bardzo ci nie odpowiadał to powiedziałbyś mu arrivederci roma? tongue

606

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Krejzolka82 napisał/a:

Ale Rossanko, możliwe, że nam nie uwierzą, ponieważ po co mają słuchać kobiet-singielek? big_smile big_smile big_smile

Jakich tam singielek Krejzolko, Starych Panien, powiedzmy to sobie wprost wink
Z resztą ja sobie tylko tak rozmawiam. Nikogo nie będę nawracać, w sumie nie znam tych ludzi. Czasem tu poczytam , czasem coś skrobnę, czasem więcej czasem mniej. Jak się samej siedzi, to nieraz forum to taka namiastka towarzystwa. No i zawsze można poznać różne punkty widzenia. Aczkolwiek niektóre dosyć szokujące.

607

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Tom94 napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:
Tom94 napisał/a:

Ale tak swoja drogą gdyby zabiegał o was facet którego stać na np. lamborghini?
Łatwo napisać w necie że fakt posiadania takiego auta nie miałby znaczenia ale jak to już życie mnie nauczyło w realu taki facet pewnie byłby ideałem dla wielu kobiet.

Prawda jest taka że kasa jest bardzo ważna dla płci pięknej i jestem skłonny stwierdzić ze wiele kobiet poważnie zastanawiałoby się czy nie rzucić swojego obecnego partnera dla takiego który ma kasy jak lodu, żeby też nie było nie chce tu wojny no ale prawda jest taka że naturą kobiety jest dążenie do znalezienia jak najlepszej partii dla siebie.
Bo wszak siła i bardzo dobra pozycja społeczna to najlepsze wabiki na dziewczyny.

Ps: Jakby kogoś to interesowało to słyszałem nawet taką historię że pewien chłopak owe lamborghini wynajął i chyba nawet dał coś ok 1,5tys na jeden dzień.
Legenda głosi że podobno po tym eksperymencie zaczął się leczyć, na choroby weneryczne big_smile

Jeżeli, po za kasą też by sobą coś reprezentował, to było fajnie mieć faceta z lamborghini smile
Miałoby znaczenie, gdyby był taki, jak napisałam w pierwszym zdaniu.

A jeżeli chodzi o historię, to mój komentarz: big_smile

Czyli mam rozumieć że gdyby dajmy na to jego charakter za bardzo ci nie odpowiadał to powiedziałbyś mu arrivederci roma? tongue

Wierz lub nie, ale byłoby z mojej strony "goodbye".

608

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Tom94 napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:
Tom94 napisał/a:

Ale tak swoja drogą gdyby zabiegał o was facet którego stać na np. lamborghini?
Łatwo napisać w necie że fakt posiadania takiego auta nie miałby znaczenia ale jak to już życie mnie nauczyło w realu taki facet pewnie byłby ideałem dla wielu kobiet.

Prawda jest taka że kasa jest bardzo ważna dla płci pięknej i jestem skłonny stwierdzić ze wiele kobiet poważnie zastanawiałoby się czy nie rzucić swojego obecnego partnera dla takiego który ma kasy jak lodu, żeby też nie było nie chce tu wojny no ale prawda jest taka że naturą kobiety jest dążenie do znalezienia jak najlepszej partii dla siebie.
Bo wszak siła i bardzo dobra pozycja społeczna to najlepsze wabiki na dziewczyny.

Ps: Jakby kogoś to interesowało to słyszałem nawet taką historię że pewien chłopak owe lamborghini wynajął i chyba nawet dał coś ok 1,5tys na jeden dzień.
Legenda głosi że podobno po tym eksperymencie zaczął się leczyć, na choroby weneryczne big_smile

Jeżeli, po za kasą też by sobą coś reprezentował, to było fajnie mieć faceta z lamborghini smile
Miałoby znaczenie, gdyby był taki, jak napisałam w pierwszym zdaniu.

A jeżeli chodzi o historię, to mój komentarz: big_smile

Czyli mam rozumieć że gdyby dajmy na to jego charakter za bardzo ci nie odpowiadał to powiedziałbyś mu arrivederci roma? tongue

Ale po co ona miałaby z nim siedzieć? Po to tylko żeby ją samochodem woził? Bez sensu.
Ale jakby charakter był w porządku no i wygląd jego jej odpowiadał (co tam kto lubi), to czemu nie?

609 Ostatnio edytowany przez intro_wertyk22 (2016-07-27 22:24:45)

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
rossanka napisał/a:

A co w  tym facecie było by idealnego? A chyba, że byłby jednocześnie inteligentny, wierny, uczciwy, rodzinny, kochający, chcący stabilizacji -- tak, wtedy mógłby być ideałem. Z dodatkowym Lamborghgini.

Chyba sama siebie oszukujesz. A jak by ten typ, o którym napisałaś, jeździł maluchem? To co, byłby nadal taki sam, z dodatkowo - Maluchem? Aż się zaśmiałem big_smile

610 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2016-07-27 22:27:07)

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
rossanka napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

Ale Rossanko, możliwe, że nam nie uwierzą, ponieważ po co mają słuchać kobiet-singielek? big_smile big_smile big_smile

Jakich tam singielek Krejzolko, Starych Panien, powiedzmy to sobie wprost wink
Z resztą ja sobie tylko tak rozmawiam. Nikogo nie będę nawracać, w sumie nie znam tych ludzi. Czasem tu poczytam , czasem coś skrobnę, czasem więcej czasem mniej. Jak się samej siedzi, to nieraz forum to taka namiastka towarzystwa. No i zawsze można poznać różne punkty widzenia. Aczkolwiek niektóre dosyć szokujące.


W ogóle to witam Cię, po długiej przerwie. smile

Oj tam, chciałam być nowoczesna. big_smile

Ale fakt, stare panny jesteśmy. big_smile

Eeee, już przyzwyczaiłam się do tego, że Ludzie stąd mają takie, a nie inne myślenie. tongue

611 Ostatnio edytowany przez Tom94 (2016-07-27 22:34:16)

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Krejzolka82 napisał/a:
Tom94 napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

Jeżeli, po za kasą też by sobą coś reprezentował, to było fajnie mieć faceta z lamborghini smile
Miałoby znaczenie, gdyby był taki, jak napisałam w pierwszym zdaniu.

A jeżeli chodzi o historię, to mój komentarz: big_smile

Czyli mam rozumieć że gdyby dajmy na to jego charakter za bardzo ci nie odpowiadał to powiedziałbyś mu arrivederci roma? tongue

Wierz lub nie, ale byłoby z mojej strony "goodbye".

Trochę bym z tym polemizował ale się ciebie boję więc daruje sobie dalszą ripostę na ten temat big_smile

rossanka napisał/a:

Ale po co ona miałaby z nim siedzieć? Po to tylko żeby ją samochodem woził? Bez sensu.
Ale jakby charakter był w porządku no i wygląd jego jej odpowiadał (co tam kto lubi), to czemu nie?.

No ja to po co? For money big_smile
Bo taki gość którego stać na tak drogi samochód musi mieć bardzo dobrą pozycję społeczną, mógłby również taką pannę wkręcić do swoich kręgów dzięki czemu będzie ustawiona, czego chcieć więcej.
Ja uważam że zdecydowana większość kobiet jednak w taki związek by weszła.

612

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

Jakie znowu stare yikes

Dojrzałe i pogodne kobity big_smile

613 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2016-07-27 22:41:48)

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Tom94 napisał/a:

Trochę bym z tym polemizował ale się ciebie boję więc daruje sobie dalszą ripostę na ten temat big_smile

Ale polemizuj smile
Dopóki nie będzie hipokryzji w tym, to ja będę grzeczna, obiecuję. big_smile

Tom94 napisał/a:

No ja to po co? For money big_smile
Bo taki gość którego stać na tak drogi samochód musi mieć bardzo dobrą pozycję społeczną, mógłby również taką pannę wkręcić do swoich kręgów dzięki czemu będzie ustawiona, czego chcieć więcej.
Ja uważam że zdecydowana większość kobiet jednak w taki związek by weszła.

Pewna część kobiet nawet i "lodzika" robiłaby w takim aucie podczas każdej przejażdżki. big_smile
A pewna część kobiet powiedziałaby "goodbye".
A po za tym, jeszcze takie pytanko, skąd by miała tą kasę, bo to też jest istotne i to bardzo.

614

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
intro_wertyk22 napisał/a:
rossanka napisał/a:

A co w  tym facecie było by idealnego? A chyba, że byłby jednocześnie inteligentny, wierny, uczciwy, rodzinny, kochający, chcący stabilizacji -- tak, wtedy mógłby być ideałem. Z dodatkowym Lamborghgini.

Chyba sama siebie oszukujesz. A jak by ten typ, o którym napisałaś, jeździł maluchem? To co, byłby nadal taki sam, z dodatkowo - Maluchem? Aż się zaśmiałem big_smile

Dawno malucha nie widziałam. Pamiętam jak się uczyłam na prawo jazdy na maluchu, zaraz będzie 20 lat.
smile
A oprócz malucha jakie miałby cechy, bo nie wiem do czego się odnieśc?
Kurcze, jak tak sobie pomyślę o sobie 15 czy 20 lat temu to zupełnie nie zwracałam uwagi na samochody. Dziwne.
No to jakie ten mężczyzna z maluchem miałby inne cechy? Bo tak w ciemno to Ci nie napiszę.
Jakby był na przykład jakimś lekkoduchem, lovelasem, albo leniem albo maminsynkiem bez własnego zdania, albo jakiś agresywny, to nawet bym nie spojrzała na niego.

615

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
RavenKnight napisał/a:

Jakie znowu stare yikes

Dojrzałe i pogodne kobity big_smile

No no, dojrzała to jest moja babcia smile
A pogodnym dobrze być. Jakoś życie lepiej się toczy, pomimo jakiś tam kłopotów co jakiś czas. Normalne.

616

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
intro_wertyk22 napisał/a:
rossanka napisał/a:

A co w  tym facecie było by idealnego? A chyba, że byłby jednocześnie inteligentny, wierny, uczciwy, rodzinny, kochający, chcący stabilizacji -- tak, wtedy mógłby być ideałem. Z dodatkowym Lamborghgini.

Chyba sama siebie oszukujesz. A jak by ten typ, o którym napisałaś, jeździł maluchem? To co, byłby nadal taki sam, z dodatkowo - Maluchem? Aż się zaśmiałem big_smile

Niektóre maluchy są dzisiaj dużo warte, chciałam zauważyć wink
Ale fakt faktem, że jeżdżenie dziś zwykłym zdezelowanym maluchem za 100 zł mogłoby faceta zdyskwalifikować, ponieważ oznaczałoby, że nie jest zbyt zaradny... co jednocześnie nie oznacza, że musi jeździć od razu lamborghini i że kobiety zwracają uwagę na samochód... bo najprawdopodobniej, gdyby jeździł po prostu czymś obecnie często widywanym na ulicy, to pewnie większość kobiet by nawet nie wiedziała, jaka to marka, a jedynie, że zielony tongue

617

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Krejzolka82 napisał/a:
Tom94 napisał/a:

Trochę bym z tym polemizował ale się ciebie boję więc daruje sobie dalszą ripostę na ten temat big_smile

Ale polemizuj smile
Dopóki nie będzie hipokryzji w tym, to ja będę grzeczna, obiecuję. big_smile

Tom94 napisał/a:

No ja to po co? For money big_smile
Bo taki gość którego stać na tak drogi samochód musi mieć bardzo dobrą pozycję społeczną, mógłby również taką pannę wkręcić do swoich kręgów dzięki czemu będzie ustawiona, czego chcieć więcej.
Ja uważam że zdecydowana większość kobiet jednak w taki związek by weszła.

Pewna część kobiet nawet i "lodzika" robiłaby w takim aucie podczas każdej przejażdżki. big_smile
A pewna część kobiet powiedziałaby "goodbye".
A po za tym, jeszcze takie pytanko, skąd by miała tą kasę, bo to też jest istotne i to bardzo.

Ty grzeczna? W końcu Krejzi jesteś, więc mam co do tego wątpliwości tongue
Może trochę pesymistycznie na to wszystko patrzę no ale mam takie doświadczenia, czy naprawdę nie miałabyś myśli z tyłu głowy czy aby na pewno nie dać temu szansy? Nie kusiłyby cię ewentualne korzyści?
Tak jak mówię, taki nadziany facet często ma też bardzo dobre stanowisko na które mógłby kogoś wkręcić "po znajomości"
Uważam po prostu że duża część kobiet jednak w taką relacje by weszła, jedna po to by wieść życie na poziome a druga po to aby odnieść korzyści z relacji, może gdzieś jakaś dziewczyna uniosła by się honorem i kierowała uczuciami no ale ile takich jest? Dla ciebie pewnie wiele a dla mnie bardzo mało.

618

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Tom94 napisał/a:

No ja to po co? For money big_smile
Bo taki gość którego stać na tak drogi samochód musi mieć bardzo dobrą pozycję społeczną, mógłby również taką pannę wkręcić do swoich kręgów dzięki czemu będzie ustawiona, czego chcieć więcej.
Ja uważam że zdecydowana większość kobiet jednak w taki związek by weszła.

Jeśli ktoś chce być z kobietą, która chce z nim być tylko i wyłącznie dla pieniędzy, to jak mówię, co kto woli.

Pieniądze są bardzo ważne(bez nich nie przeżyjesz i nie wykarmisz siebie, o rodzinie już nie mówiąc),  ale plus inne cechy, wartości - to dodatkowe istotne elementy.
Wszystko po trochu jest ważne: charakter, wychowanie, pieniądze, wygląd, temperament, poglądy, styl życia. Jak one sa wszystkie we względnej równowadze, to jest szansa na udany związek,  przynajmniej dla mnie. Plus miłośc oczywiście, ale nie będę się o niej rozwodzić bo rozmawiamy o pieniądzach i statusie.

Gość, którego stać na drogi samochód może być super fajnym, ciepłym i pracowitym facetem, ale może też być leniem, cwaniakiem, który ma samochód od bogatych rodziców. I tu jest ta różnica między nimi. Jak myślisz, którego by normalna kobieta wybrała (nie mówimy o jakiś pannach lekkich obyczajów).

Czy mógłby on ja wkręcić do swoich kręgów aby była ustawiona? Pewnie tak się zdarza, wystarczy spojrzeć na wiekowych sławnych aktorów i ich o grubo połowę młodsze żony. Ale to jest jakiś procent a my tu nie żyjemy w Hollywood.
Ja ci powiem z moich obserwacji: najlepiej to liczyć samej na siebie. wtedy wiesz na co Cie stać i jakby co (np rozwód, śmierć męża, choroba), to wiesz, że sobie poradzisz. No i masz swego rodzaju satysfakcje.

A biedny facet? Zależy dlaczego biedy - jeśli stracił pracę, albo chorował, albo ma przejściowe problemy - to nie ma sprawy. Ale jeśli jest biedny - bo zdrowy ale wybrzydza , żadna robota mu nie pasuje, utrzymują go rodzice, albo ma konfliktowy charakter i z każdej pracy odchodzi z hukiem, albo ma 40 lat i cale dorosłe życie zarabia najniższą stawkę bo nie ma ambicji czegoś zmienić - z takim strach się wiązać, nie mówiąc już o dzieciach.

CzesćKrejzolko - ja tu czasem podczytuję ale nie zawsze się włączam do rozmowy. Jakoś wolę świat poza komputerem z żywymi ludźmi, ale jak mówie, jak się mieszka samemu, brakuje rozmów to i na forum można smile

619 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2016-07-27 23:11:06)

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Tom94 napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:
Tom94 napisał/a:

Trochę bym z tym polemizował ale się ciebie boję więc daruje sobie dalszą ripostę na ten temat big_smile

Ale polemizuj smile
Dopóki nie będzie hipokryzji w tym, to ja będę grzeczna, obiecuję. big_smile

Tom94 napisał/a:

No ja to po co? For money big_smile
Bo taki gość którego stać na tak drogi samochód musi mieć bardzo dobrą pozycję społeczną, mógłby również taką pannę wkręcić do swoich kręgów dzięki czemu będzie ustawiona, czego chcieć więcej.
Ja uważam że zdecydowana większość kobiet jednak w taki związek by weszła.

Pewna część kobiet nawet i "lodzika" robiłaby w takim aucie podczas każdej przejażdżki. big_smile
A pewna część kobiet powiedziałaby "goodbye".
A po za tym, jeszcze takie pytanko, skąd by miała tą kasę, bo to też jest istotne i to bardzo.

Ty grzeczna? W końcu Krejzi jesteś, więc mam co do tego wątpliwości tongue
Może trochę pesymistycznie na to wszystko patrzę no ale mam takie doświadczenia, czy naprawdę nie miałabyś myśli z tyłu głowy czy aby na pewno nie dać temu szansy? Nie kusiłyby cię ewentualne korzyści?
Tak jak mówię, taki nadziany facet często ma też bardzo dobre stanowisko na które mógłby kogoś wkręcić "po znajomości"
Uważam po prostu że duża część kobiet jednak w taką relacje by weszła, jedna po to by wieść życie na poziome a druga po to aby odnieść korzyści z relacji, może gdzieś jakaś dziewczyna uniosła by się honorem i kierowała uczuciami no ale ile takich jest? Dla ciebie pewnie wiele a dla mnie bardzo mało.

Ale "krejzi' nie oznacza niegrzeczna tongue

Masz po prostu pecha, albo ciągnie Cię do takich materialistek, ale uwierz, że nie każda patrzy tylko na kasę, samochód.

Byłam z Facetem, który na początku naszej znajomości nie miał nawet prawka i co byłam z Nim.
Skubany zrobił sobie prawko i kupił samochód przed naszym rozstaniem. tongue

Ja mogę pisać o sobie i ewentualnie o swoim środowisku, jeżeli facet byłby zajebisty pod wieloma względami i na dodatek miałby samochód to zajebiście by było, ale na pewno nie byłby tylko i wyłącznie istotny stan majątkowy.

620 Ostatnio edytowany przez rossanka (2016-07-27 23:06:17)

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
santapietruszka napisał/a:

Ale fakt faktem, że jeżdżenie dziś zwykłym zdezelowanym maluchem za 100 zł mogłoby faceta zdyskwalifikować, ponieważ oznaczałoby, że nie jest zbyt zaradny... co jednocześnie nie oznacza, że musi jeździć od razu lamborghini i że kobiety zwracają uwagę na samochód... bo najprawdopodobniej, gdyby jeździł po prostu czymś obecnie często widywanym na ulicy, to pewnie większość kobiet by nawet nie wiedziała, jaka to marka, a jedynie, że zielony tongue



Aj tam. Ja radze sobie całkiem calkiem, a starym 13 latkiem jeżdżę. Póki jeździ to mi odpowiada. Żeby tylko go rdza nie żarła tak szybko....
Jakoś nie mam głowy do samochodów.

621

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

Ja mam siedmiolatka i daj Bóg, niech jeździ jak najdłużej, bo pali 5l, po trasie to i 4,3, więc jazda za pół darmo wink

622

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
rossanka napisał/a:
Tom94 napisał/a:

No ja to po co? For money big_smile
Bo taki gość którego stać na tak drogi samochód musi mieć bardzo dobrą pozycję społeczną, mógłby również taką pannę wkręcić do swoich kręgów dzięki czemu będzie ustawiona, czego chcieć więcej.
Ja uważam że zdecydowana większość kobiet jednak w taki związek by weszła.

Jeśli ktoś chce być z kobietą, która chce z nim być tylko i wyłącznie dla pieniędzy, to jak mówię, co kto woli.

Pieniądze są bardzo ważne(bez nich nie przeżyjesz i nie wykarmisz siebie, o rodzinie już nie mówiąc),  ale plus inne cechy, wartości - to dodatkowe istotne elementy.
Wszystko po trochu jest ważne: charakter, wychowanie, pieniądze, wygląd, temperament, poglądy, styl życia. Jak one sa wszystkie we względnej równowadze, to jest szansa na udany związek,  przynajmniej dla mnie. Plus miłośc oczywiście, ale nie będę się o niej rozwodzić bo rozmawiamy o pieniądzach i statusie.

Gość, którego stać na drogi samochód może być super fajnym, ciepłym i pracowitym facetem, ale może też być leniem, cwaniakiem, który ma samochód od bogatych rodziców. I tu jest ta różnica między nimi. Jak myślisz, którego by normalna kobieta wybrała (nie mówimy o jakiś pannach lekkich obyczajów).

Czy mógłby on ja wkręcić do swoich kręgów aby była ustawiona? Pewnie tak się zdarza, wystarczy spojrzeć na wiekowych sławnych aktorów i ich o grubo połowę młodsze żony. Ale to jest jakiś procent a my tu nie żyjemy w Hollywood.
Ja ci powiem z moich obserwacji: najlepiej to liczyć samej na siebie. wtedy wiesz na co Cie stać i jakby co (np rozwód, śmierć męża, choroba), to wiesz, że sobie poradzisz. No i masz swego rodzaju satysfakcje.

A biedny facet? Zależy dlaczego biedy - jeśli stracił pracę, albo chorował, albo ma przejściowe problemy - to nie ma sprawy. Ale jeśli jest biedny - bo zdrowy ale wybrzydza , żadna robota mu nie pasuje, utrzymują go rodzice, albo ma konfliktowy charakter i z każdej pracy odchodzi z hukiem, albo ma 40 lat i cale dorosłe życie zarabia najniższą stawkę bo nie ma ambicji czegoś zmienić - z takim strach się wiązać, nie mówiąc już o dzieciach.

CzesćKrejzolko - ja tu czasem podczytuję ale nie zawsze się włączam do rozmowy. Jakoś wolę świat poza komputerem z żywymi ludźmi, ale jak mówie, jak się mieszka samemu, brakuje rozmów to i na forum można smile

A facet który ma słabe zdrowie i pomimo tego że ma ambicje to cały czas zarabia najniższą krajową, jak widzisz takiego kandydata?
Oczywiście przypuśćmy że jest ciepłym, dobrym i sympatycznym człowiekiem.
Co prawda domyślam się jaka będzie odpowiedz ale chętnie posłucham mimo tego.

623

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
intro_wertyk22 napisał/a:

Ja mam siedmiolatka i daj Bóg, niech jeździ jak najdłużej, bo pali 5l, po trasie to i 4,3, więc jazda za pół darmo wink

To mój więcej. Ale zamierzam jeszcze z niego wycisnąć.

624 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2016-07-27 23:14:51)

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
rossanka napisał/a:
santapietruszka napisał/a:

Ale fakt faktem, że jeżdżenie dziś zwykłym zdezelowanym maluchem za 100 zł mogłoby faceta zdyskwalifikować, ponieważ oznaczałoby, że nie jest zbyt zaradny... co jednocześnie nie oznacza, że musi jeździć od razu lamborghini i że kobiety zwracają uwagę na samochód... bo najprawdopodobniej, gdyby jeździł po prostu czymś obecnie często widywanym na ulicy, to pewnie większość kobiet by nawet nie wiedziała, jaka to marka, a jedynie, że zielony tongue



Aj tam. Ja radze sobie całkiem calkiem, a starym 13 latkiem jeżdżę. Póki jeździ to mi odpowiada. Żeby tylko go rdza nie żarła tak szybko....
Jakoś nie mam głowy do samochodów.

Ja też jeżdżę starym, ale fordem. Maluch mi się dawno rozleciał big_smile

Napisałam "mogłoby". Bo mogłoby oznaczać, że facet jest niezaradny życiowo, ale mogłoby oznaczać też, że jest hobbystą i wszystko w tym maluchu robi sam - w maluchach akurat się da big_smile albo odstawił auto do warsztatu i pojechał starym maluchem coś pilnego załatwić. Albo jeździ, bo lubi, a w garażu ma volvo na dłuższe trasy. Tysiące możliwości.
Dlatego nie popieram tezy, że samochód jest wyznacznikiem wartości faceta smile

625

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Tom94 napisał/a:

A facet który ma słabe zdrowie i pomimo tego że ma ambicje to cały czas zarabia najniższą krajową, jak widzisz takiego kandydata?
Oczywiście przypuśćmy że jest ciepłym, dobrym i sympatycznym człowiekiem.
Co prawda domyślam się jaka będzie odpowiedz ale chętnie posłucham mimo tego.

Jeszcze muszę wiedzieć co to jest słabe zdrowie.
I czy ma tylko ambicje ale nic z tym nie robi  czy ma ambicję i robi z tym coś ale póki co efektu nie ma.

626

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

A ja nie mam samochodu ani nawet prawa jazdy bo zwyczajnie na kierowcę się nie nadaję.
Pewnie z perspektywy kobiet jestem klasycznym przykładem nieudacznika jak znam życie tongue

A mało tego, nawet jakbym miał samochód to mój gust co do aut jest tak specyficzny że raczej nikomu bym tym nie zaimponował a nawet gorzej.

627

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Krejzolka82 napisał/a:
Tom94 napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

Ale polemizuj smile
Dopóki nie będzie hipokryzji w tym, to ja będę grzeczna, obiecuję. big_smile



Pewna część kobiet nawet i "lodzika" robiłaby w takim aucie podczas każdej przejażdżki. big_smile
A pewna część kobiet powiedziałaby "goodbye".
A po za tym, jeszcze takie pytanko, skąd by miała tą kasę, bo to też jest istotne i to bardzo.

Ty grzeczna? W końcu Krejzi jesteś, więc mam co do tego wątpliwości tongue
Może trochę pesymistycznie na to wszystko patrzę no ale mam takie doświadczenia, czy naprawdę nie miałabyś myśli z tyłu głowy czy aby na pewno nie dać temu szansy? Nie kusiłyby cię ewentualne korzyści?
Tak jak mówię, taki nadziany facet często ma też bardzo dobre stanowisko na które mógłby kogoś wkręcić "po znajomości"
Uważam po prostu że duża część kobiet jednak w taką relacje by weszła, jedna po to by wieść życie na poziome a druga po to aby odnieść korzyści z relacji, może gdzieś jakaś dziewczyna uniosła by się honorem i kierowała uczuciami no ale ile takich jest? Dla ciebie pewnie wiele a dla mnie bardzo mało.

Ale "krejzi' nie oznacza niegrzeczna tongue

Masz po prostu pecha, albo ciągnie Cię do takich materialistek, ale uwierz, że nie każda patrzy tylko na kasę, samochód.

Byłam z Facetem, który na początku naszej znajomości nie miał nawet prawka i co byłam z Nim.
Skubany zrobił sobie prawko i kupił samochód przed naszym rozstaniem. tongue

Ja mogę pisać o sobie i ewentualnie o swoim środowisku, jeżeli facet byłby zajebisty pod wieloma względami i na dodatek miałby samochód to zajebiście by było, ale na pewno nie byłby tylko i wyłącznie istotny stan majątkowy.

Jakoś z grzeczną dziewczynką Krejzi mi się nie kojarzy tongue

Cóż, mam takie a nie inne doświadczenia, nie sądzę aby to był pech, według mnie taka po prostu jest rzeczywistość.

628

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
santapietruszka napisał/a:

Napisałam "mogłoby". Bo mogłoby oznaczać, że facet jest niezaradny życiowo, ale mogłoby oznaczać też, że jest hobbystą i wszystko w tym maluchu robi sam - w maluchach akurat się da big_smile albo odstawił auto do warsztatu i pojechał starym maluchem coś pilnego załatwić. Albo jeździ, bo lubi, a w garażu ma volvo na dłuższe trasy. Tysiące możliwości.
Dlatego nie popieram tezy, że samochód jest wyznacznikiem wartości faceta smile

Nie wiem ile masz lat. Popatrz tu piszą jacyś bardzo młodzi, może w ich pokoleniu jest jakiś wysyp materialistek i się zrazili. Ale w sumie zawsze tak było.
Jak mówię pieniądze, a raczej możliwość ich zarobienia są bardzo ważne, ale to jeden z elementów. Taka całość się liczy.
A konfiguracje cech są przeróżne.
Jeszcze dochodzi kontakt z żywym człowiekiem. Ile razy się czyta, że para poznaje się w internecie, gadaja miesiacami, nawet podobają się sobie na zdjęciu, podobny status, doświadczenie, poglądy, a spotykają się oko w oko i wychodzi wielkie nic.

629

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

Rossanko, Santusia, jest Babką o zbliżonym wieku do nas smile

630

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Krejzolka82 napisał/a:

Rossanko, Santusia, jest Babką o zbliżonym wieku do nas smile

Czyli stateczna Matrona
smile
Przepraszam, nie mogłam się powstrzymać smile
Ale chyba pierwszy raz z nią się spotykam bo nie kojarze smile

631

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
rossanka napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

Rossanko, Santusia, jest Babką o zbliżonym wieku do nas smile

Czyli stateczna Matrona
smile
Przepraszam, nie mogłam się powstrzymać smile
Ale chyba pierwszy raz z nią się spotykam bo nie kojarze smile


Ja Ci dam Matrona!!!!
Oj Ty, Oj Ty.

Bardzo sympatyczna Kobieta. smile

632

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Krejzolka82 napisał/a:
rossanka napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

Rossanko, Santusia, jest Babką o zbliżonym wieku do nas smile

Czyli stateczna Matrona
smile
Przepraszam, nie mogłam się powstrzymać smile
Ale chyba pierwszy raz z nią się spotykam bo nie kojarze smile


Ja Ci dam Matrona!!!!
Oj Ty, Oj Ty.

Bardzo sympatyczna Kobieta. smile

A to rozumiem.
Kłade sie spac, ale coś gorąco.
No i z tematu zeszło się.

633 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2016-07-27 23:31:05)

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
rossanka napisał/a:

Nie wiem ile masz lat. Popatrz tu piszą jacyś bardzo młodzi, może w ich pokoleniu jest jakiś wysyp materialistek i się zrazili. Ale w sumie zawsze tak było.
Jak mówię pieniądze, a raczej możliwość ich zarobienia są bardzo ważne, ale to jeden z elementów. Taka całość się liczy.
A konfiguracje cech są przeróżne.
Jeszcze dochodzi kontakt z żywym człowiekiem. Ile razy się czyta, że para poznaje się w internecie, gadaja miesiacami, nawet podobają się sobie na zdjęciu, podobny status, doświadczenie, poglądy, a spotykają się oko w oko i wychodzi wielkie nic.

Oczywiście, że liczy się "taka całość". A samochód to tylko dodatek.
A nawiązując do samochodów, przyszła mi do głowy np. taka sytuacja: facet ma superhiperauto, ale notorycznie zapomina robić w nim przegląd, wymieniać olej, sprawdzać hamulce - i co? Bo to nie świadczy o facecie wcale dobrze, jest moim zdaniem nieodpowiedzialny, zapominalski i takie tam. Znów można błędne wnioski wyciągnąć patrząc tylko na markę samochodu...
Ale być może do takiego myślenia trzeba dorosnąć i być może faktycznie w pewnym wieku trafia się jakaś nagła epidemia "materialistek", którym potem z wiekiem przechodzi i zaczynają dostrzegać "tą całość" smile
A co do lat - ja nie miałam takiego problemu, bo moi rówieśnicy, jeśli jeździli to maluchami tongue a jak już któremuś udało się na trochę pożyczyć od ojca ładę albo kancioka - to dopiero był gość big_smile ale faktem jest, że i wtedy zdarzały się dziewczyny, wymagające samochodu. Po jedną z moich koleżanek przyjeżdżał pod szkołę facet mercedesem. Kij z tym, że starszy od niej o jakieś 20 lat... smile


PS. Nie wiem, czy matrona, ale na pewno nie stateczna tongue

634

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Tom94 napisał/a:

Jakoś z grzeczną dziewczynką Krejzi mi się nie kojarzy tongue

Cóż, mam takie a nie inne doświadczenia, nie sądzę aby to był pech, według mnie taka po prostu jest rzeczywistość.

Pewnie nie zdradzisz z jaką dziewczynką Krejzi Ci się kojarzy, a szkoda. tongue

A ja nie jestem rzeczywista?
Ja nie żyję w Twojej rzeczywistości?
Co Ty żyjesz na Marsie, ja na Venus?

A po za tym, my też kreujemy rzeczywistość.

635

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
rossanka napisał/a:
Tom94 napisał/a:

A facet który ma słabe zdrowie i pomimo tego że ma ambicje to cały czas zarabia najniższą krajową, jak widzisz takiego kandydata?
Oczywiście przypuśćmy że jest ciepłym, dobrym i sympatycznym człowiekiem.
Co prawda domyślam się jaka będzie odpowiedz ale chętnie posłucham mimo tego.

Jeszcze muszę wiedzieć co to jest słabe zdrowie.
I czy ma tylko ambicje ale nic z tym nie robi  czy ma ambicję i robi z tym coś ale póki co efektu nie ma.

No nie wiem np. częściowa ślepota, utrata wzroku w jednym oku, bardzo słabe kości (wrodzona choroba na skutek której dużo łatwiej o złamania), słabe serce ( i nie mam tu na myśli miłosnych rozterek), jak widzisz takiego faceta?
I pomimo tego że chce coś osiągnąć to pracodawcy ze względu na zdrowie mają obiekcje przed zatrudnieniem takiej osoby i co ty na to powiesz?

636

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Tom94 napisał/a:
rossanka napisał/a:
Tom94 napisał/a:

A facet który ma słabe zdrowie i pomimo tego że ma ambicje to cały czas zarabia najniższą krajową, jak widzisz takiego kandydata?
Oczywiście przypuśćmy że jest ciepłym, dobrym i sympatycznym człowiekiem.
Co prawda domyślam się jaka będzie odpowiedz ale chętnie posłucham mimo tego.

Jeszcze muszę wiedzieć co to jest słabe zdrowie.
I czy ma tylko ambicje ale nic z tym nie robi  czy ma ambicję i robi z tym coś ale póki co efektu nie ma.

No nie wiem np. częściowa ślepota, utrata wzroku w jednym oku, bardzo słabe kości (wrodzona choroba na skutek której dużo łatwiej o złamania), słabe serce ( i nie mam tu na myśli miłosnych rozterek), jak widzisz takiego faceta?
I pomimo tego że chce coś osiągnąć to pracodawcy ze względu na zdrowie mają obiekcje przed zatrudnieniem takiej osoby i co ty na to powiesz?


Tom94, ale to nie jest tak łatwo odpowiedzieć na takie pytanie, ponieważ taka jest prawda, że trzeba osobiście poznać taką osobę.

637

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Krejzolka82 napisał/a:
Tom94 napisał/a:

Jakoś z grzeczną dziewczynką Krejzi mi się nie kojarzy tongue

Cóż, mam takie a nie inne doświadczenia, nie sądzę aby to był pech, według mnie taka po prostu jest rzeczywistość.

Pewnie nie zdradzisz z jaką dziewczynką Krejzi Ci się kojarzy, a szkoda. tongue

A ja nie jestem rzeczywista?
Ja nie żyję w Twojej rzeczywistości?
Co Ty żyjesz na Marsie, ja na Venus?

A po za tym, my też kreujemy rzeczywistość.

W sumie mógłbym uchylić rąbka tajemnicy ponieważ mamy już późną godzinę, no ale pozwolę sobie jednak na pewną dozę tajemniczości tongue

Dla mnie rzeczywistość to świat realny, świat w którym jestem na co dzień a internet dla mnie to tylko rozrywka której zbyt poważnie nie traktuje bo jak wiadomo tutaj można napisać wszystko i wiele z tych rzeczy nie ma nic wspólnego z rzeczywistością właśnie tongue

Jeszcze co do ostatniego to i tak i nie, poniekąd mamy wpływ na rzeczywistość ale tylko poniekąd.
To jednak większość osób wyznacza pewne standardy a my chcąc nie chcąc musimy się z nimi zgadzać i przyjąć je do wiadomości.
Samotna jednostka mało co zmieni.

Krejzolka82 napisał/a:

Tom94, ale to nie jest tak łatwo odpowiedzieć na takie pytanie, ponieważ taka jest prawda, że trzeba osobiście poznać taką osobę..

Dlatego też napisałem w poprzednim poście że zakładając iż taka osoba jest do rany przyłóż ale ma te problemy ze zdrowiem co w konsekwencji przykłada się na życie zawodowe i podcina jej skrzydła zwane ambicją to co wtedy?
Mówiąc że nie łatwo jest odpowiedzieć na takie pytanie dajesz mi znać że jednak miałabyś pewne wątpliwości co do takiego Pana a przynajmniej takie odniosłem pierwsze wrażenie czytając twój post.

638

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Tom94 napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:
Tom94 napisał/a:

Jakoś z grzeczną dziewczynką Krejzi mi się nie kojarzy tongue

Cóż, mam takie a nie inne doświadczenia, nie sądzę aby to był pech, według mnie taka po prostu jest rzeczywistość.

Pewnie nie zdradzisz z jaką dziewczynką Krejzi Ci się kojarzy, a szkoda. tongue

A ja nie jestem rzeczywista?
Ja nie żyję w Twojej rzeczywistości?
Co Ty żyjesz na Marsie, ja na Venus?

A po za tym, my też kreujemy rzeczywistość.

W sumie mógłbym uchylić rąbka tajemnicy ponieważ mamy już późną godzinę, no ale pozwolę sobie jednak na pewną dozę tajemniczości tongue

Dla mnie rzeczywistość to świat realny, świat w którym jestem na co dzień a internet dla mnie to tylko rozrywka której zbyt poważnie nie traktuje bo jak wiadomo tutaj można napisać wszystko i wiele z tych rzeczy nie ma nic wspólnego z rzeczywistością właśnie tongue

Jeszcze co do ostatniego to i tak i nie, poniekąd mamy wpływ na rzeczywistość ale tylko poniekąd.
To jednak większość osób wyznacza pewne standardy a my chcąc nie chcąc musimy się z nimi zgadzać i przyjąć je do wiadomości.
Samotna jednostka mało co zmieni.

Krejzolka82 napisał/a:

Tom94, ale to nie jest tak łatwo odpowiedzieć na takie pytanie, ponieważ taka jest prawda, że trzeba osobiście poznać taką osobę..

Dlatego też napisałem w poprzednim poście że zakładając iż taka osoba jest do rany przyłóż ale ma te problemy ze zdrowiem co w konsekwencji przykłada się na życie zawodowe i podcina jej skrzydła zwane ambicją to co wtedy?
Mówiąc że nie łatwo jest odpowiedzieć na takie pytanie dajesz mi znać że jednak miałabyś pewne wątpliwości co do takiego Pana a przynajmniej takie odniosłem pierwsze wrażenie czytając twój post.

A idź Ty, z tą swoją tajemniczością! tongue

Wiadomo, życie w realu to życie w realu.
Ale uwierz są takie jednostki w Internecie, które są takie same, jak w realnym życiu i piszą prawdę, nawet, jak komuś się nie podoba taka prawda.
Napisałam dlatego tak, ponieważ nie chcę Ci "słodzić".
To naprawdę zależy od całokształtu tego Pana.

639

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Krejzolka82 napisał/a:
Tom94 napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

Pewnie nie zdradzisz z jaką dziewczynką Krejzi Ci się kojarzy, a szkoda. tongue

A ja nie jestem rzeczywista?
Ja nie żyję w Twojej rzeczywistości?
Co Ty żyjesz na Marsie, ja na Venus?

A po za tym, my też kreujemy rzeczywistość.

W sumie mógłbym uchylić rąbka tajemnicy ponieważ mamy już późną godzinę, no ale pozwolę sobie jednak na pewną dozę tajemniczości tongue

Dla mnie rzeczywistość to świat realny, świat w którym jestem na co dzień a internet dla mnie to tylko rozrywka której zbyt poważnie nie traktuje bo jak wiadomo tutaj można napisać wszystko i wiele z tych rzeczy nie ma nic wspólnego z rzeczywistością właśnie tongue

Jeszcze co do ostatniego to i tak i nie, poniekąd mamy wpływ na rzeczywistość ale tylko poniekąd.
To jednak większość osób wyznacza pewne standardy a my chcąc nie chcąc musimy się z nimi zgadzać i przyjąć je do wiadomości.
Samotna jednostka mało co zmieni.

Krejzolka82 napisał/a:

Tom94, ale to nie jest tak łatwo odpowiedzieć na takie pytanie, ponieważ taka jest prawda, że trzeba osobiście poznać taką osobę..

Dlatego też napisałem w poprzednim poście że zakładając iż taka osoba jest do rany przyłóż ale ma te problemy ze zdrowiem co w konsekwencji przykłada się na życie zawodowe i podcina jej skrzydła zwane ambicją to co wtedy?
Mówiąc że nie łatwo jest odpowiedzieć na takie pytanie dajesz mi znać że jednak miałabyś pewne wątpliwości co do takiego Pana a przynajmniej takie odniosłem pierwsze wrażenie czytając twój post.

A idź Ty, z tą swoją tajemniczością! tongue

Wiadomo, życie w realu to życie w realu.
Ale uwierz są takie jednostki w Internecie, które są takie same, jak w realnym życiu i piszą prawdę, nawet, jak komuś się nie podoba taka prawda.
Napisałam dlatego tak, ponieważ nie chcę Ci "słodzić".
To naprawdę zależy od całokształtu tego Pana.

Nie podoba ci się moja tajemniczość? Heh a w poradnikach pisali że ta cecha u faceta na kobiety działa hmm

Może i są ale jak mam zweryfikować to czy piszesz prawdę? W realu są pewne czynniki dzięki którym mógłbym cię łatwiej przejrzeć a tutaj jednak musiałbym na ślepo zaufać a z tym będzie problem bo ja z natury dosyć nieufny człek jestem big_smile
Tak czy siak co do wspomnianego Pana może jeszcze Rossanka się wypowie, ciekawe jakie ona ma zdanie na ten temat.

640

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Tom94 napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:
Tom94 napisał/a:

W sumie mógłbym uchylić rąbka tajemnicy ponieważ mamy już późną godzinę, no ale pozwolę sobie jednak na pewną dozę tajemniczości tongue

Dla mnie rzeczywistość to świat realny, świat w którym jestem na co dzień a internet dla mnie to tylko rozrywka której zbyt poważnie nie traktuje bo jak wiadomo tutaj można napisać wszystko i wiele z tych rzeczy nie ma nic wspólnego z rzeczywistością właśnie tongue

Jeszcze co do ostatniego to i tak i nie, poniekąd mamy wpływ na rzeczywistość ale tylko poniekąd.
To jednak większość osób wyznacza pewne standardy a my chcąc nie chcąc musimy się z nimi zgadzać i przyjąć je do wiadomości.
Samotna jednostka mało co zmieni.



Dlatego też napisałem w poprzednim poście że zakładając iż taka osoba jest do rany przyłóż ale ma te problemy ze zdrowiem co w konsekwencji przykłada się na życie zawodowe i podcina jej skrzydła zwane ambicją to co wtedy?
Mówiąc że nie łatwo jest odpowiedzieć na takie pytanie dajesz mi znać że jednak miałabyś pewne wątpliwości co do takiego Pana a przynajmniej takie odniosłem pierwsze wrażenie czytając twój post.

A idź Ty, z tą swoją tajemniczością! tongue

Wiadomo, życie w realu to życie w realu.
Ale uwierz są takie jednostki w Internecie, które są takie same, jak w realnym życiu i piszą prawdę, nawet, jak komuś się nie podoba taka prawda.
Napisałam dlatego tak, ponieważ nie chcę Ci "słodzić".
To naprawdę zależy od całokształtu tego Pana.

Nie podoba ci się moja tajemniczość? Heh a w poradnikach pisali że ta cecha u faceta na kobiety działa hmm

Może i są ale jak mam zweryfikować to czy piszesz prawdę? W realu są pewne czynniki dzięki którym mógłbym cię łatwiej przejrzeć a tutaj jednak musiałbym na ślepo zaufać a z tym będzie problem bo ja z natury dosyć nieufny człek jestem big_smile
Tak czy siak co do wspomnianego Pana może jeszcze Rossanka się wypowie, ciekawe jakie ona ma zdanie na ten temat.

Czytujesz poradniki?
O a kysz, a kysz!!! tongue tongue tongue

Nie będę Cię przekonywać, ja wiem swoje.
A jak myślisz, skąd się wziął mój nick, oczywiście, że z życia w realu (sama go wymyśliłam na poczet tego forum, ale nie było problemu z wyborem tongue )

641

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Krejzolka82 napisał/a:
Tom94 napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

A idź Ty, z tą swoją tajemniczością! tongue

Wiadomo, życie w realu to życie w realu.
Ale uwierz są takie jednostki w Internecie, które są takie same, jak w realnym życiu i piszą prawdę, nawet, jak komuś się nie podoba taka prawda.
Napisałam dlatego tak, ponieważ nie chcę Ci "słodzić".
To naprawdę zależy od całokształtu tego Pana.

Nie podoba ci się moja tajemniczość? Heh a w poradnikach pisali że ta cecha u faceta na kobiety działa hmm

Może i są ale jak mam zweryfikować to czy piszesz prawdę? W realu są pewne czynniki dzięki którym mógłbym cię łatwiej przejrzeć a tutaj jednak musiałbym na ślepo zaufać a z tym będzie problem bo ja z natury dosyć nieufny człek jestem big_smile
Tak czy siak co do wspomnianego Pana może jeszcze Rossanka się wypowie, ciekawe jakie ona ma zdanie na ten temat.

Czytujesz poradniki?
O a kysz, a kysz!!! tongue tongue tongue

Nie będę Cię przekonywać, ja wiem swoje.
A jak myślisz, skąd się wziął mój nick, oczywiście, że z życia w realu (sama go wymyśliłam na poczet tego forum, ale nie było problemu z wyborem tongue )

Oj no nie bądź taka, każdy przecież popełnia błędy tongue
A jak nie chcesz przekonywać to chyba znak że ci nie zależy, oj czyli jednak poradniki kłamią hmm

Cóż, mogę powiedzieć tyle, i vice versa, mówią że prawda jest jak dupka każdy ma swoją, grunt że możemy przedstawić swoje argumenty na poziome i w normalnej atmosferze a to już jest coś, zwłaszcza jak na internet.

642

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Tom94 napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:
Tom94 napisał/a:

Nie podoba ci się moja tajemniczość? Heh a w poradnikach pisali że ta cecha u faceta na kobiety działa hmm

Może i są ale jak mam zweryfikować to czy piszesz prawdę? W realu są pewne czynniki dzięki którym mógłbym cię łatwiej przejrzeć a tutaj jednak musiałbym na ślepo zaufać a z tym będzie problem bo ja z natury dosyć nieufny człek jestem big_smile
Tak czy siak co do wspomnianego Pana może jeszcze Rossanka się wypowie, ciekawe jakie ona ma zdanie na ten temat.

Czytujesz poradniki?
O a kysz, a kysz!!! tongue tongue tongue

Nie będę Cię przekonywać, ja wiem swoje.
A jak myślisz, skąd się wziął mój nick, oczywiście, że z życia w realu (sama go wymyśliłam na poczet tego forum, ale nie było problemu z wyborem tongue )

Oj no nie bądź taka, każdy przecież popełnia błędy tongue
A jak nie chcesz przekonywać to chyba znak że ci nie zależy, oj czyli jednak poradniki kłamią hmm

Cóż, mogę powiedzieć tyle, i vice versa, mówią że prawda jest jak dupka każdy ma swoją, grunt że możemy przedstawić swoje argumenty na poziome i w normalnej atmosferze a to już jest coś, zwłaszcza jak na internet.

Tylko, że jak popełniasz dalej te same błędy to a kysz, a kysz! tongue
Nie bierz mnie "pod włos" bo to i tak nic nie da tongue

No z tą normalną atmosferą bym polemizowała, ale uwierz na słowo pisane, że inaczej się czasami nie da, coś o tym wiem tongue big_smile tongue

643

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Krejzolka82 napisał/a:
Tom94 napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

Czytujesz poradniki?
O a kysz, a kysz!!! tongue tongue tongue

Nie będę Cię przekonywać, ja wiem swoje.
A jak myślisz, skąd się wziął mój nick, oczywiście, że z życia w realu (sama go wymyśliłam na poczet tego forum, ale nie było problemu z wyborem tongue )

Oj no nie bądź taka, każdy przecież popełnia błędy tongue
A jak nie chcesz przekonywać to chyba znak że ci nie zależy, oj czyli jednak poradniki kłamią hmm

Cóż, mogę powiedzieć tyle, i vice versa, mówią że prawda jest jak dupka każdy ma swoją, grunt że możemy przedstawić swoje argumenty na poziome i w normalnej atmosferze a to już jest coś, zwłaszcza jak na internet.

Tylko, że jak popełniasz dalej te same błędy to a kysz, a kysz! tongue
Nie bierz mnie "pod włos" bo to i tak nic nie da tongue

No z tą normalną atmosferą bym polemizowała, ale uwierz na słowo pisane, że inaczej się czasami nie da, coś o tym wiem tongue big_smile tongue

A gdzież bym śmiał popełniać te same błędy, raz się zdarzyło i już się nie powtórzy tongue
Nic nie da? A może to z twojej strony jakiś test?

A nie czepiaj się tej atmosfery, nie psuj chwili big_smile

644

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Tom94 napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:
Tom94 napisał/a:

Oj no nie bądź taka, każdy przecież popełnia błędy tongue
A jak nie chcesz przekonywać to chyba znak że ci nie zależy, oj czyli jednak poradniki kłamią hmm

Cóż, mogę powiedzieć tyle, i vice versa, mówią że prawda jest jak dupka każdy ma swoją, grunt że możemy przedstawić swoje argumenty na poziome i w normalnej atmosferze a to już jest coś, zwłaszcza jak na internet.

Tylko, że jak popełniasz dalej te same błędy to a kysz, a kysz! tongue
Nie bierz mnie "pod włos" bo to i tak nic nie da tongue

No z tą normalną atmosferą bym polemizowała, ale uwierz na słowo pisane, że inaczej się czasami nie da, coś o tym wiem tongue big_smile tongue

A gdzież bym śmiał popełniać te same błędy, raz się zdarzyło i już się nie powtórzy tongue
Nic nie da? A może to z twojej strony jakiś test?

A nie czepiaj się tej atmosfery, nie psuj chwili big_smile

Mądry Tom po szkodzie, ale dobre i to big_smile
Ja i test, co Ty tongue
A to jest jakaś teraz wzniosła chwila czy co? tongue

645

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

Nie, słaby wzrok, chore serce i słabe kości nie przekreślają znajomości i związku.
Ale jak chcesz wiedzieć (jeśli już piszemy tu o chorobach) to dla mnie nie do pomyślenia było by wejść w związek
ze schizofrenikiem, alkoholikiem. Jakieś inne choroby fizyczne nie bardzo mnie odstraszają. No chyba, ze ktoś się będzie nimi zasłaniał, na zasadzie :tego nie zrobię bo jestem chory, tamtego też nie - a tak na prawde będzie to w niektórych sytuacjach tylko wymówka.

646

Odp: Prostytutka na pierwszy raz

A jeżeli mężczyzna nie miałby prawa jazdy to byłby zdyskwalifikowany ?

647

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Krejzolka82 napisał/a:
Tom94 napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

Tylko, że jak popełniasz dalej te same błędy to a kysz, a kysz! tongue
Nie bierz mnie "pod włos" bo to i tak nic nie da tongue

No z tą normalną atmosferą bym polemizowała, ale uwierz na słowo pisane, że inaczej się czasami nie da, coś o tym wiem tongue big_smile tongue

A gdzież bym śmiał popełniać te same błędy, raz się zdarzyło i już się nie powtórzy tongue
Nic nie da? A może to z twojej strony jakiś test?

A nie czepiaj się tej atmosfery, nie psuj chwili big_smile

Mądry Tom po szkodzie, ale dobre i to big_smile
Ja i test, co Ty tongue
A to jest jakaś teraz wzniosła chwila czy co? tongue

Ano była wniosła chwila ale wszystko zepsułaś, za mało u ciebie romantyczności hmm


rossanka napisał/a:

Nie, słaby wzrok, chore serce i słabe kości nie przekreślają znajomości i związku.
Ale jak chcesz wiedzieć (jeśli już piszemy tu o chorobach) to dla mnie nie do pomyślenia było by wejść w związek
ze schizofrenikiem, alkoholikiem. Jakieś inne choroby fizyczne nie bardzo mnie odstraszają. No chyba, ze ktoś się będzie nimi zasłaniał, na zasadzie :tego nie zrobię bo jestem chory, tamtego też nie - a tak na prawde będzie to w niektórych sytuacjach tylko wymówka.

Nie przekreślają? I mówisz to całkowicie szczerze? Nie miałabyś wątpliwości co do takiego faceta?
Bo alkoholizm to wiadomo że mało kto zaakceptuje i bardzo dobrze ale tak też się składa że wada serca czy też słabe kości również są nie do przeskoczenia dla wielu kobiet.
W końcu taki facet wielce prawdopodobnie że przekaże wadliwe geny.
Cóż albo żyję w innym świecie albo po prostu moje pokolenie takie już jest i dopiero po 30stce taki facet jak wyżej miałby szanse.

Revenn napisał/a:

A jeżeli mężczyzna nie miałby prawa jazdy to byłby zdyskwalifikowany ?

Kiedyś założyłem temat o facecie bez prawa jazdy, przeczytaj sobie.
Generalnie dla większości kobiet taki facet jest dupą wołową że się tak wyrażę tongue

648

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Tom94 napisał/a:


Nie przekreślają? I mówisz to całkowicie szczerze? Nie miałabyś wątpliwości co do takiego faceta?
Bo alkoholizm to wiadomo że mało kto zaakceptuje i bardzo dobrze ale tak też się składa że wada serca czy też słabe kości również są nie do przeskoczenia dla wielu kobiet.
W końcu taki facet wielce prawdopodobnie że przekaże wadliwe geny.
Cóż albo żyję w innym świecie albo po prostu moje pokolenie takie już jest i dopiero po 30stce taki facet jak wyżej miałby szanse.

Zrozum, nie ma ludzi całkiem zdrowych. Każdy coś tam ma. Dla jednego chore serce to będzie problem dla innego nie. Zależy od osoby. Ja na przykład mam nerwice, kto to ma to wie jakie to uciązliwe. I na pewno dla iluś mężczyzn będzie to przeszkodą a dla iluś tam nie. Wszystkim nie dogodzisz, jakiś czas temu to zrozumiałam.
I po 20stce są poukładane dziewczyny i po 30stce. Tak samo jak jest pełno 20latek nie do życia, ale po 30 czy 40 może być tak samo jak się ktos nie ogarnie.


Revenn napisał/a:

A jeżeli mężczyzna nie miałby prawa jazdy to byłby zdyskwalifikowany ?


Tom94 napisał/a:

Kiedyś założyłem temat o facecie bez prawa jazdy, przeczytaj sobie.
Generalnie dla większości kobiet taki facet jest dupą wołową że się tak wyrażę tongue

Co do prawa jazdy , to jka je mam od 20 lat i nie uważam tego za jakieś osiągnięcie. Normalna czynność jak jazda na rowerze, obsługa komputera czy gotowanie, więc za bardzo nie wiem co to ma do rzeczy. Chcesz to je zrób (chyba, że są medyczne przeciwskazania typu padaczka, bardzo słaby wzrok, cukrzyca, brak nogi itd). Nie chcesz, to nie rób, przecież każdy wybiera co tam sobie chce.
Jednej kobiecie to będzie przeszkadzać, innej zupełnie nie. Tak jak jednej przeszkadza, że mąż nie umie gotować a innej nie itd itd
To tylko jedna cecha.

649

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Revenn napisał/a:

A jeżeli mężczyzna nie miałby prawa jazdy to byłby zdyskwalifikowany ?

Tak! Przekreślony... Co to za mężczyzna, co nie umie autem jeździć.

650

Odp: Prostytutka na pierwszy raz
Gary napisał/a:
Revenn napisał/a:

A jeżeli mężczyzna nie miałby prawa jazdy to byłby zdyskwalifikowany ?

Tak! Przekreślony... Co to za mężczyzna, co nie umie autem jeździć.

Zależy, z jakiego powodu nie ma tego prawa jazdy. Bo jak ze zdrowotnego, to niekoniecznie. A jak tylko mu się nie chce zrobić albo nie potrafi zdać nawet za 210 razem, to i owszem. Co to za filozofia dzisiaj mieć prawo jazdy?
Nie oznacza to wcale przecież, że do prawa jazdy musi mieć wypasioną brykę do kompletu. Ale wypadałoby, żeby potrafił się przemieszczać smile

Posty [ 586 do 650 z 940 ]

Strony Poprzednia 1 … 8 9 10 11 12 … 15 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Prostytutka na pierwszy raz

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026