netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Inne światy? Kwestie finansowe powodem rozstania.

87 odpowiedzi7 614 wyświetleńzałożony przez chłopak27, 19.05.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Inne światy? Kwestie finansowe powodem rozstania.

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 88 z 88 ]

66 Ostatnio edytowany przez chłopak27 (2015-05-20 12:58:08)

Odp: Inne światy? Kwestie finansowe powodem rozstania.
cslady napisał/a:

A mnie w sumie bez sensu wydaje się uświadamianie jej, co ile kosztuje. Na razie żyje na koszt rodziców, więc takie kwestie naturalnie jej nie obchodzą i co w tym dziwnego? Trochę na siłę chcesz ją wrzucać w dorosłość, a to nie jest Twoje zadanie, tylko zadanie jej rodziców. Tobie to może tylko pójść w pięty. Przyjdzie pora, że będzie musiała sama się utrzymywać, wtedy zainteresuje się tymi sprawami. Nie wiem czy takie tłumaczenie coś da.

Chłopak27, a jak Ty sobie wyobrażasz Wasz związek w przyszłości i kompromis? Bo przecież to jest równie ważne. Z Twoich postów wnioskuję, że chcesz mieszkać w domu z mamą i oczekujesz, że kobieta zamieszka w domu teściowej? A do miasta pewnie kawałek, więc i do jakiejkolwiek dobrej pracy również. Chyba, że coś pokręciłam, to wybacz. Do tego szukać lepszej pracy nie zamierzasz, bo to dla Ciebie stresujące, więc wolisz niczego nie zmieniać. To trochę brzmi jak brak ambicji. Jakie masz plany i cele w życiu? No bo chyba nie ograniczają się one do utrzymania jednej pracy ile się da i do sprowadzenia do domu matki jakiejś kobiety, która będzie zajmować się domem i Twoją matką na starość?

A co do tej dziewczyny i znalezienia pracy po znajomości. Dlaczego zakładacie, że ona sobie nie poradzi w dobre płatnej pracy, jeśli już ją dostanie po znajomości? Teraz nie chce jej się niczego robić, bo nie musi. A czy ona jest mało inteligentna? Bo o ile faktycznie dzieci bogatych rodziców są rozpieszczane i może nie garną się do roboty, to jakoś nie znam przypadku, żeby takie dziecko było przeciętnie inteligentne. Wszystkie bez problemu dają sobie radę w pracy załatwianej przez rodziców, bo o ile nie są może ogarnięte życiowo, to dobrze się sprawdzają na niektórych stanowiskach. One tylko mają ten luksus, że na początku pracy miały jakiś okres ochronny, więc pewnych rzeczy mogły się nauczyć w praktyce bez żadnych konsekwencji, jeśli coś pójdzie nie tak. Dziewczyna musiałaby być i leniwa, i głupia, by nie utrzymać dobrze płatnej pracy, którą załatwiłby jej ojciec.

Nie muszę mieszkać w domu, może w nim mieszkać sama mama.  Napisałem przecież że w ewentualnej przyszłości mogę sprzedać  dom. Kiedyś jak nie będzie potrzebny.

Może i masz racje, czas sam ją nauczy ile co kosztuje, nie chce jej wrzucać w dorosłość, bo rzeczywiście to nie moje zadanie.

Oj a czy ja pisałem że nie chce zmienić pracy?
Nie chciałem jej zmieniać po śmierci ojca bo była dość pewna a wtedy zawirowania związane ze zmianą pracy byłby nie korzystne bo byłem jedynym człowiekiem z dochodem w domu.
Teraz bardzo chętnie zmienię pracę i pisałem wcześniej że szukam innej, lepiej płatnej pracy, zastanawiam się nad rozwojem/studiami. Wcześniej nie miałem takiej możliwości.
cslady ja chętnie pójdę na wiele ustępstw, mieszkanie mi nie przeszkadza, dom zawsze kiedyś można sprzedać, ale wcześniej muszę się dowiedzieć czy ona jest ze mną naprawdę szczęśliwa i czy też mogę liczyć na realizacje moich pasji i np. od czasu do czasu na wycieczkę w góry a nie tylko na Hiszpanię itp. 


ryba81 masz rację, czasami brak mi czegoś bo nie realizowałem swoich żadnych zainteresowań.

Dziękuje wszystkim za odpowiedzi, porozmawiam z Nią poważnie na te wszystkie tematy i zobaczymy co z tego wyniknie, bo w sumie musimy znaleźć wspólne, przyjemne dla obojgu spędzanie czasu, żadna ze stron nie może się do czegoś cały czas zmuszać.

Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuje, wiele mi dała możliwość wygadania się i poznania zdania innych na ten temat.

67

Odp: Inne światy? Kwestie finansowe powodem rozstania.

Chłopak27, dlatego wolałam dopytać, bo ja tylko interpretuję to, co czytam. Miałam świadomość, że to może nie pokrywać się ze stanem rzeczywistym.

Nie sądzę, że ją nauczy czas, życie albo inne banały. big_smile Rodzice muszą ją tego nauczyć. Przecież jeśli oni zamierzają utrzymywać ją całe jej życie albo chociaż pomagać finansowo, to wątpię, by ona pewnego dnia tak sama z siebie stwierdziła, że nie chce ich pieniędzy mimo, że standard życia może jej się pogorszyć. Naprawdę sporo Was dzieli i dochód jest tu najmniejszym problemem. Ja bym wyjaśniła jakoś szybko tę sytuację, bo dla mnie wygląda to trochę na tracenie czasu, skoro Ty szukasz poważnego związku. Jesteście na innych etapach, inaczej myślicie i podchodzicie do wielu spraw. No ale mimo wszystko mam nadzieję, że jakoś się dogadacie, więc trzymam kciuki.

A jakie ona ma plany na przyszłość? Studiuje jakiś konkretny kierunek, którym się interesuje? Czy byle co, byle było? Mówi o tym, jaką pracę chciałaby podjąć w przyszłości? Czy w ogóle nie rozmawiacie na poważne tematy? No bo jeśli ona coś lubi robić i jest w tym dobra, to nie będzie miała problemów z dobrze płatną pracą, bo przy znajomościach można taką znaleźć w każdym zawodzie.

68

Odp: Inne światy? Kwestie finansowe powodem rozstania.
cslady napisał/a:

Chłopak27, dlatego wolałam dopytać, bo ja tylko interpretuję to, co czytam. Miałam świadomość, że to może nie pokrywać się ze stanem rzeczywistym.

Nie sądzę, że ją nauczy czas, życie albo inne banały. big_smile Rodzice muszą ją tego nauczyć. Przecież jeśli oni zamierzają utrzymywać ją całe jej życie albo chociaż pomagać finansowo, to wątpię, by ona pewnego dnia tak sama z siebie stwierdziła, że nie chce ich pieniędzy mimo, że standard życia może jej się pogorszyć. Naprawdę sporo Was dzieli i dochód jest tu najmniejszym problemem. Ja bym wyjaśniła jakoś szybko tę sytuację, bo dla mnie wygląda to trochę na tracenie czasu, skoro Ty szukasz poważnego związku. Jesteście na innych etapach, inaczej myślicie i podchodzicie do wielu spraw. No ale mimo wszystko mam nadzieję, że jakoś się dogadacie, więc trzymam kciuki.

A jakie ona ma plany na przyszłość? Studiuje jakiś konkretny kierunek, którym się interesuje? Czy byle co, byle było? Mówi o tym, jaką pracę chciałaby podjąć w przyszłości? Czy w ogóle nie rozmawiacie na poważne tematy? No bo jeśli ona coś lubi robić i jest w tym dobra, to nie będzie miała problemów z dobrze płatną pracą, bo przy znajomościach można taką znaleźć w każdym zawodzie.

Dla mnie ten dom nie jest tak ważny bo to tylko budynek smile
A prace chce zmienić, ta ma plus bo jest pewna, ale cały czas jestem w trakcie poszukiwań, nawet mam już coś na oku ale to się jeszcze okaże co z tego wyjdzie bo chciałbym coś w miarę pewnego (chociaż trochę pewnego).

Aktualnie sobie dorabiam na różne sposoby do tej pensji o której pisałem wyżej (mam fach i zawód także umiem robić kilka rzeczy).

Porozmawiam z Nią spokojnie żeby sobie właśnie wyjaśnić te wątpliwości.

Czasami wydaje mi się że Ona nie ma celu w życiu bo jakby mogła to robiłaby wszystko co się da (w sensie dzisiaj inny pomysł a za miesiąc inny), studia robi konkretne te które chciała, ale często strasznie na nie narzeka. Ona bardziej myśli o otwarciu swojego interesu związanego z jej wykształceniem (rodzice właśnie w ten sposób pomogliby jej finansowo kupując lokal itp, a jeśli nie to prawdopodobnie załatwią jej prace też związaną z jej wykształceniem, ale Ona chciałby  coś swojego) ja uważam że dla Niej otwarcie czegoś swojego to rzucenie się na głęboką wodę bo chyba myśli że firma natychmiast przyniesie duże zyski małym nakładem pracy a wiadomo początki nie będą łatwe.

Rozmawiamy na wszystkie tematy, ale to nie jest osoba konkretna która powie "chciałbym tak i tak" więc rozmowy czasami są trudne, myślę że dużo jest to wina rodziców którzy nie stawiali nigdy żadnych wymagań.

69

Odp: Inne światy? Kwestie finansowe powodem rozstania.
chłopak27 napisał/a:

Czasami wydaje mi się że Ona nie ma celu w życiu bo jakby mogła to robiłaby wszystko co się da (w sensie dzisiaj inny pomysł a za miesiąc inny), studia robi konkretne te które chciała, ale często strasznie na nie narzeka. Ona bardziej myśli o otwarciu swojego interesu związanego z jej wykształceniem (rodzice właśnie w ten sposób pomogliby jej finansowo kupując lokal itp, a jeśli nie to prawdopodobnie załatwią jej prace też związaną z jej wykształceniem, ale Ona chciałby  coś swojego) ja uważam że dla Niej otwarcie czegoś swojego to rzucenie się na głęboką wodę bo chyba myśli że firma natychmiast przyniesie duże zyski małym nakładem pracy a wiadomo początki nie będą łatwe.

Rozmawiamy na wszystkie tematy, ale to nie jest osoba konkretna która powie "chciałbym tak i tak" więc rozmowy czasami są trudne, myślę że dużo jest to wina rodziców którzy nie stawiali nigdy żadnych wymagań.

Ja byłam w pewnym sensie podobna do Twojej dziewczyny. Najchętniej robiłabym wszystko i dawniej nie umiałam się trzymać jednego pomysłu. Zresztą nadal nie wyobrażam sobie życia w jednej pracy i robienia jednej rzeczy. Musze mieć urozmaicenie. Plus jest taki, że moja obecna praca jest bardzo interdyscyplinarna i muszę mieć wiedzę/dokształcać się z kilku zupełnie różnych dziedzin. Ale nadal odczuwam pęd do czegoś nowego mimo, że lubię swoją pracę. Z tym własnym interesem miałam podobnie, że od razu po studiach chciałam zakładać i rzucać się na głęboką wodę. Tylko pewna mądra i rozsądna osoba doradziła mi, żebym najpierw popracowała w tej branży, nabrała doświadczenia, zobaczyła jak to działa w korporacjach, nawiązała znajomości w branży itp. No i to był strzał w 10, bo inaczej mogłoby być bardzo, bardzo kiepsko. Dziwię się, że ojciec biznesmen nie doradzi tego samego córce, bo chyba ma łeb na karku.

Bycie bogatym rodzicem to duży przywilej, bo naprawdę można dać dziecku wszystko. Tylko niestety czasami to "wszystko" przesłania rodzicom powinności związane z wychowaniem i "puszczeniem" w świat. Oni na pewno chcą dobrze i wydaje im się, że dają córce wszystko, ale tak naprawdę powinni wymagać i powoli wyrzucać ją z rodzinnego gniazda, by zaczęła pracować na siebie. Dla jej własnego dobra. Jednak dopóki oni tego nie zrobią, to niewiele możesz. Chyba, że masz na nią naprawdę ogromny wpływ i jesteś dla niej jakimś autorytetem. No ale dopóki ma łatwe pieniądze, to każdy Twój argument jest mało istotny. big_smile

70 Ostatnio edytowany przez ChloeIllusion (2015-05-20 20:03:42)

Odp: Inne światy? Kwestie finansowe powodem rozstania.
cslady napisał/a:

A mnie w sumie bez sensu wydaje się uświadamianie jej, co ile kosztuje. Na razie żyje na koszt rodziców, więc takie kwestie naturalnie jej nie obchodzą i co w tym dziwnego? Trochę na siłę chcesz ją wrzucać w dorosłość, a to nie jest Twoje zadanie, tylko zadanie jej rodziców. Tobie to może tylko pójść w pięty. Przyjdzie pora, że będzie musiała sama się utrzymywać, wtedy zainteresuje się tymi sprawami. Nie wiem czy takie tłumaczenie coś da.

Dokladnie tak, dlatego zdziwiło mnie oburzenie na dziewczynę, że nie chciała pracy, którą ojciec proponował w wakacje. Po co miałaby chcieć? Dla pieniędzy - nie, bo ich nie potrzebuje. Dla doświadczenia - nie, bo nie ma motywacji, skoro uważa, że będzie miała załatwioną pracę w przyszłości. Nie wie, ile co kosztuje, ani nie oszczędza, bo NIE MUSI. Jej ojciec po to zarabia pieniądze, żeby on i jego rodzina mogli wydawać więcej, niż osoby mniej zamożne. I skoro chce dawać pieniądze córce, to nie widzę w tym nic złego i nienormalnego - znam tak samo 60-letnich ojcow pomagających 40-letnim córkom, jeśli sprawia im radość mozliwosc polepszenia życia osoby, którą kochają najbardziej, czyli swojego dziecka i po to zarabiają pieniądze - dla rodziny, bo sami mają juz wszystko.

cslady napisał/a:

A co do tej dziewczyny i znalezienia pracy po znajomości. Dlaczego zakładacie, że ona sobie nie poradzi w dobre płatnej pracy, jeśli już ją dostanie po znajomości? Teraz nie chce jej się niczego robić, bo nie musi. A czy ona jest mało inteligentna? Bo o ile faktycznie dzieci bogatych rodziców są rozpieszczane i może nie garną się do roboty, to jakoś nie znam przypadku, żeby takie dziecko było przeciętnie inteligentne. Wszystkie bez problemu dają sobie radę w pracy załatwianej przez rodziców, bo o ile nie są może ogarnięte życiowo, to dobrze się sprawdzają na niektórych stanowiskach. One tylko mają ten luksus, że na początku pracy miały jakiś okres ochronny, więc pewnych rzeczy mogły się nauczyć w praktyce bez żadnych konsekwencji, jeśli coś pójdzie nie tak. Dziewczyna musiałaby być i leniwa, i głupia, by nie utrzymać dobrze płatnej pracy, którą załatwiłby jej ojciec.

I tu też się zgadzam. Załatwienie pracy nikogo nie zwalnia od jej wykonywania - nikt nie bedzie trzymał w pracy nawet siostrzenicy, która nic nie robi i przynosi straty, bo każdy swoje pieniądze umie liczyć. Miałam prace kilkukrotnie załatwianą i poza "ułatwieniami" w rekrutacji od pierwszego dnia musiałam radzic sobie sama i gdybym sobie nie poradziła, zwyczajnie bym wyleciała, a osoba, ktora mnie poleciła, najadłaby sie wstydu i tyle. Tak samo ja często załatwiałam pracę czy zlecenia innym osobom i kazdy musiał sam sobie poradzić juz na stanowisku. A jak sobie nie radził, pretensja była tylko do niego, nie do mnie.
Co do inteligencji - nie znam dziewczyny, więc sie nie wypowiem, ale bogaci rodzice mają fundusze, ktore często inwestuję choćby w edukację - dziewczyna prawdopodobnie zna języki, troche swiata, musi rozmawiać z ludźmi o statusie jej rodziców, więc "trzymać poziom". To naprawde dobrze rokuje na przyszłego pracownika, przynajmniej na niektorych stanowiskach, gdzie mniejszą rolę gra wiedza specjalistyczna.

Jeśli faktycznie dziewczyna będzie miała dobrze płatną pracę, to nie widzę u Was problemu finansowego - we dwoje utrzymacie się na całkiem dobrym poziomie. Problem może byc tylko wtedy, jeśli dziewczynie będzie faktycznie przeszkadzac, ze zarabiasz mniej. No i drugi problem - podejście do zycia, nie tylko do pieniędzy, ale do czasu wolnego, pasji itp. Ona nie obniży poprzeczki, bo po co, jesli ją bedzie stac, a Tobie chyba tak naprawde nie zależy na jej poziomie rozrywek, bo wystarczą Ci Twoje, zresztą przeczytaj mój poprzedni post. I tu może byc pies pogrzebany, a nie w kwestii zarobków.

71

Odp: Inne światy? Kwestie finansowe powodem rozstania.

Temat można zamknąć...
Rozeszliśmy się. Właściwie to ona ze mną zerwała poprzez "sms-a", próbowałem potem porozmawiać to powiedziała mi że myślała o tym dłuższy czas no i że tak będzie lepiej że nie pasujemy do siebie itp itd.
Szkoda, bo dalej mi na Niej okropnie zależy i świata poza Nią nie widzę, ale nic nie dam rady zmienić bo Ona jest pewna że nie chce ze mną być.

Zostanę singlem, a potem starym singlem aż do śmierci z moim szczęściem hehe... Człowiek się stara, daje z siebie wszystko ale nikt tego nigdy nie docenia, ciekawe to wszystko poprzednia dziewczyna zerwała ze mną mówiąc że po prostu doszła do wniosku że chce być jakiś czas całkowicie sama, bo nie jest gotowa na związek, a po nie całym tygodniu spotkałem ją na mieście jak się gorąco obściskiwała z innym facetem smile mam pech do kobiet...

Dzięki wszystkim za rady i pozdrawiam.

72

Odp: Inne światy? Kwestie finansowe powodem rozstania.

Przykro mi .....

Wiem, że teraz jest Ci źle i tutaj przed samym sobą takie deklaracje skłądasz.
Daj sobie czas. Młody jeszcze i fajny z Ciebie chłopak. Jeszcze się wszystko odmieni. Spotkasz odpowiednią dziewczynę. A może poprostu za dużo z siebie dajesz....

Powodzenia smile

73

Odp: Inne światy? Kwestie finansowe powodem rozstania.
Lenaa1983 napisał/a:

Przykro mi .....

Wiem, że teraz jest Ci źle i tutaj przed samym sobą takie deklaracje skłądasz.
Daj sobie czas. Młody jeszcze i fajny z Ciebie chłopak. Jeszcze się wszystko odmieni. Spotkasz odpowiednią dziewczynę. A może poprostu za dużo z siebie dajesz....

Powodzenia smile

Ja zawsze dawałem z siebie tyle ile mogłem jeśli mi naprawdę na kimś zależało. Inaczej chyba nie umiem.
Dziękuje za dobre słowa.

74

Odp: Inne światy? Kwestie finansowe powodem rozstania.

Wisz ja też tak mam...
Tylko się potem okazuje, że nie warto tzn ta druga strona tego ani nie docenia, ani za bardzo nie widzi..
Po prostu "korzysta"....

75

Odp: Inne światy? Kwestie finansowe powodem rozstania.
Lenaa1983 napisał/a:

Wisz ja też tak mam...
Tylko się potem okazuje, że nie warto tzn ta druga strona tego ani nie docenia, ani za bardzo nie widzi..
Po prostu "korzysta"....

W moim przypadku zazwyczaj jest tak że kobieta też się stara przez jakiś czas ale później zostają tylko moje starania, a ona właśnie korzysta.
Czasami wydaje mi się że jestem naiwny i łatwowierny.
Po poprzednim związku myślałem tak samo, przecież to bez sensu znów będę się starał, rok lub dwa albo dłużej żeby potem nic z tego nie zostało, lepiej chyba będzie być samemu, może ktoś wreszcie chociaż trochę postara się o mnie (wątpię), ale przynajmniej będę żył spokojnie, realizował swoje pasje a nie cały czas myślał jak robić wszystko lepiej żeby ta druga osoba zawsze mogła na mnie liczyć i czuła moje wsparcie.

Młody jestem, fakt, ale inni w moim wieku mają kochające dziewczyny, wspólne plany na przyszłość, a ja znów będę zaczynał od zera.

76

Odp: Inne światy? Kwestie finansowe powodem rozstania.

Myślę, że warto zachować złoty środek w tym wszystkim wink

Wiesz ludzie w moim wieku ... wink
A ja ciągle "na początku"

Daj sobie czas poprostu- zobaczysz emocje opadną zaczniesz myślec inaczej.

Ja swoich dwóch zwiazków nie żałuję chociaż rozstania były bardzo bolesne, rozczarowanie wieeeeeeelkie.... Każdy z nich mnie czegoś wartosciowego nauczył... Każdy z nich dał mi bardziej poznać siebie, moje potrzeby, oczekiwania i tochę innych rzeczy wink
Dla Ciebie nie czas na to bo jeszcze za wczesnie, ale spojrzysz na to kiedyś z tej strony.

77

Odp: Inne światy? Kwestie finansowe powodem rozstania.
chłopak27 napisał/a:

Ja zawsze dawałem z siebie tyle ile mogłem jeśli mi naprawdę na kimś zależało. Inaczej chyba nie umiem.
Dziękuje za dobre słowa.

To jest wszystko fajne,ale musisz wiedzieć,że obie strony muszą się tak samo angażować w związek,Ty jak widać dajesz bardzo dużo,druga strona moim zdaniem mizernie,z resztą,to Ty ją znasz....chociaż trudno jest stanąć z boku i obiektywnie ocenić kogoś,kogo darzy się uczuciem,wręcz jest to nie możliwe.Chciałbym Cię pocieszyć,że będzie dobrze,ale ja jestem realistą i podejrzewam,że prędzej,czy później znajomość się posypie,ona nie lubi i nie chce pracować,Ty będziesz musiał za....ć żeby ona na wszystko miała,jak w tym dowcipie :

Jakie są ulubione zwierzęta kobiet?

- norki w szafie,
- jaguar w garażu i ...
- osioł, który na to wszystko zapracuje.

Obym był złym prorokiem.

78

Odp: Inne światy? Kwestie finansowe powodem rozstania.

Współczuję Ci z powodu rozstania, ale pomyśl, że tak naprawdę wyświadczyła Ci przysługę. Wiele osób obiektywnie Ci pisało, że nie pasujecie do siebie. O związki jest sens walczyć po kilkunastoletnim-kilkudziesięcioletnim stażu, a nie już na początku znajomości. Dla mnie takie rozstania to zupełnie normalna rzecz. Przecież poznając kogoś nie jesteś w stanie przewidzieć, czy do siebie pasujecie. Daliście sobie szansę, spędziliście miłe chwile, no i fajnie. Teraz czas poszukać dziewczyny odpowiedniej dla Ciebie. Dobrze, że z Tobą zerwała (choć nie popieram metody), bo przynajmniej nie kłamała, nie zdradzała i nie traciła Twojego czasu. Ona znajdzie sobie kogoś z wypchanym portfelem, komu podobne rzeczy sprawiają radość. A Ty znajdziesz sobie dziewczynę, która woli rzeczy, które Tobie sprawiają przyjemność.

Co do starań i zaangażowania, to nie może być tak, że robi to tylko jedna strona. Widocznie ona już od jakiegoś czasu przygotowywała się do zerwania.

79

Odp: Inne światy? Kwestie finansowe powodem rozstania.

Dziękuje za rady i dobre słowa.
Rozumiem i akceptuje jej decyzje. Nie pierwsza która ze mną zerwała smile
Nie fajnie że przez sms-a ale to też rozumiem.

Macie racje pewnie kiedyś coś się ułoży.
Najgorsze jest to że mi się już po prostu coraz bardziej nie chce starać o kolejną kobietę, dziwne?
Po poprzednim związku też myślałem, ale postarałem się jeszcze raz no i klapa. W sumie byliśmy krótko razem, poprzedni związek był dłuższy, dużo dłuższy.

Mam taką wadę, że jak z kimś jestem to ta osoba zawsze może na mnie liczyć, zauważyłem, że niestety ludzie to wykorzystują, potrafię dla drugiej osoby poświęcić swoją pasję i znajomych to też wada, trzeba się trochę zmienić i zobaczymy co dalej będzie.

Zawsze mnie to zastanawiało dlaczego jeden może trafić na kochającą kobietę, jest dla niej kompletnym debilem, nie szanuje, nie stara się a ona (dziewczyna która zasługuje na prawdziwe uczucie) biega za nim wpatrzona jak w obrazek, a ja zawsze staram się być miły i uczciwy wobec kobiety to dostaje kopa w 4 litery (mówiąc nie ładnie).
Hm... Kobiety mają lepiej tongue Bo to facet się o Was stara, a Wy czasami nawet palcem nie kiwniecie (nie wszystkie). big_smile

80 Ostatnio edytowany przez chomik9911 (2015-05-21 10:38:17)

Odp: Inne światy? Kwestie finansowe powodem rozstania.
chłopak27 napisał/a:

Dziękuje za rady i dobre słowa.
Rozumiem i akceptuje jej decyzje. Nie pierwsza która ze mną zerwała smile
Nie fajnie że przez sms-a ale to też rozumiem.

Macie racje pewnie kiedyś coś się ułoży.
Najgorsze jest to że mi się już po prostu coraz bardziej nie chce starać o kolejną kobietę, dziwne?
Po poprzednim związku też myślałem, ale postarałem się jeszcze raz no i klapa. W sumie byliśmy krótko razem, poprzedni związek był dłuższy, dużo dłuższy.

Mam taką wadę, że jak z kimś jestem to ta osoba zawsze może na mnie liczyć, zauważyłem, że niestety ludzie to wykorzystują, potrafię dla drugiej osoby poświęcić swoją pasję i znajomych to też wada, trzeba się trochę zmienić i zobaczymy co dalej będzie.

Zawsze mnie to zastanawiało dlaczego jeden może trafić na kochającą kobietę, jest dla niej kompletnym debilem, nie szanuje, nie stara się a ona (dziewczyna która zasługuje na prawdziwe uczucie) biega za nim wpatrzona jak w obrazek, a ja zawsze staram się być miły i uczciwy wobec kobiety to dostaje kopa w 4 litery (mówiąc nie ładnie).
Hm... Kobiety mają lepiej tongue Bo to facet się o Was stara, a Wy czasami nawet palcem nie kiwniecie (nie wszystkie). big_smile

Bardzo mi przykro Autorze, że tak nagle to się skończyło. NA pewno jest Ci ciężko, w końcu byłeś do końca mocno zaangażowany więc łączę się w bólu :*  To, że można na Ciebie liczyć, to nie jest wada ale ogromna zaleta -lojalność i przywiązanie. Po prostu dziewczyny tego nie doceniały. Ale znajdzie się taka, która doceni i po stokroć się odwdzięczy tym samym, tego Ci życzę smile Do momentu kiedy nie poznałam obecnego partnera, myślałam że nic mnie już nie czeka dobrego z facetami - na szczęście los płata figle smile Zajmij się sobą, bo ostatnio brakowało Ci czasu na spełnianie swoich pasji, wyjdź do ludzi, pójdź do kawiarni na dobry obiad sam ze sobą - doceń swoje własne towarzystwo i bądź bardziej łaskawy dla siebie smile nie ma sensu się umartwiać.. choć oczywiście musi minąć trochę "żałoby" po Twojej eks, więc daj sobie po prostu czas.

P.S "Księżniczki" nawet palcem nie kiwają. Ja codziennie staram się dbać o mojego faceta i go doceniać, bo przez to tworzymy razem fajną relację. Dojrzała kobieta inaczej się zachowuje niż rozkapryszona dziewczyna, czy taka nie szukająca stabilizacji ,jak Twoja była.

81

Odp: Inne światy? Kwestie finansowe powodem rozstania.
chłopak27 napisał/a:

Najgorsze jest to że mi się już po prostu coraz bardziej nie chce starać o kolejną kobietę, dziwne?
Po poprzednim związku też myślałem, ale postarałem się jeszcze raz no i klapa. W sumie byliśmy krótko razem, poprzedni związek był dłuższy, dużo dłuższy.

Mam taką wadę, że jak z kimś jestem to ta osoba zawsze może na mnie liczyć, zauważyłem, że niestety ludzie to wykorzystują, potrafię dla drugiej osoby poświęcić swoją pasję i znajomych to też wada, trzeba się trochę zmienić i zobaczymy co dalej będzie.

A co rozumiesz przez "staranie się"? Tak konkretnie, jak to u Ciebie wygląda. Bo np. o ile normalnym jest, że najczęściej mężczyzna proponuje te pierwsze randki, to już latanie za kobietą nie jest normalne i nie jest staraniem, ale naprzykrzaniem się. Powinieneś sam sobie dokładnie przemyśleć swoje związki i błędy, które popełniałeś. Tzn. może intencje miałeś dobre, ale poświęcanie siebie, swojej pasji i znajomych jest chore według mnie. I wiele kobiet tak uważa. Bezcenny jest partner na którego można liczyć, ale nie taki, który na każde skinienie rzuca wszystko kosztem własnego życia. We wszystkim trzeba mieć umiar.

82

Odp: Inne światy? Kwestie finansowe powodem rozstania.
chomik9911 napisał/a:
chłopak27 napisał/a:

Dziękuje za rady i dobre słowa.
Rozumiem i akceptuje jej decyzje. Nie pierwsza która ze mną zerwała smile
Nie fajnie że przez sms-a ale to też rozumiem.

Macie racje pewnie kiedyś coś się ułoży.
Najgorsze jest to że mi się już po prostu coraz bardziej nie chce starać o kolejną kobietę, dziwne?
Po poprzednim związku też myślałem, ale postarałem się jeszcze raz no i klapa. W sumie byliśmy krótko razem, poprzedni związek był dłuższy, dużo dłuższy.

Mam taką wadę, że jak z kimś jestem to ta osoba zawsze może na mnie liczyć, zauważyłem, że niestety ludzie to wykorzystują, potrafię dla drugiej osoby poświęcić swoją pasję i znajomych to też wada, trzeba się trochę zmienić i zobaczymy co dalej będzie.

Zawsze mnie to zastanawiało dlaczego jeden może trafić na kochającą kobietę, jest dla niej kompletnym debilem, nie szanuje, nie stara się a ona (dziewczyna która zasługuje na prawdziwe uczucie) biega za nim wpatrzona jak w obrazek, a ja zawsze staram się być miły i uczciwy wobec kobiety to dostaje kopa w 4 litery (mówiąc nie ładnie).
Hm... Kobiety mają lepiej tongue Bo to facet się o Was stara, a Wy czasami nawet palcem nie kiwniecie (nie wszystkie). big_smile

Bardzo mi przykro Autorze, że tak nagle to się skończyło. NA pewno jest Ci ciężko, w końcu byłeś do końca mocno zaangażowany więc łączę się w bólu :*  To, że można na Ciebie liczyć, to nie jest wada ale ogromna zaleta -lojalność i przywiązanie. Po prostu dziewczyny tego nie doceniały. Ale znajdzie się taka, która doceni i po stokroć się odwdzięczy tym samym, tego Ci życzę smile Do momentu kiedy nie poznałam obecnego partnera, myślałam że nic mnie już nie czeka dobrego z facetami - na szczęście los płata figle smile Zajmij się sobą, bo ostatnio brakowało Ci czasu na spełnianie swoich pasji, wyjdź do ludzi, pójdź do kawiarni na dobry obiad sam ze sobą - doceń swoje własne towarzystwo i bądź bardziej łaskawy dla siebie smile nie ma sensu się umartwiać.. choć oczywiście musi minąć trochę "żałoby" po Twojej eks, więc daj sobie po prostu czas.

P.S "Księżniczki" nawet palcem nie kiwają. Ja codziennie staram się dbać o mojego faceta i go doceniać, bo przez to tworzymy razem fajną relację. Dojrzała kobieta inaczej się zachowuje niż rozkapryszona dziewczyna, czy taka nie szukająca stabilizacji ,jak Twoja była.

Dziękuje smile Ja mam niestety problem bo trafiam na te nie dojrzałe i nie myślące poważnie... Nagle to się skończyło bo ja się chciałem spotkać żeby porozmawiać, a ona mi napisała że nie ma po co itd. 
Ale powoli do przodu coś się zmieni kiedyś może poznam kogoś wartościowego, nic na siłę. Trzeba dać sobie czas tak jak mówisz. Coraz częściej myślę żeby dać sobie tego czasu więcej i brzydko mówiąc jak mnie jakaś kobieta nie "dopadnie" to nie będę chętny do zawiązywania relacji bo mi to nie wychodzi.


cslady postaram się wszystko  przemyśleć i zmienić kilka rzeczy.
Może później opisze jak wygląda moje staranie się bo teraz jakoś nie mam na to ochoty. Pogrążam się w dołku i nic mi się nie chce smile ale to normalne i minie szybko. Trochę sobie odpocznę od tego wszystkiego.

83

Odp: Inne światy? Kwestie finansowe powodem rozstania.

Spokojnie, teraz się nie deklaruj, bo jesteś jeszcze cały "w emocjach". Nie wiadomo co przyniesie los. Po prostu zajmij się sobą, a nie rozmyślaj już o kolejnym związku i nie zakładaj z góry jak on będzie i jaka będzie Twoja postawa. Podołuj się jeśli tego potrzebujesz, a potem głowa do góry i do przodu. Powodzenia!!

84

Odp: Inne światy? Kwestie finansowe powodem rozstania.

theonlyone masz rację, kawał jak o mnie.

Możliwe że to głupie ale zastanawiam się nad byciem sam.
Nie jest to tylko wynik tego rozstania bo myślałem o tym już kiedyś więcej i znalazłem w tym wiele plusów. Chociaż pewnie z czasem to jest złe...
Nie chce kolejny raz trafić na kobietę której oddam serce a ona się rozmyśli po roku lub dwóch lub trzech.

85

Odp: Inne światy? Kwestie finansowe powodem rozstania.
chomik9911 napisał/a:

Spokojnie, teraz się nie deklaruj, bo jesteś jeszcze cały "w emocjach". Nie wiadomo co przyniesie los. Po prostu zajmij się sobą, a nie rozmyślaj już o kolejnym związku i nie zakładaj z góry jak on będzie i jaka będzie Twoja postawa. Podołuj się jeśli tego potrzebujesz, a potem głowa do góry i do przodu. Powodzenia!!

Dobrze. Masz rację. Próbuje wyciągnąć wnioski na przyszłość.
Pozdrawiam.

86 Ostatnio edytowany przez cslady (2015-05-21 11:05:50)

Odp: Inne światy? Kwestie finansowe powodem rozstania.

Nie ma sensu robić deklaracji, bo co Ci to da? Rozumiem, że w takim momencie może irytować, gdy otoczenia zapewnia, że "jeszcze sobie kogoś znajdziesz". No ale jakieś myśli o samotności też są bez sensu, bo nie wiesz, co się wydarzy w przyszłości. Na Twoim miejscu zwróciłabym po protu uwagę na te "starania" i na racjonalne dobieranie partnerki. No bo wyszukujesz sobie kobiety, które gołym okiem do Ciebie nie pasują. Niby szukasz i potrzebujesz skromnej, która cieszy się z wycieczek rowerowych, ale potem wiążesz się z dobrze sytuowaną kobietą, która woli rozrywki "na bogato".  Może szukaj wśród cichych, skromnych, szarych myszek? Bo przebojowe kobiety, które chcą wiele od życia nie pasują do Twojego stylu funkcjonowania. W niektórych związkach takie kompromisy działają, ale to są wyjątki, a nie reguła. Ludzie raczej dobierają się pod względem podobnego podejścia do tak ważnych spraw.

87

Odp: Inne światy? Kwestie finansowe powodem rozstania.
cslady napisał/a:

Nie ma sensu robić deklaracji, bo co Ci to da? Rozumiem, że w takim momencie może irytować, gdy otoczenia zapewnia, że "jeszcze sobie kogoś znajdziesz". No ale jakieś myśli o samotności też są bez sensu, bo nie wiesz, co się wydarzy w przyszłości. Na Twoim miejscu zwróciłabym po protu uwagę na te "starania" i na racjonalne dobieranie partnerki. No bo wyszukujesz sobie kobiety, które gołym okiem do Ciebie nie pasują. Niby szukasz i potrzebujesz skromnej, która cieszy się z wycieczek rowerowych, ale potem wiążesz się z dobrze sytuowaną kobietą, która woli rozrywki "na bogato".  Może szukaj wśród cichych, skromnych, szarych myszek? Bo przebojowe kobiety, które chcą wiele od życia nie pasują do Twojego stylu funkcjonowania. W niektórych związkach takie kompromisy działają, ale to są wyjątki, a nie reguła. Ludzie raczej dobierają się pod względem podobnego podejścia do tak ważnych spraw.

Dzięki.
Mądre słowa smile
Postaram się to wszystko przemyśleć i poukładać, a co będzie dalej to czas pokaże.
Właśnie chciałbym sobie znaleźć kobietę z grona "cichych, skromnych, szarych myszek".
Nie potrzebuje "księżniczki".
Zastanowię się nad swoimi relacjami bo rzeczywiście czasami zbyt dużo dawałem z siebie widząc że druga osoba nie daje z siebie nic a już takie coś powinno być pewnego rodzaju ostrzeżeniem.

88

Odp: Inne światy? Kwestie finansowe powodem rozstania.
chłopak27 napisał/a:

theonlyone masz rację, kawał jak o mnie.

Możliwe że to głupie ale zastanawiam się nad byciem sam.
Nie jest to tylko wynik tego rozstania bo myślałem o tym już kiedyś więcej i znalazłem w tym wiele plusów. Chociaż pewnie z czasem to jest złe...
Nie chce kolejny raz trafić na kobietę której oddam serce a ona się rozmyśli po roku lub dwóch lub trzech.

Bycie samemu nie jest złe,można to polubić,nie uzależniaj szczęścia od obecności kobiety,naucz się być szczęśliwy sam ze sobą,
nigdy nie rezygnuj z siebie (hobby,pasji) na rzecz kobiety,bo żadna nie jest warta takiego poświęcenia.

Posty [ 66 do 88 z 88 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Inne światy? Kwestie finansowe powodem rozstania.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026