Witajcie. Nie wiedziałam do jakiej kategorii zaliczyć mój post, ale postaram się opisać problem tutaj. Mam 23 lata. Byłam w dwuletnim zwiazku z facetem, który miał być tym jedynym. Był to mój pierwszy związek. Z pewnych powodów rozstalismy się w grudniu. (Różnice charakterów, kłótnie).Tak się stało i trzeba żyć dalej. Los tak chciał że trzy miesiące temu poznałamłam faceta. Widzę ze ma zasady w życiu, jest inteligentny i naprawdę uważam ze pasujemy do siebie pod względem charakterów. Aktualnie jesteśmy razem. Dogadujemy się bardzo dobrze. Ostatnio na spotkaniu rozmawialiśmy dosłownie o wszystkim. powiedział mi ze miał w czasach liceum dziewczynę ale między nimi nie było seksu. Jest prawiczkiem. Ja mu powiedziałam, ze jak wie to miałam faceta wcześniej, planowaliśmy wspólna przyszłość ale związek tego nie wytrzymał. Niestety nie jestem dziewica... Nie miałam pojęcia ze zerwiemy i ze mam nadzieje ze nie jest to dla niego żaden problem. Nagle zapadła niezręcznia cisza. Usłyszałam tylko "jesteś mądra, ładna i pasująca do mnie dziewczyna, wiesz ze Cię ogromnie kocham ale po tym co powiedziałas nie wiem co dalej z naszym związkiem, zwracam uwagę nawet na takie szczegóły. Wiem ze byłaś wcześniej w związku i nie mogłaś przewidzieć ze się rozstaniecie, ale nie ma lepszego prezentu dla ludzi którzy są dla siebie pierwszymi"
Nie pomyślałabym ze to facet z takimi zasadami, prawie całe ściany w pokoju ma oklejone zdjęciami nagich kobiet. .. ![]()
Atmosfera zrobiła się niezręczna, ale to w naszym związku narazie nic nie zmieniło. Zaczynam żałować ze poszłam do łóżka z byłym.
Co Wy o tym sądzicie?
Podobne tematy
nie masz czego żałować, nie ma to jak wyszaleć się za młodu, ale to to dopiero zrozumiesz jak będziesz trochę starsza. Ja bym sie tym w ogóle nie przejmowała, jak mu będzie na tobie zależeć to i tak z tobą będzie bez względu na to czy jesteś dziewicą czy też nie.
3 2015-05-19 13:25:55 Ostatnio edytowany przez Martainn (2015-05-19 13:30:20)
Przydałoby się żeby dorosły facet wrócił na ziemię, bo trochę odleciał.
ale nie ma lepszego prezentu dla ludzi którzy są dla siebie pierwszymi
Sęk w tym, że on nie jest dla Ciebie pierwszym. Trudno. Jeśli mu to nie odpowiada niech szuka dziewicy. I każdą będzie pytał czy jest dziewicą, a jak powie, że nie to ją odrzuci? To życzę powodzenia, bo z dużym prawdopodobieństwem umrze jako prawiczek.
Przydałoby się żeby dorosły facet wrócił na ziemię, bo trochę odleciał.
ale nie ma lepszego prezentu dla ludzi którzy są dla siebie pierwszymi
Sęk w tym, że on nie jest dla Ciebie pierwszym. Trudno. Jeśli mu to nie odpowiada niech szuka dziewicy. I każdą będzie pytał czy jest dziewicą, a jak powie, że nie to ją odrzuci? To życzę powodzenia, bo z dużym prawdopodobieństwem umrze jako prawiczek.
On twierdzi ze jest dla mnie pierwszy bo z tamtą dziewczyna nie spał i może dać mi ogromny prezent w tej postaci...
5 2015-05-19 13:49:55 Ostatnio edytowany przez Martainn (2015-05-19 13:52:36)
Coś mu się pomyliło.
To może go zapytaj, co by zrobił gdyby się okazało, że Ty jednak nie jesteś tą i już by nie miał tego prezentu, dla kolejnej osoby, a Ty bo z tego powodu odrzuciła. Jakby się czuł?
On twierdzi ze jest dla mnie pierwszy bo z tamtą dziewczyna nie spał i może dać mi ogromny prezent w tej postaci...
hahaha dobre, dziękuję za taki prezent, wolę bardziej doświadczonego.
A może on się boi, że nie da rady? W końcu Ty już masz doświadczenie, a on żadnego.
Wiesz,
poruszam się w kręgu zagorzałych chrześcijan, którzy twierdzą tak jak Twój chłopak. Ale tam takie decyzje podejmuje się w wieku nastoletnim bo tak wychowuje wiara: czekam do ślubu bo tak nakazuje pismo.
Nigdy jednak wśród chłopaków chrześciajn nie spotkałam się z przypadkiem, żeby któryś wyrzucał dziewczynie, że nie jest dziwicą jesli się na taki zwiazek decyduje. Po prostu akceptują to i żyją dalej w czystosci.
Czystosc to kwestia wyboru a nie błony dziewiczej
Czy ten chłopak jest zagorzałym katlikiem?
9 2015-05-19 14:09:07 Ostatnio edytowany przez milka13 (2015-05-19 14:09:39)
Wiesz,
poruszam się w kręgu zagorzałych chrześcijan, którzy twierdzą tak jak Twój chłopak. Ale tam takie decyzje podejmuje się w wieku nastoletnim bo tak wychowuje wiara: czekam do ślubu bo tak nakazuje pismo.
Nigdy jednak wśród chłopaków chrześciajn nie spotkałam się z przypadkiem, żeby któryś wyrzucał dziewczynie, że nie jest dziwicą jesli się na taki zwiazek decyduje. Po prostu akceptują to i żyją dalej w czystosci.Czystosc to kwestia wyboru a nie błony dziewiczej
![]()
Czy ten chłopak jest zagorzałym katlikiem?
Oboje jesteśmy wierzącym ludźmi ale nie popadamy w paranoję. Powiedz mi czy zagorzały katolik miałby w swoim pokoju na ścianie plakaty nagich kobiet? ![]()
Wiesz dla mnie wierzący to żyjacy zgodnie z zasadami tej wiary. Nie można wierzyć, że sex przedmałęński to ciężki grzech, że tym grzechem przeciwstawiam się najważniejszej istocie na świecie czyli Bogu i jednoczesnie łąmać świadomie tę zasadę
. To tak jakby mówić "wiem, że ogień parzy, ale świadomie wkłądam do niego rękę i wiem, że będzie boleć".
Nie nazywaj katolikiem wierzącym cżłowieka, którego zapisali tam rodzice poprzez chrzest i I KOmunię i chodzi czasem do koscioła.
Jeśli jesteś wierzącą katoliczką to powiedz ile czasu dziennie przeznaczasz na czytanie Słowa Bozego hmmm? Ile razy w tygodniu chodzisz do koscioła? Dlaczego uprawiasz sex przedmałżeński skoro wiesz jakie są zasady wiary Twojej? Czy Ty w ogóle zagłębiałaś się w temat dlaczego wiara zabrania sexu przedmałżeńskiego kiedykolwiek czy myślisz, że jest to zasada dla zasady "nie bo nie bo sex uprawiać moga tylko małżonkowie"?
Wybacz- strasznie mnie wkurza taka hipokrycja "wierzący ale bez popadania w paranoję".
Ja jestem katoliczką tylko na papierze. Wierzę w Boga ale nie nazywam się katoliczką dlatego, że nie żyję wg zasad Koscioła. To tak jakby głosić, ze jest się PISowcem i iść głosować na Komorowskiego
.
Nie, skoro Twój chłopak ma plakaty gołych kobiet w pkju to nie jest zagorzałym katolikiem ..
Nie chce się zagłębiać w sprawy wiary tutaj! Napisałam ze jestem osobą wierząca bo podało takie pytanie. Seks z poprzednim facetem uprawiałam. Dla mojego obecnego chłopaka dziewictwo to bardzo ważna sprawa mimo że na zagirzalego katolika nie wygląda. Ma przemyśleć ta sprawę bo waha się co dalej z naszmy związkiem.
Ja sadze,ze ten czlowiek jest beznadziejny.I ,ze od poczatku nie byl z Toba szczery.Na samym poczatku zwiazku,kiedy dziala chemia ,wiele jestesmy w stanie wybaczyc.Ba,nawet,nie zauwazamy pewnych rzeczy.Smiesza mnie jego "zasady"(na marginesie ,to nawet nie mozna sprawdzic czy rzeczywiscie jest jesczce niewinny).Twojego poczucia winy,kompletnie nie rozumiem.Kolejna historia milosna o Don Kichocie ,czekajacym na swa Dulcynee.Pzdr.
Nie chce się zagłębiać w sprawy wiary tutaj! Napisałam ze jestem osobą wierząca bo podało takie pytanie. Seks z poprzednim facetem uprawiałam. Dla mojego obecnego chłopaka dziewictwo to bardzo ważna sprawa mimo że na zagirzalego katolika nie wygląda. Ma przemyśleć ta sprawę bo waha się co dalej z naszmy związkiem.
To dziewictwo jest ważne a ma plakaty gołych bab na ścianie?
To wiesz dlaczego jest wazne? Z powodu jego egozimu ...
14 2015-05-19 15:50:01 Ostatnio edytowany przez milka13 (2015-05-19 15:50:35)
Dlatego nie wiem co zrobić. Myślicie że powinnam poruszyć ten temat i powiedzieć ze te jego poglądy są jakieś dziwne? Dziewczyny boje się ze on mnie zostawi ;(
Dlatego nie wiem co zrobić. Myślicie że powinnam poruszyć ten temat i powiedzieć ze te jego poglądy są jakieś dziwne? Dziewczyny boje się ze on mnie zostawi ;(
a coz to za strata bylaby?Facet buja w oblokach,jest nietolerancyjny i nie jest przystosowany do zycia.Czego tu zalowac?
Mogłaś powiedzieć, że jesteś dziewicą, ale powiedz że myślałaś że woli doświadczone i tak powiedziałaś. He w tych czasach nawet nie pozna dziewicy, no może po zachowaniu jak kobieta wie co jest grane. Ja poznalem po swojej, że nie jest bo nawet pytala się jak ma usiąść itd., więc spoko. Poważnie ludzie mają nasrane, a co jak kobieta powie że jest dziewicą i będzie udawala w łóżku- wtedy będzie cudownie czy jak..... Cholera dziwny jest ten świat, jakieś wymysły heh. Ja obstawiam, że zwyczajnie mu nie poszło z dziewczynami, mastrubuje się przy plakatach, a Tobie wciska bajke o podarowaniu tego co ma najcenniejsze hehe....
Milka13 - chodzi o Twoje zasady czy jego, które Ty powinnaś spełniać? Jeżeli gość ma zasady - to znaczy, że wie, co dalej z tym związkiem zrobić. Mam wrażenie, że chce Ciebie zmanipulować, chce pokazać swoją wyższość. Poczytaj sobie o "prawiczkach" prawie wszyscy mają pretensję (bardziej lub mniej jawne) do swoich puszczalskich dziewczyn. Czy Ty taką się czujesz?
"jesteś mądra, ładna i pasująca do mnie dziewczyna, wiesz ze Cię ogromnie kocham ale po tym co powiedziałas nie wiem co dalej z naszym związkiem, zwracam uwagę nawet na takie szczegóły."
Wiesz, gdyby mój facet np. zdradzał mnie i miałabym takie zasady, że tego nie toleruję, to nie zastanawiałabym się, czy wybaczyć, czy nie, tylko jak sobie poukładać życie bez... no albo się ma zasady i ich łamanie jest nieakceptowane, albo jest się jak chorągiewka na wietrze, z ładną "filozofią życiową".
Taka postawa faceta jest bardzo zaborcza. Ja np. w imię moich zasad nie nakazuję moje rodzinie, by byli wegetarianami, bo to jest ich decyzja, ale nie robię im posiłków z mięsem; jeśli mają ochotę na kotleta, to muszą sobie sami go zrobić. Głupi przykład może, ale dobrze sobie uzmysłowić, gdzie jest granica między własnymi zasadami, a respektowaniem cudzych.
Wiesz,
poruszam się w kręgu zagorzałych chrześcijan, którzy twierdzą tak jak Twój chłopak. Ale tam takie decyzje podejmuje się w wieku nastoletnim bo tak wychowuje wiara: czekam do ślubu bo tak nakazuje pismo.
Nigdy jednak wśród chłopaków chrześciajn nie spotkałam się z przypadkiem, żeby któryś wyrzucał dziewczynie, że nie jest dziwicą jesli się na taki zwiazek decyduje. Po prostu akceptują to i żyją dalej w czystosci.
Bullshit!
Prawdziwy chrześcijanin odrzuciłby każdą nie-dziewicę jako kandydatkę na żonę - i to jest wręcz zgodne z nauczaniem chrześcijaństwa. Wzięcie takiej kobiety za żonę jest cudzołóstwem. Bo wg. tego wyznania to dwoje staje się jednym poprzez współżycie a nie przez jakieś sakramenty których Jezus ani żaden z Apostołów nigdy nie ustanawiał. Mało tego - chrześcijaństwo wyżej ceni bezżeństwo niż małżeństwo i jest zalecane. Fakt, że ci, którzy nawrócili się z pogaństwa na chrześcijaństwo a mieli już przeszłość seksualną mogli się z kimś wiązać czyli zawierać małżeństwa, ale to było na zasadzie "wyrównania szans", wg. cyt. Jezusa - "Dla zatwardziałości serc waszych" a Paweł apostoł sprowadzał funkcje takich związków wyłącznie do zaspokajania popędu seksualnego oraz płodzenia dzieci, a zalecane było bezżeństwo.
Największy błąd jaki bardzo wielu popełnia, to utożsamianie chrześcijaństwa z katolicyzmem, uważacie, że chrześcijaństwo = katolicyzm. Otóż to nieprawda. Katolicyzm jest taką samą sektą jak świadkowie jehowy. Oczywiście te sekty sporo się od siebie różnią, ale obie mają cechę wspólną: Ich nauki są oparte na przeinaczeniu oraz zakłamaniu wszelkich nauk biblii chrześcijańskiej.
Najlepiej poczytaj wszelkie nauki katolickie a następnie przeczytaj biblię chrześcijańską - dokładnie. Zobaczysz wtedy ile jest sprzeczności w tych naukach. Choćby samego kultu wiecznego dziewictwa Marii jak i w ogóle jej kultu.
Następnie - dowiedz się i poczytaj prawdziwą historię powstania katolicyzmu oraz jego istnienia i "dokonań" na przestrzeni wieków. Jak się dowiesz, to normalnie spadniesz z krzesła/fotela/stołka, a przynajmniej się za głowę złapiesz.
Prawdziwy chrześcijanin odrzuciłby każdą nie-dziewicę jako kandydatkę na żonę - i to jest wręcz zgodne z nauczaniem chrześcijaństwa.
I tyle w kwestii chrześcijańskiego miłosierdzia i wybaczenia grzechów. "Bóg ci wybaczy, ale poszła won." Śmiechu warta taka "moralność".
Największy błąd jaki bardzo wielu popełnia, to utożsamianie chrześcijaństwa z katolicyzmem, uważacie, że chrześcijaństwo = katolicyzm.
Ale ten konkretny chlopak jest katolikiem, więc oszczędź sobie swojej agitki.
Co Wy o tym sądzicie?
Ja bym mu podziękowała za szczerość, powiedziała, że w takim razie do siebie nie pasujemy, różne rzeczy są dla nas ważne i zerwała.
W żadnym wypadku nie chciałabym być w związku z kimś, dla kogo jestem wybrakowanym towarem, wszystko jedno z jakiego powodu, braku dziewictwa, wady wzroku, jakiejś choroby, piersi czy wzrostu nie takiego. Albo mnie ktoś akceptuje całościowo albo nie.
Lenaa1983 napisał/a:Wiesz,
poruszam się w kręgu zagorzałych chrześcijan, którzy twierdzą tak jak Twój chłopak. Ale tam takie decyzje podejmuje się w wieku nastoletnim bo tak wychowuje wiara: czekam do ślubu bo tak nakazuje pismo.
Nigdy jednak wśród chłopaków chrześciajn nie spotkałam się z przypadkiem, żeby któryś wyrzucał dziewczynie, że nie jest dziwicą jesli się na taki zwiazek decyduje. Po prostu akceptują to i żyją dalej w czystosci.Bullshit!
Prawdziwy chrześcijanin odrzuciłby każdą nie-dziewicę jako kandydatkę na żonę - i to jest wręcz zgodne z nauczaniem chrześcijaństwa. Wzięcie takiej kobiety za żonę jest cudzołóstwem. Bo wg. tego wyznania to dwoje staje się jednym poprzez współżycie a nie przez jakieś sakramenty których Jezus ani żaden z Apostołów nigdy nie ustanawiał. Mało tego - chrześcijaństwo wyżej ceni bezżeństwo niż małżeństwo i jest zalecane. Fakt, że ci, którzy nawrócili się z pogaństwa na chrześcijaństwo a mieli już przeszłość seksualną mogli się z kimś wiązać czyli zawierać małżeństwa, ale to było na zasadzie "wyrównania szans", wg. cyt. Jezusa - "Dla zatwardziałości serc waszych" a Paweł apostoł sprowadzał funkcje takich związków wyłącznie do zaspokajania popędu seksualnego oraz płodzenia dzieci, a zalecane było bezżeństwo.
Największy błąd jaki bardzo wielu popełnia, to utożsamianie chrześcijaństwa z katolicyzmem, uważacie, że chrześcijaństwo = katolicyzm. Otóż to nieprawda. Katolicyzm jest taką samą sektą jak świadkowie jehowy. Oczywiście te sekty sporo się od siebie różnią, ale obie mają cechę wspólną: Ich nauki są oparte na przeinaczeniu oraz zakłamaniu wszelkich nauk biblii chrześcijańskiej.
Najlepiej poczytaj wszelkie nauki katolickie a następnie przeczytaj biblię chrześcijańską - dokładnie. Zobaczysz wtedy ile jest sprzeczności w tych naukach. Choćby samego kultu wiecznego dziewictwa Marii jak i w ogóle jej kultu.Następnie - dowiedz się i poczytaj prawdziwą historię powstania katolicyzmu oraz jego istnienia i "dokonań" na przestrzeni wieków. Jak się dowiesz, to normalnie spadniesz z krzesła/fotela/stołka, a przynajmniej się za głowę złapiesz.
To ma się nijak do tematu. Jak napisałam wcześniej nie chce poruszać tu spraw religijnych bo każdy będzie miał inne zdanie na ten temat.!!!!!!!!!
Co do samego chłopaka, zapytał mnie wczoraj na spokojnie czy to coś złego ze wymarzyl sobie właśnie taka dziewczynę? Sam jest czysty i oczekuje tego od partnerki.
Zapytaj go czy przypadkiem sobie nie marszczy pod te plakaty. W ogóle go zapytaj po co mu te plakaty skoro niby taki czysty jest.
23 2015-05-20 07:42:22 Ostatnio edytowany przez znikam (2015-05-20 07:42:39)
Co do samego chłopaka, zapytał mnie wczoraj na spokojnie czy to coś złego ze wymarzyl sobie właśnie taka dziewczynę? Sam jest czysty i oczekuje tego od partnerki.
masakra jakaś, jak to Vian mądrze powiedziała, zerwij z nim bo nie bierze cię taką jaką jesteś, stracisz wzrok i co wtedy? zerwie z tobą?
Zapytaj go czy przypadkiem sobie nie marszczy pod te plakaty. W ogóle go zapytaj po co mu te plakaty skoro niby taki czysty jest.
Wiesz,jeśli bierze po tym prysznic,to pewnie czysty jest ![]()
A tak serio,to taki związek nie ma szans,znam wiele takich historii,on będzie Ci to ZAWSZE wypominał,a zwłaszcza w kłótniach,niedojrzały emocjonalnie gość.
Co wiecej ... w dzisiejszych czasach dziewica jest bombą z opoznionym zaplonem w srodowisku gdzie tyle jest podszeptow i latwych rozwiazan.
Facet wiec ma ogolnie racje ale te czasy minely i dziewczyny dzis sie juz nie szanuja. I chyba juz lepiej miec lekko doswiadczona bo to prozaicznie wieksze prawdopodobienstwo ze nie zdradzi. W tym przypadku to tez podejrzane z tymi zdjeciami. Sugeruje obecnosc ciaglej pokusy a jak on sobie z tym radzi?
Mysle ze sama zasada jest ok z tym ze pytanie jest takie - co za tym stoi? Jakie sa inne aspekty zapatrywania na seksualnosc, w tym wlasna, radzenie sobie z wlasnym popedem, czy postawa taka nie jest jakims wyrazem ozieblosci (w tych czasach), itp.
Z drugiej strony spolecznie obserwuje sie tredny idace w kierunku "czystosci" a wiec jest coraz wiecej zwiazkow, ktore czekaja z seksem do slubu. To tez jest jakis znak tych czasow gdyz w ten sposob ktos z wyboru odrzuca wszechobecna filozofie nihilizmu. Jesli tak rozumiany zwiazek jest oparty przede wszystkim na wiezi wynikajacej z milosci, to seks po slubie tylko te wiez scala, a nie odwrotnie ze jedyna wiezia jest seks i wtedy zwiazek zwykle sie rozpada.
Jak żartobliwie zapytałam o te plakaty to powiedział "a tymi plakatami się nie przejmuj słoneczko. .." ![]()
Hipokryta, że aż mi się ta hipokryzja przez głośniki wylewa. Sorry, ale to pajac;)
X77 napisał/a:Prawdziwy chrześcijanin odrzuciłby każdą nie-dziewicę jako kandydatkę na żonę - i to jest wręcz zgodne z nauczaniem chrześcijaństwa.
I tyle w kwestii chrześcijańskiego miłosierdzia i wybaczenia grzechów. "Bóg ci wybaczy, ale poszła won." Śmiechu warta taka "moralność".
Wybaczenie winy/grzechu wcale nie oznacza zwolnienie z poniesienia konsekwencji(tych doczesnych) za nią. Po prostu traktuje się taką osobę jak czyjegoś/czyjąś męża/żonę. Dalej można taką osobę miłować jak brata/siostrę. Raczej powinno to się nazywać "Bóg ci wybaczy jeśli będziesz tego żałował(a), ale nasze kontakty będą wyłącznie koleżeńskie/przyjacielskie".
Oczywiście nie mówię tu niczego w kwestii tego chłopaka autorki tematu, bo to że trzyma u siebie plakaty z rozebranymi panienkami to dla mnie jest to co najmniej podejrzane - biorąc pod uwagę iż pewnie ten też uważa się za chrześcijanina. Ot tyle.
Ale to nie różni się od podejścia bardzo wielu osób: "Jestem wierzący/wierząca ale żyję sobie jak chcę i nikomu nic do tego".
Oczywiście nie mam nic do ateistów(w końcu sam nim jestem) którzy żyją sobie jak chcą. Przynajmniej nie są obłudni w tym co wierzą i robią.
A na miejscu autorki to bym powiedział do tego chłopaka, że uważanie się za wierzącego a trzymanie takich plakatów jest obłudne.
Co do samego chłopaka, zapytał mnie wczoraj na spokojnie czy to coś złego ze wymarzyl sobie właśnie taka dziewczynę? Sam jest czysty i oczekuje tego od partnerki.
Zapytaj się go, czy to coś złego, że Ty oczekujesz chłopaka, który Cię będzie kochał, szanował, podziwiał i akceptował, a nie patrzył na Ciebie jak na wybrakowany, uszkodzony towar gorszej kategorii.
Jak żartobliwie zapytałam o te plakaty to powiedział "a tymi plakatami się nie przejmuj słoneczko. .." smile
Hahaha, jak w epoce wiktoriańskiej.
Wtedy mężczyźni drobiazgowo "troszczyli się" o moralność swoich żon, sami chętnie korzystając z najróżniejszych uciech, a zapytani o to odpowiadali, żeby żony sobie tym "swoich ślicznych główek nie zawracały".
Chciałabyś takiego partnera? Serio..?
Daj sobie spokój, albo akceptuje albo nie... Ma takie zasady, może przeraża go obraz innego przyrodzenia w twoim ciele, boi się jakiś chorób, nie wiem ale takie coś trzeba leczyć. Ja nie wiem czemu mamy takie zasady, hm nastawiamy się do życia jakby druga osoba caly czas wiedziała, że gdzieś ona jest ma z nim być i trzymać czystość dla niego. Życie to nie bajka. Hm zapytaj się czy całował się z innymi dziewczynami, bo jeśli tak to też nie zaakceptujesz tego stanu rzeczy. Gołe kobiety na ścianach to też ma wyobrażenia na tle ciala kobiety i daje uciąć głowę, że się nad nimi masturbuje, aż mu skora schodzi i ma otarcia. Sorry, ale on żyje w sferze fantazji.
Gdy ktoś kocha nie powinien patrzeć na druga osobę przez pryzmat posiadania błony lub tez nieposiadania. To bardzo niedojrzałe z jego strony...
Skoro on jest w stanie byc w związku na poważnie tylko z dziewicą, to droga wolna-niech szuka dziewic. Ale jeśli zastanowiłby się poważnie nad Wami, i docenił to uczucie to zrozumiałby, że przeszłośc trzeba oddzielić gruba kreską. Że pewnych rzeczy mimo że żałujemy nie da się odwrócić, że nie mogłaś tego przewidzieć że z poprzednim chłopakiem się rozstaniecie. Może jego dotychczasowe znajomości były tak płytkie, że nie nauczył się patrzec głębiej. Kwestia wiary swoja drogą, ale dojrzałośc i charakter to istote sprawy. Bo jeśli on teraz ma takie podejście, to za jakis czas może Ci to wypomnieć przy najbliższej kłótni:(
Gdy ktoś kocha nie powinien patrzeć na druga osobę przez pryzmat posiadania błony lub tez nieposiadania. To bardzo niedojrzałe z jego strony...
Skoro on jest w stanie byc w związku na poważnie tylko z dziewicą, to droga wolna-niech szuka dziewic. Ale jeśli zastanowiłby się poważnie nad Wami, i docenił to uczucie to zrozumiałby, że przeszłośc trzeba oddzielić gruba kreską. Że pewnych rzeczy mimo że żałujemy nie da się odwrócić, że nie mogłaś tego przewidzieć że z poprzednim chłopakiem się rozstaniecie. Może jego dotychczasowe znajomości były tak płytkie, że nie nauczył się patrzec głębiej. Kwestia wiary swoja drogą, ale dojrzałośc i charakter to istote sprawy. Bo jeśli on teraz ma takie podejście, to za jakis czas może Ci to wypomnieć przy najbliższej kłótni:(
Jak juz znajdzie swoja dziewice,znajdzie kolejny pretekst by z nia nie byc...Ten typ tak ma.
On się ciągle tłumaczy tym ze w dzisiejszych czasach dziewictwo to bardzo niespotykana rzecz wśród dziewczyn. Że dziewice wymarly jak dinozaury. Mówi ze od samego początku myślał że jestem dziewica bo widać ze mam zasady a ta wiadomość ze spałam z byłym trochę go zaskoczyła. Mówił ze bardzo mu na mnie zależy i spróbuje przymknąć na to oko.
powiem szczerze bo już trochę to dziwne jako facet powiedziałbym jak go bym spotkał niech sperda.... ze swoimi poglądami na drzewo
).
Twierdzi ze to najwspanialszy prezent jaki kobieta może dać facetowi i facet kobiecie będąc dla siebie pierwszymi.
![]()
36 2015-05-22 10:38:45 Ostatnio edytowany przez lukasz1 (2015-05-22 10:41:22)
Gówno prawda, mówi tak bo sam nie mial pierwszego razu i daje swoje przyrodzenie uciąc i po twoim opisie jego pokoju, że nie mrugnąłby nawet okiem, a poszedłby z kobietą która by mu zaproponowała stosunek. Jak chcę tak oddać to co ma dla kobiety i odwrotnie to po co fantazjuje z kobietami ze zdjęc bo innego rozwiązania tu nie widzę. Szczerze nie wyobrażam sobie zapraszać kobiety do siebie mając zdjęcia na ścianie heh. Hm dziwna sprawa, ale szczerze wielu facetów doceni twoje wnętrze a to czy masz błonę czy też nie. He mało tego, błonę jak byłaś aktywna fizycznie można niezuważalnie zerwać, masturbując się przy użyciu wibratora, placów- każdy ma inną budowę ciała. Myślimy, że to tylko usuwa się przez stosunek, ale nawet jak macie swoje trudnie dni, to możecie uszkodzić błonę (zabezpieczając przed krwawieniem tamponem), kurczę to aż tak ciężko facetowi zrozumieć. Kurczę no nie dotrzesz do niego, bo ma jakieś chore zasady, wyrwane z kontekstu. Powiedz mu, że jak się nie opamięta to Ciebie straci i czy tego właśnie chcę?? Co się dla niego liczy: TY czy twoja pochwa- sorry za zwrot?Jeśli powie, że Ty to nie ch nie wraca bo to Ciebie boli, ma jakiś problem niech idzie na terapie, szybko go naprowadzi na właściwy tor.
Twierdzi ze to najwspanialszy prezent jaki kobieta może dać facetowi i facet kobiecie będąc dla siebie pierwszymi.
![]()
![]()
Teoretyk.
Ja obstawiam, że zwyczajnie mu nie poszło z dziewczynami, mastrubuje się przy plakatach, a Tobie wciska bajke o podarowaniu tego co ma najcenniejsze hehe....
Zgadzam się z tym. Jakiś wybrakowany egzemplarz faceta. Po co Ci on? W dodatku ten jego "cudowny prezent" (czyli jego cnota) to tak naprawdę 3 minutowy seks bez Twojego orgazmu (no chyba, ze się jakoś inaczej postara), a potem jeszcze kilkadziesiąt podobnych stosunków. Po co Ci on?
Koleś oderwany od rzeczywistości. Jak chce dziewicę, to niech szuka dziewicy do skutku, chociaż marne jego szanse, ze on kiedykolwiek z takim podejściem cnotę straci.
A Ty nie żałuj, że przespałaś się z ukochanym. Masz pewnie fajne wspomnienia z tego. Co, za każdym razem, gdy się zakochasz, a potem się rozstaniecie będziesz rozpaczać, ze znowu się z kimś przespałaś? To może poczekaj z seksem do ślubu, chociaż i to, żadna gwarancja wieczności związku.
A chłopak ma nie po kolei w głowie. Traktuje kobietę jak krowę na skupie. Jak nie jest dziewicą, to bardzo traci na wartości i tej to nie wezmę.
39 2015-05-22 12:47:29 Ostatnio edytowany przez X77 (2015-05-22 12:48:02)
Ma takie zasady, może przeraża go obraz innego przyrodzenia w twoim ciele, boi się jakiś chorób, nie wiem ale takie coś trzeba leczyć.
Akurat obawa o możliwość zarażenia się chorobami wcale nie jest na wyrost. W dzisiejszej dobie, gdzie panuje "wyzwolenie seksualne" oraz powszechna pogarda kobiet dla "starszych" prawiczków, już po pierwszym seksie(zwłaszcza bez prezerwatywy) można być nosicielem/lką wirusa HIV bądź innego gówna i wcale o tym nie wiedzieć.
40 2015-05-22 13:10:13 Ostatnio edytowany przez lukasz1 (2015-05-22 13:18:16)
heh, dlatego cieszę się że byłem pierwszym swojej kobiety
:D:D
Hm ale tak poważnie to rozmawiamy o szanującej się dziewczynie, która była w związku, ale jej nie wyszło więc obawy są zbyt duże, jeśli takie właśnie ma facet. Nie kupuję bajki, to dla tej jedynej, he też tak mogłem powiedzieć swojej kobiecie bo była moją pierwszą, ale po co?. Ha jest jeszcze jedno rozwiązanie: Facet nie chcę wyjśc na słabego, że w tym wieku nie miał kobiety to na poczekaniu wymyślił historię, którą łyknie partnerka i sam się zagubił w tym wszystkim
)).
Dziękuję za Wasze opinie.
faktycznie wiedział wcześniej ze do niego przyjadę a mimo to nie ściągnął ze ścian tych plakatów. Może to głupota ale czułam się tam nie swojo. Kiedy byłam drugi raz plakaty nadal wisiały....
z niektórymi opiniami się jednak nie zgodzę. Jest to chłopak wrażliwy i nieśmiały. Oprócz tej dziewczyny w liceum nie miał nikogo. To ze jest niedoświadczony to fakt bo widać to po nim i możliwe ze szukając dziewicy chce wyrównać szanse ![]()