netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

zdradzona, zawiedziona

2 660 odpowiedzi247 162 wyświetleniazałożony przez Olimpia234, 17.05.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » zdradzona, zawiedziona

Strony Poprzednia 1 … 22 23 24 25 26 … 41 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 496 do 1 560 z 2 661 ]

1 496

Odp: zdradzona, zawiedziona
arcola napisał/a:

dzisiaj widziałam, że na kolekcje Baczyńskiej jest -50% wiec Oli warto podejść i zobaczyć.


o kurna- 50%? warto .O ile dobrze pamiętam torebki  były za 180 w zaokrągleniu. W poniedziałek śmigam do roosmana- mam nadzieje , że Poznań też  promocją objęty

1 497

Odp: zdradzona, zawiedziona

Czasem się zdarza Liza!
Aczkolwiek ją już nie pamiętam kiedy plakalam. To chyba dobrze:)
Polecam na blogu Moje dwie glowy: Dzień świstaka!

1 498

Odp: zdradzona, zawiedziona

" Nie ma gorszej pustko-nudy i bardziej przerażającej samotności niż samotność i nuda w związku z człowiekiem narcystycznym, głuchym na Ciebie jak pień, zapatrzonym tylko w siebie, a przez to zepsutym do szpiku kości. Taki umie wygenerować jedynie jakieś miałkie, doraźne przyjemnostki, a wszystko, co wartościowe z PASJĄ niszczy. Tak jak Twoją psychikę."

1 499

Odp: zdradzona, zawiedziona
zahir2603 napisał/a:

Czasem się zdarza Liza!
Aczkolwiek ją już nie pamiętam kiedy plakalam. To chyba dobrze:)
Polecam na blogu Moje dwie glowy: Dzień świstaka!

ja tez nie pamiętam takiego morza łez, Jestem ostatnio mega pozytywnie nastawiona do świata, jednak dziś coś się zadziało- nie wiem co? - nie analizuję !! bo po co ?

1 500

Odp: zdradzona, zawiedziona
zahir2603 napisał/a:

" Nie ma gorszej pustko-nudy i bardziej przerażającej samotności niż samotność i nuda w związku z człowiekiem narcystycznym, głuchym na Ciebie jak pień, zapatrzonym tylko w siebie, a przez to zepsutym do szpiku kości. Taki umie wygenerować jedynie jakieś miałkie, doraźne
przyjemnostki, a wszystko, co wartościowe z PASJĄ niszczy. Tak jak Twoją psychikę."


okrutne to, wiesz dlaczego..? bo z kims takim wiele kobiet tworzy pozornie udane realcje

1 501

Odp: zdradzona, zawiedziona

Liza to dla piękności oczu ... przecież trzeba je raz na jakiś czas ostro nawilżyć smile

a tak poważnie myślę, że jutrzejszy dzień chyba troszkę nas dołuje. Ja też czuję się nieswojo, aczkolwiek nie ma tragedii.Mi wróciły wspomnienia z wieczornych spacerów po cmentarzu z moim eksiem, a jutro? pójdę sama. Ale trudno się mówi, będę miała czas na refleksje smile

1 502

Odp: zdradzona, zawiedziona
Liza2014 napisał/a:
zahir2603 napisał/a:

" Nie ma gorszej pustko-nudy i bardziej przerażającej samotności niż samotność i nuda w związku z człowiekiem narcystycznym, głuchym na Ciebie jak pień, zapatrzonym tylko w siebie, a przez to zepsutym do szpiku kości. Taki umie wygenerować jedynie jakieś miałkie, doraźne
przyjemnostki, a wszystko, co wartościowe z PASJĄ niszczy. Tak jak Twoją psychikę."


okrutne to, wiesz dlaczego..? bo z kims takim wiele kobiet tworzy pozornie udane realcje

moja relacja przez ostatni rok tak wyglądała, bleeee. ALE TO JUŻ PRZESZŁOŚĆ !!!!

1 503

Odp: zdradzona, zawiedziona
Olimpia234 napisał/a:

Liza to dla piękności oczu ... przecież trzeba je raz na jakiś czas ostro nawilżyć smile

a tak poważnie myślę, że jutrzejszy dzień chyba troszkę nas dołuje. Ja też czuję się nieswojo, aczkolwiek nie ma tragedii.Mi wróciły wspomnienia z wieczornych spacerów po cmentarzu z moim eksiem, a jutro? pójdę sama. Ale trudno się mówi, będę miała czas na refleksje smile



mówisz, że to dla piękności oczu..??? hi hi hi niestety to źle wpływa na moje soczewki - hi hi - znowu stwardnieją

1 504

Odp: zdradzona, zawiedziona

A tak całkiem zmieniając temat - ZAPLANOWŁĄM JUŻ WAKACJE - więcej - WYKUPIŁAM JUZ REZERWACJE- w lipcu lecę do Bodrum - egejska część Turcji. Byłam juz kiedyś w Turcji () w innej części. Padło na Turcję - bo Tui dało małą dopłate dla singli - hihih. Tak więc lecę ze znajomy mi 10 lipca

1 505

Odp: zdradzona, zawiedziona

Boskooo, Turcja hmmm rozmarzyłam się. A i widzę, że opłaca się być singlem tongue

1 506

Odp: zdradzona, zawiedziona
Olimpia234 napisał/a:

Boskooo, Turcja hmmm rozmarzyłam się. A i widzę, że opłaca się być singlem tongue


kurna - niestety nie opłaca się w tej kwestii, bo zawsze dopłaty są . Tak więc i tak dupa

1 507 Ostatnio edytowany przez Olimpia234 (2015-10-31 22:07:17)

Odp: zdradzona, zawiedziona

Moim największym marzeniem jest pojechać do Peru - może kiedyś się spełni smile Ewentualnie Japonia - wszędzie daleko i drogo, dlatego póki co europa tylko wchodzi w rachubę. Ale u nas też tyle pięknych krajów, miejsc do zobaczenia...e hhh cóż by było warte życie bez podróży?!

1 508

Odp: zdradzona, zawiedziona
Liza2014 napisał/a:

A tak całkiem zmieniając temat - ZAPLANOWŁĄM JUŻ WAKACJE - więcej - WYKUPIŁAM JUZ REZERWACJE- w lipcu lecę do Bodrum - egejska część Turcji. Byłam juz kiedyś w Turcji () w innej części. Padło na Turcję - bo Tui dało małą dopłate dla singli - hihih. Tak więc lecę ze znajomy mi 10 lipca

Super!
A mi się przypomniała pewną historia z tamtego roku. Stroilismy kościół na święta ( my czyli mama w delegacji była) i jedna babeczka załatwiała choinki z leśniczym. On do niej-jak kupicie 5 choinek to dam 3 gratis do kościoła. A ona na to- to w takim razie my wezmiemy te trzy...buahaaaa...od tego czasu z koleżankami się smiejemy że my tylko gratisy bierzemy:)

1 509

Odp: zdradzona, zawiedziona
Olimpia234 napisał/a:

Moim największym marzeniem jest pojechać do Peru - może kiedyś się spełni smile Ewentualnie Japonia - wszędzie daleko i drogo, dlatego póki co europa tylko wchodzi w rachubę. Ale u nas też tyle pięknych krajów, miejsc do zobaczenia...e hhh cóż by było warte życie bez podróży?!

ja już w kilku fajnych miejscach wypoczywałam i o dziwo JAKO SINGIEL.

1 510

Odp: zdradzona, zawiedziona
zahir2603 napisał/a:
Liza2014 napisał/a:

A tak całkiem zmieniając temat - ZAPLANOWŁĄM JUŻ WAKACJE - więcej - WYKUPIŁAM JUZ REZERWACJE- w lipcu lecę do Bodrum - egejska część Turcji. Byłam juz kiedyś w Turcji () w innej części. Padło na Turcję - bo Tui dało małą dopłate dla singli - hihih. Tak więc lecę ze znajomy mi 10 lipca

Super!
A mi się przypomniała pewną historia z tamtego roku. Stroilismy kościół na święta ( my czyli mama w delegacji była) i jedna babeczka załatwiała choinki z leśniczym. On do niej-jak kupicie 5 choinek to dam 3 gratis do kościoła. A ona na to- to w takim razie my wezmiemy te trzy...buahaaaa...od tego czasu z koleżankami się smiejemy że my tylko gratisy bierzemy:)


hi hi hi hi - na gratisach da się żyć - hi hi hi

1 511

Odp: zdradzona, zawiedziona
Olimpia234 napisał/a:

Moim największym marzeniem jest pojechać do Peru - może kiedyś się spełni smile Ewentualnie Japonia - wszędzie daleko i drogo, dlatego póki co europa tylko wchodzi w rachubę. Ale u nas też tyle pięknych krajów, miejsc do zobaczenia...e hhh cóż by było warte życie bez podróży?!

A tyle by było warte co moje przez 9 lat bycia z tym typem! Zero wyjazdów! Ale z córeczką już mamy plany na ten rok, narazie kraj będziemy zwiedzać:)

1 512

Odp: zdradzona, zawiedziona
zahir2603 napisał/a:
Olimpia234 napisał/a:

Moim największym marzeniem jest pojechać do Peru - może kiedyś się spełni smile Ewentualnie Japonia - wszędzie daleko i drogo, dlatego póki co europa tylko wchodzi w rachubę. Ale u nas też tyle pięknych krajów, miejsc do zobaczenia...e hhh cóż by było warte życie bez podróży?!

A tyle by było warte co moje przez 9 lat bycia z tym typem! Zero wyjazdów! Ale z córeczką już mamy plany na ten rok, narazie kraj będziemy zwiedzać:)

i tak trzymaj Zahir. Ja też zaczęłam zwiedzać jako singiel. Na początku z córką - aktualnie ze znajomymi

1 513

Odp: zdradzona, zawiedziona
arcola napisał/a:

o rany ! gratuluje samozaparcia - nauka w sobotę to najlepsza opcja wypożyczyć film i oglądać po angielsku z angielskimi podpisami. Ewentualnie jakąś prostą książkę dla dzieci po angielsku kupić.
Heheheh jakbyśmy mieszkały bliżej to obawiam się, że byśmy często chodziły na rauszu smile
Ach dziewczyny mam nadzieję, że mnie tu nikt nie zaraportuje ale podobno od poniedziałku w rossmannie zaczyna się promocja na kosmetyki -49%(zaczyna się od paznokci i ust, później oczy a na końcu podkłady i pudry) Tak więc jak macie jakieś braki to warto skorzystać. Ja poprzednio obkupiłam się jak głupia - teraz będę tylko najpotrzebniejsze rzeczy kupować.

słyszałam o tej promocji -czaję się na puder

1 514 Ostatnio edytowany przez Olimpia234 (2015-10-31 22:31:16)

Odp: zdradzona, zawiedziona
zahir2603 napisał/a:
Olimpia234 napisał/a:

Moim największym marzeniem jest pojechać do Peru - może kiedyś się spełni smile Ewentualnie Japonia - wszędzie daleko i drogo, dlatego póki co europa tylko wchodzi w rachubę. Ale u nas też tyle pięknych krajów, miejsc do zobaczenia...e hhh cóż by było warte życie bez podróży?!

A tyle by było warte co moje przez 9 lat bycia z tym typem! Zero wyjazdów! Ale z córeczką już mamy plany na ten rok, narazie kraj będziemy zwiedzać:)

dlatego czas na zmiany !!! smile

a naszym pięknym kraju też jest co zwiedzać, jak to mówią "cudze chwalicie a swego nie znacie"

1 515 Ostatnio edytowany przez arcola (2015-10-31 22:42:32)

Odp: zdradzona, zawiedziona

Ja zawsze marzyłam żeby pojechać a Bora Bora albo Polinezję francuską - tam domki w ocenie stoją. Może kiedyś.....
Z Polski to zdecydowanie jakieś górskie rejony lub Mazury. Morze mnie nie ciągnie.

Muszę dodać to do mapy

1 516

Odp: zdradzona, zawiedziona

o widzisz, kolejne marzenie do mapki smile
a ja za to kocham morze, spacery po plaży, zachody słońca, szum fal - mega odpoczywam. Nawet nasze polskie morze lubię, ma swój klimat, ale jest zimne, ale i tak lubię smile

1 517

Odp: zdradzona, zawiedziona
arcola napisał/a:

Ja zawsze marzyłam żeby pojechać a Bora Bora albo Polinezję francuską - tam domki w ocenie stoją. Może kiedyś.....
Z Polski to zdecydowanie jakieś górskie rejony lub Mazury. Morze mnie nie ciągnie.

Muszę dodać to do mapy

Góry i chata góralska to u mnie podstawa w mapce.

1 518

Odp: zdradzona, zawiedziona

Kurcze wiecie co,  ten jego kontakt cofnął mnie troszkę. O ile w dzień jest super, radzę sobie, nie myślę, to wieczorami dopada mnie jakiś dziwny stan. To nie jest dół, nie czuję się fatalnie, ale nie ma też rewelacji. Zaczynam się właśnie wieczorami (wczoraj i dziś) zastanawiać po co mu to było? Po co ten kontakt kontrolny? Ale w sumie pomaga mi sam fakt jak o tym piszę, bo zaraz sama sprowadzam się do pionu wiedząc co napiszecie i sama sobie tłumaczę - NIE WARTO WNIKAĆ !!!!!On nadal nie wie czego chce, a ja wiem czego chcę i będę do tego dążyć smile

w sumie już mi lepiej tongue

1 519

Odp: zdradzona, zawiedziona

z wczorajszego Halloween zostało z 0,5 kg cukierków które albo muszę zjeść albo wynieść do pracy smile. A jak wy się dzisiaj czujecie ? specyficzny dzień, dzień wspomnień za najbliższymi, którzy odeszli. Trochę melancholijny, na szczęście słoneczny i ciepły.

1 520

Odp: zdradzona, zawiedziona

0,5 kg to już możesz zjeść tongue na siłowni spalisz big_smile
U mnie dzisiaj też melancholijnie, rodzinnie, teraz odpoczywam i trochę się uczę.
To fakt pogoda dopisała, teraz tylko czekam aż się ściemni żeby pójść na spacer na cmentarz smile

1 521

Odp: zdradzona, zawiedziona

hej kobitki

widzę MELANCHOLIJNIE  TU- wpisuję się w ten nastrój. Nie jest źle, ale jakoś refleksją trąca

1 522

Odp: zdradzona, zawiedziona

a ja właśnie wróciłam ze spacerku po cmentarzu, cudne są cmentarze w ten dzień, no i szczególnie wieczorem.
Melancholia melancholią, a jutro czas wracać do codziennych zajęć.
Kurcze już mamy listopad, teraz do świąt śmignie !!!

1 523

Odp: zdradzona, zawiedziona

Dziewczyny mam wielki problem. Mam znajomą, która jest ze swoim facetem już dość długo jakieś 20 lat.  Tak na prawdę od początku go zdradzała. Do tej chwili miała ze 20 facetów albo i więcej - chyba ma jakiś problem.   W co drugim jest zakochana.  Z tym swoim ma dzieci.  Właśnie się dowiedziałam że odeszła od niego dla jakiegoś malolata. Wkur..... się strasznie że spieprzyla życie sobie, jemu, dzieciom i teraz temu niczego nieświadomemu gówniarzowi. Kilka razy mówiłam jej żeby odeszła od tego pierwszego skoro go zdradza ale ona nie chciała no i zdecydowała się teraz...... nie wiem jak mam z nia rozmawiać i czy w ogóle chce.  Jak przeczytacie ten post to go skanuje tak na wszelki wypadek. Ona chce teraz się ze mną umówić i mnie zapoznać z tym nowym, ale ja nie chce bo jej wygrane co myślę. Miała wszystko to co ja chce mieć i nigdy tego nie doceniała... ciągle jej było mało. A faceci za nia latali jak psy.

1 524

Odp: zdradzona, zawiedziona

Sparzy się w końcu dziewczyna i zostanie sama. Wygarnij jej jak będziecie sam na sam, nie wiem czy Wam pisałam ale moją koleżanką troszkę potrząsneło to co powiedziałam jej i zerwała kontakt z tym drugim. Głupota ludzka nie zna niestety granic.
Arcola zastanów się dobrze czy jesteś gotowa na rozmowę z nią ze względu na siebie. Mnie rozmowa z moja koleżanką rozwaliła, kilka dni dochodziłam po tym do siebie.

1 525

Odp: zdradzona, zawiedziona

A u mnie tama puscila. Łzy same płyną. Jak można zostawić żonę i dziecko! Zwłaszcza dziecko. Ja mu tego nigdy nie wybacze! Nigdy!!!!

1 526

Odp: zdradzona, zawiedziona

Ogarnęła Cię złość, wypłacz się. Pewnie i ten dzień w tym trochę Ci pomógł, te obrazki rodzin na cmentarzach itd.
Jemu nie musisz niczego wybaczać, nie zasługuje na to.

Jutro będzie lepiej Zahir, wypłacz to.

1 527

Odp: zdradzona, zawiedziona
zahir2603 napisał/a:

A u mnie tama puscila. Łzy same płyną. Jak można zostawić żonę i dziecko! Zwłaszcza dziecko. Ja mu tego nigdy nie wybacze! Nigdy!!!!


ZAHIR-  nie wstrzymuj tego co chce wypłynąć. Ja to miałam wczoraj.I chyba nie czas traktować to jako słabość  Być może co zalega musi być wydalone. Pewnie taka miałaś potrzebę.. Cholercia - myślę sobie, że pozornie DOBRA codzienność - to jeszcze nie az tak dobry stan emocjonalny. Śmiem twierdzić , że w tym momencie dobrze by zrobił jakiś men - taki na luzie

1 528

Odp: zdradzona, zawiedziona
arcola napisał/a:

Dziewczyny mam wielki problem. Mam znajomą, która jest ze swoim facetem już dość długo jakieś 20 lat.  Tak na prawdę od początku go zdradzała. Do tej chwili miała ze 20 facetów albo i więcej - chyba ma jakiś problem.   W co drugim jest zakochana.  Z tym swoim ma dzieci.  Właśnie się dowiedziałam że odeszła od niego dla jakiegoś malolata. Wkur..... się strasznie że spieprzyla życie sobie, jemu, dzieciom i teraz temu niczego nieświadomemu gówniarzowi. Kilka razy mówiłam jej żeby odeszła od tego pierwszego skoro go zdradza ale ona nie chciała no i zdecydowała się teraz...... nie wiem jak mam z nia rozmawiać i czy w ogóle chce.  Jak przeczytacie ten post to go skanuje tak na wszelki wypadek. Ona chce teraz się ze mną umówić i mnie zapoznać z tym nowym, ale ja nie chce bo jej wygrane co myślę. Miała wszystko to co ja chce mieć i nigdy tego nie doceniała... ciągle jej było mało. A faceci za nia latali jak psy.

ARCOLA- nie znamy się osobiście, ale ze sposobu pisania......... mam wrażenie , że jesteś osobą spontaniczną i w swojej spontaniczności - szczerą. Proponuję.... tak jak piszesz - wygarnij jej - tak jak myslisz. Zresztą jak piszesz, ona i tak pewne zycowe kroki poczyniła, więc co....?? chyba nie chcesz jej głaskać.  Ja bym postawiła sprawę jasno- mogę się spotkać , ale nie licz na głaskanie, bo moim zdaniem zrobiłaś ...tak i tak...

1 529

Odp: zdradzona, zawiedziona

Liza ja od jakiegoś czasu rozmawiam z 2 delikwentami przez neta, właśnie tak na luzie. Totalnie dwie przeciwności i jest ciekawie. Najprawdopodobniej spotkam się z nimi na kawę. Pomaga mi to, bo się odcinam, śmieję, poznaję nowych ludzi. A i samoocena wzrasta bo widzę zainteresowanie smile Niczego nie oczekuję, niczego nie obiecuję, w każdej chwili mogę się wycofać, więc czemu nie. Myslę, że każdej z nas by coś takiego pomogło. Pod warunkiem, że trafi się na kogoś ciekawego. A ja raczej jestem sceptycznie nastawiona na znajomości z internetu, ale w dzisiejszych czasach raczej ciężko gdzieś indziej.

1 530

Odp: zdradzona, zawiedziona
zahir2603 napisał/a:

A u mnie tama puscila. Łzy same płyną. Jak można zostawić żonę i dziecko! Zwłaszcza dziecko. Ja mu tego nigdy nie wybacze! Nigdy!!!!


GWARANTUJĘ -------kiedyś wybaczysz, ale nigdy nie zapomnisz!!

1 531

Odp: zdradzona, zawiedziona

Ja jestem jedynym dzieckiem moich rodziców z drugiego małżeństwa. Oboje byli wdowcami. Mój brat miał 3 latka jak zmarła jego mama. I chyba dziś rozswalił mnie ten moment jak poszedł "interweniować" w kłótnie dzieciaków.! Mój jeszcze mąż nawet by palcem nie kiwnął (U niego bylo zawsze- idz do mamy)l. Chyba największy żal mam do siebie, że taki dupeki i maminsynek jest ojcem mojego dziecka

1 532

Odp: zdradzona, zawiedziona
Olimpia234 napisał/a:

Liza ja od jakiegoś czasu rozmawiam z 2 delikwentami przez neta, właśnie tak na luzie. Totalnie dwie przeciwności i jest ciekawie. Najprawdopodobniej spotkam się z nimi na kawę. Pomaga mi to, bo się odcinam, śmieję, poznaję nowych ludzi. A i samoocena wzrasta bo widzę zainteresowanie smile Niczego nie oczekuję, niczego nie obiecuję, w każdej chwili mogę się wycofać, więc czemu nie. Myslę, że każdej z nas by coś takiego pomogło. Pod warunkiem, że trafi się na kogoś ciekawego. A ja raczej jestem sceptycznie nastawiona na znajomości z internetu, ale w dzisiejszych czasach raczej ciężko gdzieś indziej.


OLI - do niczego w życiu sceptycznie się nie nastawiaj ( TAK Z ZAŁOŻENIA) , bo niby dlaczego? ? bo ktoś tak napisał, czy powiedział?. Korzystaj z tego co codzienność Ci daje................. ale miej oczy otwarte i tyle. W czym internet jest gorszy od przysłowiowego chodnika?... baw się ROZSĄDNIE

1 533

Odp: zdradzona, zawiedziona
Liza2014 napisał/a:

OLI - do niczego w życiu sceptycznie się nie nastawiaj ( TAK Z ZAŁOŻENIA) , bo niby dlaczego? ? bo ktoś tak napisał, czy powiedział?. Korzystaj z tego co codzienność Ci daje................. ale miej oczy otwarte i tyle. W czym internet jest gorszy od przysłowiowego chodnika?... baw się ROZSĄDNIE

Nie jest gorszy w niczym, tylko nigdy nie mam gwarancji, że po drugiej stronie siedzi ta osoba, za którą się podaje. No i mój eksik to "miłość" z internetu, więc trochę chyba obrzydzenie. Ale oczywiście dam sobie szansę wink

1 534

Odp: zdradzona, zawiedziona
zahir2603 napisał/a:

Ja jestem jedynym dzieckiem moich rodziców z drugiego małżeństwa. Oboje byli wdowcami. Mój brat miał 3 latka jak zmarła jego mama. I chyba dziś rozswalił mnie ten moment jak poszedł "interweniować" w kłótnie dzieciaków.! Mój jeszcze mąż nawet by palcem nie kiwnął (U niego bylo zawsze- idz do mamy)l. Chyba największy żal mam do siebie, że taki dupeki i maminsynek jest ojcem mojego dziecka


nie nakręcaj się niepotrzebnie - dupek- nie dupek - jest ojcem Twojego dziecka i tego nie zmienisz. Masz dziś malutką lalunię i na tym się dziś skup. Dziś płacz, a jutro wstanie nowy dzień.... i jeszcze nie raz znajdzie się argument by popłakać.....

1 535

Odp: zdradzona, zawiedziona
Olimpia234 napisał/a:
Liza2014 napisał/a:

OLI - do niczego w życiu sceptycznie się nie nastawiaj ( TAK Z ZAŁOŻENIA) , bo niby dlaczego? ? bo ktoś tak napisał, czy powiedział?. Korzystaj z tego co codzienność Ci daje................. ale miej oczy otwarte i tyle. W czym internet jest gorszy od przysłowiowego chodnika?... baw się ROZSĄDNIE

Nie jest gorszy w niczym, tylko nigdy nie mam gwarancji, że po drugiej stronie siedzi ta osoba, za którą się podaje. No i mój eksik to "miłość" z internetu, więc trochę chyba obrzydzenie. Ale oczywiście dam sobie szansę wink

DAJ SZANSĘ sama sobie - zrób to dla siebie, allllllllllllle CZUJNOŚĆ !!!!!!!.... SAMA DOKOŃCZ ZDANIE

1 536

Odp: zdradzona, zawiedziona
zahir2603 napisał/a:

Ja jestem jedynym dzieckiem moich rodziców z drugiego małżeństwa. Oboje byli wdowcami. Mój brat miał 3 latka jak zmarła jego mama. I chyba dziś rozswalił mnie ten moment jak poszedł "interweniować" w kłótnie dzieciaków.! Mój jeszcze mąż nawet by palcem nie kiwnął (U niego bylo zawsze- idz do mamy)l. Chyba największy żal mam do siebie, że taki dupeki i maminsynek jest ojcem mojego dziecka

Zahir ale bez tego dupka i maminsynka nie byłoby tego cudownego dziecka. Nie możesz mieć żalu do siebie, że kogoś pokochałaś, że komuś zaufałaś. To on okazał się tym nieodpowiedzialnym itp.

W sumie Liza ma rację, kiedyś pewnie wybaczysz, bo czas swoje robi. Minie Ci wtedy złość, będzie Ci totalnie obojętny. A to, że będziesz pamiętała, będzie sprawiało że będziesz silniejsza i ostrożniejsza.

1 537

Odp: zdradzona, zawiedziona
Liza2014 napisał/a:

DAJ SZANSĘ sama sobie - zrób to dla siebie, allllllllllllle CZUJNOŚĆ !!!!!!!.... SAMA DOKOŃCZ ZDANIE

Czujność działa na zwiększonych obrotach smile

1 538

Odp: zdradzona, zawiedziona

Ja uciekam spać, noc nieprzespana była -> zatrułam się chyba czymś wczoraj znowu, ehh ten mój delikatny żołądek !
Muszę nabrać sił na nowy tydzień.

Dobrej i spokojnej nocy życzę Arnoldowe.
Trzymaj się Zahir !!!

1 539

Odp: zdradzona, zawiedziona
Olimpia234 napisał/a:
zahir2603 napisał/a:

Ja jestem jedynym dzieckiem moich rodziców z drugiego małżeństwa. Oboje byli wdowcami. Mój brat miał 3 latka jak zmarła jego mama. I chyba dziś rozswalił mnie ten moment jak poszedł "interweniować" w kłótnie dzieciaków.! Mój jeszcze mąż nawet by palcem nie kiwnął (U niego bylo zawsze- idz do mamy)l. Chyba największy żal mam do siebie, że taki dupeki i maminsynek jest ojcem mojego dziecka

Zahir ale bez tego dupka i maminsynka nie byłoby tego cudownego dziecka. Nie możesz mieć żalu do siebie, że kogoś pokochałaś, że komuś zaufałaś. To on okazał się tym nieodpowiedzialnym itp.

W sumie Liza ma rację, kiedyś pewnie wybaczysz, bo czas swoje robi. Minie Ci wtedy złość, będzie Ci totalnie obojętny. A to, że będziesz pamiętała, będzie sprawiało że będziesz silniejsza i ostrożniejsza.


ZAHIR- ja też z plemników pewnego dupka mam moją córcię.  Jest jej ojcem co nie zmienia faktu, że nie pamiętam co nam zrobił- wiele lat minęło w tej kwestii i nadal mogę mu wyrzygać po latach jaki był a co on..??? milczy . he he he Dziś ( choc kiedyś było różnie) możemy go obie walnąć w czółko, za to że NADAL DUPKIEM JEST ..- bo dziś wielce żałuje - NIECH SPADA ( p.s. to NASZE słowa)

1 540

Odp: zdradzona, zawiedziona

OLI.. piszesz, że nie masz gwarancji............... a jaka znajomość gwarancję Ci daje. Odpuść kobieto gwarancjom i nie gwarancjom - działaj, jak możesz, ale BEZ PRESJI - NA LUZIE, pamiętaj o swoich potrzebach i tyle... TRZYMAM KCIUKI za mile spędzony czas ( gdyby co)

1 541

Odp: zdradzona, zawiedziona
zahir2603 napisał/a:

A u mnie tama puscila. Łzy same płyną. Jak można zostawić żonę i dziecko! Zwłaszcza dziecko. Ja mu tego nigdy nie wybacze! Nigdy!!!!

Ja nie wiem co się u mnie dzieje mam wrażenie, że wróciłam do pierwszego tygodnia po rozstaniu - mam taki humor. Nie wiem, nie rozumiem czy to 1 listopada, czy to pogoda i przesunięcie czasu - no kur.... miało być lepiej i najśmieszniejsze jest że było. Zaczęłam nawet łykać witaminę D (słońce w pigułce) może coś się zmieni.

1 542

Odp: zdradzona, zawiedziona
Olimpia234 napisał/a:

Sparzy się w końcu dziewczyna i zostanie sama. Wygarnij jej jak będziecie sam na sam, nie wiem czy Wam pisałam ale moją koleżanką troszkę potrząsneło to co powiedziałam jej i zerwała kontakt z tym drugim. Głupota ludzka nie zna niestety granic.
Arcola zastanów się dobrze czy jesteś gotowa na rozmowę z nią ze względu na siebie. Mnie rozmowa z moja koleżanką rozwaliła, kilka dni dochodziłam po tym do siebie.

Już jej trochę wygarnęłam że jestem na nią wkurzona tym co robi i nie wyobrażam że ot tak się z nią spotkam. Ale mam wrażenie, że się niczego nie nauczy póki faktycznie coś się nie wydarzy. Jak dla mnie powinna się leczyć bo nie jest możliwością, że ktoś zdrowy ma tyle partnerów będąc w małżeństwie.

1 543

Odp: zdradzona, zawiedziona
Liza2014 napisał/a:

ARCOLA- nie znamy się osobiście, ale ze sposobu pisania......... mam wrażenie , że jesteś osobą spontaniczną i w swojej spontaniczności - szczerą. Proponuję.... tak jak piszesz - wygarnij jej - tak jak myslisz. Zresztą jak piszesz, ona i tak pewne zycowe kroki poczyniła, więc co....?? chyba nie chcesz jej głaskać.  Ja bym postawiła sprawę jasno- mogę się spotkać , ale nie licz na głaskanie, bo moim zdaniem zrobiłaś ...tak i tak...

No trochę jestem co myślę to mówię smile nie sprzyja to moim kontaktom w pracy ! bo walę prosto z mostu.
O nie ja jej głaskać nie będę - szczerze tak jak napisała Oli - mam nadzieję, że się sparzy bo inaczej się niczego nie nauczy.
A mówiłam jej wiele razy zanim pojawiły się dzieci odejdź od niego jak masz go tak zdradzać - to nie chciała.

1 544

Odp: zdradzona, zawiedziona
Olimpia234 napisał/a:

Liza ja od jakiegoś czasu rozmawiam z 2 delikwentami przez neta, właśnie tak na luzie. Totalnie dwie przeciwności i jest ciekawie. Najprawdopodobniej spotkam się z nimi na kawę. Pomaga mi to, bo się odcinam, śmieję, poznaję nowych ludzi. A i samoocena wzrasta bo widzę zainteresowanie smile Niczego nie oczekuję, niczego nie obiecuję, w każdej chwili mogę się wycofać, więc czemu nie. Myslę, że każdej z nas by coś takiego pomogło. Pod warunkiem, że trafi się na kogoś ciekawego. A ja raczej jestem sceptycznie nastawiona na znajomości z internetu, ale w dzisiejszych czasach raczej ciężko gdzieś indziej.

To poprawia samopoczucie nie da się ukryć. Ja to wypróbowałam - ale jak na spotkanie przyszedł mi facet bez zębów na przedzie, który według informacji ma własna firmę i jeździ po klientach - to mi ręce opadły. Ale reszta z którymi się spotkałam była ok - tak więc trzymam kciuki. Na kawę można się umówić.

1 545

Odp: zdradzona, zawiedziona
Liza2014 napisał/a:
Olimpia234 napisał/a:
zahir2603 napisał/a:

Ja jestem jedynym dzieckiem moich rodziców z drugiego małżeństwa. Oboje byli wdowcami. Mój brat miał 3 latka jak zmarła jego mama. I chyba dziś rozswalił mnie ten moment jak poszedł "interweniować" w kłótnie dzieciaków.! Mój jeszcze mąż nawet by palcem nie kiwnął (U niego bylo zawsze- idz do mamy)l. Chyba największy żal mam do siebie, że taki dupeki i maminsynek jest ojcem mojego dziecka

Zahir ale bez tego dupka i maminsynka nie byłoby tego cudownego dziecka. Nie możesz mieć żalu do siebie, że kogoś pokochałaś, że komuś zaufałaś. To on okazał się tym nieodpowiedzialnym itp.

W sumie Liza ma rację, kiedyś pewnie wybaczysz, bo czas swoje robi. Minie Ci wtedy złość, będzie Ci totalnie obojętny. A to, że będziesz pamiętała, będzie sprawiało że będziesz silniejsza i ostrożniejsza.


ZAHIR- ja też z plemników pewnego dupka mam moją córcię.  Jest jej ojcem co nie zmienia faktu, że nie pamiętam co nam zrobił- wiele lat minęło w tej kwestii i nadal mogę mu wyrzygać po latach jaki był a co on..??? milczy . he he he Dziś ( choc kiedyś było różnie) możemy go obie walnąć w czółko, za to że NADAL DUPKIEM JEST ..- bo dziś wielce żałuje - NIECH SPADA ( p.s. to NASZE słowa)

No właśnie dziewczyny - byli jacy byli ale macie po nich dzieci, które na pewno podnoszą czasami ciśnienie, ale za nic w świecie byście ich nie oddały. I są waszym największym skarbem smile

1 546

Odp: zdradzona, zawiedziona

Witam moje Panie smile

jak dzionek? Mam nadzieję, że dzisiaj humorki i nastawienie lepsze. U mnie jest ok. Aczkolwiek cały czas gdzieś z tyłu głowy mam ten ostatni jego kontakt. Ale staram się to zagłuszać, nie myśleć. I nie będę tego roztrząsać.

Kurcze nie wiem skąd mi się bierze tyle obowiązków, zajęć itp. Mam tak zapchany ten tydzień co do minuty, tyle załatwień i innych pierdół, że zaczynam być przerażona tym nawałem. Ale chyba z drugiej strony przyda mi się maraton żeby właśnie nie myśleć. Ale jestem czasami zmęczona fizycznie. No ni, narzekać nie będę, chciałam to mam smile
Nawet wczoraj jeden z "kolegów" internetowych powiedział, że spotkanie ze mną graniczy z cudem, bo nie mam czasu tongue Ale jak będzie chciał to poczeka na luźniejszy moment....
I jak sobie pomyślę, że miałabym mieć jeszcze rodzinę teraz? Olaboga !!!!!

1 547 Ostatnio edytowany przez Liza2014 (2015-11-02 23:19:35)

Odp: zdradzona, zawiedziona

OLI - bije z tego co piszesz OPTYMIZM - i super - ciesze się/ Nie zważaj na chwile słabości ( bo będą!!!) ale to nic nie znaczące chwilówki w kontekście codzienności ,z której potrafisz już !!!się cieszyć- super

1 548

Odp: zdradzona, zawiedziona

Oj jak ja się cieszę, że mi się w końcu udało. To prawda są jeszcze te chwile słabości, ale są inne, już nie tak intensywne. Odkąd się dowiedziałam o tym, że mnie zdradza minęło 13 miesięcy. Rok wystarczy żeby cierpieć, paplać się tym błocie. Kurcze a myslałam, że jestem słaba tongue Guzik prawda !!!

ALE JEDNEGO JESTEM PEWNA - UDA nam się babeczki, wszystko nam się uda !!!! Jak ja się cieszę, że Was poznałam smile

1 549

Odp: zdradzona, zawiedziona

PUK PUK, jak tam u Was dzisiaj??

ja melduję, że jest ok. Jak zwykle nawał pracy, cały dzień między ludźmi, zero problemów, złych myśli i momentów smile

1 550 Ostatnio edytowany przez Liza2014 (2015-11-03 22:10:23)

Odp: zdradzona, zawiedziona

upsss.......... no i dzień się kończy. Podobnie, jak u Ciebie OLI - dzień wypełniony zajęciami niedawno wróćiłam do domu Jestem zmęczona, ale zadowolona z siebie. Coś tu pusto, czyżby wszystkie Czarownice takie zapracowane - jeśli tak, to świetnie

1 551

Odp: zdradzona, zawiedziona

o tym samym pomyslałam jak tu zajrzałam po powrocie, coraz rzadziej zaglądamy, ale to chyba dobrze smile
Oj ja też jestem nieziemsko zmęczona dzisiaj i jeszcze w dodatku mam pobudkę po 2:00, muszę wyskoczyć na jakieś 2h jako kierowca i wracam spać tongue A jutro praca, angielski i mechanik !!!! to będzie długi dzień i pewnie ciężki. Ale nie będę narzekać tongue

1 552

Odp: zdradzona, zawiedziona

Ja zaglądam tu codziennie a nawet kilka razy dziennie.  Chyba się uzależniłam i muszę ograniczyć wejścia na to forum.  Ja jestem po 3 wizycie u terapeuty.  Dzisiaj była ciężka sesja - ale teraz czuję coś jakby ulgę.

1 553

Odp: zdradzona, zawiedziona

No i super, musiało się coś w Tobie przełamać smile Dojdziesz do etapu jak będziecie już powoli wdrażać terapię naprawczą, najtrudniejsze jest szukanie przyczyn, wywlekanie wszystkiego. Później powinno już być tylko lepiej. Moja Pani jest strasznie pozytywna, jest ogromną optymistką i zaraża mnie tym.

1 554

Odp: zdradzona, zawiedziona

Witajcie,
Szukam dobrego detektywa. Podejrzewam, że mój mąż mnie zdradza i chciałabym mieć jak najwięcej argumentów i dowodów, gdy się spotkamy.
Mieszkam w Poznaniu. Możecie poradzić, do kogo powinnam się z tym udać? Koleżanka była kiedyś w Centralnym Biurze Detektywistyki i Obserwacji , a ja szukam też jakiejś alternatywy. Pomocy!

1 555

Odp: zdradzona, zawiedziona

Liza chcesz być detektywem?;)

1 556

Odp: zdradzona, zawiedziona
zahir2603 napisał/a:

Liza chcesz być detektywem?;)


hi hi hi - no mogłabym się w to pobawić - tak teoretycznie. Jednak w ofercie było " szukam DOBREGO detektywa" .........hmm ja zapracowana jestem , więc jakość detektywistycznych zmagań mogłaby być mierna... więc odpadam na starcie.

1 557 Ostatnio edytowany przez Liza2014 (2015-11-04 18:49:13)

Odp: zdradzona, zawiedziona
marisha napisał/a:

Witajcie,
Szukam dobrego detektywa. Podejrzewam, że mój mąż mnie zdradza i chciałabym mieć jak najwięcej argumentów i dowodów, gdy się spotkamy.
Mieszkam w Poznaniu. Możecie poradzić, do kogo powinnam się z tym udać? Koleżanka była kiedyś w Centralnym Biurze Detektywistyki i Obserwacji , a ja szukam też jakiejś alternatywy. Pomocy!


A na jakiej ulicy jest to Centralne Biuro Detektywistyczne ?

Szukasz alternatywy? ...tzn ..?? ile płacisz - za godzinę? czy umowa o dzieło? - pytam, bo może  z pracy na jakiś czas zrezygnuję.

1 558

Odp: zdradzona, zawiedziona

Kurde ja mam za daleko tongue ą tak poważnie to dopadł mnie jakiś dołek, już sama nie wiem co jest, może to te dni zbliżające się i hormony buzuja.  Zmęczona jestem chyba tym wszystkim sad wybaczcie ale dzisiaj we mnie zero pozytywizmu. ...

1 559

Odp: zdradzona, zawiedziona

Ahoj dziewczyny smile

Przyplynelam tu przed snem serwując po oceanach, no dobra wydało się pudelko...h wink no i  Olimpia po cóż Ci pozytywizm i praca u podstaw;) a serio nie zaczytujac się pozytywów tu sporo , energia jest, może już czas na nowy wątek fajne babki, czy jakiś taki, bo zdradzona zawiedziona to już na szczęście przeszłość smile
Pozdrowienia

1 560

Odp: zdradzona, zawiedziona

no wiesz Iskra, jesień średniowiecza i oświecenie już mam za sobą tongue
A dziewczęta już wspominały o nowym wątku, ale chyba na razie zostajemy pod tym tragizmem "zdradzona, zawiedziona", tytuł wątku nieadekwatny do obecnych etapów, aczkolwiek dla mnie to "moja historia od podstaw", przechodzenie przez kolejne etapy "leczenia" aż do całkowitego wyzdrowienia?

Posty [ 1 496 do 1 560 z 2 661 ]

Strony Poprzednia 1 … 22 23 24 25 26 … 41 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » zdradzona, zawiedziona

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026