netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

zdradzona, zawiedziona

2 660 odpowiedzi247 165 wyświetleńzałożony przez Olimpia234, 17.05.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » zdradzona, zawiedziona

Strony Poprzednia 1 … 18 19 20 21 22 … 41 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 236 do 1 300 z 2 661 ]

1 236

Odp: zdradzona, zawiedziona

możemy robić bransoletki z koralików, albo naszyjniki z koralików (+kolczyki, ale ja nie mam przekutych uszu) - robiłam kiedyś. Koralików mam jeszcze trochę a przy okazji jak się wkręcisz to możesz i na handel robić i dla siebie smile Z doświadczenie wiem że te własnoręczne dłużej się trzymaj i się tak nie niszczą jak kupne.

1 237

Odp: zdradzona, zawiedziona
arcola napisał/a:

możemy robić bransoletki z koralików, albo naszyjniki z koralików (+kolczyki, ale ja nie mam przekutych uszu) - robiłam kiedyś. Koralików mam jeszcze trochę a przy okazji jak się wkręcisz to możesz i na handel robić i dla siebie smile Z doświadczenie wiem że te własnoręczne dłużej się trzymaj i się tak nie niszczą jak kupne.

No popatrz, ja sobie właśnie zrobiłam taką z onyksu i srebra! Kupiłam żyłkę, koraliki, zawieszkę i mam:) też myślałam o produkcji seryjnej, no zobaczymy.

1 238

Odp: zdradzona, zawiedziona

Pomyślałam dokładnie to samo co napisała arcola o dziecku.
Ale macie rację, nie ma co gdybać, nie zmienimy tego.

Hmm nowe hobby? Za mną ostatnio chodzą puzzle. Niby nic wielkiego, ale wciągające zajęcie. Zastanawiam się tylko jak to zorganizować, bo marzy mi się mega wielki, piękny krajobraz, z wielu tysięcy części. Zajęcie na dobrych kilka tygodni.

1 239

Odp: zdradzona, zawiedziona

A słyszałyście o "tablicy marzeń"? Mi kuzynka ją poleciła.
Aczkolwiek podchodzę do takich przedsięwzięć z przymrużeniem oka, bo nie wierzę w takie rzeczy. Ale z drugiej strony myślę sobie co mam do stracenia?
Grunt, to dokładnie zastanowić się nad sobą, czego chcemy, o czym marzymy. Koszt praktycznie żaden, wszystko zależy od naszej kreatywności. A nóż, któreś się kiedyś spełni smile

1 240

Odp: zdradzona, zawiedziona
Olimpia234 napisał/a:

A słyszałyście o "tablicy marzeń"? Mi kuzynka ją poleciła.
Aczkolwiek podchodzę do takich przedsięwzięć z przymrużeniem oka, bo nie wierzę w takie rzeczy. Ale z drugiej strony myślę sobie co mam do stracenia?
Grunt, to dokładnie zastanowić się nad sobą, czego chcemy, o czym marzymy. Koszt praktycznie żaden, wszystko zależy od naszej kreatywności. A nóż, któreś się kiedyś spełni smile

A cóż to?

1 241

Odp: zdradzona, zawiedziona
Olimpia234 napisał/a:

A słyszałyście o "tablicy marzeń"? Mi kuzynka ją poleciła.
Aczkolwiek podchodzę do takich przedsięwzięć z przymrużeniem oka, bo nie wierzę w takie rzeczy. Ale z drugiej strony myślę sobie co mam do stracenia?
Grunt, to dokładnie zastanowić się nad sobą, czego chcemy, o czym marzymy. Koszt praktycznie żaden, wszystko zależy od naszej kreatywności. A nóż, któreś się kiedyś spełni smile

Nie wiem dokładnie co masz na myśli - ale ja kiedyś mojej koleżance drukowała zdjęcia z jej marzeniami ( co by chciała aby jej się sprawdziło: zdjęcia w stylu: plaża z palmami, ulubiony zespół muzyczny itp...) nakleiła sobie wszystko na duża kartkę i powiesiła w pokoju nad łóżkiem. Wiecie, że jak teraz patrzę na te zdjęcia to prawie wszystko jej się sprawdziło. Na wakacje pojechała w dość odległe miejsce, jej zespół, który nigdy nie odwiedził Polski właśnie przyjeżdża, z pracą też dużo jej się sprawdziło ( niestety nie sprawdziło jej się to co i my chcemy ). Więc kurcze może warto ..

1 242

Odp: zdradzona, zawiedziona

http://czary.pl/magia/magia-prakt-mapa-marzen.php - szczegóły opisane są m.in. pod tym linkiem.

1 243

Odp: zdradzona, zawiedziona
arcola napisał/a:
Olimpia234 napisał/a:

A słyszałyście o "tablicy marzeń"? Mi kuzynka ją poleciła.
Aczkolwiek podchodzę do takich przedsięwzięć z przymrużeniem oka, bo nie wierzę w takie rzeczy. Ale z drugiej strony myślę sobie co mam do stracenia?
Grunt, to dokładnie zastanowić się nad sobą, czego chcemy, o czym marzymy. Koszt praktycznie żaden, wszystko zależy od naszej kreatywności. A nóż, któreś się kiedyś spełni smile

Nie wiem dokładnie co masz na myśli - ale ja kiedyś mojej koleżance drukowała zdjęcia z jej marzeniami ( co by chciała aby jej się sprawdziło: zdjęcia w stylu: plaża z palmami, ulubiony zespół muzyczny itp...) nakleiła sobie wszystko na duża kartkę i powiesiła w pokoju nad łóżkiem. Wiecie, że jak teraz patrzę na te zdjęcia to prawie wszystko jej się sprawdziło. Na wakacje pojechała w dość odległe miejsce, jej zespół, który nigdy nie odwiedził Polski właśnie przyjeżdża, z pracą też dużo jej się sprawdziło ( niestety nie sprawdziło jej się to co i my chcemy ). Więc kurcze może warto ..

właśnie o coś takiego chodzi, w różnych dziedzinach naszego życia, określamy sobie swoje cele, swoje marzenia. A to co jej się nie sprawdziło, to może po prostu jeszcze nie smile
Też słyszałam o koleżance mojej kuzynki, której wiele z tych marzeń/zdjęć się spełniło. Nie wierzę w takie rzeczy, ale co nam szkodzi tongue

1 244

Odp: zdradzona, zawiedziona

Aha, no to już się biorę do roboty. Czary muszą być:)
Ja nawet tarota sobie kupilam. Ale były to pytania związane z rzeczywistością, bardziej tak dla sprawdzenia. Tych o przyszłość się boje.

1 245

Odp: zdradzona, zawiedziona

PRAWDZIWA CZAROWNICA z tarotem tongue

Ja też się zabieram powoli za zbieranie zdjęć, określanie czego chcę.
najbliższy nów 11.11 - mamy prawie miesiąc smile

1 246

Odp: zdradzona, zawiedziona

O nie. Imieniny mojego męża! To by był zły dzień! A następny kiedy?

1 247

Odp: zdradzona, zawiedziona

Zahir z tym tarotem to uważaj bo to są bardzo  silne karty. Nie znam się bardzo na wróżeniu - choć u wróżki byłam i nie wszystkie wróżą z tarota.
No co do mapy - to ja też zaczynam szukać zdjęć - w końcu szczęściu trzeba pomóc.

1 248

Odp: zdradzona, zawiedziona

11 grudnia kolejny nów.
Ale podobno może to być też data ważna dla Ciebie - urodziny czy coś w tym stylu.

1 249 Ostatnio edytowany przez zahir2603 (2015-10-14 15:37:09)

Odp: zdradzona, zawiedziona
arcola napisał/a:

Zahir z tym tarotem to uważaj bo to są bardzo  silne karty. Nie znam się bardzo na wróżeniu - choć u wróżki byłam i nie wszystkie wróżą z tarota.
No co do mapy - to ja też zaczynam szukać zdjęć - w końcu szczęściu trzeba pomóc.

Oj tam! Zaklęć nie rzucam, he he! Tak serio to po prostu utwierdziłam się w tym, co jest już faktem. Aczkolwiek uczucia na rok taaakie optymistyczne, że ho ho! Już się deoczekać nie mogę, hi hi

1 250 Ostatnio edytowany przez zahir2603 (2015-10-14 17:21:13)

Odp: zdradzona, zawiedziona

O właśnie tatuś się wymiglował z zabrania jutro córki bo....i tu nie nowość: zostaje dłużej w pracy.
Wszystko fajnie, nie to nie ale minęło te kilka miesięcy, żeby kiedykolwiek napisał, że w zamian weźmie ją w inny dzień...A skąd...przepadnie to trudno.
I w takich sytuacjach ja myślę- gdzie miałam oczy, jak mogłam być z takim typem itp..

1 251

Odp: zdradzona, zawiedziona

Najważniejsze, że zobaczyłaś jaki jest naprawdę i nie zmarnujesz przy nim kolejnych lat. Kolejny dowód na to, że ten gatunek (chodzi o naszych eks - żeby nie było, bo się zaraz normalni Panowie obruszą) w ogóle nie myśli.

1 252

Odp: zdradzona, zawiedziona

Dobrej nocy Arnoldowe i samych miłych snów !!!
Kolejny dzień za nami smile

1 253

Odp: zdradzona, zawiedziona

Jak tam dziewczyny ? ja mam dość - marzę o urlopie. Moja robota czasami mnie wykańcza. Ale jeszcze tylko miesiąc i mam tydzień urlopu. Akurat wtedy wypada 11.11. - będę robić mapę. Cały czas o niej myślę smile w weekend będę wybierać sobie zdjęcia smile Muszę się dobrze zastanowić co tam będzie - żebym później nie była zdziwiona jak się spełni ( HAHAHAHAH smile )

Oli - jak zdrowie ? Zahir - jakieś plany na kolejną biżuterię ?
Iskra, Maja, Liza - mam nadzieję, że u was dobrze smile

1 254

Odp: zdradzona, zawiedziona

Hej Arcola smile
Ja siedzę od wczoraj w pidżamie pod kocykiem, z pilotem, mandarynkami, chusteczkami, laptopem - takie małe centrum dowodzenia tongue
Oglądam seriale, uczę się angielskiego, czytam forum, gram w jakieś gierki - jakoś leci smile Kicham, prycham, ale powolutku dochodzę do siebie. Do końca tygodnia powinnam stanąć na nogi smile
A ja już też powoli wybieram zdjęcia do mapy i już nie mogę się doczekać kiedy ją zrobię !!!!
Z tego co wiem to ważne żeby miała 9 kryteriów, są w necie różne przykłady tej mapy, każda z nas wybierze dla siebie coś odpowiedniego.

Miesiąc szybko zleci i odpoczniesz smile W dodatku to już będzie 3 miesiąc naszego leczenia - HA.
Miłego popołudnia smile

1 255

Odp: zdradzona, zawiedziona

Hejka! Ja też już myślę o mojej mapce! Najchętniej to bym wirtualną szczelila. Ale czy taka się liczy?!?!?!
Ja sobie chyba grzanca strzele bo wymarzlam w mieście.

1 256

Odp: zdradzona, zawiedziona

Wirtualna też może być, możesz ją mieć np na pulpicie. Ważne żebyś ją widziała raz ja na jakiś czas smile
Żeby te zdjęcia, symbole widzieć, pamiętać o nich.

1 257

Odp: zdradzona, zawiedziona

Co tam słychać ? wstałyście ? - ja ostatnio mam jakieś straszne trudności - może to przez pogodę.
Jak samopoczucie ? u mnie tak jakoś dziwnie - czasami mam wrażenie takiej beznadziejności. Raz jest super - wszystko będzie dobrze itp.. a następnego dnia myśl - przecież ja sobie już nikogo nie znajdę sad Takie to wszystko pogmatwane. No ale trzeba przeć do przodu.
Co do mapy to z tym pulpitem niezła myśl - będę ją miała i w domu i w kompie - może będzie miała dzięki temu lepszą skuteczność smile

1 258

Odp: zdradzona, zawiedziona

Mam tak samo czasami. Pogoda nie nastraja niestety ale musimy to przetrwać.

1 259

Odp: zdradzona, zawiedziona

Ale z nas naprawdę czarodziejki się robią. Tarot, mapy:) ja jeszcze nosze bransoletkę z kamieni które niby chronią przed złem, hi hi. Żeby to miało jakąś moc to by było super... No ale podobno wiara czyni cuda!:)

1 260

Odp: zdradzona, zawiedziona

Hej hej smile
WIesz Arcola mam bardzo podobnie. Czuję się jakoś dziwnie i nie potrafię nawet tych emocji, uczuć określić. Myślę nadal o eksiku, co robi, czy już o mnie zapomniał, czy się z kims spotyka - ale nie ma tu silnych emocji, nie szukam odpowiedzi na te pytania, nie sprawdzam go, nie dzwonię po jego rodzinie. Pozostaną bez odpowiedzi. Z drugiej strony zaczełam się zastanawiać nad swoim życiem - nie jest ono szczytem moich marzeń, zachowuję się jak robot, wszystko schematycznie, pod zegarek, terminarz. Cały czas brakuje mi kogoś, cały czas czuję się samotna. Rzadko spotykam się ze znajomy bo po prostu nie mają czasu, mają swoje rodziny, obowiązki. Ciężko jest samotnej 31 letniej singielce.
Ale właśnie, nie możemy się poddawać i musimy iść naprzód. Już i tak sporo za nami, dużo przeszłyśmy, dużo zrozumiałyśmy.

Co do mapy, z tego co czytałam to do 11.11 (jeśli tego dnia ją zrobimy), musimy nazbierać zdjęcia, mieć już obmyślony schemat mapy tak aby tego dnia, najlepiej przy fajnej, pozytywnej muzyce, z dobrym samopoczuciem, przygotować ją.

Arcola a jak Twój terpaueta? Byłaś już?

1 261

Odp: zdradzona, zawiedziona
zahir2603 napisał/a:

Mam tak samo czasami. Pogoda nie nastraja niestety ale musimy to przetrwać.

No właśnie jesień nam nie pomaga. Moja terapeutka mówiła, że to najgorszy okres w roku, konkretnie listopad jest najbardziej depresyjnym miesiącem. Musimy zebrać w sobie dużo siły, dużo pozytywnej energii i przetrwać to. Nie damy się !!!

1 262

Odp: zdradzona, zawiedziona

Oli - ja do terapeutki idę w środę - więc dam znać jak to wszystko poszło. Sama jestem ciekawa a z moją niecierpliwością to bym chciała wszystko jednego dnia odpowiedzieć i dostać też w tym samym dniu odpowiedź i rozwiązanie problemu i oczywiście być uleczona smile

1 263

Odp: zdradzona, zawiedziona
arcola napisał/a:

Oli - ja do terapeutki idę w środę - więc dam znać jak to wszystko poszło. Sama jestem ciekawa a z moją niecierpliwością to bym chciała wszystko jednego dnia odpowiedzieć i dostać też w tym samym dniu odpowiedź i rozwiązanie problemu i oczywiście być uleczona smile

Oj rozumiem to, ale tak się nie da. U mnie na pierwszym spotkaniu opowiedziałam z grubsza o moim problemie. Przez kilka kolejnych analizowałyśmy jego, mnie, ten związek. Później poszła analiza poprzednich związków. Następnie dzieciństwo, rodzina itp. Teraz już rozmawiamy tylko o mnie. Tyle rzeczy wypłynęło przez te kilka tygodni, sporo zrozumiałam, zobaczyłam ile błędów popełniam i jak dużo muszę zmienić w sobie. Właśnie teraz terapia ma na celu zmianę mojego zachowania. Na tym się skupiam, nie chcę popełniać tych błędów w przyszłości.
I na jednym spotkaniu na pewno się nie skończy, to proces długotrwały. U mnie wizyta trwa godzinę zegarową, strasznie szybko leci i zawsze mam niedosyt.
Dzisiaj właśnie mam wizytę wieczorem i dzisiaj pokażę jej list smile Sama go już nigdy nie przeczytam - chyba mi pomógł, bo mam wrażenie, że dotarło do mnie że to już koniec. Przestałam czekać. Teraz myślę tylko o sobie i o swojej przyszłości. O nim też myślę, ale już nie w kategoriach czy zrozumie, czy wróci - wiem, że nie.
Mam tylko nadzieję, że trafiłaś na dobrego terapeutę, to bardzo ważne. Po pierwszym, czy drugim spotkaniu powinnaś to wiedzieć. Ja od razu nabrałam do mojej zaufania i zobaczyłam, że jest bardzo kompetentna.

1 264

Odp: zdradzona, zawiedziona

Kurcze ja będę tam u niej ryczeć coś czuje. Bo znając mnie inaczej się nie da. Moja terapeutka niby ma dobre opinie - ale zobaczę czy mi podpasuje. Ona zresztą też powiedziała, że musimy zobaczyć czy uda nam się razem pracować.

1 265

Odp: zdradzona, zawiedziona

Oj ja często ryczę u niej smile Tym się nie przejmuj smile Na pierwszą wizytę poszłam kilka dni po rozstaniu, wtedy emocje były ogromnie silne, ryczałam cały czas, ledwo mogłam mówić smile

1 266

Odp: zdradzona, zawiedziona

Oli 31!? W dzisiejszych czasach to ty najlepszy model:) jeszcze będziesz przebierać!

1 267

Odp: zdradzona, zawiedziona
zahir2603 napisał/a:

Oli 31!? W dzisiejszych czasach to ty najlepszy model:) jeszcze będziesz przebierać!

heheh obyś miała rację - bo ja już staropanieństwo sobie wróżę tongue

1 268

Odp: zdradzona, zawiedziona

Oponki wymienione, zimo zapraszam big_smile:D
Ale padł jakiś kolejny czujnik, nie wskazuje mi temperatury silnika. Cholera jeszcze kilka miesięcy i w moim samochodzie wszystkie czujniki będą wymienione big_smile Już większość wymieniłam, bo co chwilę coś pada - pozytywy napchanej w samochodzie elektroniki tongue

Tak się dzisiaj śmiałam sama z siebie jak byłam u mechanika - bywam tam ostatnio często, może kogoś tam poznam big_smile big_smile + kolejna wizyta w przyszłym tygodniu.
Jeden Pan mi chciał usilnie dotrzymać towarzystwa w trakcie czekania i proponował kawkę - a niech się psuje tongue

1 269

Odp: zdradzona, zawiedziona

wiesz jak to jest Oli - nie znasz dnia ani godziny. U mnie wśród znajomych najdziwniejsza tego typu znajomość to jak moja koleżanka wygrała jakiś konkurs organizowany przez gazetę i wyjechała na egzotyczne wakacje gdzieś na koniec świata. Tam poznała chłopaka, który też był na wakacjach a z pochodzenia był Polakiem ale mieszkał we Francji no i skończyło się ślubem.

1 270

Odp: zdradzona, zawiedziona

To czemu nie skorzystałas z tej kawki?

1 271 Ostatnio edytowany przez Olimpia234 (2015-10-16 15:15:24)

Odp: zdradzona, zawiedziona

Chyba nosi obrączkę ten Pan, a od takich akysz - ślad po niej miał!!!!
Od razu oczka mi lecą na rączki Panów - chyba jakieś zboczenie tongue

1 272

Odp: zdradzona, zawiedziona

He he he:) kolejny wspaniały

1 273

Odp: zdradzona, zawiedziona

Może po prostu chciał być miły dla stałej Klientki smile
Ale przystojny, przystojny smile

1 274

Odp: zdradzona, zawiedziona

Uprzejmie donoszę, że mam prawie wszystkie zdjęcia ( a nawet więcej ) do  mojej mapy smile mam też zakwasy - ale to minie hahahaha.
Powiem szczerze, że już nie mogę się doczekać, żeby zacząć ją robić - szkoda, że to dopiero 11.11.
Poza tym siedzę i pije wino ! smile

1 275

Odp: zdradzona, zawiedziona

hehehhe ja też już odliczam dni do 11 smile
Mówiłam terapeutce o tej mapie - bardzo pochwaliła ten pomysł big_smile
Arcola żeby nie mieć zakwasów to jedz witaminkę c smile - na odporność też dobrze wpłynie przy okazji !

1 276

Odp: zdradzona, zawiedziona

Wstajemy !!!
Jakieś plany na weekend Arnoldowe?
Zostały mi 2 dni do powrotu do pracy a mi jakoś wcale nie lepiej sad Przyzwyczaiłam się do późnego wstawania smile

Jeszcze krótka relacja od terapeutki - weszłam na kolejny etap, list pomógł, bo zamknęłam te drzwi. Już nie czekam smile On będzie się jeszcze pojawiał w myślach, ale to już nie to samo. Zaczęłam myśleć o przyszłości-a to dobry znak. Skupiamy się już tylko na niej smile I nastawiamy się jedynie na pozytywne myślenie smile
Wierzę, że się ułoży !!

Miłego dnia

1 277

Odp: zdradzona, zawiedziona

Zastanawiam się czy  w ogóle wstawać ;-) u mnie ciemno za oknami i ciągle pada, dobrze, że większość zakupów zrobiłam wczoraj. Na dzisiaj przewidzialam sprzątanie szaf.  Mam tyle rzeczy w których nie chodzę , ale mam zawsze opory przed ich oddaniem. Zawsze mam wrażenie że jak się ich pozbęde to okażą się potrzebne.

1 278

Odp: zdradzona, zawiedziona

To tylko złudne wrażenie smile ja mniej więcej 2x w roku robię taki przegląd i ciągle wywalam mnóstwo rzeczy. Nie mam pojęcia skąd one się w mojej szafie biorą tongue

1 279

Odp: zdradzona, zawiedziona

jadę chyba do lidla polować na torebkę - trochę późno wstałam i pewnie już wykupili sad

1 280

Odp: zdradzona, zawiedziona

Poluj może się uda! Chociaż jeśli mówisz o wittchenie to bym też sprawdziła w internecie czy modele które są w lidlu nie mają obniżonej ceny.

1 281

Odp: zdradzona, zawiedziona

a dupa, wykupione, byłam w 3 lidlach sad
Poszukam w necie, podobno ludzie się rzucili jak na świeże bułeczki, 15 min po otwarciu sklepu już nic nie było tongue

1 282

Odp: zdradzona, zawiedziona

Dzisiaj znowu jest mi źle. Miałam iść wieczorem w odwiedziny do brata, ale na moje pytanie czy jeszcze aktualne nie raczył nawet odpisać. Co z tymi ludźmi - napisanie sms to 5 sec. No ale cóż na pocieszenie upiekłam czekoladowe ciasteczka z resztami naspirytusowanych wiśni smile
A jak ta u was ? Zahir coś się nie odzywasz ? czyżby was znowu zasypało?

1 283

Odp: zdradzona, zawiedziona

Ja na imieninach u siostry, ale też mam dzisiaj jakiegoś doła sad włączyło mi się myślenie, tylko sama nie wiem o co chodzi - chyba samotność doskwiera. A i ciekawa jestem co u eksika. Te weekendy są jednak dobijające. Ehh ciul z nim - ale wkurza mnie to że ja się dołuje a on ma wszystko gdzieś !!!!!!

1 284

Odp: zdradzona, zawiedziona

Weekendy w pierwszych miesiącach są dolujace to prawda ale jeszcze pół roku i wam przejdzie:)!
Ja zakuwam ostro. A pogoda barowa. Coś bym chlapnela to mi się kręgosłup odzywa, a po mojej dyskopatii to już biorę leki przy małym bólu co by mnie znowu nie uruchomiło na kilka tygodni.

1 285

Odp: zdradzona, zawiedziona

hehhe pocieszyłaś mnie smile
ale kurcze to dziwne, że siedziałam 3 dni w domu i nie dołowałam się, a wczoraj wieczorem mnie dopadło i to na imprezie. Robiłam dobrą minę do złej gry. Ale jak już wróciłam i się położyłam to się rozwyłam, już dawno nie płakałam. Jeszcze siedzi mi ten dupek w głowie. Ale nic to, brnę do przodu, w końcu zapomnę smile

Przekichane masz z tym kręgosłupem, nie bardzo się znam na tym, ale da się to jakoś załagodzić poza lekami? Jakaś rehabilitacja?

1 286

Odp: zdradzona, zawiedziona
Olimpia234 napisał/a:

hehhe pocieszyłaś mnie smile
ale kurcze to dziwne, że siedziałam 3 dni w domu i nie dołowałam się, a wczoraj wieczorem mnie dopadło i to na imprezie. Robiłam dobrą minę do złej gry. Ale jak już wróciłam i się położyłam to się rozwyłam, już dawno nie płakałam. Jeszcze siedzi mi ten dupek w głowie. Ale nic to, brnę do przodu, w końcu zapomnę smile

Przekichane masz z tym kręgosłupem, nie bardzo się znam na tym, ale da się to jakoś załagodzić poza lekami? Jakaś rehabilitacja?

Płacz oczyszcza a więc spoko!
Rehabilitacja wskazana ale kolejki aby się dostać do specjalisty 3miesieczne. Ogólnie ćwiczenia codzienne ale na zmianę pogody mnie " rypie".

Ciekawe co tam u reszty dziewczyn!?!?!
Może się któraś odezwie:)?

1 287

Odp: zdradzona, zawiedziona

no tak, te kolejki sad
kochana nasza służba zdrowia !!! Ale zapisałaś się i czekasz?

1 288

Odp: zdradzona, zawiedziona
Olimpia234 napisał/a:

no tak, te kolejki sad
kochana nasza służba zdrowia !!! Ale zapisałaś się i czekasz?

Dluga historia. Lepiej tego tematu nie poruszaj. Ręce opadają- tak to podsumuje!
U mnie kolejny pochmurny dzień. Już wolę zimę, chociaż ma swój urok:)

1 289

Odp: zdradzona, zawiedziona

Ok ok nie wnikam smile Te pochmurne dni to coś czuję, że już tak do zimy zostaną sad U mnie to samo, zero słońca, coraz pada deszcz, wychodzić się nie chce z domu. A jak w domu kogoś można poznać ?:D

1 290

Odp: zdradzona, zawiedziona

Przeczytałem wątek smallengela. Nasunęło mi to pytanie, które on zadał a które mi do dziś tkwi w głowie- po co ten cyrk?!
Właśnie.... Po dwóch miesiącach cudownych codziennych smsów, jak to on kocha i żałuje, jak wie co stracił! Po długich przekonywaniach mnie, żebym wysłuchała i dała wrocic! Po wielu propozycjach pomocy ( sprawa wypadnietego dysku i wizyty lekarskie), wreszcie po trzech spotkaniach i ( nadal nie rozumiem jak mogłam być tak głupia)-ostatnim seksie, dowiaduje się, że to wszystko z ZEMSTY! Jak to?! Za co zemsta, dlaczego, po co?! Czy ktoś mi to wytlumaczy?!
Po co ten cyrk?

1 291

Odp: zdradzona, zawiedziona

Zahir - kurczę myślę, myślę i nic mi nie przychodzi do głowy - bo chyba też bym nie zrozumiała. Żeby tak dobrze grać ? Sama nie wierzę, że ten mój też tak dobrze grał mówiąc mi miłe rzeczy - raczej wątpię. Może to jakaś taka męska natura - jednego dnia im na prawdę zależy, a następnego spotykają nową laskę i już nie pamiętają tego co było wczoraj. Nie chce im się strać skoro na wyciągniecie reki można mieć "nowy towar", który nie zna jeszcze twoich wad.
Co do kręgosłupa - może znajdź jakieś ćwiczenia w necie i taka domową rehabilitacje sobie rób. Może coś pomoże.

U mnie od dwóch dni non stop pada- nie wiem czy oglądać filmy, czytać książkę czy w końcu zabrać się za prasowanie.

1 292

Odp: zdradzona, zawiedziona

A ja myślę, że ta zemsta to chyba urażone ego. No bo jak mogłaś nie przebaczyć, nie przyjąć z powrotem? Przecież 2 miesiące się starał i powiedziałaś NIE.

1 293

Odp: zdradzona, zawiedziona
arcola napisał/a:

Zahir - kurczę myślę, myślę i nic mi nie przychodzi do głowy - bo chyba też bym nie zrozumiała. Żeby tak dobrze grać ? Sama nie wierzę, że ten mój też tak dobrze grał mówiąc mi miłe rzeczy - raczej wątpię. Może to jakaś taka męska natura - jednego dnia im na prawdę zależy, a następnego spotykają nową laskę i już nie pamiętają tego co było wczoraj. Nie chce im się strać skoro na wyciągniecie reki można mieć "nowy towar", który nie zna jeszcze twoich wad.
Co do kręgosłupa - może znajdź jakieś ćwiczenia w necie i taka domową rehabilitacje sobie rób. Może coś pomoże.

U mnie od dwóch dni non stop pada- nie wiem czy oglądać filmy, czytać książkę czy w końcu zabrać się za prasowanie.

Ale tu nie było " nowego towaru"

1 294

Odp: zdradzona, zawiedziona

To może Oli ma racje - starał się Ty go odrzuciłaś i powiedział ci to co powiedział tylko żeby cię zranić. Ot trochę takie dziecinne zachowanie. Niektórzy nie umieją przyjąć porażki i odrzucenia z godnością.

1 295

Odp: zdradzona, zawiedziona

Kiedyś wspominalam wam, że mam 1,5godzinną rozmowę z nim nagraną. To było 3 miesiące temu. Dziś ją przesłuchałam. Ze skupieniem, żeby wyciągnąć z niej jak najwięcej. Wniosek jeden i ten sam- chciał wrócić, ale na swoich zasadach. Czyli nadal ciągnąc to co było- dziś jestem a jutro może mnie nie być! Uffff mam to z głowy.
A teraz pora się odstresowac bo za chwilę niespodziewani goście z Wawy:)!

1 296

Odp: zdradzona, zawiedziona

Faceci szczególnie mają z tym trudność. I tak się właśnie zastanawiam, jeśli facetowi tak naprawdę zależy to mimo odrzucenia powinien się starać dalej, nie poddawać. Chyba wtedy można poznać czy mu zależy. Może się mylę, nie wiem już sama.

1 297

Odp: zdradzona, zawiedziona

Jak komuś zależy to jest w stanie pokonać wszelkie przeszkody. Odnoszę wrażenie, że ci nasi eks to tylko dużo mówili a nie przekładali tego w czyny.

1 298

Odp: zdradzona, zawiedziona

Dokładnie. Tylko nie rozumiem tego, mówią jedno, robią drugie. Uważają nas za idiotki? Że nie widzimy, nie rozumiemy, nie czujemy?

1 299

Odp: zdradzona, zawiedziona
Olimpia234 napisał/a:

Faceci szczególnie mają z tym trudność. I tak się właśnie zastanawiam, jeśli facetowi tak naprawdę zależy to mimo odrzucenia powinien się starać dalej, nie poddawać. Chyba wtedy można poznać czy mu zależy. Może się mylę, nie wiem już sama.

Powinien! Ale przyznał w pewnej chwili, że nie jest do końca pewny czy chce wrócić a potem, że niech zostanie jak jest- może ktoś zateskni. He he he. Jak to mówi mój wujek - mózg na zerze staje!

1 300

Odp: zdradzona, zawiedziona

No wlaśnie. Oni nie widzą czego chcą i w tym problem. Mam wrażenie, że większość dzisiejszych facetów to jacyś ułomniacy. Ciało dorosłego faceta, a mózg dzieciaka. Boją się odpowiedzialności, uciekają od problemów, myślą tylko o sobie. Aż się boję kogoś poznać. Bo skąd będę wiedziała, że nie trafiłam na kolejnego "ułomnego"?

Posty [ 1 236 do 1 300 z 2 661 ]

Strony Poprzednia 1 … 18 19 20 21 22 … 41 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » zdradzona, zawiedziona

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026