netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

zdradzona, zawiedziona

2 660 odpowiedzi247 174 wyświetleniazałożony przez Olimpia234, 17.05.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » zdradzona, zawiedziona

Strony Poprzednia 1 … 17 18 19 20 21 … 41 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 171 do 1 235 z 2 661 ]

1 171

Odp: zdradzona, zawiedziona

Ehh no tak, najlepiej wszystko zrzucić na Ciebie. Tylko pewnie wiesz, że prędzej czy później będzie trzeba to załatwić. Bo jak będziesz chciała sobie ułożyć z kimś życie na nowo to ten "mąż na papierku" będzie ciężarem.

1 172

Odp: zdradzona, zawiedziona

Arcola dziękuję smile) Zahir powodzenia w załatwianiu spraw formalno - prawnych, Ty masz rzeczywiście twardy i realny problem do zgryzienia, ale za tą górka pojawi się słońce, najważniejsze by nie stać w miejscu.

1 173

Odp: zdradzona, zawiedziona
iskra1234 napisał/a:

Arcola dziękuję smile) Zahir powodzenia w załatwianiu spraw formalno - prawnych, Ty masz rzeczywiście twardy i realny problem do zgryzienia, ale za tą górka pojawi się słońce, najważniejsze by nie stać w miejscu.

Tylko, że szczytu tej góry nie widać.
W ogóle mam dziś kiepski dzień! jakis  spadek wartości mnie dopadł:(

1 174

Odp: zdradzona, zawiedziona

Napisałam list, przed chwilą skończyłam. Chyba jeszcze nie potrafię napisać ani stwierdzić jak się czuję. Ryczałam jak głupia, ale na pewno czuję się trochę lżejsza. Tyle emocji i uczuć przelałam na papier. Nigdy go do niego nie wyślę. Dziwnie mi...

1 175

Odp: zdradzona, zawiedziona

Zahir co dokładnie cie gryzie? Olimpia, najważniejsze , że te emocje otworzyłaś , teraz możesz pójść krok dalej.

1 176

Odp: zdradzona, zawiedziona
iskra1234 napisał/a:

Zahir co dokładnie cie gryzie? Olimpia, najważniejsze , że te emocje otworzyłaś , teraz możesz pójść krok dalej.

Tym razem problemy zawodowe. Była szansa na stałą fajną pracę no i się zbyła:(
Chyba jakieś czary odprawie, żeby to szczęście wreszczie się usmiechnelo do mnie!

1 177

Odp: zdradzona, zawiedziona
Olimpia234 napisał/a:

Napisałam list, przed chwilą skończyłam. Chyba jeszcze nie potrafię napisać ani stwierdzić jak się czuję. Ryczałam jak głupia, ale na pewno czuję się trochę lżejsza. Tyle emocji i uczuć przelałam na papier. Nigdy go do niego nie wyślę. Dziwnie mi...

Ja prawie za każdym razem kiedy mam jakiegoś doła i chce mi się płakać,  biorę kartkę i piszę - trochę pomaga. I powiem szczerze, że mnie kusi żeby wysłać mu taki list. Kusi dlatego że wiem, że by go zabolało.

1 178

Odp: zdradzona, zawiedziona

Mnie chyba nie kusi, chociaż wiem, że na pewno by go to zabolało, ale na chwilę. Bardziej zależy mi na tym żeby nie wiedział jak bardzo byl dla mnie ważny i jak bardzo po nim cierpię. Tej satysfakcji mu nie dam. Wiesz, mój ex jest narcyzem więc może go to podbudować. Mam nadzieję, że nie wiedząc co u mnie, nie mając ze mną żadnego kontaktu, żadnego śladu po mnie, bardziej go to dobije. Nie wiem jak jest u niego i jak będzie, to są tylko domysły. A tak naprawdę chyba już nie chcę wiedzieć...

1 179

Odp: zdradzona, zawiedziona

Zahir była szansa na tę, to będzie i na kolejną, głowa do góry smile

1 180

Odp: zdradzona, zawiedziona

Witajcie!
Aaaaa zima!:)
U mnie biało, szok. Ponieważ znowu obudził mnie sen z nim to chociaż sypiacy za oknem śnieg mnie rozbawil. Pewnie mi przejdzie ta radość jak za chwilę wyjde na dwór, he he.....
Nowy tydzień przed nami. Znowu zmierzymy się z naszą nową sytuacją. Ja trochę jestem przerażona i chyba ten strach mnie wpędza w takie doły. Bo zacząć wszystko od nowa i zrobić tak, żeby nie popełnić błędu to jednak stresuje. Zmęczona jestem po tych 9 miesiącach. Mam nadzieję, że niedługo urodze;) hi hi i wyjdzie że mnie ten "potworek".
Udanego dnia, tygodnia..!

1 181

Odp: zdradzona, zawiedziona

Cóż za optymizm i jaka wczesna pora tongue
U mnie śniegu nie ma, ale zimno jak chole...... , wrrrrrrrrrrrrrrr Pewnie lada dzień też się pojawi a oponki letnie big_smile Będzie jazda big_smile
Ja wczoraj nie mogłam zasnąć, męczyłam się do północy, niecałe 5h snu, ale przetrwałam. Pewnie ten list się odbił na mnie no i oczywiście sny też się pojawiły. Ale mam już to za sobą smile
Kolejny tydzień przed nami, to prawda. Szybko zleci i będzie zaraz za nami - kolejny do przodu ku zdrowieniu tongue

Strach nas niestety paraliżuje, tak naprawdę nic nie daje, niczego nie zmienia. Tylko jak się go pozbyć? ja też boję się wielu rzeczy, nie potrafię sobie obecnie wyobrazić mojej przyszłości, widzę ją na razie w czarnych barwach. Ale usprawiedliwiam się tym, że minęły dopiero 2 miesiące i myślę, że to całkiem normalne smile Póki co nadal żyję z dnia na dzień, z tygodnia na tydzień, dalej nie sięgam tongue

Ale kto jak kto, my nie damy rady??!?! ARNOLDOWE?? A damy i będziemy się z tego wszystkiego śmiać i będziemy szczęśliwe, jeszcze chwilka big_smile Może i cierpliwości się przy okazji nauczę tongue

1 182

Odp: zdradzona, zawiedziona

Hej dziewczyny!Ja się pytam, gdzie wyście były, jak ja was szukałam :)Na moje szczęście w końcu odnalazłam smile Czytam wszystko co tu napisałyście jestem dopiero w połowie, ale czytam dalej...Niemogłam się doczekać i postanowiłam się przywitać i zapytać czy mnie przyjmiecie do siebie?Pomocy, a właściwie kopa w tyłek potrzebuję... zawiedziona, oszukana i zdradzona się czuje i jest mi źle  i niewiem co mam ze sobą począć...

1 183

Odp: zdradzona, zawiedziona

Witaj,
cieszę się że nas znalazłaś, odprawimy czary i pomożemy Tobie smile
I pomoc i kopniak w tyłek, wszystko będzie Ci dane tongue
Pisz, jak tylko potrzebujesz pisz.

1 184

Odp: zdradzona, zawiedziona

Ale znalazlas, ciesz się! Za co ten KOP albo na co?!:)
Świętokrzyskie zasypane. Jazda po Kielcach bombowa. A po powrocie do domu niespodzianka- brak prądu. Aaaa ..nie napale przez to, woda będzie zimna, w domu zimno. Gdzie ja mieszkam?!...a najgorsze zaraz mi padną bateria we wszelkich urządzeniach: (...ale bałwan już stoi;)

1 185

Odp: zdradzona, zawiedziona

Ale net jest - najważniejsze tongue
A tak poważnie to przerąbane, ubieraj się ciepło z córą, pod kocyki, ciepła herbatka smile
A u mnie pada deszcz sad Wieje, leje, ciemno, wilki za oknem tongue A ja muszę niedługo wychodzić, bleeee....

aaaa, zalałam dzisiaj pierwszą naleweczkę big_smile OGŁASZAM WSZEM I WOBEC - produkcja rozpoczęta !!!! na zimowe wieczory będzie smile chociaż chyba nie zdążę ...

1 186

Odp: zdradzona, zawiedziona

Dziewczyny witajcie ale sie cieszę, że jesteście smile KOP za to, że stara a głupia, a na co? NA DUPE smile

1 187

Odp: zdradzona, zawiedziona

Pierwszy kop za głupia !!!!! tongue

1 188

Odp: zdradzona, zawiedziona

To opowiadaj czemuś taka głupia!?;)

1 189

Odp: zdradzona, zawiedziona

Ewela - dajesz.  Opowiedz historię. 
Oli u mnie też deszcz i ja dzisiaj mam lenia.  Nie chce mi się iść w taką pogodę na siłke - wybieram herbatę z prądem i koc.
Zahir to Ty prawie na końcu świata mieszkasz  - ciekawe jestem kiedy do mnie zima zawita ;-)
Ha za tydzień w środę mam pierwsza wizytę u terapeutki. Zobaczy jak to nowe doświadczenie na mnie wpłynie.

1 190

Odp: zdradzona, zawiedziona

Hehehe ale wszystkie ciekawe jesteśmy.

1 191 Ostatnio edytowany przez zahir2603 (2015-10-12 18:04:32)

Odp: zdradzona, zawiedziona
arcola napisał/a:

Ewela - dajesz.  Opowiedz historię. 
Oli u mnie też deszcz i ja dzisiaj mam lenia.  Nie chce mi się iść w taką pogodę na siłke - wybieram herbatę z prądem i koc.
Zahir to Ty prawie na końcu świata mieszkasz  - ciekawe jestem kiedy do mnie zima zawita ;-)
Ha za tydzień w środę mam pierwsza wizytę u terapeutki. Zobaczy jak to nowe doświadczenie na mnie wpłynie.

Ja chyba też bez prądu smile nie pociągnę. A dziecko truje - mamo, co ja mam robić?!...trzeba świeczki z Caritasu poszukać.
Ewela dawaj bo mam 15 % baterii

1 192

Odp: zdradzona, zawiedziona

Beznadziejna historia, ale tak w wielkim skrócie, z dnia na dzień urwał kontakt,wrócił do żony, a ja czekam na niego wciąż...,że może sie odezwie,napisze, zadzwoni...cokolwiek no i tak czekam i wyjść z podziwu nie mogę jaka to ja jednak głupia

1 193

Odp: zdradzona, zawiedziona
arcola napisał/a:

Ewela - dajesz.  Opowiedz historię. 
Oli u mnie też deszcz i ja dzisiaj mam lenia.  Nie chce mi się iść w taką pogodę na siłke - wybieram herbatę z prądem i koc.
Zahir to Ty prawie na końcu świata mieszkasz  - ciekawe jestem kiedy do mnie zima zawita ;-)
Ha za tydzień w środę mam pierwsza wizytę u terapeutki. Zobaczy jak to nowe doświadczenie na mnie wpłynie.

O nie, szukasz wymówek tongue Herbatka po siłce może być !!!
Super, ja się cieszę, że poszłam na terapię. Oby nam naprawdę pomogło smile

Tyle wsparcia - terapeutki + Arnoldowe, musi coś z tego wyjść !!!!!

1 194

Odp: zdradzona, zawiedziona

hehe 15% baterii tego nie wytrzyma...opisze jak złożę mysli, bo narazie to mi głowa nie pracuje...BAGNO jedno wielkie bagno

1 195

Odp: zdradzona, zawiedziona
ewela1981 napisał/a:

Beznadziejna historia, ale tak w wielkim skrócie, z dnia na dzień urwał kontakt,wrócił do żony, a ja czekam na niego wciąż...,że może sie odezwie,napisze, zadzwoni...cokolwiek no i tak czekam i wyjść z podziwu nie mogę jaka to ja jednak głupia

czyli wpakowałaś się w związek z żonatym?

1 196

Odp: zdradzona, zawiedziona
ewela1981 napisał/a:

Beznadziejna historia, ale tak w wielkim skrócie, z dnia na dzień urwał kontakt,wrócił do żony, a ja czekam na niego wciąż...,że może sie odezwie,napisze, zadzwoni...cokolwiek no i tak czekam i wyjść z podziwu nie mogę jaka to ja jednak głupia

Żona mówisz! Ale jak to?! Byłas kochanką...ale tak bezwiednie czy na legalu?

1 197

Odp: zdradzona, zawiedziona

nawet nie kochanką, przyjaciółką do otarcia łez...ale gdzieś tam po cichu się zakochałam i teraz mam

1 198

Odp: zdradzona, zawiedziona
ewela1981 napisał/a:

nawet nie kochanką, przyjaciółką do otarcia łez...ale gdzieś tam po cichu się zakochałam i teraz mam

A no masz! A tyłu wolnych facetów na świecie....i na co ci to było?!

1 199

Odp: zdradzona, zawiedziona

nie znamy szczegółów, więc ciężko cokolwiek powiedzieć. Jak będziesz gotowa to napisz więcej.
Wiesz, że takie relacje raczej dobrze się nie kończą. Więc może lepiej, że teraz to się zakończyło. No nic, nie będę prorokować bez szczegółów.

1 200

Odp: zdradzona, zawiedziona

Zahir - trzymaj się tam cieplutko !!!!

1 201

Odp: zdradzona, zawiedziona
Olimpia234 napisał/a:

O nie, szukasz wymówek tongue Herbatka po siłce może być

Eeeee trochę. Ale wczoraj pomyłam okna od zewnątrz i od środka.  Poza tym kto mógł przypuszczać że będzie padać. Rano jak wstawałam miałam silne postanowienie iść no ale nie wyszło - ups :-D

1 202

Odp: zdradzona, zawiedziona

Dziewczyny wszystko wam opowiem tylko wiecie jak to jest na poczatku ciężko zacząć to opisywać..... szczególnie jak to trwało kilka lat w ukryciu wielkim i człowiek bardzo emocjonalnie się związał z tym drugim. Teraz czas na to by zamknąć ten etap, otworzyć oczy i zacząć w końcu żyć

1 203

Odp: zdradzona, zawiedziona
arcola napisał/a:
Olimpia234 napisał/a:

O nie, szukasz wymówek tongue Herbatka po siłce może być

Eeeee trochę. Ale wczoraj pomyłam okna od zewnątrz i od środka.  Poza tym kto mógł przypuszczać że będzie padać. Rano jak wstawałam miałam silne postanowienie iść no ale nie wyszło - ups :-D

aa z tą siłką to ja mam dziś podobnie, właściwie nie od dziś, a od tygodnia

1 204

Odp: zdradzona, zawiedziona

Ewela, ale po co Ci to było? Takie romanse rzadko kiedy kończą się happy endem.  Jeśli już to trzeba było zrobić to bardziej dla funu, ale się nie angażować. A teraz Ty cierpisz a on jak gdyby nic wrócił do żony.  Pytanie czy ta żona wie.  No takie to wszystko słabe.

1 205

Odp: zdradzona, zawiedziona

Najważniejsze żebyś wyciągnęła wnioski z tej relacji i więcej się w podobną nie pakowała. Nie da się zbudować szczęścia na czyimś nieszczęściu. A poza tym czytając ten wątek możesz doskonale wczuć się w sytuację tej drugiej strony. Ale refleksje przyjdą ciut później, najpierw leczenie smile

1 206

Odp: zdradzona, zawiedziona
arcola napisał/a:

Ewela, ale po co Ci to było? Takie romanse rzadko kiedy kończą się happy endem.  Jeśli już to trzeba było zrobić to bardziej dla funu, ale się nie angażować. A teraz Ty cierpisz a on jak gdyby nic wrócił do żony.  Pytanie czy ta żona wie.  No takie to wszystko słabe.

No tak właśnie to takie wszystko słabe i oczywiste i już dawno temu było można  się tego spodziewać, ale co zrobić...Miało być dla funu tylko gdzieś to wszystko przestałam kontrolować, no i się zaangażowałam. No i dalej to możecie dopisac... tak zona się dowiedziała i on szybciutko się ulotnił...

1 207

Odp: zdradzona, zawiedziona

Witam dawno mnie u Was nie było, ale mam nadzieję że mnie jeszcze trochę pamiętacie? Myślałam że moje kłopoty się już skończyły. Miałam pierwszą rozprawę i dostałam kopa bo sąd nakazał mi odszukać męża ma na to 2 tygodnie. Pozew złożyłam 4 czerwca , sąd wysyłał dokumenty na adres zameldowania męża tylko że on przebywa za granicą i prawdopodobnie na weekendy przyjeżdża gdzieś w okolice Kielc.  Facet nie kontaktuje się z córkami od marca nie płaci na ich utrzymanie a sędzina twierdzi że to jest w moim interesie podać adres gdzie jest mój mąż. Ja jako kobieta sama chciała bym wiedzieć gdzie on jest i z kim naprawdę chciała bym zobaczyć kim jest i jak wygląda itd kochanka dla której nas zostawił. Mam niezłego doła. Jutro mam wizytę u Pani mecenas ciekawe co mi doradzi  . Czuje się jak by ktoś koleiny raz podcioł mi skrzydła. Dajcie mi jakiegoś kopa na rozruch, bonie mam sił walczyć a to dopiero początek drogi.

1 208

Odp: zdradzona, zawiedziona

Witaj samotna,
oczywiście, że pamiętam.
Nie ma żadnych znajomych, rodziny, kogokolwiek kto wie gdzie jest, co się z nim dzieje? Podzwoń, popytaj, może ktoś coś wie. Nie mógł się chyba tak zapaść pod ziemię. Z tą kochanką to daj sobie spokój, po co Ci to? Po co chcesz się dołować? w naszym przypadku lepiej nie widzieć i nie wiedzieć. Skup się na dzieciach, sprawie rozwodowej. Masz dla kogo walczyć !!!

1 209 Ostatnio edytowany przez zahir2603 (2015-10-13 15:38:36)

Odp: zdradzona, zawiedziona

Jest to sprawiedliwe? Facet zostawia rodzinę a kobieta musi go odnaleźć! Co za prawo! Takiego dupka powinny znaleźć odpowiednie służby.
Samotna głowa do góry. Narazie nie nastawiaj się pesymistycznie! Poczekaj co ci powie adwokatka. Nie ma tak, żeby gościu sobie zwiał i wymiglowal się od alimentów. A w ogóle jak dzieci nie odwiedza to ja bym go praw pozbawiła. Spokojnie poradz się fachowca. My tu możemy cię wesprzeć dobrym słowem! Wspieramy i trzymamy kciuki. Jutro napisz co ci Pani doradziła.

Hej a co z tobą Liza?! Co się dzieje?

1 210

Odp: zdradzona, zawiedziona

Zahir a jak wczorajszy wieczór? Włączyli Wam wczoraj prąd?
No właśnie, ciekawe co z Lizą..

1 211

Odp: zdradzona, zawiedziona
Olimpia234 napisał/a:

Zahir a jak wczorajszy wieczór? Włączyli Wam wczoraj prąd?
No właśnie, ciekawe co z Lizą..

Nie. Dopiero po 9 dziś włączyli.
Dobrze, że dziś w domu siedzę to nie musiałam np. myć głowy w letniej wodzie przy swieczce:). Kaptur rano nalozylam i poszlam z dzieckiem. W ogóle nie mialysmy co robić wczoraj więc poszlysmy spac po 19. Oczywiście po 21 się obudziłam wyspana, he he. Na szczęście niedługo się meczylam. Także wspolczuje tym, co po parę dni prądu nie mieli w czasie tamtej zimy!

1 212 Ostatnio edytowany przez Olimpia234 (2015-10-13 19:03:16)

Odp: zdradzona, zawiedziona

Krótki dzień wczoraj miałaś tongue
Ale grunt, że prąd wrócił.

Kurcze a mnie znowu rozkłada, od zeszłego tygodnia chodzę przeziębiona, piję jakieś specyfiki i nie pomaga. Czas chyba na lekarza, ale nie wiem czy chcę w domu siedzieć. Po ostatnim wolnym trochę się obawiam, że mnie znowu trzepnie. A może sama się tak głupio nastawiam?

1 213

Odp: zdradzona, zawiedziona

Witajcie ARNOLDOWE

Niestety muszę na jakiś czas stąd zniknąć. Z PEWNOŚCIĄ WRÓCĘ. Ostatnie 2 dni główkowałam trochę i ............ muszę trochę pobyć sama, by sprawdzić, czy umiem być sama z sobą i czuć się dobrze.  Spędzany z Wami czas jest bardzo istotny dla mnie  ( w kwestii samotności i nie tylko) -  i aktualnie wydaje mi się, że po  7 miesiącach -jest ze mną dobrze............ nie czuję się samotna choć sama.... hmmm no właśnie muszę to sprawdzić, czy to tylko wrażenie. Spędzany z Wami czas, Wasza gotowość do wsparcia,  Wasze żarty, opowieści etc to niesamowity kop - i aktualnie nie wiem czy jestem "zdrowa", bo wyzdrowiałam, czy to zasługa Wasza,  że aktualnie czuję się dobrze. MUSZE TO SPRAWDZIĆ.

Zdrowiejcie, bawcie się, radźcie sobie, nie dajcie się nawet najgorzej zapowiadającym się przeciwnościom. WRÓCĘ  - pozdrawiam - pa pa pa i trach MIOTŁĄ

1 214

Odp: zdradzona, zawiedziona

Liza - nie nie! A tak na poważnie to trzymaj się. Mam nadzieję, że jeszcze będziesz nas odwiedzać i że tam żadnych głupot z eksikiem nie będziesz robić, a jak będziesz to przynajmniej bez zaangażowania. No i koniecznie musisz zdać relacje co z nalewką :-D. Ja zaraz idę pić herbatę ....

1 215

Odp: zdradzona, zawiedziona

Zostałyśmy na razie 3. Trzymaj się Liza i do usłyszenia.
My Arcola jeszcze na początku drogi, brakuje nam trochę do Zahir i Lizy, ale dogonimy te Czarownice smile

Biję się dzisiaj z myślami czy iść na wolne czy nie. Cholera boję się wolnych dni, jeszcze chyba nie radzę sobie z nimi. Już prawie 2,5 miesiąca, mało i nie mało. Ohhh jak ja bym chciała żeby już było ok. Niestety jeszcze nie jest.

1 216

Odp: zdradzona, zawiedziona

Hmmm. Zdrowa? Dobre pytanie. Ale ja to napewno nie jestem jeszcze.
Co z tego, że mogę spędząc czas sama, z Wami, bez Was, z kimś itp jak i tak gdzieś tam siedzi na dnie ten cholerny- On:(

1 217 Ostatnio edytowany przez arcola (2015-10-13 19:45:30)

Odp: zdradzona, zawiedziona
Olimpia234 napisał/a:

Zostałyśmy na razie 3. Trzymaj się Liza i do usłyszenia.
My Arcola jeszcze na początku drogi, brakuje nam trochę do Zahir i Lizy, ale dogonimy te Czarownice smile

Biję się dzisiaj z myślami czy iść na wolne czy nie. Cholera boję się wolnych dni, jeszcze chyba nie radzę sobie z nimi. Już prawie 2,5 miesiąca, mało i nie mało. Ohhh jak ja bym chciała żeby już było ok. Niestety jeszcze nie jest.

No jak jest bardzo słabo to chyba będziesz musiała iść. Jeśli nie to możesz jeszcze spróbować się kurowac- moze maść rozgrzewające kup.  Na noc jakaś polopiryne lub aspiryne.  No i na siłkę nie chodź. Rany ale mi dzisiaj opornie idzie pisanie z telefonu.
Co do gonienia to na pewno ;-) Ale ja mam w planach wcześnie znalezienie sobie nowego testosterona.

1 218

Odp: zdradzona, zawiedziona

Hmm nowy testosteron, kusząca propozycja smile Tak by było chyba najłatwiej, ale nie dla mnie. Bardzo bym chciała kogoś poznać, z kimś być. Może wtedy bym szybciej zapomniała.
Ale nie mogę. Już nawet nie myślę o tym, że mogłabym kogoś skrzywdzić. Bardziej boję się o siebie, że znowu się zaangażuję całą sobą. Dlatego muszę popracować trochę nad sobą i zmienić swoje nastawienie, siebie. Nie chcę nigdy więcej popełnić tych samych błędów, nie chcę po raz kolejny uzależnić się od faceta.
Ale za Ciebie Arcolca trzymam kciuki, obyś jak najszybciej znalazła smile

Muszę nauczyć się żyć sama, jest mi cholernie źle i ciężko teraz. Ale muszę wytrwać !!! Ehhh mam chyba jakieś gorsze dni, wszystko się skumulowało - list niedzielny, koleżanka jego siostry, paskudna jesienna pogoda, burza hormonów, przeziębienie i siedzenie w domu. AKYSZ ZŁE MYŚLI !!!!

1 219

Odp: zdradzona, zawiedziona

Cześć dziewczyny niewiem właściwie czy mogę dołączyć czy nie ale spróbuję...dzis zadzwonił do mnie M.rozmawialiśmy długo śmiechy i takie tam nagle powiedział kończę bo idzie ona jutro zadzwoni jak będzie mógł...no ja chcę się od niego uwolnić...tak się emocjonalnie uzależniłam od niego a z tego nic dobrego nie będzie....Wam życzę dużo sily i pozytywnego myślenia ja narazie strasznie pogubiona jestem

1 220

Odp: zdradzona, zawiedziona

Ewela, pasuje Ci taka relacja? Musi kończyć rozmowę bo żona w pobliżu? Ja bym nie umiała dzielić się facetem z inną kobietą. Im szybciej zerwiesz kontakt, tym szybciej się od niego uwolnisz i uniezależnisz. Jeśli chcesz się uwolnić to powiedz dość !!! Jak zadzwoni to zakończ to albo w ogóle nie odbieraj. Po co Ci to dziewczyno? Taka relacja raczej dobrze się nie skończy, będziesz jeszcze bardziej cierpiała. Gdyby chciał dla Ciebie odejść od żony to by już dawno to zrobił. Jemu jest tak wygodnie. Twoje życie, zrobisz z tym co zechcesz...Ale to nie jest fair - wobec Ciebie i jego żony. Poza tym, skoro on zdradza żonę z Tobą to skąd wiesz, że Ciebie w przyszłości nie będzie zdradzał? Chciałabyś z kimś takim być?

1 221

Odp: zdradzona, zawiedziona

Olimpia234 oczywiście,że nie pasuje mi taka relacja...walcze każdego dnia sama ze sobą, ze nie odbiorę telefonu, że nieodpisze i codziennie te walkę przegrywam DOSC tego teraz jest ten czas

1 222

Odp: zdradzona, zawiedziona

Ewela jakbyś chciała to już dawno byś go zablokowała w telefonie. A tak to to będziesz się tak miotac i gówno z  tego będziesz miała.  Nie robisz się młodsza, a zamiast szukać sobie faceta z którym ułożysz sobie życie marnujesz je na bezsensowny układ, który przynosi korzyści tylko jemu. Nie wiem czego oczekujesz. My nic więcej ponad to co napisałyśmy nie wymyślimy.  To Ty musisz chcieć.

1 223

Odp: zdradzona, zawiedziona

Ewela On żony nie zostawi. Szkoda twojego czasu i tyle.
A tak szczerze to jak ty to znosisz? Dotyka ciebie a za chwilę biegnie do żony i piesci ją. Nie czujesz obrzydzenia?! Dlaczego sobie nie znajdziesz normalnego faceta?!

1 224

Odp: zdradzona, zawiedziona

No pięknie we trzy zostalyscie powiadacie, poczulam się lekko wykluczona;)
Liza pomyślności,  milo było powymieniać z Toba myśli.
Dziewczyny powodzenia.

1 225

Odp: zdradzona, zawiedziona

Oj Iskierko, żadne wykluczenie !!!
3 które nadal na forum przesiadują często tongue

Ewela wiem, że jest trudno, ale wiesz że nie masz wyjścia. Zrób to po prostu. To jest do przeżycia. Nie będzie łatwo, ale da się !!!

Ciekawa jestem co u Maji, też dawno jej nie było. Może ściągnę ją tu myślami smile

A ja, jednak L4 będzie, nie miałam siły wstać dzisiaj do pracy.

1 226

Odp: zdradzona, zawiedziona

Hej Oli my też się smarkamy. Korzystając z dnia wolnego smarowania i witaminy poszły w ruch.
A Liza pewnie sprawdza czy się od nas uzależniła, hi hi....
Iskra ty wpadaj bo każda rada cenna!
Każda z forumowiczek wnosi swoje 3 grosze! Dla nas cenne wskazówki czasami, inne spojrzenie na " te sprawy".
Ja też się uzależniłam od tego forum:) ale lepsze to niż uzależnienie od niego!!!! W ogole od faceta. To chyba nasz priorytet tu- wyjść z tego tak, żeby nie uzależnić się od następnego!

1 227

Odp: zdradzona, zawiedziona

Otóż to. Ja mam zamiar wykorzystać ten wolny czas na spisanie swoich priorytetów, celów, tego co chciałabym w sobie zmienić. Będę krok po kroczku do tego dążyła. Każdy cel z osobna, nie wszystko na raz.

Zahir zdrówka Wam życzę smile Niestety pogoda taka, że wszyscy dookoła smarkają. A ja na antybiotyku skończyłam sad

1 228

Odp: zdradzona, zawiedziona

Wzajemnie! Nie dajmy się!
Te małe kroczki są ok. Tylko, że dla takich niecerpliwców jak my to jest niezła lekcja pokory.

1 229

Odp: zdradzona, zawiedziona

OJ TAAAAKKKKKK tongue
przyda mi się i ta lekcja, bo ja od zawsze chcę mieć wszystko już, teraz, wszystko na raz. MEGA MEGA NIECIERPLIWA jestem. Cierpliwość też dopiszę do listy tongue

1 230

Odp: zdradzona, zawiedziona

Oli kuruj się. Co do cierpliwości - ja też jestem niecierpliwa, ale ponieważ tyle lat byłam sama nie muszę już samotności przerabiać dlatego mi tak śpieszno do nowego związku. Poza tym chyba łapie doła sad. Dowiedziałam się w pracy, że moja koleżanka jest w ciąży ze swoim nowym chłopakiem. Dlaczego wszystkim innym się udaje a mi nie ?!. Wiem zaraz napiszecie, że to wcale nie nie znaczy, że im się uda. Ale akurat znam ich i wydają się na tyle normalni że wydaje mi się, ze im się uda.

Poza tym ogólnie wkurza mnie fakt, że czasami przysłowiowe głupie dziewoje nastawione tylko na kasę łapią fajnych facetów. A te normalne mają ciągle pod górkę! Co jest nie tak ?!!

1 231

Odp: zdradzona, zawiedziona
arcola napisał/a:

Oli kuruj się. Co do cierpliwości - ja też jestem niecierpliwa, ale ponieważ tyle lat byłam sama nie muszę już samotności przerabiać dlatego mi tak śpieszno do nowego związku. Poza tym chyba łapie doła sad. Dowiedziałam się w pracy, że moja koleżanka jest w ciąży ze swoim nowym chłopakiem. Dlaczego wszystkim innym się udaje a mi nie ?!. Wiem zaraz napiszecie, że to wcale nie nie znaczy, że im się uda. Ale akurat znam ich i wydają się na tyle normalni że wydaje mi się, ze im się uda.

Poza tym ogólnie wkurza mnie fakt, że czasami przysłowiowe głupie dziewoje nastawione tylko na kasę łapią fajnych facetów. A te normalne mają ciągle pod górkę! Co jest nie tak ?!!

Też bym chciała wiedzieć co jest nie tak?!
Do dupy to życie, zawsze pod górkę! I nawet optymistyczne nastawienie nic nie daje bo realia sprowadzają do parteru.

1 232

Odp: zdradzona, zawiedziona

Oj dziewczęta widzę jakieś pogorszenie nastroju. Też się cały czas zastanawiam nad tym, dlaczego innym się udaje, mają dzieci a ja sama? Stara panna, singielka, jak zwał tak zwał. Tłumaczę sobie to tym, że tak miało być, że to nie ten, że jeszcze przyjdzie na mnie czas. Bo nie ma innego wyjścia. Wbiłam sobie porządnie do głowy, że lepiej być samą niż z byle kim.
Nam też się uda, musimy w to wierzyć. Dzisiaj jest nam źle, jesteśmy samotne, cały czas pod górkę, ale ile można? W końcu i do nas los się uśmiechnie - MUSI!!!!

1 233

Odp: zdradzona, zawiedziona
Olimpia234 napisał/a:

Oj dziewczęta widzę jakieś pogorszenie nastroju. Też się cały czas zastanawiam nad tym, dlaczego innym się udaje, mają dzieci a ja sama? Stara panna, singielka, jak zwał tak zwał. Tłumaczę sobie to tym, że tak miało być, że to nie ten, że jeszcze przyjdzie na mnie czas. Bo nie ma innego wyjścia. Wbiłam sobie porządnie do głowy, że lepiej być samą niż z byle kim.
Nam też się uda, musimy w to wierzyć. Dzisiaj jest nam źle, jesteśmy samotne, cały czas pod górkę, ale ile można? W końcu i do nas los się uśmiechnie - MUSI!!!!

Lepsza singielka niż rozwódka z dzieckiem. Łaaaaa!:(
Spoko takie tam rozważania.

1 234

Odp: zdradzona, zawiedziona

Wiesz Zahir jak to jest punkt widzenie zależy od punktu siedzenia. Ja bym chociaż chciała mieć dziecko a tu nic. Jeszcze 2 lata i 40. A tu ani faceta ani dziecka - tym się bardzo martwię. Nie chce skończyć jako szalona staruszka popijająca tony nalewki i karmiąca podwórkowe koty i gołębię  smile

Czasami myślę, że jakbym była puszczalską blondyną to już bym miała dziecko i męża ( oczywiście kolor włosów nie ma nic do rzeczy smile )

1 235

Odp: zdradzona, zawiedziona

Oj tam nie przekszykujmy ssię kto ma gorzej.
Może jakieś nowe wspólne hobby?!
Mamy nalewki to co jeszcze?!

Posty [ 1 171 do 1 235 z 2 661 ]

Strony Poprzednia 1 … 17 18 19 20 21 … 41 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » zdradzona, zawiedziona

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026