netkobietyWszystkie działy
Wizaż - studio mody i wizażu

Bardzo (!) krótkie szorty - hot or not?

158 odpowiedzi47 590 wyświetleńzałożony przez Iris7, 10.05.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » WIZAŻ - STUDIO MODY I WIZAŻU » Bardzo (!) krótkie szorty - hot or not?

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 159 ]

66

Odp: Bardzo (!) krótkie szorty - hot or not?

hot, hot, hot ... ale trzeba mieć co pokazać smile

67

Odp: Bardzo (!) krótkie szorty - hot or not?
CatLady napisał/a:
Rumpelstiltskin napisał/a:
Full Body Workout napisał/a:

Strój powinien być dostosowany do możliwości, miejsca i okoliczności. Krótkie szorty na pewno nie są dla kobiet w rozmiarach XS czy XL

Przecież nikt tu nie twierdzi że trzeba chodzić z gołą dupą po centrum miasta.

Co to znaczy "warunki własne cielesne"? Kto ci dał prawo do dyktowania tego kto może nosić szorty a kto nie?
Tylko te z idealną figurą mogą nosić i to tylko do pewnego wieku? A reszta do piachu? Mają siedzieć w waciakach latem żeby nie razić twojego zmysłu estetycznego?

Full Body Workout ma trochę racji. Do takiego stroju trzeba mieć figurę. Kobiety, które jej nie mają nie powinny ich nosić - dla własnego dobra. Po co nosić coś, w czym źle się wygląda? To jest tak jak z kolorami - jak mi źle w niebieskim albo w czerwonym to się w nie nie ubieram, tylko po to, by udowodnić innym, że mogę. Albo, że się akceptuję.
Druga sprawa - okoliczności. Jeśli to jest plaża - proszę bardzo, tam każda kobieta ma prawo odsłonić trochę ciała. Centrum miasta - można założyć coś, co zakryje tyłek. Tak samo jak z męską gołą klatą - na plaży tak, w sklepie spożywczym nie.

Nie wszystko można wszędzie nosić. Nie każdy strój może być noszony przez każdego.

Nie wszystko mozna wszedzie nosic, ale kazdy moze nosic co chce.

Dla mnie nie 'trzeba' miec odpowiedniego ciala. Poza tym co kogo obchodzi, ze ktos nosi cos w czym zle wyglada? Ma znaczenie jak sie czuje. Ulica to nie wybieg, a wy to  nie widownia , ktora ma oceniac.

68

Odp: Bardzo (!) krótkie szorty - hot or not?
CatLady napisał/a:
Rumpelstiltskin napisał/a:
Full Body Workout napisał/a:

Strój powinien być dostosowany do możliwości, miejsca i okoliczności. Krótkie szorty na pewno nie są dla kobiet w rozmiarach XS czy XL

Przecież nikt tu nie twierdzi że trzeba chodzić z gołą dupą po centrum miasta.

Co to znaczy "warunki własne cielesne"? Kto ci dał prawo do dyktowania tego kto może nosić szorty a kto nie?
Tylko te z idealną figurą mogą nosić i to tylko do pewnego wieku? A reszta do piachu? Mają siedzieć w waciakach latem żeby nie razić twojego zmysłu estetycznego?

Full Body Workout ma trochę racji. Do takiego stroju trzeba mieć figurę. Kobiety, które jej nie mają nie powinny ich nosić - dla własnego dobra. Po co nosić coś, w czym źle się wygląda? To jest tak jak z kolorami - jak mi źle w niebieskim albo w czerwonym to się w nie nie ubieram, tylko po to, by udowodnić innym, że mogę. Albo, że się akceptuję.
Druga sprawa - okoliczności. Jeśli to jest plaża - proszę bardzo, tam każda kobieta ma prawo odsłonić trochę ciała. Centrum miasta - można założyć coś, co zakryje tyłek. Tak samo jak z męską gołą klatą - na plaży tak, w sklepie spożywczym nie.

Nie wszystko można wszędzie nosić. Nie każdy strój może być noszony przez każdego.

Dla mnie pokazywanie pupy czy klaty zwyczajnie na ulicy no jest trochę dziwne, ale niezależnie od wyglądu danej osoby. Chodzi tylko o kulturę osobistą. Natomiast to czy ktoś ładnie wygląda w danym ubraniu czy nie to dla mnie jest kwestia już nieważna i tutaj uważam, że w tej kwestii każdy powinien ubierać się jak chce. Jeżeli np lubię dany kolor, a kiepsko w nim wyglądam, to pewnie i tak bym go nosiła. Ciężko by mi było raczej z niego zrezygnować jak go lubię. Niemniej w sumie fakt, że np kolor niebieski czy zielony jakie lubię pasują mi raczej, ale to nie zmienia faktu, że też nie zastanawiam się czy innym ludziom spodoba się moje ubranie czy na pewno wyglądam w nim super. Czasem wyglądam myślę fajnie mimo nadwagi, a czasem bierze górę wygoda. No chociaż fakt, że nie noszę np bluzek do pępka, no nawet jako szczupła bym się dziwnie z tym czuła, a teraz jakby mi wychodził brzuch to też. No, ale to jest moja indywidualna decyzja i nie oceniam źle jak ktoś robi inaczej. A facetów wiele widziałam bez koszulki, też jakieś super to moim zdaniem jako chodzenie na mieście moim zdaniem nie jest i to już niezależnie od tego jaką ma klatę. To, że ktoś fajnie wygląda to nie oznacza, że uznam, że "Może się rozebrać, pokazać pupę, bo fajna", no bo tak nie myślę i sama będąc szczupłą też bym pupy nie pokazała, ale to raczej tak częściej nastolatki robią, wtedy też tak chcą więcej ciała częściej pokazywać.

69

Odp: Bardzo (!) krótkie szorty - hot or not?

Dla mnie zdecydowanie not. Nawet jeśli kobieta jest zgrabna to jakoś nie uśmiecha mi się patrzeć na jej tyłek. Na plaży jeszcze może ok, bo tam chodzimy bardziej roznegliżowane, ale w mieście nie dziękuje. Jesteśmy kobietami i mamy naprawdę duże pole manewru jeśli chodzi o dobór komfortowego stroju na lato, który nie koniecznie musi się łączyć z tyłkiem na widoku.. poza tym czy naprawdę te 5 centymetrów mniej sprawia, że jest nam od razu chłodniej? No nie sądzę.

Ludzie mówią, że ja nie mam się czego wstydzić, bo figurę mam w porządku, ale jakoś nie lubię siebie w szortach. Nawet krótkie spodenki rezerwuje tylko na plaże czy kurort nadmorski no generalnie jakiś plener, na mieście po prostu się w nich nie czuje, a jeżeli już krótkie to bardziej eleganckie niż sportowe i odpowiedniej długości takie 10 cm przed kolano ( mniej więcej).

Poza tym sam komfort, zdarzyło mi się iść za osóbką ubraną w takie szorty i niejednokrotnie próbowały ona obciągnąć spodnie w dół, bo same czuły, że za wiele jest na wierzchu.

70 Ostatnio edytowany przez Rumpelstiltskin (2015-07-18 17:59:11)

Odp: Bardzo (!) krótkie szorty - hot or not?
CatLady napisał/a:

Full Body Workout ma trochę racji. Do takiego stroju trzeba mieć figurę. Kobiety, które jej nie mają nie powinny ich nosić - dla własnego dobra. Po co nośić coś, w czym źle się wygląda? To jest tak jak z kolorami - jak mi źle w niebieskim albo w czerwonym to się w nie nie ubieram, tylko po to, by udowodnić innym, że mogę. Albo, że się akceptuję.
Druga sprawa - okoliczności. Jeśli to jest plaża - proszę bardzo, tam każda kobieta ma prawo odsłonić trochę ciała. Centrum miasta - można założyć coś, co zakryje tyłek. Tak samo jak z męską gołą klatą - na plaży tak, w sklepie spożywczym nie.

Nie wszystko można wszędzie nosić. Nie każdy strój może być noszony przez każdego.

Sprytne. Pod płaszczykiem "nie powinni tego nosić dla wlasnego dobra" ukryłaś brak akceptacji dla kobiet z nadwagą, które noszą szorty. Zapewne są Ci wdzięczne za troskę o nie.
Skąd wiesz co dla nich dobre? Ja nie rozumiem i nigdy nie rozumiałem tego że ktoś mówi - "szczupli mogą to a ci, którzy mają wiecej ciała to nie mogą bo coś tam, coś tam". Przecież to brzmi idiotycznie, jeśli się nad tym zastanowić.

Po drugie są różne typy sylwetek i każda ma swojego amatora a w zasadzie wielu amatorów. Jeden lubi szerokie kobiece biodra, drugi duże cycki a inny znów małe cycki lub dowolną z kombinacji.
Jeśli kobiecie po trzydziestce trzeba takie proste rzeczy tłumaczyć to wybacz.

Po trzecie nie każda powinna być chuda bo ładniej wygląda jeśli ma trochę kilogramów ponad to co mają chude szkapiny z telewizji.

Po czwarte robi to także dla siebie a jeśli jest to jeden ze sposobów na to żeby pozbywać się kompleksów, żeby się polubić i zaakceptować to podpisuję się pod tym wszystkimi członkam, nawet pięcioma dla dobra sprawy.
Poznałem swoją dziewczynę, kiedy miała mnóstwo kompleksów i wiem jak trudno było jej z nich wyjść mimo mojego ogromnego wsparcia.
W dzisiejszych czasach potwornie dużo kobiet jest autentycznie nieszczęśliwych bo nie czują się atrakcyjne, akceptowane podczas gdy kiedyś były to sporadyczne przypadki.
To wina tego że mają skrzywiony obraz rzeczywistości. Widzą świat poprzez media pełne "pieknych" kobiet, które w rzeczywistości tak nie wyglądają.

Nie mówię tu o szortach które odsłaniają pół tyłka. Chodzi mi o szorty standardowej długości. Takie może nosić każda kobieta bez względu na figurę.

Jedynym warunkiem pozwalającym kobiecie odsłonić nogi jest posiadanie nóg. Tyle i tylko tyle.

71

Odp: Bardzo (!) krótkie szorty - hot or not?
Rumpelstiltskin napisał/a:

Nie mówię tu o szortach które odsłaniają pół tyłka. Chodzi mi o szorty standardowej długości. Takie może nosić każda kobieta bez względu na figurę. .

Ależ właśnie cała dyskusja dotyczy szortów odsłaniających pół tyłka! Wszędzie poza plażą, czy nadmorskim kurortem jest to niesmaczne - a szczególnie jak kobieta nie ma czego tak naprawdę pokazywać.

Normalne szorty są ...normalne. Nikomu nie bronię w nich chodzić, niech noszą nawet panie puszyste.

Upieram się jedynie, że strój trzeba dopasować do okazji. Co innego zakładamy do pracy, co innego do klubu, czy imieniny cioci, a co innego na plażę. Niezależnie od figury.

72

Odp: Bardzo (!) krótkie szorty - hot or not?
CatLady napisał/a:

Ależ właśnie cała dyskusja dotyczy szortów odsłaniających pół tyłka! Wszędzie poza plażą, czy nadmorskim kurortem jest to niesmaczne - a szczególnie jak kobieta nie ma czego tak naprawdę pokazywać..

Nic dodać nic ująć - kwintesencja elementarnego savoir vivre. Z drugiej strony trzeba pamiętać, że przeciwnicy tej oczywistej prawdy to miernoty, które można spokojnie pominąć tak jak omija się psie odchody na chodniku.

73

Odp: Bardzo (!) krótkie szorty - hot or not?
Full Body Workout napisał/a:
CatLady napisał/a:

Ależ właśnie cała dyskusja dotyczy szortów odsłaniających pół tyłka! Wszędzie poza plażą, czy nadmorskim kurortem jest to niesmaczne - a szczególnie jak kobieta nie ma czego tak naprawdę pokazywać..

Nic dodać nic ująć - kwintesencja elementarnego savoir vivre. Z drugiej strony trzeba pamiętać, że przeciwnicy tej oczywistej prawdy to miernoty, które można spokojnie pominąć tak jak omija się psie odchody na chodniku.

hahahhaa.
Ja sie ze wszystkim zgadzam, ale to "szczególnie jak kobieta nie ma czego tak naprawdę pokazywać.." jest smieszne.

Serio kogos to obchodzi, ze ktos uwaza, ze jakas kobieta 'nie ma czego pokazywac' ?
Baba to nie ozdoba.

Sama jestem szczupla i ladna pinda w garsonce i predzej wlozylabym burke niz odslonila pol tylka nawet na plazy, ale zalosne sa dla mnie zasady, ze ladnej wolno wiecej. To zwykla dyskryminacja. Jak juz pokazujemy dupe, to wszyscy niech moga, albo nikt.

74 Ostatnio edytowany przez Rumpelstiltskin (2015-07-18 22:10:27)

Odp: Bardzo (!) krótkie szorty - hot or not?
CatLady napisał/a:
Rumpelstiltskin napisał/a:

Nie mówię tu o szortach które odsłaniają pół tyłka. Chodzi mi o szorty standardowej długości. Takie może nosić każda kobieta bez względu na figurę. .

Ależ właśnie cała dyskusja dotyczy szortów odsłaniających pół tyłka! Wszędzie poza plażą, czy nadmorskim kurortem jest to niesmaczne - a szczególnie jak kobieta nie ma czego tak naprawdę pokazywać.

Normalne szorty są ...normalne. Nikomu nie bronię w nich chodzić, niech noszą nawet panie puszyste.

Upieram się jedynie, że strój trzeba dopasować do okazji. Co innego zakładamy do pracy, co innego do klubu, czy imieniny cioci, a co innego na plażę. Niezależnie od figury.

Przecież twierdziłaś kilka postów wyżej że cellulit czy nadwaga wykluczają szorty. Przecież cellulit a tym bardziej nadwaga nie dotyczą tylko pośladków.
Teraz zasłaniasz się tym że dotyczyło to tylko tyłka choć ewidentnie tak nie jest, bo z twoich wypowiedzi jasno wynika że jesteś przeciwna temu by osoby z nadwagą odsłaniały ciało w ogóle.

Co do tego gdzie taki strój jest dopuszczalny, to mam wrażenie że traktujesz forumowiczów jak idiotów, którzy nie wiedzą że to strój nie na każdą okazję.
Przecież nikt tu nie pisał że chce pójść na rozmowę kwalifikacyjną w szortach w których widać pół tyłka, bo to chyba oczywiste dla każdego że w takim przypadku nie wypada świecić gołą dupą.

75

Odp: Bardzo (!) krótkie szorty - hot or not?
Rumpelstiltskin napisał/a:

Co do tego gdzie taki strój jest dopuszczalny, to mam wrażenie że traktujesz forumowiczów jak idiotów, którzy nie wiedzą że to strój nie na każdą okazję. Przecież nikt tu nie pisał że chce pójść na rozmowę kwalifikacyjną w szortach w których widać pół tyłka, bo to chyba oczywiste dla każdego że w takim przypadku nie wypada świecić gołą dupą.

No niestety, ludzie często nie grzeszą pomyślunkiem. Kiedyś przeprowadzałam rozmowę kwalifikacyjną z dziewczyną, która przyszła w szortach. Co prawda nie odsłaniały połowy tyłka i były stylizowane na bardziej "eleganckie", ale to i tak było bardzo nie na miejscu. Może liczyła, że to mężczyzna będzie przeprowadzał rozmowę.

76

Odp: Bardzo (!) krótkie szorty - hot or not?
Niewiadomo2910 napisał/a:

Dla mnie zdecydowanie not. Nawet jeśli kobieta jest zgrabna to jakoś nie uśmiecha mi się patrzeć na jej tyłek. Na plaży jeszcze może ok, bo tam chodzimy bardziej roznegliżowane, ale w mieście nie dziękuje.

Rozbiło mnie to "na plaży jeszcze może ok". To ja przepraszam ale co ty wkładasz na plażę? Burkę? Wczorajszy cały dzień właśnie spędziłem na plaży. Na szczęście dziewczyny i kobiety nie zawracają sobie głowy takimi głupotami jakie tu się wypisuje i świeciły tyłkami w różnych kombinacjach strojów. Na plaży, ulicach, sklepikach i ogólnie okolicy obleganej w wakacje miejscowości. Nikomu to nie przeszkadzało, a gdyby przeszkadzało uznałbym, że widać główkę słońce za mocno przygrzało...
Zresztą o ile się orientuje, to nie widok ćwierć czy połowy tyłka stanowił dla tych kobiet problem. Młode dziewuszki to się mogą rozbierać do jakiegokolwiek stroju i nie mieć dylematów trochę starszych kobiet. Czy pokazać te uda z cellulitem, te zgrabne fałdki na brzuchu, czy te zmarszczki i rozstępy. Na szczęście zdrowy rozsądek zwycięża i pokazują smile To tak ja bym miał się przejmować czy mój wielki brzuch będzie na plaży budził niesmak smile A mnie to zwisa, jak się komuś nie podoba, to może nie patrzeć, zmienić plażę na opanowaną przez chudych młodzieńców itp.
W samym mieście zaś o ile moje oczęta wciąż sprawnie rejestrują to krótkie szorty teraz królują. Nie wiem czy aż tak krótkie, bo za dużo przemieszczam się samochodem ale z mojego punktu widzenia raczej stanowi to przyjemny widok.

77

Odp: Bardzo (!) krótkie szorty - hot or not?
Snake napisał/a:
Niewiadomo2910 napisał/a:

Dla mnie zdecydowanie not. Nawet jeśli kobieta jest zgrabna to jakoś nie uśmiecha mi się patrzeć na jej tyłek. Na plaży jeszcze może ok, bo tam chodzimy bardziej roznegliżowane, ale w mieście nie dziękuje.

Rozbiło mnie to "na plaży jeszcze może ok". To ja przepraszam ale co ty wkładasz na plażę? Burkę? Wczorajszy cały dzień właśnie spędziłem na plaży. Na szczęście dziewczyny i kobiety nie zawracają sobie głowy takimi głupotami jakie tu się wypisuje i świeciły tyłkami w różnych kombinacjach strojów. Na plaży, ulicach, sklepikach i ogólnie okolicy obleganej w wakacje miejscowości. Nikomu to nie przeszkadzało, a gdyby przeszkadzało uznałbym, że widać główkę słońce za mocno przygrzało...
Zresztą o ile się orientuje, to nie widok ćwierć czy połowy tyłka stanowił dla tych kobiet problem. Młode dziewuszki to się mogą rozbierać do jakiegokolwiek stroju i nie mieć dylematów trochę starszych kobiet. Czy pokazać te uda z cellulitem, te zgrabne fałdki na brzuchu, czy te zmarszczki i rozstępy. Na szczęście zdrowy rozsądek zwycięża i pokazują smile To tak ja bym miał się przejmować czy mój wielki brzuch będzie na plaży budził niesmak smile A mnie to zwisa, jak się komuś nie podoba, to może nie patrzeć, zmienić plażę na opanowaną przez chudych młodzieńców itp.
W samym mieście zaś o ile moje oczęta wciąż sprawnie rejestrują to krótkie szorty teraz królują. Nie wiem czy aż tak krótkie, bo za dużo przemieszczam się samochodem ale z mojego punktu widzenia raczej stanowi to przyjemny widok.

No widać że normalny facet, zdrowy na ciele i umyśle to napisał!

78

Odp: Bardzo (!) krótkie szorty - hot or not?
cslady napisał/a:
Rumpelstiltskin napisał/a:

Co do tego gdzie taki strój jest dopuszczalny, to mam wrażenie że traktujesz forumowiczów jak idiotów, którzy nie wiedzą że to strój nie na każdą okazję. Przecież nikt tu nie pisał że chce pójść na rozmowę kwalifikacyjną w szortach w których widać pół tyłka, bo to chyba oczywiste dla każdego że w takim przypadku nie wypada świecić gołą dupą.

No niestety, ludzie często nie grzeszą pomyślunkiem. Kiedyś przeprowadzałam rozmowę kwalifikacyjną z dziewczyną, która przyszła w szortach. Co prawda nie odsłaniały połowy tyłka i były stylizowane na bardziej "eleganckie", ale to i tak było bardzo nie na miejscu. Może liczyła, że to mężczyzna będzie przeprowadzał rozmowę.

E tam. To są jednostkowe przypadki.

A tak na marginesie... Trzeba jej było dać szansę zaprezentować się z wielu stron wink Ja bym jej dał przejść do drugiego etapu. Może nawet dałbym jej dobiec do bazy hehe smile

79

Odp: Bardzo (!) krótkie szorty - hot or not?

Wydaje mi się, że temat dotyczy za krótkich szortów, może faktycznie źle to sformułowałam na plaży ok, ale każde inne miejsce jest nieodpowiednie do świecenia tyłkiem wg mnie i nie rozróżniam tego na szczupłe ciało i na takie z tuszą. Po prostu nie mam ochoty patrzeć na cudzy tyłek bez względu na to jaki on jest.

80

Odp: Bardzo (!) krótkie szorty - hot or not?
Snake napisał/a:

Wczorajszy cały dzień właśnie spędziłem na plaży. Na szczęście dziewczyny i kobiety nie zawracają sobie głowy takimi głupotami jakie tu się wypisuje i świeciły tyłkami w różnych kombinacjach strojów. Na plaży, ulicach, sklepikach i ogólnie okolicy obleganej w wakacje miejscowości. Nikomu to nie przeszkadzało, a gdyby przeszkadzało uznałbym, że widać główkę słońce za mocno przygrzało...
Zresztą o ile się orientuje, to nie widok ćwierć czy połowy tyłka stanowił dla tych kobiet problem. Młode dziewuszki to się mogą rozbierać do jakiegokolwiek stroju i nie mieć dylematów trochę starszych kobiet. Czy pokazać te uda z cellulitem, te zgrabne fałdki na brzuchu, czy te zmarszczki i rozstępy. Na szczęście zdrowy rozsądek zwycięża i pokazują smile To tak ja bym miał się przejmować czy mój wielki brzuch będzie na plaży budził niesmak smile A mnie to zwisa, jak się komuś nie podoba, to może nie patrzeć, zmienić plażę na opanowaną przez chudych młodzieńców itp.
W samym mieście zaś o ile moje oczęta wciąż sprawnie rejestrują to krótkie szorty teraz królują. Nie wiem czy aż tak krótkie, bo za dużo przemieszczam się samochodem ale z mojego punktu widzenia raczej stanowi to przyjemny widok.

Podpisuję się. Ja sama latem, na urlopie, na plaży czy nawet u siebie w mieście, kiedy wybieram się na basen, pozwalam sobie na znacznie więcej niż na co dzień. Nawet nie bardzo sobie wyobrażam, aby grzać się w czymś do kostek tylko dlatego, że mam sporo więcej niż te naście lat. W sumie wydaje mi się, że nie straszę, ale i tak wakacje to wakacje, te rządzą się zupełnie innymi prawami smile.

81

Odp: Bardzo (!) krótkie szorty - hot or not?
Niewiadomo2910 napisał/a:

może faktycznie źle to sformułowałam na plaży ok, ale każde inne miejsce jest nieodpowiednie do świecenia tyłkiem wg mnie i nie rozróżniam tego na szczupłe ciało i na takie z tuszą. Po prostu nie mam ochoty patrzeć na cudzy tyłek bez względu na to jaki on jest.

Ja jak nie chcę na coś patrzeć, to po prostu nie patrzę smile Jeśli ci wzrok nie chce się oderwać od rzeczonego tyłka, to może jest on jednak apetyczny lol
Ja na przykład przy obecnych temperaturach jeżdżę do pracy w krótkich spodenkach i mam w nosie czy to się komuś podoba. Parę dni temu miałem się spotkać u prawnika z klientem i dopiero w ostatniej chwili przyszło mi do głowy, że jestem w tych krótkich spodenkach. Wchodzę na spotkanie, a tam klient też w krótkich spodenkach... lol

82

Odp: Bardzo (!) krótkie szorty - hot or not?

Ja nie każe nikomu chodzić w długich spodniach w 35 stopniowym upale, jednak cały czas sprawa dotyczy za krótkich szortów w których widać pośladki, a mam wrażenie, że chyba niektórzy nie zrozumieli tematu.

Ja odnoszę swoją opinie do bardzo krótkich szortów, a nie wszystkich krótkich spodenek. 
A poza tym nie widziałam faceta noszącego krótkie spodenki, które odkrywają pośladki. Takie spodenki na 10 cm przed kolano są dla mnie jak najbardziej ok i sama nie wyobrażam sobie chodzić w długich spodniach w takich upałach, moja opina dotyczy bardzo krótkich szortów.

Jak sam słusznie zauważyłeś częściej jeździsz samochodem, ja wręcz przeciwnie poruszam się komunikacją miejską i pieszo. W związku z tym jeśli widzę którąś z kolei dziewczynę z tyłkiem na wierzchu to zwyczajnie powoduje to moje zniesmaczenie, poza tym też średnio mi się uśmiecha tłumaczenie dziecku dlaczego ta pani ma pupę na wierzchu.

83

Odp: Bardzo (!) krótkie szorty - hot or not?
Rumpelstiltskin napisał/a:

Przecież twierdziłaś kilka postów wyżej że cellulit czy nadwaga wykluczają szorty. Przecież cellulit a tym bardziej nadwaga nie dotyczą tylko pośladków.
Teraz zasłaniasz się tym że dotyczyło to tylko tyłka choć ewidentnie tak nie jest, bo z twoich wypowiedzi jasno wynika że jesteś przeciwna temu by osoby z nadwagą odsłaniały ciało w ogóle.

Co do tego gdzie taki strój jest dopuszczalny, to mam wrażenie że traktujesz forumowiczów jak idiotów, którzy nie wiedzą że to strój nie na każdą okazję.
Przecież nikt tu nie pisał że chce pójść na rozmowę kwalifikacyjną w szortach w których widać pół tyłka, bo to chyba oczywiste dla każdego że w takim przypadku nie wypada świecić gołą dupą.

Może wyraziłam się nieprecyzyjnie - chodziło mi zawsze o przykrótkawe szorty. Widzę grube babki często w szortach, jest ok.
A właśnie, że niektórzy ludzie, owszem, nie wiedzą. Widzę sporo dziewuch w metrze, w centrum miasta z tyłkiem na wierzchu. To jest dla mnie niesmaczne. Nie lubię oglądać golizny w miejscach publicznych. To po prostu łamie zasady dobrego stylu. I to nie jest kwestia czyjegokolwiek widzimisię. Dobry styl albo się ma, albo nie - obowiązują konkretne zasady. Tak jak skarpetki do sandałów będą tragiczne i tandetne, tak samo goła dupa na środku miasta.

84

Odp: Bardzo (!) krótkie szorty - hot or not?

Ale to ma też drugie dno.
Ja po ubiorze od razu widzę, jaki typ faceta. Jak widzę w takich mini spodenkach rozpiętej koszuli do tego w zayebyste wzory, to wszystko jasne, jakiś typowy buraczek cwaniaczek lol
Porządni faceci nawet na plaży są eleganccy. To znaczy: spodnie do kolan, i pas obowiązkowo, koszula jednokolorowa uprasowana, świeża, pachnąca. Z innymi nawet nie gadam cool

85

Odp: Bardzo (!) krótkie szorty - hot or not?

Dla mnie znaczenie ma bardziej pewien dresscode niż to co wypada komu założyć na ulicy.
Niewyobrażalne jest dla mnie,że facet  w krótkich spodenkach chodzi do pracy..Pan pracujący na rusztowaniach,sprzątający ulicę jeszcze ujdzie.Ale gość w biurze czy w banku...Chyba odwróciłabym się na pięcie wcześniej parsknąwszy śmiechem gdyby ktoś taki miał załatwiać moje sprawy...

86

Odp: Bardzo (!) krótkie szorty - hot or not?
Ludmiłaa napisał/a:

Ale to ma też drugie dno.
Ja po ubiorze od razu widzę, jaki typ faceta. Jak widzę w takich mini spodenkach rozpiętej koszuli do tego w zayebyste wzory, to wszystko jasne, jakiś typowy buraczek cwaniaczek lol
Porządni faceci nawet na plaży są eleganccy. To znaczy: spodnie do kolan, i pas obowiązkowo, koszula jednokolorowa uprasowana, świeża, pachnąca. Z innymi nawet nie gadam cool

A ja tam lubię na plaży wąskie t-shirty.
Sorry,już sobie wyobrażam taką materiałową koszulę leżącą gdzieś na leżaku pół dnia a potem założoną przez właściciela paradującego w czymś takim pozaginanym i pogniecionym do auta czy do miasta.

87 Ostatnio edytowany przez Rumpelstiltskin (2015-07-19 16:50:07)

Odp: Bardzo (!) krótkie szorty - hot or not?
Ludmiłaa napisał/a:

Ale to ma też drugie dno.
Ja po ubiorze od razu widzę, jaki typ faceta. Jak widzę w takich mini spodenkach rozpiętej koszuli do tego w zayebyste wzory, to wszystko jasne, jakiś typowy buraczek cwaniaczek lol
Porządni faceci nawet na plaży są eleganccy. To znaczy: spodnie do kolan, i pas obowiązkowo, koszula jednokolorowa uprasowana, świeża, pachnąca. Z innymi nawet nie gadam cool

Więc taki Bill Gates, który nawet jako multimiliarder nie pokazywał się w niczym innym jak w jeansach i tenisówkach, nie miałby u Ciebie szans hehe smile

88

Odp: Bardzo (!) krótkie szorty - hot or not?
CatLady napisał/a:
Rumpelstiltskin napisał/a:

Przecież twierdziłaś kilka postów wyżej że cellulit czy nadwaga wykluczają szorty. Przecież cellulit a tym bardziej nadwaga nie dotyczą tylko pośladków.
Teraz zasłaniasz się tym że dotyczyło to tylko tyłka choć ewidentnie tak nie jest, bo z twoich wypowiedzi jasno wynika że jesteś przeciwna temu by osoby z nadwagą odsłaniały ciało w ogóle.

Co do tego gdzie taki strój jest dopuszczalny, to mam wrażenie że traktujesz forumowiczów jak idiotów, którzy nie wiedzą że to strój nie na każdą okazję.
Przecież nikt tu nie pisał że chce pójść na rozmowę kwalifikacyjną w szortach w których widać pół tyłka, bo to chyba oczywiste dla każdego że w takim przypadku nie wypada świecić gołą dupą.

Może wyraziłam się nieprecyzyjnie - chodziło mi zawsze o przykrótkawe szorty. Widzę grube babki często w szortach, jest ok.
A właśnie, że niektórzy ludzie, owszem, nie wiedzą. Widzę sporo dziewuch w metrze, w centrum miasta z tyłkiem na wierzchu. To jest dla mnie niesmaczne. Nie lubię oglądać golizny w miejscach publicznych. To po prostu łamie zasady dobrego stylu. I to nie jest kwestia czyjegokolwiek widzimisię.

A nie przyszło Ci do głowy że to nie Tobie ma się to podobać? Jeśli u podłoża twoich poglądów jest coś więcej niż kompleksy to tym gorzej dla Ciebie. Myślę jednak że nie jest tak źle bo to tylko kompleksy przykryte megalomanią, tak jak w przypadku Ludmiły.

89

Odp: Bardzo (!) krótkie szorty - hot or not?
Ludmiłaa napisał/a:

Porządni faceci nawet na plaży są eleganccy. To znaczy: spodnie do kolan, i pas obowiązkowo, koszula jednokolorowa uprasowana, świeża, pachnąca. Z innymi nawet nie gadam cool

Jednym słowem twoim ideałem jest kelner.

90

Odp: Bardzo (!) krótkie szorty - hot or not?
Niewiadomo2910 napisał/a:

A poza tym nie widziałam faceta noszącego krótkie spodenki, które odkrywają pośladki.

To nie widziałaś mnie za młodu lol Miało się kiedyś te 17 lat... aż jakaś nauczycielka poskarżyła się mojemu ojcu, że mi tyłek widać w szortach jakie wtedy czerwcową porą wkładałem. Szorty były własnoręcznie przerabiane ze starych dżinsów, a że talentów krawieckich nie miałem, to obcięły się ciut za krótko. W sumie nie wiem w czym problem, bo tyłek wtedy miałem młody i zgrabny, a ojciec nie chciał puścić pary z ust, która to się czepiała. Miałem nadzieję, że nie fajna geografica czy pani od rosyjskiego... smile

gojka 102 napisał/a:

Niewyobrażalne jest dla mnie,że facet  w krótkich spodenkach chodzi do pracy...

A czemu? Ja chodzę i nie zauważyłem problemu. Fakt, uprawiam wolny zawód więc klienci przyzwyczajeni są do różnych fanaberii adeptów tego zawodu lol Osobiście jednak biorąc pod uwagę moje życiowe doświadczenie, ubiór jest ostatnią rzeczą jaką biorę pod uwagę przy ocenie człowieka w biznesie i pracy. Za dużo ostatnich chamów, złodziei lub idiotów spotkałem na swojej drodze za to nienagannie ubranych pod względem tego tzw. dress codu. Ja jednak wolę klienta, który chodzi w krótkich spodenkach, ma brudne pazury ale płaci mi pieniądze bez szemrania od kolesia w gajerze czy panienki w super kostiumie, którzy mnie "wiozą" na kasę przez pół roku. Ale co kto woli...

91

Odp: Bardzo (!) krótkie szorty - hot or not?
Rumpelstiltskin napisał/a:

A nie przyszło Ci do głowy że to nie Tobie ma się to podobać?

Wczytaj się dokładnie - dobry styl ma pewne wytyczne, nie zależy od tego, co komu się podoba.

Rumpelstiltskin napisał/a:

Jeśli u podłoża twoich poglądów jest coś więcej niż kompleksy to tym gorzej dla Ciebie. Myślę jednak że nie jest tak źle bo to tylko kompleksy przykryte megalomanią, tak jak w przypadku Ludmiły.

Bez osobistych wycieczek proszę, bo to świadczy o Twojej bezradności i braku argumentów.

92

Odp: Bardzo (!) krótkie szorty - hot or not?

Boszzz...
kawalek posladka nazywac "golizną"...
Myslalby kto, ze to XIX wiek, a nie XXI ;P

93

Odp: Bardzo (!) krótkie szorty - hot or not?
CatLady napisał/a:
Rumpelstiltskin napisał/a:

A nie przyszło Ci do głowy że to nie Tobie ma się to podobać?

Wczytaj się dokładnie - dobry styl ma pewne wytyczne, nie zależy od tego, co komu się podoba.

Rumpelstiltskin napisał/a:

Jeśli u podłoża twoich poglądów jest coś więcej niż kompleksy to tym gorzej dla Ciebie. Myślę jednak że nie jest tak źle bo to tylko kompleksy przykryte megalomanią, tak jak w przypadku Ludmiły.

Bez osobistych wycieczek proszę, bo to świadczy o Twojej bezradności i braku argumentów.

Ale czyje wytyczne? Twoje? Cała Polska ma się do twoich wytycznych dostosować, czy reszta świata też?
Ja bym to rozszerzył. Nie tylko te z nadwagą i cellulitem nie mogą pokazywać pośladków. Niech zakaz obejmie też te w okularach, z krzywym nosem, płaskostopiem, cyklistki i Żydówki. Tylko aryjki z nienaganną figurą mogą paradować z gołą dupą. Reszta do garów, sprzątania i bawienia niearyjskich bękartów.

To nie była wycieczka osobista a podsumowanie tematu. Choć widzę że dla Ciebie nie.

94

Odp: Bardzo (!) krótkie szorty - hot or not?
CatLady napisał/a:

Dobry styl albo się ma, albo nie - obowiązują konkretne zasady. Tak jak skarpetki do sandałów będą tragiczne i tandetne, tak samo goła dupa na środku miasta.

Dokładnie tak, nic dodać nic ująć. Jednak nie marnuj czasu na tłumaczenie tego pospolitej miernocie nieudolnie próbującej w sieci wykreować się na coś więcej niż jest.

95 Ostatnio edytowany przez Snake (2015-07-19 21:15:13)

Odp: Bardzo (!) krótkie szorty - hot or not?

Moja kobita nosi na co dzień takie:

Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

96

Odp: Bardzo (!) krótkie szorty - hot or not?
Full Body Workout napisał/a:
CatLady napisał/a:

Dobry styl albo się ma, albo nie - obowiązują konkretne zasady. Tak jak skarpetki do sandałów będą tragiczne i tandetne, tak samo goła dupa na środku miasta.

Dokładnie tak, nic dodać nic ująć. Jednak nie marnuj czasu na tłumaczenie tego pospolitej miernocie nieudolnie próbującej w sieci wykreować się na coś więcej niż jest.

Zbyt czesto wspominasz o 'pospolitej miernocie'. Prawdopodobnie jestes hipsterem w duszy.

97

Odp: Bardzo (!) krótkie szorty - hot or not?
Snake napisał/a:

Moja kobita nosi na co dzień takie:

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/78d1ff2dffb9.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/70ae0a68c760.jpg

No pacz. Na co dzień?! Gdzie styl? Gdzie dobre obyczaje? Przecież prawie tyłek widać i brzuch. Dobrze że jej z przodu dresskod nie prześwituje, bo by dopiero było.

98

Odp: Bardzo (!) krótkie szorty - hot or not?
NinaLafairy napisał/a:

Zbyt czesto wspominasz o 'pospolitej miernocie'. Prawdopodobnie jestes hipsterem w duszy.

Dobre big_smile
niestety...

99 Ostatnio edytowany przez Snake (2015-07-19 22:21:15)

Odp: Bardzo (!) krótkie szorty - hot or not?
Rumpelstiltskin napisał/a:
Snake napisał/a:

Moja kobita nosi na co dzień takie:

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/78d1ff2dffb9.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/70ae0a68c760.jpg

No pacz. Na co dzień?! Gdzie styl? Gdzie dobre obyczaje? Przecież prawie tyłek widać i brzuch. Dobrze że jej z przodu dresskod nie prześwituje, bo by dopiero było.

Tyłek też widać, bo zaraz po zrobieniu zdjęcia dla jaj podciągnąłem jej te szorty w górę. Nie mam więcej rąk więc zdjęcia nie ma smile
Tak na marginesie po wczorajszym wypadzie nad wodę. Z grona kilkuset (co najmniej) kobiet zapamiętałem tak naprawdę dwie. Jedna, to młoda, ładna dziewuszka co spacerowała sobie właśnie w dżinsowych szortach z których wystawało tak z 1/3 pośladków. I mimo, że wokół paradowały podobne dziewuszki w samych strojach kąpielowych, to zapamiętałem właśnie te szorty i te 1/3 pośladków...
Druga, to równie młoda dziewuszka, która paradowała po centrum miejscowości jak wszyscy w stroju kąpielowym ale jako jedyna miała majtki w tym stroju a la stringi. Czyli między pośladkami sznurek, a dopiero wyżej majtki się rozszerzały w normalny wymiar. Niby wyglądało to na normalny strój kąpielowy, a wrażenie kolosalne lol Przynajmniej dla tej męskiej części wypoczywających, bo podejrzewam, że część damska mogłaby nas uraczyć tekstami o tym co to nie wypada itp.....

O to było coś takiego:
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Kurde, jedna dziewuszka się odważyła...

100

Odp: Bardzo (!) krótkie szorty - hot or not?

A to ciekawe co tu przeczytalam.. Ja jakos nosze szorty i nie bede sie dusic w upal 30 stopni tylko dlatego ze innym sie nie podoba moje cialo. Oczywiscie mowie o plazy,bo na ulice nie wypada. Faceta nie szukam bo mam..a co do krzywych nog to ja mam.I NIE WSTYDZĘ SIĘ TEGO BO TAKA SIĘ URODZIŁAM. Walcze z tym ale z tego powodu nie mam zamiaru nie zakladac ktotkich spodenek. Moze i moje nogi sa krzywe ale bede nosic szotry tak czy tak,jestem szczupla i mam ładna figure a to co ludzie powiedza na moj temat,mało mnie interesuje.

101

Odp: Bardzo (!) krótkie szorty - hot or not?
Snake napisał/a:

Laska z poprzedniej strony w tych dżinsowych spodenkach jest spoko. Jakbym spotkał na ulicy, to bym się nie zgorszył smile Zresztą spodenki są bezpieczniejsze. Ja jak wracam z pracy, to mówię żonie jakie majtki miały dziś dziewczyny w pracy smile Przychodzą w spódniczkach i jakoś tak wychodzi, że mimo iż one przecież nie epatują negliżem, a wręcz przeciwnie, a ja kurka nie nurkuję pod stołami, to co jakiś czas ten róż czy czerń ich bielizny gdzieś się wychyla... Moja kobita polubiła krótkie szorty z wiekiem. Jak jej wbijałem do głowy krótsze sukienki 20 lat temu, to nie chciała, teraz jej przyszło. No ale figurę dalej ma ok., bo nawet te dziewczyny ode mnie z pracy odkąd moją kobitę poznały, to cmokają z podziwu. Wrzuciłbym zdjęcie ale mi internet siada i na razie nie przejdzie. Zresztą kiedyś wrzucałem. Parę dni temu mieliśmy taką sytuację, że poszliśmy z dziećmi na spacer i pod wiejskim sklepikiem jedliśmy lody. Obserwowałem otoczenie i naraz mówię do żony - patrz, pedał pojechał! Żona na to - a skąd wiesz? Bo to pierwszy odkąd tu stoimy co przejeżdżając się na ciebie nie lampił...

Wybacz Snake,z całym szacunkiem do Twej żony ale fakt,że zrobiła furorę pod wiejskim sklepem oznacza,moim zdaniem- a znam wiejskie sklepy i ich użytkowników-że chłopy wiejskie po prostu gapią się na KAŻDĄ nową kobitę i tyle.Nie wyciągałabym z tego zbyt pochopnych wniosków.:)

102

Odp: Bardzo (!) krótkie szorty - hot or not?
Sarcia_M napisał/a:

A to ciekawe co tu przeczytalam.. Ja jakos nosze szorty i nie bede sie dusic w upal 30 stopni tylko dlatego ze innym sie nie podoba moje cialo. Oczywiscie mowie o plazy,bo na ulice nie wypada. Faceta nie szukam bo mam..a co do krzywych nog to ja mam.I NIE WSTYDZĘ SIĘ TEGO BO TAKA SIĘ URODZIŁAM. Walcze z tym ale z tego powodu nie mam zamiaru nie zakladac ktotkich spodenek. Moze i moje nogi sa krzywe ale bede nosic szotry tak czy tak,jestem szczupla i mam ładna figure a to co ludzie powiedza na moj temat,mało mnie interesuje.

Sarcia,jest sporo modelek z krzywymi nogami.

103

Odp: Bardzo (!) krótkie szorty - hot or not?
Snake napisał/a:

Tak na marginesie po wczorajszym wypadzie nad wodę. Z grona kilkuset (co najmniej) kobiet zapamiętałem tak naprawdę dwie. Jedna, to młoda, ładna dziewuszka co spacerowała sobie właśnie w dżinsowych szortach z których wystawało tak z 1/3 pośladków. I mimo, że wokół paradowały podobne dziewuszki w samych strojach kąpielowych, to zapamiętałem właśnie te szorty i te 1/3 pośladków...
Druga, to równie młoda dziewuszka, która paradowała po centrum miejscowości jak wszyscy w stroju kąpielowym ale jako jedyna miała majtki w tym stroju a la stringi. Czyli między pośladkami sznurek, a dopiero wyżej majtki się rozszerzały w normalny wymiar. Niby wyglądało to na normalny strój kąpielowy, a wrażenie kolosalne lol Przynajmniej dla tej męskiej części wypoczywających, bo podejrzewam, że część damska mogłaby nas uraczyć tekstami o tym co to nie wypada itp.....

O to było coś takiego:
http://www.e-lady.pl/files/image/18575_ … 1_q02h.jpg
Kurde, jedna dziewuszka się odważyła...

O ta na zdjęciu to ma super dreskoda. Aż jej się sznurek od stringów w tego dreskoda werżnął.
Jestem za. Można by takiego dreskoda rozpropagować. Nawet urzędniczki mógłby taki strój obowiązywać. Już nawet posłankę Senyszyn w takim stroju przeboleję.

104

Odp: Bardzo (!) krótkie szorty - hot or not?
gojka102 napisał/a:

Wybacz Snake,z całym szacunkiem do Twej żony ale fakt,że zrobiła furorę pod wiejskim sklepem oznacza,moim zdaniem- a znam wiejskie sklepy i ich użytkowników-że chłopy wiejskie po prostu gapią się na KAŻDĄ nową kobitę i tyle.Nie wyciągałabym z tego zbyt pochopnych wniosków.:)

Spoko, spoko smile Ja się wyprowadziłem na taką wieś, gdzie prawdziwych wieśniaków już niewielu zostało. Same gwiazdy się tu osiedlają lol ale wyczuwam lekką nutę kobiecej szpileczki...

105 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2015-07-20 08:08:06)

Odp: Bardzo (!) krótkie szorty - hot or not?

Gojka do sklepow nawet wiejskich chodza zwyczajni ludzie. Tacy jak wszedzie. Fakt ze sa takie gdzie siedza pod sklepem tacy ktorzy tylko pija, ale bez przesady to sa mezczyzni i nie maja inngeo kanonu piekna tylko dlatego ze sa ze wsi
Co do tych szortow nie przeszkadza mi jak kto sie ubiera. Fakt ze sa miejsca gdzie wypadaloby sie inaczej ubrac, a przynajmniej nie rozbierac sie mimo upalu. Co innego dyskoteka co innego kosciol. A widzialm nie raz i to mlode dziewczyny w rozmiarze xl ktore do kosiola przchodza w kabaretkach szpilkach i w mini i to zarowno na wsi jak i w miescie widzialam taki obrazek.

106

Odp: Bardzo (!) krótkie szorty - hot or not?

Mariola,tylko,że ja nie piszę o normalnych ludziach ze sklepu.Mi chodzi bardziej o tych co to na ławeczce z piwkiem przesiadują cały dzionek i jak widzą jakąś obcą kobietę to rzucają "żeby to ja młodszy był":)
Nie wiem czy mają kanon urody czy nie,ja w to nie wnikam,ja po prostu opisuję to co widzę jak podjeżdżam pod wiejski sklepik na rowerze z cała moją rodzinką bo akurat robimy sobie przerwę w rajdzie.
I widzę jak się faceci rajcują na widok ładnej,młodej kobiety i takiej zdecydowanie mniej ładnej ale za to w spódnicy kończącej się na pasie i dekolcie również tam zakończonym:)

Snake,żadna szpileczka.A jeśli już to do Ciebie.Mój mąż też się tak rajcuje jak się wsiowe chłopy spod sklepu na mnie gapią:)
Dla mnie to żaden wyznacznik czegokolwiek,nawet orientacji seksualnej;0

107 Ostatnio edytowany przez Rumpelstiltskin (2015-07-20 12:34:36)

Odp: Bardzo (!) krótkie szorty - hot or not?
Sarcia_M napisał/a:

A to ciekawe co tu przeczytalam.. Ja jakos nosze szorty i nie bede sie dusic w upal 30 stopni tylko dlatego ze innym sie nie podoba moje cialo. Oczywiscie mowie o plazy,bo na ulice nie wypada. Faceta nie szukam bo mam..a co do krzywych nog to ja mam.I NIE WSTYDZĘ SIĘ TEGO BO TAKA SIĘ URODZIŁAM. Walcze z tym ale z tego powodu nie mam zamiaru nie zakladac ktotkich spodenek. Moze i moje nogi sa krzywe ale bede nosic szotry tak czy tak,jestem szczupla i mam ładna figure a to co ludzie powiedza na moj temat,mało mnie interesuje.

Bo tu nie chodzi tylko o samoakceptację, czy akceptację innych.
Szczelne okrywanie się mimo upałów jest formą odcięcia się od świata, tak jak zamykanie się w czterech ścianach, w pozornie bezpiecznej przestrzeni samochodu itd.
To nie jest chęć pokazania innym swojego ciała. Chodzi o to żeby poczuć fizykalne oddziaływanie natury, żeby poczuć na skórze ciepło słońca, wiatr.

Długo badano wpływ oddalania się człowieka od natury.
Każde pokolenie coraz bardziej się od niej oddala i staje się coraz bardziej infantylne. Nie trzeba do tego badań bo obserwujemy to na co dzień.
Były już w Historii okresy kiedy izolowano się od natury, zakrywano ciała, które uważano za nieczyste, będące siedliskiem rządz itd.
To w tych okresach notowano najwięcej przypadków chorób psychicznych, dewiacji seksualnych.
Choroby psychiczne są wielką rzadkością wśród ludzi żyjących blisko natury. Dewiacje seksualne praktycznie się nie zdarzają mimo że jedynym "ubraniem" są ozdoby, które niczego nie zasłaniają. Mimo nagości nie ma nadmiernego rozbudzenia seksualnego, nie ma gwałtów, seks uprawiają tak często jak my a może nawet rzadziej.
Skąd ten paradoks? Stąd że tam nikt nie jest zakompleksiony na punkcie swojego wyglądu, nagość jest codziennością więc nie wzbudza większych emocji.

Kompleksy na tle wyglądu nie pozwalają robić następnych kroków w obcowaniu z naturą, z innymi ludźmi.
Jeśli człowiek całe życie zmaga się z kompleksem krzywych nóg to kiedy ma to wszystko odkrywać?

Czy nie miałem racji pisząc że same sobie gotujecie ten los?
Dorosłe kobiety, które kłócą się o to kto może założyć szorty które coś odsłaniają a coś zasłaniają.

Z takim podejściem to nie ma dla was ratunku. Już wam media zryły berety tak bardzo że efekty widać w tym temacie.

108

Odp: Bardzo (!) krótkie szorty - hot or not?

Ja tam jestem za tym, żeby każdy ubierał się jak mu się podoba, jak chce i jak mu wygodnie. Ale jestem też za tym, żeby każdy mógł wyrazić swoja opinię co do cudzego wyglądu. W końcu jak ktoś ma prawo wystawiać na widok publiczny swoje gołe półdupki, to ja tez chce mieć prawo powiedzieć, ze mi się to nie podoba. A nie od razu być potępiona za "nietolerancyjność" wink smile

109

Odp: Bardzo (!) krótkie szorty - hot or not?
bbasia napisał/a:

jestem też za tym, żeby każdy mógł wyrazić swoja opinię co do cudzego wyglądu. W końcu jak ktoś ma prawo wystawiać na widok publiczny swoje gołe półdupki, to ja tez chce mieć prawo powiedzieć, ze mi się to nie podoba. A nie od razu być potępiona za "nietolerancyjność" wink smile

Ja także jestem za tym żeby każdy mógł wyrazić swoją opinię i robi to kiedy pisze " mnie się to nie podoba" . Jednak kiedy pisze "niektóre kobiety nie powinny chodzić w szortach" , to już nie jest wyrażanie opinii a dyktowanie innym jak powinni żyć.

Kobiety na zdjęciach zamieszczonych na początku tego wątku mają ektomorficzny typ sylwetki. Tylko cześć kobiet ma taki typ sylwetki. Reszta to typ endomorficzny i egzomorficzny. Kobiety o tych typach sylwetek nie będą wyglądały tak jak te na zdjęciach choćby nie wiem ile schudły, ponieważ mają grubsze kości, szerokie biodra i masywniejszą muskulaturę.

110

Odp: Bardzo (!) krótkie szorty - hot or not?
Rumpelstiltskin napisał/a:
bbasia napisał/a:

jestem też za tym, żeby każdy mógł wyrazić swoja opinię co do cudzego wyglądu. W końcu jak ktoś ma prawo wystawiać na widok publiczny swoje gołe półdupki, to ja tez chce mieć prawo powiedzieć, ze mi się to nie podoba. A nie od razu być potępiona za "nietolerancyjność" wink smile

Ja także jestem za tym żeby każdy mógł wyrazić swoją opinię i robi to kiedy pisze " mnie się to nie podoba" . Jednak kiedy pisze "niektóre kobiety nie powinny chodzić w szortach" , to już nie jest wyrażanie opinii a dyktowanie innym jak powinni żyć.

Kobiety na zdjęciach zamieszczonych na początku tego wątku mają ektomorficzny typ sylwetki. Tylko cześć kobiet ma taki typ sylwetki. Reszta to typ endomorficzny i egzomorficzny. Kobiety o tych typach sylwetek nie będą wyglądały tak jak te na zdjęciach choćby nie wiem ile schudły, ponieważ mają grubsze kości, szerokie biodra i masywniejszą muskulaturę.

No fakt. Jak byłam szczupła, to i tak nie miałam sylwetki jak na tych zdjęciach, bo ogólnie mam szerokie biodra itp. W brzuch też mi idzie, więc nawet będąc szczupłą ten brzuch nie był płaski, choć wiadomo duży też nie jest, jak byłam szczupła. Co innego teraz jak mam nadwagę, bo wiadomo teraz brzuch spory przy moim typie sylwetki zwłaszcza, taka sylwetka po prostu. Moje koleżanki mają dość wąskie biodra, więc u nich o taką sylwetkę jak na tych zdjęciach łatwiej. Niemniej, no i moja sylwetka też ma plusy i zgadzam się z tym, że i tak nie ma co oceniać kto powinien odsłaniać nogi itp, a kto nie.

111

Odp: Bardzo (!) krótkie szorty - hot or not?
Full Body Workout napisał/a:
CatLady napisał/a:

Dobry styl albo się ma, albo nie - obowiązują konkretne zasady. Tak jak skarpetki do sandałów będą tragiczne i tandetne, tak samo goła dupa na środku miasta.

Dokładnie tak, nic dodać nic ująć. Jednak nie marnuj czasu na tłumaczenie tego pospolitej miernocie nieudolnie próbującej w sieci wykreować się na coś więcej niż jest.

W sumie to masz rację, tracę tylko czas. Jak się ktoś uprze, by nie rozumieć, to nie zrozumie big_smile

Zapytam tylko, kto ma lepszy styl: Doda czy Anna Wintour? Jak słowami się nie da, to może obrazek zrozumie...

Ehhh, nadzieja umiera ostatnia.

112

Odp: Bardzo (!) krótkie szorty - hot or not?
CatLady napisał/a:
Full Body Workout napisał/a:
CatLady napisał/a:

Dobry styl albo się ma, albo nie - obowiązują konkretne zasady. Tak jak skarpetki do sandałów będą tragiczne i tandetne, tak samo goła dupa na środku miasta.

Dokładnie tak, nic dodać nic ująć. Jednak nie marnuj czasu na tłumaczenie tego pospolitej miernocie nieudolnie próbującej w sieci wykreować się na coś więcej niż jest.

W sumie to masz rację, tracę tylko czas. Jak się ktoś uprze, by nie rozumieć, to nie zrozumie big_smile

Zapytam tylko, kto ma lepszy styl: Doda czy Anna Wintour? Jak słowami się nie da, to może obrazek zrozumie...

Ehhh, nadzieja umiera ostatnia.

Ani jedna ani druga nie ma jakiegos dobrego stylu.
Zreszta dlaczego kazdy ma miec styl jakis okreslony? Dlaczego ktos nie moze chodzic w szmatach, a ktos inny z polowa tylka na wierzchu?

113

Odp: Bardzo (!) krótkie szorty - hot or not?

A od kiedy to Anna Wintour ma jakis godny podziwu styl?

Jedyne co mozna podzieiac, to to, ze SWOJ styl potrafila narzucic innym, na dodatek za ogromna kase.

Wysmiewane skarpety do sandalow to strzal w kolano - akurat do wiekszosci sandalow lepiej by bylo skarpety nosic, bo to po prostu bardziej higieniczne, zwlaszcza jezeli buty sa skorzane i nie da sie ich umyc/uprac. Czy to takie stylowe kiedy cale lato pot ze stop razem z ulicznym kurzem wsiaka w skore sandalow? A skarpety mozna zmienic nawet kulka razy dziennie i buty, i stopy pozostaja czyste.

A tak samo jak skarpety do sandalow (swoja droga - nosza tak nie tylko Polacy ale i Niemcy, i Anglicy, i Skandynawowie, i Hiszpanow tez widzialam) kiedys szczytem zlego gustu bylo noszenie w dzien czarnych ponczoch/rajstop bo to byl stroj wieczorowy. Czy dzis kogokolwiek to obchodzi?

A dla ciebie wzorem jest Wintour - sztywniara, ktora nie ma zadnego luzu a z mody zrobila kolejny biznes.

114 Ostatnio edytowany przez Rumpelstiltskin (2015-07-22 11:10:16)

Odp: Bardzo (!) krótkie szorty - hot or not?
CatLady napisał/a:

tracę tylko czas. Jak się ktoś uprze, by nie rozumieć, to nie zrozumie big_smile

Zapytam tylko, kto ma lepszy styl: Doda czy Anna Wintour? Jak słowami się nie da, to może obrazek zrozumie...

Ehhh, nadzieja umiera ostatnia.

Dziwię się że dopiero teraz doszłaś do wniosku że tracisz swój bardzo cenny czas.
Przyjmujesz typową postawę artystki, którą próbujesz udawać, z marnym zresztą skutkiem. " Ci co mnie nie rozumieją to durnie, bez gustu, wyczucia, stylu itd"

Tak jak większość ludzi nie jestem ani wielbicielem Rabczewskiej ani Wintour.
Dlatego że gdyby ulice były pełne monstrów typu Doda lub monstrów typu Wintour to byłoby straszne.

Wyśmiewasz się z Dody, ale sama poddajesz się tym samym mechanizmom co jej wielbiciele.
Tylko obiekt uwielbienia jest inny, bo trochę inaczej się ubiera itp.
Jednak to jest to samo. Nazywa się naśladownictwo. Bez względu na to czy to jest naśladowca Rabczewskiej czy Wintour, to nadal jest tylko naśladowcą. Tyle że ci od Wintour udają że są lepsi.

W wioskach, małych i większych miastach jest mnóstwo fajnych, inteligentnych dziewczyn.
Wystarczy spojrzeć na show-biznes żeby zauważyć że ci którzy kreują główny nurt wcale nie są tymi naj pod jakimkolwiek względem. To media tak ich kreują. Na ich wizerunek pracują stada ludzi. Ona ma tylko wyjść i pokazać się zgodnie z planem dnia. Nawet sika zgodnie z rozkładem dnia.

W czasach socjalizmu, kiedy nic nie było w sklepach, nasze mamy czy babcie potrafiły robić cuda z tego co dało się zdobyć. Każda kobieta coś tam szyła lub po swojemu przerabiała.
Czasy mojego pacholęctwa to były czasy kolorowych ubiorów mimo szarości ustroju. To były także czasy kreatywnych ludzi, kreatywnej młodzieży, której o coś chodziło, wiedzieli po co żyją, a nie bzdurnych naśladowców którzy kreują się na nie wiadomo kogo.

Możesz ściemnić tym którzy zostali ukształtowani przez ogłupiający wpływ mediów. Nie prowadzisz dialogu. Ty szukasz neofitów nie zdając sobie sprawy z tego że sama jesteś neofitką.

Ani wygląd ani ubranie nie są miarą człowieka.
Jeśli się sobą nic nie reprezentuje poza nadętym ego to się tego nie nadrobi ani wyglądem ani ciuchami.

115

Odp: Bardzo (!) krótkie szorty - hot or not?

No dobra, przykrótkie szorty są ordynarne smile Dużo fajniej jest podziwiać pupy koleżanek dzięki temu, że noszą stringi i takie fajne sukienki, że wszystko przez nie widać. I od razu w pracy przyjemniej lol

116

Odp: Bardzo (!) krótkie szorty - hot or not?
Snake napisał/a:

No dobra, przykrótkie szorty są ordynarne smile Dużo fajniej jest podziwiać pupy koleżanek dzięki temu, że noszą stringi i takie fajne sukienki, że wszystko przez nie widać. I od razu w pracy przyjemniej lol

O to to smile I jeszcze odsłonięte plecy bo mnie kręcą. Jak najwięcej odsłoniętych kobiecych pleców poproszę. smile

117

Odp: Bardzo (!) krótkie szorty - hot or not?

Co prawda temat jest dosyć luźny, ale i tak bardzo proszę o merytoryczną wymianę zdań oraz powstrzymanie się od osobistych wycieczek, których w tym wątku pojawia się coraz więcej i idą w niebezpiecznym kierunku.
Dziękuję i pozdrawiam, Olinka

118

Odp: Bardzo (!) krótkie szorty - hot or not?
Olinka napisał/a:

Co prawda temat jest dosyć luźny, ale i tak bardzo proszę o merytoryczną wymianę zdań oraz powstrzymanie się od osobistych wycieczek, których w tym wątku pojawia się coraz więcej i idą w niebezpiecznym kierunku.
Dziękuję i pozdrawiam, Olinka

Może faktycznie zbyt osobiście było, ale wkurza mnie dyskryminowanie kogoś z powodu wyglądu.
Wśród ludzi rozumnych nie powinno się to zdarzać.

119

Odp: Bardzo (!) krótkie szorty - hot or not?

A czy dyskryminacją jest jak sobie powiem, że gruby tyłek i uda z cellulitem wyglądają nieapetycznie?

120

Odp: Bardzo (!) krótkie szorty - hot or not?

Eee tam, nieapetycznie to wyglądają chude, damskie tyłki i nogi jak słomki. Tyłek damski przyzwoitych rozmiarów jest zawsze wart uwagi lol

121

Odp: Bardzo (!) krótkie szorty - hot or not?
bbasia napisał/a:

A czy dyskryminacją jest jak sobie powiem, że gruby tyłek i uda z cellulitem wyglądają nieapetycznie?

To co się komuś podoba to nie jest dyskryminacja, to indywidualna sprawa i przecież wiadomo, że jednej osobie spodoba się to, innej tamto. Dyskryminacją moim zdaniem jest jakby ktoś komuś dogryzał albo jeżeli ktoś mówi, że osoba, która jest grubsza czy cellulit nie powinna pokazywać nóg itp. To jest dla mnie pewną dyskryminacją, niezrozumieniem, że nawet jak się nie podoba, to nikt nie ma obowiązku spełniać czyichś względów estetycznych, no i grubszym paniom jak mnie jak teraz jestem grubsza też jest gorąco, więc nogi też się czasem odsłoni i to jest normalna sprawa.

122

Odp: Bardzo (!) krótkie szorty - hot or not?
bbasia napisał/a:

A czy dyskryminacją jest jak sobie powiem, że gruby tyłek i uda z cellulitem wyglądają nieapetycznie?

A planujesz jesc cudze uda i tylek?

123 Ostatnio edytowany przez kalkanoj (2015-08-04 14:39:15)

Odp: Bardzo (!) krótkie szorty - hot or not?

jeśli zgrabna dziewczyna to może i hot, ale bardziej na wakacjach niż po mieście. ja ostatnio kupiłam sobie takie właśnie w fashion house i mieszczą się w granicach przyzwoitości a ładnie podkreślają pupę:)

124

Odp: Bardzo (!) krótkie szorty - hot or not?

Hah dla facetów to może i czasami miłe widoki ale mi osobiście się nie podobają. Widziałam ostatnio dziewczynę w takich ekstremalnie krótkich spodenkach, nie wyglądało to zbyt fajnie (mimo że dziewczyna niebrzydka i figura całkiem całkiem).

125

Odp: Bardzo (!) krótkie szorty - hot or not?

Ekstrawagancki strój to z reguły dysonans pomiędzy tym jak myślę, że wyglądam a jak wyglądam naprawdę. Co do szortów to zgrabne nogi oraz jędrna pupa to podstawa. W innym wypadku to śmiech na deptaku.

126

Odp: Bardzo (!) krótkie szorty - hot or not?
Chillgressive napisał/a:

Ekstrawagancki strój to z reguły dysonans pomiędzy tym jak myślę, że wyglądam a jak wyglądam naprawdę. Co do szortów to zgrabne nogi oraz jędrna pupa to podstawa. W innym wypadku to śmiech na deptaku.

Taka polska mentalność.Przepraszam za to określenie ale tylko w Polsce się z tym spotykam,że ludzie idą na deptak nie żeby się przejść ale żeby skomentować jak kto jest ubrany i jak wygląda.
Najlepiej się nie odzywać jak nikt nie prosi o komentarz dotyczący swojego wyglądu bo często jest tak,że komentują akurat ci co sprawiają wrażenie jakby się w ciemnej piwnicy ubierali.

127

Odp: Bardzo (!) krótkie szorty - hot or not?

Mnie się te szorty gdzie wystają posladki nie podobają. Chociażby pani miała najperfekcyjniejszy tyłek i nogi na świecie. Szczególnie te z wysokim stanem. W sumie nie, po prostu nie.
Sama jestem miłośniczką szortów i krótkich spódnic, ale odkrywanie tyłka na mieście jest jakies takie niesmaczne dla mnie. Średnio mnie obchodzi, czy ktoś ten tyłek odkrywa czy nie, niech sobie noszą, ale zachwytu to mojego nie wzbudza. Jakoś to dziwnie zaburza proporcje i wcale ten tyłek mi się fajny nie wydaje. Podkreślenie pośladków przez jakieś opięte szorty, ale zasłaniające cały tyłek "uwypukla" ich kształt, a tak pół tyłka to jakoś nie.

Co do pań o nieidealnych nogach i pośladkach, to nie sądzę, by to miał być problem przy ubieraniu szortów jako takich. Jak chcą chodzić w szortach i dobrze się czują, to naprawdę nie wiem kogo to ma prawo obchodzić.

128

Odp: Bardzo (!) krótkie szorty - hot or not?
gojka102 napisał/a:
Chillgressive napisał/a:

Ekstrawagancki strój to z reguły dysonans pomiędzy tym jak myślę, że wyglądam a jak wyglądam naprawdę. Co do szortów to zgrabne nogi oraz jędrna pupa to podstawa. W innym wypadku to śmiech na deptaku.

Taka polska mentalność.Przepraszam za to określenie ale tylko w Polsce się z tym spotykam,że ludzie idą na deptak nie żeby się przejść ale żeby skomentować jak kto jest ubrany i jak wygląda.
Najlepiej się nie odzywać jak nikt nie prosi o komentarz dotyczący swojego wyglądu bo często jest tak,że komentują akurat ci co sprawiają wrażenie jakby się w ciemnej piwnicy ubierali.

To nie jest kwestia mentalności tylko poczucia i wyczucia smaku. To jest elementarna elegancja czyli coś kompletnie obce komuś kto łączy to z mentalnością. Nikt nie zabroni ci ubierać się jak chcesz ale ty nikomu nie zabronisz śmiania się z ciebie.

129 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2015-08-05 12:35:25)

Odp: Bardzo (!) krótkie szorty - hot or not?
Chillgressive napisał/a:
gojka102 napisał/a:
Chillgressive napisał/a:

Ekstrawagancki strój to z reguły dysonans pomiędzy tym jak myślę, że wyglądam a jak wyglądam naprawdę. Co do szortów to zgrabne nogi oraz jędrna pupa to podstawa. W innym wypadku to śmiech na deptaku.

Taka polska mentalność.Przepraszam za to określenie ale tylko w Polsce się z tym spotykam,że ludzie idą na deptak nie żeby się przejść ale żeby skomentować jak kto jest ubrany i jak wygląda.
Najlepiej się nie odzywać jak nikt nie prosi o komentarz dotyczący swojego wyglądu bo często jest tak,że komentują akurat ci co sprawiają wrażenie jakby się w ciemnej piwnicy ubierali.

To nie jest kwestia mentalności tylko poczucia i wyczucia smaku. To jest elementarna elegancja czyli coś kompletnie obce komuś kto łączy to z mentalnością. Nikt nie zabroni ci ubierać się jak chcesz ale ty nikomu nie zabronisz śmiania się z ciebie.

Jeśli to Ty śmiejesz się z ludzi wyglądających "inaczej" to rzeczywiście-pokazujesz elementarną elegancję,tudzież "poczucie i wyczucie smaku''-cokolwiek to znaczy:)
Nie sądzę by ktokolwiek śmiał się ze mnie.Ale oczywiście Ty wiesz lepiej jak wyglądam i jak jestem postrzegana,co nie? smile
Z pewnością jestem gruba i mam krzywe nogi,jakiż miałabym interes w prezentowaniu takiej a nie innej opinii na temat tych co się śmieją z kogoś kto wygląda inaczej niż powinien według tych  śmiejących się wink

130

Odp: Bardzo (!) krótkie szorty - hot or not?
gojka102 napisał/a:
Chillgressive napisał/a:
gojka102 napisał/a:

Taka polska mentalność.Przepraszam za to określenie ale tylko w Polsce się z tym spotykam,że ludzie idą na deptak nie żeby się przejść ale żeby skomentować jak kto jest ubrany i jak wygląda.
Najlepiej się nie odzywać jak nikt nie prosi o komentarz dotyczący swojego wyglądu bo często jest tak,że komentują akurat ci co sprawiają wrażenie jakby się w ciemnej piwnicy ubierali.

To nie jest kwestia mentalności tylko poczucia i wyczucia smaku. To jest elementarna elegancja czyli coś kompletnie obce komuś kto łączy to z mentalnością. Nikt nie zabroni ci ubierać się jak chcesz ale ty nikomu nie zabronisz śmiania się z ciebie.

Jeśli to Ty śmiejesz się z ludzi wyglądających "inaczej" to rzeczywiście-pokazujesz elementarną elegancję,tudzież "poczucie i wyczucie smaku''-cokolwiek to znaczy:)
Nie sądzę by ktokolwiek śmiał się ze mnie.Ale oczywiście Ty wiesz lepiej jak wyglądam i jak jestem postrzegana,co nie? smile
Z pewnością jestem gruba i mam krzywe nogi,jakiż miałabym interes w prezentowaniu takiej a nie innej opinii na temat tych co się śmieją z kogoś kto wygląda inaczej niż powinien według tych  śmiejących się wink

Nie śmieję się z tego, że ktoś jest żałosny gdyż mało mnie to obchodzi. Jeśli komuś odpowiada wyglądać jak idiota to ja mu w tym przeszkadzać nie zamierzam. To jednak nie oznacza, że nie mam prawa do własnej opinii i jej wyrażanie niezależnie czy się komuś to podoba czy nie. Inną kwestia to banalny choćby fakt, że nawet mamy porzekadła typu - "jak cię widzą tak cię piszą" lub "ważne jest pierwsze wrażenie".  Zakładam, że oba to wymysł polskiej mentalności wg ciebie.
Jak wyglądasz i jesteś postrzegana jest mnie obojętne podobnie czy jesteś tłusta i masz krzywe nogi - skoro tak to już twoje zmartwienie nie moje.
Masz swoje zdanie a ja mam swoje. Ja swojego nie narzucam tylko przedstawiam, może się ktoś zgadzać albo nie. Jednak wyjeżdżanie z mentalnością to chyba przejaw jakiegoś kompleksu. Jeśli w Polsce jest taka mentalność, która ci przeszkadza to zmień sobie kraj na taki, w którym wszyscy będą mieli taką samą mentalność jak ty i problem z głowy. Proste.

Posty [ 66 do 130 z 159 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » WIZAŻ - STUDIO MODY I WIZAŻU » Bardzo (!) krótkie szorty - hot or not?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026