Niekochana251 dzieki
Właśnie tworzę takie rysunki twarzy teraz ołówkowo-akwarelowe aczkolwiek jeszcze nie mam odwagi pokazać ich swiatu bo dopiero się uczę. Jak coś zmaluje z czego będę zadowolona to się pochwalę.A tak w ogóle to miałam na to forum przyjść na chwilę a jestem już "Woman in red".
Ja przeciw portalom radkowym nie mam nic przeciwko- oczywiscie w granicach zdrowego rozsądku i przy zachowaniu zasad ostrożności. Niektórzy ludzie nie maja szansy na zapoznanie kogokolwiek z kim możnaby się zwiazać czy nawetby pogadać
. Myślę, że takiego typa jak mój EX można zarówno na portalu spotkać jak i na ulicy.
A tak na marginesie to on nadal nie loguje się na ten portal. Myślałam, że się tam rzuci... "Śmierdzi" mi coś![]()
Co do kwestii finansowych to ja zawsze twierdziłam, że nie potrzebuję bogatego faceta. Zarobić na siebie i dziecko potrafię. Chodziło mi o faceta zaradnego )i on taki był) ale też opiekuńczego (już taki nie był) bo zwiazek na tym polega, że jak ja czy on bylibyśmy w kryzysie to sobie nawzajem pomagamy.
A spokój już sobie dałam
Co do rysunku - to naprawdę super
.A ze zdjęć też rysujesz?
Co do reszty - generalnie portale randkowe nie są złe. Fakt, można pogadać, odreagować. Mi chodziło, o to, że ciężko znaleźć odpowiedniego mężczyznę. A tym bardziej odległość.
To, że jest zaradny facet to jedno, ale czy nie jest skąpy. Bo czasem łatwo popaść w pułapkę. Facet zaradny, z kasą, umie zarobić na siebie. Ale tylko na siebie. To, że Ty jesteś zaradna to fajnie. Ale kiedyś ktoś mi powiedział, że facetom nie należy tego okazywać, bo oni wtedy szybko się przyzwyczajają do takiej zaradności i stają się sami nieporadni. Czasem lepiej poudawać
. A wtedy nie ma wzajemnej pomocy w kryzysie.
Miłej pracy ![]()