On napisał też książkę. Jak sobie wejdziesz na jego stronę (www.ukryteterapie.pl) to tam w zakładce FILMY są zebrane wszystkie (chyba) jego wykłady dostępne na YT.
Książka też wygląda ciekawie, mam co prawda tylko skan ściągnięty z chomika, ale przymierzam się do kupna. Właśnie to pod wpływem tego, co napisał w tej książce naszło mnie na wit.C. (metodę dr. Jaffe mam zamiar wypróbować jak tylko w końcu zamówię worek witaminy
) No i witaminę K2, jak tylko się zdecyduję w końcu którą wybrać żeby była skuteczna, a jej koszt nie przyprawiał mnie o ból głowy
Albo się zawezmę i spróbuję zrobić soję natto (a później ją zjeść
).
(Informacje o soi natto odkryłam zupełnie przypadkowo, ale bardzo mam ochotę jej spróbować - tego co już wyczytałam to jest (pomijając ohydny smak) super-food z najwyższej półki.
W każdym razie Zięba natchnął mnie do kilku spraw i to są moje cele, bo LC powoli staje się normą i pora na kolejne wyzwania
Przejrzę wszystko co związane z Ziębą
Witaminę C możesz ładować w dziesiątkach gramów tylko pamiętaj o efekcie odbicia. K2 w formie mk7 też jest raczej trudna do przedawkowania ale z tą witaminą ostrożniej.
Natto wygląda jak smarki
Poza tym soja zawiera dużo fitoestrogenów a po nich rosną cycki więc nie dla mnie ![]()
LC to już istotnie norma, szczególnie w niektórych krajach skandynawskich. Tam dbają o zdrowie ludzi bo z tego co wiem inicjatywa wyszła od rządzących.
Znikam na kilka dni bo muszę nadrobić trochę zaległych spraw, ale może do niedzieli się wyrobię ![]()