Moja kolezanka miała układ z facetem, łaczyl ich tylko seks i pomaganie w zyciu i na to sie godzili i bylo im z tym dobrze. Ale nawet w takiej sprawie mezczyzna byl inicjatorem, dzwonił, zamawial hotel, kolacje.
W moim przypadku poza załatwieniem mi pracy, komplementami, dotykaniem,pomaganiem w drobych pracach NIE ZROBIL NIC.
Gdybym byla facetem i chciała sie przespac z kobieta to bym skutecznie podrywała. Czy to prawda,ze jak mezczyznie zalezy tylko na seksie to też zachowuja sie w taki sposob ,zeby kobiete do siebie przekonac?Troche pozdobywac?