Revenn napisał/a:Tylko że tu autorom o błonę dziewiczą nie chodzi a uczepiliście się tego. Można ją stracić nawet jako dziecko przez przypadek. Pisząc dziewice zazwyczaj ma się na myśli osobę które nie miała żadnych kontaktów seksualnych, waginalnych, analnych i oralnych + około płciowych. I jak najbardziej chłopak, czy mężczyzna ma prawo oczekiwać tego od kobiety o ile sam jest "czysty". I wole mieć "chorą psychicznie" dziewice niż taką która kilku poprzednim dawała i mówiła że kocha. Doświadczona kobieta jest dobra ale żeby na niej potrenować i tyle. W większości religi i kultur dziewictwo było i jest niezwykle ważne, w Indiach mężczyzna kiedy po ślubie odkrywa że kobieta nie jest "czysta" ma prawo ją "zwrócić' rodzicą bez żadnych prawnych problemów.
I jest sporo dziewic(20-25-30 letnich), tylko one się ukrywają, wstydzą się tego bo ktoś mógłby pomyśleć że są "chore psychicznie".
Jeżeli chłopak ma marzenie żeby znaleździ dziewice to i może szukać jej nawet mając 40 lat, nawet jak się nie spełni tutaj na ziemi to warto szukać takiej osoby, bo marzenia są żeby je spełniać.
No, a mogła też mieć paru facetów w łóżku, ale nie mówić im, że kocha. Nie znaczy to, że potem nie zakocha się i nie stworzy udanego związku. Chociaż no ja nie neguję, że jak ktoś chce dziewicy, to ok. Bardziej neguję to i inne osoby w sumie też, że dziewica to świetna, wierna, a nie-dziewica nie, już na pewno niewierna, bo to niektórzy sami chyba taki stereotyp rozpowszechniają, a to jest tylko ich wyobrażenie, a wszystko zależy od konkretnej osoby. W wieku 40 lat też może szukać dziewicy, ale cóż, szans po prostu nie ma tak dużych. Jeden owszem chce dziewicy, ale podejdzie do tego jeszcze jakoś normalnie, a inny obraża te, które nie są dziewicami, też tacy bywają. Wszystko lepiej wyważyć. To, że kobieta miała faceta nie sprawia po prostu, że nie umie kochać i że można na niej tylko "potrenować"
No chyba, że mówi się otwarcie, że to tylko seks, bo jak już udaje się miłość z myślą "ja tylko na niej potrenuję" to jest bardzo niefajne. U mułzumanów dziewictwo też pewnie nie jest ważne, może nawet jakoś karają kobietę jak nie jest dziewicą czasem - nie wiem.
Tylko widzisz, to nie znaczy, że to jedyna słuszna droga. Wręcz przeciwnie, a wiele religii często przychylniej patrzyło na mężczyzn niż na kobiety, moim zdaniem to nie jest takie dobre. Powstało też wiele stereotypów. A czasem jest wręcz przez niektórych przeciwstawiane, że dziewica to wspaniała, a nie-dziewica łatwa, naprawdę świat według takich osób jest czarno-biały. A co, może nie być dziewicą, a mieć np kiedyś 1 czy 2 facetów, poważne związki i co, nadal to wtedy jest, że każdemu mówi, że kocha? No i czemu nadal zakłada się chyba, że facet to może sypiać bez miłości i łatwy nie jest, a kobieta chyba ma tylko z miłości, bo tak to jak to tak? A ona też może bez miłości, co nie znaczy, że kiedyś nie będzie kochać i nie będzie wierna. Nie każda kobieta jest ulepiona z tej samej gliny. Dlatego ona wcale mając tych paru facetów nie musiała im mówić, że ich kocha, naprawę jest różnie. A wtedy, to grunt, że nikt nikogo nie oszukiwał.
Do tego ja piszę np o dziewicach źle. Sama nie jestem dziewicą od 15 roku życia, ale nie ma to wpływu na to co piszę, bo wiesz wiem ile jestem warta, tego nie zabiera brak dziewictwa. Chociaż oczywiście dla kogoś innego dziewictwo może mieć znaczenie. Przesadą jednak jest przez to pisać, generalizować, że nie-dziewice to są takie i takie. A owszem, nie napisałabym o dziewicach, że są chore psychicznie, bo to też jest przesada w drugą stronę. Facet, który chce dziewicy oczywiście nie musi być zakompleksiony, chociaż czasem tak bywa, stąd np piszą, że nie chcą, by miała porównanie, bo może wypadną słabo, a co to wtedy, jak nie kompleksy? No, ale oczywiście nie każdy, który chce dziewicy je ma, ja nie piszę, że zawsze.