39 lat to nie jest starość, nie powinno postrzegać się tego w takich kategoriach. Mężczyźni w tym wieku mogą być bardzo atrakcyjni fizycznie i jeszcze bardziej "sprawni"
Różnica wieku to tylko problem w naszych głowach. Liczą się emocje i uczucie.
Podobne tematy
Ale przeciez nawet jesli facet po 40 zaczyna nie domagac seksualnie to chyba jest tym bardziej atrakcyjny dla kobiet. Pozwoli sie jej wyspac w nocy, nie pcha w nocy rąk gdzie nie potrzeba. Nie mysli juz tak wiele o seksie.
Mi czesto wydaje sie wydaje, ze eunuch to ideał w oczach wielu kobiet, więc facet po 40 i tak ma jeszcze za duże potrzeby seksualne.
O nieeee. Czyli od 5 lat jestem nekrofilem. Poniewaz slyszalem ze sex po 30 to wlasnie nekrofilia. A co dopiero po 40 ? Przerazajace. Nic tylko polozyc sie juz do trumny.
Jakie znowu niedomaganie po 40??? Facet, masz 36 lat, czujesz, że za 5 lat już Ci nie stanie, czy co? Miałam 2 partnerów starszych o 16 lat. Jednego o 19. Seks nie był problemem, nigdy. Mity i legendy jakieś. .
Jakie znowu niedomaganie po 40??? Facet, masz 36 lat, czujesz, że za 5 lat już Ci nie stanie, czy co? Miałam 2 partnerów starszych o 16 lat. Jednego o 19. Seks nie był problemem, nigdy. Mity i legendy jakieś. .
Heheh. spokojnie forumowiczko. Wzielas moje slowa zbyt doslownie. Ja takze smieje sie z tezy tego watku. Zona pracuje w aptece i mowi ze po wspomagacze przychodza nawet 80 letnie dziadki. Zastanawiam sie tylko co z wilgotnoscia pochwy u takiej babci 80+. Hmmm.
Geezzz, i weź tu znajdź kogoś porządnego, ludzie są coraz bardziej płytcy.
Już łatwiej zaufać prostytutce niż swojej dziewczynie.
137 2015-08-04 17:37:07 Ostatnio edytowany przez stefan00 (2015-08-04 18:12:52)
"wi"
Czy daja rade? 20 lat temu wiedzialem, ze daje rade. To bylo gdy mialem wlasnie 40 lat. Zdradzalem zone z wzajemnoscia. zdarzaly sie 20 letnie, nawet ponizej. Nie zastanawialem sie wtedy jak wygladam i ze zdziwieniem czytam o obwislej skorze, i oznakach starosci u 40 latkow. Moze nie szukalyscie w tym obszarze gdzie nalezalo. Lub znalazlyscie sie w obszarze, w ktorym nigdy nie trzeba bylo ladowac. Z mojego doswiadczenia wynika raczej, ze mlodziutkie kobiety usiluja sie zblizyc do starszych od siebie mezczyzn kierowane ciekawoscia, moze tu miec wplyw tez sytuacji w domu, w ktorym nie bylo ojca. Smierc, rozwod, dlugie pobyty za granica. Zdarza sie tez, ze w jakims miejscu nakladaja sie na siebie "obecnosci" mlodziutkiej kobiety i mezczyzny, ktory staje sie dla niej autorytetem, imponuje jej. Czasem grzecznosc w stosunku do takich dziewczyn i traktowanie ich po partnersku, z utrzymaniem dystansu - zaczyna przyciagac. Mlodym dziewczynom bardzo przeszkadza brak okazywanego respektu przez otoczenie. Jezeli maja to w domu ze strony rodzicow to w szkole czy w pracy gdzie taka sytuacja jest na porzadku dziennym utrwala sie kompleks niskiej samooceny. Wtedy kazdy w obszarze, w ktorym dziewczyna sie znajduje - traktuje ja inaczej staje sie osoba do ktorej dziewczyna chce sie zblizyc. Bez wzgledu na plec. Oczywiscie w kontaktach ze starszymi mezczyznami moze to miec troche inny wymiar. Gdy zaczalem zdawac sobie sprawe z tego, ze zaczynam wygladac jak starszy pan staralem sie bardzo zwracac uwage na to aby w obecnosci znacznie mlodszych kobiet nie robic ze siebie idioty. Niektorym facetom viagra, czy ogladanie pornoli wyzera mozgi. Jak twardnieje to czuje sie mistrzem swiata i robi ze siebie posmiewisko. Mialem bliskie kontakty jako czterdziestolatek z bardzo mlodymi kobietami ale jest jedna sprawa. Krzywa popedu seksualnego u kobiet idzie odwrotnie proporcjonalnie niz u mezczyzn patrzac statystycznie. Wiec najlepszymi kochankami dla mnie sa kobiety po ukonczeniu 50tego roku zycia. Mlode kobiety patrza z politowaniem na starzejacych sie facetow. W wiekszosci wypadkow nie wiecie jeszcze wszystkiego o seksie, o intymnosci, o rozkoszy. To przyjdzie wtedy, kiedy bedziecie plakaly przed lustrem, ze wisza
Jedno jest pewne:. Gdy masz nascie lat to seks 30 latkow jest czyms dziwnym, gdy skonczysz 30 lat to ludzie po 40tce sa zalosni jako kochankowie, jak skonczysz 40 to wydaje sie ze po 50tce juz nie ma seksu, gdzy skonczysz 50 lat to zaczynasz myslec "jak dlugo jeszcze", a po 60 ciagle sie gwalcisz a o 60 letnich kobietach myslisz, ze sa za stare. A przeciez one tez chca byc kochane. One tego potrzebuja. To sa wasze mamy, ciocie starsze siostry, znajeme, ktore lubicie. A faceci to co? Czy daja rade. Mam ponad 60 lat i jedyne czego mi brakuje to czasu na kontakty z kobietami. Bo o to czy nie nawale w najwazniejszej chwili - nie dbam. A ze wygladam tak jak wygladam? Przeciez nie usiluje zaczepiac kobiet, ktore mogly by byc moimi corkami lub mlodszymi siostrami.
Tak na marginesie - w czasach studenckich bylo takie powiedzonko : zlota wara. Dlaczego? Bo mistrz patelni
"wa"
Przepraszam za dziwne znaki na poczatku i koncu, tekst postu byl edytowany w MS Word i nie byl akceptowany wyrzucajac error, po wklejeniu w nadpisany wyraz jest akceptowany, lub forum w miedzyczasie "sie naprawilo"
Mój post był do faceta79....
A tak w ogóle to czemu niby seks z 40letnim facetem miałby się drastycznie różnić od seksu z 40letnią kobietą? ![]()
Jakie znowu niedomaganie po 40??? Facet, masz 36 lat, czujesz, że za 5 lat już Ci nie stanie, czy co? Miałam 2 partnerów starszych o 16 lat. Jednego o 19. Seks nie był problemem, nigdy. Mity i legendy jakieś. .
Nie mogę się wypowiedzieć za innych facetów, tym bardziej, że w tej sprawie większość kłamie, ale około 40 zakładając, że facet żyje w normalnym związku i nie jest wyposzczony daje się zauważyć pewien spadek sprawności. W głowie jeszcze po dawnemu, ale już przerwa między numerkami musi być dłuższa, jak człowiek trochę zmęczony to trudniej dojść w niektórych pozycjach itd...
Ale na pocieszenie dodam, że moja kobieta twierdzi, że dzisiaj jest lepiej niż 15 lat temu, z jednej strony spadek sprawności nadrabia się techniką, z drugiej sądzę, że ona sama pozbyła się w międzyczasie niektórych zahamowań i lepiej korzysta dzisiaj. No i jeszcze jedna sprawa może jakoś specjalnie się nie zapuściłem, ale trochę kilo przybyło, a włosów na głowie ubyło na szczęście kobiety nie są aż takimi wzrokowcami. W każym razie niezdrowy tryb życia, używki to wszystko zaczyna wychodzić i jak się za młodu używało to około 40 trzeba się trochę za siebie brać, bo poza jakością seksu zaczynają zawały i inne cywilizacyjne choroby grozić
Ja mam pytanie z innej beczki, mam 3 dychy ma karku, jakieś 7 miesięcy temu poznałem osobę w wieku 19 lat, spotykamy się dość często żeby gdzieś wyjść czy po prostu tylko żeby porozmawiać i na rozmowie często możemy całą noc spędzić. Jak na swój wiek jest bardzo dojrzała (nie chodzi o wygląd, choć i z wyglądu nie jest jakąś siksą)i można z nią rozmawiać dosłownie o wszystkim. Nigdy z jej czy mojej strony nie było żadnych dziwnych zachowań z podtekstem. Ona mnie fizycznie nie pociąga, ja jej też nie, więc co to jest, przyjaźn?
Ja mam pytanie z innej beczki, mam 3 dychy ma karku, jakieś 7 miesięcy temu poznałem osobę w wieku 19 lat, spotykamy się dość często żeby gdzieś wyjść czy po prostu tylko żeby porozmawiać i na rozmowie często możemy całą noc spędzić. Jak na swój wiek jest bardzo dojrzała (nie chodzi o wygląd, choć i z wyglądu nie jest jakąś siksą)i można z nią rozmawiać dosłownie o wszystkim. Nigdy z jej czy mojej strony nie było żadnych dziwnych zachowań z podtekstem. Ona mnie fizycznie nie pociąga, ja jej też nie, więc co to jest, przyjaźn?
A co to za różnica jak to nazwiecie???
Moim zdaniem to jak z maszynami : liczy się bardziej przebieg niż wiek. Jak ktoś zaczynał w wieku 15 lat to po 25 latach może i spadać sprawność i mu się nudzić, zwłaszcza z tą samą dziewczyną. Ale są tacy co seks zaczynają mając 40 lat i Ci pewnie długo jeszcze będą sprawni.
Oczywiscie wiek tez ma pozniej znaczenie, 60-letni prawiczek nie bedzie jak 20-latek, ale przebieg ma znaczenie.
Moim zdaniem to jak z maszynami : liczy się bardziej przebieg niż wiek. Jak ktoś zaczynał w wieku 15 lat to po 25 latach może i spadać sprawność i mu się nudzić, zwłaszcza z tą samą dziewczyną. Ale są tacy co seks zaczynają mając 40 lat i Ci pewnie długo jeszcze będą sprawni.
Oczywiscie wiek tez ma pozniej znaczenie, 60-letni prawiczek nie bedzie jak 20-latek, ale przebieg ma znaczenie.
Ty się nie reklamuj ![]()
145 2015-08-26 23:08:16 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2015-08-26 23:09:46)
Ty się nie reklamuj
Ja i tak nie mam szans na seks więc sie nie reklamuję. Raczej analizuje sytuację, po prostu od czego to zależy.
Zresztą czy to reklama ? Moim zdaniem kobiety nie przepadają za seksem (tzn. seksem bez Miłości co już wiele razy wyjaśniałem), więc raczej właśnie eunuch lub asbtynent który już nie może to ideał kobiet : nie myśli o jednym, nie męczy w nocy, jeśli interesuje sie kobietą to naprawdę jej wnętrzem. No i nie ugania się za innymi pannami. Chodzący ideał. Tak więc wspominajać, że 40-letnie prawiczki mają dużą ochotę na seks raczej sobie szkodzę niż pomagam. Ktora dziewczyna chce sie spoktac z napaleńcem chcącym seksu ? Przecież nic tak nie odstrasza. Czyli pomyliłaś sie zupełnie.
Zresztą czy to reklama ? Moim zdaniem kobiety nie przepadają za seksem (tzn. seksem bez Miłości co już wiele razy wyjaśniałem), więc raczej właśnie eunuch lub asbtynent który już nie może to ideał kobiet : nie myśli o jednym, nie męczy w nocy, jeśli interesuje sie kobietą to naprawdę jej wnętrzem. No i nie ugania się za innymi pannami. Chodzący ideał. Tak więc wspominajać, że 40-letnie prawiczki mają dużą ochotę na seks raczej sobie szkodzę niż pomagam. Ktora dziewczyna chce sie spoktac z napaleńcem chcącym seksu ? Przecież nic tak nie odstrasza. Czyli pomyliłaś sie zupełnie.
Jak Cb czasem czytam to cieszę się, ze jestem kobietą i nie daję się nabrać na takie głupoty ![]()
LunaPARK napisał/a:Ty się nie reklamuj
Ja i tak nie mam szans na seks więc sie nie reklamuję. Raczej analizuje sytuację, po prostu od czego to zależy.
Zresztą czy to reklama ? Moim zdaniem kobiety nie przepadają za seksem (tzn. seksem bez Miłości co już wiele razy wyjaśniałem), więc raczej właśnie eunuch lub asbtynent który już nie może to ideał kobiet : nie myśli o jednym, nie męczy w nocy, jeśli interesuje sie kobietą to naprawdę jej wnętrzem. No i nie ugania się za innymi pannami. Chodzący ideał. Tak więc wspominajać, że 40-letnie prawiczki mają dużą ochotę na seks raczej sobie szkodzę niż pomagam. Ktora dziewczyna chce sie spoktac z napaleńcem chcącym seksu ? Przecież nic tak nie odstrasza. Czyli pomyliłaś sie zupełnie.
Wprost przeciwnie, tzn na wnętrze możesz zwrócić uwagę raz na miesiąc, ale to dopiero po porządnym sam wiesz czym.
Ja mam pytanie z innej beczki, mam 3 dychy ma karku, jakieś 7 miesięcy temu poznałem osobę w wieku 19 lat, spotykamy się dość często żeby gdzieś wyjść czy po prostu tylko żeby porozmawiać i na rozmowie często możemy całą noc spędzić. Jak na swój wiek jest bardzo dojrzała (nie chodzi o wygląd, choć i z wyglądu nie jest jakąś siksą)i można z nią rozmawiać dosłownie o wszystkim. Nigdy z jej czy mojej strony nie było żadnych dziwnych zachowań z podtekstem. Ona mnie fizycznie nie pociąga, ja jej też nie, więc co to jest, przyjaźn?
Dokładnie to jest przyjaźń, koleżeństwo lub relacja jak starszy brat z młodszą siostrą. Nie mnie jako kobiecie to oceniać, ale facet po 30 którego kręcą laski 18-20 to jest jakiś dziwny. Natomiast to może być bardzo dobra wartościowa przyjaźń.
149 2015-09-13 15:39:06 Ostatnio edytowany przez robertmad (2015-09-13 15:49:38)
Witam...mam 47 lat wiec i jakies tam doswiadczenie zyciowe uzbieralem...W chwili obecnej jestem w zwiazku od 2 lat z kobieta o 3 dni starsza ode mnie...Zaznaczam ze jest to moja pierwsza Kobieta po "40" i jestem zachwycony!!! Oboje mamy bardzo duze libido dlatego od 2 lat uprawiamy seks kazdego dnia ...czasami i po dwa razy dzinnie i co najwazniejsze nasz seks trwa minimum 2 godziny ...jest tam wszystko czego pragniemy...
Moja niewiasta stwierdzila z delikatna nutka wstydy, ze dopiero w wieku 45 lat (tyle mielismy jak sie poznalismy)odkryla co to znaczy dobry seks i oszalamiajace orgazmy...pierwszy raz odkryla orgazmy wielokrotne...
Ja rowniez dopiero z ta kobieta odkrylem wiele nowych cudownych dla mnie rzeczy w tej sferze...
Czy facet po 40 da rade?... haha ...teraz wiem jakiz ja "cieniutki " bylem majac lat 20...
W moim zyciu najczesciej pojawialy sie kobiety mlodsze...Bywalo ze roznica byla okolo 20 lat..
Wyobrazcie sobie ze potrafilem przez kilka godzin prosic dziewczyne zeby przemyslala to co chce zrobic...nigdy nie inicjowalem seksu pierwszy...raczej staralem sie im tlumaczyc ze to nie tak powinno byc...Nie chcialem byc dla takiej dziewczyny "facetem-tatusiem"...
Z doswiadczenia wiem, ze taki zwiazek dlugo nie potrwa i szkoda naszego czasu na nieudane zwiazki...
Teraz z kobieta w moim wieku jestem naprawde szczesliwy na wszystkich plaszczyznach. ..A seks?...hmmmm boski....