netkobietyWszystkie działy
Seks, seksualność, psychologia

STOP NIETAKTOWYM, SEKSISTOWSKIM ŻARTOM!!!

107 odpowiedzi15 280 wyświetleńzałożony przez Ludmiłaa, 15.03.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » STOP NIETAKTOWYM, SEKSISTOWSKIM ŻARTOM!!!

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 108 ]

1

Temat: STOP NIETAKTOWYM, SEKSISTOWSKIM ŻARTOM!!!

Tak jak w temacie. Dyskusja będzie o żartach i o seksie. JA NIE ZNOSZĘ NIE TOLERUJE, NIE AKCEPTUJE, GARDZĘ I NIENAWIDZĘ!
Każdego żartu, i groteskowego podtekstu seksualnego.
Reaguje niebywałą agresją, na klepnięcie w tyłek, komu nie zależy na zębach nie klepnie mnie pierwszy. Nie lubię dotykania, podłapywania, podnosić może mnie tylko mój facet i osoby którym na to wyraźnie pozwalam. No ale ta sprawa to jedno.
A żarty i anegdoty z seksu to drugie.
Wczoraj bardzo mnie wnerwiła sytuacja. Dorosłe kobiety (z mojego otocznia) i to takie 30, 40 lat. Jedna a z nich umawia się na randkę z jakimś gościem. I co jest dla mnie nie do pomyślenia, dzieli się z koleżankami przemyśleniami na temat czy będzie seks.
I teksty w stylu: ,,tylko wcześniej umyj d...'', ,,prezerwatywy kup'' itp. Mnie rażą tym podobne komentarze, przytyki, uważam, że w ten sposób to rozmawia młodzież pochodząca patologii. A nie dorosłe porządne kobiety. Zresztą już ich nie mam za porządne.
Jeszcze mnie coś skomentowały coś też w stylu, ,,pochwal się?'' tak mnie wnerwiły, że ich zwyzywałam od patologii, dziwek, niewyszytych gówniar i aż mną trzęsło zezłości pół wieczora. Co za chora patologia. Co za nietakt, co za chamstwo. Napisały mi sms, że przepraszają, że nie miały na myśli mnie urazić, ze ja ich źle zrozumiałam, że po co się tak unosić. No dałam im taką szkołę że chyba ruski miesiąc popamiętają.
  Uważam, że seks to bardzo delikatny, wrażliwy i kontrowersyjny temat. Trzeba mieć dużo taktu, i rozumu bo nie każdy zna i lubi żarty!

2

Odp: STOP NIETAKTOWYM, SEKSISTOWSKIM ŻARTOM!!!

Zgadzam się tutaj z Tobą. Jednak bardzo dobrze zauważyłaś, że podobne podejście do seksu przytoczonych znajomych mają mężczyźni/kobiety którzy traktują seks jako sport/potrzebę fizjologiczną i zbytnio nie dostrzegają intymności w tych sprawach. Ich sprawa/problem niech żyją jak chcą, ale z takimi "tekstami" powinny się hamować, jeśli nie są pewne co myśli o tym osoba z którą rozmawiają - niech się nie kompromitują.
A o desperackim zachowaniu (lepkich rączek) niektórych mężczyzn to szkoda gadać. Na początku grzecznie zakomunikować co o tym sądzimy (może oni żyją w innym świecie, są niezbyt obecni życiowo), a drugi raz to czerwona kartka i out z boiska.

3

Odp: STOP NIETAKTOWYM, SEKSISTOWSKIM ŻARTOM!!!

A ja lubię poświntuszyć i pogadać o seksie (może nie w stylu "umyj...' bo to obleśne, a nie zabawne)
ale w sumie faktycznie z kobietami jakoś nie idzie, z facetami owszem...

4

Odp: STOP NIETAKTOWYM, SEKSISTOWSKIM ŻARTOM!!!

Ja lubie rozmawiac o seksie.
Nie lubie jak mnie ktos dotyka.

5 Ostatnio edytowany przez Ludmiłaa (2015-03-15 19:08:14)

Odp: STOP NIETAKTOWYM, SEKSISTOWSKIM ŻARTOM!!!

Ja wychodzę z założenia, ze jeżeli ktoś chce porozmawiać o seksie to niech do seksuologa idzie.
Ja też lubię rozmawiać czasem ale takie ,,bardzo intymne sprawy'' to tylko z  ale z seksuologiem.
Na przykład co innego rozmawiać o seksie teoretycznie, że jet ważny w związku, ze często.
Ale takie rzeczy w stylu ,,ma prabielm z dojściem'' ,,nie mam orgazmu'' ,,mój pierwszy raz'' ,,jak to się robi'' to problemy typowo do seksuologa, takie intymne sprawy absolutnie nie powinny być powodem dyskusji publicznej.

6

Odp: STOP NIETAKTOWYM, SEKSISTOWSKIM ŻARTOM!!!
Ludmiłaa napisał/a:

Ja wychodzę z założenia, ze jeżeli ktoś chce porozmawiać o seksie to niech do seksuologa idzie.
Ja też lubię rozmawiać czasem ale takie ,,bardzo intymne sprawy'' to tylko z  ale z seksuologiem.

Ale ja nie potrzebuje porady, ani nie potrzebuje wiedzy seksuologa. Ja chce sie wymienic w zartobilwy sposob z kolega czy kolezanka doswiadczeniami zyciowymi. A seksuolog nie bedzie mi swojego zycia seksualnego opowiadac.

7

Odp: STOP NIETAKTOWYM, SEKSISTOWSKIM ŻARTOM!!!

A znajomi Ci opowiadają o swoim życiu seksualnym? mad

8

Odp: STOP NIETAKTOWYM, SEKSISTOWSKIM ŻARTOM!!!
Ludmiłaa napisał/a:

A znajomi Ci opowiadają o swoim życiu seksualnym? mad

Znajomi to moze nie, ale przyjaciele i rodzina tak. Czasami.

9

Odp: STOP NIETAKTOWYM, SEKSISTOWSKIM ŻARTOM!!!

Ja też lubię rozmawiać o seksie z koleżanką. Z partnerem no to oczywiste, że też. Tylko rzeczywiście nie robię tego w tak obrazowy sposób jak rady, żeby się umyć. Zniesmaczyłoby mnie to. Sporo zależy od tego, jak się o tym mówi, no i naturalnie komu się o tym mówi. Miejsce też w sumie ważne, bo nie opowiadałabym o seksie w miejscu, gdzie inni ludzie mogą mnie usłyszeć. Ale ogólnie nie bulwersuje mnie, że ludzie opowiadają sobie takie intymne szczegóły, byle robili to z kulturą.

10

Odp: STOP NIETAKTOWYM, SEKSISTOWSKIM ŻARTOM!!!
cslady napisał/a:

Ja też lubię rozmawiać o seksie z koleżanką. Z partnerem no to oczywiste, że też. Tylko rzeczywiście nie robię tego w tak obrazowy sposób jak rady, żeby się umyć. Zniesmaczyłoby mnie to. Sporo zależy od tego, jak się o tym mówi, no i naturalnie komu się o tym mówi. Miejsce też w sumie ważne, bo nie opowiadałabym o seksie w miejscu, gdzie inni ludzie mogą mnie usłyszeć. Ale ogólnie nie bulwersuje mnie, że ludzie opowiadają sobie takie intymne szczegóły, byle robili to z kulturą.

zgadzam sie z Toba.

11

Odp: STOP NIETAKTOWYM, SEKSISTOWSKIM ŻARTOM!!!

Ale "seksistowskie żarty" to jak dla mnie nie jest opowiadanie o swoim życiu erotycznym, tylko dowcipów, ewentualnie komentarzy z podtekstem erotycznym. Ewentualnie bez podtekstu, tylko konkretnie.
To jak ktoś opowiada przy Tobie "świński" kawał,to tez Cie to zniesmacza?

12

Odp: STOP NIETAKTOWYM, SEKSISTOWSKIM ŻARTOM!!!

kawał o tematyce seksu musi być bardzo delikatny, opowiedziany z wyczuciem i ze smakiem. Nie nawiedzę kawałów  w stylu: przychodzi baba do lekarza....
Ale jakiekolwiek komentarze w stylu: to dzisiaj będzie seks, uważam za wysoce niestosowne.

13

Odp: STOP NIETAKTOWYM, SEKSISTOWSKIM ŻARTOM!!!
Ludmiłaa napisał/a:

kawał o tematyce seksu musi być bardzo delikatny, opowiedziany z wyczuciem i ze smakiem. Nie nawiedzę kawałów  w stylu: przychodzi baba do lekarza....
Ale jakiekolwiek komentarze w stylu: to dzisiaj będzie seks, uważam za wysoce niestosowne.

Moja kolezanka powiedziala do mnie 'Grecy ponoc sa dobrzy w lozku...'
A ja powiedzialam 'jak przyjedzie to zobaczymy'
I to byl nasz zart na temat mojego 'kolegi'. To tez jest takie wysoce niestosowne?

14

Odp: STOP NIETAKTOWYM, SEKSISTOWSKIM ŻARTOM!!!

Sprośne żarty też lubię, ale nie mogą być niesmaczne. Sporo zależy od indywidualnego wyczucia. U moich obcojęzycznych znajomych popularne są teraz żarty z użyciem słów "That's what she said" i one są w sumie dwuznaczne, ale nie są wulgarne. Prawie zawsze mnie śmieszą, bo to w sumie zależy od kontekstu. Z moim partnerem żartujemy sobie na podobnej zasadzie, tzn. lubimy dwuznacznie dobierać słowa. Natomiast jakieś proste i wulgarne żarty bardzo rzadko mnie bawią. Klapsy też lubię, ale od partnera. Gdyby ktoś inny spróbował, to bym oddała.

15

Odp: STOP NIETAKTOWYM, SEKSISTOWSKIM ŻARTOM!!!

Ja uchodzę na obrażalską osobę i mnie bardzo szybko można wyprowadzić z równowagi. Ze mną lepiej nie żartować. A jak już żartować to trzeba wiedzieć jak. Moja mama dość często obrywa ode mnie bury za niestosowne według mnie żarty. Moja mama pryz mnie to boi się żartować, żebym mnie nie zdenerwować lol Moja mama lubi opowiedzieć kawał często dość ostry, ja uważam, że w jej wieku powinna być poważna i dawać przykład, i nie będę się wstydzić za nią. Bo uważam, że osobą w pewnym wieku pewne rzeczy nie wypada. Ja uważam, ze mnie nie wypada a co mówiąc mamie.  Tyle, ze mamy nie zbluzgam, a te erotomanki wczoraj, i owszem.

16

Odp: STOP NIETAKTOWYM, SEKSISTOWSKIM ŻARTOM!!!

Kurcze, to w wieku powiedzmy pięćdziesięciu lat to według ciebie tylko się do grobu położyć... wink

17

Odp: STOP NIETAKTOWYM, SEKSISTOWSKIM ŻARTOM!!!
Ludmiłaa napisał/a:

Ja wychodzę z założenia, ze jeżeli ktoś chce porozmawiać o seksie to niech do seksuologa idzie.
Ja też lubię rozmawiać czasem ale takie ,,bardzo intymne sprawy'' to tylko z  ale z seksuologiem.
Na przykład co innego rozmawiać o seksie teoretycznie, że jet ważny w związku, ze często.
Ale takie rzeczy w stylu ,,ma prabielm z dojściem'' ,,nie mam orgazmu'' ,,mój pierwszy raz'' ,,jak to się robi'' to problemy typowo do seksuologa, takie intymne sprawy absolutnie nie powinny być powodem dyskusji publicznej.

Ludmiła a ile razy byłaś u seksuologa ?
wg mnie wszystko jest dla ludzi, tylko cały myk polega na tym żeby wiedzieć na ile sobie można pozwolić. ot i cała historyja

18

Odp: STOP NIETAKTOWYM, SEKSISTOWSKIM ŻARTOM!!!

Może wyjaśnijmy sobie jedno przede wszystkim - żarty SEKSISTOWSKIE NIE SĄ O SEKSIE, A O TYM, ŻE JAKAŚ PŁEĆ JEST GORSZA. Żart seksistowski to słynne "Co robi kobieta w salonie? Ma za długi łańcuch."

Ludmiła napisał/a:

Wczoraj bardzo mnie wnerwiła sytuacja. Dorosłe kobiety (z mojego otocznia) i to takie 30, 40 lat. Jedna a z nich umawia się na randkę z jakimś gościem. I co jest dla mnie nie do pomyślenia, dzieli się z koleżankami przemyśleniami na temat czy będzie seks.
I teksty w stylu: ,,tylko wcześniej umyj d...'', ,,prezerwatywy kup'' itp. Mnie rażą tym podobne komentarze, przytyki, uważam, że w ten sposób to rozmawia młodzież pochodząca patologii. A nie dorosłe porządne kobiety. Zresztą już ich nie mam za porządne.
Jeszcze mnie coś skomentowały coś też w stylu, ,,pochwal się?'' tak mnie wnerwiły, że ich zwyzywałam od patologii, dziwek, niewyszytych gówniar i aż mną trzęsło zezłości pół wieczora. Co za chora patologia. Co za nietakt, co za chamstwo. Napisały mi sms, że przepraszają, że nie miały na myśli mnie urazić, ze ja ich źle zrozumiałam, że po co się tak unosić. No dałam im taką szkołę że chyba ruski miesiąc popamiętają.

Za to wyzywając je od dziwek dałaś światły przykład kultury i dobrego wychowania. roll
Twoje zachowanie to zwykła hipokryzja i tyle. Sama się zachowałaś  jak chamka i patologia, bo tam też z wrzaskiem lubią naskakiwać na ludzi o innych poglądach niż oni, a wulgarne wyzwiska uważają za "danie szkoły".

Nie przeszkadzają mi żarty o seksie, rozmowy o seksie tym bardziej.

19

Odp: STOP NIETAKTOWYM, SEKSISTOWSKIM ŻARTOM!!!
Vian napisał/a:

Może wyjaśnijmy sobie jedno przede wszystkim - żarty SEKSISTOWSKIE NIE SĄ O SEKSIE, A O TYM, ŻE JAKAŚ PŁEĆ JEST GORSZA.

Jak widać, niektórzy nie rozróżniają wink

Dobry żart, to po prostu dobry żart. Byle nie był chamski i wulgarny.
Trzeba mieć poczucie humoru.

20

Odp: STOP NIETAKTOWYM, SEKSISTOWSKIM ŻARTOM!!!
aksamitek napisał/a:

Ludmiła a ile razy byłaś u seksuologa ?

A całkiem dużo razy. W sprawach seksu nikt lepiej nie doradzi niż profesjonalista i ktoś obiektywny.

21

Odp: STOP NIETAKTOWYM, SEKSISTOWSKIM ŻARTOM!!!
Ludmiłaa napisał/a:

Ja uchodzę na obrażalską osobę i mnie bardzo szybko można wyprowadzić z równowagi. Ze mną lepiej nie żartować. A jak już żartować to trzeba wiedzieć jak. Moja mama dość często obrywa ode mnie bury za niestosowne według mnie żarty. Moja mama pryz mnie to boi się żartować, żebym mnie nie zdenerwować lol Moja mama lubi opowiedzieć kawał często dość ostry, ja uważam, że w jej wieku powinna być poważna i dawać przykład.

Ale mega powaga, godna nastolatki.

22

Odp: STOP NIETAKTOWYM, SEKSISTOWSKIM ŻARTOM!!!

Życie z tobą Ludmiłaa musi być przeraźliwie nudne. Całe szczęście, że twój facet choć w wojsku się pośmieje:

23

Odp: STOP NIETAKTOWYM, SEKSISTOWSKIM ŻARTOM!!!
Ludmiłaa napisał/a:

ich zwyzywałam od patologii, dziwek, niewyszytych gówniar

Odezwała się kulturalna i delikatna Ludmiła...

24

Odp: STOP NIETAKTOWYM, SEKSISTOWSKIM ŻARTOM!!!
Ludmiłaa napisał/a:

Tak jak w temacie. Dyskusja będzie o żartach i o seksie. JA NIE ZNOSZĘ NIE TOLERUJE, NIE AKCEPTUJE, GARDZĘ I NIENAWIDZĘ!
Każdego żartu, i groteskowego podtekstu seksualnego.
Reaguje niebywałą agresją, na klepnięcie w tyłek, komu nie zależy na zębach nie klepnie mnie pierwszy. Nie lubię dotykania, podłapywania, podnosić może mnie tylko mój facet i osoby którym na to wyraźnie pozwalam. No ale ta sprawa to jedno.
A żarty i anegdoty z seksu to drugie.
Wczoraj bardzo mnie wnerwiła sytuacja. Dorosłe kobiety (z mojego otocznia) i to takie 30, 40 lat. Jedna a z nich umawia się na randkę z jakimś gościem. I co jest dla mnie nie do pomyślenia, dzieli się z koleżankami przemyśleniami na temat czy będzie seks.
I teksty w stylu: ,,tylko wcześniej umyj d...'', ,,prezerwatywy kup'' itp. Mnie rażą tym podobne komentarze, przytyki, uważam, że w ten sposób to rozmawia młodzież pochodząca patologii. A nie dorosłe porządne kobiety. Zresztą już ich nie mam za porządne.
Jeszcze mnie coś skomentowały coś też w stylu, ,,pochwal się?'' tak mnie wnerwiły, że ich zwyzywałam od patologii, dziwek, niewyszytych gówniar i aż mną trzęsło zezłości pół wieczora. Co za chora patologia. Co za nietakt, co za chamstwo. Napisały mi sms, że przepraszają, że nie miały na myśli mnie urazić, ze ja ich źle zrozumiałam, że po co się tak unosić. No dałam im taką szkołę że chyba ruski miesiąc popamiętają.
  Uważam, że seks to bardzo delikatny, wrażliwy i kontrowersyjny temat. Trzeba mieć dużo taktu, i rozumu bo nie każdy zna i lubi żarty!

one tobie zarty prostackie ,ty je zwyzywals od dziwek,wniosek----JESTESCIE NA JEDNYM POZIOMIE

swoja droga w fajnym towarzystwie sie obracasz ,czy tez pracujesz,pogratulowac,to jakis magiel czy garkuchnia?? nigdy w swojej karierze zawodowej nie mialam watpliwej pryjemnosci z takimi wspolpracownikami

25

Odp: STOP NIETAKTOWYM, SEKSISTOWSKIM ŻARTOM!!!

Hmmm mnie takie żarty nie obrażają.
W pracy mam praktycznie samych mężczyzn (jakieś 95%) to sobie tam czasem pożartują, albo powiedzą coś dwuznacznego.
Po prostu jestem wyluzowana.
Jeżeli chodzi o Twoje zachowanie, to też było nieodpowiednie. Wolałabym spędzać czas z kimś kto opowiada świńskie dowcipy niż z kimś kto wyzywa innych od dziwek.
Jeżeli nie odpowiadają Ci jako towarzystwo to znajdź inne.

26

Odp: STOP NIETAKTOWYM, SEKSISTOWSKIM ŻARTOM!!!
Ludmiłaa napisał/a:
aksamitek napisał/a:

Ludmiła a ile razy byłaś u seksuologa ?

A całkiem dużo razy. W sprawach seksu nikt lepiej nie doradzi niż profesjonalista i ktoś obiektywny.

po pierwsze rozmowa z partnerem lub partnerką
koledzy i koleżanki, mama brat siostra
forum itp.
a na końcu "profesjonalista" jak to ujęłaś ale nigdy nie wiadomo kim jest ten seksuolog którego darzysz wielkim zaufaniem
seksuolog który w gronie znajomych może opisywać jakie to do niego ciekawe on ma przypadki

27

Odp: STOP NIETAKTOWYM, SEKSISTOWSKIM ŻARTOM!!!

Rozmawiac trzeba o wszystkim. Jesli jakis temat akurat Ci przeszkadza ze wzgledu na Twoje poglady, religie itd to czemu nie powiesz o tym swoim kolezankom? I co to za kolezanki, ktore nie wiedza, ze nie lubisz takich tematow? Czyzbys bala sie im to powiedziec bo Cie nigdzie juz nie zaprosza? To albo wrzuc na luz albo zmien znajomych.

28

Odp: STOP NIETAKTOWYM, SEKSISTOWSKIM ŻARTOM!!!

Just Because I Can, Ludmiła nie powie spokojnie, co jej przeszkadza, bo uważa to za naturalne, że to przeszkadza, a jak komuś nie przeszkadza, to jest dziwka, dno, patologia i z czystym sumieniem go można zwyzywać. A w ogóle uważa, że to fajnie, że taka jest i że się inni boją odezwać przy niej.

29 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2015-03-18 01:11:02)

Odp: STOP NIETAKTOWYM, SEKSISTOWSKIM ŻARTOM!!!
Ludmiłaa napisał/a:

Tak jak w temacie. Dyskusja będzie o żartach i o seksie. JA NIE ZNOSZĘ NIE TOLERUJE, NIE AKCEPTUJE, GARDZĘ I NIENAWIDZĘ!
Każdego żartu, i groteskowego podtekstu seksualnego.

Wczoraj bardzo mnie wnerwiła sytuacja. Dorosłe kobiety (z mojego otocznia) i to takie 30, 40 lat. Jedna a z nich umawia się na randkę z jakimś gościem. I co jest dla mnie nie do pomyślenia, dzieli się z koleżankami przemyśleniami na temat czy będzie seks.

W pełni popieram. W poprzedniej pracy miałem podobny zespół i było to nie do zniesienia. Ciągle żarty na temat seksu.

Powinno sie w pełni oddzielać pracę o innych obszarów życia.

Zreszta jaki jest sens dzielic sie z zespołem z pracy tematami o seksie ? Co im do tego ? Może te dziewczyny razem chodzą do łożka czy jak ?

Przyznam, że irytował mnie tu też inny temat : Matki non stop opowiadające o swoich dzieciach, po 6 h na 8 h pracy. Ale to już inny temat. Nie żebym nie lubił dzieci, wręcz przeciwnie, ale można przesadzić.

30 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2015-03-18 03:12:33)

Odp: STOP NIETAKTOWYM, SEKSISTOWSKIM ŻARTOM!!!

Seksistowskich żartów nie lubię, ale to właśnie nie oznacza żartów o seksie, ale po prostu pokazują, że mężczyzna uważa się za lepszego. To mnie nie bawi, w stronę panów też nie robiłabym żartów, że kobiety są lepsze. A żarty o seksie to zależy, te czasem mogą być, z przyjaciółką, koleżanką czasem czemu nie, w gronie znajomych do pośmiania się też nie uważam, żeby były czymś strasznym, choć oczywiście może być niesmaczny żart o seksie też, ale to właśnie chodzi o pewne wyczucie wink

Ludmiło, moim zdaniem jesteś przewrażliwiona, skoro tak na wszystkich krzyczysz jak zażartują. W takiej sytuacji to muszą cały czas przy Tobie się pilnować czy czymś Ciebie nie urażą.

31

Odp: STOP NIETAKTOWYM, SEKSISTOWSKIM ŻARTOM!!!

A mnie tam bawią żarty o wyższości jednej płci nad drugą smile Może to zależy od poczucia własnej wartości... ja tam wiem jaka jestem i byle żart nie spowoduje, że wpadnę w kompleksy wink

32

Odp: STOP NIETAKTOWYM, SEKSISTOWSKIM ŻARTOM!!!

Snake, co ty dodałeś? Ani na temat, ani błyskotliwe.
Po pierwsze, uważam, że na tym filmie nie ma żadnego ,,prawdziwego'' wojskowego. Jacyś przebierańcy bawiący się w wojsko.
Ba nawet nie przebierańcy.
Po drugie, na tym filmiku są sami amatorzy. To widać słychać i czuć. Dowódca za nie wykonywanie rozkazów, i  niewłaściwe zachowanie by się nie pier.... jak matka a łobuzem. Tylko wpisał wszystkim naganę z wpisem do akt. A tu myślał by kto, że mało, ze złamali wszelki zasady to jeszcze na You Tube dodali lol Bo uwierzę big_smilebig_smile
A po trzecie, co to ma do tematu, jak się to ma. I jak się to ma do tego co napisałeś? Z czego tu się niby śmiać?
W ogóle skąd ty takie ,,mądrości'' czerpiesz?

33

Odp: STOP NIETAKTOWYM, SEKSISTOWSKIM ŻARTOM!!!

To film dla twojego faceta. Skoro ma taką ponurą kobitę w domu, to może choć z kolegów po fachu się pośmieje. Bo widzisz, to jest jednak film z polskiej jednostki wojskowej smile, a ty chyba niewiele wiesz na temat prawdziwego życia w jednostkach, co dziwne jeśli się ma chłopa w wojsku. Może on z tych sieriożnych? Ojciec mi kiedyś opowiadał, że takiego sieriożnego spotkał na dużych manewrach. Ojciec był porucznikiem rezerwy w oddziale rozpoznania i jak każdy rezerwista miał wyj....ne na sieriożność wojska. No i powołanie na te wielkie manewry z udziałem tysięcy żołnierzy, samolotów, czołgów itp. Zadanie dla pododdziału mojego ojca: zostaną desantowani z samolotu na tyłach wroga, gdzie będą prowadzić rozpoznanie. W rolę samolotu transportowego wcielił się leciwy Star 266 więc nastrój powagi sam się budował lol Kiedy Star oddalił się już lotem koszącym znad terenu desantu oddział wziął azymut, który miał prowadzić w pobliże jakichś śladów cywilizacji. Po paru kilometrach marszu cywilizacja została odnaleziona, stosowne zakupy zdobyczy tej cywilizacji zostały dokonane po czym oddział udał się w miejsce, gdzie mógłby kontemplować owe zdobycze. Była to akurat pobliska rzeczka, nad której brzegiem panowie żołnierze rezerwy mogli nie tylko raczyć się wspomnianymi zdobyczami ale też mieli piękny widok na toczące się manewry. No i tak wygrzewali się w słonku podziwiając toczącą się batalię kiedy nadjechał gazik z jakimś zawodowym majorem, który zaczął wrzeszczeć na panów rezerwistów, że co oni tu robią, a tam wróg przełamuje linię obrony i.... został gremialnie i do rozpuku wyśmiany więc nie zostało mu nic innego jak oddalić się. Zapewne samotnie zatrzymać tego wroga.

34 Ostatnio edytowany przez Ludmiłaa (2015-03-19 14:52:33)

Odp: STOP NIETAKTOWYM, SEKSISTOWSKIM ŻARTOM!!!

Snake ty zapewne jesteś autorem tego filmu, ze wiesz na ile on jest prawdziwy.
Dobra ja się może na wojsku mało znam, ale po co taka do d... rezerwa. Co tylko lata po sklepach lata i patrzy żeby się uchylić od obowiązków? Skoro chcieli chlać nad rzeką od rana do wieczora to po co w ogóle taka rezerwa?
Bardzo wątpię, że współczesne wojsko mogłoby sobie pozwoli na taki brak dyscypliny i samowolkę.
No ale dalej z czego tu się śmiać? Przecież w tym filmie nawet nie ma nic na temat seksistowskich  żartów.

35

Odp: STOP NIETAKTOWYM, SEKSISTOWSKIM ŻARTOM!!!
bbasia napisał/a:

A mnie tam bawią żarty o wyższości jednej płci nad drugą smile Może to zależy od poczucia własnej wartości... ja tam wiem jaka jestem i byle żart nie spowoduje, że wpadnę w kompleksy wink

Lubię takie wyjaśnienia - jak kogoś nie bawią chamskie żarty to widać ma niskie poczucie wartości i kompleksy. roll

36 Ostatnio edytowany przez cslady (2015-03-19 15:47:57)

Odp: STOP NIETAKTOWYM, SEKSISTOWSKIM ŻARTOM!!!

Jeśli już doszukiwać się na siłę kompleksów, to ja raczej bym twierdziła, że osoby opowiadające seksistowskie żarty mają jakiś problem ze sobą. Właściwie odkąd zaczęłam pracę, to w 85% pracuję głównie z mężczyznami. Kobiet jest bardzo mało, a mimo tego nigdy nie słyszałam pod swoim adresem jakiejś seksistowskiej aluzji, ani mnie w ten sposób nie traktowano. Natomiast słyszałam, że w pracach moich koleżanek zdarzają się mniej lub bardziej seksistowskie aluzje, które rzekomo mają być zabawne. Mnie to jakoś specjalnie nie rusza i nie oburzyłabym się może, ale pomyślałabym o takim człowieku, że jest niekulturalny i w sumie albo ma jakiś problem ze sobą albo naprawdę kiepskie poczucie humoru. Tzn. ja mówię o sytuacji, jeśli takie żarty są w pracy. Bo jeżeli kogoś bawią takie głupie dowcipy, to niech się z nich naśmiewa w domu, bo praca raczej nie jest do tego odpowiednim miejscem.

Na studiach miałam wykładowcę, który był dziwny i chyba trochę na siłę chciał być kontrowersyjny, bo ciągle sypał seksistowskimi żartami. Nikt się z jego żartów nie śmiał poza nim samym. Ja byłam jego ulubionym tematem żartów, bo rude=namiętne, więc ciągle słuchałam czegoś na ten temat. Nie budziło to mojego gniewu czy agresji, ale było po prostu niesmaczne (zwłaszcza, że to były seksualne żarty) i żenujące.

37

Odp: STOP NIETAKTOWYM, SEKSISTOWSKIM ŻARTOM!!!

Vian, mnie na przykład ten cytowany przez Ciebie kawał o "za długim" łańcuchu akurat bawi...
Czyżbym musiała zacząć się zastanawiać nad poczuciem własnej godności jako kobiety?
Tak samo bawią mnie żarty o blondynkach (w niektórych dziedzinach życia jestem "blondynką" niezależnie od kolory włosów).
Myślę, że nie ma złych, głupich czy seksistowskich żartów. Wszystko zależy od tego komu je opowiadamy.
A o kompleksach... wiesz, po śmierci mojego taty przez jakiś czas nie lubiłam kawałów o nieboszczykach, śmierci itp. Ale tak normalnie to uwielbiam czarny humor.

38 Ostatnio edytowany przez Vian (2015-03-19 16:37:58)

Odp: STOP NIETAKTOWYM, SEKSISTOWSKIM ŻARTOM!!!

Bbasia, no dobrze, CIEBIE bawi a mnie nie.
Ogólnie nie mam problemów z tym, że Ciebie to bawi, mam problem z tym, że zasugerowałaś, że jak kogoś bawi, to nie ma kompleksów ergo jak kogoś nie bawi, to je ma, a to bzdura. Mnie kawały o blondynkach śmieszą a sama jestem całe życie blondynką. No ale one bywają śmieszne. A seksistowskiego śmiesznego to jeszcze nie słyszałam, ten przytoczony przeze mnie, o kobiecie na łańcuchu, nijak mnie nie śmieszy.

Myślę, że nie ma złych, głupich czy seksistowskich żartów. Wszystko zależy od tego komu je opowiadamy.

To tak jakbyś powiedziała, że nie ma złych, głupich, seksistowskich książek, wszystko zależy od tego, kto czyta. Nieprawda. Treść ani przekaz nie jest relatywny, nie zmienia się zależnie od odbiorcy, po prostu może się komuś podobać lub nie.

Na studiach miałam wykładowcę, który był dziwny i chyba trochę na siłę chciał być kontrowersyjny, bo ciągle sypał seksistowskimi żartami. Nikt się z jego żartów nie śmiał poza nim samym. Ja byłam jego ulubionym tematem żartów, bo rude=namiętne, więc ciągle słuchałam czegoś na ten temat. Nie budziło to mojego gniewu czy agresji, ale było po prostu niesmaczne (zwłaszcza, że to były seksualne żarty) i żenujące.

Ja miałam w liceum takiego nauczyciela plastyki. Nie było lekcji, żeby nie skomentował biustu czy pupy jakiejś dziewczyny, widać fakt, że my miałyśmy wtedy po 15-16 lat, a on miał ze 60+ mu nie przeszkadzał. Jego "żarty" były serio niesmaczne. A jak jakaś dziewczyna się skarżyła, to słyszała, że psor ma takie poczucie humoru i nie chce niczego złego, a my się widać nie znamy. Sytuacja się zmieniła, jak straciłam cierpliwość i mu zaczęłam mu odpowiadać. Wyglądało to tak mniej więcej:
- O, jak patrzę na ciebie w tej bluzeczce, to mi aż coś w spodniach sztywnieje.
- Tak? A nie widać. Chyba psor ma to coś bardzo malutkie.
3/4 roku szkolnego wszystkie lekcje plastyki byłam wywalana za drzwi po mniej więcej 10 minutach.

39

Odp: STOP NIETAKTOWYM, SEKSISTOWSKIM ŻARTOM!!!
Vian napisał/a:

- O, jak patrzę na ciebie w tej bluzeczce, to mi aż coś w spodniach sztywnieje.
- Tak? A nie widać. Chyba psor ma to coś bardzo malutkie.
3/4 roku szkolnego wszystkie lekcje plastyki byłam wywalana za drzwi po mniej więcej 10 minutach.

On rzeczywiście tak obrazowo opowiadał? Dziwne, że szkoła trzymała takiego nauczyciela i rodzice nie interweniowali. Co innego opowiadać takie rzeczy studentkom, a co innego dzieciom (bo dorosłe osoby to jeszcze nie są).

40 Ostatnio edytowany przez Vian (2015-03-19 16:52:42)

Odp: STOP NIETAKTOWYM, SEKSISTOWSKIM ŻARTOM!!!

Tak, to w miarę dokładny cytat był.
Facet był jakoś przed emeryturą krótko i był silnie zaprzyjaźniony z dyrektorką. Moja mama i jeszcze paru rodziców próbowało robić burzę, ale za małą siłę przebicia mieli, to sobie radziłam sama.

Ogólnie uważam, że często właśnie jest tak, że między zwykłym upokarzaniem a seksistowskimi żarcikami, albo między żartami o seksie a molestowaniem jest dość cienka granica, która jest przekraczana właśnie przy pomocy "oj na żartach się nie znasz? masz kompleksy chyba...".


Na niewielką obronę profesora plastyki mogę dodać, że mnie nie oblał ;-) Co zresztą byłoby dość śmieszne, bo już wtedy zarabiałam okazjonalnie sprzedawaniem obrazów. tongue

41

Odp: STOP NIETAKTOWYM, SEKSISTOWSKIM ŻARTOM!!!

To może historia nietaktowna choć mało seksistowska. Miałem wtedy ze 22 lata, wakacyjne praktyki studenckie. Naszym opiekunem był starszy pan doktor, tak między 50, a 60 lat. Nosił wśród braci studenckiej wdzięczną ksywkę "Burak" z wielu różnych powodów. Ogólnie był to facet nieszkodliwy, nawet dobrotliwy ale kiedy mu coś nie pasowało, to bez ogródek jeb....ł studenta czym niejedną studentkę doprowadził do łez. Praktyki na zabitej dechami wiosce i to dosłownie. Niewiele już takich wioch w Polsce zostało smile Byliśmy zakwaterowani w szkolnej bursie. Wieczorem w 2-3 chłopaków siedzimy w pokoju dziewczyn. Jak to kobiecy pokój wszędzie wiszą suszące się majtki i biustonosze. Pora już była późno więc teoretycznie towarzystwo mogłoby nawet spać. Piszą to dlatego, że właśnie o takiej porze pan doktor ładuje się do pokoju tych dziewczyn, oczywiście nawet nie pukając. Coś sobie przypomniał a propos naszej praktyki więc przyszedł pogadać. Nie działo się nic zdrożnego więc na niczym nas nie złapał ale widzę, że dziewczynom głupio z powodu tych majtek i całej wiszącej reszty. To że my je oglądaliśmy im nie przeszkadzało, w końcu koledzy ale przed starszym panem doktorem jakoś głupio. No ale to na razie wstęp smile Otóż pan doktor przyszedł prosto ze spania i do głowy mu nie wpadło, że jego strój był również cokolwiek niestosowny. Było upalne lato więc spał pan doktor w chamowatym podkoszulku bez rękawków, który był już sprany i przykrótki efektownie opinając się na jego wydatnym brzuchu. Najlepsze było jednak poniżej, bo na dupsku miał takie przykrótkie za to bardzo rozlazłe na boki reformy. Pan doktor stoi i rozmawia z kimś kto siedzi przy stole, reszta siedzi na łóżkach, w tym blisko tego stołu i głównie dziewczyny. Mają te jego reformy wręcz powyżej wysokości oczu, a pan doktor zaaferowany problemem, który go tak wyrwał z łóżka stoi, gada i ... drapie się po jajach przez luźną nogawkę reform lol. Ja myślałem, że autentycznie się tam zeszczę ze śmiechu widząc na przemian zielone i czerwone twarze dziewczyn. W końcu się wygadał i poszedł, a my się tarzaliśmy. Cóż, dowcip to nie był ale sytuacja przekomiczna choć nietaktowna.

42

Odp: STOP NIETAKTOWYM, SEKSISTOWSKIM ŻARTOM!!!

W tym momencie, pan doktor zachował się jak cham i prostak. I jego zachowanie należało przykładnie ukarać. Np napisać jakiś anonim i zażalenie do rady uczelni.

43

Odp: STOP NIETAKTOWYM, SEKSISTOWSKIM ŻARTOM!!!

Pragnę tylko przypomnieć, iż żart/historia seksistowska =/= żart/historia o seksie.

44 Ostatnio edytowany przez cslady (2015-03-19 20:28:16)

Odp: STOP NIETAKTOWYM, SEKSISTOWSKIM ŻARTOM!!!
Ludmiłaa napisał/a:

W tym momencie, pan doktor zachował się jak cham i prostak. I jego zachowanie należało przykładnie ukarać. Np napisać jakiś anonim i zażalenie do rady uczelni.

A myślisz, że dziekan i rektor nie wiedzieli o jego żartach? Tak łatwo by go nie ruszono, bo jest ceniony w środowisku i ma duże zasługi dzięki badaniom, które prowadzi. Gdyby cała grupa wystosowała jakieś zażalenie, to ewentualnie zostałby wezwany i dostał jakieś słowne upomnienie, a na kolejnych zajęciach z tego zażartował. Anonimu w ogóle by nie brali pod uwagę. Studiowałam dziennie na 4 uniwersytetach (głównie dzięki MOSTom) i dopiero na UW skargi studentów brano śmiertelnie poważnie. Nie było mowy o niekulturalnym zachowaniu wykładowcy. No ale wykładowcom UW zależało na renomie, a nie na byciu kontrowersyjnymi.

A co do tego wykładowcy, to jednak nie były to aż tak mocne żarty i aluzje jak u Vian, więc też nie było sensu za bardzo bić piany. On był raczej mizoginem, a nie starym, rubasznym satyrem. Po prostu uważam, że uczelnia to nie miejsce na takie żarty, tak samo jak wykładowca nie powinien zdradzać swoich poglądów religijnych, politycznych, a już tym bardziej obnosić się ze swoją mizoginią itp. Pewna kultura powinna być zachowana, zwłaszcza, że to szkoła wyższa.

45 Ostatnio edytowany przez Snake (2015-03-19 21:52:52)

Odp: STOP NIETAKTOWYM, SEKSISTOWSKIM ŻARTOM!!!
Ludmiłaa napisał/a:

W tym momencie, pan doktor zachował się jak cham i prostak. I jego zachowanie należało przykładnie ukarać. Np napisać jakiś anonim i zażalenie do rady uczelni.

Zażalenie, że pana doktora jaja swędzą i musi się podrapać? wink Studenci z innych grup nam współczuli ale była też inna prawda. Ten "Burak" bronił swoich studentów w różnych sprawach, a po rzeczonej praktyce np. przypilnował żebyśmy szybko dostali za nie pieniądze. Bo to też on załatwił, że w ogóle mieliśmy za praktykę dostać pieniądze. Znając podejście do studentów wielu innych kulturalnych pracowników uczelni takie rzeczy się doceniało. Nawet jeśli w zamian trzeba było obejrzeć jak pan doktor czochra się po jajach smile
Przypomniałem sobie też nauczyciela ze szkoły średniej, gwiazdę opozycji za czasów minionego reżimu, parlamentarzystę. Oj on to lubił zawstydzać dziewczyny różnymi zagadkami z podtekstem. Te które raczył tymi zagadkami w trakcie odpytywania specjalnie nie narzekały, bo szybko rozgryzły klucz wg którego psor zadawał zagadki. Otóż zadawał je tylko ładnym dziewczynom...

Właśnie się tak zastanawiam czy seksistowsko jest oglądać pupę i nogi koleżanki z pracy jeśli jest zgrabna i chodzi w takich strasznie opiętych spodniach? Cholera siedzi akurat tak, że ja muszę ją widzieć, a jeszcze dziś zamiast spodni miała krótką spódniczkę i musiała koniecznie wejść na taboret na wprost mnie. Cóż, pewnie w końcu trzeba będzie rzucić jakiś seksistowski dowcip, to się skończą te pokazy...

46

Odp: STOP NIETAKTOWYM, SEKSISTOWSKIM ŻARTOM!!!

Snake a co ty studiowałeś?

47

Odp: STOP NIETAKTOWYM, SEKSISTOWSKIM ŻARTOM!!!

Najlepszy kierunek na świecie smile

48

Odp: STOP NIETAKTOWYM, SEKSISTOWSKIM ŻARTOM!!!

Ludmiłła tylko apopleksji nie dostań z tych nerwów. Szczyt kultury pokazałaś, no nie ma co big_smile ja po takim twoim występie, na miejscu tych koleżanek, dopiero bym ci "umiliła" życie żartami z seksu big_smile

49

Odp: STOP NIETAKTOWYM, SEKSISTOWSKIM ŻARTOM!!!
Snake napisał/a:

Najlepszy kierunek na świecie smile

Snake no to pochwal się co to za kierunek wink

50

Odp: STOP NIETAKTOWYM, SEKSISTOWSKIM ŻARTOM!!!
Snake napisał/a:

Cóż, pewnie w końcu trzeba będzie rzucić jakiś seksistowski dowcip, to się skończą te pokazy...

I nie będzie Ci zal? wink:)

51

Odp: STOP NIETAKTOWYM, SEKSISTOWSKIM ŻARTOM!!!
Ludmiłaa napisał/a:
Snake napisał/a:

Najlepszy kierunek na świecie smile

Snake no to pochwal się co to za kierunek wink

Analizując moje posty można to wydedukować smile, a sam zdradzać nie będę, bo jestem facetem z tajemnicami smile

52

Odp: STOP NIETAKTOWYM, SEKSISTOWSKIM ŻARTOM!!!
Ludmiłaa napisał/a:

W tym momencie, pan doktor zachował się jak cham i prostak. I jego zachowanie należało przykładnie ukarać. Np napisać jakiś anonim i zażalenie do rady uczelni.

Oj Ludmiło, Ludmiło... KONIECZNIE anonim!
Bo z otwartą twarzą to...? brak cywilnej odwagi?
Wszak jesteś taka wojowniczka - to gdzie twój dystans do całej tej historyjki? Niesmak można wyrazić w sposób godny a nie podły...
Historia Snake'a była żenująca i (troszkę) śmieszna a nie OBRAZOBURCZA tongue ... no chyba, że pan był wykładowcą etyki wink
Ty usiłujesz być "świętsza" od papieża?

53

Odp: STOP NIETAKTOWYM, SEKSISTOWSKIM ŻARTOM!!!

Mnie rozśmieszył do łez jeden z seksistowskich dowcipów pod adresem mojej płci.
Wchodzi facet do miejskiego szaletu, wszędzie czysto, ściany świeżo pomalowane, sika do pisuaru, a na wysokości oczu kartka z napisem "nie szukaj dowcipów napisanych na ścianach, najlepszy dowcip trzymasz teraz w ręce".

54 Ostatnio edytowany przez Baudelaire (2015-03-20 12:39:28)

Odp: STOP NIETAKTOWYM, SEKSISTOWSKIM ŻARTOM!!!

A moze wzielo sie to stad ze mialas problemy z seksem?
A tak przy okazji, wiecie moze jaki jest najlepszy srodek antykoncepcyjny?:)))

55

Odp: STOP NIETAKTOWYM, SEKSISTOWSKIM ŻARTOM!!!
Baudelaire napisał/a:

A moze wzielo sie to stad ze mialas problemy z seksem?
A tak przy okazji, wiecie moze jaki jest najlepszy srodek antykoncepcyjny?:)))

Tak- wiem! Abstynencja:-) :-) :-)

56

Odp: STOP NIETAKTOWYM, SEKSISTOWSKIM ŻARTOM!!!

A to znacie? Z napisow sciennych w toalecie....

" niechaj ze zginie
W tejze godzinie
Niecvhaj go zdusi powietrze
Kto swego zadka
Czysto do gladka
W czas nie podetrze.."

57

Odp: STOP NIETAKTOWYM, SEKSISTOWSKIM ŻARTOM!!!
oldorando napisał/a:
Baudelaire napisał/a:

A moze wzielo sie to stad ze mialas problemy z seksem?
A tak przy okazji, wiecie moze jaki jest najlepszy srodek antykoncepcyjny?:)))

Tak- wiem! Abstynencja:-) :-) :-)

U nas mowia ze srodek dupy;)
Ale to pewnie seksistowskie jest;)

58

Odp: STOP NIETAKTOWYM, SEKSISTOWSKIM ŻARTOM!!!
Snake napisał/a:

a pan doktor zaaferowany problemem, który go tak wyrwał z łóżka stoi, gada i ... drapie się po jajach przez luźną nogawkę reform lol. Ja myślałem, że autentycznie się tam zeszczę ze śmiechu widząc na przemian zielone i czerwone twarze dziewczyn. W końcu się wygadał i poszedł, a my się tarzaliśmy. Cóż, dowcip to nie był ale sytuacja przekomiczna choć nietaktowna.

No ja tez sie teraz niezle posmialam, bo mam bujana wyobraznie:)) Kiedys na basen przyszedla taki starszy pan w kapielowkach model lata 70, biale, bawelniane, rozciagniete. A ja z corcia juz w wodxzie bylysmy kiedy pan zblizyl sie do krawedzi basenu. Podnioslam glowe, spojrzalam na pana (czy ma zamiar mi na glowe skoczyc) i przez luzna nogawke wzrok moj wylowil zle okryte klejnoty pana. Tez sie niemal utopilam ze smiechu, ale czym predzej z corka odplynelysmy na przeciwlegly brzeg:))

Moj kolega z tutejszej firmy, kiedys podczas wieczoru saunowego, a mamy je dosc czesto urzadzane, wyszedl sobie na chwile schlodzic sie odziany jedynie w reczniczek, tzw. biodrowke. Poki stal wszystko bylo ok, ale on zapragnal sobie siasc i siadl na takim schodku wychodzacym na taras czyli mniej wiecej wlasnie na tej samej wysokosci co ja i moje kolezanki po przeciwnej stronie siedzialysmy na kanapie. Gadal sobie, gadal cos tam z nami i meskim zwyczajem, jak to chlop siedzacy na stopniu kolana rozstawil. Co dalej, to sie domyslcie:))

59

Odp: STOP NIETAKTOWYM, SEKSISTOWSKIM ŻARTOM!!!

Doooobraaaa, opowiem- co mi tam....

Wracalam wieczorkiem z kolezanka do domu....idziemy ulica, ciemno bylo, nie pozno, bo to zima byla...
Okropnie mi sie siku chcialo....okropnie, a tu zero mozliwosci....
Po obu stronach domy, brak zaulka, krzaczka- no tragedia...
Ale ja pamietalam, ze 100 metrow dalej jest wolno stojacy kiosk- jedyna nadzieja...przygotowalam sie tozpinajac spodnie, bo sytuacja byla krytyczna, i chcialam tak z marszu siupnac za ten kiosk od razu w kucki...

Ibtak tez zrobilam- zostawilam psiapsiule, jednym ruchem zsunelam spodnie wskakujac za bude....a tam pan stal i siusial. Za pozno bylo dla mnie, popatrzylam na niego wzrokiem ranionej lani, niezdolna przerwac- z koniecznosci od dolu...pan grzecznie powiedzial" dobry wieczor", odpowiedzialam grzecznie " dobry wieczor" , on zapial rozporek, i wyszedl z drugiej strony kiosku....

Mina mojej kumpeli- bezcenna!!!

60

Odp: STOP NIETAKTOWYM, SEKSISTOWSKIM ŻARTOM!!!
oldorando napisał/a:

Doooobraaaa, opowiem- co mi tam....

Wracalam wieczorkiem z kolezanka do domu....idziemy ulica, ciemno bylo, nie pozno, bo to zima byla...
Okropnie mi sie siku chcialo....okropnie, a tu zero mozliwosci....
Po obu stronach domy, brak zaulka, krzaczka- no tragedia...
Ale ja pamietalam, ze 100 metrow dalej jest wolno stojacy kiosk- jedyna nadzieja...przygotowalam sie tozpinajac spodnie, bo sytuacja byla krytyczna, i chcialam tak z marszu siupnac za ten kiosk od razu w kucki...

Ibtak tez zrobilam- zostawilam psiapsiule, jednym ruchem zsunelam spodnie wskakujac za bude....a tam pan stal i siusial. Za pozno bylo dla mnie, popatrzylam na niego wzrokiem ranionej lani, niezdolna przerwac- z koniecznosci od dolu...pan grzecznie powiedzial" dobry wieczor", odpowiedzialam grzecznie " dobry wieczor" , on zapial rozporek, i wyszedl z drugiej strony kiosku....

Mina mojej kumpeli- bezcenna!!!

Prawidlowo;). Nie ma to jak wspolne potrzeby;)

61

Odp: STOP NIETAKTOWYM, SEKSISTOWSKIM ŻARTOM!!!
Baudelaire napisał/a:
oldorando napisał/a:

Doooobraaaa, opowiem- co mi tam....

Wracalam wieczorkiem z kolezanka do domu....idziemy ulica, ciemno bylo, nie pozno, bo to zima byla...
Okropnie mi sie siku chcialo....okropnie, a tu zero mozliwosci....
Po obu stronach domy, brak zaulka, krzaczka- no tragedia...
Ale ja pamietalam, ze 100 metrow dalej jest wolno stojacy kiosk- jedyna nadzieja...przygotowalam sie tozpinajac spodnie, bo sytuacja byla krytyczna, i chcialam tak z marszu siupnac za ten kiosk od razu w kucki...

Ibtak tez zrobilam- zostawilam psiapsiule, jednym ruchem zsunelam spodnie wskakujac za bude....a tam pan stal i siusial. Za pozno bylo dla mnie, popatrzylam na niego wzrokiem ranionej lani, niezdolna przerwac- z koniecznosci od dolu...pan grzecznie powiedzial" dobry wieczor", odpowiedzialam grzecznie " dobry wieczor" , on zapial rozporek, i wyszedl z drugiej strony kiosku....

Mina mojej kumpeli- bezcenna!!!

Prawidlowo;). Nie ma to jak wspolne potrzeby;)

Dobra- mozecie sie ze mnie smiac...
Trudno- sa gorsze wpadki....

62

Odp: STOP NIETAKTOWYM, SEKSISTOWSKIM ŻARTOM!!!

Świętojebliwością mi tu zajeżdża. Trochę przesadzasz. Ludzie nie lubią takich hipokrytów. W domu też jesteś taka grzeczna? Nic nie powiesz, bo przez gardło nie przejdzie, a jak seks to tylko pod kołdrą, po ciemku i po cichu? Nie przesadzaj kobieto. Nie akceptujesz tego, że ktoś z seksu żartuje to nie akceptuj, ale zaakceptuj, że innym to pasuje. A zachowaniem wobec koleżanek pokazałaś brak kultury, większy niż ich, kiedy mówiły, że tyłek trzeba umyć. Trochę dystansu.

63

Odp: STOP NIETAKTOWYM, SEKSISTOWSKIM ŻARTOM!!!
oldorando napisał/a:

Trudno- sa gorsze wpadki....

jasne, ze sa:) Mnie tez tak kiedys przypililo aleniestety dopadl mnie w trakcie czynnosci straznik miejski i ukaral mandatem:(

A kiedys podczas wyjazdu inytegracyjnego z grupa kolegow mojego eksia (jako jedyna kobieta pojechalam) wlazl mi do pomieszczenia kapielowego szef eksa. Ja sobie stoje i mydle sie, cos tam pod nosem podspiewujac a tu drzwi sie otwieraja (dodam, ze zamka nie bylo ale w pokoju wczesniej - szatni wisialy moje babskie ciuchy i kosmetyczka stala) i wchodzi szefunio. W takich prysznicarniach nie ma zaslon ani kabin, sa tylko prysznice na scianie. On stoi, ja stoje ale nie bylo co i jak zakrywac, bo i czym? plynem do kapieli:) Spytal sie jak gdyby nigdy nic czy nie widzialam tu jakichs portek od dresu bo je poprzedniego wieczoru ponoc mial na sobie jak do sauny szli, ja spokojnie odpowiedzialam, ze nie, on podziekowal i poszedl.

Nawet sie nie zaczerwienilismy, ani on ani ja, chyba szok tak zadzialal:)

64

Odp: STOP NIETAKTOWYM, SEKSISTOWSKIM ŻARTOM!!!
Mussuka napisał/a:
oldorando napisał/a:

Trudno- sa gorsze wpadki....

jasne, ze sa:) Mnie tez tak kiedys przypililo aleniestety dopadl mnie w trakcie czynnosci straznik miejski i ukaral mandatem:(

A kiedys podczas wyjazdu inytegracyjnego z grupa kolegow mojego eksia (jako jedyna kobieta pojechalam) wlazl mi do pomieszczenia kapielowego szef eksa. Ja sobie stoje i mydle sie, cos tam pod nosem podspiewujac a tu drzwi sie otwieraja (dodam, ze zamka nie bylo ale w pokoju wczesniej - szatni wisialy moje babskie ciuchy i kosmetyczka stala) i wchodzi szefunio. W takich prysznicarniach nie ma zaslon ani kabin, sa tylko prysznice na scianie. On stoi, ja stoje ale nie bylo co i jak zakrywac, bo i czym? plynem do kapieli:) Spytal sie jak gdyby nigdy nic czy nie widzialam tu jakichs portek od dresu bo je poprzedniego wieczoru ponoc mial na sobie jak do sauny szli, ja spokojnie odpowiedzialam, ze nie, on podziekowal i poszedl.

Nawet sie nie zaczerwienilismy, ani on ani ja, chyba szok tak zadzialal:)

Glupio, to by bylo, jak bys zaczela histeryzowac....
Tak, to spoko, ale i tak mial pewnie " kolorowe" sny- i niech mu na zdrowie idzie :-) :-) :-) :-)

65

Odp: STOP NIETAKTOWYM, SEKSISTOWSKIM ŻARTOM!!!
oldorando napisał/a:
Mussuka napisał/a:
oldorando napisał/a:

Trudno- sa gorsze wpadki....

jasne, ze sa:) Mnie tez tak kiedys przypililo aleniestety dopadl mnie w trakcie czynnosci straznik miejski i ukaral mandatem:(

A kiedys podczas wyjazdu inytegracyjnego z grupa kolegow mojego eksia (jako jedyna kobieta pojechalam) wlazl mi do pomieszczenia kapielowego szef eksa. Ja sobie stoje i mydle sie, cos tam pod nosem podspiewujac a tu drzwi sie otwieraja (dodam, ze zamka nie bylo ale w pokoju wczesniej - szatni wisialy moje babskie ciuchy i kosmetyczka stala) i wchodzi szefunio. W takich prysznicarniach nie ma zaslon ani kabin, sa tylko prysznice na scianie. On stoi, ja stoje ale nie bylo co i jak zakrywac, bo i czym? plynem do kapieli:) Spytal sie jak gdyby nigdy nic czy nie widzialam tu jakichs portek od dresu bo je poprzedniego wieczoru ponoc mial na sobie jak do sauny szli, ja spokojnie odpowiedzialam, ze nie, on podziekowal i poszedl.

Nawet sie nie zaczerwienilismy, ani on ani ja, chyba szok tak zadzialal:)

Glupio, to by bylo, jak bys zaczela histeryzowac....
Tak, to spoko, ale i tak mial pewnie " kolorowe" sny- i niech mu na zdrowie idzie :-) :-) :-) :-)

kolorowe sny to on mial poprzedniego wieczoru i nocy, bo sie z chlopakami mocno zmasakrowali w tej saunie:) pewnie jeszcze dobrze mnie rano pod tym prysznicem nie rozpoznal i myslal, ze z jednym z nich gada:)
Ale co ciekawe, niedlugo po tej wycieczce moj eks dostal awans:))

Posty [ 1 do 65 z 108 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » STOP NIETAKTOWYM, SEKSISTOWSKIM ŻARTOM!!!

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026