Cześć Jaga !
Obudziłem się i czuje, że jest lepiej z moim zdrowiem, tylko język mnie troszkę boli (jak nim poruszam)
Mam jeszcze wolne dziś i jutro więc chyba dojdę do formy.
Leżę teraz i myślę o niczym.
Miłego słonecznego dnia Ci życzę buziaki.
Podobne tematy
67 2015-11-21 12:39:29 Ostatnio edytowany przez Jaga5 (2015-11-21 12:40:46)
Cześć Piktor
Musi być z każdym dniem lepiej, jak zadbasz o siebie, szkoda tylko, że musisz
wolne dni spędzić na leczeniu, ale czasami można sobie poleniuchować.
A co z działką, pozostawisz ją na łasce naturze? ![]()
Pisałeś wcześniej o książkach, ja niestety już od dłuższego czasu zaniżam
średnią krajową. W tym roku przeczytałam tylko trzy
Czytam tylko latem
w ogródku. Odkąd dysponuję internetem wolę czytać krótkie formy, ale i to już zaczyna mnie nudzić,
kiedyś o wiele więcej czytałam. Nie wiem czy to wina internetu, telewizji? Nie mogę się skupić
na dłużej, a przede wszystkim, nie mogę znaleźć sobie takiej literatury, która wiesz, jak zaczniesz
to nie możesz się oderwać. Kiedyś zaczytywałam się w romansach rosyjskich "Anna Karenina" itp.
Podobała mi się ta epoka, język jakim autor się posługiwał, ale gdy dwa lata temu sięgnęłam
po tę powieść, z rozczarowaniem stwierdziłam, że nie przebrnę do końca książki. To co tak bardzo
mnie wciągało teraz jest dla mnie nie do przyjęcia. To straszne, gusta się zmieniają, ale dlaczego
na gorsze?
Pozdrawiam
Jestem, jestem, witam i pozdrawiam:))
Nie zawsze mam czas zajrzeć tutaj, ale obiecuję że będę.
Może jeszcze ktoś dołączy....
Jaga5 ....jak byś chciała spędzać czas? Bo jak zrozumiałam fitnes i hospicja odpadają:)))
Piktor jak rozumiem uwielbia pisać. I dobrze:))
Może razem coś wymyślimy..
Pozdrowionka
Część dziewczyny !
Jaga jeśli chodzi o działąkę nic nie zrobiłem, jest mokro, wieje wiatr i chłodno ale będę miał jeszcze kilka dni wolnych w pierwszej połowie grudnia, może wtedy się uda coś zrobić.
Z książek to przeczytałem biografię Stanisława Mikulskiego (nie polecam) "Panienka Towarzyszka" Moniki Jaruzelskiej (fajna książka) "Imperator" (dość ciekawa) teraz męcze "Anioły jedzą trzy razy dziennie" (jeszcze nie mam zdania).
kolia miło że wpadłaś, ja lubię pisać, nawet mam zamiar pisać bloga ale brakuje mi odwagi, bo taki blog to trochę jak spowiedź.
Ja mam sporo zainteresowań i jestem dość kontaktowy można ze mną na wiele tematów.
Pozdrawiam buziaki
Cześć dziewczyny !
Ja już się obudzilem a właściwie obudził mnie sen - może to nawet nie był sen, bo żadnych scen sobie nie przypominam, tylko same myśli.
Myśli, że mam już dużo lat, że do śmierci mam już znacznie bliżej jak dalej - i takie rozważania, jaka ta śmierć będzie.
Czy nagła, czy w trakcie jakiejś choroby, w samotności czy jakoś inaczej.
Przerażenie że śmierć kończy pewne sprawy i nie zobaczę więcej ludzi, których lubię ani miejsc, które chciał bym jeszcze zobaczyć.
No i oczywiście lęk co będzie dalej.
Tak mnie ten sen myśli (że tak go nazwę) przeraził, że się obudzilem.
Po przebudzeniu stwierdziłem , że nie jestem spocny - kołdra jest sucha, tylko sam jasiek na którym trzymam głowę jest wilgotny.
Według mnie można wyjaśnić to na dwa sposoby, albo był wilgotny na wskutek mijającego przeziębienia, bo spociła mnie się sama głowa, albo mój mózg tak intensywnie pracował w czasie snu, zużywał duże ilości energi i wydzielał dużą ilość ciepła, że aż poduszka wilgotna się zrobiła.
Po przebudzeniu, byłem przerażony tymi myślami, postanowiłem, że napiszę wam o tym.
Teraz kiedy tak leżę i już przelałem główne wątki mojego snu na tablet, przerażenie mięło i czuje głód.
W lodówce mam pyszny sosik pieczarkowy, który zrobiłem wczoraj i zamierzam zjeść, kluski na parze polane tym sosikiem.
Przed południem, pojadę do mamy, zrobię jej zakupy i zawioze leki.
Protetyk już zrobił przymiarki i szczęke będzie mieć po niedzieli, mam nadzieję, że nauczona doświadczeniem życiowym będzie bardziej ostrożna podczas robienia przepierki.
koli piszesz o spędzaniu wolnego czasu w hospicjum (tak to zrozumiałem).
Też czasem sobie tak myślę, że powinienem jakiś dobry uczynek zrobić i komuś pomóc ale nawet nie wiem jak stać się takim wolontariuszem.
Jaga lecze się nadal bardzo intensywnie. Vit. "C" lewoskretną, imbirem, mam też spray do gardła i aspiryne.
Muszę się doprowadzić do dobrej formy, bo mam wkrótce badania okrerowe a ja badania mam bardzo rygorystyczne.
Pozdrawiam cieplutko wszystkich śpiochów - buziaki.
Cześć Piktor
Rozumiem Twoje pobudki skoro świt, ale podziwiam Twój apetyt o tak wczesnej porze.
Myślę, że każdy człowiek od czasu, do czasu ma tego typu przemyślenia, a nasz mózg
to dysk twardy, na którym się one utrwalają. Tak ja sobie tłumaczę sny, przeważnie znajduję
na to dowody w niedalekiej przeszłości. Najbardziej boję się tego w jaki sposób umrę.
Boję się cierpienia i niedołężności. Na pewno trudno będzie rozstać się z najbliższymi,
ale nie przeraża mnie wizja opuszczenia tego padołu.
Co ma być, to będzie, a co tam będzie.... w ogóle jeżeli będzie ....
Poddaje się losowi, żyję z dnia na dzień i nie zagłębiam się w przemyślenia.
Przeczytałam recenzję książki "Anioły jedzą trzy razy dziennie" zaintrygował mnie tytuł.
Okazuje się, że to ciężki kaliber, świadomie odrzucam trudne emocje, za dużo mnie to kosztuje.
Od pewnego czasu czytam i oglądam wyłącznie to co optymistyczne i z humorem.
Miłego dnia ![]()
Cześć Kolia
Trzymam Cię za słowo, że będziesz tu wpadać.
Najbardziej brakuje mi towarzystwa latem. Lubię spędzać czas w ogródku kawiarnianym
np. na rynku, przy kawce lub piwku. Mam swój malutki ogródek, ale chcę czasami pooglądać ludzi. ![]()
Ponieważ jestem ciepłolubna, zimą rzadziej ciągnie mnie w świat.
Chodziłam na step dance, ale jak wcześniej pisałam, samotny powrót późnym wieczorem nie bardzo mi odpowiadał.
Teraz myślę o zumbie dla osób 50+, znalazłam takie miejsce, ale zajmę się tym
dopiero po nowym roku (tak sobie obiecuję
) Jestem jednak otwarta na propozycje,
uważam, że każdą opcję warto rozważyć. ![]()
Pozdrawiam ![]()
Witam.
Przed chwilką naprodukowałam się żeby do Was napisać. I .... nagle wszystko mi zniknęło! Otrzymałam info że nie mam uprawnień:(((
Zniechęciłam się na dzisiaj.
Następnym razem.
Pozdrawiam.
74 2015-11-22 16:44:13 Ostatnio edytowany przez piktor (2015-11-22 16:50:10)
Kolia przykro, że wszystko co napisałaś Ci zniknęło, jeszcze bardziej przykro, że się zniechęciłaś.
piktorowi też się tak zrobiło i to nie tylko raz.
Kolia nauczyłem się radzić sobie z tym problemem.
Pierwszy sposób - jeżeli piszę prosta z komputera, pisze w notatniku, następnie kopiuje, wklejam do forum i wysyłam.
Drugi sposób - jeżeli piszę prosta z tableta. Pisze prosta w ramce na forum, kiedy skończę wysyłam, pokazuje mnie się taka strona jak Tobie, że nie mam uprawnień. Wtedy klikam na przycisk logowanie wpisuje loging haslo i się loguje.
Po zalogowaniu pokazuje się strona główna, wtedy klikam na strzałę w lewym górnym rogu ekranu, która pokazuje kierunek lewy, chyba trzy razy cofam się aż mnie się wyświetli tekst, ktory chciałem wysłać i klikam ponownie wyślij.
Teraz po napisaniu tego prosta niewątpliwie będe musiał taką operację przeprowadzić
Wiem, że trochę zawiłe to moje tłumaczenie ale powinnaś dać radę.
Nie zniechęcaj się buziole.
Jaga nie wiedziałem, że chodziłaś na step.
Ja potrzebowałem w zeszłym roku zapisać się na kurs tańca ale nic z tego nie wyszło, byłem w kilku takich co uczą, proponowano mi wszystko tylko nie to co chcialem , proponowali taniec orientalny, taniec baletowy, taniec erotyczny, taniec przy rurze, tańce rytualne, step też i inne.
A ja tylko chciałem podszkolić tango i walca i nie znalazlem.
Pozdrawiam buziak
75 2015-11-22 19:09:54 Ostatnio edytowany przez Jaga5 (2015-11-22 19:11:51)
Witajcie wieczorkiem ![]()
Kolia niestety tak bywa, piszesz i wszystko leci w kosmos ![]()
Pisząc dłuższe posty, co jakiś czas po napisaniu części, klikam "wyślij odpowiedź", na dole jest "edytuj"
a więc edytuję i piszę kolejną część i znowu "wyślij odpowiedź", tylko po edycji nie masz już podglądu do poprzednich postów.
Tak więc masz wybór, który sposób, będzie dla Ciebie odpowiedniejszy. Wiem z autopsji, że nie możesz podczas pisania
zrobić sobie dłuższej przerwy, np. na zaparzenie kawy, bo jak wrócisz to już Cię "wyrzuci". Takie to ustrojstwo. ![]()
Piktor to dziwne, żeby nie uczyli w szkołach tańca tak podstawowych tańców.
Mogłeś zapisać się na taniec na rurze
dzisiaj to bardzo popularne ![]()
Nie potrafię tańczyć tanga, walca jeszcze dała bym radę, gdyby partner potrafił.
Wychowałam się na dyskotekach i wygibasy w dowolnej interpretacji najlepiej mi wychodzą
![]()
Lubię sobie poskakać, ale nie ma dyskotek dla starszej młodzieży, niestety. ![]()
Pisałeś o założeniu bloga, dlaczego nie, czego się obawiasz, spróbuj, jeżeli Ci nie wyjdzie, zrezygnujesz.
Obiecuję, będę Twoją wierną czytelniczką. ![]()
Zimno się zrobiło, niedziela minęła mi na strasznych nudach. ![]()
Trzymajcie się cieplutko ![]()
76 2015-11-22 23:44:57 Ostatnio edytowany przez piktor (2015-11-22 23:47:11)
To znowu ja !
Leżę w łóżeczku, puki co nie mam ochoty na sen - martwi mnie to bo jutro muszę wstać o czwartej rano.
Myślę sobie o różnych rzeczach i mam nadzieję, że wkrótce ochota na sen przyjdzie.
Jaga fajnie wymyśliłaś z tym zapisaniem się na taniec na rurze.
Tylko jaka to by musiała być rura, jak ja warze 90 kg.
Ja jakoś nigdy za dyskotekami nie przepadałem, zawsze wolałem bardziej kameralne imprezy.
Z blogiem to jeszcze pomyślę, może najpierw spróbował bym na brudno.
Szkoda, że wolne dni się skończyly, miałem taki komfort psychiczny, że nie muszę rano wstawać, choć i tak rano się budziłem.
W nocy ma być w mojej okolicy -3 stopnie więc muszę wyjść 5 min. wcześniej żeby odlodzić samochód.
O wcześniejszych emeryturach i innych promocjach emerytalnych, nasi wodzowie nic nie wspominają - zaczynam tracić nadzieję, że uda się wcześniej przejść na emeryturę.
Słodkich snów wam życzę
77 2015-11-23 11:00:30 Ostatnio edytowany przez Jaga5 (2015-11-23 11:03:40)
Cześć
Piktor dzisiaj masz chyba ciężki dzień. Trudno jest wpaść w rytm porannego wstawania po kilku dniach luzu.
Mam nadzieję, że uporałeś się z przeziębieniem. U mnie od wczoraj też mocno się ochłodziło i rano
tzn. o ósmej widziałam szron na samochodach. W naszych górach śnieg, aż nie chce się wierzyć.
Lubię śnieg obejrzeć przez okno
Piktor, a co to jest 90 kg nie przesadzaj, a rurę załatwimy specjalnie dla Ciebie o odpowiedniej wytrzymałości ![]()
A tak poważnie, jest to faktycznie popularna dyscyplina. Bardzo efektowne są akrobacje przedstawiane przez panie
i panów. Trzeba mieć bardzo silne ramiona, aby utrzymać wszystkie efektowne figury.
Piktor a, o czym chciałbyś pisać bloga? Nie wiem czego się obawiasz, jeżeli Ci się nie powiedzie, to po prostu pstryk
i znikasz. Internet to doskonała zasłona, żeby zostać anonimowym.
Za naszą polityką nie zdążysz, tu wszystko może się zdarzyć.
Kolia, Piktor życzę Wam szybko mijającego czasu w pracy. ![]()
78 2015-11-23 23:00:22 Ostatnio edytowany przez piktor (2015-11-23 23:02:29)
Witam !
Jaga masz rację, dzień do lekkich nie należał, zaczęło się już od samego rana, skrobanie auta.
U mnie rano było minus 6 stopni, jutro pewnie będzie podobnie.
Przeziębienie mam pod kontrolą, wciąż zażywam Vit. lewoskrętną "C", aspirynę, spray na gardło, czasem jeszcze "Amol"
ale tylko wtedy jak nigdzie nie jadę.
Jaga 90 kg, wbrew pozorom to nie jest tak mało. Przy skoku na rurę, prędkość razy masa, to już jest spora siła.
Na kurs tańca na rurze już się nie zapisze ale dla Ciebie i Koli mogę zatańczyć po amatorsku bez kursu.
Jaga jeśli kiedyś zacznę pisać bloga to miał by to być blog o życiu, o moim życiu.
O tym co przeżyłem, jakie podejmowałem życiowe decyzje, co po tych decyzjach zyskiwałem i co traciłem.
Jakie mnie spotykały rozczarowania, załamania i chwile szczęścia.
Nie wyobrażam sobie, żeby to miało być coś zmyślonego, fantazja albo kłamstwo.
Bo wtedy to nie miało by sensu.
Uważam, że ktoś kto będzie to czytał, jeśli taki się znajdzie, powinien mieć możliwość napisania swojej opinji,
czegoś w rodzaju oceny tych wydarzeń.
Czytając taką ocenę, którą wydał jakiś anonim, mógł bym się z nią zgodzić lub nie ale myślę, że taka ocena lub nawet więcej takich ocen
w jakiś sposób poszerzyło by opinię samego mnie, o sobie i chyba o to mi w tym wszystkim chodzi.
Ale czy zdecyduję się na taki krok to jeszcze nie wiem, trudno mnie się zdecydować.
Wszystkim śpiochom miłych słodkich snów życzę - cieplutkie buziaki
Witam wieczorkiem ![]()
Piktor oczami wyobraźni już widzę Twoje ewolucje na rurze ![]()
Teraz się nie dziwię dlaczego masz wątpliwości z podjęciem decyzji o pisaniu bloga.
Myślałam, że chcesz pisać o podróżach i fotografii. Trzeba jednak mieć dużo odwagi
by pisać o swoim życiu na forum. Oczywiście trzeba mieć jeszcze barwne życie.
Moje nie byłoby ciekawym tematem. Kibicuję Ci bardzo, jeżeli zdecydujesz się podjąć to wyzwanie.
Pozdrawiam ![]()
Kolia ![]()
80 2015-11-24 22:13:01 Ostatnio edytowany przez piktor (2015-11-24 22:16:03)
Cześć Jaga !
Dzień dzisiejszy to standarcik, nie mam ochoty na nic - Tęsknie za emeryturą.
Mam już grafik na grudzień - wigilię będe miał wolną, i sylwestra też, pierwsze święto popołudniu, drugie wolne.
Za to pewnie w Nowy Rok będe miał pierwszą zmianę - takie mam przeczucie ale tego jeszcze nie wiadomo bo to będzie już styczeń.
Ciężko będzie się zwlec z łóżka o 4 rano po przywitaniu Nowego Roku, no ale ktoś musi.
Chłopaki organizują taką przedświąteczną imprezę, nazywamy ją wigilia.
to impreza w restauracji, składka po stówie i od szesnastej do zamknięcia knajpy (jak wypadnie więcej kasy to do rozliczenia) ale się nie zapisałem.
Ostatnio na podobnej imprezie, siedziałem obok Heńka.
Heniek fajny facet ale ja z swoimi 90 kg jestem przy nim jak kruszynka, on warzy 160 kg.
W dodatku ja jestem małolitrażowy.
Tak mnie spił, że jak po Darka (który był w podobnym stanie jak ja) przyjechała żona to i mnie zapakowała do samochodu, odwiozła do domu i spać położyła.
U mnie chłodno i czasem pada, nie lubię takiej pogody.
Cieplutkie buziaki.
Hej
Piktor ja bym nie odpuściła takiej imprezy, lubię biesiadować w knajpie. Wszystko podane
pod nos i fajnie spotkać się na neutralnym gruncie z ekipą, z pracy. Można wtedy zobaczyć
współpracowników w zupełnie innym świetle
To, że wtedy odpadłeś nie znaczy, że i tym
razem będzie podobnie. Zobaczysz na emeryturze takich okazji nie będzie, jeszcze zatęsknisz
za rozrywkowym Heńkiem
Wigilie w pracy miło wspominam, różnie bywało, czasami w biurze,
czasami w knajpie. Mój były szef to fajny rozrywkowy facet, zresztą jak i jego pozostała rodzinka.
Z czasem dorastali synowie i po kolei dołączali do firmy, następnie żona starszego syna. Szef jak wpadał
do biura, a my miałyśmy naprawdę pilną robotę, posiedział, pomruczał i wychodził zniesmaczony, a na odchodne
rzucał "widzę, że nie jestem tu dzisiaj mile widziany"
Czasami zabierał nas na wycieczki, na lody.
Jest strasznym łasuchem i ciągle przynosił różne smakołyki i obchodził wszystkie możliwe święta,
np. dzień chłopaka, czy pierwszy dzień wiosny i takie tam, byle mieć pretekst do świętowania.
A praca robiła się w tak zwanym międzyczasie
no oczywiście nie sama
Wszystko można pogodzić
jak jest fajna atmosfera w pracy. ![]()
Dobrej nocki ![]()
hej Piktor miło Cię widzieć. ![]()
Muszę lecieć, za chwilę na Polsacie "Skazane" fajny serial, jak dla mnie oczywiście.
Cześć Jaga !
Już się obudziłem i teraz czekam aż budzik zadzwoni.
Wczoraj nie zauważyłem, że jesteś aktywna na forum i bardzo żałuje - byśmy pogadali.
O serialu "Skazane" słyszałem ale nigdy nie oglądałem.
Rzadko oglądam TV czasem nawet cały tydzień nie włączam. Radia słucham częściej, mam swoje ulubione stacje, takie z minimalną ilością reklam i konkursów z telefonowaniem.
Super, że miałaś taką miłą atmosferę w pracy - u nas też nie jest najgorzej, choć ja nie na wszystkie imprezy integracyjne chodzę.
Do niektórych konkursów też już jestem za stary np: kto najpóźniej zejdzie Tirowi.
Wczoraj ugotowałam pyszny żurek z białą kiełbasą, sporo jeszcze zostało żurku i kiełbasy.
Teraz tak o nim myślę - chyba nie będę czekał aż budzik zadzwoni, tylko wstane i pójdę do kuchni.
Zaczynam być glodny.
Za oknem słychać czasem silny podmuch wiatru, ciekawe czy ten wiatr przywieje ciepło czy zimno.
Pozdrawiam serdecznie - miłego dnia buziaki.
Cześć Piktor
A mnie telewizor towarzyszy niemal cały dzień. Nawet jako radio ![]()
Mam taki program muzyczny tv "Stars" mogę tam posłuchać i obejrzeć
wszystkie stare utwory, największe hity. Ciekawa jestem jakiej muzyki słuchasz.
Podczas przebiegu mojej choroby, telewizor był swego rodzaju zamulaczem,
włączałam go w nocy, aby zagłuszał moje myśli i tak zostało do dzisiaj.
A konkursy mieliście osobliwe, no tak to my się nie bawiliśmy.
Jak Ty możesz jeść rano żurek, podziwiam, zupa na śniadanie ![]()
U mnie też zimno, jak na tę porę roku, ale zapowiada się słoneczny dzień.
Miłego dnia ![]()
Cześć Jaga !
Na śniadanie w pracy zjadłem sałatkę śledziową, i jakoś mnie się te śledzie odbijają do tej pory.
Troszkę się pogłodzę może mi przejdzie.
Muzyki to słucham różnej, zależnie od nastroju, lubię zespół "Brekaout" i wiele innych.
W zeszłym miesiącu miałem iść na występ poświęcony Mirze Kubasińskiej ale jakoś się złożyło, że nie poszedłem.
I teraz żałuje.
troszkę lata z Ustronia Morskiego
Jaga piszesz o swojej ciężkiej chorobie, rozumiem że już wszystko jest pod kontrolą i biegnie w dobrym kierunku.
Odzyskałaś pewność siebie i kondycje (bo przecież idziesz na rumbe).
Pozdrawiam serdecznie miłej nocki życzę
86 2015-11-25 22:35:49 Ostatnio edytowany przez kolia1 (2015-11-25 22:37:40)
Witajcie.
Sorry że tak rzadko się odzywam ale mam dość trudne dni w pracy- sporo takich trochę zawiłych spraw. I jak wracam do domu jestem zmęczona. Najzwyczajniej w świecie nie chce mi się już nic. A ponieważ jak wracam jest już ciemno, to tym bardziej brakuje energii. Ale obiecuję, że jak trochę się ogarnę to częściej będę wpadać:)
Pozdrawiam.
Witaj Jaga, Kolia !
Ja tak jak zazwyczaj już się obudziłem, teraz leżę i czekam aż budzik zadzwoni.
Kolia Miło, że pomimo trudności czasowych wpadłaś na forum. Też mam ciężko w pracy dlatego Cię rozumiem. Napisz w wolnej chwili czym się zawodowo zajmujesz.
Jaga ja mam taką aplikację w tablecie, że mam różne stacje radiowe i np: na noc włączam francuskie radio SPA - sama muzyka bardzo relaksacyjna.
Pozdrawiam was dziewczyny - buzie dlugo
Cześć Kolia i Piktor
Przepraszam Was, ale mam poważne problemy spadkowe, pomimo wsparcia prawników.
Prawo jest takie, jakie jest i pewnych spraw nie przeskoczę. Całą noc nie spałam.
Wybaczcie, ale mam w głowie tylko moje problemy.
Pozdrawiam
Jaga, Kolia Witam !
Jaga Przykro, że masz kłopoty spadkowe, mam nadzieję, ze wszystko dobrze się zakończy.
Ja dziś też nie miałem lekkiego dnia ale jakoś dałem rade.
Teraz siedzę przy komputerze i retuszuje zdjęcia, zawsze tak robię kiedy kończy się rok. Pakuje wszystkie zdjęcia
z tego roku w folder i chowam do archiwum.
Miłego wieczoru wam życzę buziaki.
Cześć dziewczyny !
Dzisiejszy dzień podobny do wczorajszego, weekend mam wolny to odpoczne.
Jaga mam nadzieję, że sprawy majątkowe idą po Twojej myśli.
Szkoda, że nie wpadasz tutaj, mam nadzieje, że te zmartwienia nie odbiją się na Twoim zdrowiu.
Pozdrawiam cieplutkie buziaki.
91 2015-12-05 17:09:39 Ostatnio edytowany przez Jaga5 (2015-12-05 17:11:50)
Cześć Kolia i Piktor.
Nie wiem czy jeszcze tu zaglądacie.
Jestem psychicznie zmaltretowana. a i przenosi się to na moją fizyczność.
Kolia pewnie jesteś po pracy zajęta dodatkowymi obowiązkami przedświątecznymi.
Słyszę wszędzie, że ludziska robią porządki biegają po sklepach, a mnie się ciągle
wydaje, że święta to bardzo odległy czas. ![]()
Piktor dziękuję Ci za dobre słowo, sprawy spadkowe bardzo się skomplikowały,
nie wygląda to dobrze. Ciekawe czy Ty również żyjesz już przygotowaniami
do świąt. Mam nadzieję, że choroba opuściła Cię na dobre i znalazłeś czas na
przygotowanie działki do zimy. ![]()
Pozdrawiam Was cieplutko ![]()
Witam.
Jaga, mam nadzieję że nie jest u Ciebie aż tak źle, żeby nie można było nic zrobić. A jeśli faktycznie nie można to nie ma sensu aż tak się zamartwiać bo w końcu odbije się to na Twoim zdrowiu. Trzymam kciuki.
Ja w tym roku, w przeciwieństwie do lat poprzednich, nie szaleję po sklepach. Święta spędzam poza domem ale rodzinnie oczywiście. Umówiliśmy się co każdy ma przygotować z potraw więc pracy mniej. Nawet dzisiaj znalazłam czas na długi spacer po parku, korzystając ze słonecznej pogody.
Poza tym liczy się atmosfera i odpoczynek, pogaduchy przy stole i winku:)) i spotkanie.
Pozdrawiam i dużo siły życzę.
Piktor, Ciebie oczywiście również.
Cześć Kolia
Cieszę się, że nie zniechęciła Cię moja nieobecność.
Batalia w sądzie dopiero się zacznie i trudno przewidzieć jak się zakończy.
Jeżeli chodzi o święta, jak co roku spędzę je w domu w gronie najbliższej rodziny,
choć tegoroczne nie będą przebiegać w radosnej atmosferze. W ogóle nie czuję atmosfery
przed świątecznej, zrobię tylko tyle żeby się odbyły. Ale dosyć już o tym.
Masz rację najważniejsi są ludzie, miła atmosfera, a im większa rodzinka tym weselej.
Ja nie mam dużej rodziny i nigdy takich świąt nie przeżyłam. Jako dziecko byłam podczas
świąt Wielkanocnych na wsi ze swoimi rodzicami, ale u obcych ludzi. Do dzisiaj to wspominam,
było mnóstwo ludzi i był to cudowny czas. Przynajmniej ominie Cię przygotowanie wszystkiego
w domu. Święta bez małych dzieci też nie są takie wesołe. Nie ma tej radości oczekiwania na prezenty
pod choinką, na pierwszą gwiazdkę, niestety mój syn nie spieszy się do założenia rodziny.
Ciekawa jestem po którym parku spacerowałaś? Pogoda faktycznie jest dosyć łaskawa jak na tę porę roku. ![]()
Miłego dnia ![]()
Piktor pozdrawiam ![]()
Hej Jaga.
Pamiętam czasy, gdy do kolacji wigilijnej w mojej rodzinie zasiadało mnóstwo ludzi- trzy pokolenia, począwszy od dziadka poprzez ciotki, wujków, rodzice, kuzyni. Ale to już było .... ( słowa piosenki). Czasy się zmieniły i pod tym względem, w mojej ocenie, na gorsze. Obecnie, staramy się jeśli tylko jest taka możliwość, spędzać święta w tej najbliższej rodzinie, czyli z dziećmi i wnukami
. Nie wiem jak długo bo jak wiesz życia gna do przodu i ciągle się zmienia.
A na spacer najczęściej chodzę do parku za stadionem- bardzo go lubię i mam najbliżej.
Pozdrawiam. Miłego wieczoru.
Cześć Kolia
Muszę Ci powiedzieć, że Ty spacerujesz po moim parku
robi się ciekawie.
Może mijamy się w sklepie lub na ulicy, ponieważ wygląda na to, że mieszkamy w jednej dzielnicy.
Ja rzadko chodzę do parku, jakoś gnało mnie zawsze w innym kierunku. Odkąd nie pracuję prawie
zawsze jestem na targu, Ty pracujesz więc nie masz takiej możliwości. A ja ze swojego ogródka mam
widok na Radiostację, tzn na jej czubek.
Takie święta jak opisałaś są najpiękniejsze.
Miłego dnia ![]()
Piktor pozdrawiam ![]()
Hej Jaga
Faktycznie ciekawie. Wynika z tego że mieszkasz gdzieś na Zatorzu:))))
Ja na targowisko mam na "rzut beretem":))) ale faktycznie ostatnio byłam tam (?) dawno temu. Ale często przechodzę obok niego idąc do parku. Uwielbiam ten park...ponieważ pracę mam siedzącą to bardzo brakuje mi ruszania się, spacerów. Czuję się często niedotleniona. Ale w okresie zimowym nie zawsze mi się chce, szczególnie jeśli na zewnątrz jest szaro buro i ponuro:))). Nie przepadam za zimą za to uwielbiam wiosnę i lato.
Pozdrowienia.
Cześć Kolia
Niewątpliwie jesteśmy sąsiadkami
![]()
Ja mieszkam po drugiej stronie ul. Tarnogórskiej, w okolicy Radiostacji, a więc jest
to dzielnica Szobiszowice, ale to bardzo blisko. W styczniu wybieram się na rozpoznanie ![]()
na ul. Młyńską do szkoły tańca na zumbę dla pań 50+ może się przyłączysz, jest nie drogo,
zajęcia odbywają się we czwartki. Jeżeli się zdecydujesz będzie nam raźniej razem.
Na razie są przed nami święta, jak zorientuję się w sytuacji wszystko Ci opiszę,
może się zdecydujesz. ![]()
Pozdrawiam
Piktor skrobnij coś, co porabiasz, pozdrawiam. ![]()
Hej Jaga.
Sorry że tak długo milczałam ale "tak jakoś" czas mi szybko ucieka. Dzień za dniem sunie galopem.
Cieszę się że jesteśmy prawie sąsiadkami, łatwiej będzie się skrzyknąć:)) Ja myślałam równie o jodze, przydało by się ponaciągać mięśnie:))
Zumba też może być pod warunkiem że na nią zdążę, W domu jestem około godz. 17:30.
Święta spędzamy we Wrocławiu, a sylwester..... jeszcze nie wiem:((
A na razie faktycznie przed nami święta i w pracy też masę zajęć. I dłuuuugie wieczory.
Pozdrawiam serdecznie.
Piktor, obraziłeś się czy też uciekłeś od nas?
Cześć Kolia
No popatrz ile mamy wspólnego
ja we Wrocławiu mam kuzynkę ![]()
ale święta spędzam w domu. Jeżeli nie możesz bywać tu często to nic nie szkodzi
ważne abyśmy nie straciły kontaktu, to może zawiąże się jakaś fajna znajomość.
Joga za bardzo mnie nie kręci, o zumbie myślę od dawna, jak dowiem się szczegółów
to Cię poinformuję. Dzisiaj miałam w sądzie sprawę spadkową, zawarliśmy porozumienie
i mam nadzieję koniec, zamykam ten okropny rozdział.
Muszę od jutra się otrząsnąć i zająć się świętami, bo do tej pory nie miałam nastroju, ale szaleć
nie będę, może następne święta będą w lepszej atmosferze.
Faktycznie szkoda, że Piktor się nie odzywa, fajnie mi się z nim pisało.
Pozdrawiam Cię cieplutko ![]()
Piktor Ciebie również pozdrawiam. ![]()
Cześć Jaga i Kolia !
Tak dawno nie zglądałem na tą stronę, że aż zapomniałem hasla. Dopiero po dłuższym namyśle przypomniałem sobie, że moje hasło do forum to nazwa jednego z księżyców Jowisza.
Powodem nie zaglądania tutaj było to, że was też tu nie było dość długo, pomyślałem że Kolia nie zagląda bo jest bardzo zaabsorbowana pracą.
A o Tobie Jaga pomyślałem, że nie zaglądasz bo w wyniku podziału majątku, utraciłaś komputer.
Ale teraz kiedy już przeczytałem wasze posty wiem, że się myliłem.
Jaga cieszę się, że porozumiałaś się z rodziną i już Cię te sprawy majątkowe nie stresują.
Miło, że mieszkcie blisko siebie - możecie się spotkać i pogawędzić, może ja też na tym skorzystam, bo gdyby przyszło się kiedyś spotkać to będę miał was obie w jednym miejscu.
U mnie nic nowego, choinki jeszcze nie ubrałem, jestem troszkę przeziebiony.
Kupiłem śledzie trzy sztuki, takie jak były dawno temu, solone z mleczem w środku, szukam teraz przepisu jak je przyrządzić.
Pozdrawiam was serdecznie - cieplutkie buzioe.
101 2015-12-20 12:51:49 Ostatnio edytowany przez Jaga5 (2015-12-20 12:53:19)
Cześć Piktor
Miło że wpadłeś ![]()
Nie miałam naprawdę nastroju do czegokolwiek. Nawet święta w tym roku mnie zupełnie nie cieszą.
Wiesz jak człowiek czuje się niesprawiedliwie potraktowany, oszukany, okradziony, a do tego bez silny
to można się załamać. Ale człowiek uczy się całe życie i głupi umiera. Moją winą jest to, że się nie zabezpieczyłam
przed laty przed tą całą sytuacją. Ale dosyć już o tym.
W kwestii śledzi nic Ci nie doradzę bo nie robię, kupuję gotowe w śmietanie Lisnera, poza tym gotuję niewiele
potraw, bo ile mogą zjeść trzy osoby. Potrawy są dobrane do naszych upodobań, po wielu latach nauczyłam
się nie przesadzać z ilością jedzenia. W moim domu królują ryby smażone, karp i co tam jeszcze wpadnie mi w oko,
ponieważ dopiero 23 grudnia rano jadę po ryby, żeby były świeże.
U mnie wiosna, pięknie świeci słońce, za to widać pochlapane szyby po ostatnim deszczu, no trudno, przecież
nie będę ich myć po raz drugi. ![]()
Pozdrawiam:)
Cześć Jaga i Piktor.
Uff, ostatni dzień w pracy- jutro urlop i wyjazd do Wrocka. Bardzo się cieszę na te 4 dni wolne. A później 3 dni pracy i znowu 4 dni wolne:))) Gwiazdka w tym roku pod względem aury wygląda jak zajączek. Ciekawe jaka będzie Wielkanoc... może będzie odwrotnie:))
Piktor, wcale nie jestem aż tak skoncentrowana na mojej pracy. Najchętniej to życzyła bym sobie pracy na pół etatu - 3 dni pracy 4 dni wolne:) ale z wynagrodzeniem za cały etat. Miała bym więcej czasu dla rodziny i dla siebie. A tak to zimą "noc wygania noc przygania" i za bardzo nic się więcej nie chce, już nie ta energia:( latka swoje robią.
Jaga, wszystko się ułoży. Podobno bilans zawsze wychodzi na zero. Będzie dobrze.
Pewnie już nie będę miała czasu na zajrzenie tutaj, w związku z czym życzę Wam zdrowych, spokojnych i szczęśliwych Świąt Bożego Narodzenia.
Pozdrawiam i pomyślności życzę.
103 2015-12-23 21:55:10 Ostatnio edytowany przez Jaga5 (2015-12-23 21:56:50)
Cześć Kolia i Piktor
Kolia życzę Ci udanego wypoczynku.
Życzę Wam Kolia i Piktor zdrowych, radosnych Świąt Bożego Narodzenia.
Niech wigilia sprawi, że spełnią się wszystkie Wasze marzenia, a problemy
niech Was omijają szerokim łukiem. Wszystkiego co najlepsze dla Was
i Waszych rodzin
![]()
104 2015-12-24 00:04:42 Ostatnio edytowany przez Lena2 (2015-12-24 00:06:16)
Cześć, ja mieszkam w Gliwicach i chetnie się spotkam. Wiek faktycznie nie ma wiekszego znaczenia, mam 48, a czuję się wcale nie taka dojrzała. Jestem to Nowa, a mimo tego dostałam na maila już dwie odpowiedzi, co mnie ucieszyło zaskoczyło i zaskoczyło
Witam wszystkich serdecznie !
Śledzie na Święta zrobiłem - najwięcej czasu zabrało mi usunięcie ości, moje ręce czuć śledziami do tej pory,
pomimo iż myłem je ze sto razy.
Nie będe kupował już śledzi solonych z beczki, pójdę w przyszłości na łatwiznę - będe kupował płaty śledziowe.
Jaga Bardzo dziękuje za piękne życzenia.
Nie stresuj się sprawami spadkowymi - szkoda zdrowia. Jakoś odrobisz straty.
Kolia Ja też nie jestem skoncentrowany na swojej pracy,
kiedyś bardziej przykładałem się do solidności wykonywanych obowiązków,
ostatnio coraz częściej myślę kiedy będe mieć wolne i jak spędzę ten czas.
Lena Witam cieplutko - ja jestem 10 latek starszy od Ciebie i też nie czuje się dojrzały.
Właściwie to same głupoty przychodzą mi do głowy. Nie będe pisał jakie.
Mieszkam w Łodzi a właściwie pod Łodzią, pracuje zawodowo ale czekam na jakieś promocje emerytalne
bo już czuje się zmęczony.
Jaga, Kolia, Lena Życzę wami miłych radosnych Świąt Bożego Narodzenia,
magicznego nastroju wigilijnego, wymarzonych prezentów pod choinką, spełnienia najskrytszych marzeń.
Cieplutkie buziaki dla was wszystkich.

Witam Wszystkich cieplutko.
Lena Ciebie witam po raz pierwszy i mam nadzieję nie ostatni, wpadaj i skrobnij
coś o sobie, z jakiej dzielnicy Gliwic jesteś. Była by nas trójka dziewczyn z Gliwic, a może jeszcze ktoś do nas dołączy
i nowy rok zaczniemy od nowych znajomości. ![]()
Piktor jest naszym rodzynkiem i mam nadzieję, że będzie nam służył swoim
męskim ramieniem
Kolia pewnie jeszcze spędza świąteczne chwile w pięknym Wrocławiu. ![]()
Widzę, że świętujecie i tak ma być. Ja dziś odpoczywam, a jutro mam gości. ![]()
Pozdrawiam Was i do miłego ![]()
Witam wszystkich.
Święta, święta i po świętach. Wszystko co dobre szybko się kończy. Pogoda była prześliczna, czuliśmy się chyba wszyscy jak na Wielkanoc:)) Fajnie że grudzień jest taki "rwany" troszeczkę. Za chwilkę sylwester, Nowy Rok a później Trzech Króli. LUBIĘ TO!
)
Cieszę się bardzo że dołączyłaś do nas Lena 2. Witamy w grupie dziewczyny + rodzynek:))
Ja już dzisiaj w pracy ale tylko jeszcze 2 dni. Sylwester wolny:)
Gdyby się tak złożyło że nie zajrzę już tutaj w tym roku to życzę wszystkim szalonej zabawy sylwestrowej bądź też sympatycznych spotkań w gronie znajomych i przyjaciół, spełnienia wszelkich marzeń i SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU.
Pozdrawiam cieplutko.
Witam wszystkich !
Święta minęły - muszę stwierdzić, że odetchnąłem z ulgą.
Wigilię miałem wolną i oczywiście byli goście.
Posiedzieliśmy do 23:00 i pojechaliśmy na pasterkę.
Po pasterce wróciliśmy do domu i jeszcze troszeczkę poucztowaliśmy - spać poszedłem o 3:00.
Pod choinkę dostałem: krem po goleniu, koszule i takie urządzenie, które nie wiem jak się nazywa
ale wgrywa się tam książki i można czytać.
Pierwszego dnia świąt nie ucztowałem, bo miałem popołudniową zmianę, więc musiałem być w formie.
Drugi dzień świąt miałem wolny - byli goście.
takie dobre potrawy: karczek pieczony, pyszna biała kiełbasa, schabowe i inne pyszności.
Objadłem się za bardzo, jak goście poszli to wymiotowałem ale do rana doszedłem do siebie i było dobrze.
Zostało jeszcze przywitać Nowy Rok. W Sylwestra mam wolne ale w Nowy Rok mam ranną zmianę więc nie zaszaleje.
Jaga, Kolia, Lena Napiszcie jak wam minęły święta
Ja Jeszcze tutaj wpadnę przed końcem roku i złoże wam życzenia.
Pozdrawiam cieplutko Buziaki.
Witajcie miło ![]()
Kolia Wrocław bywa często najcieplejszym miejscem w kraju,
a ten grudzień był wyjątkowo ciepły. Oby na wielkanoc zima nie przypomniała
sobie o nas
Praca w kratkę jest męcząca, trudno się tak przystosować z dnia
na dzień, jeszcze coś na ten temat pamiętam ![]()
Piktor ale byłeś grzeczny w tym roku Mikołaj o Tobie pamiętał ![]()
Ja sobie nie zasłużyłam i mnie ominął. Tak naprawdę w tym roku odpuściliśmy sobie
prezenty, dużo kosztowały nas sprawy spadkowe, tym bardziej, że miało być inaczej.
Święta upłynęły spokojnie, wręcz sennie, ale wole taki stan, niż nie miłe niespodzianki.
Ja skupiłam się na przekładaniu potraw z większych garnków do mniejszych
i na
uzupełnianiu przysmaków na stole, typowe. Po świętach w niedzielę mieliśmy gości
i trochę atmosfera się ożywiła. Jeszcze tylko przetrwać sylwestra i nareszcie nadejdzie
normalność, za którą już tęsknię. Lubię poukładany świat bez niespodzianek.
W sylwestra nie poszalejesz, ale jeszcze przed Tobą mnóstwo sylwestrów to sobie nadrobisz
zaległości, a poza tym na tej jednej zabawie sylwestrowej świat się nie kończy, będą inne
okazje do świętowania, tak się sama pocieszam. ![]()
Lena daj znak życia, że jesteś z nami ![]()
Pozdrawiam Was cieplutko ![]()
Cześć dziewczyny ! Jaga , Kolia, Lena
Życzę wam żeby rok 2016 był lepszy od roku 2015
Żeby spełniły się wszystkie wasze pragnienia, żeby dopisywało zdrowie, szczęście, zawsze żebyście były otoczone życzliwymi ludźmi.
Życzę też, szampańskiego nastroju w czasie zabawy sylwestrowej.
Cieplutkie buziaki od piktora - długo
111 2015-12-31 11:51:47 Ostatnio edytowany przez Jaga5 (2015-12-31 11:54:53)
Witajcie w starym roku
Kolia, Lena, Piktor ![]()
Życzę Wam aby Nowy 2016 Rok przyniósł zdrowie, radość, spokój i miłość.
Życzę udanego Sylwestra w gronie miłych ludzi, szalonych tańców i niech szampan leje się strumieniami,
a Nowy Rok przywitajcie bez bólu głowy
![]()

Witam w Nowym Roku
Kolia, Lena, Piktor
Piktor mam nadzieję, że dotarłeś do pracy. Bardzo Ci współczuję tak wczesnego wstawania ![]()
Życzę aby wcześniejsza emerytura przyszła jak najprędzej i zabrała Cię do beztroskiego
życia ![]()

Witajcie w 2016 roku.
Oby nie był gorszy od poprzedniego Jaga. Bo wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują że przed światem nowe zagrożenia i niebezpieczeństwa. Przyzwyczailiśmy się że dotychczas to wszystko działo się daleko od nas. A obecnie coraz bardziej się zbliża. Nie wiem dlaczego ale ja czuję jakiś niepokój przed nadchodzącym rokiem. Wiem że mnóstwo zależy od nas samych, od podjętych decyzji, zaniechania lub nie zaniechania czegoś, od zbiegu okoliczności i odrobiny szczęścia - to jeśli chodzi o nasz mały światek. Globalnie nie za bardzo mamy wpływ na wydarzenia. Zobaczymy- ale i tak niepokoję się:((
A wracając do tu i teraz... sylwester fajny aczkolwiek bardzo spokojny- pogaduchy ze znajomymi przy winku i szampanie. W piątek odespanie i dzień kondycyjny:) z książką. Fajne lenistwo... ale zbliża się już do końca. Czas się zbierać do nowych zadań.
Pozdrawiam Was serdecznie.
Cześć Kolia ![]()
Życie powoli wraca na swoje tory, po tych świąteczno-sylwestrowych zawirowaniach.
Ja w sylwestra siedziałam w domu, miałam zaproszenie do znajomych, ale nie miałam
ochoty i nie żałuję. Już się w życiu nabalowałam
teraz wolę ciepełko, bo przecież
trzeba by było jakoś wrócić do domu, z taksówkami w tę noc różnie bywa.
Wiesz ja właściwie nie planuję nic do przodu, ani nie robię postanowień, bo i tak
moja silna wola jest bardzo "słaba"
Jest takie powiedzenie "Ty planujesz, a
Pan Bóg śmieje się z twoich planów" Piszesz o niepokojach na świecie, to fakt, ludzie
nie zdają sobie z tego sprawy, że to jest wojna światowa. Mamy w pamięci wojnę z filmów
taką z czołgami, a to jest terroryzm, podstępna, nieprzewidywalna wojna, z ukrytym przeciwnikiem
i to jest najgorsze. Na szczęście nas nie dotknęło to bezpośrednio, ale nigdy nic nie wiadomo.
To straszne co się dzieje i to w takich rozwiniętych gospodarczo i kulturalnie krajach,
ludzie idą do restauracji, kawiarni i nie wracają. A wszystko rozbija się jak zwykle o kasę.
Zawsze mało tym, co mają dużo
Mimo wszystko cieszmy się tym co jest tu i teraz. ![]()
Piktor, żyjesz? chłopaku ![]()
Lena ![]()
Cześć dziewczyny ! Witam was cieplutko w Nowym Roku.
Ja 2016 przywitałem kilkoma łykami winka, popatrzyłem jak strzelają i poszedłem spać bo musiałem wstać o 4:00
i iść na ranną zmianę w Nowy Rok.
Podróż do pracy miałem dobrą, nie natknąłem się na żaden radiowóz, który by zażyczył sobie abym dmuchał alkomat.
W pracy zmiana też była spokojna.
Dziewczyny ja mam postanowienie Noworoczne, w tym roku doprowadzę się do takiego stanu w jakim byłem w 2006r.
Byłem bez brzucha, wysportowany, nawet nie wstydziłem się iść na plażę dla naturystów.
Dziś mam brzuch jak bym połknął piłkę - jak nic z tym nie zrobię to będe miał brzuch jak bym połkną plażową piłkę.
Więc szykuje rower i będe jeździł po lesie, zaczynam też odkładać na bieżnię - ale jeszcze nie wiem
czy lepiej kupić bieżnię czy może bardziej wskazane by było wykupić jakiś karnet na siłownie.
Koliarozumiem Twój niepokój, dotyczący nastrojów jakie panują na świecie,
ja też mam taki niepokój, przyznam się nawet, że kupiłem na wszelki wypadek 20kg cukru i 10kg ryżu - taki zapas na wszelki wypadek.
Jaga Żyje - często myślałem o Tobie ale jakoś się nie składało z dostępem do neta i dlatego nie pisałem.
Ja też lubię spędzać czas w domu, nie przepadam za balowaniem.
Ciekawe jak Lenka - może jeszcze imprezuje.
Buziaki cieplutkie dla was bo u mnie -15
116 2016-01-04 11:55:10 Ostatnio edytowany przez Jaga5 (2016-01-04 12:10:54)
Cześć Kolia, Lena i Piktor ![]()
Mróz jak to zimą zazwyczaj bywa:D Mało zabawnie jest teraz kilku tysiącom
ludzi w Krakowie, u których jest awaria ogrzewania, to koszmar.
Piktor oczywiście życzę Ci spełnienia postanowienia Noworocznego i będę
Ci kibicować. Zastanów się dobrze, czy zakup bieżni ma sens, zresztą nie znam Cię na tyle,
żeby ocenić właściwie Twój wybór. Ja kilka lat temu kupiłam sobie rower stacjonarny,
na szczęście używany i w związku z tym nie były to duże koszty, ponieważ dziś
stoi bez użyteczny. No ale ja to wiem, że mam słomiany zapał
Narzuciłeś sobie ambitny plan,
musisz wziąć pod uwagę, że niestety z "wiekiem" nasz metabolizm zwalnia i jest coraz trudniej
zgubić zbędne kilogramy. Ale trzymam kciuki. Nigdy nie byłam na plaży naturystów, po prostu
nie mam takiej potrzeby, uważam że strój kąpielowy dodaje uroku i seksapilu, a takie
eksponowanie wszystkiego, bez nutki tajemniczości już tak nie "smakuje". Kilka razy spacerując
plażą natrafiłam na takie miejsca i widziałam osoby otyłe, czy starsze nago i powiem Ci ja tego nie kupuję.
Zdaję sobie sprawę, że nie wszyscy mogą wyglądać pięknie i młodo, bo nic nie trwa wiecznie,
ale nie jestem za wystawianiem na widok publiczny swoich niedoskonałości. Oczywiście jeżeli
ktoś ma taka potrzebę, to proszę bardzo, ale jestem za tym, aby jak dotąd takie miejsca były
oddalone od ogółu. Na prawdę nie jestem pruderyjna i uważam, że każdy niech sobie robi
co chce, ale w miejscach publicznych powinien liczyć się z wrażliwością innych.
Piktor ale co tam moje wywody, ważne że masz swój cel, ruch i zdrowe odżywianie będzie
korzystne dla Twojego zdrowia i to jest najważniejsze. Czasami dobrze mieć różne poglądy,
bo wtedy jest o czym pogadać ![]()
Pozdrawiam Wszystkich cieplutko ![]()
Witam wszystkich !
Szkoda, że Kolia i Lena są tak mało aktywne ale może przyjdzie pora, wygospodarują więcej czasu i będą
częściej zaglądać.
Jaga Ja też mam rower stacjonarny, hantle, sprężyny i jeszcze inne drobiazgi ale nie zawsze mnie się chce
ćwiczyć.
Natomiast jak już pójdę na siłownię, wtedy nie ma wyjścia trzeba ćwiczyć, bo ludzie patrzą.
Jeśli chodzi o plaże naturystów to ja lubię takie plaże, mam nawet swoje miejsca.
Czy ja czuje potrzebe bywania na takich plażach to nie wiem ale chyba tak bo opalam całe ciało.
I jak mam wybór to na textylną nie idę.
Kostium może i uroku dodaje ale ja nie chodzę na plaże żeby podziwiać kostiumy plażowiczek.
Jeśli chodzi o nagość, to nie mam fobi, jestem dorosły i już znam anatomię ludzi,
pewnie, że jedni są lepiej zbudowani inni gorzej, z wiekiem pojawiają się pewne niedoskonałości
ale ja nie czuję obrzydzenia.
Bywam często na basenie i nawet jeśli w basenie pływa jakaś osoba bez kończyny lub z garbem (bo i tak się zdarza)
to traktuje to jak normalną sprawę.
W łaźni po pływaniu ludzie o różnym przekroju wiekowym i różnym wyglądzie biorą nago prysznic
(celowo się nie przyglądam ale też nie odwracam wzroku) i mnie to nie razi.
Każda moja wizyta na basenie to też wizyta w saunie suchej, do której przytłaczająca większość osób wchodzi nago,
czasem wejdzie jakiś osoba że tak powiem textylna
(wygląda dość zabawnie załużmy w bermudkach w pomieszczeniu gdzie jest 100 stopni)
Często siedzimy rozmawiamy bo znamy się w większości z widzenia i nigdy się nie zdarzyło żeby ktoś coś niemiłego
powiedział na temat wyglądu innej osoby.
Nigdy też nie zdarzyło mnie się zobaczyć, żeby jakiś naturysta ganiał za textylnymi,
przeważnie nadzy starają się być na uboczu.
Natomiast wielokrotnie widziałem textylnych podglądających naturystów.
Ostatnio nawet natknąłem się na dość wiekowego faceta, króry zostawił rower na wydmach
(aż dziw jak on z tym rowerem po piachu tam doszedł) i przeczołgał się z aparatem, żeby podgladać i robić fotki.
Kiedy niepostrzeżenie stanałem za nim i chrząknąłem to omało nie zszedł z tego świata tak się przeraził.
A wracając do życia w bieżącym okresie zimowym, to chyba będe miał trochę wydatków.
Do 12 - 01 muszę zrobić przegląd samochodu.
Przed przeglądem pewnie pojade do mechanika bo ten samochód zaczął tak pracować jak by miał uszkodzony tłumnik.
Mama wciąż telefonuje i wzywa mnie żebym przyjechał bo jej smutno.
Udało mnie się zmienić umowę mamy na telefon, stacjonarny w Orange.
Miała starą umowę.
Płaciła miesięcznie 130 czasem 140 zł a abonament na rozmowy bez limitu do wszystkich sieci kosztuje 69 zł
Nikt nie chciał ze mną rozmawiać bez notarialnego upoważnienia aż wreszcie jeden chłpoak mi doradził,
żebym zatelefonował z mamy numeru na infolinię i zmienił umowę przez infolinię - udało się.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie. Cieplutkie buziaki.
118 2016-01-05 13:06:34 Ostatnio edytowany przez kolia1 (2016-01-05 13:08:28)
Witajcie Jaga i Piktor.
interesujący temat rozwinęliście:) mam na myśli plaże nudystów. W tej kwestii ja raczej podzielam opinię Jagi. Nie przeszkadza mi golizna ale wolę ludzi ciekawie ubranych:) Zdarzyło mi się kilka razy być na takiej plaży (ostatni raz w sierpniu 2015). Ja oczywiście w kostiumie:). Czasami lubię obserwować zachowanie ludzi i są to ciekawe obserwacje:) Chwilami bardzo śmieszne:) W mojej ocenie ludzie, którzy bardzo lubią pokazywać się nago publicznie i obserwować nagość innych, mają coś z ekshibicjonisty:) Zdarzyło mi się spotkać również żałosnego pana na plaży ( trochę pustawej i publicznej) który zobaczywszy zbliżających się mnie i męża, rozpoczął pewną czynność:)) Masakra:))
To tyle na temat nudystów:)
Jeśli zaś chodzi o ćwiczenia to muszę stwierdzić, że ja tego potrzebuję tylko kondycyjnie. Nie mam żadnego problemu z nadwagą, a już raczej życzyła bym sobie przytyć odrobinkę, tak kilka kilogramów.
Piktor, to że nie zawsze udzielam się na tym forum nie wynika tylko z braku czasu. Czasami nie mam o czym pisać, po prostu. Zwykłe, szare dni. A jak już dzieje się coś ekscytującego czy też przykrego to cóż? Jest to moja sprawa.
Pozdrawiam Was cieplutko tej zimy.
119 2016-01-05 14:32:46 Ostatnio edytowany przez Jaga5 (2016-01-05 14:33:36)
Witajcie zimowo ![]()
Kolia oj Ty jesteś szczęściara, mnie to by się przydało schudnąć tu i ówdzie ![]()
ale przy moim słomianym zapale to trudna sprawa. Nigdy nie uprawiałam, żadnych
sportów, wręcz unikałam ich jak ognia, ale kondycję mam niczego sobie. Nie wiem czego
to zasługa, ale gdy chodziłam na step dance, po uprzednim leniuchowaniu na kanapie, dawałam
radę i niektóre młode dziewczyny wysiadały wcześniej niż ja
Najbardziej jednak lubię
tańce
i tym muszę się zainteresować.
Piktor i sam sobie odpowiedziałeś na pytanie, czy inwestować w kolejny gadżet do ćwiczeń.
Jesteś już zaopatrzony w małą siłownię i nie korzystasz, wydaje mi się, że lepszym rozwiązaniem
dla Ciebie będzie karnet na siłownię. Tak jak mówisz, to mobilizuje, a po co Ci kolejny mebel w domu.
W kwestii inności ludzi masz rację, oczywiście nie można dyskryminować ludzi na podstawie ich
ułomności, każdy ma prawo korzystać z życia. Jednak jestem za wydzielaniem miejsc dla nudystów,
każdy ma inną wrażliwość, Ty na przykład lubisz korzystać z różnego rodzaju saun itp. jesteś z tym
obyty i to jest Twój wybór, czy z tego korzystasz, czy nie. I ja chcę mieć taki wybór i na plaży, chcę
czuć się swobodnie, a jednak naturyści mnie krępują. Nie krępuje mnie człowiek bez ręki, ale człowiek
bez majtek już owszem. No taka jestem, na pewno nie naskoczyła bym na nudystę, ale
wolałabym się przenieść w inne miejsce. A tak na marginesie chciałam sobie jeszcze podyskutować,
a nie mam pomysłu na nowy temat ![]()
Lena chyba sobie odpuściła, często ludzie wpadają tylko przelotnie i znikają. Większość lubi czytać,
ale ktoś to musi pisać
![]()
Moja umowa z Orange kończy się 16-01 mam internet i telefon w pakiecie. Teraz jednak rozdzielę
telefon i internet żeby zmniejszyć koszty.
Pozdrawiam Was cieplutko ![]()
Witam wszystkich !
Kolia fajnie, że napisalaś, cieszę się - szkoda tylko, że jak dzieje się coś przykrego to nie dzielisz się z nami takimi sprawami.
Kolia my jesteśmy taką Twoją forumową rodziną, jak jest Ci przykro i źle z jakiegoś powodu to napisz , my będziemy z Tobą dzielić troski i Ci szczerze współczuć, będzie Ci lżej na duszy.
W roku 2015 nie było mi dane pojechać nad morze, na nadmorskiej plaży nie byłem, więc możesz być pewna, że to nie mnie widziałaś, przechadzając się z mężem przez plaże naturystów. Może w tym roku mnie się uda pojechać, więc gdybyś znów się przechadzała, była by szansa, że mnie spotkasz ale ja tak żałośnie nie wyglądam, a do lata mam zamiar jeszcze poprawić sylwetke , więc patrz za tymi lepiej zbudowanymi. Oczywiście jak trafię na pogodę to będę zażywał kąpieli słonecznych a z pogodą nad Bałtykiem to różnie.
Dziś mam nocną zmianę więc dzień poświęcam lenistwu - leżę na kanapie i czytam książkę o Aiszy żonie Muhammada, zaręczył się jak Aisza miała 6 lat on miał 50+ prasował by na to forum. O szczegółach na tym forum nie będe pisał ale ogólnie książka mnie wciągnęła.
Pozdrawiam buziaki
Hej jeszcze raz dzisiaj:)
To, że to nie Ty Piktor to jestem pewna:) Tego pana, który uprawiał pewną czynność sam ze sobą, spotkaliśmy kilka ładnych lat temu w Grecji i to była publiczna plaża- nie dla nudystów. A w tym roku roku to było w Rumunii, więc małe prawdopodobieństwo na taki zbieg okoliczności:))
I nie chodziło o jego wygląd tylko o zachowanie:)) Czekał specjalnie aż się zbliżymy:))
Dzisiaj nudy w pracy więc mam czas.
Pozdrawiam.
122 2016-01-06 03:31:48 Ostatnio edytowany przez piktor (2016-01-06 14:55:43)
Cześć dziewczyny !
Jestem w pracy i wygospodarowałem chwilkę żeby napisać do was.
U mnie pada śnieg już z dwa cm napadało, jak nie przestanie, to do rana napada kolejne dwa cm.
Ja jestem taka gapa, że wczoraj zapomniałem, że dziś święto Trzech Króli i nie zrobiłem zakupów.
Dziś pewnie sklepy będą zamknięte.
W domu mam tylko kawałek chleba i jajka, jajek to mam dużo, kupiłem większą ilość na święta i zostało.
Jajka kupuje od człowieka, który ma kury wolno chodzące, grzebiące i karmi je ziarnem.
Ostatnio zapytał mnie czy nie chciał bym kupić kury, takiej prawdziwej,
bo te które już mało jajek znoszą wyprzedaje na rosół.
Zapytałem czy mi ją zabije, powiedział że tak, więc powiedziałem, że się zastanowię.
Teraz nie wiem czy taka kura, która już jest po okresie rozrodczym, będzie się na rosół nadawać.
Dziś w najgorszym wypadku, będe jadł jajka, albo ryż z odrobiną masła posypany cukrem.
Za granicą byłem kilka razy ale nigdy na obczyźnie nie poszedłem na plażę naturystów,
ja tylko w Polsce czuje się swobodnie.
Nie mogę też przestać myśleć o sytuacji, którą opisała Kolia, mam na myśli tą przygodę w Grecji.
Im dłużej myślę tym więcej znaków zapytania ale nie będę już poruszał takich tematów bo to forum nie na taki temat.
Teraz będe miał dwa dni wolne, już snuje plany jak będe leniuchował.
Pozdrawiam wszystkich Cieplutkie buziaki.
123 2016-01-07 20:03:02 Ostatnio edytowany przez Jaga5 (2016-01-07 20:10:31)
Witam cieplutko ![]()
Kolia ale macie "szczęście" do takich incydentów ![]()
Byłaś w Rumunii, nie słyszałam, żeby był to popularny kierunek. Zawsze słyszy się w kółko o tych samych
kierunkach wypoczynku, choć Bułgaria wraca do łask. Zresztą teraz w dobie terroryzmu może
to dobra opcja. Naprawdę teraz strach wybrać się do Turcji czy Egiptu. Byłam w Grecji kilka lat temu.
Przeżyłam fajną przygodę związaną z samolotem. Był to mój pierwszy lot i mieliśmy być na Korfu
po dwóch godzinach z minutami, a w rezultacie w powietrzu spędziłam osiem i pół godziny.
Nad Korfu szalała wyjątkowo silna burza i mieliśmy dwa między lądowania w Salonikach, ponieważ
piloci nie zdecydowali się na lądowanie i zamiast po 7 rano być na miejscu byliśmy po 19.
Ludzie w samolocie panikowali strasznie, obsługa w ogóle sobie nie radziła, było dużo małych dzieci
płacz, wymioty i chaos. Tak że mój pierwszy raz to był chrzest bojowy
Kocham Grecję zawsze marzyła
o zwiedzeniu wszystkich wysp ale chyba to się już nie spełni ![]()
Piktor to dlatego śpi nam się teraz przyjemnie, bo Ty czuwasz w nocy nad naszym spokojnym snem ![]()
No to się urządziłaś
ale przetrwałeś na diecie jajecznej, tym bardziej, że jajka od szczęśliwych kur
nie wątpliwie smakują wybornie. Kura, która przestaje się nieść jak najbardziej nadaje się na rosół,
mięso już nie bardzo, ale rosołek możesz spokojnie gotować. Większy problem jest z piórami, bo kupisz zabitą ale czy
oskubaną? Pamiętam, że kurę trzeba sparzyć wrzątkiem i na gorąco trzeba ją skubać z piór, a zapach jest okropny
i jeszcze trzeba na koniec opalić jej skórę. To cały rytuał
Ja bym się tego nie podjęła.
Masz wolne, więc wypoczywaj i regeneruj siły. ![]()
Pozdrawiam Was cieplutko ![]()
124 2016-01-08 15:13:51 Ostatnio edytowany przez kolia1 (2016-01-08 15:16:59)
Cześć wszystkim:)
Taaak:)) mamy "szczęście" Jaga. Dewianci są wszędzie:)
Jeśli chodzi o Grecję to zwiedziłam ją wzdłuż i wszerz. Byłam we wszystkich turystycznych (wartych zobaczenia) miejscach, ale nie tylko. Uwielbiam Grecję. Chociaż muszę stwierdzić że Rumunia jest również piękna i Rumuni są bardzo fajni i życzliwi. Mają piękne góry i widoki zapierające dech w piersiach. W zasadzie całe prawie południe Europy zwiedziliśmy, północ i wschód również:) Pisałam na początku że uwielbiam podróże, więc jeśli tylko możemy to zwiedzamy i wchłaniamy różnorodne piękno i niesamowite klimaty takich miejsc. Za Bułgarami nie przepadam. Poza wyjątkami są niesympatyczni. Za to Albańczycy są super!
Fajnie że dzisiaj piątek.
Pozdrawiam Was ciepło.
Cześć dziewczyny !
Dziś nie mogłem spać, właściwie do rana słuchałem muzyki.
Kiedy wstałem, nawet nie miałem ochoty na śniadanie, do tej pory tylko na szklance herbaty egzystuje.
Jaga Ufam Ci całkowicie, jeśli chodzi o opinię w sprawie kur, które już jajek nie chcą znosić.
Na podstawie Twojej opinii, podjąłem decyzję, że kury nie kupię.
W zastępstwie, kupiłem już kostki rosołowe i włoszczyznę, dokupię jeszcze kawałek wołowiny - będzie rosół.
Jak facet od kur mnie zapyta, to powiem o tych śmierdzących piórach, bo to właściwie one sprawiły, że zrezygnowałem.
Kolia Super, że zwiedziłaś tyle ciekawych miejsc, pewnie masz dużo ciekawych wrażeń.
Liczę na to, że opowiesz, a może nawet wstawisz jakieś ciekawe fotki.
Ja dziś mam ranną zmianę - mamy tu taką zasadę, że ten któremu przypadnie ranna zmiana w sobotę - sprząta kibel.
Ten któremu przypadnie popołudniowa - sprząta dyżurkę.
Ja wolę sprzątać kibel jak dyżurkę, bo jest znacznie mniej roboty.
I zaraz się za tą robotę wezmę żeby mieć z głowy.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie - buziaki.
126 2016-01-09 10:58:59 Ostatnio edytowany przez piktor (2016-01-09 11:16:42)
Chciałem jeszcze troszkę dziś poeksperymentować z linkami do filmów.
Jak by co nie zwracajcie na mnie uwagi.
127 2016-01-09 12:14:09 Ostatnio edytowany przez Jaga5 (2016-01-09 12:23:58)
Witajcie ![]()
Kolia oj zwiedziłaś kawał świata, tylko pozazdrościć.
Powiedz jeździsz z biurem podróży, czy organizujecie wyjazdy na własną rękę?
Będąc młodą dziewczyną urlopy spędzałam nad naszym morzem, leżąc plackiem
na plaży. Zwiedzałam tylko minimum, żeby się nazywało, że coś zobaczyłam.
Teraz wolę pozwiedzać i lubię takie klimatyczne miejsca, lub wolę spędzić
czas zaszyta gdzieś "w krzaczorach" niż na piaszczystej plaży od rana do wieczora.
Dziś wybrałabym dalekie przechadzki brzegiem morza. Oj jak ja tęsknię za ciepłem,
za moim maleńkim ogródkiem............. ale się rozmarzyłam ![]()
Piktor miałeś trudną noc, tym bardziej, że rano pobudka do pracy.
Coś mi się zdaje, że nie możesz mieć wolnych dni, ponieważ rozregulowuje
się Twój zegar biologiczny i nie nadąża się przestawić. Bo kto by nadążył
za takim nieregularnym trybem życia
Piktor zapytaj lepiej pana od kur
czy sprzeda Ci kurę już oskubaną, ponieważ rosołek z takiej kurki jest naprawdę
pyszny. Sama kiedyś kupowałam na wsi i nie było problemu. Pamiętam taką sytuację,
mojej koleżance kuzyn ze wsi proponował indyka i zapytał czy może przywieść
zwierzę żywe, ona na to nie zastanawiając się odpowiedziała, że owszem,
pod warunkiem, że będzie bez piór
Twoja prośba zostanie spełniona udajemy, że Ciebie tu niema
Baw się dobrze ![]()
Pozdrawiam Was cieplutko:)
128 2016-01-09 12:51:32 Ostatnio edytowany przez piktor (2016-01-09 13:13:39)
piktor
129 2016-01-09 12:52:49 Ostatnio edytowany przez piktor (2016-01-09 13:13:10)
Chciałem wstawić krótki klip na forum i nie umiem. z tej strony z której wstawiam zdjęcia nie da się próbowałem z facebooka ale też się nie da, chyba, że jeszcze coś zmienię w ustawieniach na facebooku.
Jaga on pewnie che się pozbyć kłopotu i sprzeda z piórami.
Przemyślałem to, nie chcę, bo narobię sobie tyle problemu co ze śledziami solonymi prosto z beczki.
Nie wiem czy pamiętasz, jak pisałem, że cuchnę rybami a było to tuż przed świętami.
Miałem cztery śledzie, to ponad godzinę wyjmowałem z nich ości i inne paskudztwa, ręce myłem ze sto razy nic nie pomogło - cuchnąłem na same święta.
Pozdrawiam.
Hej Piktor ![]()
Na pewno hodowca chce pozbyć się kur, które spełniły już swoją rolę.
Powiem Ci, robota przy śledziach to mały pikuś
Oczami wyobraźni
widzę jak wydłubujesz te ości
tylko nie mogę pojąć jak Ty chciałeś
ze świeżych śledzi wyjąc ości hmm, ja rozumiem po usmażeniu, czy zamarynowaniu...
No ale sam widzisz znowu człowiek ma jakieś życiowe doświadczenie. Sama wielu takich
doświadczyłam.
Ale jeszcze jedna dobra rada, przy zabawie z rybami zawsze warto mieć
cytrynę lub cytrynkę (taki sok z kwasku cytrynowego, którego za komuny używano do herbaty)
można tym umyć wszystko co miało styczność z rybami, to świetny neutralizator zapachów
niepożądanych. Komputerowiec ze mnie słaby niestety nic Ci nie doradzę. ![]()
Miłego wieczoru ![]()