netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Powiedzieć?

89 odpowiedzi9 099 wyświetleńzałożony przez m-say, 01.02.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 90 z 90 ]

66

Odp: Powiedzieć?
Sponiewierana napisał/a:

M-say... Mnie chodzi jedynie o to, że powatpiewam w Twoje istnienie. A co do prawidłowej pisowni, powtórzę raz jeszcze: będąc emocjonalnie zaangażowaną we własne przezycia nie jestem w stanie zachowac stateczności chociażby. Liczę, że wreszcie pojmiesz o co mi chodziło.

Ale ja Cię rozumiem. Zrozumiałem za pierwszym razem i ustosunkowałem się do Twojej wypowiedzi. Ty wiesz jak się zachowujesz, piszesz w stresujących sytuacjach, ale inni mogą reagować inaczej. I tyle.

67

Odp: Powiedzieć?
Sponiewierana napisał/a:
Leila01 napisał/a:

Mam wrażenie, że przewrażliwiona jesteś troszkę...
Uśmiechnij się bo szkoda dnia i nerwów.

Uśmiecham się. Omijajmy się z daleka.

Jejku, jak Ciebie to zabolało smile.
Kobieto...dorosła jesteś więc zdystansuj się trochę.
Jeszcze nikt mnie tutaj "nie zaskoczył" tak jak Ty:)
Nie bój się, ja tylko"piszę", a nie gryzę.
Mam prawo z czymś się nie zgodzić i do tego się odnieść i Ty akurat mi tego nie zabronisz.
A, że masz z tym problem? Trudno.

68

Odp: Powiedzieć?
m-say napisał/a:

Krótka piłka:
Zdradziłem. Zdradziłem żonę z innym facetem.
Pijany. Oszołomiony. Ciekawy?

Mam ogromne wyrzuty sumienia. Czuję się jak ścierwo.

Powiedzieć? Nie mówić? Nie chciałbym zwalać na nią moich wyrzutów sumienia i obarczać czymś, co powinno zjadać tylko mnie.
Wiem, że najprawdopodobniej ją zniszczę (w sumie już to zrobiłem). Chciałbym być jednak szczery. Tylko czy ta szczerość jest tego warta?

Czy wy powiedzieliście? Powiedzielibyście?

Będzie lepiej jak nic nie powiesz,zadaj sobie pytanie czy to coś zmieni jak ona się dowie? czy tylko chcesz uspokoić swoje sumienie?

69

Odp: Powiedzieć?

Zdrada to poniekąd najwyższe świadectwo Twojego egoizmu. Egoizmem do kwadratu będzie przyznanie się przed małżonką do zdrady. To Twoja zdrada, Ty zdradziłeś, Ty się z tym męcz. Nie obarczaj sumienia innego człowieka, którego podobno kochasz, swoim egoizmem. Tą tajemnicę masz zabrać ze sobą do grobu!

Nie rozgrzeszam Cię, z tym musisz sam sobie poradzić. A teraz idź, i nie popełniaj tego błędu nigdy więcej.

70

Odp: Powiedzieć?
netmisiek napisał/a:

Zdrada to poniekąd najwyższe świadectwo Twojego egoizmu. Egoizmem do kwadratu będzie przyznanie się przed małżonką do zdrady. To Twoja zdrada, Ty zdradziłeś, Ty się z tym męcz. Nie obarczaj sumienia innego człowieka, którego podobno kochasz, swoim egoizmem. Tą tajemnicę masz zabrać ze sobą do grobu!

Nie rozgrzeszam Cię, z tym musisz sam sobie poradzić. A teraz idź, i nie popełniaj tego błędu nigdy więcej.

Myślałem, że w całej tej porąbanej sytuacji wyjawienie prawdy będzie najwłaściwsze. Myślałem, ba! byłem pewien, że każdy powie mi, że powinienem się przyznać.
Nie szukam rozgrzeszenia, współczucia, zrozumienia. Ja jako facet, chciałbym wiedzieć.
Byłem przekonany, że nawet najgorsza prawda jest lepsza niż kłamstwo.

71

Odp: Powiedzieć?

Niby najgorsza prawda jest lepsza niż najsłodsze kłamstwo, ale w tym momencie możesz zniszczyć jej życie doszczętnie. I tak jesteś jedną z niewielu osób, które mają takie rozterki. Większość nie zastanawia się czy powiedzieć prawdę tylko czy odejść do kochanki/kochanka. Mam nadzieję, że to co się stało dało Ci taką lekcję życia, że po a) już nigdy nie zdradzisz (ani z kobietą, ani z mężczyzną), po b) odpuścisz sobie używki, z których nie potrafisz korzystać.

72

Odp: Powiedzieć?

Najgorsze co może być to okłamywanie kogoś kogo się kocha.

73

Odp: Powiedzieć?

m-say

Czy Wy jesteście razem szczęśliwi? Jesteście blisko, czujesz akceptowany? Nie rozumiem tego, bo mówisz, że ją kochasz. To dlaczego zdrada? Czegoś Ci brakuje w tym związku?
Pytam serio. Do tej pory myślałam, że ludzie się dopuszczają zdrady z powodu braku miłości (nigdy jej tak naprawdę nie było albo wygasła, bo druga strona nie była skłonna do otwartej rozmowy i wprowadzania zmian).
Chyba że to efekt narkotyków. Alkohol to wiem, jak działa, bo próbowałam tongue.

No i fakt, bycie gejem (hipotetyczna sytuacja, bo mówisz, że to nie tak) i oszukiwanie kochającej Cię kobiety, może ją totalnie załamać. Cały jej świat może runąć jak domek z kart i później będzie go musiała długo odbudowywać, jeśli jeszcze będzie w stanie.

74

Odp: Powiedzieć?
cb napisał/a:

m-say

Czy Wy jesteście razem szczęśliwi? Jesteście blisko, czujesz akceptowany? Nie rozumiem tego, bo mówisz, że ją kochasz. To dlaczego zdrada? Czegoś Ci brakuje w tym związku?
Pytam serio. Do tej pory myślałam, że ludzie się dopuszczają zdrady z powodu braku miłości (nigdy jej tak naprawdę nie było albo wygasła, bo druga strona nie była skłonna do otwartej rozmowy i wprowadzania zmian).
Chyba że to efekt narkotyków. Alkohol to wiem, jak działa, bo próbowałam tongue.

No i fakt, bycie gejem (hipotetyczna sytuacja, bo mówisz, że to nie tak) i oszukiwanie kochającej Cię kobiety, może ją totalnie załamać. Cały jej świat może runąć jak domek z kart i później będzie go musiała długo odbudowywać, jeśli jeszcze będzie w stanie.

Tak, tak, tak. Po stokroć tak. Jesteśmy ze sobą od 8 lat. O ile nasze początki były trudne o tyle wiem, że obecnie nie moglibyśmy funkcjonować bez siebie. Czy mi czegoś brakuje? Raczej nie, może trochę spontaniczności. Ostatni rok był trochę trudny i stresujący, głównie ze względu na dosyć duże projekty w pracy.

75

Odp: Powiedzieć?
m-say napisał/a:

Myślałem, że w całej tej porąbanej sytuacji wyjawienie prawdy będzie najwłaściwsze. Myślałem, ba! byłem pewien, że każdy powie mi, że powinienem się przyznać.
Nie szukam rozgrzeszenia, współczucia, zrozumienia. Ja jako facet, chciałbym wiedzieć.
Byłem przekonany, że nawet najgorsza prawda jest lepsza niż kłamstwo.

A kto Ci każe kłamać?
Masz zamknąć gębę na kłódkę i tyle. Pamiętaj, że to Twoje sumienie nie daje Ci spokoju, i że to Ty szukasz ukojenia zszarganych nerwów. Nie ona. Skoro ją kochasz i nie wyobrażasz sobie życia bez niej, skoro popełniłeś raz błąd i nie zamierzasz nigdy więcej go popełniać, to milcz.

Nie widzisz tego? To Twoja porąbana sytuacja, nie jej. Prawda jest lepsza niż kłamstwo, ale gdzie tu masz kłamstwo? Tu się kłania inne przysłowie.

Mowa jest srebrem a milczenie - złotem.

76

Odp: Powiedzieć?

Jak dla mnie osobiście zawsze najlepsza jest gorsza prawda! Pomyśl o tym, że takie rzeczy zawsze czym prędzej wypływaja a tak przynajmniej mozesz starac sie o wybaczenie!!!

77

Odp: Powiedzieć?

Nie powiedziałam i nie żałuję. Nie powiedziałam nie dlatego, że się bałam, ale dlatego że w ten sposób ja oczyściłabym swoje sumienie, a jemu zawaliłby się świat. ja zdradziłam, moja wina, ja muszę z tym żyć. Proponuję za 3 miesiące przebadać się na HIV, dla świętego spokoju.

78

Odp: Powiedzieć?

Wszyscy się wypowiadacie, żeby nie mówić żonie itp. a czy Wy mieliście sytuację,  że druga połowa Was zdradziła ?  - zapewne nie!

Byłam i nadal jesteś z mężczyzna,  który mnie zdradził. Było to na imprezie firmowej kilka lat temu. Po powrocie dziwnie się zachowywal,  zamykał się w łazience i płakał,  budził się w nocy. W końcu nie wytrzymał i powiedział,  że był tak pijany że zdradził mnie z koleżanka z pracy (ktora rowniez byla pijana)- potwierdziła ta wersję.  Na początku trudno było mi się pogodzić z ta sytuacją,  ale wybaczylam mu . Są różni ludzie,  mają różne charaktery . Myślę, że lepiej bedzie jeśli powiesz o wszystkim swojej żonie,  bo po pierwsze nie będziesz miał wyrzutów sumienia,  po drugie ona bedzie wiedziala na czym stoi a po trzecie to zmobilizuje w jakiś sposób Wasz związek . Napisz jaką decyzję podjeles i jeśli powiesz to jak przebiegła rozmowa. Trzymam kciuki !

79

Odp: Powiedzieć?
Monotonna napisał/a:

Wszyscy się wypowiadacie, żeby nie mówić żonie itp. a czy Wy mieliście sytuację,  że druga połowa Was zdradziła ?  - zapewne nie!

Byłam i nadal jesteś z mężczyzna,  który mnie zdradził. Było to na imprezie firmowej kilka lat temu. Po powrocie dziwnie się zachowywal,  zamykał się w łazience i płakał,  budził się w nocy. W końcu nie wytrzymał i powiedział,  że był tak pijany że zdradził mnie z koleżanka z pracy (ktora rowniez byla pijana)- potwierdziła ta wersję.  Na początku trudno było mi się pogodzić z ta sytuacją,  ale wybaczylam mu . Są różni ludzie,  mają różne charaktery . Myślę, że lepiej bedzie jeśli powiesz o wszystkim swojej żonie,  bo po pierwsze nie będziesz miał wyrzutów sumienia,  po drugie ona bedzie wiedziala na czym stoi a po trzecie to zmobilizuje w jakiś sposób Wasz związek . Napisz jaką decyzję podjeles i jeśli powiesz to jak przebiegła rozmowa. Trzymam kciuki !

Teoretycznie rzecz biorąc, nie mówiąc już nawet o ukojeniu moich nerwów. Nie wiem jaką decyzję podejmę. Chciałbym, żeby wiedziała. Liczę się z tym, że mnie zostawi - ciężko mi sobie to wyobrazić. Liczę się z tym, że może o tym powiedzieć rodzinie, znajomym - jest mi to obojętne. Ze wszystkim bym się pogodził, tylko nie z tym, że ją zrujnuję. Dlatego decyzja jest taka trudna.

Dzięki za dobre słowa.

80

Odp: Powiedzieć?

A jak wyglądają teraz wasze relacje? Żona nie zauważa,że coś Cie gryzie? Wspołczuje Ci bardzo bo wyobrażam sobie jaki musisz miec metlik w głowie. Powodzenia

81

Odp: Powiedzieć?

m-say przebadałeś się na Hiv mam nadzieję?

82

Odp: Powiedzieć?
Aniaa34 napisał/a:

m-say przebadałeś się na Hiv mam nadzieję?

na razie i tak badanie wykaże minus, przebadać się najlepiej za ok 3 miesiące..

83

Odp: Powiedzieć?
m-say napisał/a:

Teoretycznie rzecz biorąc, nie mówiąc już nawet o ukojeniu moich nerwów. Nie wiem jaką decyzję podejmę. Chciałbym, żeby wiedziała. Liczę się z tym, że mnie zostawi - ciężko mi sobie to wyobrazić. Liczę się z tym, że może o tym powiedzieć rodzinie, znajomym - jest mi to obojętne. Ze wszystkim bym się pogodził, tylko nie z tym, że ją zrujnuję. Dlatego decyzja jest taka trudna.

Dzięki za dobre słowa.

A jak z waszymi relacjami ? Kochasz ją? Ona kocha Ciebie? Jak się układało Wasze życie? To będzie Twoja decyzja i dobrze przemysl co zrobisz,  bo my kobiety jesteśmy jak detektywi ... jeśli coś zauważymy nie tak,  to dojdziemy do prawdy wczesniej czy później.. a lepiej wcześniej niż później- wierz mi.
Trzymaj się smile Bedzie dobrze.

84

Odp: Powiedzieć?
Monotonna napisał/a:

A jak z waszymi relacjami ? Kochasz ją? Ona kocha Ciebie? Jak się układało Wasze życie? To będzie Twoja decyzja i dobrze przemysl co zrobisz,  bo my kobiety jesteśmy jak detektywi ... jeśli coś zauważymy nie tak,  to dojdziemy do prawdy wczesniej czy później.. a lepiej wcześniej niż później- wierz mi.
Trzymaj się smile Bedzie dobrze.

Gdybym nie kochał, to bym się tym nie przejmował. Zaraz się na mnie gromy posypią - jak kochasz, to czemu zdradziłeś, no ale ...
Wszystko między nami było oparte na zaufaniu, miłości i partnerstwie. Ja kocham ją, ona mnie. Do tej pory było sielankowo. Niektórzy by powiedzieli, że do porzygania. Co do zacięcia detektywistycznego - nigdy nie dałem jej powodów do zabawy w detektywa, więc nie będzie tego robiła. Zawsze i o wszystkim jej mówiłem.

karla8906 napisał/a:

A jak wyglądają teraz wasze relacje? Żona nie zauważa,że coś Cie gryzie? Wspołczuje Ci bardzo bo wyobrażam sobie jaki musisz miec metlik w głowie. Powodzenia

Żona ma kilkanaście dni ostrej harówki w pracy, więc w domu jest gościem. Myślę, że nic nie widać. Staram się zachowywać normalnie.

85

Odp: Powiedzieć?

A więc masz czas aby poukładać sobie to wszystko w głowie! Tylko ciężko samemu sobie odpowiedzieć na to pytanie dlaczego własciwie tak sie stało? Przyznam, ze czasem sama sobie wyobrazam jak to byloby z kims innym niz z moim mezem a pozniej schodze na ziemie za tak nie powazne myslenie! Ja caly czas wciaz tesknie za mezem poniewaz pracuje w deleacji ale pomimo tesknoty wiem ze nie moglabym mu nic takiego zrobic bo za bardzo go kocham! Czasem kieruje nami czysta ciekawośc!

86

Odp: Powiedzieć?
karla8906 napisał/a:

A więc masz czas aby poukładać sobie to wszystko w głowie! Tylko ciężko samemu sobie odpowiedzieć na to pytanie dlaczego własciwie tak sie stało? Przyznam, ze czasem sama sobie wyobrazam jak to byloby z kims innym niz z moim mezem a pozniej schodze na ziemie za tak nie powazne myslenie! Ja caly czas wciaz tesknie za mezem poniewaz pracuje w deleacji ale pomimo tesknoty wiem ze nie moglabym mu nic takiego zrobic bo za bardzo go kocham! Czasem kieruje nami czysta ciekawośc!

Jak to mówią: ciekawość to pierwszy stopień do piekła. A jeżeli chodzi o poukładanie, to powiem szczerze, że im dłużej o tym myślę, tym większy rozpierdol mam w głowie.

87

Odp: Powiedzieć?
m-say napisał/a:
karla8906 napisał/a:

A więc masz czas aby poukładać sobie to wszystko w głowie! Tylko ciężko samemu sobie odpowiedzieć na to pytanie dlaczego własciwie tak sie stało? Przyznam, ze czasem sama sobie wyobrazam jak to byloby z kims innym niz z moim mezem a pozniej schodze na ziemie za tak nie powazne myslenie! Ja caly czas wciaz tesknie za mezem poniewaz pracuje w deleacji ale pomimo tesknoty wiem ze nie moglabym mu nic takiego zrobic bo za bardzo go kocham! Czasem kieruje nami czysta ciekawośc!

Jak to mówią: ciekawość to pierwszy stopień do piekła. A jeżeli chodzi o poukładanie, to powiem szczerze, że im dłużej o tym myślę, tym większy rozpierdol mam w głowie.

Rozumiem,że jesteście małzenstwem bez dzieci? Z dlugim stażem? Jeśli bardzo Wam obojgu na sobie zależy to przejdziecie przez to wspolnie!

88 Ostatnio edytowany przez cb (2015-02-03 22:21:57)

Odp: Powiedzieć?

m-say
nadal nie potrafię zrozumieć, dlaczego to zrobiłeś, ale mniejsza z tym.
dla mnie nawet najgorsza prawda jest lepsza od kłamstwa. piszę z doświadczenia. nie wiem natomiast, co lepsze dla Twojej żony. tak samo jak nie mogę zrozumieć, dlaczego to zrobiłeś, to nie umiem zrozumieć, jak można woleć kłamstwo. to już jednak kwestia indywidualna najwyraźniej.
Jeśli jednak jesteście szczęśliwi razem, to walcz o to. Zobacz, ile tu na forum ludzi, którym się nie powodzi w tej dziedzinie życia tak jak Wam... Może faktycznie porozmawiaj z psychologiem/seksuologiem najpierw, żeby ustalić, do czego tak naprawdę doszło. Bo to, że kochałeś się z mężczyzną to jest fakt. Ale co to znaczy dla Ciebie, a co za tym idzie, dla Twojej żony, tego sam nie wiesz z tego co piszesz. Jeśli będziesz chciał powiedzieć jej prawdę, to musisz najpierw wiedzieć, jaka jest ta prawda...

89

Odp: Powiedzieć?
cb napisał/a:

m-say
nadal nie potrafię zrozumieć, dlaczego to zrobiłeś, ale mniejsza z tym.
dla mnie nawet najgorsza prawda jest lepsza od kłamstwa. piszę z doświadczenia. nie wiem natomiast, co lepsze dla Twojej żony. tak samo jak nie mogę zrozumieć, dlaczego to zrobiłeś, to nie umiem zrozumieć, jak można woleć kłamstwo. to już jednak kwestia indywidualna najwyraźniej.
Jeśli jednak jesteście szczęśliwi razem, to walcz o to. Zobacz, ile tu na forum ludzi, którym się nie powodzi w tej dziedzinie życia tak jak Wam... Może faktycznie porozmawiaj z psychologiem/seksuologiem najpierw, żeby ustalić, do czego tak naprawdę doszło. Bo to, że kochałeś się z mężczyzną to jest fakt. Ale co to znaczy dla Ciebie, a co za tym idzie, dla Twojej żony, tego sam nie wiesz z tego co piszesz. Jeśli będziesz chciał powiedzieć jej prawdę, to musisz najpierw wiedzieć, jaka jest ta prawda...

Myślę, że jej już może nie interesować nic poza samym faktem. Cała otoczka - przyczyny prawdopodobnie może mieć w d...

Posty [ 66 do 90 z 90 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026