netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Powiedzieć?

89 odpowiedzi9 098 wyświetleńzałożony przez m-say, 01.02.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 90 ]

1 Ostatnio edytowany przez m-say (2015-02-02 00:40:34)

Temat: Powiedzieć?

Krótka piłka:
Zdradziłem. Zdradziłem żonę z innym facetem.
Pijany. Oszołomiony. Ciekawy?

Mam ogromne wyrzuty sumienia. Czuję się jak ścierwo.

Powiedzieć? Nie mówić? Nie chciałbym zwalać na nią moich wyrzutów sumienia i obarczać czymś, co powinno zjadać tylko mnie.
Wiem, że najprawdopodobniej ją zniszczę (w sumie już to zrobiłem). Chciałbym być jednak szczery. Tylko czy ta szczerość jest tego warta?

Czy wy powiedzieliście? Powiedzielibyście?

2

Odp: Powiedzieć?

Proszę, nie mów jej. To ją może zabić, bez względu na to, czy kiedykolwiek wykazywałeś takie tendencje czy też nie.
Zastanów się może lepiej dlaczego to zrobiłeś. Może wolałbyś być z facetem?

3

Odp: Powiedzieć?
GosiaSrosia napisał/a:

Proszę, nie mów jej. To ją może zabić, bez względu na to, czy kiedykolwiek wykazywałeś takie tendencje czy też nie.
Zastanów się może lepiej dlaczego to zrobiłeś. Może wolałbyś być z facetem?

Nie wykazywałem. Że tak powiem - to był pierwszy raz.
Nie nie wolałbym - jakkolwiek to nie zabrzmi - kocham ją.


Dlaczego to zrobiłem - najwygodniej, to mógłbym powiedzieć, że alkohol, bo faktycznie było go dużo. Nie wiem dlaczego. Chora ciekawość. Tym bardziej mnie to dobija, bo nie potrafię określić tego co się stało. Nie jestem w stanie rzeczowo i jasno powiedzieć dlaczego? po co?

4

Odp: Powiedzieć?

nie mów,

5

Odp: Powiedzieć?

Naprawdę wolelibyście nie wiedzieć, że wasza druga połówka Was zdradziła?????? : o jestem trochę w szoku

6

Odp: Powiedzieć?

mnie by to zabiło i chyba bym zwymiotowała jakby mi coś takiego facet zrobił...

nie mow jej, bij sie z tym sam. naprawdę nie mów!

7

Odp: Powiedzieć?
oneworld napisał/a:

Naprawdę wolelibyście nie wiedzieć, że wasza druga połówka Was zdradziła?????? : o jestem trochę w szoku

Z facetem? Tak nagle?
Pewnie ze wolalabym nie wiedziec...

8

Odp: Powiedzieć?

Tak? A po rocznym "biciu się z tym samym" ją zostaw, bo stwierdzisz, że jesteś gejem.
Biedna kobieta, lepiej już teraz się przyznaj, szybciej Twoja żona się pozbiera i zacznie nowe życie.

9

Odp: Powiedzieć?

Oj, gdyby mój m powiedziałby mi, że zdradził mnie z facetem, nie wiem czy by z niego coś zostało, nie mówiąc już o mnie; żyj z tym do końca swoich dni, ale ją oszczędź, to będzie cios w sam środek jej serca, kobiecości. Ja bym nie dala rady tego przełknąć.

10

Odp: Powiedzieć?
GosiaSrosia napisał/a:
oneworld napisał/a:

Naprawdę wolelibyście nie wiedzieć, że wasza druga połówka Was zdradziła?????? : o jestem trochę w szoku

Z facetem? Tak nagle?
Pewnie ze wolalabym nie wiedziec...

Prędzej czy później zdrada wyjdzie na jaw. Wolałabym się od razu dowiedzieć. Czułabym się zdradzona. Natomiast po dłuższym czasie pełnym kłamstw zdradzona i oszukiwana, poniżona, straciłabym jakiekolwiek zaufanie do takiej osoby.

11

Odp: Powiedzieć?
oneworld napisał/a:

Tak? A po rocznym "biciu się z tym samym" ją zostaw, bo stwierdzisz, że jesteś gejem.
Biedna kobieta, lepiej już teraz się przyznaj, szybciej Twoja żona się pozbiera i zacznie nowe życie.

Nie napisałem, że zdradzam żonę - jestem gejem.
Mam znajomych gejów. Wspólnych z żoną. Nigdy mnie do tego nie ciągnęło.
Twoje przewidywania są więc trochę na wyrost.

12

Odp: Powiedzieć?

To skąd w takim razie taka przygoda? Mówisz, że sam nie wiesz. Może niedługo się dowiesz, bo nic nie dzieje się bez przyczyny...

13

Odp: Powiedzieć?

Owszem wolałabym nie wiedzieć - oczywiście nie mówię tu o sytuacji w której partner zdradza notorycznie i jest to dla niego chleb powszedni. Tylko o takiej w jakiej jest autor.

On zrzuci ciężar z pleców tylko niestety zrzuci go na plecy partnerki, która może sobie z tym nie poradzić.

Jeżeli nie ma obawy, że Twoja żona może się dowiedzieć w inny sposób ( od znajomych czy osoby z którą zdradziłeś) to nie mów.
Jeżeli jednak istnieje takie ryzyko i jest to prawdopodobne to lepiej żeby się dowiedziała się od Ciebie.

14 Ostatnio edytowany przez Okruszek80 (2015-02-01 23:34:46)

Odp: Powiedzieć?
oneworld napisał/a:

Naprawdę wolelibyście nie wiedzieć, że wasza druga połówka Was zdradziła?????? : o jestem trochę w szoku

Wolałabym żeby mnie sumienie zeżarło. Sama zdrada w sobie samej jest totalną porażką, a jeszcze w takiej sytuacji? Pomyśl o tej kobiecie, straci szacunek i do męża, i do samej siebie, bo z kobietą to z kobietą, ale z facetem? Sorry, ja bym miała kocioł w głowie, tysiące pytań, nienawiści i do niego i do siebie, obrzydzenie, i nie chodzi o to, ze potępiam pary homoseksualne, bo mam takich znajomych i są świetni, tylko czułabym się totalnie oszukana i upokorzona... .

15

Odp: Powiedzieć?

Czyli znając prawdę czułabyś się oszukana, a nie wiedząc o niej już nie. Lekka ironia, nie uważacie? wink

Naprawdę jestem zdziwiona, że tylko ja mam takie podejście do zdrady?

16

Odp: Powiedzieć?
oneworld napisał/a:

To skąd w takim razie taka przygoda? Mówisz, że sam nie wiesz. Może niedługo się dowiesz, bo nic nie dzieje się bez przyczyny...

Fakt, nie dzieje. I o ile nie wiem dlaczego to zrobiłem to wiem, że więcej tego nie zrobię. Nigdy nawet nie pomyślałem o kimś innym. Zawsze interesowały mnie kobiety. Od 8 lat ta sama.

babieniedogodzisz21 napisał/a:

Owszem wolałabym nie wiedzieć - oczywiście nie mówię tu o sytuacji w której partner zdradza notorycznie i jest to dla niego chleb powszedni. Tylko o takiej w jakiej jest autor.

On zrzuci ciężar z pleców tylko niestety zrzuci go na plecy partnerki, która może sobie z tym nie poradzić.

Jeżeli nie ma obawy, że Twoja żona może się dowiedzieć w inny sposób ( od znajomych czy osoby z którą zdradziłeś) to nie mów.
Jeżeli jednak istnieje takie ryzyko i jest to prawdopodobne to lepiej żeby się dowiedziała się od Ciebie.

Nie ma ryzyka, żeby się dowiedziała. Nie mniej jednak, nie chcę, żeby to była jedyna przyczyna dla której sam tego nie powiem. Nie chcę myśleć, że nie powiem, bo i tak się nie dowie.

17

Odp: Powiedzieć?

Myślę, że mimo wszystko gdzieś w Tobie tu musiało siedzieć. Często tak się zaczyna a potem do tego ciągnie(znam taką historię z najbliższego otoczenia niestety...Chłopak zapierał się rękami i nogami, że nie jest gejem, sam nie chciał w to wierzyć ale niestety po pierwszym razie też nie wiedząc dlaczego to zrobił wyszło, że jest biseksualny  nie potrafi oprzeć się mężczyznom- trwało to trochę czasu dziewczyna, z którą był...jej dalsze przeżycia to dramat piętno na całe życie...). Idź do psychologa pod pretekstem innych problemów (póki co nie mów), on pomoże Ci stwierdzić czy nie masz zapędów homoseksualnych. Jeżeli to razem przerobicie i wyjdzie, że nie to się nie przyznawaj bo zabijesz Was obu. Jak jednak po terapii uzmysłowisz sobie, że coś jest na rzeczy powiedz jej prawdę i odejdź.

18

Odp: Powiedzieć?
lilianna90 napisał/a:

Myślę, że mimo wszystko gdzieś w Tobie tu musiało siedzieć. Często tak się zaczyna a potem do tego ciągnie(znam taką historię z najbliższego otoczenia niestety...Chłopak zapierał się rękami i nogami, że nie jest gejem, sam nie chciał w to wierzyć ale niestety po pierwszym razie też nie wiedząc dlaczego to zrobił wyszło, że jest biseksualny  nie potrafi oprzeć się mężczyznom- trwało to trochę czasu dziewczyna, z którą był...jej dalsze przeżycia to dramat piętno na całe życie...). Idź do psychologa pod pretekstem innych problemów (póki co nie mów), on pomoże Ci stwierdzić czy nie masz zapędów homoseksualnych. Jeżeli to razem przerobicie i wyjdzie, że nie to się nie przyznawaj bo zabijesz Was obu. Jak jednak po terapii uzmysłowisz sobie, że coś jest na rzeczy powiedz jej prawdę i odejdź.

Uwierz mi, nie piszę tutaj tylko po to, żeby usłyszeć rzeczy, które bym chciał usłyszeć. Gdybym miał takie zapędy to bym o nich tutaj napisał. Forum może nie jest najlepszą formą pomocy, ale jedyną, na którą mogę teraz liczyć i staram się jak najjaśniej i najszczerzej to wszystko opisać.

19

Odp: Powiedzieć?

Człowieku - uwierz w końcu w to i zaakceptuj - jesteś gejem. To nic złego z tym da się żyć. Jeśli masz odwagę zacząć żyć pełnią życia i znaleźć partnera - to odejdź od żony. Jeśli wybierasz życie kryptogeja, to nie mów żonie i bądź konsekwentny w udawaniu.

20

Odp: Powiedzieć?
marmolada1984 napisał/a:

Człowieku - uwierz w końcu w to i zaakceptuj - jesteś gejem. To nic złego z tym da się żyć. Jeśli masz odwagę zacząć żyć pełnią życia i znaleźć partnera - to odejdź od żony. Jeśli wybierasz życie kryptogeja, to nie mów żonie i bądź konsekwentny w udawaniu.

Skąd w Tobie tyle złości?

21

Odp: Powiedzieć?
m-say napisał/a:
lilianna90 napisał/a:

Myślę, że mimo wszystko gdzieś w Tobie tu musiało siedzieć. Często tak się zaczyna a potem do tego ciągnie(znam taką historię z najbliższego otoczenia niestety...Chłopak zapierał się rękami i nogami, że nie jest gejem, sam nie chciał w to wierzyć ale niestety po pierwszym razie też nie wiedząc dlaczego to zrobił wyszło, że jest biseksualny  nie potrafi oprzeć się mężczyznom- trwało to trochę czasu dziewczyna, z którą był...jej dalsze przeżycia to dramat piętno na całe życie...). Idź do psychologa pod pretekstem innych problemów (póki co nie mów), on pomoże Ci stwierdzić czy nie masz zapędów homoseksualnych. Jeżeli to razem przerobicie i wyjdzie, że nie to się nie przyznawaj bo zabijesz Was obu. Jak jednak po terapii uzmysłowisz sobie, że coś jest na rzeczy powiedz jej prawdę i odejdź.

Uwierz mi, nie piszę tutaj tylko po to, żeby usłyszeć rzeczy, które bym chciał usłyszeć. Gdybym miał takie zapędy to bym o nich tutaj napisał. Forum może nie jest najlepszą formą pomocy, ale jedyną, na którą mogę teraz liczyć i staram się jak najjaśniej i najszczerzej to wszystko opisać.

OD DUPY STRONY ZACZYNASZ,zrob porzadek sam ze soba,najpierw,potem zastanawiaj sie  czy  powiedziec zonie...
odpwiedz sobie na kilka pytan ,zacznij od tego -czy bylo fajnie?bo moze jednak bylo a sam to wypierasz,cos cie musialo pociagac w tym wlasnie facecie ze go bzyknales .........wielu ludzi ma sklonnosci do wlasnej plci ale to wypiera,piszesz ze wieszze napewno nigdy wiecej,bo co??bo czujesz obrzydzenie?czy ze co???

22

Odp: Powiedzieć?

Zastanów się jeszcze czy rzeczywiście będziesz umiał okłamywać żonę. Wyobraź sobie sytuację jak mówi Ci: jesteś najlepszym co mnie mogło spotkać; tak bardzo Cię kocham, nie mogłam na lepszego trafić; ty nigdy byś mnie tak nie zranił. Będziesz w stanie przemilczeć takie zdania?

23

Odp: Powiedzieć?

Ale nikt Ci nie mówi tego co byś chciał usłyszeć. Idąc do łózka z mężczyzną nie robisz tego tak po prostu jak to nazwałeś z ciekawości. To jest na tyle poważna zdrada, że warto chyba poznać odpowiedź czy gdzieś głęboko w Tobie nie siedzi taka potrzeba. To nie jest żaden atak w Twoją osobę. Napisałam, że osoba która była z kimś z mojego najbliższego otoczenia też myślała, że jest hetero. Był z dziewczyną kochał ją, mieli udane pożycie, a mimo wszystko też nie wiedząc dlaczego poszedł do łóżka z facetem. Długo to od siebie odsuwał, ale niestety mimo walki w końcu wyszło, że jest biseksualistą. Kochał kobiety ale potrzebował też mężczyzn. Nie wiem jak jego losy się dalej potoczyły. Dlatego sugeruję żebyś zasięgnął pomocy u specjalisty. Nikt z tego forum Ci nie powie czy masz zapędy homoseksualne czy nie. Teraz możesz to od siebie odrzucać bo kochasz żonę, ale to może wrócić za miesiąc, rok czy 5 lat. Tego nie wiesz i jak nie będziesz miał tej pewności, jak nie spróbujesz się dowiedzieć czy wszystko jest tak jak zakładasz to możesz bardzo skrzywdzić swoją żonę za jakiś czas. Dlatego napisałam nie mów jej. Jak się upewnisz, że to była jednorazowa przygoda, która mimo Twojej pewności nie wróci np. za rok nie skrzywdzisz jej. Ale takiej pewności nie masz bo nawet nie próbujesz do siebie dopuścić myśli, że możesz być biseksualny. Tak samo domyślam się nigdy się nie spodziewałeś, że ją zdradzisz z mężczyzną a jednak się stało.

24

Odp: Powiedzieć?
m-say napisał/a:
marmolada1984 napisał/a:

Człowieku - uwierz w końcu w to i zaakceptuj - jesteś gejem. To nic złego z tym da się żyć. Jeśli masz odwagę zacząć żyć pełnią życia i znaleźć partnera - to odejdź od żony. Jeśli wybierasz życie kryptogeja, to nie mów żonie i bądź konsekwentny w udawaniu.

Skąd w Tobie tyle złości?

Uwierz, że nie złość przeze mnie przemawia. To co napisałam wynika z poniższego:
- uważam, że geje są ok. W tym sensie, że nikt nie powinien z jakichkolwiek powodów ukrywać swojej orientacji.
- uważam, że jednym z filarów szczęśliwego związku jest pociąg seksualny - stąd sugestia, że jeśli jesteś gejem to powinieneś może szukać związku,
- uważam, że heteroseksualny mężczyzna nie prześpi się z kolegą, niezależnie od ilości alkoholu, po prostu uważam, że coś się w Tobie przełamało, alkohol tylko pomógł, dodał odwagi.

Naprawdę nie chodzi o złość. Widzę, że sytuacja jest dość patowa.

25

Odp: Powiedzieć?
LUSILJU napisał/a:

czy bylo fajnie?bo moze jednak bylo a sam to wypierasz,cos cie musialo pociagac w tym wlasnie facecie ze go bzyknales .........wielu ludzi ma sklonnosci do wlasnej plci ale to wypiera,piszesz ze wieszze napewno nigdy wiecej,bo co??bo czujesz obrzydzenie?czy ze co???

Bo czuję obrzydzenie, wstręt etc., bo nie poszedłem na całość? Otrzeźwiałem w ciągu kilku chwil i resztę nocy przerzygałem. Na samą myśl mnie trzęsie.

oneworld napisał/a:

Zastanów się jeszcze czy rzeczywiście będziesz umiał okłamywać żonę. Wyobraź sobie sytuację jak mówi Ci: jesteś najlepszym co mnie mogło spotkać; tak bardzo Cię kocham, nie mogłam na lepszego trafić; ty nigdy byś mnie tak nie zranił. Będziesz w stanie przemilczeć takie zdania?

Trafiłaś w sedno. O to mi właśnie chodzi! O to, że nie będę umiał i nie będę potrafił. I już teraz przy takich słowach robi mi się niedobrze. Ale wiem też, że nie będę potrafił wbić jej noża jeszcze głębiej. Nawet sobie tego nie wyobrażam, bo nie potrafię.

26

Odp: Powiedzieć?
marmolada1984 napisał/a:
m-say napisał/a:
marmolada1984 napisał/a:

Człowieku - uwierz w końcu w to i zaakceptuj - jesteś gejem. To nic złego z tym da się żyć. Jeśli masz odwagę zacząć żyć pełnią życia i znaleźć partnera - to odejdź od żony. Jeśli wybierasz życie kryptogeja, to nie mów żonie i bądź konsekwentny w udawaniu.

Skąd w Tobie tyle złości?

Uwierz, że nie złość przeze mnie przemawia. To co napisałam wynika z poniższego:
- uważam, że geje są ok. W tym sensie, że nikt nie powinien z jakichkolwiek powodów ukrywać swojej orientacji.
- uważam, że jednym z filarów szczęśliwego związku jest pociąg seksualny - stąd sugestia, że jeśli jesteś gejem to powinieneś może szukać związku,
- uważam, że heteroseksualny mężczyzna nie prześpi się z kolegą, niezależnie od ilości alkoholu, po prostu uważam, że coś się w Tobie przełamało, alkohol tylko pomógł, dodał odwagi.

Naprawdę nie chodzi o złość. Widzę, że sytuacja jest dość patowa.

Przepraszam. Niepotrzebnie się obruszyłem.

27

Odp: Powiedzieć?
lilianna90 napisał/a:

Ale nikt Ci nie mówi tego co byś chciał usłyszeć. Idąc do łózka z mężczyzną nie robisz tego tak po prostu jak to nazwałeś z ciekawości. To jest na tyle poważna zdrada, że warto chyba poznać odpowiedź czy gdzieś głęboko w Tobie nie siedzi taka potrzeba. To nie jest żaden atak w Twoją osobę. Napisałam, że osoba która była z kimś z mojego najbliższego otoczenia też myślała, że jest hetero. Był z dziewczyną kochał ją, mieli udane pożycie, a mimo wszystko też nie wiedząc dlaczego poszedł do łóżka z facetem. Długo to od siebie odsuwał, ale niestety mimo walki w końcu wyszło, że jest biseksualistą. Kochał kobiety ale potrzebował też mężczyzn. Nie wiem jak jego losy się dalej potoczyły. Dlatego sugeruję żebyś zasięgnął pomocy u specjalisty. Nikt z tego forum Ci nie powie czy masz zapędy homoseksualne czy nie. Teraz możesz to od siebie odrzucać bo kochasz żonę, ale to może wrócić za miesiąc, rok czy 5 lat. Tego nie wiesz i jak nie będziesz miał tej pewności, jak nie spróbujesz się dowiedzieć czy wszystko jest tak jak zakładasz to możesz bardzo skrzywdzić swoją żonę za jakiś czas. Dlatego napisałam nie mów jej. Jak się upewnisz, że to była jednorazowa przygoda, która mimo Twojej pewności nie wróci np. za rok nie skrzywdzisz jej. Ale takiej pewności nie masz bo nawet nie próbujesz do siebie dopuścić myśli, że możesz być biseksualny. Tak samo domyślam się nigdy się nie spodziewałeś, że ją zdradzisz z mężczyzną a jednak się stało.

No tak, ale chyba nie o to w tym wszystkim chodzi.  Powinienem uzależnić powiedzenie jej prawdy od tego, czy to powtórzę? Bo chyba tak powinienem to zrozumieć.  I nie piszę tego ze złośliwością - broń Boże.

28

Odp: Powiedzieć?

" bo nie poszedłem na całość? Otrzeźwiałem w ciągu kilku chwil i resztę nocy przerzygałem. Na samą myśl mnie trzęsie."
Postawmy sprawę jasno bo już się pogubiłam.
Całowałeś się z innym mężczyzną? Czy uprawialiście seks? Dla mnie jako osoby zdradzonej byłaby to bardzo duża różnica.

29

Odp: Powiedzieć?
oneworld napisał/a:

" bo nie poszedłem na całość? Otrzeźwiałem w ciągu kilku chwil i resztę nocy przerzygałem. Na samą myśl mnie trzęsie."
Postawmy sprawę jasno bo już się pogubiłam.
Całowałeś się z innym mężczyzną? Czy uprawialiście seks? Dla mnie jako osoby zdradzonej byłaby to bardzo duża różnica.

Kur*a, może już za późna pora. Był seks analny, ale nie wnikając w szczegóły i nie obrzydzając nikomu, że tak powiem, ja byłem stroną aktywną. Nie poszedłem na całość - nie zrobiłem czegoś, co wielu gejom się podoba.

Przepraszam, jeżeli trochę niejasno to napisałem.

30

Odp: Powiedzieć?

Okej, to w takim razie zgadzam się z poprzedniczkami. Odwiedź psychologa, który pomoże Ci odkryć dlaczego tak postąpiłeś. Pocałunek często jest nieprzemyślany, jest impulsem, byłabym w stanie nawet to zrozumieć. Natomiast żeby doszło do stosunku wiele musi się zdarzyć. Chodzi mi o to, że jest wiele czasu na zmienienie zdania i zastanowieniem się, co się robi.

31

Odp: Powiedzieć?

A do tego czasu?
Kłamać?

Psycholog powie - jest ok, po prostu przejebałeś sobie konkretnie. I co wtedy?

"Kochanie, przespałem się z facetem, musiałem to skonsultować z psychologiem, ale jest już ok?"

32

Odp: Powiedzieć?

Chciałabym Ci jakoś pomóc, ale naprawdę nie wiem jak. Z jednej strony jeżeli rzeczywiście nie interesują ciebie mężczyźni to psycholog może pomoże Ci się uporać z poczuciem winy, zaakceptować co się stało i żyć w szczęściu z żoną. Z drugiej strony ciężko mi uwierzyć, że skoro uprawialiście seks analny i to ty byłeś aktywny (jak dla mnie to jest pójście na całość), to jesteś w 100% hetero.

33 Ostatnio edytowany przez LUSILJU (2015-02-02 00:51:53)

Odp: Powiedzieć?
m-say napisał/a:

A do tego czasu?
Kłamać?

Psycholog powie - jest ok, po prostu przejebałeś sobie konkretnie. I co wtedy?

"Kochanie, przespałem się z facetem, musiałem to skonsultować z psychologiem, ale jest już ok?"

kqrw..... ale co mamy ci napisac ,ja napisze od siebie,nie ma takiej ilosci alkoholu po ktorej zrobilaabym minete innej babie ,w mlodosci zdazylo mi sie odmowic raz mniej raz bardziej dosadnie i trzezwa to wtedy napewno nie bylam

a byles nawalony czy nacpany

34 Ostatnio edytowany przez m-say (2015-02-02 00:55:47)

Odp: Powiedzieć?
oneworld napisał/a:

Chciałabym Ci jakoś pomóc, ale naprawdę nie wiem jak. Z jednej strony jeżeli rzeczywiście nie interesują ciebie mężczyźni to psycholog może pomoże Ci się uporać z poczuciem winy, zaakceptować co się stało i żyć w szczęściu z żoną. Z drugiej strony ciężko mi uwierzyć, że skoro uprawialiście seks analny i to ty byłeś aktywny (jak dla mnie to jest pójście na całość), to jesteś w 100% hetero.

Nie wiem jak to jest dokładnie, ale dalej tkwię w przekonaniu, że fakt, że nie dałem d... jakoś działa na moją korzyść hmm
I wiem, że to brzmi strasznie, i wiem co o mnie myślicie, ale chyba tonący brzytwy się chwyta.


LUSILJU napisał/a:

kqrw..... ale co mamy ci napisac ,ja napisze od siebie,nie ma takiej ilosci alkoholu po ktorej zrobilaabym minete innej babie ,w mlodosci zdazylo mi sie odmowic raz mniej raz bardziej dosadnie i trzezwa to wtedy napewno nie bylam

Spoko, próbuję to jakoś poukładać. Po prostu zależy mi na opinii kobiety.

35

Odp: Powiedzieć?

Nie umiem sobie po prostu wyobrazić, że idziesz do łóżka z facetem od tak. Coś musiało Tobą kierować... Chyba nie wyszło tak, że piliście piliście, dwa razy pchnąłeś i pobiegłeś rzygać. Przepraszam za opis, ale próbuje wyjaśnić, że to nie był incydent. Zanim doszło do samego zbliżenia musieliście się do siebie przybliżyć, nie wiem pocałować czy coś, rozebrać część garderoby. Skoro Cię to brzydzi to byś się tak daleko nie posunął tylko ocknął kilka kroków wcześniej. Mało tego żeby doszło do penetracji musiałeś być podniecony. Czyli Twoje ciało mówiło coś innego niż Twoje przekonanie- pociągał Cię mężczyzna. czy Ci się to podoba czy nie. Natura nie kłamie. Jak powiesz żonie o tym co się stało to przypuszczam, że ona sobie z tym nie poradzi. I będzie toczyć walkę sama ze sobą czy zostać czy się rozwieść. Myślę, że jednak wybierze rozwód dla kobiety to niewiarygodny ból. Tak jak pisałam wcześniej dziewczyna, której tylko chłopak nie mąż okazał się bi miała ogromne problemy żeby z tego wyjść. Psychicznie wysiadła całkowicie. Nie wiem czy chcesz to fundować żonie...

36

Odp: Powiedzieć?
marmolada1984 napisał/a:
m-say napisał/a:
marmolada1984 napisał/a:

Człowieku - uwierz w końcu w to i zaakceptuj - jesteś gejem. To nic złego z tym da się żyć. Jeśli masz odwagę zacząć żyć pełnią życia i znaleźć partnera - to odejdź od żony. Jeśli wybierasz życie kryptogeja, to nie mów żonie i bądź konsekwentny w udawaniu.

Skąd w Tobie tyle złości?

Uwierz, że nie złość przeze mnie przemawia. To co napisałam wynika z poniższego:
- uważam, że geje są ok. W tym sensie, że nikt nie powinien z jakichkolwiek powodów ukrywać swojej orientacji.
- uważam, że jednym z filarów szczęśliwego związku jest pociąg seksualny - stąd sugestia, że jeśli jesteś gejem to powinieneś może szukać związku,
- uważam, że heteroseksualny mężczyzna nie prześpi się z kolegą, niezależnie od ilości alkoholu, po prostu uważam, że coś się w Tobie przełamało, alkohol tylko pomógł, dodał odwagi.

Naprawdę nie chodzi o złość. Widzę, że sytuacja jest dość patowa.

A wiesz co to jest biseksualizm...?

37

Odp: Powiedzieć?
lilianna90 napisał/a:

Nie umiem sobie po prostu wyobrazić, że idziesz do łóżka z facetem od tak. Coś musiało Tobą kierować... Chyba nie wyszło tak, że piliście piliście, dwa razy pchnąłeś i pobiegłeś rzygać. Przepraszam za opis, ale próbuje wyjaśnić, że to nie był incydent. Zanim doszło do samego zbliżenia musieliście się do siebie przybliżyć, nie wiem pocałować czy coś, rozebrać część garderoby. Skoro Cię to brzydzi to byś się tak daleko nie posunął tylko ocknął kilka kroków wcześniej. Mało tego żeby doszło do penetracji musiałeś być podniecony. Czyli Twoje ciało mówiło coś innego niż Twoje przekonanie- pociągał Cię mężczyzna. czy Ci się to podoba czy nie. Natura nie kłamie. Jak powiesz żonie o tym co się stało to przypuszczam, że ona sobie z tym nie poradzi. I będzie toczyć walkę sama ze sobą czy zostać czy się rozwieść. Myślę, że jednak wybierze rozwód dla kobiety to niewiarygodny ból. Tak jak pisałam wcześniej dziewczyna, której tylko chłopak nie mąż okazał się bi miała ogromne problemy żeby z tego wyjść. Psychicznie wysiadła całkowicie. Nie wiem czy chcesz to fundować żonie...

Nie chcąc się wdawać w szczegóły. Ale mniej więcej było jak napisałaś Chlanie, ćpanie, krótkie pchanie, pożegnanie i rzyganie. Sorry za dosadność.

Wzwód nie zawsze jest równy z podnieceniem. Z pewnych przyczyn od jakiegoś czasu nie mogliśmy z żoną uprawiać seksu. Może to też miało wpływ. Nie wnikam, nie analizuję, nie tłumaczę się.

No i dziękuję za rzeczową opinię.

38 Ostatnio edytowany przez oneworld (2015-02-02 01:06:08)

Odp: Powiedzieć?
lilianna90 napisał/a:

Nie umiem sobie po prostu wyobrazić, że idziesz do łóżka z facetem od tak. Coś musiało Tobą kierować... Chyba nie wyszło tak, że piliście piliście, dwa razy pchnąłeś i pobiegłeś rzygać. Przepraszam za opis, ale próbuje wyjaśnić, że to nie był incydent. Zanim doszło do samego zbliżenia musieliście się do siebie przybliżyć, nie wiem pocałować czy coś, rozebrać część garderoby. Skoro Cię to brzydzi to byś się tak daleko nie posunął tylko ocknął kilka kroków wcześniej. Mało tego żeby doszło do penetracji musiałeś być podniecony. Czyli Twoje ciało mówiło coś innego niż Twoje przekonanie- pociągał Cię mężczyzna. czy Ci się to podoba czy nie. Natura nie kłamie.

Oj tu zgadzam się w 100%


To zadam jeszcze jedno pytanie. Doszedłeś?

39 Ostatnio edytowany przez LUSILJU (2015-02-02 01:09:04)

Odp: Powiedzieć?
m-say napisał/a:
oneworld napisał/a:

Chciałabym Ci jakoś pomóc, ale naprawdę nie wiem jak. Z jednej strony jeżeli rzeczywiście nie interesują ciebie mężczyźni to psycholog może pomoże Ci się uporać z poczuciem winy, zaakceptować co się stało i żyć w szczęściu z żoną. Z drugiej strony ciężko mi uwierzyć, że skoro uprawialiście seks analny i to ty byłeś aktywny (jak dla mnie to jest pójście na całość), to jesteś w 100% hetero.

Nie wiem jak to jest dokładnie, ale dalej tkwię w przekonaniu, że fakt, że nie dałem d... jakoś działa na moją korzyść hmm
I wiem, że to brzmi strasznie, i wiem co o mnie myślicie, ale chyba tonący brzytwy się chwyta.


LUSILJU napisał/a:

kqrw..... ale co mamy ci napisac ,ja napisze od siebie,nie ma takiej ilosci alkoholu po ktorej zrobilaabym minete innej babie ,w mlodosci zdazylo mi sie odmowic raz mniej raz bardziej dosadnie i trzezwa to wtedy napewno nie bylam

Spoko, próbuję to jakoś poukładać. Po prostu zależy mi na opinii kobiety.

SPOKO.BEDZIESZ ZYŁ.....znam faceta ktory mial takie jazdy po sexie z  prostytutka tzn te rzygawke i ta cala reszte..ale on wtedy nie byl w zwiazku,jak mi o tym opowiadal to tez byl bardzoooo znieczulony ,a bylo to po latach...............aaa kwoli scislosci nigdy juz tego nie powtorzyl,wie rokowania sa dobre,biorac pod uwage reakcje PO

40

Odp: Powiedzieć?
oneworld napisał/a:

To zadam jeszcze jedno pytanie. Doszedłeś?

smile

Tak.
Dzisiaj.
Do wniosku.
Że zrobiłem bardzo źle.

41

Odp: Powiedzieć?
m-say napisał/a:
lilianna90 napisał/a:

Nie umiem sobie po prostu wyobrazić, że idziesz do łóżka z facetem od tak. Coś musiało Tobą kierować... Chyba nie wyszło tak, że piliście piliście, dwa razy pchnąłeś i pobiegłeś rzygać. Przepraszam za opis, ale próbuje wyjaśnić, że to nie był incydent. Zanim doszło do samego zbliżenia musieliście się do siebie przybliżyć, nie wiem pocałować czy coś, rozebrać część garderoby. Skoro Cię to brzydzi to byś się tak daleko nie posunął tylko ocknął kilka kroków wcześniej. Mało tego żeby doszło do penetracji musiałeś być podniecony. Czyli Twoje ciało mówiło coś innego niż Twoje przekonanie- pociągał Cię mężczyzna. czy Ci się to podoba czy nie. Natura nie kłamie. Jak powiesz żonie o tym co się stało to przypuszczam, że ona sobie z tym nie poradzi. I będzie toczyć walkę sama ze sobą czy zostać czy się rozwieść. Myślę, że jednak wybierze rozwód dla kobiety to niewiarygodny ból. Tak jak pisałam wcześniej dziewczyna, której tylko chłopak nie mąż okazał się bi miała ogromne problemy żeby z tego wyjść. Psychicznie wysiadła całkowicie. Nie wiem czy chcesz to fundować żonie...

Nie chcąc się wdawać w szczegóły. Ale mniej więcej było jak napisałaś Chlanie, ćpanie, krótkie pchanie, pożegnanie i rzyganie. Sorry za dosadność.

Wzwód nie zawsze jest równy z podnieceniem. Z pewnych przyczyn od jakiegoś czasu nie mogliśmy z żoną uprawiać seksu. Może to też miało wpływ. Nie wnikam, nie analizuję, nie tłumaczę się.

No i dziękuję za rzeczową opinię.

jak mi napiszesz ze zona w ciazy to cie chyba ukrzyzuje

42

Odp: Powiedzieć?
LUSILJU napisał/a:

jak mi napiszesz ze zona w ciazy to cie chyba ukrzyzuje

Krzyżuj.

W ciąży nie jest jeszcze. Niestety.

43

Odp: Powiedzieć?

"Chlanie, ćpanie, krótkie pchanie, pożegnanie i rzyganie"
Odłóż używki- nie służą Ci, idź do psychologa on pomoże Ci ustalić czemu do tego doszło i czy masz powiedzieć żonie.

44

Odp: Powiedzieć?
m-say napisał/a:
LUSILJU napisał/a:

jak mi napiszesz ze zona w ciazy to cie chyba ukrzyzuje

Krzyżuj.

W ciąży nie jest jeszcze. Niestety.

stety ...............tak sobie pomyslalam,bo brak sexu,moze ciaza zagrozona ...........
no to chlopie cos trefnego brales ;-p to tak dla rozladowania atmosfery ....
zbadaj sie ,wiesz nie tylko hiv,po 3 miesiacach drugi raz ,

z ciekawosci spytam,a to znajomy gej czy przygodnie poznany

45

Odp: Powiedzieć?
LUSILJU napisał/a:
m-say napisał/a:
LUSILJU napisał/a:

jak mi napiszesz ze zona w ciazy to cie chyba ukrzyzuje

Krzyżuj.

W ciąży nie jest jeszcze. Niestety.

stety ...............tak sobie pomyslalam,bo brak sexu,moze ciaza zagrozona ...........
no to chlopie cos trefnego brales ;-p to tak dla rozladowania atmosfery ....
zbadaj sie ,wiesz nie tylko hiv,po 3 miesiacach drugi raz ,

z ciekawosci spytam,a to znajomy gej czy przygodnie poznany

czekałem, aż ktoś dowali mi tym stety.

Na dobrą sprawę mogę powiedzieć, że uchodzimy za obrazkowe małżeństwo. Dziecko miało być ukoronowaniem tego wszystkiego.

Znajomy. I to nie była pierwsza taka impreza z nim. Tzn pierwsza z takim zakończeniem. Mimo wielu wypadów nigdy nic się nie wydarzyło.

PS. Wiem jak to wszystko wygląda, jakie to rzuca na mnie światło etc., ale naprawdę nie do końca tak jest. Nie oceniajcie mnie proszę po jednym czynie. Podejrzewam, że większość ma mnie tutaj za zboczeńca, perwersa czy też innego dewianta. Nie zawsze jest tak, że podejmuje się tylko dobre decyzje. Moja ewidentnie była pomyłką, czymś co miało się nie zdarzyć. Nie powinno. Ale stało się...

46

Odp: Powiedzieć?

Nikt Ciebie tutaj nie ocenia smile A nawet jeśli to tylko anonimowe forum.
Po prostu próbujemy zanalizować co sprawiło, że jednak ta pomyłka miała miejsce.

47

Odp: Powiedzieć?
oneworld napisał/a:

Nikt Ciebie tutaj nie ocenia smile A nawet jeśli to tylko anonimowe forum.
Po prostu próbujemy zanalizować co sprawiło, że jednak ta pomyłka miała miejsce.

Uwierz mi. Każdy, nawet Ty - ocenił mnie już na samym początku. Taka nasza natura.

48

Odp: Powiedzieć?
m-say napisał/a:
LUSILJU napisał/a:
m-say napisał/a:

Krzyżuj.

W ciąży nie jest jeszcze. Niestety.

stety ...............tak sobie pomyslalam,bo brak sexu,moze ciaza zagrozona ...........
no to chlopie cos trefnego brales ;-p to tak dla rozladowania atmosfery ....
zbadaj sie ,wiesz nie tylko hiv,po 3 miesiacach drugi raz ,

z ciekawosci spytam,a to znajomy gej czy przygodnie poznany

czekałem, aż ktoś dowali mi tym stety.

Na dobrą sprawę mogę powiedzieć, że uchodzimy za obrazkowe małżeństwo. Dziecko miało być ukoronowaniem tego wszystkiego.

Znajomy. I to nie była pierwsza taka impreza z nim. Tzn pierwsza z takim zakończeniem. Mimo wielu wypadów nigdy nic się nie wydarzyło.

PS. Wiem jak to wszystko wygląda, jakie to rzuca na mnie światło etc., ale naprawdę nie do końca tak jest. Nie oceniajcie mnie proszę po jednym czynie. Podejrzewam, że większość ma mnie tutaj za zboczeńca, perwersa czy też innego dewianta. Nie zawsze jest tak, że podejmuje się tylko dobre decyzje. Moja ewidentnie była pomyłką, czymś co miało się nie zdarzyć. Nie powinno. Ale stało się...

przestan sie juz samobiczowac , prochy i alkohol to wybuchowa mieszanka,sam widzisz

a teraz po tym jak bedzie z kontaktem z twoim hmmm no nie napisze ze partnerem...........,bedziesz go unikal czy jak

co do zony..........nie wiem,to jest w tym najgorsze ze cokolwiek zrobisz bedzie do dupy,nomen omen

49

Odp: Powiedzieć?
LUSILJU napisał/a:

a teraz po tym jak bedzie z kontaktem z twoim hmmm no nie napisze ze partnerem...........,bedziesz go unikal czy jak

co do zony..........nie wiem,to jest w tym najgorsze ze cokolwiek zrobisz bedzie do dupy,nomen omen

"Znajomy" nie jest już znajomym. Nie wyobrażam sobie kontynuowania znajomości. Gdybym nie znał jego numeru na pamięć to symbolicznie mógłbym usunąć jego kontakt z tel, ale w obecnej sytuacji minęło by się to z celem.
Unikać tak do końca nie mogę, ze względu na wspólnych znajomych, ale kontakt będzie ograniczony do najmniejszego potrzebnego minimum.

50

Odp: Powiedzieć?
m-say napisał/a:
LUSILJU napisał/a:

a teraz po tym jak bedzie z kontaktem z twoim hmmm no nie napisze ze partnerem...........,bedziesz go unikal czy jak

co do zony..........nie wiem,to jest w tym najgorsze ze cokolwiek zrobisz bedzie do dupy,nomen omen

"Znajomy" nie jest już znajomym. Nie wyobrażam sobie kontynuowania znajomości. Gdybym nie znał jego numeru na pamięć to symbolicznie mógłbym usunąć jego kontakt z tel, ale w obecnej sytuacji minęło by się to z celem.
Unikać tak do końca nie mogę, ze względu na wspólnych znajomych, ale kontakt będzie ograniczony do najmniejszego potrzebnego minimum.

wiekszosc ludzi ma jakies swoje mniej lub bardziej wstydliwe tajemnice i to nie jest dramat
chociaz chwalic sie nie ma czym,znam kilka osob ktore mialy jednorazowe epizody homoseksualne,to nie jest wcale takie rzadkie,problemem jest to czy powiesz o tym zonie..........coz powiem za siebie,jakby mi maz wyskoczyl z taka sensacja.............ja bym nie udzwignela,niestety

51 Ostatnio edytowany przez oneworld (2015-02-02 02:06:34)

Odp: Powiedzieć?

A co jeśli "znajomy" powie komuś z grona i dojdzie to do żony?

Żona wgl wie o Twoich przygodach z "ćpaniem" ?

52

Odp: Powiedzieć?
oneworld napisał/a:

A co jeśli "znajomy" powie komuś z grona i dojdzie to do żony?

Żona wgl wie o Twoich przygodach z "ćpaniem" ?

W całej tej sytuacji, pewność, że on nic, nikomu nie powie jest najbardziej komfortowa.

Co do drugiego pytania - nie. Nie wie.

53

Odp: Powiedzieć?

Powiem Ci szczerze, że Twój przypadek nie daje mi spać. tongue

No i tak sobie myślę. Po alkoholu wiele rzeczy się robi, jednak zachowuje się w pewnym stopniu świadomość. Można kontrolować swoje czyny. Ale po narkotykach? Oj to już ciężko. Jesteś w nałogu? Masz taki problem? Może one cię do tego skłoniły, a nie Twoja zaburzona orientacja seksualna.

54

Odp: Powiedzieć?
m-say napisał/a:
oneworld napisał/a:

A co jeśli "znajomy" powie komuś z grona i dojdzie to do żony?

Żona wgl wie o Twoich przygodach z "ćpaniem" ?

W całej tej sytuacji, pewność, że on nic, nikomu nie powie jest najbardziej komfortowa.

Co do drugiego pytania - nie. Nie wie.

czy ta pewnosc to stad ze to tez jego pierwszy raz,czy nikt nie wie ze to gej a ty wiedziales

55

Odp: Powiedzieć?
LUSILJU napisał/a:
m-say napisał/a:
oneworld napisał/a:

A co jeśli "znajomy" powie komuś z grona i dojdzie to do żony?

Żona wgl wie o Twoich przygodach z "ćpaniem" ?

W całej tej sytuacji, pewność, że on nic, nikomu nie powie jest najbardziej komfortowa.

Co do drugiego pytania - nie. Nie wie.

czy ta pewnosc to stad ze to tez jego pierwszy raz,czy nikt nie wie ze to gej a ty wiedziales

Hmmm. To nie jego pierwszy raz, a wiedzą wszyscy o nim. Ale spoko. Z tej strony nic mi nie grozi.

oneworld napisał/a:

Powiem Ci szczerze, że Twój przypadek nie daje mi spać. tongue

No i tak sobie myślę. Po alkoholu wiele rzeczy się robi, jednak zachowuje się w pewnym stopniu świadomość. Można kontrolować swoje czyny. Ale po narkotykach? Oj to już ciężko. Jesteś w nałogu? Masz taki problem? Może one cię do tego skłoniły, a nie Twoja zaburzona orientacja seksualna.

Jutro jest poniedziałek. Znienawidzisz go jeszcze bardziej. DO jutra forum nie zniknie.

Nie mam problemu z używkami. Może więcej ostatnio piłem, ze względu na problemy osobiste (głównie stres w pracy i jakieś tam sytuacje rodzinne), ale to nie są ilości i częstotliwość, którą można podciągnąć pod nałóg.

56 Ostatnio edytowany przez Glosator (2015-02-02 07:43:37)

Odp: Powiedzieć?
m-say napisał/a:
GosiaSrosia napisał/a:

Proszę, nie mów jej. To ją może zabić, bez względu na to, czy kiedykolwiek wykazywałeś takie tendencje czy też nie.
Zastanów się może lepiej dlaczego to zrobiłeś. Może wolałbyś być z facetem?

Nie wykazywałem. Że tak powiem - to był pierwszy raz.
Nie nie wolałbym - jakkolwiek to nie zabrzmi - kocham ją.


Dlaczego to zrobiłem - najwygodniej, to mógłbym powiedzieć, że alkohol, bo faktycznie było go dużo. Nie wiem dlaczego. Chora ciekawość. Tym bardziej mnie to dobija, bo nie potrafię określić tego co się stało. Nie jestem w stanie rzeczowo i jasno powiedzieć dlaczego? po co?

Wykasowalem post, bo teraz doczytałem, ześ gey. Napisałem pierwotnie bys jej nie mowil. A teraz powiem, bys sie przyznal, zes ciota. Jestes skonczonym debilem - zrujnowałeś zycie niewinnej kobity.
Nie kochasz jej i przestan truć.
O widzisz, z tego powodu, ludzie a w szczegolnosci wiele kobiet, nienawidzi geyow. Szkoda slow. Szanowałbym Cie, gdybys po prostu żył w gejowskim zwiazku, a tak jestes podwójna świnia, bo zrujnowałeś jej życie i wyrobiłeś kolejne złe zdanie o gejach.

57

Odp: Powiedzieć?

M-say... Odnosze wrażenie, że prawdziwy nie jesteś. Że to wszystko ściema.
Perfekcyjne wręcz zdania, bo bez błędów. Nawet zachowane znaki interpunkcyjne. Jeśli ktoś jest pod wpływem emocji i pisze tutaj o swoich problemach, ma kłopoty z tym. Ty.... Zachowujesz zimną krew w każdej wypowiedzi. Kontrolujesz wszystko. Wybacz, ale wątpie w Twoje istnienie.

58 Ostatnio edytowany przez Po przejściach 48 (2015-02-02 10:16:14)

Odp: Powiedzieć?

Człowieku, jeżeli to był jednorazowy wybryk, to jeżeli chcesz aby żona Twoja nie cierpiała, to nie przerzucaj części swojej winy na nią i nic jej nie mów. Cierp sam jeśli masz jakieś sumienie. Bo cóż ona jest winna temu żeby cierpieć przez Ciebie?
Ale dochodzę też do wniosku, że jesteś ciotą, więc to jej powinieneś powiedzieć, aby mogła sobie ułożyć życie z kimś o swojej orientacji, a nie z kimś, kogo do tej pory nie znała.

59 Ostatnio edytowany przez Leila01 (2015-02-02 10:26:21)

Odp: Powiedzieć?
Sponiewierana napisał/a:

M-say... Odnosze wrażenie, że prawdziwy nie jesteś. Że to wszystko ściema.
Perfekcyjne wręcz zdania, bo bez błędów. Nawet zachowane znaki interpunkcyjne. Jeśli ktoś jest pod wpływem emocji i pisze tutaj o swoich problemach, ma kłopoty z tym. Ty.... Zachowujesz zimną krew w każdej wypowiedzi. Kontrolujesz wszystko. Wybacz, ale wątpie w Twoje istnienie.

Jest nieprawdziwy bo błędów nie robi? smile
Matko jedyna....rozwalają mnie takie genialne interpretacje!
Ja też nie robię błędów. Wiem też gdzie stawiać przecinki.
I to nawet czy wściekła jestem, smutna, rozkojarzona...to jest we krwi, nawyk, coś niezależnego od nas.
A, że Ty masz z tym problem...to Twój problem.
Zachowuje zimną krew? smile I baaaardzo dobrze.
Oby jak najmniej takich Freudów i doradców...

Glostar, gdzie autor napiał, że jest gejem?

Jacy Wy jesteście "dziwni"...
Czy ktoś słyszał o biseksualistach????? No chyba wiek po 40tce świadczy też o większej wiedzy /bez urazy/.

60

Odp: Powiedzieć?
Leila01 napisał/a:
Sponiewierana napisał/a:

M-say... Odnosze wrażenie, że prawdziwy nie jesteś. Że to wszystko ściema.
Perfekcyjne wręcz zdania, bo bez błędów. Nawet zachowane znaki interpunkcyjne. Jeśli ktoś jest pod wpływem emocji i pisze tutaj o swoich problemach, ma kłopoty z tym. Ty.... Zachowujesz zimną krew w każdej wypowiedzi. Kontrolujesz wszystko. Wybacz, ale wątpie w Twoje istnienie.

Jest nieprawdziwy bo błędów nie robi? smile
Matko jedyna....rozwalają mnie takie genialne interpretacje!
Ja też nie robię błędów. Wiem też gdzie stawiać przecinki.
I to nawet czy wściekła jestem, smutna, rozkojarzona...to jest we krwi, nawyk, coś niezależnego od nas.
A, że Ty masz z tym problem...to Twój problem.
Zachowuje zimną krew? smile I baaaardzo dobrze.
Oby jak najmniej takich Freudów i doradców...

Glostar, gdzie autor napiał, że jest gejem?

Leila... Dlaczego na mnie krzyczysz? Zwykła interpretacja wątku a Ty podnosisz głos? Nie po to tu jesteśmy. Kiedyś skuliłabym pod siebie ogon, teraz wyrażam swoja opinię. W przyszłości staraj się interpretować wypowiedzi innych. Ja nie zachowuje zimnej krwi. Omijaj moje komentarze, skoro tak ciebie irytują. Tak od poniedziałku sie nakręcać....

61

Odp: Powiedzieć?
Glosator napisał/a:

Wykasowalem post, bo teraz doczytałem, ześ gey. Napisałem pierwotnie bys jej nie mowil. A teraz powiem, bys sie przyznal, zes ciota. Jestes skonczonym debilem - zrujnowałeś zycie niewinnej kobity.
Nie kochasz jej i przestan truć.
O widzisz, z tego powodu, ludzie a w szczegolnosci wiele kobiet, nienawidzi geyow. Szkoda slow. Szanowałbym Cie, gdybys po prostu żył w gejowskim zwiazku, a tak jestes podwójna świnia, bo zrujnowałeś jej życie i wyrobiłeś kolejne złe zdanie o gejach.

Po przejściach 48 napisał/a:

Człowieku, jeżeli to był jednorazowy wybryk, to jeżeli chcesz aby żona Twoja nie cierpiała, to nie przerzucaj części swojej winy na nią i nic jej nie mów. Cierp sam jeśli masz jakieś sumienie. Bo cóż ona jest winna temu żeby cierpieć przez Ciebie?
Ale dochodzę też do wniosku, że jesteś ciotą, więc to jej powinieneś powiedzieć, aby mogła sobie ułożyć życie z kimś o swojej orientacji, a nie z kimś, kogo do tej pory nie znała.

Wybaczcie porównanie, ale w zeszłym roku przełamałem się i spróbowałem szpinaku, którego nienawidzę. Nie lubię go dalej, a powinienem jeść do końca życia?

Tak czy siak, dzięki za wpisy i opinie.

Sponiewierana napisał/a:

M-say... Odnosze wrażenie, że prawdziwy nie jesteś. Że to wszystko ściema.
Perfekcyjne wręcz zdania, bo bez błędów. Nawet zachowane znaki interpunkcyjne. Jeśli ktoś jest pod wpływem emocji i pisze tutaj o swoich problemach, ma kłopoty z tym. Ty.... Zachowujesz zimną krew w każdej wypowiedzi. Kontrolujesz wszystko. Wybacz, ale wątpie w Twoje istnienie.

Co ci mogę powiedzieć? Nawet emocje nie są usprawiedliwieniem dla analfabetyzmu. Lubię i umiem poprawnie pisać. Interpunkcji nauczyłem się w szkole. Tak samo jak ortografii.
Masz rację - kontroluję wszystko. Nienawidzę tracić kontroli nad swoim życiem. Do tej pory byłem w tej komfortowej sytuacji, że to ja dyktowałem warunki. Tym bardziej, przeraża mnie to co zrobiłem.

62

Odp: Powiedzieć?

Dla mnie to jakaś dziwna akcja i już, takie schizy to ma ktoś, kto pierwszy raz miesza alko z trawą, chyba, że mówimy o czymś mega twardym. Nie wiem jakie są skutki ćpania amfy czy hery plus mieszania tego z alko, bo nigdy tego nie robilam, ale wiem, jakie sa skutki mieszania alko z trawa i jak ktos, robi to poraz ktorys to nie ma takich odpałowych schiz, to byla jakas Twoja wewnętrzna potrzeba i juz, nie da się tego inaczej wyjasnic.
Dla mnie to jakieś w ogóle dziwne rzeczy się dzieją, jesteś panie w zwiazku malzenskim, a zachowujesz się jak singiel, ćpanie, chlanie, że też zona Ci na to pozwala, to juz jest zastanawiajace.

63

Odp: Powiedzieć?
Sponiewierana napisał/a:
Leila01 napisał/a:
Sponiewierana napisał/a:

M-say... Odnosze wrażenie, że prawdziwy nie jesteś. Że to wszystko ściema.
Perfekcyjne wręcz zdania, bo bez błędów. Nawet zachowane znaki interpunkcyjne. Jeśli ktoś jest pod wpływem emocji i pisze tutaj o swoich problemach, ma kłopoty z tym. Ty.... Zachowujesz zimną krew w każdej wypowiedzi. Kontrolujesz wszystko. Wybacz, ale wątpie w Twoje istnienie.

Jest nieprawdziwy bo błędów nie robi? smile
Matko jedyna....rozwalają mnie takie genialne interpretacje!
Ja też nie robię błędów. Wiem też gdzie stawiać przecinki.
I to nawet czy wściekła jestem, smutna, rozkojarzona...to jest we krwi, nawyk, coś niezależnego od nas.
A, że Ty masz z tym problem...to Twój problem.
Zachowuje zimną krew? smile I baaaardzo dobrze.
Oby jak najmniej takich Freudów i doradców...

Glostar, gdzie autor napiał, że jest gejem?

Leila... Dlaczego na mnie krzyczysz? Zwykła interpretacja wątku a Ty podnosisz głos? Nie po to tu jesteśmy. Kiedyś skuliłabym pod siebie ogon, teraz wyrażam swoja opinię. W przyszłości staraj się interpretować wypowiedzi innych. Ja nie zachowuje zimnej krwi. Omijaj moje komentarze, skoro tak ciebie irytują. Tak od poniedziałku sie nakręcać....

smile Ale skąd wniosek, że krzyczę? Wykrzynik? smile Podkreśla tylko moje zdanie odnośnie Twojej wypowiedzi, a że tak to interpretujesz to cóż poradzę...?
To, że Ty nie zachowujesz zimnej krwi to też nie mój biznes.
W każdym razie na przyszłość nie osądzaj "wszystkich" przez pryzmat własnej osoby.
I dlaczego miałyby mnie irytować Twoje wypowiedzi?
To jest dyskusja i zdecydowanie każdy ma prawo odnieść się do zabieranych tu głosów.
Mam wrażenie, że przewrażliwiona jesteś troszkę...
Uśmiechnij się bo szkoda dnia i nerwów.

64

Odp: Powiedzieć?
m-say napisał/a:

Co ci mogę powiedzieć? Nawet emocje nie są usprawiedliwieniem dla analfabetyzmu. Lubię i umiem poprawnie pisać. Interpunkcji nauczyłem się w szkole. Tak samo jak ortografii.
Masz rację - kontroluję wszystko. Nienawidzę tracić kontroli nad swoim życiem. Do tej pory byłem w tej komfortowej sytuacji, że to ja dyktowałem warunki. Tym bardziej, przeraża mnie to co zrobiłem.

M-say... Mnie chodzi jedynie o to, że powatpiewam w Twoje istnienie. A co do prawidłowej pisowni, powtórzę raz jeszcze: będąc emocjonalnie zaangażowaną we własne przezycia nie jestem w stanie zachowac stateczności chociażby. Liczę, że wreszcie pojmiesz o co mi chodziło.

65

Odp: Powiedzieć?
Leila01 napisał/a:

Mam wrażenie, że przewrażliwiona jesteś troszkę...
Uśmiechnij się bo szkoda dnia i nerwów.

Uśmiecham się. Omijajmy się z daleka.

Posty [ 1 do 65 z 90 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026