Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach

Strony Poprzednia 1 4 5 6 7 8 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 301 do 360 z 444 ]

301 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-01-10 23:22:33)

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach
antykobieta napisał/a:

A w ogóle to nie ma chyba dla mnie piękniejszego widoku, niż szczytująca kobieta, która to szczytuje dzięki mnie.

dzięki tobie - tak, zgadzam się
o to chodzi, tak jest
każdy facet pragnie czuć się jak Macho,
dzięki mnie!
zrobi dużo, tylko po to, żeby poczuć to ...
dzięki  mnie,
poczuć, tą wyjątkowość  - BEZCENNE wink


dlaczego kobiety udają orgazm? no właśnie, dlatego ...
bo, to wszystko - dzięki TOBIE,
tak mało - za tak ... dużo wink

jest broń straszniejsza niż oszczerstwo: to prawda
Zobacz podobne tematy :

302

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach
in_ka napisał/a:
Facet79 napisał/a:
in_ka napisał/a:

poza plemnikami, w męskim nasieniu znajdują się także hormony (testosteron i estrogen), aminokwasy, cynk, wapń, magnez, a także witamina C.

To jak jest taka zdrowa to niebawem wyjdzie, że sami faceci też powinni ją jeść. Bo czemu mają sie odżywiać gorzej niż kobiety ?

W sieci znalazłam bardzo ciekawe badanie próbujące określić smak nasienia i śluzu pochwowego. Uczestnicy byli proszeni o opisanie skojarzeń organoleptycznych i wyniki należy uznać za szalenie interesujące. Oto co odpowiadały kobiety na temat smaku spermy:

    Jak środek czyszczący Ajax, trochę słona.
    Jak gęsty wybielacz Clorox. Pachnie zdecydowanie jak Clorox.
    Jak zjełczały klej.
    Smakuje i pachnie jak ser Brie.
    U większości mężczyzn jest nuta migdałowa. Ale im mniej zdrowy facet, im więcej pije i pali, tym smak jest gorszy.
    Słona.
    Od zgniłych jaj po brudne skarpetki.
    To takie wrażenie jakbym żuła przez jakiś czas balonik.
    U niektórych facetów, błogosław ich Panie, sperma nie smakuje prawie wcale. U reszty jest to nieprzyjemny słony z metalicznym, a nawet kwaskowatym posmakiem.
    Nie do określenia. Po prostu sperma.

każdy może dodać, swoje skojarzenia wink

Bardzo ciekawe ze owe panie probowaly jakie sa w smaku: Ajax, wybielacz, zjelczaly klej, zgnile jaja, brudne skarpetki. Zyja jeszcze? Zwlaszcza po tym Ajaxie?
Sorry, ale dokladnie to wynika z tego postu big_smile
No ja tam nie wiem jak te produkty smakuja wiec ciezko mi porownac. A ser Brie jest dobry w smakum

"Nawet najmniejszy kot jest arcydziełem natury".

303

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach
samotnamatka35 napisał/a:

Zastanawia mnie czy kobiety pozwalają by ich faceci dochodzili w jamie ustnej, ja nigdy się na to nie zgodziłam nie wyobrażam sobie tego bym miała połknąc jego spermę

Płyn preejakulacyjny jest ok. Niestety sama sperma jest dla mnie nie do zniesienia, mam odruch wymiotny! Także toleruję go wszędzie, tylko nie w ustach niestety. Mój mąż bardzo by to lubił, ale ma wzgląd na moje niemiłe doznania!

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach

Chciałabym nawiązać do wypowiedzi paru osób, więc pozwólcie, że bez cytatów, bo zrobi się bałagan:

Ujawniony:

Niestety, jestem jedynaczką, najlepsze "egzemplarze" rodzą się niezduplikowane xD

Truskaweczka19:

Hmm... skoro jesteś otwarta i chodzi o dietę... a próbowalaś kiedyś zatkać sobie nos? XD Oczywiście nie mówię o bezczelnym złapaniu się za niego, ale można przecież "wyłączyć" węch, a co za tym idzie smak, na chwilę połykania - po prostu nie oddychasz nosem. Potem już nic nie czuć smile Czasem tak robię, kiedy wiem, że pojedliśmy sobie ostro i wolę nie ryzykować ze smakiem (chociaż mój facet na szczęście ma dla mnie smak idealny, czyli niemalże neutralny, a już na pewno nie gorzki - to mi się chyba nigdy nie zdarzyło).

Ktoś jeszcze pisał o tym, że łatwo i szybko można się zorientować, kto lubi połykać, kto nie. No ja się pod tym nie podpisuję. Pomimo tego, że bardzo lubię łykanie i ostre zabawy, mam zasadę - pomimo kilku przygód w życiu, nigdy nie zrobiłam loda facetowi, z którym nie byłam i nie dażyłam uczuciem. Oral jest dla mnie czymś bardziej intymnym i osobistym niż normalny seks i nawet będąc kiedyś sama, eksperymentując z mężczyznami, jasno odmawiałam dotykania ich przyrodzenia ustami. Wtedy owszem byłoby to poniżające i obrzydliwe dla mnie. Bo w taki sposób mogę (i chcę) wyróżnić kogoś, kogo kocham, a nie jakąś wakacyjną przygodę, której mogę już więcej nie chcieć zobaczyć na oczy.

"Najlepsze miejsce na namiot jest zawsze kawałek dalej".

305

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach
Buszująca w zbożu napisał/a:

Chciałabym nawiązać do wypowiedzi paru osób, więc pozwólcie, że bez cytatów, bo zrobi się bałagan:

Ujawniony:

Niestety, jestem jedynaczką, najlepsze "egzemplarze" rodzą się niezduplikowane xD

Truskaweczka19:

Hmm... skoro jesteś otwarta i chodzi o dietę... a próbowalaś kiedyś zatkać sobie nos? XD Oczywiście nie mówię o bezczelnym złapaniu się za niego, ale można przecież "wyłączyć" węch, a co za tym idzie smak, na chwilę połykania - po prostu nie oddychasz nosem. Potem już nic nie czuć smile Czasem tak robię, kiedy wiem, że pojedliśmy sobie ostro i wolę nie ryzykować ze smakiem (chociaż mój facet na szczęście ma dla mnie smak idealny, czyli niemalże neutralny, a już na pewno nie gorzki - to mi się chyba nigdy nie zdarzyło).

Ktoś jeszcze pisał o tym, że łatwo i szybko można się zorientować, kto lubi połykać, kto nie. No ja się pod tym nie podpisuję. Pomimo tego, że bardzo lubię łykanie i ostre zabawy, mam zasadę - pomimo kilku przygód w życiu, nigdy nie zrobiłam loda facetowi, z którym nie byłam i nie dażyłam uczuciem. Oral jest dla mnie czymś bardziej intymnym i osobistym niż normalny seks i nawet będąc kiedyś sama, eksperymentując z mężczyznami, jasno odmawiałam dotykania ich przyrodzenia ustami. Wtedy owszem byłoby to poniżające i obrzydliwe dla mnie. Bo w taki sposób mogę (i chcę) wyróżnić kogoś, kogo kocham, a nie jakąś wakacyjną przygodę, której mogę już więcej nie chcieć zobaczyć na oczy.

Ja nie chcę nikogo wyróżniać, a męża darzę uczuciem od lat. Uwielbiam oral 6na9, w ogóle uwielbiam kochać i czuć się kochaną. Niestety smaku spermy nie toleruję nic a nic. Mąż to wie i nie naciska, choć ja wiem, że On wolałby aby było inaczej. Niestety nie da się... Za to kocham anal smile

306

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach
in_ka napisał/a:
antykobieta napisał/a:

A w ogóle to nie ma chyba dla mnie piękniejszego widoku, niż szczytująca kobieta, która to szczytuje dzięki mnie.

dzięki tobie - tak, zgadzam się
o to chodzi, tak jest
każdy facet pragnie czuć się jak Macho,
dzięki mnie!
zrobi dużo, tylko po to, żeby poczuć to ...
dzięki  mnie,
poczuć, tą wyjątkowość  - BEZCENNE wink


dlaczego kobiety udają orgazm? no właśnie, dlatego ...
bo, to wszystko - dzięki TOBIE,
tak mało - za tak ... dużo wink

Skoro lubią udawać, to ich sprawa, tylko nie wiem po co smile

Annuszka już kupiła olej...

307

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach
antykobieta napisał/a:
in_ka napisał/a:
antykobieta napisał/a:

A w ogóle to nie ma chyba dla mnie piękniejszego widoku, niż szczytująca kobieta, która to szczytuje dzięki mnie.

dzięki tobie - tak, zgadzam się
o to chodzi, tak jest
każdy facet pragnie czuć się jak Macho,
dzięki mnie!
zrobi dużo, tylko po to, żeby poczuć to ...
dzięki  mnie,
poczuć, tą wyjątkowość  - BEZCENNE wink


dlaczego kobiety udają orgazm? no właśnie, dlatego ...
bo, to wszystko - dzięki TOBIE,
tak mało - za tak ... dużo wink

Skoro lubią udawać, to ich sprawa, tylko nie wiem po co smile

Wątpię, by którakolwiek kobieta lubiła udawać. Pewnie te które udają robią to, żeby mieć seks z głowy, bo im się nie podoba/ nie mają ochoty, a partner nalega i jemu zależy by poczuć się męsko- "o! dzięki mnie szczytowała!" To dość poniżające, nie uważacie?

308

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach

"Większość z 30 tys. pań zapytanych o to, czy zdarzyło im się udawać, przyznała, że zrobiła to przynajmniej raz w życiu. I chociaż cel naszego oszustwa jest jasny: chcemy, żeby nasz partner myślał, że jest nam z nim dobrze albo chcemy jak najszybciej zakończyć stosunek, to ukrytych powodów może być więcej " wink

jest broń straszniejsza niż oszczerstwo: to prawda

309 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-01-11 01:57:34)

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach

albo
"68 procent kobiet i 28 procent mężczyzn to łóżkowi kłamcy - nie mają orgazmów, ale nagminnie je udają. Dlaczego?

Badanie przeprowadzone przez naukowców z Uniwersytetu w Kansas dowiodło, że blisko 70 procent badanych kobiet i prawie co trzeci mężczyzna to kłamcy. Ludzie ci udają szczytowanie, by zadowolić swoich partnerów seksualnych. Część z nich tłumaczy, że robią to tylko wtedy, gdy ich orgazm wydawał się być już bardzo blisko.

W badaniu, którego wyniki opublikowano w czasopiśmie "Journal of Research Sex", wzięło udział 281 osób - w większości studentów i studentek. Na podstawie wywiadów z ochotnikami ustalono, że większość udających orgazmy, symuluje je, bo ulega presji - czują, że muszą cieszyć się seksem, nawet kiedy współżycie nie sprawia im satysfakcji. "

jest broń straszniejsza niż oszczerstwo: to prawda

310

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach
natalka109 napisał/a:
antykobieta napisał/a:
in_ka napisał/a:

dzięki tobie - tak, zgadzam się
o to chodzi, tak jest
każdy facet pragnie czuć się jak Macho,
dzięki mnie!
zrobi dużo, tylko po to, żeby poczuć to ...
dzięki  mnie,
poczuć, tą wyjątkowość  - BEZCENNE wink


dlaczego kobiety udają orgazm? no właśnie, dlatego ...
bo, to wszystko - dzięki TOBIE,
tak mało - za tak ... dużo wink

Skoro lubią udawać, to ich sprawa, tylko nie wiem po co smile

Wątpię, by którakolwiek kobieta lubiła udawać. Pewnie te które udają robią to, żeby mieć seks z głowy, bo im się nie podoba/ nie mają ochoty, a partner nalega i jemu zależy by poczuć się męsko- "o! dzięki mnie szczytowała!" To dość poniżające, nie uważacie?

Ale jak kobieta sama na ten seks nalega, sama nie proszona robi tego loda z połykiem, a jak jest seks, to wydziera się na całe mieszkanie i ciągle powtarza, jak jej wspaniale i że do tej pory niczego takiego nie przeżyła - to też udaje?

Annuszka już kupiła olej...

311

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach
antykobieta napisał/a:
natalka109 napisał/a:
antykobieta napisał/a:

Skoro lubią udawać, to ich sprawa, tylko nie wiem po co smile

Wątpię, by którakolwiek kobieta lubiła udawać. Pewnie te które udają robią to, żeby mieć seks z głowy, bo im się nie podoba/ nie mają ochoty, a partner nalega i jemu zależy by poczuć się męsko- "o! dzięki mnie szczytowała!" To dość poniżające, nie uważacie?

Ale jak kobieta sama na ten seks nalega, sama nie proszona robi tego loda z połykiem, a jak jest seks, to wydziera się na całe mieszkanie i ciągle powtarza, jak jej wspaniale i że do tej pory niczego takiego nie przeżyła - to też udaje?

Skąd mam wiedzieć? Ja nie udaję. big_smile Nie jestem ekspertką. To były tylko moje przypuszczenia. I teraz też przypuszczam, że pewnie je to po prostu podnieca (te krzyki) i to nie chodzi o to, że udają orgazm, tylko o to, że próbują się właśnie takim zachowaniem do niego doprowadzić. Joanna Keszka (naczelna redaktor Barbarella) twierdzi, że właśnie wydawanie dźwięków sprzyja orgazmom, bo się kobieta lepiej natlenia i szczerze mogę stwierdzić, że faktycznie coś w tym jest.

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach

Bywa, że seks jest udany pomimo braku orgazmu, ale gdy orgazmu jakiś czas (lub wcale) nie ma, to jeden z partnerów odczuwa presję, że powinien dojść, skoro mu dobrze, a drugi się stara. Mówię z doświadczenia. W sumie temat odbiega od głównego, ale wtrącę swoje 3 grosze. Ja potrafię osiągnąć nawet kilka orgazmów podczas seksu, ale są one nieregularne. Po prostu - raz dochodzę, raz nie, innym razem tracę orgazm na 3 miechy ni stąd, ni zowąd. Na udawanie zdecydowałam się raz w życiu, nie polecam. Partner rozpoznał. Jeśli dwoje ludzi się kocha i zna swoje ciała, to nie da się ich oszukać. Jeszcze długi czas po tym zdarzeniu miał do mnie żal, a ja byłam zła sama na siebie, bo do niczego mi to nie było potrzebne. Po prostu miałam dość tej orgazmowej abstynencji (bardziej ze względu na niego niż siebie, bo mi zawsze pozostawał jeszcze oral itp) i po prostu nie chciałam, żeby wpadł w kompleksy, że to z nim coś nie tak, bo akurat jak dla mnie, orgazm kobiety podczas seksu w ogóle nie zależy od partnera, także tu Was, drodzy Panowie, rozczaruję, ale gdyby nie szczegółowa instrukcja Waszych kobiet, to każdym sprzętem guzik byście zdziałali. Trzeba wiezieć jak i kiedy napiąć dany mięsień, docisnać do siebie mężczyznę (ja na przykład muszę mieć więcej krótkich i płytszych ruchów, dopiero potem głębszych, jak już odczuję przyjemność biegnącą z łęchtaczki). Wolę ruchy bardziej posuwiste niż stricte włóż-wyjmij i wiem, że nawet największy Casanova nie doprowadziłby mnie bez mojej (także psychicznej!) zgody. Kobietę potrafi rozproszyć nawet jeden nieodpowiedni ruch, jedno spojrzenie nie tam gdzie trzeba, nagłe szczeknięcie psa za oknem, dosłownie wszystko. To jej stan emocji/uczuć i świadomości ciała decyduje o orgaźmie, a nie techniki faceta. Miałam tekiego jednego, co to podobno mistrz kamasutry, szczycił się swoimi umiejętnościami, a dla mnie był jednym z gorszych kochanków, jakich w życiu miałam i chciałam kończyć jeszcze szybciej niż zaczęłam. Orgazmem się to, rzecz jasna, nie skończyło, a wręcz niesmakiem i rozczarowaniem, bo za bardzo myślał o tym, że "on wie" niż obserwował to, czy jest mi dobrze i słuchał moich pragnień.

"Najlepsze miejsce na namiot jest zawsze kawałek dalej".

313

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach
natalka109 napisał/a:

Joanna Keszka (naczelna redaktor Barbarella) twierdzi, że właśnie wydawanie dźwięków sprzyja orgazmom, bo się kobieta lepiej natlenia i szczerze mogę stwierdzić, że faktycznie coś w tym jest.

To podczas seksu powinna być na górze, bo tam więcej tlenu smile

Annuszka już kupiła olej...

314

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach
Buszująca w zbożu napisał/a:

Bywa, że seks jest udany pomimo braku orgazmu, ale gdy orgazmu jakiś czas (lub wcale) nie ma, to jeden z partnerów odczuwa presję, że powinien dojść, skoro mu dobrze, a drugi się stara. Mówię z doświadczenia. W sumie temat odbiega od głównego, ale wtrącę swoje 3 grosze. Ja potrafię osiągnąć nawet kilka orgazmów podczas seksu, ale są one nieregularne. Po prostu - raz dochodzę, raz nie, innym razem tracę orgazm na 3 miechy ni stąd, ni zowąd. Na udawanie zdecydowałam się raz w życiu, nie polecam. Partner rozpoznał. Jeśli dwoje ludzi się kocha i zna swoje ciała, to nie da się ich oszukać. Jeszcze długi czas po tym zdarzeniu miał do mnie żal, a ja byłam zła sama na siebie, bo do niczego mi to nie było potrzebne. Po prostu miałam dość tej orgazmowej abstynencji (bardziej ze względu na niego niż siebie, bo mi zawsze pozostawał jeszcze oral itp) i po prostu nie chciałam, żeby wpadł w kompleksy, że to z nim coś nie tak, bo akurat jak dla mnie, orgazm kobiety podczas seksu w ogóle nie zależy od partnera, także tu Was, drodzy Panowie, rozczaruję, ale gdyby nie szczegółowa instrukcja Waszych kobiet, to każdym sprzętem guzik byście zdziałali. Trzeba wiezieć jak i kiedy napiąć dany mięsień, docisnać do siebie mężczyznę (ja na przykład muszę mieć więcej krótkich i płytszych ruchów, dopiero potem głębszych, jak już odczuję przyjemność biegnącą z łęchtaczki). Wolę ruchy bardziej posuwiste niż stricte włóż-wyjmij i wiem, że nawet największy Casanova nie doprowadziłby mnie bez mojej (także psychicznej!) zgody. Kobietę potrafi rozproszyć nawet jeden nieodpowiedni ruch, jedno spojrzenie nie tam gdzie trzeba, nagłe szczeknięcie psa za oknem, dosłownie wszystko. To jej stan emocji/uczuć i świadomości ciała decyduje o orgaźmie, a nie techniki faceta. Miałam tekiego jednego, co to podobno mistrz kamasutry, szczycił się swoimi umiejętnościami, a dla mnie był jednym z gorszych kochanków, jakich w życiu miałam i chciałam kończyć jeszcze szybciej niż zaczęłam. Orgazmem się to, rzecz jasna, nie skończyło, a wręcz niesmakiem i rozczarowaniem, bo za bardzo myślał o tym, że "on wie" niż obserwował to, czy jest mi dobrze i słuchał moich pragnień.

Ja tam w żadne techniki nie wierzę, bo każdy lubi, żeby go pieścić inaczej. Raczej jest to tak, że ktoś w sposób naturalny tak się porusza, albo narządy są tak dobrze dobrane, że jest lepiej, albo gorzej. Kobiety też są różne - jedne są bardziej aktywne, inne liczą na mężczyznę. Byłem z kobietami, które ne były zachwycone z seksu ze mną, inne były ogromnie, wiec ja sobie tu żadnej zasługi nie przypisuję. Po prostu ogromnie się cieszę, że mojej kobiecie daje ogromną rozkosz seks ze mną, po seksie aż cała promienieje ze szczęścia i mnie to też ogromnie cieszy. Mówiąc szczerze , to ja tez po raz pierwszy poznałem, co to jest takie prawdziwe dopasowanie seksualne.

Annuszka już kupiła olej...
Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach
antykobieta napisał/a:
Buszująca w zbożu napisał/a:

Bywa, że seks jest udany pomimo braku orgazmu, ale gdy orgazmu jakiś czas (lub wcale) nie ma, to jeden z partnerów odczuwa presję, że powinien dojść, skoro mu dobrze, a drugi się stara. Mówię z doświadczenia. W sumie temat odbiega od głównego, ale wtrącę swoje 3 grosze. Ja potrafię osiągnąć nawet kilka orgazmów podczas seksu, ale są one nieregularne. Po prostu - raz dochodzę, raz nie, innym razem tracę orgazm na 3 miechy ni stąd, ni zowąd. Na udawanie zdecydowałam się raz w życiu, nie polecam. Partner rozpoznał. Jeśli dwoje ludzi się kocha i zna swoje ciała, to nie da się ich oszukać. Jeszcze długi czas po tym zdarzeniu miał do mnie żal, a ja byłam zła sama na siebie, bo do niczego mi to nie było potrzebne. Po prostu miałam dość tej orgazmowej abstynencji (bardziej ze względu na niego niż siebie, bo mi zawsze pozostawał jeszcze oral itp) i po prostu nie chciałam, żeby wpadł w kompleksy, że to z nim coś nie tak, bo akurat jak dla mnie, orgazm kobiety podczas seksu w ogóle nie zależy od partnera, także tu Was, drodzy Panowie, rozczaruję, ale gdyby nie szczegółowa instrukcja Waszych kobiet, to każdym sprzętem guzik byście zdziałali. Trzeba wiezieć jak i kiedy napiąć dany mięsień, docisnać do siebie mężczyznę (ja na przykład muszę mieć więcej krótkich i płytszych ruchów, dopiero potem głębszych, jak już odczuję przyjemność biegnącą z łęchtaczki). Wolę ruchy bardziej posuwiste niż stricte włóż-wyjmij i wiem, że nawet największy Casanova nie doprowadziłby mnie bez mojej (także psychicznej!) zgody. Kobietę potrafi rozproszyć nawet jeden nieodpowiedni ruch, jedno spojrzenie nie tam gdzie trzeba, nagłe szczeknięcie psa za oknem, dosłownie wszystko. To jej stan emocji/uczuć i świadomości ciała decyduje o orgaźmie, a nie techniki faceta. Miałam tekiego jednego, co to podobno mistrz kamasutry, szczycił się swoimi umiejętnościami, a dla mnie był jednym z gorszych kochanków, jakich w życiu miałam i chciałam kończyć jeszcze szybciej niż zaczęłam. Orgazmem się to, rzecz jasna, nie skończyło, a wręcz niesmakiem i rozczarowaniem, bo za bardzo myślał o tym, że "on wie" niż obserwował to, czy jest mi dobrze i słuchał moich pragnień.

Ja tam w żadne techniki nie wierzę, bo każdy lubi, żeby go pieścić inaczej. Raczej jest to tak, że ktoś w sposób naturalny tak się porusza, albo narządy są tak dobrze dobrane, że jest lepiej, albo gorzej. Kobiety też są różne - jedne są bardziej aktywne, inne liczą na mężczyznę. Byłem z kobietami, które ne były zachwycone z seksu ze mną, inne były ogromnie, wiec ja sobie tu żadnej zasługi nie przypisuję. Po prostu ogromnie się cieszę, że mojej kobiecie daje ogromną rozkosz seks ze mną, po seksie aż cała promienieje ze szczęścia i mnie to też ogromnie cieszy. Mówiąc szczerze , to ja tez po raz pierwszy poznałem, co to jest takie prawdziwe dopasowanie seksualne.

Właściwie masz rację, w końcu zdarzają się ludzie, którym ich wzajemne ruchy sprawiają przyjemność bezpośrednio tak, jak to naturalnie wychodzi. Mam tak z obecnym smile Ale mimo wszystko podstawa to psychika i to, czy kobieta jest naprawdę nakręcona na faceta + zdaje sobie sprawę z tego, co lubi.

"Najlepsze miejsce na namiot jest zawsze kawałek dalej".

316

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach
kammiś napisał/a:

Bardzo ciekawe ze owe panie probowaly jakie sa w smaku: Ajax, wybielacz, zjelczaly klej, zgnile jaja, brudne skarpetki. Zyja jeszcze? Zwlaszcza po tym Ajaxie?
Sorry, ale dokladnie to wynika z tego postu big_smile

Wynika i bardzo dobrze, bo.... smak w dużym stopniu zależy od zmysłu powonienia, a nie od samego czucia w ustach. Zrób sobie test. Zatkaj nos całkowicie i spróbuj kilka rzeczy o charakterystycznym smaku. Tylko się nie zdziw jak te rzeczy o całkowicie innym smaku będą Ci smakowały bardzo podobnie. Nie bez kozery ludzie którzy stracili węch twierdzą też że stracili smak i wszystko im smakuje tak samo.

317

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach
Buszująca w zbożu napisał/a:
antykobieta napisał/a:
Buszująca w zbożu napisał/a:

Bywa, że seks jest udany pomimo braku orgazmu, ale gdy orgazmu jakiś czas (lub wcale) nie ma, to jeden z partnerów odczuwa presję, że powinien dojść, skoro mu dobrze, a drugi się stara. Mówię z doświadczenia. W sumie temat odbiega od głównego, ale wtrącę swoje 3 grosze. Ja potrafię osiągnąć nawet kilka orgazmów podczas seksu, ale są one nieregularne. Po prostu - raz dochodzę, raz nie, innym razem tracę orgazm na 3 miechy ni stąd, ni zowąd. Na udawanie zdecydowałam się raz w życiu, nie polecam. Partner rozpoznał. Jeśli dwoje ludzi się kocha i zna swoje ciała, to nie da się ich oszukać. Jeszcze długi czas po tym zdarzeniu miał do mnie żal, a ja byłam zła sama na siebie, bo do niczego mi to nie było potrzebne. Po prostu miałam dość tej orgazmowej abstynencji (bardziej ze względu na niego niż siebie, bo mi zawsze pozostawał jeszcze oral itp) i po prostu nie chciałam, żeby wpadł w kompleksy, że to z nim coś nie tak, bo akurat jak dla mnie, orgazm kobiety podczas seksu w ogóle nie zależy od partnera, także tu Was, drodzy Panowie, rozczaruję, ale gdyby nie szczegółowa instrukcja Waszych kobiet, to każdym sprzętem guzik byście zdziałali. Trzeba wiezieć jak i kiedy napiąć dany mięsień, docisnać do siebie mężczyznę (ja na przykład muszę mieć więcej krótkich i płytszych ruchów, dopiero potem głębszych, jak już odczuję przyjemność biegnącą z łęchtaczki). Wolę ruchy bardziej posuwiste niż stricte włóż-wyjmij i wiem, że nawet największy Casanova nie doprowadziłby mnie bez mojej (także psychicznej!) zgody. Kobietę potrafi rozproszyć nawet jeden nieodpowiedni ruch, jedno spojrzenie nie tam gdzie trzeba, nagłe szczeknięcie psa za oknem, dosłownie wszystko. To jej stan emocji/uczuć i świadomości ciała decyduje o orgaźmie, a nie techniki faceta. Miałam tekiego jednego, co to podobno mistrz kamasutry, szczycił się swoimi umiejętnościami, a dla mnie był jednym z gorszych kochanków, jakich w życiu miałam i chciałam kończyć jeszcze szybciej niż zaczęłam. Orgazmem się to, rzecz jasna, nie skończyło, a wręcz niesmakiem i rozczarowaniem, bo za bardzo myślał o tym, że "on wie" niż obserwował to, czy jest mi dobrze i słuchał moich pragnień.

Ja tam w żadne techniki nie wierzę, bo każdy lubi, żeby go pieścić inaczej. Raczej jest to tak, że ktoś w sposób naturalny tak się porusza, albo narządy są tak dobrze dobrane, że jest lepiej, albo gorzej. Kobiety też są różne - jedne są bardziej aktywne, inne liczą na mężczyznę. Byłem z kobietami, które ne były zachwycone z seksu ze mną, inne były ogromnie, wiec ja sobie tu żadnej zasługi nie przypisuję. Po prostu ogromnie się cieszę, że mojej kobiecie daje ogromną rozkosz seks ze mną, po seksie aż cała promienieje ze szczęścia i mnie to też ogromnie cieszy. Mówiąc szczerze , to ja tez po raz pierwszy poznałem, co to jest takie prawdziwe dopasowanie seksualne.

Właściwie masz rację, w końcu zdarzają się ludzie, którym ich wzajemne ruchy sprawiają przyjemność bezpośrednio tak, jak to naturalnie wychodzi. Mam tak z obecnym smile Ale mimo wszystko podstawa to psychika i to, czy kobieta jest naprawdę nakręcona na faceta + zdaje sobie sprawę z tego, co lubi.

Podpisuję się obiema rękami i nogami. Temperament to podstawa. Zresztą u facetów jest podobnie, może jest to rzadsze zjawisko ale występuje bo sam go doświadczyłem i stąd wiem, że psychika to tutaj słowo klucz. Kilka lat temu prowadząc działalność jeden z pracowników miał wypadek. Na szczęście nie był śmiertelny ale mimo wszystko zaczęły się problemy. Inspekcja, policja, prokuratura i drążenie, a co, a jak, a gdzie, a kiedy... Trwało to kilka tygodni. Ogólnie raczej mam dość wysokie libido i sex był u mnie na porządku dziennym a po tym zajściu miałem przez te kilka tygodni problem ze wzwodem nie mówiąc nawet i nie marząc o orgaźmie... Przeszło dopiero jak się cały ten cyrk skończył. Więc miejcie świadomość tego, że nieraz sami siebie blokujecie i nawet nie zdajecie sobie z tego sprawy.

PS: Buszująca, a nie da się sklonować? smile

Życiowy sarkazm, diabeł zna się na żartach...

318

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach

Ja juz z gory wiem z kim na 100% orgazmu nie bede miala. Nie musi mnie ta osoba nawet dotknac jednym palcem

Made the wrong move, every wrong night
With the wrong tune
Played till it sounded right, yeah

319

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach
Marcjano napisał/a:

bo.... smak w dużym stopniu zależy od .

no właśnie ciekawi mnie na ile 'smak' w omawianej kwestii jest czynnikiem obiektywnym a na ile gnieździ się w psychice.
Specem nie jestem, ale raczej płyn ustrojowy ma określony skład słabo zależny od czynników zewnętrznych.I opowiastki, że po soku ananasowym sperma smakuje jak szejk waniliowy to raczej baśnie.

320

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach
pitagoras napisał/a:
Marcjano napisał/a:

bo.... smak w dużym stopniu zależy od .

no właśnie ciekawi mnie na ile 'smak' w omawianej kwestii jest czynnikiem obiektywnym a na ile gnieździ się w psychice.
Specem nie jestem, ale raczej płyn ustrojowy ma określony skład słabo zależny od czynników zewnętrznych.I opowiastki, że po soku ananasowym sperma smakuje jak szejk waniliowy to raczej baśnie.

Jedzenie to nie jest czynnik zewnetrzny. Pot i siki tez zmieniaja sie pod wplywem diety.

Made the wrong move, every wrong night
With the wrong tune
Played till it sounded right, yeah

321 Ostatnio edytowany przez Marcjano (2015-01-11 14:55:19)

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach

Mam w domu na ten temat artykul dr. Izabeli Stankowskiej z ktorego wynika ze dieta moze wplywac‡ na smak spermy ale w stopniu naprawde niewielkim. Wplywac‡ za to moga… leki i uzywki. Nina siki to jednak co innego bo ich zadanie jest inne.
Dlaczego jak pisze z komorki to jakies dziwne znaczki pojawiaja?

322 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-01-11 15:01:32)

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach
Marcjano napisał/a:
kammiś napisał/a:

Bardzo ciekawe ze owe panie probowaly jakie sa w smaku: Ajax, wybielacz, zjelczaly klej, zgnile jaja, brudne skarpetki. Zyja jeszcze? Zwlaszcza po tym Ajaxie?
Sorry, ale dokladnie to wynika z tego postu big_smile

Wynika i bardzo dobrze, bo.... smak w dużym stopniu zależy od zmysłu powonienia, a nie od samego czucia w ustach. Zrób sobie test. Zatkaj nos całkowicie i spróbuj kilka rzeczy o charakterystycznym smaku. Tylko się nie zdziw jak te rzeczy o całkowicie innym smaku będą Ci smakowały bardzo podobnie. Nie bez kozery ludzie którzy stracili węch twierdzą też że stracili smak i wszystko im smakuje tak samo.

no dzięki, że na forum jest trochę osób, którzy posiadają wiedzę i mogą, co nieco rozjaśnić wink
bo nieraz, to już wszystko opada ...
wszystko co w siebie "włożymy" wpływa na nasze ciało, w jakiś sposób przetrawiamy czy przerabiamy i wydalamy
smak i zapach jest istotnym czynnikiem
szczególnie zapach - feromony,
mówi się nawet, że na tym całe nasze pożądanie się opiera i ...miłość wink

jest broń straszniejsza niż oszczerstwo: to prawda

323

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach
Marcjano napisał/a:

Mam w domu na ten temat artykul dr. Izabeli Stankowskiej z ktorego wynika ze dieta moze wplywac‡ na smak spermy ale w stopniu naprawde niewielkim. Wplywac‡ za to moga… leki i uzywki. Nina siki to jednak co innego bo ich zadanie jest inne.
Dlaczego jak pisze z komorki to jakies dziwne znaczki pojawiaja?

no  oczywiscie, ze w niewielkim stopniu.
Ale jedzenie wplyw na cale cialo i na wszystko w nas w mniejszym czy wiekszym stopniu . Jestes tym co jesz

Made the wrong move, every wrong night
With the wrong tune
Played till it sounded right, yeah

324

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach

Buszująca w Zbożu, no faktycznie, może być to dobry sposób, spróbuję. A sama nie wiem czemu nie pomyślałam o nim, a już ponad 6 lat jestem ze swoim facetem wink Po prostu doszłam chyba do wniosku, że albo zmiana diety albo nic tongue Zapomniałam, że przecież może coś innego może pomóc np te lekkie zatkanie nosa, bo faktycznie wtedy mniej smak może być odczuwalny. Spróbuję wink

Co do nastawienia psychicznego, to Wam powiem, że u mnie nie. Byłam dobrze nastawiona. Po prostu zrozumcie panowie, że sperma miewa nieprzyjemny smak albo nawet bardzo niefajny właśnie. Oczywiście może te być neutralny. U różnych facetów podobno inaczej. Nie miałam mdłości, bo sobie wmawiam, nie nie, tak samo np mdłości mam po każdym piwie, po prostu nie smakuje mi. Bywa. No, ale popróbuję z tym lekkim zatkaniem nosa też wink A mój facet właśnie jak chodzi o dietę, to średnio i czasem piwa tak częściej hehe, niby po jednym czy dwa, ale jak parę dni pod rząd zdarzy się, to jednak ma to wpływ, a też dużo Coli pije prawie codziennie, sam dopiero teraz widzi, że musi ograniczyć, ale to dla swojego dobra ogólnie.

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

325

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach
NinaLafairy napisał/a:

Ale jedzenie wplyw na cale cialo i na wszystko w nas w mniejszym czy wiekszym stopniu . Jestes tym co jesz

Jestem burakiem.

326

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach

Truskawczka, ale fajnie, że kombinujesz a nie jak inne, ze nie absolutnie bo to poniżające ożłopać się Ajaxu... smile

Życiowy sarkazm, diabeł zna się na żartach...

327 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2015-01-11 18:11:25)

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach
ujawniony napisał/a:

Truskawczka, ale fajnie, że kombinujesz a nie jak inne, ze nie absolutnie bo to poniżające ożłopać się Ajaxu... smile

No wiem, zawsze coś, że póki co próbowałam te 2 razy przez ok 6 lat naszych. No, ale trochę się po tym zraziłam też fakt, nieprzyjemne odczucia. A i chłopak zrozumiał. Niemniej spróbuję tak jak napisała Buszująca w Zbożu. Ogólnie oprócz trójkątów itp wszystkiego innego prawie mogę spróbować smile No ok i może poza pissingiem, bdsm i takimi tongue

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

328

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach
ujawniony napisał/a:

Truskawczka, ale fajnie, że kombinujesz a nie jak inne, ze nie absolutnie bo to poniżające ożłopać się Ajaxu... smile

Lubisz swoją spermę? Spróbuj wtedy na pewno będziesz chętnie namawiał do jej spożywania bo taka pyszna.

i może poza pissingiem, bdsm i takimi

BDSM z głową jest bardzo fajne.

329

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach
Marcjano napisał/a:
ujawniony napisał/a:

Truskawczka, ale fajnie, że kombinujesz a nie jak inne, ze nie absolutnie bo to poniżające ożłopać się Ajaxu... smile

Lubisz swoją spermę? Spróbuj wtedy na pewno będziesz chętnie namawiał do jej spożywania bo taka pyszna.

i może poza pissingiem, bdsm i takimi

BDSM z głową jest bardzo fajne.

Wiesz, jak Twoja smakuje jak zgniłe jajca to faktycznie masz pecha, pewnie nawet dieta nie pomoże. Wiem z kobiecych relacji, że praktycznie u każdego faceta smakuje inaczej. Może popiepsz albo majerankiem posyp, nie wiem co Ci doradzić smile

Życiowy sarkazm, diabeł zna się na żartach...

330

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach

Zadałem konkretne pytanie. Próbowałeś swojej spermy? Nie pytanie nie było o moją tylko o Twoją. Tu wystarczy krótka odpowiedź, a nie wywód o mojej.

331

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach

Wcale nie musiałem próbować, żeby wiedzieć ale jak tak bardzo Cię to kręci to odpowiem. Tak, ale pośrednio, całowałem się z partnerką chwilę po finale w ustach smile

Życiowy sarkazm, diabeł zna się na żartach...

332

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach

A widzisz. Ja też mam podobne doświadczenia i powiem Ci, że szału nie ma. Jakoś odrzucająco nie jest, ale przyjemne również. Kobieta dwukrotnie spróbowała i jej nie odpowiada. To chyba jasne że może odmówić.

333 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2015-01-11 18:52:35)

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach

Marcjano, nie mówię, że nie, ale u mnie uderzenie, szarpnięcie, klepnięcie to raczej maks,tak mi się wydaje,  więc nie wiem czy więcej z bdsm bym chciała wink Tak umiarkowanie u mnie, zwyczajnie tutaj.

No że kto dwukrotnie spróbował i może odmówić? O mnie chodzi tak? No tak. Tylko w sumie ujawniony też nie pisał, że kobieta nie może odmówić.

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

334 Ostatnio edytowany przez Marcjano (2015-01-11 18:53:41)

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach
truskaweczka19 napisał/a:

Marcjano, nie mówię, że nie, ale u mnie uderzenie, szarpnięcie, klepnięcie to raczej maks,tak mi się wydaje,  więc nie wiem czy więcej z bdsm bym chciała wink Tak umiarkowanie u mnie, zwyczajnie tutaj.

No wiesz bdsm to nie tylko okładanie się nawzajem. To też gesty, słowa i ogólne zachowania. Nie musi być wcale uderzania i klepania:)

No że kto dwukrotnie spróbował i może odmówić? O mnie chodzi tak? No tak. Tylko w sumie ujawniony też nie pisał, że kobieta nie może odmówić.

Nie, o moją żonę:) A to przepraszam, nie doczytałem. Faktycznie ujawniony zwracam honor. Mojej żonie smak nie odpowiada i tyle. A pytałem niejednego seksuologa i w zasadzie smaku zmienić się nie da. Więc jej nie namawiam. Za to ja jej soki lubię. O.:P

335

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach

No ostre słowa lubimy akurat w łóżku czasem przekleństwa itp smile

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

336

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach

Marcjano, o za problem, specjalnie dla Ciebie zaraz spróbuję smile))))) A poważnie, właśnie dlatego, że całowałem się po to wiem jak smakuje i dziwię się tym opiniom o zgniłych jajkach. Tak jak napisałeś szału nie ma ale obrzydliwe też nie jest, to właśnie dlatego udzielam się w tym wątku bo nie rozumiem tych opinii i uważam, ze mają one podłoże czysto psychologiczne na zasadzie... nie i już albo ktoś sobie coś wmawia a psychika ludzka potrafi czynić cuda. Z tego co pamiętam to troszkę "gryzło" w gardle po pocałunku ale ani smak ani to "gryzienie" nie było nieprzyjemne więc nie rozumiem nagonki. Dodawać chyba nie muszę, że szanuję to, że parnerka nie chce...

Życiowy sarkazm, diabeł zna się na żartach...

337 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-01-11 19:28:32)

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach

ujawniony a znasz smak innej spermy niż twoja wink

jest broń straszniejsza niż oszczerstwo: to prawda

338 Ostatnio edytowany przez alcybiades (2015-01-11 19:30:17)

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach
ujawniony napisał/a:

Marcjano, o za problem, specjalnie dla Ciebie zaraz spróbuję smile))))) A poważnie, właśnie dlatego, że całowałem się po to wiem jak smakuje i dziwię się tym opiniom o zgniłych jajkach. Tak jak napisałeś szału nie ma ale obrzydliwe też nie jest, to właśnie dlatego udzielam się w tym wątku bo nie rozumiem tych opinii i uważam, ze mają one podłoże czysto psychologiczne na zasadzie... nie i już albo ktoś sobie coś wmawia a psychika ludzka potrafi czynić cuda. Z tego co pamiętam to troszkę "gryzło" w gardle po pocałunku ale ani smak ani to "gryzienie" nie było nieprzyjemne więc nie rozumiem nagonki. Dodawać chyba nie muszę, że szanuję to, że parnerka nie chce...

...zgadzam się wszystko zaczyna się w naszej głowie....jeśli masz myśli na nie, emocje negatywne i nędzny nastrój na pewno nie zadziałasz tak jak byś chciała ...umysł to potęga..

Dziś mam dobrą radę...zróbcie lemoniadę..

339

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach
in_ka napisał/a:

ujawniony a znasz smak innej spermy niż twoja wink

in_ka nie prowokuj...

Dziś mam dobrą radę...zróbcie lemoniadę..

340

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach
alcybiades napisał/a:
in_ka napisał/a:

ujawniony a znasz smak innej spermy niż twoja wink

in_ka nie prowokuj...

niech spróbuje nie ma to jak, empiryczna wiedza

jest broń straszniejsza niż oszczerstwo: to prawda

341

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach

Haha smile Słodka jesteś IN_KA ale jakoś nie mogę się przemóc, żeby "bardzo" polubić facetów smile Za to znam różne smaki kobiet i powiem, że Wy "tam" jakichś rarytasów też nie macie smile

Życiowy sarkazm, diabeł zna się na żartach...

342

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach
ujawniony napisał/a:

Haha smile Słodka jesteś IN_KA ale jakoś nie mogę się przemóc, żeby "bardzo" polubić facetów smile Za to znam różne smaki kobiet i powiem, że Wy "tam" jakichś rarytasów też nie macie smile

a czy ja, gdzieś napisałam, że mamy ?
to, wy piszecie - całkiem, całkiem wink

jest broń straszniejsza niż oszczerstwo: to prawda

343

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach

To też zależy od kobiety. Są takie które mają średni albo nawet słabo dobre, są takie które mają "bardzo smaczne" a są takie od których odkleić się nie idzie smile Pewnie kwestia feromonów i chyba zupełnie podobnie jest z tym finałem w ustach...

Życiowy sarkazm, diabeł zna się na żartach...

344

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach

Przeciez faceci uwielbiaja udawany sex udawany orgazm jaki zapewniaja im prostytutki  smile oni lubia prostytutki  wink

345

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach

To juz sprawa korzystaczy. Niektorym samo spuszczenie z kija wystarcza. Inni chca czegos wiecej.

346

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach
Marcjano napisał/a:

To juz sprawa korzystaczy. Niektorym samo spuszczenie z kija wystarcza. Inni chca czegos wiecej.

Tak wielu facetow korzysta z uslug prostytutek  smile seksu udawanego za kase.

347 Ostatnio edytowany przez Marcjano (2015-01-11 22:46:09)

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach
Orgasmus napisał/a:
Marcjano napisał/a:

To juz sprawa korzystaczy. Niektorym samo spuszczenie z kija wystarcza. Inni chca czegos wiecej.

Tak wielu facetow korzysta z uslug prostytutek  smile seksu udawanego za kase.

Pewnie i korzysta, bo inaczej tylu burdeli by nie było. Zresztą jest już o tym temat. Całkiem sporych rozmiarów.

348

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach

Ale wątek o burdelach jest piętro wyżej. Nie mieszaj bo ja chcę się jak najwięcej dowiedzieć ile kobiet łyka a ile nie smile))))))))))))))))))))))))))

Życiowy sarkazm, diabeł zna się na żartach...

349

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach
ujawniony napisał/a:

bo ja chcę się jak najwięcej dowiedzieć ile kobiet łyka a ile nie smile))))))))))))))))))))))))))

tyle, ile chce albo nie chce
i już wiesz wink

jest broń straszniejsza niż oszczerstwo: to prawda

350

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach

Tylu tu Panow wiec zapytam ,czy  facet moze spotykac sie w miare regularnie na sex z kobieta ktora mu sie nie podoba ? czy to niemozliwe ? jak to wyglada tak naprawde ze strony faceta ?

To powiem wam jak Ja lykam  ;P

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach

Nie wiecie co to za ściema z tą przerwą techniczną, jak próbuję założyć nowy wątek? Gdzie tu jest jakiś moderator? Od 13.00 ciągle pojawia się info, że "wracamy za godzinę", a jakoś nic się nie dzieje i nie można wątku zamieścić, a pisać normalnie w innych tematach się da. Nie wiem na dodatek gdzie to zgłosić, więc proszę tutaj o to, by ktoś zrobił z tym porządek!

"Najlepsze miejsce na namiot jest zawsze kawałek dalej".

352

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach

Jeżeli braki w urodzie nadrabia umiejętnościami i charakterem to nic nie stoi na przeszkodzie.

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach

A jak facet ma braki w urodzie  ?

354

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach
Facet z krzywymi nóżkami napisał/a:

A jak facet ma braki w urodzie  ?

No proszę Cię, braki w urodzie?
No jeżeli jesteś mikroskopijnego wzrostu (coś około metra), to rzeczywiście jest problem! Ale nie dlatego, że tak niski wzrost jest dla mnie problemem, ale wiem, że dla mojej córki będzie.
Ale nie dlatego, że Ona byłaby dla Ciebie niemiła, czy dała Ci odczuć, że jesteś gorszy!
Wręcz przeciwnie, pewnie zachęcała by Cię do wspólnych wyjść!
Ale też wiem, że nie byłoby między Wami iskrzenia!
Ale to nie Jej wina, ani nie Twoja!
Musi zwyczajnie swój trafić na swojego smile
Nie wiem jaki masz braki w urodzie (bo np. łysinka z ładnie przystrzyżoną głową jest wręcz seksowna) smile?
Ale spróbuj wyjść do ludzi!
Spróbuj zapomnieć o kompleksach, a skup się na komplementach!
Szczerze życzę szczęścia smile

355

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach
ujawniony napisał/a:

To też zależy od kobiety. Są takie które mają średni albo nawet słabo dobre, są takie które mają "bardzo smaczne" a są takie od których odkleić się nie idzie smile Pewnie kwestia feromonów i chyba zupełnie podobnie jest z tym finałem w ustach...

Właśnie o to raczej chodzi, nie ma czegoś takiego chyba, że każdy facet ma podobny lub taki sam smak, jeden może mieć neutralny, inny kiepski itp. Piszecie, że dieta ma mały wpływ, może i tak, ale warto spróbować. Jak piszę u mnie nie jest to raczej kwestia psychologiczna, bo naprawdę nie wmawiałam sobie, że będzie źle czy coś, nie miałam oporów. Niemniej na pewno spróbuję z lekko zatkanym nosem, czemu nie.

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

356

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach
truskaweczka19 napisał/a:
ujawniony napisał/a:

To też zależy od kobiety. Są takie które mają średni albo nawet słabo dobre, są takie które mają "bardzo smaczne" a są takie od których odkleić się nie idzie smile Pewnie kwestia feromonów i chyba zupełnie podobnie jest z tym finałem w ustach...

Właśnie o to raczej chodzi, nie ma czegoś takiego chyba, że każdy facet ma podobny lub taki sam smak, jeden może mieć neutralny, inny kiepski itp. Piszecie, że dieta ma mały wpływ, może i tak, ale warto spróbować. Jak piszę u mnie nie jest to raczej kwestia psychologiczna, bo naprawdę nie wmawiałam sobie, że będzie źle czy coś, nie miałam oporów. Niemniej na pewno spróbuję z lekko zatkanym nosem, czemu nie.

Truskaweczko - próbuj!
Jak znajdziesz sposób to mi koniecznie napisz, nawet na priv, bo ja w ogóle nie mogę takiej metody znaleźć!
Ściskam mocno i trzymam kciuki smile

357 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2015-01-12 05:16:48)

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach
Renata40 napisał/a:
truskaweczka19 napisał/a:
ujawniony napisał/a:

To też zależy od kobiety. Są takie które mają średni albo nawet słabo dobre, są takie które mają "bardzo smaczne" a są takie od których odkleić się nie idzie smile Pewnie kwestia feromonów i chyba zupełnie podobnie jest z tym finałem w ustach...

Właśnie o to raczej chodzi, nie ma czegoś takiego chyba, że każdy facet ma podobny lub taki sam smak, jeden może mieć neutralny, inny kiepski itp. Piszecie, że dieta ma mały wpływ, może i tak, ale warto spróbować. Jak piszę u mnie nie jest to raczej kwestia psychologiczna, bo naprawdę nie wmawiałam sobie, że będzie źle czy coś, nie miałam oporów. Niemniej na pewno spróbuję z lekko zatkanym nosem, czemu nie.

Truskaweczko - próbuj!
Jak znajdziesz sposób to mi koniecznie napisz, nawet na priv, bo ja w ogóle nie mogę takiej metody znaleźć!
Ściskam mocno i trzymam kciuki smile

Ok spoko, wtedy napiszę,  nie ma sprawy wink

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

358

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach
truskaweczka19 napisał/a:
Renata40 napisał/a:
truskaweczka19 napisał/a:

Właśnie o to raczej chodzi, nie ma czegoś takiego chyba, że każdy facet ma podobny lub taki sam smak, jeden może mieć neutralny, inny kiepski itp. Piszecie, że dieta ma mały wpływ, może i tak, ale warto spróbować. Jak piszę u mnie nie jest to raczej kwestia psychologiczna, bo naprawdę nie wmawiałam sobie, że będzie źle czy coś, nie miałam oporów. Niemniej na pewno spróbuję z lekko zatkanym nosem, czemu nie.

Truskaweczko - próbuj!
Jak znajdziesz sposób to mi koniecznie napisz, nawet na priv, bo ja w ogóle nie mogę takiej metody znaleźć!
Ściskam mocno i trzymam kciuki smile

Ok spoko, wtedy napiszę,  nie ma sprawy wink

Truskaweczko, nie chcę Cię martwić, ale mnie to nigdy nie sprawiało przyjemności, normalnie na "smak" spermy reaguję alergią totalną!
Więc nie martw się, tak my kobiety mamy czasem!
Tylko nie rób nic co byłoby dla Ciebie przykre!
Lepsza jedna poważna, konstruktywna rozmowa, niż poświęcanie się bez sensu smile
Pozdrawiam smile

359

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach
Renata40 napisał/a:

Nie wiem jaki masz braki w urodzie (bo np. łysinka z ładnie przystrzyżoną głową jest wręcz seksowna) smile?

)

Przepraszam Pani Renato ,ale niech go Pani nie oszukuje ,ze  lysiejacy facet jest fajny i kazda takiego pozada  sad  bo to nieprawda.

360 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2015-01-12 05:38:21)

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach
Renata40 napisał/a:
truskaweczka19 napisał/a:
Renata40 napisał/a:

Truskaweczko - próbuj!
Jak znajdziesz sposób to mi koniecznie napisz, nawet na priv, bo ja w ogóle nie mogę takiej metody znaleźć!
Ściskam mocno i trzymam kciuki smile

Ok spoko, wtedy napiszę,  nie ma sprawy wink

Truskaweczko, nie chcę Cię martwić, ale mnie to nigdy nie sprawiało przyjemności, normalnie na "smak" spermy reaguję alergią totalną!
Więc nie martw się, tak my kobiety mamy czasem!
Tylko nie rób nic co byłoby dla Ciebie przykre!
Lepsza jedna poważna, konstruktywna rozmowa, niż poświęcanie się bez sensu smile
Pozdrawiam smile

Wiem, rozumiem.
Tyle, że on mnie do niczego na siłę, nie namawia, jest tyle rzeczy, które robimy w łóżku, że jest spoko. Jak pisałam, jesteśmy razem ponad 6 lat, próbowałam 2 razy, więc nie tak dużo, bo było ciężko. A facet rozumie. Spróbuję jednak z tym lekko zatkanym nosem no i kiedyś jak on zmieni dietę trochę też, bo czemu nie. Wtedy zobaczymy, ale jak nadal nie będzie ok, to jasne, nic na siłę, on nic nie zmusza, nie na tym polega związek, rozumie mnie, bo wie tak jak Ty, ja, że czasem tak jest i to przecież nie nasza wina, a zadowalać się można na tysiąc sposobów smile Ja nie uważam, że jestem dziwna co to to nie, wiem, że tak bywa, normalne, ale po prostu zobaczę, jeszcze spróbuję.

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

Posty [ 301 do 360 z 444 ]

Strony Poprzednia 1 4 5 6 7 8 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021