netkobietyWszystkie działy
Seks, seksualność, psychologia

Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach

443 odpowiedzi133 067 wyświetleńzałożony przez samotnamatka35, 06.01.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 261 do 325 z 444 ]

261

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach
Stary Wuj napisał/a:
Hekaterine napisał/a:

Masz rację, ale chodziło mi, że orgazm może być wielokrotny, więc dłużej trwa, a nie tylko ok. minuty lub nieco ponad.
Dlatego moim zdaniem jest lepszy. ;p
No i czasem się udaje zatrzymać, a czasem nie, trzeba mieć wprawę. Poza tym nie napisałam, że potem już cały czas trzeba mieć tylko "czyste" orgazmy. big_smile

A panowie tutaj widzę jakieś frustracje. Na starość to już nie ma co ćwiczyć pewnie, łatwiej im się zawsze spuszczać, choć i tak z tego dzieci nie będzie (np. niektórzy już mają i nie planują więcej).

No to zatrzymać, czy mieć ?. Wedle powiedzenia, nie da się zjeść ciastka i mieć ciastko. I kto tu ma frustrację ?. Ja mam niezły ubaw big_smile

Zatrzymać wytrysk, a nie orgazm. Poczytaj sobie najpierw o tej fizjologii, żebyś w ogóle wiedział co i jak się zatrzymuje. To naprawdę nie boli.

262

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach
cslady napisał/a:
Stary Wuj napisał/a:
Hekaterine napisał/a:

Masz rację, ale chodziło mi, że orgazm może być wielokrotny, więc dłużej trwa, a nie tylko ok. minuty lub nieco ponad.
Dlatego moim zdaniem jest lepszy. ;p
No i czasem się udaje zatrzymać, a czasem nie, trzeba mieć wprawę. Poza tym nie napisałam, że potem już cały czas trzeba mieć tylko "czyste" orgazmy. big_smile

A panowie tutaj widzę jakieś frustracje. Na starość to już nie ma co ćwiczyć pewnie, łatwiej im się zawsze spuszczać, choć i tak z tego dzieci nie będzie (np. niektórzy już mają i nie planują więcej).

No to zatrzymać, czy mieć ?. Wedle powiedzenia, nie da się zjeść ciastka i mieć ciastko. I kto tu ma frustrację ?. Ja mam niezły ubaw big_smile

Zatrzymać wytrysk, a nie orgazm. Poczytaj sobie najpierw o tej fizjologii, żebyś w ogóle wiedział co i jak się zatrzymuje. To naprawdę nie boli.

Większość nawet nie wie, jak działają ich sprzęty. Smutne to. big_smile Po co wiedzieć, jak działa samochód? Lepiej wsiąść i pojechać, powodując nierzadko wypadki na ulicach.

263

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach
cslady napisał/a:
Stary Wuj napisał/a:
Hekaterine napisał/a:

Masz rację, ale chodziło mi, że orgazm może być wielokrotny, więc dłużej trwa, a nie tylko ok. minuty lub nieco ponad.
Dlatego moim zdaniem jest lepszy. ;p
No i czasem się udaje zatrzymać, a czasem nie, trzeba mieć wprawę. Poza tym nie napisałam, że potem już cały czas trzeba mieć tylko "czyste" orgazmy. big_smile

A panowie tutaj widzę jakieś frustracje. Na starość to już nie ma co ćwiczyć pewnie, łatwiej im się zawsze spuszczać, choć i tak z tego dzieci nie będzie (np. niektórzy już mają i nie planują więcej).

No to zatrzymać, czy mieć ?. Wedle powiedzenia, nie da się zjeść ciastka i mieć ciastko. I kto tu ma frustrację ?. Ja mam niezły ubaw big_smile

Zatrzymać wytrysk, a nie orgazm. Poczytaj sobie najpierw o tej fizjologii, żebyś w ogóle wiedział co i jak się zatrzymuje. To naprawdę nie boli.

Nie ma takiej opcji, albo zatrzymać albo mieć, nie oceniaj tego z perspektywy własnej fizjologii

264

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach
Hekaterine napisał/a:

Większość nawet nie wie, jak działają ich sprzęty. Smutne to. big_smile Po co wiedzieć, jak działa samochód? Lepiej wsiąść i pojechać, powodując nierzadko wypadki na ulicach.

Witam kolejną "ekspertkę" hahaha

265

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach

Spoko, skończyłam pseudo-dyskusję. cslady, Tobie radzę to samo. ;]

266

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach

Temat nie o tym drogie dziewczęta smile Choć nigdy nie praktykowałem jakiegoś dziwnego zatrzymania oragzmu to jakoś chyba nie chcę, no chyba, że miałbym spróbować dla partnerki ale wolę tradycyjnie jednak a najlepiej wpychać bezczelnie w usta smile

267

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach
Hekaterine napisał/a:

Spoko, skończyłam pseudo-dyskusję. cslady, Tobie radzę to samo. ;]

Taak ?, jaka szkoda big_smile

268 Ostatnio edytowany przez Marcjano (2015-01-10 15:43:46)

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach

Ujawniony skad wiesz ze wolisz normalnie skoro nie wiesz jak to jest bez wytrysku. Jest prawie tak samo jak z. I wcale jaja nie bola….

269

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach

Bez kobiety też jest prawie tak samo jak z...

270

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach
cslady napisał/a:
Hekaterine napisał/a:
cslady napisał/a:

Tak, można się nauczyć orgazmów bez wytrysku i nie są to żadne wynurzenia joginów. Nie zgodzę się jednak, że najlepsze są orgazmy bez wytrysków. Są fajne, jeśli chcemy zrobić dłuższy maraton, bo wówczas pozwalają na 1-2 orgazmy mojego faceta więcej. To nie może jednak być tak, że kończy się seks kompletnie bez wytrysku, bo tak jak Kammiś napisała, to byłby duży dyskomfort dla mężczyzny.

Masz rację, ale chodziło mi, że orgazm może być wielokrotny, więc dłużej trwa, a nie tylko ok. minuty lub nieco ponad.
Dlatego moim zdaniem jest lepszy. ;p
No i czasem się udaje zatrzymać, a czasem nie, trzeba mieć wprawę. Poza tym nie napisałam, że potem już cały czas trzeba mieć tylko "czyste" orgazmy. big_smile

A panowie tutaj widzę jakieś frustracje. Na starość to już nie ma co ćwiczyć pewnie, łatwiej im się zawsze spuszczać, choć i tak z tego dzieci nie będzie (np. niektórzy już mają i nie planują więcej).

Słyszałam, że potrafi być przyjemniejszy niż ten zwykły. Na frustratów nic się nie poradzi. Pełno takich wchodzi na kobiece forum. Dyskutować się z nimi nie da, bo głoszą jedyną słuszną prawdę, która najczęściej jest wynikiem frustracji właśnie.

No właśnie. Dlaczego niektórzy Panowie są tak zamknięci na te sprawy, które wymagały by od nich ćwiczeń? Gorzej dlaczego są tak niedoinformowani w sprawach łóżkowych, jak to niby ich konik tongue?
Oj niedobrze się dzieje wink.

271 Ostatnio edytowany przez Stary Wuj (2015-01-10 16:27:15)

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach
Nektarynka53 napisał/a:

No właśnie. Dlaczego niektórzy Panowie są tak zamknięci na te sprawy, które wymagały by od nich ćwiczeń? Gorzej dlaczego są tak niedoinformowani w sprawach łóżkowych, jak to niby ich konik tongue?
Oj niedobrze się dzieje wink.

Kto jest zamknięty ?. Nektarynko, nie chwalę się ale potrafię sprawić serią orgazmów kobiecie w czasie jednego numerka, co jest spowodowane wielokrotnym wstrzymywaniem z mojej strony. Śmieszą mnie tylko "znafczynie" co to wiedzą lepiej. Oj dziewczyny, dziewczyny, normalnie tylko ptak wam nie urósł, hahaha

272

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach
pitagoras napisał/a:

Bez kobiety też jest prawie tak samo jak z...

Mężczyzną?

273

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach
Stary Wuj napisał/a:
Nektarynka53 napisał/a:

No właśnie. Dlaczego niektórzy Panowie są tak zamknięci na te sprawy, które wymagały by od nich ćwiczeń? Gorzej dlaczego są tak niedoinformowani w sprawach łóżkowych, jak to niby ich konik tongue?
Oj niedobrze się dzieje wink.

Kto jest zamknięty ?. Nektarynko, nie chwalę się ale potrafię sprawić serią orgazmów kobiecie w czasie jednego numerka, co jest spowodowane wielokrotnym wstrzymywaniem z mojej strony. Śmieszą mnie tylko "znafczynie" co to wiedzą lepiej. Oj dziewczyny, dziewczyny, normalnie tylko ptak wam nie urósł, hahaha

A skąd wiesz, że w ogóle potrafisz? Twoja żona też pewnie tylko udaje. Nie jesteś kobietą, więc nie jesteś znafcą kobiecych orgazmów. Żona pewnie nie chce Ci sprawić przykrości, ot co.  To właśnie Twoja własna logika i hipokryzja.

274

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach
cslady napisał/a:

A skąd wiesz, że w ogóle potrafisz? Twoja żona też pewnie tylko udaje. Nie jesteś kobietą, więc nie jesteś znafcą kobiecych orgazmów. Żona pewnie nie chce Ci sprawić przykrości, ot co.  To właśnie Twoja własna logika i hipokryzja.

Hahaha, to może przyjedź na obserwatora big_smile

275

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach
Stary Wuj napisał/a:
Nektarynka53 napisał/a:

No właśnie. Dlaczego niektórzy Panowie są tak zamknięci na te sprawy, które wymagały by od nich ćwiczeń? Gorzej dlaczego są tak niedoinformowani w sprawach łóżkowych, jak to niby ich konik tongue?
Oj niedobrze się dzieje wink.

Kto jest zamknięty ?. Nektarynko, nie chwalę się ale potrafię sprawić serią orgazmów kobiecie w czasie jednego numerka, co jest spowodowane wielokrotnym wstrzymywaniem z mojej strony. Śmieszą mnie tylko "znafczynie" co to wiedzą lepiej. Oj dziewczyny, dziewczyny, normalnie tylko ptak wam nie urósł, hahaha

Tak, tak serię orgazmów. Równie dobrze Twoja żona ma po prostu dobrze wyćwiczone mięśnie Krebsa i sobie sama pomaga nie pomyślałeś o takiej możliwości? To czy orgazm miała (nie wykluczam), wie tylko Twoja żona. Czemu w Tobie tyle zadufania i przypisujesz całą zasługę Swojej osobie tongue.A każdy chyba wie, że jak mężczyźnie się powie "nie miałam orgazmu" to Jego ego spadnie do zera. A chcemy tego uniknąć smile.
A doinformowanie w sprawach łóżkowych wiąże się tylko z orgazmami? Nie wiedziałam wink. Trochę teorii na jakieś tematy też by się przydało. Bo później ludzie nie wiedzą, że kobiety mają odpowiednik męskiej prostaty, bądź że oprócz ejakulatu mają preejakulat smile.
Napisałam niektórym (pomyśl dlaczego!), jeśli sądzisz, że się do nich zaliczasz to droga wolna.
Ja nie napisałam, że jestem znawczynią "wiem, że nic nie wiem" i "im dalej w las, tym więcej drzew" chwalę Sobie oba zdania. Raczej na tym forum to co poniektórzy Panowie grają znawców w tych sferach, a wykładają się na prostych sprawach tongue?

276

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach
Nektarynka53 napisał/a:
cslady napisał/a:
Hekaterine napisał/a:

Masz rację, ale chodziło mi, że orgazm może być wielokrotny, więc dłużej trwa, a nie tylko ok. minuty lub nieco ponad.
Dlatego moim zdaniem jest lepszy. ;p
No i czasem się udaje zatrzymać, a czasem nie, trzeba mieć wprawę. Poza tym nie napisałam, że potem już cały czas trzeba mieć tylko "czyste" orgazmy. big_smile

A panowie tutaj widzę jakieś frustracje. Na starość to już nie ma co ćwiczyć pewnie, łatwiej im się zawsze spuszczać, choć i tak z tego dzieci nie będzie (np. niektórzy już mają i nie planują więcej).

Słyszałam, że potrafi być przyjemniejszy niż ten zwykły. Na frustratów nic się nie poradzi. Pełno takich wchodzi na kobiece forum. Dyskutować się z nimi nie da, bo głoszą jedyną słuszną prawdę, która najczęściej jest wynikiem frustracji właśnie.

No właśnie. Dlaczego niektórzy Panowie są tak zamknięci na te sprawy, które wymagały by od nich ćwiczeń? Gorzej dlaczego są tak niedoinformowani w sprawach łóżkowych, jak to niby ich konik tongue?
Oj niedobrze się dzieje wink.

Wcale tego nie neguje, jakby partnerka chciała to pewnie bym spróbował ale wolę z wytryskiem, bo lubię patrzeć jak się w tym tapla, rozsmarowywuje po piersiach i oblizuje palce smile

277

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach
ujawniony napisał/a:

Wcale tego nie neguje, jakby partnerka chciała to pewnie bym spróbował ale wolę z wytryskiem, bo lubię patrzeć jak się w tym tapla, rozsmarowywuje po piersiach i oblizuje palce smile

aż tak ją, to kręci wink

278

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach
in_ka napisał/a:
ujawniony napisał/a:

Wcale tego nie neguje, jakby partnerka chciała to pewnie bym spróbował ale wolę z wytryskiem, bo lubię patrzeć jak się w tym tapla, rozsmarowywuje po piersiach i oblizuje palce smile

aż tak ją, to kręci wink

Kręciło smile Czasami miała takie napady ale połykać nie chciała a ja na siłę "uroczego" facef...cka jej nie robiłem smile

279

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach
ujawniony napisał/a:
Nektarynka53 napisał/a:
cslady napisał/a:

Słyszałam, że potrafi być przyjemniejszy niż ten zwykły. Na frustratów nic się nie poradzi. Pełno takich wchodzi na kobiece forum. Dyskutować się z nimi nie da, bo głoszą jedyną słuszną prawdę, która najczęściej jest wynikiem frustracji właśnie.

No właśnie. Dlaczego niektórzy Panowie są tak zamknięci na te sprawy, które wymagały by od nich ćwiczeń? Gorzej dlaczego są tak niedoinformowani w sprawach łóżkowych, jak to niby ich konik tongue?
Oj niedobrze się dzieje wink.

Wcale tego nie neguje, jakby partnerka chciała to pewnie bym spróbował ale wolę z wytryskiem, bo lubię patrzeć jak się w tym tapla, rozsmarowywuje po piersiach i oblizuje palce smile

Panowie czytajcie ze zrozumieniem. Nie napisałam wszyscy tongue.

280

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach
in_ka napisał/a:
ujawniony napisał/a:

Wcale tego nie neguje, jakby partnerka chciała to pewnie bym spróbował ale wolę z wytryskiem, bo lubię patrzeć jak się w tym tapla, rozsmarowywuje po piersiach i oblizuje palce smile

aż tak ją, to kręci wink

To wszystko zależy właśnie od rozkręcenia smile

281

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach
alcybiades napisał/a:

...zasadą jest, że to kobieta decyduje....

Chore. Decydujemy wspolnie.

282

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach
Stary Wuj napisał/a:
in_ka napisał/a:
ujawniony napisał/a:

Wcale tego nie neguje, jakby partnerka chciała to pewnie bym spróbował ale wolę z wytryskiem, bo lubię patrzeć jak się w tym tapla, rozsmarowywuje po piersiach i oblizuje palce smile

aż tak ją, to kręci wink

To wszystko zależy właśnie od rozkręcenia smile

Dokładnie i nie bez znaczenia jest tez temperament kobiety, jak jest taka "nijaka" w sprawach sexu to nie będzie lubić albo nawet nie spróbuje... a jak ma duży temperament to można cuda, wianki na kiju pleść smile

283

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach
Stary Wuj napisał/a:
Nektarynka53 napisał/a:

No właśnie. Dlaczego niektórzy Panowie są tak zamknięci na te sprawy, które wymagały by od nich ćwiczeń? Gorzej dlaczego są tak niedoinformowani w sprawach łóżkowych, jak to niby ich konik tongue?
Oj niedobrze się dzieje wink.

Kto jest zamknięty ?. Nektarynko, nie chwalę się ale potrafię sprawić serią orgazmów kobiecie w czasie jednego numerka, co jest spowodowane wielokrotnym wstrzymywaniem z mojej strony. Śmieszą mnie tylko "znafczynie" co to wiedzą lepiej. Oj dziewczyny, dziewczyny, normalnie tylko ptak wam nie urósł, hahaha

No wlasnie. Moj tez wytrzymuje dlugo ale nie wyobraza sonie zeby skonczyc bez wytrysku. Toz to tortura.

284

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach
kammiś napisał/a:

No wlasnie. Moj tez wytrzymuje dlugo ale nie wyobraza sonie zeby skonczyc bez wytrysku. Toz to tortura.

Dlaczego? Mnie jak to napisałaś jaja nie bolą. A wytrysk nie daje żadnych dodatkowych odczuć. Przynajmniej mi.

285

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach
Marcjano napisał/a:
kammiś napisał/a:

No wlasnie. Moj tez wytrzymuje dlugo ale nie wyobraza sonie zeby skonczyc bez wytrysku. Toz to tortura.

Dlaczego? Mnie jak to napisałaś jaja nie bolą. A wytrysk nie daje żadnych dodatkowych odczuć. Przynajmniej mi.

Słuchaj, a może Ty ich po prostu nie masz big_smile

286

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach
Stary Wuj napisał/a:
Marcjano napisał/a:
kammiś napisał/a:

No wlasnie. Moj tez wytrzymuje dlugo ale nie wyobraza sonie zeby skonczyc bez wytrysku. Toz to tortura.

Dlaczego? Mnie jak to napisałaś jaja nie bolą. A wytrysk nie daje żadnych dodatkowych odczuć. Przynajmniej mi.

Słuchaj, a może Ty ich po prostu nie masz big_smile

Chciałbyś mieć takie odczucia i życie seksualne jak moje.

287

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach

A tak na marginesie - czy sperma jest wegańska? A koszerna?
I czy można w post?

288

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach
Marcjano napisał/a:

Chciałbyś mieć takie odczucia i życie seksualne jak moje.

Skąd niby wiesz, że chciałbym ?. A może było by odwrotnie smile

289

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach
Iceni napisał/a:

A tak na marginesie - czy sperma jest wegańska? A koszerna?
I czy można w post?

Zapytaj księdza i rabina smile

290

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach
Iceni napisał/a:

A tak na marginesie - czy sperma jest wegańska? A koszerna?
I czy można w post?

poza plemnikami, w męskim nasieniu znajdują się także hormony (testosteron i estrogen), aminokwasy, cynk, wapń, magnez, a także witamina C.

czytam te posty i śmiać mi się chce z tej ... licytacji, ale ja mam, ale ja nie ...
ale ja lubię a ja nie chcę smile
jak dzieci w ... piaskownicy

a może, jak w tym powiedzeniu - krowa, która dużo ryczy, mało mleka daje wink

291

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach

Dlatego też śmiejąc się, komentuję big_smile

292

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach
Evens napisał/a:

Z całą pewnością nie jestem doświadczony w tych kręgach jak Wy, chciałbym jednak zwrócić uwagę na jedną rzecz:

Jeśli partnerka spróbowała połykania, jak na przykład użytkowniczka truskaweczka i wie, że jej to nie odpowiada - smak spermy, odruchy wymiotne z tym towarzyszące i ogólny brak jakiegokolwiek poczucia zabawy, to facet który nakłania do tego typu pieszczot pomimo tego że WIE, że partnerce to nie odpowiada, tylko dlatego że on tak CHCE to jest z tym coś nie tak. Nie twierdzę, by zamknąć temat połykania na zawsze, bo a nuż partnerka skusi się raz jeszcze. Jednak nic na siłę. W takim wypadku stoję za kobietami.

JEDNAKŻE, jeśli partnerka nigdy tego nie robiła i nie chce nawet dopuścić takiej myśli tylko ze względu na wyobrażenie (bo to takie obraźliwe, fuj i w ogóle), POMIMO TEGO, że widzi/wie jak bardzo faceta to kręci, to w tym przypadku też jest coś nie tak. Bo skąd pewność, że jej się to nie spodoba? A jeśli się nie spodoba, to nigdy więcej tego nie zrobi, a przynajmniej będzie miała świadomość, że jej facet czuł się w 100% spełniony.

"Co dla jednych jest podłogą(...)"

Też tak uważam smile Dzięki za zrozumienie mnie, właśnie o to mi chodzi. Zgadzam się, że gdyby mnie mocno nakłaniał mimo odruchów wymiotnych to byłoby coś nie tak. Nie zamykam się, zmiana diety może kiedyś pomoże, ale na razie tego nie robię. No ale spróbować spróbowałam, a mój facet też już wie jak to jest, więc fajnie tak czy siak.

293

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach
in_ka napisał/a:

poza plemnikami, w męskim nasieniu znajdują się także hormony (testosteron i estrogen), aminokwasy, cynk, wapń, magnez, a także witamina C.

To jak jest taka zdrowa to niebawem wyjdzie, że sami faceci też powinni ją jeść. Bo czemu mają sie odżywiać gorzej niż kobiety ?

294 Ostatnio edytowany przez alcybiades (2015-01-10 20:39:25)

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach

..wystarczy trochę zgiąć kark i dacie radę...widok bezcenny...ale musi dojść do głębokiej frustracji...

295 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-01-10 20:33:48)

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach
Facet79 napisał/a:
in_ka napisał/a:

poza plemnikami, w męskim nasieniu znajdują się także hormony (testosteron i estrogen), aminokwasy, cynk, wapń, magnez, a także witamina C.

To jak jest taka zdrowa to niebawem wyjdzie, że sami faceci też powinni ją jeść. Bo czemu mają sie odżywiać gorzej niż kobiety ?

W sieci znalazłam bardzo ciekawe badanie próbujące określić smak nasienia i śluzu pochwowego. Uczestnicy byli proszeni o opisanie skojarzeń organoleptycznych i wyniki należy uznać za szalenie interesujące. Oto co odpowiadały kobiety na temat smaku spermy:

    Jak środek czyszczący Ajax, trochę słona.
    Jak gęsty wybielacz Clorox. Pachnie zdecydowanie jak Clorox.
    Jak zjełczały klej.
    Smakuje i pachnie jak ser Brie.
    U większości mężczyzn jest nuta migdałowa. Ale im mniej zdrowy facet, im więcej pije i pali, tym smak jest gorszy.
    Słona.
    Od zgniłych jaj po brudne skarpetki.
    To takie wrażenie jakbym żuła przez jakiś czas balonik.
    U niektórych facetów, błogosław ich Panie, sperma nie smakuje prawie wcale. U reszty jest to nieprzyjemny słony z metalicznym, a nawet kwaskowatym posmakiem.
    Nie do określenia. Po prostu sperma.

każdy może dodać, swoje skojarzenia wink

296

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach

Zgniłe jaja połączone z odruchem wymiotnym, no przyznam szczerze, że dla mnie to właśnie podobny smak. No więc sobie wyobraźcie. No wiadomo zależy od faceta i od diety, dlatego mój musi zmienić, bo to naprawdę było baardzo nieprzyjemne.

297 Ostatnio edytowany przez ujawniony (2015-01-10 20:52:37)

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach

Haha IN_KA... świetna robota smile Ubawiłem się setnie a i nawet znalazłem swój odpowiednik smile

298

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach

Wreszcie jakiś konstruktywny wniosek z tego wątku: kobiety masowo jedzą ajax, zgnite jaja, brudne skarpety oraz kleje.

299

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach
Evens napisał/a:

Z całą pewnością nie jestem doświadczony w tych kręgach jak Wy, chciałbym jednak zwrócić uwagę na jedną rzecz:

Jeśli partnerka spróbowała połykania, jak na przykład użytkowniczka truskaweczka i wie, że jej to nie odpowiada - smak spermy, odruchy wymiotne z tym towarzyszące i ogólny brak jakiegokolwiek poczucia zabawy, to facet który nakłania do tego typu pieszczot pomimo tego że WIE, że partnerce to nie odpowiada, tylko dlatego że on tak CHCE to jest z tym coś nie tak. Nie twierdzę, by zamknąć temat połykania na zawsze, bo a nuż partnerka skusi się raz jeszcze. Jednak nic na siłę. W takim wypadku stoję za kobietami.

JEDNAKŻE, jeśli partnerka nigdy tego nie robiła i nie chce nawet dopuścić takiej myśli tylko ze względu na wyobrażenie (bo to takie obraźliwe, fuj i w ogóle), POMIMO TEGO, że widzi/wie jak bardzo faceta to kręci, to w tym przypadku też jest coś nie tak. Bo skąd pewność, że jej się to nie spodoba? A jeśli się nie spodoba, to nigdy więcej tego nie zrobi, a przynajmniej będzie miała świadomość, że jej facet czuł się w 100% spełniony.

"Co dla jednych jest podłogą(...)"

No i właśnie o to chodzi.
Wątpię, by jakiś mężczyzna oczekiwał tego od kobiety, wiedząc, że powoduje to u niej odruchy wymiotne, albo jego jego sperma miała nieprzyjemne właściwości. Wypowiedzi tutejszych mężczyzn z tego co widzę odnoszą się do sytuacji, gdy kobieta odmawia, gdyż upatruje w tym jakiejś głębszej symboliki.
Co do smaku cipki - cóż, u różnych kobiet jest to różnie. Czasem jest bezwonna, a czasem dorszem zalatuje i nie jest to kwestia higieny.
Ale kiedy wiem, że kobiecie minetka sprawia przyjemność, to czymże jest odrobina zapaszku w porównaniu do jej nieziemskiego orgazmu. Tak samo seks podczas miesiączki - penis ozdobiony krwawymi skrzepami nie wygląda zachwycająco, ale da się z tym żyć. Cóż, ja jestem otwarty w wielu kwestiach, przełamuję różne swoje opory i tego samego oczekuje od partnerki - w innym układzie nastąpi fatalna w skutkach dysproporcja.

A w ogóle to nie ma chyba dla mnie piękniejszego widoku, niż szczytująca kobieta, która to szczytuje dzięki mnie. Uwielbiam więc robić to, co sprawia jej największą przyjemność. Uwielbiam także kończyć w jej ustach, ale żałuję, że wówczas ona nie przeżywa orgazmu.

300

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach
pitagoras napisał/a:

Wreszcie jakiś konstruktywny wniosek z tego wątku: kobiety masowo jedzą ajax, zgnite jaja, brudne skarpety oraz kleje.

pitek - konstruktywny dla ciebie smile

301 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-01-10 23:22:33)

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach
antykobieta napisał/a:

A w ogóle to nie ma chyba dla mnie piękniejszego widoku, niż szczytująca kobieta, która to szczytuje dzięki mnie.

dzięki tobie - tak, zgadzam się
o to chodzi, tak jest
każdy facet pragnie czuć się jak Macho,
dzięki mnie!
zrobi dużo, tylko po to, żeby poczuć to ...
dzięki  mnie,
poczuć, tą wyjątkowość  - BEZCENNE wink


dlaczego kobiety udają orgazm? no właśnie, dlatego ...
bo, to wszystko - dzięki TOBIE,
tak mało - za tak ... dużo wink

302

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach
in_ka napisał/a:
Facet79 napisał/a:
in_ka napisał/a:

poza plemnikami, w męskim nasieniu znajdują się także hormony (testosteron i estrogen), aminokwasy, cynk, wapń, magnez, a także witamina C.

To jak jest taka zdrowa to niebawem wyjdzie, że sami faceci też powinni ją jeść. Bo czemu mają sie odżywiać gorzej niż kobiety ?

W sieci znalazłam bardzo ciekawe badanie próbujące określić smak nasienia i śluzu pochwowego. Uczestnicy byli proszeni o opisanie skojarzeń organoleptycznych i wyniki należy uznać za szalenie interesujące. Oto co odpowiadały kobiety na temat smaku spermy:

    Jak środek czyszczący Ajax, trochę słona.
    Jak gęsty wybielacz Clorox. Pachnie zdecydowanie jak Clorox.
    Jak zjełczały klej.
    Smakuje i pachnie jak ser Brie.
    U większości mężczyzn jest nuta migdałowa. Ale im mniej zdrowy facet, im więcej pije i pali, tym smak jest gorszy.
    Słona.
    Od zgniłych jaj po brudne skarpetki.
    To takie wrażenie jakbym żuła przez jakiś czas balonik.
    U niektórych facetów, błogosław ich Panie, sperma nie smakuje prawie wcale. U reszty jest to nieprzyjemny słony z metalicznym, a nawet kwaskowatym posmakiem.
    Nie do określenia. Po prostu sperma.

każdy może dodać, swoje skojarzenia wink

Bardzo ciekawe ze owe panie probowaly jakie sa w smaku: Ajax, wybielacz, zjelczaly klej, zgnile jaja, brudne skarpetki. Zyja jeszcze? Zwlaszcza po tym Ajaxie?
Sorry, ale dokladnie to wynika z tego postu big_smile
No ja tam nie wiem jak te produkty smakuja wiec ciezko mi porownac. A ser Brie jest dobry w smakum

303

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach
samotnamatka35 napisał/a:

Zastanawia mnie czy kobiety pozwalają by ich faceci dochodzili w jamie ustnej, ja nigdy się na to nie zgodziłam nie wyobrażam sobie tego bym miała połknąc jego spermę

Płyn preejakulacyjny jest ok. Niestety sama sperma jest dla mnie nie do zniesienia, mam odruch wymiotny! Także toleruję go wszędzie, tylko nie w ustach niestety. Mój mąż bardzo by to lubił, ale ma wzgląd na moje niemiłe doznania!

304

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach

Chciałabym nawiązać do wypowiedzi paru osób, więc pozwólcie, że bez cytatów, bo zrobi się bałagan:

Ujawniony:

Niestety, jestem jedynaczką, najlepsze "egzemplarze" rodzą się niezduplikowane xD

Truskaweczka19:

Hmm... skoro jesteś otwarta i chodzi o dietę... a próbowalaś kiedyś zatkać sobie nos? XD Oczywiście nie mówię o bezczelnym złapaniu się za niego, ale można przecież "wyłączyć" węch, a co za tym idzie smak, na chwilę połykania - po prostu nie oddychasz nosem. Potem już nic nie czuć smile Czasem tak robię, kiedy wiem, że pojedliśmy sobie ostro i wolę nie ryzykować ze smakiem (chociaż mój facet na szczęście ma dla mnie smak idealny, czyli niemalże neutralny, a już na pewno nie gorzki - to mi się chyba nigdy nie zdarzyło).

Ktoś jeszcze pisał o tym, że łatwo i szybko można się zorientować, kto lubi połykać, kto nie. No ja się pod tym nie podpisuję. Pomimo tego, że bardzo lubię łykanie i ostre zabawy, mam zasadę - pomimo kilku przygód w życiu, nigdy nie zrobiłam loda facetowi, z którym nie byłam i nie dażyłam uczuciem. Oral jest dla mnie czymś bardziej intymnym i osobistym niż normalny seks i nawet będąc kiedyś sama, eksperymentując z mężczyznami, jasno odmawiałam dotykania ich przyrodzenia ustami. Wtedy owszem byłoby to poniżające i obrzydliwe dla mnie. Bo w taki sposób mogę (i chcę) wyróżnić kogoś, kogo kocham, a nie jakąś wakacyjną przygodę, której mogę już więcej nie chcieć zobaczyć na oczy.

305

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach
Buszująca w zbożu napisał/a:

Chciałabym nawiązać do wypowiedzi paru osób, więc pozwólcie, że bez cytatów, bo zrobi się bałagan:

Ujawniony:

Niestety, jestem jedynaczką, najlepsze "egzemplarze" rodzą się niezduplikowane xD

Truskaweczka19:

Hmm... skoro jesteś otwarta i chodzi o dietę... a próbowalaś kiedyś zatkać sobie nos? XD Oczywiście nie mówię o bezczelnym złapaniu się za niego, ale można przecież "wyłączyć" węch, a co za tym idzie smak, na chwilę połykania - po prostu nie oddychasz nosem. Potem już nic nie czuć smile Czasem tak robię, kiedy wiem, że pojedliśmy sobie ostro i wolę nie ryzykować ze smakiem (chociaż mój facet na szczęście ma dla mnie smak idealny, czyli niemalże neutralny, a już na pewno nie gorzki - to mi się chyba nigdy nie zdarzyło).

Ktoś jeszcze pisał o tym, że łatwo i szybko można się zorientować, kto lubi połykać, kto nie. No ja się pod tym nie podpisuję. Pomimo tego, że bardzo lubię łykanie i ostre zabawy, mam zasadę - pomimo kilku przygód w życiu, nigdy nie zrobiłam loda facetowi, z którym nie byłam i nie dażyłam uczuciem. Oral jest dla mnie czymś bardziej intymnym i osobistym niż normalny seks i nawet będąc kiedyś sama, eksperymentując z mężczyznami, jasno odmawiałam dotykania ich przyrodzenia ustami. Wtedy owszem byłoby to poniżające i obrzydliwe dla mnie. Bo w taki sposób mogę (i chcę) wyróżnić kogoś, kogo kocham, a nie jakąś wakacyjną przygodę, której mogę już więcej nie chcieć zobaczyć na oczy.

Ja nie chcę nikogo wyróżniać, a męża darzę uczuciem od lat. Uwielbiam oral 6na9, w ogóle uwielbiam kochać i czuć się kochaną. Niestety smaku spermy nie toleruję nic a nic. Mąż to wie i nie naciska, choć ja wiem, że On wolałby aby było inaczej. Niestety nie da się... Za to kocham anal smile

306

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach
in_ka napisał/a:
antykobieta napisał/a:

A w ogóle to nie ma chyba dla mnie piękniejszego widoku, niż szczytująca kobieta, która to szczytuje dzięki mnie.

dzięki tobie - tak, zgadzam się
o to chodzi, tak jest
każdy facet pragnie czuć się jak Macho,
dzięki mnie!
zrobi dużo, tylko po to, żeby poczuć to ...
dzięki  mnie,
poczuć, tą wyjątkowość  - BEZCENNE wink


dlaczego kobiety udają orgazm? no właśnie, dlatego ...
bo, to wszystko - dzięki TOBIE,
tak mało - za tak ... dużo wink

Skoro lubią udawać, to ich sprawa, tylko nie wiem po co smile

307

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach
antykobieta napisał/a:
in_ka napisał/a:
antykobieta napisał/a:

A w ogóle to nie ma chyba dla mnie piękniejszego widoku, niż szczytująca kobieta, która to szczytuje dzięki mnie.

dzięki tobie - tak, zgadzam się
o to chodzi, tak jest
każdy facet pragnie czuć się jak Macho,
dzięki mnie!
zrobi dużo, tylko po to, żeby poczuć to ...
dzięki  mnie,
poczuć, tą wyjątkowość  - BEZCENNE wink


dlaczego kobiety udają orgazm? no właśnie, dlatego ...
bo, to wszystko - dzięki TOBIE,
tak mało - za tak ... dużo wink

Skoro lubią udawać, to ich sprawa, tylko nie wiem po co smile

Wątpię, by którakolwiek kobieta lubiła udawać. Pewnie te które udają robią to, żeby mieć seks z głowy, bo im się nie podoba/ nie mają ochoty, a partner nalega i jemu zależy by poczuć się męsko- "o! dzięki mnie szczytowała!" To dość poniżające, nie uważacie?

308

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach

"Większość z 30 tys. pań zapytanych o to, czy zdarzyło im się udawać, przyznała, że zrobiła to przynajmniej raz w życiu. I chociaż cel naszego oszustwa jest jasny: chcemy, żeby nasz partner myślał, że jest nam z nim dobrze albo chcemy jak najszybciej zakończyć stosunek, to ukrytych powodów może być więcej " wink

309 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-01-11 01:57:34)

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach

albo
"68 procent kobiet i 28 procent mężczyzn to łóżkowi kłamcy - nie mają orgazmów, ale nagminnie je udają. Dlaczego?

Badanie przeprowadzone przez naukowców z Uniwersytetu w Kansas dowiodło, że blisko 70 procent badanych kobiet i prawie co trzeci mężczyzna to kłamcy. Ludzie ci udają szczytowanie, by zadowolić swoich partnerów seksualnych. Część z nich tłumaczy, że robią to tylko wtedy, gdy ich orgazm wydawał się być już bardzo blisko.

W badaniu, którego wyniki opublikowano w czasopiśmie "Journal of Research Sex", wzięło udział 281 osób - w większości studentów i studentek. Na podstawie wywiadów z ochotnikami ustalono, że większość udających orgazmy, symuluje je, bo ulega presji - czują, że muszą cieszyć się seksem, nawet kiedy współżycie nie sprawia im satysfakcji. "

310

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach
natalka109 napisał/a:
antykobieta napisał/a:
in_ka napisał/a:

dzięki tobie - tak, zgadzam się
o to chodzi, tak jest
każdy facet pragnie czuć się jak Macho,
dzięki mnie!
zrobi dużo, tylko po to, żeby poczuć to ...
dzięki  mnie,
poczuć, tą wyjątkowość  - BEZCENNE wink


dlaczego kobiety udają orgazm? no właśnie, dlatego ...
bo, to wszystko - dzięki TOBIE,
tak mało - za tak ... dużo wink

Skoro lubią udawać, to ich sprawa, tylko nie wiem po co smile

Wątpię, by którakolwiek kobieta lubiła udawać. Pewnie te które udają robią to, żeby mieć seks z głowy, bo im się nie podoba/ nie mają ochoty, a partner nalega i jemu zależy by poczuć się męsko- "o! dzięki mnie szczytowała!" To dość poniżające, nie uważacie?

Ale jak kobieta sama na ten seks nalega, sama nie proszona robi tego loda z połykiem, a jak jest seks, to wydziera się na całe mieszkanie i ciągle powtarza, jak jej wspaniale i że do tej pory niczego takiego nie przeżyła - to też udaje?

311

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach
antykobieta napisał/a:
natalka109 napisał/a:
antykobieta napisał/a:

Skoro lubią udawać, to ich sprawa, tylko nie wiem po co smile

Wątpię, by którakolwiek kobieta lubiła udawać. Pewnie te które udają robią to, żeby mieć seks z głowy, bo im się nie podoba/ nie mają ochoty, a partner nalega i jemu zależy by poczuć się męsko- "o! dzięki mnie szczytowała!" To dość poniżające, nie uważacie?

Ale jak kobieta sama na ten seks nalega, sama nie proszona robi tego loda z połykiem, a jak jest seks, to wydziera się na całe mieszkanie i ciągle powtarza, jak jej wspaniale i że do tej pory niczego takiego nie przeżyła - to też udaje?

Skąd mam wiedzieć? Ja nie udaję. big_smile Nie jestem ekspertką. To były tylko moje przypuszczenia. I teraz też przypuszczam, że pewnie je to po prostu podnieca (te krzyki) i to nie chodzi o to, że udają orgazm, tylko o to, że próbują się właśnie takim zachowaniem do niego doprowadzić. Joanna Keszka (naczelna redaktor Barbarella) twierdzi, że właśnie wydawanie dźwięków sprzyja orgazmom, bo się kobieta lepiej natlenia i szczerze mogę stwierdzić, że faktycznie coś w tym jest.

312

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach

Bywa, że seks jest udany pomimo braku orgazmu, ale gdy orgazmu jakiś czas (lub wcale) nie ma, to jeden z partnerów odczuwa presję, że powinien dojść, skoro mu dobrze, a drugi się stara. Mówię z doświadczenia. W sumie temat odbiega od głównego, ale wtrącę swoje 3 grosze. Ja potrafię osiągnąć nawet kilka orgazmów podczas seksu, ale są one nieregularne. Po prostu - raz dochodzę, raz nie, innym razem tracę orgazm na 3 miechy ni stąd, ni zowąd. Na udawanie zdecydowałam się raz w życiu, nie polecam. Partner rozpoznał. Jeśli dwoje ludzi się kocha i zna swoje ciała, to nie da się ich oszukać. Jeszcze długi czas po tym zdarzeniu miał do mnie żal, a ja byłam zła sama na siebie, bo do niczego mi to nie było potrzebne. Po prostu miałam dość tej orgazmowej abstynencji (bardziej ze względu na niego niż siebie, bo mi zawsze pozostawał jeszcze oral itp) i po prostu nie chciałam, żeby wpadł w kompleksy, że to z nim coś nie tak, bo akurat jak dla mnie, orgazm kobiety podczas seksu w ogóle nie zależy od partnera, także tu Was, drodzy Panowie, rozczaruję, ale gdyby nie szczegółowa instrukcja Waszych kobiet, to każdym sprzętem guzik byście zdziałali. Trzeba wiezieć jak i kiedy napiąć dany mięsień, docisnać do siebie mężczyznę (ja na przykład muszę mieć więcej krótkich i płytszych ruchów, dopiero potem głębszych, jak już odczuję przyjemność biegnącą z łęchtaczki). Wolę ruchy bardziej posuwiste niż stricte włóż-wyjmij i wiem, że nawet największy Casanova nie doprowadziłby mnie bez mojej (także psychicznej!) zgody. Kobietę potrafi rozproszyć nawet jeden nieodpowiedni ruch, jedno spojrzenie nie tam gdzie trzeba, nagłe szczeknięcie psa za oknem, dosłownie wszystko. To jej stan emocji/uczuć i świadomości ciała decyduje o orgaźmie, a nie techniki faceta. Miałam tekiego jednego, co to podobno mistrz kamasutry, szczycił się swoimi umiejętnościami, a dla mnie był jednym z gorszych kochanków, jakich w życiu miałam i chciałam kończyć jeszcze szybciej niż zaczęłam. Orgazmem się to, rzecz jasna, nie skończyło, a wręcz niesmakiem i rozczarowaniem, bo za bardzo myślał o tym, że "on wie" niż obserwował to, czy jest mi dobrze i słuchał moich pragnień.

313

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach
natalka109 napisał/a:

Joanna Keszka (naczelna redaktor Barbarella) twierdzi, że właśnie wydawanie dźwięków sprzyja orgazmom, bo się kobieta lepiej natlenia i szczerze mogę stwierdzić, że faktycznie coś w tym jest.

To podczas seksu powinna być na górze, bo tam więcej tlenu smile

314

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach
Buszująca w zbożu napisał/a:

Bywa, że seks jest udany pomimo braku orgazmu, ale gdy orgazmu jakiś czas (lub wcale) nie ma, to jeden z partnerów odczuwa presję, że powinien dojść, skoro mu dobrze, a drugi się stara. Mówię z doświadczenia. W sumie temat odbiega od głównego, ale wtrącę swoje 3 grosze. Ja potrafię osiągnąć nawet kilka orgazmów podczas seksu, ale są one nieregularne. Po prostu - raz dochodzę, raz nie, innym razem tracę orgazm na 3 miechy ni stąd, ni zowąd. Na udawanie zdecydowałam się raz w życiu, nie polecam. Partner rozpoznał. Jeśli dwoje ludzi się kocha i zna swoje ciała, to nie da się ich oszukać. Jeszcze długi czas po tym zdarzeniu miał do mnie żal, a ja byłam zła sama na siebie, bo do niczego mi to nie było potrzebne. Po prostu miałam dość tej orgazmowej abstynencji (bardziej ze względu na niego niż siebie, bo mi zawsze pozostawał jeszcze oral itp) i po prostu nie chciałam, żeby wpadł w kompleksy, że to z nim coś nie tak, bo akurat jak dla mnie, orgazm kobiety podczas seksu w ogóle nie zależy od partnera, także tu Was, drodzy Panowie, rozczaruję, ale gdyby nie szczegółowa instrukcja Waszych kobiet, to każdym sprzętem guzik byście zdziałali. Trzeba wiezieć jak i kiedy napiąć dany mięsień, docisnać do siebie mężczyznę (ja na przykład muszę mieć więcej krótkich i płytszych ruchów, dopiero potem głębszych, jak już odczuję przyjemność biegnącą z łęchtaczki). Wolę ruchy bardziej posuwiste niż stricte włóż-wyjmij i wiem, że nawet największy Casanova nie doprowadziłby mnie bez mojej (także psychicznej!) zgody. Kobietę potrafi rozproszyć nawet jeden nieodpowiedni ruch, jedno spojrzenie nie tam gdzie trzeba, nagłe szczeknięcie psa za oknem, dosłownie wszystko. To jej stan emocji/uczuć i świadomości ciała decyduje o orgaźmie, a nie techniki faceta. Miałam tekiego jednego, co to podobno mistrz kamasutry, szczycił się swoimi umiejętnościami, a dla mnie był jednym z gorszych kochanków, jakich w życiu miałam i chciałam kończyć jeszcze szybciej niż zaczęłam. Orgazmem się to, rzecz jasna, nie skończyło, a wręcz niesmakiem i rozczarowaniem, bo za bardzo myślał o tym, że "on wie" niż obserwował to, czy jest mi dobrze i słuchał moich pragnień.

Ja tam w żadne techniki nie wierzę, bo każdy lubi, żeby go pieścić inaczej. Raczej jest to tak, że ktoś w sposób naturalny tak się porusza, albo narządy są tak dobrze dobrane, że jest lepiej, albo gorzej. Kobiety też są różne - jedne są bardziej aktywne, inne liczą na mężczyznę. Byłem z kobietami, które ne były zachwycone z seksu ze mną, inne były ogromnie, wiec ja sobie tu żadnej zasługi nie przypisuję. Po prostu ogromnie się cieszę, że mojej kobiecie daje ogromną rozkosz seks ze mną, po seksie aż cała promienieje ze szczęścia i mnie to też ogromnie cieszy. Mówiąc szczerze , to ja tez po raz pierwszy poznałem, co to jest takie prawdziwe dopasowanie seksualne.

315

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach
antykobieta napisał/a:
Buszująca w zbożu napisał/a:

Bywa, że seks jest udany pomimo braku orgazmu, ale gdy orgazmu jakiś czas (lub wcale) nie ma, to jeden z partnerów odczuwa presję, że powinien dojść, skoro mu dobrze, a drugi się stara. Mówię z doświadczenia. W sumie temat odbiega od głównego, ale wtrącę swoje 3 grosze. Ja potrafię osiągnąć nawet kilka orgazmów podczas seksu, ale są one nieregularne. Po prostu - raz dochodzę, raz nie, innym razem tracę orgazm na 3 miechy ni stąd, ni zowąd. Na udawanie zdecydowałam się raz w życiu, nie polecam. Partner rozpoznał. Jeśli dwoje ludzi się kocha i zna swoje ciała, to nie da się ich oszukać. Jeszcze długi czas po tym zdarzeniu miał do mnie żal, a ja byłam zła sama na siebie, bo do niczego mi to nie było potrzebne. Po prostu miałam dość tej orgazmowej abstynencji (bardziej ze względu na niego niż siebie, bo mi zawsze pozostawał jeszcze oral itp) i po prostu nie chciałam, żeby wpadł w kompleksy, że to z nim coś nie tak, bo akurat jak dla mnie, orgazm kobiety podczas seksu w ogóle nie zależy od partnera, także tu Was, drodzy Panowie, rozczaruję, ale gdyby nie szczegółowa instrukcja Waszych kobiet, to każdym sprzętem guzik byście zdziałali. Trzeba wiezieć jak i kiedy napiąć dany mięsień, docisnać do siebie mężczyznę (ja na przykład muszę mieć więcej krótkich i płytszych ruchów, dopiero potem głębszych, jak już odczuję przyjemność biegnącą z łęchtaczki). Wolę ruchy bardziej posuwiste niż stricte włóż-wyjmij i wiem, że nawet największy Casanova nie doprowadziłby mnie bez mojej (także psychicznej!) zgody. Kobietę potrafi rozproszyć nawet jeden nieodpowiedni ruch, jedno spojrzenie nie tam gdzie trzeba, nagłe szczeknięcie psa za oknem, dosłownie wszystko. To jej stan emocji/uczuć i świadomości ciała decyduje o orgaźmie, a nie techniki faceta. Miałam tekiego jednego, co to podobno mistrz kamasutry, szczycił się swoimi umiejętnościami, a dla mnie był jednym z gorszych kochanków, jakich w życiu miałam i chciałam kończyć jeszcze szybciej niż zaczęłam. Orgazmem się to, rzecz jasna, nie skończyło, a wręcz niesmakiem i rozczarowaniem, bo za bardzo myślał o tym, że "on wie" niż obserwował to, czy jest mi dobrze i słuchał moich pragnień.

Ja tam w żadne techniki nie wierzę, bo każdy lubi, żeby go pieścić inaczej. Raczej jest to tak, że ktoś w sposób naturalny tak się porusza, albo narządy są tak dobrze dobrane, że jest lepiej, albo gorzej. Kobiety też są różne - jedne są bardziej aktywne, inne liczą na mężczyznę. Byłem z kobietami, które ne były zachwycone z seksu ze mną, inne były ogromnie, wiec ja sobie tu żadnej zasługi nie przypisuję. Po prostu ogromnie się cieszę, że mojej kobiecie daje ogromną rozkosz seks ze mną, po seksie aż cała promienieje ze szczęścia i mnie to też ogromnie cieszy. Mówiąc szczerze , to ja tez po raz pierwszy poznałem, co to jest takie prawdziwe dopasowanie seksualne.

Właściwie masz rację, w końcu zdarzają się ludzie, którym ich wzajemne ruchy sprawiają przyjemność bezpośrednio tak, jak to naturalnie wychodzi. Mam tak z obecnym smile Ale mimo wszystko podstawa to psychika i to, czy kobieta jest naprawdę nakręcona na faceta + zdaje sobie sprawę z tego, co lubi.

316

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach
kammiś napisał/a:

Bardzo ciekawe ze owe panie probowaly jakie sa w smaku: Ajax, wybielacz, zjelczaly klej, zgnile jaja, brudne skarpetki. Zyja jeszcze? Zwlaszcza po tym Ajaxie?
Sorry, ale dokladnie to wynika z tego postu big_smile

Wynika i bardzo dobrze, bo.... smak w dużym stopniu zależy od zmysłu powonienia, a nie od samego czucia w ustach. Zrób sobie test. Zatkaj nos całkowicie i spróbuj kilka rzeczy o charakterystycznym smaku. Tylko się nie zdziw jak te rzeczy o całkowicie innym smaku będą Ci smakowały bardzo podobnie. Nie bez kozery ludzie którzy stracili węch twierdzą też że stracili smak i wszystko im smakuje tak samo.

317

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach
Buszująca w zbożu napisał/a:
antykobieta napisał/a:
Buszująca w zbożu napisał/a:

Bywa, że seks jest udany pomimo braku orgazmu, ale gdy orgazmu jakiś czas (lub wcale) nie ma, to jeden z partnerów odczuwa presję, że powinien dojść, skoro mu dobrze, a drugi się stara. Mówię z doświadczenia. W sumie temat odbiega od głównego, ale wtrącę swoje 3 grosze. Ja potrafię osiągnąć nawet kilka orgazmów podczas seksu, ale są one nieregularne. Po prostu - raz dochodzę, raz nie, innym razem tracę orgazm na 3 miechy ni stąd, ni zowąd. Na udawanie zdecydowałam się raz w życiu, nie polecam. Partner rozpoznał. Jeśli dwoje ludzi się kocha i zna swoje ciała, to nie da się ich oszukać. Jeszcze długi czas po tym zdarzeniu miał do mnie żal, a ja byłam zła sama na siebie, bo do niczego mi to nie było potrzebne. Po prostu miałam dość tej orgazmowej abstynencji (bardziej ze względu na niego niż siebie, bo mi zawsze pozostawał jeszcze oral itp) i po prostu nie chciałam, żeby wpadł w kompleksy, że to z nim coś nie tak, bo akurat jak dla mnie, orgazm kobiety podczas seksu w ogóle nie zależy od partnera, także tu Was, drodzy Panowie, rozczaruję, ale gdyby nie szczegółowa instrukcja Waszych kobiet, to każdym sprzętem guzik byście zdziałali. Trzeba wiezieć jak i kiedy napiąć dany mięsień, docisnać do siebie mężczyznę (ja na przykład muszę mieć więcej krótkich i płytszych ruchów, dopiero potem głębszych, jak już odczuję przyjemność biegnącą z łęchtaczki). Wolę ruchy bardziej posuwiste niż stricte włóż-wyjmij i wiem, że nawet największy Casanova nie doprowadziłby mnie bez mojej (także psychicznej!) zgody. Kobietę potrafi rozproszyć nawet jeden nieodpowiedni ruch, jedno spojrzenie nie tam gdzie trzeba, nagłe szczeknięcie psa za oknem, dosłownie wszystko. To jej stan emocji/uczuć i świadomości ciała decyduje o orgaźmie, a nie techniki faceta. Miałam tekiego jednego, co to podobno mistrz kamasutry, szczycił się swoimi umiejętnościami, a dla mnie był jednym z gorszych kochanków, jakich w życiu miałam i chciałam kończyć jeszcze szybciej niż zaczęłam. Orgazmem się to, rzecz jasna, nie skończyło, a wręcz niesmakiem i rozczarowaniem, bo za bardzo myślał o tym, że "on wie" niż obserwował to, czy jest mi dobrze i słuchał moich pragnień.

Ja tam w żadne techniki nie wierzę, bo każdy lubi, żeby go pieścić inaczej. Raczej jest to tak, że ktoś w sposób naturalny tak się porusza, albo narządy są tak dobrze dobrane, że jest lepiej, albo gorzej. Kobiety też są różne - jedne są bardziej aktywne, inne liczą na mężczyznę. Byłem z kobietami, które ne były zachwycone z seksu ze mną, inne były ogromnie, wiec ja sobie tu żadnej zasługi nie przypisuję. Po prostu ogromnie się cieszę, że mojej kobiecie daje ogromną rozkosz seks ze mną, po seksie aż cała promienieje ze szczęścia i mnie to też ogromnie cieszy. Mówiąc szczerze , to ja tez po raz pierwszy poznałem, co to jest takie prawdziwe dopasowanie seksualne.

Właściwie masz rację, w końcu zdarzają się ludzie, którym ich wzajemne ruchy sprawiają przyjemność bezpośrednio tak, jak to naturalnie wychodzi. Mam tak z obecnym smile Ale mimo wszystko podstawa to psychika i to, czy kobieta jest naprawdę nakręcona na faceta + zdaje sobie sprawę z tego, co lubi.

Podpisuję się obiema rękami i nogami. Temperament to podstawa. Zresztą u facetów jest podobnie, może jest to rzadsze zjawisko ale występuje bo sam go doświadczyłem i stąd wiem, że psychika to tutaj słowo klucz. Kilka lat temu prowadząc działalność jeden z pracowników miał wypadek. Na szczęście nie był śmiertelny ale mimo wszystko zaczęły się problemy. Inspekcja, policja, prokuratura i drążenie, a co, a jak, a gdzie, a kiedy... Trwało to kilka tygodni. Ogólnie raczej mam dość wysokie libido i sex był u mnie na porządku dziennym a po tym zajściu miałem przez te kilka tygodni problem ze wzwodem nie mówiąc nawet i nie marząc o orgaźmie... Przeszło dopiero jak się cały ten cyrk skończył. Więc miejcie świadomość tego, że nieraz sami siebie blokujecie i nawet nie zdajecie sobie z tego sprawy.

PS: Buszująca, a nie da się sklonować? smile

318

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach

Ja juz z gory wiem z kim na 100% orgazmu nie bede miala. Nie musi mnie ta osoba nawet dotknac jednym palcem

319

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach
Marcjano napisał/a:

bo.... smak w dużym stopniu zależy od .

no właśnie ciekawi mnie na ile 'smak' w omawianej kwestii jest czynnikiem obiektywnym a na ile gnieździ się w psychice.
Specem nie jestem, ale raczej płyn ustrojowy ma określony skład słabo zależny od czynników zewnętrznych.I opowiastki, że po soku ananasowym sperma smakuje jak szejk waniliowy to raczej baśnie.

320

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach
pitagoras napisał/a:
Marcjano napisał/a:

bo.... smak w dużym stopniu zależy od .

no właśnie ciekawi mnie na ile 'smak' w omawianej kwestii jest czynnikiem obiektywnym a na ile gnieździ się w psychice.
Specem nie jestem, ale raczej płyn ustrojowy ma określony skład słabo zależny od czynników zewnętrznych.I opowiastki, że po soku ananasowym sperma smakuje jak szejk waniliowy to raczej baśnie.

Jedzenie to nie jest czynnik zewnetrzny. Pot i siki tez zmieniaja sie pod wplywem diety.

321 Ostatnio edytowany przez Marcjano (2015-01-11 14:55:19)

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach

Mam w domu na ten temat artykul dr. Izabeli Stankowskiej z ktorego wynika ze dieta moze wplywac‡ na smak spermy ale w stopniu naprawde niewielkim. Wplywac‡ za to moga… leki i uzywki. Nina siki to jednak co innego bo ich zadanie jest inne.
Dlaczego jak pisze z komorki to jakies dziwne znaczki pojawiaja?

322 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-01-11 15:01:32)

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach
Marcjano napisał/a:
kammiś napisał/a:

Bardzo ciekawe ze owe panie probowaly jakie sa w smaku: Ajax, wybielacz, zjelczaly klej, zgnile jaja, brudne skarpetki. Zyja jeszcze? Zwlaszcza po tym Ajaxie?
Sorry, ale dokladnie to wynika z tego postu big_smile

Wynika i bardzo dobrze, bo.... smak w dużym stopniu zależy od zmysłu powonienia, a nie od samego czucia w ustach. Zrób sobie test. Zatkaj nos całkowicie i spróbuj kilka rzeczy o charakterystycznym smaku. Tylko się nie zdziw jak te rzeczy o całkowicie innym smaku będą Ci smakowały bardzo podobnie. Nie bez kozery ludzie którzy stracili węch twierdzą też że stracili smak i wszystko im smakuje tak samo.

no dzięki, że na forum jest trochę osób, którzy posiadają wiedzę i mogą, co nieco rozjaśnić wink
bo nieraz, to już wszystko opada ...
wszystko co w siebie "włożymy" wpływa na nasze ciało, w jakiś sposób przetrawiamy czy przerabiamy i wydalamy
smak i zapach jest istotnym czynnikiem
szczególnie zapach - feromony,
mówi się nawet, że na tym całe nasze pożądanie się opiera i ...miłość wink

323

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach
Marcjano napisał/a:

Mam w domu na ten temat artykul dr. Izabeli Stankowskiej z ktorego wynika ze dieta moze wplywac‡ na smak spermy ale w stopniu naprawde niewielkim. Wplywac‡ za to moga… leki i uzywki. Nina siki to jednak co innego bo ich zadanie jest inne.
Dlaczego jak pisze z komorki to jakies dziwne znaczki pojawiaja?

no  oczywiscie, ze w niewielkim stopniu.
Ale jedzenie wplyw na cale cialo i na wszystko w nas w mniejszym czy wiekszym stopniu . Jestes tym co jesz

324

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach

Buszująca w Zbożu, no faktycznie, może być to dobry sposób, spróbuję. A sama nie wiem czemu nie pomyślałam o nim, a już ponad 6 lat jestem ze swoim facetem wink Po prostu doszłam chyba do wniosku, że albo zmiana diety albo nic tongue Zapomniałam, że przecież może coś innego może pomóc np te lekkie zatkanie nosa, bo faktycznie wtedy mniej smak może być odczuwalny. Spróbuję wink

Co do nastawienia psychicznego, to Wam powiem, że u mnie nie. Byłam dobrze nastawiona. Po prostu zrozumcie panowie, że sperma miewa nieprzyjemny smak albo nawet bardzo niefajny właśnie. Oczywiście może te być neutralny. U różnych facetów podobno inaczej. Nie miałam mdłości, bo sobie wmawiam, nie nie, tak samo np mdłości mam po każdym piwie, po prostu nie smakuje mi. Bywa. No, ale popróbuję z tym lekkim zatkaniem nosa też wink A mój facet właśnie jak chodzi o dietę, to średnio i czasem piwa tak częściej hehe, niby po jednym czy dwa, ale jak parę dni pod rząd zdarzy się, to jednak ma to wpływ, a też dużo Coli pije prawie codziennie, sam dopiero teraz widzi, że musi ograniczyć, ale to dla swojego dobra ogólnie.

325

Odp: Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach
NinaLafairy napisał/a:

Ale jedzenie wplyw na cale cialo i na wszystko w nas w mniejszym czy wiekszym stopniu . Jestes tym co jesz

Jestem burakiem.

Posty [ 261 do 325 z 444 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Czy pozwalacie by facet dochodził w waszych ustach

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026