panibaronowa napisał/a:koleś otwiera firmę i zaczyna od długów? wiesz co, mi to trochę wygląda na wyłudzenie, zaraz Ci powie, że jest ciężko chory, tylko czekać takiej zagrywki. Jesteś zwyczajnie naiwna, więc jak Cię stać na to, żeby rozdawać kasę, to nie miaucz potem po internetach, jaka jesteś biedna i pokrzywdzona.
Bo z niesolidnymi dłużnikami postępuje się w następujący sposób - idzie się do prawnika i odzyskujesz kasę albo składasz pozew cywilny. I koniec kropka.
Ale Ty wolisz biadolić, jaka to jesteś samarytanka miłosierna, no to sobie tą samarytanką bądź, ale osoby niezaangażowane w sprawę mówią Ci, między innymi ja, jak to wygląda. Koleś jest zwyczajnym naciągaczem bez godności, a Ty jedną z wielu, które dały się nabrać.
Niestety tak wygląda... kłamstwo, kłamstwem popędzane. Ta sytuacja pieniądza pokazuje jeszcze bardziej na ile on był "szczery" wobec Innki nawet w tej sytuacji z Tą inną kobietą. Może nawet sam ją sprowokował? W opisanym przez Inkę rysopisie faceta osobom już takim nie zaufam - jak wspominałem, miałem z takim do czynienie i to bardzo dobre... milion myśli na kilometr i motyka na słońce - niedoszły milioner. Nie dawno (jakieś 2 miesiące temu) dowiedziałem się, że wystawił swoją działalnością siostrę już na komornika, która straciła mieszkanie itd. ... Co ciekawe takie osoby są naprawdę w pierwszej chwili są wiarygodne, tylko najgorzej z nimi jak oni sami zaczynają prząść gorzej, bo wtedy nie mają litości (jw. na przykładzie wspomniałem).
Inka nie rozumiem tej całej farsy na ty forum, którą zaintrygowałaś? Skoro uważasz, że chcesz być z nim, mimo nie oddanej kasy, to bądź. Wciągnęłaś niepotrzebnie w tą dyskusję osoby, które chciały Ci pomóc, z kolei Ty wracasz do punktu pierwotnego, gdzie sama na początku przyznałaś rację. Z tym, że dla mnie to jest manipulant i to Twój cyrk co z nim zrobisz. Uwierz mi od strony to wygląda w ten sposób jak związek z wyboru (prawie jak małżeństwo) - atrakcyjna laska, naiwna, serdeczna, i najważniejsze MAJĘTNA. Nie mówię, że nie miał uczuć - miał, ale plany swoje miał ... . Jakby chciał to walczył, a czy tak zrobił po rozstaniu? Wiesz, że nie.
I najważniejsze nie rozumiesz technik manipulacji - poczytaj sobie książki o tych technikach, możesz też (nie koniecznie) zapobieganiu im i zrozumiesz jak działają. JA czytałem te książki, żeby umieć przeczytać takie osoby anie manipulować, bo to nie jest zgodne z moim charakterem i zasadami, stąd nie potrafiłbym tego zrobić.
Konsensus - facet (niby) zaczął o Ciebie zabiegać jak przypomniałaś się z długiem. Nie jest to dla Ciebie podejrzane? Mało tego już marzysz o odbudowaniu związku jak odda (jeszcze bez kasy) - a wystarczyło do tego" Dzień Zakochanych (świadomie wybrany), czekoladki i kwiatki (które lubisz) i jeszcze bym zapomniał o odblokowaniu Facebooka itd ... .
Twój cyrk Twoje małpy rób co chcesz ... . Też zamierzam biernie przyglądać się temu. - chusteczki Ci wtedy nie podam ... .
EDIT: Co będzie jak ogłosi bankrustwo działalnośći? Dla mnie wynik znany ... .