netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

415 odpowiedzi73 533 wyświetleniazałożony przez INKKA, 24.11.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

Strony Poprzednia 1 … 4 5 6 7 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 326 do 390 z 416 ]

326 Ostatnio edytowany przez INKKA (2015-02-24 19:54:14)

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

IsaBella77

Ja jednak wierzę, że chce oddać i odda tylko ich na chwilę obecną nie ma.
Mówi mi o wszystkich swoich sprawach, problemach a ma ich mnóstwo. Prosi bym trzymała kciuki itd. Przez ten czas zadłużył się bardzo i wiadomo, że na pierwszym miejscu są bieżące opłaty które nie są małe - ja teoretycznie mogę poczekać.
Może jednak być taka sytuacja, że nie uratuje firmy i utonie w długach. Jednak na razie o nią walczy ale już z innymi ludźmi.

Tak, zależy mi na nim jak na człowieku, bo wiem ile pracy, pieniędzy i pasji w to zainwestował. Chcę by mu się udało.
A czy będziemy razem jeszcze kiedyś to już zupełnie inna sprawa, pewnie nie.

Do sądu zawsze mogę pójść, mam wystarczająco dowodów.
Na pewno nie wrócę z litości do niego i nie zapomnę o pożyczce.
Ale nie chcę mu teraz kłaść dodatkowych kłód pod nogi. Wiem, że to już trwa i trwa, ale dopiero teraz zmienił zespół i zaczyna jakby od nowa.

327

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

koleś otwiera firmę i zaczyna od długów? wiesz co, mi to trochę wygląda na wyłudzenie, zaraz Ci powie, że jest ciężko chory, tylko czekać takiej zagrywki. Jesteś zwyczajnie naiwna, więc jak Cię stać na to, żeby rozdawać kasę, to nie miaucz potem po internetach, jaka jesteś biedna i pokrzywdzona.

Bo z niesolidnymi dłużnikami postępuje się w następujący sposób - idzie się do prawnika i odzyskujesz kasę albo składasz pozew cywilny. I koniec kropka.

Ale Ty wolisz biadolić, jaka to jesteś samarytanka miłosierna, no to sobie tą samarytanką bądź, ale osoby niezaangażowane w sprawę mówią Ci, między innymi ja, jak to wygląda. Koleś jest zwyczajnym naciągaczem bez godności, a Ty jedną z wielu, które dały się nabrać.

328

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

Inkka, dlaczego tylko trzymasz za niego kciuki ? Skoro tak mu wierzysz, współczujesz i rozumiesz, to może oddaj mu resztę swoich oszczędności ? Ratuj chłopaka i jego interes ! smile
Sądzisz, że możesz spokojnie poczekać na zwrot pieniędzy ? Szczególnie w sytuacji kiedy facet ma problemy z obsługą zobowiązań i popada w coraz większe długi ? HA HA HA... Powiem Ci tylko tyle, że za chwilę, to będziesz sobie mogła o zwrocie tych pieniędzy jedynie pomarzyć. Jak facetowi interes upadnie, to znajdziesz się na samym końcu jego wierzycieli i oby mu tylko majątku starczyło na spłatę długów...

329

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?
panibaronowa napisał/a:

koleś otwiera firmę i zaczyna od długów? wiesz co, mi to trochę wygląda na wyłudzenie, zaraz Ci powie, że jest ciężko chory, tylko czekać takiej zagrywki. Jesteś zwyczajnie naiwna, więc jak Cię stać na to, żeby rozdawać kasę, to nie miaucz potem po internetach, jaka jesteś biedna i pokrzywdzona.

Bo z niesolidnymi dłużnikami postępuje się w następujący sposób - idzie się do prawnika i odzyskujesz kasę albo składasz pozew cywilny. I koniec kropka.

Ale Ty wolisz biadolić, jaka to jesteś samarytanka miłosierna, no to sobie tą samarytanką bądź, ale osoby niezaangażowane w sprawę mówią Ci, między innymi ja, jak to wygląda. Koleś jest zwyczajnym naciągaczem bez godności, a Ty jedną z wielu, które dały się nabrać.

Wiem, jak to wygląda, ale tak jak pisałam wcześniej byłam z nim kilka lat, kiedy pracował nad projektem itd.
Inaczej jakbym go tylko co poznała i mamił mnie wielkimi zyskami z jego nowej firmy. Ja nie inwestowałam w jego biznes, pożyczyłam mu pieniądze prywatnie. Nie jestem z nim w spółce nigdy nie chciałam, bo to nie moja branża.
Nie jestem samarytanką, pożyczyłam bliskiej mi wtedy osobie.
Poza tym założyłam wątek z innego powodu - kobiety która do mnie się odezwała podając za jego partnerkę.
Ta sprawa się wyjaśniła.
Pozostała ta nieszczęsna pożyczka.

330

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?
Volver napisał/a:

Inkka, dlaczego tylko trzymasz za niego kciuki ? Skoro tak mu wierzysz, współczujesz i rozumiesz, to może oddaj mu resztę swoich oszczędności ? Ratuj chłopaka i jego interes ! smile
Sądzisz, że możesz spokojnie poczekać na zwrot pieniędzy ? Szczególnie w sytuacji kiedy facet ma problemy z obsługą zobowiązań i popada w coraz większe długi ? HA HA HA... Powiem Ci tylko tyle, że za chwilę, to będziesz sobie mogła o zwrocie tych pieniędzy jedynie pomarzyć. Jak facetowi interes upadnie, to znajdziesz się na samym końcu jego wierzycieli i oby mu tylko majątku starczyło na spłatę długów...

Tak, tego się obawiam.
Ale wierzę że wyjdzie na prostą bo widzę jak się stara.

331

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

Tak... da się zauważyć, że jesteś "człowiekiem głębokiej wiary". Wierz dalej.
Ja z Twojego wątku znikam, bo dłużej tego co piszesz nie jestem w stanie czytać.

332

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?
Volver napisał/a:

Tak... da się zauważyć, że jesteś "człowiekiem głębokiej wiary". Wierz dalej.
Ja z Twojego wątku znikam, bo dłużej tego co piszesz nie jestem w stanie czytać.

To co Twoim zdaniem powinnam zrobić teraz?

333 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2015-02-24 20:46:39)

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

Inkka, sorry ale ja tego nie kupuje ...
Przecież on tą firmę założył zupełnie niedawno, jakieś 3 miesiące temu, prawda ?
I teraz po tak krótkim czasie musi juz walczyć o jej przetrwanie ??
Jakim cudem ? To co on robił przez ten czas, wyrzucał pieniądze przez okno, czy  jak ?
Człowiek, który w kilka miesięcy doprowadza nowo otwarty biznes na skraj ruiny jest wszystkim innym niż odpowiedzialnym, rzutkim szefem ...
Jak się ma kłopoty, to cięcie kosztów jest niezbędne. Rozumiem składki, zusy i wynagrodzenia, ale fury w leasingu i inne kosztowne bajery to w jego sytuacji naprawdę zbytek, na który go nie stać.
Tak naprawdę to Ty za to placisz, a nie on !

Uczciwy dłużnik, który chce zwrócić pożyczkę mówi o konkretach Inkko. Jeśli nie ma całej kwoty, to proponuje plan spłaty w ratach i tego się trzyma.

Nic takiego z jego strony nie nastąpiło Inkko.

Sprobuj może kiedyś przerwać jego wywód na temat kłopotów, braku pieniędzy, problemów i powiedzieć, ze oczywiście rozumiesz jego trudną sytuację i trzymasz kciuki za powodzenie jego przedsięwzięć, ale prosisz żeby powiedział kiedy konkretnie odda Ci pożyczkę ?
A jeśli jest mu trudno oddać całą kwotę jednorazowo, to żeby nie przeciągać zbyt długo niezręcznej dla Was obojga sytuacji ze zwrotem długu, prosisz żeby określił jaka miesięcznie może zwracać kwotę i od kiedy może zacząć ?

I wtedy zobacz jak on na to zareaguje ...
Jeśli nadal będzie się wykrecal tak jak dotychczas, możesz powiedzieć, ze rozumiesz i wspolczujesz mu trudnej sytuacji, ale masz plany związane z tymi pieniędzmi i PROSISZ o ustalenie konkretnego terminu i sposobu rozliczenia.
Możesz to wszystko powiedzieć najbardziej życzliwym i słodkim tonem na jaki Cie stać ...

334 Ostatnio edytowany przez Rockfor (2015-02-24 21:20:13)

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?
panibaronowa napisał/a:

koleś otwiera firmę i zaczyna od długów? wiesz co, mi to trochę wygląda na wyłudzenie, zaraz Ci powie, że jest ciężko chory, tylko czekać takiej zagrywki. Jesteś zwyczajnie naiwna, więc jak Cię stać na to, żeby rozdawać kasę, to nie miaucz potem po internetach, jaka jesteś biedna i pokrzywdzona.

Bo z niesolidnymi dłużnikami postępuje się w następujący sposób - idzie się do prawnika i odzyskujesz kasę albo składasz pozew cywilny. I koniec kropka.

Ale Ty wolisz biadolić, jaka to jesteś samarytanka miłosierna, no to sobie tą samarytanką bądź, ale osoby niezaangażowane w sprawę mówią Ci, między innymi ja, jak to wygląda. Koleś jest zwyczajnym naciągaczem bez godności, a Ty jedną z wielu, które dały się nabrać.

Niestety tak wygląda... kłamstwo, kłamstwem popędzane. Ta sytuacja pieniądza pokazuje jeszcze bardziej na ile on był "szczery" wobec Innki nawet w tej sytuacji z Tą inną kobietą. Może nawet sam ją sprowokował? W opisanym przez Inkę rysopisie faceta osobom już takim nie zaufam - jak wspominałem, miałem z takim do czynienie i to bardzo dobre... milion myśli na kilometr i motyka na słońce - niedoszły milioner. Nie dawno (jakieś 2 miesiące temu) dowiedziałem się, że wystawił swoją działalnością siostrę już na komornika, która straciła mieszkanie itd. ... Co ciekawe takie osoby są naprawdę w pierwszej chwili są wiarygodne, tylko najgorzej z nimi jak oni sami zaczynają prząść gorzej, bo wtedy nie mają litości (jw. na przykładzie wspomniałem).

Inka nie rozumiem tej całej farsy na ty forum, którą zaintrygowałaś? Skoro uważasz, że chcesz być z nim, mimo nie oddanej kasy, to bądź. Wciągnęłaś niepotrzebnie w tą dyskusję osoby, które chciały Ci pomóc, z kolei Ty wracasz do punktu pierwotnego, gdzie sama na początku przyznałaś rację. Z tym, że dla mnie to jest manipulant i to Twój cyrk co z nim zrobisz. Uwierz mi od strony to wygląda w ten sposób jak związek z wyboru (prawie jak małżeństwo) - atrakcyjna laska, naiwna, serdeczna, i najważniejsze MAJĘTNA. Nie mówię, że nie miał uczuć - miał, ale plany swoje miał ... . Jakby chciał to walczył, a czy tak zrobił po rozstaniu? Wiesz, że nie.

I najważniejsze nie rozumiesz technik manipulacji - poczytaj sobie książki o tych technikach, możesz też (nie koniecznie) zapobieganiu im i zrozumiesz jak działają. JA czytałem te książki, żeby umieć przeczytać takie osoby anie manipulować, bo to nie jest zgodne z moim charakterem i zasadami, stąd nie potrafiłbym tego zrobić.

Konsensus - facet (niby) zaczął o Ciebie zabiegać jak przypomniałaś się z długiem. Nie jest to dla Ciebie podejrzane? Mało tego już marzysz o odbudowaniu związku jak odda (jeszcze bez kasy) - a wystarczyło do tego" Dzień Zakochanych (świadomie wybrany), czekoladki i kwiatki (które lubisz) i jeszcze bym zapomniał o odblokowaniu Facebooka itd ... .

Twój cyrk Twoje małpy rób co chcesz ... . Też zamierzam biernie przyglądać się temu. - chusteczki Ci wtedy nie podam ... .

EDIT: Co będzie jak ogłosi bankrustwo działalnośći? Dla mnie wynik znany ... .

335

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?
Rockfor napisał/a:

EDIT: Co będzie jak ogłosi bankrustwo działalnośći? Dla mnie wynik znany ... .

Taa właśnie przed chwila i napisał, że się poddaje, że już nie szuka inwestorów tylko chce sprzedać...

336

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

Yhy :-D
To teraz czekamy na ciężką chorobę.
Najlepiej nieuleczalną.

A tak na poważnie, beznadziejny koleś.
Firma w ruinie, a on chce sprzedawać ?
I dodatkowo sama ostatnio pisalas, ze jakieś tam jego negocjacje poszły dobrze, że umowę podpisał i już tylko czekał na pieniądze.
To co się stało że ich nie ma.
Wiesz może ?

Bo ja wiem.
Koleś kłamał od początku do końca :-)

337

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?
IsaBella77 napisał/a:

Yhy :-D
To teraz czekamy na ciężką chorobę.
Najlepiej nieuleczalną.

A tak na poważnie, beznadziejny koleś.
Firma w ruinie, a on chce sprzedawać ?
I dodatkowo sama ostatnio pisalas, ze jakieś tam jego negocjacje poszły dobrze, że umowę podpisał i już tylko czekał na pieniądze.
To co się stało że ich nie ma.
Wiesz może ?

Bo ja wiem.
Koleś kłamał od początku do końca :-)

Ja już nic nie wiem... chyba długi go przerosły..

338

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

no to teraz go pogłaszcz, daruj szmal, utrzymuj, głaszcz, mamusiuj mu. będziesz miała nad nim kontrolę.

339

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?
INKKA napisał/a:
panibaronowa napisał/a:

koleś otwiera firmę i zaczyna od długów? wiesz co, mi to trochę wygląda na wyłudzenie, zaraz Ci powie, że jest ciężko chory, tylko czekać takiej zagrywki. Jesteś zwyczajnie naiwna, więc jak Cię stać na to, żeby rozdawać kasę, to nie miaucz potem po internetach, jaka jesteś biedna i pokrzywdzona.

Bo z niesolidnymi dłużnikami postępuje się w następujący sposób - idzie się do prawnika i odzyskujesz kasę albo składasz pozew cywilny. I koniec kropka.

Ale Ty wolisz biadolić, jaka to jesteś samarytanka miłosierna, no to sobie tą samarytanką bądź, ale osoby niezaangażowane w sprawę mówią Ci, między innymi ja, jak to wygląda. Koleś jest zwyczajnym naciągaczem bez godności, a Ty jedną z wielu, które dały się nabrać.

Wiem, jak to wygląda, ale tak jak pisałam wcześniej byłam z nim kilka lat, kiedy pracował nad projektem itd.
Inaczej jakbym go tylko co poznała i mamił mnie wielkimi zyskami z jego nowej firmy. Ja nie inwestowałam w jego biznes, pożyczyłam mu pieniądze prywatnie. Nie jestem z nim w spółce nigdy nie chciałam, bo to nie moja branża.

Nie jestem samarytanką, pożyczyłam bliskiej mi wtedy osobie.
Poza tym założyłam wątek z innego powodu - kobiety która do mnie się odezwała podając za jego partnerkę.
Ta sprawa się wyjaśniła.
Pozostała ta nieszczęsna pożyczka.

Ile lat z nim byłaś ????Inkka , nas możesz mamić ...

Twóje wpisy :
ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD ? Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety? ? 2014-11-25 15:39:39


INKKAReplies: 337


Idź do postu


chceuciekacstad napisał:

INKKA napisał:

Poprosiłam go o jej nr tel, ale mi nie dał uznając on nie chce mieć nic wspólnego z tą niezrównoważoną psychicznie kobietą a ja chcę to ciągnąć. Po co? O czym chcę z nią rozmawiać? No i się pokłóciliśmy..

InKKa , a jak długo trwa Wasz związek ?  mieszkacie razem ? nie doczytałam ... Zastanawia mnie wersja faceta .. że on tej koleżance  powiedział że jest teraz w związku... i dlatego nic . . a ona sobie cos myślała .... to by wskazywało że krótko jesteście razem .. i raczej to poufna informacja ...

INKKA napisał:
jesteśmy razem kilka miesiecy, nie mieszkmy jeszcze razem, ale byly juz takie plany...


daj sobie spokój z kasą , teraz masz szansę zamieszkać z panem .. bo nie będzie miał gdzie. ..zrealizować plany ....

ehhh
gdzieś pojawił się nowy temat na forum.." czy kobiety są głupsze od mężczyzn "..
nie będę nikogo obrażać ...

340

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?
chceuciekacstad napisał/a:

Ile lat z nim byłaś ????Inkka , nas możesz mamić ...

INKKA napisał:
jesteśmy razem kilka miesiecy, nie mieszkmy jeszcze razem, ale byly juz takie plany...

Może nie precyzyjnie się wyraziłam.
Znam go 2,5-3 lata. Parą byliśmy prawie rok.
Od listopada, kiedy to pisałam minęło kilka miesięcy...

341

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

Bliska mi osoba wpakowała się w identyczną sytuację... na oddanie pokaźnej pożyczki na "biznes" czeka już 9 lat... scenariusz identyczny. Ona jest już na etapie "wrócili do związku" z panem manipulantem po tym gdy ostro zaczęła upominać się o swoje pieniądze. Urobił ją, ugłaskał, przekonywał, brał na "rannego łosia" i przekonał że nadal KOCHA smile. A teraz się przecież nie upomni bo skoro są razem i tworzą "związek" to aż głupio, nie? A związek polega na tym, że ona nadal inwestuje (w związek hahah) bo tak trzeba, a pan manipulant nadal korzysta! Cudownie korzysta z zasady, że nie zabija się kury, która znosi złote jajka! A ona czeka, z nadzieją że może mu się przypomni, że coś tam mu kiedyś pożyczyła, że skoro są razem.... dodam że koleś zrobił ten swój "biznes" i mógłby dług zwrócić, ale przecież nie taki miał PLAN....

342

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?
INKKA napisał/a:
chceuciekacstad napisał/a:

Ile lat z nim byłaś ????Inkka , nas możesz mamić ...

INKKA napisał:
jesteśmy razem kilka miesiecy, nie mieszkmy jeszcze razem, ale byly juz takie plany...

Może nie precyzyjnie się wyraziłam.
Znam go 2,5-3 lata. Parą byliśmy prawie rok.
Od listopada, kiedy to pisałam minęło kilka miesięcy...

Inka ..a znasz jego kolejne kobiety ?/ tak z ciekawości pytam, skoro się znacie te 2,5-3 lata ... może przypatrz się im... kasa jest ? może zapytaj , czy im jakiego długu po sobie nie zostawił ?? smile

Twoja kasa , Twoje złudzenia .. czy to do kasy czy to do prawdziwości uczuć pana... baw się dobrze smile

343

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?
chceuciekacstad napisał/a:

Inka ..a znasz jego kolejne kobiety ?/ tak z ciekawości pytam, skoro się znacie te 2,5-3 lata ... może przypatrz się im... kasa jest ? może zapytaj , czy im jakiego długu po sobie nie zostawił ?? smile

wcale bym się nie zdziwiła

Gatinha napisał/a:

Bliska mi osoba wpakowała się w identyczną sytuację... na oddanie pokaźnej pożyczki na "biznes" czeka już 9 lat... scenariusz identyczny. Ona jest już na etapie "wrócili do związku" z panem manipulantem po tym gdy ostro zaczęła upominać się o swoje pieniądze. Urobił ją, ugłaskał, przekonywał, brał na "rannego łosia" i przekonał że nadal KOCHA smile. A teraz się przecież nie upomni bo skoro są razem i tworzą "związek" to aż głupio, nie?

9 lat?? Masakra!

Ja nie przewiduję powrotu do niego póki nie ureguluje zobowiązania. Nie ma też opcji że u mnie zamieszka itd.

344 Ostatnio edytowany przez Gatinha (2015-02-25 13:47:24)

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

INKKA, pisałam ku przestrodze,  jak może się takie "bujanie" skończyć albo inaczej jak może się ciągnąć - ku przestrodze. Ufam, że jesteś ogarniętą i mądrą kobitką i postawisz jasno sprawę, że przyjaźń przyjaźnią, kochanie kochaniem, ale "nie ma powrotu dopóki nie zwróci kasy" - a nie "dopóki NIE ZACZNIE zwracać kasę" i się tego będziesz trzymać konsekwentnie, bez względu na przedstawiane przez pana biznesmena kolejne okoliczności, bo przy wzięciu pod uwagę tej drugiej opcji to może zwracać do "usr..nej śmierci" mydląc Ci oczy pozornym związkiem...

345

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?
Gatinha napisał/a:

INKKA, pisałam ku przestrodze,  jak może się takie "bujanie" skończyć albo inaczej jak może się ciągnąć - ku przestrodze. Ufam, że jesteś ogarniętą i mądrą kobitką i postawisz jasno sprawę, że przyjaźń przyjaźnią, kochanie kochaniem, ale "nie ma powrotu dopóki nie zwróci kasy" - a nie "dopóki NIE ZACZNIE zwracać kasę" i się tego będziesz trzymać konsekwentnie, bez względu na przedstawiane przez pana biznesmena kolejne okoliczności, bo przy wzięciu pod uwagę tej drugiej opcji to może zwracać do "usr..nej śmierci" mydląc Ci oczy pozornym związkiem...

Bardzo prawdopodobny scenariusz. Dlatego nie popełnię tego błędu i nie zgodzę na pozorny związek.
Dzięki za przestrogę!

346 Ostatnio edytowany przez Purple_Rain (2015-02-25 18:21:57)

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?
INKKA napisał/a:

Ja nie przewiduję powrotu do niego póki nie ureguluje zobowiązania. Nie ma też opcji że u mnie zamieszka itd.

INKKA śledzę ten wątek i podobnie jak inne osoby straciłam już nadzieję. Przepraszam, ale to co napiszę nie będzie miłe. Widzę w Twoim rozumowaniu błąd logiczny. Ty zakładasz, że on Cię kocha i będzie chciał wrócić. Sądzisz, że jeśli postawisz mu jako warunek powrotu zwrot długu, to odzyskasz pieniądze. Kochana, a co jeśli on Cię nie kocha i wcale nie chce do Ciebie wrócić? Wzięłaś pod uwagę scenariusz, że jemu wcale nie zależy na Tobie tylko na tej pożyczce i dlatego ciągnie ten teatr ?
Proponuję prosty test "na miłość pana prezesa". Zresztą pomysł przewinął się już w tym wątku. Wyznacz ostateczny termin zwrotu długu. Jeśli Pan odda i dalej będzie utrzymywał tę relację, masz podstawy sądzić, że jego uczucia do Ciebie są szczere. Jeśli odda i zerwie kontakt lub nie odda i się ulotni, sprawa będzie jasna. Niestety obstawiam opcję numer 3. Facet dociśnięty do muru po prostu się ulotni, a Ty zostaniesz z niczym. Chyba lepiej mieć to za sobą teraz niż za 9 lat ?

347

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?
Purple_Rain napisał/a:

INKKA śledzę ten wątek i podobnie jak inne osoby straciłam już nadzieję. Przepraszam, ale to co napiszę nie będzie miłe. Widzę w Twoim rozumowaniu błąd logiczny. Ty zakładasz, że on Cię kocha i będzie chciał wrócić. Sądzisz, że jeśli postawisz mu jako warunek powrotu zwrot długu, to odzyskasz pieniądze. Kochana, a co jeśli on Cię nie kocha i wcale nie chce do Ciebie wrócić? Wzięłaś pod uwagę scenariusz, że jemu wcale nie zależy na Tobie tylko na tej pożyczce i dlatego ciągnie ten teatr ?
Proponuję prosty test "na miłość pana prezesa". Zresztą pomysł przewinął się już w tym wątku. Wyznacz ostateczny termin zwrotu długu. Jeśli Pan odda i dalej będzie utrzymywał tę relację, masz podstawy sądzić, że jego uczucia do Ciebie są szczere. Jeśli odda i zerwie kontakt lub nie odda i się ulotni, sprawa będzie jasna. Niestety obstawiam opcję numer 3. Facet dociśnięty do muru po prostu się ulotni, a Ty zostaniesz z niczym. Chyba lepiej mieć to za sobą teraz niż za 9 lat ?

Masz dużo racji w tym co piszesz. Jednak kwestia czy kocha czy nie jest dla mnie w tym momencie mniej ważna. Nie ekscytuję się tym i nie czekam z utęsknieniem na cd. love story.
Wiem jakie ma długi i ta moja pożyczka to kropla w morzu. Wiem też jaki jest zestresowany i załamany. Więc to, że mu na mojej pożyczce zależny to też na wyrost. Nie ma z czego oddać i tyle. Mogę już teraz iść do sądu ale to będzie ewidentne perfidne podkładanie mu kolejnej kłody pod nogi, to tak jak kopanie leżącego.
Tak wiem za dobre mam serce, bo w tym momencie nie jestem w stanie podjąć tego kroku - co innego jakby się nie odezwał nie przeprosił nie wytłumaczył.
Ja nie wiem czy chcę być z nim, nawet jestem skłonna powiedzieć że nie. Abstrahując czy kocha czy tylko tak mówi.
Jedyne czego się obawiam, że jak splajtuje to wśród dłużników będę na szarym końcu.   
Wniosek do sądu w każdej chwili mogę złożyć. 
Co do terminów już próbowałam. I wciąż słyzałam to samo, że chce oddać, że to dla niego priorytet i kwestia honoru ale jeszcze teraz nie ma.

348

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

Moim zdaniem te pieniądze są nie do odzyskania.
A on jeśli tonie w długach po uszy, to po pierwsze szacun, że doprowadził do tego w tak krótkim czasie, a po drugie niech nie biadoli jaki to on biedny i nieszczęśliwy, tylko niech się do jakiejś uczciwej pracy zabiera.
Długi same się nie spłaca.
A przecież taki honorowy jest ....

349

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?
IsaBella77 napisał/a:

Moim zdaniem te pieniądze są nie do odzyskania.
A on jeśli tonie w długach po uszy, to po pierwsze szacun, że doprowadził do tego w tak krótkim czasie, a po drugie niech nie biadoli jaki to on biedny i nieszczęśliwy, tylko niech się do jakiejś uczciwej pracy zabiera.
Długi same się nie spłaca.
A przecież taki honorowy jest ....

Kilka czynników się złożyło na to, że jest w takiej sytuacji a nie innej. Przyznam szczerze, że też jestem pełna "podziwu", że w ciągu niespełna roku z osoby będącej w dobrej sytuacji materialnej aż w takie się w długi wpakował.
Wciąż walczy by stanąć na nogi, ale coraz częściej dopada go myśl by cały pomysł sprzedać za grosze. Niby ma to starczyć na spłatę długów, ale sam już będzie musiał zaczynać od zera.
Dziś dostałam od niego wiadomość, żebym trzymała kciuki, bo jak się uda to i mnie szybciej spłaci. Mam wrażenie, że to tylko takie gadanie, choć załącza mi maile do wiadomości z których wynika, że nie wszystko może stracone. No ale takie wiadomości łatwo można sfałszować. Cóż znaczy mail i logo pod wiadomością. hmm
Męczy mnie już ta cała sytuacja, to że nie wiem ile się będzie ciągnąć, nawet jeśli wystąpię do sądu. Nie że chcę odpuścić i zapomnieć, to nie wchodzi w grę.

350

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

Już mam dość!
Pieniędzy oczywiście nie odzyskałam. Mało tego wyszło na jaw, że rzeczywiście liczył na to że go przygarnę. Nie poprosił jednak sam. Zwalił wszystko na mamę! Powiedział jej że się pogodziliśmy. Wiec ona dlaczego nie poprosi mnie o pomoc? W końcu jak mogę patrzeć z założonymi rękoma jak ktoś bliski idzie na dno? Na co on jej odpowiedział, że uważam go za złodzieja. No i ona do mnie jak w ogóle mogę tak myśleć, że się nie spodziewała itd.
Brak słów sad

351

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

Więc się nie zastanawiaj, bo potwierdzają  się jedynie opinie w Twoim wątku, że to cwaniak i albo go w końcu wyprzedzisz o krok i zaczniesz działać albo po raz kolejny dasz się nabrać i tak do usranej......

352 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2015-03-03 20:10:00)

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

Hahaha :-)
Chyba możemy tu wszyscy zostać jasnowidzami :-)
I założyć serwis świadczenia usług co do nieomylnego przepowiadania przyszłości.

A tak na serio Inkko, co on zrobił z tą całą kasą którą miał ??
I kiedy zamierzasz przedsięwziąć jakieś normalne kroki w celu odzyskania tych pieniędzy ?
Bo teraz to chyba już dotarło do Ciebie, że bez tego się nie obejdzie, bo on ani myśli oddać po dobroci ?

353

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?
IsaBella77 napisał/a:

Hahaha :-)
Chyba możemy tu wszyscy zostać jasnowidzami :-)
I założyć serwis świadczenia usług co do nieomylnego przepowiadania przyszłości.

A tak na serio Inkko, co on zrobił z tą całą kasą którą miał ??

Zainwestował. Fakt faktem też został oszukany jak się okazało... i kilka innych okoliczności na to się złożyło. No miał pecha.
Nie zdefraudował, próbuje ratować firmę z innymi ludźmi ale to już  dożo trudniejsze. Bo i większy stres i mniejsza pasja, zaufanie do ludzi.

354

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

A, no to wszystko jasne i usprawiedliwione ?
Albo chcesz odzyskać te pieniądze, albo nie chcesz. Nie ma żadnych innych opcji.
I podkreslam raz jeszcze, że dłużnik który CHCE się rozliczyć z pożyczki - proponuje spłatę w ratach ...

355

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?
IsaBella77 napisał/a:

A, no to wszystko jasne i usprawiedliwione ?
Albo chcesz odzyskać te pieniądze, albo nie chcesz. Nie ma żadnych innych opcji.
I podkreslam raz jeszcze, że dłużnik który CHCE się rozliczyć z pożyczki - proponuje spłatę w ratach ...

Może jasne czy usprawiedliwione poniekąd, ale dla mnie to już nie ma znaczenia. Prócz tej sytuacji z jego mamą było kilka innych, także te pozorne pogodzenie się już jest niekatulane. Od kilku dni nie rozmawiamy znów ze sobą i wróciliby do punktu wyjścia sprzed końca stycznia.
Ja już nie mam sentymentów. Ma oficjalnie wyznaczony termin bez bawienia się w maile, przeprosiny, tłumaczenia, branie na litość..

356

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

INNKO,
bardzo smutna ta Twoja historia.
Bez względu na ten dług odpowiedź sobie na następujące pytanie:
kiedy ten człowiek do mnie lgnie, a kiedy znika?
Bo jeśli lgnie, wtedy gdy potrzebuje pomocy ..... to uciekaj, jak najdalej!
Bo nie dosyć, że będziesz musiała pomagać to jeszcze , gdy zaczniesz wymagać staniesz w obliczu szantażu emocjonalnego
- bo jak jeszcze dobić, utrudnić, nie pomóc w potrzebie ....człowiekowi, który i tak ma źle.

357

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?
horses napisał/a:

INNKO,
bardzo smutna ta Twoja historia.
Bez względu na ten dług odpowiedź sobie na następujące pytanie:
kiedy ten człowiek do mnie lgnie, a kiedy znika?
Bo jeśli lgnie, wtedy gdy potrzebuje pomocy ..... to uciekaj, jak najdalej!
Bo nie dosyć, że będziesz musiała pomagać to jeszcze , gdy zaczniesz wymagać staniesz w obliczu szantażu emocjonalnego
- bo jak jeszcze dobić, utrudnić, nie pomóc w potrzebie ....człowiekowi, który i tak ma źle.

Dokładnie jest tak jak piszesz.
Kiedy nie było problemów finansowych u niego było tak jak być powinno, kochaliśmy się, wspieraliśmy, poznaliśmy swoje rodziny, znajomych itd. Może nie jakoś super długo ale około roku bycia razem, choć trochę wcześniej się już znaliśmy. Pół roku temu powoli się zaczęło wszystko walić, bo pojawił się pierwszy problem z jego płynnością. Wtedy mu pomogłam bez większego zastanowienia. I jak widać to się wciąż za mną ciągnie. Potem już było tylko gorzej, aż w listopadzie w ogóle zerwaliśmy kontakt na ok 2 msc.
Ja rozumiem, że w sytuacji kiedy może stracić wszystko, a dużo zainwestował i nie tylko on bo i rodzice, znajomi to ja, nasza relacja zeszła na drugi plan, co najmniej na drugi.  Szkoda mi było go poniekąd bo wiem ile pracy i wysiłku w to włożył, ale no miał pecha i do ludzi i pewnych okoliczności. Jednak to nie ja jestem winna jego porażki.
Fakt faktem, że odkład pojawiły się problemy bardzo się zmienił, stał się bardziej nerwowy, zestresowany. Ale przecież to nie moja wina!
I tak wykazałam się dużą wyrozumiałością i cierpliwością
Jeszcze te zarzuty jego mamy pod moim adresem, jak mogę tak myśleć?!!
Eh...chce już się od tego, niego odciąć. W sumie to, że znów się pokłóciliśmy jest mi nawet na rękę bo już próbowałam to załatwić po zgodzie, ale nie dało się.

358 Ostatnio edytowany przez horses (2015-03-03 22:32:48)

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

Czy nie jest przypadkiem tak:
Kiedy on "tworzy" jesteś dla niego wsparciem, muzą, pomocą, czasami także pomocą finansową.
Wspierasz go, jesteś jego przyjacielem, fanem, podporą.
A czy on Ciebie wspierał, podziwiał, pomagał? Czy tez to od niego dostałaś?
Czy byliście zespołem?

Nie sugeruj się tylko odpowiedz sobie na to szczerze.

Rozumiem w jakiej ciężkiej sytuacji jesteś.Nie chcesz dokładać zmartwień, masz presję na bycie w porządku,
nie chcesz być powodem krzywdy. I to jest OK, ale tylko w sytuacji, kiedy partner jest w porządku i daje tyle ile dostaje
i także jest wsparciem i przyjacielem.

To nie Ty zawaliłaś, tylko on. To prawda.

Postaraj się dla swojego samopoczucia pogodzić bycie w porządku z koniecznością odebrania długu. Da się. Rozłożenie w ratach,
spisanie!!! umowy z określeniem daty zwrotu .... cos wymyśl.
Mam na mysli Twoje poczucie bycia w porządku, bo w porządku to Ty jesteś cały czas!

359 Ostatnio edytowany przez INKKA (2015-03-03 22:48:47)

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?
horses napisał/a:

Czy nie jest przypadkiem tak:
Kiedy on "tworzy" jesteś dla niego wsparciem, muzą, pomocą, czasami także pomocą finansową.
Wspierasz go, jesteś jego przyjacielem, fanem, podporą.
A czy on Ciebie wspierał, podziwiał, pomagał? Czy tez to od niego dostałaś?
Czy byliście zespołem?

Nie sugeruj się tylko odpowiedz sobie na to szczerze.

Rozumiem w jakiej ciężkiej sytuacji jesteś.Nie chcesz dokładać zmartwień, masz presję na bycie w porządku,
nie chcesz być powodem krzywdy. I to jest OK, ale tylko w sytuacji, kiedy partner jest w porządku i daje tyle ile dostaje
i także jest wsparciem i przyjacielem.

To nie Ty zawaliłaś, tylko on. To prawda.

Postaraj się dla swojego samopoczucia pogodzić bycie w porządku z koniecznością odebrania długu. Da się. Rozłożenie w ratach,
spisanie!!! umowy z określeniem daty zwrotu .... cos wymyśl.
Mam na mysli Twoje poczucie bycia w porządku, bo w porządku to Ty jesteś cały czas!

Chyba jedyna rozumiesz moją potrzebę bycia w porządku. Tak po prostu po ludzku. Nie myląc z darowaniem pożyczki. Jesteśmy jednak dorosłymi ludźmi, których coś łączyło, może wciąż łączy.
Owszem mogłam iść do sądu od razu w końcu pożyczka była na tydzień i to we wrześniu, ale skoro poprosił o czas do końca stycznia a ja miałam na przysłowiowy chleb, to by była czysta zawiść, a ja taka nie jestem. Tak jak teraz odezwał się przeprosił, tłumaczył, tylko już tego za dużo.....
Raty by się ciągnęły a i on wyrażał chęć i potrzebę rozliczenia się jak najszybciej bo to dla niego priorytet i kwestia dumy, problem w tym, że jest w czarnej dupie. No może ju trochę się odbił ale wiadomo że bieżące sprawy, rachunki były ważniejsze. Sama nie wyobrażam sobie że po np tysiącu z odsetkami spłacałby mi prawie 2 lata. choć może to jakieś rozwiązanie.
Teraz jednak znów jesteśmy pokłóceni więc wystąpiłam oficjalnie, nie mailowo czy słownie o ponaglenie spłaty dając termin. To jednak nie jest jeszcze sprawa sądowa.

A co do tego jaki był wcześniej... tak myślę że byłam dla niego wsparciem, ale i ja mogłam na niego liczyć. To się jednak zmieniło odkąd zaczęły się jego problemy finansowe.

360 Ostatnio edytowany przez horses (2015-03-03 23:04:44)

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?
INKKA napisał/a:
horses napisał/a:

Czy nie jest przypadkiem tak:
Kiedy on "tworzy" jesteś dla niego wsparciem, muzą, pomocą, czasami także pomocą finansową.
Wspierasz go, jesteś jego przyjacielem, fanem, podporą.
A czy on Ciebie wspierał, podziwiał, pomagał? Czy tez to od niego dostałaś?
Czy byliście zespołem?

Nie sugeruj się tylko odpowiedz sobie na to szczerze.

Rozumiem w jakiej ciężkiej sytuacji jesteś.Nie chcesz dokładać zmartwień, masz presję na bycie w porządku,
nie chcesz być powodem krzywdy. I to jest OK, ale tylko w sytuacji, kiedy partner jest w porządku i daje tyle ile dostaje
i także jest wsparciem i przyjacielem.

To nie Ty zawaliłaś, tylko on. To prawda.

Postaraj się dla swojego samopoczucia pogodzić bycie w porządku z koniecznością odebrania długu. Da się. Rozłożenie w ratach,
spisanie!!! umowy z określeniem daty zwrotu .... cos wymyśl.
Mam na mysli Twoje poczucie bycia w porządku, bo w porządku to Ty jesteś cały czas!

Chyba jedyna rozumiesz moją potrzebę bycia w porządku. Tak po prostu po ludzku. Nie myląc z darowaniem pożyczki. Jesteśmy jednak dorosłymi ludźmi, których coś łączyło, może wciąż łączy.
Owszem mogłam iść do sądu od razu w końcu pożyczka była na tydzień i to we wrześniu, ale skoro poprosił o czas do końca stycznia a ja miałam na przysłowiowy chleb, to by była czysta zawiść, a ja taka nie jestem. Tak jak teraz odezwał się przeprosił, tłumaczył, tylko już tego za dużo.....
Raty by się ciągnęły a i on wyrażał chęć i potrzebę rozliczenia się jak najszybciej bo to dla niego priorytet i kwestia dumy, problem w tym, że jest w czarnej dupie. No może ju trochę się odbił ale wiadomo że bieżące sprawy, rachunki były ważniejsze. Sama nie wyobrażam sobie że po np tysiącu z odsetkami spłacałby mi prawie 2 lata. choć może to jakieś rozwiązanie.
Teraz jednak znów jesteśmy pokłóceni więc wystąpiłam oficjalnie, nie mailowo czy słownie o ponaglenie spłaty dając termin. To jednak nie jest jeszcze sprawa sądowa.

Rozumiem, ale odpowiedz sobie jeszcze na kilka pytań to może znajdziesz rozwiązanie:
czy ten człowiek nadaje się na partnera, czy jest w porządku, uczciwy?
jak pogodzić tą swoją męczącą potrzebę bycia w porządku z koniecznością bycia mądrą kobietą, po prostu nie dać się oszukać cwaniakom?
jak zabezpieczyć się na przyszłość i nie popłynąć finansowo jeszcze bardziej?
itd
Na pewno nie możesz pożyczać mu więcej pieniędzy, ani nie wchodzić w jakieś zarządy z nim itd do czasu aż nie spłaci swoich długów.
Niestety często brak kasy oznacza brak klasy i chwytanie się wszystkich mozliwości przerzucenia swoich zobowiązań na innych ludzi.
To kwestia Twojego bezpieczeństwa fin.

Uprzejmie, ale konsekwentnie dąż do odebrania pieniędzy. Tym bardziej, że coś pisałaś , że pojawiła się i inna kobieta, więc sytuacja nie była taka przejrzysta.

361

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?
horses napisał/a:

Rozumiem, ale odpowiedz sobie jeszcze na kilka pytań to może znajdziesz rozwiązanie:
czy ten człowiek nadaje się na partnera, czy jest w porządku, uczciwy?
jak pogodzić tą swoją męczącą potrzebę bycia w porządku z koniecznością bycia mądrą kobietą, po prostu nie dać się oszukać cwaniakom?
jak zabezpieczyć się na przyszłość i nie popłynąć finansowo jeszcze bardziej?
itd

nadawał, póki nie miał problemów finansowych bo wtedy się zmienił, stał się bardziej nerwowy, zestresowany może bardziej zaczął kalkulować
o na pewno ju nie pożyczę nikomu pieniędzy, nie taką kwotę, a już na pewno nie jemu

362 Ostatnio edytowany przez horses (2015-03-03 23:16:29)

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?
INKKA napisał/a:
horses napisał/a:

Rozumiem, ale odpowiedz sobie jeszcze na kilka pytań to może znajdziesz rozwiązanie:
czy ten człowiek nadaje się na partnera, czy jest w porządku, uczciwy?
jak pogodzić tą swoją męczącą potrzebę bycia w porządku z koniecznością bycia mądrą kobietą, po prostu nie dać się oszukać cwaniakom?
jak zabezpieczyć się na przyszłość i nie popłynąć finansowo jeszcze bardziej?
itd

nadawał, póki nie miał problemów finansowych bo wtedy się zmienił, stał się bardziej nerwowy, zestresowany może bardziej zaczął kalkulować
o na pewno ju nie pożyczę nikomu pieniędzy, nie taką kwotę, a już na pewno nie jemu

Tak się reaguje na stres. Ale często do tych reakcji dochodzi jeszcze kombinowanie, kalkulowanie, szantażowanie emocjonalne.....
niestety robi się wszystko aby siebie ratować i zapomina się o honorze.
Trudna sytuacja, bardzo trudna . Ale musisz mysleć przede wszystkim o sobie i jakoś te pieniądze odzyskać.
To Twoje bezpieczeństwo finansowe , możesz ich kiedys pilnie potrzebować
Szczęściem w nieszczęściu
jest to, że to nie wyższa kwota, ani nie kilkunastotysięczna pożyczka, którą musiałabys spłacać.

Ponadto stać Cię na bardziej rozsądnego mężczyznę.Takiego, który nie narobi długów w małżeństwie i mniej uczuciowo będzie patrzył na innych smile,  uczuciowośc i trochę naiwności niech będzie już Twoją domeną w związku smile
Widac, że miła z Ciebie kobieta.

Powodzenia.

363

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?
horses napisał/a:
INKKA napisał/a:
horses napisał/a:

Rozumiem, ale odpowiedz sobie jeszcze na kilka pytań to może znajdziesz rozwiązanie:
czy ten człowiek nadaje się na partnera, czy jest w porządku, uczciwy?
jak pogodzić tą swoją męczącą potrzebę bycia w porządku z koniecznością bycia mądrą kobietą, po prostu nie dać się oszukać cwaniakom?
jak zabezpieczyć się na przyszłość i nie popłynąć finansowo jeszcze bardziej?
itd

nadawał, póki nie miał problemów finansowych bo wtedy się zmienił, stał się bardziej nerwowy, zestresowany może bardziej zaczął kalkulować
o na pewno ju nie pożyczę nikomu pieniędzy, nie taką kwotę, a już na pewno nie jemu

Tak się reaguje na stres. Ale często do tych reakcji dochodzi jeszcze kombinowanie, kalkulowanie, szantażowanie emocjonalne.....
niestety robi się wszystko aby siebie ratować i zapomina się o honorze.
Trudna sytuacja, bardzo trudna . Ale musisz mysleć przede wszystkim o sobie i jakoś te pieniądze odzyskać.
To Twoje bezpieczeństwo finansowe , możesz ich kiedys pilnie potrzebować
Szczęściem w nieszczęściu
jest to, że to nie wyższa kwota, ani nie kilkunastotysięczna pożyczka, którą musiałabys spłacać.

Powodzenia.

no właśnie kilkunastotysięczna pożyczka tyle że dla niego hmm

364

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

INNKA,
tak jak wcześniej napisałam.
tak w ogóle to poszukaj sobie bardziej rozsądnego mężczyznę.
Ty jesteś uczuciowa, dobra kobieta i potrzebujesz rozsądnego, myślącego, mniej ufnego partnera u boku.

365

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

Tak wstydzę się i żałuję że nie posłuchałam...
Teraz jego firma nie ma już adresu, tzn nie jaki miała... pewnie z powodu niewypłacalności musieli się wynieść...
Jego adresu też nie znam.. bo też się wyprowadził...

366

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?
INKKA napisał/a:

Tak wstydzę się i żałuję że nie posłuchałam...
Teraz jego firma nie ma już adresu, tzn nie jaki miała... pewnie z powodu niewypłacalności musieli się wynieść...
Jego adresu też nie znam.. bo też się wyprowadził...

Ja pi**** .... sorry, za wulgaryzm sad Ale po prostu nie cierpię takich ludzi jak Twój eks. Nawet nie powstrzymałem się od komentarza, mimo że obiecałem tongue Nic Ci nie zostaje jak iść do sądu i komornika i działać już bezwzględnie. Zauważ, że nawet w tym momencie oszukał Ciebie, bo o upadłości wiedział nie od teraz. Przy dobrych wiatrach może uda Ci się odzyskać pieniążki, ale na pewno nie "jutro" - niestety.

Zostaje Ci życzyć cierpliwości i szczęścia abyś też spotkała normalnego faceta i ważne szczerego - tak w prze dzień Waszego święta smile

367

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?
Rockfor napisał/a:
INKKA napisał/a:

Tak wstydzę się i żałuję że nie posłuchałam...
Teraz jego firma nie ma już adresu, tzn nie jaki miała... pewnie z powodu niewypłacalności musieli się wynieść...
Jego adresu też nie znam.. bo też się wyprowadził...

Ja pi**** .... sorry, za wulgaryzm sad Ale po prostu nie cierpię takich ludzi jak Twój eks. Nawet nie powstrzymałem się od komentarza, mimo że obiecałem tongue Nic Ci nie zostaje jak iść do sądu i komornika i działać już bezwzględnie. Zauważ, że nawet w tym momencie oszukał Ciebie, bo o upadłości wiedział nie od teraz. Przy dobrych wiatrach może uda Ci się odzyskać pieniążki, ale na pewno nie "jutro" - niestety.

Zostaje Ci życzyć cierpliwości i szczęścia abyś też spotkała normalnego faceta i ważne szczerego - tak w prze dzień Waszego święta smile

Inkka - pismo wyślij poleconym do mamusi ... pan gdzieś musi być zameldowany... kontakt ma z mamusią skoro Takie newsy jej opowiadał. Może mamusia skoro taka wrażliwa na uczciwość go wytarga za uszy smile

Aaa.. firma jest zarejestrowana .. ??? czy już nie ? w KRS musi być adres działalności .:)

368

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?
chceuciekacstad napisał/a:

Inkka - pismo wyślij poleconym do mamusi ... pan gdzieś musi być zameldowany... kontakt ma z mamusią skoro Takie newsy jej opowiadał. Może mamusia skoro taka wrażliwa na uczciwość go wytarga za uszy smile

Aaa.. firma jest zarejestrowana .. ??? czy już nie ? w KRS musi być adres działalności .:)

No chyba jest, tylko musieli się wynieść z dotychczasowej lokalizacji.
Sprawdzałam w KRS jest wciąż stary adres.

369

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

Będąc w trakcie postępowania upadłościowego - z pewnością mają przekierowanie korespondencji.
Co Ci szkodzi Inkko, spróbować możesz.
I tak nie masz tych pieniędzy, bo CI ich nie zwrócił, więc bardziej ich już nie mieć nie możesz smile

Czy teraz po tym, jak iście po dżentelmeńsku się ulotnił - nadal macie kontakt ze sobą ?
Czy nadal jest taki wylewny sms-owo i mailowo o tym natychmiastowym zwrocie honorowego długu ?

370

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?
IsaBella77 napisał/a:

Będąc w trakcie postępowania upadłościowego - z pewnością mają przekierowanie korespondencji.
Co Ci szkodzi Inkko, spróbować możesz.
I tak nie masz tych pieniędzy, bo CI ich nie zwrócił, więc bardziej ich już nie mieć nie możesz smile

Czy teraz po tym, jak iście po dżentelmeńsku się ulotnił - nadal macie kontakt ze sobą ?
Czy nadal jest taki wylewny sms-owo i mailowo o tym natychmiastowym zwrocie honorowego długu ?

Nie, od kilku dni, prawie tygodnia nie mamy kontaktu. Jednak się dość poważnie pokłóciliśmy. On oczywiście mi zarzucił, że mi, MI CHODZI TYLKO O PIENIĄDZE, jestem bez serca itd.

371

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

Czyli klasycznie, próbuje Tobą manipulować tak, żeby wpędzić Cię w wyrzuty sumienia, czy w poczucie winy dlatego, że oczekujesz zwrotu tej pożyczki .... Mam nadzieję, że się tym nie przejmujesz .... ?
Czy nadal chcesz egzekwować zwrot tych pieniędzy ?
Czy potrzebujesz pomocy, porady ?

372

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?
IsaBella77 napisał/a:

Czyli klasycznie, próbuje Tobą manipulować tak, żeby wpędzić Cię w wyrzuty sumienia, czy w poczucie winy dlatego, że oczekujesz zwrotu tej pożyczki .... Mam nadzieję, że się tym nie przejmujesz .... ?
Czy nadal chcesz egzekwować zwrot tych pieniędzy ?
Czy potrzebujesz pomocy, porady ?

Wiem o tym, że próbuje mną manipulować. Próbował różnych rzeczy od no właśnie mamy, poprzez niby ot takie niezobowiązujące stwierdzenie, że cudowni przyjaciele DALI mu pieniądze i powiedzieli że odda jak będzie miał, ale jeszcze potrzebuje "tyle", co ewidentnie było aluzją w moją stronę.
Dlatego mu powiedziałam, że ja do tej grupy cudownych przyjaciół nie należę itd. No i się zaczęło.
Jak już nic nie wskórał, powiedział bym go więcej nie pytała jak mu idzie, nie raniła i że odezwie się za ok. 2 tyg. Tak znów 2 tygodnie by się ze mną rozliczyć. I kolejny raz podkreślił że to dla niego priorytet, bo NIE JEST ZŁODZIEJEM.
I tak to wygląda...

Już się nim nie przejmuję. I tak wystarczająco dałam się zwodzić a on i tak tego nie docenił a nawet mnie obraził... choć oczywiście on tak wcale nie uważa, tylko że ja jestem przewrażliwiona, nieczuła i widzę tylko własny czubek nosa.

373

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

Sprawdź, czy możesz zażądać zwrotu przez E-Sąd w Lublinie. Tam (drogą elektroniczną) składa się wniosek, opłata jest niska (dużo niższa niż przy normalnej drodze sądowej), sąd wydaje decyzję o płatności z nakazem komorniczym. Dłużnik ma 7 dni na odpowiedź, jeżeli tego nie zrobi, tytuł staje się wykonalnym i możesz oddać do komornika. Jeżli odpowie, odeprze zarzuty, idzie to do sądu rejonowego.

Z tego co opisujesz, małe szanse są na uczciwy zwrot.

374

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?
annaJo napisał/a:

Sprawdź, czy możesz zażądać zwrotu przez E-Sąd w Lublinie. Tam (drogą elektroniczną) składa się wniosek, opłata jest niska (dużo niższa niż przy normalnej drodze sądowej), sąd wydaje decyzję o płatności z nakazem komorniczym. Dłużnik ma 7 dni na odpowiedź, jeżeli tego nie zrobi, tytuł staje się wykonalnym i możesz oddać do komornika. Jeżli odpowie, odeprze zarzuty, idzie to do sądu rejonowego.

Z tego co opisujesz, małe szanse są na uczciwy zwrot.

Wchodziłam na ta stronę. Nie wiem jak sprawdzić, czy mogę.
1,5 msc temu w ogóle nie wiedziałam jak się do tego zabrać, teraz już bardziej jestem oświecona, choć też nie do końca.
Myślę, że jednak najpierw sama mu wyślę ponaglenie do zapłaty, choć nie wiem czy to najlepszy pomysł. Już nawet przygotowałam pismo w przypływie wściekłości wink  kilka dni temu, tylko jeszcze nie wysłałam bo zastanawiałam się na jaki adres bo w sumie nie wiem gdzie on teraz mieszka - firma w KRS ma inny, na str internetowej zawadniał inny.. IsaBella77 też wspomniała, że mogłabym na adres jego mamy. 
No i co jeśli nie odbierze? Podobno po 2 razach niepotwierdzenia odbioru traktuje się jak odebrany, tylko co jeśli jest takie zamieszanie z adresem?
Niestety nie udało mi się podpisać z nim umowy, bo się zaczęły kłótnie i się nie widzieliśmy potem.

375

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

Inkko, mam wrażenie, że namawiamy Cię do zrobienia czegoś, na co nie masz zbytnio ochoty ...
Nawet teraz po tym, kiedy okazało się że on świadomie po raz kolejny Cię oszukał, Ty nadal zastanawiasz się, czy wezwanie do zapłaty to dobry pomysł ....
To nie jest tak, że jeśli nie zechcesz dochodzić od niego zwrotu tej pożyczki, to ktoś tu się pogniewa czy będzie miał Ci za złe ...
Najpierw zastanow się co tak naprawdę chcesz z tym wszystkim zrobić, a później możesz zabrać się do działania.

376

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?
IsaBella77 napisał/a:

Inkko, mam wrażenie, że namawiamy Cię do zrobienia czegoś, na co nie masz zbytnio ochoty ...
Nawet teraz po tym, kiedy okazało się że on świadomie po raz kolejny Cię oszukał, Ty nadal zastanawiasz się, czy wezwanie do zapłaty to dobry pomysł ....
To nie jest tak, że jeśli nie zechcesz dochodzić od niego zwrotu tej pożyczki, to ktoś tu się pogniewa czy będzie miał Ci za złe ...
Najpierw zastanow się co tak naprawdę chcesz z tym wszystkim zrobić, a później możesz zabrać się do działania.

dam LUBIE TO ! smile

Inkka , zrób jak uważasz .

377

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?
chceuciekacstad napisał/a:
IsaBella77 napisał/a:

Inkko, mam wrażenie, że namawiamy Cię do zrobienia czegoś, na co nie masz zbytnio ochoty ...
Nawet teraz po tym, kiedy okazało się że on świadomie po raz kolejny Cię oszukał, Ty nadal zastanawiasz się, czy wezwanie do zapłaty to dobry pomysł ....
To nie jest tak, że jeśli nie zechcesz dochodzić od niego zwrotu tej pożyczki, to ktoś tu się pogniewa czy będzie miał Ci za złe ...
Najpierw zastanow się co tak naprawdę chcesz z tym wszystkim zrobić, a później możesz zabrać się do działania.

dam LUBIE TO ! smile

Inkka , zrób jak uważasz .

Wiem, na pewno nie odpuszczę, przeciągać też już nie ma co. Te kolejne 2 tyg. miną za tydzień i takim to sposobem będziemy mieli 2 połowę marca.
Potem znów będzie pewnie kolejny termin itd. a ja już nawet nie chcę nawet z nim rozmawiać czy słuchać kolejnych wyjaśnień i użalania.
Pod koniec przyszłego tygodnia, bez kontaktowania się z nim i upominania kolejny raz, zacznę działać.

378

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

Sprawa trafiła nie tyle do kancelarii prawnej, a do biura detektywistycznego.
Przez przypadek poznałam osobę, która zna dobrze pewnego znanego detektywa i mnie z nim umówiła. Oczywiście dla niego sprawa zbyt błaha, ale obiecał, że pomoże tak by mnie nie narażać na koszty.
Zachowanie tego faceta wzbudziło w nim na tyle negatywne emocje, że chce pokazać, że nie ujdzie mu na sucho.

379

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?
INKKA napisał/a:

Sprawa trafiła nie tyle do kancelarii prawnej, a do biura detektywistycznego.
Przez przypadek poznałam osobę, która zna dobrze pewnego znanego detektywa i mnie z nim umówiła. Oczywiście dla niego sprawa zbyt błaha, ale obiecał, że pomoże tak by mnie nie narażać na koszty.
Zachowanie tego faceta wzbudziło w nim na tyle negatywne emocje, że chce pokazać, że nie ujdzie mu na sucho.

Aż ciekawa jestem co ten detektyw odkryje smile

380

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?
chceuciekacstad napisał/a:
INKKA napisał/a:

Sprawa trafiła nie tyle do kancelarii prawnej, a do biura detektywistycznego.
Przez przypadek poznałam osobę, która zna dobrze pewnego znanego detektywa i mnie z nim umówiła. Oczywiście dla niego sprawa zbyt błaha, ale obiecał, że pomoże tak by mnie nie narażać na koszty.
Zachowanie tego faceta wzbudziło w nim na tyle negatywne emocje, że chce pokazać, że nie ujdzie mu na sucho.

Aż ciekawa jestem co ten detektyw odkryje smile

Chociażby miejsce zamieszkania wink
Myślę, że też się bardziej przestraszy niż zwykłego prawnika.
Detektyw powiedział, że wie co robić, miał wiele takich spraw.
Te biura są tak wyspecjalizowane, że sprawy cywilne też prowadzą.
Oczywiście na znacznie większa skalę niż moja... wink

381

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

Y, szczerze mówiąc próbowałam kiedyś takiego rozwiązania.
Nic nie przyniosło.
Dług wyegzekwowałam tradycyjnymi metodami, tracąc na to zylion czasu ....

Ale jeśli to jest znajomy znajomego, to trzymajmy kciuki.
Może jest szansa, że się przyłoży do odnalezienia Twojego dłużnika Inkko, chociaż nie będzie miał przecież żadnego wpływu na to, czy te pieniądze zostaną Ci zwrócone, czy nie ...

382

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

W sądzie sprawa może się toczyć kilka lat.
Może detektyw swoimi sposobami pomoże ją bez sądu odzyskać, albo uwiarygodnić dowody (przecież ja umowy nie mam). No i chociaż może adres poznam. Dla niego to nie będzie żaden problem.
Inaczej będę tradycyjnie dochodzić swego. Koszty prawne są jednak mniejsze niż detektywistyczne.
Póki co powiedział że mi pomoże za free, bo te działania które podejmie będą prawie bezkosztowe, potrzebował tylko mego pełnomocnictwa i tych dowodów jakie mam (aby je ocenić).
Jak się uda odzyskać dług, to wtedy się zastanowimy...

383

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

A gdzie tam kilka lat, nie przesadzaj smile
Co miałabyś z nim niby przez kilka lat procesować ?
Tak naprawdę detektyw może dać Ci tylko jego aktualny adres ale nie ma żadnych więcej narzędzi prawnych, żeby mógł ten dług odzyskać, no bo co może zrobić ?
Pogrozić bronią ?
Osiłków wysłać ?
Poprosić ?

384 Ostatnio edytowany przez INKKA (2015-03-23 18:10:26)

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

Nie wiem dokładnie, ale z tego co mówił na spotkaniu, to podobnych spraw, tylko na dożo większe kwoty miał sporo.
I różnie bywa, czasem się dłużnik nie przyznaje do długu. Tu tez chodzi o to, że ja nie mam normalnej umowy, że może powiedzieć, że tak sobie nagrał.
Myślę, że nawet jak mu wyśle on polecenie do zapłaty, a nie ja, czy prawnik, to też inaczej na to spojrzy. Może mu dostarczą do rąk własnych? wink Wtedy opcja, że nie odbierze korespondencji odpadnie.
Wiesz, on ma kancelarię prawą, wiec już będzie wiedział jak ew się bronić przed prawnikiem, może rzeczywiście detektyw coś więcej wskóra na tym etapie.
Zobaczymy. Ważne że coś ruszyło.
Ja z detektywem nie podpisywałam żadnej umowy, na żadną kwotę. Tylko upoważnienie. Więc na tym etapie nic nie tracę.
Gdyby nie znajoma nie wpadłabym na to by do detektywa się zwrócić, a on by tą sprawą się zająć, bo z tego co mówił, to on premii zwykle bierze tyle ile wynosi mój dług wink więc takie sprawy jak moja dla niego zupełnie nieopłacalne. Te długi którymi się zajmował opiewały na co najmniej 100 tys. i w kwestię wchodziło ustalanie majątku itd.

385

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

Detektyw nie ma żadnych podstaw prawnych, żeby wystosowac do dłużnika nakaz zapłaty, czy wezwanie ...
Musiałby być Twoim pełnomocnikiem z pisemnym umocowaniem, żeby móc wzywać Twojego dłużnika do spłaty pożyczki, działając w Twoim imieniu ....
I jeszcze jedno.
Korespondencja nie musi być dostarczona, czy odebrana przez Twojego ex.
Wystarczy, że w sadzie wskazesz ze wysylalas wezwania do zapłaty na aktualny adres zamieszkania dłużnika.
Detektyw może Ci pomóc w ustaleniu tego adresu, ale w niczym więcej.

386 Ostatnio edytowany przez INKKA (2015-03-23 18:48:03)

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?
IsaBella77 napisał/a:

Detektyw nie ma żadnych podstaw prawnych, żeby wystosowac do dłużnika nakaz zapłaty, czy wezwanie ..
Musiałby być Twoim pełnomocnikiem z pisemnym umocowaniem, żeby móc wzywać Twojego dłużnika do spłaty pożyczki, działając w Twoim imieniu ....

Ale ja takie pełnomocnictwo podpisałam.

IsaBella77 napisał/a:

I jeszcze jedno.
Korespondencja nie musi być dostarczona, czy odebrana przez Twojego ex.
Wystarczy, że w sadzie wskazesz ze wysylalas wezwania do zapłaty na aktualny adres zamieszkania dłużnika.

To już wiem. Tylko jeszcze nie wiem gdzie mieszka. wink Na firmę podobno tez mogłabym wysłać.

Zobaczymy.
Teraz przeglądają moje "dowody".
Miłe że zechcieli mi pomóc ot tak, choć zaznaczając, że nie działają charytatywnie i że jedynie co mogą na tym etapie, bez umowy, to podjąć działania nie generujące kosztów. Wysłanie pisma, ew wysłanie kogoś "po drodze". Ustalenie adresu też kosztuje, ale ten detektyw powiedział że w tym przypadku nie powinno to być problemem z różnych powodów (kojarzy go). poza tym z moja znajomą przyjaźnią się od lat  i chyba tylko ze względu na nią, choć może i na sprawę bo ona była w podobnej, się zgodził mi pomóc. Powiedział tez że dobrze mi z oczu patrzy i nie chce tej sprawy zostawić smile Miłe....

387

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

Sprawa ruszyła. Adres ustalony.
Teraz procedury czysto prawne. Powiedziano mi że jest spora szansa na odzyskanie długu nawet z takimi dowodami, bo są spójne i klarowne. I że mam szczęście że pożyczka była prywatna a nie na firmę. Wtedy byłoby znacznie trudniej.
Póki co bez kosztów.

388

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?
INKKA napisał/a:

Sprawa ruszyła. Adres ustalony.
Teraz procedury czysto prawne. Powiedziano mi że jest spora szansa na odzyskanie długu nawet z takimi dowodami, bo są spójne i klarowne. I że mam szczęście że pożyczka była prywatna a nie na firmę. Wtedy byłoby znacznie trudniej.
Póki co bez kosztów.

Myślałam wczoraj o Tobie smile
Trzymam kciuki za powodzenie.

389

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

never ending story?

Jak sprawa ruszyła pan dłużnik się łaskawie znów pojawił. Nagle odżyły jego uczucia do mnie. A właściwie poprosił o spotkanie na którym chciał mi wszystko wyjaśnić. Zgodziłam się. Powiedział m.in. że staje na nogi, jak tamta sytuacja się rozwiązała i że chce zacząć od początku ze mną, że wciąż mnie kocha itd.
Kiedy mu przypomniałam że się ze mną nie rozliczył, powiedział, że pamięta i że to kwestia tygodnia, dwóch. Znów!
Powiedziałam, że sprawy nie wycofam póki się ze mną nie rozliczy. A to że się nagle pojawił, wyjaśnił niczego nie zmienia.
Powiedział, że rozumie i nie ma mi za złe. Wie, że nawalił, ale chce wszystko naprawić.
Czy takiej osobie można jeszcze zaufać?

390

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

Masz 11 stron tego wątku - pełnych Twoich doświadczeń z tym człowiekiem, i wypowiedzi wielu ludzi - jako dowód na to, czy jemu można, czy nie można zaufać.
A tak poważnie - nie żartuj sobie smile
Ten gość wszystkim co robi i mówi - potwierdza że jest złodziejem i oszustem.

Posty [ 326 do 390 z 416 ]

Strony Poprzednia 1 … 4 5 6 7 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026