no ale skoro pożyczał kasę od Ciebie na ten wysokooceniony biznesplan, to chyba zapomniał o analizie finansowej
no świetny biznesmen, naprawdę, jeszcze najbliżsi współpracownicy zawiedli, a może po prostu nie chcieli pracować z patafianem, co robi roszady przed otwarciem firmy, bo się z kolegami o stanowisko prezesa pokłócili przy wódce
HAHAHAA, przepraszam, ale umrę ze śmiechu. I jak się wozi, HAHAHAHAHA, no faktycznie, wróżę mu wieeeeeelki sukces
tylko zanim go odniesie, to niech pieniądze odda :]
Bardzo Cię przepraszam, ale stanowisko prezesa jeszcze nic nie znaczy, tylu prezesów znam i dyrektorów, którzy mają pod sobą kalkulator i świetnie zarządzają zespołem - czyli kubkiem do kawy i paczką petów 
Obawiam się, że delikwent usiłuje podskoczyć wyżej, niż pozwalają mu na to pośladki, to się nazywa kabotyn, taki człowiek.
Także niech kolejne wcielenie Donalda Trumpa odda Ci kasę albo niech daje 20% udziałów w firmie i wypłaci po 2 latach dywidendy, o ile zna w ogóle taki długi wyraz 