netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

415 odpowiedzi73 531 wyświetleńzałożony przez INKKA, 24.11.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 196 do 260 z 416 ]

196

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?
INKKA napisał/a:
Volver napisał/a:

Adres miejsca pracy też zmienił ?
Jeżeli chcesz wiedzieć jak masz teraz postępować i na co możesz liczyć, to może rzeczywiście udaj się z dowodami, które posiadasz  do prawnika. Może to on wyśle wezwanie w Twoim imieniu ? To niegłupi pomysł. Pan "były" szybciej zaskoczy, że nie żartujesz. Mam nadzieje, że nowa koleżanka chętnie pomoże mu w tej opresji i pożyczy trochę grosza... wink

Ares kancelarii i nowej jego firmy znam, zresztą jest podany na stronie internetowej, czy w KRS.
Z tym prawnikiem mam trochę obaw, żeby nie wyszło, że wciągnę się w jakieś dodatkowe koszty. Nie mm zupełnie doświadczenia prawnego.

Porada prawna oraz pomoc przy napisaniu wezwania nie powinna Cie wiele kosztować.

197

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

Albo może rzeczywiście pierwsze wezwanie sama napiszę. Jak nie poskutkuje, to wtedy poszukam prawnika. Mam jednak lekką obawę, że przypadkiem trafię na jakiegoś jego znajomego. W końcu towarzystwo może się znać.

198

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?
INKKA napisał/a:

Albo może rzeczywiście pierwsze wezwanie sama napiszę. Jak nie poskutkuje, to wtedy poszukam prawnika. Mam jednak lekką obawę, że przypadkiem trafię na jakiegoś jego znajomego. W końcu towarzystwo może się znać.

Inkka...w moim odczuciu masz jakąś wyjątkowa skłonność do doszukiwania problemów we wszystkim...
Boisz się, że przez przypadek trafisz na jakiegoś jego znajomego ? To może poszukaj prawnika przez swoich znajomych ? A jakbyś trafiła na prawnika, który zna Twojego byłego, to co by się stało ? No, proszę Cię...

199

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?
Volver napisał/a:
INKKA napisał/a:

Albo może rzeczywiście pierwsze wezwanie sama napiszę. Jak nie poskutkuje, to wtedy poszukam prawnika. Mam jednak lekką obawę, że przypadkiem trafię na jakiegoś jego znajomego. W końcu towarzystwo może się znać.

Inkka...w moim odczuciu masz jakąś wyjątkowa skłonność do doszukiwania problemów we wszystkim...
Boisz się, że przez przypadek trafisz na jakiegoś jego znajomego ? To może poszukaj prawnika przez swoich znajomych ? A jakbyś trafiła na prawnika, który zna Twojego byłego, to co by się stało ? No, proszę Cię...

Może i masz rację. Wierzyłam jednak o końca, że poczuje się o odpowiedzialności i że nie będę musiała w taki sposób egzekwować od niego spłaty zobowiązania.

200 Ostatnio edytowany przez Volver (2015-02-01 11:34:22)

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

Wierzyłaś, ale niestety facet zachował się inaczej - bywa.
Mnie nawet jego zachowanie specjalnie nie zaskoczyło. Mając na uwadze sposób w jaki podchodzisz do tego problemu ( ten zaprezentowany na forum)  i fakt, że Twój były partner doskonale zna Twoją osobowość, to jego zachowanie specjalnie mnie nie dziwi. Zwyczajnie sprawiasz wrażenie osoby, której można wejść na głowę... Wybacz. Nie pisze tego, żeby sprawić Tobie przykrość ale tak odbieram Twoje podejście do tematu, po wpisach które czytam.

201

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?
Volver napisał/a:

Wierzyłaś, ale niestety facet zachował się inaczej - bywa.
Mnie nawet jego zachowanie specjalnie nie zaskoczyło. Mając na uwadze sposób w jaki podchodzisz do tego problemu ( ten zaprezentowany na forum)  i fakt, że Twój były partnera doskonale zna Twoją osobowość, to jego zachowanie specjalnie mnie nie dziwi. Zwyczajnie sprawiasz wrażenie osoby, której można wejść na głowę... Wybacz. Nie pisze tego, żeby sprawić Tobie przykrość ale tak odbieram Twoje podejście do tematu, po wpisach które czytam.

Zauważ jednak, że tu chodzi o osobę z którą byłam w związku i to nie parę miesięcy tylko dłużej, którą kochałam. Na pewno znał moją osobowość, tak jak i ja jego. Poza tym dobiła mnie ta cała sytuacja z tamtą kobietą, rozstanie itd. Nie spłynęło to po mnie jak po kaczce i chciałabym to zamknąć raz na zawsze a tu siłą rzeczy muszę o tej sprawy wracać. Tak przez własną głupotę i naiwność. Ale kiedy się z kimś jest, widzi jaka jest sytuacja, to naturalne że chce się pomóc. Mam nauczkę.

202

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

Związek był ale już go nie ma. Chciałaś pomóc i pomogłaś. Nie ma co deliberować nad rozlanym mlekiem. Obecnie jest konkretny problem i potrzeba jego rozwiązania. Skup się na działaniu, które pozwoli Tobie odzyskać pożyczone pieniądze.

203

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

Na razie wysłałam zapytanie do kilku kancelarii, przy okazji prosząc o podanie wysokości i zasad na jakich pobierane są prowizje. Zobaczymy co powiedzą. Może z takimi dowodami nawet nie mam co iść do sądu.

204 Ostatnio edytowany przez Volver (2015-02-01 13:18:14)

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

Super ! smile Pierwszy krok zrobiony. Nie martw się na zapas. Moim zdaniem jakieś dowody masz. Czy wypłacałaś te pieniądze  z własnego konta ? Wyciąg z rachunku bankowego też może się przydać szczególnie jeżeli kwota i daty wypłaty z grubsza się porywają z tym co jest  w korespondencji.

Pamiętaj, że zawsze  pozostaje Ci w zanadrzu "straszak" ze skarbówką ... wink

205

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

Tak, wypłacałam ze swego konta tego samego dnia.

Od jednego prawnika przed chwilą nawet dostałam odpowiedź, że trzeba próbować, że takie dowody lepsze niż żadne i że zaprasza na spotkanie. O kosztach jednak ie wspomniał w mailu wink

W sumie nie ma się co śpieszyć i tak pewnie najpierw pójdzie jedno lub dwa pisma z wezwaniem do zapłaty + czas na uregulowanie. Jednak chyba wolę by od początku pomagał mi prawnik. Szczególnie że on ma swoją kancelarię. Na "wojnę" iść z prawnikiem bez prawnika trochę słabo.

206

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

O kosztach nie wspomniał, bo to pewnie zależy od wysokości sporu...
Myślę, że możesz go zapytać w mailu  o sam koszt porady prawnej i wysłania wezwania do zapłaty w Twoim imieniu smile

207

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?
Volver napisał/a:

O kosztach nie wspomniał, bo to pewnie zależy od wysokości sporu...
Myślę, że możesz go zapytać w mailu  o sam koszt porady prawnej i wysłania wezwania do zapłaty w Twoim imieniu smile

Done! wink

PS. Dzięki za kopniaka do podjęcia konkretnych działań. smile

208

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

Tak trzymaj !
Skup się na teraźniejszości i rozwiązaniu konkretnego problemu smile Pokaż panu cwaniaczkowi, że nie pozwolisz się już lekceważyć i sobą manipulować.

209

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?
Volver napisał/a:

Tak trzymaj !
Skup się na teraźniejszości i rozwiązaniu konkretnego problemu smile Pokaż panu cwaniaczkowi, że nie pozwolisz się już lekceważyć i sobą manipulować.

Dokładnie! Dlatego chcę by zajęła się tym profesjonalna osoba.
Myślę, że dla niego taka zwłoka jest na rękę. Zwykle na początku rozkręcania nowej firmy pojawiają się problemy z płynnością. Koszty stałe są o początku spore, a jeszcze zysk niewielki. Widziałam Biznes Plan i ta firma ma duże szanse na sukces, zyskał bez problemu sponsorów, tylko wiadomo negocjacje się czasem przedłużają, a to jakiegoś podpisu brakuje  itd. Nawet jak teraz ma wciąż problemy finansowe z pomocą nowej koleżanki czy innych wyjdzie z tego. Obrotny jest. Za parę miesięcy ten mój dług to będzie dla niego pestka. O ile się jakoś nie wymiga z niego sprytnie.
Nie ma co jednak się rozkminiać. Tylko działać.

210

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

Teoretycznie taka zwłoka jest mu na rękę ale praktycznie ... jeżeli pokusisz się o naliczenie odsetek od pożyczki, to już owo finansowanie może nie być takie atrakcyjne... wink On swojego słowa nie dotrzymał wobec czego i Ty możesz zmienić swoje podejście do tematu nieoprocentowanej pożyczki...

211

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?
Volver napisał/a:

Teoretycznie taka zwłoka jest mu na rękę ale praktycznie ... jeżeli pokusisz się o naliczenie odsetek od pożyczki, to już owo finansowanie może nie być takie atrakcyjne... wink On swojego słowa nie dotrzymał wobec czego i Ty możesz zmienić swoje podejście do tematu nieoprocentowanej pożyczki...

Chciałabym tak naprawę, jak już zaczęłam w tej sprawie coś robić, rozegrać to tak, by mu pokazać, że aż taka dobra i empatyczna nie jestem, że potrafię walczyć o swoje. Jak poprosił o zwłokę, zgodziłam się. Ale jak mnie olał, to już nie mam skrupułów. Muszę się szerzej zorientować co mogę maksymalnie zrobić, zyskać. Choć może to będzie walka z wiatrakami.

212 Ostatnio edytowany przez Volver (2015-02-01 14:42:30)

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

Najważniejsze, że zdecydowałaś się coś robić w kierunku odzyskania pożyczonych pieniędzy. Moim zdaniem dasz rade je odzyskać. Spisz sobie może na kartce wszystkie pytania do prawnika, żebyś niczego nie pominęła i rozwiała wszystkie swoje wątpliwości. Dacie radę wink

Myślę, że po pierwszym wezwaniu panisko na bank się z Tobą skontaktuje i wtedy też możesz mu coś wspomnieć o niezapłaconym podatku od czynności cywilnoprawnych związanych z otrzymaną pożyczką... Uwierz mi, że kontrola skarbowa to ostatnia z rzeczy jaką chciałby doświadczyć... wink

213

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

Dostałam odpowiedź o tamtego prawnika, że konsultacje są bezpłatne. O dziwo! Że prowizję się nalicza od porady i opieki prawnej, zależnie od wysokości długu i skomplikowaniu sprawy - oceny dowodów i ryzyka.
Czyli że mam pójść z dowodami, opowiedzieć dokładnie sytuację a on potem to wyceni zanim mi powie co i jak i podejmie jakieś działania. W sumie dobre takie podejście. 
Poczekam jednak też na inne odpowiedzi. I przejdę się po kilku kancelariach w celach orientacji, wtedy się zdecyduję na tą która mi najbardziej pasuje i wydaje się najbardziej profesjonalna.

214 Ostatnio edytowany przez INKKA (2015-02-01 14:58:16)

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?
Volver napisał/a:

Najważniejsze, że zdecydowałaś się coś robić w kierunku odzyskania pożyczonych pieniędzy. Moim zdaniem dasz rade je odzyskać. Spisz sobie może na kartce wszystkie pytania do prawnika, żebyś niczego nie pominęła i rozwiała wszystkie swoje wątpliwości. Dacie radę wink

Myślę, że po pierwszym wezwaniu panisko na bank się z Tobą skontaktuje i wtedy też możesz mu coś wspomnieć o niezapłaconym podatku od czynności cywilnoprawnych związanych z otrzymaną pożyczką... Uwierz mi, że kontrola skarbowa to ostatnia z rzeczy jaką chciałby doświadczyć... wink

Muszę się coś więcej o kontroli skarbowej dowiedzieć, bo on jest obcykany a ja łatwo mogę popełnić faux pas.
Jestem z zupełnie z innej branży, a on nie jest "szarym" obywatelem, którego łatwo zastraszyć, tylko osobą zorientowaną, doświadczoną, od wielu lat prowadzi kancelarie, wcześniej też miał inną firmę, tylko mniejszą. Ta, którą teraz rozkręca jest bardzo dużym przedsięwzięciem.

215

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

Obcykany mówisz... tym lepiej wink Szczerze mówiąc rzadko spotykam prawników obeznanych w prawie podatkowym ale... pogadaj o tym ze swoim prawnikiem.
Tak, czy owak jestem przekonana, że owego podatku nie zapłacił. Myślę, że również  z tego powodu  zależało mu żeby pożyczkę otrzymać  w formie gotówki. Zresztą możesz go przecież przy okazji i od niechcenia zapytać, czy podatek PCC opłacił, czy masz się  sama zapytać o to w US...  wink

216

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?
Volver napisał/a:

Obcykany mówisz... tym lepiej wink Szczerze mówiąc rzadko spotykam prawników obeznanych w prawie podatkowym ale... pogadaj o tym ze swoim prawnikiem.
Tak, czy owak jestem przekonana, że owego podatku nie zapłacił. Myślę, że również  z tego powodu  zależało mu żeby pożyczkę otrzymać  w formie gotówki. Zresztą możesz go przecież przy okazji i od niechcenia zapytać, czy podatek PCC opłacił, czy masz się  sama zapytać o to w US...  wink

Tego, że podatku PCC nie zapłacił jestem na 100% pewna. Właśnie o to chodziło z tą gotówką o czym mówisz. Zabrakowało mu na opłatę leasingu w danym miesiącu - stąd moja szybka pożyczka.
Potem negocjacje z poważnym inwestorem się przedłużyły i tak to wyszło. Miesiąc szybko mija. I w następnym też trzeba ponieść te same koszty.

217

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?
INKKA napisał/a:
Volver napisał/a:

Tak trzymaj !
Skup się na teraźniejszości i rozwiązaniu konkretnego problemu smile Pokaż panu cwaniaczkowi, że nie pozwolisz się już lekceważyć i sobą manipulować.

Dokładnie! Dlatego chcę by zajęła się tym profesjonalna osoba.
Myślę, że dla niego taka zwłoka jest na rękę. Zwykle na początku rozkręcania nowej firmy pojawiają się problemy z płynnością. Koszty stałe są o początku spore, a jeszcze zysk niewielki. Widziałam Biznes Plan i ta firma ma duże szanse na sukces, zyskał bez problemu sponsorów, tylko wiadomo negocjacje się czasem przedłużają, a to jakiegoś podpisu brakuje  itd. Nawet jak teraz ma wciąż problemy finansowe z pomocą nowej koleżanki czy innych wyjdzie z tego. Obrotny jest. Za parę miesięcy ten mój dług to będzie dla niego pestka. O ile się jakoś nie wymiga z niego sprytnie.
Nie ma co jednak się rozkminiać. Tylko działać.

Dokładnie tak, nie jesteś Caritasem!

218

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

Dzięki Volver smile

Bo już nawet myślałam, żeby sobie opuścić. Raz że z prawnikiem i jeszcze ex nie dam rady, a dwa że mu się to i tak odbije czkawką. No ale z 2 str czemu przynajmniej nie spróbować zawalczyć o swoje? Ja też pracuję i tych pieniędzy nikt mi nie dał na piękne oczy. I nie chodzi o kilkaset zł, czy nawet kilkadziesiąt zł. tylko naprawę sporą kwotę.
Gdybym była zdeterminowana i mściwa, mogłabym mu poważnie namieszać.

219 Ostatnio edytowany przez INKKA (2015-02-01 16:16:24)

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?
Rockfor napisał/a:

Dokładnie tak, nie jesteś Caritasem!

Tak, tylko ja się kompletnie na prawie nie znam a on tak i obawiałam się kolejnej porażki. Że jeszcze zamiast odzyskania pożyczki poniosę dodatkowe koszty i satysfakcje nie będę miała ja tylko on jeszcze większą.
Ja bez tych pieniężny przeżyję. Ale chyba nie o to chodzi.

220

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

Inkka nie należy poddawać się bez podjęcia nawet próby odzyskania swoich pieniędzy ! Nie taki diabeł straszny ja go malują, a na tle tej całej historii Twój eks jawi mi się jako dość marny fachowiec... Wybacz wink
Rozumiem,że przeżyjesz bez tych pieniędzy ale... nie ucz faceta, że może innych bezkarnie okradać, bo koleś się tylko rozochoci i będzie szukał kolejnych ofiar...

221 Ostatnio edytowany przez INKKA (2015-02-01 16:59:02)

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

Fachowiec jak fachowiec, ma głowę na karku ale może rzeczywiście to przedsięwzięcie go przerosło. Rozumiem, że w sytuacji jakby biznes się nie udał to straciłby miliony, cóż w tym moja skromna osoba (miłość?). Wiadomo że facet nad przepaścią chwyta się każdej gałęzi. Za dużo zainwestował, jest zadłużony. A perspektywa w biznes planie to wielokrotność inwestycji i to w całkiem krótkim czasie. Jak to mówił, jest o co walczyć. I niech walczy.
Bardo prawdopodobne że się mu uda ale po gruzach.
Ale o swoje powinnam się upomnieć. Choć w porównaniu z jego miesięcznymi kosztami, nie wspominając o całej inwestycji bo mój dług wtedy to jak złotówka.

222

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?
INKKA napisał/a:

Fachowiec jak fachowiec, ma głowę na karku ale może rzeczywiście to przedsięwzięcie go przerosło. Rozumiem, że w sytuacji jakby biznes się nie udał to straciłby miliony, cóż w tym moja skromna osoba (miłość?). Wiadomo że facet nad przepaścią chwyta się każdej gałęzi. Za dużo zainwestował, jest zadłużony. A perspektywa w biznes planie to wielokrotność inwestycji. Jak to mówił, jest o co walczyć. I niech walczy.
Bardo prawdopodobne że się mu uda ale po gruzach.
Ale o swoje powinnam się upomnieć. Choć w porównaniu z jego miesięcznymi kosztami, nie wspominając o całej inwestycji mój dług to jak złotówka.

Jak się ma głowę na karku, to przyszłe miliony nie powinny przesłaniać realnych możliwości. W biznesie sam fakt "złapania" dobrego kontraktu, to nie wszystko. Przede wszystkim należy realnie ocenić swoją płynność finansową i możliwość obsługi takiego kontraktu, szczególnie w sytuacji gdy coś się po drodze wysypie...

Nie wiem czego się ten Twój eks akurat chwyta ale wiem, że brzydko to robi. Właśnie w takich sytuacjach poznaje się prawdziwą twarz danego człowieka. Problemy przytrafiają się każdemu ale sposób Twojego eksa  na ich rozwiązanie jest zwyczajnie żenujący.

223

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?
Volver napisał/a:

Jak się ma głowę na karku, to przyszłe miliony nie powinny przesłaniać realnych możliwości. W biznesie sam fakt "złapania" dobrego kontraktu, to nie wszystko. Przede wszystkim należy realnie ocenić swoją płynność finansową i możliwość obsługi takiego kontraktu, szczególnie w sytuacji gdy coś się po drodze wysypie...

Nie wiem czego się ten Twój eks akurat chwyta ale wiem, że brzydko to robi. Właśnie w takich sytuacjach poznaje się prawdziwą twarz danego człowieka. Problemy przytrafiają się każdemu ale sposób Twojego eksa  na ich rozwiązanie jest zwyczajnie żenujący.

Teraz ja też to wiem. Byłam z nim od początku powstawania projektu.Wspierałam. Nawet został wyróżniony za innowacje. Myślę, że słowa uznania przed wdrożeniem za bardzo go obstroszyły w piórka. Zaczęło się sypać, to i ludzkie zachowania wzięły w łeb. Cóż wart nasz związek jak może stracić wszystko. A że pomogłam, no cóż. Nie wystarczająco bo problemy znów są (były).
Ale prawdę mówisz, poznałam jego prawdziwą twarz. Poza tym sprawdziła się jeszcze jedna rzecz: chcesz stracić przyjaciela - pożycz mu pieniądze.

224

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

Jeżeli  z powodu pieniędzy tracisz "przyjaciela",to on zwyczajnie nigdy nim nie był...
Odnoszę wrażenie, że Tobie się wydaje, że Twojego eksa "zmieniły" kłopoty finansowe... Moim zdaniem one tylko uzewnętrzniły prawdziwą jego naturę, której nie dostrzegałaś bo byłaś  w nim zakochana. W kłopoty czasami się wpada ale... żeby nawet nie zadzwonić, nie wyjaśnić, nie poprosić o przedłużenie terminu spłaty pożyczki, no wybacz... tak się nie zachowuje człowiek, który ma choćby trochę godności i ambicji.

225 Ostatnio edytowany przez INKKA (2015-02-01 18:57:19)

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?
Volver napisał/a:

Jeżeli  z powodu pieniędzy tracisz "przyjaciela",to on zwyczajnie nigdy nim nie był...
Odnoszę wrażenie, że Tobie się wydaje, że Twojego eksa "zmieniły" kłopoty finansowe... Moim zdaniem one tylko uzewnętrzniły prawdziwą jego naturę, której nie dostrzegałaś bo byłaś  w nim zakochana. W kłopoty czasami się wpada ale... żeby nawet nie zadzwonić, nie wyjaśnić, nie poprosić o przedłużenie terminu spłaty pożyczki, no wybacz... tak się nie zachowuje człowiek, który ma choćby trochę godności i ambicji.

Zgadza się. Dzwonił, wyjaśniał do czasu.. Tamta kobieta co napisała do mnie z jego konta na fb przelała czarę. Potem zaczęły się przepychanki.
Nie, nie sądzę, że mnie z nią zdradzał, bo byliśmy jak nie razem to w ciągłym kontakcie. Ot widział w niej możliwość wyciągnięcia/zarobienia kasy, w jakimś projekcie a ona coś sobie więcej ubzdurała. Tak wierzę w tą wersję. Ale nie zmienia to faktu że zachował się wobec mnie i jej jak ostatni... I nie chcę z nim mieć już do czynienia.
Ale prawdą jest że odkąd zaczął mieć problemy finansowe zmienił się.. stał się bardziej drażliwy, nerwowy itd.

226

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?
INKKA napisał/a:
Volver napisał/a:

Jeżeli  z powodu pieniędzy tracisz "przyjaciela",to on zwyczajnie nigdy nim nie był...
Odnoszę wrażenie, że Tobie się wydaje, że Twojego eksa "zmieniły" kłopoty finansowe... Moim zdaniem one tylko uzewnętrzniły prawdziwą jego naturę, której nie dostrzegałaś bo byłaś  w nim zakochana. W kłopoty czasami się wpada ale... żeby nawet nie zadzwonić, nie wyjaśnić, nie poprosić o przedłużenie terminu spłaty pożyczki, no wybacz... tak się nie zachowuje człowiek, który ma choćby trochę godności i ambicji.

Zgadza się. Dzwonił, wyjaśniał do czasu.. Tamta kobieta co napisała do mnie z jego konta na fb przelała czarę. Potem zaczęły się przepychanki.
Nie, nie sądzę, że mnie z nią zdradzał, bo byliśmy jak nie razem to w ciągłym kontakcie. Ot widział w niej możliwość wyciągnięcia/zarobienia kasy, w jakimś projekcie a ona coś sobie więcej ubzdurała. Tak wierzę w tą wersję. Ale nie zmienia to faktu że zachował się wobec mnie i jej jak ostatni... I nie chcę z nim mieć już do czynienia.
Ale prawdą jest że odkąd zaczął mieć problemy finansowe zmienił się.. stał się bardziej drażliwy, nerwowy itd.

Pewności nie masz , że tamta kobieta nie była w podobnej sytuacji do Twojej .

Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, ale z Twoich opisów widać wyraźnie że dalej czujesz miętę do ex. Tłumaczysz go , nawet bronisz.
I póki nie poukładasz sobie w głowie teorii na temat ex...będzie Ci trudno stanowczo domagać się kasy...  obym się myliła .. ale ex jednym miłym słówkiem załatwi sobie u Ciebie kolejną prolongatę.

Ale powodzenia .

227

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?
chceuciekacstad napisał/a:

I póki nie poukładasz sobie w głowie teorii na temat ex...będzie Ci trudno stanowczo domagać się kasy...  obym się myliła .. ale ex jednym miłym słówkiem załatwi sobie u Ciebie kolejną prolongatę.

Ale powodzenia .

Jesteś chyba jasnowidzem wink
Dostałam dziś od niego maila z prośbą o kolejne 2 tyg.
Był bardzo uprzejmy...

228

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?
INKKA napisał/a:
chceuciekacstad napisał/a:

I póki nie poukładasz sobie w głowie teorii na temat ex...będzie Ci trudno stanowczo domagać się kasy...  obym się myliła .. ale ex jednym miłym słówkiem załatwi sobie u Ciebie kolejną prolongatę.

Ale powodzenia .

Jesteś chyba jasnowidzem wink
Dostałam dziś od niego maila z prośbą o kolejne 2 tyg.
Był bardzo uprzejmy...

Nie Innka..ja nie jestem jasnowidzem, tylko Ty jesteś przewidywalna smile

Plus tylko taki że napisał maila o tym długu , i że chce oddać za 2 tyg- kolejny dowód. .. o ile jest tam wzmianka o przedmiocie zwrotu..
Ja bym mu odpisała -  termin ostateczny zwrotu kwoty XXXX będącej przedmiotem pożyczki z dnia (data udzielenia  jak pamiętasz) , podała numer konta do wpłaty... z prośbą że potwierdza- będzie kolejne do sprawy..
choć jak facet jest sprytny... to nie napisze , nie zgodzi się na konto, i pewnie w mailu tak napisał.. że nie wtajemniczeni nie będą wiedzieć o co chodzi..bo równie dobrze może oddać Ci szalik .. po sezonie już prawie będzie tongue

229

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?
chceuciekacstad napisał/a:

Nie Innka..ja nie jestem jasnowidzem, tylko Ty jesteś przewidywalna smile

Plus tylko taki że napisał maila o tym długu , i że chce oddać za 2 tyg- kolejny dowód. .. o ile jest tam wzmianka o przedmiocie zwrotu..
Ja bym mu odpisała -  termin ostateczny zwrotu kwoty XXXX będącej przedmiotem pożyczki z dnia (data udzielenia  jak pamiętasz) , podała numer konta do wpłaty... z prośbą że potwierdza- będzie kolejne do sprawy..
choć jak facet jest sprytny... to nie napisze , nie zgodzi się na konto, i pewnie w mailu tak napisał.. że nie wtajemniczeni nie będą wiedzieć o co chodzi..bo równie dobrze może oddać Ci szalik .. po sezonie już prawie będzie tongue

W sumie mi na rękę, jakby jednak sam mi oddał. Nie musiałabym płacić dla prawnika 8% kwoty jako prowizję + jeszcze jakieś koszty sądowe. No i szybciej sprawę miałabym za sobą.

W mailu użył słowa "rozliczyć się".

230

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

Napisałam takiego maila, ale oczywiście nie odpisał.


Dziś przypadkiem spotykając wspólną znajomą, dowiedziałam się, że o nadal ma nadzieję. Że podobno się komuś wyżalał, że w zaistniałej sytuacji musiał tak postąpić. Że te problemy finansowe, tamta kobieta, moje pretensje to wszystko go przerosło i nie miał siły się tłumaczyć, że miał ważniejsze sprawy na głowie, że musiał zająć się firma przede wszystkim. Dlatego w tym czasie wolał zerwać kontakt, by emocje opadły a on stanął na nogi.
I teraz te 2 tygodnie o które prosił. W mailu był niezmiernie uprzejmy i miły i wynikało z niego że chce się spotkać, by uregulować dług.
Ja napisałam by przelał na konto.
No i tak teraz pomyślałam, pewnie niepotrzebnie, że za 2 tyg. są Walentynki i że to nasza kolejna by była rocznica. Czy dlatego tak napisał? Czy to tylko zbieg okoliczności.

231

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

A czy też z powodu załamania tak szybko musiał znaleźć inny obiekt zainteresowania? big_smile

To, że powodu do spotkania szuka, to jest pewne. i takim powodem jest oddanie długu, ale jaka faktyczna jest jego intencja? On Ciebie dobrze zna i już wie jak pociągać za sznurki. Możesz nawet zgodzić się na gotówkę ale odpisz mu, że weźmiesz ze sobą kolegę i zajmie ono tylko tyle aby przeliczyć pieniądze.

232

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?
Rockfor napisał/a:

A czy też z powodu załamania tak szybko musiał znaleźć inny obiekt zainteresowania? big_smile

Zajrzałam wtedy na jego fb i przeczytałam miłe komentarze, to tak to odebrałam, że znalazł szybko pocieszenie... ale po późniejszych jestem pewna że nic ich nie łączy. Pewnie pomogła mu zawodowo, może pożyczyła kasę, którą ja nie nie chciałam a może w inny sposób pomogła. Ona ma swoje życie.
Wiem, nie powinnam się nim interesować, ale ciekawość silniejsza, szczególnie jak ta sprawa z pożyczką wciąż się ciągnie...

233

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

INKKA Ty chyba nie możesz nie rozdrapywać starej rady, widzę że lubisz szukać przyczyn dalej. Miało być koniec i kropka. A Ty .... dalej swoje. Już zaczynasz jego tłumaczyć.

I faktycznie może w inny sposób też mu pomogła hihi big_smiletongue

Ty naprawdę nie potrafisz amputować tej niepotrzebnej kończyny.

234

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?
Rockfor napisał/a:

INKKA Ty chyba nie możesz nie rozdrapywać starej rady, widzę że lubisz szukać przyczyn dalej. Miało być koniec i kropka. A Ty .... dalej swoje. Już zaczynasz jego tłumaczyć.

I faktycznie może w inny sposób też mu pomogła hihi big_smiletongue

Ty naprawdę nie potrafisz amputować tej niepotrzebnej kończyny.

Oj, no bo wiem, w jakiej był sytuacji i że miał problemy finansowe... gdyby nie akcja z tamtą kobietą (a właściwie kilka zdań na fb) nie byłoby problemu... Jak każda osoba emocjonalnie zareagowałam na potencjalną zdradę, choć mi pół wieczora tłumaczył, że tak nie było... czary dolała prośba o kolejną pożyczkę....

235

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?
INKKA napisał/a:

Oj, no bo wiem, w jakiej był sytuacji i że miał problemy finansowe... gdyby nie akcja z tamtą kobietą (a właściwie kilka zdań na fb) nie byłoby problemu... Jak każda osoba emocjonalnie zareagowałam na potencjalną zdradę, choć mi pół wieczora tłumaczył, że tak nie było... czary dolała prośba o kolejną pożyczkę....

Niestety miałem rację. Sarkastycznie napiszę Ci, poco masz cierpieć najlepiej od razu już jutro umów się z nim na kolację ... .

236

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

Inka, wybór oczywiście należy do Ciebie i zrobisz to co uwazasz za stosowne i dobre dla siebie.
Ale uwierz, tak się nie zachowuje mężczyzna, któremu zależy na kobiecie, albo z która czuje się związany emocjonalnie.
Wiem, że teraz wyobrazasz sobie, że on specjalnie w taki sposób kreuje sytuację, żeby spotkać się z Tobą w walentynki, w jakiejś przytulnej knajpce, gdzie Ty z udawanym zdziwieniem zobaczysz zarezerwowany stolik w odosobnieniu, a on w najlepszym garniturze, pada przed Tobą na kolana, Ty opierasz się, ale koniec końców łączycie się w pocałunku prawdziwej miłości i zyjecie razem długo i szczęśliwie aż po wieki wieków amen.

Uwierz, że za dwa tygodnie poprosi Cię o kolejne dwa tygodnie zwłoki, albo odda niewielką część długu z prośbą o dalszą prolongate pozostałości.
I nie zrobi tego dlatego, że Cię kocha, ze mu na Tobie zależy czy że chce mieć z Tobą kontakt jak najdłużej.
Zrobi to dlatego, że pomimo swojej pozy człowieka sukcesu, nie ma ani jaj, ani honoru na tyle, żeby przez 2 miesiące zacisnac pasa i oddać dług, który dla każdego innego faceta w takiej sytuacji byłby sprawą honorową.

I nie wierzę również w te banualuki, że platonicznie grywał na gitarze innej kobiecie w jej mieszkaniu w celu poszerzenia swoich horyzontów muzycznych ...
Takie zachowanie jest bardzo intymne i wskazuje na zażyłość.

Nie wiem co Toba kieruje Inko, że wciąż na nowo podejmujesz się tłumaczenia jego zachowania, które jest OCZYWISTE i JEDNOZNACZNE, ale zaczynam myśleć, że zwyczajnie lubisz cierpieć i kręci Cię ból.

237

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

INKKA Czy nie zastanawia Ciebie to dlaczego poprosił o spotkanie, dopiero teraz jak upomniałaś się o kasę? Pomyśl logicznie, z rozumem, bez emocji.

A ustalanie takich terminów jak Walentynki, rocznica spotkania itp. jest manipulacją. Zauważ, że już sam termin wybił Ciebie z torów + jego wiadomość dla przyjaciółki, która była tak naprawdę dla Ciebie.

Ale to jest "Twój cyrk i Twoje małpy"

238

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?
IsaBella77 napisał/a:

Inka, wybór oczywiście należy do Ciebie i zrobisz to co uwazasz za stosowne i dobre dla siebie.
Ale uwierz, tak się nie zachowuje mężczyzna, któremu zależy na kobiecie, albo z która czuje się związany emocjonalnie.
Wiem, że teraz wyobrazasz sobie, że on specjalnie w taki sposób kreuje sytuację, żeby spotkać się z Tobą w walentynki, w jakiejś przytulnej knajpce, gdzie Ty z udawanym zdziwieniem zobaczysz zarezerwowany stolik w odosobnieniu, a on w najlepszym garniturze, pada przed Tobą na kolana, Ty opierasz się, ale koniec końców łączycie się w pocałunku prawdziwej miłości i zyjecie razem długo i szczęśliwie aż po wieki wieków amen.

Uwierz, że za dwa tygodnie poprosi Cię o kolejne dwa tygodnie zwłoki, albo odda niewielką część długu z prośbą o dalszą prolongate pozostałości.
I nie zrobi tego dlatego, że Cię kocha, ze mu na Tobie zależy czy że chce mieć z Tobą kontakt jak najdłużej.
Zrobi to dlatego, że pomimo swojej pozy człowieka sukcesu, nie ma ani jaj, ani honoru na tyle, żeby przez 2 miesiące zacisnac pasa i oddać dług, który dla każdego innego faceta w takiej sytuacji byłby sprawą honorową.

I nie wierzę również w te banualuki, że platonicznie grywał na gitarze innej kobiecie w jej mieszkaniu w celu poszerzenia swoich horyzontów muzycznych ...
Takie zachowanie jest bardzo intymne i wskazuje na zażyłość.

Nie wiem co Toba kieruje Inko, że wciąż na nowo podejmujesz się tłumaczenia jego zachowania, które jest OCZYWISTE i JEDNOZNACZNE, ale zaczynam myśleć, że zwyczajnie lubisz cierpieć i kręci Cię ból.

Bo tak naprawdę sprawa nie została wyjaśniona. Emocje wzięły górę i tyle. Reszta to domysły i tłumaczenie sobie czy zgadywanie jak naprawdę było.

Prawdę mówiąc podejrzewałam, że nie odda mi tych pieniędzy do końca stycznia, choć z drugiej strony myślałam, że jednak ma trochę honoru. Ale też się nie spodziewałam, że dostanę od niego wiadomość z przeprosinami i prośbą o jeszcze o 2 tyg. Zaznaczył też że dla niego to sprawa priorytetowa.
Ale masz rację, nie powinnam w ogóle się już nad tym zastanawiać. Podałam nr konta, termin ustalony, więc już nie musi się ze mną kontaktować.
Jak nie będzie przelewu do 16-tego, to tak jak planowałam, prawnik się już tym zajmie.

239

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?
INKKA napisał/a:
IsaBella77 napisał/a:

Inka, wybór oczywiście należy do Ciebie i zrobisz to co uwazasz za stosowne i dobre dla siebie.
Ale uwierz, tak się nie zachowuje mężczyzna, któremu zależy na kobiecie, albo z która czuje się związany emocjonalnie.
Wiem, że teraz wyobrazasz sobie, że on specjalnie w taki sposób kreuje sytuację, żeby spotkać się z Tobą w walentynki, w jakiejś przytulnej knajpce, gdzie Ty z udawanym zdziwieniem zobaczysz zarezerwowany stolik w odosobnieniu, a on w najlepszym garniturze, pada przed Tobą na kolana, Ty opierasz się, ale koniec końców łączycie się w pocałunku prawdziwej miłości i zyjecie razem długo i szczęśliwie aż po wieki wieków amen.

Uwierz, że za dwa tygodnie poprosi Cię o kolejne dwa tygodnie zwłoki, albo odda niewielką część długu z prośbą o dalszą prolongate pozostałości.
I nie zrobi tego dlatego, że Cię kocha, ze mu na Tobie zależy czy że chce mieć z Tobą kontakt jak najdłużej.
Zrobi to dlatego, że pomimo swojej pozy człowieka sukcesu, nie ma ani jaj, ani honoru na tyle, żeby przez 2 miesiące zacisnac pasa i oddać dług, który dla każdego innego faceta w takiej sytuacji byłby sprawą honorową.

I nie wierzę również w te banualuki, że platonicznie grywał na gitarze innej kobiecie w jej mieszkaniu w celu poszerzenia swoich horyzontów muzycznych ...
Takie zachowanie jest bardzo intymne i wskazuje na zażyłość.

Nie wiem co Toba kieruje Inko, że wciąż na nowo podejmujesz się tłumaczenia jego zachowania, które jest OCZYWISTE i JEDNOZNACZNE, ale zaczynam myśleć, że zwyczajnie lubisz cierpieć i kręci Cię ból.

Bo tak naprawdę sprawa nie została wyjaśniona. Emocje wzięły górę i tyle. Reszta to domysły i tłumaczenie sobie czy zgadywanie jak naprawdę było.

Prawdę mówiąc podejrzewałam, że nie odda mi tych pieniędzy do końca stycznia, choć z drugiej strony myślałam, że jednak ma trochę honoru. Ale też się nie spodziewałam, że dostanę od niego wiadomość z przeprosinami i prośbą o jeszcze o 2 tyg. Zaznaczył też że dla niego to sprawa priorytetowa.
Ale masz rację, nie powinnam w ogóle się już nad tym zastanawiać. Podałam nr konta, termin ustalony, więc już nie musi się ze mną kontaktować.
Jak nie będzie przelewu do 16-tego, to tak jak planowałam, prawnik się już tym zajmie.

ehe . .. jak byłam mała to mi mama mówiła na takie okoliczności " jak mi tu wyrośnie .."

Inka , koleżance więcej wytłumaczył niż Tobie o tamtej sytuacji... oczywiście że to jest manipulant..
Jakby zwrot kasy był priorytetem - to by na dowód tego nawet 1000 zł oddał.. na początek
Wedle mojej oceny tego co piszesz .. Ty oczekiwałaś takiego rozwoju zdarzeń... bo jesteś uzależniona od tego pana ...
I mam wrażenie że zwrot długu by Cię zasmucił wielce.. bo już by nie było punktu zaczepnego. A tak to jest szansa ..:)

heh..jak brazylijska telenowela .. wkręciłam się smile

240

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?
chceuciekacstad napisał/a:

ehe . .. jak byłam mała to mi mama mówiła na takie okoliczności " jak mi tu wyrośnie .."

Inka , koleżance więcej wytłumaczył niż Tobie o tamtej sytuacji... oczywiście że to jest manipulant..
Jakby zwrot kasy był priorytetem - to by na dowód tego nawet 1000 zł oddał.. na początek
Wedle mojej oceny tego co piszesz .. Ty oczekiwałaś takiego rozwoju zdarzeń... bo jesteś uzależniona od tego pana ...
I mam wrażenie że zwrot długu by Cię zasmucił wielce.. bo już by nie było punktu zaczepnego. A tak to jest szansa ..:)

heh..jak brazylijska telenowela .. wkręciłam się smile

To nasza wspólna znajoma. Trochę wszyscy byli zdziwieni, że ni stąd ni zowąd z dnia na dzień zerwaliśmy, bo ogólnie byliśmy fajną parą. No i jakiś powód trzeba było podać. A z mojego punktu widzenia jest zupełnie inny niż z jego.
Nie, nie jestem od niego uzależniona. Po tych 2 msc tym bardziej. Zero kontaktu, emocje opadły. I wolałabym by mi po prostu zwrócił kasę, bez przeciągania tej sprawy. Stąd też z lekką niechęcią podchodziłam do wydawało się koniecznego wchodzenia na drogę sądową, bo to by oznaczało, że ta sprawa będzie się jeszcze ciągnąć za mną nie wiadomo ile.
Dlatego poniekąd jego mail i ta prośba o te 2 tyg. była mi nawet na rękę. Znaczy nie zapomniał, nie olał i chce oddać.
Nie wiem co o tym wszystkim myśleć. Mam nadzieję, że po prostu przeleje mi kasę na konto i nie będzie nic kombinować ze spotkaniem.

241

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

INKKA czytam Twój temat i nie mogę wyjść z podziwu jak inteligentne, zaradne życiowo kobiety pozwalają sobą manipulować. I to nasze ciągłe doszukiwanie się winy w sobie i szukanie dobrych intencji u misia. Śmieszne jest, że on Tobie zarzuca egoizm i obarcza winą za rozpad związku. Wszystko się we mnie buntuje jak czytam o takiej ewidentnej manipulacji i odwracaniu kota ogonem.

Wybacz szczerość, ale z zewnątrz wygląda do tak, że Pan niespełniony biznesmen-mitoman znalazł świetny sposób na finansowanie swoich dalekosiężnych wizji. Może i biznes jest dobry, może i ma szansę powodzenia w przyszłości, na razie z tego co piszesz, wynika jedynie że Miś ma permanentnie trudną sytuację finansową i ochoczo korzysta z szerokiego gestu kolejnych "przyjaciółek".
Nie wiesz jak było z tamtą kobietą z FB, a co jeśli ona też pożyczyła mu pieniądze? Może okazała naiwność i uwierzyła w czułe słówka, może urzekło ją gitarowe solo wygrywane podczas jednej z delegacji w świetle księżyca?  Może w końcu zdała sobie sprawę, że jemu chodziło o coś innego niż uczucia, wściekła się, a mleko się wylało.

Nie miał siły Ci tłumaczyć sytuacji z Panią z FB bo był zmęczony sytuacją w firmie? Jeśli się kogoś naprawdę kocha to tłumaczy mu się do skutku, aż temat jest wyjaśniony a atmosfera oczyszczona. Próba uzyskania od Ciebie kolejnej pożyczki, kiedy wcześniej nie był z Tobą szczery ( i do tego nie spłacił poprzedniej ) moim zdaniem świadczy o jego zupełnym braku klasy i honoru oraz niestety nieczystych intencjach.

Niepokoi mnie to, że cały czas go tłumaczysz. Od pożyczek są banki albo instytucje parabankowe. Nie masz i nie miałaś obowiązku udzielać mu pożyczki, tym bardziej za drugim razem. Gdyby miał jakikolwiek poziom, to oddałby Ci pieniądze nawet jeśli miałby pożyczyć je od swoich majętnych znajomych czy w banku. Tak jak pisze Volver, Twój ex miś to kombinator,  pożyczkę od Ciebie wziął do ręki, w ten sposób uniknął PCP, a Ciebie przy okazji pozbawił dowodu wykonania przelewu na jego rzecz. Być może celowo.

Teraz pojawiła się kolejna naiwna, chętna dopomóc misiowi, wierząca w jego świetną wizję na biznes i już cały fb zachwyca się widokiem Romea wygrywającego gitarowe serenady kolejnej Julii. Założymy się, że zażyłość się skończy jak Pani przestanie chcieć finansować wizje Misia ?

Moim zdaniem kategorycznie nie powinnaś się zgadzać na kolejne przesunięcie terminu spłaty. To się nigdy nie skończy. On zna Twoje czułe punkty i wie że za jedno ciepłe słówko, jesteś gotowa nawet darować mu pożyczkę. Za dwa tygodnie Walentyki, przypadek? Nie sądzę. Uważaj na siebie. Trzymam kciuki.

242

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?
Purple_Rain napisał/a:

INKKA czytam Twój temat i nie mogę wyjść z podziwu jak inteligentne, zaradne życiowo kobiety pozwalają sobą manipulować. I to nasze ciągłe doszukiwanie się winy w sobie i szukanie dobrych intencji u misia. Śmieszne jest, że on Tobie zarzuca egoizm i obarcza winą za rozpad związku. Wszystko się we mnie buntuje jak czytam o takiej ewidentnej manipulacji i odwracaniu kota ogonem.

Wybacz szczerość, ale z zewnątrz wygląda do tak, że Pan niespełniony biznesmen-mitoman znalazł świetny sposób na finansowanie swoich dalekosiężnych wizji. Może i biznes jest dobry, może i ma szansę powodzenia w przyszłości, na razie z tego co piszesz, wynika jedynie że Miś ma permanentnie trudną sytuację finansową i ochoczo korzysta z szerokiego gestu kolejnych "przyjaciółek".
Nie wiesz jak było z tamtą kobietą z FB, a co jeśli ona też pożyczyła mu pieniądze? Może okazała naiwność i uwierzyła w czułe słówka, może urzekło ją gitarowe solo wygrywane podczas jednej z delegacji w świetle księżyca?  Może w końcu zdała sobie sprawę, że jemu chodziło o coś innego niż uczucia, wściekła się, a mleko się wylało.

Nie miał siły Ci tłumaczyć sytuacji z Panią z FB bo był zmęczony sytuacją w firmie? Jeśli się kogoś naprawdę kocha to tłumaczy mu się do skutku, aż temat jest wyjaśniony a atmosfera oczyszczona. Próba uzyskania od Ciebie kolejnej pożyczki, kiedy wcześniej nie był z Tobą szczery ( i do tego nie spłacił poprzedniej ) moim zdaniem świadczy o jego zupełnym braku klasy i honoru oraz niestety nieczystych intencjach.

Niepokoi mnie to, że cały czas go tłumaczysz. Od pożyczek są banki albo instytucje parabankowe. Nie masz i nie miałaś obowiązku udzielać mu pożyczki, tym bardziej za drugim razem. Gdyby miał jakikolwiek poziom, to oddałby Ci pieniądze nawet jeśli miałby pożyczyć je od swoich majętnych znajomych czy w banku. Tak jak pisze Volver, Twój ex miś to kombinator,  pożyczkę od Ciebie wziął do ręki, w ten sposób uniknął PCP, a Ciebie przy okazji pozbawił dowodu wykonania przelewu na jego rzecz. Być może celowo.

Teraz pojawiła się kolejna naiwna, chętna dopomóc misiowi, wierząca w jego świetną wizję na biznes i już cały fb zachwyca się widokiem Romea wygrywającego gitarowe serenady kolejnej Julii. Założymy się, że zażyłość się skończy jak Pani przestanie chcieć finansować wizje Misia ?

Moim zdaniem kategorycznie nie powinnaś się zgadzać na kolejne przesunięcie terminu spłaty. To się nigdy nie skończy. On zna Twoje czułe punkty i wie że za jedno ciepłe słówko, jesteś gotowa nawet darować mu pożyczkę. Za dwa tygodnie Walentyki, przypadek? Nie sądzę. Uważaj na siebie. Trzymam kciuki.

Chyba wydrukuję sobie Twój post i będę go czytać tyle razy aż to sobie wbiję do głowy wink

243

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

Czasem mam ochotę się jakoś na nim odegrać, tylko nie wiem jak.
Przeszło mi przez myśl by napisać o jago nowej znajomej, ale wtedy zachowałabym się tak jak tamta pierwsza.
Wkurza mnie że mu na sucho wyszło i dalej się uważa i przedstawia jako wspaniałomyślny, uczciwy, szczery człowiek a ludzie się na to nabierają. hmm

244

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

Pewnie jestem odosobniona, ale moim zdaniem zbyt szybko podjęłaś/podjęliście decyzje o zerwaniu...

245

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

Dopiero po tygodniu odpisał na mego maila w którym zgodziłam się na przesunięcie terminu spłaty. Podziękował, przeprosił i powiedział, że miał problemy zdrowotne. Zapytał też o moje zdrowie.
Ale przelewu, czy skonkretyzowania kiedy kiedy będzie, jak nie było tak nie ma....

246

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

INKKA sama widzisz. Postaw sprawę jasno, daj mu ostateczny termin i się go trzymaj ! Inaczej to nigdy się nie skończy. Zapytał o zdrowie, co za wyżyny empatii. A o spłacie ani mru mru...

247

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?
Purple_Rain napisał/a:

INKKA sama widzisz. Postaw sprawę jasno, daj mu ostateczny termin i się go trzymaj ! Inaczej to nigdy się nie skończy. Zapytał o zdrowie, co za wyżyny empatii. A o spłacie ani mru mru...

Tak, zapytał bo napisał, że sam miał problemy ze zdrowiem... a jeszcze dziś że ma jutro rozmowę z inwestorem i żebym trzymała kciuki...
Bo co mam w sobie raptem wzbudzić wyrzuty sumienia? W końcu był chory...
I teraz mam za niego trzymać kciuki.. bo jutro ma ważne spotkanie?

248

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

No jakoś mi go nie żal. Tydzień zwłoki w odpowiedzi na maila, kiedy internet jest wszędzie, to moim zdaniem brak szacunku.
Mój kiedy przyszedł skręcić mebelki dla małej, zaczął się wypłakiwać, ze czeka go seria zastrzyków w kolano, bo się nabawił kontuzji na siłowni. Biedaczek. A że ja jestem w 6 miesiącu i zdana na siebie...co tam. O zdrowie zawsze zdawkowo można zapytać ( jak się już wypłakał to zapytał, żeby nie było), niech się baba cieszy ochłapem zainteresowania.
Jasne, powiedz mu że będziesz trzymała kciuki...za rychłą spłatę pożyczki.

249

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?
INKKA napisał/a:

Dopiero po tygodniu odpisał na mego maila w którym zgodziłam się na przesunięcie terminu spłaty. Podziękował, przeprosił i powiedział, że miał problemy zdrowotne. Zapytał też o moje zdrowie.
Ale przelewu, czy skonkretyzowania kiedy kiedy będzie, jak nie było tak nie ma....

Ciekawe kiedy uświadomisz sobie, że on tych pieniędzy sam z siebie Ci nie odda?

Jesteś naiwna jeśli wierzysz, że będzie inaczej... więc przesuwaj terminy przesuwaj i tak w nieskończoność.

A wiesz czemu Ci tej kasy nie oddaje?
Bo wie że nie musi, bo Ty i tak z tym nic nie zrobisz...

250

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

Kurdę, niestety ale podzielam tą opinię ....
Powody które będzie podawał, aby w domyśle wytłumaczyć brak zwrotu pożyczki będą różne.
Pewnie jeszcze nie raz i nie dwa zdarzy się choroba - a Ty Inkko znowu poczujesz się zakłopotana, bo przecież nie chcesz być tą wredną babą, która od chorego człowieka egzekwuje dług.
Pewnie nie raz i nie dwa będzie w przeddzień ważnych negocjacji z kasiastymi inwestorami.
Bo z poprzednimi jakoś mu się nie będzie udawało ...
Będą pewnie jakieś służbowe wyjazdy bez dostępu do sieci, a więc nie będzie mógł Cię o spóźnieniu poinformować.
I tak dalej, i tak dalej, i tak dalej ...

251 Ostatnio edytowany przez INKKA (2015-02-12 18:06:22)

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

Niestety też tego się obawiam.
Odpowiadając na jego pierwszego maila, powiedziałam ok, że poczekam te 2 tyg. ale jak nie dotrzyma słowa, to potem tą sprawą zajmie się już prawnik, bo ja nie mam ani siły ani ochoty się z nim przepychać i tą sprawą zajmować.
To co zrobił? Próbuje wzbudzić we mnie współczucie, grać na emocjach; a to że był w szpitalu, a że ma ważne spotkanie z inwestorem, a że rozliczenie się ze mną to dla niego priorytet i że źle się z tym czuje, że wciąż tego nie zrobił, że chce w końcu oddać ta kasę i mnie przeprosić itd.
Dałam mu czas do 15-tego. Więc nawet jeśli dziś podpisze umowę, to środki pewnie wpłyną w następnym tygodniu. Może też nie podpisać.
Co tym razem wymyśli?
No i jak ja mam na niego nasyłać prawnika czy komornika, jak jest taki biedny? Skoro się tłumaczy i zapewnia że się ze mną rozliczy tak szybko jak będzie mógł?
Bez sensu sad

252

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

Inkko, gdyby chciał się z Tobą rozliczać, to uwierz mi - robiłby to właśnie.
Rozumiem, że może nie mieć teraz całej pięciocyfrowej kwoty.
Ale gdyby zwrot długu był dla niego takim priorytetem, jak to utrzymuje - to wysłałby Ci chociaż tysiąc złotych.
Chociaż pięćset. I spłacał tak w ratach - nie wiem, dwa razy w tygodniu ....
To jest możliwe - jeśli się chce.
Nie wierzę, że ktoś kto rozkręca milionowy interes nie ma kilkuset złotych tygodniowo na spłatę priorytetowego długu.

Na Twoim miejscu napisałabym do niego jeszcze jednego maila, bez tych bzdetów co u ciebie, jak zdrowie, i negocjacje finansowe ... po prostu oficjalnie: przypominam, że 15 lutego mija wspólnie przez nas uzgodniony termin zwrotu pożyczki w kwocie pięciocyfrowej.
W przypadku braku przelewu do dnia takiego i siakiego informuję, że sprawa zostanie skierowana na drogę postępowania sądowego.
I do odzyskania tego długu nie potrzebny Ci prawnik .... myślę, że bynajmniej na początku, dopóki nie będziesz miała jednoznacznego NIE z jego strony, możesz zajmować się tym sama.
To nic trudnego napisać wezwanie do zapłaty czy złożyć sprawę do sądu .... a co zrobisz sama, nie obciąży Cię kosztami obsługi prawnej.

253 Ostatnio edytowany przez INKKA (2015-02-12 18:56:21)

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

Wiem IsaBella77, tylko przeglądając w necie różne wzory wniosków o wezwanie do spłaty jest powołanie się na umowę, a ja takiej umowy nie mam, tylko jak już wcześniej wspomniałam, jego oświadczenie nagrane na dyktafonie (w formie mp3) i maile, to co mam w tym miejscu napisać?

Inna rzecz po tych jego mailach wczorajszym i sprzed 2 dni odniosłam wrażenie, że on chce do mnie wrócić, a przynajmniej żałuje że się rozstaliśmy. Pisał ciepło i czule jak kiedyś. Ewidentnie potrzebował się wygadać, oczekiwał mego wsparcia. Prosił by trzymała za niego kciuki itd. A na moją oschłość odpisał "już mnie nie lubisz?" A jak mu odpisałam, że po tym wszystkim co mi zafundował takie pytanie jest nie na miejscu, przeprosił.

Co do spłaty w ratach - nie wiem w jakiej sytuacji jest teraz ale 3 msc temu był w przysłowiowej czarnej d.pie. Wiedziałam o tym, bo przede mną tego nie ukrywał. Wszystko jednak było na dobrej drodze. Ale fakt kilkaset zł mógłby mi przelewać co jakiś czas. Inna rzecz, już wtedy w listopadzie było wiadomo, że najważniejsza umowa będzie w styczniu, dlatego prosił mnie o termin do końca tego miesiąca. Ale plany znów się pokrzyżowały.

254

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

Inkko .... gdyby chciał do Ciebie wrócić, to napisałby że CHCE DO CIEBIE WRÓCIĆ.
Przyszedłby do Ciebie i powiedział, że CHCE DO CIEBIE WRÓCIĆ.
Zacząłby zachowywać się tak, że byłabyś pewna, że CHCE DO CIEBIE WRÓCIĆ.

Tymczasem on chce Ciebie jedynie zmiękczyć, żebyś była łatwiejsza do manipulowania w sprawie prolongowania w nieskończoność pożyczki której mu udzieliłaś.

I te kretyńskie formy .... już mnie nie lubisz .... nie no jasne ... oszukał Cię, potem porzucił bez jednego słowa wyjaśnienia, wcześniej domagając się jeszcze skwapliwie kolejnej pożyczki, teraz zwleka z oddaniem pieniędzy - jednym słowem gość wzbudza sympatię jak niwiemco.

W wezwaniu do zapłaty nie musisz podawać numeru umowy pożyczki.
Wystarczy że napiszesz: pożyczki udzielonej w dniu takim a siakim, to wystarczy.

255

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?
IsaBella77 napisał/a:

Inkko .... gdyby chciał do Ciebie wrócić, to napisałby że CHCE DO CIEBIE WRÓCIĆ.
Przyszedłby do Ciebie i powiedział, że CHCE DO CIEBIE WRÓCIĆ.
Zacząłby zachowywać się tak, że byłabyś pewna, że CHCE DO CIEBIE WRÓCIĆ.

Tymczasem on chce Ciebie jedynie zmiękczyć, żebyś była łatwiejsza do manipulowania w sprawie prolongowania w nieskończoność pożyczki której mu udzieliłaś.

I te kretyńskie formy .... już mnie nie lubisz .... nie no jasne ... oszukał Cię, potem porzucił bez jednego słowa wyjaśnienia, wcześniej domagając się jeszcze skwapliwie kolejnej pożyczki, teraz zwleka z oddaniem pieniędzy - jednym słowem gość wzbudza sympatię jak niwiemco.

W wezwaniu do zapłaty nie musisz podawać numeru umowy pożyczki.
Wystarczy że napiszesz: pożyczki udzielonej w dniu takim a siakim, to wystarczy.

Eh...teraz doszły wyznania, wspomnienia...
znam go a tyle, że wiedziałam, że tak to będzie... tylko co teraz?
umowa została zawarta, spółka na giełdzie więc problemy finansowe powinny się skończyć
powiedział, że chce odzyskać twarz w moich oczach
że nigdy nie przestał kochać
że jego przyszłość była i jeszcze jest w moich rękach bo jakbym podała sprawę do sądu to by było po nim, bo jakby się inwestorzy dowiedzieli że się z kimś sądzi to by mu bardzo zaszkodziło
powiedział też że jest dumny i nie mógł inaczej w tamtym momencie postąpić, że dopiero teraz może i chce wszystko naprawić i wierzy że nie jest za późno

256

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?
INKKA napisał/a:
IsaBella77 napisał/a:

Inkko .... gdyby chciał do Ciebie wrócić, to napisałby że CHCE DO CIEBIE WRÓCIĆ.
Przyszedłby do Ciebie i powiedział, że CHCE DO CIEBIE WRÓCIĆ.
Zacząłby zachowywać się tak, że byłabyś pewna, że CHCE DO CIEBIE WRÓCIĆ.

Tymczasem on chce Ciebie jedynie zmiękczyć, żebyś była łatwiejsza do manipulowania w sprawie prolongowania w nieskończoność pożyczki której mu udzieliłaś.

I te kretyńskie formy .... już mnie nie lubisz .... nie no jasne ... oszukał Cię, potem porzucił bez jednego słowa wyjaśnienia, wcześniej domagając się jeszcze skwapliwie kolejnej pożyczki, teraz zwleka z oddaniem pieniędzy - jednym słowem gość wzbudza sympatię jak niwiemco.

W wezwaniu do zapłaty nie musisz podawać numeru umowy pożyczki.
Wystarczy że napiszesz: pożyczki udzielonej w dniu takim a siakim, to wystarczy.

Eh...teraz doszły wyznania, wspomnienia...
znam go a tyle, że wiedziałam, że tak to będzie... tylko co teraz?
umowa została zawarta, spółka na giełdzie więc problemy finansowe powinny się skończyć
powiedział, że chce odzyskać twarz w moich oczach
że nigdy nie przestał kochać
że jego przyszłość była i jeszcze jest w moich rękach bo jakbym podała sprawę do sądu to by było po nim, bo jakby się inwestorzy dowiedzieli że się z kimś sądzi to by mu bardzo zaszkodziło
powiedział też że jest dumny i nie mógł inaczej w tamtym momencie postąpić, że dopiero teraz może i chce wszystko naprawić i wierzy że nie jest za późno

Tak rozumiem już po spotkaniu?

A co z długiem?

257

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?
Rockfor napisał/a:

Tak rozumiem już po spotkaniu?

A co z długiem?

Nie, spotkania nie było, tylko maile.
Zaczęło się od tego, że napisał, że spotkanie z inwestorem zakończyło się sukcesem, że teraz już może odetchnąć i zaczął się tłumaczyć ze swojego zachowania itd.
Długu nie spłacił. Powiedział że potrzebuje jeszcze kilku dni i że dla niego to kwestia honoru. Że mnie przeprasza za wszystko i jeżeli tylko pozwolę to mi wszystkie te niemiłe chwile wynagrodzi, że chce się spotkać.
Nie wiem czy mu ufać po tym wszystkim.
W ogóle co o tym myśleć.

258

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?
INKKA napisał/a:
Rockfor napisał/a:

Tak rozumiem już po spotkaniu?

A co z długiem?

Nie, spotkania nie było, tylko maile.
Zaczęło się od tego, że napisał, że spotkanie z inwestorem zakończyło się sukcesem, że teraz już może odetchnąć i zaczął się tłumaczyć ze swojego zachowania itd.
Długu nie spłacił. Powiedział że potrzebuje jeszcze kilku dni i że dla niego to kwestia honoru. Że mnie przeprasza za wszystko i jeżeli tylko pozwolę to mi wszystkie te niemiłe chwile wynagrodzi, że chce się spotkać.
Nie wiem czy mu ufać po tym wszystkim.
W ogóle co o tym myśleć.

Ja pie*****lę  Inka mówiłem Ci w jednym z poprzednich postów, że miałem zaszczyt poznać taką osobę. On by to i tamto, ale to tylko słowa - prawie już milioner, ale ... . Nie zdziw się, że jest w czarnej doopie SERIO.

Naprawdę bądź ostrożna i życzę abyś przy spotkaniu była ZIMNĄ SUKĄ.

Weś na spotkanie z nim koleżankę, a najlepiej kolegę, to jego zdezorientuje.

I najważniejsze, on nie ma dla Ciebie Pieniędzy - argumenty miałaś w wyższych opiniach smile

259

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

Rany Inkka ... to jest naprawdę typowe aż do wyrzygania takie zachowanie ....

260

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

też się obawiam, że kłamie...
najpierw brał na litość, teraz już kocha i chce wszystko naprawić
a wszystko po to by odwieść mnie od pójścia do sądu
bo wtedy już będzie po nim

Posty [ 196 do 260 z 416 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026