INKKA czytam Twój temat i nie mogę wyjść z podziwu jak inteligentne, zaradne życiowo kobiety pozwalają sobą manipulować. I to nasze ciągłe doszukiwanie się winy w sobie i szukanie dobrych intencji u misia. Śmieszne jest, że on Tobie zarzuca egoizm i obarcza winą za rozpad związku. Wszystko się we mnie buntuje jak czytam o takiej ewidentnej manipulacji i odwracaniu kota ogonem.
Wybacz szczerość, ale z zewnątrz wygląda do tak, że Pan niespełniony biznesmen-mitoman znalazł świetny sposób na finansowanie swoich dalekosiężnych wizji. Może i biznes jest dobry, może i ma szansę powodzenia w przyszłości, na razie z tego co piszesz, wynika jedynie że Miś ma permanentnie trudną sytuację finansową i ochoczo korzysta z szerokiego gestu kolejnych "przyjaciółek".
Nie wiesz jak było z tamtą kobietą z FB, a co jeśli ona też pożyczyła mu pieniądze? Może okazała naiwność i uwierzyła w czułe słówka, może urzekło ją gitarowe solo wygrywane podczas jednej z delegacji w świetle księżyca? Może w końcu zdała sobie sprawę, że jemu chodziło o coś innego niż uczucia, wściekła się, a mleko się wylało.
Nie miał siły Ci tłumaczyć sytuacji z Panią z FB bo był zmęczony sytuacją w firmie? Jeśli się kogoś naprawdę kocha to tłumaczy mu się do skutku, aż temat jest wyjaśniony a atmosfera oczyszczona. Próba uzyskania od Ciebie kolejnej pożyczki, kiedy wcześniej nie był z Tobą szczery ( i do tego nie spłacił poprzedniej ) moim zdaniem świadczy o jego zupełnym braku klasy i honoru oraz niestety nieczystych intencjach.
Niepokoi mnie to, że cały czas go tłumaczysz. Od pożyczek są banki albo instytucje parabankowe. Nie masz i nie miałaś obowiązku udzielać mu pożyczki, tym bardziej za drugim razem. Gdyby miał jakikolwiek poziom, to oddałby Ci pieniądze nawet jeśli miałby pożyczyć je od swoich majętnych znajomych czy w banku. Tak jak pisze Volver, Twój ex miś to kombinator, pożyczkę od Ciebie wziął do ręki, w ten sposób uniknął PCP, a Ciebie przy okazji pozbawił dowodu wykonania przelewu na jego rzecz. Być może celowo.
Teraz pojawiła się kolejna naiwna, chętna dopomóc misiowi, wierząca w jego świetną wizję na biznes i już cały fb zachwyca się widokiem Romea wygrywającego gitarowe serenady kolejnej Julii. Założymy się, że zażyłość się skończy jak Pani przestanie chcieć finansować wizje Misia ?
Moim zdaniem kategorycznie nie powinnaś się zgadzać na kolejne przesunięcie terminu spłaty. To się nigdy nie skończy. On zna Twoje czułe punkty i wie że za jedno ciepłe słówko, jesteś gotowa nawet darować mu pożyczkę. Za dwa tygodnie Walentyki, przypadek? Nie sądzę. Uważaj na siebie. Trzymam kciuki.