netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

415 odpowiedzi73 528 wyświetleńzałożony przez INKKA, 24.11.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

Strony Poprzednia 1 2 3 4 … 7 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 416 ]

66

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?
INKKA napisał/a:
Ismena1976 napisał/a:

Jaki manipulant!I Ty mu wierzysz???

Ale w czym twoim zdaniem manipuluje? Pytam szczerze o opinię...

Caly czas kreci jak pies ogonem.Najwyrazniej nie ma zyczenia tej sprawy wyjasnic do konca.Tak to widze.pzdr.

67

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

A jaka masz pewność ze nie usunął jej ze znajomych z Fb w przeciągu tych kilku dni jak zaczęło byc gorąco miedzy nimi?? przypuśćmy ze on z nia po 2 latach zerwał lub ona odkryła ze z toba ja zdradza. Moze dlatego sie wciekla i odezwała do ciebie ?? Znasz na pamięć wszystkich znajomych ?? Znacie sie krótko wiec ...

Jak dla mnie on cos kręci skoro utrudnia ci z nia kontakt . Mógłby w ten sposob udowodnić swoja niewinność .... Nie sadze ze 40 letnia kobieta,( długoletnia znajoma )ubzdurała sobie miłość i robi takie cyrki. Miała chyba jakies podstawy aby sie domagać od niego lojalności czy wierności .

68

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?
INKKA napisał/a:

Poprosiłam go o jej nr tel, ale mi nie dał uznając on nie chce mieć nic wspólnego z tą niezrównoważoną psychicznie kobietą a ja chcę to ciągnąć. Po co? O czym chcę z nią rozmawiać? No i się pokłóciliśmy..

Nie chcesz tego ciągnąć tylko wyjaśnić, a jak już wyjaśnisz to sprawa będzie zamknięta.
Jeśli tego nie wyjaśnisz - to wtedy dopiero sprawa będzie się ciągnąć smile Bo pozostaną niekończące się domysły.
Jeśli okaże się, że on grał na dwa fronty, lepiej wiedzieć teraz i nie tracić więcej na taką osobę czasu, zwłaszcza że po kilku miesiącach łatwiej odejść niż po kilku (lub kilkunastu) latach.

69

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?
Aeryn napisał/a:
INKKA napisał/a:

Poprosiłam go o jej nr tel, ale mi nie dał uznając on nie chce mieć nic wspólnego z tą niezrównoważoną psychicznie kobietą a ja chcę to ciągnąć. Po co? O czym chcę z nią rozmawiać? No i się pokłóciliśmy..

Nie chcesz tego ciągnąć tylko wyjaśnić, a jak już wyjaśnisz to sprawa będzie zamknięta.
Jeśli tego nie wyjaśnisz - to wtedy dopiero sprawa będzie się ciągnąć smile Bo pozostaną niekończące się domysły.
Jeśli okaże się, że on grał na dwa fronty, lepiej wiedzieć teraz i nie tracić więcej na taką osobę czasu, zwłaszcza że po kilku miesiącach łatwiej odejść niż po kilku (lub kilkunastu) latach.

Zgadzam sie z Toba,Aeryn.Po co snuc domysly w nieskonczonosc?Zapytaj go i tyle.Chyba,ze Inkka lubi taka adrenaline i zyc w niepewnosci?pzdr.

70

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

Ja tak dodam od siebie i tylko od siebie , ze byc moze facet mowi prawde.
Ja naprawde wiem do czego zdolna jest kobieta wzgardzona i to tutaj to jest jeszcze spacer po plazy.
Ale to tylko taka moja dygresja.

71 Ostatnio edytowany przez ryba81 (2014-11-25 20:59:14)

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

A jeszcze jedno : dostałaś wiadomosc z jego konta od osoby nieznajomej . Mogl to w sumie byc każdy kto potrafi włamać sie na konto . On odrazu zidentyfikował , sprecyzował ze to akurat ta jego " stara znajoma " .

72

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

Ja tam nie wiem, jaka jest prawda.Na tą chwilę, na podstawie dostarczonych danych, żadna z opcji nie wydaje się prawdziwa;
Gdyby kobieta autentycznie była jego kochanką, to bez cienia wątpliwości byłaby w stanie opisać Ci takie szczegóły, które jednoznacznie by tego dowiodły.
Intymna znajomość wiąże się z posiadaniem intymnej wiedzy o drugim człowieku...Jak mniemam, wiadomość jaką przysłała była ogólnikowa.Fakt, że po tej wiadomości zamilkła też podejrzany.Gdyby chciała Cię uświadomić (w domyśle ostrzec przed oszustem), ciągnęłaby kontakt.
Jedyna bezdyskusyjna sprawa- autorka wiadomości chciała Ci zamieszać w głowie i to osiągnęła.
Zachowanie faceta też dyskusyjne; że nie chciał dać namiarów do niej- podejrzane.
Pewnie prawda leży pośrodku- coś tam miedzy nimi było.Ona to wyolbrzymiła, on próbuje bagatelizować.Może jednorazowy numerek, może tylko pocałunek...
Gdybać można w nieskończoność

73

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

Zastanawia mnie, że może zakończyła dalszy kontakt z Tobą, bo albo otrzymała to co chciała (np. dalszy romans, kasa) albo zdała sobie sprawę, że nic Jej takie działanie nie da. Tak czy owak, ja z Panią chciałabym się spotkać osobiście, a jeśli to stara koleżanka to jaki problem zorganizować takie spotkanie. Niejednokrotnie mąż chciał spotkać się z moimi znajomymi i nie było problemu (bo to jaki problem?!). Więc albo Twojemu mężowi ZALEŻY, aby do tego spotkania nie doszło, albo ma w poważaniu Twoje uczucia i Je bagatelizuje. Co oznacza , że nie chce mieć nic z wspólnego z tą sprawą, jeśli aktualnie jest w nią uwikłany. Przecież kradzież/złamanie hasła to przestępstwo i chyba coś się z tym robi?

74 Ostatnio edytowany przez kicur (2014-11-25 22:40:33)

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

Zdrada emocjonalna dla kobiety często jest gorsza od fizycznej. Miej to na uwadze panie Pitagoras.

75

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

Krętacz jest i tyle, jak nie jedna to drugiej użycza i nie ważne jest kim ona dla niego jest... kręci prawdopodobnie na strony i tyle,
a hasło może być zapamiętane w przeglądarkach itp.

Przezorny - ubezpieczony - Olej go! I zobacz co dalej, w jaki sposób będzie się wobec Ciebie zachowywał oraz ogólnie popatrz na niego " z boku" siebie...
A z tamtą kobietą postaraj się jakoś skontaktować, mogą ciekawe sytuacje niechcący wyjść na jaw, i nie to żebym straszyła, absolutnie!!

76

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

A i z założenia lepiej jest nie wierzyć, aby uniknąć rozczarowania i bólu na długi okres czasu, który sam przyniesie co ma przynieść, a Czas.... czas i tak zaleczy ranę i pokaże co jest prawdą , a co nie jest.... Kłamstwo prędzej czy później wyjdzie na jaw!!

Pozdro J,R,M wink  ...ok

77 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2014-11-26 05:12:03)

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

Autorko, przejrzyj na oczy.. Rzadko kiedy dorosła kobieta bawi się w tego rodzaju akcje, kiedy facet niczego jej nie obiecywał albo przynajmniej nie sprawiał pozorów, że między nimi jest coś więcej.
O sobie z ust kochanki dowiedziałam się również wielu ciekawych rzeczy, m.in. to, że to JA za nim łaziłam itp. bajki big_smile
Z kolei ja o kochance nie wiedziałam nic.
Jaj dla mnie - to bez różnicy co mówi. Ktoś, kto prowadzi podwójne życie okazuje brak szacunku w równym stopniu obydwu uwikłanym osobom poprzez swoje działanie.

A kwestia tego jakich słów użyje lub co przemilczy wynika jedynie z tego, co mu się bardziej opłaca. Jeśli wie, że jedna z partnerek zdrady definitywnie nie wybaczy, a chce jeszcze coś z niej wycisnąć dla siebie- po cholerę ma sam jej mówić?
Tej drugiej, która wie że nie jest jedyna, a aspiruje wink - powie, że tamta druga to nic ważnego (co w sumie nie jest do końca kłamstwem).


W takich przypadkach, jeśli już COŚ wyszło - zamykanie oczek i pozostawianie sprawy bez wyjaśnień jest strzelaniem sobie w kolano.
To jak niewykorzystana szansa.
Znacznie trudniej jest, gdy przed długi czas nic nie wychodzi, a człowiek ma podejrzenia i nie ma czego -w sensie materialnych przesłanek- się chwycić.

78

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?
ryba81 napisał/a:

A jaka masz pewność ze nie usunął jej ze znajomych z Fb w przeciągu tych kilku dni jak zaczęło byc gorąco miedzy nimi?? przypuśćmy ze on z nia po 2 latach zerwał lub ona odkryła ze z toba ja zdradza. Moze dlatego sie wciekla i odezwała do ciebie ?? Znasz na pamięć wszystkich znajomych ?? Znacie sie krótko wiec ...

Jak dla mnie on cos kręci skoro utrudnia ci z nia kontakt . Mógłby w ten sposob udowodnić swoja niewinność .... Nie sadze ze 40 letnia kobieta,( długoletnia znajoma )ubzdurała sobie miłość i robi takie cyrki. Miała chyba jakies podstawy aby sie domagać od niego lojalności czy wierności .

No i się narobiło... zerwał ze mną tłumacząc to moim brakiem zaufania i tym że bez niego nie można niczego budować.
A, i też zauważyłam że mnie usunął ze znajomych a fb.

79

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?
INKKA napisał/a:
ryba81 napisał/a:

A jaka masz pewność ze nie usunął jej ze znajomych z Fb w przeciągu tych kilku dni jak zaczęło byc gorąco miedzy nimi?? przypuśćmy ze on z nia po 2 latach zerwał lub ona odkryła ze z toba ja zdradza. Moze dlatego sie wciekla i odezwała do ciebie ?? Znasz na pamięć wszystkich znajomych ?? Znacie sie krótko wiec ...

Jak dla mnie on cos kręci skoro utrudnia ci z nia kontakt . Mógłby w ten sposob udowodnić swoja niewinność .... Nie sadze ze 40 letnia kobieta,( długoletnia znajoma )ubzdurała sobie miłość i robi takie cyrki. Miała chyba jakies podstawy aby sie domagać od niego lojalności czy wierności .

No i się narobiło... zerwał ze mną tłumacząc to moim brakiem zaufania i tym że bez niego nie można niczego budować.
A, i też zauważyłam że mnie usunął ze znajomych a fb.

Ja w odwrotnej sytuacji zrobilabym dokladnie to samo.

80

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

No i się narobiło... zerwał ze mną tłumacząc to moim brakiem zaufania i tym że bez niego nie można niczego budować.
A, i też zauważyłam że mnie usunął ze znajomych a fb.

smile

Wybacz mój uśmiech, ale Ty jeszcze tego na tym etapie i w szoku nie wiesz, ale ja bardzo dobrze ta zagrywkę znam i czuję.
To bardzo prosty zabieg polegający na tym, że osoba, która jest winna odbija piłeczkę, chowając się zgrabnie za brakiem zaufania do niego, podczas gdy to ON jest osoba, która ten brak zaufania wygenerowała i generuje.

Gdybym wtedy wiedziała to co wiem n/t tego zdania-wytrychu dzisiaj, to znałabym dokładnie moment, w którym odkryłam prawdę smile

Gdybym miała Ci przetłumaczyć co zdradzający naprawdę przez to zdanie mówi to brzmiałoby to mniej więcej tak: "Ocho..Jestem na skraju wyjścia prawdy na jaw, pora się ewakuować z pokładu, zanim na dobre zaczną mnie zżerać jakieś wyrzuty sumienia. Trzeba 'przeramować' źródło problemu na coś innego." - tak działa podświadomość zdradzacza, wszystkie mechanizmy obronne (wyparcia) uruchomione i ustawione na 120% mocy big_smile Zero szans na szczerą rozmowę.

Busteeeed ! wink

81

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?
Emigrantka1978 napisał/a:

Ja w odwrotnej sytuacji zrobilabym dokladnie to samo.

To znaczy?

82

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

Autorka widzę, że również jest na etapie wyparcia i bierze winę na siebie.
Będzie podłapywać tylko te odpowiedzi, które obstawiają jej winę.
Za chwile zacznie się przepraszanie smsowo misia-pysia.. big_smile

83

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?
Elle88 napisał/a:

No i się narobiło... zerwał ze mną tłumacząc to moim brakiem zaufania i tym że bez niego nie można niczego budować.
A, i też zauważyłam że mnie usunął ze znajomych a fb.

smile

Wybacz mój uśmiech, ale Ty jeszcze tego na tym etapie i w szoku nie wiesz, ale ja bardzo dobrze ta zagrywkę znam i czuję.
To bardzo prosty zabieg polegający na tym, że osoba, która jest winna odbija piłeczkę, chowając się zgrabnie za brakiem zaufania do niego, podczas gdy to ON jest osoba, która ten brak zaufania wygenerowała i generuje.

Gdybym wtedy wiedziała to co wiem n/t tego zdania-wytrychu dzisiaj, to znałabym dokładnie moment, w którym odkryłam prawdę smile

Gdybym miała Ci przetłumaczyć co zdradzający naprawdę przez to zdanie mówi to brzmiałoby to mniej więcej tak: "Ocho..Jestem na skraju wyjścia prawdy na jaw, pora się ewakuować z pokładu, zanim na dobre zaczną mnie zżerać jakieś wyrzuty sumienia. Trzeba 'przeramować' źródło problemu na coś innego." - tak działa podświadomość zdradzacza, wszystkie mechanizmy obronne (wyparcia) uruchomione i ustawione na 120% mocy big_smile Zero szans na szczerą rozmowę.

Busteeeed ! wink

Na początku żałowalam, że ciągnęłam watek dalej (tzn tej kobiety), ale wiem, że to by mnie gryzło a domysły by tylko narastały. Prócz braku zaufania wyrzucił mi też że dałam się wciągnąć w manipulację tamtej kobiety i pozwoliłam by dopięł swego - rozdzieliła nas. itd.

84

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?
Elle88 napisał/a:

Autorka widzę, że również jest na etapie wyparcia i bierze winę na siebie.
Będzie podłapywać tylko te odpowiedzi, które obstawiają jej winę.
Za chwile zacznie się przepraszanie smsowo misia-pysia.. big_smile

ja swojej winy nie widzę.. chciałam poznać punkt widzenia.. Mogłam zbagatelizować sprawę, ale się nie dało, bo wciąż mnie gryzła...

85 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2014-11-26 16:59:59)

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

No.
Bo już myślałam, ze to łyknęłaś..

86

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?
Elle88 napisał/a:

Autorka widzę, że również jest na etapie wyparcia i bierze winę na siebie.
Będzie podłapywać tylko te odpowiedzi, które obstawiają jej winę.
Za chwile zacznie się przepraszanie smsowo misia-pysia.. big_smile

Nie dalabym sie przeprosic, to bylby koniec cyrku.
Ilez mozna miec zryty beret, wlasciwie o jakas glupia wiadomosc.

To tak jak ja dostalam na urodziny naprawde przepiekny bukiet kwiatow , incognito, a moj obecny partner probowal marudzic, szybciutko przestal, to bez sensu nawet.

Jesli to ja mialabym jakies podejrzenia, sa znajomi, koledzy z pracy , rodzina.
Normalnie bym sie zapytala ich o ewentualne byle, po prostu inna droga a nie mezyc faceta, ktory MOZE mowic prawde.

87 Ostatnio edytowany przez INKKA (2014-11-26 17:32:01)

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?
Emigrantka1978 napisał/a:
Elle88 napisał/a:

Autorka widzę, że również jest na etapie wyparcia i bierze winę na siebie.
Będzie podłapywać tylko te odpowiedzi, które obstawiają jej winę.
Za chwile zacznie się przepraszanie smsowo misia-pysia.. big_smile

Nie dalabym sie przeprosic, to bylby koniec cyrku.
Ilez mozna miec zryty beret, wlasciwie o jakas glupia wiadomosc.

To tak jak ja dostalam na urodziny naprawde przepiekny bukiet kwiatow , incognito, a moj obecny partner probowal marudzic, szybciutko przestal, to bez sensu nawet.

Jesli to ja mialabym jakies podejrzenia, sa znajomi, koledzy z pracy , rodzina.
Normalnie bym sie zapytala ich o ewentualne byle, po prostu inna droga a nie mezyc faceta, ktory MOZE mowic prawde.

łatwo mówić, ale ja dostałam wiadomość od kobiety która przedstawiła się jako jego dziewczyna z którą jest dłużej niz ze mną.. a on zamiast wyjasnić, to posądził mnie o brak zaufania i to że dałam się jej zmanipulować i osiągnąć cel... chyba jakby nie miał nic do ukrycia normalnie by chcial wyjasnić sprawę do końca, bym nie miała watpliwości a nie się wkurzać na mnie itp. A nie mamy nastu lat by w jakieś gierki się bawić.. tak myślę, ze skoro napisała to kobieta ok 40-ki, to miała powód..

88

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

a on zamiast wyjasnić, to posądził mnie o brak zaufania i to że dałam się jej zmanipulować i osiągnąć cel... chyba jakby nie miał nic do ukrycia normalnie by chcial wyjasnić sprawę do końca, bym nie miała watpliwości a nie się wkurzać na mnie itp.

I tego się trzymaj.
Kto nie ma nic do ukrycia nie ucina gwałtownie kontaktu bez wyjaśnienia sprawy.

89

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

Wcale nie jest latwo powiedziec, bo nie jest.

Tylko moze dla Ciebie byloby latwiej wyjsc z pozycji: OK, moze to i prawda.....ale.

Bez tej calej sytuacji wydaje mi sie , jesli mialby cos do ukrycia , latwiej by to wyszlo, samo, po prostu.
A teraz to Ty go  meczysz a On ucieka, i to nie jest nawet wina calej tej sytuacji, to juz czysta behawioralnosc, kazdy praktycznie zmuszany do czegos, reaguje dokladnie na odwrot i im Ty dluzej naciskasz, tym przeciwnik bardziej jest na nie.

90 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2014-11-26 17:39:58)

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

Bez tej calej sytuacji wydaje mi sie , jesli mialby cos do ukrycia , latwiej by to wyszlo, samo, po prostu.

Co za bełkot smile

Najlepiej jakby wyszło po kilku latach dalszego podwójnego życia. SAMO.
Masz poczucie humoru...
Szkoda tylko, że nie masz pojęcia o czym mówisz, a w teorii można puścić wodze wyobraźni. wink

91

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

A mowilem zeby sie nie wkrecac. Oczywiscie jako kobieta masz prawo do zazdrosci nawet tej nieuzasadnionej. Jednakze zachowanie twojego nie jest racjonalne. Nikt nie rozdziela dwojga ludzi jak oni sami i ten tekst jest zupelnie bezsensu, jest nielogiczny i nie ma podstaw w wiedzy pokazanej. TO JAKAS TOTALNA GLUPOTA. Wiec albo sprawa ma drugie dno albo facet ma jakies traumy, leki. Ja to sobie wyobrazam tak. Ktos zaczyna macic miedzy mna a kobieta. Ja to wyjasniam, rozumiem jej odczucie zazadrosci. Moze i mnie drazenie meczy, wkurza ale czy z tego powodu odchodze? Moze sie obrazam ale nie mowi ze ktos kto jest bez znaczenia! "(bo takie padly slowa) moze nas rozdzielic. Skoro rozdziela to nie jest nie bez znaczenia. Obiektywnie patrzac nikt nie pisze do dziewczyny ot tak sobie i facet powinien to wziasc pod uwage. Albo jest wiec niewinny i doszlo do nieporozumienia (powinniscie to wyjsnic) i jest jakis obrazalski (lub przeczulony ze wzgledu na zazdrosc i podejzliwosc co wdczesniej wyraznie!! sygnalizowal) albo prowadzil podwojna gre od dawna. Lepiej jednak wyjasnic.

92

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?
Elle88 napisał/a:

Bez tej calej sytuacji wydaje mi sie , jesli mialby cos do ukrycia , latwiej by to wyszlo, samo, po prostu.

Co za bełkot smile

Najlepiej jakby wyszło po kilku latach dalszego podwójnego życia. SAMO.
Masz poczucie humoru...
Szkoda tylko, że nie masz pojęcia o czym mówisz, a w teorii można puścić wodze wyobraźni. wink

Zgadzam sie to jest teoretyczny belkot.

93

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

Moze sie obrazam ale nie mowi ze ktos kto jest bez znaczenia! "(bo takie padly slowa) moze nas rozdzielic. Skoro rozdziela to nie jest nie bez znaczenia.

Yes.

Nikt nie rozdziela dwojga ludzi jak oni sami i ten tekst jest zupelnie bezsensu, jest nielogiczny i nie ma podstaw w wiedzy pokazanej. TO JAKAS TOTALNA GLUPOTA. Wiec albo sprawa ma drugie dno

Igzakli.
Ale dobrze, że autorka może to przeczytać z ust mężczyzny.

Ja miałam niemal identyczna sytuację, z tymże nikt wtedy do gościa nie pisał, ale zapytałam go o jego zamiary wzgl. mojej koleżanki, o której podejrzanie często wspominał, ostatnim razem w kontekście erotycznym..
Zerwał się na równe nogi i wybiegł z mieszkania big_smile

Tez udawał obrażonego i oburzonego, a dokładnie po roku od tej sytuacji dowiedziałam się o podwójnym życiu. Wprawdzie nie z ta sama koleżanka, ale jego reakcje były symptomatyczne. Nigdy niczego nie chciał wyjaśniać tylko strzelał fochem i zarzucał mi przewrażliwienie.
Dlatego dziś takie sytuacje rozpoznaję bez pudła, szkoda tylko że sama sobie wtedy nie mogłam otworzyć oczu wink

94

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

Zgadzam się z Elle - to klasyczne odwrócenie kota ... on teraz czeka że to autorka go zacznie przepraszać.

Najpierw sam uprzedzał o jakiś dziwnych zagrywkach "starej znajomej".. jak nic - robił sobie alibi.. ale że, nie chwyciło..to zrobił papa smile

95

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?
chceuciekacstad napisał/a:

Zgadzam się z Elle - to klasyczne odwrócenie kota ... on teraz czeka że to autorka go zacznie przepraszać.

Najpierw sam uprzedzał o jakiś dziwnych zagrywkach "starej znajomej".. jak nic - robił sobie alibi.. ale że, nie chwyciło..to zrobił papa smile

Na to wyglada... nie sądzę ze to była dziewczyna jak mówi, ale że coś musiało byc na rzeczy... wcześniej mi o niej nie wspominał, akurat w ten sam dzień kiedy do mnie napisała - widocznie podejrzewał, że coś zacznie mącić...
rozumiem, że nikt nie lubi dręczenia, czy chorej zazdrości, ale ja nie robiłam mu scen... zapytałam jak najbardziej spokojnie... wyjasnił ogólnikowo... że chora psychicznie i coś sobie ubzurała i że zemsta dziewczyny zawiedzionej ie ma granic... a ja tylko niepotrzebnie to ciagnę, kiedy on nie chce miec nic z nią wspólego... owszem poprosiłam o jej nr ale nie w złości tylko by tą sprawę wyjasnić do końca, by nie stała między nami.. i wtedy się wkurzył, zarzucił mi brak zaufania itp. nie rozumiem jego reakcji. Najwyraźniej coś było na rzeczy...

96 Ostatnio edytowany przez Nektarynka53 (2014-11-26 19:22:54)

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?
INKKA napisał/a:
chceuciekacstad napisał/a:

Zgadzam się z Elle - to klasyczne odwrócenie kota ... on teraz czeka że to autorka go zacznie przepraszać.

Najpierw sam uprzedzał o jakiś dziwnych zagrywkach "starej znajomej".. jak nic - robił sobie alibi.. ale że, nie chwyciło..to zrobił papa smile

Na to wyglada... nie sądzę ze to była dziewczyna jak mówi, ale że coś musiało byc na rzeczy... wcześniej mi o niej nie wspominał, akurat w ten sam dzień kiedy do mnie napisała - widocznie podejrzewał, że coś zacznie mącić...
rozumiem, że nikt nie lubi dręczenia, czy chorej zazdrości, ale ja nie robiłam mu scen... zapytałam jak najbardziej spokojnie... wyjasnił ogólnikowo... że chora psychicznie i coś sobie ubzurała i że zemsta dziewczyny zawiedzionej ie ma granic... a ja tylko niepotrzebnie to ciagnę, kiedy on nie chce miec nic z nią wspólego... owszem poprosiłam o jej nr ale nie w złości tylko by tą sprawę wyjasnić do końca, by nie stała między nami.. i wtedy się wkurzył, zarzucił mi brak zaufania itp. nie rozumiem jego reakcji. Najwyraźniej coś było na rzeczy...

Nie miej wyrzutów sumienia. Jeśli nawet to była jakaś wariatka (niestety w tą wątpię hmm), to w jaki sposób On potraktował Twoje uczucia nie świadczy o Nim najlepiej. Sama obracam się raczej wśród płci męskiej (za wyjątkiem 2 przyjaciółek i dosłownie paru koleżanek) i nie wyobrażam sobie takich tłumaczeń z mojej strony. To raczej świadczy, że nie jesteś dla Niego aż tak ważna, jeśli nie potrafił rozwiązać problemu, aby udowodnić Swoją niewinność.
A ucieczka dla Niego była raczej logiczna. Z Ciebie zrobił osobę niespełna rozumu i jest czysty wśród znajomych.
Trzymaj się ciepło!

97

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?
Nektarynka53 napisał/a:

Nie miej wyrzutów sumienia. Jeśli nawet to była jakaś wariatka (niestety w tą wątpię hmm), to w jaki sposób On potraktował Twoje uczucia nie świadczy o Nim najlepiej. Sama obracam się raczej wśród płci męskiej (za wyjątkiem 2 przyjaciółek i dosłownie paru koleżanek) i nie wyobrażam sobie takich tłumaczeń z mojej strony. To raczej świadczy, że nie jesteś dla Niego aż tak ważna, jeśli nie potrafił rozwiązać problemu, aby udowodnić Swoją niewinność.
A ucieczka dla Niego była raczej logiczna. Z Ciebie zrobił osobę niespełna rozumu i jest czysty wśród znajomych.
Trzymaj się ciepło!

Najwyraźniej jest tak jak mówisz... ale jak trudno w to uwierzyć.. z błahej niby sprawy, która no jednak zachwaiała moim zaufaniem... wynikło cos takiego.. w sumie nawet nie wiem co bo on sie na mnie wkurzył, za brak zaufania.. zdrady nie udowodniłam.. ale jego zachowanie chyba o tym świadczy...
sama nie wiem co mam myśleć - takiej aż reakcji się nie spodziewałam...

98

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

Nie zadręczaj się tą sytuacją. Gdyby chciał udowodnić Swoją niewinność zrobiłby to. Jak widać, albo nie mógł, albo nie chciał. A w obu sytuacjach to mówi co do Ciebie czuł. Przecież widział, że Ciebie to boli, a myślał tylko o Swoim świętym spokoju?! Nie warto tracić czasu na Niego. Rozumiem gdybyś była chronicznie zazdrosna, ale bardzo rozważnie się zachowałaś w tej sytuacji.
Nie ma co się złamywać (tak wiem prosto tak mówić), bo czy możesz na Niego liczyć? Nie warto.

99

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?
Nektarynka53 napisał/a:

Nie zadręczaj się tą sytuacją. Gdyby chciał udowodnić Swoją niewinność zrobiłby to. Jak widać, albo nie mógł, albo nie chciał. A w obu sytuacjach to mówi co do Ciebie czuł. Przecież widział, że Ciebie to boli, a myślał tylko o Swoim świętym spokoju?! Nie warto tracić czasu na Niego. Rozumiem gdybyś była chronicznie zazdrosna, ale bardzo rozważnie się zachowałaś w tej sytuacji.
Nie ma co się złamywać (tak wiem prosto tak mówić), bo czy możesz na Niego liczyć? Nie warto.

Nie no masakra ze przez jakas wiadomosc na fb rozpada ci sie zwiazek... sad

100

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?
INKKA napisał/a:
Nektarynka53 napisał/a:

Nie zadręczaj się tą sytuacją. Gdyby chciał udowodnić Swoją niewinność zrobiłby to. Jak widać, albo nie mógł, albo nie chciał. A w obu sytuacjach to mówi co do Ciebie czuł. Przecież widział, że Ciebie to boli, a myślał tylko o Swoim świętym spokoju?! Nie warto tracić czasu na Niego. Rozumiem gdybyś była chronicznie zazdrosna, ale bardzo rozważnie się zachowałaś w tej sytuacji.
Nie ma co się złamywać (tak wiem prosto tak mówić), bo czy możesz na Niego liczyć? Nie warto.

Nie no masakra ze przez jakas wiadomosc na fb rozpada ci sie zwiazek... sad

No niestety... w życiu dzieją się takie sytuacje, że aż włos się jeży na głowie. Tak czy inaczej wierzę, że się pozbierasz i znajdziesz kogoś wartego Ciebie smile.

101

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

Dodam że brat się właczył w nasz konflikt dowiedziawszy sie ze zerwalismy.. mówiąc mi tez ze tamta laska jest niezrównoważona psychicznie i podal do niej nr.. nie chcialam dzwonić.. ale po tym jak mój ze mną zerwał.. pomyślałam a może.. nie chciałam jednak ze swojego numeru.. i co? Albo zly podal albo zmienila numer.. bo 'nie ma takiego numeru'

102

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?
INKKA napisał/a:

Dodam że brat się właczył w nasz konflikt dowiedziawszy sie ze zerwalismy.. mówiąc mi tez ze tamta laska jest niezrównoważona psychicznie i podal do niej nr.. nie chcialam dzwonić.. ale po tym jak mój ze mną zerwał.. pomyślałam a może.. nie chciałam jednak ze swojego numeru.. i co? Albo zly podal albo zmienila numer.. bo 'nie ma takiego numeru'

Słuchaj, ja miałem kiedyś "fankę", której na jakimś wyjeździe pomogłem się pozbierać - i nic więcej bo była dość popieprzona. Potem zaczęły się listy, dziewczyna była też niesamowicie kumata więc odpowiedziałem oględnie aby nie zranić i precyzyjniej pisząc, było mi szkoda tracić z kręgu znajomych takiego człowieka. Ponieważ listy się nie skończyły - bo odpowiedziałem zbyt delikatnie, na następny wyjazd wziąłem swoją dziewczynę (obecną żonę - inaczej bym nie pojechał). Fanka mogła sobie na nas popatrzeć i to przystopowało ją skutecznie. Następny list (i ostatni) napisała do NAS. Do dziś jesteśmy osobami życzliwymi sobie na odległość (pracujemy w podobnym fachu). Hajtnęła się, ma pozycję w zawodzie podobną do mojej, dzieci i dopóki to śledziłem fajne życie. Nigdy nie wpadłbym na to aby zrywać z moją dziewczyną (obecną żoną) tylko z tego powodu, że zaniepokoiła się tą fanką i domagała szczegółowych wyjaśnień. Daje się wszystko wszystkim jak na talerzu, czyści sytuację i po sprawie.

103

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?
EXTRA_terrestrial napisał/a:

Słuchaj, ja miałem kiedyś "fankę", której na jakimś wyjeździe pomogłem się pozbierać - i nic więcej bo była dość popieprzona. Potem zaczęły się listy, dziewczyna była też niesamowicie kumata więc odpowiedziałem oględnie aby nie zranić i precyzyjniej pisząc, było mi szkoda tracić z kręgu znajomych takiego człowieka. Ponieważ listy się nie skończyły - bo odpowiedziałem zbyt delikatnie, na następny wyjazd wziąłem swoją dziewczynę (obecną żonę - inaczej bym nie pojechał). Fanka mogła sobie na nas popatrzeć i to przystopowało ją skutecznie. Następny list (i ostatni) napisała do NAS. Do dziś jesteśmy osobami życzliwymi sobie na odległość (pracujemy w podobnym fachu). Hajtnęła się, ma pozycję w zawodzie podobną do mojej, dzieci i dopóki to śledziłem fajne życie. Nigdy nie wpadłbym na to aby zrywać z moją dziewczyną (obecną żoną) tylko z tego powodu, że zaniepokoiła się tą fanką i domagała szczegółowych wyjaśnień. Daje się wszystko wszystkim jak na talerzu, czyści sytuację i po sprawie.

No i to mnie najbardziej boli.. bo z jego ust i brata uslyszalam to samo - kobieta ma problemy emocjonalne.. ale nie zmienia to faktu ze moj facet sie na mnie wkurzyl za brak zaufania.. I teraz co ja mam sie czuc winna? Bez sensu...

104

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

INKKA, nie zrozumiałaś przekazu EXTRA_terrestial. Napisał:

Daje się wszystko wszystkim jak na talerzu, czyści sytuację i po sprawie.

A twój ex nie dał Ci NIC, tylko zawinął beret i uciekł jak tchórz.
Gdyby nie miał nic do ukrycia sam zadbałby o to byś miała wszystko jasne jak na tacy.
Faceci którzy się tu wypowiadają również mają jasne stanowisko w sprawie.
Rzadko w wątkach zdarza się taka zgodność.

105 Ostatnio edytowany przez EXTRA_terrestrial (2014-11-26 22:02:15)

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?
INKKA napisał/a:

No i to mnie najbardziej boli.. bo z jego ust i brata uslyszalam to samo - kobieta ma problemy emocjonalne.. ale nie zmienia to faktu ze moj facet sie na mnie wkurzyl za brak zaufania.. I teraz co ja mam sie czuc winna? Bez sensu...

Wydaje mi się, że odpowiedzialność za wyczyszczenie sytuacji należy do osoby, która w coś wdepnęła, jeśli wdepnęła świadomie. Należy uważać komu pomagamy i odpowiadamy za skutki tej "pomocy". Co więcej wydaje się, że taką sytuację łatwo wyczyścić, jeśli nie wdepnęło się w coś za bardzo.

EDIT: O widzę że nie musiałem pisać.

106

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

No ale co ja mogę teraz zrobić?

107

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

Przyjąć fakty takie jakimi są i broń Boziu szukać porozumienia z eksiem, bo byłoby ono -wnosząc po zachowaniu - na JEGO WARUNKACH.

108

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?
INKKA napisał/a:

No ale co ja mogę teraz zrobić?

Nic. Jego ruch.

109

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

jak pomyśle że mogłam go stracić przez jakąś niezrównoważoną psychicznie laskę... z drugie str jak on mi kłamał...
sama już nie wiem...

110 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2014-11-26 22:21:34)

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

Jak facetowi zależy na kobiecie to się nie da "stracić", ani "zgubić" SAM. Nie wciskaj sobie kitów na otarcie łez.. za mądra na to jesteś.

111

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

EXTRA_terrestrial nieładnie oj z tego co piszesz masz na sumieniu zaliczoną fankę. Ciekawe co na to twoja żona bo z twoich dotychczasowych postów na które się natknąłem wynika że ona tez pisze na tym forum. Powiedz co się takiego stało iż ją śledzisz wink

112

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

Tak jak pisze Elle, popatrz na suche fakty. Ja widzę takie:

On:
- pisze do Ciebie jakaś laska z jego konta,
- laska mówi, że coś między nimi jest,
- on z Tobą zrywa,
- on z Tobą zrywa tłumacząc, że to przez Ciebie,
- kasuje Cię ze znajomych na fb

Ty:
- ponieważ otrzymałaś taką, a nie inną wiadomość próbowałaś dociec prawdy.

Jakie są fakty Inka?

Na marginesie skoro Twój brat potwierdza wersję szurniętej laski, to myślę sobie, że niejedna osoba dopisze Ci scenariusz jego kroków w stosunku do Ciebie. Takie jasnowidzenie;).

Skoro zerwał to jesteście w kontakcie ze sobą?

113

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?
pytaniami napisał/a:

Na marginesie skoro Twój brat potwierdza wersję szurniętej laski, to myślę sobie, że niejedna osoba dopisze Ci scenariusz jego kroków w stosunku do Ciebie. Takie jasnowidzenie;).

Skoro zerwał to jesteście w kontakcie ze sobą?

Nie mój tylko jego brat, którego znam.. a co do kontaktów niby dzis ze mna zerwal mówiąc o braku zaufania z moje strony.. nie wiem czy mamy kontakt.. poki co nie .. ale kilka h minelo..

114

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

A jakie są fakty, jak Ty to widzisz?

115

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?
pytaniami napisał/a:

A jakie są fakty, jak Ty to widzisz?

Sama już nie wiem.. nie chce mi się wierzyć, że miał inną 'dziewczynę', i to jezcze dłuzej niz mnie - bo nie mówimy o romansie..chyba.. jego brat też poszedł w zaparte za mną.. tylko jego reakcja.. naprawdę nie wiem komu wierzyć..

116

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

Szkoda, że nie możesz się z nią spotkać. Nie możesz napisać do niej na FB tak jak się wcześniej kontaktowałyście?
Mnie przed rozkminami jak Twoje uratował kontakt do kochanki i spotkanie. Fakty były identyczne: miał kogoś przede mną i z tą sama osobą spotykał się w trakcie relacji ze mną. Reakcja na to, że wiem- kamień w wodę. Urocze big_smile

Zawsze warto zostawić sobie przestrzeń dla sceptycyzmu.. Ja tez nigdy bym nie podejrzewała, bo to były klasyczne "ciepłe kluchy".

117

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?
Elle88 napisał/a:

Szkoda, że nie możesz się z nią spotkać. Nie możesz napisać do niej na FB tak jak się wcześniej kontaktowałyście?
Mnie przed rozkminami jak Twoje uratował kontakt do kochanki i spotkanie. Fakty były identyczne: miał kogoś przede mną i z tą sama osobą spotykał się w trakcie relacji ze mną. Reakcja na to, że wiem- kamień w wodę. Urocze big_smile

Zawsze warto zostawić sobie przestrzeń dla sceptycyzmu.. Ja tez nigdy bym nie podejrzewała, bo to były klasyczne "ciepłe kluchy".

No nie mam z nia kontaktu... zreszta jakie to jz ma znaczenie jak moj facet przez to ze mna zerwal - brak zaufania...
prawdy sie pewnie nie dowiem sad

118

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

Myślę, że się łamiesz powoli i za kilka dni zaczniesz się przed nim kajać..

119

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

Do swojego męża miałam całkowite zaufanie, a niepokojące symptomy w jego zachowaniu bagatelizowałam albo tłumaczyłam na jego korzyść. Jak się już wszytko porządnie  "rypło" i nie było czego tłumaczyć ponieważ fakty były jednoznaczne, to okazało się, że w tym czasie obskakiwał dwie kochanki jednocześnie. Gdy położyłam na stół część dowodów zdrady jakimi dysponowałam, usłyszałam : Żabuś ale to nie jest tak jak myślisz... Fakt było inaczej,bo  w poczatkowej fazie sądziłam, że kochanka jest jedna ale potem "wypłynęła" druga... wink Panie o sobie nie wiedziały....

120

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

tak o to po raz kolejny dochodze do wniosku ze nie warto miec fejsbusia

121

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?
nastuszka napisał/a:

tak o to po raz kolejny dochodze do wniosku ze nie warto miec fejsbusia

popieram sad

122

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?
tenniedobry2 napisał/a:
nastuszka napisał/a:

tak o to po raz kolejny dochodze do wniosku ze nie warto miec fejsbusia

popieram sad

No jest to jakieś rozwiązanie... zawsze mniejsze szanse, że któraś  z aktualnych lub przeszłych kochanek się z nami skontaktuje  w najmniej odpowiednim momencie... wink

123 Ostatnio edytowany przez bullet (2014-11-27 09:02:15)

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?
INKKA napisał/a:

..Nie no masakra ze przez jakas wiadomosc na fb rozpada ci sie zwiazek... sad

Nie przez facebooka ale dzieki facebookowi dowiedziałaś się, ze coś nie jest w porządku.

Volver napisał/a:

No jest to jakieś rozwiązanie... zawsze mniejsze szanse, że któraś  z aktualnych lub przeszłych kochanek się z nami skontaktuje  w najmniej odpowiednim momencie... wink

Nie inaczej. W moim przypadku był to skype z autostartem i automatycznym logowaniem, kochaś myślał, ze żona jest na linii i puścił wiązankę, prawie się udławiłem jak wyskoczyło okienko. A to poprostu skype się wystartował.

INKKA: Jeśli będzie mu zależeć znajdzie drogę do Ciebie, jeśli nie będzie zależeć, daj spokój.

124

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?
Volver napisał/a:
tenniedobry2 napisał/a:
nastuszka napisał/a:

tak o to po raz kolejny dochodze do wniosku ze nie warto miec fejsbusia

popieram sad

No jest to jakieś rozwiązanie... zawsze mniejsze szanse, że któraś  z aktualnych lub przeszłych kochanek się z nami skontaktuje  w najmniej odpowiednim momencie... wink

1. chodzi mi tu raczej "daj mi swoje haslo do fb musze sprawic twoje wiadomosci" ...  no blagam. gdyby moj facet mi wystrzelil z takim tekstem tez sie bym wkurzyla i to zdrowo. zwiazek sie opiera jednak na zaufaniu... a czyms takim tylko sie to zabija....
2. zachowanie godne gimnazjum. napisac do "rywalki" z profilu tego faceta. autorka zamiast dzwonic do partnera mogla poprosic kobiete o spotkanie (o ile tamta by sie zgodzila jesli nie klamie) i dopiero potem robic awanture facetowi.


co do odpowiedniego momentu.... preferuje metody face to face

125

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

Twój związek nie rozpadł się przez Facebooka tylko przez zachowanie partnera. Po wiadomości którą otrzymałaś miałaś prawo pytać. On nie chciał z nią kontaktu? Przecież nie chciałaś by się z nią kontaktował, chciałaś sama z nią porozmawiać. Jego tłumaczenia są niestety trochę pokrętne...

Opcje widzę tu dwie:
- zdradzał Cię - więc wygodnie mu podkulić ogon i uciec,
- nie zdradzał Cię - ale nie kocha Cię na tyle by zadać sobie choć odrobinę trudu i wyjaśnić sprawę.

W obu przypadkach lepiej podarować sobie takiego mężczyznę.
I tak jak mówi Elle - czy chciałabyś wrócić do niego na JEGO warunkach? Bo tylko taką opcję Ci daje.
Jego warunkiem jest to, że nie będziesz interesować się kobietami z jego otoczenia nawet jeśli któraś powie Ci, że partner Cię z nią zdradza. Sytuacja nad wyraz wygodna dla zdradzacza, nie sądzisz?
Nie funduj sobie takiej jazdy, bo to istny rollercoaster.

126

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?
INKKA napisał/a:

Nie mój tylko jego brat, którego znam.. a co do kontaktów niby dzis ze mna zerwal mówiąc o braku zaufania z moje strony.

Wchodzę do tematu...
Własnie chciałem zapytać o tego "brata" (czyj?) ale juz sie wyjaśniło zgodnie z moimi podejrzeniami smile
Autorko, stajesz sie ofiarą intrygi mającej w Tobie rozbudzić POCZUCIE WINY. Braciszek tego Twojego jest w to też uwikłany grajac rolę "bezstronnego życzliwego". Ściema z tym fikcyjnym numerem powala bezczelnością z ich strony.
Napiszę Ci tylko jedno (choc i tak bedzie to powielenie tego, co tu czytałaś): nawet GDYBY Twój facet mówił prawdę, że tamta jest osoba rozchwiana itd, nawet gdyby był niewinny - jego zachowanie i reakcje na Twoje próby dociekania prawdy, obarczenie Ciebie odpowiedzialnoscia za zerwanie sa dowodem, ze albo jednak "było coś na rzeczy" (i w porę się zmył robiąc z Ciebie zazdrosnąwariatkę), albo nie cenił az tak tego związku z Tobą (mało sie liczyłaś).
Nikt, komu zależy na związku i na zaufaniu, spokoju drugiej osoby nie zignoruje próśb o wyjaśnienia, nie zlekceważy czyichs wątpliwosci - zrobi wszystko, by zażegnać niepokojace myśli. Jeśli jest osobą szczerą i nie ma niczego do ukrycia. Każde miganie się, sciemnianie czy unoszenie gniewem dowodzą tylko lekceważacego stosunku do związku (tu do Ciebie) albo wyjatkowej intuicji drugiej osoby...

127

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

Gdyby zależało mu na Tobie, chwyciłby Twoje dłonie... Spojrzał w oczy i powiedział: "tylko Ty się liczysz, Ciebie kocham..."

Myślę, że dawno już jego uczucia względem Ciebie wypaliły się. z tego co kojarzę na początku pisałaś, że oboje macie pracę w rozjazdach.

Stań przed lustrem. Spójrz na siebie i powiedz co widzisz. Kogo tam widzisz...

128

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

W sumie może powinnam założyć nowy watek, ale z tego co się zorientowałam moderatorzy czuwają, aby sprawy jednego związku opisywać w jednym wątku a ja mam już dwa, dotyczące jednej sprawy tak naprawdę. Drugi to:
http://www.netkobiety.pl/t78186.html

Otóż jedna sytuacja wynikła po drugiej. A doszła jeszcze trzecia. Sama już nie wiem co mam o tym myśleć. sad
Aby się jednak za dużo nie rozpisywać - mój facet jakiś czas temu pożyczył ode mnie pieniądze, rozkręca nową firmę w którą zainwestował bardzo dużo i która nie jest małym przedsięwzięciem. A pożyczył dlatego bo w jednym miesiącu miał problemy z płynnością, coś tak się obsunęło a potrzebował coś uregulować na już. Byliśmy razem opowiadał mi o wszystkim, więc choć chodziło nie nie taką małą kwotę  zdecydowałam że mu pomogę. Coś tam wspomniał o umowie, ale wiadomo jesteśmy razem, nie bądźmy tacy drobiazgowi chodzi też o zaufanie, ale z jego strony wyszła propozycja, że nagra wzięcie pożyczki, wtedy mieliśmy przy sobie tylko telefony. nagrał na dyktafonie. Obiecał oddać za miesiąc. 
Potem życie płynęło dalej, on mia dużo stresujących sytuacji w nowej firmie, niby wszystko dobrze, inwestorzy zainteresowani, wszystko dobrze rokuje, tylko negocjacje i ich wpłaty przeciągały się w czasie a on ma spore miesięczne koszty stałe i ledwie wiązał koniec z końcem.
Dochodziło czasem między nami do kłótni, ale wiedziałam, że ma trudny czas dużo stresów i te problemy z płynnością, więc starałam się być wyrozumiała. widziałam że ma zagwarantowane środki za miesiąc, dwa i ogólnie, że już jest prawie w ogródku do sukcesu.
Także wszystko było powiedzmy ok, do czasu aż się przytrafiła ta sytuacja o której napisałam w tym wątku. wtedy moje zaufanie do niego zaczęło szwankować.. Nie napisałam jednak o jeszcze jednak kwestii, zaraz po tym poprosił mnie o jeszcze jedną pożyczkę. nie oddawszy tamtej, choć już ustalony czas minął. I to dużo większą. Nie wiedziałam co robić, pomóc? w końcu to mój facet, ale z drugiej strony niepewność czy mnie nie oszukuje. W końcu powiedziałam, że tym razem mu nie pomogę.
Oczywiście potem były przepychanki, że nie rozumiem powagi sytuacji, że drążę wyimaginowaną historię z tamtą kobietą itd. no i w końcu mi powiedział, że skoro straciłam do niego zaufanie to nie ma co mówić o dalszym naszym związku.
Wiem, że ma dużo stresu, jest zdenerwowany bo bardzo dożo zainwestował, czuje odpowiedzialność za ludzi których ściągnął do współpracy i pracowników itd. Może rzeczywiście byłam za mało wyrozumiała? Może poniosły mnie emocje? Sama już nie wiem.
Wciąż mi powtarzał, że mnie kocha, że marzy by zacząć normalnie żyć ale teraz jest trudny okres. Wiele razy prosił mnie o wyrozumiałość i cierpliwość. Opowiadał o wszystkim, jaka syt itd. Ale też widziałam, że powoli zaczyna go to przerastać i nawet miał chwile, że chciał się wycofać, ale wtedy straciłby wszystko, a perspektywy naprawdę były dobre, tylko że przesunięte w czasie.
Potem jak już ze mną zerwał napisał jedynie że źle się porobiło, że skoda, że emocje wzięły górę i że ja, JA! widzę tylko własny czubek nosa. Poczułam się winna.
No ale zerwanie jest faktem. Po ostaje kwestia pierwszej pożyczki.
Niby mówił, że odda jak tylko będzie lepsza sytuacja (ale nie w tym roku), ale teraz nie jesteśmy razem i nie mamy w sumie kontaktu bo wszystko poblokowaliśmy w 'emocjach'.
Ja mam do niego żal, on do mnie też. W sumie nadal go kocham, ale jestem wścieka że tak łatwo zrezygnował z nas.
Nie wiem czy iść do sądu czy czekać, czy próbować może jeszcze walczyć o związek?

129

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

Inkka, powiem krótko.
Ocipialas ??
Gość, nie dość ze Cię zdradził to jeszcze okradł.
Co Ty bredzisz z walczeniem ?
O co chcesz walczyc ??
Domagaj się natychmiastowego zwrotu pożyczki.
Nie musisz mieć z nim kontaktu, żeby wysłać SMS z pytaniem kiedy odda Ci pieniądze.
Jak to nie skutkuje, to wezwanie na piśmie.
Jeśli te wielkie jego sukcesy finansowe są o krok, to niech pożyczy od kogoś po to, żeby spłacić Ciebie.
Co Cię to obchodzi że on niby teraz nie ma ?

130

Odp: Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?
IsaBella77 napisał/a:

Inkka, powiem krótko.
Ocipialas ??
Gość, nie dość ze Cię zdradził to jeszcze okradł.
Co Ty bredzisz z walczeniem ?
O co chcesz walczyc ??
Domagaj się natychmiastowego zwrotu pożyczki.
Nie musisz mieć z nim kontaktu, żeby wysłać SMS z pytaniem kiedy odda Ci pieniądze.
Jak to nie skutkuje, to wezwanie na piśmie.
Jeśli te wielkie jego sukcesy finansowe są o krok, to niech pożyczy od kogoś po to, żeby spłacić Ciebie.
Co Cię to obchodzi że on niby teraz nie ma ?

niby powiedział, że mnie spłaci do końca stycznia, ale wcześniej kilka msc temu powiedział że pożyczka tylko na miesiąc.
a co jeśli to prawda co mówił? że ja ie byłam zbyt wyrozumiała?
chciał pożyczyć ode mnie bo jestem zaufaną osobą, ma bogatych znajomych, ale to oni widzą kasę w jego biznesie i nie mógł przed nimi przyznać o kłopotach z płynnością
wiesz, nie znamy się 2-msc tylko duzo dłużej, wiedziałam wszystko o jego owej firmie, może dlatego teraz mam wyrzuty sumienia
A tamta kobieta? Napisała mi tylko 4-5 zdań na fb i to z jego konta. Zero innych prób kontaktu. Niby wyjaśnił mi kto to i dlaczego, ale wiadomo że kobiecie w tym przypadku mnie ciesielnie się podniosło. A on z tego wynika uważał sprawę za zakończoną nie waże że nie wiadomo jak weszła na jego profil, czy złamała hasło itd. Ale rozumiem, że miał ważniejsze rzeczy na głowie niż się przejmowanie jakąś zdesperowaną laską i moja zazdrością. Ale może się mylę.

Posty [ 66 do 130 z 416 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 … 7 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Podwójne życie, czy zemsta zawiedzionej kobiety?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026