a tak jeszcze prosciej mowiac.
tak, po chlopsku - na logike kurna!!
JESLi mam z kims SUPER relacje, jak BRATNIE dusze Kroteczko, jak PRZYJACIELE, jezeli czuje sie bezpiecznie z tym kims, bo wiem ze mu zalezy (a Ty to wszystko piszesz o swoim panu) - no to co robie???
po pierwsze i przede wszystkim - rozmawiam. Moza pogadac, wyrazic co sie czuje, czego sie boje, co mnie dreczy itd.... i wtedy moglabys myslec ewentualnie tu na forum co dalej, w zaleznosci od tego jak potoczylaby sie rozmowa.
Ale co?? NIE. TY SIE BOISZ. boisz sie nawet z nim porozmawiac?! Wiesz o czym to swiadczy?? Przepraszam, ale tam nie ma przyjazni, troski czy czegokolwiek uczuciopodbnego. Tam jest seks i pozadanie - w to nie watpie.
Kroteczko - ja w swoim zwiazku jak mam problem to ide i po prostu mowie facetowi. Sluchaj...... jest tak i tak.... Czasem mnie zrozumie lepiej, czasem gorzej. Czasem sie poklocimy, czasem dojdziemy do porozoumienia szybciej, czasem wolniej. Roznie bywa. Ale kurna jak mam problem, gryze sie z czymkolwiek (tak jak Ty od wielu jzu miesiecy) to ide i rozmawiam, bo tak wlasnie robia ludzie DOROSLI, ktorym na sobie NAPRAWDE ZALEZY i ktorzy sobie UFAJA, wiedza ze dostana pomoc i rade i rozwiazanie problemu bo przeciez 'patrzycie w tym samym kierunku, braterstwo dusz po prostu, chcecie na pewn oteg osamego'. W czy mwiec problem? Niech facet Cie otoczy opieka i wesprze i razem wymyslcie c odalej zrobic zeby byc szczesliwym, nie raniac az tak bardzo innych. Nie psize tego teraz ironicznie tylk ocalkiem pwoaznie no. JEsli kurna 2 doroslym ludziom na sobie naprawde tak zalezy n oto wezcie zesz porozmawiajcie, ustalcie cos i badzcie szczesliwi ale nie klamcie i nie nieszczcie zycia nadal innym,
tego wszystkiego niestety brakuje w Twojej relacji... smutne