Bez przesady Lexpar z tą ofiarą.
Uwierz kobiety mają swój rozum, swoje wartości, swoje priorytety.
Wiesz ile jest teraz weekendowych małżeństw, bo ludzie jeżdzą za pracą.
Co mają powiedzieć takie kobiety? Ogarniające same dom, zasypiajace bez męża, samotne i stęsknione.
One także mają w pracy, w okolicy facetów, którzy chetnie wskoczyli by im do łóżka. A wcale tak się nie dzieje.
Do zdrady potrzeba dwojga. Ani Krotka, ani kochanek nie są bezwolnymi dziećmi.
To naprawdę kwestia zasad, priorytetów.
Ponadto zrobienie z siebie ofiary i rozczulanie się nad sobą rzadko przynosi pozytywny skutek.
To był romans, zaangazowanie, które Krotkę przerosło, ale przecież pisze szczerze, że jej też o ten seks chodziło,
że pożądanie ją kierowało. A, że kobiety w większości się angażują także emocjonalnie to problemy się pojawiły.
Pułapka tęsknoty i poczucia krzywdy, którą się zrobiło.
Ponadto Lexpar w Polsce są takie miejscowości, że jest w nich tylko jeden zakład pracy, a szef chciałby p.... wszystko, co się rusza.
I co każda jest chętna. Mimo obaw o utrate pracy, mimo braku możliwości zatrudnienia w innym miejscu, mimo tego, że szef jest bogaty,
wykształcony i ma możliwości nie każda mu ulega. Unika się takiego typa, schodzi mu się z drogi i robi swoje. Naprawdę kobiety nie są bezwolne i w większości potrafią uniknąc romansu jeśli jego nie chcą.