Już widzę jak się schodzicie ponownie ale już oboje wolni
Aleksandra, możesz doprecyzować :
- oboje wolni - ale od czego ?
od zobowiązań wobec swoich rodzin ?
od swoich dzieci ?
od zobowiązania lojalności wobec współmałżonków ?
Wiesz, wolność to może mieć dzierlatka nasto, lub 20-paro letnia, która nie ma stałego związku, nie ma dzieci.
Kroteczka, to romans uświadomił Ci, że nie kochasz męża, nie masz do niego zastrzeżen jako człowieka, mężczyzny, ojca, męża ale marzy Ci się ktoś na miarę " lekkiego szaleństwa".
Poprzednio opisywałaś małzeństwo jako rutynę, natomiast kochanek wzbudzil w Tobie zauroczenie, a w takim stanie jakiekolwiek uczucie do męża musiało wyparować.
Zostało wyparte, w jego miejsce wprowadziłaś uczucie do kochanka.
Za bardzo uporządkowane życie, za bardzo spokojne, za bardzo przewidywalne, za bardzo stabilne te Twoje stadło małżeńskie.
Chcesz coś dostać od życia, chcesz coś przeżyć, chcesz wrażeń.
Czy sądzisz, że dzieciom jest to potrzebne tak jak i Tobie ?
Jak chcesz uzasadnić mężowi decyzję o "separacji" ?
wykażesz mu jego winy, brak dbałości o Ciebie, brak adoracji, lub inne jego winy jako powód Twojej decyzji ?
Po co Ci separacja ?
Co chcesz osiągnąć,w jakim celu ?
Wiesz, że będąc w separacji formalnej, bądź nieformalnej będziesz tym bardziej atakowana przez tego kochanka, lub innych którzy chcieliby być na jego miejscu.
Spokoju nie będziesz miało, natomiast... droga do wrażeń stanie się łatwiejsza do zaakceptowania, w separacji - czyli prawie wolna.
Ale.. prawie czyni podobno różnicę ![]()