Aeryn napisał/a:Piszę, bo nie mogę zasnąć. Próbuję wcześniej się kłaść, żeby szybko zasnąć i nie spędzać wieczoru na rozmyślaniach, ale wystarczy, że zacznę myśleć leżąc w łóżku - i już mam "pospane"
Coraz bardziej myślę o tym, że mąż mnie już nie kocha. Przekonują mnie o tym rzeczy od drobnych (kiedyś chyba nie zwróciłabym na nie uwagi) po ważne, jak bierność w organizowaniu nam terapii małżeńskiej. Po tym jak zakończył się jego flirt, powiedziałam mężowi, że powinniśmy iść na terapię, że to dla nas jedyna szansa, żeby sobie z tym wszystkim poradzić, ale że tym razem to on musi się wykazać i nas zapisać. Zgodził się, ale jak się domyślacie, nie dotrzymał jak dotąd słowa.
Staram się zdusić w sobie całą resztę miłości, którą do niego czuję, chyba w jakiejś nagłej manifestacji reakcji obronnej, bo wewnętrznie coraz mocniej wyczuwam, że go straciłam, że myślami i uczuciami on już jest gdzie indziej. Naprawdę zanim mnie zdradził bardzo go kochałam, i mimo tego że po zdradzie nie kocham go już tak jak kiedyś, nadal jest to bardzo silne uczucie. Pozostaje mi dzień za dniem powoli je zabijać, to chyba jedyne rozsądne wyjście z tej sytuacji i najmniej bolesne jakie przychodzi mi na myśl. Staram się skupić na sobie, i powtarzam sobie jak mantrę, że jestem wartościową kobietą, która zasługuje na miłość i szacunek, i tego będę się trzymać 
Aeryn, napisalaś ten post 2014-11-08 00:09:44, i cały czas realizujesz tamtą myśl, dążysz do zakończenia twojej relacji z mężem. Wasza wizyta u terapeuty, pomimo oporów twojego męża ,okazała się fiaskiem. Jest jednak coś dobrego w tym, taki malutki szczegół-on przełamał się bo poszedł... zrobił to dla ciebie.
Przed tym wszystkim pisałaś 2014-11-13 10:08:37:
"Witajcie,chciałabym bardzo podziękować Wam za wsparcie i rady (zwłaszcza Tobie, kosmiczny nick).
Jest dużo lepiej, myślę, że i u mnie (jestem dużo spokojniejsza) i w moim małżeństwie.
Mąż przemyślał sobie swoje zachowanie, zaczął się starać i przestał wypierać się, że to była zdrada (co dla mnie jest chyba najważniejsze - bo jak tu było wcześniej cokolwiek naprawiać skoro nic się nie stało?). Gdy mąż przyznaje, że jednak się stało, że zafascynował się tamtą kobietą, że nie dbał o nas tak jak powienien był, bo myślał, że jest w porządku tak jak jest, a to co było między nami zaczęło coraz bardziej gasnąć, widzę sporą szansę na naprawienie tego wszystkiego. Jest czuły, kładzie się spać razem ze mną, często mnie przytula, wczoraj wysłał mi SMSa z pracy, że bardzo mnie kocha, zabrał mnie na spacer. Bardzo liczę na to, że nie jest to chwilowe tylko jednak tak już będzie, a przynajmniej ja bardzo chciałabym żeby było smile Tak czy inaczej wiem, że muszę być silna i poza raczej krótkotrwałymi dołkami, staram się cieszyć z moich nadchodzących urodzin (to już jutro big_smile) i zbliżających się Świąt, i codziennie konsekwentnie dopisuję dalszą część streszczenia mojej książki."
Twój mąż wykazał wolę "uzdrowienia" waszych relacji,jednakże nie robi to w taki sposób jak tego od niego oczekujesz.
Uzdrowienie relacji to proces...
Czy ty chcesz naprawić waszą relację?
Alexander Pope:" Błądzić to rzecz ludzka, przebaczać ? boska. "
Talmud: "Kto obnaża cudze błędy, obnaża własne."
"Przez błędy człowiek się uczy, doświadcza wszystkich barw życia. Doświadczenie to córka mądrości i szczęśliwy ten człowiek, który ją znalazł. Bogatszy w mądrość będzie ten, który zaliczył więcej ścieżek życia i mądrego przewodnika...
To ty czynisz własne oprogramowanie, to ty trzymasz nad tym władzę ... to też twoja rola czy jesteś niewolnikiem własnego matrixa, czy wybierasz wolność, która prowadzi do celu. Jesteśmy tutaj aby żyć wolno, aby istnieć i łączyć się w całość, w jedno głębokie zrozumienie, którym pokieruje boskość. ...Nie potrzeba tu słów, czułych szeptów, zapewnień o miłości, to już wyśpiewa tylko wiatr i urozmaici szumem traw, zapachem kwiatów, blaskiem gwiazd. Prawdziwa miłość to cudowna otchłań, którą stworzył Bóg aby człowiek mógł spokojnie żyć. Siła ducha tkwi w jej miłości, rozpuszcza strach, złość nienawiść... a przede wszystkim umie wybaczać!!!
Trzymanie w sobie urazy, zatajanie własnych błędów to jest ten robak w jabłku, który drąży śmiertelne kanały...Twoja odwaga to wyciągnięcie ręki, słowo - przepraszam, umiejętność naprawienia błędu ... odważ się, bądź mądrym człowiekiem, wyrzuć z siebie nienawiść, uprzedzenie. Miej charakter, który zamieni zło w dobro, rozegraj swoją życiową grę tak abyś był gotów wejść do doskonałego świata. Jeśli potrafisz siebie dobrze osądzić będziesz naprawdę mądry, zamkniesz wrota własnej głupocie. To właśnie tym przypisane jest Królestwo Niebieskie."
link 5 jezyków przepraszania http://images.slideplayer.pl/1/55213/slides/slide_1.jpg
"Wiem Iwonko, że projektuję, ale nie ufam już mężowi za grosz, więc jedyne co mi zostaje, to domysły.
Dlaczego ją tak broni, dlaczego jest taka "biedna i smutna" i "tak bardzo potrzebuje jego pomocy i wsparcia"?
Czy ja jestem mniej smutna, mniej potrzebuję jego wsparcia? "
Aeryn,on jej broni ponieważ zaangażował się w tą relacje-była/jest? dla niego ważna. W tej relacji grał "macho", bo ona "taka smutna była"- czytaj słaba,nieporadna.
Z Tobą jest mu inaczej- wg mojego domysłu, postrzega ciebie jako osobę silną, z charakterem, a on chce być "macho", chce być uwodzonym, kokietowanym, che pomagać słabszym, opiekować się; na pewno nie chce by nim sterowano.