Marzena1 napisał/a:LeeBee , na pewno mu nic nie bedzie
Gdybys wiedziala czego ja sie najadlam jak byłam mala ...
Przy mojej Julii nic nie można świecącego zostawić ..
Czy to telefon czy tablet ... A najbardziej latarki!!
O latarki to chłonie i do buzi wkłada 
Wiem, że to mało śmieszne, ale oplułam monitor myśląc sobie o jednym dziecku jedzącym psią karmę (moja koleżanka kiedyś nagminnie próbowała psiej karmy, twierdząc, że nie da psu nic niesprawdzonego, więc byłabym spokojna) i drugim jedzącym latarki. Ile tych latarek macie w domu, Marzenko? 
Dorota, Kap, czytanie zdecydowanie łatwiejsze. To trochę jak takie podglądnie - ja Was w dużej części znam i czytam od dawna, ale teraz pierwszy raz mam ambicję zostać na dlużej i dać radę. Dorota, a przy karmieniu ja najczęciej staram się wyłączyć myślenie i zawieszam sie jak dobry komputer. Ale też odciągam pokarm na te godziny, gdy mąż zostaje z maluchem, zanim się zmienimy i wtedy jestem całkiem sprawna na umyśle, ale mam zajęte ręce. Tak źle i tak niedobrze ;(
Kap, Ty poczekaj z tym ogarnianiem. Będziesz miała większy brzuch i będziesz marzyła o wyjęciu z niego potworki, a wszyscy będą Ci pisać, że kiedyś będziesz marzyć, by Ci Matyldę z powrotem włożyli. A potem będzie tak, że jeśli mała nie będzie miała kolek i problemów gastrycznych, to będzie tylko spała i jadła i będziesz zdziwiona, że miało być tak źle, a jest tak lekko. Ja przynajmniej tak miałam i to było bardzo przyjemne na poczatku. Poza tym nie masz się co martwić brakiem wiedzy o dzieciach. Kiedyś "bab" nikt tego nie uczył, a dawały radę.
A i jeśli chodzi o ciążowe zapalenie mózgu i zapominanie, kupowanie 100 kg marchwi itd, to Wam to przeszło? Bo mi ni w ząb. Pracowałam do porodu prawie i jechałam na stertach notatek, wróciłam do pracy i jest tak samo. Jak czegoś sobie nie zapiszę, to nie ma takiej możliwości, żebym zrobiła dobrze. I ja też taką marchewkę bym mogła codziennie kupować, bo jak nic bym nie pamiętała, że już to zrobiłam. Mam wrażenie, że urodziłam nie tylko dziecko, ale podzieliłam się z nim szarymi komórkami.
I chciałam obwieścić, że dostałam dziś pierwszy okres po wielu miesiącach. Slońce, Gee, Cres, Wy już miałyście? Żałuję, bo to był fajny rok 
Miłej soboty, Dziewczynki i ich Wielbicielu 