Hej.
Dawno mnie tutaj nie było.
Cas Fajnie że w domku już jesteście,że udało sie po tych wszystkich przejściach.
Nataluszku co tutaj duzo mówić,współczuję takiego faceta,chyba faktycznie najlepszym wyjściem było pognanie go,chociaż wiem że jest Ci cięzko.Jeszcze ta choroba mamy....
Kap wiesz co to chyba przesilenie wiosenne bo ja tez jakas niedorobiona jestem,nic mi się nie chce...
może teraz ogarnę się przed świętami trochę 
U mnie po staremu,mąż dalej za granicą,dziecko w porządku bez problemów ogólnie,tyle że z młodym logopeda bo strasznie jest oporny w mówieniu.
A odchudzanie,cóż ubyło 5 kg i na razie stoi bo sobie ostatni miesiąc totalnie odpuściłam .