U nas od wczoraj lepsza pogoda 0 stopni i nie wieje, przyjemnie sie przejsc.
Kapku wspolczuje ci tego balaganu ja bym wyszla z siebie jakbym zobaczyla to co ty i jeszcze ten zlew porysowany ![]()
Piszcie co u was
Podobne tematy
Zostawiam trochę chorwackich nutek ![]()
Pozdrawiam wszystkich serdecznie i słonecznie jakoś fajnie mi na duszy po 2 godzinnym spacerku .Dziewczyny wybiegały się i fajnie .
Co tam u was dziewczyny?i chłopaku?
Anuszka, szczęście to by było gdyby jeszcze o mnie tak dbał jak o dom...
Dzisiaj miałam wolne bo jechaliśmy do Wrocka do kliniki z teściem. Przy okazji kupiliśmy małej fotelik do samochodu i to chyba jedyna pozytywna rzecz w dniu dzisiejszym.
Dzisiaj wubuchłam i powiedziałam mężowi, że mam dość.
Z super związku zrobił się jakiś koszmar.
Zdecydowanie powroty do domu z pracy, z dnia na dzień są coraz mniej pozytywne.
A Wam życzę miłego wieczoru w towarzystwie kogoś bliskiego...
Hej! U mnie dzisiaj mroźno cały dzień i byłyśmy na dworze tylko chwilę bo mała się wierciła, nareszcie udało mi się załatwić sprawę z bezrobociem wszystkie papiery dostarczone teraz czekam na decyzje ![]()
Miniu jak tam psycha lepiej? nie łam się to TYLKO hormony
Anuszka ja pochodzę z podkarpacia okolice Rzeszowa te strony
Nataluszek co tam się dzieję? Jakiś kryzys?
Wielbicielu na Ciebie zawsze możesz liczyć na umilenie nam czasu jakąś fajną nutką ![]()
No ostatnio nie po drodze nam do siebie, a mi już nie chce się tej drogi szukać. Zmieniłam się i on też. Nie zależy mi aż tak bardzo. Już nie. ![]()
Jago, dziecko wali nóżkami z radości, a nam się wydaje, że pięty poodbija
Mojemu Olkowi jeszcze daleko do takich wygibasów, ale pamiętam córę znajomych, która bębniła za każdym razem, gdy tylko leżała.
Dziunik, u nas wczoraj było ładniej, ale dziś też spacer zaliczony. Nie są to już tak przyjemne spacery jak latem, ale jak się człowiek dobrze ubierze i nastawi, to nie jest najgorzej.
Nataluszek, a co na ten wybuch mąż? A może on zacznie mieć jakieś refleksje i coś podziała w kierunku naprawy tego, co się zepsuło? No bo chyba dasz mu szansę?
Rasza, no to papierologia z głowy. Masakra z tą dokumentacją.
U nas dzień przegadany; Olek znów był pod wrażeniem dźwięków, jakie wydaje i piał długo i namiętnie. Oczywiście ku naszej uciesze, bo patrzeć na niego i słuchać, to niezłe kino jest ![]()
Dorotko, dużo szans było i nie wiem czy chcę dać więcej.
Na każde zwrócenie przeze mnie uwagi reaguje tak, jakbym go atakowała. A ja chcę tylko pogadać, żeby było lepiej.
Co na ten wybuch? Najpierw lekceważąco w połowie mojej wypowiedzi założył na uszy słuchawki, potem przytulał, przepraszał i mówił, że kocha, a na koniec zadzwonił kuzyn, wyciągał go na jakieś piwko, a ten zapomniał o czym rozmawialiśmy, co mi obiecał i pognał jak Pani na telefon.
Ale niważne, nie chce zaśmiecać wątku moimi prywatnymi wypocinami...
Pozdrawiam wszystkich serdecznie i słonecznie jakoś fajnie mi na duszy po 2 godzinnym spacerku .Dziewczyny wybiegały się i fajnie .
Co tam u was dziewczyny?i chłopaku?
Cóż, tęsknię za letnią porą ![]()
Raszo, podziękowania
hej! Czekacie na Mikołaja bo coś znowu cisza nastała?
hej! Czekacie na Mikołaja bo coś znowu cisza nastała?
Mikołaj pojawił się na Forum Kobiet prosząc o przekazanie takiego oto prezentu muzycznego ![]()
Mikołaju dziękuję w imieniu wszystkich Okruchów które są nieobecne
taki miły prezent a już myślałam że czeka mnie rózga ![]()
Cześć Okruchy, ja myślałam że nadrabiać z godzinę będę a tu takie pustki! ![]()
Ale Mikołaj był widzę!!!! Wielbicielu dostajesz buziaka, spisałeś się świetnie jako pomocnik brodacza
Dziękujemy, fajnie że rózg nie ma chociaż się należą !
Nataluszek, od tego forum mamy żeby właśnie te smuty wylewać. Czytam że z chłopem kijowato
Chyba przydałby się zimny prysznic, może świadomość że może Was stracić postawi Go do pionu. Fajnie że masz Małą przynajmniej, chyba dobrze zgaduję że wynagradza Ci te wszystkie samcze wyskoki ![]()
Co u reszty?
Anuszek, grzmocicie się?? Pamiętaj że ja czekam na Świąteczną niespodziankę ![]()
U mnie bajzel jak zwykle
Czasem mam wrażenie że klapen dupen kanapen jest dla mnie nieosiągalny. Sypialnia jest! Mały sukces! Wyprawka w toku, ale szczerze to weny brak, najchętniej to bym zrobiła przelewik i czekała aż mi ktoś paki przywiezie, rozpakuje, popierze, poprasuje...leń??? Nieee, jestem tylko super hiper zmęczona, padam na te wielkie cycki mleczne ![]()
DorotkaF to Olo sam do siebie nawija? Pewnie nieźle zdziwiony jest jak mu różne dźwięki z paszczura wychodzą ![]()
Rasza, Jago, Dziunik i reszta paki Oruchowej! Nawijać co u Was. Jak gorączka świąteczna? Jak maluchy? Śniegu macie troszkę?
W Wawie zero zimy, lekki mrozek ale białego puchu brak, może i dobrze bo zaraz opony trzeba by było zmieniać ![]()
Cześć Okruchy, ja myślałam że nadrabiać z godzinę będę a tu takie pustki!
Ale Mikołaj był widzę!!!! Wielbicielu dostajesz buziaka, spisałeś się świetnie jako pomocnik brodacza
Dziękujemy, fajnie że rózg nie ma chociaż się należą !
Nataluszek, od tego forum mamy żeby właśnie te smuty wylewać. Czytam że z chłopem kijowato
Chyba przydałby się zimny prysznic, może świadomość że może Was stracić postawi Go do pionu. Fajnie że masz Małą przynajmniej, chyba dobrze zgaduję że wynagradza Ci te wszystkie samcze wyskoki
Co u reszty?
Anuszek, grzmocicie się?? Pamiętaj że ja czekam na Świąteczną niespodziankę
U mnie bajzel jak zwykle
Czasem mam wrażenie że klapen dupen kanapen jest dla mnie nieosiągalny. Sypialnia jest! Mały sukces! Wyprawka w toku, ale szczerze to weny brak, najchętniej to bym zrobiła przelewik i czekała aż mi ktoś paki przywiezie, rozpakuje, popierze, poprasuje...leń??? Nieee, jestem tylko super hiper zmęczona, padam na te wielkie cycki mleczne
DorotkaF to Olo sam do siebie nawija? Pewnie nieźle zdziwiony jest jak mu różne dźwięki z paszczura wychodzą
Rasza, Jago, Dziunik i reszta paki Oruchowej! Nawijać co u Was. Jak gorączka świąteczna? Jak maluchy? Śniegu macie troszkę?
W Wawie zero zimy, lekki mrozek ale białego puchu brak, może i dobrze bo zaraz opony trzeba by było zmieniać
Kapku, serdecznie dziękuję
Już się martwiłem, że się nie odzywasz.
Kap, oj tak, Lusia poprawia mi humor tym, że jest. Nawet jak po ośmiu godzinach pracy ma widzimsię i muszę jej czytać ogrom książeczek. ![]()
Z mężem nie ma lekko. Może to ten kryzys co rzekomo jest po pięciu latach związku? Nie wiem. Nie ważne. ![]()
Dzisiaj się relaksuję. Młoda u babci na służbie, a ja oglądam KSW i sączę kolorowego drinka.
Miĺego wieczoru Okruszki w gronie bliskich. :*
Wróciłam z objazdów mikołajkowych
Co u was?
Wielbicielu, masz wielkie serducho że się tak martwisz
Teraz już raczej powrócę na dłużej, czeka mnie błogi okres czekania na rozpakunek brzuszny. Będę oczekiwać z Wami ![]()
Nataluszek, Młoda na służbie?
Uśmiałam się! A co Ona tam robi, pomaga w świątecznych porządkach, taki brzdąc na mopie??? ![]()
Anuszka, a do mnie nie zajrzałaś z prezentem ![]()
Kapku, oj żebyś wiedziała. ![]()
Mam z tysiąc zdjęć jak biega z miotłą bo "ona sprząta". ![]()
A tak serio to odpoczywa od domu, mamy i taty. Uwielbia spać u babci. Nawet nie płakła jak wychodziłam.
Dziś ponury, szary dzień.
Idę na herbatkę i ploty do sąsiadki po południu, aby nie umrzeć dziś z nudów.
Życzę miłej, leniwej niedzieli. ![]()
kapciu najwyraźniej byłaś niegrzeczna ![]()
Nataluszku u mnie dziś leniwie ![]()
Cześć wszystkim Mikołajką.Dzieciaczki prezenty dostały?u mnie szaleją z prezentami .rozłożyły taką wielką malowankę i malują ,układają puzzle i jest bardzo wesoło .Wielbicielu pomógłbyś układać .zapraszamy .
Pozdrawiamy
Kapku ![]()
Dziunik, dziękuję za zaproszenie
Odrobina wesołości dobrze by mi zrobiła. Na szczęście jest chorwacka muzyka rozrywkowa...
Hej, hej i ja dotarłam u mnie też dzisiaj jakoś leniwie, dobrze ze już koniec weekendu bo bym się rozleniwiła na całego ![]()
Dzień Dobry ![]()
Jakie macie plany na dziś?
Dobar dan, z akcentem baśniowym i czeskim ![]()
1 000 2014-12-08 13:34:53
Hej Okruchy jak się tydzień dla Was zaczął?
Ja na biegu od rana, zaspałam na badania i potem zapindalałam do przychodni jak głupia ![]()
Mokro, nawet ciepło, śnigu ni ma ![]()
Wielbicielu a może jakaś chorwacka piosenka świąteczna? ![]()
1 001 2014-12-08 13:48:39
Hej Okruchy jak się tydzień dla Was zaczął?
Ja na biegu od rana, zaspałam na badania i potem zapindalałam do przychodni jak głupia
Mokro, nawet ciepło, śnigu ni ma
Wielbicielu a może jakaś chorwacka piosenka świąteczna?
Kapku, jak takową odnajdę
Natychmiast wstawię ![]()
1 002 2014-12-08 16:31:41
Hej u mnie też fajnie ciepło ale teraz zaczął padać śnieg i w momencie zrobiło się biało, w sumie to chyba nie lubię śniegu ze względu na to że miałam jechać jutro do mamy jak będzie ślizgawica to lipa ![]()
A co tam u Was dzieciaki zdrowe?
K.a.p jak tam Matylda po badaniach?
1 003 2014-12-08 17:00:21
Cześć Rasza, ale Ci fajowo, masz śnieg!!!! Ślizgawicy współczuję ale białego puchu zazdraszczam ![]()
A Matyldzina chyba dobrze, dzisiaj to tylko moczyk i morfologia a lekarek w środę.
Dzieliłam się z Wami złymi informacjami, podzielę się też tymi z gatunku rewelacyjnych!
Mamucina dzisiaj była u lekarza i były wyniki histopatologii. Rak był na granicy zezłośliwienia, Mama miała szczęście że szybko wykryty i usunięty. Wycięty węzeł wartowniczy czysty a te zostawione są bez zmian. Pozostaje radioterapia na zabezpieczające wypalenie brzegów tkanek i powinno być dobrze. Lekarz jest bardzo zadowolony i stawia optymistyczne prognozy. Chyba zwariuję ze szczęścia
![]()
Fajnie że jesteście, taki ogrom wsparcia od Was dostałam że chyba się nie wypłacę :*
1 004 2014-12-08 17:03:13
K.a.p super że tak wyszło uściskaj mamuśkę od nas ![]()
1 005 2014-12-08 18:27:00
A mówiłam że będzie dobrze uściskaj Mame .
1 006 2014-12-08 21:27:01
U nas też mokro. Brr, nie lubię takiej pogody.
Od rana do samego końca kocioł w pracy. Wróciłam do domu- jeszcze większy kocioł. Mała nie odstępuje mnie na krok. Nawet obiad jem z nią na kolanach...
Jesstem umęczona, pragnę dnia tylko ze sobą i łóżkiem.
Kap, to fantastycznie.
My w czwartek będziemy wiedzieć czy teść będzie musiał znów mieć chemię- białaczka...
Stres działa na mnie baaardzo źle i od wczoraj zwijam się z bólu bo dokuczają mi jajniki.
Chyba czas na endorfiny w tabliczce. ![]()
1 007 2014-12-08 21:42:16
Cześć Okruszki ![]()
Dawno mnie u was nie było, bo zostałam sama z dzieciakami i ciężko się ogarnąć ze wszystkim
Mąż grzeje stare kości między \Wyspami Kanaryjskimi a Maderą (i niech mi ktoś powie, że ma ciężką pracę
), a ja się powoluuuutku toczę i czekam porodu
Nadrobiłam tylko 3 ostatnie strony
Wybaczcie.
Nataluszek, ja ze swoim już ze 2 razy mało się nie rozwidołam. Faceci to baaardzo dziwne stworzenia ![]()
Jago, Julcia już zdrowa? U mnie ostatnie 3 tygodnie jelitówka
Najpierw Marek, potem Ewa a na końcu ja
Masakra była.
Kapku, tak czytam o tym Twoim remoncie
Fajnie, że masz pomocnego męża
To nic,że nie zawsze jest doskonale
Jeszcze raz strasznie się cieszę z powodu mamuta ![]()
Teraz jestem na etapie robienia świątecznych ozdób
Wczoraj napiekliśmy z dzieciakami gwiazdek, serduszek itd z masy solnej i teraz zbieramy się do malowania
Poza tym zrobiłam wczoraj bombkę z cekinów i malutkiego wstążkowego bałwanka. Dzieciaki zachwycone
Już nawet szpilek nie wyciągają
Święta coraz bliżej ![]()
1 008 2014-12-09 00:35:29 Ostatnio edytowany przez k.a.p (2014-12-09 00:36:32)
Mamę wyściskam jutro, dziękuję Wam :*
Nataluszek, a może jakiś wyskok z mężem na Sylwka? Macie jakieś plany? Bo fajnie pewnie by było jakbyście mieli czas dla siebie, na małe szaleństwo
A Cass prawdę pisze, mało co a chłopa by się pozbyła. A jednak wszystko wróciło do normy, czasem dystans emocjonalny dobrze nam robi, trzeba wziąć poprawkę że facet to jednak zwykły prosty samiec
( Wielbicielu przepraszam!
)
Cass, ja się Ciebie pytam kiedy Ty to wszystko robisz??? 2 brzdące, trzeci w brzuchu, mąż w robocie daleko a Ty - pierzesz, prasujesz, gotujesz, usypiasz dzieciaki, zabawiasz, zdobisz chałupę na święta, organizujesz wyprawkę...................Ja pierdziu!!! Wykitowałabym ![]()
Ps. Zmień se ciotka sygnaturkę bo my już w 33-34tc jesteśmy, czyli w 34 ![]()
1 009 2014-12-09 00:58:54 Ostatnio edytowany przez Nadia115 (2014-12-09 00:59:52)
Dziewczyny bardzo proszę o pomoc ![]()
Podoba mi sie chłopak ja jestem w gim on jest w liceum . Powiedział ze mnie kocha i jak befe starsza , skończę gimnazjum to będziemy w związku i będziemy sie więcej spotykać teraz od paru lat codziennie piszemy bo on nie ma czasu uprawia sport i nawet ponoć tak do kolegów nie chodzi ma dla mnie bardzo mało czasu na spotkanie . Nie chce sie spotykać bo uważa ze może do czegoś dojść bądź może mi sie znudzić nie wiem . Mowi ciagle zebym była ciepliwa ze to wszystko kwestia czasu żebyśmy zjeli sie teraz
Nauka ... tylko ze ja go strasznie kocham i choelrnie czasem chce sie tylko przytulić ... po prostu. Wierzyć w to co mowi ? Nie potrafi sobie mnie odpuścić . Robiłam mu nie raz cyrki , szlam do innych robiłam wszystko wyzwalałam go , blokowałam . Nie odpuści mowi ze mnie kocha i ze mam byc ciepliwa . Wierzyć ?!
1 010 2014-12-09 01:00:26 Ostatnio edytowany przez Nadia115 (2014-12-09 01:00:50)
.
1 011 2014-12-09 09:15:35
Hej! Chce ktoś trochę śniegu? lekko mnie zasypało ale jeszcze nie jest źle oczywiście drogi kiepskie więc przełożyłam sobie wyjazd do mamy i siedzimy dzisiaj w domku wsłuchujemy się w piosenki mojej małej bo dekoder nie łapie zasięgu ehh chyba przez ten śnieg więc nie pozostaje nam nic innego jak "olimpiada w jarzynowie" czy też "osioł Stefan" same hity
A co tam u Was? Co tam gotujecie bo ja dzisiaj pomysłu nie mam a gary puste ![]()
1 012 2014-12-09 09:24:23
Ja chcę śniegu, ja chcę ja chcę
Wysyłasz w paczkach??
Heh, Rasza, uwielbiam Olimpiadę w jarzynowe
I jeszcze Gruszka-Pietruszka ![]()
Kapku, to ci się tylko tak wydaje, że to takie logistycznie nie do ogarnięcia. Poza tym sama też nie masz chwili, żeby na tyłku klapnąć ![]()
Młody w brzuchu tylko trochę mnie spowalnia, ale w niczym nie przeszkadza
Dzieciaki rano w przedszkolu, to wtedy gotuję, ogarniam, czasem zdążę poprasować
I robię zakupy wyprawkowe
Pralka pierze sama, a rozwieszanie to chwilka. A ozdóbki to taki sposób na spędzanie z dzieciakami czasu, bo czasem mam go dla nich za mało
Tylko z dźwiganiem mam już problem, więc zakupy wnosimy na 20 razy
A węgiel z piwnicy przynosi mi tata. Ogólnie tragedii nie ma
Gorzej będzie jak się młody urodzi, bo będzie trzeba jakoś zorganizować wychodzenie na dwór. Mam nadzieję, że w tym roku zima nas nie zabije mrozem ![]()
Heh, a wiesz, że ja nawet nie zauważyłam, że już kolejny tydzień minął
Już się poprawiam ![]()
Rasza, ja mam na dziś gulasz z wczoraj
Do tego ziemniaczki (wczoraj były kluski) i buraczki
Mniam ![]()
Buziakuję i jadę z psem do weterynarza. Biedna wczoraj nam mało nie zdechła, taka jest chora.... +
1 013 2014-12-09 11:02:27
Kap, może to i dobry pomysł?
Dopadło nas życie w czystej postaci. Bez odpoczynku i chwili relaksu, bo zawsze jest coś do zrobienia.
Aczkolwiek nie zmienia to faktu, że oddaliliśmy się od siebie bardzo...Cóż, pożyjemy- zobaczymy. ![]()
1 014 2014-12-09 12:56:22
Kapku, ogromnie się cieszę informacjami o zdrowiu Twojej mamy ![]()
Raszo, u mnie w ogóle nie ma śniegu. W górach- co to za dziwna historia! Tak więc, trochę poproszę
Co do gotowania: może naleśniki, albo placki ziemniaczane?
Cassiopeo, budzisz mój podziw ![]()
Znalazłem chorwacką piosenkę świąteczną. Nie wiem, czy się Wam spodoba?
1 015 2014-12-09 19:03:58
Cześć wszystkim mam chwile to coś nastukam. Śniegu nie. bardzo lubiebo muszę odśnieżać chodniki. Ale. DZIeciaki uwielbiają a go nie ma , my też lubimy piosenki z kanału mini. Mini. Wesoło gra lokomotywa. I. Oczywiście Osioł.
Ganiam przed świętami za wszystkim i do pracy i dorabianiem kasy .nie mam czasu. dla siebie jak jestem. W domu to poświęcam czas dzieciakom .czas leci. Nieubłagalnie .
Wielbicielu fajnie przygrywasz.
1 016 2014-12-09 20:39:43
Casscu, jak psiuta??
Nataluszek, to trzymam kciuki za czwartek! Mamut mój to się modlił żeby chemii nie trzeba było, kiedyś już miała, ledwo dychała po każdej "działce". Oby u Was też szczęśliwie było ![]()
Wielbicielu ale dzieciaki fajowe
A melodia to taka swojska, jakby nasza, zresztą wszystkie świąteczne piosenki są bliskie naszemu sercu, takie ciepło dają że człowiek się lepszy staje ![]()
Rasza ja chcę śnieg!!! Koniecznie!!! Dzisiaj żeberka w sosie na obiado były, ale ja mówię out takiemu mięchu i zjadłam same ziemniaki z mizerią
Też pycha, a chłop zaspokoił wilczy apetyt na zwierzęcinę ![]()
Dziunik, wszystko cholera kręci się wokół kasy
Chcesz dzieciom czas poświęcić a tu realia przygniatają, robota czeka i czas upływa. Znajdź chociaż ciutkę wolnego dla siebie, to ważne żeby nie zwariować :*
Anuszek hop hop!!!!
A gdzie nasza LeeBee? Opuściła Okruchy? A Lena? A reszta? Baby okropne, wracać!
1 017 2014-12-09 21:35:26
Hej ![]()
Pamieta mnie ktos tu jeszcze? Zepsul mi sie laptop a z tableta jakos ciezko mi sie pisze, dlatego tez z gory przepraszam za brak polskich znakow ![]()
Widze ze nie ma tu wielkiego ruchu, dlatego udalo mi sie nadrobic troche. ![]()
Nie pogratulowalam jeszcze Beacie wiedz szczere gratulacje dla dziejnej mamy ![]()
Kap ciesze sie ze z mama juz jest dobrze, teraz tylko odliczanie do porodu zostalo i dopinanie wyprawki ![]()
Cassio pamietam Cie z watku gdzie opisywalas swoja sytuacje z przed roku. Fajnie ze wszystko Ci sie tak uklada i niedlugo utulisz kolejnego synka. Podziwiam Cie ze sobie tak swietnie radzisz
wyprawka juz gotowa? Pewnie masz juz wiekszosc rzeczy po starszych dzieciach ?
Witam tez nowe dziewczyny
Pan Wielbiciel jak zwykle umila czas fajna nutka
U mnie w zyciu tez sie szykuja zmiany. Staramy sie o dzidziusia. Michalek ma juz/ dlopiero 14 miesiecy i postanowilismy teraz odchowac dzieciaki a pozniej kolej na spelnianie sie zawodowo mamy
co nam wyjdzie z tych planow to sie okaze ![]()
Dziewczyny te co maja wiecej niz jedno dziecko, jak sobie radzicie, jaka jest roznica wieku miedzy Waszymi pociechami?
Milego wieczoru
1 018 2014-12-09 21:46:08
hejka:)
Jestem ,jestem tylko jakoś nie bardzo mam o czym pisac ![]()
Kapku życzę Twojej mamie szybkiego powrotu do zdrowia,a tak spytam na kiedy masz termin? Już mało Ci zostało,a czas szybko leci.
Pamietam jak sama o tej porze siedziałam z brzuchem i odliczałam dni do porodu,a to już zaraz 4 lata bedzie ![]()
Nataluszku głowa do góry,małżenstwa na straty nie spisuj
jakoś sie ułozy.
Ania90 ja mam 2 dzieci,u mnie różnica jednak prawie 10 lat,ale pewnie wiesz
Powiem ci że na poczatku był spokój,ale teraz od jakiegos czasu juz są awantury miedzy chlopakami.cóż przejdzie im z czasem.
a co u mnie,w sumie dobrze,bez zmian ![]()
pogoda,śniegu chcecie? pewnie gdzieś sypnie,ale niestety wichury nadchodzą
1 019 2014-12-09 22:13:15
Hej! Pozdrawiam Was z sauny sąsiad tak napalił w piecu ze zagotowała się woda i jest ufffff gorąco to mało powiedziane.
Ania my też będziemy myśleć o kolejnym bobasie ale tak planujemy jak mała trochę ogarnięta się zrobi czyi za jakieś pół roku a co nam z tego wyjdzie zobaczymy
jakoś weny nie mam dzisiaj tak mnie to gorąco rozkłada że nie pamiętam o czym czytałam
1 020 2014-12-09 22:16:13
Cześć Okruszki ![]()
Ania90, oj, zeszły rok dał nam mocno w kość.... Na szczęście ten jest lepszy
Wyprawka już praktycznie gotowa; po starszych dzieciach zostało mi tylko łóżeczko; resztę rozdałam i teraz trzeba było kupować od nowa
Dobrze, że jest allegro ![]()
U mnie różnica między Markiem i Ewą to rok i 3 msc. I chociaż skoczyłabym za nimi w ogień, to czasem mam ochotę podusić
Zwłaszcza, jak Ewcia zaczyna wrzeszczeć.
Kapku, psina ma zapalenie płuc i jakieś zmiany w płucach (albo ropnie albo guzy), ale co to dokładnie jest będziemy wiedzieć dopiero jak wyleczymy zapalenie i z płuc zniknie płyn. Ogólnie dziś już dużo lepiej, ale i tak czuje się chyba fatalnie, bo ledwo chodzi. Wczoraj nie mogła się utrzymać na łapach. Biedna.
Dziunik, chociaż 15 minut dziennie dla siebie, żeby nie zwariować
Wielbicielu, dziękuję
A czym sobie na ten podziw zasłużyłam?? ![]()
Nataluszek, nas wykańczały "różnice charakterów". Ale im dłużej jesteśmy razem, tym bardziej doceniam i wyraźniej widzę jego zalety
Oby u was było tak samo ![]()
Buziaki Kochani ![]()
1 021 2014-12-09 22:21:10
Cześć znowu u mnie między maluchami jest dwa lata bez dwóch miesięcy różnicy.Na początku było ciężko obie potrzebowały opieki w podobnym stopniu .za to teraz pięknie sie razem bawią ,biją itp .
Kapku z tą pogonią za czymś niewiadomo za czym to już troche przeginam .tak zastanawiam się kiedy ostatni raz czytałam książke .chyba bardzo dawno bo nie pamiętam .
1 022 2014-12-10 12:31:22
Kapku ![]()
Dziunik i Aniu 80, podziękowania ![]()
Cassiopeo, całokształtem ![]()
1 023 2014-12-10 13:06:15
Hej, Lena.
Dawno Cię nie widziałam.
Co słychać?
Mam dosyć. Ciągła wojna w domu.
Dziś apogeum. Dzwoni do mnie wiedząc, że jestem w pracy i drze sie kląc przy tym niemiłosiernie bo nie może znaleźć maści dla Małej. Całe biuro słyszało jak się do mnie odniósł...
Rozłączyłam się i napisałam "trochę więcej szacunku" po czym wyrzygał mi "ale ja Cię już nie szanuję, mówiłem Ci kilka miesięcy temu, że tracisz u mnie resztki szacunku" (kiedyś w złości tak mi powiedział).
Jestem wściekła. Chcę wrzeszczeć. Rozrywa mnie od środka.
Takie słowa od rzekomo "kochającego męża".
Nie rozumiem jak można być tak fałszywym i zakłamanym...
Dosyć.
1 024 2014-12-10 14:03:58
hej
Nataluszek,no pojechał ten Twój mąż trochę.
Od dawna tak jest między wami? Moze od czasu kiedy zaczęłaś pracowac? Moze go denerwuje że musi z dzieckiem siedziec?
Wiesz ja swoje tez przeszłam,jestem zdania że nie ma co od razu wszystkiego przekreslac,ale ,żeby osiągnąć dobre rezultaty troch ę czau u mnie minęło,ale chyba sie udało ![]()
Tak więc wez tego swojego męza na szczera pogadanke,niech powie o co mu chodzi,a Ty mu powiedz co Cie boli.
u mnie dobrze,dzieci rosną,świuęta za pasem a ja nie mam ochoty na nic ![]()
robie bombki więc nie w głowie mi sprzatanie jakieś,jakieś przygotowania do ,swiat itd
zreszta jak mój nie przyjedzie na święta,to za wiele w kuchni wysilać się nie będę
1 025 2014-12-10 14:34:39
Od kilku miesięcy jest źle. Nie chce mi się z nim siedzieć, rozmawiać, żyć.
W pracy jestem szczęśliwa, odpoczywam a w domu nawet nie mam z kim pogadać bo go nic nie obchodzi. Wsparcia też nie mam. Ciągle docinki i jakieś fochy o nic.
Pretensjonalny ton i niezadowolona mina to codzienność.
Za dużo tego wszystkiego, mam dosyć.
Do pracy nie poszłam z nudów. Zrobiłam to żeby było lepiej, a poza tym to siedzi z dzieckiem bo jest na chorobowym.
W innym przypadku Młoda jest u mamy i to ja po pracy zajmuje się nią, domem, szkolnymi rzeczami, gotowaniem, sprzątaniem i nim.
A taki gnój powie, że on do mnie szacunku nie ma.
1 026 2014-12-10 16:20:00
Kurcze, Nataluszek, to faktycznie nieciekawie u was.... Współczuję... A jak u was z komunikacją? Potraficie w ogóle ze sobą rozmawiać? Dlaczego on już parę miesięcy temu powiedział, że traci dla ciebie szacunek? Zaczęło się, jak wróciłaś do pracy?
Ech, tak z perspektywy czasu powiem ci, że gdybyśmy z moim mężem nie zaczęli siebie słuchać (ale słuchać, a nie obrażać się, że ktoś coś wymyśla) i wyjaśniać sobie swój punkt widzenia na wiele spraw, to pewnie teraz bylibyśmy już po rozwodzie... Mnie lekkiego kopa dali użytkownicy forum
Tylko pytanie, czy wy jeszcze chcecie ratować to co macie?
Zgadzam się z leną, że podstawa to rozmowa. Ale rozmowa, a nie monolog jednej ze stron (ja monologowałam przez jakieś 4 lata
)
Lena, pokaż bombki
Ja ostatnio produkuję dużo aniołków i bałwanków, bo mają większe wzięcie
I muszę spróbować zrobić tę choinkę, którą Iceni pokazywała w zimowych dekoracjach ![]()
1 027 2014-12-10 20:37:50
Cas masz rację,u mnie podobnie bylo jak u Ciebie.
Tez trzeba bylo nauczyc sie słuchac siebie i rozmawiac ze sobą.Moj sam ostatnio przyznal ze pezemyslal wiele spraw,ze ma 40 lat na karku wiec pora zyc normalnie,bo nie powiem z 14 LAT razem z 6-7 to taka szarpanina między nami byla.
Duzo chyba na korzysc zadzialala w naszym przypadku rozłąka.
Bombki,hmmm zrobie jutro fotki jak nie zapomnę,aktualnie są wyniesione na swietlicę,bo w sobotę jada na sprzedaz,tak więc jutro pokazę
1 028 2014-12-10 21:21:29
Casi, problem właśnie w tym, że prowadzę monolog.
Gadam, a ten słuchawki na uszy i udaje, że nie słyszy.
Czemu mnie nie szanuje? Bo stałam się silna i niezależna. Wie, że już go na gwałt nie potrzebuję. Chyba dlatego.
Zresztą nie ważne co, jak można tak powiedzieć do swojej kobiety i matki swojego dziecka? Tego nie rozumiem.
Nie rozmawiamy prawie wcale. Gdy chcę zagaić rozmowę to swoją niezadowoloną miną i odpowiedziami typu 'ehe, no i?' sprawia, że odechciewa mi się nawet próby porozmawinia.
Póki co jestem szczęśliwsza gdy jestem bez niego, np w pracy.
W domu obok niego czuję się stłamszona i na siłę zamknięta w sobie
1 029 2014-12-10 22:34:56
Nataluszek, żeby nie było, że usprawiedliwiam Twojego męża. Napiszę ci do czego ja doszłam po latach pracy nad sobą ![]()
Monologi, to nasza specjalność. Faceci zwykle nie lubią rozmawiać,a już szczególnie o problemach czy uczuciach. Mnie najtrudniej było nauczyć się, żeby nie monologizować, tylko wciągać męża do rozmowy.
Co do tego, że cię nie szanuje. O to mi właśnie chodziło mówiąc o słuchaniu. Twój mąż wysłał ci jasny komunikat; w chamski sposób, to fakt (nie znam go, ale jeśli ma problem z mówieniem o uczuciach to pewnie albo wali prosto z mostu, albo nie mówi nic), ale bardzo jasny. Dzieje się coś, przez co tracisz jego szacunek. Ty nie wiesz co się dzieje; domyślasz się tylko (zwykle domyślamy się źle), ale nie wiesz. I zamiast się dowiedzieć, obrażasz się na niego. Nie słuchasz tego co mówi, tylko zakładasz, że gada takie głupoty, że nie warto o tym rozmawiać. On pewnie tak samo się obraża na Twoje komunikaty...
Twój mąż stosuje typowe uniki. Jeśli zaczniecie rozmawiać, to pewnie będzie zwalał całą winę na ciebie i sporo czasu minie, zanim ci powie o co mu właściwie chodzi. Jeśli jest chociaż trochę podobny do mojego męża, to może też zastosować taktykę skrzywdzonego misia (ja jestem taki biedny, a Ty w ogóle na mnie nie zwracasz uwagi). To są sposoby,żeby cię zniechęcić (bo to zwykle my jesteśmy bardziej zdeterminowane, żeby coś przegadać) i się nie odkryć.
Ja zaczęłam od książek: Gordon "Wychowanie bez porażek" i Faber Mazlish: "Jak mówić, żeby dzieci słuchały, jak słuchać, żeby dzieci mówiły". One co prawda są o relacjach rodzic - dziecko, ale tak naprawdę uczą prawidłowej komunikacji interpersonalnej.
Kurcze, strasznie wymądrzająco brzmi ten post.... Przepraszam
Lepiej tego nie umiem ubrać w słowa. W każdym razie moje małżeństwo dwa razy było na granicy rozwodu i dwa razy udało nam się z tego wyjść, ale łatwo nie było. Dla mnie chyba najtrudniejsze było przyznać, że niektóre uwagi mojego męża są słuszne i, że też muszę się ogarnąć... Strasznie moja duma na tym ucierpiała ![]()
1 030 2014-12-10 22:43:46
Tu nie chodzi już o dumę, czy docinki.
Jestem wierna, pracuję, uczę się, zajmuję się dzieckiem, domem i nim.
Staram się robić wszystko, aby był szczęśliwy, spełniony i doceniony. Co jak co, ale niczym nie zasłużyłam na brak szacunku i na tak przykre słowa.
Ja mogłabym mu to wyrzygać, a nie on mi.
To on znikał przez pół roku co weekend, na weekend i to on, kłamał, nie odbierał telefonu itp. Uwierzcie, że sporo zniosłam i to nie jest tak, że pierwszy kryzys, a ja już o rozwodzie...
1 031 2014-12-11 10:48:54
Witam się...
1 032 2014-12-11 13:48:15
Dzien doberek
Co u mnie Kacper mial katar teraz ja mam katar i Julia tez, idzie sie zalamac. Kacper juz duzy to szybko przeszlo, ja dam rade ale martwie sie o Julke bo z kataru moze byc zapalenie pluc ![]()
Nataluszek my to za dobre jestesmy dla swoich mezow wszystko maja to im sie w dupach przewraca, moj ma ponad 40lat i pisze sobie z jakimis 20latkami sms a mi wmawia ze nie pisze , ale ja jestem jak detektyw i wiem ze pisze tylko nie wiem o czym.
W domu nic nie robi no chyba, ze mu sie cos przypomni, u nas tez nie pierwszy kryzys nie wiem tez co robic bo juz mi obiecywal, ze nie bedzie pisal, wczoraj powiedzial ze idzie na basen a na nim nie byl, nie wiem jak mam z nim rozmawiac i jakie kroki przedsiewziac.
Szkoda slow na to wszystko i jak tu sie cieszyc swietami nic sie nie chce, dobrze ze sa dzieci one wynagradzaja wszystko.
Kap fajnie, ze z mama ok bardzo sie ciesze, ty przynajmnie uspokoisz sie przed porodem, bo mama to najwazniejsza z osob na swiecie ![]()
1 033 2014-12-11 13:56:23
Jago, może i tak. Może czas olać temat?
Bo mi już nie chce się walczyć.
Ja od rana w pracy.
Pogoda oszalała. Raz zamieć, raz słońce...
Chciałabym gdzieś pojechać na weekend. Odpocząć troszeczkę.
Młoda jest tak udanym dzieckiem, że masakra.
Od 2 dni zasypia w czapce. ![]()
1 034 2014-12-11 14:43:00
Nataluszek i jago ja mam nadzieję, że wasi mężowie pójdą po rozum do głowy....
1 035 2014-12-11 15:35:42
W takim razie zagram w celu odpędzenia wszystkich naszych problemów/smutków/trosk.
1 036 2014-12-11 17:39:37
Cześć .Smutno czytać wasze przeżycia z mężami .Mam to już za sobą zamknięty rozdział .Nowe życie jakie ?pewnie spokojniejsze bez przepychanek ,kłótni,wyzwisk ,zdrad i innych przepychanek.Dzisiaj rocznica -trzecia. Jak odszedł .Chodzę już radosna z nosem w góre chociaż duszę mam mocno pokaleczoną.Mam dla kogo żyć .Dziewczyny koniec narzekania uszy do góry .
1 037 2014-12-11 20:55:05
Wielbicielu. ![]()
Dziunik, ciężko się odciąć kiedy jest się obok tej osoby i musi póki co się być.
Ale dość zamartwiana, czas pomyśleć o sobie i Małej :-)
1 038 2014-12-11 21:05:53
Tak Nataluszku .Wycałuj malutką.
Może jeszcze się u Was ułoży idą magiczne święta ...może jakoś Was nastroi pozytywnie .
Ech faceci ...
1 039 2014-12-11 21:18:15
Dziunik, mi do magii brakuje śniegu.
Uwielbiam zimowe wieczory w towarzystwie czegoś ciepłego do picia i kocyka.
No, ale cóż...Pogoda ma inne plany.
W sobotę wezmę dzieciaki i pojadę do galerii na jakieś lody. Później wejdziemy do Kinder Planety i jakoś sobota zleci.
Muszę się odchamić. ![]()
1 040 2014-12-11 21:23:22
Troche smutno za oknem nie dość że jeszcze brudne to za nim też szaro buro i nudno .Przed wczoraj było fajnie opadała i zamarzała mgła bajeczka zwłaszcza świerki w parku .
A ja w sobotę do pracy na pół dnia dobrze że mam mame która dzielnie znosi moje dziewczyny które potrafią zajść za skóre .