Eileen moim zdaniem, jeśli ludzie łączą się w pary to powinni RAZEM ustalać pewne sprawy, w tym wydatki. Żyjemy w takim kraju, gdzie za najniższą krajową człowiek sam się nie utrzyma. Ja nie wiem ile zarabia autorka, ale ja zarabiam niewiele ponad najniższą krajową i gdyby mój mąż miał takie podejście jak facet autorki to nawet na głupie łóżko byłoby mnie nie stać. NA SZCZĘŚCIE ja trafiłam na mężczyznę, dla którego naturalnym jest, że dbamy o nasz wspólny byt razem i o to oby obojgu żyło się dobrze na co dzień, mimo że zarabia kilka razy więcej ode mnie.
Eileen a co w kwestii dzieci? Co jeśli facet autorki uzna, że dziecku (jeśli już się urodzi) wystarczy minimum egzystencji i na nic nie będzie chciał dawać pieniędzy?
Za pięć miesięcy autorka ma wyjść za mąż. Wtedy też nie będzie miała prawa głosu?
Mówię, ja jestem innego zdania, ale to moje zdanie, moje życie i mój mąż ma podobne spojrzenie na te kwestie.