netkobietyWszystkie działy
Wychowanie, zdrowie i edukacja dziecka

Plaża dla ludzi z dziećmi vs plaża dla ludzi bez dzieci

139 odpowiedzi10 950 wyświetleńzałożony przez Swietłana, 18.09.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Plaża dla ludzi z dziećmi vs plaża dla ludzi bez dzieci

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 140 ]

66 Ostatnio edytowany przez in_ka (2014-09-20 00:14:58)

Odp: Plaża dla ludzi z dziećmi vs plaża dla ludzi bez dzieci
Vian napisał/a:

No ok, być może, w takim razie jak Ty byś podeszła do takiej sytuacji? smile

konkretnie jakiej ? chodzi o dziecko biegające po tramwaju z kijem?
zwróciłabym rodzicowi kulturalnie uwagę, że dziecko może sobie krzywdę zrobić i dobrze byłoby zabrać kij a do tego jednak trzymać dziecko, bo gdyby nagle tramwaj ostro zahamował to mały/ mała może sobie coś uszkodzić
z reguły działa natychmiast wink

67

Odp: Plaża dla ludzi z dziećmi vs plaża dla ludzi bez dzieci

Tak.

68

Odp: Plaża dla ludzi z dziećmi vs plaża dla ludzi bez dzieci
Vian napisał/a:

Logicznie rzecz biorąc nie widzę ŻADNEGO logicznego przeciwwskazania dla zrobienia z wybranych plaż miejsc tylko dla dorosłych.

Poniżej masz od razu wzory tabliczek...


Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

69 Ostatnio edytowany przez nawiaska (2014-09-20 07:46:23)

Odp: Plaża dla ludzi z dziećmi vs plaża dla ludzi bez dzieci
Vian napisał/a:

Pijanego, co wymiotuje i Cię obmacuje, możesz uderzyć, możesz wezwać policję czy straż miejską, żeby go zabrali na izbę wytrzeźwień, a jak możesz zareagować na niegrzeczne dziecko? Najwyżej zwrócić uwagę rodzicowi, co może mieć różne skutki, mnie się ostre pyskówki z takich powodów zdarzały.

Ja ze względu na swoje bezpieczeństwo nie mam zamiast uderzać rosłego typa w autobusie.
Wiem, że wymiotujący to skrajny przykład ale tutaj pojawiło się też wiele skrajnych przykładów na temat dzieci. I powinniśmy pogodzić się z tym, że w życiu nie zawsze jest pięknie i przyjemnie.

70

Odp: Plaża dla ludzi z dziećmi vs plaża dla ludzi bez dzieci

Przecież ja argument przeciw podałam - dyskryminacja. Moim zdaniem bardzo duży, poważny argument. Rozdzielanie dzietnych od bezdzietnych. Segregacja.

Wyżej zgadzam się ze Snake'm.

71 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2014-09-20 10:55:44)

Odp: Plaża dla ludzi z dziećmi vs plaża dla ludzi bez dzieci
NinaLafairy napisał/a:

Nie macie zadnych dobrych argumentow widze.
Bo co to za argument, ze jak sie to podzieli to trzeba podzielic WSZYSTKO.
Znam hotele, gdzie z dziecmi nie mozna sie zatrzymac.
Znam restauracje, gdzie z dziecmi nie mozna bywac, albo trzeba siedziec na specjalnie wyznaczonych dla dzieci miejscach.
Nie wiem czy zauwazylyscie, ale w zyciu mozna rozdzielic niektore rzeczy , zeby sie lepiej zylo i to nie musi znaczyc, ze zaraz sie getto stworzy.
Wiec nie wiem po co te skrajnosci wymyslacie.
Jak jest zakaz picia piwa w miejscu publicznym to tez zaraz sie boicie, ze bedzie zakaz picia w restauracji?

Myslicie, ze dzieciaka by to obchodzilo ? Raczej watpie...Taka plaza nie jest zadnym ograniczeniem dla dzieci, jest wrecz wolnoscia bo nie sa narazone na nieprzyjemnosci.


Jaki proponujecie kompromis w takim razie? Siedz w domu i nie idz na plaze? To dyskryminacja, w przeciwienstwie do tego co proponuje autorka.



Nie ma co chyba dysktowac z rodzicami Vian, jak widza i nie reaguja to znaczy, ze nic nie dotrze. Ostatnim warknelam na dziecko 'zostaw mnie!' i odepchnelam jego reke, bo ignorowanie go nie pomagalo. A rodzice zero reakcji.

Też tak uważam. Oczywiście nie oznacza to, że podzielimy wszystko co ludzi denerwuje - tak się nie da, ale tutaj faktycznie można by było tak zrobić. Przecież idąc do restauracji, która np jest znana z tego, że nie wypada iść do niej z dzieckiem, to raczej nie podnosi się głosu, że to dyskryminacja. Tak samo skoro urlop i plaża to fajnie jakby to był czas odpoczynku i jeżeli dla kogoś to oznacza, żeby w pobliżu nie było dzieci, to przecież spoko chyba, wtedy byłaby jakaś taka plaża, choćby kawałek i idą tam te osoby i spoko. A rodzice z dziećmi idą kawałek dalej, krzywda nikomu się nie dzieje. W sumie, jakbym była matką, to wręcz cieszyłabym się z tego rozwiązania, bo właśnie wiedziałabym, że na tej plaży moje dziecko może korzystać z bycia dzieckiem, bawić się i nikomu to przeszkadzać nie będzie, bo była to plaża dla rodzin z dziećmi właśnie itp smile

Nie chodzi o podzielenie wszystkiego i owszem wtedy byłoby źle jakby wszystko dzielić, ale skoro podzielić plaże czy tam choćby taki skrawek dać, to już coś, a przecież plaża jest bardzo duża, więc nikt nie byłby poszkodowany, byłoby wydzielone i po prostu obie strony pewnie właśnie byłyby zadowolone. Pewnie, nikt nie uniknie widzieć dzieci, często niegrzeczne w różnych miejscach, ale tutaj skoro plaży jest tak dużo, to można by tak zrobić i myślę, że to byłoby praktyczne. Dla mnie nie jest to dyskryminacja i jak pisałam ja piszę jako osoba, która lubi dzieci, ale rozumiem, że na plaży mogą komuś przeszkadzać i byłoby to wygodne.

72

Odp: Plaża dla ludzi z dziećmi vs plaża dla ludzi bez dzieci

Nie porównujcie tego z segregacją rasową, bo to jest przecież śmieszne.
Segregacja rasowa była nie po to, żeby murzyni mogli zachowywać się jak murzyni nie przeszkadzając białym, tylko dlatego, że ich uważano za człowieka gorszego gatunku. Nie wiem jak się to ma do tego przykładu. Równie dobrze można się bulwersować o zakaz picia alkoholu w miejscach publicznych poza wyznaczonymi miejscami.

73 Ostatnio edytowany przez in_ka (2014-09-20 11:40:45)

Odp: Plaża dla ludzi z dziećmi vs plaża dla ludzi bez dzieci

vian ale to jest segregacja ...
czym innym jest zakaz wprowadzania zwierząt na plażę czy tworzenie miejsc dla dorosłych, bo dziecko należy przed czymś chronić
a przykłady picia alkoholu no nijak się mają do tematu

czy za moment pojawi się temat gdzie mogą lub nie przebywać ludzie starzy? plaże dla starych ?
plaże dla zgrabnych?

wiem są plaże dla nudystów plaże dla gejów - tylko na nie nie ma zakazu wstępu ludzi pozostałych czy dzieci

podziały, przydziały nie łącza lecz dzielą, integrujmy się, bo to pomaga żyć w POKOJU, uczmy się budować relacje miedzy sobą - nie izolować


autorka tego wątku pojechała do jednej z najbardziej obleganych miejscowości nadmorskich z zamiarem wyciszenia się na plaży, do tego nie znosi dzieci... a potem jest zbulwersowana, bo nie mogła dostać czego chciała ... no pańcia ma problem

74

Odp: Plaża dla ludzi z dziećmi vs plaża dla ludzi bez dzieci
Vian napisał/a:

Nie porównujcie tego z segregacją rasową, bo to jest przecież śmieszne.
Segregacja rasowa była nie po to, żeby murzyni mogli zachowywać się jak murzyni nie przeszkadzając białym, tylko dlatego, że ich uważano za człowieka gorszego gatunku.

Jak zwał, tak zwał, chodzi o zasadę segregacji. Wczoraj za czynnik segregujący robił kolor skóry, religia czy narodowość, a dziś chcecie zrobić nim wiek delikwenta. W kraju, w którym żyją jeszcze ludzie, którzy nie mogli usiąść w części tramwaju przeznaczonej tylko dla Niemców. Jest to dość żałosne...
Tym co nadal nie rozumieją przypominam, że piszę o tzw. przestrzeni publicznej. Jeśli ktoś z was prowadzi hotel, restaurację, ma działkę nad jeziorem, morzem, to może sobie wprowadzić własne zasady na jakich klientach mu zależy, a jakich sobie nie życzy. To jest zasada wolności gospodarczej. Jest chyba jakiś klub, który wpuszcza tylko kobiety, a mężczyzn tylko wtedy, gdy nałożą kobiecą perukę i sąd odrzucił skargę jednego z mężczyzn powołując się właśnie na tą zasadę. Restaurator czy hotelarz może sobie wywiesić ogłoszenie, że Rosjan nie obsługuje. Ktoś może sobie założyć prywatną szkołę tylko dla chłopców z dobrych rodzin. Bo to jest właśnie różnica między prywatną inicjatywą, a sferą publiczną. Jeśli jakieś miejsce jest publiczne, to znaczy, że jest dostępne dla wszystkich obywateli. Nawet podział wagonów czy przedziałów w publicznej kolei na takie dla palących i dla nie palących nie oznaczał, że palacze i niepalący nie mogli sobie siadać, gdzie chcieli. Mogli tylko albo w jednym przypadku nie mogli palić albo w drugim nie mogli narzekać na dym papierosowy. W tym przypadku jak i w przypadku alkoholu chodzi o rzecz zresztą zupełnie inną czyli zdrowie. Będąc w przestrzeni publicznej niepalący ma prawo nie być trutym przez palącego. Będąc w przestrzeni publicznej ma prawo nie być gorszonym widokiem żuli pijących alkohol. On lub właśnie jego dzieci. Zresztą zmartwię was ale te zakazy picia w miejscach publicznych, to głównie ze względu na dzieci są big_smile

75

Odp: Plaża dla ludzi z dziećmi vs plaża dla ludzi bez dzieci
Snake napisał/a:

Jeśli jakieś miejsce jest publiczne, to znaczy, że jest dostępne dla wszystkich obywateli.

76 Ostatnio edytowany przez Vian (2014-09-20 12:05:16)

Odp: Plaża dla ludzi z dziećmi vs plaża dla ludzi bez dzieci

Jak zwał, tak zwał, chodzi o zasadę segregacji. Wczoraj za czynnik segregujący robił kolor skóry, religia czy narodowość, a dziś chcecie zrobić nim wiek delikwenta.

Wiek już od dawna jest czynnikiem segregującym, jest multum rzeczy, które dorosłym wolno a dzieciom nie i to żadne halo.  Dziwię się bardzo Tobie, wielkiemu fanowi dawnych zasad, bo kiedyś oczywiste było, że dzieciom się zabraniało wchodzić np. do salonu, jak rodzice mieli gości albo do gabinetu i nie była to żadna wielka segregacja.

Ach, nie no ok, już rozumiem, dla Ciebie po prostu nie liczy się czy coś ma sens czy nie, ale czy prywatne czy publiczne. Ja jednak wolę jak ludzie myślą.

77

Odp: Plaża dla ludzi z dziećmi vs plaża dla ludzi bez dzieci
Vian napisał/a:

Wiek już od dawna jest czynnikiem segregującym, jest multum rzeczy, które dorosłym wolno a dzieciom nie i to żadne halo.  Dziwię się bardzo Tobie, wielkiemu fanowi dawnych zasad, bo kiedyś oczywiste było, że dzieciom się zabraniało wchodzić np. do salonu, jak rodzice mieli gości albo do gabinetu i nie była to żadna wielka segregacja.

Ach, nie no ok, już rozumiem, dla Ciebie po prostu nie liczy się czy coś ma sens czy nie, ale czy prywatne czy publiczne. Ja jednak wolę jak ludzie myślą.

Ja też wolę jak ludzie myślą i mam nadzieję, że ty też się ogarniesz i zaczniesz to robić, bo na razie wszystko kompletnie ci się myli. To że dzieciom się zabraniało wchodzić do salonu i uwaga, nadal się to robi, nie ma z rzeczoną sprawą zupełnie nic wspólnego. Bo sens lub brak sensu tkwi właśnie w tym, że rodzic ma prawo wydać swojemu dziecko polecenie aby udał się do swojego pokoju, na podwórko, nie przeszkadzał dorosłym w rozmowie i dziesiątki innych. To jego dom, jego dziecko, jego zasady. Wy zaś chcecie segregować w przestrzeni publicznej dorosłych ludzi ze względu na kryterium czy w danej chwili mają ze sobą dziecko czy nie mają. Zaprawdę nie wiem czy to kwestia ciśnienia, chmurek, braku chmurek czy czegoś innego ale coś tam u was szwankuje...

78

Odp: Plaża dla ludzi z dziećmi vs plaża dla ludzi bez dzieci

Snake, w Polsce jest jeden zasadniczy problem - linia brzegowa w Polsce jest zawsze państwowa, czyli nie na możliwości wydzielenia kawałka plaży prywatnej.
Osobiście wybierając miejsce na odpoczynek chętnie wybrałabym takie bez dzieci na plaży. I to nawet nie chodzi o wrzeszczące bachory, ale o nawet grzeczne dzieci, które co jakiś czas przebiegną mi obok ręcznika zasypując go piaskiem. Bo jak się biega, to się piach spod stóp sypie. Czy spadnie mi piłka na głowę, czy pochlapią niechcący woda z wiaderka itp. I przecież nie będę mogła mieć pretensji, bo się właściwie grzecznie bawią. A przeszkadzać będzie.

79

Odp: Plaża dla ludzi z dziećmi vs plaża dla ludzi bez dzieci
bbasia napisał/a:

Snake, w Polsce jest jeden zasadniczy problem - linia brzegowa w Polsce jest zawsze państwowa, czyli nie na możliwości wydzielenia kawałka plaży prywatnej.

Czyli już wszystko wiecie... big_smile

80

Odp: Plaża dla ludzi z dziećmi vs plaża dla ludzi bez dzieci
Vian napisał/a:

jest multum rzeczy, które dorosłym wolno a dzieciom nie i to żadne halo.  Dziwię się bardzo Tobie, wielkiemu fanowi dawnych zasad, bo kiedyś oczywiste było, że dzieciom się zabraniało wchodzić np. do salonu, jak rodzice mieli gości albo do gabinetu i nie była to żadna wielka segregacja.

.... Ja jednak wolę jak ludzie myślą.

zdecydowanie tez wolę jak ludzie myślą
dlatego tak bardzo zaskakują mnie twoje argumenty
wejście do salonu czy gabinetu a dostęp do plaż ...

81 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2014-09-20 18:37:21)

Odp: Plaża dla ludzi z dziećmi vs plaża dla ludzi bez dzieci

Niedlugo palacze tez beda plakac o dyskryminacje...
Wielu czarnym by to nie przywiodlo na mysl rasismu, ta propozycja z osobnymi plazami, ale oczywiscie najlepiej cos porownac do rasizmu wtedy dyskusja wygrana smile

Posiadanie dzieci tak jak palenie papierosow to wybor zyciowy.
A bycie czarnym na ten przyklad juz nie.


Korony by wam z glow pospadaly gdyby byl skarawek piasku z dostepem do morza gdzie waszych dzieci nie mozna wprowadzac?
Juz bez przesady.

Rozumiem, ze sama siebie tez dyskryminuje? Bo mi nie byloby wolno isc na plaze gdzie chodza ludzie z dziecmi.

Moze zaraz pozwolimy dzieciom glosowac w wyborach, bo sa obywatelami przeciez tego kraju. Wiec niech decyduja, bo inaczej dyskryminacja. Kiedys czarni tez nie mogli glosowac.


2 letnie dziecko jest jak dorosly pies, jeszcze w dodatku moze nasikac i nabrudzic.
Wiec dlaczego zabraniac psu byc na plazy?

82

Odp: Plaża dla ludzi z dziećmi vs plaża dla ludzi bez dzieci

Nina, nieprawda. Moje dziecko nie sra tam, gdzie akurat stoi.

83 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2014-09-20 21:17:36)

Odp: Plaża dla ludzi z dziećmi vs plaża dla ludzi bez dzieci
NinaLafairy napisał/a:

2 letnie dziecko jest jak dorosly pies, jeszcze w dodatku moze nasikac i nabrudzic.
Wiec dlaczego zabraniac psu byc na plazy?

Pod jakim względem dziecko jest jak dorosły pies?

Cyniczna- pies też nie nasra tam gdzie stoi. Pies zazwyczaj idzie w ustronne miejsce.Nawet mało bystry właściciel wie,kiedy pies szuka sobie miejsca na defekację:).

84 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2014-09-20 21:45:09)

Odp: Plaża dla ludzi z dziećmi vs plaża dla ludzi bez dzieci

Mialam na mysli wychowanego dobrze psa.
Nie kazdy pies nasika do wody i nie kazde dziecko nasika do wody, albo bedzie wszedzie kruszyc zarciem.

Byly jakies badania, z ktorych wyniklo, ze przecietny pies ma poziom intelektu 2 letniego dziecka.

O tutaj pisza, ale czytalam to juz kiedys gdzies indziej.
http://www.livescience.com/5613-dogs-smart-2-year-kids.html

85 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2014-09-20 22:00:25)

Odp: Plaża dla ludzi z dziećmi vs plaża dla ludzi bez dzieci
gojka102 napisał/a:
NinaLafairy napisał/a:

2 letnie dziecko jest jak dorosly pies, jeszcze w dodatku moze nasikac i nabrudzic.
Wiec dlaczego zabraniac psu byc na plazy?

Pod jakim względem dziecko jest jak dorosły pies?

Cyniczna- pies też nie nasra tam gdzie stoi. Pies zazwyczaj idzie w ustronne miejsce.Nawet mało bystry właściciel wie,kiedy pies szuka sobie miejsca na defekację:).

Tak, ustronne. Wszędzie pełno widać srających psów. Mój półtoraroczny syn robi na sedesie. Nie muszę za nim biegać z woreczkiem.
I nie chciałabym, żeby mi pies nasrał koło ręcznika/koca, bo ma durnego właściciela. Dlatego też psom na plażę wstęp wzbroniony.

P.S Syn na plaży chodził w specjalnych majciorach. Jak mu się zachciało, to szliśmy do tojtoja.
Ile jest dobrze wychowanych psów? 45%?

Zresztą nie kumam, co mają psy do tego. Nie o psach jest wątek. Pies to zwierzę, a dziecko to człowiek.

86 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2014-09-20 22:29:21)

Odp: Plaża dla ludzi z dziećmi vs plaża dla ludzi bez dzieci

Dla mnie nie ma duzej roznicy miedzy psem a dzieckiem. Wkurza mnie szczekanie i wkurza mnie placz dziecka. Wkurza mnie jak pies nasika do morza i wkurza mnie jak dziecko nasika.
Wkurza mnie jak pies skacze po mnie i biega w kolo mnie i rusza moja torebke i wkurza mnie jak dziecko to robi.
Wspomnialam o psach, poniewaz ktos wspomnial o tym, ze nie na kazda plaze mozna psa wziac.

Cyniczna, sa grzeczne dzieciaczki na plazy, ktore sie fajnie bawia i sa spokojne i dobrze wychowane.
Ja nie zaprzeczam temu, ale jesli mysle o pomysle autorki w sposob realistyczny to albo plaza z dziecmi , albo bez. A nie plaza dla niegrzecznych dzieci, albo dzeci z adhd.
Ty bys nie chciala psa znosic na plazy, ktory moglby Ci nasrac kolo koca (czego sama tez bym nie chciala) a ja nie chce zeby nastapila taka mozliwosc , ze powiem obcemu dziecku znowu kilka ostrych slow zeby sie odczepilo, bo rodzice sie nie zajmuja i nie umieja wychowywac.

Swoja droga, co sie takiego stanie jesli na 10 plaz dla wszystkich bedzie 1 dla doroslych?
Tragedia wielka?
Nie mozna zrozumiec, ze to byloby dla wielu osob fajne i dobre rozwiazanie?

87

Odp: Plaża dla ludzi z dziećmi vs plaża dla ludzi bez dzieci
NinaLafairy napisał/a:

Swoja droga, co sie takiego stanie jesli na 10 plaz dla wszystkich bedzie 1 dla doroslych?
Tragedia wielka?
Nie mozna zrozumiec, ze to byloby dla wielu osob fajne i dobre rozwiazanie?

pewnie, że fajne ... dla wielu osób
szczególnie takich, które nie widzą różnicy między psem a dzieckiem wink

88

Odp: Plaża dla ludzi z dziećmi vs plaża dla ludzi bez dzieci

Ja myślę, że tu jest problem - dzieci nie akceptować i nie lubić w polskim społeczeństwie po prostu nie wolno.

Swoją drogą ja ogólnie nic nie mam do dzieci, kocham swojego siostrzeńca i lubię spędzać z nim czas. I jestem za plażą dla dorosłych.

Zresztą w bardziej turystycznych krajach niż Polska tworzenie miejsc adults only, tylko dla dorosłych, to prężnie rozwijający się biznes, więc widać zapotrzebowanie jest.

89 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2014-09-21 03:34:16)

Odp: Plaża dla ludzi z dziećmi vs plaża dla ludzi bez dzieci

Widze roznice przeciez , pies jest milszy dla oka big_smile

Chodzi mi o zachowanie psa, albo dziecka na plazy. Dla mnie osoby bez psa i dziecka nie ma roznicy wielkiej.

Nie lubie dzieci niestety dluzej niz przez kilka sekund (jesli sa ladne) i nie znosze ich zapachu. Jestem czarownica widocznie i to nie jedyna na tym swiecie.

Zapytalam znajomych kochajacych dzieci i tez powiedzieli, ze nie widza w tym nic zlego, no ale oni to nie Polacy...

90

Odp: Plaża dla ludzi z dziećmi vs plaża dla ludzi bez dzieci

He, he, po prostu będąc na polskiej plaży kiedy będą wam dokuczać dzieci ściągnijcie górną część kostiumu kąpielowego i wypnijcie walory do słońca. Zapewne wtedy matka dokuczliwych dzieci zabierze i je, i faceta, który je spłodził poza zasięg widzenia waszych piersi. W naturalny sposób może się więc wytworzyć wokół was strefa " no kids"... Co prawda jest ryzyko, że któraś matrona wykona telefon ze skargą na policję lub straż miejską, że się obnażacie ale jest ryzyko jest zabawa.

91

Odp: Plaża dla ludzi z dziećmi vs plaża dla ludzi bez dzieci

Małpa, ale tak na chłopski rozum, dziecko jest człowiekiem, czemu mamy je izolować tylko dlatego, że ktoś nie lubi dzieci i chce mieć spokój? big_smile Bo innych argumentów nie ma na zrobienie osobnej plaży, więc ona nigdy nie powstanie. A już na pewno nie w Polsce.

92 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2014-09-21 09:48:25)

Odp: Plaża dla ludzi z dziećmi vs plaża dla ludzi bez dzieci
Vian napisał/a:

Ja myślę, że tu jest problem - dzieci nie akceptować i nie lubić w polskim społeczeństwie po prostu nie wolno.

Swoją drogą ja ogólnie nic nie mam do dzieci, kocham swojego siostrzeńca i lubię spędzać z nim czas. I jestem za plażą dla dorosłych.

Zresztą w bardziej turystycznych krajach niż Polska tworzenie miejsc adults only, tylko dla dorosłych, to prężnie rozwijający się biznes, więc widać zapotrzebowanie jest.

Dokładnie. Też tak uważam. Ok, ja nie przyrównuję dziecka do psa, ale rozumiem, że może przeszkadzać. Ok, plaża jest publiczna, ale jakby chcieli, to mogliby pewnie zrobić jakiś przepis, że np na tym skrawku plaży jest plaża dla dorosłych, bez dzieci, a na innych wszystkich plażach już dzieci mogą być. Np byłaby chociaż ta tylko jedna taka plaża, nikt by raczej na tym nie stracił przecież smile
Cyniczna, a restauracje tylko dla dorosłych, nieliczne chyba, ale też są. Tam też dzieci mogą przeszkadzać, jest to taki rodzaj miejsca. Co więc by się stało, jakby kawałek plaży był tylko dla dorosłych? Wszędzie indziej dzieci by były np.

93

Odp: Plaża dla ludzi z dziećmi vs plaża dla ludzi bez dzieci
Cynicznahipo napisał/a:
gojka102 napisał/a:
NinaLafairy napisał/a:

2 letnie dziecko jest jak dorosly pies, jeszcze w dodatku moze nasikac i nabrudzic.
Wiec dlaczego zabraniac psu byc na plazy?

Pod jakim względem dziecko jest jak dorosły pies?

Cyniczna- pies też nie nasra tam gdzie stoi. Pies zazwyczaj idzie w ustronne miejsce.Nawet mało bystry właściciel wie,kiedy pies szuka sobie miejsca na defekację:).

Tak, ustronne. Wszędzie pełno widać srających psów. Mój półtoraroczny syn robi na sedesie. Nie muszę za nim biegać z woreczkiem.
I nie chciałabym, żeby mi pies nasrał koło ręcznika/koca, bo ma durnego właściciela. Dlatego też psom na plażę wstęp wzbroniony.

P.S Syn na plaży chodził w specjalnych majciorach. Jak mu się zachciało, to szliśmy do tojtoja.
Ile jest dobrze wychowanych psów? 45%?

Zresztą nie kumam, co mają psy do tego. Nie o psach jest wątek. Pies to zwierzę, a dziecko to człowiek.

Sama zrobiłaś takie porównanie a ja się do niego odniosłam.
A ile jest dobrze wychowanych dzieci?
A swoją drogą widziałam rodzica ze srającym dzieckiem ostatnio jak byłam na spacerze w parku. Byłyśmy ze znajomymi i naszymi psami. Moja kumpelka widząc to podeszła do pani i dała jej "psi" woreczek by pozbierała. Pani popatrzyła na nas jak na idiotów i wkurzona wzięła dziecko pod pachę i poszła.

94

Odp: Plaża dla ludzi z dziećmi vs plaża dla ludzi bez dzieci
NinaLafairy napisał/a:

Dla mnie nie ma duzej roznicy miedzy psem a dzieckiem. Wkurza mnie szczekanie i wkurza mnie placz dziecka. Wkurza mnie jak pies nasika do morza i wkurza mnie jak dziecko nasika.
Wkurza mnie jak pies skacze po mnie i biega w kolo mnie i rusza moja torebke i wkurza mnie jak dziecko to robi.
Wspomnialam o psach, poniewaz ktos wspomnial o tym, ze nie na kazda plaze mozna psa wziac.

Cyniczna, sa grzeczne dzieciaczki na plazy, ktore sie fajnie bawia i sa spokojne i dobrze wychowane.
Ja nie zaprzeczam temu, ale jesli mysle o pomysle autorki w sposob realistyczny to albo plaza z dziecmi , albo bez. A nie plaza dla niegrzecznych dzieci, albo dzeci z adhd.
Ty bys nie chciala psa znosic na plazy, ktory moglby Ci nasrac kolo koca (czego sama tez bym nie chciala) a ja nie chce zeby nastapila taka mozliwosc , ze powiem obcemu dziecku znowu kilka ostrych slow zeby sie odczepilo, bo rodzice sie nie zajmuja i nie umieja wychowywac.

Swoja droga, co sie takiego stanie jesli na 10 plaz dla wszystkich bedzie 1 dla doroslych?
Tragedia wielka?
Nie mozna zrozumiec, ze to byloby dla wielu osob fajne i dobre rozwiazanie?

Tak czytam i mam pytanie: czy miałaś kiedykolwiek psa? Nawet mało ogarnięty właściciel psa wie,że nie nasika on do wody i nie nasra koło koca, tam gdzie jest dużo obcych ludzi.
Co roku jeżdżę nad morze- nie nad Bałtyk i nigdy takich problemów z przeszkadzającym dziećmi nie miałam.Może Polacy są mniej rozgarnięci?

95

Odp: Plaża dla ludzi z dziećmi vs plaża dla ludzi bez dzieci
truskaweczka19 napisał/a:

Cyniczna, a restauracje tylko dla dorosłych, nieliczne chyba, ale też są.[...]

No jednak to jakaś plaga nie czytania lub czytania tylko tego co wygodne. Zrozumcie w końcu jedną zasadniczą sprawę: restauracja, hotel - to są najczęściej prywatne firmy i w ramach prawa mogą sobie ustalać profil klienta. Pas wód morskich wzdłuż naszej granicy jest własnością państwa polskiego. Tak jak większość śródlądowych zbiorników wodnych jak jeziora, a zapewne wszystkie wody płynące czyli rzeki. Obowiązuje polskie prawo wodne i do państwowych jezior, rzek i morza ma być zapewniony swobodny dostęp dla każdego. Nawet jak macie prywatną działkę nad jeziorem czy rzeką i zechcecie sobie ją wydzielić celem urządzenia np. plaży bez wstępu dla dzieci, to i tak musicie zostawić 1,5 swobodnego przejścia wzdłuż brzegu dla każdego, w tym dzieci. To jest efekt zabezpieczenia dostępu do dóbr naturalnych każdemu obywatelowi. Tak naprawdę jedyną realną możliwość wykonania pełnej plaży tylko dla dorosłych daje zakup lub zbudowanie od zera sztucznego zbiornika jak staw, basen itp. Wtedy możecie sobie z nim robić co tylko chcecie. Zawsze jednak możecie wydzierżawić, kupić działkę nad jeziorem, rzeką i do odległości tych 1,5 m od brzegu postawić ogrodzenie i tabliczki "zakaz wstępu dzieciom". Musicie się jednak liczyć z tym, że wredne dzieci będą biegać tym pasem 1,5 m wzdłuż brzegu i będą wam na złość wrzeszczeć, sypać piaskiem, głupio się śmiać, dziwnie pachnieć i co tam im jeszcze wrednego przyjdzie do głowy.
Plaż nadmorskich chyba nie kupicie i nie wydzierżawicie jak na razie.

96

Odp: Plaża dla ludzi z dziećmi vs plaża dla ludzi bez dzieci

Aha no racja, po przemyśleniu to tak się nie da, utopia, fakt smile Ja pisałam bardziej co by było dobre, że nie byłoby to moim zdaniem dyskryminacją. A to, że no raczej się nie da to już inna sprawa smile W sumie dla mnie to taka luźna dyskusja była, co by było dobre. No, ale fakt faktem jest jak jest, dlatego radziłam autorce wybierać inne miejsca na plaży, wtedy można wybrać odpowiednie dla siebie miejsce smile

97

Odp: Plaża dla ludzi z dziećmi vs plaża dla ludzi bez dzieci

Snake wyjaśnił, więc ja powtarzać już nie muszę.

98 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2014-09-21 13:24:51)

Odp: Plaża dla ludzi z dziećmi vs plaża dla ludzi bez dzieci

Snake-  z tego co czytałam  taki hotel Grand w Sopcie MA PRYWATNĄ  PLAŻĘ smile.Ma też ją Sheraton.Przypuszczam,że ma jeszcze parę ośrodków swoje plaże. Po takiej prywatnej plaży możesz się przejść ale nie możesz rozkładać się z kocem czy leżakiem.

99

Odp: Plaża dla ludzi z dziećmi vs plaża dla ludzi bez dzieci

Powiedzmy że następuje podział plaż,jest plaża dla dorosłych,jest dla rodzin z dziecmi,
co postawimy po środku?
Nie oszukujmy się najbardziej chyba przeszkadza ludziom wrzask dzieci,
wiec może jakieś ekrany dzwiękochłonne? Bo bez tego jedną plaże od drugiej będzie musiało dzielić przynajmniej z 200 m żeby chociaż trochę te wrzaski wytłumić
Potem po podziale będą pretensje,bo CI to mają lepszą plażę,a my gorszą itd

a z psami,osobiście nie mam nic do tego aby psy miały wstep na plażę,ale gdyby tak każdy przyszedł z psem to byłaby sytuacja podobna do tej z dziecmi wink

100

Odp: Plaża dla ludzi z dziećmi vs plaża dla ludzi bez dzieci

Ja mam i dziecko i psa a nawet dwa psy smile No i kota ale on się nie liczy smile i mimo że jezdzimy rok w rok na plaże nad Bałtyk i z psami i z dzieckiem( z dzieckiem byliśmy pierwszy raz) to jestem za tym żeby były plaże "bezdzietne" Skoro mogli zrobić psią plażę w gdańsku( co prawda na CAŁE 100m) to czemu nie taką bez dzieci...Rozumiem że plaże są własnością państwa ale skoro dało się przeforsować psy to z dziećmi powinno pójść łatwiej. Ogolnie staram się żebysmy nie przeszkadzali innym nad morzem no ale nie zawsze wychodzi wink Nie wytłumaczę 5cio miesięcznemu dziecku żeby nie piało na całe gardło i nie wytłumaczę psu że gdy zobaczy drugiego psa to ma leżeć jak posąg... Dlatego albo jezdzimy po sezonie gdzie-Uwaga! psy moga legalnie wchodzić na plaże albo do naszej ukochanej Białogóry gdzie jest dzika plaża; mało ludzi a my bunkrujemy się gdzieś w oddali- ogólnie nie lubię plaż-molochów gdzie koc na kocu a ludzie jak sardynki jeden obok drugiego. Może i jestem dzikus ale staram się postawić w sytuacji kogoś kto przyjeżdza odpocząć i nie ma ochoty słuchać piania naszego brzdąca albo szczekania psów...I mimo że mam dziecko wkurzają mnie bahory puszczane luz pas sypiące piachem na prawo i lewo i wrzeszczące ciągle "mamoooooooooooooooooooooooooooooooooooooooo, no mamoooooooooooooooooooooo, ale mamoooooooooooooooooooooo" szlag mnie trafia!

101 Ostatnio edytowany przez in_ka (2014-09-21 14:38:31)

Odp: Plaża dla ludzi z dziećmi vs plaża dla ludzi bez dzieci
Magda8891 napisał/a:

.I mimo że mam dziecko wkurzają mnie bahory puszczane luz pas sypiące piachem na prawo i lewo i wrzeszczące ciągle "mamoooooooooooooooooooooooooooooooooooooooo, no mamoooooooooooooooooooooo, ale mamoooooooooooooooooooooo" szlag mnie trafia!

rozumiem, że twoje nie wrzeszczy wink
a twoje podejście to tematu jaką wybrać plażę, gdzie mnie będzie dobrze a innym moja potrzeba relaksu nie przeszkadza bardzo mi odpowiada smile

102 Ostatnio edytowany przez Magda8891 (2014-09-21 20:04:13)

Odp: Plaża dla ludzi z dziećmi vs plaża dla ludzi bez dzieci
in_ka napisał/a:
Magda8891 napisał/a:

.I mimo że mam dziecko wkurzają mnie bahory puszczane luz pas sypiące piachem na prawo i lewo i wrzeszczące ciągle "mamoooooooooooooooooooooooooooooooooooooooo, no mamoooooooooooooooooooooo, ale mamoooooooooooooooooooooo" szlag mnie trafia!

rozumiem, że twoje nie wrzeszczy wink
a twoje podejście to tematu jaką wybrać plażę, gdzie mnie będzie dobrze a innym moja potrzeba relaksu nie przeszkadza bardzo mi odpowiada smile

No właśnie póki co nie wrzeszczy  "mamooooooooooooooooooo" tylko "ehhhhhhheeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee" ma 5 m-cy i wiem że przyjdzie taki etap i dlatego postaram się wtedy wybrać plażę żeby nikomu nie przeszkadzać wink i niech wrzeszczy do woli wink w sumie kiedy ma wrzeszczeć jak nie teraz? tylko nie koniecznie ktoś ma ochotę tych wrzasków słuchać...

103

Odp: Plaża dla ludzi z dziećmi vs plaża dla ludzi bez dzieci

przyjdzie czas, że będziesz ten wrzask maaaaaaaaaaamoooooooooooo wspominać jako ... magiczny czas wink

104

Odp: Plaża dla ludzi z dziećmi vs plaża dla ludzi bez dzieci
in_ka napisał/a:

przyjdzie czas, że będziesz ten wrzask maaaaaaaaaaamoooooooooooo wspominać jako ... magiczny czas wink

Inka jako matka a dorosłych dzieci stanowczo, Ci powiem, że nie wspominam tego czasu mamoooooooo jako magiczny. Stanowczo wolę swoje dzieci w wersji dorosłe niż małe. Szczerze to jak były małe to nie bardo potrafiłam się nimi zająć. Nie byłam w stanie. Teraz mamy bardzo dobry kontakt. Wcale mi nie zal, że są dorosłe. Wręcz przeciwnie zawsze czkałam na tę chwile. Mówiąc obrazowo. Mój syn obecnie ma ponad 20 lat, pamiętam o jego urodzinach, zapraszam go do jego ulubionej restauracji, on pamięta o dniu matki kupuje mi kwiaty, czasem mi się zwierza, doradza. No ale wiem jak mu pomoc, o czym rozmawiać. A jak był mały to nie za bardzo. Bo takie dwuletnie dziecko to jest raczej bardzo meczące i tylko się składa ręce i prosi żeby jak najszybciej urosło i zmądrzało. Moja córka tak samo teraz pójdę z nią na plotki, do kina, na zakupy. No po prostu super. A z małymi to przechlapane. Ja zawsze chciałam dwójkę dzieci, najlepiej jedno po drugim żeby jak najszybciej wyjść z pieluch żeby urosły. Raz można się przeczekać żeby mieć dwoje dużych fajnych dzieci. Ale teraz już nie. Szczerze to ja nic fajnego w dwulatkach nie widzę, swoje to jeszcze idzie znieść można się pocieszać i być optymistą że szybko urośnie. No ale ja już mam odchowane, swoje odbębniłam i teraz nie mam ochoty wysłuchiwać jakiś wyjców na plaży. Szczerze to ja nie lubię małych dzieci nie zachwyca mnie jak się uśmiechają do mnie, nie jestem ani wyrozumiała ani tolerancyjna ale czy muszę być?!

Poza tym zakładam, że małżeństwa które przyjechały na plażę na romantyczny wypoczynek bez swoich dzieci, to swoich nie wzięły  żeby im nie przeszkadzały a cudzych będą słuchać?! Albo małżeństwa które mają dzieci dorosłe mogą mieć już dość wychowywania i zajmowania się dziećmi  mogą chcieć nacieszyć się sobą.

Ale mam jeszcze jedno rozwiązanie, skoro się buntujecie, że z dziećmi, bez dzieci to segregacja to można zrobić tak: kilka wyjść na plaży miejsc, w których obowiązuje zachowanie ciszy, zakaz biegania, krzyku, chlapania wodą. . Obowiązujący każdego i dorosłego i dziecko. Ma być idealna cisza i spokój Wtedy każdy może wejść, pod warunkiem że będzie przestrzegał zasad. Łamanie regulaminu mandat 1000zł + prace społeczne. Coż myślę, ze to był by nawet lepszy pomysł bo nikt nie mógł by się czepiać że dyskryminacja bo każdemu wolno pod warunkiem że zachowa zasady a rodziny z dziećmi skutecznie by odstraszył mandat.

105

Odp: Plaża dla ludzi z dziećmi vs plaża dla ludzi bez dzieci
Swietłana napisał/a:
in_ka napisał/a:

przyjdzie czas, że będziesz ten wrzask maaaaaaaaaaamoooooooooooo wspominać jako ... magiczny czas wink

Inka jako matka a dorosłych dzieci stanowczo, Ci powiem, że nie wspominam tego czasu mamoooooooo jako magiczny. Stanowczo wolę swoje dzieci w wersji dorosłe niż małe. Szczerze to jak były małe to nie bardo potrafiłam się nimi zająć. Nie byłam w stanie.

tak może być u ciebie Swietłano
dla mnie ten czas był magiczny, uwielbiałam być mamą mojego małego synka
kocham go oczywiście także w wersji ... dorosłej
ale to maaaaaaaaaaaaaaaaaaamoooooooooooooooo jest pięknym wspomnieniem

106 Ostatnio edytowany przez in_ka (2014-09-22 10:43:36)

Odp: Plaża dla ludzi z dziećmi vs plaża dla ludzi bez dzieci
Swietłana napisał/a:

Szczerze to ja nie lubię małych dzieci nie zachwyca mnie jak się uśmiechają do mnie, nie jestem ani wyrozumiała ani tolerancyjna ale czy muszę być?!

nie musisz absolutnie ...
tak samo inni wobec ciebie nie muszą być ani wyrozumiali ani tolerancyjni prawda?

hmm gorzej jak tej wyrozumiałości i tolerancji wobec siebie oczekujesz ...
wtedy jest już tylko jednotorowość - chce brać ale nie chcę ... dawać

107

Odp: Plaża dla ludzi z dziećmi vs plaża dla ludzi bez dzieci
Swietłana napisał/a:

Ale mam jeszcze jedno rozwiązanie, skoro się buntujecie, że z dziećmi, bez dzieci to segregacja to można zrobić tak: kilka wyjść na plaży miejsc, w których obowiązuje zachowanie ciszy, zakaz biegania, krzyku, chlapania wodą. . Obowiązujący każdego i dorosłego i dziecko. Ma być idealna cisza i spokój Wtedy każdy może wejść, pod warunkiem że będzie przestrzegał zasad. Łamanie regulaminu mandat 1000zł + prace społeczne. Coż myślę, ze to był by nawet lepszy pomysł bo nikt nie mógł by się czepiać że dyskryminacja bo każdemu wolno pod warunkiem że zachowa zasady a rodziny z dziećmi skutecznie by odstraszył mandat.

Taka idealna cisze, to chyba jedynie na cmentarzu mozna spotkac:) A i to nie na Wszystkich Swietych;)

Mandat za chlapanie woda nad morzem, ja sie chyba poplacze ze smiechu.

A tak poza tym, to styl pisania cos mi sie z jedna taka Insomnia Woman kojarzy, podobne JA, JA, JA:)

108

Odp: Plaża dla ludzi z dziećmi vs plaża dla ludzi bez dzieci

A mi się bardzo to, co napisała Swietłana podoba.
Szczególnie to zdanie, że swoje dzieci odchowała, swoja robotę odwaliła i nie ma zamiaru na wysłuchiwanie małych wyjców. Bo mam dokładnie to samo.
Pomysł z mandatami również mi się podoba, chociaż zdaję sobie sprawę z tego, że jest nierealny... ech, ale pomarzyć można... smile
W ogóle nie podoba mi się stawianie dzieci na piedestale, bo och, ach i ech - to przyszłość narodu. Trochę się boję tej coraz bardziej rozwydrzonej "przyszłości"....

109

Odp: Plaża dla ludzi z dziećmi vs plaża dla ludzi bez dzieci
Mussuka napisał/a:
Swietłana napisał/a:

Ale mam jeszcze jedno rozwiązanie, skoro się buntujecie, że z dziećmi, bez dzieci to segregacja to można zrobić tak: kilka wyjść na plaży miejsc, w których obowiązuje zachowanie ciszy, zakaz biegania, krzyku, chlapania wodą. . Obowiązujący każdego i dorosłego i dziecko. Ma być idealna cisza i spokój Wtedy każdy może wejść, pod warunkiem że będzie przestrzegał zasad. Łamanie regulaminu mandat 1000zł + prace społeczne. Coż myślę, ze to był by nawet lepszy pomysł bo nikt nie mógł by się czepiać że dyskryminacja bo każdemu wolno pod warunkiem że zachowa zasady a rodziny z dziećmi skutecznie by odstraszył mandat.

Taka idealna cisze, to chyba jedynie na cmentarzu mozna spotkac:) A i to nie na Wszystkich Swietych;)

Mandat za chlapanie woda nad morzem, ja sie chyba poplacze ze smiechu.

A tak poza tym, to styl pisania cos mi sie z jedna taka Insomnia Woman kojarzy, podobne JA, JA, JA:)

Jeśli chodziło Ci o Insurmountable Woman to miej się na baczności:)

110

Odp: Plaża dla ludzi z dziećmi vs plaża dla ludzi bez dzieci
gojka102 napisał/a:
Mussuka napisał/a:
Swietłana napisał/a:

Ale mam jeszcze jedno rozwiązanie, skoro się buntujecie, że z dziećmi, bez dzieci to segregacja to można zrobić tak: kilka wyjść na plaży miejsc, w których obowiązuje zachowanie ciszy, zakaz biegania, krzyku, chlapania wodą. . Obowiązujący każdego i dorosłego i dziecko. Ma być idealna cisza i spokój Wtedy każdy może wejść, pod warunkiem że będzie przestrzegał zasad. Łamanie regulaminu mandat 1000zł + prace społeczne. Coż myślę, ze to był by nawet lepszy pomysł bo nikt nie mógł by się czepiać że dyskryminacja bo każdemu wolno pod warunkiem że zachowa zasady a rodziny z dziećmi skutecznie by odstraszył mandat.

Taka idealna cisze, to chyba jedynie na cmentarzu mozna spotkac:) A i to nie na Wszystkich Swietych;)

Mandat za chlapanie woda nad morzem, ja sie chyba poplacze ze smiechu.

A tak poza tym, to styl pisania cos mi sie z jedna taka Insomnia Woman kojarzy, podobne JA, JA, JA:)

Jeśli chodziło Ci o Insurmountable Woman to miej się na baczności:)

a co, gryzie?:)

111

Odp: Plaża dla ludzi z dziećmi vs plaża dla ludzi bez dzieci
bbasia napisał/a:

A mi się bardzo to, co napisała Swietłana podoba.
Szczególnie to zdanie, że swoje dzieci odchowała, swoja robotę odwaliła i nie ma zamiaru na wysłuchiwanie małych wyjców. Bo mam dokładnie to samo.
Pomysł z mandatami również mi się podoba, chociaż zdaję sobie sprawę z tego, że jest nierealny... ech, ale pomarzyć można... smile
W ogóle nie podoba mi się stawianie dzieci na piedestale, bo och, ach i ech - to przyszłość narodu. Trochę się boję tej coraz bardziej rozwydrzonej "przyszłości"....

ciekawe, jak te nasze dzieci zachowywaly sie w wieku..dzieciecym? Grzecznie z buzia w ciup babki po cichu stawialy a nastepnie, zamiataly rowno piasek i na paluszkach szly do wody, ostroznie,zeby zadnej paniusi nie pochlapac?

Ludzie, wezcie sie troche ogarnijcie - nie mowimy tu o restauracji five star Michelina tylko o plazy! Jesli zgielk nie pasuje, to sa przeciez na niej ciche zakatki. Po co lezc w tlum rodzicow z dziecmi? Pawlak mi sie przypomina z tym swoim " a ten na moje niebo wlata i wlata!".

112

Odp: Plaża dla ludzi z dziećmi vs plaża dla ludzi bez dzieci

Mussuka, wcale się nie dziwię, że masz takie skojarzenia, bo moim zdaniem to jest jedna i ta sama osoba smile

113 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2014-09-22 12:07:06)

Odp: Plaża dla ludzi z dziećmi vs plaża dla ludzi bez dzieci

Mussuko nie wiem czy gryzie ale z pewnością nerwowo i nieudolnie trolluje.
Cyniczna- jeśli masz dostępnego maila to możesz się spodziewać epistoły od rzeczonej z toną mułu i odpowiedziami na wszelkie Twe rozterki jakie kiedykolwiek umieściłaś na forum:)

Jakiś  czas temu zasugerowałam,że IM to nowe wcielenie niejakiej Różowej Maliny (bo po przeczytaniu tego na pewno przyznacie,że rzuca się to w oczy) i oto jaką odpowiedź dostałam:

http://www.netkobiety.pl/p2151047.html#p2151047.
Było ich jeszcze kilka ale moderatorstwo usunęło:)
A swoją drogą uważam,że Swietłana nie jest IM:)

114

Odp: Plaża dla ludzi z dziećmi vs plaża dla ludzi bez dzieci

Pomijając Wasze wewnętrzne, spory a wracając do dzieci na plaży. Dodam, że ja jestem osobą która ma nerwicę, więc mi przeszkadza o wiele więcej niż niektórym ludziom o silnych nerwach i spokojnym charakterze. Do mnie te dzięki krzyku, pisku, o wiele bardziej docierają i mnie irytują. Jestem przewrażliwiona na chlapanie woda, sypanie piaskiem, wycie. Jak wiecie osoby z nerwica mają mniejsza cierpliwość. Np niektórym na plaży te krzyki nie przeszkadzają a mnie bardzo. Ja się wręcz muszę pilnować bo doprowadzona o ataku histerii mogłabym takiemu krzyczącemu dzieciakowi niechcący krzywdę zrobić. A bardzo bym tego nie chciała. Wiecie jak ja się w tym pociągu musiałam pilnować żeby czegoś głupiego nie zrobić w stosunku do tego dzieciaka i rodziców. Kto walczył z nerwicą wie jakie to uczucie gdy siłą próbujesz powstrzymać nerwy, w środku czujesz jakbyś się palił, a serducho bije 500/900 i nachodzi to uczucie płaczliwości. Ja lubię polskie morze w sezonie, te plaże we Władysławowie, Juracie, na Helu, Chałupy- ta plaża jest jednym ze spokojniejszych miejsc. Chociaż właśnie tam trafiła się ta akcja doberman vs wyjec. I co ludzi nie było jedna rodzina jedno dziecko i sytuacja popsuta. Dlatego ja nikomu nic nie zabraniam rozumiem rodziny z dziećmi ale bardzo bym chciała aby te rodziny rozumiały też ludzi bez dzieci.
Dam Wam jeszcze jedne taki przykład po co taka plaża widziałam też ostatnio wycieczkę domu seniorów, kilkoro z nich miało na pewno po 90 ledwo się trzymali na nogach. Ale im tez się jeszcze coś od życia należy. Tylko że tacy ludzi wymagają nawet większej opieki niż kolonia i tez potrzeba im ciszy choćby dlatego żeby słyszeć głos opiekuna grupy, a wiadomo że słuch w tym wieku jest jaki jest. Ale po prostu seniorzy wtopili się w tłum, jedna staruszka z pomocą opiekunki weszła do morza, tak tylko żeby stopy zamoczyć, ale wokół niej biegały dzieci chlapały wodą, to jest zrozumiałe że dziecko nie rozumie osoby starszej i tego, że trzeba na nią uważać. Po prostu opiekunowie te wycieczki pobyli trochę ale zaraz się zawinęli bo starszym osobą przeszkadzał ten cały tłum. Nie mogli spokojnie posiedzieć porozmawiać. A gdyby była taka plaza dla dorosłych byłoby inaczej. Ja osobiście 1000 razy wolałabym siedzieć na plaży obok wycieczki seniorów niż obok wycieczki dzieci.

115 Ostatnio edytowany przez in_ka (2014-09-22 13:46:16)

Odp: Plaża dla ludzi z dziećmi vs plaża dla ludzi bez dzieci
Swietłana napisał/a:

Jestem przewrażliwiona na chlapanie woda, sypanie piaskiem, wycie.
Np niektórym na plaży te krzyki nie przeszkadzają a mnie bardzo. Ja się wręcz muszę pilnować bo doprowadzona o ataku histerii mogłabym takiemu krzyczącemu dzieciakowi niechcący krzywdę zrobić. A bardzo bym tego nie chciała. Wiecie jak ja się w tym pociągu musiałam pilnować żeby czegoś głupiego nie zrobić w stosunku do tego dzieciaka i rodziców.

Swietłana w takim stanie może nie powinnaś jeździć do najbardziej obleganych nadmorskich miejscowości z zatłoczonymi plażami...
co do podróży pociągiem też może warto się zastanowić czy nie zmienić na inny środek transportu

jeżeli w ataku histerii możesz komuś ZROBIĆ KRZYWDĘ to nie wiem może jednak izolacja od społeczeństwa ...

116

Odp: Plaża dla ludzi z dziećmi vs plaża dla ludzi bez dzieci

Jak lubie cisze i spokoj, to nie wybieram sie w sezonie na Ibize tylko szukam zacisznej plazy w malej wiosce w Chorwacji. A jak juz koniecznie ta Ibiza, to moze po sezonie albo przed.

Pomijajac dzieci czy psy, ja nie znosze tlumow jako takich,nigdzie, w supermarketach czy na plazach. Dlatego nawet jak juz do ej zatloczonej Leby pojade, to postaram sie pojsc jakies pol kilometra od wszelkich straganmow i lodziarni i spokoj znajde.

Sorry, ale to nie swiat ma sie do mnie dostosowac tylko ja do swiata. A mozliwosci jest wiele i jak ktos chce, to znajdzie dla siebie rozwiazanie.

117

Odp: Plaża dla ludzi z dziećmi vs plaża dla ludzi bez dzieci
Mussuka napisał/a:

Jak lubie cisze i spokoj, to nie wybieram sie w sezonie na Ibize tylko szukam zacisznej plazy w malej wiosce w Chorwacji. A jak juz koniecznie ta Ibiza, to moze po sezonie albo przed.

O właśnie, święte słowa. Ja w ogóle nie rozumiem kogoś kto jedzie w pełni sezonu nad polskie morze, w oblegane miejscowości "wypocząć". Ludzie poupychani na plaży jak sardynki i jaka to różnica czy tam jeszcze biegają dzieci? Zupełnie nie mój sposób na spędzanie wolnego czasu więc zwyczajnie go tak nie spędzam. Na greckich plażach na jakich byłem zmuszony przebywać o dziwo obłożenie było mniejsze ale też korzystałem z plaży krótko. Ot wejść do wody pochlapać się w słonej wodzie, a potem i tak wolałem pójść na normalny basen. W dodatku na plaży straszyły hordy morsów w wieku podeszłym, płci żeńskiej i w dodatku toples. Wrażenia estetyczne marne i raczej z plaży wyganiające. Za to przy basenach jeśli już ktoś się opalał toples, to młode, fajne kobitki więc po jaki gwint mi ta słona woda...?
Nad wodą słodką, to zamiast prażyć się na plaży wolałem ze znajomymi popływać jachtem i to z czeredą dzieciaków.

118

Odp: Plaża dla ludzi z dziećmi vs plaża dla ludzi bez dzieci
in_ka napisał/a:
Swietłana napisał/a:

Jestem przewrażliwiona na chlapanie woda, sypanie piaskiem, wycie.
Np niektórym na plaży te krzyki nie przeszkadzają a mnie bardzo. Ja się wręcz muszę pilnować bo doprowadzona o ataku histerii mogłabym takiemu krzyczącemu dzieciakowi niechcący krzywdę zrobić. A bardzo bym tego nie chciała. Wiecie jak ja się w tym pociągu musiałam pilnować żeby czegoś głupiego nie zrobić w stosunku do tego dzieciaka i rodziców.

Swietłana w takim stanie może nie powinnaś jeździć do najbardziej obleganych nadmorskich miejscowości z zatłoczonymi plażami...
co do podróży pociągiem też może warto się zastanowić czy nie zmienić na inny środek transportu

jeżeli w ataku histerii możesz komuś ZROBIĆ KRZYWDĘ to nie wiem może jednak izolacja od społeczeństwa ...

Nie przesadzaj. Nie wiem o czym ty pomyślałaś myśląc o ,,ZROBIĆ KRZYWDĘ'' ja mam miałam na myśli ze mogłabym tak wrzasnąć, że tylko reakcją przestraszyłabym dziecko, co gorsze mogłabym je zwyzywać albo jego rodziców a wiadomo, ze to byłoby zniesławienie i nawet kara grzywny. Właśnie  pociągu tez powinni zrobić przedziały dla dzieci i bez dzieci bo wtedy ten chłopiec sprowokował większość ludzi.
To nie ja łamałam zasady jazdy pociągiem bo zasada jest taka, żeby nie przeszkadzać innym pasażerom zachować cisze. Poza tym ja się pilnuje i nigdy mi się nie zdarzyło nic zrobić oprócz pomyśleć źle, ewentualnie przestraszyć spojrzeniem. Tak w ogóle wszyscy byliśmy na wakacjach, wiec wiadomo jakieś piwo, poza tym te korki.

My na plaży, znaczy mój facet znalazł taki sposób bo jego tez dzieci denerwują, ugadał z ratownikami zapłacił im trochę i mogliśmy się obok nich rozbić a wiadomo, że ratownicy maja swój odgrodzony kawałek plaży. I dopiero za budką ratowników na odgrodzonej plaży było milo, i wtedy mi przyszedł do głowy ten pomysł z podzieleniem.

119 Ostatnio edytowany przez Mussuka (2014-09-22 14:26:37)

Odp: Plaża dla ludzi z dziećmi vs plaża dla ludzi bez dzieci
Snake napisał/a:
Mussuka napisał/a:

Jak lubie cisze i spokoj, to nie wybieram sie w sezonie na Ibize tylko szukam zacisznej plazy w malej wiosce w Chorwacji. A jak juz koniecznie ta Ibiza, to moze po sezonie albo przed.

O właśnie, święte słowa. Ja w ogóle nie rozumiem kogoś kto jedzie w pełni sezonu nad polskie morze, w oblegane miejscowości "wypocząć". Ludzie poupychani na plaży jak sardynki i jaka to różnica czy tam jeszcze biegają dzieci? Zupełnie nie mój sposób na spędzanie wolnego czasu więc zwyczajnie go tak nie spędzam. Na greckich plażach na jakich byłem zmuszony przebywać o dziwo obłożenie było mniejsze ale też korzystałem z plaży krótko. Ot wejść do wody pochlapać się w słonej wodzie, a potem i tak wolałem pójść na normalny basen. W dodatku na plaży straszyły hordy morsów w wieku podeszłym, płci żeńskiej i w dodatku toples. Wrażenia estetyczne marne i raczej z plaży wyganiające. Za to przy basenach jeśli już ktoś się opalał toples, to młode, fajne kobitki więc po jaki gwint mi ta słona woda...?
Nad wodą słodką, to zamiast prażyć się na plaży wolałem ze znajomymi popływać jachtem i to z czeredą dzieciaków.

A widzisz Snake, ze ja wlasnie nie potrafilabym sie opalac topless przy basenie, a lubie ten sport, bo mi z kolei przeszkadzaliby ew. mescy adoratorzy (jako, ze do podeszlych morsow jeszcze sie nie zaliczam, to pewnie jeden czy dwoch by sie znalazl;). Dlatego w tym roku znalezlismy cudna miejscowosc w Chorwacji, piekny i tani apartament z niemalze prywatna plaza w dole i turkusowa woda. I topless sie dalo i bez jazgotu malych dzieci czy wscieklych psow. A panowie ciekawscy mogli sobie popatrzec jedynie z odleglosci ze swoich wypasionych jachtow:)

Swetlana, sa plaze tylko dla doroslych, np. dla naturystow, o ile masz chec i odwage. Raczej wielu dzieciakow tam nie znajdziesz.

120 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2014-09-22 15:12:00)

Odp: Plaża dla ludzi z dziećmi vs plaża dla ludzi bez dzieci

Swietłana, tak się składa, że mam nerwicę lękową, ale jakoś daję sobie radę.
Leczę się u specjalisty i jestem nawet nawet do życia, więc może TY też powinnaś?
Zamiast wymagać, by świat się dostosowywał do Ciebie..

Gojka - a niech sobie pisze elaboraty, jak nie ma nic lepszego do roboty. Mnie to wisi totalnie, nie rusza i w ogóle 100% obojętności tongue.

121

Odp: Plaża dla ludzi z dziećmi vs plaża dla ludzi bez dzieci

Cynicznahipo ja też leczę się u specjalisty. I dlatego właśnie nie reaguję, albo udaję, że nie widzę nie słyszę, ze lekceważę. To, ze świat nie dostosuje się do mnie to wiadomo. Ale jak na razie nad polskim morzem to świat dostosowany jest wyłącznie do rodzin z dziećmi. Ja tam głownie wypoczywam na windsurfing w chałupach, na sportach ekstremalnych, typu przejazd bananem, przejazd szybka łodzią motorową, Loty widokowe. Zwiedzanie latarni, zakamarków, bunkrów na Helu.  Wtedy wypoczywam bo robię to co lubię i nie ma za dużo hałasu. Ale zdarzają się i takie przypadki: szybka lodź motorowa 100km/h. (chociaż nie sądzę że tyle naprawdę ciągnie) to chyba groźniej wygląda niż jest. W każdym razie ja się nie boje. I taka sytuacja, płyniemy, morze wzburzone, fale, kołysze jak diabli, jest sporo osób w tym małżeństwo z dzieckiem ok 5 lat. Dziecko zaczyna się bać z trudem się utrzymuje równowagę, zaczyna wrzeszczeć piszczeć, jego matka zaczyna prosić sterującego żeby zawrócił. Mój facet i jego kumpel nie należą do miłych wyrozumiałych panów. Zaczynają się wkurzać. W sumie to wszyscy zapłaciliśmy za 40min mocnych wrażeń nie za to żeby teraz 40km/h wrócić spokojnie do brzegu po 10min. Ja sobie zdaję sprawę, jak to mogło wyglądać, dla niewprawionych czy bojących się, fale, morze wzburzone motorówka co chwile wyskakuje na fali. No ale to jak ktoś się boi to po co płynąć?! Tym bardziej  z dzieckiem?! Owszem oferta mówi, że dzieci zabierają no ale rodzic powinien na tyle znać swoje dziecko żeby wiedzieć czy się będzie bało czy nie. Sterujący był w bardzo kłopotliwej sytuacji bo z jednej strony matka błagała żeby zawrócili z drugiej, mój mąż jego kumpel i jacyś studenci wrzeszczeli szybciej, szybciej, nie zawracać. Mam pytanie co by ktoś z Was zrobił na miejscu sterującego?! Dodam, że  gdyby na przystani wisiał szyld, dzieciom wstęp wzbronimy nie byłoby podobnej sytuacji.

122 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2014-09-22 15:52:01)

Odp: Plaża dla ludzi z dziećmi vs plaża dla ludzi bez dzieci

Zawsze mozna powiedziec dziecku 'zostaw mnie! ' 'idz sobie!' 'nie dotykaj mnie!' ostrym glosem.
Raczej to dziala, najwyzej sie poryczy, ale zwykle juz nie zaczepia.
Nie trzeba koniecznie krzyczec.


Ja na miejscu tego co decydowal zawrocilabym, zeby pozbyc sie piszczacego dziecka.
I tylko dlatego.

123 Ostatnio edytowany przez Swietłana (2014-09-22 16:19:24)

Odp: Plaża dla ludzi z dziećmi vs plaża dla ludzi bez dzieci

Nie no masz rację że powinien zawrócić, ale zwyczajnie ze względów ekonomicznych szkoda paliwa big_smilebig_smile. Bo wiesz pełnia sezonu, ludzi multum już następni chętni czekają, ile by to trwało zanim by do brzegu zacumował oni by wysiedli zanim by znowu odpalił silniki, zresztą jakby wtedy liczył czas. Wiec pływaliśmy dalej, tylko, że niestety trochę musiał zwolnić, i musieliśmy słuchać tego darcia. Oczywiście panowie dalej komentowali to dziecko i rodziców, można powiedzieć dali im niezły wycisk. A mój facet jak się nakręci to jest naprawdę niefajny + jego kumpel, to już duet z piekła rodem. Byli wściekli i tego gnie ukrywali, może wstyd się przyznać ale ja im trochę wtórowałam. Bo tez byłam zła, bo ok może na plaży nikt się do mnie nie przystosuje. Ale tu na motorówce to powinien być relaks dla dorosłych. Ja potrzebuję spokoju a zarazem takich mocnych wrażeń, ta szybka jazda coś dla mnie ale musi być atmosfera jakaś porządna muza, i nic więcej. Dodając jak wysiadaliśmy, to dziecko wypadło z płaczem chyba do jakiejś ciotki a ona się pyta co się stało? A ta mamusia odpowiada: a bo wiesz przestraszyła się, bo ten małolat (sterujący) tak się popisywał, jechał szybko, do tego jakie chamskie ludzie nietolerancyjne, chamskie, itd.... a to tylko dziecko. No właśnie to tylko dziecko to ono nie powinno płynąć motorówką a nie my.

Ja tylko dodam, że sterujący to fajny porządny chłopak, student, ratownik, i od dziecka mający do czynienia z morzem. Płynął rozsądnie odpowiedzialnie, wcale nie brawurowo. Tylko, ze no to po prostu jest motorówka, nie plac zabaw. Tam ma być szybkość, dynamika przygoda nikogo to nie obchodzi że ktoś się boi jak się boi niech nie płynie.

124

Odp: Plaża dla ludzi z dziećmi vs plaża dla ludzi bez dzieci
Mussuka napisał/a:

A widzisz Snake, ze ja wlasnie nie potrafilabym sie opalac topless przy basenie, a lubie ten sport, bo mi z kolei przeszkadzaliby ew. mescy adoratorzy (jako, ze do podeszlych morsow jeszcze sie nie zaliczam, to pewnie jeden czy dwoch by sie znalazl;). Dlatego w tym roku znalezlismy cudna miejscowosc w Chorwacji, piekny i tani apartament z niemalze prywatna plaza w dole i turkusowa woda. I topless sie dalo i bez jazgotu malych dzieci czy wscieklych psow. A panowie ciekawscy mogli sobie popatrzec jedynie z odleglosci ze swoich wypasionych jachtow:)

Swetlana, sa plaze tylko dla doroslych, np. dla naturystow, o ile masz chec i odwage. Raczej wielu dzieciakow tam nie znajdziesz.

Mussuka- akurat w Chorwacji to co druga kobitka opala się topless i nie zauważyłam by ktokolwiek wgapiał się w nagi biust.Traktowane jest to jak norma smile
I dzikich plaż całe mnóstwo.
W przeciwieństwie do Bałtyku.

125

Odp: Plaża dla ludzi z dziećmi vs plaża dla ludzi bez dzieci

Swietłana mój post był specjalnie tak napisany ... żebyś uważała co ty piszesz, bo właśnie tak ciebie można odbierać
są plaże nad polskim morzem, gdzie jest cicho i nikt nie zakłóca spokoju a widoki powalają swoim pięknem
cenie sobie spokój i kameralność dlatego tylko w takie miejsca jeżdżę od kiedy osiągnęłam pewien wiek, plażę nad zatoką gdańską - Sobieszewo, Świbno i dalej w stronę Krynicy Morskiej

coś dziwnego zaczyna się dziać w naszym społeczeństwie, tyle mówi się o integracji a tak naprawdę coraz więcej ... izolacji i segregacji
młodzi - starzy
zdrowi - chorzy
z dziećmi - bez dzieci
jestem temu bardzo przeciwna
zwracajmy uwagę na poziom kultury na respektowanie zasad czy dobrych obyczajów, tędy droga ...

126

Odp: Plaża dla ludzi z dziećmi vs plaża dla ludzi bez dzieci
Mussuka napisał/a:

A widzisz Snake, ze ja wlasnie nie potrafilabym sie opalac topless przy basenie, a lubie ten sport, bo mi z kolei przeszkadzaliby ew. mescy adoratorzy (jako, ze do podeszlych morsow jeszcze sie nie zaliczam, to pewnie jeden czy dwoch by sie znalazl;). Dlatego w tym roku znalezlismy cudna miejscowosc w Chorwacji, piekny i tani apartament z niemalze prywatna plaza w dole i turkusowa woda. I topless sie dalo i bez jazgotu malych dzieci czy wscieklych psow. A panowie ciekawscy mogli sobie popatrzec jedynie z odleglosci ze swoich wypasionych jachtow:)

No przy tym basenie, to kobitki też jakoś z cycuszkami na przód się nie pchały. Był dość kameralnie urządzony więc mogły sobie dość naturalnie urządzić kącik do opalania topless i specjalnych męskich tłumów w ich okolicach nie zauważałem. Może dlatego, że turyści głównie w parach i po co zaraz fochy małżonki za wycieczki w kierunku kącika topless big_smile Chyba tylko jeden zgrzyt pamiętam, bo jedna młodziutka panna, zgrabna i z porządnym, fajnym biustem niespecjalnie się kryła z tym toplesem często chodząc tu i tam. No i w końcu dostała jakiś opierdziel od naszych, polskich matek chroniących oczy swoich dzieci (dzieci...) przed taką obezwładniającą obfitością. Panna w ramach rewanżu zeszła nad basen i urządziła pokaz dla wszystkich "dzieci" z okolicy no, a mateczkom pozostało mielić przekleństwa przed nosem. I taki topless jest w porządku, natomiast na głównych plażach pełno babek po 70 lat z cyckami na wierzchu. Ja nie jestem z tych od kultu młodości ale kurka wodna jest jakaś granica. W dodatku chyba obowiązkowo były to stare Niemki czyli już w ogóle koszmar. Myślę, że dla zwolenników ciszy i spokoju na plaży rozwiązaniem byłoby sobie wynajmować taką babcię, żeby się obok opalała topless.
Co do Chorwacji, to fajna sprawa. Mnie znajomi zachęcają na wycieczkę samochodem ale na razie z powodu inwestycji w nowy dom dla dziatków mam już 3 lata wyjęte z życia i wakacji big_smile Nawet w zeszłym roku tylko żonę z dzieckiem wysłałem nad Bałtyk, a sam zostałem zajmować się domem. A mam takie marzenia na podróż camperem na południe Europy albo gdzieś przez Francję do Hiszpanii, bo ja generalnie nie lubię siedzieć w miejscu, a już leżeć plackiem na plaży, brrr.... Nawet jak wokół pręży się topless stadko przystojnych hurys...

127 Ostatnio edytowany przez in_ka (2014-09-22 17:44:17)

Odp: Plaża dla ludzi z dziećmi vs plaża dla ludzi bez dzieci

no cóż bywa różnie w miejscach publicznych
pamiętam 7 km plaż Playa del Inglés na Grand Canarii topless, naturyzm do wyboru do koloru, plaże gejów i chociaż nie jestem bardzo wyzwoloną osobą po 3 km przebywania w takim otoczeniu ( dzieci tam też były) razem z małżonkiem rozebraliśmy się również i świetnie było
teraz robimy sobie własna plażę nudystów a może raczej podwórko w domu na wsi przy basenie wink

128

Odp: Plaża dla ludzi z dziećmi vs plaża dla ludzi bez dzieci
Swietłana napisał/a:

Nie no masz rację że powinien zawrócić, ale zwyczajnie ze względów ekonomicznych szkoda paliwa big_smilebig_smile. Bo wiesz pełnia sezonu, ludzi multum już następni chętni czekają, ile by to trwało zanim by do brzegu zacumował oni by wysiedli zanim by znowu odpalił silniki, zresztą jakby wtedy liczył czas. Wiec pływaliśmy dalej, tylko, że niestety trochę musiał zwolnić, i musieliśmy słuchać tego darcia. Oczywiście panowie dalej komentowali to dziecko i rodziców, można powiedzieć dali im niezły wycisk. A mój facet jak się nakręci to jest naprawdę niefajny + jego kumpel, to już duet z piekła rodem. Byli wściekli i tego gnie ukrywali, może wstyd się przyznać ale ja im trochę wtórowałam. Bo tez byłam zła, bo ok może na plaży nikt się do mnie nie przystosuje. Ale tu na motorówce to powinien być relaks dla dorosłych. Ja potrzebuję spokoju a zarazem takich mocnych wrażeń, ta szybka jazda coś dla mnie ale musi być atmosfera jakaś porządna muza, i nic więcej. Dodając jak wysiadaliśmy, to dziecko wypadło z płaczem chyba do jakiejś ciotki a ona się pyta co się stało? A ta mamusia odpowiada: a bo wiesz przestraszyła się, bo ten małolat (sterujący) tak się popisywał, jechał szybko, do tego jakie chamskie ludzie nietolerancyjne, chamskie, itd.... a to tylko dziecko. No właśnie to tylko dziecko to ono nie powinno płynąć motorówką a nie my.

Ja tylko dodam, że sterujący to fajny porządny chłopak, student, ratownik, i od dziecka mający do czynienia z morzem. Płynął rozsądnie odpowiedzialnie, wcale nie brawurowo. Tylko, ze no to po prostu jest motorówka, nie plac zabaw. Tam ma być szybkość, dynamika przygoda nikogo to nie obchodzi że ktoś się boi jak się boi niech nie płynie.

Mam dwie uwagi do tego postu:

1. zachowanie wasze - meza, kumpla i Twoje - beznadziejne i chamskie

2. odpowiedzialnosc za to, kogo wpuszcza sie na poklad ponosi organizator imprezy a nie Ci co tam wchodza. Oni nie musza wiedziec co sie bedzie dzialo, z jaka predkoscia i  zawijasami kierujacy bedzie pedzil, a skoro dzieci sa wpuszczane mieli prawo przypuszczac ze jest to wystarczajaco bezpieczne. Na miejscu tych rodzicow opieprzylabym od gory do dolu i tego sterujacego i tego, kto dzieciom pozwala uczestniczyc w takich przezyciach.

129

Odp: Plaża dla ludzi z dziećmi vs plaża dla ludzi bez dzieci
Snake napisał/a:

Myślę, że dla zwolenników ciszy i spokoju na plaży rozwiązaniem byłoby sobie wynajmować taką babcię, żeby się obok opalała topless.

Dobre!:)) Ja lubie topless ale nie lubie publicznie,dlatego wybieram wlasnie takie odludne miejsca. Niestety, moze i nie w Chorwacji (na plazach publicznych i przy basenach nie bylam) ale nad Baltykiem zdarzylo mi sie, ze panowie dosc bezceremonialnie wpatrywali sie w moj biust. Mnie to nawet tak bardzo nie obeszlo, ale mojego faceta wkurzalo na maksa:)

Teraz mielismy taka super mala plaze na skalach (ale takich spoko do polezenia i do zejscia do wody), ze spokojnie moglam sobie to i tamto wystawiac do slonca. I wlasnie sa takie miejsca (nie tylko w Chorwacji), gdzie nie ma tlumow, nie ma dzieci, psow i ryczacych dyskotek oraz naprutych mlodziencow z wstawionymi "laskami" u boku (co mnie bardziej denerwuje niz chordy dzieci). Tylko trzeba chciec i poszukac takich miejsc a nie isc do publicznego grajdola dla rodzin i narzekac, ze mieli czelnosc dzieci ze soba wziac.

130

Odp: Plaża dla ludzi z dziećmi vs plaża dla ludzi bez dzieci
Snake napisał/a:
Mussuka napisał/a:

A widzisz Snake, ze ja wlasnie nie potrafilabym sie opalac topless przy basenie, a lubie ten sport, bo mi z kolei przeszkadzaliby ew. mescy adoratorzy (jako, ze do podeszlych morsow jeszcze sie nie zaliczam, to pewnie jeden czy dwoch by sie znalazl;). Dlatego w tym roku znalezlismy cudna miejscowosc w Chorwacji, piekny i tani apartament z niemalze prywatna plaza w dole i turkusowa woda. I topless sie dalo i bez jazgotu malych dzieci czy wscieklych psow. A panowie ciekawscy mogli sobie popatrzec jedynie z odleglosci ze swoich wypasionych jachtow:)

No przy tym basenie, to kobitki też jakoś z cycuszkami na przód się nie pchały. Był dość kameralnie urządzony więc mogły sobie dość naturalnie urządzić kącik do opalania topless i specjalnych męskich tłumów w ich okolicach nie zauważałem. Może dlatego, że turyści głównie w parach i po co zaraz fochy małżonki za wycieczki w kierunku kącika topless big_smile Chyba tylko jeden zgrzyt pamiętam, bo jedna młodziutka panna, zgrabna i z porządnym, fajnym biustem niespecjalnie się kryła z tym toplesem często chodząc tu i tam. No i w końcu dostała jakiś opierdziel od naszych, polskich matek chroniących oczy swoich dzieci (dzieci...) przed taką obezwładniającą obfitością. Panna w ramach rewanżu zeszła nad basen i urządziła pokaz dla wszystkich "dzieci" z okolicy no, a mateczkom pozostało mielić przekleństwa przed nosem. I taki topless jest w porządku, natomiast na głównych plażach pełno babek po 70 lat z cyckami na wierzchu. Ja nie jestem z tych od kultu młodości ale kurka wodna jest jakaś granica. W dodatku chyba obowiązkowo były to stare Niemki czyli już w ogóle koszmar. Myślę, że dla zwolenników ciszy i spokoju na plaży rozwiązaniem byłoby sobie wynajmować taką babcię, żeby się obok opalała topless.
Co do Chorwacji, to fajna sprawa. Mnie znajomi zachęcają na wycieczkę samochodem ale na razie z powodu inwestycji w nowy dom dla dziatków mam już 3 lata wyjęte z życia i wakacji big_smile Nawet w zeszłym roku tylko żonę z dzieckiem wysłałem nad Bałtyk, a sam zostałem zajmować się domem. A mam takie marzenia na podróż camperem na południe Europy albo gdzieś przez Francję do Hiszpanii, bo ja generalnie nie lubię siedzieć w miejscu, a już leżeć plackiem na plaży, brrr.... Nawet jak wokół pręży się topless stadko przystojnych hurys...

Hm, a pisałeś, że plaże, gdzie miałoby nie być na nich dzieci to by była segregacja. A czym jest to, że uważasz, że 70 latka nie może opalać się topless, bo stara i nie ma ładnego biustu, pomarszczona wiadomo. Dla mnie osobiście to jest segregacja, bo przecież jak się nie podoba, to nie musisz patrzeć, nie chodzi tu moim zdaniem o względy estetyczne. Opalanie się topless o ile jest na to miejsce i ktoś ma ochotę powinno być dla wszystkich, a nie tylko dla młodych i zgrabnych. Dlatego w innych krajach podobno aż tak na to nie patrzą, po prostu każdy kto chce opala się topless to zwykły widok, a nie jakaś tragedia, że topless u starszej osoby. Dla mnie takie myślenie, że nie powinna się opalać topless bo jest stara nie ma właśnie żadnego uzasadnienia, jest właśnie dużo bardziej krzywdzące niż to, że byłaby jakaś plaża bez dzieci, bo czasem przeszkadzają. No dla mnie ideą opalania topless jest to, że chcą się tak opalać, chcą być równomiernie opaleni i tyle, estetyka jak dla mnie nie ma nic do rzeczy. To tak samo jak każdy ma prawo iść na plażę, chudy, gruby, nie każdy będzie nam się podobał, ale co to ma do rzeczy? To czas odpoczynku, zabawy i nie powinno Ciebie obchodzić jak kto wygląda i w jakim wieku opala się topless.

Posty [ 66 do 130 z 140 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Plaża dla ludzi z dziećmi vs plaża dla ludzi bez dzieci

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026