netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Skoro nie ma miłości to co łączy ludzi???

1 393 odpowiedzi50 117 wyświetleńzałożony przez MissyLady, 25.08.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Skoro nie ma miłości to co łączy ludzi???

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 … 22 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 196 do 260 z 1 394 ]

196

Odp: Skoro nie ma miłości to co łączy ludzi???
Excop napisał/a:

Może wrócę na poważniejsze tory.
Odnoszę wrażenie, iż współcześnie problem niewiary w to, że  oparcie trwałości małżeństwa, czy też związków partnerskich na bazie miłości jest głównym warunkiem udanego pożycia jest główną przyczyną rozczarowań i frustracji młodych ludzi.
Rodzi to rozdźwieki, co do oczekiwań i stopniowe oddalanie się od siebie pary coraz to większych egoistów. A oni przecież na początku przysięgali sobie (mniej, czy więcej formalnie), że poświęcą część własnej suwerenności, dla dobra ich obojga... Oczywiście, nakłada się na to wpływ wszechobecnego wyścigu szczurów i przybyłych wraz z transformacją na zachodnią modłę, stopniowe osłabianie więzi między Nim, a Nią, a także z ludźmi z najbliższego otoczenia.
To wszystko sprawia, że mamy do czynienia  z narastają liczbą kalek emocjonalnych obojga płci, nie potrafiących wchodzić w związki o zdrowych relacjach. Na takie, damskie kaleki trafiał, moim zdaniem, między innymi, Thepass, a niektóre Panie na ich męskie odpowiedniki.

Ja bym dodała jeszcze do tego wszelkiego rodzaju massmedia które propagują wszelkiego rodzaju rozwody ,rozstania ,i podejście typu ze zawsze mozna wymienić kogoś na tak zwany "lepszy model"

197

Odp: Skoro nie ma miłości to co łączy ludzi???

Jak dla mnie to niedojrali enocjonalnie do zwiazku i mlodsi tak sie zachowuja bo jak ktos chce sworzyc zwiazej i serze kogos pokubi i pokocha to mimo przeciwnosci to bedarazem i nie musi byc wiele mowienia bo milosc widac jak ja ktos okazuje ze mu zalerzy a nie olewa i ma gdzies. Tylko zeby spotkac ta osobe to jest najgorzej bo jakjuz sie takie osoby spotkaja to juz powinno isc z gorki big_smile.

198

Odp: Skoro nie ma miłości to co łączy ludzi???

No dobra, a jesli kobieta jest zadziorna, pyskata, mówi co myśli nie zważając na to czy zaboli, czy nie. Większość mówi o tym, aby być sobą, nie udawać nikogo innego, no bo wtedy to tworzy się nie związek, a teatr, tylko jesli taka kobieta pokaże siebie naprawdę, to wtedy każdy facet ją oleje, więc wychodzi na to, że lepiej udawać kogoś innego i grać teatr, bo inaczej niektórzy mogą skazać się na życie w samotności do końca.

199 Ostatnio edytowany przez Tom94 (2014-08-30 00:07:56)

Odp: Skoro nie ma miłości to co łączy ludzi???
Lovelka17 napisał/a:

Dokładnie big_smile Tomie nie ma tak łatwo, trzeba się trochę wysilić tongue

Ależ trochę się wysiliłem ale i tak nie wyszło hmm
Bo MissLady przewidziała mają taktykę big_smile

A teraz tak całkiem serio, to człowiek po prostu nie jest monogamistą.
Pary które maja za sobą duży staż z pewnością po czasie będą szukać innych wrażeń.
Mało kto ma twarde zasady, teraz jest tak że pierwsza lepsza kłótnia i po związku.

200 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-08-30 00:17:00)

Odp: Skoro nie ma miłości to co łączy ludzi???
Lovelka17 napisał/a:

No dobra, a jesli kobieta jest zadziorna, pyskata, mówi co myśli nie zważając na to czy zaboli, czy nie. Większość mówi o tym, aby być sobą, nie udawać nikogo innego, no bo wtedy to tworzy się nie związek, a teatr, tylko jesli taka kobieta pokaże siebie naprawdę, to wtedy każdy facet ją oleje, więc wychodzi na to, że lepiej udawać kogoś innego i grać teatr, bo inaczej niektórzy mogą skazać się na życie w samotności do końca.

Jak pyskata to niedojrzała. Z reszta z czym ma pyskować? Tak o dla sportu, bo taki charakter, czepiac sie o byle co? To nie tyle trzeba udawać, a sie zmienić. Budowac zwiazek na szczerosci tak, ale to nie ma znaczenia czy ktos jest bezposredni. Jak ja powiem bezposrednio ale komplement to chyba ma to inny wydzwiek, prawda? A jak ktos ma zły charakter to sam sobie szkodzi. Teraz mi dalas do myslenia, ze te moje dziewczyny to albo bardzo dziecinne, nie radzące sobie ze sobą, niczym, albo wlasnie zly/toksyczny charakter ktory probowalem naprostować (by chociaz mi sie nie obrywało). A reszta to raczej jak mowie, kolezanki i tez jest dobrze, no ale tylko kolezanki. Pewnie jakby sie zakochały, albo ja, to tez by wyszło to co z tamtymi bo to tak niełatwo zobaczyc na pierwszy rzut oka. Wlasnie nikt by nie powiedział, że one takie są. To zawsze maska. Liczy sie w sumie ten schemat rodzinny, jak matka z ojcem, otoczenie. Z reszta ostatnio mam taki manewr ze ktora bym nie poznał dziewczyne to wypytuje o relacje w rodzinie jakos tam w rozmowie, przypadkiem. A tak zeby podpasowac pod "co dalej". W wiekszosci przypadkow brak ojca, ojciec alkoholik, albo taki co nie szanuje kobiety, zdradza. Oczywiscie to opowiesci z pozycji kobiety, córki, wiec niekoniecznie obiektywne, no ale jednak powodowało to, ze nie wyszło. Zadna z nich nie mowila dobrze o ojcu, albo go nie miała.

201

Odp: Skoro nie ma miłości to co łączy ludzi???
Tom94 napisał/a:
Lovelka17 napisał/a:

Dokładnie big_smile Tomie nie ma tak łatwo, trzeba się trochę wysilić tongue

Ależ trochę się wysiliłem ale i tak nie wyszło hmm
Bo MissLady przewidziała mają taktykę big_smile

A teraz tak całkiem serio, to człowiek po prostu nie jest monogamistą.
Pary które maja za sobą duży staż z pewnością po czasie będą szukać innych wrażeń.
Mało kto ma twarde zasady, teraz jest tak że pierwsza lepsza kłótnia i po związku.

To, co napisałeś, tom, właśnie jest skutkiem tego, o czym pisałem nieco powyżej.

202

Odp: Skoro nie ma miłości to co łączy ludzi???

lovelka17 a nie uwazasz ze sa i tacy sami faceci moze taki bedzie do niej pasowal albo nie bedzie mu to przeszkadzalo poprostu. A udawac ile mozna to bez sensu meczy sie czlowiek sam jak i ta druga strtona to kiedys zauwazy i wtedy bedzie cos nie tak ze jednak ktos udwal kogos innego jak to czasem bywa do slubu milo super a o ktos inny tylko nie rozumiem sensu w tym. Jestem zawsesoba albo to akceptuje ktos alboi nie i nie bede udawal a slub to tylko takie dopelnienie. Moze tez niektorzy ludie jednak sa skazani na samotnosc albo cale zycei na luzne zwiazki. Slysze nieraz o samontych osobach po 40 grubo i kobietach ktore np,. poluja tylko na zonatych facetow i co taka ich natura i mialy by udawac kogos innego i wejsc w zwiazek z jakims milym facetem udawac a na boku robic wtedy cos to bez sesnu. Udawanie zawze wyjdzie kiedys jak klamstwo tylko lepiej tego iniknac po po czasie i tak jak sie ktos dowie czegos to lepiej to wczesniej i nie marnowac komus zycia.

203

Odp: Skoro nie ma miłości to co łączy ludzi???
thepass napisał/a:

Jak pyskata to niedojrzała. Z reszta z czym ma pyskować? Tak o dla sportu, bo taki charakter, czepiac sie o byle co? To nie tyle trzeba udawać, a sie zmienić. Budowac zwiazek na szczerosci tak, ale to nie ma znaczenia czy ktos jest bezposredni. Jak ja powiem bezposrednio ale komplement to chyba ma to inny wydzwiek, prawda? A jak ktos ma zły charakter to sam sobie szkodzi. Teraz mi dalas do myslenia, ze te moje dziewczyny to albo bardzo dziecinne, nie radzące sobie ze sobą, niczym, albo wlasnie zly/toksyczny charakter ktory probowalem naprostować (by chociaz mi sie nie obrywało). A reszta to raczej jak mowie, kolezanki i tez jest dobrze, no ale tylko kolezanki. Pewnie jakby sie zakochały, albo ja, to tez by wyszło to co z tamtymi bo to tak niełatwo zobaczyc na pierwszy rzut oka. Liczy sie w sumie ten schemat rodzinny, jak matka z ojcem, otoczenie. Z reszta ostatnio mam taki manewr ze ktora bym nie poznał dziewczyne to wypytuje o relacje w rodzinie jakos tam w rozmowie, przypadkiem. A tak zeby podpasowac pod "co dalej". W wiekszosci przypadkow brak ojca, ojciec alkoholik, albo taki co nie szanuje kobiety, zdradza. Oczywiscie to opowiesci z pozycji kobiety, córki, wiec niekoniecznie obiektywne, no ale jednak powodowało to, ze nie wyszło. Zadna z nich nie mowila dobrze o ojcu, albo go nie miała.

Mówiąc, że pyskata mam na myśli, że podczas kłótni np. nie kuli się, tylko jest pewna siebie, mówi (być moze nie miłą), ale prawdę. I tak, być może, że ktoś ma taki charakter. A szczerość to jest szczerość, nie można być szczerym tylko wtedy, kiedy prawda jest wygodna dla drugiej strony, szczerość powinna być zawsze, czy zaboli, czy nie. (Nie mylmy tego oczywiście z chamstwem, tylko z kulturalnym wyrażaniem się).
I znów muszę się czepnąć, że uogólniasz. Ktoś, kto nie szanuje ojca nie oznacza od razu, że związek nie wyjdzie. Najpierw to trzeba wiedzieć jaka jest sytuacja. No ale komu ja to mówie, uparciuchowi przecież..pff

204 Ostatnio edytowany przez Iris7 (2014-08-30 00:22:57)

Odp: Skoro nie ma miłości to co łączy ludzi???
Excop napisał/a:

Może wrócę na poważniejsze tory.
Odnoszę wrażenie, iż współcześnie problem niewiary w to, że  oparcie trwałości małżeństwa, czy też związków partnerskich na bazie miłości jest głównym warunkiem udanego pożycia jest główną przyczyną rozczarowań i frustracji młodych ludzi.
Rodzi to rozdźwieki, co do oczekiwań i stopniowe oddalanie się od siebie pary coraz to większych egoistów. A oni przecież na początku przysięgali sobie (mniej, czy więcej formalnie), że poświęcą część własnej suwerenności, dla dobra ich obojga... Oczywiście, nakłada się na to wpływ wszechobecnego wyścigu szczurów i przybyłych wraz z transformacją na zachodnią modłę, stopniowe osłabianie więzi między Nim, a Nią, a także z ludźmi z najbliższego otoczenia.
To wszystko sprawia, że mamy do czynienia  z narastają liczbą kalek emocjonalnych obojga płci, nie potrafiących wchodzić w związki o zdrowych relacjach. Na takie, damskie kaleki trafiał, moim zdaniem, między innymi, Thepass, a niektóre Panie na ich męskie odpowiedniki.

"kalek emocjonalnych", nie wiem czemu, ale ten zwrot, jak i cały twój post skojarzył mi się z Orwellem i jego książką "Rok 1984". Może przez ten oficjalny ton pisania. smile Jesteś facetem po przejściach, wydajesz się być obiektywny i doświadczony. Czy ty w takim razie uważasz, że miłość istnieje? Chętnie poznam odpowiedź od człowieka (zwłaszcza mężczyzny), który nie jest na "świeżo" po rozczarowaniu miłosnym. Sama trochę widziałam i przeżyłam i przez pewien czas w moim życiu zakładka "miłość" nie istniała, uparcie trzymałam się tego, że sobie daruję poznawania jej na własnej skórze. No i stopniowo, w miarę jak niemiłe wspomnienia zaczęły blaknąć pojawiła się nadzieja, że może jednak? Ludzie chyba nie są aż takimi egoistami, gdzieś są też ci wartościowi i warci poświęcenia. Jak ty to widzisz?

205

Odp: Skoro nie ma miłości to co łączy ludzi???
mar3 napisał/a:

lovelka17 a nie uwazasz ze sa i tacy sami faceci moze taki bedzie do niej pasowal albo nie bedzie mu to przeszkadzalo poprostu. A udawac ile mozna to bez sensu meczy sie czlowiek sam jak i ta druga strtona to kiedys zauwazy i wtedy bedzie cos nie tak ze jednak ktos udwal kogos innego jak to czasem bywa do slubu milo super a o ktos inny tylko nie rozumiem sensu w tym. Jestem zawsesoba albo to akceptuje ktos alboi nie i nie bede udawal a slub to tylko takie dopelnienie. Moze tez niektorzy ludie jednak sa skazani na samotnosc albo cale zycei na luzne zwiazki. Slysze nieraz o samontych osobach po 40 grubo i kobietach ktore np,. poluja tylko na zonatych facetow i co taka ich natura i mialy by udawac kogos innego i wejsc w zwiazek z jakims milym facetem udawac a na boku robic wtedy cos to bez sesnu. Udawanie zawze wyjdzie kiedys jak klamstwo tylko lepiej tego iniknac po po czasie i tak jak sie ktos dowie czegos to lepiej to wczesniej i nie marnowac komus zycia.

Czyli co myślisz, że facet taki sam, można by powiedzieć "zołzowaty" będzie pasował do "zołzowatej" kobiety? Przeciez by sie pozabijali smile

206

Odp: Skoro nie ma miłości to co łączy ludzi???
Excop napisał/a:
Tom94 napisał/a:
Lovelka17 napisał/a:

Dokładnie big_smile Tomie nie ma tak łatwo, trzeba się trochę wysilić tongue

Ależ trochę się wysiliłem ale i tak nie wyszło hmm
Bo MissLady przewidziała mają taktykę big_smile

A teraz tak całkiem serio, to człowiek po prostu nie jest monogamistą.
Pary które maja za sobą duży staż z pewnością po czasie będą szukać innych wrażeń.
Mało kto ma twarde zasady, teraz jest tak że pierwsza lepsza kłótnia i po związku.

To, co napisałeś, tom, właśnie jest skutkiem tego, o czym pisałem nieco powyżej.

Chodzi o zbyt małe "wysilanie się"?

Lenistwo dopadło młodych facetów wink

207

Odp: Skoro nie ma miłości to co łączy ludzi???

Moim zdaniem ludzie teraz tak bardzo lekko podchodzą do tego wszystkiego. nie zalezy im wogóle .Nie ten to inny , lepszy model.

208

Odp: Skoro nie ma miłości to co łączy ludzi???

lovelka17 nie koniecznie oboje by moze sie szanowali i mowili sobie co naoprawde mysla w kazdej sytuacji czasami taka ostrzejsza klotknia oczyszca i duzo wyjasnia a jak soie kocha to sie jest nadal smile, jak nie taka sama osoba to taka ktora to bedzie w jakis spsob akceptowala czy miala mocny charakter napewno nie slavba i taka co sie zaraz bedie obrazala albo plakala jk ktos powie cos dosadnie szezrze.

209

Odp: Skoro nie ma miłości to co łączy ludzi???
mar3 napisał/a:

lovelka17 nie koniecznie oboje by moze sie szanowali i mowili sobie co naoprawde mysla w kazdej sytuacji czasami taka ostrzejsza klotknia oczyszca i duzo wyjasnia a jak soie kocha to sie jest nadal smile, jak nie taka sama osoba to taka ktora to bedzie w jakis spsob akceptowala czy miala mocny charakter napewno nie slavba i taka co sie zaraz bedie obrazala albo plakala jk ktos powie cos dosadnie szezrze.

oczywiście tylko w teorii, bo niestety, ale zazwyczaj prawda nie jest miła, bo mimo wszystko więcej, w nas ludziach złego, niz dobrego, i gdyby kłótnia zdarzała się raz na jakiś czas-zgadzam się byłaby oczyszczająca, a raczej mogłaby być, ale dwie osoby o tym samym usposobieniu, o którym napisałam wyżej, jak dla mnie nie stworzyłyby związku, a przynajmniej nie na długo

210

Odp: Skoro nie ma miłości to co łączy ludzi???

zero jakiegokolwiek poświęcenia się ,wysilenia, dopóki jest dobrze to jest dobrze a jak sie zaczyna piepszyc to juz nie ma sensu naprawiać i do kosza z wszystkim. i znowu szukaja kogos nowego w nadziei ze nie pojawia sie problemy i zawsze bedzie zauroczenie takie jak na poczatku ale potem wszystko opada i znowu sie historia powtarza

211

Odp: Skoro nie ma miłości to co łączy ludzi???

MissLady nie wszyscy ja np, nie lubie zmian i zmieniac kobiet chcialbym od razu ta jedna juz od poicatkui miec jedyna naprawde ale w zyciu wyszlo inaczej nie lubie zaczynac wszystkiego znowu od poczatku i nigdy nie ma tej stabilnosci zeby byc juz ta jedyna moze ja jestem dziwny hm wink

212

Odp: Skoro nie ma miłości to co łączy ludzi???
MissyLady napisał/a:

zero jakiegokolwiek poświęcenia się ,wysilenia, dopóki jest dobrze to jest dobrze a jak sie zaczyna piepszyc to juz nie ma sensu naprawiać i do kosza z wszystkim. i znowu szukaja kogos nowego w nadziei ze nie pojawia sie problemy i zawsze bedzie zauroczenie takie jak na poczatku ale potem wszystko opada i znowu sie historia powtarza

jakby gdzie indziej problemy się nie pojawiały, a pojawią się jak wiadomo zawsze.fakt, teraz łatwo wyrzucić kogos do kosza, bo się nie szanujemy nawzajem.

213

Odp: Skoro nie ma miłości to co łączy ludzi???

lovelka17 ja np. wierze w horoskopy pasuja one do charakterow osob ze swoimzgadzam sie w grubo ponad 90 procentach big_smile i podobno dwie osoby z pod tego sanego znaku albo beda sie nie nawidzily albo swtorza zwiazek udany , nie zawzze dwie podobne osoby musza ze soba nie wytrzymac bywa roznie. A czy jkjedna dstrona byla by wybuchowa i wogoel a druga zbyt spokjna to mogl by to odbierac ze tamat jej nie kocha bo si ekloci mowi zbyt sczerze czy przeklna w stosunku do niej.  To temat nie od ogarniecia zawszre to powtazram tyle charakterow ile ludzi trzeba si enaprawde dibrac zeby bylo ok i nigdy nibedzie idealnei ale jak si edobierze ze obei strony chcha byc razem i si edogadaja to im wyjdzie.

214

Odp: Skoro nie ma miłości to co łączy ludzi???

mar3 nie mówie ze wszyscy smile na pewno jest wielu ludzi co inaczej postepują. Ale ogolnie zauwazyłam taka tendencję.

Ja też zawsze dażyłam żeby mimo wszystko znaleźć ta jedna osobę za zawszę. dokładnie 2 lata temu juz miałam stanąć na ślubnym kobiercu no ale wyszło inaczej, już nie będe mieć takiej szansy.ale widocznie tak ma byc. Lepiej było wszystko wyrzucić do kosza z punktu widzenia mojego byłego narzeczonego.

215

Odp: Skoro nie ma miłości to co łączy ludzi???

MissLady znajdziesz jeszce tego odppowiexniego i si zakochasz. Zreszta wedlog mnie nie ma tego jenyego i ze sie nie pokocha jiz nikogo innego, z wieloma osobami mozna stworzyc udane zwiazki tylko trzeba sie dobrac.  Ale ze mam rozumiec ze co rzed slubem cie zostawil bez tlumaczenia ??

216

Odp: Skoro nie ma miłości to co łączy ludzi???
mar3 napisał/a:

MissLady znajdziesz jeszce tego odppowiexniego i si zakochasz. Zreszta wedlog mnie nie ma tego jenyego i ze sie nie pokocha jiz nikogo innego, z wieloma osobami mozna stworzyc udane zwiazki tylko trzeba sie dobrac.  Ale ze mam rozumiec ze co rzed slubem cie zostawil bez tlumaczenia ??

Dla innej......

217

Odp: Skoro nie ma miłości to co łączy ludzi???
mar3 napisał/a:

lovelka17 ja np. wierze w horoskopy pasuja one do charakterow osob ze swoimzgadzam sie w grubo ponad 90 procentach big_smile i podobno dwie osoby z pod tego sanego znaku albo beda sie nie nawidzily albo swtorza zwiazek udany , nie zawzze dwie podobne osoby musza ze soba nie wytrzymac bywa roznie. A czy jkjedna dstrona byla by wybuchowa i wogoel a druga zbyt spokjna to mogl by to odbierac ze tamat jej nie kocha bo si ekloci mowi zbyt sczerze czy przeklna w stosunku do niej.  To temat nie od ogarniecia zawszre to powtazram tyle charakterow ile ludzi trzeba si enaprawde dibrac zeby bylo ok i nigdy nibedzie idealnei ale jak si edobierze ze obei strony chcha byc razem i si edogadaja to im wyjdzie.

o kurde blaszka, pierwsze słyszę, żeby facet wierzył w horoskopy big_smile
ja ogólnie horoskopów nie czytam i nie wierzę, to tylko przypadkowy stek bzdur napisany przez jakąś panią z rownie przypadkowym zawodem, bynajmniej nie wróżki, mimo to nie neguję, ale zdecydowanie mnie zszokowałeś smile

218

Odp: Skoro nie ma miłości to co łączy ludzi???

Czyli nie byl odpowieni nie kochal jak trzeba , nie bede mowil ze to tylko jego wina bo nie wiem jak bylo czy sie czsto klociliscie czy nie i jako byl zwiazek ale wtedy by sie rozpadlo wczesniej i nikt by nie planowal slubu. Zreszta tp dziwne jak sie jest juz na takim etapie tzn ze ta osba nam pasuje nie szuka sie innych wrazen nigdy nie zrozumie takich osob niestety. Jak oni mysla i czym sie kieruja bo to jest naprawdedziwne , zeby miak watpliwosci ok jakosd strach ale juz do innej to po co to ciagnac musial miec wczesnuej juz bo tak raptownie zreszta kto wie.

219 Ostatnio edytowany przez MissyLady (2014-08-30 01:03:29)

Odp: Skoro nie ma miłości to co łączy ludzi???
Lovelka17 napisał/a:
mar3 napisał/a:

lovelka17 ja np. wierze w horoskopy pasuja one do charakterow osob ze swoimzgadzam sie w grubo ponad 90 procentach big_smile i podobno dwie osoby z pod tego sanego znaku albo beda sie nie nawidzily albo swtorza zwiazek udany , nie zawzze dwie podobne osoby musza ze soba nie wytrzymac bywa roznie. A czy jkjedna dstrona byla by wybuchowa i wogoel a druga zbyt spokjna to mogl by to odbierac ze tamat jej nie kocha bo si ekloci mowi zbyt sczerze czy przeklna w stosunku do niej.  To temat nie od ogarniecia zawszre to powtazram tyle charakterow ile ludzi trzeba si enaprawde dibrac zeby bylo ok i nigdy nibedzie idealnei ale jak si edobierze ze obei strony chcha byc razem i si edogadaja to im wyjdzie.

o kurde blaszka, pierwsze słyszę, żeby facet wierzył w horoskopy big_smile
ja ogólnie horoskopów nie czytam i nie wierzę, to tylko przypadkowy stek bzdur napisany przez jakąś panią z rownie przypadkowym zawodem, bynajmniej nie wróżki, mimo to nie neguję, ale zdecydowanie mnie zszokowałeś smile

A  ja wierze w takie rzeczy... jakieś 5 lat temu kobieta mi wywróżyła że nie będę ze swoim narzeczonym.... nie wierzyłam wtedy w to to nie wierzyłam w takie rzeczy

Mar3, on zdradzał mnie juz od roku a jak było coraz blizej slubu to coraz bardziej czuł sie przyparty do muru , takze ze strony tamtej.... najprawdopodobniej w końcu kazała mu wybrać bo to sie nagle stalo.... wiem znam go na wylot , nigdy by pochopnie niczego nie zrobił...

220

Odp: Skoro nie ma miłości to co łączy ludzi???
MissyLady napisał/a:

A  ja wierze w takie rzeczy... jakieś 5 lat temu kobieta mi wywróżyła że nie będę ze swoim narzeczonym.... nie wierzyłam wtedy w to to nie wierzyłam w takie rzeczy

Jaka kobieta? w sensie zadzwoniłaś po poradę do "wróżki", czy jakaś cyganeczka cię zaczepiła na mieście, czy w końcu sama się udałaś w jakieś tajemnicze miejsce?

Opowiadaj, jestem mega ciekawa.

221 Ostatnio edytowany przez mar3 (2014-08-30 01:05:53)

Odp: Skoro nie ma miłości to co łączy ludzi???

przepraszam za blad ale poznoi i chyba juz podsypiam troche chodzilo o znaki zodiakow nie horoskopy co troche w dalszej czesci zdania bylo napisane, ze znak zodiaku opisuje dany charakrter osoby:) i ze np jakis znak asuje do innego gdzie mozna stworzyc udany zwiazek

222

Odp: Skoro nie ma miłości to co łączy ludzi???
Lovelka17 napisał/a:
MissyLady napisał/a:

A  ja wierze w takie rzeczy... jakieś 5 lat temu kobieta mi wywróżyła że nie będę ze swoim narzeczonym.... nie wierzyłam wtedy w to to nie wierzyłam w takie rzeczy

Jaka kobieta? w sensie zadzwoniłaś po poradę do "wróżki", czy jakaś cyganeczka cię zaczepiła na mieście, czy w końcu sama się udałaś w jakieś tajemnicze miejsce?

Opowiadaj, jestem mega ciekawa.

Moja wykładowczyni smile ona ma straszna zajawkę na ezoterykę ,astrologie taroty i takie rzeczy . od lat umie wróżyć. i pewnego dnia mi postawiła karty na miłość. mówi do mnie "to nie jest jeszcze Twój czas na miłość " ja tak sie popatrzyłam na nia dziwnie i mówie jak to?? a ona sie pyta mnie czy ja kogos mam, ja mówię ze tak od kilku lat jestem w zwiazku, a ona do mnie "że ona go przy mnie nie widzi!! i ze nie bedę z nim,ze moze sie myli ale go przy mnie nie widzi" "ale ze będę szczęsliwa"

jakieś 2 lata temu byłam  jeszcze u innej powiedzmy wróżki tongue to taka stara, słynna kobiecina w Krakowie tongue Wywróżyła mi że bede mieć 3 dzieci tongue syna i dwie córki bliźniaczki  w odstępie dwóch lat tongue

223

Odp: Skoro nie ma miłości to co łączy ludzi???

MissLady i nie dalo sie zauwazyc jego dziwnego zachiwania tak dobrze sie kamuflowal ??. To tak to jz wszystko jasne tylko po co tak oklamywac nie rozumiem ale znam to u siebie mialem ponad rok oklamywania jjak sie wszystko wyszlo na jaw. Rylko po co to bo co jak nie wujdziez kims nowuym to sie dalej bedzie ciagnelo to az ktos inny sie rtam kiedys trafi. Trakie osoby tylko marnuja nasz czas cenny i szukanie kogos lepszego.

224

Odp: Skoro nie ma miłości to co łączy ludzi???
MissyLady napisał/a:
Lovelka17 napisał/a:
MissyLady napisał/a:

A  ja wierze w takie rzeczy... jakieś 5 lat temu kobieta mi wywróżyła że nie będę ze swoim narzeczonym.... nie wierzyłam wtedy w to to nie wierzyłam w takie rzeczy

Jaka kobieta? w sensie zadzwoniłaś po poradę do "wróżki", czy jakaś cyganeczka cię zaczepiła na mieście, czy w końcu sama się udałaś w jakieś tajemnicze miejsce?

Opowiadaj, jestem mega ciekawa.

Moja wykładowczyni smile ona ma straszna zajawkę na ezoterykę ,astrologie taroty i takie rzeczy . od lat umie wróżyć. i pewnego dnia mi postawiła karty na miłość. mówi do mnie "to nie jest jeszcze Twój czas na miłość " ja tak sie popatrzyłam na nia dziwnie i mówie jak to?? a ona sie pyta mnie czy ja kogos mam, ja mówię ze tak od kilku lat jestem w zwiazku, a ona do mnie "że ona go przy mnie nie widzi!! i ze nie bedę z nim,ze moze sie myli ale go przy mnie nie widzi" "ale ze będę szczęsliwa"

jakieś 2 lata temu byłam  jeszcze u innej powiedzmy wróżki tongue to taka stara, słynna kobiecina w Krakowie tongue Wywróżyła mi że bede mieć 3 dzieci tongue syna i dwie córki bliźniaczki  w odstępie dwóch lat tongue

Ale jaja! Chociaż, że będziesz szczęśliwa to ja mogę ci powiedzieć smile ale że skubana trafiła, że nie będziesz z tym swoim, chociaż mógłby być to przypadek.
A ta kobiecina z Krakowa coś wspomniała o twoim związku?

225

Odp: Skoro nie ma miłości to co łączy ludzi???

To moze tak przed moim snem zdradzicie mi swoje znaki zodiaku MissLady i levelka17 ?? big_smile

226

Odp: Skoro nie ma miłości to co łączy ludzi???
mar3 napisał/a:

To moze tak przed moim snem zdradzicie mi swoje znaki zodiaku MissLady i levelka17 ?? big_smile

A powiesz coś ciekawego? wywróżysz? big_smile

227

Odp: Skoro nie ma miłości to co łączy ludzi???

hehe nie jestem wrozka tongue bardziej sie dowiem jakie mozecie byc z charakterow big_smile moze ktoras jest spod mojego wink

228 Ostatnio edytowany przez MissyLady (2014-08-30 01:24:15)

Odp: Skoro nie ma miłości to co łączy ludzi???

Wiesz co ta z krakowa co mnie zdziwiło to popatrzyła mi w te karty i mówi że widzi naukę,kształcenie się ale płatne( i faktycznie wtedy szłam na studia zaoczne magisterskie , nic jej o tym nie wspominałam o żadnej nauce) potem mi powiedziała żebym odłożyła w czasie prawo jazdy( i faktycznie myslałam żeby wtedy prawko zaczać, tez nic jej nie wspominałam na ten temat) z reki mi wywróżyła  ile bd żyć. Cos o pracy mówiła.I ile dzieci bedę mieć smile aha i ze 2 wyjazdy zagraniczne widzi tongue

Mar3 ja jestem Lwem i co o mnie powiesz hehe ? tongue

229

Odp: Skoro nie ma miłości to co łączy ludzi???
mar3 napisał/a:

hehe nie jestem wrozka tongue bardziej sie dowiem jakie mozecie byc z charakterow big_smile moze ktoras jest spod mojego wink

Osz ty cwaniaku! To ty dla własnej korzyści takie info chcesz wyciągać, no ładnie.... wink

230

Odp: Skoro nie ma miłości to co łączy ludzi???

Z lwem nie mialem jeszce doczynienia big_smile

231

Odp: Skoro nie ma miłości to co łączy ludzi???
MissyLady napisał/a:

Wiesz co ta z krakowa co mnie zdziwiło to popatrzyła mi w te karty i mówi że widzi naukę,kształcenie się ale płatne( i faktycznie wtedy szłam na studia zaoczne magisterskie , nic jej o tym nie wspominałam o żadnej nauce) potem mi powiedziała żebym odłożyła w czasie prawo jazdy( i faktycznie myslałam żeby wtedy prawko zaczać, tez nic jej nie wspominałam na ten temat) z reki mi wywróżyła  ile bd żyć. Cos o pracy mówiła.I ile dzieci bedę mieć smile

Mar3 ja jestem Lwem i co o mnie powiesz hehe ? tongue

Kurcze ciekawe co by mi powiedziała big_smile chociaż całą Polskę za wróżką, to się raczej nie opłaca big_smile

a tak już przy kasie jesteśmy-ile takie wróżki biorą?ciekawe czy się da z tego wyżyć.

232

Odp: Skoro nie ma miłości to co łączy ludzi???

Missy a ja Panna, to gdzieś blisko urodziny obchodzimy big_smile

233

Odp: Skoro nie ma miłości to co łączy ludzi???

lovelka 17a jaka niby ja korzysc z tego bede mial tongue to tylko tak poprostu wink

234 Ostatnio edytowany przez MissyLady (2014-08-30 01:28:42)

Odp: Skoro nie ma miłości to co łączy ludzi???
mar3 napisał/a:

Z lwem nie mialem jeszce doczynienia big_smile

Ja słyszałam ze kobiety spod znaku lwa to sa totalne emancypantki tongue w moim przypadku sie zgadza tongue

Lovelka z tego co wiem to wróżki zarabiaja grubą forse big_smile na tym wróżeniu:P

ta co ja u niej byłam to akurat grosze brała ale do niej strasznie dużo ludzi chodzi więc i tak kokosy trzepie straszne na tym wróżeniu big_smile

ja juz miałam urodziny 4 sierpnia tongue

235

Odp: Skoro nie ma miłości to co łączy ludzi???

tez zawsze bylem ciekaw wrozek ale jakos nigdy sie nie wybralem do zadnej big_smile

236 Ostatnio edytowany przez Lovelka17 (2014-08-30 01:32:15)

Odp: Skoro nie ma miłości to co łączy ludzi???

No w życiu bym nie powiedziała, że wróżenie takie popularne jest.
to ja już na starość roboty nie będę miała, to kupię sobie chustę kolorową, złote koła, wielką kulę i będę wróżka jak się patrzy big_smile

ja jeszcze czekam - 17 wrzesień, ale zbliża się wielkimi krokami smile

a właśnie a jak tam z twoim znakiem zodiaku mar3?

237

Odp: Skoro nie ma miłości to co łączy ludzi???

hehe emancypantka , troche mi sie nie chce szukac bo bym ci wyslal taki opis ciekawe czy bys sie zgodzila z nim i w ilu procentach ale jutro moge zxnalesc i wyslac tu lub na meila smile bo mnie to ciekawi nawet ja ze swoim sie zgadzam w duzej mierze. Dobra dziewzyny ja ide spac dobrej nocnej rozmowy wam zycze macie zdrowie tyle siedziec big_smile

238

Odp: Skoro nie ma miłości to co łączy ludzi???

To wyślij mi na maila tongue sprawdzimy tongue hehe

Ja akurat mam jutro wolne wiec moge posiedzieć troche big_smile

239

Odp: Skoro nie ma miłości to co łączy ludzi???
daenerys7 napisał/a:
Excop napisał/a:

Może wrócę na poważniejsze tory.
Odnoszę wrażenie, iż współcześnie problem niewiary w to, że  oparcie trwałości małżeństwa, czy też związków partnerskich na bazie miłości jest głównym warunkiem udanego pożycia jest główną przyczyną rozczarowań i frustracji młodych ludzi.
Rodzi to rozdźwieki, co do oczekiwań i stopniowe oddalanie się od siebie pary coraz to większych egoistów. A oni przecież na początku przysięgali sobie (mniej, czy więcej formalnie), że poświęcą część własnej suwerenności, dla dobra ich obojga... Oczywiście, nakłada się na to wpływ wszechobecnego wyścigu szczurów i przybyłych wraz z transformacją na zachodnią modłę, stopniowe osłabianie więzi między Nim, a Nią, a także z ludźmi z najbliższego otoczenia.
To wszystko sprawia, że mamy do czynienia  z narastają liczbą kalek emocjonalnych obojga płci, nie potrafiących wchodzić w związki o zdrowych relacjach. Na takie, damskie kaleki trafiał, moim zdaniem, między innymi, Thepass, a niektóre Panie na ich męskie odpowiedniki.

"kalek emocjonalnych", nie wiem czemu, ale ten zwrot, jak i cały twój post skojarzył mi się z Orwellem i jego książką "Rok 1984". Może przez ten oficjalny ton pisania. smile Jesteś facetem po przejściach, wydajesz się być obiektywny i doświadczony. Czy ty w takim razie uważasz, że miłość istnieje? Chętnie poznam odpowiedź od człowieka (zwłaszcza mężczyzny), który nie jest na "świeżo" po rozczarowaniu miłosnym. Sama trochę widziałam i przeżyłam i przez pewien czas w moim życiu zakładka "miłość" nie istniała, uparcie trzymałam się tego, że sobie daruję poznawania jej na własnej skórze. No i stopniowo, w miarę jak niemiłe wspomnienia zaczęły blaknąć pojawiła się nadzieja, że może jednak? Ludzie chyba nie są aż takimi egoistami, gdzieś są też ci wartościowi i warci poświęcenia. Jak ty to widzisz?

Witaj, Daenerys.
Odnośnie wrażenia oficjalności mojej wypowiedzi, chyba masz rację. Przez 30 lat byłem policjantem pionu kryminalnego, więc pisanie sucho i bez zbędnych ozdobników, o ile piszę na poważny temat, "weszło mi w krew", że się tak wyrażę.

Moje osobiste doświadczenia...
Przeżyłem jedną, wielką i niepowtarzalną miłość. Do mojej żony. Poznałem ją, gdy miała zaledwie 15 lat i to było, jak piorun z jasnego nieba. Miała, niestety chłopaka i po prostu, dała mi kosza, choć "nie byłem jej obojętny". Mówi się, trudno. Poszedłem w kamasze. Po roku dowiedziałem się, że zaszła z tamtym w ciążę i urodziła syna. Miała nieco ponad 16 lat. Powiedziałem sobie: "no, to d..a blada, po ptokach". Po kolejnych 3 miesiącach otrzymałem wiadomość, że ojciec dziecka powiesił się. No, cóż, może to było przeznaczenie, choć nie wierzę w takie rzeczy. Po  kilku miesiącach, po sprawdzeniu, że nikt koło niej się nie kręci, postanowiłem spróbować jeszcze raz. Tym razem nie pogoniła mnie. Zaczęliśmy chodzić ze sobą. Chłopca pokochałem, jak własnego. Wyszedłem z wojska. Kilka miesięcy później poprosiłem ją o rękę. Pobraliśmy się, gdy tylko została pełnoletnia. Tuż po tym usynowiłem jej dziecko. W międzyczasie wstąpiłem do "niebieskich". Urodziła mi córeczkę, która po pięciu miesięcach, zmarła przez błąd lekarza. Druga córka przyszła na świat trzy lata później. Przeżyliśmy, jako małżeństwo 12 lat. W 1994 roku, w sierpniu, żona zmarła za granicą, na saksach. Nie będę pisał, co się ze mną działo. W każdym razie zostałem sam z dwojgiem dzieci, którym musiałem powiedzieć, że ich mama nie wróci do domu.
Nasze małżeństwo nie było idealne, były i kłótnie i wzajemne pretensje. Kochałem ją, jak diabli (kocham do tej pory). Ona, mam nadzieję, również kochała mnie. Od czasu do czasu śni mi się, a gdy się budzę, tęsknota chwyta mnie za gardło tak, że śliny nie mogę przełknąć.
Wiem, że wraz z upływem czasu, mimo woli, idealizuję jej obraz. Widocznie potrzebuję tego.
Po pięciu latach związałem się z kobietą, którą także kocham, ale ta miłość jest inna, oparta raczej na trudnej przeszłości każdego z nas.
Do tego czasu miałem kilka romansów z równolatką, młódką i starszą ode mnie kobietą. nie licząc przygodnego seksu. Zakończyłem wszystko z chwilą związania się z obecną partnerką, z którą jestem już 15 lat.

Pozostałe doświadczenia to opowieści ludzi, z lat pracy w policji,  psychologów, patomorfologów i grafologów, których miałem możliwość powołać w charaterze biegłych, również w sprawach dotyczących, w różnej mierze, także związków uczuciowych i rodzinnych.
Pozdrawiam.

240 Ostatnio edytowany przez Iris7 (2014-08-30 12:43:42)

Odp: Skoro nie ma miłości to co łączy ludzi???

'Cause it's a bittersweet symphony, this life... Ale jak widać, te słodkie momenty też się zdarzają. Twoja historia jest naprawdę poruszająca, Jestem przekonana, że Twoja pierwsza żona Cię kochała, chyba nie sposób nie kochać takiego Mężczyzny (wielka litera jest celowa smile). Musisz być świetnym ojcem Excop.

241

Odp: Skoro nie ma miłości to co łączy ludzi???

Moim problemem jest to ze przez cale zycie nie zblizylem sie ani do jednej kobiety. Wszystkie patrza na mnie tak jakby zaraz mialy zwymiotowac. Probowalem w szkole zagadac, ale mnie wysmiano. W pracy jest malo kobiet, zagadanie konczy sie tym ze slysze kilka niemilych slow i mam dosc. Nikt tak nie ma jak ja, mam 25 lat a nie bylem ani na jednej randce. Z wygladu chyba jestem normalny, 177cm i 67 kg, mam swoje zainteresowania ale co z tego jak nie mialem komu o nich opowiedziec? Dla mnie nie ma milosci.

242 Ostatnio edytowany przez hans9123 (2014-08-30 14:29:41)

Odp: Skoro nie ma miłości to co łączy ludzi???
MissyLady napisał/a:
thepass napisał/a:
MissyLady napisał/a:

Ale tak poważnie to wiecie co ja się tak zastanawiam i czasem sobie myślę że chyba ja jednak jestem złą kobieta i faceci to wyczuwają i dla tego tak mi się układa jak układa a raczej nie układa w ogóle sad

No i gdzie ta Twoja pewnosc siebie i wysoka wartosc? Jesli tak łatwo to podkopać to wypada sie zgodzic, ze to fikcja i maska. Tak jak wysmialas troche, ze to wina hormonow, wahan nastrojow itp A gdzie jest realizacja? Faceci uciekaja, nie masz zwiazku choc mialas i dostalas sporo szczescia. Tez jestes "tą skrzywdzoną", z czego sie nie odbudowałas, wiec dla mnie to jest udawana wartosc, zeby samą siebie oszukać;p

Nic nie jest udawane smile Tylko czasem juz sobie sama nie wiem jak mam tłumaczyć że trafiam na takich facetów a nie innych którzy mnie predzej czy pozniej olewaja. Biorę każdą mozliwą wersje pod uwage i juz nie wiem co mam nowego wymyslić tongue

To ze mną się umów i będzie gitara big_smile


Telewizor 177 cm i 67 kg musisz 10 kg przybrać zajmij się sobą znajdź zajęcie ja polecam Ci siłownie a dziewczyny same się będą pojawiać big_smile Nie użalaj się nad sobą bo to bezsensu zawsze wygrywa silniejszy tak jak Putin teraz pokazuje światu że może Ukrainę zająć i mu nic nie zrobią big_smile

243 Ostatnio edytowany przez MissyLady (2014-08-30 14:58:04)

Odp: Skoro nie ma miłości to co łączy ludzi???

Tak siłownia to bardzo dobry pomysł big_smile Sama chodzę i uważam że to jest fajna sprawa big_smile Człowiek sie czymś zajmuje a i endorfinki się wydzielają ,więc człowiek się lepiej czuje a i jest na czym oko zawiesić big_smile big_smile big_smile

Hans żebyś był pare lat starszy ,to bym sie poważnie zastanowiła hihihi big_smile

244

Odp: Skoro nie ma miłości to co łączy ludzi???
Telewizor napisał/a:

Moim problemem jest to ze przez cale zycie nie zblizylem sie ani do jednej kobiety. Wszystkie patrza na mnie tak jakby zaraz mialy zwymiotowac. Probowalem w szkole zagadac, ale mnie wysmiano. W pracy jest malo kobiet, zagadanie konczy sie tym ze slysze kilka niemilych slow i mam dosc. Nikt tak nie ma jak ja, mam 25 lat a nie bylem ani na jednej randce. Z wygladu chyba jestem normalny, 177cm i 67 kg, mam swoje zainteresowania ale co z tego jak nie mialem komu o nich opowiedziec? Dla mnie nie ma milosci.

Czemu cię wyśmiano? Ale konkretnie. Chodziło o to w jaki sposób zaczynałeś rozmowę, czy o wygląd? Nie chcę być niemiła, ale może bywasz irytujący? To raczej rzadko się zdarza, by ktoś był traktowany tak źle tylko ze względu na wygląd. Jeżeli jesteśmy przy wyglądzie. Jesteś zadbany, schludny? Może kobiety bawi np. to jak się ubierasz (skarpety+sandały, rozciągnięte swetry i marynarki przetarte na łokciach)? Oczywiście nawet to nie upoważnia nikogo do wyśmiewania, ale wygląd jako zadbanie, ubiór jest ważny. Takie rzeczy jak rysy twarzy, wzrost są nie do zmiany, ale jak mężczyzna nie jest nawet przystojny, a jest zadbany, fajnie ubrany, serdeczny i inteligentny, to jest atrakcyjny dla kobiet. Ważne byś był świadomy swoich atutów (podkreślaj je!) i wad, do których należy mieć dystans. Pozdrawiam i czekam na odpowiedź, jestem przekonana, że da się ciebie zrobić "na bóstwo". wink Poczytaj wątek "mój wygląd i dziewczyny", tam znajdziesz mnóstwo cennych rad. smile

245 Ostatnio edytowany przez Majki (2014-08-30 15:18:36)

Odp: Skoro nie ma miłości to co łączy ludzi???
MissyLady napisał/a:

Hans żebyś był pare lat starszy ,to bym sie poważnie zastanowiła hihihi big_smile

Nie lubisz młodszych? big_smile Ja myślałem, że taka różnica to nieróżnica tongue

246

Odp: Skoro nie ma miłości to co łączy ludzi???

Mam szybka przemiane materii, prubuje juz tak z kilka lat by przybrac na wadze ale nawet jak udalo sie dobic do 72kg to ciezka praca sprawila ze znow masa spadla. Co do silowni to w miare mozliwosci chodze, niestety nie mam na tyle duzo czasu by chodzic cztery razy w tygodniu.                            Co do dziewczyn to w szkole jak chcialem sie z jaks zapoznac to slyszalem min spadaj leszczu itp. Nie jestem przystojny, to przyznaje bez bicia, nie podoba mi sie moja twarz. Ubieram sie w dobre markowe ciuchy, higiena osobista jest bez zarzutu, no ale nawet najlepsze perfumy nie zamaskuja mojego malo atrakcyjnego wygladu. Zreszta nawet jak chce pogadac z kolesanka z pracy to widze jak na mnie patrzy. Tolerancji w tym kraju brak hmm

247

Odp: Skoro nie ma miłości to co łączy ludzi???
Majki napisał/a:
MissyLady napisał/a:

Hans żebyś był pare lat starszy ,to bym sie poważnie zastanowiła hihihi big_smile

Nie lubisz młodszych? big_smile Ja myślałem, że taka różnica to nieróżnica tongue

Lubi, lubi ale się nie przyzna.
Lady kręci z innym ogierem, sorry Hans lol


Telewizor- a czytałeś ten blog co ci poleciłem?

248

Odp: Skoro nie ma miłości to co łączy ludzi???
Telewizor napisał/a:

Mam szybka przemiane materii, prubuje juz tak z kilka lat by przybrac na wadze ale nawet jak udalo sie dobic do 72kg to ciezka praca sprawila ze znow masa spadla. Co do silowni to w miare mozliwosci chodze, niestety nie mam na tyle duzo czasu by chodzic cztery razy w tygodniu.                            Co do dziewczyn to w szkole jak chcialem sie z jaks zapoznac to slyszalem min spadaj leszczu itp. Nie jestem przystojny, to przyznaje bez bicia, nie podoba mi sie moja twarz. Ubieram sie w dobre markowe ciuchy, higiena osobista jest bez zarzutu, no ale nawet najlepsze perfumy nie zamaskuja mojego malo atrakcyjnego wygladu. Zreszta nawet jak chce pogadac z kolesanka z pracy to widze jak na mnie patrzy. Tolerancji w tym kraju brak hmm

Myślę, że po prostu dajesz ludziom sobą pomiatać. To, że nie wyglądasz jak z okładki nie czyni ciebie gorszym! Masz niską samooceną i ludzie to czują. Gdy podchodzisz zgarbiony, niepewny siebie i zahukany, automatycznie nie widzą w tobie mężczyzny, tylko przetraszone coś. Widzą w tobie ofiarę, a nie fajnego chłopaka.
No cóż dziwczyny zazwyczaj lubią dobrze zbudowanych, ale są gusta i guściki. Jest dużo bardzo drobnych kobiet i dla nich twoja sylwetka nie byłaby takim problemem. A może zagadujesz tylko do tych "laseczek"? Dla mało inteligentnych dziewczyn liczy się tylko wygląd. Tak samo jak dla mało inteligentnych mężczyzn.

249

Odp: Skoro nie ma miłości to co łączy ludzi???

Czytalem tego bloga ale samo czytanie w niczym mi nie pomoze. Wiem ze dzisiaj dziewczyny wola gosci co maja po 100Kg zywej masy i bija sie co dwa dni, no ale ja taki nie jestem. Trudno byc pewnym siebie jak w uczuciowej sferze ciagle dostaje po dupie. Po moim doswiadczeniu dochodze do wniosku ze sa same puste lale, bez wyjatku do ktorej bym nie potrzedl to na moj widok na wymioty by jej sie zebralo.

250

Odp: Skoro nie ma miłości to co łączy ludzi???

Telewizor, nie wierzę, że jesteś aż taki brzydki. wink Przestań być takim smutasem, jak będziesz miał takie podejście, to nic ci w życiu nie wyjdzie, nie tylko związki. Mało atrakcyjni mężczyźni: kiedy wy zrozumiecie, że inteligencja jest sexy, a wygląd to nie wszystko?! Przez bardzo krótki czas podobał mi się w gimnazjum pewien chłopak (ogólnie w gimnazjum miałam hejt na płeć przeciwną, ale on był bardzo fajny smile). Był niski i miał kilka nadprogramowych kg, ale miał przy tym tyle dystansu do siebie i tak inteligentne poczucie humoru, że przykuł moją uwagę. I potem nagle dużo urósł, wysmuklał, zrobił się naprawdę bardzo przystojny. Wszystkie dziewczyny z mojej klasy zaczęły się za nim oglądać. No i się zmienił, stał się pozerem i narcyzem, jak zapewne się domyślasz, przestał mi się podobać. Rozczarował mnie. Jaki z tego wniosek? Jak jesteś przystojny, przyciągniesz tabuny dziewczyn, ale niekoniecznie wszystkie z nich będą wartościowe. Jak okaże się, że nasz "przystojniak" będzie miał fajny charakter, to urzyma zainteresowanie wartościowych dziewczyn. Ale jak przystojniak będzie ćwierćinteligentem, to fajne dziewczyny się zmyją i zostaną pustaki. Jak ktoś jest mało atrakcyjny, ale inteligentny i ciekawy, to może przyciągnie mniej dziewczyn, ale te, które przyciągnie pozostaną na dłużej za względu na jego osobowość, a nie wygląd.
Czego aż tak w sobie nienawidzisz (w wyglądzie)? Rozumiem, że jesteś bardzo szczupły, ale znam kilka bardzo szczupłych chłopaków i nie narzekają na powodzenie. Różnią się od ciebie tym, że są pewni siebie i wygadani.

251

Odp: Skoro nie ma miłości to co łączy ludzi???

O jacy chętni koledzy na randki zapraszają-Missy korzystaj big_smile i wiekiem się nie przejmuj big_smile

252

Odp: Skoro nie ma miłości to co łączy ludzi???
Lovelka17 napisał/a:

O jacy chętni koledzy na randki zapraszają-Missy korzystaj big_smile i wiekiem się nie przejmuj big_smile

Ja tu próbuję sprawić, by Telewizor nabrał wiatru w żagle, a wy cały czas o randkach! tongue

253

Odp: Skoro nie ma miłości to co łączy ludzi???
Lovelka17 napisał/a:

O jacy chętni koledzy na randki zapraszają-Missy korzystaj big_smile i wiekiem się nie przejmuj big_smile

Ależ Lovelką, ty też jesteś zaproszona, a wiekiem się nie przejmuj, cztery lata w tę czy w tamtą, co to za różnica? big_smile


daenerys7 napisał/a:

Telewizor, nie wierzę, że jesteś aż taki brzydki. wink Przestań być takim smutasem, jak będziesz miał takie podejście, to nic ci w życiu nie wyjdzie, nie tylko związki. Mało atrakcyjni mężczyźni: kiedy wy zrozumiecie, że inteligencja jest sexy, a wygląd to nie wszystko?! Przez bardzo krótki czas podobał mi się w gimnazjum pewien chłopak (ogólnie w gimnazjum miałam hejt na płeć przeciwną, ale on był bardzo fajny smile). Był niski i miał kilka nadprogramowych kg, ale miał przy tym tyle dystansu do siebie i tak inteligentne poczucie humoru, że przykuł moją uwagę. I potem nagle dużo urósł, wysmuklał, zrobił się naprawdę bardzo przystojny. Wszystkie dziewczyny z mojej klasy zaczęły się za nim oglądać. No i się zmienił, stał się pozerem i narcyzem, jak zapewne się domyślasz, przestał mi się podobać. Rozczarował mnie. Jaki z tego wniosek? Jak jesteś przystojny, przyciągniesz tabuny dziewczyn, ale niekoniecznie wszystkie z nich będą wartościowe. Jak okaże się, że nasz "przystojniak" będzie miał fajny charakter, to urzyma zainteresowanie wartościowych dziewczyn. Ale jak przystojniak będzie ćwierćinteligentem, to fajne dziewczyny się zmyją i zostaną pustaki. Jak ktoś jest mało atrakcyjny, ale inteligentny i ciekawy, to może przyciągnie mniej dziewczyn, ale te, które przyciągnie pozostaną na dłużej za względu na jego osobowość, a nie wygląd.
Czego aż tak w sobie nienawidzisz (w wyglądzie)? Rozumiem, że jesteś bardzo szczupły, ale znam kilka bardzo szczupłych chłopaków i nie narzekają na powodzenie. Różnią się od ciebie tym, że są pewni siebie i wygadani.

Według mnie to jak się jest mało atrakcyjnym to sama inteligencja dużo nie pomoże, obawiam się że Telewizor byłby narażony na friendzone.
A po postach Telewizora wnioskuje że nie jest wygadany, co sprawia że będzie ciężko.
Ale stary słuchaj, wiem że szczupły wygląd pewnie ci nie odpowiada.
Ale ja jeszcze pod koniec gimnazjum i na początku liceum przy wzroście 183cm ważyłem.....uwaga, uwaga.......62kg!!!
Wyobraź sobie jaki byłem kościotrupem, ale się nie poddałem, zacząłem dużo jeść, trenować, i walczyłem i dziś już mam 75kg.
Jak byś już miał dobrą wagę to jakiś boks czy inny sport by się przydał, no i trochę złego pierwiastka by ci się przydało, ale to już musiałbym sam ci to wpoić wink

254 Ostatnio edytowany przez Iris7 (2014-08-30 16:47:31)

Odp: Skoro nie ma miłości to co łączy ludzi???
Tom94 napisał/a:
Lovelka17 napisał/a:

O jacy chętni koledzy na randki zapraszają-Missy korzystaj big_smile i wiekiem się nie przejmuj big_smile

Ależ Lovelką, ty też jesteś zaproszona, a wiekiem się nie przejmuj, cztery lata w tę czy w tamtą, co to za różnica? big_smile


daenerys7 napisał/a:

Telewizor, nie wierzę, że jesteś aż taki brzydki. wink Przestań być takim smutasem, jak będziesz miał takie podejście, to nic ci w życiu nie wyjdzie, nie tylko związki. Mało atrakcyjni mężczyźni: kiedy wy zrozumiecie, że inteligencja jest sexy, a wygląd to nie wszystko?! Przez bardzo krótki czas podobał mi się w gimnazjum pewien chłopak (ogólnie w gimnazjum miałam hejt na płeć przeciwną, ale on był bardzo fajny smile). Był niski i miał kilka nadprogramowych kg, ale miał przy tym tyle dystansu do siebie i tak inteligentne poczucie humoru, że przykuł moją uwagę. I potem nagle dużo urósł, wysmuklał, zrobił się naprawdę bardzo przystojny. Wszystkie dziewczyny z mojej klasy zaczęły się za nim oglądać. No i się zmienił, stał się pozerem i narcyzem, jak zapewne się domyślasz, przestał mi się podobać. Rozczarował mnie. Jaki z tego wniosek? Jak jesteś przystojny, przyciągniesz tabuny dziewczyn, ale niekoniecznie wszystkie z nich będą wartościowe. Jak okaże się, że nasz "przystojniak" będzie miał fajny charakter, to urzyma zainteresowanie wartościowych dziewczyn. Ale jak przystojniak będzie ćwierćinteligentem, to fajne dziewczyny się zmyją i zostaną pustaki. Jak ktoś jest mało atrakcyjny, ale inteligentny i ciekawy, to może przyciągnie mniej dziewczyn, ale te, które przyciągnie pozostaną na dłużej za względu na jego osobowość, a nie wygląd.
Czego aż tak w sobie nienawidzisz (w wyglądzie)? Rozumiem, że jesteś bardzo szczupły, ale znam kilka bardzo szczupłych chłopaków i nie narzekają na powodzenie. Różnią się od ciebie tym, że są pewni siebie i wygadani.

Według mnie to jak się jest mało atrakcyjnym to sama inteligencja dużo nie pomoże, obawiam się że Telewizor byłby narażony na friendzone.
A po postach Telewizora wnioskuje że nie jest wygadany, co sprawia że będzie ciężko.



Ale stary słuchaj, wiem że szczupły wygląd pewnie ci nie odpowiada.
Ale ja jeszcze pod koniec gimnazjum i na początku liceum przy wzroście 183cm ważyłem.....uwaga, uwaga.......62kg!!!
Wyobraź sobie jaki byłem kościotrupem, ale się nie poddałem, zacząłem dużo jeść, trenować, i walczyłem i dziś już mam 75kg.
Jak byś już miał dobrą wagę to jakiś boks czy inny sport by się przydał, no i trochę złego pierwiastka by ci się przydało, ale to już musiałbym sam ci to wpoić wink

"złego pierwiatka"? Klub Werterów bierze się za demoralizowanie biednego Telewizorka? tongue
Btw, wy wszystko zwalacie na friendzone. Nieźle to sobie wymyśliliście, bo jak mężczyzna nie zainteresuje się kobietą, to ona musi to wziąć na klatę: "tak, nie byłam dla niego wystarczająco atrakcyjna". A jak z wami jakaś nie chce kręcić, to od razu friendzone, za dobry byłem, zbyt idealny. tongue

255

Odp: Skoro nie ma miłości to co łączy ludzi???

Facet musi być trochy zły, lepiej na tym wyjdzie.
Jak będzie grzecznym i dobrym chłopcem to wiadomo jak to się skończy tongue
Podobała mi się dziewczyna w liceum i nic z tego nie wyszło bo byłem bardzo grzecznym chłopcem, a teraz jestem pewien że bym ją zdobył, bo wiem kiedy mordę wydrzeć i zasygnalizować swoje zdanie, kiedyś ze wszystkim się zgadzałem aby się przypodobać ale to droga do nikąd, złego pierwiastka brakuje Telewizorkowi.

256 Ostatnio edytowany przez Iris7 (2014-08-30 17:05:07)

Odp: Skoro nie ma miłości to co łączy ludzi???

Trochę zły? A nie wystarczy, że będzie pewny siebie? wink On najpierw musi porządnie popracować nad tym, by pokochać siebie. Siłka na pewno mu nie zaszkodzi, ale mięśnie nie sprawią, że nagle zacznie się lubić. My to gadu-gadu, a sam zainteresowany się zmył... tongue A ja tak się produkuję!

257

Odp: Skoro nie ma miłości to co łączy ludzi???

Nie znosze u siebie tej chudosci. 13kg to dla mnie kosmos. Tyle nie utyje, no chyba ze jakis koks.  Jestem skormy, nie chce udawac jakiegos buca czy narcyza, wiem ze tacy maja powodzenie ale ja chce byc soba. Do tego mam krzywe zeby, i malo urodziwa twarz, tego zaden dezodorant nie zamaskuje. Zly tez nie jestem puki co, ale z czasem taki pewnie beda, i moze wtedy zainterowanie wzrosnie. Chyba tylko gruby portfel moze mnie uratowac. hmm

258 Ostatnio edytowany przez Tom94 (2014-08-30 17:13:15)

Odp: Skoro nie ma miłości to co łączy ludzi???
daenerys7 napisał/a:

Trochę zły? A nie wystarczy, że będzie pewny siebie? wink On najpierw musi porządnie popracować nad tym, by pokochać siebie. Siłka na pewno mu nie zaszkodzi, ale mięśnie nie sprawią, że nagle zacznie się lubić. My to gadu-gadu, a sam zainteresowany się zmył... tongue A ja tak się produkuję!

Pewność siebie jest ważna, ale jest w dużej mierze uzależniona od życiowych powodzeń wink
Na początek, trochę złego pierwiastka Telewizorowi nie zaszkodzi, w między czasie siłka i jak nic powodzenie ruszy do przodu i pewność siebie wzrośnie smile

Telewizor, zacznij trenować i po 2latach powiesz nam czy to dla ciebie kosmos wink
Da radę utyć i zrobić fajną sylwetkę ale trzeba chcieć.

259

Odp: Skoro nie ma miłości to co łączy ludzi???
Telewizor napisał/a:

Nie znosze u siebie tej chudosci. 13kg to dla mnie kosmos. Tyle nie utyje, no chyba ze jakis koks.  Jestem skormy, nie chce udawac jakiegos buca czy narcyza, wiem ze tacy maja powodzenie ale ja chce byc soba. Do tego mam krzywe zeby, i malo urodziwa twarz, tego zaden dezodorant nie zamaskuje. Zly tez nie jestem puki co, ale z czasem taki pewnie beda, i moze wtedy zainterowanie wzrosnie. Chyba tylko gruby portfel moze mnie uratowac. hmm

Zdrowa pewność siebie, a narcyzm to dwie różne rzeczy. Nikt nie każe ci udawać kogoś kim nie jesteś. Krzywe zęby? Może w takim razie pójdź do dentysty? Z tym na pewno da się coś zrobić. Mężczyzna nie musi mieć urodziwej twarzy, mężczyzna ma być przystojny, a nie piękny. A dla każdej kobiety przystojny oznacza coś innego. Gdyby podobali się tylko wysocy, dobrze zbudowani z pięknymi twarzami, to tylko tacy ludzie by istnieli. Tak działa dobór naturalny. tongue Jednak ci mniej atrakcyjni też swoje geny przekazali. wink

260

Odp: Skoro nie ma miłości to co łączy ludzi???

Ja moge trenowac max dwa razy w tygodniu, pozatym silownia to tez kosztuje, do tego odzywki itp. Poza tym ja mam juz 25lat i srednio mi sie widzi czekanie dwa lata na efekty, a potem i tak by wszystko by mi wyparowalo. Jesli chodzi o zeby to ciezka sprawa, musialbym nosic aparat, i bylbym wowczas obiektem drwin w pracy. Ci brzydcy co przekazali geny to pewnie mieli duzo kasy, w koncu czyms musieli zaimponowac, jak wygladem nie mogli. hmm

Posty [ 196 do 260 z 1 394 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 … 22 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Skoro nie ma miłości to co łączy ludzi???

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026