Ja prowokuję? O mamusiu !! jak?kiedy?gdzie?
1 236 2014-09-08 01:27:41
Podobne tematy
1 237 2014-09-08 01:28:58
Ja prowokuję? O mamusiu !! jak?kiedy?gdzie?
O proszę, a teraz udaje że nie wie o co chodzi! ![]()
1 238 2014-09-08 01:31:36
Lovelka17 napisał/a:Ja prowokuję? O mamusiu !! jak?kiedy?gdzie?
O proszę, a teraz udaje że nie wie o co chodzi!
Ależ Tomie ja poważnie pytam ![]()
No rózne rzeczy o sobie słyszałam, ale że prowokatorka-to po raz pierwszy ![]()
I ja nic nie udaję, też szczera jestem ![]()
1 239 2014-09-08 01:34:54
Tom94 napisał/a:Lovelka17 napisał/a:Ja prowokuję? O mamusiu !! jak?kiedy?gdzie?
O proszę, a teraz udaje że nie wie o co chodzi!
Ależ Tomie ja poważnie pytam
No rózne rzeczy o sobie słyszałam, ale że prowokatorka-to po raz pierwszyI ja nic nie udaję, też szczera jestem
Zawsze musi być ten pierwszy raz ![]()
Poczytaj swoje posty od początku aż do końca, tam jest ukryta prawda ![]()
1 240 2014-09-08 01:39:13
Nie wiem Tomie czy widzisz, ale mam już (o matko, dopiero sama spostrzegłam
) 588 postów, więc trudno byłoby mi to czytać wszystko ![]()
To nie puścisz pary co tam z thepassem piszecie sobie? ![]()
Pamiętaj, że to etatowy pesymista, chociaż........ ostatnio widzę, że trochę optymizm się przebija przez posty, może mu się poprawia ![]()
1 241 2014-09-08 01:41:33
Widzisz jak na mnie działasz ![]()
1 242 2014-09-08 01:41:40
Nie wiem Tomie czy widzisz, ale mam już (o matko, dopiero sama spostrzegłam
) 588 postów, więc trudno byłoby mi to czytać wszystko
To nie puścisz pary co tam z thepassem piszecie sobie?
Pamiętaj, że to etatowy pesymista, chociaż........ ostatnio widzę, że trochę optymizm się przebija przez posty, może mu się poprawia
No ale nie wszystkie posty, spokojnie
Tylko te z tego tematu, no chyba że przywoływałaś mnie gdzieś indziej
Już mówiłem Lovcia, tajemnica ![]()
1 243 2014-09-08 01:45:04
Widzisz jak na mnie działasz
ooooooojjjjjjjj zarumieniłam się ![]()
![]()
1 244 2014-09-08 01:47:31
Lovelka17 napisał/a:Nie wiem Tomie czy widzisz, ale mam już (o matko, dopiero sama spostrzegłam
) 588 postów, więc trudno byłoby mi to czytać wszystko
To nie puścisz pary co tam z thepassem piszecie sobie?
Pamiętaj, że to etatowy pesymista, chociaż........ ostatnio widzę, że trochę optymizm się przebija przez posty, może mu się poprawiaNo ale nie wszystkie posty, spokojnie
![]()
Tylko te z tego tematu, no chyba że przywoływałaś mnie gdzieś indziej
![]()
Już mówiłem Lovcia, tajemnica
Tu w tym temacie piszę najwięcej, więc mimo wszystko nie dam rady ![]()
A może, to musisz sam sprawdzić ![]()
Chociaż możesz Majkiego(pozdrowionka
) zapytać, on wie co ja tam bazgram ;P
Ależ uparty jesteś ![]()
1 245 2014-09-08 01:51:06
Tom94 napisał/a:Lovelka17 napisał/a:Nie wiem Tomie czy widzisz, ale mam już (o matko, dopiero sama spostrzegłam
) 588 postów, więc trudno byłoby mi to czytać wszystko
To nie puścisz pary co tam z thepassem piszecie sobie?
Pamiętaj, że to etatowy pesymista, chociaż........ ostatnio widzę, że trochę optymizm się przebija przez posty, może mu się poprawiaNo ale nie wszystkie posty, spokojnie
![]()
Tylko te z tego tematu, no chyba że przywoływałaś mnie gdzieś indziej
![]()
Już mówiłem Lovcia, tajemnica
Tu w tym temacie piszę najwięcej, więc mimo wszystko nie dam rady
A może, to musisz sam sprawdzić
Chociaż możesz Majkiego(pozdrowionka) zapytać, on wie co ja tam bazgram ;P
Ależ uparty jesteś
A to spytam Majki co i jak ![]()
A no uparty, choć przy odpowiednim doborze słów mogę zmięknąć ale czy potrafisz na mnie tak zadziałać jak na Thepassa? ![]()
O to jest pytanie ![]()
1 246 2014-09-08 01:55:11
Myślę, że thepass żartuje ![]()
Ale swoją drogą, każdy jest inny i na każdego co innego działa....
A tak w ogóle to czy ty zrobiłeś właśnie nr.18? ![]()
1 247 2014-09-08 01:57:33
Ta. Ja i żarty. W czoło sie pacnij.
1 248 2014-09-08 01:59:50
Ta. Ja i żarty. W czoło sie pacnij.
No co?! Przecież ty często żartujesz.
Ja to Ciebie co najwyżej pacnąć mogę, albo muchę jak lata ![]()
1 249 2014-09-08 02:00:13
Myślę, że thepass żartuje
Ale swoją drogą, każdy jest inny i na każdego co innego działa....
A tak w ogóle to czy ty zrobiłeś właśnie nr.18?
Taaaaaa
Jeszcze dojdę do stu ![]()
1 250 2014-09-08 02:02:55
No co?! Przecież ty często żartujesz.
Ja to Ciebie co najwyżej pacnąć mogę, albo muchę jak lata
A mówią, że to mężczyzni lubią klapsy dawać ![]()
1 251 2014-09-08 02:03:20
Lovelka17 napisał/a:Myślę, że thepass żartuje
Ale swoją drogą, każdy jest inny i na każdego co innego działa....
A tak w ogóle to czy ty zrobiłeś właśnie nr.18?
Taaaaaa
![]()
Jeszcze dojdę do stu
Jakie dalekosiężne plany ![]()
Spełnisz swe marzenie z dojściem do stu, będę się podkładać (jakimś cudem), jak co nieco powiesz, nie musi być tu, możesz na meila ![]()
1 252 2014-09-08 02:05:39
Tom94 napisał/a:Lovelka17 napisał/a:Myślę, że thepass żartuje
Ale swoją drogą, każdy jest inny i na każdego co innego działa....
A tak w ogóle to czy ty zrobiłeś właśnie nr.18?
Taaaaaa
![]()
Jeszcze dojdę do stu
Jakie dalekosiężne plany
Spełnisz swe marzenie z dojściem do stu, będę się podkładać (jakimś cudem), jak co nieco powiesz, nie musi być tu, możesz na meila
Ale wiesz, jak dojdę do stu to ty przynajmniej będziesz mieć 50 podpuszczeń ![]()
1 253 2014-09-08 02:05:40
Lovelka17 napisał/a:No co?! Przecież ty często żartujesz.
Ja to Ciebie co najwyżej pacnąć mogę, albo muchę jak lataA mówią, że to mężczyzni lubią klapsy dawać
Klapsy to wiadomo gdzie się daje, a my mówimy o "pacaniu" (?)
"pacnięciu" (?):D
1 254 2014-09-08 02:06:53
Lovelka17 napisał/a:Tom94 napisał/a:Taaaaaa
![]()
Jeszcze dojdę do stu
Jakie dalekosiężne plany
Spełnisz swe marzenie z dojściem do stu, będę się podkładać (jakimś cudem), jak co nieco powiesz, nie musi być tu, możesz na meila
Ale wiesz, jak dojdę do stu to ty przynajmniej będziesz mieć 50 podpuszczeń
Ja teraz absolutnie nie podpuszczam, mówię całkowicie poważnie ![]()
1 255 2014-09-08 02:08:25
Klapsy to wiadomo gdzie się daje, a my mówimy o "pacaniu" (?)
"pacnięciu" (?):D
Możemy sie umowic pac za klaps.
1 256 2014-09-08 02:08:58
Tom94 napisał/a:Lovelka17 napisał/a:Jakie dalekosiężne plany
Spełnisz swe marzenie z dojściem do stu, będę się podkładać (jakimś cudem), jak co nieco powiesz, nie musi być tu, możesz na meila
Ale wiesz, jak dojdę do stu to ty przynajmniej będziesz mieć 50 podpuszczeń
Ja teraz absolutnie nie podpuszczam, mówię całkowicie poważnie
Sęk w tym że ty nie wiesz kiedy podpuszczasz ![]()
1 257 2014-09-08 02:09:22
Lovelka17 napisał/a:Klapsy to wiadomo gdzie się daje, a my mówimy o "pacaniu" (?)
"pacnięciu" (?):D
Możemy sie umowic pac za klaps.
Kto pac, kto klaps?
1 258 2014-09-08 02:12:31
Lovelka17 napisał/a:Tom94 napisał/a:Ale wiesz, jak dojdę do stu to ty przynajmniej będziesz mieć 50 podpuszczeń
Ja teraz absolutnie nie podpuszczam, mówię całkowicie poważnie
Sęk w tym że ty nie wiesz kiedy podpuszczasz
oj tam, wazne że teraz proponuję ci dobry deal ![]()
1 259 2014-09-08 02:17:09
Tom94 napisał/a:Lovelka17 napisał/a:Ja teraz absolutnie nie podpuszczam, mówię całkowicie poważnie
Sęk w tym że ty nie wiesz kiedy podpuszczasz
oj tam, wazne że teraz proponuję ci dobry deal
Ujawnienie mrocznych wiadomości w zamian za .........? ![]()
1 260 2014-09-08 02:18:12
za............spełnienie twojego marzenia o dojściu do stu podpuszczeń i okazaniem się lepszym w te klocki ;P
1 261 2014-09-08 02:20:59
za............spełnienie twojego marzenia o dojściu do stu podpuszczeń i okazaniem się lepszym w te klocki ;P
Marzenia mają to do siebie że są trudne do zrealizowania a tu bez większego trudu kiedyś do setki się dojdzie ![]()
Lepszy w te klocki?
Nie skromnie stwierdzę że już mam zadowalający mnie poziom jeśli chodzi o te sprawy ![]()
1 262 2014-09-08 02:21:39
Kto pac, kto klaps?
To bedzie niespodzianka, ja zaczne, a Ty sie odwdzięczysz. Pamiętaj tylko, by zrobić to zgodnie ze schematem, a nie sie bulwersować bo Cie na kosz wsadze i wyrzuce;D
1 263 2014-09-08 02:23:47
Lovelka17 napisał/a:za............spełnienie twojego marzenia o dojściu do stu podpuszczeń i okazaniem się lepszym w te klocki ;P
Marzenia mają to do siebie że są trudne do zrealizowania a tu bez większego trudu kiedyś do setki się dojdzie
Lepszy w te klocki?
Nie skromnie stwierdzę że już mam zadowalający mnie poziom jeśli chodzi o te sprawy
no to niby proponujesz Tomie uparty? ![]()
1 264 2014-09-08 02:25:59
Lovelka17 napisał/a:Kto pac, kto klaps?
To bedzie niespodzianka, ja zaczne, a Ty sie odwdzięczysz. Pamiętaj tylko, by zrobić to zgodnie ze schematem, a nie sie bulwersować bo Cie na kosz wsadze i wyrzuce;D
O nie, nie nie, właśnie po to zapytałam, żeby wiedzieć kto co dostanie.
Spokojnie, nie dasz rady, jak kosz będzie się "zbliżał" to szybciutko przytyję do 100 i nici z Twojego planu ![]()
A Hans Ci nie pomoże ;P
1 265 2014-09-08 02:27:00
Tom94 napisał/a:Lovelka17 napisał/a:za............spełnienie twojego marzenia o dojściu do stu podpuszczeń i okazaniem się lepszym w te klocki ;P
Marzenia mają to do siebie że są trudne do zrealizowania a tu bez większego trudu kiedyś do setki się dojdzie
Lepszy w te klocki?
Nie skromnie stwierdzę że już mam zadowalający mnie poziom jeśli chodzi o te sprawy
no to niby proponujesz Tomie uparty?
Mogę zaproponować klapsy i pacnięcia jak Thepass ![]()
1 266 2014-09-08 02:28:40
Kurde blaszka, co z Wami chłopy? Tylko klapsy i pacnięcia was interesują? Co to za nowa moda? ![]()
Kiedyś to młodzi mieli normalne zainteresowania ![]()
1 267 2014-09-08 02:31:56
Kiedyś to młodzi mieli normalne zainteresowania
To ile Ty masz lat, że o tym wiesz? Czy moze z dziadkami masz do czynienia? Aaa taki fetysz...
Spokojnie, ja też trenuje więc stówka pęknie!
1 268 2014-09-08 02:35:37
No jak to ile? 45, nie wiedziałeś? ![]()
Żaden fetysz, ty już sobie tam nie dodawaj
trenujesz?? ![]()
1 269 2014-09-08 02:39:16
No jak to ile? 45, nie wiedziałeś?
Żaden fetysz, ty już sobie tam nie dodawaj
trenujesz??
Trening czyni mistrza, ty też zacznij trenować te klapsy ![]()
1 270 2014-09-08 02:42:26
Lovelka17 napisał/a:No jak to ile? 45, nie wiedziałeś?
Żaden fetysz, ty już sobie tam nie dodawaj
trenujesz??
Trening czyni mistrza, ty też zacznij trenować te klapsy
chyba pacnięcia Tomie ![]()
oj głupoty straszne dzisiaj gadacie, począwszy od tych całych "top model" po "pacnięcia i klapsy" ![]()
chyba czas spać ![]()
1 271 2014-09-08 02:46:55
Tom94 napisał/a:Lovelka17 napisał/a:No jak to ile? 45, nie wiedziałeś?
Żaden fetysz, ty już sobie tam nie dodawaj
trenujesz??
Trening czyni mistrza, ty też zacznij trenować te klapsy
chyba pacnięcia Tomie
oj głupoty straszne dzisiaj gadacie, począwszy od tych całych "top model" po "pacnięcia i klapsy"
chyba czas spać
Ty pacnięcia a ja klapsy a finał by się skończył na, na kuciu na żeberkach, odjazd byłby niesamowity ![]()
I wówczas miałabyś mnie i uchyliłbym rąbka tajemnicy. ![]()
1 272 2014-09-08 02:49:26
Lovelka17 napisał/a:Tom94 napisał/a:Trening czyni mistrza, ty też zacznij trenować te klapsy
chyba pacnięcia Tomie
oj głupoty straszne dzisiaj gadacie, począwszy od tych całych "top model" po "pacnięcia i klapsy"
chyba czas spać
Ty pacnięcia a ja klapsy a finał by się skończył na, na kuciu na żeberkach, odjazd byłby niesamowity
I wówczas miałabyś mnie i uchyliłbym rąbka tajemnicy.
O jejku
przez śmiech nie mogę skupić myśli i napisać czegoś równie rozbrajającego ![]()
Jeszcze popracujemy nad tym puszczeniem farby ![]()
1 273 2014-09-08 02:54:11
Tom94 napisał/a:Lovelka17 napisał/a:chyba pacnięcia Tomie
oj głupoty straszne dzisiaj gadacie, począwszy od tych całych "top model" po "pacnięcia i klapsy"
chyba czas spać
Ty pacnięcia a ja klapsy a finał by się skończył na, na kuciu na żeberkach, odjazd byłby niesamowity
I wówczas miałabyś mnie i uchyliłbym rąbka tajemnicy.
O jejku
przez śmiech nie mogę skupić myśli i napisać czegoś równie rozbrajającego
Jeszcze popracujemy nad tym puszczeniem farby
A no, popracujemy........popracujemy ![]()
1 274 2014-09-08 07:35:06
zaraz, zaraz.. czy ja dobrze rozumiem? Jeżeli wierzę w Boga tzn, że jestem zmanipulowana?
dokładnie takk.... jestes zmanipulowana i zindoktrynizowana ..Tylko nie wiem kto i po co to robii... popatrz pani katchetce zalezy zeby Cię zmanipulować , albo ksiedzu w kosciele albo rodzice Tobą manipulują albo sam Bog ale jak Bóg jak niektórzy w to nie wierzą i jak widac znowu sprzeczność w wypowiedziach niektórych osob
Wybaczcie, ale mam wrażenie, że rozmawiam z przedszkolakami.
Nie, katechetce ani księdzu za grosz na tym nie zależy. Maja na to wyje..ne
Tak samo jak przedstawicielowi jakiejkolwiek firmy, partii politycznej, czy ideologii w ogóle nie zależy, żeby ktokolwiek przekonał się do tego, co mówi ![]()
Albo to rozumiesz, albo nie rozumiesz. Nie ma innej opcji. Sprawa do ogarnięcia przez dziecko na poziomie podstawówki.
No, wybaczcie dziewczyny, ale pewnego poziomu dziecięcej naiwności nie są mi w stanie przysłonić ani cycki, ani nawet zgrabna pupa ![]()
1 275 2014-09-08 07:39:53
zaraz, zaraz.. czy ja dobrze rozumiem? Jeżeli wierzę w Boga tzn, że jestem zmanipulowana?
I tak i nie. Tzn jesteś, ale tego nie rozumiesz. Majstersztykiem tego wszystkiego jest to, że można ci to wprost powiedzieć, a ty to jeszcze wyśmiejesz ![]()
1 276 2014-09-08 08:48:08
MagdaK25 napisał/a:zaraz, zaraz.. czy ja dobrze rozumiem? Jeżeli wierzę w Boga tzn, że jestem zmanipulowana?
I tak i nie. Tzn jesteś, ale tego nie rozumiesz. Majstersztykiem tego wszystkiego jest to, że można ci to wprost powiedzieć, a ty to jeszcze wyśmiejesz
antykobieto, na tej samej zasadzie można stwierdzić, że ateizm także jest manipulacją.
1 277 2014-09-08 09:45:11
MissyLady napisał/a:zaraz, zaraz.. czy ja dobrze rozumiem? Jeżeli wierzę w Boga tzn, że jestem zmanipulowana?
dokładnie takk.... jestes zmanipulowana i zindoktrynizowana ..Tylko nie wiem kto i po co to robii... popatrz pani katchetce zalezy zeby Cię zmanipulować , albo ksiedzu w kosciele albo rodzice Tobą manipulują albo sam Bog ale jak Bóg jak niektórzy w to nie wierzą i jak widac znowu sprzeczność w wypowiedziach niektórych osob
Wybaczcie, ale mam wrażenie, że rozmawiam z przedszkolakami.
Nie, katechetce ani księdzu za grosz na tym nie zależy. Maja na to wyje..ne
Tak samo jak przedstawicielowi jakiejkolwiek firmy, partii politycznej, czy ideologii w ogóle nie zależy, żeby ktokolwiek przekonał się do tego, co mówi
Albo to rozumiesz, albo nie rozumiesz. Nie ma innej opcji. Sprawa do ogarnięcia przez dziecko na poziomie podstawówki.No, wybaczcie dziewczyny, ale pewnego poziomu dziecięcej naiwności nie są mi w stanie przysłonić ani cycki, ani nawet zgrabna pupa
Faktycznie, gdy porusza się problem wiary, mnóstwo ludzi nagle ma problemy z czytaniem ze zrozumieniem lub logicznym myśleniem
To nic innego jak efekt wieloletniej indoktrynacji, kurczowe trzymanie się schematów wpajanych przez lata, bo na tym budowaliście wasz światopogląd. MissLady, nie miałaś żadnego wyboru, został Ci on narzucony.
Bez problemu zaakceptowałbym, że moja partnerka wierzy w jakiegokolwiek boga czy bogów, ale nie pozwoliłbym aby dzieci miały być od małego indoktrynowane. Jeśli dorosłyby, same podjęłyby dojrzałą decyzję, czy chcą w cokolwiek wierzyć. To jest właśnie MissLady wolny wybór. Tym trudniej jest dzisiaj znaleźć kobietę ok, ale taką która przystałaby na taki wariant. Może mieć dwa tytuły magistra, pracować na dobrym stanowisku, ale w tych kwestiach nie różnić się od "moherowego beretu".
1 278 2014-09-08 09:45:36
MissyLady napisał/a:zaraz, zaraz.. czy ja dobrze rozumiem? Jeżeli wierzę w Boga tzn, że jestem zmanipulowana?
dokładnie takk.... jestes zmanipulowana i zindoktrynizowana ..Tylko nie wiem kto i po co to robii... popatrz pani katchetce zalezy zeby Cię zmanipulować , albo ksiedzu w kosciele albo rodzice Tobą manipulują albo sam Bog ale jak Bóg jak niektórzy w to nie wierzą i jak widac znowu sprzeczność w wypowiedziach niektórych osob
Wybaczcie, ale mam wrażenie, że rozmawiam z przedszkolakami.
Nie, katechetce ani księdzu za grosz na tym nie zależy. Maja na to wyje..ne
Tak samo jak przedstawicielowi jakiejkolwiek firmy, partii politycznej, czy ideologii w ogóle nie zależy, żeby ktokolwiek przekonał się do tego, co mówi
Albo to rozumiesz, albo nie rozumiesz. Nie ma innej opcji. Sprawa do ogarnięcia przez dziecko na poziomie podstawówki.No, wybaczcie dziewczyny, ale pewnego poziomu dziecięcej naiwności nie są mi w stanie przysłonić ani cycki, ani nawet zgrabna pupa
Panie "antykobieto" ja jedynie zadałam pytanie
bo nie byłam pewna czy dobrze zrozumiałam.. bo troszkę mnie zdziwił fakt takiego pewnego określenia "każdy kto w coś wierzy jest zmanipulowany" a tylko ten nie wierzący w nic posiada jakąś "samoświadomość". W pewnym sensie zapewne można by uznać również ateistów za zmanipulowanych tylko przez przeciwników wiary, w końcu ktoś kiedyś coś musiał zanegować.. a z tych kilku wypowiedzi wywnioskowałam, ze człowiek jednak sam sobie nic nie wymyśli, tylko opiera się zawsze o coś zasłyszanego, z czasem po przemyśleniach przyjmując to co jemu konkretnie bardziej odpowiada, jednakże nie jest to jego świadomy wybór, bo któraś ze stron lepiej manipulowała.. ciekawy pogląd
z takim sie jeszcze nie spotkałam po prostu.
1 279 2014-09-08 09:47:58
antykobieta napisał/a:MagdaK25 napisał/a:zaraz, zaraz.. czy ja dobrze rozumiem? Jeżeli wierzę w Boga tzn, że jestem zmanipulowana?
I tak i nie. Tzn jesteś, ale tego nie rozumiesz. Majstersztykiem tego wszystkiego jest to, że można ci to wprost powiedzieć, a ty to jeszcze wyśmiejesz
antykobieto, na tej samej zasadzie można stwierdzić, że ateizm także jest manipulacją.
Jaką znowu manipulacją?
Czy jeśli wiem, że białe jest białe, to mam się oszukiwać, że jednak jest niebieskie?
1 280 2014-09-08 09:52:17
Może mieć dwa tytuły magistra, pracować na dobrym stanowisku, ale w tych kwestiach nie różnić się od "moherowego beretu".
Oczywiście, że się nie różni, bo to czy ma tytuł magistra czy nie, nie zmienia zasad jej wyznania, a jeżeli jest wierząca to chce być wierna swoim przekonaniom i żyć w zgodzie ze swoją wiarą, od katoliczki więc, nie powinniście takich rzeczy wymagać. Chociaż oczywiście znajdą się takie co wierzą, ale po swojemu i wtedy może to nie stanowić dla nich problemu ![]()
1 281 2014-09-08 09:54:54 Ostatnio edytowany przez MagdaK25 (2014-09-08 09:56:58)
Matt87 napisał/a:Może mieć dwa tytuły magistra, pracować na dobrym stanowisku, ale w tych kwestiach nie różnić się od "moherowego beretu".
Oczywiście, że się nie różni, bo to czy ma tytuł magistra czy nie, nie zmienia zasad jej wyznania, a jeżeli jest wierząca to chce być wierna swoim przekonaniom i żyć w zgodzie ze swoją wiarą, od katoliczki więc, nie powinniście takich rzeczy wymagać. Chociaż oczywiście znajdą się takie co wierzą, ale po swojemu i wtedy może to nie stanowić dla nich problemu
ale jeśli czegoś nie widzisz to nie wiesz jakie jest, więc nie możesz ocenić
pomyliłam się, miałam edytować
a zacytowałam, ale to już dodam przy okazji, w dalsze dyskusje już się nie wdaje
na temat wiary, za cienka w tym jestem, a i zapewne i ateiści i katolicy by mnie tu tak skrytykowali, że odmówię, sobie tej przyjemności ![]()
1 282 2014-09-08 09:56:41 Ostatnio edytowany przez Matt87 (2014-09-08 09:58:01)
Matt87 napisał/a:Może mieć dwa tytuły magistra, pracować na dobrym stanowisku, ale w tych kwestiach nie różnić się od "moherowego beretu".
Oczywiście, że się nie różni, bo to czy ma tytuł magistra czy nie, nie zmienia zasad jej wyznania, a jeżeli jest wierząca to chce być wierna swoim przekonaniom i żyć w zgodzie ze swoją wiarą, od katoliczki więc, nie powinniście takich rzeczy wymagać. Chociaż oczywiście znajdą się takie co wierzą, ale po swojemu i wtedy może to nie stanowić dla nich problemu
Nie dogadamy się
Zasady wiary zostały skonstruowane nie bez powodu tak a nie inaczej- manipulacja jak każda inna. Skoro ktoś ma w coś wierzyć, to dlaczego nie dasz mu szansy najpierw tego zrozumieć, tylko od razu go indoktrynujesz? A tym są tzw. "sakramenty" w okresie, kiedy dziecko dopiero zaczyna dorastać intelektualnie i fizycznie.
1 283 2014-09-08 10:04:43
MagdaK25 napisał/a:Matt87 napisał/a:Może mieć dwa tytuły magistra, pracować na dobrym stanowisku, ale w tych kwestiach nie różnić się od "moherowego beretu".
Oczywiście, że się nie różni, bo to czy ma tytuł magistra czy nie, nie zmienia zasad jej wyznania, a jeżeli jest wierząca to chce być wierna swoim przekonaniom i żyć w zgodzie ze swoją wiarą, od katoliczki więc, nie powinniście takich rzeczy wymagać. Chociaż oczywiście znajdą się takie co wierzą, ale po swojemu i wtedy może to nie stanowić dla nich problemu
Nie dogadamy się
Zasady wiary zostały skonstruowane nie bez powodu tak a nie inaczej- manipulacja jak każda inna. Skoro ktoś ma w coś wierzyć, to dlaczego nie dasz mu szansy najpierw tego zrozumieć, tylko od razu go indoktrynujesz? A tym są tzw. "sakramenty" w okresie, kiedy dziecko dopiero zaczyna dorastać intelektualnie i fizycznie.
ja nigdzie nie zaprzeczyłam, że to nie jest manipulacja
, napisałam, ze to ciekawy pogląd jedynie, nawet gdyby od tej strony na to spojrzeć, to powiem, ze widzę dobre strony manipulacji. Widać tak całkiem bez manipulacji przez życie nie da się przejść, a nauczyć się tylko odrzucać te które nam osobiście szkodzą.
Pytasz po co.. no trzeba człowiekowi jakąś drogę wskazać, a potem i tak sam wybierze, czy chce nią podążyć, taka jaką mu przedstawiono, czy zmodyfikuje troche, czy całkowicie odrzuci. To pytanie akurat do mnie nie trafia.. tak samo jakby zapytać, jeżeli człowiek ma kochać, to czemu mu nie pozwolić samemu odkryć tego uczucia, tylko okazywać mu miłość od narodzin i uczyć jej? A niech się sam wychowuje i kształtuje. ![]()
1 284 2014-09-08 10:15:13
Od tego Magdo jest etyka, którą każdy powinien się przynajmniej pobieżnie interesować
Pewne rzeczy mamy w genach i tak naprawdę nie trzeba ich uczyć. Miłość jak i moralność wypływa z człowieka, bez względu na wyznawaną religię. Pomijając ludzi chorych psychicznie nie znajdziesz na tym świecie nikogo, dla którego miłością byłoby sprawianie krzywdy innym. Inna sprawa, że miłość to także potrzeba, i o tym właśnie wspomniałaś pisząc o jej okazywaniu od lat dziecięcych.
Miłość wcale nie jest jakimś nadzwyczajnym procesem, którego trzeba się uczyć. Oglądałem kiedyś taki program "animals in love"- możesz sobie kiedyś obejrzeć. Ryby czy ptaki, ssaki- wszędzie w tych gromadach poszczególne gatunki na mnóstwo sposobów okazują sobie miłość. To siedzi w genach.
1 285 2014-09-08 10:21:34
no może i siedzi w genach, ale tutaj w tym temacie ludzie zastanawiają się nad "wiarą" w miłość, a więc i w ten sposób można ja postrzegać, to inny rodzaj miłości zapewne od tej "genowej" a jednak część rodziców wychowuje dzieci w przekonaniu że jest możliwa i że trzeba w nią wierzyć.
1 286 2014-09-08 10:37:18
Ludzie lubią wierzyć w różne rzeczy, nic na to nie poradzimy. W Boga, miłość, jakiś specyficzny sens życia itd. A wszystko przez to, że myślimy abstrakcyjnie i trwonimy swój dorobek ewolucyjny na bezproduktywne dywagacje o "dupie maryny". Po co wierzyć w miłość, skoro ona istnieje? Po co doszukiwać się czegoś więcej w sensie życia poza tym biologicznym? Po prostu trzeba dobrze trafić, chemia musi zadziałać, robić w życiu to czego się pragnie i przeżyć to życie jak najlepiej.
1 287 2014-09-08 10:45:57
Ja bym tu rozgraniczyla tych niewiernych, na tych co nie wierza, ze milosc istnieje...
I na tych, co nie wierza, ze moze ICH dotyczyc..
Panowie przewaznie mowia o " chemii" , instynkcie( np. Maciezynskim" popedzie plciowym, negujac milosc jako taka. Opieraja sie na przykladach wlasnych i zaobserwowanych.. Panie czesciej mowia- milosc istnieje, tylko nie dla mnie. Skoro taka pani czuje sie zdolna kochac, nie neguje milosci, tylko nie wierzy, ze moze ja dotyczyc.
Te sama prawidlowosc obserwuje na portalach, forach i wsrod znajomych.
Ciekawe, co z tego wynika?
1 288 2014-09-08 10:47:39
Ludzie lubią wierzyć w różne rzeczy, nic na to nie poradzimy. W Boga, miłość, jakiś specyficzny sens życia itd. A wszystko przez to, że myślimy abstrakcyjnie i trwonimy swój dorobek ewolucyjny na bezproduktywne dywagacje o "dupie maryny". Po co wierzyć w miłość, skoro ona istnieje? Po co doszukiwać się czegoś więcej w sensie życia poza tym biologicznym? Po prostu trzeba dobrze trafić, chemia musi zadziałać, robić w życiu to czego się pragnie i przeżyć to życie jak najlepiej.
A skad wiesz, ze istnieje?
Z tym jak z wiara, opiera sie na dogmacie, bo ktos moze zanegowac istnienie milosci opierajac sie na biologii...
1 289 2014-09-08 10:52:09
Ja bym tu rozgraniczyla tych niewiernych, na tych co nie wierza, ze milosc istnieje...
I na tych, co nie wierza, ze moze ICH dotyczyc..Panowie przewaznie mowia o " chemii" , instynkcie( np. Maciezynskim" popedzie plciowym, negujac milosc jako taka. Opieraja sie na przykladach wlasnych i zaobserwowanych.. Panie czesciej mowia- milosc istnieje, tylko nie dla mnie. Skoro taka pani czuje sie zdolna kochac, nie neguje milosci, tylko nie wierzy, ze moze ja dotyczyc.
Te sama prawidlowosc obserwuje na portalach, forach i wsrod znajomych.
Ciekawe, co z tego wynika?
Kwestia pochodnych czynników, takich jak nieudane związki czy predyspozycje osobiste. Są ludzie, którzy po prostu nie potrafią kochać, i jeśli nie mamy tu do czynienia z problemami natury psychicznej to przyczyna leży w genetyce.
1 290 2014-09-08 10:53:59
Matt87 napisał/a:Ludzie lubią wierzyć w różne rzeczy, nic na to nie poradzimy. W Boga, miłość, jakiś specyficzny sens życia itd. A wszystko przez to, że myślimy abstrakcyjnie i trwonimy swój dorobek ewolucyjny na bezproduktywne dywagacje o "dupie maryny". Po co wierzyć w miłość, skoro ona istnieje? Po co doszukiwać się czegoś więcej w sensie życia poza tym biologicznym? Po prostu trzeba dobrze trafić, chemia musi zadziałać, robić w życiu to czego się pragnie i przeżyć to życie jak najlepiej.
A skad wiesz, ze istnieje?
Z tym jak z wiara, opiera sie na dogmacie, bo ktos moze zanegowac istnienie milosci opierajac sie na biologii...
Nie może zanegować, bo miłość jest naukowo udowodniona
Dogmaty mamy w religiach.
1 291 2014-09-08 10:56:03
oldorando napisał/a:Matt87 napisał/a:Ludzie lubią wierzyć w różne rzeczy, nic na to nie poradzimy. W Boga, miłość, jakiś specyficzny sens życia itd. A wszystko przez to, że myślimy abstrakcyjnie i trwonimy swój dorobek ewolucyjny na bezproduktywne dywagacje o "dupie maryny". Po co wierzyć w miłość, skoro ona istnieje? Po co doszukiwać się czegoś więcej w sensie życia poza tym biologicznym? Po prostu trzeba dobrze trafić, chemia musi zadziałać, robić w życiu to czego się pragnie i przeżyć to życie jak najlepiej.
A skad wiesz, ze istnieje?
Z tym jak z wiara, opiera sie na dogmacie, bo ktos moze zanegowac istnienie milosci opierajac sie na biologii...Nie może zanegować, bo miłość jest naukowo udowodniona
Dogmaty mamy w religiach.
Naukowo???
To ciekawe...ja slyszalam o chemii, endorfinach, zauroczeniu, popedzie, instynkcie...
Nigdy nie slyszalam o naukowym dowodzie istnienia milosci...
1 292 2014-09-08 10:58:57
No to proszę, pierwszy lepszy link z google ![]()
http://www.emocje.net.pl/prawdziwa-milosc-istnieje-naukowo-udowodnione/
1 293 2014-09-08 11:06:06 Ostatnio edytowany przez MagdaK25 (2014-09-08 11:15:54)
Po co doszukiwać się czegoś więcej w sensie życia poza tym biologicznym?
No widzisz, mi się zawsze wydawało, że ta wiara w coś więcej to mój świadomy wybór, bo nie umiałabym żyć w świecie, w którym sens ma tylko ta biologia, bo samo, żarcie, rozmnażanie i wydalanie to nie jest to co nadałoby mu sens.. Bo ja pragnę czegoś więcej
Robię to czego pragnę, by przeżyć życie jak najlepiej ![]()
Miłość jako reakcja chemiczna na wydzielane substancje płci przeciwnej owszem jest naukowo udowodniona, tylko to chyba ta fizyczna miłość, mająca na celu dążenie do przedłużenia gatunku. Biologia nie uczy o miłości trwałej tej "na zawsze" i tego chyba naukowo nikt nie udowodnił, a raczej starają się to ostatnio obalać, jako rzecz niemożliwą i tłumacząc wszystkim innym oprócz "miłości", w przypadku ludzi, oczywiście, bo ponoć człowiek nie jest monogamistą, ale łabędzie już np mogą być ![]()
doczytałam link, z reguły bawią mnie badania amerykańskich naukowców
, ale fajnie że robią coś w dobrym kierunku.. jednakze masz racje, człowiek nie wierzący w nic więcej poza biologią i nauką nie dogada się z człowiekiem wierzącym, pojęcie "miłość" dla mnie nie równa się jakiejś chemicznej reakcji pobudzającej.
1 294 2014-09-08 11:18:02
To zaden dowod, ze istnieja pary kochajace sie " po grob", kaczki krzyzowki tez tak maja, a sa ptakami...chemia i biologia...
Milosc, tak religie, mozna zanegowac, a potrzeby wytlumaczyc biologia, reakcjami chemicznymi.
Nie bronie tu swojego stanowiska- wystepuje w roli adwokata diabla.
Odnosze sie raczej do tego, co napisalam wyzej:
Mezczyzni czesciej neguja istnienie milosci
Kobiety czesciej neguja, ze moga byc kochane
I kazdy opiera sie na swoich doswiadczeniach/obserwacjach.
Pytanie, do rozwazenia, co z tej prawidlowosci wynika, i do czego moze posluzyc ten wniosek?
1 295 2014-09-08 11:22:44 Ostatnio edytowany przez Matt87 (2014-09-08 11:23:26)
Magda, nie jest świadomym wyborem, bo wiara wynika z Twoich potrzeb
Skoro czegoś potrzebujesz, to musisz sobie tego czegoś dostarczyć. Tak samo jak z seksem, jedzeniem czy potrzebami samorealizacji. Dlatego napisałem, że ludzie lubią wierzyć i nadawać jakieś dodatkowe znaczenia pewnym rzeczom, zdarzeniom. Niektórzy wierzą, że przykładowo pewne zdarzenia przynoszą pecha, a inne z kolei szczęście. To pomaga ale mija się z prawdą. Niestety życie to biologia, to wszystko jest pięknie i jasno wyjaśnione, ale wszelkie inne problemy o których piszesz narodziły się z chwilą, kiedy człowiek zaczął myśleć w sposób inny niż pozostałe humanoidy.
Ale miłość jak to ujęłaś biologiczna to ta sama miłość, o której Ty piszesz jako tej ?na zawsze? czy na ileś tam lat. Kwestia, czy patrzysz na to jak na zestaw różnych procesów, czy na tą całą socjologiczną otoczkę, którą człowiek dorabia. Dla mnie miłość ludzi, pomijając pewną specyfikę tej pierwszej, nie różni się za bardzo od miłości między słoniami, czy gołębiami. Skończmy z tym antropocentryzmem
Miłość nie jest niczym wyjątkowym w świecie.
1 296 2014-09-08 11:27:23
" milosc nie jest niczym wyjatkowym w swiecie"..... Bo nie istnieje.
Jest tylko forma realizacji potrzeby.
Teszta, to dorabianie teorii do mydla, i samooszukiwanie dla lepszego samopoczucia....
1 297 2014-09-08 11:34:56
Do tych, co wierza w milosc:
Odejmijcie od niej poped( biologia)
Odejmijcie potrzebe akceptacji, i liczenia na kogos w trudnych chwilach( egoizm)
Odejmijcie instynkt stadny , akceptacje srodowiska( biologia)
I co zostaje? NIC
Tak piszecie o romantycznej milosci dwojga na zawsze...
A caly islamski swiat( i nie tylko) zyje w poligamii, nie dzieli sie z zona " codziennymi troskami", partnerzy nie szukaja wzajemnego wsparcia, a w razie klopotow maz " odsyla zone" do rodzicow, bez drniecia powieki...bez skrupolow, i jakos sie ci ludzie obchodza bez " milosci" w naszym tego slowa rozumieniu...
1 298 2014-09-08 11:35:57
to co w takim razie może być świadomym wyborem?
1 299 2014-09-08 11:36:51
to co w takim razie może być świadomym wyborem?
Moralnosc :-)
1 300 2014-09-08 11:38:10
" milosc nie jest niczym wyjatkowym w swiecie"..... Bo nie istnieje.
Jest tylko forma realizacji potrzeby.
Teszta, to dorabianie teorii do mydla, i samooszukiwanie dla lepszego samopoczucia....
Widzę, że dla każdego miłość znaczy co innego. Słyszałaś kiedyś o hierarchii potrzeb Maslova? Jest powszechnie uważana, nikt jej nie zakwestionował. Natura nie tworzy nigdy potrzeb, które nie będą mogły być zaspokojone. To istnieje ta miłość, czy nie? Zresztą dla mnie to tylko kwestia nazewnictwa określonych procesów zachodzących między ludźmi.