No chcą wybadac teren bo jak brzydka i nie w ich typie to wiadomo że by się z taka nie spotkali i pisac tez juz im by sie nie chciało
A jak ładna to mogą się wysilic ![]()
Chcą wybadać teren żeby sprawdzić czy olać od razu czy sie wysilić i postarać ![]()
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Skoro nie ma miłości to co łączy ludzi???
Strony Poprzednia 1 … 12 13 14 15 16 … 22 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
No chcą wybadac teren bo jak brzydka i nie w ich typie to wiadomo że by się z taka nie spotkali i pisac tez juz im by sie nie chciało
A jak ładna to mogą się wysilic ![]()
Chcą wybadać teren żeby sprawdzić czy olać od razu czy sie wysilić i postarać ![]()
Podobne tematy
Tom94 napisał/a:antykobieta napisał/a:Ale na pewno nie wszystkie tak cię pytały.
Co do odpisywania - wiele moich korespondencji było takich, że mail był raz na dzień. Po co częściej? Na pogaduszki warto się umówić na żywo. Nie każdy siedzi cały dzień przy kompie - ludzie mają pracę, znajomych, hobby. Jeśli zawsze odpisujesz natychmiast po otrzymaniu wiadomości, to może dla kobiety znaczyć, że nie robisz nic innego jak siedzisz na portalu randkowym. A jeżeli masz jeszcze o to do kobiety pretensje, to dyskwalifikujesz się z miejsca. Jakiś czas temu czatowałem w dziewczyną i zawiesił mi się komp. Po 10 minutach napisałem, że miałem problemy z komputerem, na co ona stwierdziła z miejsca, że to ściema i na pewno gadałem z inną. A nawet, jeśli bym gadał z inną, to co?
Wydaje mi się, że jak się podchodzi na luzie do tych relacji i nie nastawia koniecznie na związek, to są lepsze efekty. Pomimo, że się zarzekałem, że nie, to ostatnio znów wróciłem na portal. Ale z innym nastawieniem - poznawać inteligentne dziewczyny z dystansem do siebie. Obrażalskie i sztywniary z miejsca odpadają. Z resztą można sobie z nich porobić jaja. Jak cie laski pytają o kasę i samochód, to zacznij je wkręcać jakimiś zmyślonymi opowieściami, skoro takie pazerneA czy kobieta zostanie moją dziewczyną, żoną, kochanką, czy koleżanką, to się przy okazji okaże.
Może nie wszystkie mnie pytały o mój dochód ale za to pozostałe zraziły mnie czymś innym, np. wymaganiem abym miał studia.
Ja nie siedzę całymi dniami przed kompem, zwykle (obecnie mam kontuzje) wracam z pracy do domu o 16, potem idę na siłkę, jedzonko, kąpiel i tak czas mija do 19.
Wówczas mam czas dla siebie i jak piszę do panny to chciałbym zamienić choć kilka zdań, ale w sumie dla mnie to lepiej, skoro oceniają mnie za no life na podstawie tego że szybko odpisuje to tak przynajmniej będę mógł zawczasu taką pannę skreślić
Nie mam do nikogo pretensji, po prostu śmieszą mnie takie chore wymagania i tyle, nie nastawiam się absolutnie na nic, portal traktuje jako zabicie czasu
Nie martw się, zawsze jak mnie pytają o dochód to piszę że mnie wywalili za piciehehe
Czemu kłamiesz, skoro chcesz zapoznać jaką kobietę?
A tak w ogóle to nie wiem jak można być takim materialistą i tylko o kase pytać... ale nie sądzę też aby każda cię pytała, po prostu powinieneś wprowadzić selekcje
To jest taka moja reakcja jak ktoś mnie zirytuje
Teraz już poznać nie chce, jestem na portalu dla zabicia czasu.
Selekcje zrobić powiadasz?
Ok to tak na oko.
30% kobiet pytało mnie po kilku zdaniach o kasę
Drugie 30% pytało o auto i inne materialne rzeczy
15% pytało o jedno i o drugie
20% odpisywało pół słówkami lub popełniało rażące błędy ortograficzne
5% jako tako było ok, bo się z nimi umówiłem
Założyłem też konto kobiety, i rany boskie co ci faceci piszą, żenada i sto metrów mułu.
Zero godności, zero honoru, typowe pieski.
Tylko jedna wiadomość na 50 była interesująca, reszta tak jak mówiłem dno.
Założyłem też konto kobiety, i rany boskie co ci faceci piszą, żenada i sto metrów mułu.
Zero godności, zero honoru, typowe pieski.
Tylko jedna wiadomość na 50 była interesująca, reszta tak jak mówiłem dno.
Jak dobrze że mnie ktoś rozumie w tym temacie
hahaha
95% desperaci
reszta odpada w dalszej selekcji ![]()
dno dno no i żenada
100 lat za murzynami ![]()
Nie badzcie hipokrytkami, bo robicie to samo - przynajmniej czytając wpisy. Jak macie pretensje do kogos to najpierw spojrzec na siebie, wyluzować, a potem sie brać za próbowanie. Same patrzą na wygląd, a puszą sie jak na nie sie spojrzy przez pryzmat wyglądu. Żenada.
I nie ma to roznicy czy ktos przeciętny, udany, nieudany. W łbie siano i nie ma to roznicy czy taką osobe poznasz tu czy tam. Nadal jest to internet, tylko w danym miejscu masz narzucony temat i mozesz sie wypowiedziec, rozwinąć, a na portalu musisz zaczynac od zera i sie prezentowac, wypytywać i jeszcze reagować na zadzieranie nosa. Od razu prywatnie lecisz i nagle zaczynaja sie durne wymogi, szczegolnie emocji i wygladu. I robia to obie plcie, tylko mezczyzni bardziej patrza na wyglad/seks, a wy to w ogole i szczegole, cuda niewidy. Dlatego najpierw patrz na siebie. Szukajacych w necie nazywasz patologią i nieudacznikami, a sama nie umiesz nikogo w realu znalezc, czaisz sie w necie - takze wiec jestes patologią. A nawet gorszą, bo nie dostrzegasz w sobie tego co w innych, mimo ze ktos inny ma całkiem inny cel niz ocenianie człowieka z gory, lub po kilku zdaniach, wyglądzie, cokolwiek. Wiec sorry winetu, batory, ale z tej maki chleba nie bedzie z takim podejsciem. Eksperymenty na fikcyjnych kontach mowia wszysciutenko.
Dlatego najpierw patrz na siebie. Szukajacych w necie nazywasz patologią i nieudacznikami, a sama nie umiesz nikogo w realu znalezc, czaisz sie w necie - takze wiec jestes patologią. A nawet gorszą, bo nie dostrzegasz w sobie tego co w innych, mimo ze ktos inny ma całkiem inny cel niz ocenianie człowieka z gory, lub po kilku zdaniach, wyglądzie, cokolwiek. .
Czy to miało być do mnie czy mi sie wydaje??
Do wszystkich, ktorzy sa hipokrytami:)
Do wszystkich, ktorzy sa hipokrytami:)
Czyli na pewno nie do mnie ![]()
Do wszystkich, ktorzy sa hipokrytami:)
No już znowu myslałam że do mnie fikasz drobny cwaniaczku ![]()
Kazdy wie kogo co uraża i czemu. Ciebie Tom o to nigdy bym nie podejrzewał. Wyprobowales juz wiele sposobow, a to juz coś wiecej niz czekanie na najpiekniejsza ksiezniczke ktora Cie poderwie w jedynym dogodnym dla Ciebie stylu.
No już znowu myslałam że do mnie fikasz drobny cwaniaczku
Krowa ktora duzo ryczy:P
W zasadzie to chyba powinienem nagrać jakiś odcinek do TV, coś a'la discovery.
Chyba to lepsze niż pisanie Werterowskiej powieści ![]()
Kazdy wie kogo co uraża i czemu. Ciebie Tom o to nigdy bym nie podejrzewał. Wyprobowales juz wiele sposobow, a to juz coś wiecej niz czekanie na najpiekniejsza ksiezniczke ktora Cie poderwie w jedynym dogodnym dla Ciebie stylu.
MissyLady napisał/a:No już znowu myslałam że do mnie fikasz drobny cwaniaczku
Krowa ktora duzo ryczy:P
Oj grabisz sobie mój Drogi
:D ![]()
Nie mow mi grabarzu, bo miałaś mi coś po pijaku napisać gdzieś:P
Nie mow mi grabarzu, bo miałaś mi coś po pijaku napisać gdzieś:P
Gdzie i co miałam ci napisać
Arbajt?? ![]()
Tom94 napisał/a:Założyłem też konto kobiety, i rany boskie co ci faceci piszą, żenada i sto metrów mułu.
Zero godności, zero honoru, typowe pieski.
Tylko jedna wiadomość na 50 była interesująca, reszta tak jak mówiłem dno.Jak dobrze że mnie ktoś rozumie w tym temacie
hahaha
95% desperaci
reszta odpada w dalszej selekcji
dno dno no i żenada
100 lat za murzynami
Ciekawe czy TY jesteś tak porządna, jak się przedstawiasz? Z takim podejściem daleko nie zajdziesz. Takie dowartościowywanie się na forum nie pomoże Ci
Żenada po prostu. Zachowujesz się tu jak pusty facet szpanujący swoim Porsche.
Matt87 napisał/a:antykobieta napisał/a:Jakiś czas temu czatowałem w dziewczyną i zawiesił mi się komp. Po 10 minutach napisałem, że miałem problemy z komputerem, na co ona stwierdziła z miejsca, że to ściema i na pewno gadałem z inną.
Tekst dnia!
:D:D
Lovelka, jak pisał Tom, te przeciętne często też się mają za nie wiadomo kogo
Skoro ktoś zakłada już profil na portalu randkowym to często po to, aby trafić jak najlepiej.
hm.. z twojego postu można wywnioskować, że wy też tak robicie, chcecie trafić jak najlepiej, dlatego ciągła ta gadka o cycka, pupach itd. u facetów.
a próbowałeś rozmawiać na tym portalu z przeciętną, normalną?
Rozmawiałem nie raz.
Bo od tego są portale randkowe!
Wyzywanie ludzi korzystających z takich portali od głupoli czy niedorajd, jak to ktoś wcześniej uczynił, jest trochę śmieszne.
Chciałbym poznać sporo z tych "niedorajd", które można na takich portalach zobaczyć
Dzisiaj to norma, gdy człowiek jest zabiegany, bo kariera, pieniądze, lub mieszka poza miastem i faktycznie rzadko ma czas na cokolwiek poza pracą, a gdzie tu znaleźć tą drugą osobę? Net daje dostęp do olbrzymiej ilości kontaktów, do wyboru do koloru
Niedorajda nie przenosi takiego kontaktu dość szybko do rzeczywistości tylko pisze latami ![]()
MissyLady napisał/a:Tom94 napisał/a:Założyłem też konto kobiety, i rany boskie co ci faceci piszą, żenada i sto metrów mułu.
Zero godności, zero honoru, typowe pieski.
Tylko jedna wiadomość na 50 była interesująca, reszta tak jak mówiłem dno.Jak dobrze że mnie ktoś rozumie w tym temacie
hahaha
95% desperaci
reszta odpada w dalszej selekcji
dno dno no i żenada
100 lat za murzynami
Ciekawe czy TY jesteś tak porządna, jak się przedstawiasz? Z takim podejściem daleko nie zajdziesz. Takie dowartościowywanie się na forum nie pomoże Ci
Żenada po prostu. Zachowujesz się tu jak pusty facet szpanujący swoim Porsche.
Echh niech Wam bedzie ja wcale nie jestem porządna tylko jestem pusta a wszyscy faceci są porządni zwłaszcza Ci co szukają tylko bzykania i zaliczania panienek na tych portalach randkowych i w zyciu tez
I jestem żenująca bo chciałabym poznac kogos wartościowego ale każdy facet okazuje się dupkiem bo liczy tylko na seks ![]()
dobra gała moze polaczyc hehe
Echh niech Wam bedzie ja wcale nie jestem porządna tylko jestem pusta a wszyscy faceci są porządni zwłaszcza Ci co szukają tylko bzykania i zaliczania panienek na tych portalach randkowych i w zyciu tez
I jestem żenująca bo chciałabym poznac kogos wartościowego ale każdy facet okazuje się dupkiem bo liczy tylko na seks
Jakbys miała cos wiecej do zaoferowania to chciałby sie na pewno związac. Ty nawet jestes anty związkowa aktualnie, wiec na co liczysz? Nie masz motywacji, by nawet kogos znalezc. Kazdy mysli o seksie. Kazdy. Tylko seks i pożądanie spaja relacje M-K, więc jedni są otwarci na to, drudzy nie. Jedni dzialaja po omacku, drudzy nie. Jedni szukaja w taki sposob, drudzy w inny. Wszystkich nie poznałaś, wszystkich oceniłaś. Szczerosc nie popłaca, mimo ze chcecie szczerych. Szczerych, którzy nie chcą seksu. Jak nie chcą seksu (ha, albo nie emanują seksem gdzie wy pierwsze byscie ich "brały") to staja sie aseksualni - friendzone. I tak to działa.
Missy kopacza nam wycięli
będę chyba płakał rzewnie, tyle miał tu wszystkich nauczyć....
MissyLady napisał/a:Echh niech Wam bedzie ja wcale nie jestem porządna tylko jestem pusta a wszyscy faceci są porządni zwłaszcza Ci co szukają tylko bzykania i zaliczania panienek na tych portalach randkowych i w zyciu tez
I jestem żenująca bo chciałabym poznac kogos wartościowego ale każdy facet okazuje się dupkiem bo liczy tylko na seks
Jakbys miała cos wiecej do zaoferowania to chciałby sie na pewno związac. Ty nawet jestes anty związkowa aktualnie, wiec na co liczysz? Nie masz motywacji, by nawet kogos znalezc. Kazdy mysli o seksie. Kazdy. Tylko seks i pożądanie spaja relacje M-K, więc jedni są otwarci na to, drudzy nie. Jedni dzialaja po omacku, drudzy nie. Jedni szukaja w taki sposob, drudzy w inny. Wszystkich nie poznałaś, wszystkich oceniłaś. Szczerosc nie popłaca, mimo ze chcecie szczerych. Szczerych, którzy nie chcą seksu. Jak nie chcą seksu (ha, albo nie emanują seksem gdzie wy pierwsze byscie ich "brały") to staja sie aseksualni - friendzone. I tak to działa.
Ooo widzisz zapomniałam żeby dopisac do listy że nie mam nic do zaoferowania jak mogłam zapomnieć
No jakbym mogła chcieć żeby ktos zauważył we mnie cos wiecej poza cycem i pupa ![]()
Missy kopacza nam wycięli
będę chyba płakał rzewnie, tyle miał tu wszystkich nauczyć....
Wiem nie miał żadnej wartości merytorycznej no jak to ![]()
Nie masz nic/ nie chcesz nic oferować. Na jedno wychodzi, jak dla mnie. Jesli nie chcesz nic, a mimo to widnieją gdzieś Twoje zdjęcia to jestes oceniana tylko po zdjęciu. Czyż to nie logiczne?
Co do wyglądu to nie powinno się patrzeć na foto tak bardzo, bo można być niefotogenicznym. Wygląd, swój wizerunek zawsze idzie zmienić, dlatego patrzyć się powinno przyszłościowo. Niewiele osób dostrzega czyjeś piękno, bo po prostu źle patrzą. Bawi mnie jak faceci często piszą, że ładna ta a brzydka tamta - niezwykle powierzchowne oceny są. Odpowiednia fryzura, strój, makijaż czynią cuda, a tak mało osób to wie. Też prawda jest taka, że większość facetów nie ma pojęcia o tym jak choćby dobrać jeansy do swojej figury, to skąd mają widzieć co w kobiecie pięknego, skoro tylko patrzą.
assassin napisał/a:Missy kopacza nam wycięli
będę chyba płakał rzewnie, tyle miał tu wszystkich nauczyć....
Wiem nie miał żadnej wartości merytorycznej no jak to
Ale Ci tu jadą po ambicji...
ze wszystkich stron...
Nie masz nic/ nie chcesz nic oferować. Na jedno wychodzi, jak dla mnie. Jesli nie chcesz nic, a mimo to widnieją gdzieś Twoje zdjęcia to jestes oceniana tylko po zdjęciu. Czyż to nie logiczne?
To że nikomu nie jestem w stanie nic zaoferować to nie znaczy że nie mam nic do zaoferowania!! A poza tym ja juz zawno nie mam żadnego konta na portalu randkowym
poprostu nie jestem do tego przekonana i tyle noo, nie mam dobrych doświadczeń z tym związanych noo coś żeś sie tak uczepił ![]()
Ja sie uczepiłem tak samo, jak Ty. Tylko w drugą stronę... Ty negatywnie nastawiona, ja pozytywnie lub neutralnie - bo uwazam, ze to zalezy od nas na kogo trafimy,czy gadka sie klei, czy relacja przetrwa. Nie tylko od innych osob, ale od nas samych. Dla mnie to jednoznaczne. Nie jestes w stanie oferowac, to znaczy ze nie masz. Masz, ale dla siebie. Nikogo to nie obchodzi co sama ze sobą robisz. No, chyba ze jakiegos zakochanego na maxa.
Ja sie uczepiłem tak samo, jak Ty. Tylko w drugą stronę... Ty negatywnie nastawiona, ja pozytywnie lub neutralnie - bo uwazam, ze to zalezy od nas na kogo trafimy,czy gadka sie klei, czy relacja przetrwa. Nie tylko od innych osob, ale od nas samych. Dla mnie to jednoznaczne. Nie jestes w stanie oferowac, to znaczy ze nie masz. Masz, ale dla siebie. Nikogo to nie obchodzi co sama ze sobą robisz. No, chyba ze jakiegos zakochanego na maxa.
Ja się nie zgodze, jak ktoś ma z góry załozone niecne plany wykorzystania Cię bo jest poprostu babiarzem to chociaż byś nie wiem co zrobił to i tak nie masz na to wpływu.
Sory batory ale ze stajennej kobyły konia wyścigowego nie zrobisz
thepass napisał/a:MissyLady napisał/a:Echh niech Wam bedzie ja wcale nie jestem porządna tylko jestem pusta a wszyscy faceci są porządni zwłaszcza Ci co szukają tylko bzykania i zaliczania panienek na tych portalach randkowych i w zyciu tez
I jestem żenująca bo chciałabym poznac kogos wartościowego ale każdy facet okazuje się dupkiem bo liczy tylko na seks
Jakbys miała cos wiecej do zaoferowania to chciałby sie na pewno związac. Ty nawet jestes anty związkowa aktualnie, wiec na co liczysz? Nie masz motywacji, by nawet kogos znalezc. Kazdy mysli o seksie. Kazdy. Tylko seks i pożądanie spaja relacje M-K, więc jedni są otwarci na to, drudzy nie. Jedni dzialaja po omacku, drudzy nie. Jedni szukaja w taki sposob, drudzy w inny. Wszystkich nie poznałaś, wszystkich oceniłaś. Szczerosc nie popłaca, mimo ze chcecie szczerych. Szczerych, którzy nie chcą seksu. Jak nie chcą seksu (ha, albo nie emanują seksem gdzie wy pierwsze byscie ich "brały") to staja sie aseksualni - friendzone. I tak to działa.
Ooo widzisz zapomniałam żeby dopisac do listy że nie mam nic do zaoferowania jak mogłam zapomnieć
No jakbym mogła chcieć żeby ktos zauważył we mnie cos wiecej poza cycem i pupa
Ale prawdą jest, że każdy chce seksu. Mówisz tak jakbyś Ty seksu nie chciała. Więc nie rozumiem takich pretensji, bo dostajesz to, czego chcesz. Dostajesz seks, bo go chcesz - i to normalne. Ponieważ go chcesz, to obracasz się w takim towarzystwie, a nie innym, bo innych uznasz za "desperatów" i "żałosne istoty". Ty sobie sama przeczysz, bo osoba, która nie ma, lub pragnie tego seksu i związku, jest dla Ciebie nikim i zwykłym "desperatem".
Ciezko jest trafic na portalu na normalnego facta ale w realu tez nie latwo ci sie trafiaja normalni wiec o czym to swiadczy ze wcale portal rasndkowyh gorszy nie jest
, kazdy normalny facet bedzie normalnie rozmawial a nie jakies propozuycje sex czy cos tam tylko bedzie chcial poznac jej wnetrze przez rozmowe a nie od razu wyglad i takie tam, ja sie kiedys w ciemno spotkalem z jedna i nnawet sie nie bala spotkac bardziej to ja sie zastanawialem czy nie kreci i bedzie na spotkaniu oi byla ![]()
thepass napisał/a:Ja sie uczepiłem tak samo, jak Ty. Tylko w drugą stronę... Ty negatywnie nastawiona, ja pozytywnie lub neutralnie - bo uwazam, ze to zalezy od nas na kogo trafimy,czy gadka sie klei, czy relacja przetrwa. Nie tylko od innych osob, ale od nas samych. Dla mnie to jednoznaczne. Nie jestes w stanie oferowac, to znaczy ze nie masz. Masz, ale dla siebie. Nikogo to nie obchodzi co sama ze sobą robisz. No, chyba ze jakiegos zakochanego na maxa.
Ja się nie zgodze, jak ktoś ma z góry załozone niecne plany wykorzystania Cię bo jest poprostu babiarzem to chociaż byś nie wiem co zrobił to i tak nie masz na to wpływu.
Sory batory ale ze stajennej kobyły konia wyścigowego nie zrobisz
Nie rozumiem. Co to "wykorzystanie", bo coś mi tu znowu nie pasuje. Masz na myśli, oszustów, kłamców, i gwałcicieli? Mówisz tak, jakby ten seks, był na sprzedaż i jeśli w zamian nie otrzymasz tego, czego oczekujesz, to czujesz się "wykorzystana"? No nie wiem, jak to rozumieć? Seks bez własnej przyjemności? Powiem Ci tyle, że samym seksem nigdy nie dostaniesz niczego "więcej".
Ciezko jest trafic na portalu na normalnego facta ale w realu tez nie latwo ci sie trafiaja normalni wiec o czym to swiadczy ze wcale portal rasndkowyh gorszy nie jest
, kazdy normalny facet bedzie normalnie rozmawial a nie jakies propozuycje sex czy cos tam tylko bedzie chcial poznac jej wnetrze przez rozmowe a nie od razu wyglad i takie tam, ja sie kiedys w ciemno spotkalem z jedna i nnawet sie nie bala spotkac bardziej to ja sie zastanawialem czy nie kreci i bedzie na spotkaniu oi byla
Czy normalny facet, to facet aseksualny?
To taki ktory zachwyca się tym jak ona układa kubek z colą w dłoni i ściemnia, że to jest ważne, a nie coś innego (a co, wiadomo, tylko nie mozna mowic, trzeba działać).
To taki ktory zachwyca się tym jak ona układa kubek z colą w dłoni i ściemnia, że to jest ważne, a nie coś innego (a co, wiadomo, tylko nie mozna mowic, trzeba działać).
No tak zgadzam się.
I w ogóle, żeby chcieć czegoś "więcej" trzeba najpierw dać coś z siebie więcej, a nie tylko wymagać. Takie prawa natury... im więcej dajesz, tym więcej dostajesz.... to działa w obie strony...
thepass napisał/a:To taki ktory zachwyca się tym jak ona układa kubek z colą w dłoni i ściemnia, że to jest ważne, a nie coś innego (a co, wiadomo, tylko nie mozna mowic, trzeba działać).
No tak zgadzam się.
I w ogóle, żeby chcieć czegoś "więcej" trzeba najpierw dać coś z siebie więcej, a nie tylko wymagać. Takie prawa natury... im więcej dajesz, tym więcej dostajesz.... to działa w obie strony...
Nie zgadzam się z tym ![]()
Im więcej dajesz kobiecie to tym większa szansa że friendzone cię czeka
Ja bym powiedział że im większym jesteś cwaniakiem tym więcej dostajesz ![]()
ego82 napisał/a:thepass napisał/a:To taki ktory zachwyca się tym jak ona układa kubek z colą w dłoni i ściemnia, że to jest ważne, a nie coś innego (a co, wiadomo, tylko nie mozna mowic, trzeba działać).
No tak zgadzam się.
I w ogóle, żeby chcieć czegoś "więcej" trzeba najpierw dać coś z siebie więcej, a nie tylko wymagać. Takie prawa natury... im więcej dajesz, tym więcej dostajesz.... to działa w obie strony...
Nie zgadzam się z tym
Im więcej dajesz kobiecie to tym większa szansa że friendzone cię czeka
![]()
Ja bym powiedział że im większym jesteś cwaniakiem tym więcej dostajesz
Takie coś może i działa, ale niestety krótkotrwale. Być może właśnie stąd biorą się takie tematy? Tak jak seks polega na ruchaniu, miłość polega między innymi na dawaniu. A bez odwzajemnienia raczej nie ma mowy o dawaniu.
W sumie takie przysłowiowe "zdobywanie" kobiety polega na tym, ze pokazuje sie jej dobre cechy, zasoby itp itd to co ma się do zaoferowania. Jesli nie jest to ani przymilanie (proszenie o akceptacje), ani chwalenie, tylko kobieta zostaje w tym doceniona to ona będzie mogła sobie z tego korzystac i podjąć 'ocenie'. Jesli oceni dobrze to moze z czasem sie zakochać (jesli nie zrobiła tego od pierwszego wejrzenia, za nic). I jesli nie da sie ten mezczyzna wykorzystac, nie da wszystkiego na tacy, nie wymagając od samej kobiety zadnego wkładu, to mamy fajny, zdrowy związek. W teorii przynajmniej.
Wiekszosc problemow robia sobie ludzie, ktorzy 'szybko sie angażują'. To ma swoje powody.
To że nikomu nie jestem w stanie nic zaoferować to nie znaczy że nie mam nic do zaoferowania!!
A co masz?
W sumie takie przysłowiowe "zdobywanie" kobiety polega na tym, ze pokazuje sie jej dobre cechy, zasoby itp itd to co ma się do zaoferowania. Jesli nie jest to ani przymilanie (proszenie o akceptacje), ani chwalenie, tylko kobieta zostaje w tym doceniona to ona będzie mogła sobie z tego korzystac i podjąć 'ocenie'. Jesli oceni dobrze to moze z czasem sie zakochać (jesli nie zrobiła tego od pierwszego wejrzenia, za nic). I jesli nie da sie ten mezczyzna wykorzystac, nie da wszystkiego na tacy, nie wymagając od samej kobiety zadnego wkładu, to mamy fajny, zdrowy związek. W teorii przynajmniej.
Wiekszosc problemow robia sobie ludzie, ktorzy 'szybko sie angażują'. To ma swoje powody.
Ja myślę, że potrzeba dwóch, dojrzałych, mądrych, świadomych i w pewnych kwestiach wykształconych osób, by stworzyć zdrowy związek. Dlaczego? Bo każda kobieta czy facet będzie patrzyła przez pryzmat swojego własnego egoizmu, potrzeb czy wymagań. Dlatego właśnie podobieństwa się przyciągają, bo ten egoizm i potrzeby zostają jakoś wspólnie zaspokajane (uzupełniają się wzajemnie). A podlizywanie się jest chyba irytujące dla każdego, bo to wiąże się z nieszczerością i manipulacja. Każdy to wyczuje. Tak samo jak dawanie czegokolwiek na tacy, to jakby takie błaganie o coś. Ale czy staranie się to błaganie? Czy okazywanie miłości to błaganie? Dziś młode związki najczęściej właśnie opierają się na seksie i nie ma miejsca na takie coś. Stąd bierze się właśnie takie gadanie, tematy, czy pretensje...
Jak beda dwie osoby ktore powazznie podejda do zwiazku i beda mialy jakies normalne podejscie i bedzie sporo ich laczylo to zwiazek sie powinien udac. Gorzej jak jesdna ze stron nie wie czego chce abo jest z inych powodow albo majakies wlasne problemy klamie lub wykorzystuje. Poprstu ciezko jest trafic na kogos z kim mozna trwalarelacje strworzyc i to zdrowa , ale znam zwiazki ktore znaja sie od szkoluy podsawowej i teraz ci ludzie maja ponad 35 lat i sa ze soba wiec mozna nie wiem czy beda cale zycie ale wiem ze mona stworzyc cos fajnego tylko obie strony musza nbyc fer wobe siebie io chciec zwiazku.
No racja bo wiekszosc leci na te milosci od pierwszego wejrzenia, dlatego nie liczy sie nic poza wyglądem i urokiem osobistym. To jest i łatwiejsze i trudniejsze. Łatwiejsze bo mamy pewnik, że "coś" czujemy, a trudniejsze bo i łatwiej sie rozczarować (+ te wszystkie problemy) i ciezko spotkac kogos takiego (no i w sumie jesli juz sie pojawia, to z gory uznajemy takiego kogos za wyjątkowego, a to wciaz tylko seks i wyobraznia).
A wiecie co wiecznie marudzące i niezadowolone kobiety? Od pewnego czasu staram się wejść w jakiś normalny związek. Zaangażować się, dać coś z siebie, ale też z siebie nie rezygnować. Nie jestem brzydki, jestem, wysoki, wyglądam młodo, jak na swój wiek, mam poczucie humoru, rozwijam się na różnych polach, mam różne niebanalne pomysły, uzdolnienia itd. itp. I co? I pstro! Co próbuję wejść w związek, to kobieta w jakimś dekadenckim nastroju. Albo wiecznie skrzywdzona jak MissyLady, albo inna wypatrująca swego księcia z bajki. Ewentualnie doczepia się o byle pierdołę. Już wam weszło w krew to powtarzanie jak mantra, że prawdziwych mężczyzn już nie ma. A kobiety, to niby są? Może zacznijcie, do cholery od siebie. Chcecie silnych, zdecydowanych, pewnych siebie mężczyzn? To zacznijcie być miłymi, słabymi istotkami szukającymi oparcia w męskim ramieniu. Bo to nas pociąga - delikatna kobieta, dla której możemy być oparciem, która jest miła i czuła. Bo to jest kwintesencja kobiecości.
I zostaniemy jak zwykle na tym, ze obie płcie obrzucają się błotem, a g* zmienią w swoim podejściu ![]()
Ja myślę, że potrzeba dwóch, dojrzałych, mądrych, świadomych i w pewnych kwestiach wykształconych osób, by stworzyć zdrowy związek. Dlaczego? Bo każda kobieta czy facet będzie patrzyła przez pryzmat swojego własnego egoizmu, potrzeb czy wymagań. Dlatego właśnie podobieństwa się przyciągają, bo ten egoizm i potrzeby zostają jakoś wspólnie zaspokajane (uzupełniają się wzajemnie). A podlizywanie się jest chyba irytujące dla każdego, bo to wiąże się z nieszczerością i manipulacja. Każdy to wyczuje. Tak samo jak dawanie czegokolwiek na tacy, to jakby takie błaganie o coś. Ale czy staranie się to błaganie? Czy okazywanie miłości to błaganie? Dziś młode związki najczęściej właśnie opierają się na seksie i nie ma miejsca na takie coś. Stąd bierze się właśnie takie gadanie, tematy, czy pretensje...
I tutaj oddałeś dokładnie sedno tego co nie zawsze jestem w stanie wyrazić i byc może dla tego nie jesteście w stanie mnie zrozumieć. Ja nie jestem tak szybka jak wiekszość facetów teraz która chciałaby najchętniej rozpoczynać związek od seksu. A ja tak nie potrafie.Ja potrzebuje czasu, musze kogos poznac przywiązać się, itd. Wtedy to ma dla mnie wartość.Przekonać się że ten ktoś mnie nie skrzywdzi itd. A faceci są tacy teraz że najchętniej na 2 spotkaniu juz by szli do łóżka i wtedy to jest dla mnie rozczarowanie. I dla tego jak widać nie mam już nic do zaoferowania.Bo jak żeby cos dostac trzeba dawać , a jak ten ktoś chce tylko ode mnie brać i nic nie dac w zamian. No to w takim wypadku nie mam nic do zaoferowania.
A tak poza tym za duzo dałam juz byłemu , praktycznie wszystko więc dla tego teraz nie mam juz nic do zaoferowania.
A po co wam właściwie kobieta? ![]()
Teraz weekend to siup do klubu i na łowy
Stałego związku odradzam, na dobre to jeszcze nikomu nie wyszło ![]()
misslady nie powtarzaj sie bo tylko tak teraz mowisz spotkasz nowego i wpadniesz i dasz mu moze nawet wiecej niz poprzdniemu zwlascza jak bedzie slub bo wtedy przekroczysz bariere ktorej wtedy nawrt nie mialas
Czytam czasem te różne wątki na tym forum i żałość mnie ogarnia. Chłopak zrobił albo powiedział to czy tamto i zaraz leci taka dziewczyna na forum pytać obcych ludzi co zrobić - czy go zostawić, co jego zachowanie mogło znaczyć, czy on ją kocha,. czy jest chamski itd itp. Mija tak 10 strona rozważań, podczas których dziewczyna już 5 razy postanowiła zerwać, aż wreszcie ktoś zapyta - a próbowałaś z nim o tym rozmawiać? No nie, nie wpadłam na to...
Normalnie strach się odezwać po takiej lekturze w obecności dziewczyny, nigdy nie wiem które z moich zwykłych słów okaże się kluczowe do jakichś rozważań na temat mojej przydatności jako partnera - jakaś masakra!
Do tego jakieś dwa obozy okopane po czubek głowy i próbujące nawzajem się manipulować. Czasem mam wrażenie, że obie strony tak się testują i na przetrzymanie biorą, że oboje są w sobie zakochani, ale żadne się nie przyzna i się rozchodzą.
A facetom to chodzi tylko o seks. No jasne - a co niby innego? Na wycieczkę, do kina, czy kolacje to ja sobie mogę iść z kolegą, siostrą albo mamą. A z partnerką prócz tego wszystkiego jest jeszcze seks. I jak mi się kobieta podoba, to oczywiście, że wyobrażam sobie jakby to z nią było w łóżku. Czy to źle? Która z was chciałaby mieć partnera, którego nie pociągacie, który nie chce się z wami kochać? Jest tu trochę takich wątków - kobiety takich mężczyzn są zrozpaczone. A może wy nie myślicie o seksie? Może chcecie się związać z partnerem, który was seksualnie nie pociąga?
misslady nie powtarzaj sie bo tylko tak teraz mowisz spotkasz nowego i wpadniesz i dasz mu moze nawet wiecej niz poprzdniemu zwlascza jak bedzie slub bo wtedy przekroczysz bariere ktorej wtedy nawrt nie mialas
Byc może masz racje, ale póki co nie mam co oferować ani nawet nie chce nikomu nic oferować. Po co kogoś krzywdzić.robić nadzieje jak i tak nie moge dac nic od siebie. Nie jestem aż taką egoistka jak wam sie wydaje, jesli by była jakaś osoba której by na mnie faktycznie zależało, to myśle że zasługiwała by na bardzo duzo, a ja pewnych rzeczy i barier na dzień dziejszy nie przeskocze.
Antykobieto zgadzam się z Toba , jesli chodzi o zwiazek to seks i pociąg seksulany jest bardzo ważny. Ale oprócz tego musza być jeszcze jakieś uczucia, jakaś więź , chemia. Sam seks jako akt czysto seksualny nie jest az tak satysfakcjonujący jak seks kiedy w gre wchodzą uczucia.
ego82 napisał/a:Ja myślę, że potrzeba dwóch, dojrzałych, mądrych, świadomych i w pewnych kwestiach wykształconych osób, by stworzyć zdrowy związek. Dlaczego? Bo każda kobieta czy facet będzie patrzyła przez pryzmat swojego własnego egoizmu, potrzeb czy wymagań. Dlatego właśnie podobieństwa się przyciągają, bo ten egoizm i potrzeby zostają jakoś wspólnie zaspokajane (uzupełniają się wzajemnie). A podlizywanie się jest chyba irytujące dla każdego, bo to wiąże się z nieszczerością i manipulacja. Każdy to wyczuje. Tak samo jak dawanie czegokolwiek na tacy, to jakby takie błaganie o coś. Ale czy staranie się to błaganie? Czy okazywanie miłości to błaganie? Dziś młode związki najczęściej właśnie opierają się na seksie i nie ma miejsca na takie coś. Stąd bierze się właśnie takie gadanie, tematy, czy pretensje...
I tutaj oddałeś dokładnie sedno tego co nie zawsze jestem w stanie wyrazić i byc może dla tego nie jesteście w stanie mnie zrozumieć. Ja nie jestem tak szybka jak wiekszość facetów teraz która chciałaby najchętniej rozpoczynać związek od seksu. A ja tak nie potrafie.Ja potrzebuje czasu, musze kogos poznac przywiązać się, itd. Wtedy to ma dla mnie wartość.Przekonać się że ten ktoś mnie nie skrzywdzi itd. A faceci są tacy teraz że najchętniej na 2 spotkaniu juz by szli do łóżka i wtedy to jest dla mnie rozczarowanie. I dla tego jak widać nie mam już nic do zaoferowania.Bo jak żeby cos dostac trzeba dawać , a jak ten ktoś chce tylko ode mnie brać i nic nie dac w zamian. No to w takim wypadku nie mam nic do zaoferowania.
A tak poza tym za duzo dałam juz byłemu , praktycznie wszystko więc dla tego teraz nie mam juz nic do zaoferowania.
A tam, pitolenie. Właśnie niedawno spotkałem taką "MissyLady" biedną skrzywdzoną, opowiadającą o utraconym zaufaniu itd - dokładnie toczka w toczkę to co ty. No ale spoko, mi tam się nie spieszy do łóżka, ja to nawet lubię, jak się rozwija powoli. Trwało to kilka miesięcy takie rozwijanie, nawet specjalnie nie napierałem, bo fajnie się z nią rozmawiało. No i w pewnym momencie odniosłem wrażenie, że jej chyba na mnie zależy. Nie była super piękna - przeciętna, zwykła dziewczyna. Ale miała parę cech, które mi się podobały, mieliśmy dużo wspólnego, była to osoba, z którą można by spędzać czas w różny sposób. Właściwie do niczego jeszcze nie doszło, ale nagle zaczęła się wycofywać. Bo zobaczyła, że wykazuję nią zainteresowanie. Nie ciągnąłem jej do łóżka, tylko chciałem spędzić trochę czasu, żeby się lepiej poznać i żeby mogła mi "zaufać". Więc o co w takim razie chodzi? Sorry, MissyLady, ale tu o żadne zaufanie nie chodzi. Któregoś dnia spotkasz faceta, który ci się spodoba, zauroczy cię i co, powiesz mu "no wybacz, ale ja nic ci nie zaoferuję"? Bzdura - będziesz za nim latać i przypisywać mu same zalety.
Doświadczenie też mi pokazuje, że jeśli kobieta w miarę szybko nie idzie do łóżka to coś jest nie tak. Nie zależy jej, albo ma jakieś problemy psychiczne. Normalni, zakochani ludzie w naturalny sposób dążą do zbliżenia i nie mogą się doczekać tego momentu. I to jest zdrowe. Żaden z moich związków z kobietą zwlekającą ze współżyciem nie przyniósł mi niczego dobrego, a jedynie straciłem na to energię i czas. To, że chce iść z kobieta do łóżka, nie oznacza, że chcę ją zaliczyć. Jeśli kobieta tak do tego podchodzi, to znaczy, że nic dobrego z niej nie będzie i lepiej sobie odpuścić.
A tam, pitolenie. Właśnie niedawno spotkałem taką "MissyLady" biedną skrzywdzoną, opowiadającą o utraconym zaufaniu itd - dokładnie toczka w toczkę to co ty. No ale spoko, mi tam się nie spieszy do łóżka, ja to nawet lubię, jak się rozwija powoli. Trwało to kilka miesięcy takie rozwijanie, nawet specjalnie nie napierałem, bo fajnie się z nią rozmawiało. No i w pewnym momencie odniosłem wrażenie, że jej chyba na mnie zależy. Nie była super piękna - przeciętna, zwykła dziewczyna. Ale miała parę cech, które mi się podobały, mieliśmy dużo wspólnego, była to osoba, z którą można by spędzać czas w różny sposób. Właściwie do niczego jeszcze nie doszło, ale nagle zaczęła się wycofywać. Bo zobaczyła, że wykazuję nią zainteresowanie. Nie ciągnąłem jej do łóżka, tylko chciałem spędzić trochę czasu, żeby się lepiej poznać i żeby mogła mi "zaufać". Więc o co w takim razie chodzi? Sorry, MissyLady, ale tu o żadne zaufanie nie chodzi. Któregoś dnia spotkasz faceta, który ci się spodoba, zauroczy cię i co, powiesz mu "no wybacz, ale ja nic ci nie zaoferuję"? Bzdura - będziesz za nim latać i przypisywać mu same zalety.
Doświadczenie też mi pokazuje, że jeśli kobieta w miarę szybko nie idzie do łóżka to coś jest nie tak. Nie zależy jej, albo ma jakieś problemy psychiczne. Normalni, zakochani ludzie w naturalny sposób dążą do zbliżenia i nie mogą się doczekać tego momentu. I to jest zdrowe. Żaden z moich związków z kobietą zwlekającą ze współżyciem nie przyniósł mi niczego dobrego, a jedynie straciłem na to energię i czas. To, że chce iść z kobieta do łóżka, nie oznacza, że chcę ją zaliczyć. Jeśli kobieta tak do tego podchodzi, to znaczy, że nic dobrego z niej nie będzie i lepiej sobie odpuścić.
Wiesz mi się wydaje że takie przeciąganie tez nie jest dobre a znając mój temperament pod tym wzgledem to tez pewnie w pewnym momencie bym była sfrustrowana ze jakis on jest aseksualny czy co ![]()
No ale rozchodzi mi sie o to zeby nie popadac w skrajnosci. żeby znależć jakaś równowage w tym.Ale jak ktos chce iśc do łozka na 2,3 spotkaniu to mi sie wszynają wszelkie alarmy z napisem "ewakuacja".
Tylko bym chciała , nie zeby facet mi obiecywał złote góry i nie wiadomo co.Tylko zeby pokazał ze moge mu zaufać, że mu sie podobam, ze mu zalezy na kontynuowaniu znajomości. Wcale nie jakieś ,wielkie rzeczy.
A tak jak na chwile obecna to musze byc sama i uporac sie z pewnymi problemamy siedzącymi w mojej głowie , blokadami. Bo wszystko jest w głowie .Dla tego lepiej zebym narazie była sama i nikogo nie szukała, Tak bd lepiej dla mnie i dla innych ![]()
Według mnie postrzeganie, czym jest miłość oraz ogólny stosunek do związków jest tak naprawdę zależny od tego, w jakim domu się wychowaliśmy oraz jaki mamy charakter - w tym sensie, że robimy wszystko, co robią inni, bez własnego zdania, czy też może mamy jakąś swoją wizję i własną hierarchię wartości. Znam takich co traktują dziewczyny przedmiotowo (nawet tutaj na forum pisał dziś pewien taki
) i zazwyczaj u nich w rodzinie też jest nie tak - z reguły po rozwodziku, czy coś. Tak samo ludzie zakompleksieni - nie mają swojego zdania, swojej wizji, więc chcą zaimponować innym, myślą, że "wyrywanie" większych ilości dziewczyn, a potem ich rzucanie, jest modne.
Według mnie postrzeganie, czym jest miłość oraz ogólny stosunek do związków jest tak naprawdę zależny od tego, w jakim domu się wychowaliśmy oraz jaki mamy charakter - w tym sensie, że robimy wszystko, co robią inni, bez własnego zdania, czy też może mamy jakąś swoją wizję i własną hierarchię wartości. Znam takich co traktują dziewczyny przedmiotowo (nawet tutaj na forum pisał dziś pewien taki
) i zazwyczaj u nich w rodzinie też jest nie tak - z reguły po rozwodziku, czy coś. Tak samo ludzie zakompleksieni - nie mają swojego zdania, swojej wizji, więc chcą zaimponować innym, myślą, że "wyrywanie" większych ilości dziewczyn, a potem ich rzucanie, jest modne.
Bardzo dobrze napisane, ale to też idzie w dwie strony, bo i kobiety też lubią facetów traktować przedmiotowo ![]()
Fuego na pewno po czesci masz racje.Choć na pewno do tego wszystkiego można dołożyć medialna propagandę że modne są rozwody, kochanki, ciągłe zmiany partnerów. żeby ciągle szukać czegoś lepszego.itd. Ale wychowanie na pewno odgrywa też znaczaca role w postrzeganiu zwiazków i miłości
Dokładnie, bo to teraz takie "modne" i w ogóle. Niektórzy sie tego nasłuchają i potem gadają, że prawdziwej miłości nie ma, a rozwód to normalka. Choć smutne jest to, że paradoksalnie dobre wychowanie w obecnym świecie trochę szkodzi. Ja zostałem wychowany w normalnej rodzinie, gdzie nie było w ogóle mowy o żadnych zdradach, wzajemne zaufanie, praktycznie zero kłótni .... przeraża mnie to, że dzisiaj jest to tak mało spotykane. Ale paradoksalnie trochę szkodzi, bo nie jestem typem gościa, który szuka np. dziewczyny wulgarnej, bez klasy, czy takiej typowo tylko po to, żeby - nieładnie mówiąc - podymać. Nie jestem ograniczony i wiem, że miłość to coś więcej niż być z kimś, podymać, rzucić i tyle. Ale co mi w sumie z tej wiedzy ... Mniej inteligentni i źle wychowani są w dzisiejszym świecie szczęśliwszymi ludźmi, taka jest prawda.
Dokładnie, bo to teraz takie "modne" i w ogóle. Niektórzy sie tego nasłuchają i potem gadają, że prawdziwej miłości nie ma, a rozwód to normalka. Choć smutne jest to, że paradoksalnie dobre wychowanie w obecnym świecie trochę szkodzi. Ja zostałem wychowany w normalnej rodzinie, gdzie nie było w ogóle mowy o żadnych zdradach, wzajemne zaufanie, praktycznie zero kłótni .... przeraża mnie to, że dzisiaj jest to tak mało spotykane. Ale paradoksalnie trochę szkodzi, bo nie jestem typem gościa, który szuka np. dziewczyny wulgarnej, bez klasy, czy takiej typowo tylko po to, żeby - nieładnie mówiąc - podymać. Nie jestem ograniczony i wiem, że miłość to coś więcej niż być z kimś, podymać, rzucić i tyle. Ale co mi w sumie z tej wiedzy ... Mniej inteligentni i źle wychowani są w dzisiejszym świecie szczęśliwszymi ludźmi, taka jest prawda.
Czytam czasem te różne wątki na tym forum i żałość mnie ogarnia. Chłopak zrobił albo powiedział to czy tamto i zaraz leci taka dziewczyna na forum pytać obcych ludzi co zrobić - czy go zostawić, co jego zachowanie mogło znaczyć, czy on ją kocha,. czy jest chamski itd itp. Mija tak 10 strona rozważań, podczas których dziewczyna już 5 razy postanowiła zerwać, aż wreszcie ktoś zapyta - a próbowałaś z nim o tym rozmawiać? No nie, nie wpadłam na to...
Normalnie strach się odezwać po takiej lekturze w obecności dziewczyny, nigdy nie wiem które z moich zwykłych słów okaże się kluczowe do jakichś rozważań na temat mojej przydatności jako partnera - jakaś masakra!
Do tego jakieś dwa obozy okopane po czubek głowy i próbujące nawzajem się manipulować. Czasem mam wrażenie, że obie strony tak się testują i na przetrzymanie biorą, że oboje są w sobie zakochani, ale żadne się nie przyzna i się rozchodzą.
A facetom to chodzi tylko o seks. No jasne - a co niby innego? Na wycieczkę, do kina, czy kolacje to ja sobie mogę iść z kolegą, siostrą albo mamą. A z partnerką prócz tego wszystkiego jest jeszcze seks. I jak mi się kobieta podoba, to oczywiście, że wyobrażam sobie jakby to z nią było w łóżku. Czy to źle? Która z was chciałaby mieć partnera, którego nie pociągacie, który nie chce się z wami kochać? Jest tu trochę takich wątków - kobiety takich mężczyzn są zrozpaczone. A może wy nie myślicie o seksie? Może chcecie się związać z partnerem, który was seksualnie nie pociąga?
Czytam Cię i tak czytam, bo kojarzę avka... no i tak stwierdzam, że fajny chłopak z Ciebie. ;D Nie dziwię się, że masz problem ze znalezieniem porządnej dziewuchy, bo jesteś chyba właśnie aż za dobry dla tych mniej ogarniętych, których jest od groma.
Co do seksu... NIEKTÓRE panie chcą tylko głównie obrączki na palcu i chłopa do spłodzenia dzieciaka, a potem możesz przestać istnieć, więc wybij sobie z głowy jakieś 'seksy'. Masz oddać całą swoją wypłatę i spadać, bo panią rozboli głowa. xD
W drugą stronę również nie polecam iść, czyli nimfomanek lepiej byłoby unikać. Grunt to zachowana odpowiednia dla nas równowaga.
antykobieta napisał/a:Czytam czasem te różne wątki na tym forum i żałość mnie ogarnia. Chłopak zrobił albo powiedział to czy tamto i zaraz leci taka dziewczyna na forum pytać obcych ludzi co zrobić - czy go zostawić, co jego zachowanie mogło znaczyć, czy on ją kocha,. czy jest chamski itd itp. Mija tak 10 strona rozważań, podczas których dziewczyna już 5 razy postanowiła zerwać, aż wreszcie ktoś zapyta - a próbowałaś z nim o tym rozmawiać? No nie, nie wpadłam na to...
Normalnie strach się odezwać po takiej lekturze w obecności dziewczyny, nigdy nie wiem które z moich zwykłych słów okaże się kluczowe do jakichś rozważań na temat mojej przydatności jako partnera - jakaś masakra!
Do tego jakieś dwa obozy okopane po czubek głowy i próbujące nawzajem się manipulować. Czasem mam wrażenie, że obie strony tak się testują i na przetrzymanie biorą, że oboje są w sobie zakochani, ale żadne się nie przyzna i się rozchodzą.
A facetom to chodzi tylko o seks. No jasne - a co niby innego? Na wycieczkę, do kina, czy kolacje to ja sobie mogę iść z kolegą, siostrą albo mamą. A z partnerką prócz tego wszystkiego jest jeszcze seks. I jak mi się kobieta podoba, to oczywiście, że wyobrażam sobie jakby to z nią było w łóżku. Czy to źle? Która z was chciałaby mieć partnera, którego nie pociągacie, który nie chce się z wami kochać? Jest tu trochę takich wątków - kobiety takich mężczyzn są zrozpaczone. A może wy nie myślicie o seksie? Może chcecie się związać z partnerem, który was seksualnie nie pociąga?Czytam Cię i tak czytam, bo kojarzę avka... no i tak stwierdzam, że fajny chłopak z Ciebie. ;D Nie dziwię się, że masz problem ze znalezieniem porządnej dziewuchy, bo jesteś chyba właśnie aż za dobry dla tych mniej ogarniętych, których jest od groma.
Co do seksu... NIEKTÓRE panie chcą tylko głównie obrączki na palcu i chłopa do spłodzenia dzieciaka, a potem możesz przestać istnieć, więc wybij sobie z głowy jakieś 'seksy'. Masz oddać całą swoją wypłatę i spadać, bo panią rozboli głowa. xD
W drugą stronę również nie polecam iść, czyli nimfomanek lepiej byłoby unikać. Grunt to zachowana odpowiednia dla nas równowaga.
Oboje macie dużo racji. Dużo kobiet, które chcą mieć męża chcą dziecka i tyle. Równie dobrze mogłyby się puścić w toalecie na dyskotece... zajść w ciąże i po sprawie, bez niszczenia sobie życia i tego faceta. I tak jak wyżej, równowaga to podstawa. I nimfomanki i wieczne cnotki są przesadą. Trzeba harmonijnie rozpracować relacje partnerskie i wsystko będzie ok, rozmowa i zrozumienie ![]()
antykobieta napisał/a:A tam, pitolenie. Właśnie niedawno spotkałem taką "MissyLady" biedną skrzywdzoną, opowiadającą o utraconym zaufaniu itd - dokładnie toczka w toczkę to co ty. No ale spoko, mi tam się nie spieszy do łóżka, ja to nawet lubię, jak się rozwija powoli. Trwało to kilka miesięcy takie rozwijanie, nawet specjalnie nie napierałem, bo fajnie się z nią rozmawiało. No i w pewnym momencie odniosłem wrażenie, że jej chyba na mnie zależy. Nie była super piękna - przeciętna, zwykła dziewczyna. Ale miała parę cech, które mi się podobały, mieliśmy dużo wspólnego, była to osoba, z którą można by spędzać czas w różny sposób. Właściwie do niczego jeszcze nie doszło, ale nagle zaczęła się wycofywać. Bo zobaczyła, że wykazuję nią zainteresowanie. Nie ciągnąłem jej do łóżka, tylko chciałem spędzić trochę czasu, żeby się lepiej poznać i żeby mogła mi "zaufać". Więc o co w takim razie chodzi? Sorry, MissyLady, ale tu o żadne zaufanie nie chodzi. Któregoś dnia spotkasz faceta, który ci się spodoba, zauroczy cię i co, powiesz mu "no wybacz, ale ja nic ci nie zaoferuję"? Bzdura - będziesz za nim latać i przypisywać mu same zalety.
Doświadczenie też mi pokazuje, że jeśli kobieta w miarę szybko nie idzie do łóżka to coś jest nie tak. Nie zależy jej, albo ma jakieś problemy psychiczne. Normalni, zakochani ludzie w naturalny sposób dążą do zbliżenia i nie mogą się doczekać tego momentu. I to jest zdrowe. Żaden z moich związków z kobietą zwlekającą ze współżyciem nie przyniósł mi niczego dobrego, a jedynie straciłem na to energię i czas. To, że chce iść z kobieta do łóżka, nie oznacza, że chcę ją zaliczyć. Jeśli kobieta tak do tego podchodzi, to znaczy, że nic dobrego z niej nie będzie i lepiej sobie odpuścić.Wiesz mi się wydaje że takie przeciąganie tez nie jest dobre a znając mój temperament pod tym wzgledem to tez pewnie w pewnym momencie bym była sfrustrowana ze jakis on jest aseksualny czy co
No ale rozchodzi mi sie o to zeby nie popadac w skrajnosci. żeby znależć jakaś równowage w tym.Ale jak ktos chce iśc do łozka na 2,3 spotkaniu to mi sie wszynają wszelkie alarmy z napisem "ewakuacja".
Tylko bym chciała , nie zeby facet mi obiecywał złote góry i nie wiadomo co.Tylko zeby pokazał ze moge mu zaufać, że mu sie podobam, ze mu zalezy na kontynuowaniu znajomości. Wcale nie jakieś ,wielkie rzeczy.
A tak jak na chwile obecna to musze byc sama i uporac sie z pewnymi problemamy siedzącymi w mojej głowie , blokadami. Bo wszystko jest w głowie .Dla tego lepiej zebym narazie była sama i nikogo nie szukała, Tak bd lepiej dla mnie i dla innych
Ale z mojej strony nie było tu żadnego przeciągania. Zobaczyłem na portalu randkowym profil dziewczyny, której opis partnera dokładnie odpowiadał mojemu podejściu do życia. Zawiązałem wiec kontakt i praktycznie od razu zaproponowałem spotkanie. A ona, że nie, że ona nie potrafi zaufać, że musi najpierw poznać. No to sobie gadaliśmy i co jakiś czas wychodziłem z propozycją spotkania i ciągle nie, bo coś tam. W końcu się spotkaliśmy - bardzo na luzie i fajnie nam się rozmawiało.m Spotkaliśmy się jeszcze raz, zaczęliśmy nawet umawiać się na wspólne aktywności sportowe - raptem ze 3 razy może się widzieliśmy. Ja zacząłem odpuszczać, bo zobaczyłem, że raczej tak z braku laku się ze mną spotyka w przerwach pomiędzy spotkaniami ze znajomymi. Nie odzywałem się jakiś czas i ona się odezwała, co tam słychać i tak od słowa do słowa zasugerowała spotkanie w wolnym czasie. Spotkaliśmy się, spędziliśmy fajnie czas, na koniec dałem jej buziaka w policzek (ewidentnie nie była nastawiona na nic więcej) i od tego czasu zaczęła się dystansować. W międzyczasie wykazałem, że można na mnie liczyć w trudnej sytuacji, ale też się nie nie narzucałem nachalnością. Wyszło mnóstwo podobieństw w kwestii spędzania wolnego czasu, a do tego trochę różnic znakomicie się mogących uzupełniać. Potrafiłem ją rozbawić, można się było z nią podroczyć. Tylko że jak teraz widzę, to od początku po prostu coś jej we mnie nie pasowało. Gdyby było tak jak mówiła, albo jak ty mówisz, to widząc we mnie te wszystkie pozytywne cechy co najwyżej stopowałaby mnie, a nie odmawiała spotkań pod jakimiś tam śmiesznymi pretekstami. Trudno mi powiedzieć - najwidoczniej nie byłem tak nieziemsko przystojny, jak jej były, a może nie miałem tak wypasionego auta, a może idąc kroki stawiałem nie tak, jak trzeba, albo głos nie ten... Wszystko jedno - na pewno nie chodziło tu o żadne zaufanie. Mogła od razu powiedzieć - słuchaj, nie podobasz mi się, albo coś w tym stylu, a nie pitolić, że ona potrzebuje czasu i zaufania. Jakiego zaufania, skoro wykręca się przed spotkaniem? Zaufanie to się buduje przez poznawanie drugiej osoby, a nie unikanie jej.
Czytam Cię i tak czytam, bo kojarzę avka... no i tak stwierdzam, że fajny chłopak z Ciebie. ;D Nie dziwię się, że masz problem ze znalezieniem porządnej dziewuchy, bo jesteś chyba właśnie aż za dobry dla tych mniej ogarniętych, których jest od groma.
Uważam, że jestem całkiem do rzeczy, na pewno nie ideał, ale nie dupa wołowa. A mimo to najwyraźniej jest we mnie coś, co odpycha. Może woń jakąś wydzielam odstraszającą, nie wiem już, skończyły mi się pomysły ![]()
Co do seksu... NIEKTÓRE panie chcą tylko głównie obrączki na palcu i chłopa do spłodzenia dzieciaka, a potem możesz przestać istnieć, więc wybij sobie z głowy jakieś 'seksy'. Masz oddać całą swoją wypłatę i spadać, bo panią rozboli głowa. xD
W drugą stronę również nie polecam iść, czyli nimfomanek lepiej byłoby unikać. Grunt to zachowana odpowiednia dla nas równowaga.
No właśnie, to jest coś, czego też się obawiam. Albo od razu ślub i dziecko, albo wieczne imprezy. A ja patrząc ma moich znajomych widzę, że doskonale można łączyć i odpowiedzialność z ciekawym trybem życia.
No ale nic to, nawiązałem ostatnio kontakt z dziewczyną z super poczuciem humoru i dystansem do siebie, która też wydaje się ogarnięta. Jeśli to nie pozory, a wydaje się, że nie, to jednak można znaleźć interesujące wolne dziewczyny. Zaczyna się niezła przygoda od samego początku, bo robimy coś niebanalnego. Zobaczymy, co to z tego będzie, może przestałem wydzielać już ową tajemną woń ![]()
ApoteozaPrawdy napisał/a:Czytam Cię i tak czytam, bo kojarzę avka... no i tak stwierdzam, że fajny chłopak z Ciebie. ;D Nie dziwię się, że masz problem ze znalezieniem porządnej dziewuchy, bo jesteś chyba właśnie aż za dobry dla tych mniej ogarniętych, których jest od groma.
Uważam, że jestem całkiem do rzeczy, na pewno nie ideał, ale nie dupa wołowa. A mimo to najwyraźniej jest we mnie coś, co odpycha. Może woń jakąś wydzielam odstraszającą, nie wiem już, skończyły mi się pomysły
Co do seksu... NIEKTÓRE panie chcą tylko głównie obrączki na palcu i chłopa do spłodzenia dzieciaka, a potem możesz przestać istnieć, więc wybij sobie z głowy jakieś 'seksy'. Masz oddać całą swoją wypłatę i spadać, bo panią rozboli głowa. xD
W drugą stronę również nie polecam iść, czyli nimfomanek lepiej byłoby unikać. Grunt to zachowana odpowiednia dla nas równowaga.No właśnie, to jest coś, czego też się obawiam. Albo od razu ślub i dziecko, albo wieczne imprezy. A ja patrząc ma moich znajomych widzę, że doskonale można łączyć i odpowiedzialność z ciekawym trybem życia.
No ale nic to, nawiązałem ostatnio kontakt z dziewczyną z super poczuciem humoru i dystansem do siebie, która też wydaje się ogarnięta. Jeśli to nie pozory, a wydaje się, że nie, to jednak można znaleźć interesujące wolne dziewczyny. Zaczyna się niezła przygoda od samego początku, bo robimy coś niebanalnego. Zobaczymy, co to z tego będzie, może przestałem wydzielać już ową tajemną woń
No, i zycze, zeby sie okazalo samo najlepsze:-)
Czepiasz sie missy, piszesz, ze do kina czy gdzies tam, to mozesz sobie isc z kolega, kolezanka, czy mama, a dziewczyny pragniesz do lozka. Ok, ale mnie sie udalo przez 3 lata z portalu umowic " gdzies tam" moze z 5 razy, zawsze to jest kawa, a na kawie propozycja seksu/malzenstwa:-\
Jak mnie pan w pierwszej rozmowie pyta z kim sypiam, odpowiadam, ze " dziekuje, zakupy nosze sama"
P S panowie w moim wieku w 80% przypadkow rozmowe zaczynaja od ankiety dotyczacej pieniedzy
( masz mieszkanie?, ile zarabiasz? Itd.)
Jesli ankieta jest satysfakcjonujaca, wpraszaja sie do mnie do domu, " na seksik"
Jak mi pan pisze, ze " zapros mnie do siebie na seksik" to podaje adres....sanocka 14 lodz (wygoogluj sobie)
Tak sie sklada przypadkowo, ze mieszkam niedaleko....
Zachowanie panow jest logiczne- wiele kobiet zaprasza do siebie " na noc"
To niby jak maja te kobiety traktowac?
Jednym slowem- panowie robia z portalu darmowy burdel...
Panie robia sobie latwy sposob na sponsora...
Czasem ciezko znalezc , wylapac kogos kto sie wylamuje, potrzeba sporo dystansu i stalowe nerwy...
Na kogo wy trafiacie... moze to kwestia wieku? U 20 paro latków nie ma takiej tendencji (albo to przez ten wygląd jednak - ci super alevaro to korzystają bo wiedzą, że i tak sie jakiejś spodobają "na zawał" i tak). Pozniej to juz burdelowcy ![]()
No ja też nie wiem skąd takie tezy. Kiedyś założyłem aż ciekawości kobiece konto na takim portalu, wo większość wiadomości było typowo zapoznawczych, seksualnych było jak na lekarstwo. Większość tych wiadomości przypominała raczej korespondencję gimnazjalistek - pełne mrugających serduszek, buziaczków itp. Niekiedy w tonie błagalnym wręcz. Teksty w stylu "czy nie miałabyś ochoty na nawiązanie korespondencji?" są rozwalające. Aż się prosi napisać "nie", ale wtedy byłoby to właśnie nawiązanie korespondencji. Czasem jest to od razu propozycja spotkania i podanie numeru telefonu - może to są ci "jednorazowcy"? Ale po co takim odpisywać? Często są wiadomości bez pomysłu - brak tytułu i tekst "dzień dobry" albo inny równie błyskotliwy. Badana grupa mężczyzn to przedział ok. 30-40 lat, profil to kobieta krótko po 30-tce. Ale czasem zdarzają się też bardziej błyskotliwe wiadomości i po wejściu na profil takiego jegomościa nawet widać, że w mózgu coś ma. Nie są to może macho z opalonymi na czekoladowo bicepsami, ale też nie brzydale, tylko przeciętni faceci. Podejrzewam, że w realu są po prostu trochę nieśmiali, chyba czasem są to ludzie idący własnymi ścieżkami, może nie mają za bardzo obycia z kobietami. A czasami cicha woda brzegi rwie. Zastanawiam nie więc, czemu są wciąż na portalu - czy to oni są tak wybredni, czy to kobiety?
Jestem jednak za tym, że to kobieta wybiera (z tych, którzy są dostępni), więc to kobieta jest wybredna. Jeśli sobie może pozwolić to dobrze, tak jak na marudzenie, że nie ma nikogo w jej typie i który spełni wszystkie zachcianki.
Mam nadal to konto fikcyjne kobiety i tam jest dziennie po 10 wiadomości co najmniej, a polubień profilu (odwzajemnień) tak duzo, ze nie sposób jest wybrać. Tak naprawde wszyscy sie mogą i podobać i nie podobać. Gorzej juz z rozmowami. Propozycji seksualnych minimum, wiekszosc stara sie jakos rozkręcić rozmowe. Kobieta juz niekoniecznie. Jakos nigdy nie jest zaciekawiona i chętna. Pic na wode i czekanie na nie wiadomo co i kogo.
Z reszta z negatywnym podejściem na start nie da sie nikogo poznać. To jest rozpieszczenie przez mozliwosc wyboru, wlasnie az tak dużą, że nie chce sie takiej starać i cos "wlozyc" w zapoznanie. Tak samo na koncie modela. Tam to od razu chętne i nakręcają, pytają. Charakter nie ma znaczenia. Dwie osoby sobie zapasują to sie dogadają chocby miały to robic koślawie... no i propozycje spotkan są, numery telefonow wychodza od samych kobiet. O nic nie trzeba prosic, tylko zainteresowanie z gory jest wysokie. Pstryk i jedziesz.
Też generalizujesz thepass. Ja tam modelem, nie jestem, a jak się stworzy sensowny opis i zagada w ciekawy sposób to w połowie jednak kobiety odpisują. Oczywiście z tej połowy, która mnie wstępnie interesuje. Z nich połowa też daje się zaprosić na spotkanie. Z tego połowa przypada mi do gustu po pierwszym spotkaniu. A połowa z nich ma ochotę na kolejne spotkanie.Po kolejnym spotkaniu z połową z nich mam ochotę na kontynuowanie znajomości, a z tego połowa kobiet wyraża taką samą.
Jakby nie liczyć, to wychodzi na to, że odpowiednich jest mniej niż 1% ![]()
W relacjach damsko męskich nie sposob tego nie robic. Jesli mezczyzna inicjuje, tak więc zazwyczaj to on jest odrzucany. Wiekszosc zwiazkow czy takich romansideł takze zrywają kobiety. Nie ma co mieszać w rzeczywistości. Robiłem takie eksperymenty, więc jest pornownanie czarno na białym i na pewno wielu facetow to potwierdzi. Wciaz to jedna i ta sama osoba tylko okazana w inny sposób, a mimo to efekt calkiem rozny. Ty na pewno jestes bardziej ogarnięty, w rozmowach także, pasjach itp więc pewnie pomagaja Ci umiejetnosci społeczne. Moze wyglad tez, nie potrafie ocenic. Wiem, ze modelowi bardzo dobrze to pomaga, bo nic nie musi robic, naprawde. Proporcja sie odwraca i to on jest podrywany ; ) sobie mozna wtedy wybierac i przegladac jak oferty w sklepie, a gdzie człowiek czy uczucia w tym wszystkim. Nie ma i nie będzie. Nie wiem tez na jakich Ty portalach to sprawdzałeś, bo na darmowych trzeba robic duzy przesiew. Trafisz na taką negatywnie nastawioną jak Missy, jedną, drugą, piątą księżniczke, ósmą znowu nie wiadomo jaką, która zainteresowanie wykazuje tylko jak ją olewasz itp to nie jest prawdziwe zainteresowanie. Mowisz 1% i czy to żartem czy nie, ale pomysl ile to było takiego prawdziwego zainteresowania jeszcze, a nie bo sie nudzi czy cos.
Strony Poprzednia 1 … 12 13 14 15 16 … 22 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Skoro nie ma miłości to co łączy ludzi???
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026