netkobietyWszystkie działy
Relacje z przyjaciółmi, relacje w rodzinie

Wdzięczność wobec rodziców?a może żal -innym rodzice dali dużo więcej.

77 odpowiedzi19 031 wyświetleńzałożony przez georgiana, 13.08.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Wdzięczność wobec rodziców?a może żal -innym rodzice dali dużo więcej.

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 78 z 78 ]

66 Ostatnio edytowany przez Mussuka (2014-08-18 08:52:26)

Odp: Wdzięczność wobec rodziców?a może żal -innym rodzice dali dużo więcej.
Insurmountable_Woman napisał/a:

Wracając do tematu, u mnie w rodzinie to właściwie się tak przyjęło, że rodzice kupują mieszkanie, płacą za studia. Dziadkowie kupili mojej mamie mieszkanie, wujostwo dzieciom, sami dziadkowie dostali dom od rodziców. Pod tym względem nigdy w rodzinie dziadostwa nie było. Ja tez pamiętam, ze dostawałam kieszonkowe, od mamy i dziadków, do tego miałam po ojcu rentę, na nic mi nie brakowało. O majątek to ja na boku walczyłam bo chciałam coś jeszcze więcej. Ale tak to ani ja ani nikt w mojej rodzinie nie został z niczym. Ale u nas to nie był jakiś wyczyn, ze ktoś komuś kupił mieszkanie albo płacił za studia to była norma.
Dlatego ja się dziwię ludziom którzy g... dali dzieciom, i jeszcze nawet te ich dzieci propagują taki **** styl życia. Dla mnie to wstyd dla takiego rodzica.

O prosze, Aleksis sie uaktywnila:) Jak to mowia pieknie Czesi - "z hovna kralovna".

Po czym poznaje sie ludzi naprawde bogatych z dziada pradziada i jeszcze z klasa? O tym, ze o swoich majatkach i herbach nie rozprawiaja na prawo i lewo.

67

Odp: Wdzięczność wobec rodziców?a może żal -innym rodzice dali dużo więcej.

Autorka, zamiast rozmyślać o tym, co dali jej rodzice powinna raczej pomyśleć o tym, co ona może im jeszcze dać. To brzmi jak płacz przedszkolaka, który dostał mniej cukierków niż kolega...

68

Odp: Wdzięczność wobec rodziców?a może żal -innym rodzice dali dużo więcej.

Mussuka ale to nie chodzi o to żeby się przechwalać kto ile ma. Po prostu u mnie to standard i norma, ze rodzice pomagają dzieciom. Niezależnie od wieku i stanu majątkowego tych dzieci. Dlatego mnie zdziwiło podejście innych. Ja jestem osobą bardzo pamiętliwą. I ja dziwię się osobą które nic nie dostały i nie widzą w tym problemu. Ja to bym 1000 razy przy każdej okazji wypominała. Np. moja ciotka dostała całe mieszkanie jak już pisałam, ojciec nic nie nie upomniał dziadkowie postąpili niesprawiedliwe. I mimo, ze minęło tyle lat, że ja się dorobiłam bez tego mieszkania ja to ciągle wypominam i przypominam. Nie mam prawa mówić, że ,,bo mi należało'' ale mam prawo mieć żal i się gniewać. Był taki czas, że oni chcieli coś ode mnie a ja odmówiłam i wtedy im przypomniałam ,,a mieszkanie to jak podzieliliście?''. Więc uważam, ze jeżeli ktoś g... dał to niech się g.. spodziewa.  I to nawet nie chodzi o samo mieszkanie tylko o honor i sprawiedliwość.

Ja uważam, ze niektórzy rodzice są po prostu, źli na swój los i wybijają się na sowich dzieciach . Bo skoro oni nie mieli to dlaczego ich dzieci maja mieć. Taka głupia zazdrość ,,bo ja tak nie miałem'', bo ,,za moich czasów...'' jak mnie wkurza taka beznadziejna paplanina. I tak szerzy się bieda.

69

Odp: Wdzięczność wobec rodziców?a może żal -innym rodzice dali dużo więcej.

Nie mam prawa mówić, że ,,bo mi należało'' ale mam prawo mieć żal i się gniewać.

Ja tam zawsze myślałem, że każdy może dysponować swoją własnością jak tylko mu się podoba, a nam nic do tego.

Był taki czas, że oni chcieli coś ode mnie a ja odmówiłam i wtedy im przypomniałam ,,a mieszkanie to jak podzieliliście?''.

Czyli coś za coś. Gdybym ja miał tak postępować to nigdy bym teściom nie pomógł. Ale mam trochę inną moralność i uważam, że pomóc można bezinteresownie, bez liczenia na korzyść materialną.

Więc uważam, ze jeżeli ktoś g... dał to niech się g.. spodziewa.  I to nawet nie chodzi o samo mieszkanie tylko o honor i sprawiedliwość.

Masz prawo tak uważać. Ja natomiast uważam inaczej. A co ma wspólnego z honorem oczekiwanie, że ktoś coś komuś da to już całkiem nie rozumiem.

70

Odp: Wdzięczność wobec rodziców?a może żal -innym rodzice dali dużo więcej.

Insurmountable_Woman pomagać,a żądać mieszkania i tego typu dóbr to już różnica i przesada

71

Odp: Wdzięczność wobec rodziców?a może żal -innym rodzice dali dużo więcej.
Insurmountable_Woman napisał/a:

Więc uważam, ze jeżeli ktoś g... dał to niech się g.. spodziewa.

cholera, i co tu poradzic biedakom w Afryce czy innych ubogich landach? Pomocy raczej zadnej spodziewac sie nie powinni. G..no im sie nalezy w mysl tej teorii.

Albo w inny desen - no ok, my wam pomozemy, cos tam z siebie damy..ale nic darmo, z procentem ma sie zwrocic.

Nie zyja wszystkie akcje humanitarne!:)

72

Odp: Wdzięczność wobec rodziców?a może żal -innym rodzice dali dużo więcej.

A poza tym odwróćmy sytuację. Czy Ty koleżanko coś zrobiłaś więcej żebyś to właśnie Ty dostała to mieszkanie? Czy Ty najpierw czekasz aż ktoś Tobie da, a potem się zastanawiasz czy mu pomóc?

73

Odp: Wdzięczność wobec rodziców?a może żal -innym rodzice dali dużo więcej.
Insurmountable_Woman napisał/a:

Po prostu u mnie to standard i norma, ze rodzice pomagają dzieciom.

W każdej normalnej rodzinie to standard.
Tylko nie każdą rodzinę na to stać. Wtedy postawa pogardliwa wobec rodziców (a tak odbieram post Autorki) jest nie do przyjęcia.
Tak jak i postawa roszczeniowa (w każdej sytuacji).

Insurmountable Woman napisał/a:

Dlatego mnie zdziwiło podejście innych. Ja jestem osobą bardzo pamiętliwą. I ja dziwię się osobą które nic nie dostały i nie widzą w tym problemu. Ja to bym 1000 razy przy każdej okazji wypominała.

Tu jest właśnie ta różnica.
Nigdy nie wypomniałabym Rodzicom (ani nikomu innemu), że nie dali choć mogli.
Zupełnie hipotetycznie, bo taka sytuacja mnie nie dotyczy.

Insurmountable Woman napisał/a:

Więc uważam, ze jeżeli ktoś g... dał to niech się g.. spodziewa.

Jeżeli ktoś dużo dał, to też nie ma prawa żądać niczego.
Może się spodziewać pomocy od dzieci, ale nie dlatego, że im dał , tylko dlatego, że tak jest przyjęte w rodzinach. Najpierw rodzice pomagają dzieciom, potem dzieci rodzicom. Każdy na miarę swoich możliwości.

Insurmountable Woman napisał/a:

Ja uważam, ze niektórzy rodzice są po prostu, źli na swój los i wybijają się na sowich dzieciach . Bo skoro oni nie mieli to dlaczego ich dzieci maja mieć. Taka głupia zazdrość ,,bo ja tak nie miałem'', bo ,,za moich czasów...'' jak mnie wkurza taka beznadziejna paplanina. I tak szerzy się bieda.

A to już zupełnie inna para kaloszy. Sytuacja Autorki jest inna. W każdym razie ja niczego takiego z jej postu nie wyczytałam.
To co wyczytałam, to żal, że się nie dorobili i przez to nie zapewnili jej lepszego startu.
Żal to chyba nawet za mało. Wyczytałam wręcz pogardę do rodziców.

74

Odp: Wdzięczność wobec rodziców?a może żal -innym rodzice dali dużo więcej.
luc napisał/a:

Wyczytałam wręcz pogardę do rodziców.

Tak, też to wyczytałam.

75

Odp: Wdzięczność wobec rodziców?a może żal -innym rodzice dali dużo więcej.

Ja myślę, że Autorko jesteś w sytuacji, w której jest milion młodych ludzi. Naprawdę większość moich koleżanek jest w podobnej sytuacji. I powiem tak, że najlepszym prezentem od rodziców jest choć brzmi to banalnie jest ich miłość, co daje poczucie bezpieczeństwa i własnej wartości. Dom to azyl. Wynosisz z niego przede wszystkim wartości, Naprawdę znam osoby, które osiągnęły bardzo wiele pomimo młodego wieku, choć rodzice nie mieli pieniędzy, niektórzy utrzymywali się ze stypendium inni po prostu pracowali. Te osoby zauważyłam lepiej radziły sobie na studiach i po nich mają pracę o jakiej ja mogę pomarzyć. No właśnie.. ja studiowałam mieszkająć z rodzicami, byłam chowana pod kloszem i choć nie dali mi zbyt wiele, nie radzę sobie najlepiej w życiu. Może to wina mojej wady wymowy, którą posiadam, ale myślę, że bardziej nabytych umiejętności. Ty masz to, czego ja Ci zazdroszczę - samodzielność a to wyjątkowy dar. Piszę o tym dlatego, że znam też osoby, którym rodzice więcej pomagali i niestety, ale są to moim zdaniem ciepłe kluchy. Uważam, że te osoby z biedniejszych rodzin są bardziej pracowite, bardziej wartościowe, choć trochę tu uogólniam. także życzę powodzenia.

76 Ostatnio edytowany przez bajeczka30 (2014-09-09 17:37:52)

Odp: Wdzięczność wobec rodziców?a może żal -innym rodzice dali dużo więcej.

Ja również będę bronić Autorki, nie we wszystkim, bo w niektórych momentach przesadziła (nie wiem, czy było to podyktowane jakąś konkretną sytuacją, i było pisane pod wpływem jakiegoś zdarzenia, czy to ogólnie jej zdanie na ten temat? - jeśli to drugie to za surowo ocenia rodzinę. szkoda że już się nie wypowiada na forum dalej). Na pewno będę bronić jej w tym, że wydanie na świat dziecka to rzeczywiście powinna być świadoma i bardzo dobrze przemyślana decyzja, bo potem cierpią i dzieci, i rodzice. Ja osobiście nie znam spełnionego i w pełni zdrowego psychicznie dziecka rodziców, którzy dziecko traktowali jak niemiłą niespodziankę od losu, wpadkę. O tym jednak autorka nie napisała więc przepraszam za dygresję. Ale ma to związek z tematem: jak decydujesz się na dziecko, to musisz mieć pewność że mu zapewnisz godziwy byt.
Druga sprawa: pieniądze. Moim i nie tylko moim chyba, zdaniem, wydawanie dzieci na świat tylko po to, by podzieliły nasz los (jeśli finansowo był niedoskonały, a raczej powiem: trudny) jest skrajnym egoizmem. Po co rodzisz to dziecko, jak z góry wiesz, że będzie tak samo biedne jak Ty jeśli się z biedy nie wybiłeś, nie zdołałeś (jeśli jesteś z biednej rodziny) albo nie dajcie niebiosa, jeszcze biedniejsze? Dzisiejszy świat to dżungla, przez którą się trzeba pazurami przebijać, tutaj trzeba mieć wkład intelektualny i materialny, dziecka trzeba czegoś nauczyć! Na przykład zaradności, przedsiębiorczości, zgadzam się z Autorką że jak się wchodzi do domu i widzi że rodzice ciągle tylko oglądają TV to nie ma się poczucia, że warto i że trzeba się wybić ponad normę.  i bzdura że jak każdy chce to każdy się sam nauczy, nonsens! Osoby z biedy, z rodziny bez tradycji inteligenckich jeśli dogoniły tych lepiej przygotowanych to na zasadzie jednostek.  Mała szansa że karierę naukową zrobi koleś któremu ojciec wybija z głowy studiowanie i każe mu wypierniczać z domu jak tylko osiągnie pełnoletniosć. a znam takich, jakie to zwierzęce, jakie dziadoskie! Za granicą potem chłopaczyna wykonuje taką samą pracę jak murzyn który ani be ani me nie powie tylko zrywa owoce (bez rasistowskich zapędów, choć to tak zabrzmiało, daje tylko przykład), no jak ktokolwiek po 3 klasach podstawówki. A chłopak miał potencjał, do języków, do chemii, tylko jego zapał został stłamszony. Za co się miałby utrzymać i jak niby na ścisłym kierunku zwanym chemią???? Ćwiczenia do wieczora, masa zadań, tragicznie trudne kolokwia, ludzie, owszem człowiek z SOCJOLOGII może sobie kurczaki smażyć w KFC, pracować dużo i studiować dziennie, i on zda, ale naprawdę DOBRE kierunki wymagają pomocy finansowej rodziców aby chłopak/dziewczyna sie utrzymali. Bo po prostu nie ma kiedy pracować chyba że nocami, a na drugi dzień wstać nieprzytomnym i nic na laboratorium nie zrozumieć.

Według mnie, pochwalić należy rodziców dziewczyny za to, że mimo że sami nie byli wykształceni to dali jej wykształcenie, pomagali i chcieli by córka miała lepiej. "Każdy orze jak może", oni pewnie ile mogli tyle dali. Poza tym kiedyś były inne czasy, prawie każdy "nic" nie miał. Teraz jest bardziej brutalnie i odniosę się do lat 2000 i dalej - moim skromnym zdaniem jak w dzisiejszej Polsce ktoś płodzi dzieci nie mając im nic do zaoferowania, jest komplenie nieodpowiedzialnym egoistą. No chyba że wyśle potem dzieci do chłodni do U.K. za marne grosze pracować dla KFC i innych. Bez sensu, powielanie biedy.

77 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2014-09-09 21:01:31)

Odp: Wdzięczność wobec rodziców?a może żal -innym rodzice dali dużo więcej.

Czy Ty żartujesz? Rodzice Ci niczego nie dali? Dali Ci spokojne dzieciństwo, możliwość nauki, nawet nie wiesz jak wielu ludzi miało gówniane dzieciństwo, rodziców alkoholików, brak jedzenia, książek, ubrań, za to mieli choćby przemoc.

Rodzice nie mają obowiązku dawać swoim dzieciom mieszkania i całe szczęście, w takich chwilach zastanawiam się czy ja chcę mieć dziecko? Bo serce by mi pękło gdyby moje dziecko było takie jak Ty. Moja sąsiadka ma czternaścioro dzieci, wszystkie te dzieci dorobiły się swoich mieszkań, został z nią tylko jeden syn, który się nią opiekuje, masz pojęcie jak ciężko jest ludziom z tak dużej rodziny? Patrz udało im się.

Tylko 100 zł? Gwarantuje Ci że zaradna i dobrze zorganizowana osoba, wyżywi się przez tydzień za 100 zł i to zachowując wszelkie zasady zdrowego żywienia, no chyba że mamy do czynienia z kimś kto a) nie umie gotować b) nie chce mu się gotować c) żre za dziesięciu.

Posty [ 66 do 78 z 78 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Wdzięczność wobec rodziców?a może żal -innym rodzice dali dużo więcej.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026