netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Nocne Marki - netkafejka

3 160 odpowiedzi162 678 wyświetleńzałożony przez Vian, 08.08.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Nocne Marki - netkafejka

Strony Poprzednia 1 … 14 15 16 17 18 … 49 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 976 do 1 040 z 3 161 ]

976 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2014-09-02 03:21:24)

Odp: Nocne Marki - netkafejka
Vian napisał/a:

Jak w necie ktoś mnie wkurzy to nie krzyknę czy coś, nie okażę wielu emocji, w końcu ludzie w necie nie są dla mnie tak ważni, mam dystans większy.

O, to ja też mam tak, że jak mi na kimś nie zależy to i nie mam ochoty się z nim kłócić czy krzyczeć na niego, najwyżej mu powiem, że jest głupi albo i to nie i się odsunę od niego jak najdalej. Więc w jakimś sensie "jeśli na ciebie krzyczę, to jesteś dla mnie ważny/a" big_smile

No tak dokładnie, coś w tym jest smile Chociaż wiadomo, z biegiem czasu, jak człowiek chce, to i lepiej nad tym panuje, więc i teraz rzadziej krzyczę, nawet jak ktoś bliski mocno mnie wkurzy. No, ale pracować nad tym już musiałam. Teraz inaczej to jakoś załatwię często, ale wiadomo, nadal to bliskie osoby wkurzyć czy zranić mogą najbardziej, jakoś tak jest, są nam bliskie i dlatego wink

Podobno zawsze trochę inni jesteśmy wobec różnych osób. Grunt, żebyśmy sami się w tym odnajdywali, nie udawali nic na siłę.

Ja zasiedziałam się nieźle ;P Idę spać, dobranoc Wam smile

977 Ostatnio edytowany przez Vian (2014-09-02 03:24:58)

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Nina, kosztuje wbrew pozorom, tylko Ty do tego podchodzisz zdroworozsądkowo - dla Ciebie to drobniutki wycinek czasu, niewiele, kilka czy kilkanaście słów, minuta rozmowy czy tam 5 minut. Ale 10 czy 100 innych osób by jej powiedziało "fuck off" właśnie, bo oni by nawet tych kilkunastu słów jej pożałowali - przecież to tylko zwykła ćpunka. Albo wariatka. Albo bo robią coś ciekawszego w tej chwili, np. gmerają sobie palcem w tyłku. Większość ludzi tak ma, po prostu. Nie zastanawiają się czy coś jest dla nich kosztowne i jak bardzo.

No ale minus dla Ciebie z tego jest taki, że ludzie się przyzwyczajają do tego dmuchania na skrzydełka, bo to jest miłe i jest im wtedy dobrze. I jak z jakiegoś powodu podmuchać nie chcesz, to się czują dotknięci wielce i urażeni, że jak to, bo już sobie w głowie wytworzyli obraz, że jeśli 100 innych osób by ich olała, a Ty nie, to widać dla Ciebie są ważni. Ludzie lubią iluzje... smile

Truskaweczko, moja mama mi to zawsze wytyka. I dawna dziewczyna wytykała. Łooo, a jakiejś tam z pracy pannie to nic nie powiedziałaś w takiej sytuacji! Nic nie powiedziałam pannie z pracy, bo ją mam kompletnie w nosie, w ogóle mi nie zależy na dobrych stosunkach z nią, właściwie to na jakichkolwiek stosunkach. A na relacji z dziewczyną mi zależy, chcę, żeby rozumiała, co mnie złości, dlaczego, jak reagować, więc krzyczę. tongue

Poza tym tylko zachowanie bliskich nas rani. No, zakładając, że nie mamy paranoi, kompleksów czy coś. Jak ktoś obcy mi powie coś wrednego, to po mnie spływa, jak bliski, to już inna bajka i wtedy boli.

978

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Akurat z nia nie poszlo to tak, to samowystarczalna kobieta, co zreszta wiedzialam. Ona czasem potrzebuje milego slowa tylko. Bo matka jej mowi nie mile np. powies sie.

979

Odp: Nocne Marki - netkafejka
NinaLafairy napisał/a:

Ona czasem potrzebuje milego slowa tylko. Bo matka jej mowi nie mile np. powies sie.

Pewnie nie tylko mama. smile Znam to bardzo dobrze.
No ale akurat to ona, a ktoś inny się przyklei, bo coś sobie powyobraża...

A i zapomniałam

Ja takich brzydkich slow nie uzywam big_smile Znaczy sie ... oni mysla , ze nie uzywam.

So cute ^^ To poprawienie się... ^^

980

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Mysle, ze tylko matka. To jest wesola kobieta, dobrze dogaduje sie ze swoim doroslym synem, nie bierze od dawna poza tym jednodniowym zalamaniem.
A tyleee przeszla. Byla molestowana jako dziecko, byla z chlopakiem uzaleznionym od heroiny  i sama zaczela z kokaina (a mieli po 13 lat) , byla mlodociana matka, byla dwa lata w wiezieniu.
No i w koncu po latach wygrala. Zdala do szkoly teatralnej, teraz tez jest na studiach part time, z social science, ma spotkania w szkolach z dzieciarami i opowiada im o swoich doswiadczeniach.   
Jej matka to jest taka toksyczna sucz, ktora jej przykladala nozyce do szyi jak ona byla mala.

981 Ostatnio edytowany przez Vian (2014-09-02 03:46:56)

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Heh, historia jak z książki, prawda?
Tylko wiesz, Ninka, ja mam podobną, moja najlepsza przyjaciółka ma podobną, moje dwie byłe dziewczyny mają podobne...

Jak ja swoją historię opowiadam tak bez upiększeń, to mi większość ludzi nie wierzy, myśli, że zmyślam, ta przyjaciółka od razu uwierzyła, bo sama ma swoją jak z filmu.

982 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2014-09-02 03:47:46)

Odp: Nocne Marki - netkafejka

To mnie nie dziwi, wiekszosc moich znajomych ma takie - niestety.

https://www.youtube.com/watch?v=2AI97mwEk7o

Ona sie zachowuje jakgdyby miala wibrator ze soba tam big_smile

983

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Nina, a niech Cię! Teraz mi się przyśni!
To już nawet ja chyba lepiej śpiewam i tańczę, a ja śpiewam i tańczę jach chora na wściekliznę krowa.

984

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Hahaha, co Ty tam wiesz przeciez ona ma talent od Boga dany!

Akurat napisala do mnie ta kolezanka , o ktorej mowilam. Ze jakis stalker tam ja dreczy znowu.
Nie znam tu chyba kobiety, ktorej by stalker jakis nie dreczyl. Dreczyl nasza inna znajoma z pracy i tez pytala sie mnie co z nim zrobic, wiec wyslalam ja na policje. Troche go uspokoili, ale pozniej przyszedl na nasza premiere hmm

985

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Nina, ja mam image zmęczonego mopsa, nie jestem nijak osobą publiczną, ne występuję na scenie, a nawet do mnie się stalkerzy przyczepiają. To chyba po prostu wcześniej nie mialo nazwy. Najlepiej jak były policjant po pijaku kiedyś mi wykrzykiwał pod domem w nocy, że mnie kocha, mnie zabije, siebie zabije, a mnie nawet w domu nie było. Policja palcem nie kiwnęla oczywiście. Mamę mi wystraszyl, dupek. hmm

Co do talentu od boga - jak dobrze, że jestem niewierząca... ^^'

986

Odp: Nocne Marki - netkafejka

O matko! Takiemu to tylko w  morde !

Ja proboje rysowac wlasnie, haha. Jakos sie zabrac nie moge, juz mam nerwa na ten rysunek, a jeszcze kreski nie postawilam.

987

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Co rysujesz? W sensie portret, pejzaż, coś innego?

No on w mordę by dostał mocno, bo mama zadzwoniła do mnie w końcu mnie uprzedzić, żebym do domu nie wracała, ja się wściekłam, pożyczyłam od przyjaciółki noż i młotek do mięsa, ona zadzwoniła po chłopaka siostry, bo najbliżej mieszkał i pojechaliśmy mu wlać, ale zwiał... hmm

988

Odp: Nocne Marki - netkafejka

hAHAHHAA co?!
mlotek do miesa?

Rysuje Duncana. Napewno nie portret w sensie podobny do niego, bo ja nie mam talentu wcale.

989

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Ty się nie śmiej, ja kiedyś nosiłam taki niewielki, ale dość ciężki młotek w torebce (do gwoździ akurat), profilaktycznie. Potem go zastąpiłam gazrurką, a potem to już w pałkę teleskopową zainwestowałam. Solidny młotek jest znakomity! Mało kto jest wyrywny do bójki jak dostanie młotkiem do mięsa prosto w kinol. ;-)

A właśnie, miałam pochwalić, że tak ładnie sobie ze sprawą Duncana radzisz. big_smile I tak sobie ładnie radzisz. smile

Ja też nie mam talentu, ale nie mów tego ludziom, co kupili moje obrazy. ;-)

990 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2014-09-02 04:41:49)

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Az mnie nos zabolal.

Dzis wrocil temat Duncana, bo ten koles co mnie dreczy listami, grozil ze pobije mojego meza (bo stwierdzil, ze maz sie nade mna zneca) i zastanawialismy sie czy ten koles by dal rade znokautowac mojego meza (ten koles byl nauczycielem judo) , i pozniej jak stwierdzielismy, ze ciezko powiedziec to zaczelismy sie zastanawic czy Duncana by mogl pobic. I stwierdzilismy, ze z Duncanem to swoje judo w tylek moze wsadzic i cieszylismy sie jak dzieci wizjami jak Duncan by mu w morde dal big_smile


Uswiadomilam sobie, ze prawie nie pamietam jak on wyglada. Wiec chce jakos to umiescic na kartce.

991 Ostatnio edytowany przez Vian (2014-09-02 04:50:09)

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Kup mężowi młotek w prezencie. big_smile Taki przewiązany czerwoną kokardką i powiedz, że to z troski o jego safety. ^^

Ja też dziś jakaś taka nostalgiczna, wspominam dawne miłości i miłostki, i słucham Nicka Cave'a.

Może poszukaj kogoś, kto umie rysować portrety pamięciowe? Takie z opisu? Czasami są fajne efekty.

Wy się z mężem to nad sobą wzajemnie znęcacie. big_smile

992

Odp: Nocne Marki - netkafejka

moze sproboje, ale nie wiem czy bede umiala to opisac. W sumie glupie pamietam jego wlosy i oczy i ruchy. Nie pamietam dokladnie usmiechu, nie pamietam jak jego zeby wygladaly ani nos, poza tym, ze byl krzywy.

Ja po prostu jak mowie, musze sie pogodzic. Zaniedbalam go i stracilam go przez zaniedbanie. Jeszcze trzy miesiace temu on siedzial w Londynie i mial nadzieje, ze mnie jeszcze zobaczy. A teraz poszlo sie to walic.
Po tej deportacji on mogl to po prostu jebnac wszystko i wyjechac do Paryza, albo Berlina albo gdziekolwiek. wink

Teraz jak o nim mysle, to tylko chce mi sie smiac z tego, ze ten koles mysli ze z nim bedzie na tej samej zasadzie big_smile
Ze bedzie mi szkoda, ze mialam go pod nosem i stracilam.

993 Ostatnio edytowany przez Vian (2014-09-02 04:58:07)

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Koleś to na pewno zdrowo zaburzony jest. Schizofrenicy też myślą, że oni jedni spisek jakiś kosmiczny odkryli. ;-)

Przykro mi, Ninka. Wiem sama po sobie jak łatwo coś stracić, bo się coś odłoży na później... Z Duncanem zobaczysz, ale rozpamiętywać tego nie warto.

Właśnie w tym rzecz, że jak coś widzisz, to łatwiej sobie przypomnieć, co nie gra, oczy mniejsze, większe, usta takie, śmakie. Przypomnisz sobie. smile

994

Odp: Nocne Marki - netkafejka

mowilam, ze moje rysowanie jest beznadziejne? Hahaha, glownie dlatego ze nie umiem zadnej perspektywy ani trojwymiaru zrobic, ale on mi wyglada teraz jak ksiaze z bajki Disneya, a nie jak on.
Teraz sie zastanawiam dlaczego tak pozno zwrocilam uwage na niego z wygladu big_smile
Przeciez on w sumie jest w moim typie.
Oczywiscie on przy mnie zawsze w najlepszej formie byl.
Gladko ogolony i wlosy rozpuszczone i jakby dopiero co umyl takie swieze (bo powiedzialam mu, ze uwielbiam je jak sa rozpuszczone)
W sumie jak teraz sobie pomysle to on zadziwiajaco dobrze wygladal jak na swoj tryb zycia. Piekne wlosy, piekna skora, piekne zeby. Tylko ubrania nieco zeszmacone z tego co pamietam.

995

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Bierzesz poprawkę, że teraz pamiętać go możesz lepiej niż w rzeczywistości..?

Książe disneya to nie tak źle, umiejętności niektórych się kończą na narysowaniu kółka i buźki w środku. ;-)

996 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2014-09-02 05:25:26)

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Co do cech o jakich mowie, czyli skory i zebow i wlosow i tak dalej jestem pewna bo jedna z postaci jakie pisalam jest oparta na nim (postac drugoplanowa byla zbyt bezplciowa wiec chcialam cos dodac) i z tego powodu mam w notatkach z wtedy  go opisanego, zreszta zawsze mnie zadziwial jego zdrowy wyglad.
No ale w sumie to mlody zdrowy facet, nie pijacy, nie palacy, odzywiajacy sie zdrowo wiec nie wiem co mnie az tak dziwi.

997

Odp: Nocne Marki - netkafejka

A jaki on miał tryb życia? Na ulicy gdzieś mieszkał?

998

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Nie wiem gdzie on mieszkal, ale nie na ulicy i nie w jakims normalnym miejscu. Moze w squacie jakims.
Cale noce az do bialego rana platal sie po ulicy w kazdym razie, pozniej w dzien spal. Nie wiem w sumie dlaczego, bo czasem mieszal kawe z zimna woda i pil zeby sie obudzic (wiec to niekoniecznie tak, ze nie mogl spac noca)
Nosil dosc duze pieniadze przy sobie, ale nigdy nie widzialam zeby cokolwiek wydal z tego, nawet do autobusu na gape wsiadal (znaczy ze starym biletem)
Zadawal sie raczej z ludzmi niezbyt zadbanymi i ogarnietymi.
No moze poza kilkoma osobami.

on troche w takiej masce chodzil, jak gdyby sie na kims wzorowal (zapewne na kolesiu z tego serialu, bo nawet ruchy podobne)
Trzymal sie bycia twardzielem, tylko raz sie wyglupial w sposob jaki wedlug niego mu nie przystawal:
Ja zawsze podstepem bralam go za rece i probowalam tanczyc z nim na ulicy. I raz mi sie udalo go naklonic. I ja mowie do mojego wtedy-nie-meza 'zobacz! on tanczy" a on mial zly humor wiec nas olal big_smile Wiec wzruszylismy ramionami i tanczylismy dalej.
Oczywiscie taniec beznadziejny big_smile  Bo my w sumie sie byle jak kiwalismy hahaa

Mysle, ze teraz widze dlaczego on mnie tak polubil. Najpierw poprawialam mu humor wyglupianiem sie, pozniej zaczelam byc troskliwa i dawac mu czulosc  , a pozniej zobaczyl, ze czytamy te same ksiazki i lubimy takie same obrazy i filmy. No i dalej sie potoczylo smile
Zgaduje, ze  wyglad tez mi nie zaszkodzil, bo podsluchalam jak mowil do jednego kolesia " druga kobiete podobnej urody to ty moze znajdziesz na srebrym ekranie w hollywood"  i to byl jedyny komplement jaki kiedykolwiek powiedzial na temat mojego wygladu, i to nie do mnie big_smile

To sa akurat mile wspomienia i jasna strona tego. Troche smutne jest to jak bardzo on byl glodny czulosci , nawet trzymania za reke. To byla prawie desperacja, az sie to czulo w kosciach.
Nigdy nie widzialam nikogo kto tak tego potrzebowal i kto by tak na to czekal. Nawet na glupi uscisk na pozegnanie. Tego mamie nie mowilam, bo ona juz by sobie go wyobrazala jako malego koteczka , ktoremu ktos zabral mleczko. wink

999

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Duncan McLeod w serialu to trochę kluskiem był, więc nie wiem czy go jakoś naśladował celowo jak był twardzielem... ;-)

Ja się tylko zastanawiam, jak się do tego ma Twoja fascynacja osobami podobnymi do Ciebie.

A nie weź tego osobiście, ale jaka jest szansa, że Duncan jest chory psychicznie i jest np w szpitalu a nie deportowany..? To co opisujesz może też być objawem łagodnej psychozy.

1 000 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2014-09-02 06:28:20)

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Mysle, ze moze mieszkal w tym miejscu tylko za dnia i zmienial sie z kims na noc. Gdybys wiedziala jak jest w Londynie z mieszkaniami i pokojami, to mysle, ze to nie byloby az takie dziwne.
A jesli chodzi o lekka psychoze, to daje moja prawa reke (ale nie glowe) , ze nikt by go nie zamknal w szpitalu tutaj, bez ubezpiecznia, bez benefitow bo po pierwsze po co mieliby go karmic?
A po drugie on nigdy nie zachowywal sie tak by ktos go zamknal do psychiatryka - a zamknac nie jest latwo tutaj.
Koles pol lba podpalil pod komisariatem sobie, i szczal na drzwi komisariatu i wzieli go na 24 godziny do aresztu i tyle. haha

Co do lekkiej psychozy, to nie wiem szczerze mowiac. Poza jego namietnym ukrywaniem wszystkiego i brakiem celu w zyciu to zachowywal sie jak bardzo samotny i smutny normalny facet.
A jak by sie to objawialo ogolnie? 


A serialu szczerze mowiac nie ogladalam jakos duzo, bo nie podoba mi sie jak oni graja, ale jakos tak podobnie rusza glowa i macha rekami.



Jak sie ma do czego? do ktorej czesci? big_smile




Mysle, ze Duncan byl mniej wiecej normalny. Cos tam mial z glowa, ale nic za wiele- moze lekka paranoje.
Nigdy nie zachowal sie tak zebym byla zaniepokojona, nigdy nie okazal zadnej wscieklosci ani niczego takiego w stosunku do mnie ani nikogo z naszych znajomych.
Nigdy nie mowil niczego co byloby dziwne, nie wyrazal dziwnych pogladow, nie opowiadal dziwnych historii.

1 001 Ostatnio edytowany przez Vian (2014-09-02 06:37:10)

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Mnie te pieniądze dały do myślenia, bo znam osobiście przypadek, że szok postraumatyczy zaowocował nerwicą z elementami psychotycznymi i babka właśnie nosiła ze sobą zawsze wszystkie pieniądze, ale bała się je wydawać, bo zdawało jej się, że są znaczone i po tym ją znajdą. Ale nie umiała dokładnie powiedzieć, kto. Też bała się podawać jakiekolwiek dane gdziekolwiek. Ona łatwo wpadała w płacz, ale Duncan bywał agresywny, czyli jakiś tam element niekontrolowania emocji był. Nie wiem jak jest w uk, ale w pl można kogoś zmusić do leczenia jak jest niebezpieczny dla siebie lub innych, a do tego w sumie wystarczy, że kogoś pobije. Nie sądzę, żeby w tym eypadku ubezpieczenie było konieczne. Jak ten jego znajomy na niego naszczekał... To w sumie luźny pomysł taki...

Jak Twoja fascynacja Duncanem ma się do fascynacji osobami podobnymi do Ciebie? ;-)

1 002 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2014-09-02 06:56:57)

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Takie cos tutaj graniczy z cudem, szczegolnie ze wzgledu na to gdzie zostal aresztowany i przez policje z jakiego komisariatu. Bo ta policja ma conajmniej 10 krwawych walk dziennie pod komisariatem, i czesto nawet nie reaguja mimo ze widza.
A co do pieniedzy, to odnioslam wrazenie, ze on na cos odklada, a nosil przy sobie bo nie mial konta w banku oczywiscie i watpie ze chcialby je zostawic tam gdzie mieszkal.
Co do jego danych tez nie wiem, bo nie bal sie mowic policji i wszyscy grecy ktorym rozdawal jedzenie tez znali to imie i nawet uzywali go czasami, z tym ze nie sposob bylo zapamietac jak ono brzmialo.
Takze nie wiem, czy by tak rozdawal to imie gdyby az tak sie bal. No i powiedzial tez takiej szurnietej lasce ktora go przesladowala.

Zostalby deportowany , a nie wziety do szpitala gdyby sie zachowywal jak wariat tongue emigranta trzymac nie beda na koszt Wielkiej Brytanii, takie czasy to sie skonczyly.


Gdyby byl w szpitalu chetnie bym poszla sie nim zajac, ale to jakos nie pasuje mi ani do zachowania policji i szpitali w UK, ani do niego to juz wogole.


Ahh ja zobaczylam siebie w nim zdecydowanie. W bardziej czulej i delikatnej formie big_smile Bo gdyby byl identyczny to by byl za zimny , za twardy i za malo czuly i bym nie umiala mu dac tego co dalam i wziac go troche pod swoje skrzydlo big_smile
Rozczulala mnie ta jego desperacja o bliskosc, ktora tak biedny maskowac probowal.  To bylo w tkaim ladnym wydaniu, ze mialam ochote go poglaskac a nie kopnac w kostke. Haha
Ale byl podobny do mnie glownie przez to w jaki sposob byl dziki.

1 003

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Ok to co Ty piszesz brzmi sensowniej niż to co ja piszę. big_smile

No i o tą czułą formę mi chodziło..! Jednak jakaś jest. ;-) Ciut inna niż tylko ta dmuchająca na skrzydełka zmokłych owadów. ^^

1 004

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Moge tez do ucha komus dmuchac big_smile Wiec nie tylko na owady.

1 005

Odp: Nocne Marki - netkafejka
NinaLafairy napisał/a:

Moge tez do ucha komus dmuchac big_smile

Och, to jest urocza pieszczota i prawie zupełnie zapomniana...
Czasami faktycznie jestem gotowa uwierzyć w to, że masz 60-tkę na karku. ^^
Ale ja wtedy musiałabym mieć dobrze ponad 100-kę. big_smile

Jak wyszedł rysunek..? smile

1 006

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Nic nie mow nawet o tym, nie skonczylam go i nie wiem czy go nie podre big_smile i nie zaczne innego.
Nie umiem wlosow jego narysowac, sa za trudne a to jedna z najbardziej charakterystycznych rzeczy  w nim.

Hahaha, moj maz nienawidzi dmuchania w ucho big_smile czasem na zlosc dmucham

1 007

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Ja nienawidzę jak ktoś przygryza albo bawi się palcami moimi uszami a jednocześnie sama uwielbiam po prostu to robić z cudzymi. Dmuchanie jest miłe z której strony by nie patrzeć.
Może mi się zdaje, ale teraz w ogóle jakoś zasób pieszczot jest jakiś ograniczony... Schematyczny taki bardzo...

1 008 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2014-09-02 22:26:29)

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Hehe w sumie my sobie chyba w ucho nie dmuchaliśmy, bardziej całowaliśmy itp... smile  No, ale faktycznie musi być fajne, trzeba będzie spróbować. Macie fajne pomysły, faktycznie pewnie to zapomniane trochę, a Wy macie 100 lat dziewczyny hehe tongue

Edit: Przygryzania uszu też za bardzo nie lubię. Sama czasem tak zrobiłam chłopakowi tongue Też za tym nie przepada.

1 009

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Ja się nawet uszami przyjaciółek bawię, palcami akurat, a nie ustami, ale jednak. Mam chyba jakiś uszny fetysz delikatny. ^^ Byłoby mi bardzo przykro, gdyby mój facet czy kobieta nie miał uszu.

Wy macie 100 lat dziewczyny hehe

Ninka przeżywała młodość w latach 40-tych, to jej 90-tka właśnie stuka, a ja ciut starsza - jakieś 150. Bardzo dobrze się trzymamy. ^^

1 010

Odp: Nocne Marki - netkafejka

big_smile Jeszcze sie nie rozpadamy

Moj maz nie lubi niczego co jest laskaczace, a wszystko go laskocze.

Ja lubie przygryzanie ucha mego i wogole dotykanie uszu big_smile Hahah, ale nie az tak bardzo jak szyi. Jak ktos mnie ugryzie w szyje, albo caluje, to sie az rozchodzi to uczucie na cala glowe i ramie .
wink Ahh

1 011 Ostatnio edytowany przez Vian (2014-09-02 22:51:32)

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Szyja to kolejne miejsce, które w sumie wolę całować niż być całowaną, chociaz tu nie mam jakichś oporów strasznych, że się dotknąć nie dam. Ja w ogóle lubię wszystkie mocno ukrwione miejsca, gdzie skóra jest cienka i wrażliwa i właściwie widać żyły przez skórę - wnętrza ud, szyja, nadgarstki...

Natomiast ja to mam jakieś dziwne sfery erogenne sama, np. erotycznie mnie podniecają pieszczoty w okolicach kręgosłupa.

Twój mąż to okropna maruda... ^^

1 012

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Och Ty wampirzyco jedna!

1 013

Odp: Nocne Marki - netkafejka
NinaLafairy napisał/a:

Och Ty wampirzyco jedna!

Dokładnie, do usług... ^^

1 014

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Hahaha, juz ja nic nie mowie mam dzis taaaakie fantazje o D., ze glowa boli.

1 015

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Ja dalej uważam, że powinnaś sprać tego jego śprytnego kolegę gazrurką we flaneli. tongue Zaraz by się Duncan znalazł.

1 016

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Hahaha, nie sadze. Mysle, ze on nic nie wie.

1 017

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Still... przecież by nie zaszkodziło sprawdzić... hmm

1 018

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Zaszkodziloby mi gdyby ktos sie dowiedzial o tym.

1 019 Ostatnio edytowany przez Vian (2014-09-02 23:22:49)

Odp: Nocne Marki - netkafejka

O, widzisz? Już zaczynasz kombinować we właściwym kierunku..! big_smile

No dobra, żartuję sobie trochę, ale tylko trochę, bo część mnie uważa, że to by wyszło na zdrowie i Tobie, i jemu. Szczególnie chyba jemu.

1 020

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Jemu by wyszlo na zdrowie pobicie? hahah

1 021

Odp: Nocne Marki - netkafejka

No a nie? Z tego co piszesz o nim, to ktoś mu powinien taką kurację zrobić dawno temu.

1 022

Odp: Nocne Marki - netkafejka

A nieee, on juz dostal ! Ale nie podzialalo sad

1 023

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Znaczy się za mało. tongue
Ja to z przymrużeniem oka piszę, ale sama wiesz najlepiej, że na pewien level bucowatości najlepszy jest solidny kopniak w nos.

1 024

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Ja sie zgadzam absolutnie. On wie , ze powinien dostac, bo wlasnie dlatego sie zadawal z Duncanem big_smile
Bo zbyt wielu by mu chcialo dupe skopac, wiec musial miec kogos kogo wszyscy sie boja, haha

1 025

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Ooo, ja uwielbiam być całowana po szyi. Bardzo mi się to podoba, kręci mnie jak mój facet to robi, mrrr smile Zaraz ciary przyjemne w całym ciele smile No albo masaż pleców, przejechanie palcem po nich też, masaż stóp. No ja w ogóle pieszczoch jestem, mój facet to samo, więc czasem tylko on gada, bym go głaskała, a ja się kłócę, że on mnie ma teraz big_smile No bo czasem ciężko się skupić, by obupólnie głaskać hehe.

1 026

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Tym bardziej dostać powinien.
Jeśli się Duncan znajdzie i sytuacja się powtórzy, to powinnaś się dogadać z tymi wieloma, Ty się zajmiesz Duncanem, a oni nim. tongue

Zastanawia mnie to niewymawialne greckie imię...

1 027 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2014-09-02 23:45:29)

Odp: Nocne Marki - netkafejka

truskaweczka19 wlasnie slowo 'ciary' to bylo to, ktorego zapomnialam, a mialam na koncu jezyka big_smile
Ja nie lubie jak ktos dotyka moich stop, ale poza tym mam to samo .


Vian, to imie jego proste jest do wymowienia, ale nie wpada w ucho , nie latwo zapamietac je.
Ja znam tylko jedno jego imie, nie znam drugiego ani nie znam nazwiska. big_smile

1 028

Odp: Nocne Marki - netkafejka
truskaweczka19 napisał/a:

Ooo, ja uwielbiam być całowana po szyi. Bardzo mi się to podoba, kręci mnie jak mój facet to robi, mrrr smile Zaraz ciary przyjemne w całym ciele smile No albo masaż pleców, przejechanie palcem po nich też, masaż stóp. No ja w ogóle pieszczoch jestem, mój facet to samo, więc czasem tylko on gada, bym go głaskała, a ja się kłócę, że on mnie ma teraz big_smile No bo czasem ciężko się skupić, by obupólnie głaskać hehe.

Ja lubię masaż stóp, nawet bardzo, ale takiego głaskania czy miziania to już niekoniecznie. Ciężko mi to wyrazić precyzyjnie słowami, no ale ja lubię przemyślane i różnorodne pieszczoty big_smile Coś takiego, że mnie ktoś tam plecy pomasuje to i moje koleżanki to robią, żadna pieszczota dla mnie.

1 029

Odp: Nocne Marki - netkafejka

To jest Kiriakos,  Vian.

1 030 Ostatnio edytowany przez Vian (2014-09-03 00:09:00)

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Ojej, to nawet ja jednego Kiriakosa poznałam! Ale to raczej nie ten, ten jest już siwawy i poznałam go w Wawie. ^^

Ale faktycznie, imię brzmi jak angina...

1 031

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Ciekawi mnie jak brzmi ciag dalszy tego.
Jak siwawy to napewno nie ten, haha bo jak powiedzialam mu, ze widze siwe wlosy na jego glowce slicznej, to pobiegl do lazienki zobaczyc i wyszedl przekonany, ze pofarbuje je.

1 032

Odp: Nocne Marki - netkafejka
NinaLafairy napisał/a:

Jak siwawy to napewno nie ten, haha bo jak powiedzialam mu, ze widze siwe wlosy na jego glowce slicznej, to pobiegl do lazienki zobaczyc i wyszedl przekonany, ze pofarbuje je.

O matko, jak mój były.
Facet grubo ponad setka żywej wagi, po 40tce a się swoim wiekiem i wyglądem przejmował jak panienka. tongue

Pewnie Papadopoulos. Tam co rusz jest jakiś Papadopoulos, jak u nas Nowaki. wink

1 033

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Hahaha.
A ile wzrostu mial?

1 034

Odp: Nocne Marki - netkafejka
Vian napisał/a:
truskaweczka19 napisał/a:

Ooo, ja uwielbiam być całowana po szyi. Bardzo mi się to podoba, kręci mnie jak mój facet to robi, mrrr smile Zaraz ciary przyjemne w całym ciele smile No albo masaż pleców, przejechanie palcem po nich też, masaż stóp. No ja w ogóle pieszczoch jestem, mój facet to samo, więc czasem tylko on gada, bym go głaskała, a ja się kłócę, że on mnie ma teraz big_smile No bo czasem ciężko się skupić, by obupólnie głaskać hehe.

Ja lubię masaż stóp, nawet bardzo, ale takiego głaskania czy miziania to już niekoniecznie. Ciężko mi to wyrazić precyzyjnie słowami, no ale ja lubię przemyślane i różnorodne pieszczoty big_smile Coś takiego, że mnie ktoś tam plecy pomasuje to i moje koleżanki to robią, żadna pieszczota dla mnie.

No rozumiem smile
U mnie jest tak, że z koleżankami raczej sobie nie robimy. No tak mamy. Z przyjaciółką też nie. Oczywiście okazujemy sobie bliskość, ale inaczej. No, ale kiedyś jak jakoś będą plecy boleć, to kto wie wink 
Dlatego ja najwięcej takich z chłopakiem, masowania także. Dlatego dla mnie w jego wykonaniu masaż pleców to fajna pieszczota. Chociaż oczywiście czasem to zwykły masaż, ale i tak super, zwłaszcza jak plecy bolą tongue No, ale tak ogólnie też. A tak to też bardzo lubię jak mnie drapie, głaszcze po włosach, czasem nawet w komunikacji miejskiej uskuteczniamy, wydaje mi się, że to nie powinno tak razić wink

1 035 Ostatnio edytowany przez Vian (2014-09-03 00:41:03)

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Mój były? 187. A ważył tak w przedziale 100-120kg, potężny facet, nie gruby, ćwiczył dużo, bo kiedyś boks trenował.
A histeryzował, że nowa zmarszczka, że siwy kosmyk. No komedia po prostu, 120kg komedii. big_smile

Truskaweczko, ja właśnie takiego dokładnie miziania nie lubię. big_smile
Że idziemy a tu mnie smyra, obieram ziemniaki tam mnie smyra, próbuję coś zrobić na kompie ówdzie smyra. Lubię się przytulić tak na chwilę, albo np. jak nie wiem - film oglądamy, ale tak co rusz dotykania się, głaskania to nie lubię bardzo mocno. Szybko mnie zaczyna irytować.

1 036

Odp: Nocne Marki - netkafejka

HAHAHA, jestem ciekawa ile Duncan mogl wazyc, ale mysle, ze kolo 100 kg raczej spokojnie.

Ja lubie jak mnie kolezanki glaszcza i masuja haha big_smile Lubie bardzo jak mi ktos makijaz robi.

1 037 Ostatnio edytowany przez Vian (2014-09-03 00:50:20)

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Mnie koleżanka ostatnio nogę pomasowała bolącą (mam zadawnioną kontuzję kolana, która co rusz o sobie przypomina) i to w restauracji. Nikt na to najmniejszej uwagi nie zwrócił mówiąc szczerze.

Mój inny były miał 192cm i ważył 92kg i też był silny, skurczybyk, ale wyglądał na dość szczupłego, więc jeśli Duncan to taki typowy "kawał chłopa", i wysoki, i mocno zbudowany, to pewnie tak właśnie koło 100-110... Jak miał trochę brzucha (mój zwykle miał) to może więcej.

Lubie bardzo jak mi ktos makijaz robi.

O, to też lubię, bo sama sobie nie umiem, hihi. ^^

1 038 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2014-09-03 00:53:27)

Odp: Nocne Marki - netkafejka
Vian napisał/a:

Mój były? 187. A ważył tak w przedziale 100-120kg, potężny facet, nie gruby, ćwiczył dużo, bo kiedyś boks trenował.
A histeryzował, że nowa zmarszczka, że siwy kosmyk. No komedia po prostu, 120kg komedii. big_smile

Truskaweczko, ja właśnie takiego dokładnie miziania nie lubię. big_smile
Że idziemy a tu mnie smyra, obieram ziemniaki tam mnie smyra, próbuję coś zrobić na kompie ówdzie smyra. Lubię się przytulić tak na chwilę, albo np. jak nie wiem - film oglądamy, ale tak co rusz dotykania się, głaskania to nie lubię bardzo mocno. Szybko mnie zaczyna irytować.

Aha, ja lubię dość często właśnie dotyk, pogłaskanie, więc inaczej. Co też nie znaczy co i rusz, ale nie tylko, że film właśnie i trochę, tylko w różnych sytuacjach może być, oczywiście też nie 24 godz, ale tak sporo sporo smile No, ale jakbym obierała ziemniaki to wtedy nie big_smile No, ale w komunikacji czasem, w domu podczas leżenia, w kinie chwilkę to jak najbardziej wink

Edit: Jak makijaż ktoś mi robi, to ja w sumie średnio, chociaż niewiele razy mi ktoś robił, więc ciężko powiedzieć. Jednak lubię po włosach czesze nie tylko przez chłopaka haha, bo np u fryzjera lubię też, bardzo mnie odpręża jak czesze mnie, obcina, myje mi głowę, bardzo to lubię. Jak kiedyś siostra cioteczna robiła coś z moimi włosami, bawiła się to też lubiłam. Dla mnie to jest super smile Takie odprężające.

1 039

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Truskaweczko, mamy KOMPLETNIE inaczej. big_smile
Akurat czesania nie lubię, przynajmniej teraz, bo mam dość długie włosy, które łatwo się plączą i co chwila wtedy coś mnie szarpie, a to jakoś bardziej irytuje, kiedy ktoś mnie ciągnie niż jak sama siebie ciągnę. ;-)

1 040

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Ahh tak! Czesanie to jest to! <3


Duncan ma ponad 190 cm wzrotu napewno, i to byl kawal chlopa i brzucha tez troche mial. Wiec pewnie rzeczywiscie ponad 100.
Moj kumpel mowi, ze wielki jak potwor jakis jest big_smile

Posty [ 976 do 1 040 z 3 161 ]

Strony Poprzednia 1 … 14 15 16 17 18 … 49 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Nocne Marki - netkafejka

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026