No to mimo wszystko jeszcze nie myśl o ciąży skoro masz takie podejście
Bo strach taki można przezwyciężyć, ale jeśli ktoś uparcie będzie twierdzil, że nie i koniec, bo łatwiej jest jak ktoś za mnie wyciągnie dziecko na świat (cesarka) niż miałabym sama je urodzić naturalnie, to niestety ale nie jest to dorosłe podejście. Oczwiście mówię o sytuacjach kiedy ciąża jest zdrowa a nie jest wymagana interwencja nożyka chirurgicznego.
Ja się bałam zdawać prawo jazdy bo nie wyobrażałam sobie siebie za kółkiem i zarzekałam się, że prędzej znajdę faceta, który będzie mnie woził, niż sama zapiszę się na prawko. Bach! Mojemu narzeczonemu udało mi się zaciągnąć do jakiejś szkoły prawka bo zobaczył jakąś głupią promocję, że taniej, że coś tam. Mieliśmy tylko sprawdzić i zapytać! A wyszłam stamtąd zapisana na kurs prawka i nawet wpłaconą zaliczkę miałam! Mimo, że jeszcze kilka dni wzdychałam i jęczałam, że jak mogłam się na to zgodzić. Teraz za kierownicą czują się jak ryba w wodzie a minęło od czasu zdanego egzaminu 9 miesięcy ![]()
Podobne tematy
Bo pozwalasz żeby ten strach tobą rządził. Zamiast analizować za i przeciw obiektywnie to sama siebie nakrecasz i wmawiasz sobie, że cesarka mniej boli
A jakoś uparcie nie dopuszczasz do siebie myśli, że chociaż mama i bratowa czuły się świetnie, to żaden lekarz nie da ci gwarancji, że u ciebie będzie tak samo .
mowicie ze z takim podejsciem liepiej nie zachodzic w ciaze.... kazda zdrowo myslaca kobieta chce miec dziecko i strach najlepiej przezwyciezyc a nie uciekac od niego. wiele kobiet boi sie urodzic i co przez cale zycie maja nie miec dziecka? kilka z was pisalo ze jednak jest to mozliwie wiec czemu nie. a to ze ktos woli naturalnie to juz jego sprawa. a przeciez nie bede czekac do czterdziestki zeby urodzic.
mysle, ze lęk przed porodem jest taki sam jak np przed pajakami niektorzy maja lub wysokoscia
Owszem, to się nazywa tokofobia i jak przy każdej fobii lęk nie ma racjonalnych podstaw.
sophie2 napisał/a:mysle, ze lęk przed porodem jest taki sam jak np przed pajakami niektorzy maja lub wysokoscia
Owszem, to się nazywa tokofobia i jak przy każdej fobii lęk nie ma racjonalnych podstaw.
ale leczenie pewnie jakies jest
71 2014-08-02 17:35:57 Ostatnio edytowany przez Iceni (2014-08-02 17:41:12)
sophie2 napisał/a:mysle, ze lęk przed porodem jest taki sam jak np przed pajakami niektorzy maja lub wysokoscia
Owszem, to się nazywa tokofobia i jak przy każdej fobii lęk nie ma racjonalnych podstaw.
A masz kandydata na ojca? Bo tak między bogiem a prawdą to taki lament w wieku lat 18 jest trochę śmieszny... Masz jeszcze WIELE LAT by dojrzeć do tej decyzji.
Tak, to można leczyć jak każdą fobię, możesz mieć znieczulenie zewnatrzoponowe a w ostateczności cesarke. Ale ty się nakrecasz w tym strachu nie mając jeszcze nawet perspektyw na ciążę.
Wiesz, ja mam lęk przed wodą. I twój temat to jest coś takiego w moim wydaniu: "Help! Za trzy lata chyba wyjadę na urlop nad morze. Co mam zrobić, żeby nie utonąć, bo ja panicznie boję się pływania!"
Iceni napisał/a:sophie2 napisał/a:mysle, ze lęk przed porodem jest taki sam jak np przed pajakami niektorzy maja lub wysokoscia
Owszem, to się nazywa tokofobia i jak przy każdej fobii lęk nie ma racjonalnych podstaw.
A masz kandydata na ojca? Bo tak między bogiem a prawdą to taki lament w wieku lat 18 jest trochę śmieszny... Masz jeszcze WIELE LAT by dojrzeć do tej decyzji.
oczywiscie ze mam. narzeczony jest 6 lat starszy i jak dla niego to za wczesnie nie jest ale wiadomo ze teraz za wczesnie dla mnie
73 2014-08-02 17:47:57 Ostatnio edytowany przez Iceni (2014-08-02 17:51:59)
No więc skoro narzeczony jest to może warto z nim porozmawiać? Wybrać się razem do psychologa i nauczyć się radzić z fobia?
Wybrać się razem do szkoły rodzenia.
W tym wszystkim umknelo ci jedno, o czym dziewczyny pisały - jeżeli poród cie złapie niespodziewanie na cesarke może nie być czasu - jeżeli główka dziecka znajdzie się juz w kanale rodnym cesarski się nie wykonuje w żadnym wypadku bo się nie da.
Co wtedy zrobisz?
A porodu przedwczesnego zaplanować się nie da ![]()
P.S. pisalas wczesniej, że mdlejesz z bólu - wierz mi, że podczas porodu nie da się zemdlec z bólu - kobieta ma wtedy we krwi tyle adrenaliny, że zemdlec nie da rady ![]()
Pamiętaj, że biologicznie jesteśmy zwierzętami i jesteśmy zdolne urodzić bez niczyjej pomocy. To nie jest czas na mdlenie, tylko na walkę.
jak sie zacznie za wczesnie to wiadomo ze trudno, trzeba urodzic. ale z psychologiem jest problem bo juz w zwiazku z wieloma sprawami mialam isc, narzeczony mial mi pomoc znalezc ale on jakby nie wiedzial gdzie i nie wiem czy nie chce....
Naprawdę jest taka fobia?
Nie wiedziałam! Chyba nie jest często spotykana. Bo owszem, każda kobieta trochę boi się porodu, ale nie jest to taki paniczny strach, który odbierałby ręce i nogi!
wiekszosc osob ktore nie maja pojecia o chorobie smieja sie bo nie rozumieja jej
Ja się nie śmieję tylko uważam, że jest to urojone, siedzi w psychice i jest bezpodstawne, bo w większości oparte na słyszeniach od kogoś. Gdybyś nie znała kobiety, która urodziła dziecko i nie powiedziałaby Ci, że to boli, prawdopodobnie nie miałabyś nawet pojęcia, że to w ogóle boli i podeszłabyś do sprawy pozytywnie z myślą o tym, że najważniejsze jest dziecko i jego zdrowy poród. To tylko taka teza, bo oczywiście każdy zna kogoś, kto rodził ![]()
byc moze. no ale samo mi to nie minie
Nie no. Jak któraś tak panicznie boi się porodu a dziecko chce mieć to cc może sobie załatwić.
Ale tak abstrahując to wydaje mi się że na razie nie jesteś gotowa na macierzyństwo. Ja kilka lat temu gdy myślałam o macierzyństwie to też myślałam o tym strasznym porodzie. A potem jak mi się juz dziecka zachciało na poważnie to chęć posiadania dziecka była dużo silniejsza.
Nie zaprzataj sobie tym na razie głowy. Jak juz będziesz w ciąży to wtedy podejmiesz decyzje co do porodu.
Sophie, jeśli masz silny i zdrowy organizm, to zapewniam Cię że nie masz się czego bać i na pewno świetnie sobie dasz radę, wystarczy że zamiast nerwom poddasz się naturze i temu co mówi Twoje ciało. Jeśli uważasz że lęk jest bardzo silny to możesz udać się do specjalisty.
nie wiedziałam ze jest taka fobia, ja bardzo balam się zajść w ciaze po pierwszym dziecku, choć chciałam to bałam się porodu najbardziej na świecie, ale po 3 latach cos się zmienilo i zdecydowałam się na drugie dziecko,
kiedyś balam się bardzo pajakow i tez to przezwyciężyłam:)
ale oczywistym jest ze porod jest bolesny i trwa dlugo wiec wiem, ze nie jestem na taki bol odporna i pytam. a to ze bede w ciazy nie zagluszy bólu
Nie, to nie jest oczywiste. Na przykład mój poród trwał bardzo krótko i nie był specjalnie bolesny, a na pewno znacznie mniej niż byłam na to przygotowana.
Cesarskie cięcie jest operacją, niesie ze sobą takie samo ryzyko powikłań, jak każda inna operacja, do tego pozostawia bliznę, być może także zrosty, które w przyszłości mogą bardzo skomplikować inne operacje/zabiegi w obrębie jamy brzusznej. Ja sama bez wyraźnych, medycznych wskazań NIGDY nie zdecydowałabym się na cesarkę.
Olinka ma rację, moja mama mimo że miała powikłania w czasie ciąży to urodziła bardzo szybko. Opowiadała że tata zawiózł ją do szpitala, poszedł na chwilę załatwić coś z dokumentami, nie było go dosłownie chwilę, kiedy wrócił ja już byłam na świecie ;P
Nie ma reguły.
Właściwie nie znam żadnej kobiety, która dobrze wspomina CC..
Ja dobrze (to mało powiedziane) wspominam CC. Zero bólu, leżałam do następnego poranka tylko dlatego, że po znieczuleniu nie wolno głowy podnosić, a jak już pozwolono to wstałam, poszłam pod prysznic i na spacer po szpitalu (z nudów)
Potem siedziałam na łóżku z córką umoszczoną na jednym przedramieniu, a drugą ręką rozwiązywałam sudoku (też z nudów, kto leżał na patologii, ten wie
). A koleżanka z sali po porodzie naturalnym pełzała po podłodze, jak musiała gdzieś pójść, że o zmasakrowanym noworodku nie wspomnę
Tak, wiem, zdarza się, żadna reguła, ale nie wiem, czy przy ewentualnej drugiej ciąży bym się zdecydowała na SN ![]()
Czytałam gdzieś kiedyś, że ponoć ginekolodzy pacjentkom doradzają SN, a swoim żonom załatwiają CC...
Jak mowi chińskie przysłowie jeden obraz jest więcej wart niż tysiąc słów...
dla porównania poród naturalny:
Mam nadzieję, ze przekraczam żadnych granic, ale w końcu jest to forum dla dorosłych kobiet ...
Powiem szczerze, że nie wiem jak to wygląda po cesarce, ale tych emocji, które pojawiają się, kiedy dziecko urodzone SN zostaje położone mamie na brzuchu, świadomie nie odebrałabym ani sobie samej, ani mężowi, który był wtedy ze mną.
Dzięki, Iceni, za filmik, aż się wzruszyłam
.
87 2014-08-03 01:14:25 Ostatnio edytowany przez strzała (2014-08-03 01:20:14)
To ja nie wspominam tak dobrze CC, jak Baba Osiadła Tzn sama cesarka nie była jakaś szczególnie uciążliwa, gorzej było już po.
Dodam, że skurcze jeszcze normalnie czułam przed porodem, ale nie były zbyt bolesne. Cały przebieg CC widziałam na własne oczy, ponieważ w lampie nie były zapalone wszystkie żarówki. W jednym miejscu widziałam całe odbicie brzucha. Ale to niesasmowite przeżycie oglądac wszystko, jak po kolei rozcinają brzuch, a potem wyjmują dziecko.
Po wszystkim leżałam jak zwłoki. Ja nawet mówic nie miałam siły. Byłam kompletnie wycieńczona. Po trzech dobach próbowałam wstac z łóżka i na siłę dowlokłam się do umywalki, żeby trochę się przemyc. Niestety zemdlałam i pielęgniarki przyniosły mnie na łóżko. Podniosłam się dopiero po 5 dobach. Ale to wszystko chyba dlatego, że przed samym porodem straciłam dużo krwi, gdyż miałam odklejone łóżysko. Trochę czekaliśmy na karetkę, a czas działał na niekorzyśc.
Potem sama rana długo się goiła i spory czas musiałam jezdzic na opatrunki.
Miałam też zwykły poród. Bóle od godz 8 rano, a urodziłam o 19.30. Większośc czasu przesiedziałam pod prysznicem, jak radziły pielęgniarki. Wtedy ból był mniejszy.
Bóle parte to już było z górki.
Po porodzie sama weszłam pod prysznic i czułam się dobrze.
I moim zdaniem nie ma tu znaczenia, czy ktoś jest słaby, ma obawy czy w ogóle wytrzyma.
Jeszcze przy pierwszej ciąży byłam na etapie częstych zasłabnięc.
Już nawet po usłyszeniu, że zostaję w szpitalu, automatycznie robiło mi się słabo.
Jednak w chwili porodu nawet nie dało się zemdlec, bo najważniejsze co było wtedy w głowie, to to, aby urodzic. Urodzic, bo przecież inaczej się nie da.
A potem cieszyc się z wielkiego szczęścia, które mnie spotkało.
Dzięki, Iceni, za filmik, aż się wzruszyłam
.
Ja też ![]()
zobacze jak to bedzie wygladac jak dziecko bedzie mialo przyjsc na swiat. poki co gdybym miala zdecydowac teraz to jednak wybralabym cesarke
Sophie każdy ma prawo do swojego wyboru, też kiedyś myślałam a cesarka, wolałabym jednak z biegiem czasu rodzić naturalnie, podejrzewam jednak że jeśli jakimś cudem zajdę jeszcze w ciąże i ją donoszę to zrobią mi CC, ale u mnie jest gro zagrożeń ciążowych i porodowych, gdyby nie to wolałabym poród naturalny i to bez znieczulenia.
90 2014-08-03 07:43:59 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2014-08-03 07:49:23)
prawdopodobnie lekarz tez mi powie co najlepiej zrobic
Żaden ginekolog nie zaleca cc, jeśli nie ma do tego wskazań.
Sophie, ja nie chcę być chamska, ale masz zaburzenia odżywiania, problemy emocjonalne (sama pisałaś w innych wątkach) i teraz jeszcze to. Ja tu czuję albo hipochondrię, albo niezdrową chęć bycia w centrum zainteresowania.
W takiej sytuacji myślenie o dziecku jest zwyczajną głupotą.
Właściwie nie znam żadnej kobiety, która dobrze wspomina CC..
Cyniczna znasz ![]()
CC wspominam bardzo dobrze. Doszłam do siebie bardzo szybko. Szybciej, niż koleżanka po naturalnym, która popękała wzdłuż i wszerz.
To jest sprawa baaaardzo indywidualna. Dużo zależy od odporności na ból, psychiki. Od przebiegu samego porodu. Super, jeśli podczas porodu sn wszystko idzie zgodnie z planem, dziecko nie zaklinuje się w kanale, nie jest owinięte pępowiną itp. Ale nie wszystko da się przewidzieć.
Tak samo z cc. To operacja i wszystko zdarzyć się może. Nikt nie da gwarancji, że nie dojdzie do krwotoku lub innych powikłań.
Według mnie najlepiej jest zaufać lekarzom. Oni wiedza co robią. Same sobie porodu nie odbierzemy. Super jest powitać dziecko wraz z mężem na porodówce, przytulić je jeszcze z pępowiną, ale cc też ma w sobie urok i emocje są również piękne.
Rana. Przez pierwszy miesiąc starałam sie nie dźwigać. Oczywiście zajmowałam się dzieckiem, dbałam o dom, ale np. nie wnosiłam ciężkich zakupów na 4 piętro. Rana nigdy mnie nie bolała, nie ciągnęła, ładnie się goiła. Dziś, pół roku po porodzie zupełnie o niej zapomniałam.
Jeśli chodzi o ból, to owszem jest, ale generalnie poród boli
Przy porodzie naturalnym ból jest w trakcie, a przy cesarskim cięciu dopiero po. Ja byłam szczęśliwa, że jest jest po, że mały jest bezpieczny. Wiedziałam, ze teraz zniosę wszystko. Nie ja pierwsza i nie ostatnia miałam rozcięty brzuch. Widziałam jak inne dziewczyny po cc dawały sobie świetnie radę z opieką nad dziećmi, więc dlaczego ja nie miałabym sobie poradzić? Następnego dnia po cc dostałam syna do swojej sali i opiekowałam się nim przez całą dobę. Owszem, było ciężko, ale dziewczyny po naturalnym też były zmęczone i obolałe.
Dziewczyny, jako matka wiem jedno: siła kobiet jest przeogromna. Dla tych małych człowieczków jesteśmy w stanie wykrzesać z siebie nadludzkie siły.
Nieważne czy poród sn, czy cc.
Ważne, żeby dziecko i Wy byłyście bezpieczne.
Boleć i tak i tak będzie. Ale zapomnicie o tym szybciej, niż myślicie.
Życzę wszystkiego dobrego, szybkich i sprawnych porodów ![]()
Powiem szczerze, że nie wiem jak to wygląda po cesarce, ale tych emocji, które pojawiają się, kiedy dziecko urodzone SN zostaje położone mamie na brzuchu, świadomie nie odebrałabym ani sobie samej, ani mężowi, który był wtedy ze mną.
Po cesarce też dostajesz dziecko na brzuch. A raczej na pierś, bo niżej parawanik ![]()
no wiec tak jak mowilam lekarz na pewno powie co czy moge to miec.
Ja też cc wspominam bardzo dobrze,od początku chciałam mieć cesarke. jesli zapłacisz lekarzowi bedziesz miała cc na życzenie , koszt od 1000 zł w zwyż .
Olinka napisał/a:Powiem szczerze, że nie wiem jak to wygląda po cesarce, ale tych emocji, które pojawiają się, kiedy dziecko urodzone SN zostaje położone mamie na brzuchu, świadomie nie odebrałabym ani sobie samej, ani mężowi, który był wtedy ze mną.
Po cesarce też dostajesz dziecko na brzuch. A raczej na pierś, bo niżej parawanik
tak tylko po porodzie siłami natury,syn leżał mi na brzuchu prawie godzinę,a po cesarce dadzą tylko na chwilę
BabaOsiadła napisał/a:Olinka napisał/a:Powiem szczerze, że nie wiem jak to wygląda po cesarce, ale tych emocji, które pojawiają się, kiedy dziecko urodzone SN zostaje położone mamie na brzuchu, świadomie nie odebrałabym ani sobie samej, ani mężowi, który był wtedy ze mną.
Po cesarce też dostajesz dziecko na brzuch. A raczej na pierś, bo niżej parawanik
tak tylko po porodzie siłami natury,syn leżał mi na brzuchu prawie godzinę,a po cesarce dadzą tylko na chwilę
i to jest problem?
przeciez masz to dziecko juz dla siebie a to, ze po cesarce krocej lezy Ci na brzuchu dziecko to nie jest powod zeby twierdzic, ze lepiej rodzic naturalnie
lena812 napisał/a:BabaOsiadła napisał/a:Po cesarce też dostajesz dziecko na brzuch. A raczej na pierś, bo niżej parawanik
tak tylko po porodzie siłami natury,syn leżał mi na brzuchu prawie godzinę,a po cesarce dadzą tylko na chwilę
i to jest problem?
przeciez masz to dziecko juz dla siebie a to, ze po cesarce krocej lezy Ci na brzuchu dziecko to nie jest powod zeby twierdzic, ze lepiej rodzic naturalnie
nie to nie jest problem,to właśnie jest wspaniałe
ale to trzeba przeżyć...;)
w takim momencie nie myslisz już o bólu,o tym że nadal tam lezysz rozkraczona i cię czyszczą ,zszywają itd
najważniejsza jet ta bliskość,masz dziecko przy sobie i nic cię nie obchodzi ![]()
sophie2 napisał/a:lena812 napisał/a:tak tylko po porodzie siłami natury,syn leżał mi na brzuchu prawie godzinę,a po cesarce dadzą tylko na chwilę
i to jest problem?
przeciez masz to dziecko juz dla siebie a to, ze po cesarce krocej lezy Ci na brzuchu dziecko to nie jest powod zeby twierdzic, ze lepiej rodzic naturalnie
nie to nie jest problem,to właśnie jest wspaniałe
ale to trzeba przeżyć...;)
w takim momencie nie myslisz już o bólu,o tym że nadal tam lezysz rozkraczona i cię czyszczą ,zszywają itd
najważniejsza jet ta bliskość,masz dziecko przy sobie i nic cię nie obchodzi
takze czy to cesarka czy naturalny porod i tak dostajesz dziecko. chyba ze cos z dzieckiem nie tak ale to juz inna sprawa
lena812 napisał/a:BabaOsiadła napisał/a:Po cesarce też dostajesz dziecko na brzuch. A raczej na pierś, bo niżej parawanik
tak tylko po porodzie siłami natury,syn leżał mi na brzuchu prawie godzinę,a po cesarce dadzą tylko na chwilę
i to jest problem?
przeciez masz to dziecko juz dla siebie a to, ze po cesarce krocej lezy Ci na brzuchu dziecko to nie jest powod zeby twierdzic, ze lepiej rodzic naturalnie
Kontakt skóra przy skórze przytulonego dopiero narodzonego dziecka jest niesamowity i nie powtarzalny. To są emocje, ogromne szczęście, wzruszenie, coś nie do opisania.
Jeżeli ktoś przekłada swoje "dobro" (pisze w cudzysłowiu specjalnie bo cesarka wcale nie jest dobra) nad dobrem dziecka (o którym już zresztą pisałam (oczywiście nie dotyczy wskazań medycznych wynikających z zagrożenia zdrowia i życia dziecka czy matki) to ja po prostu nie mam słów. Matka powinna patrzeć przede wszystkim na to co jest lepsze dla dziecka.
lena812 napisał/a:BabaOsiadła napisał/a:Po cesarce też dostajesz dziecko na brzuch. A raczej na pierś, bo niżej parawanik
tak tylko po porodzie siłami natury,syn leżał mi na brzuchu prawie godzinę,a po cesarce dadzą tylko na chwilę
i to jest problem?
przeciez masz to dziecko juz dla siebie a to, ze po cesarce krocej lezy Ci na brzuchu dziecko to nie jest powod zeby twierdzic, ze lepiej rodzic naturalnie
Tak, to jest problem - wtedy powstaje największa więź między matką i dzieckiem. Proponuję doedukować się w temacie.
lena812 napisał/a:sophie2 napisał/a:i to jest problem?
przeciez masz to dziecko juz dla siebie a to, ze po cesarce krocej lezy Ci na brzuchu dziecko to nie jest powod zeby twierdzic, ze lepiej rodzic naturalnie
nie to nie jest problem,to właśnie jest wspaniałe
ale to trzeba przeżyć...;)
w takim momencie nie myslisz już o bólu,o tym że nadal tam lezysz rozkraczona i cię czyszczą ,zszywają itd
najważniejsza jet ta bliskość,masz dziecko przy sobie i nic cię nie obchodzitakze czy to cesarka czy naturalny porod i tak dostajesz dziecko. chyba ze cos z dzieckiem nie tak ale to juz inna sprawa
ale Ty nie rozumiesz chyba
włąsnie ten moment kiedy dziecko się rodzi i ci je kładą na brzuch,tego nie da się opisać to trzeba przeżyć
to wlasnie wtedy buduje się ta bliskość,więź
nie wiem moze pewne sprawy zrozumiesz jak już w ciąży będziesz
takze czy to cesarka czy naturalny porod i tak dostajesz dziecko. chyba ze cos z dzieckiem nie tak ale to juz inna sprawa
przy cesarce po pierwsze nie zawsze dają dziecko do matki czasami tylko nad parawanikiem pokazują (nawet jak z dzieckiem wszystko w porządku, a po drugie nawet jeśli to dają ci dzieciaczka tylko na chwilke a w naturalnym dziecko jest przy tobie godzine czasem nawet 2. a to duża różnica...ale o tym pisała CYNICZNA więc nie będe powtarzać.
teraz to szukacie na sile sposobow zeby wmówic ze cesarka jest gorsza. kazdy ma inne zdanie i inne podejscie do tej sprawy, nawet niektore kobiety ktore mialy same cesarke są za tym. wiec to indywidualna sprawa a temat byl inny, czy mozna miec cesarke na zyczenie ale wekszosc zmienia temat i zamiast tego powstala dyskusja na temat tego co jest lepsze a to nie o to chodzilo, bo wiadomo ze dla kazdego bedzie to co innego.
można mieć cesarkę na zyczenie, ale jeśli chodzisz do lekarza prywatnie i wiesz ze on robi, to kosztuje 2 tysiące podobno,
zależy to tez od twojego stanu zdrowia, od kondycji dziecka i od decyzji lekarza głównie
teraz to szukacie na sile sposobow zeby wmówic ze cesarka jest gorsza. kazdy ma inne zdanie i inne podejscie do tej sprawy, nawet niektore kobiety ktore mialy same cesarke są za tym. wiec to indywidualna sprawa a temat byl inny, czy mozna miec cesarke na zyczenie ale wekszosc zmienia temat i zamiast tego powstala dyskusja na temat tego co jest lepsze a to nie o to chodzilo, bo wiadomo ze dla kazdego bedzie to co innego.
Bzdury piszesz.
Każdy ginekolog-położnik Ci powie, że dla dziecka jest lepszy poród naturalny. To Twój problem, że Ci to nie pasuje.
Oj dziewczyny nic tu nie pisalam do tej pory, czekalam az rozwinie sie sytuacja ale posty czytam. Czyli standardowo porod naturalny jest gora a cesarka to scierwo..ale ratuje zycie czyz nie? Ooo to wtedy juz jest mniejsze scierwo nieprawda? Prawda jest taka ze kazda kobieta ma prawo decydowac czego chce i zadna z was kimkolwiek tu jest i niewazne ile postow ma na swoim koncie nie ma prawa oceniac kobiety ktora chce wybrac inaczej. Kazdy ma prawo do innego zdania i sa tematy w ktore nie warto sie wdawac w dyskusje. Czy to jest religia, czy to porod czy kwestia doboru skladnikow na obiad. Jeden woli schabowego drugi piers z kurczaka i nic ci do tego. Ten watek powstal bo dziewczyna pytala czy mozna zalatwic cesarke w Polsce na zyczenie, a potoczylo sie to w strone ktorej konca nie widac. Zdania sa podzielone i tak zawsze bedzie. Cesarke oczywiscie mozna sobie zalatwic, w gre wchodza tylko pieniadze...
A co do tej calej wiezi po porodzie..dziewczyny, prawda jest taka ze te kilka chwil z dzieckiem nie uczyni z was fantastycznej matki i nie zagwarantuje wam wiezi z dzieckiem. Na to drogie panie pracuje sie cale zycie! a nie przez kilka pierwszych chwil. Oczywiscie ten moment jest piekny bo czekalo sie na to dziecko 9 miesiecy, ale nie robmy z tego takiej ogromnej sensacji. Po cesarce tez dostaje sie dziecko na piersi i jest napewno podobnie. Zaraz mnie tu pocisniecie pewnie wiec odrazu powiem ze jestem matka i urodzilam swoje dziecko naturalnie. Dostalam go po porodzie tylko na chwile bo zabrali go zaraz do oczyszczenia, mierzenia itd. Co do przekonania ze porod naturalny jest taki super to tez sie z tym nie zgadzam. Faktycznie jest to przezycie, ale ma swoje minusy. Najwiecej powiklan jest po porodzie naturalnym. Znalazlam niedawno strone na ktorej byly opisane punkt po punkcie powiklania po porodzie naturalnym ktore moga wystapic. Chodzi mi tutaj o dzidzie. Poczawszy od zlaman kosci, niedotlenienie po krwiaki w mozgu i pozniejsza rehabilitacja. Nie moge znalesc tej strony niestety..mialy byscie co czytac. Po cesarce oczywiscie tez moga wystapic powiklania ale mniejsza lista wedlug mnie. Wiekrzosc z wymienionych powiklan po cesarce nie jest nawet stwierdzone tylko sa to przypuszczenia. Nie da sie udowodnic ze dziecko jest chorowite bo mialo cesarke. Nieprawda jest ze dzieci po cesarce sa slabsze, maja slaba odpornosc, nie mozna ich karmic piersia. To sa bzdury wymyslone przez fanatykow porodu naturalnego ktorzy wciskaja nam kity. Sa tez silne, zdrowe dzieci urodzone przez cesarke. Kazdy ma swoj rozum i decyduje sam za siebie w kazdym przypadku. Cesarka jest oczywiscie ingerencja w cialo, ale czy znieczulenie zewnatrzoponowe nim nie jest przy porodzie naturalnym?? Oczywiscie ze jest! Dla mnie zwolenniczki porodu naturalnego zgadzajace sie na te znieczulenie sa smieszne poprostu. Chcesz rodzic naturalnie i uwazasz ze jest to super sprawa to dajesz ale na zywca. Przeciez bole tez maja swoj urok prawda? Tak wymyslila to natura. Ma bolec! Ze znieczuleniem w wiekrzosci przypadkach konczy sie porodem kleszczowym, czy to jest dobre dla dziecka?? Jest to ingerencja z zewnatrz.
To jest temat rzeka dziewczyny. Mozna by pisac i pisac. Kazdy ma swoj rozum i wie co jest dla niego najlepsze. Aaa...jestem w ciazy po raz drugi i bede miec cesarke na zyczenie. Mieszkam w UK i tu mozna zadecydowac.
sophie2 napisał/a:teraz to szukacie na sile sposobow zeby wmówic ze cesarka jest gorsza. kazdy ma inne zdanie i inne podejscie do tej sprawy, nawet niektore kobiety ktore mialy same cesarke są za tym. wiec to indywidualna sprawa a temat byl inny, czy mozna miec cesarke na zyczenie ale wekszosc zmienia temat i zamiast tego powstala dyskusja na temat tego co jest lepsze a to nie o to chodzilo, bo wiadomo ze dla kazdego bedzie to co innego.
Bzdury piszesz.
Każdy ginekolog-położnik Ci powie, że dla dziecka jest lepszy poród naturalny. To Twój problem, że Ci to nie pasuje.
wiedzialam ze zaraz to skomentujesz
czytaj ze zrozumieniem. o co innego pytalam w poscie i akurat Twoja odpowiedz jest zbędna.
mariola856- tez tak czytalam teraz ze okolo 2 tysiace w Polsce bo w stanach mozna wybrac co sie chce ale wiadomo ze nie wyjade tam specjalnie by urodzic
Oj dziewczyny nic tu nie pisalam do tej pory, czekalam az rozwinie sie sytuacja ale posty czytam. Czyli standardowo porod naturalny jest gora a cesarka to scierwo..ale ratuje zycie czyz nie? Ooo to wtedy juz jest mniejsze scierwo nieprawda? Prawda jest taka ze kazda kobieta ma prawo decydowac czego chce i zadna z was kimkolwiek tu jest i niewazne ile postow ma na swoim koncie nie ma prawa oceniac kobiety ktora chce wybrac inaczej. Kazdy ma prawo do innego zdania i sa tematy w ktore nie warto sie wdawac w dyskusje. Czy to jest religia, czy to porod czy kwestia doboru skladnikow na obiad. Jeden woli schabowego drugi piers z kurczaka i nic ci do tego. Ten watek powstal bo dziewczyna pytala czy mozna zalatwic cesarke w Polsce na zyczenie, a potoczylo sie to w strone ktorej konca nie widac. Zdania sa podzielone i tak zawsze bedzie. Cesarke oczywiscie mozna sobie zalatwic, w gre wchodza tylko pieniadze...
A co do tej calej wiezi po porodzie..dziewczyny, prawda jest taka ze te kilka chwil z dzieckiem nie uczyni z was fantastycznej matki i nie zagwarantuje wam wiezi z dzieckiem. Na to drogie panie pracuje sie cale zycie! a nie przez kilka pierwszych chwil. Oczywiscie ten moment jest piekny bo czekalo sie na to dziecko 9 miesiecy, ale nie robmy z tego takiej ogromnej sensacji. Po cesarce tez dostaje sie dziecko na piersi i jest napewno podobnie. Zaraz mnie tu pocisniecie pewnie wiec odrazu powiem ze jestem matka i urodzilam swoje dziecko naturalnie. Dostalam go po porodzie tylko na chwile bo zabrali go zaraz do oczyszczenia, mierzenia itd. Co do przekonania ze porod naturalny jest taki super to tez sie z tym nie zgadzam. Faktycznie jest to przezycie, ale ma swoje minusy. Najwiecej powiklan jest po porodzie naturalnym. Znalazlam niedawno strone na ktorej byly opisane punkt po punkcie powiklania po porodzie naturalnym ktore moga wystapic. Chodzi mi tutaj o dzidzie. Poczawszy od zlaman kosci, niedotlenienie po krwiaki w mozgu i pozniejsza rehabilitacja. Nie moge znalesc tej strony niestety..mialy byscie co czytac. Po cesarce oczywiscie tez moga wystapic powiklania ale mniejsza lista wedlug mnie. Wiekrzosc z wymienionych powiklan po cesarce nie jest nawet stwierdzone tylko sa to przypuszczenia. Nie da sie udowodnic ze dziecko jest chorowite bo mialo cesarke. Nieprawda jest ze dzieci po cesarce sa slabsze, maja slaba odpornosc, nie mozna ich karmic piersia. To sa bzdury wymyslone przez fanatykow porodu naturalnego ktorzy wciskaja nam kity. Sa tez silne, zdrowe dzieci urodzone przez cesarke. Kazdy ma swoj rozum i decyduje sam za siebie w kazdym przypadku. Cesarka jest oczywiscie ingerencja w cialo, ale czy znieczulenie zewnatrzoponowe nim nie jest przy porodzie naturalnym?? Oczywiscie ze jest! Dla mnie zwolenniczki porodu naturalnego zgadzajace sie na te znieczulenie sa smieszne poprostu. Chcesz rodzic naturalnie i uwazasz ze jest to super sprawa to dajesz ale na zywca. Przeciez bole tez maja swoj urok prawda? Tak wymyslila to natura. Ma bolec! Ze znieczuleniem w wiekrzosci przypadkach konczy sie porodem kleszczowym, czy to jest dobre dla dziecka?? Jest to ingerencja z zewnatrz.
To jest temat rzeka dziewczyny. Mozna by pisac i pisac. Kazdy ma swoj rozum i wie co jest dla niego najlepsze. Aaa...jestem w ciazy po raz drugi i bede miec cesarke na zyczenie. Mieszkam w UK i tu mozna zadecydowac.
widzisz mam takie samo zdanie jak Ty. ale wiekszosc dziewczyn tutaj nie zrozumialo nawet pyania.
109 2014-08-03 19:54:37 Ostatnio edytowany przez Iceni (2014-08-03 19:56:47)
Oczywiście, że matka ma prawo decydowac. I decyduje
Ma prawo wybrac w jaki sposob rodzi, w jaki sposob karmi, w jaki sposob wychowuje dziecko.
Pytanie tylko na ile dla wlasnej wygody mamy prawo ingerowac w zycie dziecka.
A autorka poszla na totalna latwizne - ma fobie, ale zamiast zajac sie fobia to skoncentrowala sie na linii najmniejszego oporu.
Mam to pochwalac? Nie pochwalam i nie musze.
A ze autorka zadala proste pytanie? Nawet w tym wypadku poszla na latwizne, bo w 5 minut mozna w sieci znalezc nie tylko CZY mozna, ale tez dokladne adresy gdzie i za ile.
Ale po co, jak lepiej tupac nozka i wolac "ale ja chce wlasnie tak!".
A co do UK - to cc na zyczenie jest tu dozwolona raptem od 3 lat i wcale nie jest z tym tez tak rozowo bo wiekszosc klinik wymaga uzasadnienia i podania powodu pozamedycznego dlaczego nie chce sie porodu naturalnego a do tego moze byc jeszcze konieczna rozmowa z psychologiem ![]()
Sophie, poród to taka sama kolej rzeczy jak zapłodnienie i ciąża.
Czemu chcesz to ominąć?
Mam znajomą, która z przyczyn medycznych rodziła, aż 2 razy przez cesarkę.
I jej zdaniem, wolałaby urodzić pięcioro dzieci normalnie, niż jedno przez cesarskie cięcie (raz rodziła naturalnie).
Nic przyjemnego leżeć plackiem, umierać z bólu, a przy tym zajmować się niemowlęciem, które czasami wymaga nie lada gimnastyki.
Przemyśl to sobie, to baaardzo poważna sprawa.
Może nie będąc gotową do porodu, nie jesteś do końca gotowa na dziecko?
oczywiscie jak zawsze na tym forum jak ktos ma 18 lat lub po prostj mniej niz reszta to mowi zle.ba tymczasem wy w ogole niw czytacie ze zrozumieniem
nataluszek- czytalas w ogole moj post? skad Ty wzielas teorie, ze chce miec dziecko w najblizszym czasie?
Iceni- Ty to juz w ogole piszesz zupelnie o czym innym. czego ta dyskusja dotyczy? a wiesz to, ze moge w 5 minut znalezc odp w necie to juz twojs zdanie, ja nie szukam tam odp na wszystkie pytania. paradoks bo tutaj to wkoncu tez internet ale forum kobiet i wiele sie wypowiada takich, ktore wiedza co mowia. a na tych speudo medycznych stronach rozne rzeczy pisza.
nie mozecie powiedziec ze cesarka to zło bo niesie ryzyko itd a naruralny poród nie? dziecko po cesarce nie jest tak zmeczone jak po naturalnym. ale nie tego dotyczy dyskusja, wiec wasze pisanie o tym czy to dobre rozwiazanie jest bezcelowe. odbiegacie od temaru. zanim ktos napisze odpowiedz to wczesniej jest 10 odp na inny temat
112 2014-08-03 20:38:24 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2014-08-03 20:39:39)
Czy ja gdzieś napisałam, że CC to ścierwo? No ludzie, zastanówcie się.
Napisałam, że każdy lekarz powie, że sn jest lepsze dla dziecka, jeśli nie ma żadnego zagrożenia. I tyle. Bo to prawda.
CC na życzenie jest możliwe, pewnie. Płacisz, masz.
Ale nie wciskajcie kitu, że to takie cudowne dla dziecka, bo sieć aż się roi od artykułów, poczytajcie.
Sophie, zajmij się lepiej swoimi fobiami, dorośnij. Choćbyś nie wiem, jak pluła jadem, mnie to nie rusza.
Tu o Twoją przyszłość chodzi, Ty decydujesz. Nie moją, także luzik.
Zresztą, o czym my tu piszemy, laska 18 lat z problemami emocjonalnymi zastanawia się już dziś, jak ona da radę urodzić dziecko, na które się zdecyduje za jakieś 10 lat. Strata czasu.
Sophie, ale po co syczysz?
Czy JA napisałam, że chcesz mieć dziecko w najbliższym czasie?
Skoro nie jesteś gotowa na poród (nie ważne czy teraz czy za X lat), to na dziecko chyba też nie jesteś gotowa.
Iceni- Ty to juz w ogole piszesz zupelnie o czym innym. czego ta dyskusja dotyczy? a wiesz to, ze moge w 5 minut znalezc odp w necie to juz twojs zdanie, ja nie szukam tam odp na wszystkie pytania. paradoks bo tutaj to wkoncu tez internet ale forum kobiet i wiele sie wypowiada takich, ktore wiedza co mowia. a na tych speudo medycznych stronach rozne rzeczy pisza.
Piszesz że pytasz tu bo "wiedzą co mówią" świadczy to o tym że chcesz zasięgnąć opini osób doświadczonych...wiec po co sie teraz ciskasz skoro osoby doświadczone w temacie udzielają ci odpowiedzi. Niewiedziałaś nawet co to jest zzo więc w temacie nie wiesz absolutnie nic. To albo przyjmujesz opinie innych do wiadomości a swoje i tak zrobisz albo nie wiem po co tu piszesz.
cyniczna jestes bardzo wrazliwa na swoim punkcie i to w wielu juz postach zauwazylal, ze chcesz kazdemu udowodnic ze masz racje, a tymczasem zupelnie sie gubisz w swoich wypowiedziach. tobie polecam specjaliste bo denerwujesz sie jak ktos nie potwierdzi tego co mowisz. strata czasu? to nie pisz w moich postach
dla mnie to lepiej bo wole miec sensowne odpowiedzi.
Aby przybliżyć temat (być może kogoś zainteresują te informacje), zacytuję samą siebie, jest to wypowiedź z innego wątku:
Wbrew obiegowej opinii cesarskie cięcie nie jest prostym zabiegiem, a operacją brzuszną, która, jak każda operacja, może skończyć się poważnymi powikłaniami. Po operacji mogą też pojawić się zrosty, a te z kolei utrudniać przebieg kolejnej ciąży lub jakiekolwiek zabiegi w obrębie jamy brzusznej.
Z tego co wiem poród siłami natury (pomijam tu jednak wszelkie patologie, bo to jakby wyklucza w tym miejscu jakąkolwiek polemikę) z zasady jest bezpieczniejszy dla matki i zdrowszy dla maluszka. Już tłumaczę dlaczego. Otóż dzieci, które podczas porodu przeszły przez kanał rodny, rzadziej chorują na astmę, zapalenie płuc czy inne infekcje. Dzieje się tak, bo podczas naturalnego porodu cały płyn owodniowy, który dziecko miało w płucach, zostaje wyciśnięty, natomiast przy cesarskim cięciu trzeba go odessać mechanicznie, co nigdy nie udaje się w 100%. Rzecz jasna z czasem płyn się wchłonie, ale drogi oddechowe i tak pozostaną bardziej wrażliwe na alergie i infekcje.
Czytałam też, że zaobserwowano, że dzieci urodzone przez cc w dorosłości częściej chorują na cukrzycę - niestety nie wiem jaki związek ma jedno z drugim. Ponadto dzięki rytmicznemu uciskowi całego ciała, który ma miejsce podczas porodu siłami natury, narządy wewnętrzne dziecka są pobudzane i przygotowywane do pracy poza brzuchem mamy (maluszkowi bardzo to ułatwia pierwsze, samodzielne chwile po wkroczeniu do brutalnego świata zewnętrznego), a z kolei ocieranie się o ściany kanału rodnego wpływa na rozwój komórek nerwowych.
Te wszystkie argumenty przemawiają za tym, że dla mnie diametralną różnicę stanowi wykonanie zabiegu casarskiego cięcia ze względu na wyraźne wskazania medyczne, a wykonanie go na życzenie ciężarnej.
Z drugiej strony, jeśli kobieta tak bardzo boi się porodu, że strach uniemożliwia jej cieszenie się ciążą lub wręcz powoduje ciążową fobię, to naprawdę jestem w stanie zrozumieć PRZEMYŚLANĄ decyzję o przeprowadzeniu cc na własną prośbę.
cyniczna jestes bardzo wrazliwa na swoim punkcie i to w wielu juz postach zauwazylal, ze chcesz kazdemu udowodnic ze masz racje, a tymczasem zupelnie sie gubisz w swoich wypowiedziach. tobie polecam specjaliste bo denerwujesz sie jak ktos nie potwierdzi tego co mowisz. strata czasu? to nie pisz w moich postach
dla mnie to lepiej bo wole miec sensowne odpowiedzi.
Przynajmniej nie muszę się pytać na forum, czy mogę w przyszłości mieć CC. Bo jest coś takiego jak inteligencja i ambicja. Zamiast teraz się ciskać o odpowiedzi, które Ci nie pasują, trzeba było wpisać w google. I tyle.
Ja nie muszę udowadniać, że mam rację. Jak wyżej wspomniałam, to Twoja przyszłość.
sophie2 napisał/a:Iceni- Ty to juz w ogole piszesz zupelnie o czym innym. czego ta dyskusja dotyczy? a wiesz to, ze moge w 5 minut znalezc odp w necie to juz twojs zdanie, ja nie szukam tam odp na wszystkie pytania. paradoks bo tutaj to wkoncu tez internet ale forum kobiet i wiele sie wypowiada takich, ktore wiedza co mowia. a na tych speudo medycznych stronach rozne rzeczy pisza.
Piszesz że pytasz tu bo "wiedzą co mówią" świadczy to o tym że chcesz zasięgnąć opini osób doświadczonych...wiec po co sie teraz ciskasz skoro osoby doświadczone w temacie udzielają ci odpowiedzi. Niewiedziałaś nawet co to jest zzo więc w temacie nie wiesz absolutnie nic. To albo przyjmujesz opinie innych do wiadomości a swoje i tak zrobisz albo nie wiem po co tu piszesz.
moze dlatego bo nie pytalam o opinie na temat cc tylko czy mozna miec jesli sie chce tak po prostu?
Malinowy_Elf napisał/a:sophie2 napisał/a:Iceni- Ty to juz w ogole piszesz zupelnie o czym innym. czego ta dyskusja dotyczy? a wiesz to, ze moge w 5 minut znalezc odp w necie to juz twojs zdanie, ja nie szukam tam odp na wszystkie pytania. paradoks bo tutaj to wkoncu tez internet ale forum kobiet i wiele sie wypowiada takich, ktore wiedza co mowia. a na tych speudo medycznych stronach rozne rzeczy pisza.
Piszesz że pytasz tu bo "wiedzą co mówią" świadczy to o tym że chcesz zasięgnąć opini osób doświadczonych...wiec po co sie teraz ciskasz skoro osoby doświadczone w temacie udzielają ci odpowiedzi. Niewiedziałaś nawet co to jest zzo więc w temacie nie wiesz absolutnie nic. To albo przyjmujesz opinie innych do wiadomości a swoje i tak zrobisz albo nie wiem po co tu piszesz.
moze dlatego bo nie pytalam o opinie na temat cc tylko czy mozna miec jesli sie chce tak po prostu?
TAK. Można już zamknąć ten bezsensowny wątek.
sophie2 napisał/a:cyniczna jestes bardzo wrazliwa na swoim punkcie i to w wielu juz postach zauwazylal, ze chcesz kazdemu udowodnic ze masz racje, a tymczasem zupelnie sie gubisz w swoich wypowiedziach. tobie polecam specjaliste bo denerwujesz sie jak ktos nie potwierdzi tego co mowisz. strata czasu? to nie pisz w moich postach
dla mnie to lepiej bo wole miec sensowne odpowiedzi.
Przynajmniej nie muszę się pytać na forum, czy mogę w przyszłości mieć CC. Bo jest coś takiego jak inteligencja i ambicja. Zamiast teraz się ciskać o odpowiedzi, które Ci nie pasują, trzeba było wpisać w google. I tyle.
Ja nie muszę udowadniać, że mam rację. Jak wyżej wspomniałam, to Twoja przyszłość.
no to nie odpowiadaj na moje posty. proste
kilka inteligentnych kobiet odpowiedzialo mi na pytanie zamiast pisac swojs opinie wiec to sie liczy
Bardzo proszę o kulturalną, merytoryczną wymianę zdań. Zakładając na publicznym forum wątek, należy liczyć się z tym, że nie wszystkie odpowiedzi będą zgodne z naszymi oczekiwaniami, nie jest to jednak powód do osobistych wycieczek czy kłótni.
Sophie2, zadałaś pytanie, otrzymałaś sporo informacji, czy z nich skorzystasz, czy nie - decyzja należy do Ciebie, ale bardzo proszę o wypowiedzi zgodne z naszymi zasadami.
Cynicznahipo napisał/a:sophie2 napisał/a:cyniczna jestes bardzo wrazliwa na swoim punkcie i to w wielu juz postach zauwazylal, ze chcesz kazdemu udowodnic ze masz racje, a tymczasem zupelnie sie gubisz w swoich wypowiedziach. tobie polecam specjaliste bo denerwujesz sie jak ktos nie potwierdzi tego co mowisz. strata czasu? to nie pisz w moich postach
dla mnie to lepiej bo wole miec sensowne odpowiedzi.
Przynajmniej nie muszę się pytać na forum, czy mogę w przyszłości mieć CC. Bo jest coś takiego jak inteligencja i ambicja. Zamiast teraz się ciskać o odpowiedzi, które Ci nie pasują, trzeba było wpisać w google. I tyle.
Ja nie muszę udowadniać, że mam rację. Jak wyżej wspomniałam, to Twoja przyszłość.no to nie odpowiadaj na moje posty. proste
![]()
kilka inteligentnych kobiet odpowiedzialo mi na pytanie zamiast pisac swojs opinie wiec to sie liczy
Wiesz, jakbyś czytała dokładnie, to pewnie byś zauważyła, że odpowiedź otrzymałaś. Wielokrotnie. Na samym początku wątku też.
Dziewczyny z dobrego serca rozwinęły swoje wypowiedzi. Ale nie na to liczyłaś, spoko.
sophie2 napisał/a:Cynicznahipo napisał/a:Przynajmniej nie muszę się pytać na forum, czy mogę w przyszłości mieć CC. Bo jest coś takiego jak inteligencja i ambicja. Zamiast teraz się ciskać o odpowiedzi, które Ci nie pasują, trzeba było wpisać w google. I tyle.
Ja nie muszę udowadniać, że mam rację. Jak wyżej wspomniałam, to Twoja przyszłość.no to nie odpowiadaj na moje posty. proste
![]()
kilka inteligentnych kobiet odpowiedzialo mi na pytanie zamiast pisac swojs opinie wiec to sie liczyWiesz, jakbyś czytała dokładnie, to pewnie byś zauważyła, że odpowiedź otrzymałaś. Wielokrotnie. Na samym początku wątku też.
Dziewczyny z dobrego serca rozwinęły swoje wypowiedzi. Ale nie na to liczyłaś, spoko.
no to wczesniej ja to napisalam ze kilka odp bylo ale ty w kazdym watku wywlekasz moje problemy ktore nie maja zwiazku z pytaniem takze skoncz tą bezsensowna dyskusje
Cynicznahipo napisał/a:sophie2 napisał/a:no to nie odpowiadaj na moje posty. proste
![]()
kilka inteligentnych kobiet odpowiedzialo mi na pytanie zamiast pisac swojs opinie wiec to sie liczyWiesz, jakbyś czytała dokładnie, to pewnie byś zauważyła, że odpowiedź otrzymałaś. Wielokrotnie. Na samym początku wątku też.
Dziewczyny z dobrego serca rozwinęły swoje wypowiedzi. Ale nie na to liczyłaś, spoko.no to wczesniej ja to napisalam ze kilka odp bylo ale ty w kazdym watku wywlekasz moje problemy ktore nie maja zwiazku z pytaniem takze skoncz tą bezsensowna dyskusje
Bo to chyba zmienia postać rzeczy, nie dociera do Ciebie? Co innego doradzisz zdrowej osobie, a co innego chorej, co w tym dziwnego? Ludzie, którzy się wypowiadają i poświęcają swój czas, mają prawo wiedzieć. Moim zdaniem. A skoro napisałaś o tym na forum publicznym, to chyba nie tajemnica?
Następnym razem pomyśl, zanim założysz wątek, co mam innego napisać...
autrko ja nie jestem przeciwna cc,jestem za tym ale tylko ze wskazaniem,a nie bo ja chcę
oczywiscie że cesarkę na życzenie sobie załatwisz,w naszym kraju to nie problem
po za tym wiesz Twoje myslenie za 5 lat to moze się bardzo zmienić,na ten czy inny temat
poród naturalny nie jest zły,trzeba tylko współpracować jak już to wcześniej pisałam
2 razy rodziłam,i naprawdę w 3 godziny po porodzie gdybym mogła to bym do domu poszła,niestety u nas dziecko musi 2 doby mieć aby wypuscil do domu
ja mam sporo znajomych co przeszły i cc i pn,żadna z tych osób nie chciałaby rodzic znowu przez cc
tak czy siak,kiedyś jak już będzie Ci dane miec dzieci,podejmiesz sama decyzję jak chcesz rosdzić,albo po prostu ciąża potoczy się tak że i tak bedziesz miała cc
autrko ja nie jestem przeciwna cc,jestem za tym ale tylko ze wskazaniem,a nie bo ja chcę
oczywiscie że cesarkę na życzenie sobie załatwisz,w naszym kraju to nie problem
po za tym wiesz Twoje myslenie za 5 lat to moze się bardzo zmienić,na ten czy inny temat
poród naturalny nie jest zły,trzeba tylko współpracować jak już to wcześniej pisałam
2 razy rodziłam,i naprawdę w 3 godziny po porodzie gdybym mogła to bym do domu poszła,niestety u nas dziecko musi 2 doby mieć aby wypuscil do domu
ja mam sporo znajomych co przeszły i cc i pn,żadna z tych osób nie chciałaby rodzic znowu przez cc
tak czy siak,kiedyś jak już będzie Ci dane miec dzieci,podejmiesz sama decyzję jak chcesz rosdzić,albo po prostu ciąża potoczy się tak że i tak bedziesz miała cc
zobaczymy jak wyjdzie w czasie. ale pewnie tylko prywatne kliniki zgadzaja sie na cc na zyczenie?
lena812 napisał/a:autrko ja nie jestem przeciwna cc,jestem za tym ale tylko ze wskazaniem,a nie bo ja chcę
oczywiscie że cesarkę na życzenie sobie załatwisz,w naszym kraju to nie problem
po za tym wiesz Twoje myslenie za 5 lat to moze się bardzo zmienić,na ten czy inny temat
poród naturalny nie jest zły,trzeba tylko współpracować jak już to wcześniej pisałam
2 razy rodziłam,i naprawdę w 3 godziny po porodzie gdybym mogła to bym do domu poszła,niestety u nas dziecko musi 2 doby mieć aby wypuscil do domu
ja mam sporo znajomych co przeszły i cc i pn,żadna z tych osób nie chciałaby rodzic znowu przez cc
tak czy siak,kiedyś jak już będzie Ci dane miec dzieci,podejmiesz sama decyzję jak chcesz rosdzić,albo po prostu ciąża potoczy się tak że i tak bedziesz miała cczobaczymy jak wyjdzie w czasie. ale pewnie tylko prywatne kliniki zgadzaja sie na cc na zyczenie?
Niee, większość szpitali. Tylko musisz zaproponować odpowiednią sumę...
Sophie a bólu piersi przy zapaleniu jak będziesz karmić się nie boisz? A jak dzidzia Ci sutki pogryzie to podobno okropny ból, skóra popęka itd.... A ból niewyspania, poczytaj na majówkach, dziewczyny jak zombie niewyspane chodziły.
Ja nie wiem, ale czytam te wszystkie "przyjemności" związane z posiadaniem dziecka i ten ból porodowy to pikuś chyba.
129 2014-08-03 21:27:48 Ostatnio edytowany przez sophie2 (2014-08-03 21:28:24)
pewnie ceny tego zaleza od poziomu szpitala i od miasta
130 2014-08-03 21:27:52 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2014-08-03 21:29:29)
Sophie a bólu piersi przy zapaleniu jak będziesz karmić się nie boisz? A jak dzidzia Ci sutki pogryzie to podobno okropny ból, skóra popęka itd.... A ból niewyspania, poczytaj na majówkach, dziewczyny jak zombie niewyspane chodziły.
Ja nie wiem, ale czytam te wszystkie "przyjemności" związane z posiadaniem dziecka i ten ból porodowy to pikuś chyba.
Oj, zgadzam się. Najgorsze chwile przeżyłam, jak synek leżał w szpitalu z rotawirusem. Potem, jak dostał trzydniówki i parę dni mocno gorączkował. No i problemy ze spaniem. Od ponad roku nie przespałam ciurkiem dłużej niż 2 godziny.. Teraz natomiast przechodzi taki etap, że nic mu nie pasuje, często płacze i histeryzuje. Poród to nic...
A ból piersi jest masakryczny. Szczególnie, jak przystawiają dziecko do piersi dopiero w trzeciej dobie jego życia. Ja miałam zastój, cyce jak bomby. W środku twarde guzy. Przystawiałam i płakałam. Mały też płakał, bo nie chciał pić mojego pokarmu. A położne krzywiły się na pytania o butelkę. I tak w kółko przez 10 dni, aż wyszliśmy ze szpitala...