Witam, jeżeli taki wątek juz byl to przepraszam.
Od lutego staramy się z mężem o dziecko... okazali się ze mam torbiela i będzie ciężko... znikl jakoś w maju. Bardzo się cieszylam :-) Jakieś 3 tyg temu zaczelam się dziwnie czuć, bol brzucha, mdlosci... miesiączka mi się spozniala... postanowilam zrobić test ciazowy- wyszedl pozytywny ( bylam wniebowzieta) polecialam po dwa następne testy aby się upewnić... przed moimi oczyma 3 testy TRZY POZYTYWNE. Nie moglam uwierzyć!! Taka bylam szczęśliwa!! Polecialam do ginekologa, niestety mojego nie bylo, przyjal mnie inny i stwierdzil ze on ciąży nie widzi, tylko torbiela... bylam zalamana...ZNOWU TORBIEL?? przepisal mi luteine, minely 2 tyg od.jej odstawienia a ja miesiączki nadal nie mam... a objawy caly czas wydaje mi się ze się nasilily... dziś doszedl bol glowy.. czy jest możliwe ze jestem w ciąży? Czy może jakieś chorobsko?? Nie chce sobie wkrecac, abym znów się nie zawiodla... zrobilabym test ale nie wiem czy przez torbiel znów nie wyjdzie falszywie pozytywny.... proszę pomozcie...
Podobne tematy
Ajeczka, byłam w identycznej sytuacji. Dwa trobiele które powstały po stymulacji Clostilbegytem, ciąży teoretycznie brak i brak nadziei na nią. Za chwilę testy pozytywne, beta podwyższona i teraz jestem w 15 tc ![]()
Oczywiście u Ciebie nie musi tak być ale jak chcesz to zerknij w historię moich postów, byłam przekonana że pozytywne testy są wynikiem torbieli ![]()
Dziękuje bardzo za odpowiedz. Czytałam historie twoich postów i jestem bardzo szczęśliwa ze Tobie się udalo. W poniedzialek zapisuje się do Gina... może w końcu będę wiedziala na czym stoję. Nie chce się nakręcąc... ale czasami to jest silniejsze ode mnie... GRATULUJE JESZCZE RAZ :-) Zapalilas we mnie iskierke nadziei :-*