jak wiekszosc kobiet chcialabym miec dziecko.wiadomo nie teraz ale za jakies 3-4 lata. ( jednak nie wiadomo co sie wydarzy)
problem w tym, ze strasznie boje sie momentu porodu, wszystko jest ok te 9 miesiecy nie jest straszne ale sam moment gdy mam urodzic mnie przeraza. boje sie bólu i tego wszystkiego.
czy mozna wczesniej jakos ustalic z lekarzem i poprosic o cesarskie ciecie tak, zebym nie czula bolu i nie musiala rodzic sama?
Podobne tematy
Może najpierw zajdź w ciążę zamiast snuć w głowie przerażające wizje bólów porodowych?.. ![]()
Może najpierw zajdź w ciążę zamiast snuć w głowie przerażające wizje bólów porodowych?..
i po co ten komentarz. pytam kogos kto zna odpowiedz na moje pytanie
Nie, tak dla jaj i własnego "widzi mi się" nie zrobią Ci cesarki.
Ponieważ odpowiedzią na twoje pytanie jest to, że kiedy już będziesz w ciąży, będziesz czuła swoje dziecko, będziesz świadoma tego, że każda decyzja jaką podejmiesz w ciąży będzie miała wpływ na zdrowie twojego dziecka - wtedy twoje pytanie będzie zasadne. A na razie to boisz się duchów z szafy.
ale oczywistym jest ze porod jest bolesny i trwa dlugo wiec wiem, ze nie jestem na taki bol odporna i pytam. a to ze bede w ciazy nie zagluszy bólu
Za kase mozna zalatwic prawie wszystko cc od lekarza prowadzacego jak i w szpitalu,trzeba tylko dobrze popytac :-)
Ale za pare lat .... Oj oj dalekie plany,po co? Wyluzuj :-)
Za kase mozna zalatwic prawie wszystko cc od lekarza prowadzacego jak i w szpitalu,trzeba tylko dobrze popytac :-)
Ale za pare lat .... Oj oj dalekie plany,po co? Wyluzuj :-)
czyli moze sie uda. no niby czasu duzo ale czas szybko leci poza tym wpadki sie zdarzaja....
Jeśli Ty już teraz myślisz o własnym komforcie a nie o zdrowiu i o tym co dobre dla dziecka to może lepiej nie wpadaj ![]()
10 2014-08-01 19:50:05 Ostatnio edytowany przez Iceni (2014-08-01 19:51:06)
ale oczywistym jest ze porod jest bolesny i trwa dlugo wiec wiem, ze nie jestem na taki bol odporna i pytam. a to ze bede w ciazy nie zagluszy bólu
A cóż to znaczy, że nie jesteś na TAKI ból odporna? Żadna kobieta nie jest, a mimo to wszystkie jakoś to znoszą ![]()
Naczytałaś się za dużo horrorów : P Ja rodziłam 15 minut - żadna cesarka nie potrwa krócej ![]()
Jeśli Ty już teraz myślisz o własnym komforcie a nie o zdrowiu i o tym co dobre dla dziecka to może lepiej nie wpadaj
no zeby to sie dalo przewidziec
po cesarce dzieci normalnie sie wychowuja wiec to przeciez nie jest niebezpieczne. a ja przy duzym bólu i wysilku mdleje wiec to chyba gorsze jak jak nagle zejde
sophie2 napisał/a:ale oczywistym jest ze porod jest bolesny i trwa dlugo wiec wiem, ze nie jestem na taki bol odporna i pytam. a to ze bede w ciazy nie zagluszy bólu
A cóż to znaczy, że nie jesteś na TAKI ból odporna? Żadna kobieta nie jest, a mimo to wszystkie jakoś to znoszą
Naczytałaś się za dużo horrorów : P Ja rodziłam 15 minut - żadna cesarka nie potrwa krócej
no wlasnie 15 minut.... a sa takie ktore rodza 12 godzin a tego to bym juz nie zniosla. a tym bardziej ze moja mama tyle rodzila wiec kto wie jak ze mna bedzie. mama byla z figura podobna do mnie
jak wiekszosc kobiet chcialabym miec dziecko.wiadomo nie teraz ale za jakies 3-4 lata. ( jednak nie wiadomo co sie wydarzy)
problem w tym, ze strasznie boje sie momentu porodu, wszystko jest ok te 9 miesiecy nie jest straszne ale sam moment gdy mam urodzic mnie przeraza. boje sie bólu i tego wszystkiego.
czy mozna wczesniej jakos ustalic z lekarzem i poprosic o cesarskie ciecie tak, zebym nie czula bolu i nie musiala rodzic sama?
Cesarka wcale nie jest lepsza. Faktycznie nic nie będziesz czuć, ale kiedy minie znieczulenie to nie można się ruszyć bo tak boli... Cesarka to nie od tak, że Ci ją zrobią, żebyś sama nie musiała rodzić. To operacja jak każda inna i robią ją tylko wtedy kiedy jest do tego wskazanie lub koniecznośc.
k.a.p napisał/a:Jeśli Ty już teraz myślisz o własnym komforcie a nie o zdrowiu i o tym co dobre dla dziecka to może lepiej nie wpadaj
no zeby to sie dalo przewidziec
![]()
po cesarce dzieci normalnie sie wychowuja wiec to przeciez nie jest niebezpieczne. a ja przy duzym bólu i wysilku mdleje wiec to chyba gorsze jak jak nagle zejde
ojj...mało wiesz o porodach...
Po pierwsze cc też boli...to ingerencja operacyjna....myślisz że przeciecie kilku warstw brzucha nie boli? Sorry rodziłąm przez cc nie dlatego że chciałam tylko nie miałam innego wyjścia...uwierz to też boli.
A poza tym piszesz bzdury...
czy wiesz że dziecko w trakcie porodu sn przechodzi przez normalny stan a w trakcie cc jest "wyrywane" z brzucha i nie jest to dla dziecka takie dobre, pozatym przechodząc przez kanał rodny oczyszcza sobie płuca z wód płodowych, a dziecko po cc nie i ma pełno wód płodowych...przez cały dzień położne nie każą uspokajać dziecka żeby mogły mu sie rozprężyć płuca. Pozatym większość dzieci po cesarce ma zatkane kanaliki łzowe (to wiem od pediatry i okulisty) i w związku z tym moja córka przeszła dwa zabiegi na oczka bo akurat u niej same kropelki nie pomogły....coś jeszcze?
15 2014-08-01 20:00:16 Ostatnio edytowany przez Iceni (2014-08-01 20:01:44)
Autorko, a slyszałaś o znieczuleniu zewnątrzoponowym?
16 2014-08-01 20:03:57 Ostatnio edytowany przez k.a.p (2014-08-01 20:05:55)
po cesarce dzieci normalnie sie wychowuja wiec to przeciez nie jest niebezpieczne.
Widać mało jeszcze wiesz. Na dobry początek poczytaj co Ci Elfik napisała.
17 2014-08-01 20:04:12 Ostatnio edytowany przez Joasia_ana (2014-08-01 20:06:15)
Oj dziewczyno wiez nie chcesz cesarki, ja mialam tez balam sie porodu o dziwo los chcial ze zakonczylo sie cc, nic nie czulam to prawda a potem bylo strasznie, 2 tygodnie w szpitalu, bolalo, zrobil mi sie zbiornik z ropa, rana mi sie rozwaila bylam znowu szyta, wpadlam w depresje poporodowa a jak wyszlam od antybitykow siadla mi trzustka to dopiero bolalo. Nie zawsze cc jest latwiejszym wyjsciem, na drugie cc nigdy bym sie nie zgodzila
18 2014-08-01 20:09:39 Ostatnio edytowany przez sophie2 (2014-08-01 20:10:07)
kobiety z mojej rodziny jednak lepiej czuly sie po cesarce a mialy i to i rodzily normalnie
19 2014-08-01 20:09:43 Ostatnio edytowany przez Iceni (2014-08-01 20:11:22)
Iceni napisał/a:sophie2 napisał/a:ale oczywistym jest ze porod jest bolesny i trwa dlugo wiec wiem, ze nie jestem na taki bol odporna i pytam. a to ze bede w ciazy nie zagluszy bólu
A cóż to znaczy, że nie jesteś na TAKI ból odporna? Żadna kobieta nie jest, a mimo to wszystkie jakoś to znoszą
Naczytałaś się za dużo horrorów : P Ja rodziłam 15 minut - żadna cesarka nie potrwa krócej
no wlasnie 15 minut.... a sa takie ktore rodza 12 godzin a tego to bym juz nie zniosla. a tym bardziej ze moja mama tyle rodzila wiec kto wie jak ze mna bedzie. mama byla z figura podobna do mnie
Mylisz sam poród z bólami porodowymi. A bóle porodowe będziesz miała i przy cesarce ![]()
Cc czasem jest wykonywane na życzenie, ale pamiętaj że bez wskazań medycznych to koszt kilku tys. zł bo to normalna operacja.
to ja chyba lepiej adoptuje dziecko....
Hahahah
Jak czytam co piszesz to też tak myślę ![]()
Hahahah
Jak czytam co piszesz to też tak myślę
to za duzo jak dla mnie. predzej zemdleje im tam kilka razy niz urodze. adopcja nie boli ale to nie to samo ![]()
Ja myślę że nie masz jeszcze instynktu, jak Ci się włączy to powiesz że i 15 godzin rodzić możesz byle by tylko matką zostać.
Ja myślę że nie masz jeszcze instynktu, jak Ci się włączy to powiesz że i 15 godzin rodzić możesz byle by tylko matką zostać.
Otóż to ![]()
Autorka nawet sobie nie wyobraża ile kobiety znoszą żeby móc nosić w sobie małą istotkę i żeby wydać ją na świat ![]()
od jakiegos czasu bardzo chce miec dziecko (kiedys w ogole nie chcialam o tym slyszec) ale nie wyobrazam sobie porodu.
To chyba musisz jeszcze do decyzji troche dojrzeć...bo matka musi być odpowiedzialna za swoje dziecko...a Ty póki co zastanawiasz sie nad tym co pozwoli ci uniknąć bólu (zresztą nie słusznie bo tego nie unikniesz) zamiast nad tym co jest zdrowsze dla dziecka (o ile nie ma wskazań medycznych na rozwiązanie przez cc)
od jakiegos czasu bardzo chce miec dziecko (kiedys w ogole nie chcialam o tym slyszec) ale nie wyobrazam sobie porodu.
Napisałam ci przecież - znieczulenie zewnątrzoponowe.
sophie2 napisał/a:od jakiegos czasu bardzo chce miec dziecko (kiedys w ogole nie chcialam o tym slyszec) ale nie wyobrazam sobie porodu.
Napisałam ci przecież - znieczulenie zewnątrzoponowe.
a na czym polega i co daje?
Jak masz pieniądze to załatwisz wszystko. Także nawet cc na żądanie w szpitalu czy w jakiejś prywatnej klinice. Tylko to koszt kilku tysięcy.
A myśląc o macierzyństwie skupiasz się na niewłaściwej rzeczy. Nie myśl na razie o bólu. Ja sobie powiedziałam że jak pierwszy poród będzie straszny to druga załatwię sobie cc, ale nie było jednak aż tak strasznie. A poza tym już tego bólu nie pamiętam.
Znieczulenie zewnatrzoponowe to znieczulenie które eliminuje ból zwiazany ze skurczami. Jest podawane do kręgosłupa. Myślę że to jest dobre rozwiązanie dla osób panicznie bojących się bólu
i to znieczulenie pozwoli mi nie czuc tego bolu az w takim stopniu w jakim on jest? i czy jest podawane normalnie czy platne?
31 2014-08-01 22:13:46 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2014-08-01 22:17:54)
Sophie, wszystko kosztuje. CC kosztuje. Znieczulenie kosztuje.
W polskich szpitalach b. niechętnie znieczulają kobiety.
Mnie podczas porodu (rodziłam prawie 14 godzin i to podobno krótko jak na pierworódkę) nikt znieczulenia nawet nie zaproponował.
Właściwie nawet nie pomyślałam o znieczuleniu, bo byłam skupiona na oddychaniu, a potem na parciu.
Napiszę Ci jeszcze, że ja powinnam mieć cesarkę z dwóch powodów - wada wzroku plus wysokie nadciśnienie.
Nikt jednak nawet o tym nie wspomniał, więc urodziłam naturalnie. Co prawda trochę mnie rozerwało, bo syn ważył 4,5 kg, złamali mu podczas porodu obojczyk, ale szybko się zagoiło wszystko. Rączka syna w tydzień się zrosła, a ja doszłam do siebie po porodzie jakoś 7-8 miesięcy po, bo miałam powikłania. Dużo szwów a potem zakażenie.
Dziś jest spoko i nie żałuję mimo bólu i powikłań. Przynajmniej mogłam szybko zająć się synkiem, a widziałam kobiety po CC, które przez 3 doby cierpiały nie mogąc nawet do kibla wyjść.
Także moim zdaniem... lepiej jest urodzić naturalnie, jeśli jest taka możliwość. Nie rozumiem kobiet, które chcą dać się pociąć, bo się boją, że będzie bolało. CC również boli. A bóle porodowe są ceną kobiety za największy skarb, jaki można w życiu mieć - dziecko. Taki już nasz los, kto się nie chce dostosować, może nie powinien w ogóle mieć dzieci.
P.S Po znieczuleniu zewnątrzoponowym nie czuje się skurczów. Czyli ma się problem z parciem. Aha, ono bólu nie likwiduje, tylko odrobinę zmniejsza. Podobno dość boli samo wkłucie w kręgosłup. To ja już wolę bez znieczulenia...
P.S 2 Z całym szacunkiem, ale przeraża mnie wizja, że osoba z takimi problemami, jak Ty w ogóle myśli o posiadaniu dziecka. Ogarnij najpierw własne życie, wylecz się, a potem myśl o ciążach, dzieciach i dorosłym życiu.
Także moim zdaniem... lepiej jest urodzić naturalnie, jeśli jest taka możliwość. Nie rozumiem kobiet, które chcą dać się pociąć, bo się boją, że będzie bolało. CC również boli. A bóle porodowe są ceną kobiety za największy skarb, jaki można w życiu mieć - dziecko. Taki już nasz los, kto się nie chce dostosować, może nie powinien w ogóle mieć dzieci.
Ja też tego nie rozumiem...i mam głęboką nadzieje, że kiedy przyjdzie czas na drugie dzieciątko lekarze pozwolą mi urodzić normalnie...
Ale ją straszycie...
Ja miałam cesarkę "na życzenie". Lekarz prowadzący moją ciążę nie robił najmniejszego problemu. Łączy kosz to ok 1000 zł.
Cesarka trwała około 20 min., byłam zdziwiona, że tak szybko. Po wszystkim dostawałam leki przeciwbólowe i ból nie był wcale dokuczliwy. Na drugi dzień już zaczęłam chodzić, w czwartej dobie zostałam wypisana. Później przez około tydzień czułam się osłabiona (podobnie jak po grypie). Syneczek miał 10 ptk., jest okazem zdrowia.
Też się bardzo bałam porodu i będąc na oddziale słyszałam krzyki rodzących przypominające zarzynane prosie, aż włos się jeżył. Wtedy wiedziałam, że podjęłam dobrą decyzję. Nie mam traumy poporodowej, nie żałuję, drugi raz zrobiłabym tak samo.
jak to rodzenie na żywca? Bez znieczulenia? O.o
35 2014-08-01 22:51:55 Ostatnio edytowany przez lena812 (2014-08-01 22:53:28)
jakie straszenie :0
poród to poród,boleć musi,a tylko od nas zależy jak bardzo i jak to zniesiemy
dlaczego niektóre drą się podczas porodu? bo nie współpracują,do tego trzeba podejśc ze spokojem
ja bardziej bałam sie 2 porodu bo wiedziałam już co to znaczy,gdy już sie rozpoczął podeszłam do niego tak spokojnie że położne były zdziwione
po co się drzec? to tylko przeszkadza i spowalnia akcję,bo zamiast skupić się na oddychaniu,rodzaca drze się na pół szpitala,czego efektem jest czasem niedotlenione dziecko
droga autorko,wróc z tym problemem jak już w ciąży bedziesz,bo wtedy Twoje myslenie troszeczkę sie odmieni
po dwóch porodach,smiało moge powiedziec że poród to nic strasznego,wizja znieczulenia i cesarki za to mnie przeraża,i ja za tym jestem tylko ze w/g medycznych a nie bo ja chcę
No ale przy cesarce to bolą tylko szwy potem a nie czuje się tego uczucia rozerwania. Nie wyobrażam sobie rodzić siłami natury mieć rozerwane krocze i tak kilka godzin.O.o Prędzej bym zemdlała i po porodzie. Jak mozna rodzić bez znieczulenia ?
37 2014-08-01 23:05:54 Ostatnio edytowany przez lena812 (2014-08-01 23:08:11)
No ale przy cesarce to bolą tylko szwy potem a nie czuje się tego uczucia rozerwania. Nie wyobrażam sobie rodzić siłami natury mieć rozerwane krocze i tak kilka godzin.O.o Prędzej bym zemdlała i po porodzie. Jak mozna rodzić bez znieczulenia ?
normalnie,to nic strasznego
rozerwanie,jakie rozerwanie? zdarza się jak za szybko przesz,jak nie ma jeszcze 10 cm rozwarcia
ja rodziłam ogólnie jakieś 11 godzin pierwsze i jakieś 7 godzin drugie
tyle że poród nie liczy się od rozpoczecia bóli a od momentu kiedy cię na porodówke przyjmą,albo od pierwszego skurczu,lub odejscia wód,albo podania kroplówki z oxy,tak jest u mnie
tak więc prawdziwe bóle to trwały tylko ok 3-4 godzin ![]()
naprawdę ból zęba jest gorszy ![]()
38 2014-08-01 23:17:39 Ostatnio edytowany przez Iceni (2014-08-01 23:30:52)
A w czym problem, że na żywca?
Ja tak rodziłam i godzinę po porodzie normalnie chodziłam a dwie godziny po byłam po prysznicu.
Oczywiście, że to boli, ale jeżeli nie ma komplikacji podczas porodu to o bólu się szybko zapomina.
naprawdę ból zęba jest gorszy
Potwierdzam! Wyrywwanie zęba przy spieprzonym znieczuleniu bolalo mnie znacznie bardziej! I chociaż wyrywanie trwało 5 minut to tego bólu nie zapomnę do końca życia.
czyli tak jak tu pisaly dwie dziewczyny po cesarce nie jest zle. poza tym mozna miec na zyczenie moja mama i bratowa po cesarce szybko doszly do siebie, teraz bratowa rodzila 4 miesiace temu i po 2 dniach bylo ok.
Sophie poród jest bolesny, ale po porodzie naturalnym szybciej dochodzi się do siebie, po cesarce masz dużą ranę, która trochę jednak się goi, boli, blizny potrafią być tkliwe przez wiele lat. Generalnie znieczulenie też ma wady i zalety, bez niego kobieta lepiej wie kiedy przeć.
a ja teraz mysle ze zdania sa podzielone i kazda kobieta wybiera co innego bo inaczej ten porod przezywa. kilka kobiet na forum zdecydowalo ze lepiej miec cesarke i kilka odwrotnie. czy ciezko dojsc do siebie po cc? moja mama powiedziala ze zdecydowanie woli cesarke bo jednak lepiej sie czula i szybciej doszla do siebie.
To zależy od organizmu i od preferencji.
Poród boli, ale ten ból naprawdę da się znieść.
Bolą tylko skurcze, samo parcie nie boli, a przynosi ulgę.
Nacięcie krocza, jeśli wykonane prawidłowo, nie boli WCALE.
Jak kobieta się czuje po CC, nie wiem, bo rodziłam naturalnie, ale szwagierka bardzo źle wspomina CC, bardzo ją bolało.
Tak samo koleżanka, której zbierała się przy szwach ropa i nie mogła się w ogóle ruszać.
Właściwie nie znam żadnej kobiety, która dobrze wspomina CC.. no może tylko koleżanka mojej mamy, która zaszła w ciążę po 11 latach starań, jest po 40-tce i urodziła bliźniaki. Ale jej już było wszystko jedno, byle urodzić.
Według mnie CC powinno być ostatecznością, w końcu to operacja.
a ktos z Was korzystal ze szkoly rodzenia? czy to w ogole jest potrzebne?
44 2014-08-02 07:49:09 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2014-08-02 07:50:13)
poród musi boleć fakt, ale nie az tak jak w Polsce gdzie jest problem z dostaniem znieczulenia, z podejściem do pacjenta, ale cóz takie realia mamy:)
potwierdzam nic mnie tak nie bolało jak zęby,:)
ja do szkoły rodzenia nie chodziłam
pierwszy porod trwal 13 godzin, a i tak polozna musiala wręcz dziecko wycisnąć kladac rece na brzuchu, bo 2 godziny nie mogla się glowka przecisnąć, dziwne ze nie miałam cesarki, ale była noc, lekarka skądinąd moja prowadzaca była na dyżurze ale sobie poszla gdzies, ale skonczylo się dobrze,dziecko było tylko niedotlenione chwile, wiem ze ja ratowali zaraz po porodzie bo nie oddychala chwile, ale potem było ok wszystko, po 2 godzinach wstałam bo spalam i pod prysznic,
z druga corka skonczylo się cesarka bo wypadla pepowina, wiec cesarka była na szybko, po 2 dniach wstałam z lozka, potem zle nie było, zresztą jak dziecko jest na swiecie cale i zdrowe to nawet ten bol można znieść
podsumowując nie chce już rodzic:) mam porównanie to najlepszy jest jednak porod naturalny, ewntulanie cesarka zaplanowana gdy sa wskazania do tego medyczne, ale to już lekarz kieruje
nie chciałam cie straszyć, widać ja miałam ciężkie porody, ale to u nas rodzinne, ze mama i siostry zawsze cos tam miały jakies trudności,
wydaje mi sie ze jak matka rodzi tak corka podobnie jesli sa tez podobne budowa ciala. to by wiele wyjasnialo
tez widze ta zaleznosc ze podobnie się ma w rodzinie, tak samo z miesiączkami jak sa długie czy boli itd
wydaje mi sie ze jak matka rodzi tak corka podobnie jesli sa tez podobne budowa ciala. to by wiele wyjasnialo
a ja bym się tym nie sugerowała
przykładowo ja z siostrą urodziłysmy sie migiem,i obie jesteśmy wcześniakami z 8 miesiąca
ja rodziłam dłużej,dzieci urodzone 3 i 1 dzień przed terminem
po za tym poczekaj aż w ciążę zajdziesz,bedziesz myslałą inaczej to raz
dwa moze byc tak że faktycznie ze wskazan zostaniesz skierowana na cc
moze byc tak że nie zdażysz dojechać do szpitala i urodzisz w domu lub samochodzie ![]()
48 2014-08-02 08:11:37 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2014-08-02 08:15:04)
nie musi być tak jak siostra czy mama, ciotka ale prawdopodobne,
a zresztą każdy poród jest inny, ja pierwsza corke urodziłam 3 tygodnie przed terminem, a druga dwa tygodnie po, w obu przypadkach był wywoływany tez porod kroplówka, z dwóch innych powodow, w pierwszym bo wody płodowe się saczyly i dostałam antybiotyk, a w drugiej ciąży bo po terminie i rozwarcie było miesiąc przed terminem na 1 cm, także ile porodow tyle historii, nawet u jednej kobiety:)
jeśli bym zaszla w 3 ciaze, choć nie planuje, nie chce już, to wolalabym jednak cesarkę
a jak z ta szkola rodzenia?
a to już ktoś kto chodził do niej musi się wypowiedziec ![]()
ja sie obeszałam bez ![]()
wydaje mi sie ze jak matka rodzi tak corka podobnie jesli sa tez podobne budowa ciala. to by wiele wyjasnialo
NIEPRAWDA ![]()
tak sie składa że moja bratowa bardzo podobna do swojej matki w sumie pod każdym względem....ją mama rodziła 26 godzin ona mojego bratanka urodziła w 2 godziny... zjadła obiadek poczuła bóle...a przed 15 dziecię było na świecie całe i zdrowe.
Tak więc Twoja teoria padła
ginekolog tez się mnie pytał jak rodzila mama i ze można się spodziewać podobnie, wiadomo ze to nie reguła
53 2014-08-02 08:47:52 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2014-08-02 08:50:37)
Nie chodziłam do szkoły rodzenia, bo mi ginekolog powiedział, że szkoda na to czasu.
Powiedział mi jeszcze, że często kobiety po szkole rodzenia podczas porodu zaczynają panikować, bo to, czego się uczyły na zajęciach b. rzadko pokrywa się z rzeczywistością.
Ogólnie poród to rzecz naturalna, kobieta wie instynktownie, co robić, nie warto ingerować w naturę, chyba, że zajdzie taka konieczność.
Pamiętam, że na początku ciąży b. bałam się porodu. Ale im bliżej rozwiązania, tym bardziej niecierpliwa byłam. Ostatnie tygodnie ciąży dają w kość, szczególnie latem, gdy jest gorąco. Gdy mi odeszły wody, żadnego strachu nie czułam, tylko niecierpliwość.
a uczylyscie sie wczesniej oddychac czy czegokolwiek?
55 2014-08-02 10:35:08 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2014-08-02 10:35:40)
a uczylyscie sie wczesniej oddychac czy czegokolwiek?
Nie. Jak wyżej napisałam, kobieta instynktownie wie, co robić.
A od mówienia, jak oddychać, jest położna. Podczas porodu.
Jedyne, co ćwiczyłam, to mięśnie kegla. Przed i po porodzie.
Ja rodziłam 3 razy. dwa razy naturalnie, raz cesarka.
Porody naturalne trwały 2godziny15min i 1godzina40minut. Po 2 godzinach byłam na nogach
Cesarka; nie wiem, bo miałam znieczulenie ogóle. Ale wstałam dopiero po paru dniach, a brzuch przestał boleć po paru miesiącach. Przez 2 tygodnie nie byłam w stanie się normalnie położyć i spałam w pozycji półsiedzącej...
Jeśli będę miała wybór, to NIGDY WIĘCEJ cesarki.... U mnie ból był nieporównywanie większy niż przy naturalnych porodach...
Sophie; nie sugeruj się ani mamą ani bratową, bo cesarka to jest operacja i tu nie ma rodzinnych predyspozycji. Możesz ją przejść prawie bezboleśnie (nie licząc szwów itd.), a możesz jej skutki odczuwać całe życie. Zawsze coś może pójść nie tak...
Dla mnie cesarka to była najgorszy koszmar....
Dziwne. Ja po ślubie bardzo chce zajść w ciążę i jak na razie to myślę jedynie o przyjemności i radości związanej z ciążą i macierzyństwem a nie zamartwianiem się czy poród będzie bolał i jakim sposobem będę rodziła... Dlatego uważam sophie, że chyba jeszcze za wcześnie dla Ciebie na myślenie o takich rzeczach jak ciąża skoro pierwsza rzecz o jakiej myślisz związanej z ciążą i dzieckiem jest BÓL porodowy...
Wiesz, ja miałam otwieraną jamę brzuszną, cięcie mam na całej linii między jajnikami. To trochę przypomina cesarkę. Jeśli bardzo boisz się bólu, to sądzę, że ból po cięciu będzie Ci bardziej przeszkadzał niż naturalne urodzenie.
58 2014-08-02 14:26:39 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2014-08-02 14:28:39)
Hmm szkoła rodzenia to taki sobie dziwny twór. Organizm kobiety sam wie co robić, mogłaś nigdy nie rodzić, to będzie pierwszy raz, a Ty i tak nagle będziesz wiedziała co robić.
Ja tak miałam jak roniłam po prostu poczułam nagle że muszę ukucnąć i przeć, a przecież nigdy tego nie robiłam i dlatego czasem i lepiej darować sobie znieczulenie, bo owszem czujesz ból, ale wiesz kiedy przeć i wszystko sprawniej idzie.
A cesarka to właśnie jak napisały Ci dziewczyny normalna operacja, niesie za sobą wiele powikłań, bez wyraźnych wskazań jest bez sensu.
prawdopodobnie lekarz tez mi powie co najlepiej zrobic
ja rozumiem niepokój Sophie. mam 30 lat, kochajacego partnera, prace i mogłabym juz mieć dziecko jeśli tylko nie bałabym sie panicznie porodu. jednak bardzo boję się zajść w ciąże i to nie dlatego, że nie chce wychowywać dziecka, a przez strach przed bólem. i każdy może sobie mówić co chce, że wytrzymam, że zapomnę, że to piękne i takie tam. jednak nie wiem czy kiedykolwiek się odważę. i jestem świadoma, że przez ten strach cierpię nie tylko ja, ale mój partner również.
Nie, tak dla jaj i własnego "widzi mi się" nie zrobią Ci cesarki.
Tu się nie zgodzę. Niedawno urodziła moja szwagierka, która poprosiła o cesarkę. Przeanalizowała plusy i minusy jednego i drugiego, a potem lekarz na jej życzenie wypisał dokument, że mają jej zrobić cesarkę. Może zależy od lekarza? Nie wiem, ale wiem, że czasami wystarczy chcieć.
Prosiaczek, ale to trochę przykre, że tak bardzo zwlekasz z dzieckiem (wiek i mozliwości fizyczne), przez cos takiego jak abstrakcyjny strach przed czymś, co u Ciebie niEkoniecznie musi objawiać się takimi mega męczarniami jak możesz od niektórych usłyszeć bądź przeczytać. Wszystko siedzi w psychice.
mysle, ze lęk przed porodem jest taki sam jak np przed pajakami niektorzy maja lub wysokoscia
Sophie, to żeś dała teraz... Jeżeli masz lęk przed porodem to nie zachodź w ciążę. Osoby chore na agorafobie czy inne schorzenie panicznie unikają takich sytuacji, nawet się z nich próbują leczyć. Strach przed porodem jest urojony, bo boicie się czegoś, czego nie doświadczyłyście a jedynie nasłuchałyście się/naczytałyście się z różnych źródeł. Przez całą ciążę będziesz umierała z nerwów i żyła w stresie, że za chwilę możesz urodzić? A może się tak przecież stać, że przedwcześniej zaczniesz rodzić i samoistnie urodzić sposobem naturalnym a nie cesarką i co wtedy?
mimo wszystko strach jest i bedzie